logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
424 online
55 268 200

children-s-vitamins-minerals-100kaps-gg

DOBRE WITAMINY DLA DZIECI

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Próchnica i olej kokosowy?

    news19

    Próchnica i olej kokosowy?

    JEŻELI dziecko ma mieć zdrowe czyli bez próchnicy zęby, trzeba dać mu surowego mleka koniecznie surowego, nieUHTowanego, niepasteryzowanego, do tego od krowy karmionej zielonym pokarmem, i dopilnuj, żeby połknęło trochę sfermentowanego oleju z ryby w celu dostarczenia więcej witaminy D

    ZAKŁADAJĄC, że dziecko toleruje jeszcze kazeinę i laktozę, rzeczywiście takie działania mogą się bezproblemowo przyczynić do zdrowych kości i zębów.

    Wiemy przecież, że takie mleko będzie zawierało witaminę K2, która dopilnuje, aby wapń osadził się w kościach i zębach dziecka, a nie w tkankach miękkich, w tym w żyłach.

    TU KUPISZ Witaminę D3 z Lanoliny TiB, w łatwej do połknięcia tabletce

    TU KUPISZ  WITAMINĘ D3 z LANOLINY TIB, w łatwej do połknięcia tabletce

    Czy w takim razie jakieś wegańskie dziecko ma szansę na brak próchnicy?

    To są bardzo skomplikowane problemy, które musimy rozwiązać sami, gdyż zarówno lekarze, jak i państwo, a nawet cały świat z farmacją na czele, działają w fałszywych schematach.

    Nie chcę przez to powiedzieć, że wszyscy są skorumpowani i wtajemniczeni w Matrixa, wręcz przeciwnie wielu ludzi szczerze wierzy, że idąc ze wszystkimi postępuje jak najbardziej słusznie. Że dziecku należy podać kolorowy serek danonek, że koniecznie trzeba myć zęby pastą z fluorem, a nawet wszyscy godzimy się, aby do naszej wody w kranach dodawano obok chloru, również fluor.

    Chociaż nie ma żadnych pewnych dowodów na to, że zapobiega próchnicy, która na przekór tak popularnej fluoryzacji rozprzestrzenia się jak nigdy dotąd.

    Będziemy mieć kłopoty z kośćmi i zębami, gdyż nie wystarczy suplementacja wapniem i witaminą D, a właśnie konieczna jest K2.

    POZOSTAJE tylko ohydne (dla człowieka Zachodu) w smaku natto, ale i ono ma pewne minusy dla mężczyzn, i dla niektórych jajników też.

    Na każdym kroku musimy podejmować świadome działania i pomagać sobie kontrolując minusy naszych poczynań, gdyż odpad pojawi się zawsze.

    Po co to wszystko robimy?

    PO to, aby nie musieć być hospitalizowanym i bez możliwości zadawania pytań, łykać garsteczkę kolorowych kapsułek co sześć godzin, postawioną w kubeczku przy łóżku. Bardzo nieprzyjemna perspektywa, ale widać, że większość społeczeństwa przyjmuje ją jako coś oczywistego.

    Jeżeli zgłębisz wiedzę, to dowiesz się, że fluor nie leczy próchnicy, natomiast wpływa na pracę Twojego mózgu i ogranicza jego percepcję o 30 %, a przede wszystkim jest trucizną.

    olej-kokosowy-virgin-bio-200ml-bio-planete

    TU KUPISZ DOBRY OLEJ KOKOSOWY

    JEST inny świetny sposób na walkę z próchnicą, jednak zbyt naturalny, żeby można go było lansować, mianowicie naturalny olej kokokosowy udaremnia rozwój próchnicy. Naukowcy z Athlone Institute of Technology (AIT) w Irlandii odkryli, że olej kokosowy skutecznie hamuje rozwój szkodliwych bakterii, które są przyczyną ubytków i infekcji jamy ustnej, nie powodując żadnych szkodliwych skutków ubocznych.

    W swoim badaniu zespół naukowców używał różnych olejów, laboratoryjnie trawionych, z pomocą identycznych enzymów jak w organizmie człowieka, a następnie strawionym postaciom różnych olejów podkładano różne szczepy bakterii, w tym Streptococcus mutans, bakterii, wytwarzającej kwas i bardzo często gnieżdżącej się w jamie ustnej człowieka, a także Candida albicans, często nastręczającego problemów szczepu drożdży, które mogą powodować infekcje jamy ustnej zwanej pleśniawką.

    BADACZE odkryli, że tylko olej kokosowy wykazywał wyraźne działanie antybakteryjne i gaszenia drożdży.
    Olej kokosowy działał też likwidująco na inne, różne szczepy bakteryjne. W rzeczywistości okazało się, enzym-modified olej kokosowy zwalcza różnego rodzaju szczepy bakteryjne bez wywoływania jakichkolwiek negatywnych skutków ubocznych, a także stopował rozwój opornych na antybiotyki „superbugs”.

    OCZYWIŚCIE jak zauważyliście ten antybakteryjny olej kokosowy, został już zmodyfikowanym enzymem trawiennym, czyli aby zastąpić fluoryzację wody, należałoby zastąpić ten chemiczny dodatek laboratoryjnie przetrawionym olejem kokosowym.

