logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
153 online
50 809 145

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Poradnik dla żony, której mąż i teściowa mają stale wzdęcia

gruba

Poradnik dla żony, której mąż i teściowa mają stale wzdęcia, czyli 6 objawów ostrzegawczych

Bą Słar Socjecie,

Ludzie uważają, że ok, nie jest dobrze, ale żeby aż tak? Żeby było aż tak źle?

Wiadomo, że darcie faj jest kancerogenne, że robienie flaszek nie sprzyja wątrobie i psyche, ale, żeby nie móc napić się wody z kranu, ani zjeść skrzydełka w panierze?

Żeby nie ufać alopacji? Żeby nigdy nie wypić napoju dietetycznego?

Nie szczepić się przeciw grypie? Nie można było zjeść ziemniaka nawet od chłopa z bazarku? Ale żeby zaraz wyrzucać serial razem z telewizorem? Nie kupować gazet, tylko czytać w necie podejrzane strony?

Ludzie czymś skuszeni trafiają na mojego, czy podobne blogi i uciekają w popłochu. Nie chcą się godzić na ten szajbnięty świat. W którym stroni się od ciągłego pierdzenia. To tamten wydaje im się jedynie słuszny, choć z pewnymi wadami.

Jednak owszem zgadzam się, faktycznie świat, który dobrze znają i, który wydaje im się znacznie przyjaźniejszy, bo z serialem i frytkami, gwarantuje im coś.

Yyy …. tak.

Mianowicie ciągłe wzdęcia 

Ale w rzeczywistości, czy ludzie mogą ignorować zwykłe wzdęcia?

Oczywiście, gdybyśmy musieli przejmować się każdym wzdęciem nie byłoby fajnie. Bowiem panuje jakaś epidemia wzdęć. Ludzi wzdyma na każdym kroku i każdego dnia. 

Jedzą dziwny prowiant, do tego w nieodpowiednim zestawieniu i kolejności, a potem stąpają po ziemi, a raczej odbijają się jak piłki do gimnastyki wyrównawczej.

Wzdęcia wzbudzają ogólne przyzwolenie, a nawet wesołość, szczególnie przy puszczaniu bąków na filmach stricte dla Afroamerykanów. Zauważyłam, że to szczególny rodzaj kinematografii i doprawdy nie wiem kto oprócz mnie ma chęć coś takiego oglądać.

Wracając zaś do wzdęć, to ich przyczyny wahają się od łagodnych, do znacznie bardziej uciążliwych, takich jak nietolerancja laktozy, czy bardzo poważnych diagnoz takich jak rak.

Tylko skąd masz wiedzieć jakiego typu masz wzdęcia, czy są to wzdęcia owszem uciążliwe, ale nie wymagające natychmiastowej pomocy lekarza, czy są znakiem czegoś bardzo dokuczliwego i groźnego?

Gdy jesteś poważnie wzdęty, a te objawy spowodowane są przez stan chorobowy wymagający natychmiastowej pomocy medycznej, to na jakie znaki ostrzegawcze i objawy musisz zwrócić uwagę?

Podaję 6 objawów ostrzegawczych, które mogą towarzyszyć poważnym w skutki zdrowotne wzdęciom

Oto one.

1.
Wzdęcia i utrata masy ciała
 

Utrata masy ciała jest jednym z głównych znaków ostrzegawczych przy poważnych wzdęciach. Jeśli zaczynasz tracić na wadze kilka kilogramów, a nie zmieniłeś swojej diety, ani nie wprowadziłeś nowej aktywności fizycznej, szczególnie, gdy utrata masy ciała wynosi 10%, lub więcej powinieneś zaniepokoić się taką sytuacją.

Utrata masy ciała może być spowodowana przez uciskanie jelit przez guzy, co powoduje, że czujesz się syty i najedzony po niewielkiej ilości jedzenia. Guzy mogą również wydzielać substancje, które tłumią apetyt.

2.
Wzdęcia i wodobrzusze 

Wodobrzusze stanowi nieprawidłowe nagromadzenie płynu w jamie brzusznej lub miednicy i może powodować wzdęcia, przyrost masy ciała i szybko rosnącą talię.

Wodobrzusze jest zwykle spowodowane chorobami wątroby, ale też w 10% może być spowodowane nowotworem, jako głównym winowajcą.

Duże wodobrzusze może wyglądać, a także można się czuć jakby się było w kilkumiesięcznej ciąży.

3.
Wzdęcia i żólte oczy i skóra

Połączenie wzdęć i żółtaczki, która sprawia, że oczy i skóra robią się żółte, może być objawem raka, który rozprzestrzenił się do wątroby.

Choć może również wystąpić z bardziej łagodnych postaciach choroby wątroby, takich jak zapalenie wątroby.

4.
Wzdęcia i silne bóle brzucha

Silne bóle brzucha i wzdęcia, które pojawiają się nagle, zwłaszcza, jeśli masz również nudności i wymioty, mogą być objawem niedrożności jelit, lub nowotworu naciskającego na jelita.

Natychmiastowa pomoc lekarska jest niezbędna, aby uniknąć powikłań, takich jak perforacja jelita, które może być śmiertelne.

5.
Wzdęcia i krew w stolc

Krew w stolcu, krwawienie z pochwy pomiędzy okresami, lub po menopauzie może być związane z poważnymi wzdęciami.

Na szczęście najczęstsze przyczyny tych objawów to hemoroidy, nieregularne cykle miesiączkowe, mięśniaki, czy zanik endometrium, nie są najbardziej poważne, ale krwawienia powinny być zawsze oceniane, ponieważ mogą być objawem raka, szczególnie jelita grubego lub raka macicy.

6.
Wzdęcia i gorączka

Gorączka, która towarzyszy wzdęciom występuje zazwyczaj z powodu zakażenia lub zapalenia.

Jeśli jest również podwyższona liczba krwinek białych we krwi, zakażenie musi być natychmiast zażegnane, w szczególności, gdy ma swoje źródło w narządach miednicy mniejszej, pęcherzu, czy żołądkowo- jelitowych.

Dobrą wiadomością jest to, że większość osób z wzdęciami nie ma raka, infekcji, ani stanu zapalnego, tylko jest na normalnej diecie w swoim normalnym przyjaznym świecie.

Jednak generalnie nigdy nie można wzdęć ignorować

Artykuł napisałam robiąc ogromny skrót i celowo omijając dokładną analizę wielu raków (jelito grube, jajnik, trzustka, żołądek, macica) i chorób typu zapalenie uchyłka, wątroby, zapalenie narządów miednicy mniejszej, czy chlamydię powiązanych z objawami wzdęć, a więc napisałam na podstawie opracowania bardzo znanej z Dr Oz Show, nowojorskiej doktor medycyny, docent Robynne Chutkan, autorki niedawno wydanej książki Gutbliss.

Cokolwiek nie powiedzieć wzdęcia towarzyszą ludziom po tej i po tamtej stronie barykady.

O ile barykadą można nazwać niewidzialną przegrodę pomiędzy światem normalnym, który wzdęcia akceptuje z pokorą, bo nie zna życia bez wzdęć i wyrzutków, szajbusów, świrów, którzy się z wzdęciami nie godzą.

Tylko chcą wklęśnięci przemierzać świat bez popierdywania i stepowania. Stepować chcą.

owocek Ludziom
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Jak pozbyć się opony w pasie wraz z szybkim detoksem wątroby

Naturalne oczyszczanie wątroby

Czy jedząc dużo blonnika szkodzę swoim jelitom i co to sa uchyłki?

Spirulina i rak trzustki

Czy dieta bezglutenowa robi cuda?

(Visited 8 390 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. kacha 14 października 2014 o 21:18

    hah, dokładnie! już jestem po drugiej stronie barykady. Tej pachnącej zieleniną i owocami 🙂 Najpierw wyeliminowałam laktozę, teraz gluten 🙂 Koniec z wielkim gastro-ciążowym brzuchem – dzieki Pepsi eljot za sprowadzenie mnie na właściwą drogę 🙂

    1. pepsieliot 14 października 2014 o 21:31

      Kacha hej 🙂

  2. Julia 14 października 2014 o 21:45

    To prawda, zgadzam się…walczę z nimi. Kolejno eliminuję z jedzenia te rzeczy, które mi szkodzą jak i jedzenie w wielu restauracjach. Im więcej jem owocków i warzyw tym mój brzuszek ma mniej szkody i czuje się lepiej! Hej!

    1. pepsieliot 14 października 2014 o 22:35

      Julio cieszę się 🙂

  3. AS 14 października 2014 o 22:46
  4. Niki 15 października 2014 o 11:28

    O. Znów przedwczoraj pomyślałam „a może Pepsi napisałaby o wzdęciach” bo mi balonik urósł… do tego czasu już się zmniejszył do normalnych rozmiarów. Bo odkryłam przyczynę.

    To było tak. Początkiem tego roku myślałam, że jestem na zupełnie normalnej służącej mi diecie. Ale zaczęło mnie uwierać, zaczęłam dramatycznie gazować – gorące cuchnące gazy, ożeż jak z wulkanu, tyle że żadna maź się nie wylewała. Śmiesznie brzmi, ale producentowi gazów nie jest wcale do śmiechu, kiedy je wdycha 😉 Od kwietnia zmieniłam dietkę na bezglutenkę, bez nabiału laktozowego i bez(nisko)cukrową (owoce się nie liczą, są dobrem).
    Wzdęcia i nadmierne gazowanie ustało natychmiast. Zaczęłam jeść sporo surowych warzyw i owoców (w tej proporcji, tak sobie obmyśliłam, bo warzywa są alkalizujące, a owoce nie wszystkie, nie zawsze) od rana kiedy surowe trawię idealnie, odkryłam, że późnym popołudniem już surowe trochę mnie obciążają, więc jadam coś gotowanego, lżej jak w pysk strzelił, lżej, ale to sprawa indywidualna. Od kwietnia jadłam też surową cebulę i czosnek (często, ale teraz tylko do połowy dnia), czego wcześniej nie dałam rady na surowo i było spokojnie po zjedzeniu ich oraz przez cały dzień, całe lato je pogryzałam. Nadal nie wiem jak reaguję na jajka (bo jem czasem) czy to reakcja była na coś innego.

    W ostatnich dniach znowu twardy balonik i gorące gazowanie jak z wulkanu. Bezglutenka&co w toku, więc okej, choć gdy czasami coś nieświadomie zjadłam z wkładką glutenową (ludzie karmiący okazjonalnie/ świątecznie czasami bywają kłamczuszkami…!) i już się zaczynały sensacje. Ale otóż winowajca – surowa cebula i czosnek, znowu. Odstawiłam, lekkość powróciła.

    Sorki za „momenty” 😉 człowiek się uzewnętrznia, musi mieć na uwadze utratę szacunku, godności… 😉

  5. Niki 15 października 2014 o 11:41

    Aaaa a mówi się powszechnie, utwierdza się ludzkość po tamtej stronie barykady, ludzi żywiących się tradycyjnie, czyli różnymi preparatami przemysłowymi, ze to surowe warzywa są tak ciężkie do strawienia, że długo leżakują w żołądku i tam długo gniją. Przy moim codziennym zrzucie ciężkiego ładunku, ja tego nie zauważam, nie wiem o czym oni mówią, to się nie zdarza. Nawet chwilowo przerwałam spożywanie lnu (1 m-czna przerwa), więc tego służącego mi błonnika i śluzu osłaniającego żołądek i jelita, i co. Spoko. Po przerwie wrócę, ale już do złocistego budwigowego.

  6. Lotus 15 października 2014 o 19:36

    Niki,

    Chyba powtarzam się, ale Ty chyba na innej diecie byłaś wcześniej i nie bardzo pozytywnie za surowym.Coś odkrylaś nowego, lepszego, albo niekoniecznie poprzednia dieta Ci służyła?

    Co takiego na śniadańko wcinasz?

    Pepsi, pomoc, chcę prztytyć!!!

    1. Niki 16 października 2014 o 10:16

      Tak, Lotus, wtedy to była zwykła przemysłowa dieta. Wskoczyłam w obecną po trudnym doświadczeniu przerostu bakteryjnego (od zapalenia dziąsła) dysbiozy i bolesnych zaparć (wyrzut kamieni wielkości mojej pięści z przerwami przez kilka m-cy 1-2 razy w tygodniu) przez nie nagle dużo spadłam z wagi 8 kg ważyłam 42, byłam chudsza wizualnie, niedożywiona, niby podciągnęłam wagę do 48 kg na kaszy jęczmiennej (ale ma gluten) i gotowanych warzywach skrobiowych, probiotykiem (bioporon9) ale po roku znowu spadek wagi i pojawiły się lżejsze już zaparcia krótkotrwałe, słaba odporność ciągłe przeziębienia i infekcje gin. Po grypopodobnej zarazie w styczniu czara goryczy się przelała i wskoczyłam w obecną dietkę, ale czekałam z tym do kwietnia, musiałam się utwierdzić że dobrze zrobię itd…….
      Na beglutence właśnie chcę się podtuczyć, wyjść z niedowagi, jeśli to kwestia nieszczelnych jelit blokowała wchłanialność subst. odżywczych.
      Dawniej surowy posiłek był 1 z 4 teraz odwrotnie. Nie wiem czy utrzymam te proporcje przez chłodną jesień i zimę, zobaczymy. Po zaparciach został siwy dym, ale waga jeszcze nie jest moją stałą 50 kg. cały czas nad nią pracuję

      Śniadanie zaczynam od jakichś surowych dojrzałych owoców ze szczyptą cynamonu, w 30 min się trawią i dobre na pusty żołądek, detoksykują, po czym surowe warzywa w sałatce z awokado czasami, ze średnią porcją jagiełki/ gryczanki/ brązowego ryżu/ amarantusa/ komosy + posypka z mielonego lnu/ kokosa/ sezamu, garść orzechów namoczonych uprzednio. Dokładne, długie przeżuwanie też jest ważne, takie dobro zaspokaja mój na 3-4 godziny.

      1. Lotus 16 października 2014 o 18:49

        Niki,

        Dzięki za odpowiedź i Ty też na tym samym wozie jedziesz.
        Jeśli mogę zapytać, ile masz wzrostu i lat?
        W moim wieku i wzroście i diecie wegetriańskiej to minimum 51 kg, a ja znacznie mniej ważę.
        Też jestem na bezglutence, chociaż jedząc gluten nie mialam niedowagi, ale też inaczej się wcześniej odżywiałam.

        Warzywa jednak są mało „tuczące”, i mało kaloryczne.Co do owoców to też teraz nie za duży wybór, a cytrusy u mnie odpadają.

        Jakie owoce teraz jesz?Jesz tropikalne, banany?

        Pepsi, podpowiedz też.

        1. pepsieliot 16 października 2014 o 20:08

          tak ja bez banana to słabo

        2. Niki 16 października 2014 o 21:20

          Lotus, podobno szkoda czasu na obliczanie BMI, dla każdej osoby o różnej budowie ciała (u mnie zawsze mezomorficzna, taka mini klepsydra, teraz nieco kolumnowa ale wąska kibić pozostała) waga normalna idealna może być zupełnie inna, jestem niewysoka i nawet jakbym ważyła więcej niż BMI przewiduje to ważniejsza jest dla mnie ładna pełna sylwetka, ja już chyba nie będę się tym tak ściśle sugerować, bardziej zależy mi na masie mięśniowej, nie tłuszczowej. Wystające żeberka nie kuszą 😉

          Poza kilkoma owocami niskocukrowymi, pozostałe są wysoko- tylko je jeść, nie wiem tylko z czym je łączyć aby tuczyły (niektórzy upierają się, że owoce nie tuczą, nie wiem już) bananów już wiem że nie mogę (sprawdziłam ostatnio i źle ten test przeszłam zaśluzowało mnie), ale resztę co tylko się nawinie. Stawiam na wspomniane brązowy ryż, kasze, len, warzywa wysokoskrobiowe i inne w/w. Muszę jeść mięso i jem, choć rzadko, zwykle raz w tyg. ale wybieram indyka, gęś, łososia…
          Niełatwe to zadanie – wyzwanie – w jednej diecie połączyć kilka względem różnego zapotrzebowania…

          1. Lotus 20 października 2014 o 19:19

            Dzięki Niki, a właśnie banany kaloryczne, jednak ja nie mam dostępu do eko. Próbowałaś dobrze dojrzałe?
            Nasze sezonowe teraz to tylko jabłka i gruszki..Chyba jednak na owocach nie pojedzie się.

            Dlaczego musisz jeść mięso?

  7. Lotus 15 października 2014 o 19:38

    Apropo, co z fermentowaną strawą? Ktoś zajada?

    1. pepsieliot 15 października 2014 o 20:14

      Ja jem miso, kapustę kiszoną, sos tamari, natto jak mam ochotę na trochę hardcoru i ogórki kiszone, ale coś mnie w tym roku mniej ciągnie do kiszonek

    2. fanta zja 16 października 2014 o 11:19

      Ja kiszę buraki. Taki zakwas buraczany najsmaczniejszy w świecie.
      Z kiszonek kupuję ogórki i kapustę w zdrowej żywności, bo w zwykłych sklepach tylko kwaszone; miso też jem i jak jest w zasięgu od święta natto. Czy ktoś wie gdzie można kupić normalną kiszoną kapustę lub ogórki (jak kiedyś) w przystępnej cenie ?

      1. pepsieliot 16 października 2014 o 13:24

        Oj barszczyk z buraków, żeby mi się tylko chciało cokolwiek czynić w kuchni, ten witarianizm totalnie mnie rozleniwił, nie jestem już ciepłą laseczką z kuchni, w sumie szkoda, jestem teraz potworem blogowym , G. z pewnością dostrzega tę metamorfozę, ale jest bardzo kulturalnym chłopakiem, więc się tylko uśmiecha jak dżiokonda

        1. fanta zja 16 października 2014 o 18:42

          Twoje dania i tak są apetyczne nawet w ich najbardziej ascetycznej formie. Takie najlepsze. Na barszczyk zapraszam do mnie na Podlasie 🙂

      2. Niki 16 października 2014 o 13:53

        Normalne kiszone też są sklepach, ale w mega marketach racja królują kwaszone, ja kupuję w zwykłym małym sklepiku osiedlowym i nawet producent lokalny zapewnia, że bez konserwantów, no jedynie konserwująca sól i kapusta z krótkim terminem, czy faktycznie jest kiszona rozpoznaję po tym, że sok i sama kapusta działa na mnie wybitnie, kiedyś przez nieuwagę kupiłam kwaszoną i działania nie było, lekkiego rauszu po wypiciu soku też nie było. Mnie też trochę nie chce się robić domowych bezsolnych kiszonek w dużej ilości, kiedyś się za to wezmę.
        Za to marynaty warzywne na occie jabłkowym w ilości kilku słoików w lodówce w krótkim terminie to super szybka łatwa rzecz

        1. fanta zja 16 października 2014 o 18:44

          Dziękuję Niki za info, więc jest jeszcze nadzieja 🙂 Zajrzę do mniejszych sklepików.

      3. Lotus 20 października 2014 o 19:21

        Zalazłam niedawno w sklepie eko sok z kiszonych buraków, prawie kupiłam 🙂

  8. Lotus 16 października 2014 o 18:52

    Tak, teraz dostęp do prawdziwych kiszonek to niełatwo, można popytać rolników.
    W sklepie ze zdrową żywnością ceny z kosmosu.W ogóle chciałam powiedzieć a propo, że ceny eko żywności w Polsce są zbliżone do ceny angielskiej.

  9. Aga 28 kwietnia 2017 o 09:44

    Czy moglibyście poradzić coś w kwestii wodobrzusza u pacjenta z nowotworem jelita z przerzutami do wątroby i płuc? Woda szybko narasta, ale to dopiero pierwszy stopień. Jak mu ulżyć?

    1. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2017 o 10:03

      wodobrzusze w tym wypadku świadczy o tym, że wątroba sobie nie radzi, bardzo pomocne bywają kąpiele w soli epsom wg tego przepisu: weź 1/4 filiżanki, szklanki soli epsom https://thisisbio.pl/cialo-twarz/2166-sol-epsom-siarczan-magnezu-900g-tib-254475917411.html i wiadro z ciepłą wodą, dodaj soli epsom do wody i dobrze wymieszaj, a następnie niech zanurzy stopy na 15-20 minut.
      Wodobrzusze może przeszkadzać w oddychaniu w pozycji leżącej, dlatego póki co lepiej nie spać całkiem na płask. Przy wodobrzuszu też stopy bywają obrzęknięte i ta kąpiel też pomoże, do tego sól odtruwa. Owe kąpiele niech robi albo co wieczór, albo co drugi dzień.

      Może też zastowsować nasion kozieradki – garść nasion, miska z wodą, sitko, czy płótno.Na noc namocz nasiona w misce z wodą. Rano odcedź nasiona przez sitko, a jeszcze lepiej wyciskając „sakiewkę” z płótna i należy co rano wypijać ten płyn po wymoczeniu kozieradki.

      Inna metoda, Sok z czosnku (pół łyżki) na pusty żołądek

      Herbatka imbirowa ze świeżego imbiru z odrobiną miodu

      Sok z marchwi, ale z wyciskarki ślimakowej, bo ze zwykłej sokowirówki to już właściwie nie jest sok leczący

      Sok z rzodkiewki

      No i jak zawsze genialny sok z gorzkiego melona (gorzki melon włąściwie tylko w Wawie do dostania) – pomaga przy raku trzustki

      rak jelita:
      Oraz generalnie wskazana jest kuracja Liposomalami: Liposomal C, Liposomal Kurkuminy, Liposomal Koenzym Q10, Liposomal D3+K2 – https://thisisbio.pl/113_tib-liposomal

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze