logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
293 online
52 084 301
witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Poznaj 3 ojców swojej depresji, koszmarnego smutku jakby bez powodu …

Poznaj 3 ojców swojej depresji, koszmarnego smutku jakby bez powodu …

Depresja jest prawdziwa, jednak podejście matrixu medycznego łamane przez przemysł farmaceutyczny jest najczęściej fałszywą receptą uzależnienia pacjenta od psychotropów na całe życie. Piguły te zmieniają umysł i tłumią wszystkie emocje. Teoretycznie pacjent powinien się czuć owszem przymulony, ale spokojniejszy, więc lepiej. Mimo tego, ludzie nadal cierpią. Do tego tłamszenie emocji prowadzi do poważnych chorób całego organizmu. Wkrótce choruje i psychika i ciało.

Żeby naprawdę móc pomagać ludziom w przezwyciężeniu depresji i lęków trzeba zrozumieć przyczyny.

Dawać mi tu ojca!

Wszyscy mają jakieś ciało bolesne, które karmi się lękiem i smutkiem, jednak jest to jednak raczej szum klimatyzacji, po wyłączeniu której ludzie dopiero uświadamiają sobie, że się bali. Niektórzy jednak cierpią potworne męki, i nie da się tego stanu przeoczyć. W skrajnych przypadkach ludzie w depresji myślą o samobójstwie jako o własnym wybawieniu.

W takim stanie Tolle samoistnie się przebudził 40 lat temu.

Tymczasem:

Na podstawie badań można wymienić 3 ojców depresji i lęków

Zła dieta, brak światła słonecznego, oraz  yyy … anemia duchowa

1. Zła dieta

W Twoich jelitach są przechowywane i przetwarzane informacje emocjonalne

Zdrowie psychiczne zależy w dużym stopniu od tego co jemy i od jakości żywności, a badania mówią jasno, że układ trawienny wśród wszystkich funkcji organizmu stanowi jakby drugi mózg, gdzie informacje emocjonalne są przechowywane i przetwarzane. Jeśli system trawienny jest stale bombardowany żywnością zapalną i niezliczoną ilością chemikaliów, system nie jest w stanie wykonywać poprawnie i wydajnie swojej pracy.

Pod parasolem diety, głównym czynnikiem zdrowia psychicznego jest zdrowie jelit, a konkretnie zdrowie mikrobiomu, czyli odpowiedniej  ilości zdrowych bakterii, które pełnią funkcję zarówno systemu detoksykacji, jak i zatruwania, w zależności od potrzeb organizmu.

Czyli jedzenie produktów ekologicznych, unikanie glifosatu jak ognia i generalnie chemii jest ważne jeśli chodzi o jakość pożywienia, a teraz jest też problem co jeść i czym się suplementować, gdy witaminy i minerały z pokarmów nie wchłaniają się w dostatecznym stopniu.

Od ponad 60 lat, konwencjonalny przemysł psychiatryczny systematycznie ignoruje korzyści dla zdrowia psychicznego z niacyny, czyli witaminy B3. Pomimo tego, że niacyna w sposób naturalny uczestniczy w leczeniu depresji, oraz wielu innych zaburzeń psychicznych. Leczenie depresji zwiększonymi dawkami witaminy B3 eliminuje potrzebę toksycznych leków przeciwlękowych.

W rzeczywistości, wraz z przeciwutleniaczami, takimi jak witamina C, E i Beta-karotenem, oraz selenem, niacyna zapewnia doskonałą ochronę przed chorobotwórczymi skutkami wolnych rodników, o czym bardziej rozwlekle piszę tu: Dlaczego szpitale psychiatryczne milczą na temat niacyny, czyli witaminy B3

A tutaj też adekwatny wpis: Boję się, jest mi smutno, potwornie smutno, mam depresję, dreszcze, moje ciało jest chore, czyli co to jest cykl metylacji?, gdzie podaję 13 brakujących składników odżywczych, które prowadzą nie tylko do choroby fizycznej, ale właśnie do poważnych stanów psychicznych.

nie musisz aż tak:)

Pytasz:
Odstawiłam dawno złe jedzenie, nie jem też niskich wibracji, czyli mięsa, a nadal nic się nie zmienia w moim życiu na lepsze, dlaczego?

Dlatego, że pokarm, to tylko jeden aspekt, fragment układanki.
Zresztą pokarmem może stać się światło słoneczne, ale …

2. Brak światła słonecznego

Niedobór witaminy D jest coraz częściej rozumiany jako wysoce szkodliwy dla zdrowia psychicznego

W rejonach świata o mniejszej ekspozycji na światło słoneczne, takich jak Pacific Northwest w USA, yyy … Polska ?, miliony ludzi cierpi z powodu tego, co obecnie nazywa się sezonowymi zaburzeniami afektywnymi (SAD). SAD jest faktem i można owe zaburzenia skutecznie leczyć dużą dawką suplementacji witaminy D.

„Badania co do witaminy D na poziomie poniżej 20 ng na mililitr (ng / ml) wykazały, że może zwiększyć ryzyko depresji aż o 85 % w stosunku do ludzi mających poziom witaminy D większy niż 30 ng /ml.

Liczne badania potwierdziły również, że odpowiedni poziom witaminy D może łagodzić objawy depresji. Jednym z mechanizmów są  właściwości przeciwzapalne witaminy D, co jeszcze raz wskazuje na stan zapalny jest przyczyną depresji.” (tu)

Ekspozycja na światło słoneczne jest niezbędna, gdy chcemy utrzymać prawidłowy stan zdrowia psychicznego, ponieważ organizm naturalnie produkuje witaminę D, gdy otrzyma wystarczającą ilość światła słonecznego. Oczywiście jest też wiele innych korzyści z kontaktu z naturalnym światłem.

„W opublikowanym w czasopiśmie Dermatologia Endokrynologia artykule, dowiadujemy się, że duża liczba absorbujących światło cząsteczek (chromofory) znalezionych w różnych warstwach skóry pochłania i wchodzi w interakcję z promieniami ultrafioletowymi, tworząc szereg złożonych i synergicznych efektów.” (tu)

świeżutki towarek:)

Atenszyn, atansjon

Już w tym tygodniu wchodzą 2 mega produkty firmy TiB.

D3+K2 TiB w 1 kapsułce i nowa witamina K2 TiB. Są to produkty z najwyższej półki światowej (kryształowe, słynne laboratoria). Suplementy te zostały z pietyzmem zapakowane w ciemne szkło.

Do tego cena wyjściowa już jest konkurencyjna, a obecna promocja podcina dęby i buki:)

 

 I w końcu yyy …

3. Niedokrwistość duchowa

Duchowa anemia jest najważniejszym, chociaż najmniej zrozumianym czynnikiem zdrowia psychicznego

Być może najważniejszy, ale najbardziej niezrozumiany czynnik zdrowia psychicznego wynika z pewnego rodzaju duchowej anemii. Ludzie szukają sensu życia, a im bardziej szukają tym bardziej nie wiedzą.

W moim artykule: Dlaczego szpitale psychiatryczne milczą na temat niacyny, czyli witaminy B3 występuje Michał Witkowski i jego przykład jest kwintesencją tego, jak matrix ( w tym medyczny) obdziera ludzi z życia. Nie oceniam tego człowieka, bo nikogo teraz  nie oceniam, jednak obiektywnie stwierdzam, że matrix zajebał Witkowskiemu całe życie. Przez co ten człowiek stał się idealnym wzorcem z Sèvres nieżycia.

Wielce uzdolniony pisarz, ekstremalny egotyk, mylnie biorący swoją osobowość za indywidualność. Człowiek z konsekwentnie tłamszonymi emocjami rozpaczy i smutku za pomocą silnych psychotropów, całkowicie oddalony od uczuć z serca i od siebie samego. Matrix pije Witkowskiego już nie przez słomkę, ale przez rurociąg. Opętany do granic absurdu chęcią posiadania kolejnego przedmiotu, dał sobie wyssać talent. Kwintesencja w rzecz wstąpić. Ku przestrodze dla nas wszystkich, bo Michał Witkowski to my wszyscy, to nasza jednia. On nic o tym nie wie, ale Ty już tak.