    BYŁABY to niezwykle atrakcyjna alternatywa, gdyż prozdrowotna i bez żadnych skutków ubocznych, do tego olej działa nawet w stosunkowo niskich stężeniach. Takie są opinie Dr. Damien Brady, który jest specjalistą od oleju kokosowego.

    OWA niesamowita skuteczność oleju kokosowego mogłaby również pomóc w zwalczaniu każdej infekcji bakteryjnej. Szczególnie, że nastąpił tak wielki wzrost oporności na antybiotyki.

    Na marginesie, w ustach już znajdują się pierwsze enzymy trawienne, więc taki olej należy przetrzymać w ustach, rozmieszać ze śliną poruszać nim (ssać, muldać, łodewer) i oprócz zastopowania próchnicy przy okazji możemy wyleczyć ból gardła.

    TĘ zawiesinę po pewnym czasie należy wypluć do toalety.

    Coconut oil 2

    Dr Brady również zauważył, że ludzki układ trawienny wykazuje naturalne działanie przeciwbakteryjne, jednak tylko wtedy, kiedy dostarcza się mu odpowiednią żywność bogatą w składniki odżywcze.

    JEDZĄC więc olej kokosowy możemy skutecznie zwiększyć odporność niejako od środka, zmniejszymy wystąpienie szkodliwych zmian chorobotwórczych w jamie ustnej, ale też w innych miejscach w całym organizmie.

    Najsmutniejsze w tej całej historii jest to i to jest nasz wspólny światowy dramat, że badania nad olejem kokosowym są jawne i pokazano naprawdę wiarygodne wyniki walki ze szkodliwymi bakteriami i zapobieganiem próchnicy, natomiast trujący chemiczny fluorek pompowany do wody w wielu krajach i pity z wodą przez wielu ludzi nigdy nie został oficjalnie poparty wiarygodnymi badaniami.

    NATOMIAST fluoryzacja wody w celach zwalczania próchnicy jest oszustwem naukowym, tym bardziej, że ostatnie badania niezależnych naukowców wykazały, że tak naprawdę fluor szkodzi zebom, powodując dentystyczną fluorozę. Nie mówiąc o kilku innych bardzo poważnych problemach zdrowotnych w dłuższej perspektywie.

    Shane Ellison, autor, chemik i założyciel ThePeoplesChemist.com.mówi:

    FLUOR po spożyciu atakuje integralność strukturalną naszych wnętrzności. Kolagen, sieć łącząca nasz układ kostny z mięśniami zostaje przez fluor rozdarta. Odczuwamy to jako sztywność stawów, uszkodzenia wiązadeł i ból kości. Ten sam mechanizm prowadzi do brązowienia zębów, a zjawisko znane jest jako właśnie fluoroza.

    Olej kokosowy, z drugiej strony, nie tylko, że pomaga chronić zęby przed pleśnią i bakteriami, ale również przyczynia się do poprawy trawienia i metabolizmu, a także promuje zdrowie serca, podwyższa poziom energii oraz wzmocnia odporność.

    OLEJ KOKOSOWY wymieszany ze śliną, to potężna broń w higienie jamy ustnej.

    Świadczą o tym badania, że olej kokosowy to pies na próchnicę, to fighter na bakterie, to sęp na drożdżową padlinę w otworze gębowym.


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 35 502 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Lucjan 30 sierpnia 2013 o 15:47

      Tak sobie czasami „żuję” olej rzepakowy tłoczony na zimno w ustach, to dość znana metoda na „zdrowe” zęby, myślałem o oleju kokosowym, bo podobno ten do tego jest najlepszy, no cóż, może spróbuję niedługo…Jakby ktoś chciał poczytać: http://www.ait.ie/research/researchnews/title-16107-en.html

    2. paprykowycynamon 30 sierpnia 2013 o 15:56

      Od Dawna stosuje kokosowe oczyszczanie jamy ustnej.ok pol godziny przelewam jak podczas plukania I wypluwam.do tego zeby bielsze po takim dzialaniu:)) melduje ,ze trwam z Wami.i nie odczuwam juz takiego glodu:)jest na prawde fajnie:)))

    3. pepsi 30 sierpnia 2013 o 16:19

      papryczko uwielbiam Cię 🙂

    4. Basia 30 sierpnia 2013 o 17:32

      Olej kokosowy stał się tak modny ostatnio, że już nie wiem czy to nie pic jak z solą himalajską. Trwam w fluorowym matriksie, boję się zrezygnować z pasty z fluorem, gdyby łatwo można było stwierdzić, że on ogranicza zdolności poznawcze, może powinnam spróbować:)
      A natto jest pycha, może nie na codzień, ale mają swój urok te kocie chrupki.

