logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
174 online
50 758 637

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Pozbądź się naturalnie wszystkich pasożytów i oddal na zawsze widmo lupusa

rp_999.jpg

Pozbądź się naturalnie wszystkich pasożytów i oddal na zawsze widmo lupusa

TU KUPISZ wielce wypasiony Greens & Fruits TiB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców i ziół

TU KUPISZ wielce wypasiony Greens & Fruits TiB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców i ziół

Centralnie jesteśmy zapasożytowieni. To jest nowa epidemia?

Raczej nie, tyle, że się o tym tyle nie nawijało wrzeciona. Nie wiem, czy lekarze faktycznie są dobrze przeszkoleni, żeby leczyć nas z pasożytów. Na pewno wtedy, gdy już gołą gałką widać, że są pasożyty, czyli gdy mamy do czynienia ze szczególnie strasznymi przypadkami, będą się miotać ze swoimi grubymi, skrobanymi drobnym maczkiem ściągami, które produkuje dla nich farmacja.

Nie mam nic przeciwko opasłym tomiszczom, wiedza, jak to wiedza, jednak zawsze robi mi się trochę słabo, gdy dochtore wyciąga tę swoją przepastną ściągawę, gdy mu się zwykłe standardy wyczerpią.

Wracając do naszych pasożytów, to jest duże prawdopodobieństwo, że je mamy, dlatego zaleca się czyszczenie cielsk z pasożytów co pół roku. Tym bardziej, gdy bywamy w dziwnych restauracjach, a nawet tych ęą, no i nie wskakujemy pod prysznic po każdym kontakcie ze zwierzętami.

Pasożyty nie wybierają

Może dziecko złapać glistę pijąc wodę z kałuży. Może złapać je mięsożerca paleo jedząc carpaccio, czy też ekstremalnie zdrowy z drugiej strony barykady witarianin, który zjada surową żywność roślinną. Wystarczy, że naturalny nawóz i nie mówię tu tylko o kompoście, a więc, że ziemia z nawozem nie zostanie dobrze umyta.

Tak naprawdę tylko dokładne gotowanie pokarmu jest nam w stanie zapewnić czystość od pasożytów. I panna surowa to mówi?

Dlatego nie wspieram intelektualnie niektórych wegańskich higienistów, którzy zakładają, że jak będziemy jeść brudne warzywa, to nie będziemy musieli suplementować się B12.

Być może faktycznie nie B12, ale żeby się nie okazało, że dochtore zapisze nam na nużeńca ludzkiego Metronidazol zewnętrznie i Minocyclinę doustnie, chociaż być może, mogłoby pomóc też doustne zażywanie oleju czarnuszkowego naturalnego, czyli niepozbawionego olejku eterycznego!, po jednej łyżce na czczo, dwa razy dziennie.

Chociaż nie wszystko jest takie proste

Istnieje wiele objawów zarażenia pasożytem, których ludzie doświadczają w codziennym życiu, wierząc, że rzeczy te są zupełnie normalne. Bowiem choroba, dyskomfort, swędzenie odbytu, biegunki, czy zaparcia stają się normalnym elementem nowoczesnego życia. Jednak tak nie musi być i na pewno nie powinno.

Nie musisz idąc z auta w kierunku hipermarketu jednocześnie drapać się w tyłku, co jest stałym punktem parkingowego programu. Może być znacznie lepiej.

Ilość szkód, które mogą być spowodowane przez pasożyty jest praktycznie nieograniczona, ponieważ wiele ich odmian jest wystarczająco małych, aby dostać się do każdego miejsca w organizmie wraz ze strumieniem krwi.

Pasożyty poszukują jedzenia okradając nasze organizmy ze składników odżywczych.

Jest taka kolejna „nieuleczalna”, według medycyny alopatycznej, choroba zwana toczniem.

Lupus zgłoszono na listę chorób nieuleczalnych i autoimmunologicznych.

W rzeczywistości toczeń ma swoją przyczynę w infekcji pasożytniczej i często oczyszczenie ciała z pasożytów leczy lupusa.

Większość pasożytów można by uniknąć gdybyśmy dokładnie gotowali żywność, ale wtedy odbierzemy jej wiele wartości odżywczych, a często sprawimy, że będzie truła nowymi związkami chemicznymi. No i jest jeszcze woda, która może być skażona pasożytami. Teoretycznie też byłaby najlepsza destylowana.

Z jakimi to robalami mamy do czynienia?

Robaki okrągłe, czyli nicienie
Nicienie, szczególnie można się nimi zarazić od zwierząt, lubią atakować szczenięta.

Żyją w żołądku i jelitach, a mogą się nam napatoczyć przez niedogotowaną i skażoną żywność.

Pamiętaj, że nawóz wykorzystywany w rolnictwie ekologicznym może być zanieczyszczony przez robaki. To właśnie nicienie grożą witarianom.
Zawsze myj ręce po kontakcie ze zwierzkami domowymi, zwłaszcza jeśli doszło do kontaktu z ich odchodami.

Robaki sercowe
A teraz coś naprawdę strasznego, ale na szczęście występujące bardzo rzadko u ludzi, robaki sercowe (Dirofilaria immitis)

W kilku przypadkach, które zostały zgłoszone, zwykle wystąpiły jako pojedynczy ślimak w płucach, a nie w sercu. Nie może dojść do zarażenia jednego człowieka, przez drugiego, czy zwierzęcia, ale zarażenie może być przeniesione przez komara.

Robaki Tape
Czyli tasiemiec, który może dostać się do naszego organizmu przez niedogotowane mięso wołowe, ryby lub mięso wieprzowe.

To dlatego nigdy nie podaje się do sashimi faktycznie surowej ryby, czyli świeżo złowionej. Wcześniej taką rybę jak najszybciej się zamraża, a dopiero potem bardzo powoli, specjalną techniką w chłodniach rozmraża. Gorzej z wołowym Carpaccio.

Tape żyją w dolnym odcinku przewodu pokarmowego. Gdy jesteś mięsożercą, świadomie podejmuj decyzje żywieniowe, a gdy jesteś kucharzem dbaj szczególnie o higienę, a mięso, jak już koniecznie masz mus, oprawiaj i przyrządzaj w rękawicach.

Koty i psy często bywają zainfekowane tape, zdarza się to na przykład, gdy połkną zakażoną pchłę. Coraz przyjemniej się robi na blogasku.

Na koniec tasiemca o tasiemcu, ciekawostka, że robaki tape odchudzają desperatów, częściej desperatki, które zamawiają kapsułki „Tape Worm Diet”. Potem ile by się nie jadło, tak czy siak się chudnie, chociaż taka kuracja może zakończyć się śmiercią. Ale za to jakie będą szczupłe te denatki.

Robaki Pin
Są to małe pasożytnicze glisty, które prowadzą wygodne życie wewnątrz przewodu pokarmowego i płuc. Owe małe, białe robaki wychodzą w nocy, aby złożyć jaja blisko odbytu. Po wylęgnięciu się robaków znowu drogą przez odbyt zostają wprowadzone do wewnątrz jelit.

Jeżeli w nocy ktoś, często dziecko podrapie się w swędzący odbyt, jaja lokowane pod paznokciami, będą się rozprzestrzeniać wszędzie tam, gdzie człowiek się dotyka. No to ślicznie.

Dodatkowo uważa się, że są one na tyle małe i lekkie, aby stać/pływać w powietrzu, co prowadzi do tego, że ludzie je również wdychają. W ten sposób one rzekomo dostają się także do wewnątrz płuc.

Robaki pin często atakują konie i mieszkają na ich skórze i w jelitach. Dodatkowo ostrzegam więc woltyżerski.

Robaki Hook
Robaki hook, czyli tęgoryjce to drugi najbardziej popularny u ludzi rodzaj robaków, obok nicieni.

Tęgoryjce można znaleźć w zanieczyszczonej wodzie pitnej, lub mogą wejść do krwiobiegu bezpośrednio przez yyy … podeszwy naszych gołych stóp. I to nawet, gdy nie mamy żadnego zranienia, takich są nikczemnych rozmiarów. No i uziemiaj się tu człowieku.

Wypadałoby teraz poradzić naturalnym biegaczom, tym bardzo naturalnym i innym, żeby jednak wdziać obuwie.

Robaki hook są dodatkowo nieprzyjemnie wyjątkowe, bowiem mają kilka lat żywotności, a jaja mogą trwać w inkubacji, nawet do 10 lat. Ożeż.

Objawy zakażenia pasożytami

Powtarzające się biegunki, lub zaparcia
Przewlekłe, niewyjaśnione nudności, często towarzyszące im wymioty
Zmęczenie i osłabienie
Skurcze jelit
Niewyjaśnione zawroty głowy
Cuchnące gazy
Niestrawność
Wzdęcia
Wiele alergii pokarmowych
Utrata apetytu
Świąd w okolicy odbytu, zwłaszcza w nocy
Trudności z zasypianiem
Trudności w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, albo tycie, albo niedowaga (szczególnie przy tape)
Swędzenie na podeszwach stóp, któremu często towarzyszy wysypka
Kaszel z odpluwaniem krwi (ciężkie przypadki)
Kołatanie serca (robaki hook)
Niedokrwistość
Obrzęk twarzy wokół oczu (robaki obłe, czyli glista, owsik, węgorek jelitowy, włosogłówka, włosień kręty, tęgoryjec dwunastnicy)
Świszczący oddech i kaszel, a następnie wymioty, bóle brzucha i wzdęcia (sugerując okrągłe, czyli białe, lub robaki hook)

Zabiegi alopatyczne

Jeśli konwencjonalny lekarz uważa, że masz pasożyty, będzie przepisywać Możnemu anty-pasożytnicze farmaceutyki. Te farmaceutyki są zawsze toksyczne, bo właśnie ich toksyczność, będzie zabijać pasożyty.

Tak więc możesz się spodziewać obrzęku węzłów chłonnych, opuchniętych dłoni i stóp, bo są to efekty uboczne kontaktu z tymi lekami. Mogą również wystąpić zaburzenia widzenia, brak koordynacji ruchowej, a nawet drgawki. A biegunka jest prawie wpisana w standard.

Naturalne środki pozwalające wyeliminować pasożyty

Olejek z oregano, pisałam o tym takiego posta – Fatalne pasożyty, oraz tajna broń, w tym olejek oregano
Czarny orzech (podobny do naszego włoskiego, tyle że w środku jeszcze bardziej sfalowany i czarny w kolorze)
Piołun
Goździki
Nasiona dyni, lub kapsułki oleju z pestek dyni
Czosnek
Neem – uwaga, nie używaj tego suplementu, gdy jesteś w ciąży, albo, gdy planujesz właśnie zaciążyć, ponieważ może działać jako środek antykoncepcyjny
Tymianek
Korzeń prawoślazu
Ziemia okrzemkowa

I tutaj zdania są podzielone, jedni uważają, że to olejek oregano jest najlepszym kilerem na pasożyty, a inni, że ziemia okrzemkowa. A ponieważ w historii blogaska dostałam bardzo dużo pytań co do ziemi okrzemkowej, no to przyszedł wreszcie na nią czas.

Co to takiego jest ziemia okrzemkowa?

To jest naturalny yyy … pestycyd.

A ponieważ jest naturalny, faktycznie nie stanowi zagrożenia dla Możnych, ani zwierząt.

No to w jaki sposób ziemia okrzemkowa zabija owady, robaki i pasożyty? Ona je odwadnia.

Gdy stosuje się ziemię okrzemkową na mrówki, to zwykle wystarczy 20 minut, aby biedne, ale jednak męczące w przydomowym ogródku mrówki padły nieżywe.

Jedna łyżka ziemi okrzemkowej, wzięta przez osobę dorosłą, raz dziennie przez siedem dni będzie bardzo skuteczna, tak mówią, w wybiciu wszystkich pasożytów.

Gdy ziemię okrzemkową stosuje się u dzieci, należy mieć na uwadze, że wzrost dziecka jest lepszym wyznacznikiem dawki, niż waga ciała, bo liczy się przede wszystkim długość przewodu pokarmowego.

Tak więc dziecko, które ma 120 cm wzrostu powinno przyjąć 2 łyżeczki, od herbaty, ziemi okrzemkowej, a dziecko, które ma 60 cm wzrostu powinno przyjmować 1 łyżeczkę.

Nigdy nie kupuj do tego celu przemysłowej ziemi okrzemkowej, tylko taką, która może służyć do spożycia.

Staraj się unikać rozcierania ziemi na rękach, ponieważ będzie to miało wpływ na wysuszenie skóry.

Ziemia okrzemkowa niestety zawiera metale ciężkie jako część zawartości mineralnej, ale na szczęście zawiera także selen, który umożliwia bezpiecznie je z ciała usunąć.

Dlatego dobrze jest jeszcze przez tydzień po zakończeniu tej kuracji suplementować się selenem, oraz chlorellą i spiruliną. Wszystko po to, aby zapewnić sobie dobre oczyszczenie z metali ciężkich, takich jak aluminium i ołów, które dostarczyłeś sobie z ziemią okrzemkową.

Ziemnia okrzemkowa nie tylko zabija pasożyty zagnieżdżone w jelitach, ale również te krwiopochodne.

Każdy kto czytał dotąd uważnie tego posta, sam na to wpadnie, że robiąc kurację ziemią okrzemkową należy pić bardzo dużo płynów, ponieważ będzie temu towarzyszyło znaczne odwodnienie.

Piołun i czarny orzech są znane z tego, że zabijają dorosłe robaki, natomiast goździki zabijają jaja

Niektórzy zamiast ziemi okrzemkowej używają właśnie tej trójcy do leczenia/tępienia pasożytów. Zaleca się, aby przyjmować kapsułki po 500 mg piołunu i czarnych orzechów, przy jednoczesnym stosowaniu 1/2 łyżeczki goździków dziennie przez około 14 dni.

Inne wyżej wymienione zioła i pestki, mogą być stosowane w celu wzmocnienia tych dwóch podstawowych protokołów.

Czego się możesz spodziewać podczas tępienia osobistych pasożytów?

Pasożyty, gdy padają uwalniają toksyny w postaci ich odchodów, no i przez własne gnicie. Najczęstsze pasożyty, to będą właśnie robaki, które, gdy zdają sobie sprawę z tego co się święci podejmą próbę ucieczki, ryjąc głębiej w jelitach, co może powodować ostre skurcze.

Nawet wtedy, gdy pasożyt już nie żyje, ciało będzie wciąż obarczone zadaniem wypłukiwania go z toksyn. Cały ten proces zabijania i oczyszczania może początkowo sprawić, że Możny poczuje się gorzej, niż wcześniej, gdy tylko posiadał pasożyty.

Na szczęście jest to tylko tymczasowe.

Aż się wzdrygam, aby użyć tego często nadużywanego przez znachorów sformowania ale jednak powiem, że ten spadek formy oznacza, że działa kuracja.
Takie zjawisko jest znane, jako reakcja Herxheimera, gdy ludzie chorują z powodu toksyn, które są uwalniane przez umierające pasożyty.

Choć można się spodziewać zmęczenia, a nawet trochę wycieńczenia, to jednak zwykle da się prowadzić normalne życie, bez pójścia na tak zwane chorobowe, a biegunka raczej nie powinna wystąpić.

Oczyszczanie powinno być wzmocnione najlepszą zdrową dietą, w pewnych przypadkach należy rozważyć też suplementy, aby układ odpornościowy był jak najsilniejszy.

Po oczyszczeniu cielska z pasożytów spodziewaj się napływu energii życiowej.

Odrobaczanie Zwierząt

Kota, lub psa dobrze jest odrobaczyć ziemią okrzemkową i olejem z pestek dyni.

Natomiast nie należy karmić zwierząt czarnymi orzechami, piołunem, lub jakimkolwiek innym suplementem, bez uprzedniego zbadania skutków jaki wywołuje u zwierząt. Na przykład, cebula może zabić psa.

Ref: 1


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:
Jak w tydzień pozbyć się osobistych pasożytów
Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 53 344 times, 3 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Panna Pikotka 9 maja 2015 o 18:52

    dzięki że nie zamieściłaś fotek w temacie 😉 tego bym nie zniosła…
    Dobry post. Jedyne czego mi zabrakło, to w objawach problemy skórne. Pasożyty powodują takowe, suchość skóry, wypryski różnej maści, często umiejscowione w okolicach ust. Pozdrówka!

  2. Panna Pikotka 9 maja 2015 o 19:01

    aaa, peps, jeszcze pytanko: czy ziemia okrzemkowa usuwa faktycznie wszystkie pasożyty, czy tylko te z układu pokarmowego?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 19:36

      twierdzą że wszystkie,tak jak napisałam

      1. maczak_wtm 4 lipca 2017 o 16:40

        Witam, a mam pytanko, czy ziemia okrzemkowa bedąc „pochłaniaczem” musi być stosowana rozdzielnie z kwasem laskorbinowym (tzn kilka godzin róznicy) czy to sie tyczy tylko chlorelli???

        1. Pepsi Eliot 4 lipca 2017 o 23:17

          po prostu nie bierz razem, i bardzo dobrze się nawadniaj, ziemia okrzemkowa bardzo odwadnia, dlatego kurację należy przeprowadzać nie dłużej niż tydzień, góra 2 tygodnie..

    2. Wisia 11 maja 2015 o 14:11

      Panna Pikotka, skąd wieść, ze wokół ust to pasożyty a nie opryszczka, czyli wirus? I jakie pasożyty tak się objawiają, jeśli można spytać?

      1. maru 24 września 2015 o 16:39

        Ja bym powiedziała, że przez pasożyty system odpornościowy bardzo słabnie więc dużo częściej łapie się opryszczkę.

        1. Ann79 28 marca 2016 o 16:59

          Opryszczki nie można często złapać, to jest wirus,którym łatwo zarazić. A kiedy już jest, nie znika z naszego organizmu tylko w stanach osłabienia może się pojawiać. Należy się wzmacniać, zdrowo odżywiać, itd.

          1. grzegorzadam 28 marca 2016 o 18:05

            ==Należy się wzmacniać, zdrowo odżywiać, itd.==

            Możesz rozwinąć?

          2. Peszka 27 września 2016 o 23:03

            No ja rozwinę, odporność 🙂 Kiedyś za dziecka miałam przy każdym przeziębieniu, każdej zimy, jesieni, wiosny. I bez przeziębienia też. Teraz wyskoczyło mi tylko przy zemdleniu z powodu przegrzania i wizyty w szpitalu, gdzie walneli mi trochę chemikaliów w kroplówce, do tego kąpałam się w zimnym basenie. Więcej opryszczek nie pamiętam, cały rok byłam zdrów nawet kataru nie miałam. (jedyne moje „choroby” i wyskoczenie opryszczki to z powodu głupoty tudzież wypadku losowego jak w/wymienione, nie z powodu słabej odporności).
            dodam, że wybitnie opryszczkę, która już wyskoczyła, leczy nierozcieńczony olejek z drzewa herbacianego. Aplikuje się kilka razy dziennie i przestaje się jadzić, wysycha. A na odporność wcina się witaminę C, może być z dodatkiem rutyny, cytryny, miodu, wcina się czosnek z jakimś tłuszczem (codziennie ząbek-dwa, tylko nie rano bo można zionąć oddechem), kiszonki, świeże soki, kefiry, kasze, jajka od szczęśliwych kur, strączkowe, generalnie taka była moja najlepsza dieta na odporność, wszelakie witaminy z grupy B i witamina D z k2, czyli podstawy podstaw. zacznę też suplementować jod

  3. Ines- codzienna czytelniczka ;-) 9 maja 2015 o 19:45

    Pepsuniu a czy jedzenie jednego ząbka czosnku wieczorem przez dwa tygodnie da sobie rade z pasożytami? Wydaje mi sie „bliski” ten toczeń.

    1. Panna Pikotka 11 maja 2015 o 16:05

      od pani dermatolog 😉

  4. Ewka 9 maja 2015 o 20:00

    Pepsi, dzięki za wspaniały blog, czytam od wielu tygodni
    a temat robali bardzo ważny,chociaż mocno porusza wyobrażnię – no ale nie ma co chować głowy w piasek
    zastanawiam się i może Ty lub ktoś z czytelników zna odpowiedż:
    1.z przewodu pokarmowego stosunkowo łatwo draństwo usunąć – a jak z sercem i plucami?
    2.zakłądając,że tam cokolwiek jest – czy lepiej je utłuc jednorazowym ostrym atakiem i liczyć,że organizm sam usunie np z serca to obce ciało czy raczej wywabić je jakoś do przewodu pokarmowego ?
    3.Czy stosując delikatne metody zamiast jednorazowego ostrego ataku nei powodujemy,że one uciekają z jelita w inne narządy? no tego serca się boję okropnie,a wyobrażnia pracuje:-)
    słyszałam,że 10dniowa głodówka (lub dłuższa) powoduje usuwanie pasożytów – może ktoś ma takie doświadczenia?
    z owocowym pozdrowieniem

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 20:23

      Ewko no co Tyyyy, przypadki niezwykle rzadkie

  5. Ewka 9 maja 2015 o 20:03

    aaaa, no i zapomniałam – jak się uziemiać skoro nie na bosaka ? 🙂

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 20:22

      zawsze można ryzykować, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził

      1. Niki 9 maja 2015 o 21:31

        ale ale, coś mi świta, oglądałam jakiś reportaż w tv, te tęgoryjce co to wyglądają potwornie jak z horrorów „obcy” czy coś, to raczej w bardzo gorącym klimacie atakują boso chodzących, tu w Polsce nie mamy czego się obawiać.

  6. ANNA 9 maja 2015 o 20:04

    Kochana Pepsi, temat na topie, bo dzisiaj zdecydowaliśmy się odrobaczyć naszego kotka. Of cource – all natural 😀
    ile takiej ziemi okrzemkowej dla kota w wadze 4.5 kg? w wieku 15 lat?
    nie znam długości jelit kocich..
    pół łyżeczki wystarczy?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 20:21

      myślę że tak, koty mają krótsze jelita, bo to mięsożercy

      1. Królik 11 maja 2015 o 13:32

        Ale pół łyżeczki jednorazowo czy jak u ludzi przez 7 dni?

        1. pepsieliot 11 maja 2015 o 15:40

          sama nie wiem, żeby nie zaszkodzić

    2. marti 25 listopada 2015 o 20:35

      Anno, domyślam się że twoja kicia jest już po kuracji, ale trzeba koniec\nie wspomnieć o tym, żeby podczas podawania ziemii okrzemkowej kotom podawać im mokra karmę do jedzenia. Koty mają w zwyczaju picie zbyt małej ilości wody, co często skutkuje chorobami nerek na starość, a jesli taka kuracja dodatkowo wysusza, to bym bardziej trzeba uważać.

  7. Niki 9 maja 2015 o 21:19

    W punkt!
    I znów ostatnimi dniami zastanawiałam się jak bardzo ryzykuję jedząc surowe warzywa, bo czsami różna fauna je zasiedla, a innej nie widać gołym okiem. Ale nie histeryzuję 😉 jadę z koksem równo. A może jest jakiś silny środek naturalny mogący je unieszkodliwić w płukaniu – ocet spirytusowy/ cydrowy nie dadzą im rady?
    Mało która kobieta wie, że przed planowaną ciążą dobrze jest się odrobaczyć, to teraz będzie ich więcej, tych świadomych.

    W moich notatkach stoi jeszcze, że wraz z kuracją anty-pasożytniczą należy prowadzić dietę anty-grzybiczą (ścisła, ale to może w trudnych przypadkach) czyli wykluczenie glutenowych, cukierniczych, nawet wysokocukrowych owoców więc większość i suszonych też, ziemniaków, nabiału, drożdży w wypiekach, piwie i winie, słodzideł typu miód cukier i syropy, grzybów, surowych orzechów, czy nawet kiszonek (bo pleśnie). Ale z kolei sok z kiszonej kapusty wraz z czosnkiem to bestia, gromi nie pyta czy może, więc jest pożądany.
    Z tym że tak jak w przypadku oleju z oregano, który jest silnym środkiem zabójczym dla robaków, to trzeba ostrzec, jeśli ktoś się podejmuje walki na własną rękę, żeby nie przedobrzył, bo uciekając te bestie mogą sperforować jelito i zacznie się masakrowanie. Lepiej tego nie doświadczyć, nie oglądać na własne oczy.

    Jest taka fajna herbatka mieszanka zawierająca wymienione przez Pepsi silne zioła przeciw robalom, herbatka na lamblie się zwie, można do niej dosypać/ wkroplić co nieco, np. zmielone goździki dla podniesienia skuteczności, olejek z oregano czy tymianku.
    I inne herbatki: korzeń kobylaka, lub czystek na podniesienie odporności, napar z bylicy pospolitej, mięta błotna, cytwar, dymnica pospolita.
    Układ limfatyczny też trzeba wzmacniać, ma sprawnie usuwać toksyny wydzielane przez pasożyty fauny i flory.

    1. zielonespa 26 lipca 2017 o 08:22

      Cześć, zakupiłam tę herbatkę na lamblie. Zaznaczę, że jestem dość odporna na dziwne smaki i potrafię sobie przetłumaczyć że to jest dla mnie dobre i warto.

      Pachnie trochę jak dentosept a w smaku………… Okropnie gorzka, aż mnie wzdryga! Fuj!

  8. Hubert 9 maja 2015 o 21:38

    Z tą toksycznością farmaceutyków, tzn. wymienionymi objawami (biegunka prawie jak w banku itd.) to trochę przesada. Jestem po kuracji Vermoxem (na rzekomą przywrę w przełyku i węgorka w wątrobie) i nawet nie zauważyłem, że cokolwiek brałem, zero efektów ubocznych (efektów leczniczych zresztą też, tzn. nic szczególnego nie odczułem ani nie ujrzałem np. w toalecie).

    Ziemię okrzemkową też stosuję, głównie jako znacznie tańszy wariant suplementacji krzemu niż krzem Orsi w płynie. O ile wiem jedna łyżka to bardzo duża dawka, przynajmniej na początku. Należy powoli zwiększać z tygodnia na tydzień, ja na razie nie biorę więcej niż pół łyżeczki na szklankę wody, raz dziennie, a i tak jeszcze do niedawna delikatne efekty tego (głównie w jelitach) czułem. Po łyżce nawet wolę nie myśleć co by się działo.

  9. XLka 9 maja 2015 o 21:53

    No, Pepsi, dowaliłaś do pieca! Mnie diagnozują w kierunku tocznia, albo łuszczycy stawów, albo nie wiedzą, co się dzieje z moimi stawami i mięśniami… Byłam mocno zafiksowana na punkcie zagrożeń ze strony robali, więc staram się odrobaczać systematycznie (chociaż nie widzę u siebie pasożytów). Kiedyś gdzieś czytałam, że pasożyty też mają rolę do odegrania w naszych organizmach, a kiedy ciało dochodzi do zdrowia, same się wynoszą. A teraz znów mnie postraszono, uuuu…
    Czy ty w ogóle kiedykolwiek śpisz? – Nie nadążam czytać na bieżąco, a czytam też wstecznie. I nie widzę szukałki :(.

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 22:48

      w nagłówku jest lupka i rozwija się w szukałkę

      1. Panna Pikotka 10 maja 2015 o 14:25

        mówią że pasożyty ma każdy, jednak zdrowy i silny organizm nie pozwala się im nadmiernie rozwijać, jedynie w osłabionym się panoszą i mnożą ponad miarę. Tak mówi moja zielarka. Przeszłam kurację antypasożytniczą, ziółka,jak pepsi pisze (jedynie o ziemi okrzemkowej nie słyszałam wcześniej). Przypływ energii „po” jest nieziemski 😀

    2. ewig123 10 maja 2015 o 00:08

      Hallo Hubert !
      Skąd wiesz, że masz przywrę i węgorka?

      1. Hubert 10 maja 2015 o 10:53

        Hej! „Wiem” to może dużo powiedziane, w każdym razie tak wyszło w badaniu pewnym aparatem. Pisałem o tym więcej w komentarzach pod tym wpisem: http://www.pepsieliot.com/zostan-bogaczem-plci-przeciwnej-czyli-jakie-zrobic-obowiazkowe-badania/

  10. SS 9 maja 2015 o 22:33

    Toczen to temat, ktory mnie szczegolnie interesuje, a to ze wzgledu na to, ze bliska mi osoba miala z tym stycznosc. Bylabym niezwykle zobowiazana za kolejne wpisy nawiazujace do tej pasukdnej choroby. Pozdrawiam SS

  11. Mylène Lariche 10 maja 2015 o 09:42

    Ja ostatnio leczyłam mojego szczurka akurat z infekcji bakteryjnej ucha(którą sama wychwyciłam) olejkiem oregano wewnętrznie i zewnętrzne. Po tygodniu – po infekcji 🙂 przy okazji, jeśli były jakieś pasożyty, to pewnie też już po nich 🙂

  12. mamwszystkownosie 10 maja 2015 o 11:02

    Dirofilaria immitis to nicień przenoszony przez komary w ciepłych strefach. Generalnie nicień ten jest pasożytem psów i kotów, u ludzi po ukąszeniu komara rzadko kiedy przeżywa, dzieje się to incydentalnie.Tak więc proszę się nie denerwować i nie doszukiwać się u siebie nicienia (nie ślimaka!) w sercu bądź tętnicy płucnej 😉

    Jestem jak najbardziej za naturalnymi metodami, dlatego też czytam tego bloga, który jest skarbnicą takiej wiedzy, ale proszę też, abyście nie stosowali tych metod na zwierzętach bez konsultacji z lekarzem weterynarii. Pepsi, poradziłaś pół łyżeczki na 4,5 kg kota, niemniej wstrzymałabym się na razie z tym. Jestem lekarzem weterynarii i przyznam, że nie słyszałam o tej metodzie, a jestem jak najbardziej za naturalnymi sposobami i leczeniem przyczyny, a nie objawów, więc obiecuję, że poszukam informacji na ten temat i tu napiszę, bo jest to ciekawe, ale też ryzykowne. Koty są bardzo specyficzne, jedzą mało zróżnicowane pokarmy i nawet zmiana karmy na inną potrafi spowodować poważne rewolucje w ich układzie pokarmowym. Na razie zachęcam do zastosowania typowej profilaktyki, która owszem, jest toksyczna, ale zwierzęta odrobaczamy dla własnego bezpieczeństwa.

    1. agaaga 11 maja 2015 o 00:33

      Napisz proszę jak coś się dowiesz

  13. Ewka 10 maja 2015 o 15:06

    z tą ziemią okrzemkową to chodzi o dostarczenie krzemu? bo tak myślę,że sok z pokrzywy też ma min. dużo krzemu – w maju byśmy mieli zdrowo i za darmo:-) parę dni temu widziałam kilka osób jak latało po chaszczach 🙂 jak nie na robale to na superpiękne włosy, no i żelazo w ślicznej formie
    Hubert, a jak brałeś ten Vermox – jedną tabletkę czy przez 3 dni po 2?
    Niki – ile tego oregano to jest już za dużo? 3 krople na pół szklanki wody ze 2 razy dziennie będzie ok?No i jak długo?

    1. Hubert 10 maja 2015 o 20:04

      Raczej nie chodzi o krzem, tylko o „mechaniczne” działanie samej ziemi okrzemkowej, której cząsteczki są bardzo ostre i bardzo twarde, co podobno, w jakiś tam sposób, niszczy wszelkich nieproszonych gości (zarazem również czyści jelita). Podobne działanie występuje przy zastosowaniach zewnętrznych, jak np. przy wspomnianych przez Pepsi mrówkach.

      Vermox brałem 2 tabletki dziennie (godzina przed śniadaniem i dwie po kolacji) przez trzy dni (w sumie 6 tabletek – jedno opakowanie) i po dwóch tygodniach powtórka.

      1. Niki 12 maja 2015 o 09:41

        Tak Ewka, taka ilość olejku, ale raczej drugie tyle wody, bo to bardzo silny środek, po prostu w większym stężeniu użyty mógłby przepalić błonę śluzową ust, przełyk i dalej, tak samo użyty do maseczek na skórę może poparzyć, większość olejków eterycznych jest silna, z tym olejkiem akurat najostrożniej się obchodzić

  14. Paula 10 maja 2015 o 16:51

    Poczytałam przed chwilą w internecie o ziemi okrzemkowej ale tam piszą, że kuracja winna trwać około 6 miesięcy a nie 7 dni!!!! Dawkowanie też troszkę inne, bo zalecają zaczynać od mniejszych dawek. Może ktoś ma doświadczenia i może stwierdzić pozytywne działanie?

  15. Paula 10 maja 2015 o 18:37

    I podobno razem z ziemia okrzemkową należy zażywać enzymy trawienne?

  16. Sunna 10 maja 2015 o 23:12

    ostatnimi czasy wielokrotnie czytałam każdy Twój wpis na temat pasożytów. jakieś dwa lata temu na mojej prawej skroni pojawiła się czerwona, szorstka plamka, bardzo sucha. jak nakładałam na buzię maseczkę z glinki, zaogniała się i pory stawały się mocno widoczne. zignorowałam problem, bo taka już niestety jestem i ani się obejrzałam, miałam taki cały polik i plamkę na skroni lewej, która w końcu też zaczęła się powiększać. poszłam do dermatologa na ośrodku zdrowia, pan doktor z jakąś dziwną agresją sugerował mi toczeń, ale skierował na badanie mykologiczne, wynik negatywny. poszłam prywatnie do pani dermatolog – nużeniec, rozex na mordkę i jakieś tableteczki do łykania. zapytałam ją o opinię na temat kuracji olejkiem z dzikiego oregano (o której dowiedziałam się dzięki Tobie), zrobiła bardzo zabawną minkę i powiedziała, że mam się zdecydować, albo jedno, albo drugie, ale ‚mówią o oleju kokosowym, że jest dobry na wszystko, a wcale nie jest nawet dobry, więc tu też bym się zastanowiła”. postanowiłam jej zaufać, kuracja NIC nie dała. potem spróbowałam maści siarkowej (bo tańsza niż oreganol p73), poprawa była, ale jakby za mała, zbyt powolna. w końcu kupiłam ten oreganol, zaaplikowałam dwie krople pod język, posmarowałam nim plamy na twarzy. piekło niesamowicie, zrobiło się ogniście czerwono, nawet mi przez głowę przemknęła myśl, żeby to zmyć, ale za długo już chodzę z taką skórą. używam od czwartku. przed chwilą posmarowałam, piecze minimalnie, bardziej „mała plama” niż „duża plama”. wczoraj cały dzień byłam okrutnie zmęczona, dzisiaj też nie do końca energiczna, ale z tego co czytam, to dobrze. tak bardzo chcę się tego pozbyć… nie wiem, co mogłabym robić jeszcze. parówki, żeby jakoś pozbyć się tych martwych ciałek ze skóry? dorzucić goździki, żeby zabić – o bogowie – jaja?

    1. owocowa 14 maja 2015 o 16:47

      Sunna, kilka miesiecy mialam powiekszajace sie plamki na twarzy podobne do tych co opisujesz. Kolezanka polecila mi smarowanie bio olejem kokosowym i zazywanie cynku, plamki zniknely doslownie w kilka dni 🙂

      1. Sunna 16 maja 2015 o 15:40

        cynku spróbuję, ale olej kokosowy niestety u mnie się nie sprawdził, próbowałam parę miesięcy temu :< dzięki 🙂

      2. Mada 20 maja 2016 o 18:56

        Mi pomogl zel aloesowy w dwa dni, nie wiem co dokladnie mialam, ale juz drugi raz wyskoczyla mi taka duza, czerwona, sucha i piekaca plama w okolicach oczu. Olej kokosowy nic nie zdzialal, zel aloesowy od razu pomogl.

  17. MaK 11 maja 2015 o 22:19

    Świetny artykuł Peps! Świetna ściągawka, wszystko w jednym miejscu. Dzięki za nieumieszczenie obrazków 🙂 Jakiś czas temu obejrzałam filmik o pasożytach i nie mogę zapomnieć.

  18. aneczka 29 czerwca 2015 o 00:34

    Tak sobbie mysle. Biore czarny orzech 3xdziennie przez miesiac, jem codziennie surowy czosnek na sniadanie. Mysle o zakupie ziemi okrzemkowej i jeszcze, w trakcie brania orzecha, przez tydzien zastosowac. Czy to nie bedzie za duzo naraz? Nie che sie wykonczyc. A potem po kuracji enzymy?

    1. pepsieliot 29 czerwca 2015 o 08:32

      możesz na czas ziemi odstawić orzech, ale koniecznie dużo pij, dużooo, oczywiście powoli i nie naraz

  19. uli 17 lipca 2015 o 13:29

    Mam ważne pytanie, mam hashimoto i w związku z tym nie mogę brać spiruliny wg moich danych? co sądzisz, jak się w takim razie doczyścić z metali?

    1. pepsieliot 17 lipca 2015 o 21:09

      nie zgadzam się z Twoimi danymi, uważam, ze można brać przy hashimoto chlorellę, bo wtym wypadku byłaby lepsza

  20. Monka 19 lipca 2015 o 16:14

    Sprawdziłam na sobie, że ziemia okrzemkowa działa. Ale zauważyłam efekt dopiero po 2 tygodniach w toalecie 2 białe robaki 2cm. Trochę to przerażające. Ale warto się odrobaczyć. Stosowałam 1 łyżke stołową rano. Zaznaczam, że nie mam zwierząt, żyję bardzo higieniczne i nie jem w podejrzanych miejscach, bo codziennie sama robie posiłki. Fajnie Pepsi, że napisałaś o tych naturalnych metodach, bo na chemię bym się nie zdecydowała.

  21. Iza 19 października 2015 o 17:24

    Pepsi jestem nowa, Znalazłam Twoją stronę szukając informacji o ziemi okrzemkowej. Producenci ziemi piszą, że mogą jej używać dzieci od 12 roku życia, a Ty piszesz o dzieciach ze wzrostem 60cm, czyli niemowlaki. I właśnie takie jest moje pytanie czy mogę ziemię podać ośmiomiesiącznemu dziecku. Spotkałaś się z przypatkiem, że ziemia okrzemkowa była podawana takim maluchom? I czy matka karmiąca też może zastosować ziemię okrzemkową do wytępienia robali?

    1. pepsieliot 19 października 2015 o 18:33

      Izo napisałam to na podstawie tego co przeczytałam u amerykańskiego naturopaty, jednak ńie mogę Ci tego radzić, ńie jestem lekarzem

    2. grzegorzadam 19 października 2015 o 20:40

      @Iza

      Czy są jakieś powody istotne, że chcesz dać okrzemki takiemu maluszkowi?

  22. Iza 20 października 2015 o 15:29

    Karmię Małą piersią a przy każdym kontakcie z chorym łapie infekcje. Już byłyśmy dwa razy w szpitalu na zapalenie płuc. U starszego (3latka) w zeszłym roku robiłam badanie żywej kropli krwi, bo blady jak ściana i oczy podkrążone, a z badań krwi w przychodni wszystko dobrze. Z badań żywej kropli okazało się, że pasożyty i przerośnięta candida Dostał w tabletkach olejek z dzikiego oregano, olej kokosowy i czosnek. I się zaczęło: infekcja za infekcją. Naturalne leczenie na robaki nie pomogło. Raz w przychodniu dostał pyrantelum – nie pomogło. póżniej zentel – tez nie pomogło. On tez przy kontakcie z chorym łapie od razu chorobę, do tego bardzo cuchnące gazy, drażliwość, drapanie pupy i siusiaka i problemy ze spaniem. U Małej też problemy ze spaniem. Z moją odpornością też jest coraz gorzej. W związku z tym szukam jakiejś pomocy i czytam czy może to być ziemia okrzemkowa.

    1. pepsieliot 20 października 2015 o 16:23

      Iza spróbuj kurację bardzo zwiększającą odporność, 1 miesiąc Greens&Fruits 3 razy dziennie po 1 tabletce do posiłków, a potem przez 3 miesiące po 1 tabletce, zbadaj koniecznie 25(OH)D, bo prawdopodobnie będziesz potzrebować D3+K2 (mk7 z natto) . W razie czego, te suple będą dopiero od przyszłego tygodnia w http://www.thisisbio.pl

    2. grzegorzadam 20 października 2015 o 16:38

      @Iza
      Ktoś powątpiewał w badanie kropli krwi…
      Z opisu wynika, że pasożyty nie zostały pokonane.. One żyją i maja się wyśmienicie..
      Z dziećmi małymi jest ten problem, ze ciężko je przekonać do zażywania niesmacznych bardzo
      ziół (piołun, wrotycz i podobne), a może spróbowałabyś diagnozy i próby eliminacji biorezonansem.
      W Warszawie jest Enso (Volla+Vegatest) – tel. 796 104 230, zadzwoń choćby w celu wstępnej diagnozy.. doświadczona kadra (!), prawdziwi lekarze, poczytaj na stronei EnsoElectronics:
      http://www.ensoel.pl/pl/gabinet-2.html

      Ale jest dużo gabinetów w większych miastach.

      Dotyczy to całej rodziny (!!), nie bierz tego do siebie, ale zacytuję fragment z Lebiediewa:

      ===Choroby, o których przez wiele lat słyszeliśmy, że związane są z wiekiem i dziedzicznością (uwarunkowane w DNA od urodzenia), świetnie się leczy. Z powodzeniem można leczyć stwardnienie rozsiane w początkowym stadium (podmorem zmieszanym z 20-procentowym wyciągiem z propolisu). Chorzy, którzy ściśle przestrzegają odżywiania makrobiotycznego i wykonują pierwsze trzy schematy, stłumiwszy inwazję glist, szybko osiągają poprawę. Bez większego trudu można leczyć porażenia układu sercowo-naczyniowego. Zmiany w mięśniu sercowym i zastawkach, skręcenia naczyń i stenokardia pojawiają się w efekcie wieloletniego oddziaływania infekcji i robaków. Neuropatologię zaliczaną do nieuleczalnych dystonii wegetatywno-naczyniowych (nerwica serca) należy przekazać w ręce parazytologów i specjalistów od chorób zakaźnych. Spotkałem się ze wstrząsającymi przypadkami wieloletnich strasznych chorób dziedzicznych, na które umierały całe rodziny, a których powodem były robaki. Histeria, ciągłe bóle głowy, napady padaczkowe w większości przypadków prowokowane są przez różne rodzaje glist i ich larwy. Po pozbyciu się przez chorych robaków i po pełnym przywróceniu czynności wątroby choroby znikają na zawsze!!!===

      Moja 7-latka też ostatnio się czymś fatalnie zaraziła..Może od kotów, bo żadnemu nie przepuści..
      Potem ja miałem problem z tym, ale są armaty na to..

      W każdym razie musisz zacząć bardzo skutecznie, bo skutki mogą być z czasem bardziej przykre..

      pozdrawiam, działaj dzwoń..

      1. pepsieliot 20 października 2015 o 16:42

        Grzegorzu badanie kropli krwi byłoby ideałem, ale gabinety nie mają pojęcia jak się bada kroplę krwi, a raczej jak interpretować

      2. pawel 3 maja 2017 o 16:02

        @grzegorzadam – firma co polecasz Enso -sprawdzona ?

        1. Pepsi Eliot 3 maja 2017 o 19:21

          Grzegorzadam na tym blogu nie poleca cudzych firm

        2. grzegorzadam 3 maja 2017 o 19:22

          Nie polecam, są lepsze i gorsze od wymienionej.

        3. grzegorzadam 3 maja 2017 o 19:24

          zauważ, że to było dawno temu.

          1. pawel 3 maja 2017 o 19:48

            szkoda 🙁 chciałbym iść na to badanie tylko ofert jest mnóstwo i nie wiadomo gdzie zrobią to uczciwie.

          2. Pepsi Eliot 3 maja 2017 o 19:50

            zasada jest taka, gdy nikt Ci niczego nie poleca, żeby wybrać dużą firmę (niestety)

          3. grzegorzadam 3 maja 2017 o 19:59

            Spróbuj po haśle:
            diagnostyka i terapia infekcji odkleszczowych plazma

      3. Ewcik 10 maja 2017 o 17:34

        Grzegorzuadamie a co lepiej wykonać Volla czy Vegatest?

        1. grzegorzadam 10 maja 2017 o 18:30

          Jak można to razem, uzupełniają się.
          Jest jeszcze Biom, plazma Rifa, Mora.
          Mam kontakt z Bicomem.

          1. migotka 10 maja 2017 o 23:14

            znalazłam w Poznaniu biorezonans metoda mora.akurat też jest promocja na alergeny
            Ale nie ma informacji czy ta metoda wykrywają i walcza z grzybami pasozytami itp.
            muszę też iść że swoim niemowlakiem bo już mnie męczą te zmiany skórne .A leczenie na własną rękę nie pomaga

          2. grzegorzadam 11 maja 2017 o 09:04

            akurat też jest promocja na alergeny”

            Musisz zbadać w pierwszej kolejności wirusy, potem bakterie, grzyby.
            Jeżeli to są te alergeny to zrób.
            Jeżeli chodzi o pokarmowe, nie warto.

            Podaj nazwę na prive, zapytam .

          3. Ewcik 11 maja 2017 o 10:09

            grzegorzadam, dziękuję za odpowiedź. Czy znasz na terenie Katowic bądź Tychów jakiś wiarygodny gabinet?

          4. grzegorzadam 11 maja 2017 o 10:59

            Są 2 co najmniej, w tym linku wymienione, znajdziesz, z lekarzami medycyny:
            http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/

          5. grzegorzadam 11 maja 2017 o 11:03
  23. grzegorzadam 20 października 2015 o 17:19

    Pepsi, tak, .. Można zrobić biorezonans (Volla) u fachowca i szarlatana po kursie tzw. pana teczkę..
    To samo z kroplą krwi..
    Dlatego trzeba się wspomagać ‚pantoflowo’.. 😉
    W większych miastach jest w czym wybrać.

  24. grzegorzadam 20 października 2015 o 17:22

    Moi znajomi jednak polecają Volla+vega, niewiele więcej kosztuje, a zakres wyników nie do porównania..

  25. Iguana 20 października 2015 o 17:26

    Właśnie! W Krakowie, ktoś coś?

  26. grzegorzadam 21 października 2015 o 00:40

    @Iguana

    W Krakowie jest jest gabinet Medica Volla ul. Moniuszki 18
    Kraków +48 12 307 05 02
    Zadzwoń albo zajdź, zrób wywiad 😉

  27. grzegorzadam 21 października 2015 o 00:42

    Lalima Diamond Med

    Adres: ul. Kącik 2/2
    30-549 Kraków

    Tel: +48 (12) 307 01 41

    i kilka innych…

    pozdrawiam 🙂

    1. Iguana 25 października 2015 o 17:54

      Dzięki Grzegorzu! Orientujesz się, czy aparat Mora jest równie dobry do tych spraw?

      1. grzegorzadam 25 października 2015 o 20:11

        Z tego co wiem nie jest nieskuteczny..
        Moi koledzy polecają Volla+Vegatest..
        Wypróbuj oba.. Koszty ! .. 😉

      2. grzegorzadam 26 października 2015 o 22:27

        Polacy wykonują świetne urządzenia do biorezonansu> Firma Ensoelectronics..
        Koszt pomiędzy 3 a 25 tysięcy……
        To chyba lepiej kupic piwo niż browar 😉

        1. Wisia 20 grudnia 2015 o 20:10

          Zrobiłam Vega Test w Naurbiomed. Polecam p.Kasię jest bardzo dokładna. Czy mogłabym mieć pytanie do Grzegorzadama? Synkowi wyszły Lamblie i Owsiki. Mam generator, ale utrzymanie 3latka bez ruchu przez tyle minut, graniczy z cudem. Mały wcina granaty, co jeszcze mogłabym zastosować u takiego brzdąca. Nie wszystko mu podchodzi a kiszona kapusta na pewno nie, może spróbować tego wywaru z owsa? Albo WU, może jakieś zioła, które nie są bardzo niesmaczne i bierze się je na krople? Proszę o podpowiedź, bo chemii nie chcemy..

          1. grzegorzadam 21 grudnia 2015 o 11:46

            @Wisia
            Tak, 3 latek bez ruchu, to prawie nie wykonalne 😉
            Wywar z owsa może być, poza tym miód naturalny gryczany, manuka oryginalny,
            zero cukru rafinowanego, a dlaczego nie kiszona kapusta?
            Zrób wygniecioną rękoma surówkę o. Grande, rewelacja.
            Kup Vigantol na receptę, kupuję bez recepty za 5 zł. , askorbinian sodu.
            Prawidłowo łącz posiłki, dzieci naturalnie jak jedzą miesko, nie zagryzaja chlebem, są
            madrzejsze od nas, znajdź dostęp do wiejskiego masła.
            Zakwaszaj wiejskie mleko, potrafi cuda zdziałać.
            1/4 szklanka wody i łyżeczka OJ przed każdym posiłkiem+ odrobina kwasu l-askorbinowego..
            Alkalizuj (proza), tylko na pusty żołądek, pasożyty rozwijaja się i uwielbiają kwaśny odczyn płynów ustrojowych.
            Polecam zakup książek Waltera Lasta:
            http://www.nexus.media.pl/?389,jak-wyleczyc-sie-z-drozdzakow
            http://www.nexus.media.pl/?354,proste-metody-przywracania-zdrowia
            Poza tym każdemu w rodzinie codziennie 1 ml roztworu boraksu, działa rewelacyjnie
            na pleśnie i grzyby, kiedyś był w pożywieniu, teraz praktycznie nieobecny.
            Rano na czczo woda z solą (antypasożytnicza) i kilka kropli dobrej wody utlenionej,
            Wszystkim i każdemu w każdym wieku.. 😉

    2. ankotka 31 maja 2017 o 00:36

      Grzegorzadam, czy możesz polecić kogoś we Wrocławiu? Interesują mnie test Volla i badanie z kropli krwi i ktoś sensowny;) Dopadła mnie paskuda i nie wiem od czego zacząć…

      1. grzegorzadam 31 maja 2017 o 07:57

        690 801 494

        1. ankotka 31 maja 2017 o 09:21

          Dziękuję! Czy to jest jakiś gabinet? Czy istnieje możliwość kontaktu z Tobą na priv?

          1. grzegorzadam 31 maja 2017 o 11:08

            ZAdryndaj i zapytaj o Wrocek 😉

          2. ankotka 31 maja 2017 o 15:18

            Już się dodzwoniłam:) Dziękuję. Mają tam generator plazmowy i specjalizują się w problemach odkleszczowych. U mnie diagnoza RZS serododatnie i Hashi. Czy myślisz, że test Vega na tym generatorze plazmowym, to będzie dobry punkt wyjścia? Przeszłam już leczenie u reumatologów, metotreksat, sterydy (nie życzę nikomu;), aktualnie leczę się homeopatią, ale czuję pod skórą, że to za mało. Poza tym, ból żyć nie daje.

          3. grzegorzadam 31 maja 2017 o 15:36

            ”U mnie diagnoza RZS serododatnie i Hashi. ”

            Albo wirusy i borelioza ..
            Objawy identyczne, do SM też…

            ”że test Vega na tym generatorze plazmowym, to będzie dobry punkt wyjścia?”

            Vega test to metoda diagnostyczna.

            Plazma czy BRT to metody lecznicze.
            próbuj, może być diametralna poprawa, znam takie przypadki.

  28. grzegorzadam 22 października 2015 o 16:55

    Owies na pasożyty:

    ===Wywar z owsa wyprowadza trucizny i pozwala organizmowi szybko się odbudować. Zawiera cały kompleks witamin z grupy B, oraz aminokwasy które wiążą trucizny i wyprowadzają je.

    Jak przygotować wywar z owsa:

    1 szklankę owsa zalać 1 litrem wody, gotować przez godzinę. Pozostanie 750 mililitrów do wypicia. Przez cały pierwszy miesiąc w organiźmie chorego giną robaki, pierwotniaki i grzyby!!===

    wiecej tu:
    ==owies-lecznicze-wlasciwosci moja walka==
    fraza

    Teraz można taki owies pozyskać 😉

  29. Iza 25 października 2015 o 06:35

    Pepsi czy Greens&Fruits jest w kapsułkach, mój syn jeszcze jest za mały żeby połknąć tabletkę. Czy Małej też podać ten suplement?

    grzegorzadam – orientujesz się czy kurację owsem lub ziołami (piołun, wrotycz) może przeprowadzić matka karmiąca. Chodzi o to, że toksyny przechodzą do mleka i czy to nie zaszkodzi Malej

    1. pepsieliot 25 października 2015 o 11:20

      Izo to jest suplement dla doroslych i stosowanie go przez dzieci musi byc konsultowane z lekarzem prowadzacym, wn tym roku beda suplementy dedykowane dzieciom i kiobietom w ciazy, co do rodzaju , to jest to stosunkowo duza tabletka niepowlekana, czyli mozna ja roztluc w mozdzierzu, sorki za klawiature bez polskich znakow

    2. pepsieliot 25 października 2015 o 11:21

      kiedys pilam duzo odkad jestem witarianka czyli w ciagu 4,5 roku wypilam moze 5 kaw w sumie

  30. grzegorzadam 25 października 2015 o 11:32

    Z moich doświadczeń wynika że nie..
    Na pewno lepsze niż szczepionki..
    Owies to życie…………………

  31. Iza 26 października 2015 o 14:50

    Owies to życie, czyli matka karmiąca może przeprowadzić nim kurację oczyszczającą?

  32. grzegorzadam 26 października 2015 o 15:13

    @Iza

    Bardzo ciekawy artykuł, dotyczący ciąży, laktacji i wykazem ziół w trakcie:

    ==Zioła, których nie należy stosować podczas ciąży i karmienia – laktacji, cz. I===
    Wpisz tę frazę w wyszukiwarkę.

    Jest o wrotyczu, glistniku i innych..
    Także ostrożność bardzo wskazana, żeby nie spowodować kłopotów…

    ==Proszę sobie teraz wyobrazić skutki ingerencji składników hormonalnych obcego pochodzenia, np. z leków, ziół, w ten delikatny i skomplikowany proces (kształtowania stereotypu zachowania). Jakie będą skutki zaburzenia wiązania estrogenów endogennych (prawidłowych, wewnętrznego pochodzenia) przez estrogeny, albo androgeny roślinne lub syntetyczne? Można jednak stwierdzić, że będzie to miało wpływ na stereotyp zachowania płci. Może być tak, że chłopiec będzie się zachowywał jak dziewczynka. W okresie ciąży i karmienia trzeba dążyć do tego, aby jak najmniej powodować zmian w biochemii organizmu. Unikać kontrowersyjnych leków, ziół, pokarmów. Prowadzić naturalny i zdrowy tryb życia.==
    Tyle dr Różański…

    Jeżeli nie masz istotnych powodów, to wstrzymałbym się z oczyszczaniem..

  33. grzegorzadam 26 października 2015 o 15:32

    ===G.P.Małachow ” Oczyszczanie organizmu i prawidłowe żywienie”

    „(…) Jeśli system samooczyszczania organizmu nie działa zbyt sprawnie – jelito, wątroba i nerki są niedrożne – zostały przepełnione, jeśli spożywa się dużo krochmalistego i tłustego jedzenia, które nie jest wyprowadzane przez wyżej wymienione organy, w tym wypadku uruchamiają się kolejne kanały wydalnicze.

    Najpierw włącza się (zastępczy kanał) jama nosowo-gardłowa (migdałki, zatoki, płuca). Ona wyrzuca na zewnątrz w postaci flegmy krochmaliste, tłuste i inne złogi. Stąd wszystkie nasze ciągłe pochrząkiwania, charkania i smarkania.

    Jeśli i ten kanał wydalniczy zostanie zbytnio obciążony, włączone są dodatkowe: zatoki, kanał słuchowy w uszach, u kobiet – pochwa maciczna, ropieją oczy. Mało ruchliwy tryb życia, praca na siedząco, gwałtownie hamuje krwiobieg w miednicy – powstaje zastój krwi. Jest to druga przyczyna, dlaczego właśnie tu gromadzi się flegma – u mężczyzn wokół prostaty, u kobiet – w jajnikach powodując cystę.

    Jeżeli najbardziej szkodliwe produkty takie jak m.in.: zimne lub tłuste mleko, śmietana, lody są spożywane zbyt często, to wg. Mikio Kuszi (specjalista makrobiotyk) na pewno będziecie mieć cystę (np. piersi, jajników lub u mężczyzn przerost prostaty). Dalej w tej cyście przerastają zarodniki pleśni i powstaje rak, dający metastazę. Sami go żywimy, sami go pielęgnujemy, a potem dziwimy się – skąd?

    Jeśli i to jest niewystarczające lub z jakiegoś powodu te kanały są zamknięte – włączają się dwa ostatnie – płuca i skóra.===

    Tyle Małachow- fragment z:

    ===G.P.Małachow ” Oczyszczanie organizmu i prawidłowe żywienie” gronkowiec.pl===

    Wszyscy zalecają wstrzymanie się z oczyszczaniem do końca karmienia.

    1. pepsieliot 26 października 2015 o 15:37

      łi

  34. joannafriday 26 października 2015 o 18:16

    Witam, też jestem mamą karmiącą. Mam 9 miesięcznego synka, 3 letnią córeczkę, 5,5 letniego synka. Podejrzewam, że możemy mieć pasożyty np. lamblie.
    Do czerwca jedliśmy wszystko. Teraz coraz lepiej. Wiecej warzyw, salat, owocow. Śniadanie to sok z marchwii z zielonym, później owsianka bio gotowana na wodzie (dorośli) dzieci czasem same owoce. (Ja mam ciągłe wzdęcia. Czasem mi się odbija) Obiad warzywa i głownie kasze. Zupy z dyni, soczewicy, ciecierzycy, buraczków, Jemy chleb czysty żytni. Żadnych puszek, fastfoodow (Tylko w szkle passata bio). Ziemniaki raz w tygodniu. Mięso, jaja bio raz w tygodniu. (dzieci jedzą konwencjonalne obiady w przedszkolu 4 razy w tygodniu, na szczęście na śniadania mają tylko owoce lub warzywa przyniesione z domu, do picia tylko woda) Cukru, mąki pszennej, mleka krowiego już nie jemy. Kawy też nie. Czasem kozi ser, jogurt. Kiszę i jem buraczki i kapustę. Dzieci kapusty nie chcą.

    Będąc na urlopie w Polsce byliśmy w wakacje u doktora w Warszawie co zajmuje się chorobami pasożytniczymi i odkleszczowymu. Polecił zrobić dzieciom badanie kału, ale nie zrobiliśmy bo mówił, że przy karmieniu piersią nie można brać leków na pasożyty, a leczyć musi się całą rodzina.Teraz nie wiem co dalej. Na razie biorę od miesiąca spirulinę, od kilku wit C. Wszyscy suplementujemy D3. Jemy świeże pestki dyni. Z ruchu tyklo spacery,

    Czyli muszę czekać aż całkowicie przestanę karmić z jakimikolwiek kuracjami? Ogólnie jest lepiej tylko te wzdęcia. Nie planuję przerywać karmienia… Pepsi w takim razie też zrobić sobie taką kurację jaką polecasz Izie (pisałąś, że za granicę też jest wysyłka) coś jeszcze dokupić?

    Teraz złapały mnie zatoki i walczę ale bardziej martwię się o te żołądkowe sprawy. Córeczka ma lużne stolce, odstający brzuszek jak w ciąży ale sporo też je (np jabłek, bananów, zup) Synek wzdęcia. Reszta ok. Nie kaszlą, nie zgrzytają zębami, są raczej pogodne. Żadnych alergii z tego co wiem. Niedługo dzieci będą w domu 9 dni bez przedszkola i myślałąm o jakiejś kuracji.. Tutaj żaden lekarz mi nie pomoże. Nikt z moich znajomych też kogoś kompetentnego nie zna, Jak byłam z córką to na anginę dwa razy na początku roku dostała antybiotyk. żadnych wymazów, badań, a ja byłam przekonana, że muszą brać. Synek brał antybiotyk raz w życiu.
    Będę wdzięczna za jakiekolwiek komentarze

    1. MamaMuminka 23 kwietnia 2017 o 01:58

      Też się zastanawiam na ile można się odrobaczać karmiąc piersią? Byliśmy z synkiem diagnozowani aparatem Salvia, mężowi wykryli glistę, mi i synkowi glistę i lamblie. Wszyscy dostaliśmy nalewkę z czarnego orzecha a mąż dodatkowo chemię (Zentel i coś jeszcze, chwilowo nie pamiętam). Ja bez chemii no bo karmię, no ale co z tymi toksynami wydalanymi przez umierające pasożyty? Mnie samej nic szczególnego nie dolega, ale synek nie chce zbytnio jeść, ma niedokrwistość i ubytki w szkliwie a chwilowo innego pomysłu na winowajcę poza pasożytami nie mamy…

      1. grzegorzadam 23 kwietnia 2017 o 09:56

        no ale co z tymi toksynami wydalanymi przez umierające pasożyty?

        Nic, trzeba pic dużo soków, wody, organizm to wypłukuje.

        ” ma niedokrwistość i ubytki w szkliwie a chwilowo innego pomysłu na winowajcę poza pasożytami nie mamy…”

        Spróbujcie z MSM (siarką) , inne metody również:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  35. grzegorzadam 26 października 2015 o 20:08

    @joannafriday

    Pasożyty pasożytami, ale nie badanie kału, tylko porządny biorezonans trzeba zrobić, choćby express-scan na poczatek..

    Wzdęcia wskazują na ewidentne niedokwaszenie żołądka!
    Brzuchy-brzuszki nie pracują jak należy, to jest ‚alergia’ na jedzenie, szczególnie białkowe..

    Joanno będąc na czczo (ważne!) daj płaską łyżeczkę sody oczyszczonej do połowy szklanki gorącej wody, poczekaj aż przestygnie i wypij duszkiem, następnie zmierz czas do pierszego odbicia, czyli ‚beknięcia’..
    Chciaóbym sie mylić.
    Zmierz też paskami pH, zakwaszenie moczu koło południa..
    Dieta generalnie super!
    A dlaczego skoro jest tak dobrze, nie jest dobrze.. ?

    pozdrawiam 🙂

  36. grzegorzadam 26 października 2015 o 20:32

    ===Teraz złapały mnie zatoki i walczę ale bardziej martwię się o te żołądkowe sprawy. ===

    Zatoki aktywizują się, gdy pierwszy filtr oczyszczający czyli NERKI szwankuje..
    Zakwaszenie organizmu rośnie, pasożyty maja idealne warunki do działania..
    Można prostymi domowymi metodami temu przeciwdziałać..

    1. joannafriday 27 października 2015 o 10:26

      Dziękuję, test z sodą już zrobiłam, odbicie po dwóch minutach. Paski postaram się dzisiaj kupić w aptece. Tak sobie myślę, że może też przyczyną być stres i ciągłe niewyspanie. Ćóreczkę dzisiaj w nocy bolało ucho wcześniej nigdy nie miała z tym problemów,j. O rezonansie nie słyszałam. Filmik obejrzę, ale ja nie gawariu pa ruski 🙂

      1. grzegorzadam 27 października 2015 o 11:49

        Włącz polskie napisy- taki prostokącik na dole klik.. 😉
        Inne też polecam.
        Pasków nie kupisz prawdopodobnie w aptece..
        Mają być w sklepie tutaj.. 😉
        Podawaj dziecku witC (askorbinian) lub liposomalną w soczkach, często,
        Kwas L-askorbinowy przed jedzeniem 30 minut..
        Polecam, moja zaraz będzie 2 lata jak pije, kłopoty z uszami się skończyły.
        Jak masz odbicie w takim czasie to warto przed posiłkami OJ, Kwas l-a, wodę z solą kamienną..
        Do wyboru, krople żołądkowe też mogą być.

  37. grzegorzadam 26 października 2015 o 22:31

    Krótki filmik z prof, Ivanem, na tematy ”ciążowe”:

    https://youtu.be/m3mRwfMInmY

  38. Pink 6 kwietnia 2016 o 14:02

    Czy mogę na czczo wypić ziemię okrzemkową z porannym płynem (cytryna, ocet jabłkowy, miód, kurkuma, chili i woda)?

    1. grzegorzadam 6 kwietnia 2016 o 23:30

      Lepiej w oddaleniu od pozostałych, przed snem np.

      1. Pink 7 kwietnia 2016 o 18:58

        Dziękuję 🙂

  39. Peszka 15 kwietnia 2016 o 20:46

    A ziemia okrzemkowa + chlorella? Właściwie to nie mam kiedy brać chlorelli, przypominam sobie przed snem a przy kolacji to tak średnio, nie wiem co wówczas mogłoby się nie przyswoić. Gdzie zamawiać ziemię okrzemkową? Czytam i czytam, ale często nie wiem z tego za wiele
    Mi się często odbija po jedzeniu, rzadziej mam dyskomfort w brzuchu, ale to najczęściej jak mam zastój w trawieniu (załatwiam się codziennie, rzadziej co 2 dni, i tak jest lepiej niż kiedyś)
    Moja mama tak samo, ostatnio jej się zaczęło odbijać, ale jej dieta.. tak często pije kawę, nic jej jednak nie przegada :/ lody też je, takie z nienajgorszym składem i nietłuste, ale jednak.. Martwi mnie bardziej jej częste odchrząkiwanie i kaszel w ciągu dnia, które się nasila gdy pewnie ma gorszą dietę. Nie wiem, co z tym mam zrobić. Już ją cudem namówiłam do picia wody z cytryną, kwasu l-askorbinowego nie chce pić bo twierdzi, że ma problemy ze stawami (pod wieczór nie może pić tej witaminy c, bo nie może przez nią usnąć)
    Co zrobiić dla kogoś, kto nie porwie się na żadne większe terapie oczyszczające..

    1. Peszka 15 kwietnia 2016 o 20:47

      I co na ten kaszel, śluz?

      1. grzegorzadam 15 kwietnia 2016 o 21:10

        Do wody z cytryną na każda szklankę dodaj szczyptę soli kamiennej.
        Kapiele z solą też wskazane, z magnezem i sodą.

  40. grzegorzadam 15 kwietnia 2016 o 21:08

    Wit.C + MSM ma zbawienny wpływ na stawy..

    Kaszel?
    Kuracja WU, inhalacje WU również, syrop z cebuli z miodem, kurkuma z dodatkami.
    Z dużym prawdopodobieństwem moze to być oddziaływanie grzybów i drożdżaków.

    Zakwaszanie kawą skutecznie niweluje picie sodowej ”lemoniadki”.

    1. Iza 27 października 2016 o 20:07

      Grzegorz zwykła soda oczyszczona czy ta bez ???…nie pamiętam nazwy pisałeś o wodzie bez czegoś tam?.do kąpieli?? Krysztalki Magnezu czy Epsom? Do kąpieli dla nas i dzieci ?

      1. grzegorzadam 28 października 2016 o 07:21

        Ta gastronomiczno-spożywcza zawiera dodatki, antyzbrylacze.
        Kup czystą od tego.
        O jakiej wodzie?
        Chlorek lub siarczan (Epsom) może być.
        Dla wszystkich.

  41. Peszka 16 kwietnia 2016 o 19:56

    Dziękuję bardzo za odpowiedź 🙂 używam głównie soli morskiej, czy może być? Kąpiele niestety odpadają bo nie mam wanny.

    Nic nie poradzę, z tą kawą, na szczęście na mnie źle działa, jest mi często niedobrze po kawie, więc będę pić tylko zbożową bio (też pewnie nie super), taki plus że bez mleka pija, z cynamonem imbirem i miodem

    O siarce nie miałam pojęcia. Ile mg dziennie się jej pija?ma jakiś smak?

    Gdzie najlepiej kupić wodę utlenioną? taka apteczna ma konserwanty

    1. grzegorzadam 16 kwietnia 2016 o 23:59

      Kąpiele niestety odpadają bo nie mam wanny.==

      Koszt przerobienia brodzika na wysoki brodzik to niewysoki koszt……
      Warto przerobić. Człowiek o wadze do 90 kg zanurzy się cały, bez kombinacji.

      Peszko nie wiem gdzie mieszkasz, ale jeżeli w Polsce. to masz najwspanialszą sól morską kłodawską.
      W warunkach blokowych jest do osiągnięcia terapetyczny (!) rezultat.
      Całe ciało ma byc poddane działaniu ciepłej wody. I to uzyskasz.

      Nie czekając, po gorrącym prysznicu nasącz swoje ciało 3% WU, nie raz, to wychodzi po tygodniach.

      MSM, nie ma dawki. jest całkowicie bezpieczny, razem z wit,C, całkowita synergia.

  42. Peszka 17 kwietnia 2016 o 18:38

    Nie przerobię brodzika, ale jest on dość wysoki, że coś się da wykombinować z zanurzeniem 🙂 mogę spróbować z tą solą i zacząć kąpiele. ile powinna trwać kąpiel, ile soli?

    Nie wiem wciąż, gdzie nabyć nadtlenek wodoru bez konserwantów

  43. Agniecha 17 maja 2016 o 15:51

    Witajcie!
    Moja córka ma nużeńca na powiekach (być może i na skórze twarzy). Okulistka ją pocieszyła, mówiąc, że to nieuleczalne ;( Czym to cholerstwo leczyć? Zakupiłam jakąś nalewkę ze strony „Prometeuszy”. Czy ktoś stosował zioła Chojnackiego? Może inne skuteczne srodki? Pomóżcie
    Agniecha

    1. grzegorzadam 17 maja 2016 o 22:12

      Okulistka wprowadza w błąd, myślę że nie specjalnie.
      Nużeńca skutecznie leczy się ziołami, pisaliśmy wielokrotnie, po lewej w zakładkach jest
      dokładny opis i sposoby leczenia, polecam te naturalne, choc są zwolennicy pozostałych.
      http://www.rozanski.ch/demodex_morfol.htm

      To zwykły pasożyt, u zwierząt bardzo skutecznie leczy się go nasyconym roztworem boraksu
      z woda utlenioną w łącznym stężeniu 1.5-3%.
      U ludzi również (smarowanie)

      Świetne efekty uzyskuje sie z zastosowaniem preparatów wrotyczu.

  44. ester 24 czerwca 2016 o 22:00

    witam. chcialabym Was zapytac o to czy moge brac te ziemie okrzemkowa , bo biore juz od 2 tygodni i czuje sie dobrze,ale czytam ze jak ktos ma problemy z np.plucami to powinien nie przyjmowac tej ziemi. ja mam problemy bo od dziecka choruje na gardlo,anginy a od jakiegos czasu doszly zapalenia oskrzeli. dzis wiem ze napewno mam pasozyty i myslalam ze jak bede brac te ziemie to moze pozbede sie ich,pozatym ma duzo mineralow ziemia okrzemkowa. nie wiem czy to chodzi glownie o to ze nie wolno jej wdychac czy nie moge jej pic. prosze napiszcie czy naprawde chodzi o to ze nie moge jej pic z woda ?

  45. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 00:30

    Zastosuj metody mistrza Lasta, wielokrotnie potwierdzona skuteczność
    http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/
    Konkretnie, treściwie.

    I tu jeszcze doświadczenia blogowiczów dodatkowo oprócz tego tematu:
    http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

    1. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 00:32

      Okrzemki jako dodatek.
      Ale na pasożyty ‚za krótkie’.

  46. ester 26 czerwca 2016 o 12:19

    bardzo dziekuje za odpowiedz. pozdrawiam serdecznie

  47. grzegorzadam 26 czerwca 2016 o 13:14

    Polecam dodatkowo lekturę podręczników Lasta, H. Clark, Sircusa, Bołotowa (PL).
    Dietetycznie świetnie opisuje to w swoim podręczniku Pepsi.

    To najlepiej zainwestowane niewielkie pieniądze dla odzyskania i utrzymania zdrowia.

  48. magda 1 lipca 2016 o 14:47

    Odnośnie brania ziemi okrzemkowej w ciąży to jak ja stosować gdy biorę suple typu green and fruits,omega 3 .D3 plus k2 i chlorella.rano brać suple poza chlorella,po suplach odczekać np 3 h i potem ziemia okrzemkowa ?ile czasu można to brać będąc w ciąży?
    a dla psów to rozpuścić w wodzie która piją na codzień? Wie ktoś czy szczeniakom 3 tygodniowym można też ja podać z ich mlekiem?czy lepiej pyrantelum dla szczeniąt?

  49. grzegorzadam 1 lipca 2016 o 15:10

    Dałbym pieskowi troszkę podrosnąć.
    Dla czego chcesz brać okrzemki w ciąży?

    Okrzemki to tylko jedna z wielu alternatyw.

  50. magda 2 lipca 2016 o 00:41

    Grzegorzu na owsiki to pewne.ale cholera wie czy ktoś jeszcze we mnie nie mieszka.a dużym psom?normalnie do wody pitnej po łyżeczce dziennie. Pisałam o szczeniakach bo weterynarze zalecają odrobaczanie juz po 3 ttyg życia.

    Wiesz czosnek .woda z octem kasze jaglane itp .brak słodyczy mi nie pomogły wiec mam nadzieje ze ziemia mi pomoże.

  51. grzegorzadam 2 lipca 2016 o 09:36

    Jest mnóstwo innych środków oprócz tych które stooswałas.
    Poszukaj w tematach, jest ich tu kilka:

    http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

  52. magda 2 lipca 2016 o 18:59

    Zamówiłam ziemię okrzemkowa i chciałam ja wykorzystać. Ale na opakowaniu jest napisane że nie może być spożywana przez kobiety w ciąży i karmiące piersia. A wiele źródeł podaje ze mogą. Wiec juz nic nie wiem

    1. pepsieliot 2 lipca 2016 o 20:17

      Ziemia okropnie odwadnia.

      1. grzegorzadam 3 lipca 2016 o 08:07

        Odwadnia, a to nigdy korzystne nie jest, trzeba zwiększyć spożywanej solonej wody,
        Nieumywakin radzi suplementować sodę gaszoną i kropelki WU w ciąży.

        Jak tak poczytać to nawet zioła w ciąży sa ”szkodliwe”, nie panikowałbym 😉

  53. magda 4 lipca 2016 o 15:27

    Dlatego pije na przemian wodę z sola klodawska i z cytryna. Ziemi biorę tez mało bo pół łyżeczki do wody na noc .myślę że przez tydzień starczy. Dziś mnie juz mocno przeczyszcilo wiec chyba coś się zaczyna dziac:) dzięki za wszystkie rady.

  54. Aurelia 7 lipca 2016 o 11:48

    Czy można zwalczyć nużeńce ziemią okrzemkową? W jaki sposób ją stosować, czy nakładać ziemię przy rzęsach?

  55. grzegorzadam 7 lipca 2016 o 12:23

    Okrzemki nie bardzo, skutczne są mieszanki ziołowe wg dr Różńskiego oraz
    mieszanka WU z boraksem, jest w tym linku:
    http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

    Oraz mieszanka DMSO i MSM.
    Olejki eteryczne naturalne też mogą zadziałać.

  56. magda 8 lipca 2016 o 18:20

    Grzegorzu a co na owsiki u poltorarocznego dziecka. Proszę o radę bo nie chce stosować chemii

  57. magda 9 lipca 2016 o 00:41

    Myślałam o kąpielach oczyszczających ale nie wiem czy to nie jest za mocne dla takiego małego dziecka.choc wydaje mi się ze bezpieczniejsze niż zioła podawane doustnie.bede mu robić sok z marchewki i buraków. Zaopatrzenie się w pestki dyni.daje mu też chlorelle ale z tego co wiem to ona usuwa martwe robaki.

    1. grzegorzadam 9 lipca 2016 o 08:32

      Włąsnie kapiele, są nawet lepsze czasami od aplikacji dojelitowych.
      Dodaj sody, wywaru ze skrzypu, pasożyty zabieraja krzem do zera, dostarcz z zewnatrz.
      Chlorella też.
      Obserwuj, żeby nie przedobrzyć.

  58. grzegorzadam 9 lipca 2016 o 07:08

    Nie wiem czy są już dostępne grochowiny, łęty od grochu, owsiki bardzo nie lubią wywaru z tego.
    Kąpiele w wywarze z dodatkiem wrotycza (też już jest-kwiaty) są skutecznie stosowane.
    Dziecko jest małe, problem, mieszanek ziołowych raczej nie wypije.

    Spróbowałbym skonsultować też np. z dr Ozimkiem.

  59. grzegorzadam 9 lipca 2016 o 07:09

    ==Wywar z grochowin, wrotycza i paru innych w kąpieli skłania
    owsiki do opuszczania ciała, nie tylko z przewodu pokarmowego.
    Parowane mleko, czyli podgrzane na parze, lub w garnku z wodą, aby nie przypalić denka,
    bo bestie są czułe na zapach. Dawało się to raczej do nocnika, nawet lekko posłodzone, żeby sobie wychodziły dołem. Do góry to trzeba mieć dużo samozaparcia. Zawsze potrzeba sporo czasu, aby zadziałało.==

  60. magda 9 lipca 2016 o 13:05

    Ok.narazie będę go kapac w skrzypie .tymianku i sodzie.a skoro krzem to może dodać też ziemi i okrzemkowej do kapieli??mieszkam na pd Francji i niestety nie ma tu takich roślin .myślałam żeby zamówić taka specjalna mieszankę ziolowa do kapieli zawitają ca piolun .oman tymianek itd.
    ciekawa jestem czy ja w ciąży mogę brać taka kąpiel. Spróbuję tez nawiązać kontakt z dr Ozimkiem.

    1. grzegorzadam 9 lipca 2016 o 19:04

      Skrzyp jest wszędzie, nas zabraknie , a on będzie ! 😉
      Ale mi się zrymowało się..

      Okrzemki do kąpieli, nie słyszałem.
      Kąpiele są najmniej inwazyjne, a robią dobra robotę.

  61. magda 9 lipca 2016 o 21:45

    Tak skrzyp na szczęście mam.a okrzemki to ja sobie sama wymyśliłam. Czytałam tez ze płyn lugola jest pomocny, ale nie wiem czy przez skórę do picia

  62. grzegorzadam 9 lipca 2016 o 22:20

    I tak i tak można, można tez SSKI, jodynę, i jodynowe pożywienie.

  63. magda 23 lipca 2016 o 12:10

    Grzegorzu czy wiesz jak można wspomóc gojenie złamań u psów? jakieś specjalne okłady? czy jakieś suple? Podobno mumio pomaga.jakbys coś wiedział w tym temacie to proszę o radę. Pozdrawiam

  64. grzegorzadam 24 lipca 2016 o 08:19

    Pieski niczym pod tym względem nie róznią się od dwunożnych.
    Czyli możesz przyjacielowi dodać do wody WU, boraksu, krzemu (zrost ), wit.C z MSM (siarka).
    Kolagen pieski mają z kości zjadanych.
    Okłady z maści żywokostowej potrafia działać cuda.
    Najlepiej znależć na podmokłej (niekoniewcznie) łace i zrobic macerat na spirytusie.

  65. migotka 30 lipca 2016 o 16:21

    Pepsi i Grzesiu czy faktycznie w czasie odrobaczania nie należy spożywać witamin?głównie C magnezu żelaza? Bo to żywi np owsiki?nie mogę pozbyć się ich u 18 mies syna.. już mi ręce opadają i się martwię.może to też od tych witamin i ja się nie mogę ich pozbyć? Ja w ciąży więc też już nie wiem co mam Robić. Nie wiem co myśleć na ten temat.małemu robie też napar z czarnuszki.

    1. Niki 30 lipca 2016 o 22:49

      Według opinii naturopatów najpierw zabijamy (bakterie, grzyby, pasożyty) co może trwac od 2 tyg. do 1 m-ca, potem wchodzi kuracja odbudowująca, wzmacniajaca odporność i dobrą mikroflorę.

      Córka koleżanki 6-latka ma glistę, co chwila drapie się w kroczu nie można nad tym zapanować, a na rękach może przenosić na wszystko czego dotknie, po 2 kuracji kolejnym „lekiem” nie ma reakcji, menu oczywiści tradycyjnie podłe „to co wszyscy” (jej siostra ma alergię na wiele rzeczy i też to teraz wykryto, pasożytów podobno nie ma, ale wiadomo mogą się ukrywać) przed chwilą szukałam opinii jak je zwalczać u dzieci i natknęłam się właśnie na te produkty z Paraprotexem na czele, które wymieniłeś (w składzie ma kilka środków które jej polecałam tylko na razie to opornie idzie, a tu trzeba zadziałać konsekwentnie) również dla dzieci, które np. czosnku świeżego do ust nie wezmą nie mówiąc o przegryzieniu. A więc to nie ściema i można się oprzeć w leczeniu o ten specyfik…

  66. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 16:51

    Zorganizuj gdzieś łęty po grochu, te badyle i kąpiele stosuj, gdzieś pisałem o tym.
    Dołożyłbym sól do kapieli.
    Owsiki są ciężkie w likwidacji.

    Możesz zastosować kurację pyrantelum, cała rodziną:

    ==Pyrantelum – Musielismy brać wszyscy, do tego pranie codzienne (!), pościeli, kocy, zabawek itd. Odrobaczenie psa przy okazji… W czasie kuracji, śledzie codziennie, herbata z goźdźików i grajpfruty. Objawy zniknęły i owsicy nie ma. To mi wystarczy, bo owsiki wychodzą w nocy przed snem i w pościeli składają jaja. Dziecko, drapie się niemiłosiernie (wręcz krzyczy tak to swędzi) i odruchowo może przenosić do ust jaja i obieg zamknięty. Dlatego bardzo trzeba pilnować aby nawet nie drapało się po buzi jak trwa kuracja. Bywa u dziewczynek, że pierwszy objaw to zapalenie sromu – te bydlaki wchodzą tam po wyjściu z odbytu ! Psy często mają jaja na pysku ale wystarczy szkoła, przedszkole itd. do zarażenia. ==
    Ale bywają spore skutki uboczne.

    H. Clark zalecała na nicienie i węgorki Levamisol, i weterynarzom też udaje się ludzi od nicieni uwolnić.

    ==Owsicę leczy się wspomagająco naturalnymi preparatami: Paraprotex, Garlic Caps, Nopalin, AC Zymes lub Probio Balance, Oregano Oil, Ocean 21/Spirulina Chlorella, C 1000 lub C 300 lub Lion Kids C, Zenthonic, OXY MAX, Pro Selenium, Chelated Zinc i inne, jako że leki chemiczne, np. Pyrantelem, często są nieskuteczne lub działają tylko na pewien czas – wybijając dorosłe osobniki, natomiast pozostawiając zniszczone środowisko przewodu pokarmowego i sprzyjające warunki do ponownego rozwoju robaków z jaj.==

  67. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 16:59

    ==9 LIPCA 2016 @ 07:09==

    Jest odrobinę wyżej.

  68. migotka 30 lipca 2016 o 17:30

    I czy warto spożywać probiotyk mając owsiki? Grzegorz A czy Twoje 2 letnie dziecko miało już owsiki ?jeśli tak to co pomogło?

    1. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 19:55

      Jak na razie odpukać, nie miała.
      Clark zwraca uwagę, żeby dzieci nie oblizywały palców podczas jedzenia.
      Poleca 2 tygodniowy zapping lub generator częstotliwości.
      Nalewkę z orzecha czarnego, przed snem walerianę i magnez!

      Polecam lekturę ”kuracji życia” jednak. 😉

  69. Natalos87 30 lipca 2016 o 17:59

    Temat dla mnie na czasie, więc zapytam, czy pięciolatkę mogę potraktować ziemią okrzemkową? I co później, już po kuracji? Suplementować selen i podawać również chlorellę i spirulinę? Nie wiem, czy się nie wścieknie 😀 Czy w kurację wliczone jest również podawanie jakiegoś środka przeczyszczającego, czy nie jest to konieczne?

  70. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 19:00

    Dla pieciolatki zastosowałbym kapsułki z olejkami, 2-3 x dziennie, kapiele oczyszczające.
    Co masz zamiar zlikwidować?

    1. Natalos87 31 lipca 2016 o 09:40

      Jakiś czas temu wyszły jej z badania pojedyncze jaja glist. To już zostało wyleczone, niedawno robiłam badanie (aparat mora?) nie wyszło nic, ale jakoś niedowierzam, to już z resztą było kilka miesięcy temu, a dziecko jak dziecko, cały czas narażone na „złapanie” czegoś, z resztą widzę, że ostatnio traci apetyt i najchętniej żywiłaby się słodyczami, więc zapewne coś jest nie tak. Jakie kapsułki polecasz i jak długo jej podawać? Sól epsom aktualnie posiadam, dodawać do kąpieli? Czy dla mnie też te kapsułki będą ok, czy może spróbować tej ziemi okrzemkowej ( czuję dyskomfort w jelitach, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa też coś mam).

  71. migotka 30 lipca 2016 o 22:43

    Podaję teraz małemu olej z pestek dyni i do picia wywar z czarnuszki i goździków A na noc smaruję mu odbyt olejem z czosnkiem
    czekam na wrotycz od mamy.W Polsce pewnie bym znalazła te badyle .chociaż tu znam Pana co ma ogródek Ale wątpię w to że ma groch. Ja jestem w ciąży więc wszystkiego nie mogę.
    Jest taki syrop dla dzieci dr Grzegorza ba bazie miodu i ziół typu piolun gozziki tymianek.Ale nie wiem czy polecamy poniżej 2 lat.musiałabym zapytać tam na stronie. Chciałam mi też dawać sok z pestek grejfruta Ale aptekarze twierdzą że nie można.no i jedną nie wiedziała co tj czarnuszka.za to syropy chemiczne nie szkodzą…

  72. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 10:33

    Wg nich dzieci i kobiety ciężarne powinny sie odżywiac wodą i powietrzem.
    Te wszystkie zakazy to jest zwykłe asekuranctwo.

    Clark zaleca kapsułkowanie mielonych goździków (nic gotowego, bo nie mają mocy), piołunu, olejków
    również.
    Poleca również ”6 świeżych pestek”, mielonych osobiście (śliwki, brzoskwinie, morele).

    Oraz ‚ekstramocna nalewka z łupin orzecha czarnego.

    Jest jeszzce poncz przeciw przywrom, poncz na priony, syrop korzenny, wszystko mozna
    przyrzadzić z olejków i ziół.

  73. ester 10 sierpnia 2016 o 20:34

    GRZEGORZADAM . napisales ze ziemie okrzemkowa moge brac jako dodatek, poniewaz bedzie za slaba na pasozyty.chcialabym zapytac, jak myslisz ile mam jej brac codziennie? i czy mozesz mi wytlumaczyc , bo nie rozumiem, na tym opakowaniu , wiaderku, tej ziemi okrzemkowej jest napisane ze nie powinni jej stosowac osoby ktore maja problemy z oskrzelami, plucami. czy chodzi o to ze ta ziemia przenika do oskrzeli I dlatego jest szkodliwa? nie wdycham jej przeciez tylko pije wymieszana z woda! prosze powiedz, tak konkretnie czy moge ja przyjmowac?

  74. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 20:39

    Musi być to ziemia klasy spożywczej!
    Potrafi ‚migrować’.
    Na pasożyty polecałbym zioła wg H. Clark (Lasta, Siemionowej).
    Nie ma specjalnych antywskazań, próbuj.
    Zioła gorzkie , WU, są o wiele skuteczniejsze

  75. ester 11 sierpnia 2016 o 20:52

    Grzegorzadam. dziekuje za odpowiedz. dopytuje tak bo bardzo dobrze sie czulam gdy ja przyjmowalam..ale nie bede stosowac tej ziemi, mam kupione ziola wrotycz, piolun ,kora kruszyny. bede je stosowac. przez te ciagle przeziebienia dostalam anemi i nie moge pracowac poniewaz wystarczy ze wieje wiatr a ja juz dostaje zapalenia krtani ia nastepnie oskrzeli !!koszmar !! wiem ze potrzebuje czegos konkretnego na pasozyty. czy te ziola pomoga na pasozyty w plucach i krtani? czy dzialaja na caly organizm?

    1. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 08:18

      Odpowiedziałem, gdzieś znikło..

      Nie musisz rezygnować z okrzemków skoro służą.
      Ale bardziej spektakularne efekty uzyskasz stosując zioł wg Clark, Siemionowej, Małachowa (opiera się na Clark)

      Oskrzela, płuca, krtań to pasożyty.
      Zaopatrz się w nebulizator, inhalacje WU, sodą, jodem powinny poradzić sobie z tym w krótkim czasie.
      Szczegóły w podręcznikach dr Sircusa o magnezie i sodzie oraz w tym temacie:
      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

  76. migotka 12 sierpnia 2016 o 19:00

    Grzegorzu u szczeniaka 2 mce zauważyłam krew w moczu.jutro pojadę do weta spr co to.jeśli to zapalenie dróg moczowych to myslisz ze pomogą naturalne spisoby i jakie?Wit C wduzych ilościach?pytamCiebie bo TY dużo wiesz.pozdrawiam

  77. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 22:54

    Wit.C leczą w Usa nawet nosówkę.

    Dodawaj do miski z woda kropelki WU 3%.
    Wit,C z siarką (MSM), dodawaj do karmy, tak po 1 gramie.

    Nafta świetnie czyści krew, ale trzeba mieć dobrą:

    ==Jednak namacalny efekt działania nafty zobaczyłam na mojej 9-letniej suczce, która dostała ropomacicze. Przejrzałam internet i stwierdziłam, że ma małe szanse. Była już w strasznym stanie – oczy mleczne. Nagle mnie oświeciło, żeby dać jej nafty. Nie wiem dlaczego zjadała tę kostkę karmy z naftą, nic poza tym nie jadła (instynkt?). Dawałam jej 3 krople 2razy dziennie. Na 4 dzień zaczęła wstawać,od tej chwili każdy dzień przynosił poprawę. Mimo, że wizualnie była zdrowa, naftę brała przez 2 m-ce. Dzisiaj dałabym jej większą dawkę na początek, wówczas reakcja byłaby szybsza. Obecnie jest zdrowym, wesołym psem.==

  78. migotka 14 sierpnia 2016 o 01:06

    Okazało sie ze to infekcja macicy.leci jak krew z ropa.oczywiście dostała antybiotyk
    .Ale dodam toco polecasz.Tak myślałem że Wit C i msm ale wolalam spytać kogos kto się zna.
    A Ta nafta to w życiu bym nie pomyślała. Dzięki Grzegorz.zawsze można liczyć na Twoja pomoc

  79. migotka 14 sierpnia 2016 o 09:52

    Martwia mnie te antybiotyki bo nie podaje jej probiotyku.mam kefir bio.A ta nafte to jakiej uzywales?mam tylko kosmetyczna z wit E.

    1. grzegorzadam 14 sierpnia 2016 o 14:18

      W tym temacie na końcu jest program odrobaczania dla zwierzaków wg dr Clark:

      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

  80. grzegorzadam 14 sierpnia 2016 o 13:58

    Nie kosmetyczna, normalna nafta oczyszczona tzw. oświetleniowa.
    Poczytaj u W. Lasta, pisaliśmy o tym kilkakrotnie:
    Walter Last – NAFTA – Uniwersalny Uzdrawiacz

    http://www.health-science-spirit.com/kero.htm

  81. ester 15 sierpnia 2016 o 14:50

    grzegorzadam . nie mam narazie takiego inhalatora, wiec czy moge robic te inchalacje nad miska z goraca woda ? jesli tak to ile trzeba wlac wody utlenionej, albo sody? chcialabym przejsc na diete warzywno owocowa ,ale nie wiem czy moge, poniewaz zelaza mam tylko 10 jednostek! ta dieta jest tez od anemii, tak czytalam ale nie wiem czy przy tak niskim zelazie moge przejsc na te diete. moze cos wiesz i na ten temat? Twoja wiedza jest ogromna !! i przylaczam sie do podziekowan Tobie i wszystkim ktorzy chca sie dzielic swoimi wiadomosciami i doswiadczeniami ! wasza wiedza jest bezcenna !!

    1. pepsieliot 15 sierpnia 2016 o 16:42

      jak otrzymasz w ten sposób wymagany % nasycenia 0,5% wu?

    2. grzegorzadam 15 sierpnia 2016 o 18:55

      JAk nie masz nebulizatora,wpsikuj 0.5% WU aplikatorem, kilka x dziennie po kilkanaście wdechów.
      Tu więcej szczegółów:
      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

      O żelazie pisze Pepsi w ostatnich artykułach na podstawie dr Lasta.

      Z dietą na razie nie kombinuj, zanim nie zdiagnozujesz typu metabolicznego.
      http://www.pepsieliot.com/okreslic-swoj-typ-metaboliczny-ktos-ogole-moze-dobrze-sie-czuc-paleo/

      Anemia to przede wszystkim źle trawiący żoładek.
      Jak test sody?

  82. ester 17 sierpnia 2016 o 09:09

    grzegorzadam. wode utlenione pilam taka zwykla z apteki dosc dlugo, ale przestalam bo bolaly mnie wszystkie zeby ktote mialam leczone.balam sie ze zachodzily jakies reakcje z wypelnieniem kanalow. nie odczulam zadnych pozytywnych zmian przy piciu tej wody utlenionej ! az dziwne, bo czytalam ze wiele osob czulo sie wspaniale ! u mnie doslownie nic na plus, tylko zeby bolaly. wiec zrezygnowalam z niej, plucze gardlo woda utleniona.problemy z zoladkiem sa, mam grupe krwi A. test sody, nie wiem co to jest ! o sodzie wiem tyle ze jest bardzo lecznicza ale trzeba wiedziec jak ja przyjmowac, zeby nie dostac raka zoladka.znalam jednego pana ktory pil sode na zoladek i wkoncu dostal raka zoladka i zmarl. pamietajac o tym z soda nic nie probowalam, nie mam wiedzy na ten temat.mozesz mi cos powiedziec o tym tescie sody?

    1. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 11:55

      Jeżeli bolały zęby od WU, to znaczy że miały tam pole do działania.

      ==bo bolaly mnie wszystkie zeby ktote mialam leczone.==

      Likwidowała stany zapalne, chelatuje też metale ciężkie, cyjanki, ołów, rtęć, bakterie, wirusy.
      Trzeba konsekwencji.

  83. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 11:53

    Soda nie powoduje raka żołądka, skoro jest lekiem alkalizującym… , to są trollinkowe bzdury!
    Tak, trzeba brać zgodnie z zasadami
    Poczytaj o sodzie u Nieumywakina, Sircusa, doświadczonych lekarzy klinicznych.
    tu jest też o sodzie:
    http://www.pepsieliot.com/krotka-kuracja-leczenia-raka-prostaty-wg-vernona-johnstona/
    http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

    Testy:
    http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/

  84. ester 18 sierpnia 2016 o 19:34

    grzegorzadam . dziekuje Ci za wszystkie informacje ! poczytam o tym , uspokoiles mnie z woda utleniona odnosnie zebow.! jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam Ciebie i wszystkich .

  85. grzegorzadam 19 sierpnia 2016 o 09:20

    Jeżeli chce się być zdrowym, trzeba zrobić porządek z uzębieniem i wypełnieniami.

  86. MoMotek 24 sierpnia 2016 o 16:39

    Centuś krakowski pożałował na biorezonans/żywą kroplę i założył, że robale ma (4 wychodzące koty w domu + dziecię na wakacjach zadawało się z koleżanką, której akurat wtedy wykryto glistę). 7 pepas czekają, aż pełnia zsynchronizuje się z niemiesiączkowaniem i urlopem, więc teraz przyszła kolej na ziemię okrzemkową. Doradźcie mi, pliiiiz, kiedy ją brać. Mam Hashi. Rano na czczo zapodaję sobie WU, wieczorem chlorellę i spirulinę (po 3 g), a tuż przed snem selen doustnie i Lugola na nadgarstki. Gdzie tu jeszcze wepchnąć ZO?

  87. Naturalnie 26 sierpnia 2016 o 16:07

    W największym skrócie:

    Zdrowy organizm= zdrowe jelita + oczyszczona wątroba + brak pasożytów + odpowiednio zakwaszony żołądek Ponieważ:

    1. odpowiednio zakwaszony żołądek właściwie trawi białka, a te nie przedostają się jelitami do krwi (patrz choroby autoimmunologiczne)

    2. pasożyty produkują silne toksyny, które upośledzają pracę całego organizmu. Najczęstsze powiązania: owsiki- powiększone migdały i łuszczyca; przywra lub glista np. w trzustce- cukrzyca typu II i inne problemy z trzustką. Takie powiązania można wymieniać i wymieniać

    3. oczyszczona, dobrze pracująca wątroba- zwalcza większość złego co nas zatruwa i stoi na straży naszego zdrowia

    4. silne jelita- silna odporność

    Dlatego do wymienionych sposobów walki z pasożytami dodałabym sposób „koniak i olejek rycynowy”. Zainteresowani znajdą więcej na ten temat w internecie. Nie tylko oczyszcza organizm z pasożytów ale i wymiata kamienie i inne świństwa z wątroby. Jeśli dodatkowo sprawdzimy i zajmiemy się odpowiednim pH naszego żołądka, to jesteśmy na prostej drodze do wyleczenia wielu chorób.

    Przekonałam się na sobie. Dwa lata nikt nie potrafił wytłumaczyć co się dzieje z moją trzustką, a przez 15 lat towarzyszyło mi Hashimoto.
    Dzisiaj z trzustką nie ma problemów, waga leci w dół, siły jakieś nowe nie wiadomo skąd, a anyTPO o dziwo wraca do normy (latami 600-700, po samym usunięciu pasożytów spadło do 200 i spada z tygodnia na tydzień, podobnie jak i dawka Euthyroxu 🙂

    1. grzegorzadam 29 sierpnia 2016 o 13:17

      Świetne informacje! 🙂

  88. Mama 1 września 2016 o 07:21

    Moj syn 15-letni pokasłuje od kilku miesięcy. Do tego ma alergie na kwitnące trawy. Co moge mu podawać, czy to przez pasożyty? lekarka bagatelizuje sprawę a ja juz nie mam pomysłu. Jak sie moge bezpiecznie pozbyć i niego kaszlu ? czy ziemia okrzemkową , czy dawc mu coś innego? dziekuje

    1. grzegorzadam 1 września 2016 o 10:16
  89. magda 11 września 2016 o 00:58

    Grzegorzu co dla poltorarocznego dziecka na przeziebienie?witamina C z soda .witamina d.kwpiele z sola itp a jeśli to początek zapalenia ucha , bo chyba go zawiało to mogę mu dać KROPLE WU do każdego ucha? Nie cierpię nawet kataru u niego Bo biedny spać nie moze ciągle się budzi a jego ojciec zwykle nawet na katar każe mu dać ibuprofen.

    1. grzegorzadam 11 września 2016 o 21:04

      Tak, możesz tak zrobić.
      Podawaj atomizerem do nozdrzy wodę utkenioną, nawet 0.3% czyli na 9 cz, czystej wody 1 cz. WU 3%.

      Do wit.C możesz dodać MSM.
      Ibuprofen niczego nie likwiduje.

  90. magda 11 września 2016 o 20:34

    Jaka witamine c dla małych dzieci? robie mu soczek z kwasem l askorbinowy i sadaoczyszczona i np domowym sokiem malinowym ale nie wypija tego dużo. Grzegorzu polecasz jakiś askorbinian sodu w formie tabletek do ssania np?a omega 3 jaka podajesz swojej dwulatki?

    1. grzegorzadam 11 września 2016 o 22:43

      Smak nie jest atrakcyjny, możesz próbować przemycać w zupkach, napojach.
      Tabsy mają różne niekoniecznie dobre komponenty.
      Nie mam już dwulatki od kilku lat 😉
      Omega3 w postaci oleju lnianego i konopnego.

      1. pepsieliot 12 września 2016 o 08:56

        można też dodać Hemp protein 100% Organic This is Bio http://thisisbio.pl/konopie-hemp/138-hemp-protein-100-organic-210g-this-is-bio-254475917374.html , oprócz Omegi 3 jeszcze idealne aminokwasy.

  91. magda 12 września 2016 o 03:32

    Dziękuję za poradę .co oznacza na 9 cz? Msm do dzisiaj nie zakupiłam. .. niestety właśnie skończyło się na ibuprofen ie. Niestety ojciec wie lepiej .i panikuje ze dziecko może umrzeć od zatkanego noska.no i ibuprofen taki wspaniały działa przeciwzapalnie. A ja jestem be bo nie leczę dziecka.w końcu tylko leki z apteki leczą. Fakt ze mnie też już męczą co 2 godzinne pobudki.
    Ale nie chce go faszerowane gownem. Tylko zazdrościć Twojej żonie i dzieciom ze maja ojca który potrafi zadbać o zdrowie rodziny

    1. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:17

      Nawet wczoraj moja mała złapała katarek, kilka psiknięć do noska 0.5% WU i po katarze.
      Pojechaliśmy nad jezioro, brodziła w zimnej wodzie.

      Zrobiłem syrop z cebuli na miodzie gryczanym, nawet nie spróbowała, bo nie było potrzeby 😉
      Tata wypije, ona też wzmacniająco.

      Epidemia wszawicy:
      ================

      Moja złapała 2 tyg. wstecz.
      Środki apteczne (”cudowne”) poszły w ruch na życzenie, bo koleżance pomogły.. U nas nie zadziałały.

      Musiałem zastosować swój przepis zmodyfikowany:
      1/2 boraks nasycony (200 mg około), 1/2 wywar z piołunu, do tego butelka WU z apteki.
      Zmoczyły włosy, na 2 godz. czapka z folii.

      Potem płukanie octem, szampon, suszenie, prostowwnica i zdechły robaczki 😉
      Czasami trzeba powtórzyć 2-3 razy, wyczesywać.

      Teraz zrobiłem zabezpieczająco ocet wrotyczowy i nalewkę.

      Ściąć kwiatki wrotycza (jeszcze z tydzień będą).
      Upchnąłem do słoików, jeden zalałem wódką, drugi octem, po tygodniu odcedzić, jeszcze zrobia z gorącym olejem.
      Lekarstwa na zimę praktycznie za free, nie licząc składników 😉

      Przykładowe propozycje:
      Dr Różański:

      ==PRZEPISY: preparaty, dawkowanie i stosowanie
      Napar wrotyczowy
      Napar wrotyczowy (Infusum Tanaceti):
      Przygotowanie: 3 łyżki świeżego lub suchego rozdrobnionego ziela, albo kwiatów zalać 2 szklankami wrzącej wody. Odstawić na 30 minut pod przykryciem. Przecedzić.
      Stosowanie: Pić 2-4 razy dziennie po 1 szklance. Przy zakażeniu pasożytami wypić na czczo. Warto skojarzyć z lewatywą.

      Odwar wrotyczowy
      Odwar wrotyczowy (Decoctum Tanaceti):
      Przygotowanie: Sporządzić jak napar, lecz gotować 5 minut; odstawić na 30 minut pod przykryciem, przecedzić.
      Stosowanie: Pić po 200 ml 2-4 razy dziennie. Stosować do lewatyw (100-200 ml doodbytniczo), okładów na skórę, płukanek, przemywania, okładów na oczy i do nosa (przelać do buteleczki ze spryskiwaczem, wprowadzać do obu otworów nosowych 2-3 dawki, położyć się na 5 minut). Donosowo i do plukanek można również stosować napar wrotyczowy.

      Nalewka wrotyczowa
      Nalewka wrotyczowa (Tinctura Tanaceti):
      Przygotowanie: do 1 szklanki świeżego lub suchego i zmielonego ziela wlać 250-300 ml alkoholu 40-70%; macerować 7 dni w szczelnie zamkniętym słoju i w ciemnym miejscu. Przefiltrować.
      Stosowanie: Zażywać 2-3 razy dziennie po 10 ml w 100 ml wody. Ponadto do płukania (1 łyżka nalewki na pół szklanki wody), okładów, przemywania skóry i pędzlowania skórnych zmian chorobowych (nierozcieńczona). Nalewka sporządzona na 70% alkoholu działa rozgrzewająco, przeciwbólowo i przeciwreumatycznie. Nierozcieńczoną nalewkę można wcierać w obolałe kończyny dolne i w stawy.

      Tonik wrotyczowy na skórę i do płukania
      Tonik wrotyczowy na skórę i do płukania (Tonicum Tanaceti):
      Przygotowanie: 1 łyżkę octu 10% i 1 łyżkę nalewki wrotyczowej wlać do 1 szklanki wody przegotowanej, wymieszać.
      Stosowanie: Stosować do okładów na schorzałe miejsca, do płukania narządów płciowych, gardła i jamy ustnej, przemywania skóry i płukania włosów przy łojotoku, stanach zapalnych mieszków włosowych, wypadaniu, łupieżu i braku puszystości.

      Maść wrotyczowa na łuszczycę i ropnie
      Maść wrotyczowa na łuszczyce i ropnie:
      Przygotowanie: do 3 łyżek maści nagietkowej lub krwawnikowej wlać 1 łyżkę nalewki wrotyczowej, dodać maść ichtiolową (2 łyżki) i maść propolisową 7% (2 łyżki), wymieszać starannie.
      Stosowanie: Chore miejsca smarować kilka razy dziennie. Można stosować w opatrunkach na ropnie i grudki łuszczycowe. Przy zmianie wartswy maści zmywać acetonem wrotyczowym, nalewką, naparem lub octem wrotyczowym.

      Ocet wrotyczowy
      Ocet wrotyczowy (Acetum Tanaceti):
      Przygotowanie: Pół szklanki świeżego ziela (liści i kwiatów lub samych liści) zalać 250 ml octu 10%, odstawic w zamkniętym słoju na 7 dni, przefiltrować.
      Stosowanie: Stosować do płukania, okładów, przemywania, pędzlowania w stanie rozcieńczonym (1 łyżka octu na 150-200 ml wody) lub nierozcieńczonym (pędzlowanie). Ponadto do płukania włosów. Przy wszawicy wcierać starannie ocet we włosy na 3 godziny, przykryć folią. Potem umyć szamponem i wypłukać w wodzie z dodatkiem octu lub nalewki wrotyczowej. Powtórzyć co 3 dni (3-4-krotnie).

      Mikstura na nużycę
      Mikstura na nużycę (Mixtura antidemodex):
      Przygotowanie: do 100 ml wody wlać 50 ml nalewki wrotyczowej, 50 ml octu wrotyczowego, spirytus mrówczany – 20 ml, spirytus kamforowy – 20 ml, wymieszać.
      Stosowanie: Skórę zakażoną roztoczami przemywać 3-4 razy dziennie.

      Aceton wrotyczowy
      Aceton wrotyczowy (Acetonum Tanaceti):
      Przygotowanie:1 część świeżego mielonego ziela wrotyczu zalać 3 cz. 50% acetonu (aceton rozcienczyć wodą w stosunku 1:1), wytrawiać 7 dni w szczelnym słoju; przefiltrować.
      Stosowanie: Stosować do przemywania skóry trądzikowej i łuszczycowej oraz zakażonej pasożytami (demodex, świerzb). Preparat silny. Można stosować do punktowego zasuszania zmian trądzikowych. Usuwa zaskórniki.

      Mikstura na oporne zakażenia skóry (świerzb, demodex)
      Mikstura na oporne zakażenia skóry roztoczami (świerzb, demodex):
      Przygotowanie: do 100 ml nalewki wrotyczowej wlać 100 ml acetonu wrotyczowego, 50 ml spirytusu kamforowego, 10 ml olejku sandałowego i 30 ml oleju rycynowego, wymieszać.
      Stosowanie: Skórę przemywać 2-3 razy dziennie.

      Nafta wrotyczowa
      Nafta wrotyczowa (Naphtha Tanaceti):
      Przygotowanie: pół szklanki świeżego mielonego ziela wrotyczu zalać 200 ml czystej nafty; macerować w szczelnym słoju 7 dni; przefiltrować. Przecedzić.
      Stosowanie: Wcierać w skórę owłosioną przy łuszczycy, wszawcy, nużycy, świerzbie. Nafta wrotyczowa usuwa zaskórniki. Działa przeciwzapalnie, odkażajaco i przeciwtradzikowo. Cofa ropne pryszcze. Nafta wrotyczowa zapobiega wywpadaniu włosów, łojotokowi, zapaleniu mieszków włosowych. Włosom nadaje połysk i puszystość.

      Mikstura na oporny trądzik i łuszczycę:
      Mikstura na oporny trądzik i łuszczycę:
      Składniki:
      Nafta wrotyczowa – 30 ml
      Nalewka wrotyczowa – 20 ml
      Maść propolisowa – 2 łyżki
      Maść Tormentiol lub maść pięciornikowa – 2 łyżki
      Maść ichtiolowa lub dziegciowa – 3 łyżki
      Pasta cynkowa – 1 łyżka
      Maść siarkowa lub emulsja Acne-Sulf – 2 łyżki
      Olejek melisowy lub herbaciany – 2 ml
      Przygotowanie: Składniki wymieszać.
      Stosowanie: Chore miejsca smarować 2 razy dziennie. Można stosować do opatrunku.

      Olej wrotyczowy
      Olej wrotyczowy (Oleum Tanaceti):
      Przygotowanie: 1 szklankę świeżych zmielonych kwiatów lub świeżego zmielonego ziela wrotyczu zalać 400 ml ciepłego oleju winogronowego lub sojowego, macerować 7 dni; przefiltrować.
      Stosowanie: Stosować doustnie 1 łyżkę 1-2 razy dziennie jako żółciopędny, regulujący wypróżnienia i wzmacniający. Ponadto do smarowania skóry trądzikowej i łuszczycowej zamiast balsamu (smarować całe ciało cienką warstwą). Do lewatyw przeciw owsikom i włosogłówkom i przy świadzie odbytu; ponadto przy bolesnych zaparciach (100-150 ml oleju wrotyczowego doodbytniczo).

      Mikstura przeciwdepresyjna, ułatwiająca uczenie:
      Mikstura przeciwdepresyjna, poprawiająca samopoczucie, ułatwiająca uczenie, wzmacniająca serce:
      Składniki: Nalewka wrotyczowa – 100 ml
      Nalewka dziurawcowa – 50 ml
      Nalewka z miłorzębu Ginkgo – 50 ml]
      Nalewka arnikowa lub nostrzykowa – 25 ml
      Cardiol C – krople – 25 ml
      Przygotowanie: Płyny wymieszać.
      Stosowanie: Zażywać 1-3 razy dziennie po 10 ml. Następnie spożyć 3 łyżki miodu. U wielu osób mikstura likwiduje bóle głowy.

      Mieszanka ziołowa żółciopędna, przeciwbólowa
      Mieszanka ziołowa żółciopędna, rozkurczowa, przeciwbólowa, wzmacniająca i przeciwdepresyjna:
      Składniki: Ziele wrotyczu – 1 część
      Ziele glistnika jaskólczego ziela – 1 cz.
      Ziele dziurawca – 1 część
      Przygotowanie: Zioła wymieszać. 2 łyżki mieszanki zaparzać w 1 szklance wrzącej wody. Odstawić na 30 minut, przecedzić.
      Stosowanie: Pić 2 razy dziennie po 1 szklance.

      Na pasożyty
      Z owoców sporządza się te same przetwory co z ziela. Zdaniem niektórych zielarzy owoce są skuteczne w zwalczaniu pasożytów (wyciągi lub sproszkowane). Surowce można zażywać doustnie po sproszkowaniu – Pulves Tanaceti w dawce 3-5 g (owoce – 3-4 g) rano i wieczorem. Przed spożyciem dobrze jest wymieszać sproszkowany surowiec z miodem==

      1. Justyna 19 grudnia 2016 o 11:40

        ==Musiałem zastosować swój przepis zmodyfikowany :
        1/2 boraks nasycony (200 mg około), 1/2 wywar z piołunu, do tego butelka WU z apteki.
        Zmoczyły włosy, na 2 godz. czapka z folii.==

        Dziś znalazłam jedną wsze u córki, więc muszę wziąć się za rozprawienie z nimi…. Co masz na myśli pisząc 1/2 boraksu (200 mg) ? Nie mam też piołunu, czy boraks i WU myślisz wystarczą? Czytałam tez o olejku z drzewa herbacianego, może t mogłabym do tej mikstury jeszcze dodać, jak myślisz?

        1. grzegorzadam 19 grudnia 2016 o 12:15

          Nie ma potrzeby kombinacji z olejkami.
          Boraks nasycony (5 gramów na litr wody)
          Rozrób sobie w litrowym słoiku, można używać też .

          Pół na pół.
          Możesz dać 100/100, 200/200, WU dolać 3%.

          Dobrze działa też nasmarowanie dokładne majonezem, tylko z myciem jest kłopot potem,ale do przejścia
          I woreczek na 1-2 godziny.

          1. grzegorzadam 19 grudnia 2016 o 13:24

            można używać też …

            Nie dokończyłem, do mycia rąk jako ”mydło”.
            Nie pieni się, ale jest antybakteryjne, nietoksyczne.

          2. Justyna 21 grudnia 2016 o 00:16

            Mam roztwór boraksu, ale ja rozrabiałam około 50 g boraksu na 1 litr wody, o ten Ci chodzi? Czy musi być słabszy czyli rozrobić tylko 5 g na 1litr wody?

          3. grzegorzadam 21 grudnia 2016 o 07:26

            Nie wcisnęło się ”0”.

            Miało być 50 g na litr, dobrze zauważyłaś, przepraszam.

          4. Justyna 8 stycznia 2017 o 01:33

            Hej Grzegorzu,
            Piszę, aby potwierdzić skuteczność tej metody na wszy, córka pozbyła się kłopotu 🙂 Dzięki za cenne rady!
            Aaa i jeszcze odnośnie tego roztworu boraksu, bo ja od kilku miesięcy mam ten 50 g na 1l, (kuracja odgrzybiająca u mnie, którą stosuje z WU wg Twoich wskazówek z komentarzy). Całkiem niedawno przeczytałam książkę W. Lasta o drożdżakach, którą polecasz i tam on pisze o 5-6 g na 1 l wody ( str. 74) i już zgłupiałam… jak to w końcu jest? czy ja mam wadliwe wydanie? 🙂 Czy Ty masz te info z innych źródeł?
            Pozdrawiam 🙂

          5. grzegorzadam 8 stycznia 2017 o 12:06

            Miło słyszeć, to metoda dr Teda Napathalunga z Bangkoku, biochemika, fajny facet.
            On uważa, że nie powinno się stosować ALA przed usunięciem rtęci z organizmu..

            Last:
            Wsio w pariadkie, to tylko gęstość roztworu, roztwór doktora jest 9-10x słabszy, tyle 😉
            Ten z 50 g sam wymyśliłem , z lenistwa, przy okazji taki może być mydłem.
            Boraks to DOSSSKONAŁY minerał.

    2. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:27

      ==Dziękuję za poradę .co oznacza na 9 cz?==

      Np. 90 ml wody zwykłej oczyszczonej na 10 ml WU 3%,
      czyli 9 części na składnika na 1 część składnika, 9:1.
      Wyjdzie stężenie 0.3%, możesz sobie dowolnie mnożyć.

      Ja robię 0.5%, czyli 5:1.

    3. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:31

      ==Tylko zazdrościć Twojej żonie i dzieciom ze maja ojca który potrafi zadbać o zdrowie rodziny==

      One mnie w ogóle nie słuchają 🙂
      Robią sobie podśmie-chujki.

      Nie wiedzą, że w psikaczu do noska od roku nie ma soli morskiej tylko 0.5% WU.
      I kto jest sprytniejszy? 😉

      Ale chociaż witaminy biorą, reszta na antybiotykach, a mała od 3 lat ani razu.
      To jest mój sukces.

      1. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:39

        Zrób taka sztuczkę, kup np. Rhinoton, wylej, wlej swój roztwór, i sprawdź.
        Po 1-2 kropelce do uszka 3% też można wkroplić.

        https://youtu.be/bSWLp2yE2bI

        1. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:41

          Smarkatsia nie nada.. 😉

  92. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:20

    Wrotycz jest ”zakazany”, poważnie (UE), w związku z tym trzeba go zrywać, bo naprawdę działa (pasożyty wszelkie m.inn):
    Dr Różański – igya

    ==Wrotycz – Tanacetum vulgare
    Środki lecznicze Rośliny lecznicze
    Opis botaniczny
    Wrotycz (Tanacetum vulgare) Żródło zdjęcia: http://www.tuinadvies.be/Roślina wieloletnia dorastająca do 120 cm wys., silnie pachnąca, gorzka, nieco kamforowa w smaku; liście pierzastosieczne; odcinki (listki) podłużnie lancetowate; liście z ogonkami o odcinkach pierzastowrębnych; górne liście o odcinkach wrębno-piłkowanych; koszyczki kwiatowe zebrane w szczytowy, gęsty baldachokształtny kwiatostan; kwiaty żółte, miseczkowate; owoc – niełupka. Kwitnie od lipca do września.

    Występowanie: Rośnie na przydrożach, przy budowach, na usypiskach i przy wykopach, na łąkach, na polach, ugorach i polanach leśnych, w ziołoroślach, nad brzegami wód. Roślina ruderalna i pospolita. Występuje najczęściej masowo. W Polsce dość pospolita.
    Surowiec
    Surowcem jest ziele, kwiat wrotyczu (Flos tanaceti) syn. koszyczek wrotyczu (Anthodium Tanaceti), liść i owoc wrotyczu – Herba, Flos, Folium et Fructus Tanaceti.

    Okres zbioru: Ziele i liscie zbiera się przed i w czasie kwitnienia. Kwiaty nalezy pozyskiwać w czasie kwitnienia. Liście zbiera się od maja do sierpnia, natomiast kwiaty od lipca do sierpnia, ewentualnie do września. Owoce zbiera się w czasie dojrzewania.
    Suszenie: Z uwagi na to że koszyczki kwiatowe wewnątrz trudno wysychają , a zbyt długo suszone ciemnieją najlepiej suszyć w temperaturze podwyższonej. Surowce trzeba wysuszyć w ciemnym miejscu, gdzie temepratura nie przekracza 35 stopni C. najlepiej w lekko ogrzanym piekarniku lub przed nim, aby zabieg ten nie trwał zbyt długo. Wyższa temepratura suszenia może zubożyc susz o składniki lotne (olejki eteryczne).
    Skład chemiczny
    Kwitnące ziele i liść worotyczu – Herba et Folium Tanaceti zawierają olejek eteryczny (1,5-2%), lakton seskwiterpenowy – tanacetynę (tanacetin) C11H16O4, lakton seskwiterpenowy arbosculin, lakton epi-ludowicyna, kwas jabłkowy, winowy, walerianowy, flawonoidy (jaceidyna – jaceidine, jaceozydyna – jaceosidin, kwercetyna, apigenina, diosmetyna, diosmina – działaja przeciwalergicznie, hamują działanie histaminy, mają wpływ przeciwwysiękowy, przeciwzapalny, hamują odtwarzanie noradrenaliny, tonizują naczynia krwionośne), kwas chlorogenowy, kwas taninowy, lakton – artemoryna (artemorin), elemen (elemene) o działaniu przeciwrakowym (anticancer, antitumor; wzbudza apoptozę działa cytotoksycznie), kwas kawowy, eupatylinę (eupatiline – flawon = 5,7-dihydroxy-3,4,6-trimethoxyflavon wzbudzający apoptozę; hamuje rozwój nowotworów; stosowany w fitoterapii do leczenia niektórych białaczek); seskwiterpen – germakren = germacrene, partenolid (parthenolide) – seskwiterpen o silnym wpływie przeciwzapalnym, inhibitor lipooksygenazy i syntetazy prostaglandynowej, wywiera działanie przeciwnowotoworowe, rozkurczowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze; fitosterole, piperyton C10H16O (piperitone, 3-methyl-6-(1-methylethyl)-2-cyclohexen-1-one, p-menth-1-en-3-one), lakton seskwiterpenowy rejnozyna (reynosin) o działaniu przeciwzapalnym; santamarynę = santamarine (działa rozkurczowo, przeciwzapalnie i przeciwrakowo).

    Głównym składnikiem olejku eterycznego Oleum Tanaceti jest tujon (thujon) – do 70%, nazywany także tanacetonem (tanaceton),ponadto: chamazulen, tymol, kamfora (w tym kamfolenol), borneol, octan borneolu, tujolowy alkohol, 1,8-cyneol, wulgaron A i B (vulgarone-A, vulgarone-B), lyratrol, octan lyratrylu, bergamoten, alfa-pinen, alfa-terpinen, kariofilen, chryzantenol, octan chrazantenylu, seskwiterpen – dawanon (davanone) o działaniu przeciwnowotworowym, stymulującym układ dokrewny i przeciwzakaźnym oraz immunostymulującym; kadinen, sabinen.
    Działanie farmakologiczne
    Wyciągi z wrotyczu są silne i pewne w działaniu. Wrotycz zawiera bardzo dużo substancji przeciwzapalnych, silnie odkażających (przeciwroztoczowych, przeciwrobaczych, przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwgrzybiczych), przeciwalergicznych (przeciwwysiękowych, przeciwhistaminowych), przeciwbólowych (inhibitory synetetazy prostaglandyn), uspokajających, przeciwderpesyjnych, rozkurczowych, żółciopędnych, żółciotwórczych, regulujących przemianę materii, odtruwających.

    Specjaliści fitochemicy weryfikując skład chemiczny Tanacetum szybko dochodzą do wniosku, że sporo składników wrotyczu jest stosowanych w lecznictwie w formie nowoczesnych preparatów, przy czyn wiele z nich jest uzyskiwanych z egzotycznych roślin, przez co leki te są bardzo drogie.

    Preparaty wrotyczowe pobudzają akcje serca, zwiększają siłę skurczu mięsnia sercowego, pobudzają oddychanie, wzmagają wydzielanie hormonów. Regulują miesiączkowanie. Zwiększają ukrwienie narzadów płciowych i nasilają odczuwanie wrażeń seksualnych. Przedłużają efekt doznań płciowych. Znoszą bóle głowy, bóle miesiączkowe, kolki.
    Stosowane doustnie i na skórę działają hamująco na procesy autoagresji immunologicznej, dzięki czemu mogą być z powodzeniem stosowane w fitoterapii chorób autoimmunologicznych typu łuszczyca, reumatyzm, toczeń.
    Od dawna wiadomo, że wrotycz zwiększa odporność organizmu na zakażenia za sprawą wielu laktonów i terpenów. Wodny wyciąg z ziela przyśpiesza też wyleczenie z chorób zakaźnych, np. odry, grypy, przeziębienia, anginy, płonicy.
    Wrotycz niszczy większość pierwotniaków, obleńców, płazińców, owadów i roztoczy pasożytniczych. Wyniki moich badań potwierdzają, że wyciągi z wrotyczu niszczą szybko i skutecznie nużeńca (demodex), świerzba, kleszcza, swędzika i in. Od dawna ocet wrotyczowy jest stosowany do zwalczania wszawicy. Wrotycz działa napotnie i przeciwgorączkowo.

    Nie zaobserowałem objawów zatrucia przy przyjmowaniu dawki 200-220 ml naparu i odwaru 4 razy dziennie (3 łyżki suszonego ziela na 2 szklanki wrzącej wody).

    Tujon zawarty we wrotyczu i bylicach posiada strukturę zbliżoną do kanabinoli zawartych w konopiach, jednak dawki wodnych i alkoholowych wyciągów wrotyczowych stosowane w ziołolecznictwie nie mają narkotycznego wpływu. Istnieją doniesienia, ze tujon przyłącza się do tych samych receptorów w układzie nerowym co kanabinole.
    Wrotycz jest alternatywą dla sterydowych i niesterydowych leków przeciwzapalnych. Hamuje odczyny zapalne bowiem jest inhibitorem dla histaminy, tromboksanu, leukotrienów i prostaglandyn. Działa antyagregacyjnie. Zapobiega zastojom krwi, odkładaniu blaszek miażdżycowych w tętnicach i powstawaniu zakrzepów.
    Hamuje działanie następujących substancji endogennych w organizmie: acetylocholiny, norepinefryny (noradrenaliny), serotoniny, bradykinyny. Działa moczopędnie i przeciwobrzękowo. Tonizuje mięśnie szkieletowe.
    Wyciągi alkoholowe i maście wrotyczowe oraz ekstrakty octowe z wrotyczu hamują objawy łuszczycy, zmniejszając proliferację komórek naskórkowych oraz odczyny autoagresji w skórze.
    Wyciągi alkoholowe i octowe leczą zmiany trądzikowe na skórze. Niekiedy następuje poprawa w ciągu doby po zastosowaniu. Regularnie stosowane dają dobre efekty lecznicze porównywalne do skuteczności siarczku selenu, erytromycyny, czy betuliny.
    Okłady szybko cofają duże bolesne ropnie. Okłady z rocieńczonego octu wrotyczowego cofają stłuczenia, obrzęki po kontuzjach, obrzęki kończyn, wybroczyny i siniaki.
    Płukanki, częste przymywanie i okłady leczą stany zapalne błon śluzowych, w tym odbytu, narządów płciowych, gardła, jamy nosowo-gardłowej, jamy ustnej, zatok obocznych nosa. Krople wrotyczowe likwidują ropne zapalenie zatok nosowych.

    Wyciągi z wrotyczu działają przeciwrobaczo (czerwiogubny środek), przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo, wykrztuśnie, tonizującą i wzmacniająco, silnie żółciopędnie, napotnie (bardzo silnie), przeciwgorączkowo, moczopędnie, nasennie (silnie), uspokajająco, (bardzo efektywnie), przeciwbólowe, przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, nasercowo (zwiększają siłę skurczu mięśnia sercowego i zwalniają rytm serca), rozkurczowo, odtruwające; wzmagają produkcję śliny, soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego; pobudzają apetyt i regulują trawienie; wpływają na gospodarkę hormonalną; regulują miesiączkowanie i metabolizm oraz wypróżnienia.

    Znakomite wyniki lecznicze uzyskałem przy pomocy naparu z wrotyczu w przypadku grypy i przeziębienia. Jeżeli wrotycz zastosuje się szybko to wyleczenie nastąpi po 3-4 dniach kuracji.

    Wprost rewelacyjne efekty uzyskałem przy pomocy następującej mieszanki ziołowej:

    Składniki: Kwiat lub liść wrotyczu – 2 łyżki
    Nasienie wiesiołka – 1 łyżka
    Ziele majeranku – 1 łyżka
    Liść mięty – 1 łyżka
    Ziele tymianku – 1 łyżka
    Liść pokrzywy – 1 łyżka
    Liść konwalii – 1 łyżka
    Ziele nawłoci – 1 łyżka
    Liść babki – 1 łyżka
    Ziele mniszka – 1 łyżka
    Przygotowanie: Wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 1 szkl. wrzącej wody; odstawić na 30 minut; przecedzić.
    Stosowanie: Pić 4 razy dz. po 200 ml; dzieci – 100 ml.

    Powyższa mieszanka obniża skutecznie gorączkę, leczy grypę, przezię­bienia, likwiduje bezsenność, wewnętrzny niepokój, zaburzenia sercowe, wyczerpanie nerwowe; łagodzi kaszel; wzmacnia siły obronne organizmu, reguluje metabolizm i wypróżnienia, odtruwa organizm.
    Wskazania
    Choroby zakaźne. Osłabienie i wyczerpanie nerwowe. Depresja. Niedobór soków trawiennych (pepsyny, kwasu żołądkowego), choroby pęcherzyka żólciowego, dróg żółciowych i wątroby, kolki, bóle brzucha i podbrzusza, zaparcia. Spowolniona przemiana materii. Zaburzenia procesów odtruwania. Przewlekłe choroby skórne o podłożu troficznym, wirusowym, bakteryjnym, roztoczowym i grzybiczym (trądzik pospolity, trądzik różowaty, trądziki zawodowe, zaskórniki, wyprysk, ropnie, czyraki, liszaje, liszajce, opryszczka, owrzodzenia, demodecosis, świerzb). Bóle głowy. Bóle miesiączkowe, zespół napięcia przedmiesiączkowego. Zaburzenia krążenia mózgowego, wieńcowego i w kończynach. Zespól zimnych dłoni i stóp. Częste omdlenia. Choroby alergiczne. Choroby nowotworowe. Bezsenność, koszmary nocne. Gorączka, przeziębienie, katara, kaszel, nieżyt układu oddechowego. Choroby autoimmunologiczne (np. łuszczyca, toczeń, cukrzyca, reumatoidalne zapalenie stawów). Stany zapalne i zakażenia bakteryjne, grzybicze i roztoczowe oczu (np. nużyca oczu, ropne zapalenie powiek). Niemoc płciowa (Impotencja). Obrzęki. Zakażenia przewodu pokarmowego pasożytami (np. owsiki, glisty, włosogłówka). robaki obłe, wszawica, lamblioza, wzdęcia, skąpomocz, zaburzenia w wydzielaniu żółci, kamica żółciowa i moczowa, osłabienie, stany zapalne dróg moczowych i nerek, choroby wątroby, bolesne, nieregularne i skąpe krwawienia miesiączkowe, kłucie w sercu, przeziębienie, choroby zakaźne, nieżyt układu oddechowego, choroby skórne, bolę brzucha, stres, lęk, bezsenność, koszmary nocne (+ Dolomit – 2 tabl. 2 razy dz.), gorączka.
    Właściwości toksykologiczne i przeciwwskazania

    Przedawkowanie przetworów wrotyczowych objawia sie nudnościami, wymiotami, odbijaniem, biegunką, zaczerwieniem twarzy, kichaniem, zawrotami głowy, wzdęciami, poceniem się (lejący się pot), częstomoczem i charakterystycznym biciem serca. Po godzinie od spożycia nadmiernej dawki wodnego wyciągu i po 20 minutach od spożycia alkoholowego wyciągu rozwijają się halucynacje (omamy). W moczu pojawia sie białko i krew. Objawem jest też częstomocz. Osoby wrażliwe zapadają w śpiączkę z objawami drgawek. Zaburzenia akcji serca mogą być niebezpieczne.
    Nalewka wrotyczowa może spowodować uzależnienie.
    Mleko, potrawy tłuste i olej rycynowy przyśpieszają wchłanianie składników terpenowych wrotyczu.

    Nie podawać kobietom ciężarnym i kobietom karmiącym (laktacja). Wrotycz powoduje poronienie. Składniki czynne wrotyczu przechodzą do mleka.==
    ==================================================================================================================

  93. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:23

    Rosnie koło dróg, torów, łąk, jest charakterystyczny, najlepiej małym scyzorykiem, nożykiem ścinać, solidną torbę,
    kilka słoików i gotowe, dla wytrwałych pozostałe recepty:

    http://kolumber.pl/upload/photos/0011/9415/724c254ead35805999a9d73673cf632b_big.JPG

  94. magdalena mietkowska 12 września 2016 o 10:10

    Pepsi a czy witamina d 3 tib oraz d3 plus k2 mogę podać takiemu malemu dziecku?w kroplach tez juz nic nie chce brać a Tib d3 plus k2 to jak cukierki.nie wiem czy to bez k2 tez jest ssania…przydałyby się d3 i askorbinian sodu w kapsułkach dla dzieci..będą kiedyś?
    co do WU do nosa to nie zrozumiałam tego dawkowania?? Pozdrawiam

    1. pepsieliot 12 września 2016 o 10:31

      D3 TiB możesz, ale nie jest do ssania, nie jestem lekarzem

  95. magda 13 września 2016 o 07:36

    Zrobiłam roztwor z wu.katar jeszcze nie przeszedł ale mały spał cała noc.ale za to pojawił się kaszel.musze zrobić syrop z cebuli. Musze spr czy mogę mu dać propolisu do herbatki. Ja tez za tydzień może 2 będę rodzic i tez mnie coś złapało.byle do porodu przeszło. Dziękuję Grzegorzu za cenne informacje

  96. magda 13 września 2016 o 07:47

    Na smaruje go wu po kapieli .siebie też. Nie mam już soli klodawskiej a nie mieszkam w pl.a taka szara morska to pewnie tak nie działa. .dodam skrzypu w takim razie.

    1. pepsieliot 13 września 2016 o 10:10

      szara morska jest jedną z najlepszych soli !

    2. grzegorzadam 13 września 2016 o 10:22

      Działa tak samo 😉

  97. konefka 20 września 2016 o 16:29

    Dzień dobry. Wybaczcie od razu moją ignorancję, ale jestem nowa w temacie… Proszę o poradę: jaką kurację zastosować u 15 latki, która ma anemie wynikającą z krótkich, obfitych cykli miesiączkowych, olbrzymie problemy z bezsennością i częste bóle głowy… Jak, czym ją próbowac odrobaczyć? Z góry dziękuję za pomoc!

  98. Ola 29 września 2016 o 11:11

    Witajcie! Moja 17 latka walczy z nużeńcem. Odsłuchałam na yt wywiad z A.Ogunowem, który przytoczył przykład z nużeńcem. Mówił,że demodex nużeniec pojawia się na obszarze gałki ocznej tylko wtedy gdy osłabiona jest funkcja nerki i zmienia się ph skóry (ten obszar gałki jest strefą przedstawicielstwa nerki). Poradźcie co z ta nerką? Jakie badania ? Jak ją wzmocnić? Pozdrawiam OLa

  99. Magdalena 10 października 2016 o 13:07

    Pepsi, chciałabym zacząć kurację ziemią okrzemkową, ale chyba zacznę od mniejszych dawek i stopniowo będę dochodziła do 1 łyżki dziennie (rozumiem że rozpuszcza się to w wodzie i pije na noc?). Mam pytanie ile tabletek chlorelli i spiruliny do tego dołożyć dziennie w jednej dawce (mam te z Twojego sklepu). Czy myślisz żeby posiłkować się do tego enzymami trawiennymi FIBERS & ENZYMES RX? Kupiłam również SelenoExcell Swanson’a i rozumiem że to brać po skończonej kuracji bo ziemia go i tak zawiera?

    Mam jeszcze pytanie czy mogę normalnie pić przy tym czystek 3 razy dziennie czy odstawić?

    1. pepsieliot 10 października 2016 o 13:28

      tak i do tego selen w większej dawce zawsze osobno, jedynie z jodem idzie w parze , czyli jod przez skórę

      wiesz,że musisz bardzo dużo pić, bo ziemia okrzemkowa bardzo wysusza/odwadnia,

      co do spiruliny i chlorelli to tak jak na opakowaniu 3 gramy chlo i 5 gramów spir(i zaczynaj od malutkiej dawki, gdy nie brałaś nigdy alg), a jak chcesz chlorellą zrobić kurację to później http://www.pepsieliot.com/4-kroki-jak-usunac-metale-ciezkie-za-pomoca-chlorelli/
      dobrze byłoby, zebyś jeszcze poczytała komentarze Grzegorzaadama o pasożytach, kuracja Clark, chociaż ja odradzam sensu stricte to urządzenie prądowe Clark

  100. grzegorzadam 10 października 2016 o 15:05

    …chociaż ja odradzam sensu stricte to urządzenie prądowe Clark==

    Tak, bo są już lepsze urządzenia.
    Sama idea ciekawa i niejednokrotnie skuteczna.

  101. Magdalena 10 października 2016 o 17:32

    Tak jest! Woda tylko w szklanych butelkach 😉 komentarze poczytam jak najbardziej. Dzięki Peps!

  102. migotka 22 października 2016 o 03:29

    Grzegorzu mój syn 2 tyg temu zachorował.miał katar potem kaszel.czasem kazke wciąż w nocy .jak dotykam dłonią jego klatkę to czuję jakby tam coś w srodku bulgotalo.kapie go w soli i nacieram wu
    Ale to nie pomaga.z kalibracja jest ciężko bo mamy nie chce tyle pić.ma 22mce
    Myślę o zakupie neubilizatora.jest jakiś który polecasz u takich małych dzieci?

    1. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:23

      Choćby taki jak na zdjęciu z tego tematu:
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
      http://www.pepsieliot.com/wp-content/uploads/2016/09/bbd6758d019bb255c2677cd3075a5b45.jpg

      Standardowe pasożyty płucne, oskrzelowe, nebulizator i zioła poradzą sobie z tym znakomicie,
      systematyczne kąpiele z sodą, solą, magnezem, wywarami ze skrzypu, rdestu,

      Ten temat poczytaj i podobne:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  103. migotka 22 października 2016 o 07:17

    Myślałam ze zrobię mu galaretkę z 6g wit c.podzielę na 6 części po 1gr i będę mu dawać co 20 min.tylko problem w tym że nie wiem czy 6 gr tj wystarczająco .zrobię mu też kapiel w piolunie wrotyczu i skrzypie.
    Grzegorzu czy jest możliwość kontaktu z Tobą bezpośrednio w sytuacji kiedy potrzebujemy szybkiej pomocy?

    1. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:35

      Dobry pomysł z wit.C, z kąpielami też, dodaj j.w.

      Nie jestem lekarzem, to tylko sugestie,

  104. migotka 26 października 2016 o 21:48

    Moj miesieczny synek ma chrypke .glos ma tak jak przy bolu gardla.chyba go starszy zarazil.co moge zastosowac u takiego malucha?karmiony piersia a ja biore dziennie 2 gr wit c.jutro pojde do lekarza zeby go osluchal.
    Czy lupiez Pstry i suche pekajace piety az do pojawienia sie rany tj przez pasozyty?

    1. grzegorzadam 26 października 2016 o 22:22

      Tak, inhalacje.
      I kąpiele z sodą, solą, magnezem, po łyżce stołowej na wanienkę z każdego, + 1/2 szklanki wywaru ze skrzypu, rdestu.
      Nic więcej się nie da raczej zrobić, stopniowo będzie się polepszać.

      Trzeba pamiętać, że te objawy odziedziczył po mamie prawdopodobnie , poza tym łapie też z otoczenia.

  105. Kasiaa 27 października 2016 o 09:23

    A na co jest woda koralowa? Czy jest tego jakiś nasz swojski odpowiednik?

    1. grzegorzadam 27 października 2016 o 09:52

      Tak. woda ze studni 😉

    2. grzegorzadam 27 października 2016 o 09:57

      To mielone korale japońskie.
      Polskim odpowiednikiem jest około 400 ziół-chwastów.

      1. Kasiaa 28 grudnia 2016 o 08:54

        Wracając do wody koralowej, to czy można ją zastąpić ziołami takimi jak np. pokrzywa, mniszek, nagietek, krwawnik? Może jakieś inne?

        1. grzegorzadam 28 grudnia 2016 o 10:28

          Polskim odpowiednikiem jest około 400 ziół-chwastów.==

          😉

  106. migotka 27 października 2016 o 10:11

    Ja nic zgardlemnie mam .biore wit c ze wzgledu n’a malego.rozumiem ze dla niego neublizator namiot.pewnie nie do kupienia w aptece..

    1. Pepsi Eliot 27 października 2016 o 13:25

      na allegro jest

    2. grzegorzadam 27 października 2016 o 13:36

      Chyba w aptekach też są, to nie kłopot.

  107. migotka 27 października 2016 o 13:09

    Lekarz malemu przepisal kortyzolol.zeby mu w gardle nie puchlo.kortyzol jjest bezpieczny dla niemowlaka?

    1. grzegorzadam 27 października 2016 o 14:16

      A puchnie?
      jak po inhalacjach?
      To steryd i ma swoje skutki uboczne.

  108. migotka 27 października 2016 o 16:57

    Leki z kortyzolem to sa sterydy???

    1. grzegorzadam 27 października 2016 o 19:45

      Hormon sterydowy lub steroidowy, choć sama farmacja uważa, że może mieć poważne skutki uboczne.

      Kortyzol (łac. cortex = „kora”, „łupina”, „skórka”)[2], hydrokortyzon – organiczny związek chemiczny, naturalny hormon steroidowy wytwarzany przez warstwę pasmowatą kory nadnerczy, główny przedstawiciel glikokortykosteroidów. Wywiera szeroki wpływ na metabolizm, bywa nazywany hormonem stresu[3] na równi z adrenaliną. Powstaje z 11-β-deoksykortyzolu przy udziale 11β-hydroksylazy[4] w warstwie pasmowatej kory.
      Ma działanie przeciwzapalne, zatrzymuje też sól w organizmie. Kortyzol różni się od pozostałych hormonów steroidowych (takich jak hormony płciowe) tym, że zalicza się go do glikokortykoidów, czyli związków mających wpływ na poziom glukozy we krwi. Kortyzol powoduje zwiększanie jej stężenia, co jest wskazane w reakcji na stres (stąd jego potoczna nazwa). Kortyzol uwalnia też aminokwasy z tkanek peryferycznych i hamuje tempo wchłaniania ich przez mięśnie szkieletowe, przyspiesza glukoneogenezę, a wreszcie przyspiesza rozkład kwasów tłuszczowych do ciał ketonowych.

      Przewlekły nadmiar kortyzolu we krwi prowadzi do charakterystycznego przemieszczenia się depozytów tkanki tłuszczowej (bawoli kark, twarz księżyc w pełni, otyłość brzuszna, chude kończyny), ścieńczenia skóry, powstania rozstępów o charakterystycznej różowej barwie, trądziku oraz insulinooporności co stanowi obraz zespołu Cushinga. (…)

      Sterydami próbują leczyć np. łuszczycę z wiadomym skutkiem.

  109. migotka 27 października 2016 o 17:29

    Okazalo sie ze moja znajoma ma neubilizator.Z czego te inhalacje dla miesiecznego dziecka?

  110. grzegorzadam 27 października 2016 o 19:25

    Osobiście zacząłbym od WU 0.15-0.25%, ale nie ma przeciwwskazań dla sody i magnezu.

  111. migotka 27 października 2016 o 20:14

    Nie nie puchnie dal To jakby spuchl.chodzilo mu o puchniecie w gardle.wu trzeba zrobic zwoda destylowana?jak nie mam to moze byc zwykla?musze znalezc jak to sie robi chyba w poscie o kaszlu bylo

    1. grzegorzadam 28 października 2016 o 07:18

      Najlepiej z demineralizowaną czy destylowaną, może byc oczyszczona z apteki.
      Tak, w tamtym poście.

  112. zib 31 października 2016 o 17:21

    Grzegorz ,jakie jest twoje zdanie na temat enterosgelu (myślę o ukraińskim,podobno lepszy)?Czy jest lepszy od ziemi okrzemkowej?
    Piję wodę utlenioną rano na czczo z przegotowaną wodą z solą himalajską.Pisałeś ,że takie połączenie może być.Ja się zastanawiam czy ta sól (chlor,sód )nie osłabi działania WU?W różnych tematach pisałeś o odstępach WU od jedzenia(raz pół godziny ,innym razem godzinę).Ja ze wzgędu na brak czasu przestrzegam tylko pół godziny.Czy to wystarczy na działanie WU?

  113. grzegorzadam 31 października 2016 o 20:03

    Na działanie WU wystarczy kwadrans, ale w USA – ojczyźnie różnych kretynizmów i spraw sądowych o gumy do żucia,
    instrukcji do obsługi jogurtu, nie dziwi taka asekuracja.
    Godzina to taki bezpieczny bufor.

    Sól nic tu nie osłabi, chodzi dostarczenie elektrolitu, czyli soli z zawartością koło 1%, czyli soli fizjologicznej.
    To bardzo słaby ale niezbędny roztwór na co dzień, nie tylko do WU.

    Enterosgel nie jest lepszy ani gorszy, jest inny, bardziej specjalityczny w działaniu:
    uwodniony kwas metylokrzemowy, produkt całkowicie syntetyczny i z ziemia okrzemkową nie ma nic wspólnego, oprócz pewnego zakresu właściwości.
    Trochę podobnych właściwości mają jeszcze chlorella, spirulina i oczywiście węgiel, jednak mają tą wadę, że nie można ich stosować w dużej ilości, bo prowadzą do zaparć.

    Okrzemki mają o wiele więcej zastosowań.i są naturalnym środkiem.

  114. migotka 5 listopada 2016 o 09:11

    Co na biegunke u mies dziecka. W nocy robił często kupki ze sluzem troszkę wpdniste.pewnie to jakaś jelitOwka.gorączki brak.karmiony piersia.

    1. grzegorzadam 5 listopada 2016 o 14:16

      Bakterie rządzą..
      Ziółka z dawkami przeznaczonymi dla dziecka, nie antybiotyki, absolutnie:

      http://www.rozanski.ch/fitoterapia1.htm

  115. migotka 6 listopada 2016 o 23:52

    Dzięki Grzegorz.Nie antybiotyków nie podaje dzieciom.

  116. Ola 8 listopada 2016 o 11:46

    Witajcie! Moja córka chce zacząć brać ziemie okrzemkową plus WU ,chlorella. No i ocet jabłkowy. Ma trądzik i być może pasożyty.Wobec tego jak rano ma to wszystko przyjąć i w jakich odstępach?
    Pozdr Ola

  117. kataka 26 listopada 2016 o 15:38

    Dzwoniłam do EnsoElectronics. Pani w recepcji powiedziała, że wykonują tylko vegatest, mimo, że na stronie mają wymieniony też volla i express test. Nie wiem dlaczego, sami piszą, że te metody się świetnie uzupełniają. Co myślisz Grzegorzuadamie? Sam vega wystarczy? A może polecisz jakieś inne miejsce w Warszawie? Informacyjnie… może się komuś przyda – wizyta w EnsoElectronics kosztuje aktualnie 250 zł/os. a w „pakiecie rodzinnym” 200 zł/os. Czy jest tu może ktoś kto korzystał z ich usług i może coś więcej powiedzieć?

    (od kilku dni mam problem z dodawaniem komentarzy… mam nadzieję, że za chwilę nie wyskoczy 5 takich samych :/)

    1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 19:35

      napisz w tej sprawie do informatyk@pepsieliot.com

    2. grzegorzadam 26 listopada 2016 o 19:41

      Nie chcę oceniać, ale w ‚słynnym” Enso, u producenta aparatury biorezonansowej, jest ponoć problem z kadrą lekarską.
      Vegatest powinno się robić razem z Volla, bo się świetnie uzupełniają.
      Dziwna ta wybiórczość..
      Są sieciówki z hasłem Volla w nazwie.
      Nie polecę, mieszkam całkiem na Zachód od Wawy.

  118. Kasiaa 8 grudnia 2016 o 12:57

    Bardzo dziękuję za wiele cennych porad na tym blogu. Grzegorzu Adamie, razem z Pepsi robicie kawał dobrej roboty i promieniejecie pozytywną energią. Dzięki radom Grzegorza Adama zrobiłam biorezonans i testy i wykazało „przyjaciół” – dziękuję za ogrom wiedzy, którym dzielisz się z innymi. Korzystając ze sposobności chciałabym zapytać, jakie są domowe sposoby na pozbycie się gronkowca Staphyloccocus xylosus, Mycoplasma pneumoniae, Heliobacter felis oraz glisty ludzkiej i owsików. Bo większości rzeczy już się pozbyłam dzięki Twoim wskazówkom, nawet grzybków, ale te elementy są oporne i dlatego proszę o radę.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam. Kaśka

    1. grzegorzadam 8 grudnia 2016 o 13:15

      Nie da rady w jednym wpisie, sorry, czytaj w tych tematach:

      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
      http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

      ZAopatrz się w ostatnie książki Clark (Profilaktyka) bądź Siemionowej (Szkoła zdrowia), kopalnie wiedzy na te tematy.
      Nie tylko na gronkowca, Clark podaje recepty kolejno na wszystkie z bólem włącznie.

      1. Kasiaa 14 lutego 2017 o 12:20

        Czytam, poszukuję dzięki Wam – Grzegorzu Adamie i Pepsi. Zaopatrzyłam się w książki Małachowa „życie bez pasożytów” oraz „Moja droga do zdrowia”, Siemionową, a także Kuracja życia metodą dr Clark oraz Przepisy i porady zdrowotne doktor Clark. Zdobyłam również pozycję „Soda oczyszczona na straży zdrowia” Nieumywakina – chciałam się zapytać mądrzejszych ode mnie, w jakie książki jeszcze zaopatrzyć się / przeczytać, aby przebudzenie w kierunku zdrowia w dobrą stronę podążyło:)?
        Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za poświęcony czas. Kaśka

        1. grzegorzadam 14 lutego 2017 o 13:09

          Pepsi o diecie, bardzo ładnie skomasowane recepty, Waltera Lasta, Sircusa o magnezie lub sodzie,
          o sodzie lepsza (moja opinia), Saula, to w zasadzie wystarczy + to co masz.
          Jest jeszcze Bołotow na deser. 😉
          Wszystkie wymienione pojawiały się na blogu i pojawiają często.
          Clark dobra też (najlepsza jej- moje) ”Profilaktyka i leczenie wszystkich chorób nowotworowych”.
          A na blogu sobie gaworzymy o tych sprawach 😉
          Każdy ma inne spojrzenie, widzi różne szczegóły.
          Czasami jednokrotna lektura to za mało.

          1. Kasiaa 14 lutego 2017 o 14:54

            Dziękuję bardzo za odpowiedź.
            Miłego dnia życzę, będę czytać, poszukiwać i oczywiście wprowadzać w życie.

          2. Malgosia 71 14 lutego 2017 o 18:02

            Wlasnie przegladam ksiazki Huldy Clark i Borysa Bolotowa. Ja pierdykam… sorry za wyrazenie ale od przedszkola chyba trzeba zaczac aby wieksza czesc literatury ogarnac. Tyle wiedzialam ze juz chyba nic nie wiem. Moja glowa zrobila sie ciasna. To jest jak drzewo z grubym pniem (nasz organizm) a na boki ida rozgalezienia(i to sa tajniki jak utrzymac pien w calosci i to zdrowej calosci). Mam nadzieje,ze do emerytury zdaze to ogarnac a nastepne ksiazki juz zamowilam.

    2. kataka 12 grudnia 2016 o 13:33

      Kasiaa, a jakie dostałaś zalecenia od lekarza wykonującego biorezonans, aby pozbyć się lokatorów? Leki homeopatyczne?

      1. Kasiaa 31 stycznia 2017 o 10:37

        Witam, przepraszam, że nie odpisałam wcześniej. na gronkowca dostałam liść oliwny. Zioła gorzkie (piołun, oman, tatarak) dobrze likwidują wszelkie paskudztwo. Miałam też zabiegi zapperem i wszystkiego powoli pozbyłam się z organizmu. Dobry jest ananas na te stworki. Leków homeopatycznych akurat nie miałam zaleconych.
        Pozdrawiam

  119. Kasiaa 8 grudnia 2016 o 15:39

    OK, poczytam. Jeszcze raz dziękuję:)

  120. grzegorzadam 19 grudnia 2016 o 13:27

    Robaki sercowe
    A teraz coś naprawdę strasznego, ale na szczęście występujące bardzo rzadko u ludzi, robaki sercowe (Dirofilaria immitis)==

    Rosjanie uważają, że:
    ==Trzeci przykład – zakażenie pasożytami ludzkiego serca. Uważa się, że jest to dość rzadka choroba. Ale w rzeczywistości, w jakiejś ilości robaki sercowe występują u około 23% ludzi. Czyli, faktycznie u co czwartego człowieka. We wczesnym stadium, są one całkowicie niewidoczne, ich wpływ na organizm zredukowano do zera. Ale z upływem czasu coraz bardziej staje się widoczne działanie robaków w ludzkim sercu. Właśnie one stają się pierwszą przyczyną mnóstwa chorób serca, ale jeśli mówić o nagłych zgonach z powodu zatrzymania akcji serca, to udział tych pasożytów wynosi prawie 100% takich przypadków. (…)

    http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  121. anula.c 7 stycznia 2017 o 16:37

    Podajcie proszę dokładny przepis na odrobaczanie dorosłego ziemią okrzemkową (ile, jak długo, w jakiej postaci się ją przyjmuje, o jakiej porze dnia najlepiej, czy między posiłkami czy razem posiłkami, co i w jakich ilościach suplementować, żeby sobie nie zaszkodzić i lepiej pozbyć się ustrojstwa z organizmu, czy przy takiej kuracji należy brać pod uwagę fazy księżyca, ile min trzeba przyjmować płynów, żeby nie zaszkodziło i czy podczas kuracji należy unikać jakichś konkretnych produktów żywnościowych lub stosować jakąś konkretną dietę)? Proszę o takie podsumowanie wszystkiego tego razem, bo ostatnio tyle różnych sprzecznych lub dziwnych informacji do mnie trafiło z różnych miejsc, że już przestałam to ogarniać. A cała rodzinka musi się w miarę szybko pozbyć paskudztwa in najlepiej niezbyt kosztownie, bo doktorka powiedziała mojej siostruni patrząc po objawach u jej dzieci, że one bankowo coś w sobie hodują, a kuracji ma się poddać cała rodzinka… No ale nawet dla moich kochanych siostrzeńców to ja się chemią od farmaceuty truć nie mam zamiaru, a na kosztowne badania, też jakoś mnie nie stać… Po za tym słyszałam, że ta ziemia okrzemkowa, na wiele rzeczy fajnie pomaga, ale zielarka mi mówiła o 3 miesięcznej kuracji zaczynając od bardzo małych dawek, doktorka z kolei siostrze, że odrobaczanie musi współgrać z cyklami księżyca… itd. i mam już zbyt wielki mętlik z tym wszystkim, a czas ucieka i robale się mnożą i trują… i dlatego proszę bardzo o pomoc…

    1. grzegorzadam 7 stycznia 2017 o 17:39

      Wszyscy mają po trochę tu racji, ale okrzemki to tylko jeden z elementów, i na pewno nie główny.
      Poczytaj te tematy:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      I książkę Siemionowej albo Clark polecam.

  122. migotka 18 stycznia 2017 o 17:01

    Grzegorzu mogę robić inhalacje WU 3, mies dziecku?

    1. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 17:15

      Tak, mebulizatorem, od niemowlęctwa do starości.
      Polecam dr Sircusa i Shallenbergera.
      Jest taka potrzeba?
      Dla dzieci świetne są kąpiele, pięknie aplikują wszystko przez skórę.

      1. Magdalena 18 stycznia 2017 o 22:10

        Moje dziecko kaszle i jest zaflegmione od miesiąca. Pije syrop z marchewki od 2óch tygodni jednak nie przynosi rezultatów. Inhalacje z Wu 3% mogę mu robić 3 razy dziennie? Rozpuszczać kilka kropel w soli fizjologicznej czy jak się to robi? Dziecko ma prawie 2 lata. Co jeszcze polecasz na taki kaszel? Syrop z cebuli pił przez pierwszy tydzień jednak nie ma opcji żeby go wmusić w mojego syna. Pisałeś o kąpielach. W czym go kąpać?

        1. grzegorzadam 19 stycznia 2017 o 07:57

          Nie 3%, link Pepsi podała,

  123. migotka 18 stycznia 2017 o 22:22

    Mały ma katar od 2 dni.kapie to w soli i wodzie bo nie mam magnezu.mogę do tego dodać Wu?jeśli tak to ile.wpsikuje mu też wu do noska Ale nie widze poprawy.najgorsze to są noce bo co chwilę się budzi

  124. migotka 19 stycznia 2017 o 11:31

    Ale on ma 3 mce więc syropy odpadaja

    1. grzegorzadam 19 stycznia 2017 o 14:09

      Są kąpiele i inhalacje.

  125. Renia 19 stycznia 2017 o 12:03

    A jak poradzić sobie z płynem w uszach u dziecka? Mamy planowany drenąż uszu, a bardzo chciałabym tego uniknąć. Proszę o radę, czy da się uniknąć zabiegu.

    1. grzegorzadam 19 stycznia 2017 o 14:02
    2. grzegorzadam 19 stycznia 2017 o 14:03

      Dodaj inhalacje nebulizatorem,. przejdzie szybko.

  126. zibi 20 stycznia 2017 o 17:49

    Grzegorzadam mam do ciebie pytanie. Wiem, że ten temat jest Ci znany (W.Last).Temat powiązany z pasożytami. Mógłbyś podać konkretne, sprawdzone źródło zakupu nafty i olejku terpentynowego?Chodzi mi o taką naftę, olejek który Ty używałeś (Twoi znajomi).Im więcej czytam na ten temat, tym mam większy mętlik w głowie.Jedni polecają ten, drudzy inny produkt. Chciałbym spróbować nafty lub olejku na problemy ze zdrowiem( bb, pasożyty, candida), a nie zrobić sobie kuku. Dieta,suple, WU mała poprawa.
    Jeszcze jedno pytanko :).Czy znasz jakiś naturalny sposób na pozbycie się przywry kociej(opisthorchis felineus)? Wyjątkowo trudny”przeciwnik”.

    1. Pepsi Eliot 20 stycznia 2017 o 18:53

      niestety tutaj nie można podać adresu takiego sklepu

    2. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 23:33

      Terpentyna w sklepach dla malarzy artystycznych.
      Z nafta jest problem, nasze są niewiadomej jakości, można koło tarnowa kupić min. 20 litrów.
      W Chemii Warszawa sprzedawali, teraz nie wiem.

      H. Clark polecała na przywry swoje sposoby, specjalny poncz, mieszankę BWT, 6 swieżych pestek i inne,
      Zaopatrz się choćby w ostatnią książkę.
      Tu jest trochę na ten temat:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

    3. Renia 22 stycznia 2017 o 22:17

      Dzięki bardzo grzegorzadam, będziemy walczyć, do zabiegu zostało nam 3 tygodnie, nie wiem czy w tak krótkim czasie uda się pozbyć tego płynu z uszu. Pani doktor mówi, że jest bardzo gęsty i już niebezpieczny, bo dziecko słabiej słyszy 🙁

      1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 07:52

        Przesuńcie zabieg w takim razie, po to aby w ogóle go nie wykonać.
        Tymczasem kąpiele i askorbinian sodu z MSM.

  127. zibi 20 stycznia 2017 o 21:31

    A na private ? Bardzo mi zależy!

  128. zibi 23 stycznia 2017 o 11:01

    Grzegorzu czy ostatnia książka H.Clark to „Kuracja życia”? O taką książkę Ci chodziło?
    Wyczytałem na innym forum ,że robiłeś „Todikamp”. Czy wg Ciebie działa ta nalewka, tak jak ją wszyscy wychwalają?
    Gdzieś wrzucałeś na blogu Pepsi informację,że MSM działa na pierwotniaki -giardia, trichomonas. Z treści wynikało, że aby terapia była skuteczna trzeba wziąć 1-2 gramy na kg masy ciała.Na innym forum przeczytałem,że 3*500 mg w ciągu dnia.To chyba za mało,tak mi się wydaje.Ta mocniejsza wersja ma jakiś sens, tylko czy to nie za dużo? Jak długo należy stosować tę mocniejszą terapię? Pewnie tak jaki jest cykl rozwojowy lamblii. Pytam, wolę się upewnić.

    1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 14:43

      Ostania ta:
      PROFILAKTYKA I LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB NOWOTWOROWYCH

      Niekoniecznie więcej znaczy lepiej, to były badania kliniczne w USA.
      ”Todikamp” robiłem, czeka w piwnicy na użycie.
      Oryginalny Todika kosztuje koło 25 euro.
      Tak jak mówisz 3-4 tygodnie, jak duzy Herx zmniejsazamy, organizm musi się tego pozbyć.
      Duzo wody z solą , ziół (lekkich) na wypłukanie

  129. Filip:) 25 stycznia 2017 o 08:29

    Hej, jestem w trakcie stosowania ziemi okrzemkowej, minął 4 tydzień, zacząłem od dawki 4g i co tydzień dokładałem kolejne 4g. Od kilku dni skręca mnie w brzuchu (chyba żołądek, bo często mi się odbija, nawet jak nic nie zjadłem /wypiłem),z rana często w toalecie, wodnista lub rzadka kupa. Jak myślicie, to pasożyty wydzielają toksyny? A może jakoś uaktywniłem helicobacter – wg mojej teorii skoro wydziela ona zasadę neutralizując kwas żołądkowy to mi się odbija jak po sodzie oczyszczonej. A może coś złapałem? Nie wiem co o tym myśleć i co robić by sobie poprawić.
    Pomocy!!! 🙂

    1. Pepsi Eliot 25 stycznia 2017 o 08:57

      nie wolno ziemi okrzemkowej stosować dłużej niż przez 2 tygodnie, to ogromnie odwadniające, zaszkodzisz sobie
      nie jestem lekarzem

      1. anula.c 27 stycznia 2017 o 00:01

        Na ziemi okrzemkowej jest info, że kuracje robi się do 6 miesięcy. Do pełnej dawki należy dochodzić powoli. Co do maksymalnej dawki są w różnych miejscach rozbieżności 3-5 miarek 3 gramowych (dołączonych do opakowania) i inne, niektórzy podają też, że w zależności od wagi pokarmów spożywanych w ciągu dnia. Po ziemi okrzemkowej jest lepsze wypróżnianie, ale nie rozwolnienie.

        1. Pepsi Eliot 27 stycznia 2017 o 09:43

          mam inne zdanie co do bezpieczeństwa kuracji, to jest mega odwadniające

  130. migotka 30 stycznia 2017 o 12:30

    Przy kąpieli na kaszel dla 2 latka razem sol plus chlorek magnezu plus soda?ile sody?przez ile dni mogę tak dzieci w tym kąpać?
    Mały od 2 tur ma kaszel.nie chce inhalacji ani stropów .z kalibracj też ciężko bo nie chce w pic Co chwile

  131. grzegorzadam 30 stycznia 2017 o 13:04

    Nie ma terminu, kąp za każdym razem, po pół szklanki, soli można więcej, nawet 1-2 kg.
    Obejrzyj Bołotowa.

  132. Malgosia 71 12 lutego 2017 o 14:24

    Czy przy oczyszczaniu sie z pasozytow i toksyn (choc te pewnie nie beda mialy znaczenua przy….)odstawic nalezy suplementy typu D3 K2Mk7 selen i cynk by tych dziadostw nie odzywiac? Nie wiem co mam robic bo odstawilam prawie wszystko….poprisze o porade:)

    1. grzegorzadam 12 lutego 2017 o 17:18

      bez paniki, dostarczaj, wszystkiego nie zeżrą 🙂
      Wit.C , magnez, soda (wodorowęglan, Krzem, sól kamienna > nienawidzą alkalicznego środowiska.
      Każdego dnia.
      Niektóre suple mają działanie przeciw robacze, dlatego często suplementantacja likwiduje się te ścierwa.
      Herbatki Pepsi są doskonałe, czasami trzeba zadziałać mocniej, zioła toksyczne (piołun, wrotycz, glistnik i inne)
      Spokojnie, z czasem wszystko się ułoży, samopoczucie będzie świadectwem.

      To są czasami skomplikowane procedury, zawsze po likwidacji pasożytów występuje atak grzybów, włażą w lukę !
      One funkcjonuja z nami latami symulując anginy przeziębienia, migreny..
      Cwane skurczybyki, planuja cały cykl od owada do człowieka..
      Mamy na to sposoby.

      1. Malgosia 71 12 lutego 2017 o 18:05

        DZIEKUJE za odp. Bardzo mi sie podoba okreslenie pasozytow „scierwa” hahaha….jestem pulna i zdyscyplinowana. Herbatki Pepsi pije i tone innych swinstw w tym gorzkich i smacznych kwasnych pochlaniam. Zagladam co tano w kibelek a tu zero pełzaczy. No ale do cierpliwyvh swiat nalezy :):) jeszcze raz dziekuje za info i pozdrawiam.

    2. grzegorzadam 12 lutego 2017 o 17:20

      Malgosia 71
      Jesteś niesamowicie skrupulatna, czytasz, porównujesz, pytasz.
      Będzie dobrze.

      1. Malgosia 71 12 lutego 2017 o 17:58

        Grzegorz….hahaha jestem skrupulatna. Zeby nie powiedziec upierdiliwa:) sorki za wyrazenie :))) jak cos robie to staram sie na 100% . Za dlugo walcze tez z bolami roznego rodzaju flatego tych kosmito grzybiarzy,robalarzy…i kto wie jeszcze co w nas siedzi chce pogonic choc niestety pewnie nie do konca. Czekaj,czekaj, ksiazki w drodze to nie bede Cie tak meczyla zapytaniami:)choc spostrzezeniami i tak zapewne bede chciala sie podzielic i moze padna jakies pytsnia.
        Wracajac: no to jak z tymi siplemencikami o ktore pytalam j.w? Przy malej niedoczynnosci? Hęę? Poprosze o informacje.:)

    3. grzegorzadam 12 lutego 2017 o 17:32

      Nie możemy wszystkiego zawrzeć na blogu z 400-stu stronnicowych książek, to oczywiste.
      Sa kontrowersyjne metody pozbywania się pasożytów przez np. ”zagłodzenie” wg H. Clark . której jestem zwolennikiem
      (nie koniecznie akceptowanym 😉 )
      Nasza gospodarz bloga zmienia poglądy, wprowadzając metody Lasta, Bołotowa, Sircusa za np.moimi sugestiami.
      To nie ma znaczenia kto,l ważne jest meritum.
      Lekarze alter też popełniaja błędy i sie poprawiają, uczymy się wszyscy cały czas.
      Są 2 przyczyny chorób, które uważam za constans (doświadczenia na blogu, a jakże..)
      Pasożyty- zakażenia i zatrucia. Psychika to tylko skutek powyższych.

      Jest trzecia> NIEDOBORY, ale to wynika z powyższych, także dwie stałe niezmiennie. 😉

      1. Marcin 28 lutego 2017 o 21:47

        Grzegorzu, co robić jeśli mam niedobory krzemu, wynikłe z pasożytów, jak to uzupełnić? Czytałem , że jedynie słuszny jest kwas ortokrzemowy i świeże zioła. Wiem, że polecałeś wywar z gotowanego skrzypu, ale teraz raczej nie dostanę świeżych ziół. Co polecasz do uzupełnienia niedoborów krzemu?

        Pozdrawiam !

        1. grzegorzadam 1 marca 2017 o 00:18
          1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 07:37

            mam inne dowody

          2. grzegorzadam 1 marca 2017 o 09:41

            Ciekawy temat.

  133. Mimi 13 lutego 2017 o 14:52

    A co można zastosować u niespełna 3-letniego dziecka z owsicą? Obecnie jest po jednej dawce 400mg Zentelu, ale lek otrzymała w środę a w niedzielę zaobserwowałam żywe owsiki. 🙁 Dziecko nadal męczy dyskomfort szczególnie w nocy. Proszę o pomoc.

  134. grzegorzadam 13 lutego 2017 o 17:04
  135. Malgosia 71 15 lutego 2017 o 13:55

    Wlasnie wysluchalam Helene Smereczynska. Polecam Tej pani posluchac. Omawia min metode dr Jonasa wlasnie o candida i pasozytach. Wlasciwie w skrocie o tych robalach diecie itp.

    1. grzegorzadam 15 lutego 2017 o 15:19

      Z komentarzy pod filmem:

      Ewa Bednarczyk-Witoszek4 miesiące temu (edytowany)
      kasza jaglana z owocami daje wady wzroku i nasila siwienie włosów.
      Nie polecam.
      Te choroby leczę dietą.
      Nie powinno się stosować w posiłku zestawu zboże+owoce.

      1. Wisia 16 lutego 2017 o 07:59

        Jak na załączonym obrazku 😉 Znam rodzinę, która z powodu powirusowej cukrzycy typu I córeczki zaczęli stosować w domu DDP i mają rewelacyjne efekty nie tylko w tej chorobie. Teraz inni do nich się zwracają z prośbą o pomoc 😉

        1. Malgosia 71 16 lutego 2017 o 08:25

          Czyli zero kaszy jaglanej?

  136. zibi 16 lutego 2017 o 18:54

    Pani Helena dobrze prawi.
    Ja też mam wątpliwości odnośnie rozdzielnego odżywiania, które stosuję o kilku tygodni. Dr Hay który wymyślił taką metodę jedzenia w swoim podziale orzechy i nasiona uznaje jako neutralne. Czyli można łączyć z innymi grupami? W innych podziałach orzechy i nasiona uznawane są jako białko. Ja lubię łączyć je z kaszą jaglaną na ciepło. Teraz już zwątpiłem.
    Jeszcze pytanie, czy zupa gotowana na mięsie np kapuśniak jest dobrym połączeniem?Oczywiście nie jedząc tego mięsa. Czy wywar z mięsa jest traktowane jako białko?
    Zdecydowałem się na ten sposób odżywiania ze względu na problemy z candidą. Jednak zauważyłem, gdy nie jem razem białka i węgli jestem szybciej głodny.Pomimo zjedzenia solidnej porcji mięsa i warzyw. Czasami powoduje to u mnie taki wewnętrzny niepokój, poddenerwowanie. Dodam, że mam szybki metabolizm.Czasami się zastanawiam czy to dla mnie, choć z punktu biochemii organizmu człowieka to lekarstwo.
    Proszę o odp. Grzegorzaadama i Pepsi .

    1. Pepsi Eliot 16 lutego 2017 o 20:09

      warzywa to węglowodany z błonnikiem, który też należy do węglowodanów

    2. grzegorzadam 17 lutego 2017 o 06:56

      Wywar z tłustych mięs, kości to źródło kolagenu.
      Warzywa z białkami mozna łączy c oprócz skrobiowych (Rosjanie)
      Sposobów na przerost candidy jest wiele, raczej zwiazanych z ograniczaniem cukrów.

  137. migotka 17 lutego 2017 o 07:58

    Mam dostep do lisci oliwnych.poszukuje information n’a temat picia herbatki w czasie karmienia piersia.A moze poprostu je mielic i jesc???

  138. zibi 17 lutego 2017 o 12:17

    Grzegorzuadamie, czy wywar z tłustych mięs należy traktować jako białko? Czy orzechy i nasiona można łączyć z kaszami(węglami) np. jaglaną?
    Gdzieś czytałem, że nasiona, orzechy należy moczyć kilka godzin przed spożyciem. W jakim celu się to robi?

    1. Pepsi Eliot 17 lutego 2017 o 13:02

      aby pozbyć się (fitynianów) kwasu fitynowego, który wpływa negatywnie na absorpcję żelaza, wapnia, cynku, magnezu, manganu, również sodu i potasu z jelita cienkiego. Tworzy z tymi pierwiastkami trudno rozpuszczalne i niecałkowicie hydrolizowane w przewodzie pokarmowym człowieka kompleksy. Zdolność chelatowania jest związana z obecnością sześciu reaktywnych grup kwasu fosforowego w cząsteczce kwasu fitynowego. Jego działanie zależy od zawartości w produkcie i zaczyna się już w przypadku małych ilości ok. 2-10 mg/posiłek. Spożywanie produktów bogatych w kwas fitynowy może doprowadzić do niedoborów tych pierwiastków w organizmie, a w konsekwencji do poważnych chorób. Dodatkowo niekorzystne działanie kwasu fitynowego wiąże się także z utrudnieniem trawienia i zmniejszeniem biodostępności białek i skrobi.

    2. grzegorzadam 17 lutego 2017 o 13:02

      Nie moczę orzechów, po prostu jem.
      Nie łączyłbym ich z kaszami.
      Orzechy może z czymś zielonym surowym.
      Jako białko i kolagen, choć bardziej kolagen, po gotowaniu to białko jest zdenaturyzowane.

      1. Pepsi Eliot 17 lutego 2017 o 13:11

        orzechy trzeba moczyć, w zależności od rodzaju od 6 do 12 i więcej godzin i wodę wylewać

        1. grzegorzadam 17 lutego 2017 o 14:50

          Jest taka teoria. 😉

  139. Malgosia 71 18 lutego 2017 o 09:15

    Witajcie. Od 4 tyg oczyszczam sie z pasozytow. Od 2 dni mam ataki swedzen. Glowa ciagle mnie swedzi cala gdzie tylko sa wlosy (lupiezu i robaczkow -brak) ,swedzi mnie szyja i gorna czesc klatki piersiowe. To sa miejsca,ktore mnie swedza okropnie. Choc skora glowy jest najgorsza. Oczy tez . Szczegolnie wiecxorjest uciazliwy ale za dnia takze. Kurcze nie wiem czy to pasozyty podsokrne czy na tle netwowym. A moze od czytania o pasozytach. Cholerka juz wie? Moze jakas kapiel? Grzegorzu licze na jak zwykle madra,profesjonalna jak to w Twoim zwyczaju jest-podpowiedz:) ratuj bo zaczochram swoja skore.

  140. grzegorzadam 18 lutego 2017 o 14:00

    To są raczej normalne efekty.
    Kąpiel z sodą, solą wskazana, obejrzy Ogułowa, ciekawe:

    1. Malgosia 71 18 lutego 2017 o 18:49

      Kąpiel wykonana. Świetna audycja i z pewnoscia bede sie do niej stosowala.Dzieku wielkie.
      Ale cos Wam napisze o mojej kocicy. Kiedy to moczylam sie w wannie z soda-zwykle korzystam z prysznica-sxybko,zdrowo. Moja kocica wskoczyla na brzeg wanny i niespokojnie lazila. Zachowywala sie tak jakby chciala wskoczyc do wanny. W pewnym momencie zaczela przednimi lapkami opuszcxac sie do wody. Chyba tez zrozumiala Ogółowa bo zaczela pic wode ciepla z soda. I to jak dlugo….Woda byla bardzo ciepla a sody wsypalam sporo. I jak tu nie wierzyc intuicji zwierzat? Je min chemie ( gotowe karmy) wiec odtoksyczniala sie:)

      1. grzegorzadam 19 lutego 2017 o 17:08

        Koty (zwierzaki) czują swoją wenę…………………
        Niesamowite.

  141. grzegorzadam 18 lutego 2017 o 14:02

    ”Terapia wisceralna – równowaga kwasowo zasadowa”

    bedzie film, nie chce wstawić linka.

  142. Malgosia 71 18 lutego 2017 o 16:58

    Grzegorz dzięki bardzo, idę w takim razie do wody bo mnie trafi. A sól Epson może do tego dorzucić? Żeby mocniejsze działanie było.

  143. Malgosia 71 18 lutego 2017 o 17:05

    ale najpierw wysłucham A.T Ogółowa co właśnie robię. Dałeś mi odpowiedź na kilka dolegliwości. Dzięki ogromne.

  144. Marcik 23 lutego 2017 o 00:47

    Witajcie. Proszę o poradę odnośnie kuracji przeciw pasożytom- lamblie.
    Mianowicie, po przeczytaniu artykułów Pepsi (oraz komentarzy) i do tego jeszcze innych stron, oraz po osobistych doświadczeniach mojego znajomego, proszę Was o radę czy taka kuracja Waszym zdaniem byłaby skuteczna na lamblie:
    Faza 1
    1. Kompleks z czarnego orzecha (według wskazań na etykiecie 2-3x dziennie po kilka kropel rozcieńczonych, przez 2 tyg> tydzień przerwy> 2 tyg brania)
    2. Pau D’arco (La pacho)- napar z korzenia pić raz dziennie (max 2)
    3. Tabletki z czosnku 3x dziennie po 1-2 tabletce
    + Vernicadis (włączyć po kilku dniach od rozpoczęcia Fazy 1, na czczo i przed snem, brać przez tydzień, potem tydzień przerwy i znów tydzień stosowania)
    Do tego bio olej z pestek dyni dodawany do jedzenia i pestki dyni do chrupania, oraz bio olej kokosowy też jakoś zamiennie z olejem z pestek z dyni.
    FAZA 2
    Rozważam jeszcze po takiej kuracji(j.w.) sposób ze świeżo mielonym siemieniem lnianym i świeżo mielonymi goździkami- do szklanki wody i pić przez kilka tygodni.
    FAZA 3
    A po tym wszystkim jeszcze Ziemię okrzemkową pić przez około 2 tygodni tak jak Pepsi pisała gdzieś w komentarzach.

    Co sądzicie o takiej kuracji na lamblie(lamblie mam potwierdzone w badaniach) ? czy przesadzam z tyloma składnikami i na przykład zrezygnować z czegoś ?
    Czy stosować do tego jakieś suple czy coś na oczyszczenie organizmu ? (ogólnie po Fazie 1 planuje włączyć do diety świeżo wyciskane soki warzywno owocowe)
    Lub może jakieś zmiany produktów, albo dołączenie jeszcze innych do tego wszystkiego w którejś fazie ?
    Proszę Was o podpowiedź odnośnie tej kuracji, bo chciałbym się pozbyć raz na zawsze tego utrudniającego życie dziadostwa z organizmu…

    P.S. Dietę trzymam cały czas: 0 cukru, 0 pszennej mąki i jak najmniej glutenu, nawet owoców nie jem bo straszą, że cukier i pożywka dla pasożytów 😡 chociaż grejfruty, albo sok z grejfrutów może bym zaczął pić ? a chleb pieczemy od zawsze sami, chociaż od miesiąca żytni z ziarnami i siemieniem na domowym zakwasie

    P.S. 2 przy okazji:
    Prawdopodobnie od pasożytów wystąpił u mnie niedobór wapnia w kościach- pojawiła się osteoporoza (stwierdzona rok temu, a od kiedy to trwało to nie wiem, ale zapewne kilka lat wstecz jeszcze). W związku z tym po kuracji na pasożyty chcę się wziąć za odpowiednie suplementowanie, żeby pozbyć się osteoporozy, i tutaj kolejne pytanie/prośba: czy D3+K2 TiB wystarczą czy co jeszcze suplementować na osteo ?

    Z góry dziękuję bardzo ! 🙂

    1. grzegorzadam 23 lutego 2017 o 10:27

      tu masz też o MSM na lamblie i inne środki.
      Stosuj, nikt nie powie czy będzie skuteczne, sam ocenisz i zbadasz.
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  145. Malgosia 71 24 lutego 2017 o 15:59

    A ja juz kupilam Zappera. Zeby z tym miecham robaczym sobie skuteczniej radzic. Czy ktos stosowal? Instrukcja jest. Ksiazke mam dr Clark. Ale czasem w rzeczywistosci cos trzeba dodac albo ujac

  146. Marcik 24 lutego 2017 o 21:37

    Pani Małgosiu, chciałbym się z Panią skontaktować, m.in. w sprawie Zappera.
    Jeżeli to możliwe, to bardzo proszę o wiadomość na maila: mailnaixa2@o2.pl

    Pozdrawiam 🙂

  147. Malgosia 71 25 lutego 2017 o 14:13

    zaden problem☺

  148. Malgosia 71 25 lutego 2017 o 14:22

    wlasnie czytam o diecie leczniczej i rozdzielnej Wielce Szacownego P. Malachowa. Bardzo pouczajace i odpowiadajace na wiele watpliwosci. Ale nie o tym chcialam….
    Wyczytalam, wlasnie w owej ksiazce,ze pasozyty zyja w jelicie, jako dorosle osobniki, rowniez jako jaja ale i wedrujace we krwi a co gorsza gniezdzace sie w jakims organie, maja ogromne szanse na przetrwanie. Probuje te gnidy wybic ale zaczynam watpic czy skonczy sie to sukcesem skoro ich rozwoj jest w zasadzie etapowy. Zaczynam dochodzic do wniosku ze przynajmniej pol roku taka terapia powinna trwac. 1 czy 2 miesiace nie da spektakularnych efektow.
    Jaka jest Wasza opinia?

  149. migotka 27 lutego 2017 o 12:08

    Grzegorzu adamie mon syn 5 mcy dostal grzybicy po francusku teigne.Nie moge znalezc polskiego odpowiednika.czy sa jakies naturalne metody n’a grzybice skory dla tanicj malych dzieci?
    Ma tez de uszkiem Rope .to ma od 1 mca życiu.smarowalam mu too olejem kokosowym .czyscilam woda utleniona ale chyba sie zrobila infekcja bo skora que zaczerwienila i lekarz przepisal Kaas fusydynowy tj steroid i jakos naturalne antybiotyk.steroid t’en steryd?nie wiem czy mam mu tym smarowac czy szukac innych opcji.. poradzisz cos??z gory dziekuje

    1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 01:57
  150. migotka 27 lutego 2017 o 14:59

    Grzegorzu lekarz stwietdzil i 5 miesiecznego synks strupien woszczynowy i przepisal kwas fusydynowy ale a tego co czyram to jest to steryd.wirsz czym naturalne moge to wyleczyc i tak malego dziecka?bardzo mi zalezy bo to sie rozprzestrzenia.
    Za uszkiem tez mial duzo łoju i Ropy.teraz zrobilo sie czerwone.olej kokosowy nie pomogl i lekarz zapisal masc antybiotykowa.czy takie mardi sa grozne?
    Będę wdzieczna za pomoc

    1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 01:55

      Oni nie znaja nic oprócz sterydów i antybiotyków, sami są sterydami chodzacymi..
      To ma poważne skutki uboczne.
      Poszukaj przyczyny, masz dziesiątki, setki maści na bazie ziół, boraksu, srebra, cynku, samemu też można wykonać.
      To jest inwazja pasożytniczo-bakteryjna,
      Kąpiele z sodą, magnezem, solą, ziołami przede wszystkim.

      I inhalacje systematyczne:
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

      Stopniowo wszystko wróci do normy.

  151. migotka 27 lutego 2017 o 23:07

    Sorry za pismo ale pisalam to szybko i nie widzialam ze jestem n’a francuskiej klawiaturze.
    Problem ucha tj naderwanie platkow spowodowany alergia.musze usunac jajka orzechy i przetwory mleczne (jem tylko kefir i czasem ser kozi)
    Zastanaxiam sie czy t’en grzyb to niejest liszaj niemowlecy. Lekarz nawet nie wiedzial zeto ucho to alergia pokarmowa. Z neta sie dowiedzialam

    1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 01:58

      Lekarz nawet nie wiedzial zeto ucho to alergia pokarmowa.”

      Daj im odpocząć, zadziałaj sama.

  152. migotka 28 lutego 2017 o 08:53

    Na tego grzyba przykleilam placki propolisu n’a noc.dzis mam wrazenie ze placki zmienily kolor i zmniejszyly sie.zostawie je do jutra.
    Dosc dlugo kapalam malego w sodzie magnezie itd i mimo to grzyb sie pojawil.

    1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 11:20

      Trzeba pamiętać, że grzyb skórny nie jest ”chorobą” skóry.
      To idzie od wewnątrz, kontynuuj kąpiele również.

  153. migotka 1 marca 2017 o 09:23

    Tj grzyb przenoszony przez koty i psy.mamy psy w domu.I co jeśli propolis nie da rady i kąpiele też nie?

    1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 11:38

      kuracja trójcą nalewka z orzecha czarnego + gozdziki i piołun, dawkowanie bardzo ostrożne i zgodnie z zaleceniami (piołun to trucizna)

      1. migotka 1 marca 2017 o 13:38

        Tylko gdzie pytać o zalecenia.trochę się boję eksperymentować na niemowlaki.karmię piersia więc może lepiej abym ja to spozywala??dodam my piolun do kąpieli bo narazie kapie w skrzypka wrotyczu magnezie i sodzie.
        Trochę panikuje bo boję się ze za per dni będzie miał tego grzyba na całym ciele..

    2. grzegorzadam 1 marca 2017 o 11:44

      Na grzyba olej z pestek arbuza, dyni, lniany, nalewka z glistnika jako podstawowa,
      tak radzi Siemionowa.

      Oprócz BWT (wyżej Pepsi) Siemionowa zalecała piołun wrotycz, korę dębu i kruszyny jako
      kurację przeciw pasożytom.

    3. grzegorzadam 1 marca 2017 o 16:39

      Siemionowa i Clark twierdza, że odrobaczanie i odgrzybianie przy zwierzakach w domu jest trudne o ile nie bezcelowe.
      Wiem, kontrowersyjne 😉

  154. senio17 3 marca 2017 o 14:19

    witam proszę o pomoc mianowicie u mojego synka 3,5 roku stwierdzono atopowe zapalenie skóry..przez 2 lata stosowałam przeróżne maści i kremy lecz nic nie pomagało…znajoma poleciała mi wtedy badania BRT.. i tak zrobiłam wynik:
    -nietolerancja na mleko krowie (dieta)
    -candida w jelitach (przepisane zostały probiotyki)
    -chlamydia (Synek od ok 6 miesięcy strasznie kaszlał suchym kaszlem żaden syrop ani maści nie pomagały)
    -mycoplazma (miewał tak silny mokry kaszel że aż wymiotował flegmą)
    -glista – do pozbycia dostałam vernicadis – 2,5 ml na czczo i 2,5ml po kolacji przez 7 dni później 10 dni przerwy i powtarzać tak przez 3 razy.. jako środek absorbujący wszystkie toksyny i nieżywe pasożyty stosuje enterosgel -na noc 2,5ml 1godz. po vernicadisie i tak przez całą kurację
    kuracje zaczęłam 28.02.17
    dlatego proszę o pomoc czy ta kuracja wystarczy do pozbycia się tego typu pasożyta czy nie zaszkodzi i czy powinnam zastosować jakąś specjalną dietę (cukier ograniczam ze względu na candide ale owoce dalej widnieją w dicie:(
    proszę o poradę i pomoc
    z góry dziękuję

    1. grzegorzadam 3 marca 2017 o 16:54

      paradoksalnie ta ta diagnoza to szczęście w nieszczęściu, przeczytaj dokładnie ten temat:

      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

    2. Mimi 3 marca 2017 o 17:38

      moja 3-latka ma podobne objawy (sucha skóra na brzuchu leczona sterydami wycisza się chwilowo, brak apetytu, łaknienie słodyczy, dodatkowo w sezonie wczesnowiosennym duszności i zaśluzowany organizm). Ostatnio pojawiły się owsiki (dostała Zentel, ale żałuję decyzji o jego podaniu). Chyba zrobię jej taką samą kurację. Gdzie kupić Enterosgel? Myślałam, że nie można podawać Vernicadisu małym dzieciom i próbowałam z kapsułkami Sanaris, ale córka nie chce go brać ze względu na intensywność zapachu ziół. 🙁

      1. grzegorzadam 3 marca 2017 o 23:59

        Spróbuj z MSM, masz w linku powyżej.

      2. senio17 4 marca 2017 o 12:52

        na początku też miałam zastosować zentel lecz przeczytałam na jakimś forum że to jest sama chemia dlatego to odrzuciłam … Vernicadis to nalewka zioło więc jest bezpieczniejsza.. Enterosgel …

        1. grzegorzadam 5 marca 2017 o 08:39

          ” Enterosgel to uwodniony kwas metylokrzemowy, produkt całkowicie syntetyczny.

          Trochę podobnych właściwości mają jeszcze chlorella, spirulina i oczywiście węgiel, jednak mają tą wadę, że nie można ich stosować w dużej ilości, bo prowadzą do zaparć.

          Jeszcze szersze właściwości absorbcyjne ma ziemia okrzemkowa.

          Natomiast w przypadku oczyszczania, odtruwania jej spektrum działania jest poszerzone o eliminację pasożytów i jeszcze kilka innych dobroczynnych właściwości.

          W przeciwieństwie do Enterosgelu nie usuwa pozytywnej flory bakteryjnej ze względu na dodatni potencjał elektryczny.

          Cena też jest nieporównywalna, w cenie tuby Enterosgelu mamy 1 kg ziemi okrzemkowej najwyższej jakości.

          Niewątpliwie żel jest wygodniejszy w stosowaniu i polecałbym go używać doraźnie, głównie przy zatruciach pokarmowych.

          A w przypadku planowanych akcji detoksykacji ziemia okrzemkowa nie ma konkurenta wobec swojej obojętności dla organizmu.

          Skutki uboczne to typowy Herx przy przesadzeniu z ilością i u niektórych, zwłaszcza skłonnych do zaparć, zatwardzenia z tego samego powodu.”

  155. migotka 3 marca 2017 o 23:29

    Grzegorzu adamie.pisales w jednym a komentarzy de wydete brzuchy i dzieci to alergie n’a bialko?moj synek ma 2 lata I czesto ma wydety brzuszek.mysle de chodzi o produkty mleczne. Ciezko dotrzec do Jégo ojca tlumaczac mu ze to mu moze zrobic kuku.daje mu tez sery typu camembert.

    gdzies byla dyskusja o schizofrenii.mam ciocie ktorą od 30 lat ma .oczywiscie jest na psychotropach.probuje znalezc info n’a ten temat. Ktos cos?pamietam ze pisales ze to pasozyty i brak i witamin glownie wit d

    1. grzegorzadam 4 marca 2017 o 09:00

      spróbuj dotrzeć do meża informacją, że spożywanie przez maluchy nie trawiące galaktozy ”produktów mlecznych” przemysłowych może byc nawet przyczyną astmy i autyzmu!
      Tu jest artykuł dr Lasta, niech przeczyta:
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

      Wydęty brzuszek zawsze świadczy o niedokwaszonym żołądku i tego skutku (!) czyli obecności bakterii
      E. Coli, Salmonelli, Schigelli lub podobnych.
      Nie mówiąc o braku trawienia białka, to nie są żarty.
      Jezeli celem podawanie sera jest wapń doskonała alternatywą są warzywa z dobrym masłem, szczególnie marchew.

      Ciocia jest już teraz powaznie zatruta fluorem i aluminium, trzeba włączyć kwas jabłkowy (malic acid i
      oczywiście boraks:
      http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

      Schizofrenia często jest objawem zakażenia pasożytniczego różnych stadiów glist i tasiemców,
      vegatest dokładny i eliminacja:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      Lebiediew:
      ”Choroby, o których przez wiele lat słyszeliśmy, że związane są z wiekiem i dziedzicznością (uwarunkowane w DNA od urodzenia), świetnie się leczy. Z powodzeniem można leczyć stwardnienie rozsiane w początkowym stadium (podmorem zmieszanym z 20-procentowym wyciągiem z propolisu). Chorzy, którzy ściśle przestrzegają odżywiania makrobiotycznego i wykonują pierwsze trzy schematy, stłumiwszy inwazję glist, szybko osiągają poprawę. Bez większego trudu można leczyć porażenia układu sercowo-naczyniowego. Zmiany w mięśniu sercowym i zastawkach, skręcenia naczyń i stenokardia pojawiają się w efekcie wieloletniego oddziaływania infekcji i robaków. Neuropatologię zaliczaną do nieuleczalnych dystonii wegetatywno-naczyniowych (nerwica serca) należy przekazać w ręce parazytologów i specjalistów od chorób zakaźnych. Spotkałem się ze wstrząsającymi przypadkami wieloletnich strasznych chorób dziedzicznych, na które umierały całe rodziny, a których powodem były robaki. Histeria, ciągłe bóle głowy, napady padaczkowe w większości przypadków prowokowane są przez różne rodzaje glist i ich larwy. Po pozbyciu się przez chorych robaków i po pełnym przywróceniu czynności wątroby choroby znikają na zawsze!!!”

      I toksoplasma:
      ”Miejsce na podium z pewnością należy się pierwotniakowi, o którym słyszeli wszyscy właściciele kotów i kobiety w ciąży. To Toxoplasma gondii, pasożyt wywołujący toksoplazmozę. Naukowcy od dawna podejrzewali, że zakażenie nim może wywoływać tak ciężkie choroby psychiczne, jak schizofrenia czy choroba afektywna dwubiegunowa. Najnowsze badania potwierdzają te przypuszczenia i wyjaśniają, w jaki sposób mikroskopijny pierwotniak może doprowadzić człowieka do szpitala psychiatrycznego albo zupełnie pozbawić chęci do życia.

      Toxoplasma gondii zmienia w mózgu gospodarkę neurohormonalną komórek odpowiedzialnych za produkcję dopaminy, neuroprzekaźnika kontrolującego bardzo wiele aspektów naszego zachowania, wpływającego na osobowość i emocje, dowiedli uczeni z University of Leeds. U osoby chorej na toksoplazmozę dochodzi do nadprodukcji dopaminy. Zbyt duża ilość tego neuroprzekaźnika może wpłynąć na rozwinięcie schizofrenii i choroby dwubiegunowej, w której okresy depresji przerywane są atakami manii. Możliwe też, że korzenie zachorowania na schizofrenię wywołaną przez toksoplazmozę sięgają życia płodowego. Zdaniem niektórych badaczy już u nienarodzonego dziecka, które zaraziło się toksoplazmozą od matki, pasożyt zaburza tworzenie się nowych połączeń i równowagę biochemiczną w mózgu, co może prowadzić w dorosłym życiu do rozwoju schizofrenii.”

      GTo jest do odrócenia, trzeba odstawić ”leki”. cukier. biała mąkę.
      Nie jest proste ale wykonalne.

    2. Niki 5 marca 2017 o 22:00

      Aż się prosi o zilustrowanie tego mlecznego zatruwania społeczeństw filmem. Wprawdzie nie dokument, tylko czarna komedia, a wcale nie do śmiechu. Ogólnie dramat i horror.
      Migotko, jeżeli do męża nic nie dociera, żadne fakty, poważne informacje, prośby bliskich, jest zacięty, to może ten film? Groźba. Film nosi tytuł Mleko i Szmal i jest upiorny w wymowie. Potraktuje jako komedię, ale w głowie zostanie obraz. Mleko wylewające się z mózgów, przez pory skóry, niepokojący bulgot zza kadru, żądza, zaburzenia emocjonalne, psychiczne, krwiożercze matki czyhające na życie swoich dzieci. Wiem, radykalnie, przemocą, ale czasami inaczej się nie da.

  156. Malgosia 71 5 marca 2017 o 20:45

    Pepsi i Grzegorzu czy prawda jest ,ze nalewka -wyciag-zwal jak zwal-chodzi o zawartosc , z piolunu gozdzika i czarnego orzecha jako jedno . Jeden preparat czyli 3 w jednym nie spelnia swojej roli?
    Czy prawda jest ,iz kazde powinno byc osobno i tuz przed podaniem mozna zlac w jedno i przyjac? Pytam bo na rynku sa tez gotowce. Mam takowy i chyba moge go wywalic….

    1. grzegorzadam 5 marca 2017 o 20:52

      Nie można tego ocenić via internet 🙂

  157. Kasia 14 marca 2017 o 21:06

    Witam Pepsi, Grzegorz, wg waszych sugestii zrobiłam test wega i wyszła mi glista ludzka(larwa), glista ludzka(męska i żeńska) oraz mucor ace, candida albicans, aspergillius niger, oprócz glisty, to tych innych nie rozumiem, niby mucor jest w sercu dlatego migoty serca, duszność i zawroty głowy…..dziwne.. mam przeleczyć się najpierw Zentelem a potem Mucokehl niemieckie zastrzyki. Czy możecie pomóc mi to ogarnąć???Proszę, bo po lataniu po wszystkich lekarzach pozostaje uwierzyć, że jestem wariatem i leczyć się…:(

  158. Malgosia 71 23 kwietnia 2017 o 07:23

    Witam
    Pepsi i Grzegorzuadamie co sadzicie o badaniach prof. Weinstocka? Sa dosc kontrowersyjne i chyba swiat robakow i organizmu czlowieka przewracaja poniekad do gory nogami- przynajmniej czesciowo, tak mysle…
    Jest krotko piszac ROBAKOTERAPIA.
    Bardzo ciekawe sa ów Pana rozwazania nt wlosoglowki jakoby ta mialaby wspomagac leczenie min chorob autoim…
    Co sadzicie? Pozdrawiam.

  159. lukrecja 22 maja 2017 o 01:57

    Od kilku lat sledze stronę i proboje dojsc ze sobą do ładu..Przeczytalam wsyztskie tematy niektore kilka razy zarówno te dla ciała jak i ducha.Modyfikuje diete i suplementacje pod kątem PCOS , ciaglych bólow brzucha i jelit. Nie jem glutenu,mleka,konserw,strączków. 7 miesięcy nie pije alkoholu(wczesniej pilam bardzo duzo i dlugo ) Jem prawie wszystko organik i w 80% na surowo.Od 5 lat odrobaczam się(vermox,zentel,pyrantel,enterosgel,ziola) dwa razy do roku ,warzywa i owoce myje w occie i sodzie,a glista jest nadal.. Martwi mnei ten wynik,z drugiej strony ciesze się,że dokopuję się coraz głębiej.Przedstawiam wynik testu volla

    Ip-bardzo aktywna infekcja
    IIp-aktywna infekcja
    IIIp-mala aktywnosc patogenu/cysty/slad genetyczny
    IVp- cysty/slad genetyczny

    1. adenovirus: ślad genetyczny, nos-Ip, jelito cienkie- Ip
    2.bacterium lactis: skora-IIp, nerki-IIp
    3.borrelia: żyły mózgu-IIp, jelito cienkie-Ip,migdałki-Ip

    4.coxsackie virus B4: tetnice mozgu-Ip, podwzgórze-Ip, nadnercza-IIp, tarczyca-Ip, naczynia wiencowe-Ip, jajniki-IIp, pułuca-Ip ,oskrzela-Ip
    5.coxsackie virus A22: przysadka mózgu-Ip, tarczyca-Ip, naczynia wiencowe serca-Ip, wątroba-Ip
    6. echo virus: tarczyca-Ip, wątroba-Ip, jelito cienkie-Ip

    7.schistosomy: krew-Ip
    8.chlamydia trachomatis: ukł limfqatyczny-IP, jajniki- Ip
    9. ureaplasma: jajniki- Ip

    10.Ascaris: jelito grube-Ip, żołądek-IIp
    11. opisthorhis felineus: jelito cienkie-Ip
    Uwagi:
    -wodonercze
    -stan zapalny błony śl macicy
    -stan zapalny cewki moczowej
    -dyskineza pecherzyka żółciowego
    -stan zapalny błony śl żołądka
    -zaburzenia flory bakt jelit

    zalecono zrobic przeciwciala tarczycy,usg nerek i pecherza i badanie na toksoplasmoze.

    Zastanawiam sie nad 7 pepas,Vormil i/albo ziołami (Przez ten czas robic lewatywy z kawy czy z cytryną i solą?)
    Bede rozpoczynac dzien WU, pozniej woda+OJ, szejki,herbata zwalczajaca pasozyty wg Pepsi..
    Nie wiem jakie specyfiki mam dodac bo olejek z oregano i nalewke z orzecha przerabialam i jak widac nie pomogla..Z supli TiB mam chlorelle ,omega3 ,kolagen peptan f,spiruline,msm i kwas askorbinowy i nie wiem gdzie to wcisnąć i jakie odstepy miedzy suplami i posilkami mam zachowac, co jeszcze dokupić..
    Po odrobaczeniu chcialam zając sie nerkami (pic pokrzywe,nawloc,lisc macznicy lekarskiej ,owoc dzikiej rozy i przejsc na diete bez szczawianów bo wyszly w moczu)
    Wątrobę oczyscic metoda wg Huldy Clark..
    Kiedy mam zajac sie borrelia? nie pamietam zebym miala rumien od kleszcza,w ogole nie pamietam zebym miala kiedykolwiek kleszcza..
    Badanie bylo przeprowadzane na sprzecie Quantum(skaner 3d)..Bardzo proszę o pomoc.

    1. grzegorzadam 22 maja 2017 o 09:28

      Przy takich obciążeniach warto rozpocząć leczenie aparatem, a suplementację
      potraktować jako dodatkowy element.

      1. lukrecja 1 czerwca 2017 o 19:18

        koszt takiego leczenia to 1800zł na co narazie mnie nie stac.. zrobilam usg ukladu moczowego i wszystko jest w porządku. czy bez aparatu si enie obejdzie?

        1. grzegorzadam 1 czerwca 2017 o 20:22

          To jest koszt orientacyjny.
          USG nie wykrywa takich rzeczy.

          ”Od 5 lat odrobaczam się(vermox,zentel,pyrantel,enterosgel,ziola) dwa razy do roku ,warzywa i owoce myje w occie i sodzie,a glista jest nadal..”

          Zsumuj te koszty, czas i podejmij decyzję.

          1. lukrecja 1 czerwca 2017 o 22:30

            chodzilo mi o rozwianie wątpliwosci co do wodonercza. Calkowicie sie zgadzam ze lepiej porządnie sie za to wszystko wziac jednak waham sie czy inwestowac w swoje urzadzenie czy systematyczne zabiegi..czy zrobic test gdzies indziej..czy zapper vtf3 działa na powyzsze obciazenia?

          2. grzegorzadam 2 czerwca 2017 o 01:18

            Boreliozy się nie bój, bardzo bystra, była długo przed nami, cwana sztuka, ale
            do oszukania.

            Nie znam tych zapperów.
            Mam dobrego terapeutę na Bicomie, z osobistym doświadczeniem.

        2. grzegorzadam 4 czerwca 2017 o 08:13

          koszt takiego leczenia to 1800zł”

          Nie można okreslić czasu leczenia tak jak kwoty, która jest tego wypadkową.
          Kuleje bardzo często metodyka.

  160. migotka 1 czerwca 2017 o 08:10

    Grzegorzu moj pies miał zszywany nos.czym to mogę teraz przemywac aby nie doszło do zakażenia i aby ładnie się goilo?czy wu i roztwór wodny gencjany to dobry wybór?

    1. grzegorzadam 1 czerwca 2017 o 09:01

      Dobry pomysł , tylko rozrzedź WU do 1%, żeby nie szczypało futrzaka.
      Oczywiście smarowanie Lugola, kapitalne działanie antybakteryjne!

      DMSO jeszcze, każdy powinien mieć ćwiartkę tego wyciągu z kory drzewnej w apteczce,
      http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-znam-nikogo-cieszylby-sie-duzych-yyy-porow-2/

  161. pawel 1 czerwca 2017 o 22:13

    Witam,
    Zrobiłem sobie vege test i nie wygląda to najlepiej:
    Bakterie :
    Helicobacter pylori; Pacciorkowce – Streptococus, Streptococcus pyogenes, Pałeczka okręznicy , Brucella, Borellia burgdorteri, Mycoplamapneumoniae
    Wirusy:
    Opryszczka,wirus Epsteina-Barr_EBV),wirus brodawczaka,
    Grzyby : Candida
    Pasożyty:
    Glista ludzka, przywra chińska Rzęsistek jelitowy

    Najbardziej przeraza mnie borelioza…. pójdę potwierdzić to jeszcze w innym gabinecie tylko nie czuje żadnych objawów tej choroby.

  162. grzegorzadam 2 czerwca 2017 o 01:21

    Najbardziej przeraza mnie borelioza…. pójdę potwierdzić to jeszcze w innym gabinecie tylko nie czuje żadnych objawów tej choroby.”

    Borelka i pasożyty to pikuś.
    Wirusy i grzyby (Mycoplamapneumoniae) sa najgorsze.

    Wszystko można zlikwidować, kwestia czasu.

    1. pawel 2 czerwca 2017 o 09:35

      grzegorzadam – rozumiem ze w pierwszej kolejności usuwam pasożyty wirusy bakterie grzyby ?

      1. grzegorzadam 2 czerwca 2017 o 09:41

        najpierw wirusy! Trzymają układ odpornościowy.

        Potem pasożyty, bakterie i grzyby.
        To jest proces.
        Trzeba oczyścić się z metali (zbadać poziom można)
        http://www.pepsieliot.com/eliminacja-metali-ciezkich-i-dlaczego-akurat-weganie-powinni-sie-odtruwac/
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        1. pawel 2 czerwca 2017 o 11:39

          a nie jest tak ze pasozyty maja kolejne wirusy ? i trzeba najpierw pozbyc sie pasozytow ?

      2. grzegorzadam 2 czerwca 2017 o 20:55

        Wirusy, potem resztę.

        Bywa tak, ale patrząc pod kątem bioR, ta likwidacja idzie równomiernie.
        To wynika z aktualnych potwierdzonych wynikami doświadczeń.

        1. Lukrecja 3 czerwca 2017 o 21:50

          Czyli jeśli decydujemy się na terapię biorezonansem to zaczynamy od wirusów a jeśli opieramy się na ziołach itp to od pasozytow?

          1. Pepsi Eliot 3 czerwca 2017 o 21:53

            nie o to chodzi, biorezonans wykryje ewentualne pasożyty, wirusy, grzyby, ale tępienie pasażerów na gapę należy zacząć w pierwszej kolejności od wirusów, a w następnej kolejności pasożytów i grzybów. Potem dopiero wchodzą witaminy i minerały. Po prostu chodzi tutaj o właściwą kolejność działań.

          2. lukrecja 3 czerwca 2017 o 22:23

            Dziękuję za odpowiedzi.Poszukam innego gabinetu,a narazie chciałabym spróbować samymi ziołami(od miesiaca migrujacy lekki bol glowy,powiekszone wezly,zawroty glowy,bol karku i jakby zapalenie prawego ucha ale do konca)Chciałam zacząć od herbaty na pasozyty z miodem manuka żeby chociaż troszkę lepiej się poczuć. Doradźcie proszę co jeszcze ?

          3. Pepsi Eliot 4 czerwca 2017 o 06:47

            Nieumywakin, Last

          4. grzegorzadam 4 czerwca 2017 o 08:18
      3. pawel 12 czerwca 2017 o 22:15

        grzegorzadam – wszsykie ustrojstwa usuwac co mi wyszly
        Helicobacter pylori; Pacciorkowce – Streptococus, Streptococcus pyogenes, Pałeczka okręznic
        te chyba zawsze sa ?

        1. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 07:51

          HP, candida są potrzebnym elementem dla organizmu.
          Przy stanach chorobowych nastepuje przerost.
          Paciorkowce trzeba usuwać, wirusy, na pewno.

          jak chcesz usuwać?

          1. pawel 13 czerwca 2017 o 08:42

            pije WU jak na razie 3x po 10 kropli, rano soda z octem
            popijam tez sioła na pasozyty dr Siemionowej + ziemia okrzemkowa + olej z oregano.

            Za jaki czas pojde zapewne aby mi to biorezonansem ubili ale to spore koszty sa .

          2. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 09:28

            aby mi to biorezonansem ubili ale to spore koszty sa .”

            Dyskusyjne, choć bywa, ze przesadzają z cenami.

          3. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 09:29

            Rano WU, potem soda, po godzinie.
            Z rana tak z litr wody z tymi dodatkami + sól.

    2. pawel 2 czerwca 2017 o 09:38

      „Borelka i pasożyty to pikuś.”

      no nie wiem ludzie się latami z tym meczą.

      1. lukrecja 2 czerwca 2017 o 15:57

        w gabinecie biorezonansu dostałam zalecenie zeby tez zacząć od pasożytów ..

        1. grzegorzadam 3 czerwca 2017 o 08:24

          Wirusów, potem reszta.

      2. grzegorzadam 3 czerwca 2017 o 08:23

        no nie wiem ludzie się latami z tym meczą.”

        Jak widać nie ma takiej potrzeby.
        Każdy ma wybór.

      3. lukrecja 4 czerwca 2017 o 14:14

        Dziekuje Wam za naprowadzenie Kocham Was! <3<3

      4. pawel 13 czerwca 2017 o 11:09

        bolerka i Mycoplamapneumoniae tez ubije miksem wu i sody
        te 2 ustrojstwa mi wycenili na 10 sersji po 2-3h kazda.

        1. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 12:01

          Może tyle trwać, nie ma reguły.

          Nie miksem, pobieramy odddzielnie, Last poleca jeszcze wit.C z MSM, boraks, jod i inne:
          http://www.health-science-spirit.com/ultimatecleanse.html

  163. Kinga 5 czerwca 2017 o 14:29

    Czy na wirusy wystarczy witamina C i MSM? Czy trzeba cos jeszcze dodać?

    1. pawel 13 czerwca 2017 o 12:52

      ” Nie miksem, pobieramy odddzielnie”

      Chodzi mi o cały protokol brania WU oraz sody.

      serio to plus tak jak napisałeś it.C z MSM, boraks, jod i inne jest wstanie wytępić wszystko co zbędne ? jak dlugo to powinno trwac orientacyjnie ?

      1. grzegorzadam 13 czerwca 2017 o 14:18

        po swoich doświadczeniach ideałem jest łączenie tych metod z polem magnetycznym
        czyli BRT.

  164. Slav 17 czerwca 2017 o 18:55

    Love Pepsi Eliot

    1. Pepsi Eliot 17 czerwca 2017 o 20:15

      Love2

  165. annjan 8 lipca 2017 o 23:54

    Witam Pepsi i Grzegorz. Od jakiegoś czasu mam dziwne czarne punkty w oczach, a dzisiaj się przeraziłam. Skupiłam przypadkowo wzrok na białym suficie i zobaczyłam, że te czarne plamki się ze sobą łączą. Widziałam ich przekrój, jak robak, a co najgorsze one się wiją i raz są proste, a potem pofalowane. Czy to możliwe i co to jest? Pozdrawiam cieplutko

    1. grzegorzadam 9 lipca 2017 o 22:08

      Nie wiem , pzryczyn może być kilka, od pasożytów (biorezonans),
      na zakwaszeniu i relokacji wapnią również.
      Kolor i Ph moczu?
      Poziom witaminy D?
      Nawodnienie?

  166. Natalia 9 lipca 2017 o 20:25

    Witam, chciałabym zastosować kurację z ziemią okrzemkową dla mojego taty, który jest po przeszczepie organu czy są jakieś przeciwwskazania stosowania , wolałabym się upewnić, niż mu po prostu zaszkodzić. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze