logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
183 online
53 996 224

d3k2, pepsi eliot, this is bio

TWOJE BRAKI WITAMINY D3 STOPUJĄ CHUDNIĘCIE

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Program „Jem i … chudnę”, czyli skuteczne odchudzanie nałogowców

    ingredienty na listopadowe śniadanie 2 1 szejk truskawkowy po treningowy

    śniadanka przed przemiałem

    UWAGA NOWE JEM I … CHUDNĘ NA BAZIE SZEJKA BIAŁKOWEGO CFM – wypasik

    Dlaczego akurat „Jem i … chudnę”?

    Bo to nie jest tylko dieta odchudzająca, ale przede wszystkim jest to sposób szamki, który pozwala wyzwolić się z kompulsywnego jedzenia, bulimii, albo jednego i drugiego razem.

    Centralnie dieta dla nałogowców

    A wszystko dlatego, że doznałam olśnienia w temacie 811, a co za tym idzie również „Jem i … chudnę”. Dlaczego ONE wzbudzają taki psychiczny bunt.

    Dlaczego na początku 811 może nawet niekiedy dodać kilogram, choć inne witariańskie diety wręcz odwrotnie?

    Bo to jest dieta dla yyy … nałogowców?

    Dla takich co potrafią żreć za dwoje i więcej. Dla narkomanów prowiantu. I nie tylko.

    Dla żarłocznych bulimików, tłuściochów od ogromnego jedzenia, a nie zaburzeń metabolizmu i dla wszystkich Tych, którzy mają tendencję do nałogów.

    Którzy nałogowo robią rzeczy bez opamiętania, wbrew racjonalnym impulsom z zahukanej przywarami dyni. W święto dyni.

    Jak jesteś taką sobie mimozą bez wyrazu i tak sobie jesteś po prostu gruba, a nigdy nie obżarłaś się chorobliwie, a nigdy nie łkałaś z rozpaczy w kiblu, to program „Jem i … chudnę”, może być Ci obcy.

    Może mówić do Ciebie, jak ta cała 811 w zagranicznym języku, którego nie rozumiesz. Może mówić do Ciebie po węgiersku.

    Ale, gdy na jednej szali postawicie to szalone monstrum, czyli SIEBIE, a na drugiej tonę bananów, to zobaczycie jaka to będzie równowaga i jakie harmonijne będą tego rezultaty.

    Tu Kupisz Serwatka 100% Izolat CFM TiB bez cukru, tłuszczu, laktozy i kazeiny (słodzony stewią)
    TU KUPISZ SHAPE SHAKE 100% Izolat serwatki CFM TiB bez cukru,
    tłuszczu, laktozy i kazeiny (słodzony stewią)

    Równowaga, dieta ponad podziały, nawet mnich buddyjski skinie łaskawie dynią 

    Szajba, jazda od rana do wieczora na rowerze, bieganie non stop jak haski, bezustanne pisanie postów na Twoją nową witrynę według –   Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?,  nagrywanie szajbniętych filmików z zapluwaniem się słowem, no po prostu nadal nałóg, nadal wulkan, nadal hiper ze światem łącze, tyle, że po transformacji.

    Taki jest program „Jem i …chudnę”

    Dlatego, to co dla kogoś może stać się bezwzględnie życiodajne innym sprawi kłopot.

    Po co komu tyle roznoszącej go energii, po co komu biegać po 10 kilometrów dziennie?To idiotyczne.

    Krótka wrzuta „Gdy czytasz” dobrym inaczej wierszem białym:

    Gdy z książką siadasz, trzysta razy wstajesz i obiegasz dom,
    coś poprawiasz, coś domykasz, nasłuchujesz,
    gdzieś wstępujesz na chwilę, zaśmiejesz się,  lub nie,
    zjesz banana, lub pięć i wracasz do czytania, kartka, kartka i od nowa bieg

    To nie jest całkiem normalny sposób czytania beletrystyki,
    ale składasz się z nałogów,
    obecnie o niskiej szkodliwości zdrowotnej

    Dla podobnych ludzi z wiersza akurat, najlepiej sprawdza się  „Jem i … chudnę” 

    Jeżeli nie jesteś nałogowcem, mówię całkiem poważnie, raczej nie dla Ciebie.

    Owszem jakbyś był schorowany to 80/10/10 Grahama byłaby jak lekarstwo.

    Ale taka 811 Durianriderowska, z jednym posiłkiem gotowanym, lub nie, na której opiera się program „Jem i … chudnę”, to już inna sprawa 

    To rzecz dla dziwaków emocjonalnych, którzy potrafią połknąć 10 bananów na nieświadomce. 

    Się temu nie dziwię i rozumiem te w pysk liść, liść, bananowe klapsy, gdyż jak w człowieku kipi wszystko od najróżniejszych nałogów, i gdy się obeżre rośliną, a za chwilę udaje się w kłusa, to czuje się tak z tym żarciem w komitywie, że trudno jest nie myśleć o miłości do niego.

    A nawet w ekstremalnych przypadkach o seksualnych wręcz skłonnościach. Do tej wielkiej szamy 

    Gdy jesteś zrównoważoną mimozą, kruchą i delikatną, nie jarałaś na umór blanta jak DR, ani nie podcięła ci nóg żadna okowita, albo nie zakochiwałaś się na zabój co kwartał z wzajemnością, lub bez, albo nie darłaś fai za fają, albo żeś nigdy obejmując kibel drżącymi ramionami nie traciła dzień w dzień weselnego tortu, albo nie jadłaś stu jogurtów do 12 w południe, to nie dla Ciebie 811, co się zawiera w „Jem i … chudnę”, bo się tylko sfrustrujesz. 

    Teraz to widzę biało na czarnym, albo odwrotnie 

    Że musisz najpierw książeczkę świra mieć podbitą i jasno wtedy zobaczysz, że do harmonii z Tobą będzie idealnie ta dieta pasować.

    Wyprzedzając ewentualne wątpliwości, co do jedzenia takiej ilości węglowodanów, dodam tylko dla przypomnienia, że termo geneza po posiłkowa, to wzrost wytwarzania ciepła, czyli energii w organizmie po spożyciu pokarmu.

    Zależna jest od ilości i rodzaju spożywanego pożywienia.

    Trzeba przyznać bez bicia, że największy efekt termogenny ma białko 

    Jednak organizm nie wykorzystuje, chyba że w ostateczności, białka jako źródła energii, ponieważ podstawową funkcją białka jest budowanie.

    Białko to budulec, a surowe węglowodany to najlepsze źródło energii

    Dlatego program „Jem i … chudnę” mocno zahaczony na 811 tak dobrze działa. 

    W tym bardzo prozdrowotnie.

    Owocek:)


    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 15 705 times, 2 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Gabi Orchita 7 listopada 2014 o 16:22

      Gdzie sie podzial moj komentarz?

      1. pepsieliot 7 listopada 2014 o 17:21

        Gabi nie byoo k8mcia, niczego niecwywalalam

        1. Gabi Orchita 7 listopada 2014 o 22:55

          No wiec pytalam czy „Jem i chudne” jest tak samo pomocne dla nie bulimiczki ale aczkolwiek dla osoby która zajada radość, smutek, nude? Czasem do tego stopnia, ze moznaby palcem upchac żarcie w gardle po to by zmieścić jeszcze więcej.
          Dwa podejścia do Twoich zaleceń nie wypaliły, blokada mentalna, a na poczatku było tak cudownie!

          1. pepsieliot 8 listopada 2014 o 08:19

            Gabi oczywiście, zajadanie smutku to jak najbardziej kompulsywne jedzenie

    2. nowalijka 7 listopada 2014 o 16:25

      Wychodzi na to,ze dla mnie jak najbardziej ten program – książeczka świra wciąż aktualna 😛
      Fajnie Pepsi,że napiszesz o nim książkę,czekam z niecierpliwością 🙂

      1. pepsieliot 7 listopada 2014 o 21:35

        Nowalijko wszyscy będziemy uleczeni 🙂 pozdro

    3. Panna Migotka 7 listopada 2014 o 21:39

      Abend Pepsi,
      do mnie Twój program pasuje jak dżinsy na zgrabną pupę. Od zawsze byłam świrnięta, więc czuję sie z nim doskonale, tylko mąż smieje sie, że ze mnie perpetuum mobile jest…
      Twojego ebuka zamówiłam, ciesze się już dzisiaj.Pozwolę sobie z tematu zboczyć i poinformować Cię, że zbadałąm sobie wit D i mam niestety 25,90, chociaż od niedawna wsiokiem jestem i większość czasu na powietrzu spędzam. Lyknęłam też latem mnóstwo słonca.Mimo tego braki są. Możesz mi doradzić czy suplementować i w jakiej dawce?
      Słodkie owocowe pozdrowienia dla Ciebie

    4. Angie 8 listopada 2014 o 00:26

      A nie myślałaś może o tym, że basen również byłby świetną opcją? Dużo basenu i trochę biegania. Dla osób z chorymi stawami jest to świetne rozwiązanie, jeśli nie chcemy zrujnować naszych stawów.
      Ogólnie, program „Jem i … chudnę” jest zdecydowanie dla mnie, także idealnie tu pasuję 🙂
      Czekam na kolejne wpisy! ^^
      Pozdrowionka!!!
      Angie

      1. pepsieliot 8 listopada 2014 o 08:20

        Angie basen dla ludzi, którzy się objadają jest najgorszą opcją, po basenie jest taki głód że nawet nie obżartuchy wymiękają, kisss

        1. Angie 9 listopada 2014 o 00:15

          Hm… w sumie może i racja. Ja po basenie czuję się świetnie, może jestem głodna, ale staram się panować nad sobą. Poza tym jak już wcześniej wspomniałam, nie obciąża stawów, co w moim przypadku jest bardzo ważne ; )

    5. Basia 8 listopada 2014 o 07:51

      Ja sobie na nieświadomce wczoraj zjadłam kilo kiszonej kapusty organik i zagryzłam marchewką i kalarepką. Trzeba przyznać że pomogło, choć niestety, gdy czuję że zbliża się kompuls ciągnie mnie do śmieci i nie zawsze kończy sie tak zdrowo jak wczoraj. Zreszta wczoraj to nie był kompuls tylko taki lekki nerw – kapusta była tak kwaśna, że odechciało mi się w koncu jeść.
      Pepsi – potrafiłam się zastosować do odrobiny Twoich rad, nie jest łątwo mnie zainspirować, a nawet ta odrobina bardzo podniosła mi jakość życia: bieganie od 2012, brak głupiego pobłażania sobie, dużo na surowo i teraz nawet to NLP mi trochę pomaga radzić sobie z zaburzeniami odżywiania. Choć wciąż mówie – że i tu surowa dieta ostrożnie, bo jelita i żołądek mogą nie wyrobić jak ktoś potrafi wciągnąć kilka kilo owoców na raz, dla mnie to pestka na przykład
      Buziaki długoweeekendowe

      1. pepsieliot 8 listopada 2014 o 08:21

        Basiu <3

    6. ela 8 listopada 2014 o 11:01

      Jem i chudnę, jem i zdrowieje!

      Ostatnio zainteresowałam się dietą dr Dąbrowskiej. Nie wiem jak się zapatrujecie na takie rzeczy ale ja kiedyś przeprowadziłam mały eksperyment a mianowiecie przez dwa dni jadłam tylko kasze jaglaną z surowymi warzywami a na trzeci dzień z rana miałam takie nudności i zawroty głowy że myslałam o jednodniowym urlopie bo nie wiedziałam czy dam radę iść do pracy ale poszłam było kiepsko ale jakoś dałam radę. Ponoć taka kuracja leczy też choroby z autoagrsji. W ogóle przywraca równowagę oczywiście należy zmienić styl życia i odżywiania.

      1. pepsieliot 8 listopada 2014 o 11:09

        Ela, osobiście wychodzę z założenia, że jeżeli po czymś bardzo się źle czuję, to nie było dla mnie dobre, nigdy nie zrobiłam sobie żadnego gwałtownego detoksu, ani nikomu nie polecam,tak samo głodówek. Gdy regularnie jemy zdrowo, to w przypadku jakichś zaburzeń organizm sam rezygnuje z jedzenia i dla mnie tylko to ma sens, natomiast narzucać sobie głodówkę, zamiast karmić się czymś wspaniałym i zabrać się za aktywność fizyczną, zacząć się słaniać na nogach i nie móc biegać ani pracować? Czemu ma to służyć? Można wpaść w depresję nie jedząc węglowodanów, 🙂

        1. ela 8 listopada 2014 o 11:32

          Idąc Twoim założeniem to nie mogłabym jeść nic surowego tzn. nie jeść surowych warzyw bo one mi bardzo szkodziły na początku jak je wprowadziłam do swojego jadłospisu a chyba nie o to chodzi aby nie jeść zdrowych warzywek 🙂 Owszem szkodziły mi ale nie zrezygnowałam z nich a teraz jem je bez żadnych rewelacji jelitowych. Jak wprowadziłam kiszonki też mi szkodziły na początku a teraz nic mi nie jest po ich spożyciu. Każdy ma swoją filozofię ale żeby ją sobie wyrobić należy zgłębić wszytskie inne nawet te niedorzeczne 🙂 co polecam 🙂

          1. pepsieliot 8 listopada 2014 o 13:55

            Doszło do tego, że poczułaś się spoko, więc spoko 🙂

        2. Izi 8 listopada 2014 o 14:57

          glodowki doradza sie ludziom chorym psychicznie wiec slusznie mowisz Pepsi glodowka nie dla Ciebie

          1. ela 8 listopada 2014 o 16:02

            Czyli dla Pepsi jak znalazł w końcu nerwica lękowa podchodzi pod te zaburzenia.

      2. HesiaMela 8 listopada 2014 o 17:27

        Jestem wielką zwolenniczką diety dr Dąbrowskiej i okropnie mnie denerwuje kiedy ktoś, prawdopodobnie niezaznajomiony z tematem, robi sobie z niej chichy. Nie wiem czego oczekujesz ale na zachętę napiszę co ja jej zawdzięczam: zdrową psychikę (miałam nerwicę lękową i depresję), zdrową zastawkę i serce jak dzwon, piękną cerę i żadnych kłopotów zdrowotnych. Tak dobrze czułam się ostatnio chyba w podstawówce.

        1. Izi 8 listopada 2014 o 17:52

          HesiaMela, trudno jak nie zalapalas o co mi chodzilo. Ja jestem zwolenniczka glodowek. Sama pezszlam zakonczone kila tygodni temu 49 dniowa na wodzie i na swiezym soku z trawy przenicznej by odmlodzic organizm.

          1. HesiaMela 8 listopada 2014 o 18:40

            Izi, ale ja nie do Ciebie, tak ogólnie o dyskusji poniżej. Za tak długą głodówkę podziwiam.

            1. Izi 8 listopada 2014 o 20:24

              HesiaMela, to przepraszam w takim razie.

    7. ela 8 listopada 2014 o 11:05

      A tak na marginesie może w końcu uda mi się przytyć 😉 To tak nie w temacie bo wszędzie o odchudzaniu a ja w tą drugą stronę 😉 Fakt, że się chudnie na początku ale jak ma wrócić potem wszystko do normy to może warto spróbować?

    8. fulla 29 stycznia 2015 o 19:05

      Ja schudłam 15 kg. Minęło już kilka miesięcy, a waga ciągle taka sama 🙂 Było trudno zacząć, ale wspomagałam się na początku suplementem figura no-apetite, żeby łaknienie ograniczyć i dałam radę. I nie zamierzam wracać do poprzedniego rozmiaru

    9. Ana 29 sierpnia 2015 o 14:49

      Pepsi, czy ta dieta będzie dla mnie skoro mam takie wyniki tarczycy? USG mówi że nie mam Hashi, ale chyba niedoczynność jest…Endo nie powiedział jednoznacznie co mi jest bo musi mieć inne wyniki jeszcze.
      TSH 1,580 µIU/ml 0,270 4,200 N
      FT3 2,18 pg/ml 2,04 4,40 N
      FT4 1,09 ng/dl 0,93 1,71 N
      anty-TPO 11,97 IU/ml 0,00 34,00 N
      anty-TG 13,31 IU/ml 0,00 115,00 N

    10. xxx 11 grudnia 2015 o 21:34

      Pepsi, jesteś zajebista. Nikt jeszcze nie mówił mi o tym całym rzyganiu tak szczerze, prawdziwie i motywująco.
      Czytając co piszesz absolutnie się w tym odnajduje, a to całkiem spoko widzieć, że ktoś też jest trochę pojebany.

      1. pepsieliot 12 grudnia 2015 o 10:52

        Hi xxx

    11. piecia 14 maja 2016 o 19:55

      jakie bakterie kwasu mlekowego mozesz polecic bo w aptece jest trilac plus ale ma barwnik dwutlenek tytanu.Czy to jest szkodliwe.?

    12. piecia 15 maja 2016 o 13:52

      czy jestem pod twoja szczegolna opieka tzn.

      1. pepsieliot 15 maja 2016 o 14:50

        no nie widzisz tego? 🙂

    13. piecia 18 maja 2016 o 17:46

      kiedy shake bedzie bo mam zaplacone juz.

      1. pepsieliot 18 maja 2016 o 20:43

        Pieciu drogi jeszcze troszeczkę cierpliwości,już leci. Ma wylądować w sobotę w Krakowie. W poniedziałek odprawy celne, kontrole sanitarne i takie rzeczy i wjazd do firmy, więc zaraz na początku przyszłego tygodnia już będzie, i mamy nadzieję, że nigdy go nie zabraknie.

    14. piecia 18 maja 2016 o 20:23

      no widze haha.

    15. piecia 22 maja 2016 o 14:06

      To w środę mogę to miec

      1. pepsieliot 22 maja 2016 o 16:23

        jest duża szansa, sklep staje na głowie, żeby wszyscy, którzy czekają dostali jak najszybciej

    16. piecia 22 maja 2016 o 19:13

      no bo czas sie odchudzac.

      1. pepsieliot 22 maja 2016 o 22:54

        🙂

    17. piecia 23 maja 2016 o 11:36

      i jak tam milutka dzialacie z szejkiem bo te 5kg bym chcial schudnac.

      1. pepsieliot 23 maja 2016 o 11:57

        Pieciu już jest w Krakowie na Cargo i Celnicy, oraz Inspekcja Sanitarna się nad nim pastwią :)wiec spoko

    18. piecia 23 maja 2016 o 19:39

      to w srode powinienen to miec.

      1. pepsieliot 23 maja 2016 o 21:42

        cały czas sklep pakuje, może nawet jutro dostaniesz, jak dzisiaj wyszło

    19. piecia 23 maja 2016 o 20:10

      ciekawe jak 1op szejka zadziala.?

      1. pepsieliot 23 maja 2016 o 21:28

        trzymam kciuki

    20. piecia 25 maja 2016 o 13:52

      dostalem szejka jak go pic bo ulotki jeszcze nie czytalem.

      1. pepsieliot 25 maja 2016 o 14:26

        Pieciu, Ty pij jako osoba nie robiąca treningu, wszystko jest opisane dokładnie 🙂

    21. piecia 25 maja 2016 o 16:48

      czyli zamiast kolacji szejka moge wypic z wodą tak.?

      1. pepsieliot 25 maja 2016 o 21:48

        tak

    22. piecia 25 maja 2016 o 16:49

      ile wody dac do tego.?

      1. pepsieliot 25 maja 2016 o 21:48

        ile chcesz, ja daję szklankę (250ml)

    23. piecia 25 maja 2016 o 17:00

      mam swojego bloga chcesz poczytac.Gdzie moge go tobie wyslac.

      1. pepsieliot 25 maja 2016 o 21:48

        możesz go przyczepić do swojego nicka

    24. piecia 25 maja 2016 o 19:06

      teraz wypilem 1 miarke dobre to slodkie.Zobacze czy bez jedzenia wytrzymam do wieczora

      1. pepsieliot 25 maja 2016 o 21:45

        3 godziny po staraj się nie jeść

    25. piecia 26 maja 2016 o 14:02

      dzieki tylko poderwac taka ladna dziewczyne,

    26. piecia 27 maja 2016 o 16:44

      czy 2 ashwagandy moge brac w kaps w poludnie.?

      1. pepsieliot 27 maja 2016 o 20:55

        nie widzę przeciwwskazań

    27. piecia 28 maja 2016 o 16:18

      czy koenzym Q10 moze obnizac cisnienie bo po wypadku mam raczej niskie.Po tym szejku z trudem te 3 godziny wytrzymuje po wypiciu jego.

      1. pepsieliot 28 maja 2016 o 20:07

        koenzym obniża; no bo szejk bardzo napędza metabolizm

    28. piecia 28 maja 2016 o 23:02

      organizm go z wiekiem potrzebuje tak.?To czy go brac.?

    29. piecia 30 maja 2016 o 18:49

      juz 5 dzien pije szejka cos spadku wagi jeszcze nie czuje.

      1. pepsieliot 30 maja 2016 o 20:30

        Ważne jest co jeszcze jesz oprócz tego, po 5 dni na szejku na wodzie już powinieneś zobaczyć efekty

    30. piecia 30 maja 2016 o 22:02

      z 1 marchew bo pozniej jestem tak glodny ale po tym mi przechodzi glod.

    31. piecia 31 maja 2016 o 20:27

      jesli 1 marchew np bo tak glodny jestem pozniej.

    32. piecia 2 czerwca 2016 o 18:36

      hm cos 8 dzien szejka pije i nie chce zadzialac na mnie.

      1. pepsieliot 2 czerwca 2016 o 23:08

        pieciu , sam napisałeś,że jesteś po szejku ogromnie głodny, co oznacza, że napędza Twój metabolizm, bo tak to działa. Jeśli nie dostarczysz węglowodanów, to ciało pociągnie energię z tłuszczu. Jeśli Twoje ciało nie idzie na białko, to jest najsilniejsza reakcja, to znaczy, że musisz jeszcze trochę poczekać.

    33. piecia 4 czerwca 2016 o 13:01

      ok ale 1 banan pozniej czy marchew moge zjesc tak.

      1. pepsieliot 4 czerwca 2016 o 21:37

        Pieciu napisz co mniej więcej jesz i o której

    34. piecia 4 czerwca 2016 o 16:24

      to jeszcze 1 szejk waniliowy zamowie.Wtedy powinno byc widac ze schudlem.

      1. pepsieliot 4 czerwca 2016 o 21:29

        nie ma teraz już wanilii, jest na razie truskawka

    35. piecia 5 czerwca 2016 o 15:40

      jak dlugo na dostawe trzeba czakac.?Tak szybko poszlo a na truskawke zamini mozna.?

      1. pepsieliot 5 czerwca 2016 o 16:00

        niestety dostawa przyszła bardzo duża, ale została tylko truskawka, jest bardzo podobne białko CFM Atlete Protein ULTD http://sklepzodzywkami.pl/unlimited-nutrition-athlete-protein-420g-p-134.html

    36. piecia 5 czerwca 2016 o 18:04

      ok ale czy to nerek nie obciaza.?Moze ten truskawkowy kupie.

      1. pepsieliot 5 czerwca 2016 o 19:16

        to jest białko, tłumaczyłam Ci żebyś sobie wyliczył i nie przekraczał 1 grama na kilogram ciała dziennie, lub tego co Ci zalecił lekarz

    37. piecia 6 czerwca 2016 o 12:40

      jak waze ok 60 kg to nawet 0,5 g bialka na kg nie ma.Juz 2 dzien pijac szejka nie jestem po nim glodny.To teraz chyba dobrze dziala.

    38. piecia 14 czerwca 2016 o 12:44

      cwicze i pije szejka na kolacje a waga cos w miejscu stoi co zrobic,

      1. pepsieliot 14 czerwca 2016 o 19:57

        a jakbyś przyciął węglowodany jednak?

    39. piecia 14 czerwca 2016 o 20:48

      tylko szejka pije na kolacje.

    40. piecia 4 lipca 2016 o 22:32

      Grzegorzuadamie, co bys mógł polecic na raka prostaty IV stopnien.Lekarze mowia ze to nieuleczalne.Ma przerzuty i czuje to i nie wiedza jak to leczyc

    41. Piotr Kierus 28 października 2016 o 17:07

      Jak wydasz kasę na banany – to na 100% schudniesz.
      Bo już nie będzie kasy na jedzenie.

    Dodaj komentarz