      1. pepsieliot 30 sierpnia 2013 o 20:07

        jak się odstawia pastę z fluorem, to zęby bardzo się wybielają, bardzo dobrze się poczułam odkąd odstawiłam fluor, to bezwzględnie jest kiła. Nie można do jednego worka wkładać wszystkiego, jak jesteś w Katmandu w jakiejkolwiek knajpce to na każdym stole leży sól himalajska i wszyscy, którzy tylko wpadają nawet tylko na szklankę wody, liżą tę sól, żeby się nie odwodnić w upale i wiadomo jest, ze sól himalajska jest zajebista, ale nie znaczy to, ze to co przyjeżdża do Polski na dnie statku, jak sama napisałaś, ze szczurami w jednym klocu, ma jakiekolwiek właściwości. Napisałam, ze jagody goji to ściema, ale o acai są tony udowodnionych badaniami pozytywnych informacji, spirulina ma tak niesamowite właściwosći jedzenia, że może zastąpić 90 % całego pożywienia, słodkowodna chlorella to samo, olej kokosowy używam od dwóch lat dopiero i czuję się jakbym wróciła z dalekiej podróży wreszcie do domu, mogę nic nie mieć w domu, byle był olej kokosowy.Natto mnie odstręcza, ale jem go, bo skad mam wziąć witaminę K2?

    5. openreach 30 sierpnia 2013 o 18:09

      Meld….trwam :)))

    6. paprykowycynamon 30 sierpnia 2013 o 18:57

      Basia to na pewno nie ściema, ani tez moda, ani wymysł marketingu.Będąc niecałe 10 lat temu w Am. Środkowej nauczyłam się tego zwyczaju od rdzennych mieszkanek.
      Mogę wrzucić moje zęby na koksie..sorry..na kokosie;p
      i mój piękny brzuch na roślinach:)

      Peps… z wzajemnością;)

    7. gosia 30 sierpnia 2013 o 19:40

      U mnie w mieście jest bardzo dobra woda.Surowcem są wody podziemne z ujęć ze średniej głębokości 120 m.Mamy dostęp w necie do wszystkich wskażników.
      Z tego co wiem w stolicy w wodzie są fluorki. Jednak nie sądze ,aby wartości dopuszczalne były przekraczane,nikt nie podcina gałęzi na której sam siedzi-skoro wszyscy piją jednakową wodą-chyba sami się nie trują.Byłabym daleka od takich podejrzeń.
      Jeśli chodzi o mycie zębó olejem-pewnie jego wartosc jest wysoka-ale nie znisłabym miętolenia oleju w buzi,obrzydza mnie ta czynnosć strasznie i nie mogłabym patrzeć jak ktos inny to robi,przepuszcza przez zęby tam i spowrotem 🙂 taki dzikus jestem 🙂 Jak wyżej czytam u Basi,ona boi się zrezygnowac z pasy z fluorem.Ja świadomie nie rezygnuję.Opieranie się na badaniach takich czy siakich-jak już historia pokazała jest bez sensu.Kiedyś było-pij mleko będziesz wielki,a teraz mleko szkodzi.Z olejem kokosowym może być za 20 lat podobnie.Wszystko najlepiej wypośrodkować.Wysłuchac i robić po swojemu.

      1. pepsieliot 30 sierpnia 2013 o 20:25

        Tak, najlepiej zjarać pół fajki, jeść pół kotleta i zrobić pół flaszki, a druga połowę uzupełnić chemicznym owocem. Ci co skażają wodę fluorkami nie mają wcale pojęcia co robią, to jest cholerna propaganda, uważają, że robią dobrze, a Ty Gosiu, bardzo proszę nie obraź się, ale być może jesteś właśnie takim człowiekiem, cudownym i prawym, ale żyjącym w Matrixsie, myśląc, że w nim nie jesteś. A może świadomie odrzucasz matrixową świadomość. Mleko szkodziło zawsze i tysiące ludzi było na nie uczulonych, zarówno kiedyś jak i obecnie, cała populacja czarnych właściwie nie może kontaktować się z mlekiem od czwartego roku życia, i tak było dwadzieścia lat temu, i jest obecnie. Nic nie będzie z olejem kokosowym, jeżeli nie będzie się go spożywać więcej w sumie z innymi tłuszczami niż 10%,ma świetne właściwości, jest naturalny i jak się do niego nie dobierze Monsanto, będzie nadal nam służył. Ludzie będą nieustająco podcinali gałęzie na których siedzą, widzę to codziennie, to jest nagminne, każda wizyta w mac Donaldzie jest podcięciem gałęzi na której się siedzi, na każdym kroku robią to sobie, więc dlaczego nie innym.Ludzie mi mówią, jesteś ascetką, nie rozumiesz innych, którzy chcą nagle zaszaleć i najeść się frytek, ale dla mnie to brzmi w kształcie: zaszalałam dzisiaj i nażarłam się węgla, bo zobaczyłam na ulicy hałdę. Po prostu kiedy nie dasz swojemu dziecku złomu do jedzenia, nie będzie miał na niego chrapki. Życie to nieustające wybory, a za złe wybory trzeba zapłacić i ja dobrze o tym wiem, bo też płacę i po tym łatwo odróżnić te dobre od tych złych.

        1. gosia 30 sierpnia 2013 o 20:47

          masz rację co do Matrixa, ale on przejawia się na wielu płaszczyznach,dla każdego co innego -jest wyskoczeniem z niego.Dla każdego z osobna co innego jest wolnością i co innego jest niewolą.Nie jedna osoba,która myje zęby z fluorem,nie zastanawia się nad jaością wypitej wody -u kresu swej drogi powie ,że zyło jej się całkiem dobrze i umrze szczęśliwa.I chyba o to właśnie chodzi.
          Nie wiem czy Tobie tez,ale mi osobiście tacy ludzie ,którzy uważają ,że ich prawda jest prawdziejsza,kojarzą się z chrytusami naszych lat.Nie ważne jaka prawda,ale ważne,aby stac na czele i nauczac,porwać za sobą tłumy i jednoczesnie dowartościować się. Widac to w ich filmikach na ypu tube ,a i jeżdżą po Polsce i nauczają.Mnie to śmieszy ,zwłaszcza,że biora za to pieniądze.Jedni przed drugimi prześcigaja się w udowadnianiu prawdziwszej prawdy.
          Prosty człowiek jak ja,już nie wie komu wierzyć,które badania są wiarygodne.

          1. pepsi 30 sierpnia 2013 o 22:31

            Tutaj muszę się z Tobą zgodzić, im więcej w tym grzebię tym bardziej widzę różne sprzeczności. Jednak kilka rzeczy zaczyna mi sie układać w logiczną całość, i kiedy się założy, że taki chaos informacyjny działa na korzyść wybranych ludzi, firm, korporacji, wielkich banków, a przeciętny obywatel staje sie tylko marionetkką, mięsem armatnim, nic nie znaczącym w wyższym celu, jaki sobie stawiają wybrani na tym świecie, to je nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z bolącymi stawami od fluoru mówił sobie do lustra, miałem świetne życie, chociaż tego nie wykluczam. Jednak ludzie są tak sfrustrowani, a ostatnie lata swojego życia zwykle potwornie cierpią chorując i niedołężniejąc, że tych zadowolonych na koniec ze swojego życia nie ma tak znowu wielu. Myślę, że jest to raczej projekcja życzeniowa niz prawda.Raczej wszędzie wokół widzę sfrustrowanych ludzi, poszukujących chwil zapomnienia w jedzeniu byle czego, piciu byle czego i tak dalej

            1. gosia 31 sierpnia 2013 o 09:36

              Oczywiście,ja to mam juz schizę z tymi sfrustowanymi i chorymi ludźmi,widzuje ich codziennie w pracy,a odczuwam to jeszcze bardziej bo przy tym wszystkim narzekają wiadomo-na zbyt słabą pomoc służby zdrowia.Gdzie tak jak mówisz wiele lat są truci….ale wiele lat trują sami siebie i nie dbają o siebie.Chiałabym wywiesić taki baner przed moim szpitalem-ludzie dbajcie o siebie 🙂
              Osobiście staram się dbac o siebie,jednak wiele wiadomości puszczam mimo uszu,chyba żeby nie zwariować,nie popadać całkiem w skrajnośc 🙂

    8. paprykowycynamon 30 sierpnia 2013 o 19:51

      Gosiu to nie jest mycie zębów codzienne. Robię to ok raz w tygodniu.profilaktycznie i dla tej bieli po.Poza tym myje zęby min 3 razy dziennie elmexem. olej kokosowy jest pyszny w smaku.nie połykam tego co przelewam tylko wypluwam:) w takiej formie i na ciało i na włosy jest stosowany od bardzo dawna na świecie.a w kuchni to rarytasik jak dla mnie.dzieciom naleśniki robie na nim.wg przepisu scotta jurka:)

    9. gosia 30 sierpnia 2013 o 20:27

      ja wiem,że go nie połykasz-mi chodzi,że sama ta czynność nie jest dla mie :))
      a elmex tez lubię,zielony
      z olei teraz dostałam od córki kosmetyk na włosy z olejem arganowym i kupiłam sobie balsam do ciała z olejem arganawym-pewnie koło olejku nie stał ,ale niech będzie :)) kokosowego jeszcze nigdy nie miałam,ale chcę wypróbowac,wiem ,że ma szerokie zastosowanie

    10. Paula 30 sierpnia 2013 o 21:17

      Po pierwsze nie ma co calego fluoru wrzucac do jednego worka. Kazdy dentysta z olejem w glowie wie ze dodawanie fluoru do wody czy pozywienia jest trujace dla naszego organizmu i oslabia kosci, i to nie jest zadna tajemnica , w usa to przetestowali i sa dowody na to.
      Natomiast zwykle mycie zebow pasta z fluorem , pozniej wyplujanie woda ochrania szkliwo i takze jest to udowodnione. Osoby o slabych zebach z prochnica nie powinny wyrzucac pasty z fluorem, natomiast reszt moze sie obyc bez pasty z fluorem.

      Co do treningu moja waga spadla do 56 ( poczatek to 59) jednak brakuje mi jeszcze sporo do zrzucenia :/

    11. pepsi 30 sierpnia 2013 o 22:34

      Paula, jeszcze został jutrzejszy dzień 😀

    12. Akademia Witalności 30 sierpnia 2013 o 23:01

      Paula, to nie jest tak jak piszesz. Nie ma zwykłego i niezwykłego mycia zębów: podczas każdej takiej operacji wcieramy sobie namiętnie związki fluoru w śluzówki, skąd po kilku minutach znajdują się w naszym krwiobiegu. Jony fluoru osadzają się więc w ten sposób nie tylko tam gdzie są potrzebne, ale również tam gdzie szkodzą. No a poza tym zęby to nie tylko szkliwo, natomiast o ile fluorki mogą wzmacniać szkliwo, o tyle czynią zęby bardziej kruchymi w środku. Taki paradoks. To tak jak z piciem dużych ilości kawy chroniącym ponoć według ostatnich badań przed rakiem piersi, podczas gdy kawa jak powszechnie wiadomo szkodzi na żołądek (wrzody, nadkwasota i takie tam), więc to mała pociecha że być może nie zejdziesz na raka piersi ochlewając się kawą, ponieważ z dużą dozą prawdopodobieństwa zejdziesz na raka żołądka.

      Trzymajmy się od fluoru najdalej jak to możliwe, albowiem ma on jeszcze jedną podstępną właściwość: ponieważ należy chemicznie do grupy chlorowców, mając małą masę atomową wypiera z ustroju inne chlorowce o większej masie atomowej, w tym życiodajny jod. Stąd już tylko krok do zaburzeń tarczycy, piersi, jajników i innych narządów wołających codziennie o zbawczą dawkę jodu, a tu jodu jak na lekarstwo, bo wtrynia się lżejszy jon fluoru (ew. bromu lub chloru z tej samej grupy) z pasty do zębów, odświeżąjącej płukanki antypróchniczej albo innego „modnego” dziadostwa. Coraz młodsze kobiety chorują na niedoczynność tarczycy, cysty w piersiach i na jajnikach. Przyczyna oficjalnie jest najczęściej określana jako nieznana. A prawda jest taka, że należy sobie po prostu przypomnieć wiadomości z lekcji chemii, skojarzyć fakty i uświadomić sobie co też takiego dostarczamy do ustroju dzień w dzień. Czy na pewno to czego potrzebuje?

      1. paula 26 lipca 2016 o 12:18

        oooo moje dwie ulubione blogerki w jednym miejscu pani Marlena i pani Kasia , rządzicie
        owocek

    13. Łysica 31 sierpnia 2013 o 00:08

      Cudowny kokos który zawiera między innymi kwas laurynowy,a woda z kokosa to najlepszy na świecie napój izotoniczny dla sportowców.
      Ma ok.90% nasyconych kwasów tłuszczowych ale ich bać się nie trzeba.A ten na zdjęciu to chyba jest lekko podgrzany,bo w temp.poniżej 23stopni zamienia się ze stanu ciekłego w stały,coś tak jak smalec.
      Różne są opinie ale dla mnie to najlepsze źródło tłuszczu,uwielbiam kokosa!!!

    14. Lucjan 31 sierpnia 2013 o 01:22

      Z wielką radością czytam każdy Twój wpis! Bardzo mi imponujesz, wiedzą, inteligencją, sobą! Pisz jak najwięcej!

      1. pepsieliot 31 sierpnia 2013 o 07:34

        Lucjan, no dziękuję Ci bardzo 🙂

    15. Magdalena 31 sierpnia 2013 o 03:16

      Pepsi, nie mogę pisać Twoim językiem bo jesteś wyjątkowa, zatem będę sobą. Nie pasuje do Ciebie żadne żeńskie imię – Kasia – w szczególności. Komentarze adresowane do Kasi ciężko mi się czyta. Jak tu przyszłam, poczułam życie. Chęć. Dobro. Wiarę. Brak polityki. Wolność od wszelkiego „-izmu”. Czytałam wszystko ze szczególną uwagą. Wyłapywałam nieścisłości, bo wierzyłam, że „organ opiniotwórczy” nie ma prawa popełniać błędów.
      Teraz jest mi coraz ciężej. Czytam komentarze ludzi, którzy nie wiedzą kim był Gerson :(. Ludzi, którzy relacjonują ze szczegółami przebieg swoich detoksów :(. Proszę Pepsi, wróć do tekstów anarchistycznych. Nie badź lekarzem ;). Oszczędź świadomym brak świadomości nieświadomych. Pozwól nam odczuwać piękno Twoich słów.

      1. pepsieliot 31 sierpnia 2013 o 07:37

        Magdalena, dobra 🙂

        1. Magdika 31 sierpnia 2013 o 15:23

          Może po prostu pół na pół?

          Przy okazji, czy wit. B12 z tej samej firmy też nie jest wegańskie?

    16. Basia 31 sierpnia 2013 o 09:54

      meeeld

    17. skorpion 31 sierpnia 2013 o 10:48

      A kto mi wytłumaczy dlaczego jestem uczulona na olej kokosowy? Czy to jest brak
      ( albo nadmiar ) czegoś innego w organizmie?

    18. pepsi 31 sierpnia 2013 o 11:05

      skorpion, można być uczulonym na wszystko, mama mojej kolezanki była uczulona na kolor brązowy, autentycznie

      1. gagatec 26 lipca 2016 o 19:43

        jako dziecko byłam uczulona na pomarańczowy, głowa mnie bolała od patrzenia:)

    19. Paula 31 sierpnia 2013 o 17:38

      Akademia witalnosci ilosc fluoru w pascie do zebow nigdy nie przyczyni sie do zniszczenia zebow, kruchosci kosci ich itp. Tylko fluor spozywany w pozywieniu moze spowodowac takie zniszcznia.
      Poprosze o link z badaniami ze mycie zebow pasta z fluorem niszczy zeby.

      Co do ochrony zebow warto takze zainteresowac sie ksylitolem 🙂

    20. iza 9 września 2013 o 01:35

      Witaj pepsi, to jaką pastą czyścisz ząbki ?

    21. pepsieliot 9 września 2013 o 08:25

      Hej Iza, firma Urtekram, czy jakoś tak, bo i smakuje miętowa z zieloną herbatą 🙂

      1. elami 27 lipca 2016 o 23:44

        Halo Pepsi, a co z tym karagenem w składzie pasty?

    22. iza 9 września 2013 o 22:33

      Dzięki 🙂

    23. Not Milk 17 września 2013 o 19:43

      Bardzo ciekawy wpis Pepsi 🙂 Osobiście bardzo lubię kokosa, choć chyba też mam na niego lekkie uczulenie, bo pojawiają się u mnie delikatne zaczerwienienia przy nosie. Jednak smak oraz również jego wartości przeważają szalę tej drobnej niedogodności 😉 Do mycia zębów używam suszoną stewię, kurkumę (świetnie wybiela zęby) oraz czasami zieloną glinkę. Więcej moim zdaniem nie potrzeba. Poza tym staram się zawsze pamiętać o śliwkach-moim zdaniem najlepsze na mocne i zdrowe zęby 😉 Jak zawsze mocny ścisk!!!!

    24. pepsi 17 września 2013 o 19:54

      co robisz ze śliwkami w kontekście zębów Not Milku?

      1. Not Milk 17 września 2013 o 20:58

        Tylko jem 🙂 Jednak zwróciłem uwagę, że pomagają one w dobrej mineralizacji szkliwa, dzięki zawartości boru. Sam miałem okazje jeść teraz ich sporo, bo owocują śliwy węgierki u mojej babci. Dlatego kilka kilo owoców ze skórką skonsumowałem w tym czasie, a przywiezione do domu zapasy stopniowo i regularnie opróżniam 🙂

    25. basia 13 stycznia 2014 o 01:55

      w walce z próchnicą warto się wspomagać odpowiednią dietą, im więcej przeciwników będą miały bakterie tym lepiej:)

    26. […] Źródło   1  , można też zaglądnąć do mojego wcześniejszego wpisu o oleju kokosowym i próchnicy TUTAJ […]

    27. […] Na początek dobre info – olej kokosowy (pisałam o próchnicy i oleju kokosowym TUTAJ) […]

    28. […] są także znane z ich właściwości przeciwbakteryjnych (mój wpis o próchnicy i oleju kokosowym TUTAJ) i przeciwgrzybicze, dlatego spożywanie oleju kokosowego jest bardzo korzystne dla całego systemu […]

    29. […] także znane z ich właściwości przeciwbakteryjnych (mój wpis o próchnicy i oleju kokosowym TUTAJ) i przeciwgrzybicze, dlatego spożywanie oleju kokosowego jest bardzo korzystne dla całego systemu […]

    30. Elżbieta 13 stycznia 2015 o 00:21

      „Cud oleju kokosowego” Bruce Fife – tam jest wszystko. Kwas laurynowy, którego jest 50% w oleju kokosowym (w mleku 3%) jest tym czymś zabijającym choróbska. Pamiętacie mleko z masłem na przeziębienie w dzieciństwie?

    31. Ania 1 lutego 2015 o 11:15

      Dziekuje!
      Oleju kokosowego narazie uzywam jako kremu i balsamu (ale od dzisiaj bede tez zuc! ;), nabialu sie brzydze a paste z fluorem omijam szerokim lukiem. Martwi mnie tylko ta woda… nie wiem jaka jest jakosc wody we Wroclawiu, ale generalnie pije filtrowana kranowe. Co lepsze? Kranowa czy butelkowana? Co piiic? 🙁

      1. pepsieliot 1 lutego 2015 o 11:24

        butelkowana

    32. ka 9 marca 2015 o 15:11

      A pasta himalaya bez fluoru może być? Ja na pastę kładę kokosa i tak.myję zęby.

    33. Szaman 17 kwietnia 2015 o 10:41

      No,super wiedza i super wszystko…tylko,gdzie dowody…niby lepsza woda butelkowana jak kranówa…ok,pewno,że lepsza,tylko pakowana w szkło a nie w plastik z Bisfenolem i paroma innymi cudami chemii…i tak z wieloma rzeczami…i tak nie ma szans w dzisiejszym świecie ominąć całej tej chemii,więc oczywiście,że dbajmy o swoje zdrowie,ale popadanie w paranoję, szkodzi zdrowiu bardziej…bo jak twierdzą niektórzy badacze,80 % chorób ma podłoże stresogenne a przynajmniej jest on medianą na pewno pomagającą procesom chorobotwórczym w jakimś tam stopniu…może więc,zdrowy rozsądek???…

      1. pepsieliot 17 kwietnia 2015 o 10:50

        Szamanie to bardzo popularna opinia, ale ja się nie zgadzam, raz, że dowody są i to na każdym kroku, są też naukowe, a wodę najlepiej pić ze szkła faktycznie

        1. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 13:06

          Wodę najlepiej pić ze studni 😉
          Tak poważnie coraz bardziej skłaniam się do picia wody demineralizowanej z solą
          do 0.9% jak fizjologiczna.
          Te kupne wynalazki są ‚niebadalne’..
          Albo tak jak dziadek Ivan poleca, podgrzewać, studzić > podmrażać..

    34. Katarynka 24 listopada 2015 o 00:54

      Nasza pediatra dość światła,bo zaleca czystka itd.twierdzi,że dzieci nie potrzebują przy d3 k2 jedynie dorośli.My oczywiscie bierzemy k2m7 ale mało jest artykułow o dzieciach,chodzi mi o 4 latka.

    35. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 13:11

      Trzeba uczyć dzieci jeść ‚kiszonki’..
      Przy prawidłowym trawieniu i dobrym bakteriom nawet z kapusty sobie K2 przekształci.
      I zero cukru, pszenicy białej i mleka sklepowego…
      Tylko że nie jest to proste, a czasami bardzo skuteczne… 😉
      Sa szkoły, które mówią o K2 dopiero przy przekroczeniu OH25 40-50…

      1. Danka 26 lipca 2016 o 18:42

        A co może się dziać, gdy OH 25 jest za malo a mimo to podaje się K2? I czy przebywając w skąpym ubraniu przez pol dnia na dworze można mieć obecnie niedobór OH 25?

        1. pepsieliot 26 lipca 2016 o 21:14

          można mieć wciąż za mało, dolne granice normy D to za mało, tak jak górne granice żelaza to za dużo

    36. babka 26 lipca 2016 o 13:19

      Pepsi, proszę o poradę. Zakupiłam ostatnio chlorellę, omega 3 oraz D3 + K2 (wszystko TiB), a także magznez +B6 (zwykły, z apteki). Nie wiem, co mam kiedy stosować i w jakich ilościach. Pomóż 🙂

      1. pepsieliot 26 lipca 2016 o 18:04

        Oczywiście, D3 +K2 TiB 2 tabletki po śniadaniu do ssania (jak zrobisz badania 25(OH)D to zgłoś się do mnie z wynikiem, to Ci dobiorę precyzyjnie, na kilka dni przed badaniem nie bierz D3, a w dni, gdy rozebrana do rosołu leżysz na plaży/słońcu też nie bierz). Też po śniadaniu 1 kapsułka Omega 3. Magnez i B6 też w okolicach rannych, czyli do śniadania. Na razie bierz tyle ile producent zaleca magnezu i B6.

        1. babka 26 lipca 2016 o 20:59

          A co z chlorellą?

    37. grzegorzadam 26 lipca 2016 o 22:00

      Na prócnicę i profilaktycznie codziennie przed snem płukanie mocnym roztworem soli niezwykle
      skutecznym jest.
      Do tego łyżeczka WU i kilka kropli SSKI i … Żegnaj prócHnico! 😉

      1. klucha 27 lipca 2016 o 23:04

        mam taką wątpliwość – bo obejrzałam ostatnio film dokumentalny o lekarzach wolontariuszach w najdalszych, i dzikich zakątkach pomagający ludziom ,tubylcom, – wyrwać ząb, urodzić dziecko i mase rózności
        jak to jest, czemu tamci ludzie z dala od cywilizacji, nie wiedzą jak znaleźć lekarstwo w naturze? przecież żyja z nią w zgodzie, nie ma przekazu z dziada pradziada, o co chodzi?

        1. pepsieliot 28 lipca 2016 o 08:02

          poczytaj Osho

        2. Adriana 28 lipca 2016 o 18:52

          Plemiona z dala od cywilizacji czesto miewaja swoich szamanow, ale jak w takie tereny przyjezdza lekerz z chemia i „leczy” przeziebienie w pol dnia to taki szaman czuje sie osmieszony, bo z jego sposobem, trzeba bylo czekac 2-3 dni na ozdrowienie. Po takim czyms czesto opuszcza swoje plemie, ktore potem zostaje i bez lekow chemicznych i bez znawcy tych naturalnych.

          1. klucha 30 lipca 2016 o 15:23

            o dziękuję za tę odpowiedź. czyli naturalne metody szamana zawsze leczyły prędzej czy póxniej, tę wiedze miał przekazywaną z pokolenia na pokolenie? trzeba było się urodzić szamanem w jednej lini czy nie?

            1. pepsieliot 30 lipca 2016 o 15:57

              Należy tylko mieć na uwadze fakt, że chorób tak zwanych cywilizacyjnych raczej szaman nie obsługiwał

            2. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 16:25

              Cóż, szamani z ośrodków zdrowia znają tylko antybiotyki, IPP i sterydy.
              Czyli maskowanie usuwania objawów, a przyczyną powracają coraz częściej i silniej.
              Dowodów aż nadto.

      2. Magda 20 lipca 2017 o 14:08

        Co to znaczy mocnym roztworem soli ? Zwykłej kuchennej ? I jaki to mocny roztwór? Woda utleniona może być taka z apteki czy c.d.a. ? I co to jest SSKI? Czy woda utleniona w jamie ustnej to bezpieczny pomysł (mam na myśl wolne rodniki)?

    38. klucha 27 lipca 2016 o 23:05

      zapomniałam że oni się tam schodzą do tych lekarzy nawet pare dni drogi pokonują przez niesamowite tereny, byleby się „wyleczyć”, poradzić, dziwne? czy to propaganda jakaś

    39. Adriana 28 lipca 2016 o 18:45

      Akurat jestem na wolontariacie na Galapagos i w przydzielonej mi kuchni znalazlam produkowana w Ekwadorze sol kuchenna z dodatkiem jodu i… fluoru! A na opakowaniu slodziudki bobasek…

    40. grzegorzadam 28 lipca 2016 o 20:54

      Kuriozalne z tą solą.
      A dlaczego nie każecie sobie za te pomoc płacić?
      Humanitaryzm i przygoda to jasne, ale organizatorów stać na to.

    41. margaretq 13 stycznia 2017 o 13:30

      Witam, właśnie używam od niedawna oleju kokosowego do płukania (głównie zęba na dole który był mocno zapróchnicowany i leczony kanałowo) i… ma dziwne wrażenie, jakby ubytek lekko się… no właśnie, zmniejszył, zredukował? W każdym razie mniej widać dziurę i jest jakby mniej czarna i bardziej „rozmyta”, nie wiem, jak to ująć. Dodatkowo wczoraj pocierałam ząb sokiem z aloesu. Nie do końca byłam przekonana do takiego domowego leczenia, ale… Może być tak, że faktycznie działa?

      1. grzegorzadam 13 stycznia 2017 o 18:55

        Żaden olej nie wyleczy z zewnątrz kanałówki.
        To trzeba usunąć z naddatkiem.

        1. margaretq 13 stycznia 2017 o 20:28

          Sorry, coś m się pomyliło. To jednak było zwykłe leczenie, nie kanałowe. Ale tak mam wrażenie, jakby ubytek się przejaśnił.

    42. grzegorzadam 14 stycznia 2017 o 00:55

      Mógł się przejaśnić.
      Dostarcz brakujących minerałów, pozbądź się bakterii.

    43. grzegorzadam 14 stycznia 2017 o 00:56

      Obejrzyj to:
      Dr David Kennedy – Złe Robaki [PL] [FULL]

    44. Magda 1 lutego 2017 o 12:25

      Pepsi, co począć jeśli moje półtoraroczne dziecko ma czarny nalot na jednej czwórce (ząbki czyścimy odrobiną elmexu dla dzieci na szczoteczce)? Dodam, że często choruje na zapalenie oskrzeli, katary, kaszle ciągnące się długo. Ostatnio trafiłam na lekarza, który po kilku tygodniach leczenia dziecka antybiotykami, nebbudem, berodualem i syropkami na kaszel, kazał wszystko odstawić i smarować dziecko smalcem gęsim. Po 3 dniach wyzdrowiała. Dodam, że jak się urodziła dopadł ją toczeń noworodkowy (postać skórna i hematologiczna), szczęśliwie objawy minęły, ale zapewne obniżona odporność ma z tym związek. No i ten ząbek…

      1. grzegorzadam 1 lutego 2017 o 13:59

        Ostatnio trafiłam na lekarza, który po kilku tygodniach leczenia dziecka antybiotykami, nebbudem, berodualem i syropkami na kaszel, kazał wszystko odstawić i smarować dziecko smalcem gęsim.”

        Zmieniłbym lekarza.

        -”Elmex, pasta do zębów dla dzieci z aminofluorkiem ”

        Pastę również.

    45. Magda 3 kwietnia 2017 o 10:17

      Błagam, podpowiedzcie co się dzieje z ząbkami mojego dziecka, że pojawia się na nich taki czarny nalot. Nie bierze żelaza, zęby czyścimy olejem kokosowym a coraz więcej ząbków jest z nalotem.

      1. grzegorzadam 3 kwietnia 2017 o 13:02

        TRudno powiedzieć.
        Stosujesz suplementację, są leki, były ostatnio szczepionki?
        Niech płucze solą z sodą i WU, delikatne roztwory, może soli więcej, choć dla maluchów to trudne.

        1. Magda 4 kwietnia 2017 o 06:58

          Podaję standardowo wit D dla dzieci, zimą często była przeziębiona więc podawałam acerolę i teraz jeszcze podaję tran (smakowy). Ma rok i 9 mcy, karmię jeszcze piersią. Oprócz szczepionek na wzw i pierwszej dawki pentaximu nie miała żadnych szczepionek. W pierwszym roku życia brała dużo antybiotyków, bo zimą też często chorowała, ale problem pojawił się niedawno. Może to z moim mlekiem coś jest nie tak? Nalot jest głównie przy dziąsłach w kolorze szarym/czarnym. Lekarz, który leczy bardziej naturalnymi metodami powiedział, żeby przed snem dawać jej kawałek jabłuszka i powinno zejść, ale ona nie bardzo chce. Poza tym chciałabym się dowiedzieć, jaka jest tego przyczyna. Jest jeszcze za mała na płukanie.

          1. grzegorzadam 4 kwietnia 2017 o 08:17

            Zrobiłbym biorezonans na Bicomie.

    Dodaj komentarz