Czy cierpisz na anemię duchową?

Zaczęłaś już tłumić emocje psychotropami? Kiedy ostatnio czułaś coś z serca?

Nie Kochanie, Twój smutek i rozpacz nie pochodzą z serca, są to programy z Twojej głowy, to są projekcje Twojego ego, które kończą się takimi emocjami.

Musisz skumać, że w tym samym czasie, gdy Ciebie niszczy depresja, smutek, lęki, dokładnie w tym samym czasie siedzi głęboko w Twoim ciele Ty prawdziwa, nieśmiertelna, Twoja jaźń, która jest całkowicie spokojna, bardzo mądra, znająca wszystkie odpowiedzi, ponieważ nigdy nie zadała żadnego pytania.

Jeśli uda Ci się dotrzeć do siebie samej, Twoja anemia skończy się natychmiast, w momencie odżyjesz

Twoje emocje (czyli mowa ciała w odpowiedzi na parzące myśli) nigdy nie dopuszczą Cię do siebie samej. Stłumione sztucznie (psychotropami, alko, narko) emocje tym bardziej, i jeszcze spowodują choroby ciała. Ludzie, którzy biorą psychotropy są wkrótce chorzy na ciele.

Jak masz dotrzeć więc do siebie samej, zagłębić się we sobie i spotkać swoją jaźń? A raczej naszą wspólną?

Jest wiele dowodów, w tym naukowych, że głębokie przeżycia duchowe leczą depresję

Skuteczność psychodelicznych doświadczeń jest olbrzymia. Ayahuasca, szamańska medycyna Amazonii, nawet marihuana i inne psychodeliki są w stanie połączyć zdrową osobę, wychowaną w szacunku do tych metod dotarcia do swojej duszy, czyli otworzyć ją niejako duchowo.

Jednak odradzam Ci korzystania z tych metod. Raz, że nie wychowano Cię w duchu takich podróży do swojej głębi, a dwa, że będąc w depresji popularne psychodeliki mogą wywołać (duże prawdopodobieństwo) efekt wręcz przeciwny. Chemiczne środki, jak ketamina i ecstasy (MDMA) również są w stanie otworzyć wyzerowanego człowieka na jego duszę, jednak matrix medyczny nigdy na to nie zezwoli. Można brać tylko psychotropy jak Prozac, który tłumi emocje, a nigdy psychodeliki, które otwierają czakry.

Ale to tak czy siak nie jest dla Ciebie. A na pewno nie teraz.

Ty musisz się wyzerować. Wprowadzić w stan równowagi. To jest teraz absolutnym priorytetem i musisz to zrobić naturalnie, naturalnie bez psychodelików nawet z naturalnej liany, czy grzyba.

Gdy postawisz sobie za cel przebudzenie, nigdy do tego nie dojdzie. Najpierw okaż wdzięczność za to, że jesteś. Podziękuj też za to straszne doświadczenie, czyli depresję. Nic nie dzieje się bez powodu. Podziękuj za twój koszmarny strach, bo dzięki niemu zaczynasz coś kumać. Bo teraz jesteś.

A więc yyy … na czym to my stoimy?

Na mega smutku? – ok
Na bojącym strachu panicznym? – ok
Mamy mega dołujące myśli? –  łiiii

Dobra, to mamy. Teraz oddychamy na luzie. Pijemy wodę. Śpiewamy. Płaczemy? Dobra, wyjemy. Jęczymy? Ok, jęczymy jak wariaci. Ego cały czas nawija? Dobra, zagłuszamy go krzykiem. Biegamy po podwórku (pustym) i wrzeszczymy. To jest medytacja dynamiczna. Teraz nie słyszysz swoich myśli. Przez te kilka sekund nie masz myśli, (serce masz, ono Ci sprzyja) i dotykasz duszy. To Cię leczy.
Jesteś baaardfzo smutna? Wchodzisz w to teraz. Jest jak jest. Nie tłumaczysz, nie obwiniasz, nie oceniasz, wchodzisz w smutek i nic więcej. Nie porównujesz się z innymi, uwierz, że wszyscy egotycy cierpią. A osobowość odpada ostatnia, więc spoczko, nie zajmuj się innymi. Właź w siebie.

I ponownie okaż wdzięczność za to doświadczenie bólu. Ból nie karmiony zacznie odpuszczać. Twój straszny ból karmią emocje. Gdy poddasz się im, to jest paradoks, czyli nie będziesz walczyć, ból odpuści.

Inne źródła: 1, 2, 3

TU KUPISZ SUPER ANTYOKSYDANT, czystą, zmieloną  jagodę ACAI BERRY 100% ORGANIC This is Bio

Konklużyn:

Jedz pokarm ekologiczny i nisko przetworzony, lub wcale. Super foodsy, antyoksydanty – dużo. Zadbaj o witaminy i minerały. Badaj koniecznie 25(OH)D i utrzymuj poziom nawet 80-90.

Zaakceptuj swoją depresję, poddaj się, a następnie zacznij się zerować wszelkimi dostępnymi metodami. Przyroda leczy, chemia najczęściej nie, chociaż są wyjątki.

Gdy z każdym dniem będziesz coraz wyżej wibrować, zaczniesz przyciągać ludzi i istoty niematerialne na coraz wyższych poziomach. Każdego dnia będziesz rezonować z czymś coraz lepszym dla Ciebie. I sama będziesz dla innych wspaniałą energią.

W końcu dojdzie do wyzwolenia. Nawet jak nie wejdziesz w siebie na długo, to będziesz znała już drogę ratunku.

Nigdy nie zapominaj, że twoje ciało jest obdarzone duchową anatomią.

Lovciam:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Węcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 12 710 times, 7 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Misia 7 maja 2017 o 17:16

    Ile można brać Wit B3 żeby nie być od razu czerwoną? Wzięłam 500 mg i poczułam się jak na przyspieszonej menopauzie- czerwona gorąca i piekąca poświata ziemska

    1. Pepsi Eliot 7 maja 2017 o 21:11

      zaczynasz od wysypania kapsułki i malutkiej cząstki. np 25 mg

  2. maja r 7 maja 2017 o 17:18

    Pepsi,jak zwykle świetne,kochana dziewczyna jesteś,robisz mega robote,uwielbiam cię

    1. Pepsi Eliot 7 maja 2017 o 21:10

      lovciam2

  3. Olga 7 maja 2017 o 18:15

    Jaka dawka w nowej d3k2?

    1. Pepsi Eliot 7 maja 2017 o 21:09

      2000 D3 i 100 K2

  4. Ewelina 7 maja 2017 o 19:59

    Jaka dawkę należy przyjmować przyjmując ze 1 kaps.to 2000UI.?przy normie18(OH) D

    1. Pepsi Eliot 7 maja 2017 o 21:01

      Odpowiadam tylko na temat naszych suplementów. Pozdrawiam.

      1. Administrator 17 maja 2017 o 11:14

        Ja przez pół roku dbałam dziennie po 12000-15000 jednostek D3 i poziom wzrósł do 56.

        1. grzegorzadam 17 maja 2017 o 12:23

          Od ilu?

  5. kacha 7 maja 2017 o 20:02

    Jejku, jak to wszystko ładnie brzmi. Wydaje się takie bliskie, prawdziwe, proste (!??). Tylko czemu mi do tego tak daleko? Od dzieciństwa oglądałam moją nieszczęśliwą, zmagającą się z przeciwnościami i poważnymi problemami, samotną mamę i tak mi było jej strasznie żal. Teraz żal mi samej siebie, bo mimo że mam dużo łatwiej jestem nieszczęśliwa. I moja córka na mnie patrzy, a mnie okropnie wstyd. Za to że jestem taka nieporadna, słaba i smutna. I próbuję się z tego wyzwolić ale ciągle kręcę się w kółko. Dlaczego to takie dla mnie trudne i odległe??
    Zawsze podnosisz mnie na duchu swoimi artykułami ale dziś ryczę jak bóbr. Pragnę tylko wewnętrznego spokoju. Jak to osiągnąć? Jak? No jak????
    Dzięki za tą magiczną przestrzeń do której nas zapraszasz- swój blog. Mimo że niewiele rozumiem, to tylko tu czuję bezpiecznie.
    Ściskam

    1. Pepsi Eliot 7 maja 2017 o 21:01

      Kocham Cię Kacha, spokojnie powolutku, zanurz się w ciepłej kąpieli, i tak sobie trwaj, lekko pod wodą, żeby uszy nie słyszały świata. 15 sekund bez myśli już da pierwsze efekty. No i nie możesz mieć braków witaminowych i minerałowych. Jak podniesiesz własne wibracje zaczniesz przyciągać coś zupełnie innego. Zmiana jest możliwa tylko po Twojej stronie. Lovciam

    2. polaneumann 7 maja 2017 o 22:27

      @Kacha
      w Twoim przypadku (podobnie jak w moim), gdy jako dziecko otoczona byłas bardzo ciezkimi emocjami, trudno jest zapanowac nad swoimi zyciem bo niestety powielamy schematy, z ktorych sie wywodzimy. Jestes taka bo uksztaltowalo Cie tak srodowisko, w ktorym zylas, i w ktorym sie wychowalas. Twoja osobowosc jest wypadkową Twoich doswiadczen i przede wszystkim osob, ktore Cie otaczaly. Ale Kacha, tak nie musi byc!!!! Bo to nie jestes Ty. Obejrzyj prosze na yt filmik Dawida Piątkowskiego pt Wybrałeś swoją osobowość? Mysle, ze pomoze. Buziaki !!!

  6. Emilia 7 maja 2017 o 20:24

    Holendrzy mają sposób na depresję – jeden zastrzyk, bo przecież, to jest nieuleczalne.

  7. edykas 7 maja 2017 o 20:28

    Kochana Pepsi, doradz coś proszę. Mój tato przyjmuje POLAKARD, do tego lekarz osłonowo kazał mu
    brać CONTROLOG Control 20mg. Tak było przez trzy lata. Zaprzyjaźniony lekarz kazał odstawić mu ten ostatni mówiąc, że to za silny lek, że wystarczy POLOKARD brać do posiłku. Od czasu odstawienia tabletek, mój tato ma ogromną zgaga, do której przyznał się niedawno.
    Przeczytałam Twoje wpisy dotyczące zgagi, komentarze Grzegorzadama, ale pomyślałam, że zapytam Cię jeszcze o zdanie, ponieważ przypadek mojego tata może potrzebować innych działań.
    Co Ty o tym myślisz?
    Mój tato przyjmuje jeszcze leki na cholesterol. Pracuję nad nim i jego zdrowiem, na razie udało mi się namówić go na badania, okazało się, że Wit D ma za mało (18 ng\ml) a homocysteinę ma na poziomie 13 mol\l.
    Może Grzegorzadam będzie w stanie podpowiedzieć mi co mogę zrobić?
    Pozdrawiam Was

    1. Pepsi Eliot 7 maja 2017 o 20:58

      Przede wszystkim powinien brać B12 TiB, B6 G&G i Kwas foliowy G&G, to na obniżenie homocysteiny. Cholesterol powinien zbić dietą i trochę podwyższony nie powinien stanowić jakiegokolwiek problemu, natomiast istnieje kwestia trójglicerydów, nie piszesz jakie ma. Należy zakwasić żołądek i poprawić trawienie. Zgaga jest niebezpieczna dla serca. Na wszelki wypadek niech zrobi test na kwasowość żołądka za pomocą sody oczyszczonej. Jest przepis na blogu.
      Niech bierze 6 tablketek D3 TiB i 1 kapsułkę K2 TiB po śniadaniu, i do tego 1 kapsułkę Omega 3 TiB. Jabłczan magnezu TiB, albo chlorek magnezu (to priorytet) witaminę C TiB i Liposomal Glutationu obowioązkowo, oraz jod pierwiastkowy, może być przez skórę.

      Badanie 25(OH)D za 2 miesiące , na 5 dni przed badaniem niech odstawi suplementy.
      Pozdro <3

      1. edykas 7 maja 2017 o 22:13

        no tak, i napisałam nie tu gdzie trzeba ech…

    2. grzegorzadam 8 maja 2017 o 08:26

      Zaprzyjaźniony lekarz kazał odstawić mu ten ostatni mówiąc, że to za silny lek, że wystarczy POLOKARD brać do posiłku.”

      Przecież polocard i inne aspiryny niszczą wyściółkę żołądka, powodują krwawienia i wrzody.
      Tylko doraźnie.

      ”do tego lekarz osłonowo kazał mu
      brać CONTROLOG Control 20mg. Tak było przez trzy lata.”
      I są efekty, niestety.

  8. Kacha 7 maja 2017 o 21:26

    Dziękuję kochana Pepsi

    1. edykas 7 maja 2017 o 22:02

      Trójglicerydy w normie 83.07 mg\dl. Test sody oczywiście znam:) Jutro będzie zrobiony.
      Dlaczego zgaga jest niebezpieczna dla serca? Może naiwne pytanie ale na prawdę nie wiem.
      Zacznę podawać mu wszystkie suplementy o których mówisz (oprócz jodu, na razie, trochę się go obawiam, tzn. że go nie okiełznam) nie wiem tylko co zrobić z polokoardem i lekami na cholesterol. Wiem, że nie jesteś lekarzem i takich porad udzielać nie możesz, proszę tylko o sugestię co Ty byś zrobiła:)
      Dziękuję za szybką odpowiedz:)

      1. grzegorzadam 8 maja 2017 o 08:56

        Dlaczego zgaga jest niebezpieczna dla serca?”

        Kwas żołądkowy, obejrzyj na jutube choćby to:
        PRZEZ ŻOŁĄDEK DO ZAWAŁU I CHORÓB PRZEWLEKŁYCH
        https://youtu.be/POKyyxpEdbI

  9. glutenfree 7 maja 2017 o 21:49

    Hej, hej. Ja trochę nie w temacie, choć myśle ze w tym tez znalazłam wiele dla siebie

    Czy mając uczulenie na mleko i laktozę, białko jaj mogę kupić shape Shake tib? Chodzi mi głównie w tym Shake’u o leczenie żołądka (refluks, pieczenie, nadżerki, helicobacter) po każdym jedzeniu czuje pieczenie i zgagę refluks. Rano biorę lukrecję dgl już od jakiegoś czasu i probiotyki i jest troszke lepiej. Czy mogę ten Shake pić na śniadanie pomimo takich problemów? I czy to na to pomoze tez?
    Dziękuje za bloga, mam nadzieje ze wyjdę na prosta w końcu!

    1. Emanuela Urtica 8 maja 2017 o 08:49

      W Shape Shake’u jest izolat serwatki białkowej CFM.
      tu wpis Pepsi: http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-ze-pyszny-szejk-bialkowy-odchudza-jak-dobry-trening-2/

  10. Malgosia 7 maja 2017 o 22:10

    Pepsi, jakiego uzywasz antyperspirantu? 🙂

    1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 09:31

      olej kokosowy, soda oczyszczona i kilka kropel paczuli, albo sok z cytryny i kilka kropel paczuli (uwielbiam zapach paczuli, więc tylko z tego powodu dodaję paczulę) i jak mnie trochę piecze po cytrynie, jeszcze łagodzę sprawę olejem kokosowym, powiedziałam jak na spowiedzi 🙂

      1. bakalia 8 maja 2017 o 13:00

        ja ostatnio używam octu jabłkowego, na rękę i nacieram pachę. początkowo dziwnie pachnie, ale później jest świeżość do wieczora. kiedyś mieszałam sodę z wodą utlenioną, ale wolę ocecik

  11. agaaga 7 maja 2017 o 22:16

    Świetny, konkretny art. I zgadzam się z Tobą Pepsi. Ale co gdy dopada człowieka szaleństwo, bo jest uwalony kredytem, pieprzy mu się małżeństwo, nagle kasy brak. Było dobrze, ale się wybyło i jest mega lęk i deprecha na tym tle.

    1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 09:27

      z taką deprechą jest łatwiej, bo przynajmniej są konkretne powody, które można zlikwidować, a nie jakby irracjonalny smutek ciała bolesnego Małgorzaty Pieńkowskiej, czy jak tam się nazywa obecna żona Czarneckiego.

      Napiszę o tym, da się z tego stosunkowo łatwo wyjść, gdy potraktuje się to jak zajebiste doświadczenie, przyciągamy tylko to z czym rezonujemy, spotykamy ludzi, w chodzimy w relacje tylko na podstawie własnych programów, innych nie odbieramy

      1. maggie 8 maja 2017 o 12:11

        tak z czystej ciekawości, o co chodzi z Pieńkowską? 🙂

        1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 13:22

          no ciągle w nerwicy lękowej, i smutna

  12. Lena 7 maja 2017 o 22:23

    mogę brać witaminę E razem z Greens Fruits w trakcie śniadania?

    1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 09:28

      tak, sama wtedy biorę

  13. Magdalena 7 maja 2017 o 22:48

    Czy nawiązujesz do metod opisanych w książce „Technika uwalniania”? 🙂

    1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 09:00

      akurat tej nie znam

  14. ve 8 maja 2017 o 11:37

    Ja popadam w głęboką depresję i pustkę obserwując jak przysłowiowe gęsi Reja panoszą się po naszym języku ojczystym odbierając mu jego piękno i pozbawiając korzeni. I niech mi autor tekstu wytłumaczy czym różni się PODSUMOWANIE od KONLUŻYN, którego użył w swoim tekście bo nie rozumiem. Z pozdrowieniami i życzeniem aby rejowskie „Polacy nie gęsi też swój język mają” było niczym ogarek rozświetlający drogę wśród neologizmów. Aby móc odróżnić te dobre od tych złych.

    1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 11:50

      Luzik, lovciam Cię, a na marginesie , w rzeczywistości nie ma podziałów, nie ma nacji, nie ma państw, nie ma pomieszanych języków, wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej samej Ziemi, mówimy tym samym głosem

    2. grzegorzadam 8 maja 2017 o 11:55

      Mój wspaniały nieżyjący przyjaciel mawiał:

      -”ej ej kolego, ty się mnie czepiasz! ” 🙂

    3. yellowfin38 8 maja 2017 o 12:37

      Z takiego powodu popadasz w „głęboką depresję i pustkę?” …wow…szczerze Ci współczuję; ten post (=artykuł 🙂 może być dla Ciebie bardzo pomocny, oczywiście jeśli zechcesz otworzyć się na jego przekaz. Jak napisała Pepsi nie ma żadnych podziałów; to kwestia naszej otwartości na świat, na tu i teraz, szacunek i wdzięczność za wszystko czego doświadczamy. Języki są kwestią umowną i stanowią tylko jedną z wielu form/narzędzi w przekazie; dla mnie najważniejsza jest zawsze jego skuteczność. A języki stosowane przez Pepsi są mega (=po Rejowsku to chyba „bardzo x1000” ;)) skuteczne – prawdziwy majstersztyk znaczeń; w tak niewielu słowach potrafi zawsze tak wiele przekazać….+wielu pomóc, przebudzić, oświecić, rozweselić, wyzerować, wesprzeć, zmotywować, nauczyć nowych słów 😉
      Ciekawy dualizm w Twoim przekazie: ..czy stosownym jest (nad)używanie określenia „głęboka depresja”?… czy stosowne jest, aby osoba, która tak ceni polszczyznę i jej czystość podpisywała się imieniem Ve?…. 🙂 uśmiechów! &good konklużyn &a lot of reflection 🙂 <3

      1. RedHead 8 maja 2017 o 16:38

        Chętnie się podpiszę pod komentarzem yellowfin38 🙂 Ekwilibrystyka słowna Pepsi dla mnie absolutnie zachwycająca, zostałam wierną czytelniczką 1,5 roku i przyznam się, że w pierwszej kolejności zarezonowałam z formą ha ha!
        Jestem wdzięczna, że mnie tu przywiało! Przytulam wszystkich, którzy współtworzą to miejsce <3

        1. Pepsi Eliot 8 maja 2017 o 19:41

          Lovciamy <3

  15. Daria 8 maja 2017 o 21:49

    Hej Peps,
    Tak sobie czytam Twój wpis i rozkminiam, ból, który przestaje być karmiony, odpuszcza. Czy tak samo jest np z wagą i tyciem, jeśli przestajemy to karmić, myśleć o tym w negatywny sposób to czy waga w końcu odpuści(zmaleje)? Czy mam być wdzięczna za to, ze wazę więcej, niż chce?

    A drugie pytanie, jak to jest, ze biegając maratony albo biegając codziennie (i to nie 5km) ludzie tyją albo nie chudną? za mało/dużo jedzą jak na taki wysiłek?

    Pozderki 🙂

    1. Pepsi Eliot 9 maja 2017 o 07:12

      Waga i tycie, to jest brak kontaktu z ciałem, i ze sobą prawdziwą w nim siedzącą z powodu emocji. Czyli ta sama bajka, najperw galopujące myśli/ego, potem emocje: strach, smutek i tak dalej i jak pojawiają się emocje, już nie słyszy się ciała, które jasno mówi, nie chcę już tego jeść, proszę o inne jedzenie, lub post.

      No nieeee, wśród maratończyków nie ma nadwagi, zwykle robi się szybko niedowaga, ale takie zwykłe 5 kilometrów dziennie może nakręcać do ogromnych posiłków, ludzie nie tyją jednak, gdy stosują post przerywany, czyli, gdy kończą jakiekolwiek jedzenie np o 18 w lecie i o 17 w zimie, stosując jak najkrótsze okno do jedzenia w ciągu dnia.
      <3

  16. Dith 13 maja 2017 o 14:07

    Hej Pepsi,
    mam pytanie o nerwicę lękową. Moja mama zachorowała w grudniu na zapalenie płuc, które ciągnęło się do końca marca. Kilka serii antybiotyków, totalne wymęczenie, schudła z 8 kilo, do teraz ma napady suchego kaszlu. Największym problemem są jednak lęki, panika, że coś jej się zaraz stanie i skacze jej ciśnienie, które ciężko zbić. Czy to wynika z toksyn po tych wszystkich lekach, które przyjęła, że ciagle staje oko w oko z lękiem o zagrożeniu życia jednocześnie go karmiąc? Próbowałam coś znaleźć u Ciebie na blogu, ale nie mogę się dokopać, możesz pomóc, naprowadzić? Pozdrawiam serdecznie <3

    1. grzegorzadam 13 maja 2017 o 16:28

      Nie prościej zlikwidować przyczynę zapalenia płuc?
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      ”Czy to wynika z toksyn po tych wszystkich lekach,”
      To też.
      Antybiotyków nie są lekami? to jest kpina ze zdrowego rozsądku.

  17. Maja Gie 30 lipca 2017 o 09:08

    Pespi jaka jest różnica miedzy tymi dwoma produktami? VITAMIN B3 NICOTINAMIDE 500mg – 120kaps [G&G] a VITAMIN B3 500mg – 120kaps [G&G]

    1. Pepsi Eliot 30 lipca 2017 o 09:16

      jedna jest nikotynamidem, a druga B3 niacyną, która wywołuje u większości ludzi rumień (nie wszyscy to dobrze znoszą)

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze