logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
164 online
51 009 212
witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TWOJA WITAMINA C 1000+ TIB O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Co wisi w powietrzu w Twoim domu i jak je oczyścić?

powietrze,pepsi eliot, this is bio

Co wisi w powietrzu w Twoim domu i jak je oczyścić?

Wiesz, że powietrze w Twoim domu może być zanieczyszczone bardziej niż po zewnętrznej stronie okna?

Brudki w kątach, mikroskopijne bakterie na tapczanie (czterech Rabczan usiadło na tapczan), chemikalia wszelkiej maści, nieekologiczne płyny do sprzątania (szczególnie perfumowane, sztuczne płyny do płukania tkanin), ognioodporne chemikalia w materacach, formaldehyd z piecyków gazowych, worków na śmieciory, toksyny, zanieczyszczenia, które przynosisz ze spaceru, impulsy elektromagnetyczne z Twojego telefonu i wi-fi.

Mówi się, że „coś wisi w powietrzu” i że „atmosfera jest ciężka”. Powietrze jest nośnikiem energii, dzięki powietrzu oddychasz głęboko kiedy się zerujesz, w powietrzu czuć, że coś jest nie tak, albo powietrze jest tak lekkie i rześkie, że chce się żyć. To ważne, żeby w miejscu, w którym funkcjonujesz, śpisz, jesz, czujesz się bezpiecznie i generalnie przeżywasz lajfik, powietrze było czyste.

Jest kilka prostych i naturalnych sposobów, żeby sobie z tym poradzić

 

TU KUPISZ bardzo dobrą CHLORELLĘ
100% ORGANIC This is Bio

1. Świeczki z pszczelego wosku

Standardowe świeczki z parafiną mają w sobie pochodne ropy naftowej i mogą uwalniać różne nieprzyjemne chemikalia do powietrza w Twoim pałacu. Nic przyjemnego.

Świece z czystego pszczelego wosku palą się bez niemal żadnego dymu i zapachu, a przy okazji oczyszczają powietrze wypuszczając „negatywne jony”, które łączą się z toksynami i pomagają usunąć je z atmosfery.

Jeśli ktoś z domowników ma astmę albo alergię, gud nius. Te świeczki usuwają z powietrza alergeny takie jak kurz i resztki naskórka.

Do tego wystarczają na dłużej niż te z parafiny.

powietrze, swieca,mnisi,pepsi eliot, this si bio

2. Lampy solne

Lampy solne to kolejny naturalny sposób żeby wyczyścić powietrze. Robi się je (lampy, nie powietrze:) z kryształów soli himalajskiej.

Ich światło jest bardzo relaksujące – delikatne i pomarańczowe. Lampka postawiona przy wyrku w sypialni nie zaburza hormonów snu, tak jak robi to fluorescencyjne i niebieskie światło.

Jeśli chodzi o jej magiczne zdolności oczyszczające, działa właściwie tak jak woskowe świece, tyle że z większą intensywnością – lampka wypuszcza negatywne jony, które pomagają oczyścić powietrze.

3. Rośliny

Bambus

Palmy bambusowe są super efektywne przy usuwaniu z powietrza zanieczyszczeń takich jak formaldehyd i benzeny. Pomagają też utrzymać odpowiedni stopień wilgotności powietrza, co przydaje się szczególnie zimą, kiedy ciepełko z grzejników wysusza powietrze.

Fikus

Potrafi urosnąć bardzo duży. Ma rozłożyste liście, które filtrują powietrze. Fikus jest niesamowicie odporny i potrafi funkcjonować nawet w bardzo trudnych warunkach.

Bluszcz irlandzki

Najczęściej widuje się go porastającego tarasy i ściany domów, jednak sprawdza się świetnie także we wnętrzach, w których oczyszcza powietrze z formaldehydów.

Bluszcz potrzebuje dużo światła żeby pokazać cały swój urok, ale radzi sobie dobrze też w niskich temperaturach i ciemności. Łatwo przystosowuje się do środowiska i oplata każdą powierzchnię, o ile da mu się na to szansę.

Paprotki

Paproć nawilża powietrze i usuwa zanieczyszczenia. Pamiętaj tylko żeby regularnie ją podlewać, bo uschnie.

Daktylowiec niski

Uwielbiasz lato i chcesz żeby znowu były wakacje? Ta mała palma daje namiastkę tropików, a przy okazji usuwa z powietrza ksylen, który jest rozpuszczalnikiem zawartym m.in. w farbach do ścian.

Aloes

Bardziej znany ze swoich innych prozdrowotnych aktywności, w nocy uwalnia specjalną moc i zmienia dwutlenek węgla w tlen z mocą pompy maszynowej yyy… no może nie dosłownie. Niemniej, warto trzymać go w sypialni.

Lawenda

Ten fioletowy niepozorny kwiat obniża poziom dwutlenku węgla w powietrzu

Filodendron

Poza figlarną nazwą, filodendrony są super wytrzymałe (ten kwiat wybaczy Ci gdy zbyt długo nie będziesz go podlewać) i doskonale filtrują powietrze w domu.


Zrób coś kochanie, żeby już niedługo odetchnąć pełną piersią w swoim mieszkaniu?

Źródła: 12

Owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

(Visited 4 583 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Sara 27 kwietnia 2017 o 16:28

    A co sądzisz Pepsi o jonizatorach powietrza?

    1. Pepsi Eliot 27 kwietnia 2017 o 16:39

      naturalne, sadzawki, wodospady, ale nie jakieś elektryczne

  2. Elisabeth 27 kwietnia 2017 o 16:31

    Dziekuje za bardzo przydatny wpis! Uwielbiam kwiaty lecz do tej pory nie mialam pojecia, ze jest az tyle pozytecznych dla naszego zdrowia kwiatów. Serdecznie pozdrawiam!

  3. Andi 27 kwietnia 2017 o 19:47

    A co myślisz na temat Palo Santo lub biała szałwia ?

  4. Ola 27 kwietnia 2017 o 21:22

    już kupiłam pszczele tealighty!!! danke szyn
    ja jeszcze mam skrzydłokwiata 🙂

  5. Melasa 27 kwietnia 2017 o 22:55

    Witam wiosennie.
    Pepsi,przepraszam,ze wciskam się tu nie w temacie.Potrzebuje pilnej odpowiedzi.i liczę na wyrozumiałość.
    Osoba jako dziecko była chuda,nie miała ,żadnych innych objawów choroby,W wieku 20lat poczuła się żle,tj bóle brzucha,głowy,pieczenie w gardle,po czym okazało się że ma nietolerancje białka,pszenicy,
    Po odstawieniu tych produktów było dobrze tylko chwile,teraz musi eliminować coraz więcej ,odżywia się zdrowo,nie pije alkoholu,mimo tego objawy się nasilają.
    co to oznacza?pod jakim kątem zrobić badania?
    Dodam ze z pasożytów jest oczyszczony,przyjmuje w kropelkach wit d3,k2mk7,wit b12,magnez, wit c,itp{kupuję od ciebie
    ],miał wlewy witaminowe żeby go wzmocnic,ma małą wchłanialność.
    Bardzo cię proszę o twoją opinię.nie chce chodzić od lekarza do lekarza,chce zdiagnozować się i poznać przyczynę.

    1. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 09:43

      Dodam ze z pasożytów jest oczyszczony,”

      Skąd pewność?

      ”teraz musi eliminować coraz więcej ‚
      Kto tak zalecił?

      Znajdźcie przyczynę, nie jest nią na pewno nietolerancja pokarmowa, ale coś co ją powoduje!

  6. Joanns 27 kwietnia 2017 o 23:04

    Skad rabczanie na tapczanie i to w liczbie czterech?

    1. Pepsi Eliot 28 kwietnia 2017 o 09:25

      po prostu usiedli chłopaki :))

      1. Tysia 28 kwietnia 2017 o 11:13

        😀

  7. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 06:02

    dracena wonna, dracena obrzeżona i dracena Sandera

    Storczyk Dendrobium

  8. Jola 28 kwietnia 2017 o 10:10

    Zmagam sie od dwóch miesięcy z ciągłym, bezproduktywnym, suchym odlaslywaniem syna. Dziecko zostało zbombardowane już całą dostępną chemią w tym antybiotyk i mała zmora nie chce na złość lekarzowi przestać pipcze to dziś kupie takie świeczki, podbial z tymiankiem i oglosze klęskę medycyny. Sobie zatyczki do uszu a syn niech kaszle i chrzaka ile zapragnie, poddaje się.

  9. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 11:20

    Dziecko zostało zbombardowane już całą dostępną chemią w tym antybiotyk”

    A przyczyna dalej tkwi w płucach i oskrzelach, może dojść grzybica teraz.
    Skorzystaj z nowych metod diagnostycznych i leczniczych.

    1. Bugi 30 kwietnia 2017 o 18:48

      Moje dziecko mialo w kwetniu juz trzy razy angine, przy ostatniej lekarze sie poddali, wiec poszlam na wojne z angina i lecze go naturalnymi srodkami plus wzmacnianie energetyki zdrowia. Choroba zaczela sie wycofywac, za co dziekuje bez przerwy wszelkim energiom wszechswiata 🙂

      1. grzegorzadam 30 kwietnia 2017 o 19:31

        Bo naturalnymi metodami leczysz, dotykając przyczyny,
        a aptecznie maskujesz objawy.
        Naturalnie trwa dłużej, choc nie zawsze.

    2. Jola 18 maja 2017 o 07:32

      Grzegorz jakie metody masz na mysli? Pytam bo jest coraz gorzej….

  10. Yeshka 28 kwietnia 2017 o 12:01

    Od roku mam właśnie przy łóżku lampę solną i codziennie przed snem ją odpalam zamiast światła górnego. Wydaje mi się, że dzięki temu szybciej się wyciszam, ale innych zmian poza tym nie zauważam raczej.

  11. edytaa 29 kwietnia 2017 o 21:34

    Dzieki Kochana za ten wpis. Ze sprzataniem mam ogromny problem, kiedys o tym juz pisalam.
    Dzisiaj odszedl nasz kochany pies. Byl z nami 15 lat i nigdy go nie zapomne!
    Pepsi droga, jak pogodzic sie ze smiercia?

    1. Pepsi Eliot 29 kwietnia 2017 o 23:48

      jak się nie godzisz, to się nie gódź.Nie można się oszukiwać. Po prostu wejdź w smutek, aż on sam odpadnie.

  12. marchewkowa 2 maja 2017 o 19:56

    Droga Pepsi a co radziłabyś na grzyba? Jest na ścianie-taki czarny paskudny (mimo że często próbowałam go wyplenić różnymi środkami i naturalnymi i chemicznymi -niestety , on ciągle wraca) oraz w kątach przy oknie oraz (tam chyba najwięcej go) w wnętrzu szaf-w sensie dolne półki szuflady itd. nie mozna tam nic kłaść -zawsze pleśnieje wszystko. Nawet w szafach gdzie są wieszaki wiszące a dlużej się nie powyjmuje i nie przepierze -też zjawia sie pleśn na sciankach szafy oraz ubraniach. Moj dom nie posiada izolacji od wilgoci chyba , i stoi na bardzo wilgotnym terenie, (ostatnio jeszcze wysiadł piec CO i jest zimno) Ja ciągle choruję (i tak choruję od zawsze-pisałam juz wczesniej kiedyś do Ciebie pytając jak temu zaradzić, -mam bardzo bardzo obniżoną odporność, bez przerwy rozkladają mnie infekcje, kiedyś częste zap płuc oskrzeli, ciągłe anginy grypy, zap zatok, potem po wycince migdałów również nerek kości itd (przez chwilę dało to poprawę-bo zdiagnozowano też akurat zapalenie wsierdzia i przeleczono porządnymi antyb-peni krystaliczną dożylna w solidnych dawkach przez kilka m-cy-powiem szczerze ta kuracja mnie przywróciła do życia, bo wczesniej czułam się już jak trup, nie bylam w stanie wejsc po schodach, wrócić ze szkoły, byłam tak wyczerpana że w myślach zaczynałam blagać o smierc-nikt nie wiedzial wtedy co mi jest. Po tamtej terapii poczulam sie jak nowonarodzona, duży przypływ sił, koniec codziennych stanow podgorączkowych, paskudnego samopoczucia i ciąglych bólow kości i stawow. Taki raj przez kilka tyg po tej kuracji a potem zaczęlo sie na nowo -w dwojnasób. Już nie gorączkowałam wcale, ale infekcje byly dużo gorsze, dłuższe, bylam coraz bardziej osłabiona. Próbowałam roznych naturalnych metod, roznych supli, ziół , hartowania i przeroznych rzeczy-wszystko bez efektu, za każdym razem konczylo sie na antybiotyku bo nic innego nie pomagalo-gdy sie zapieralam , to potem moj stan byl tak kiepski że lądowałam często w szpitalu z różnymi powikłaniami septycznymi-z zap opon włącznie i ponownie zap mięsnia serca.
    Lata męczarni, w końcu wyslano mnie do immunologa (pierwszy motał się i motał, że niedobory immunologiczne ale niewiadome etiologii i takie tam pitu, drugi zdiagnozował że ich przyczyna jest to że ”coś mnie zżera” jak się wyraził, jakieś bakterie które osiedliły się na stałe i rozpełzy po całym organizmie, zdiagnozował uogolnioną przewlekłą infekcję atypową -mdz in chlamydie, mykoplazmy i inne jakies (też i typowe-bo wczesniej z posiewow czy wymazow wychodziły najczesciej lekooporne (czesto oporne na wszystkie wymienione w antybiogramie leki) bakterie -mdz in klebsiella, proteus, citrobacter , pseudomonas aer,MRSA, paciorkowce i różne inne których nazw nie pamiętam-w każdym razie zaczął leczyć mnie antybiotykoterapią ciągłą (czyli bez dnia przerwy aby nieco wyplenić te rzeczy) Nie dalo to skutku (nawet na jego antybiotykach lapałam silne ropne zapalenia zatok, takie że tracilam przytomnosć, i znow wyratowywano mnie z ich w szpitalu dożylnymi cefalosporynami (o dziwo ten typ antybiotyku jeszcze daje i zawsze dawał mi największy skutek-nie wiem czy to coś powie ta info czy nie) No w każdym razie, po jego nieudanej paroletniej kuracji, dorarlm do zakaznika, gdziedostałam dgn że to neuroborelioza przewlekła (wrodzona -hm) i znow antybiotykoterapia (wraz z dietą suplemetami ziolami itd) . Na kroplowkach biotraxonu 2 mies -mega poprawa, pierwszy raz chyba w calym swoim zyciu a przynajmniej juz od wielu wielu lat przez ktore zdychalam z wyczerpania, wreszcie mialam silę iśc n spacer, ba nawet lekko biegać, pracować w domu, wykonyac swoje obowiązki-no cud miod. Do chwili odstawienia . Potem zaliczylam takiego zgona że szok, znow zlądowałam w szpitalu, znow ropne ciężkie zakażenie. zwątpiłam więc w tę kurację i w tę diagnozę, przerwałam ją. Potem jednak znow do niej wrocilam bo czułam sie coraz gorzej a innego swiatelka ani alternatywy nie było. więc pani dr dalej leczyla -terapią zlozoną z kilku antybotykow. Bylo zle ale chyba minimalnie leiej niż przed calą tą terapią. więc ciągnęlam. Potem tak sie zlozylo ze zostalam ukąszona przez -coś, nie wiem co ale byl rumien, a po pewnym czsie nastąpila paromiesięczna bezsennosc a nastepnie halucynacje, drętwienia konczyn i rozne inne rzeczy.zeby dobic do celu i nie rozwlekać za mocno-jestem na obecną chwilę po dlugiej terapii na BB -zakonczonej brakiem sukcesu. Mam przepotworne bóle głowy i karku (tzn mam mega czeste infekcje zatok, tk jak wczesniej, i przy każdej wlasnie wlączają się te makabryczne bóle) teraz np mam grypę -zalapałam od matki chyba, bo mama wczesniej przez ponad tydzien grypowala mocno, ale u niej to calkiem inaczej przebiega, nie ma tak silnych bólów, tylko byla mega slaba, położyło ją na placek, silny taki gotujący się ”gruzliczy”mokry kaszel (prawde mowiąc tak na ucho to biorąc to myślę że ma zajete oskrzela albo pluca, ale nie zgadza sie na wiz u lekarza więc ..) Mama moja ma 80 lat ale bardzo dobrze dzialający uklad odpornosciowy(na szczescie) i rzadko choruje na infekcje, jak juz ją zlapie to pomęczy pomęczy ale przewaznie mija samo, podaję jej zioła różne i przechodzi. Jednak teraz jest ona swieżo po operacji ginekologicznej oraz po pobycie na oddz neurologicznym (po op miala tez silne bóle glowy i podejrzewano zap opon, położono ją na odzdzial i dawano dożylny antybiotyk) I tutaj też mialabym pytanie do Ciebie- o ile wiesz co mozna zrobic na to. Otoż w trakcie pobytu tam (czyli jakiś tydzien po operacji podszycia macicy i pęcherza ktory wypadal) zaczęly jej schodzić bardzo cuchnące skrzepy. Zapach byl naprawdę bardzo odrażający, tak silny że cale pomieszczenie było napełnione odorem, gdy wrocila do domu nie dalo sie przebywać w jednym pomieszczeniu-taki smród. Kazano jej zazywac jeszcze przez kolejny tydzien zinat-jako kontynuacje dozylnego abx, oraz dano skierowanie z powrotem na oddzial ginekologiczny (oraz wewnętrny gdy zarazem wykryto w usg guz w pęcherzyku żółciowym). Matka pojechala na ten oddzial, jednak po zbadaniu odeslano ją z zleceniem tylko dalszego brania tego antybityku i kontroli za kilka dni. (a z pęcherzykiem zapisano jej termin operacji-chciano wykonc ją od razy,w tym samym tyg ale mama nie zgodzila sie wiec zapisano ją na 10 maja teraz, czyli za parę dni. Tymczasem mama jest nie dość że obecnie bardzo chora-w sensie ma grypę, kaszle mocno, dusi się, czasem w nocy tak kaszle że na koniec wymiotuje, to też schodzą jej nadal te ciemne skrzepy-zapach nie jest juz tak paskudny jak byl (podawalam jej dużo ziół oczyszczających i robila podmywania ziolami) -jednak nadal to jest. I tu pytanie Pepsi-co robić? Czy powinna poddać sie tej operacji teraz? Czy może przesunąć termin? a może znasz jakiś sposb na likwidację tego guza? Robie jej zielone soki z pokrzyw i mniszka-takie jak i sobie ale nie wiem czy to coś da? Ona pół życia chodzila z kamieniami na woreczku, nie dawaly jej problemow, czy może zrezygnowac calkiem z chirurgiicznej interwencji a dzialać alternatywnie? ale jak? Czym? I czym zlikwidować jej ten kaszel? Podaję jej babkę, macierzanke tymianek.

    Teraz wracając jeszcze do mnie-teraz jak mam tą grypę, to mam tak silne bóle głowy (w sumie boli mnie cale cialo, wszystkie kości itd, ale ból głowy jest potwornością, rozsadza baniak, w nocy mowy nie ma o spaniu) wcieram olejki eteryczne i robie inhalcje ale nie czuje zeby to cos dawalo. Najbardziej boli z tylu -potylica, kark no i przod-szczeki czolo.

    I wracając do pytania pierwotnego-jak pozbyć sie grzyba z mieszkania i czy może on miec wpływ na stan zdrowia?

    Udzielałas mi już kiedyś porady (odnośnie brzucha) pisałaś wtedy że Twoim zdaniem mogę mieć pasożyty na calej dlugosci przew pokarm, i zalecalas zastosowac malymi krokami wskazowki Bołotowa. Niestety nie bardzo wiem co dokladnie zrobic, bo wyczytalam tylko o kwasach Bolotowa i nastawilam taki kwas, ale popsul mi sie. Narazie piję więc zwykle kiszonki i robione domowo mleko. Na więcej nie mam sil bo jestem mega oslabiona i wyczerpana, i z trudem wykonuje jakies podstawowe czynnosci -takie jak osobista toaleta czy przygotowanie soku lub zblendowanej na szybko zieleniny tak by cokolwiek zjesc. Nie mam sil obecnie na więcej. (poza tym nie za bardzo wiem jaki cel mają te kwasy na ziolach, po prostu nie wychodzi mi to 🙁

    Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam.

    1. Pepsi Eliot 2 maja 2017 o 20:58

      roztwór z olejku oregano i wody, do spraya i spryskuj grzyba

    2. grzegorzadam 2 maja 2017 o 23:36

      I wracając do pytania pierwotnego-jak pozbyć sie grzyba z mieszkania i czy może on miec wpływ na stan zdrowia?”

      Bezpośredni.
      Można stosować mocny perhydrol na ściany, ale nie ma gwarancji.
      Myśl o zmianie mieszkania, poważnie.
      Szkoda zdrowia i życia.

  13. Aleksandra 5 maja 2017 o 14:51

    U mnie niestety naturalne sposoby nie przynosiły rezultatu. Dostaliśmy dom po mojej babci i ona mocno o niego nie dbała, opalała tylko jedno pomieszczenie, w którym siedziała i w innych przez to pojawił się grzyb i inne bakterie niewidoczne gołym okiem. Dlatego nawet nie myśleliśmy, by działać na to zwykłymi sposobami. Korzystaliśmy z usług Dry-Home. Oni mieli specjalistyczny sprzęt do tego. Dom został odgrzybiony i nawet jak się do niego teraz wchodzi to już inny zapach jest. A po takich naturalnych sposobach ten grzyb mógłby się odnowić, a to tak średnio dobrze szczególnie, że spodziewamy się dziecka.

    1. grzegorzadam 5 maja 2017 o 18:33

      Czyli tlen skuteczny przy odgrzybianiu.
      Żeby jeszcze lekarze chcieli o tym wiedzieć.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze