logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
421 online
50 890 504

TWÓJ RESVERATROL TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Proste zwiększenie liczby młodych komórek, czyli pierwsza zasada zdrowia wg Bołotowa

modern-vs-alternative-medicine

Po rutynowej wizycie u proktologa, nie wierząc własnym oczom odczytałam dziwaczny, wręcz nienawistny maszynopis dochtore w moim temacie. Składał się z wielokrotnych wykrzykników i znaków zapytania. Musiałam mocno go (dochtore) zawieść, gdyż był to donos (dość nielogiczny) przeznaczony dla mojego lekarza, którego jednak nie posiadam.

Pismo zawierało takie treści między innymi:

Nie chce się szczepić!!!!??? Odmawia!! Nie ma własnego lekarza!!!! Chce na własną rękę robić badania, bez skierowania od własnego lekarza, gdyż go nie ma!!! I nie chce mieć !!!!???? Chce sama płacić za badania przez co NIE CZEKAĆ chce w kolejce!!!??? Wtedy jest jej przydzielony lekarz niepotrzebny!!! I go nie ma!!!

Na końcu dochtore skierowało mnie do badania psychiatrycznego!!!!!

Bo mogło

Niczego nie zmyślam.

Do tego podczas rozmowy powiedziało (nie chciało mi tego dać na piśmie), że dieta nie ma żadnego wpływu na zdrowie jelita grubego, w tym raka (sic!)!

Wielce wypasiony Greens & Fruits TiB
TU KUPISZ wielce wypasiony GREENS & FRUITS TiB
witaminy, minerały i ponad 50 warzyw, owoców & ziół

Po tym dziwacznym przeżyciu, jak balsam zadziałał na mnie okład z Akademika Bołotowa. Żeby w żadnym calu nie przypominać dochtore, przedstawiam iście pozytywną relację na temat soli. Jesz dużo potasu w pożywieniu? Możesz czerpać niesamowite korzyści z soli. Pod warunkiem, że kumasz o co w tym biega.

Oto rzecz do skumania:

Pierwsza zasada (jest ich 5 i podam wkrótce wszystkie), polegająca na domowym sposobie na zwiększenie liczby młodych komórek

Organizm składa się z funkcjonujących komórek i tkanek łącznych. Komórki wciąż się dzielą, nowe komórki rodzą się i stopniowo starzeją. Z tym nie ma co polemizować. Pierwsza zasada polega na tym, aby zwiększyć liczbę młodych komórek w stosunku do liczby starych. Skuteczny sposób odmładzania polega na wydaleniu (zniszczeniu) starych komórek o obniżonej czynności życiowej i zastąpienie ich młodymi. Aby pomóc ciału należy koniecznie wywołać wydzielanie enzymu pepsyny w żołądku.

Borys

W tym celu 30 minut po posiłku, który już częściowo uległ strawieniu, należy na kilka minut wziąć na koniec języka 1 g soli (chodzi o prawdziwą, nieprzetworzoną szarą sól), a następnie przełknąć osoloną ślinę

Taka mała ilość soli nie jest w stanie wywrzeć szkodliwego wpływu na organizm, a wręcz przeciwnie, owa czynność okazuje się być niezwykle pożyteczna. Już mądrzy starożytni Grecy proponowali, aby po posiłku przyjmować jedną granulkę soli. Okazuje się, że w wyniku ssania soli w żołądku odruchowo zaczyna się wydzielać sok żołądkowy zawierający wszelkie nieodzowne elementy służące do zniszczenia (rozszczepienia) postarzałych komórek.

Trafiające do krwi soki żołądkowe, rozszczepiają nie tylko stare, ale także uszkodzone komórki. Przykładowo te uszkodzone azotanami, substancjami rakotwórczymi, wolnymi rodnikami, różnymi truciznami soli i metali ciężkich i radionuklidami. Pepsynopodobne substancje we krwi rozpuszczają (rozszczepiają) także komórki rakowe i komórki organizmów chorobotwórczych. Jednak okazuje się, że nie rozpuszczają wyłącznie swoich własnych młodych komórek, gdyż skład aminokwasowy pepsyny podobny jest do składu aminokwasowego białek młodych komórek.

Odmłodzenie kolonii komórkowych można osiągać za pomocą wielu zabiegów, i również w starożytności zalecano spożywać rośliny z rodziny rojników, lub inne zdolne do wywołania stymulacji wydzielania soków żołądkowych.

Należą do nich:

Kapusta Morska

Kapusta Morska

Koperek
Fenkuł
Szczaw
Szczawik zajęczy
Babka
Bobrek
Kapusta
Pokrzywa
Koniczyna
Kapusta morska
Eleuterokok
Różaniec górski
Cytryniec
Szczodrak krokoszowaty
Aralia mandżurska
Żeń -szeń
i inne rośliny, jest ich około setka

Oto dwa zalecenia Borysa Bołotowa pomagające zwiększyć ilość substancji pepsynopodobnych we krwi. Co jest niezwykle ważne do odmłodzenia i uzdrowienia organizmu:

Pierwsze zalecenie:

1 g soli położyć na języku na kilka minut, po czym przełknąć ślinę

Rzecz wykonać albo od razu po jedzeniu, a także godzinę po. W ciągu dnia czynność można powtórzyć 10 raz.

W didaskaliach:

10 g soli? WTF? Czyżbym jeszcze nie zeżarła wszystkich rozumów?

Można spożywać osolone i zakiszone warzywa, a nawet owoce. Pewien egzotyczny kucharz, na prawie egzotycznych wakacjach powiedział mi, żebym lekko soliła szarą solą świeżego ananasa tuż po rozkrojeniu, że dopiero wtedy skorzystam z cudownej mocy tego owocu i, że ta sól nie tylko nie zepsuje smaku, ale go wydobędzie. I od tego czasu zawsze tak robię, ale Bołotow radzi to samo. Ożeż.

melon3

Bołotow pisze, że solić trzeba zarówno arbuzy, jak i melony

Poleca też solić twaróg, kwaśną śmietanę i masło śmietankowe. Gdy stosujemy taką kurację najlepiej jest wykluczyć z diety wszelkie oleje roślinne.

Nasuwają się dwa pytania:

Co z kazeiną?

Co z kuracją Budwigowej łączącej twaróg biały, owszem chudy, ale owszem z kazeiną, wraz z olejem lnianym?

Czyżby świat był aż tak prosty, jak twierdzi Akademik Bołotow?

Drugie zalecenie:

Po posiłku dobrze jest zjeść jedną, do dwóch łyżek kapusty morskiej, lub niewielki kawałek solonego śledzia.

Co to jest solony śledź nie muszę chyba wyjaśniać, a kapusta morska to według Wiki : (inna nazwa modrak morski, albo katran morski) gatunek rośliny z rodziny kapustowatych, rosnącym dziko na plażach i wydmach wzdłuż atlantyckich wybrzeży Europy, nad Bałtykiem i Morzem Czarnym. Niestety nie w Polsce.

Wracając z zaświatów:

Rojnik

Rojnik

ZUPĘ warzywną najlepiej przygotowywać z kiszonej kapusty z dodatkiem kwaszonych buraków, kiszonej marchwi i kiszonej cebuli. Rośliny z rodziny gruboszowatych, jak rojnik (pisałam niedawno posta o rojniku w kontekście torbieli i mięśniaków macicy), a więc rojnik również można kisić.

W tym celu należy napełnić 3 litrowy słój rośliną, dodać łyżeczkę soli kuchennej i 0,5 g drożdży, a następnie odstawić do zakwaszenia na kilka dni. Potem można spożywać po 1 łyżce stołowej podczas posiłku.

A teraz Możni niech się przygotują na trochę hardcoru:

Lekarze niekiedy przepisują pacjentom zażywanie soku żołądkowego zwierząt (jak yyy ….świń, psów, albo kotów). Lecz soki żołądkowe tych zwierząt nie nadają się dla człowieka. Zastępuje je po prostu kwas solny, który podobnie jak sól sprzyja ilości soków żołądkowych i oczywiście substancji pepsynopodobnych we krwi.

Wato zauważyć, że spożywanie kwasu solnego (przykładowo od 0,1 do 0,3 procenta) sprzyja szybkiemu rozpuszczaniu się polipów w układzie pokarnowym, gojeniu hemoroidów i istotnemu uzdrowieniu całego przewodu pokarmowego.

RacineRaifort

Do stymulacji soków żołądkowych wykorzystuje się też ostre przyprawy i gorycz:

Pieprz
Gorczycę
Chrzan
Rzodkiew
Kolendrę
Kminek
Cynamon
Miętę

Referencje:
„Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie” Borys Bołotow

Kilka słów o Borysie Bołotowie: 86. letni naukowiec, biolog, chemik, i fizyk, a przede wszystkim geniusz, uważający (potrafiący dowieść), że człowiek może żyć ponad 200 lat. Bołotow wyleczył masę ludzi z ciężkich chorób, w tym wielu z raka etap IV.

Zastanawiam się tylko, gdzie by dochtore proktologe dało skierowanie Bołotowowi? Pewnie od razu do zakładu zamkniętego?

doctor_empty-head


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 24 298 times, 47 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Kubarlov 18 marca 2016 o 16:26

    że rojnika można kisić to nie wiedziałem, ale że drożdże do zakwaszania? tu musiała zajść pomyłka 🙂 drożdże nie mają nic wspólnego z fermentacją bakteriami kwasu mlekowego i raczej albo jedno, albo drugie, tutaj nie zadziała symbioza bo jest konkurencja 🙂
    zaś w przypadku jakiegokolwiek kiszenia zalecam NIE stosować soli himalajskiej, gdyż zawarte w niej związki siarki dość skutecznie powstrzymują wszelkie procesy fermentacyjne
    ..a do wystartowania fermentacji z reguły wystarczy parę kropel płynu z innej kiszonki – z zakwasu buraczanego lub z kiszonych ogórków 🙂

    1. pepsieliot 18 marca 2016 o 18:07

      nie zaszła, ale Kubarlowv fajnie, że też jesteś mądrzejsza od Bołotowa 🙂

      1. Fanfaramfa 18 marca 2016 o 21:57

        Moja kiszona kapusta wychodzi wrecz wysmienicie dzieki uzyciu soli himalajskiej 🙂 a po drugie nie nalezy niczego niczym zaszczepiac gdyz na poczatku proces kiszenia zaczynaja bakterie gnilne dopiero jak one umra na ich miejsce wchodza kolejne inne beztlenowe juz bakterie które kontynuja proces fermentacji.
        Chociaż o dodaniu drozdzy jeszcze nie slyszalam.

    2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 10:23

      ==tu musiała zajść pomyłka 🙂 drożdże nie mają nic wspólnego z fermentacją bakteriami kwasu mlekowego==

      Bołotow rożróznia 2 rodzaje fermentacji: drożdżową i mlekową.
      Oraz foto-syntezę (rośliny) i beta-syntezę (zwierzęta). Wszystko jest u niego ”parowe”.

      Np. para jod-chlor..
      Przy niedoborach jodu należy dostarczyć ..chloru!. .
      Tam jest wiele takich ‚zagadek’.. 😉

    3. Niki 19 marca 2016 o 11:18

      to jak wyjaśnisz Kubarlov, że moje buraczki idealnie się kiszą na himalajskiej? 🙂 tylko tej używałam za każdym razem, kisiły się też wtedy gdy nie dodawałam startera. Amoże w mojej himalajskiej nie ma siarki? A może to zależy też od stopnia twardości wody, tu mam średnio-tw.

      1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:23

        Wg mojej wiedzy każda kamienna jest właściwa, niewłaściwe są te z domieszką jodu,
        czyli jodanu lub jodku potasu.. 😉

    4. Niki 19 marca 2016 o 11:24

      „Przy niedoborach jodu należy dostarczyć ..chloru!”

      A tu nie ma pomyłki? Grzegorz, bo skoro chlor jest niepożądany dla organizmu… nie ładujemy się nim dla korzyści zdrowotnej, chcemy się pozbywać na korzyść jodu, chcemy aby to jod wypierał chlor, moja wyobraźnia tu wysiada 😀 albo to taki duży skrót myślowy zastosowałeś, że nie łapię

      1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 19:33

        Z tego co pamiętam , tak napisał, dlatego wolałbym e-booka… 😉
        Wyszukiwarka.. Odzwyczaiłem się od wydań papierowych..
        Ale już parę osób ma tę książkę, także skonfrontujemy.

        1. Marcin 21 marca 2016 o 19:42

          Chlor jest przecież niezbędny organizmowi – główny składnik kwasu solnego w żołądku. Antagonistą jodu, nie jest chlor, tylko fluor

          1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 20:11

            Zgadzam się z Tobą, ale tak pisze prof. Bołotow..
            O chlorze również, dlatego próbujemy to rozkminić 😉
            Antagonistami jodu są wszystkie pozostałę chlorowce.

  2. milax 18 marca 2016 o 16:29

    Ok, sól w porzo jest na wzmocnienie wydzielanie soków żołądkowych. Tylko czemu po szamie, a nie przed (do tego ostry rozrzut: a to zaraz po, ówdzie pół godziny po, a zaraz obok żeby godzinę po żarełku – a ten timing istotne wnosi wszak różnice do procesu trawienia)? Bo skoro jak powszechnie wiadomo, ogromna część ludzkości ( w tym i ja) ma niedokwasotę i zaleca się tej ludzkości stosowanie a to cytryny, a to octu, a to goryczek różnych na kilkanaście minut przed szamą by przygotować żołąd na sprawne trawienie, to dlaczego dająca ten sam efekt sól ma być łykana po? Ja osobiście soli w ten sposób nie zastosuję ani przed ani po, bo po latach walki z żołądem nabawiłam się tzw. przełyku baretta znaczy się gardło od refluksu mam tak pokiereszowane, że nie dla mnie takie atrakcje jak ssanie żywej soli, bo by mi przełyk na amen już przepaliło ale ciekawa jezdem tak teoretycznie.

    1. pepsieliot 18 marca 2016 o 18:01

      zapytaj Bołotowa, on się szykuje do Nobla. to znajdzie czas i Ci się wytłumaczy

    2. grzegorzadam 18 marca 2016 o 23:59

      ==Ja osobiście soli w ten sposób nie zastosuję ani przed ani po, bo po latach walki z żołądem nabawiłam się tzw. przełyku baretta znaczy się gardło od refluksu==

      Bołotow dokładnie tłumaczy skąd bierze się refluks, zgaga i inne podobne, oraz jak to leczyć.. Skutecznie! 😉
      Stosuję tę sól po posiłkach od kilkunastu dni i samopoczucie jest b. dobre…
      Nic nie szkodzi przed posiłkiem żołądek stymulować na gorzko.
      O znaczeniu i potrzebie stosowania gorzkich przypraw wielokrotnie i ciekawie tłumaczy.

      Dziadek Bołotow stwierdza:
      ==Gorczyca to największy cud wsród wszystkich roślin.
      Musztarda przygotowana z nasion gorczycy powinna być codzienną przyprawa w Waszej kuchni.

      Pamiętajcie, że
      Musztarda, pieprz, chrzan, sól i ocet na stole uczynią Was zdrowymi aż do starości.==

      1. pepsieliot 19 marca 2016 o 11:18

        nie mów o nim dziadek, to ma pejoratywny wydźwięk, aż mnie boli, mów mistrz, mędrzec, albo coś w tym guście

        1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:26

          Nic złego nie mam myśli, chyba da się odczuć.. Mówię też dziadek Iwan 😉
          Są obaj dziadkami, i bardzo to sobie chwalą.
          Mistrz Bołotow brzmi bardzo dobrze!

        2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:36

          Większa cześć książki o nowotworach to jest prawdziwe mistrzostwo świata.
          Rozdział o fermentacji… Opis pracy układu pokarmowego i enzymów..

          Ta ksiażka powinna być lektura obowiązkową, przede wszystkim dla gastrologów!.. 😉

          Muszę z przykrością stwierdzić, że opinie w necie co do zastosowania ”carskiej wódki” i innych recept
          z tym związanych są nieprawdziwe lub są pobożnym życzeniem piszących, ponieważ jeden z składników-
          nitrogliceryna w tabsach jest od lat zakazany, niedostępny.
          MAm wszystko oprócz tego.

          1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:16

            możesz wziąć od jakiegoś zawałowca, oni noszą przy sobie

          2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:19

            Tego od 4 lat nie ma w sprzedaży, jest jakiś aerozol na receptę..
            Sie nie nada sie 😉
            Ale coś pokombinuję, mam znajomego chemika, może wyprodukuje,
            ‚wystarczy’ kwas azotowy i gliceryna, tylko… Wybuchowe to ”odrobinkę”..

      2. Niki 19 marca 2016 o 11:29

        O właśnie tak, gorczyca jest super. Ja sobie wymyśliłam, że zamiast musztardy w tradycyjnej recepturze kremowej używam posypki ze zmielonej gorczycy tak po prostu, albo utartej na suchą pastę z przyprawami korzennymi i olejem kokosowym a bez słodzidła

        1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:20

          Mam gdzieś przepis na taką własnej roboty..
          musze odszukać.

          1. ella 20 marca 2016 o 16:32

            Podaję prosty przepis na musztardę domową.

            -90 g namoczonej na 4 dni gorczycy ekologicznej zmielić (do kupienia w takiej właśnie gramaturze albo w dobrych sklepach albo na allegro)
            -100 ml wody dobrej
            -75 ml octu jabłkowego
            -50 g czegoś słodkiego, np. miodu lub cukru kokosowego/trzcinowego
            -12 g soli, wiadomo jakiej
            -opcjonalnie kurkuma bio, pieprz, ulubione zioła

            Wszystkie składniki zagotowujemy, dobrze mieszamy, przekładamy do wyparzonych mini słoiczków, zakręcamy wyparzonymi zakrętkami, przewracamy do góry dnem, żeby się zassały.
            Po otwarciu przechowujemy w lodówce.

          2. pepsieliot 20 marca 2016 o 17:41

            nie opcjonalnie, kurkuma i pieprz (może być cayenne) jest składnikiem każdej musztardy dijon, tej o której mowa, że jest taka zdrowa

  3. alesia 18 marca 2016 o 16:34

    Przepraszam, że nie w temacie i że tak na start. Coś mi „przeszkadza” w uchu, leję WU już drugi dzień, chwilami odczuwam delikatny, krótkotrwałly ból. Piję wit C i nie wiem co robić ponad to, bo jestem w ciąży. Boli mnie gardło, a do tej pory nie miałam laryngologicznych doświadczeń… Co byście robili?

  4. Magda 18 marca 2016 o 16:44

    Witam Pepsi,
    Bardzo dziękuję za ten artykuł… mam kilka powodów aby zastosować kurację kwasem solnym.
    Czy kwas solny można nabyć w aptece bez recepty? Czy jest jakaś kuracja zalecana przy dolegliwościach przewodu pokarmowego?
    Pytam, bo na wiele tematów tu poruszanych lekarze i farmaceuci patrzą ze zgrozą, nie wspominając
    że czasami w ogóle nie wiedzą o co chodzi. A zapodanie kwasu solnego bez instrukcji trochę mnie przeraża. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.

    1. pepsieliot 18 marca 2016 o 18:00

      no przecież podałam instrukcję Bołotowa

      1. edyta 18 marca 2016 o 22:59

        A gdzie mozna taka sol zakupic i jaka polecasz?

        1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:45

          Można śmiało stosować szarą spożywczą kłodawską.

      2. grzegorzadam 18 marca 2016 o 23:47

        Świetnie napisane!
        Zabieram się drugi raz za czytanie, teraz już bardziej szczegółowo.
        Rozdział z prostymi receptami na konkretne schorzenia..
        Po prostu wymiata.. 😉

    2. grzegorzadam 18 marca 2016 o 23:49

      Magda
      Kwas solny o różnych stężeniach od 5 do 38% zakupisz bez problemu w polskich sklepach
      z odczynnikami chemicznymi.

    3. polcerus 8 kwietnia 2016 o 19:48

      mam wieloletnie doświadczenie z nieżytem gardła, i dziesiątki nieudanych kuracji, po pierwsze sprawdź migdałki czy nie zalega w nich biały osad lub grudki, sprawdź przez wyciśnięcie, nie musisz mieć anginy aby tam było zabielone i infekowało gardło, po drugie z leków domiejscowych najlepiej sprawdzał sie u mnie Tantum Verde w sprayu, do ssania Propolki, Neoanginy i inne tylko na krótko znieczulają, w ostateczności dobrze dobrany antybiotyk, duże znaczenie ma też pozbycie się lęków i stresu, silny gwałtowny stres potrafi wywołać dość szybko taką dolegliwość,

      1. grzegorzadam 8 kwietnia 2016 o 20:48

        Ropne grudki na migdałkach to ewidentna grzybica.
        Czemu miałoby służyć to wyciskanie.

        ==w ostateczności dobrze dobrany antybiotyk==
        Sa takie dobrze dobrane, które nie zaburzaja pracy jelit na miesiące?

        Sa o wiele bardziej skuteczne środki naturalne, które nie powodują zadnych skutków ubocznych.

  5. Piorun 18 marca 2016 o 20:03

    Jaka jest korzyść z zupy na kiszonych warzywach, bo przecież bakterie probiotyczne zginą w wysokiej temperaturze?

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 11:31

      Prawdopodobnie będzie chodzić tutaj o kwas, a nie o dobrą florę bakteryjną. Kwas wpłynie na układ pokarmowy w ten sposób, że poprawi się trawienie, a to przede wszystkim jest podstawa pielęgnacji dobrej flory bakteryjnej. To jest po prostu jedna z dróg, inna, oparta na wielkiej gloryfikacji kwasu

    2. Niki 20 marca 2016 o 20:24

      chcąc zadziałać probiotycznie i tak można sobie nałożyć już na talerzu kopczyk kiszonki niezniszczonej termicznie 🙂

  6. ikar 18 marca 2016 o 21:22

    Z tymi instrukcjami Bołotowa to bym uważał 🙂 Jedna z nich głosi że organizm należy zakwaszać żeby utrzymać go w zdrowiu…

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 11:28

      Ikar to tylko pozornie tak wygląda,że on gloryfikuje kwasy, a obwinia o całe zło zasady. Tu chodzi o zbawienny wpływ kwasów na układ pokarmowy, zobacz do czego prowadzi podawanie zobojętniających leków na zgagę? To pociąga za sobą lawinę zła. On przecież posiłkuje się medycyną ludową, zielonymi pokarmami, owocami i tak dalej. Ale kiszonki oczywiście rządzą. Myślę, że ten cżłowiek nie ma problemu ze zrozumienienm biochemii organizmu, tym bardziej, że jasno mówi o wolnych rodnikach tlenowych i generalnie bardzo czytelnie tłumaczy rolę tlenu w organizmie. To jets potężny dualizm tlenu!

    2. grzegorzadam 19 marca 2016 o 11:42

      Trzeba przeczytać książkę, to nie jest takie proste.
      Mówi o zakwaszeniu żołądka, fotosyntezie, beta-syntezie.
      Organizm to fabryka chemiczna.
      O enzymach alkalicznych do przetwarzania roślin i niezbędnych kwaśnych do rozszczepiania białek..
      Różne pH żołądka, dwunastnicy, krwi i białej krwi to skomplikowane procesy..

  7. grzegorzadam 19 marca 2016 o 00:02

    ==Zastanawiam się tylko, gdzie by dochtore proktologe dało skierowanie Bołotowowi? Pewnie od razu do zakładu zamkniętego?==

    Ma bardzo krytyczny stosunek do współczesnej medycyny… 😉

  8. seno 19 marca 2016 o 11:53

    Czyli ten proktolog, jak kogoś leczy, nie ma dla niego, żadnych uwag w kwestii diety jak rozumiem? Jestem w szoku.

  9. grzegorzadam 19 marca 2016 o 13:10

    ==Udowodniłem, że stosowanie w ciagu tygodnia lub dwóch enzymów ze szczwołu wewnętrznie
    po pół szklanki 30 minut przed posiłkiem pozwala całkowicie odbudować powierzchnie nabłonkowe
    zarówno żołądka, jak i całych jelit==

    Szczwoł plamisty jako trucizna niedostępny, inaczej cykuta.

  10. Inka 19 marca 2016 o 15:05

    Mam nadzieję, że nie zostanę pogoniona za wpis nie na temat, ale muszę to napisać, a mogę tylko poprzez Twój blog, Pepsi. Przyszłam podziękować osobnikowi pod nickiem „grzegorzadam”. Myślę, że uratowałeś mi zdrowie i psychiczne i fizyczne, kimkolwiek jesteś – dla mnie jesteś bohaterem. I piszę to całkowicie poważnie. Jakiś czas temu wyżaliłam się na blogu na swoje dolegliwości, które regularnie wracają, a były to kłopoty hormonalne, które powodowały wysyp ropnych syfów na twarzy, problemy z włosami i brak miesiączki. Ginekolog wypisywała mi regularnie hormony, następował powrót do normalności, po czym, po odstawieniu leków, nawrót. I tak… Wkoło Macieju i dookoła Wojtek. Opisałam swój problem tutaj, grzegorzadam zalecił płyn Lugola, cynk, selen, badania… Dobra, napiszę prawdę: średnio w to wierzyłam. Bo ja już w ogóle przestałam wierzyć, że cokolwiek pomoże. Ale w sumie, co mi szkodziło? Nawet sobie płyn Lugola zrobiłam! Chociaż przyznam, że skorzystałam też z aptecznego gotowca podczas wyjazdu. Poszłam też do lekarza. Dostałam receptę, a jakże. Na hormony, od razu na pół roku. Ale schowałam ją do szuflady, na tak zwaną „czarną godzinę”, jak już będę miała wybór: albo hormony albo wdowi kapelusik z woalką, bo z paszczy został jeden wielki krater… Lubię nakrycia głowy, ale nie aż tak, żeby je nosik non stop…
    Piłam tego Lugola. Żarłam suplementy. I dzisiaj jestem sama z siebie dumna, że wytrzymałam. Pomogło! Ludzie!!! Ja wychodzę z domu bez żadnego makijażu! Do ludzi! Nie mam żadnych syfów, pryszczów ani innych paskudów! Mam normalne włosy, swoje, gęste, takie jak miałam onegdaj. Mój świat wraca do równowagi, chociaż przysięgam, że nadziei na to miałam tyle, co gracji w nosorożcu.
    Miesiączka nie wróciła. Być może jeszcze wróci, a jak nie to… Pies z nią tańcował i mordę jej lizał. Widać ta część głowy wysiadła na dobre, bywa i tak. Od dawna uważam, że nie muszę mieć dzieci, dramatu nie będę z tego robić.
    Ważne, że funkcjonuję jak człowiek, jak kobieta.
    Dziękuję Ci, grzegorzadam! Bardzo, bardzo, bardzo <3
    Pepsi, a Tobie dziękuję za pośrednictwo. I nie bij za Off Top…

    1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:15

      Bardzo mnie to cieszy!
      Przekazuj dalej, niestety niewielu w to wierzy, że konsekwentną suplementacją i detoxem
      można wrócic do równowagi..

      ==Miesiączka nie wróciła. Być może jeszcze wróci, a jak nie to==

      O to też można powalczyć!

      pozdrawiam serdecznie 🙂

    2. karolina.olm 28 marca 2016 o 00:35

      @Inka może źle zabrałam się za szukanie, ale nie udało mi się dotrzeć do komentarza z sugestiami, co robić w razie takich problemów. Mnie dotyczy tylko część związana z problemami skórnymi, ale byłabym wdzięczna za podesłanie, chociażby artykułu pod którym je znalazłabym, przez komentarze się przekopię)) a zależy mi, bardzo!

    3. Beata 19 lipca 2016 o 15:13

      Inka! tak jakbyś pisała o mnie. Miałas też zaskórniki zamnkięte? jak dużo tego płynu lugola brałas?

  11. edyta 19 marca 2016 o 16:01

    Sorry, Pepsi, ale jesli nie odwolasz tego wpisu, zwlaszcza tego fragmentu z polykaniem kwasu solnego to chyba strace do Ciebie szacunek i zaufanie.
    Polykac kwas solny? A gdziez to w przyrodzie wystepuje? Jakies zwierze polyka kwas solny? Miejsce kwasu solnego jest w zoladku i tylko tam, a jak sie podaje HCL jako suplement to tylko w kapsulkach, ktorych oczywiscie nie dzielimy.

    A to : „WARTO zauważyć, że spożywanie kwasu solnego (przykładowo od 0,1 do 0,3 procenta) sprzyja szybkiemu rozpuszczaniu się polipów w układzie pokarnowym, gojeniu hemoroidów i istotnemu uzdrowieniu całego przewodu pokarmowego”

    to jakies czary mary. Jedna tkanka od kwasu sie rozpuszcza a inna od tego samego kwasu sie goi. No miodzio.

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:12

      Edyto, no to auwiderzeń 🙂

    2. edyta 19 marca 2016 o 18:49

      „Miesiączka nie wróciła. Być może jeszcze wróci, a jak nie to… Pies z nią tańcował i mordę jej lizał. Widać ta część głowy wysiadła na dobre, bywa i tak. Od dawna uważam, że nie muszę mieć dzieci, dramatu nie będę z tego robić”

      Cykl menstruacyjny to nie jest tylko kwestia posiadania dzieci. Zatrzymanie miesiaczki czy ogolniej zaburzenia cyklu swiadcza o zaburzeniach hormonalnych, ktore, jesli nie zostana opanowane i wyprostowane, moga nawet doprowadzic kiedys tam do raka. Wiec pogardzanie miesiaczka („pies jej morde lizal…”) jest co najmniej dziwne.

      1. Inka 20 marca 2016 o 10:15

        Edyta, źle zrozumiałaś, ale miałaś prawo, wszak to tylko słowo pisane, bez mimiki. Ja nie pogardzam brakiem miesiączki, wiem, jakie są konsekwencje jej braku i jaki to ma wpływ na cały mój organizm. Przez ostatnie lata stałam się ekspertem w temacie. Tylko wiesz, wychodzę z założenia, że czasami nawet do bolesnego i przykrego tematu można podejść luźniej i z przymrużeniem oka. Bo właściwie co mi zostało? Płacz, depresja? Nie poddałam się. Jeszcze. Walczę.

        1. grzegorzadam 20 marca 2016 o 14:39

          ==Nie poddałam się. Jeszcze. Walczę.==

          Jest wiara, to najważniejsze!

          Dyplomowany naturopata (biochemik) po usa-ńskich uniwersytetach, Parhatsathid Napatalung mówi:

          ==Zarówno brak miesiączki i rak są wynikiem nadmiaru prolaktyny.(…)

          Inka
          Poczytaj tejn link:
          ted.earthclinic.com/cures/amenorrhea-irregular-periods.html

          – wpisz w wyszukiwarkę na stronie ==amenorrhea ted==
          Jest mnóstwo ciekawych dyskusji, może coś znajdziesz

          Kiedyś pisałem, jest takiew sprytne zioło jak podbiał, poczytaj u dr Rózańskiego o sposobach aplikacji.
          Mam kilka książek zielarskich, ale pdf-a tu nie wstawię. 😉

    3. grzegorzadam 19 marca 2016 o 21:08

      To ludzie doprowadzają sie do takiego stanu, że bez betainy albo kwasu solnego nie można doprowadzić organizmu do równowagi.
      Zwierzęta nie jedza również hormonów, witamin, minerałów.
      Ale już teraz to nieaktualne. Niedobory pierwiastkowe dotycza już zwierzaków.
      Polecam wizytę w pierwszym z brzegu sklepie weterynaryjnym .
      Metoda z podawaniem kwasu solnego jako leku ma 100-letnią historię.

      Bołotow tłumaczy, dlaczego jedna tkanka (chora) sie rozpuszcza, a druga nie.
      Biochemia, czyli czary mary 😉

      1. mateuszkm 10 kwietnia 2016 o 08:03

        Ale możesz zapodać tytuły tych książek zielarskich;)

        1. grzegorzadam 10 kwietnia 2016 o 08:35

          Mogę na emila wysłać.

  12. grzegorzadam 19 marca 2016 o 16:23

    Bołotow, str. 113, 114:

    1. Hemorody znikają bardzo szybko, jeśli pije się słaby roztwór kwasu solnego (0.1, 0.3 %).
    Poczatkowo przyjmuje się po jednej, dwie łyzki stołowe 10-15 minut przed posiłkiem,
    a potem dawkę tę zwiększa się do połowy szklanki.
    (…)
    3. Hemoroidy leczy si.ę przy pomocy zwykłej soli kuchennej. (kłodawskiej, ga)
    W tym celu 2 lub 3 x dziennie należy ssać sól (po jednym gramie po posiłku.
    Hemoroidy znikaja po tygodniu lub dwóch.

    Są jeszcze sposoby:
    – z rękawiczka i lodem
    – enzymami na serwatce
    – kwasem żołądkowym aptecznym..

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:11

      Hemoroidy znikają po 3 miesiącach na 811 i przy okazji wiele innych nieprzyjemnych historii

      1. grzegorzadam 19 marca 2016 o 20:09

        Możliwe, są różne drogi ;).
        811 nie dla mnie.

      2. Sławomir Książek 20 marca 2016 o 18:32

        co to jest 811?

        1. pepsieliot 20 marca 2016 o 19:15

          811, to to samo co 80/10/10, czyli dieta w przewadze surowa, roślinna, polegająca na jedzenieu 80% kalorii z węglowodanów, i po 10% z białka i tłuszczu. Jest to ogólnie mówiąc dieta wysoko węglowodanowa, nisko tłuszczowa, nisko sodowa,i wysoko potasowa. Najbardziej propaguje ją dr. Douglas Graham autor książki „The 80/10/10 Diet”

          1. Przemo 18 lipca 2016 o 14:54

            Jak 811 ma się do takiej ilości soli jaką zaleca Bołotow? Jak Ty osobiście Pepsi do tego podchodzisz?

          2. pepsieliot 19 lipca 2016 o 00:58

            Ja nie jem soli, malutko i najlepszą, ale na 811 się nie choruje i idealnie trawi, więc nie ma potrzeby leczyć się solą

    2. edyta 20 marca 2016 o 10:34

      Ciekawe, Grzegorzu, ze nie czules sie na silach by podjac rzeczowa dyskusje z Marlena na AW w temacie lykania kwasu solnego i siarkowego? Tak wlasnie padaja mity. W zderzeniu z rzeczowymi argumentami nie ma co powiedziec. NB Tak wlasnie upadl (w moich oczach i innych tez) autorytet pana Zieby, kiedy w dyskusji z Tombakiem nt duzych dawek wit. C jedyne co p. Zieba zaoferowal, to emocjonalne wstawki i obrazanie sie.

      1. pepsieliot 20 marca 2016 o 13:25

        Edyto mam poważne podejrzenia, że jesteś zdrowym trollem. To, że zdrowym , to bardzo się z tego cieszę, ale to że trollem trochę mnie martwi, bo będę Cię musiała stąd wywalić, a już Cię polubiłam

      2. grzegorzadam 20 marca 2016 o 13:56

        Tyś Edytą od nadnerczy?
        Podałem jako ciekawostkę i dostałem odpowiedź.
        Nawet takiej się spodziewałem, nie pierwszy raz.
        Zacna gospodyni ma swój blog i swoje poglądy, nic mi do tego.
        Wspólnych punktów do dyskusji nie zauważyłem.
        Ktoś kto uważa sól kamienna za czysty chlorek sodu, merytorycznie
        mnie nie zajmuje, bo tkwi zasadniczo w błędzie.
        AW robi mnóstwo dobrej roboty, ale mam inne podejście do zdrowia, i
        to sobie chwalę.

        Dyskusja Zięby z Tombakiem została tu i ówdzie omówiona, i zarówno p. Marlena z AW
        jak i tu na blogu i innych p. Tombak został niemiłosiernie skrytykowany.
        Jakie miał implikacje postępowania, wie sam pewno..

        Akurat doświadczenia chemiczne i medyczne prof. Bołotowa mają dla mnie
        wielki aspekt naukowy i zdrowotny, w porównaniu do zaleceń polecanej amerykańskiej internistki 😉

        Nie wiemy których wypowiedzi Zięby Tombak nie opublikował, także nie szarżuj.

        Żaden mit nie upadł, zapewniam.

        Upadek w twoich oczach poczytuję sobie za komplement.

        Leczenie kwasem solnym ma solidne podstawy naukowe, potężnych chorób układu pokarmowego
        sokiem z marchewki czasami nie da się wyleczyc.

        Mimo wszystko pozdrawiam, choc nie gorąco.

  13. wawa 19 marca 2016 o 18:08

    Miałam zakupić betainę HCL z pepsyną. Czytałam pozytywne komentarze ozdrowieńców. Pepsi, nie polecasz tego specyfiku ?

    1. pepsieliot 19 marca 2016 o 18:10

      dlaczego nie? coś nawet pisałam, mamy betainę

    2. edyta 20 marca 2016 o 16:56

      @”Tyś Edytą od nadnerczy?”

      Nie. Ja sie tam nie wypowiadalam.

      @”Leczenie kwasem solnym ma solidne podstawy naukowe”

      Jakie? Gdzie? Podaj jakies badania, linki. 84 letni szaleniec zalecajacy picie stezonego kwasu solnego (38 %) wraz ze stezonym kwasem siarkowym, 98% (!!!!!) nie jest dla mnie „solidna podstawa naukowa” ani w ogole zadna podstawa. Na AW Marlena Cie zapytala, ilu wyleczonych pacjentow ma na swoim koncie pan Bolotow. Nie odpowiedziales wtedy. Podparles sie tylko nim samym, nikim wiecej. Chcialabym zobaczyc tego pana Bolotowa jak przed kamera demontruje picie 98 % kwasu siarkowego.

      1. grzegorzadam 20 marca 2016 o 18:51

        A ilu ludzi wyleczyło się metodą Nieumywakina, Paulinga, Ratha, Douglassa, Lasta, Sircusa, Ogułowa, Pepsieliot, Marleny z AW, Zięby?
        Tysiące , dziesiątki, setki tysięcy? Może więcej?
        Tu nie ma statystyk.
        Sam zaczynałem od wit.C z AW.. Masz jednego, potwierdzam!
        Nie siej dezinformacji!
        Nikt nie pije 98% kwasu siarkowego!
        Tylko ROZTWÓR!.. Nikt nie pije 35% perhydrolu!
        Ja piję roztwór 3% w kolejnym rozcieńczeniu, jestem szaleńcem?
        Pewno tak, i żyję, i mam się dobrze.
        Kilkudziesięciu moich znajomych stosuje z powodzeniem, tu na blogu, zadeklarowanych kilkudziesięciu.
        Szaleńcy? Pewno tak.
        Kilkuset ludzi na blogach pije rozcieńczony kwas solny, i żyje.
        Dziesiątki tysięcy w Polsce pochodną, czyli Betainę Hcl.. Szaleńcy.

        Ale setki tysięcy, miliony zażywa dzięki skorumpowanym ”lekarzom” statyny, sterydy, IPP i umiera przed czasem.
        Miliony daje sobie wstawiać stenty, przy umieralności 47% w pierwszym roku po zabiegu!
        Miliony poddaje się z nieświadomości chemio-”terapii”.. Przeżywalność 2% w ciągu pięciu lat..

        Co ty tu ćwiczysz? Kogo chcesz przestraszyć?
        Walter Last, jeden z największych biochemików tych czasów
        http://www.health-science-spirit.com/HF1-2.html

        Największym będzie Bołotow, kwestia czasu.

      2. grzegorzadam 20 marca 2016 o 18:56

        ==@”Tyś Edytą od nadnerczy?”

        Nie. Ja sie tam nie wypowiadalam.==

        Nie tam, tu kiedyś byłaś aktywna i uczyłaś mnie rozumieć tekst pisany, pamiętam.
        Czytelnicy sami ocenią i wyciągną wnioski.
        Każdy ma wybór i wolną wolę.

  14. m. 19 marca 2016 o 19:43

    No to cały blog w jednym zdaniu „wcinajcie rośliny – zieła warzywa owoce grzyby etc co dała przyroda” i harmonijnie sie odzywiajcie a będziecie zdrowi. jasne że nie zgadzam sie z każdym Twoim zdaniem ale sporo ciekawych rzeczy prawisz.

    a co mam pić – pepsi czy cole by zdrowym być ? 😉

    m.

    1. edyta 21 marca 2016 o 11:53

      @”Nie tam, tu kiedyś byłaś aktywna i uczyłaś mnie rozumieć tekst pisany, pamiętam”

      No juz nie konfabuluj Grzegorzu. Nigdy nie zarzucalam Ci nierozumienia tekstu, a jedynie protestowalam przeciwko aktywizowaniu tarczycy bez uprzedniego wzmocnienia nadnerczy, Tak, wiec jestem ta „Edyta od nadnerczy” jesli chodzi o bytnosc na tymze blogu. Co prawda nie pytasz, jak sie miewam i jak sie miewaja moje nadnercza, ale i tak opowiem. Idealnie pewnie nie bedzie nigdy, ale jest duzo, duzo lepiej. Wcmacniam nadnercza jak tylko moge, odzywianie, suple, wypoczynek. Czuje sie duzo lepiej niz przed rokiem. I surprise: hormony tarczycy poszybowaly w gore, a TSH spadlo, mimo, ze tarczyca sie za bardzo nie zajmowalam, ot, moze krople lugola raz n amiesiac, czyli tyle co nic. Wyglada wiec na to, ze mialam absolutna racje: droga do wzmocnienia tarczycy wiedzie obowiazkowo przez nadnercza. Tak, ze wiec.

      A co do picia zracych kwasow, nawet rozcienczonych, nie przekonasz mnie. Uzebienie mozna sobie zjechac nawet witamina C, a gardlo wypalic nawet octem winnym. A ty zalecasz mieszanke z kwasu solnego, siarkowego i octu ? A po cholere eksperymentowac w taki drastyczny sposob, skoro mozna bezpiecznie polknac betaine HCL? Dla Twojej informacji: sama zazywam betaine HCL chyba od 2 lat i baaardzo sobie chwale. Rewelacyjnie poprawil mi sie wyglad skory- niezbity dowod na poprawe stanu jelit i polepszeie trawienia. Ale lykac kwas solny i siarkowy- to szalenstwo.

      1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 14:06

        Nie pytam, Ty też mnie nie pytasz 😉
        Nie mam tu jakichś specjalnych uprawnień, piszę jak wszyscy.
        Sprawia mi to przyjemność, i będę pisał, chyba, że gospodyni zdecyduje inaczej.
        Nikt nie ma monopolu na PRAWDĘ, wszyscy się uczymy w ”bólach” i popełniamy błędy.

        Nadnercza są równie ważne jak tarczyca, grasica, przysadka, szyszynka i inne.
        Bardzo ładnie, że osiągasz równowagę, dziel się tym, ktoś skorzysta.

        Nie namawiam nikogo do picia czegokolwiek! 🙂
        Pepsi zamieściła wpis i sobie rozmawiamy, ot co..
        Nie ja zalecam, ale prof. Borys Bołotow!
        Dr Naumow i inni doktorzy sprawdzają to skutecznie w praktyce na chorych pacjentach.
        Bołotow znany jest na Wschodzie, W Rosji, w Belgii.
        Książka o zdrowiu jest małym elementem jego badań. To fizyk, biolog, chemik.. Wielki umysł.
        Nie ma w tym nic drastycznego, bo to zbadał i kwas solny jest tak samo naturalnie w organiizmie,
        podobnie jak nadtlenek wodoru, dwutlenek chloru i inne.

        A moi niektórzy znajomi, przeszli z betainy na roztwór kwasu solnego i są zadowoleni.
        Betaina powodowała u nich nieprzyjemne reakcje, poza tym jest nieprzyzwoicie droga, a jest to
        identyczna substancja jak w sklepach weterynaryjnych…. ?
        U mnie świetnie sprawdza się zwykła kamienna sól i gorzkie przyprawy.
        Nie próbowałem, ale gwoździa też bym strawił 😉

        Nie wszystko dla wszystkich.

        Pozdrawiam i życzę zdrowia.

      2. grzegorzadam 21 marca 2016 o 14:09

        ==Ale lykac kwas solny i siarkowy- to szalenstwo.==

        Nie sadzę , policz sobie procentowe rozcieńczenie kwasów, i porównaj z naturalną zawartością tychże w
        prawdziwym żołądku 😉

      3. Blue 23 marca 2016 o 11:04

        @Edyta
        Edyto, proszę napisz coś więcej o twojej kuracji leczącej nadnercza. Myślę, że większość moich problemów z tarczycą i hormonami ma źródło w nadnerczach, ale na razie błądzę po omacku. Proszę o Twoje wskazówki.

  15. aga 19 marca 2016 o 22:29

    W temacie proktologa to mąż odwiedził takiego niedawno. Dowiedział się że ma szczelinę odbytu- niezłe paskudztwo. Męczy się niesamowicie,cały czas to się niestety odnawia i pęka mu na nowo. Zapodałam mu dzisiaj kwas solny może się polepszy?? Pepsi co mu dawać z suplementów? .. na 811 nie ma szans żeby przeszedł.

    1. edyta 25 marca 2016 o 12:53

      @Edyto, proszę napisz coś więcej o twojej kuracji leczącej nadnercza. Myślę, że większość moich problemów z tarczycą i hormonami ma źródło w nadnerczach, ale na razie błądzę po omacku. Proszę o Twoje wskazówki”

      Blue, trudno bedzie mi tu w tym ograniczonym formacie zamiescic calosc. Tak naprawde studiowalam duzo opracowan, chodzilam po forach, czytalam ksiazki w temacie. Kiedys bylo takie znakomite opracowanie- wielostronicowe i bardzo szczegolowe niejakiego dr Liam czy jakos tak- bylo dostepne dla kazdego, ale ostatnio jak zagladalam to juz bylo chyba zahaslowane, wiec usunelam z uubionych i juz nawet nie mam tego linka. Generalnie zasada wzmacniania nadnerczy jest taka: usunac to wszystko czego nadnercza ie lubia a dac im to czego potrzebuja. Czego nadnercza nie lubia? STRESU. Stres to nie tylko zdenerwowanie (czyli stres psychiczny). Stres ma trzy oblicza: fizyczny, chemiczny no i wlasnie psychiczny. Mysle ze jak pogrzebiesz w necie to znajdziesz wiecej 🙂 (aha, zdaje sie ze monika na tlustym zyciu o tych 3 rodzajach stresu pisala).
      A co nadnercza lubia i potrzebuja?
      Srodkow odzywczych: witamin B, C, E- to takie kolumny wspierajace ich sile. Wypoczynku. Snu. Nalezy koniecznie sie dobrze wysypiac, to bardzo wazne. Wlasciwego odzywiania- tak by utrzymac poziom cukru na w miare stalym poziomie.

      To tak w naprawde b.b.b wielkim skrocie. Moge polecic ksiazke „stop the thyroid madness”- tam sa chyba 2 rozdzialy cale o nadnerczach (chociaz nie ze wszystkim sie tam zgadzam, np. z sugestia by brac kortyzon w niektorych przypadkach). Sprobuj poszukac dr. Liama- moze znowu sie gdzies odhaslowal albo ktos gdzie zachowal kopie lub transkrypt bo on napisal super szczegolowo.

      No niestety nie ma szybkich drog do zdrowia. To jest projekt i wymaga poszczegolnych etapow: solidnego przygotowania teoretycznego, srodkow (np. suplementy) i cierpliwosci. Powodzenia!

  16. grzegorzadam 19 marca 2016 o 22:46

    Aga
    Bardzo dobry pomysł z tym kwasem!
    Kiedyś powiedziałbym, że to nie ma związku, ale ma.
    W jakiej formie kwas, stężenie itd.?
    Tak jak Pepsi cytowała w czołówce, gram soli kamiennej ssać po posiłkach, nawet częściej, bez obaw!
    Kąpiele z solą kłodawską, często 2-3 kg na wannę, potrafi pomóc

    Spróbuj wsmarowywać, mąż może sam maść domowej roboty z DMSO, SSKI, i oleju z kokosa.
    Jest przepis w ”migdałkach” i chyba w wodzie utlenionej.
    Może być bardzo skuteczne.
    Prócz tego srebro koloidalne, najlepiej od inż. Szczepańskiego, Ag124.

    Proponuję do tego kurację WU, nie znam przypadku niepozytywnego działania tego autentycznego leku.
    Można, nie znam umiejscowienia, naklejac opatrunek i na noc nasączać WU 3%, może pomóc..
    Można z Ag124 łącznie.
    Możesz zrobić płyn Lugola i do tej WU dodać, ale może plamić, także trzeba by zabezpieczająco
    opatrunek założyć.

    To jest do ”ogarnięcia”, ale strasznie nieprzyjemna przypadłość

    1. Blue 25 marca 2016 o 15:51

      @Edyta dziękuję za odpowiedź

  17. Inka 20 marca 2016 o 10:22

    grzegorzadam, a masz jakiś pomysł na tę walkę o miesiączkowanie? Bo ja żadnego…

    1. grzegorzadam 20 marca 2016 o 16:20

      ==Przepis 296
      Oman.Wywar z korzenia używany jest przy bolesnych i nieregularnych miesiączkach, a także w celu zapobieżenia
      przedwczesnym porodom: łyżeczkę rozdrobnionego korzenia zalać szklanką wrzątku, gotować 15 minut na małym ogniu,
      naciągać 4 godziny. Stosować po łyżce, 3-4 razy dziennie.==

      ==ALTHAEA ROSEA VAR. NIGRA —PRAWOŚLAZ OGRODOWY
      ODMIANA CZARNA
      Ang. Hollyhock; franc. Mauve noire; niem. Stockrose; ros. Sztok-roza
      rozowaja.
      Występowanie. Pochodzi z Półwyspu Bałkańskiego i Azji Mniejszej;
      w Europie od dawna hodowany jako roślina ozdobna użytkowa.
      Surowiec. Kwiat malwy czarnej (korona kwiatowa wraz z kielichem)
      — Flos Malvae arboreae cum calycibus.
      Główne związki. Substancje śluzowe 8—12%, pektyny, antocyjany
      (mieszanina 3 glikozydów delfinidyny), garbnik katechinowy, nie
      określony hormon roślinny, ślady olejku eterycznego, żywice.
      Działanie. Protectivum, emmenagogum.
      Wyciąg wodny z surowca powleka górne drogi oddechowe,
      analogicznie do Flos Malvae, zmniejsza stan zapalny i podrażnienia,
      łagodzi w pewnym stopniu kaszel oraz powoduje pęcznienie zalegającej
      wydzieliny w gardle, przywraca ruchy nabłonka rzęskowego i wyzwala
      odruch wykrztuśny. Ponadto doświadczalnie wykazano aktywność
      estrogenną kwiatów malwy czarnej (l kg surowca odpowiada 1000 j.m.
      folikuliny), potwierdzoną obserwacjami kobiet, u których następowało
      pobudzenie lub przywrócenie krwawień miesiączkowych.==

      http://www.rozanski.ch/fitoterapia3.htm

      Regulację hormonalna moga przywrócić zioła i … Jod, selen, tłuszcze nasycone!..
      Musisz to przemysleć.. 😉

    2. grzegorzadam 20 marca 2016 o 22:25

      Wtedy może powstać prawdziwy lek, który faktycznie leczy w przeciwieństwie do trucizn określanych mianem leku. Moja „przygoda” z ziołami zaczęła się od rozmowy z teściową mojego znajomego , która opowiedziała mi o korzeniu pewnej leśnej rośliny dzięki któremu zaszła w ciążę po ośmiu latach małżeństwa (w sumie urodziła cztery córki) a następnie jej znajome m.in. z pracy, które również miały problem z zajściem w ciążę. Zadałem sobie wtedy pytanie jak to? Ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na leczenie niepłodności a tu może pomóc takie jedno niby głupie zioło? Oczywiście zacząłem od poszukiwań tego zioła o potocznej nazwie Pompawa i znalazłem je.==

      Podbiał pospolity (białkuch, pompawa, ośla stopa, końskie kopyto, boże liczko, kniat, kaczyniec, grzybień, białodrzew) (Tussilago farfara L.) – bylina z rodziny astrowatych (Asteraceae Dum.)

      ==Od siebie dodam, że kwitnie wcześniej niż mlecze, to nie jest mlecz choć wygląda podobnie. Swojego czasu kiedy dzieci były malutkie i zaczęły mi kaszleć wpadłam w rozpacz. Nie miałam ani grosza więc wizyta u lekarza, który je zdiagnozuje, orzeknie czy to przeziębienie czy alergia, czy dopiero.., czy już oskrzela zajęte itd a potem im przepisze apteczne leki – dla mnie nie do kupienia w tym momencie była bez sensu. Wzięłam książkę z ziołami znalazłam podbiał, poszłam na podwórkowy trawnik bo akurat był sezon, zerwałam kilkanaście kwiatków, ugotowałam lekki „kompocik” i napoiłam maluchy. Dolegliwości ustąpiły jeszcze tego samego dnia, żaden lek nigdy im nie pomógł na takim etapie choroby w takim tempie.==

  18. romee 20 marca 2016 o 13:04

    Pepsi kochana,ja mam pytanie z innej beczki,bo tylko Tobie ufam i chcę wiedzieć co ty sądzisz o moim problemie.Błagam pomóz!!
    Mam 22 lata i od 6 lat nie miałam okresu,zaburzenia hormonalne i problemy doprowadziły do depresji a to z kolei do bulimii.Przez to z szczupłej osoby,zrobił się potwór.Mam 167 wzrostu ważę 66kg.Właśnie po 6 latach przyszedł mi okres.
    Byłam u dietetyczki na badaniu pomiaru tłuszczu,wyszło,że mam tylko 18,8% tłuszczu,reszta 51kg mięśni a BMI 23,7.Ona twierdzi,że taka powinnam być ubita i dlatego nie miałam okresu,bo miałam za mało tłuszczu.Ale kiedyś byłam szczupła i umięśniona,a teraz to jest straszne.Czy Ty też uważasz,że to tak powinno być?Ja sobie nie wyobrażam,żebym musiała już wyglądać tak potwornie,bo tylko wtedy będzie okres. A może jest jakaś dieta,na której mogę zachować ten procent tłuszczu,ale stracić trochę mięśni i znów wyszcupleć i ważyć jak dawniej 53kg.PROSZĘ POMOCY!jestem załamana.Tylko na Ciebie liczę….<3

    1. pepsieliot 20 marca 2016 o 13:23

      Droga Romee jesteś dość dziwnym przypadkiem , przyjrzę się temu. A masz może porobione jakie≥ś badania? Hormony tarczycy i inne (testosteron!), prolaktynę, 25(OH)D. Może ona się pomyliła z tym pomiarem? Jak Ty uważasz, że wyglądasz, widzisz tylko umięśnione ciało? Czy możesz złapać się na plecach? Jak wygląda twój brzuch? Potzreben jest podstawowe badanie krwi, żelazo, ferrytyna, lipidy, koniecznie USG dróg rodnych.No i zbadaj mocz. Będzie dobrze, tylko jeszcze podaj mi co jesz, jak nie rzygasz (mleko, gluten, tłuszcze, owoce warzywa,co jesz), i co jak zamierzasz zwracać. Lovciam2

  19. romee 20 marca 2016 o 14:52

    dziękuję Ci!
    Niestety badania hormonalne mam dość dawno robione,we wrześniu,estradiol 21.00 pg/ml
    FSH 5,56mlU
    LH 3.80mlU
    progesteron o.15ng/ml
    prolaktyna 3.20ng/ml
    testosteron 22.13ng/dl
    TSH 0.066mlU/L
    FT4 1.31ng/dl
    Badania krwi robione miesiąc temθ
    hematokryt 33,9
    hemoglobina 11
    czerwone ciaka 4,3
    białe 3,6
    cukier 77
    cholesterol HDL 64mg/dl
    LDL 110
    całkowity 189
    usg też robiłam i ginekolog stwierdził,że nic takiego nie ma,że raczej powinnam mieć normalnie okre,że to wina albo przysadki albo od stresu
    Co to wyglądu uważam,że jestem gruba,jak byłąm szczupła 53 kilo też byłam umięśniona,ale normalnie,teraz to jestem strasznie ubita,taki babochłop
    i brzuch też mam na plecach o boczkach też można złapać (fuj!)
    Jak odżywiam się „normalnie” to jem dużo warzyw sałatki.kasze,na śniadanie smoothie czy owsianka czy jogurt kozi,miód tahina
    mięsa nie jem wogóle,glutenu też nie jadłam ani produktów mlecznych krowich ani jaj,czyli prawie wegańska dieta a czasem produkty kozie
    odkąd dostałam bulimii i jak miałam napady to same świństwo czekolady,lody buły,pączki,mleko,ciasta prawie żadnej naturalnej żywności
    Dziękuję Ci BARDZO za Twój czas i proszę pomóż wiem,że nie jesteś lekarzem i wcale mnie to nie obchodzi,bo doskonale wiem,że wiesz dużo więcej niż lekarz i w Ciebie wierzę

    1. pepsieliot 20 marca 2016 o 17:43

      gdy chcesz jakąś poradę obowiązkiem jest również przepisanie zakresów

  20. romee 20 marca 2016 o 15:41

    napisałam badania,ale nie widać komentarza czy mam napisać jeszcze raz?

  21. romee 20 marca 2016 o 15:42

    a nie widzę,że jednak jest przepraszam

  22. Ana36 20 marca 2016 o 21:17

    witam!
    od niedawna trafiłam na tą strone i przepadłam. takie skumulowanie wiedzy i porad skutkuje że chce się życ i wcielać w zycie to z czego czerpiecie! pepsi, grzegorzadam nawet nie wyobrazacie sobie jak chetnie czytam wasze komentarze! dobra teraz konkrety bo mam prosbę o wasze sugestie w takiej kwestii jak mięśniaki macicy, uregulowanie cyklu, poprawa parametrów sprzyjających plodnosci… wiem że miesniaki to powszechna bolączka i jak pepsi pisala lekarze by tylko wycinali…sama przeszlam przez mase forów zagranicznych i tam polecaja szczegolnie ACV, pije go regularnie od 2 lat i wiem że wspomogło to że bolesnosc miesiaczek spadła do zera! nie mam napadow na slodkie( przed laty insulinoopornosc) chce na nowo zawalczyc bo mialam zabiegi pare lat temu i niestety miesniaki powrocily… pisaliscie o jodzie raz zrobilam probe po 2 h nie bylo sladu na brzuchu po plynie lugola. co moglabym jeszcze zrobic, oczywiscie jestem pod kontrola lekarza i usg robione regularnie…przepraszam ze tak chaotycznie , prosze was o wskazowk,i linki jakby tu powalczyc naturalnie ….zazywam wit d3, kwas foliowy, chlorelle..

    1. grzegorzadam 2 kwietnia 2016 o 14:34

      Ana36
      Próbuj z tym jodem.
      Takie szybkie znikanie może świadczyć o poważnym niedoborze krzemu i selenu, magnezu.
      Poczytaj ten temat i tematy pokrewne a także poelcam H. Clark ”Kuracja życia”, podaje mnóstwo ciekawych recept:

      http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/
      http://www.pepsieliot.com/jak-to-jest-w-koncu-z-tym-jodem-zlym-organicznym-i-dobrym-nieorganicznym/

      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

      Sprawdź pH moczu, i staraj się utrzymywać w okolicach 7.5.

  23. romee 20 marca 2016 o 21:21

    masz rację,przepraszam
    estradiol 21.00 pg/ml
    faza folikularna – 0-587 pmol/l
    owulacja – 124-1468 pmol/l
    faza lutealna – 101-110 pmol/l
    menopauza – 0-110 pmol/l.

    a więc FSH 5,56mlU
    faza folikularna: 2,8-11,3 mlU/ml
    owulacja 5,8-21,0 mlU/ml
    faza lutealna: 1,2-9,0 mlU/ml
    menopauza: 21,7-153 mlU/ml

    LH 3.80mlU
    faza folikularna: 1,1-11,6 mlU/ml
    owulacja: 17-77 mlU/ml
    faza lutealna: 0-14,7 mlU/ml
    menopauza: 11,3-39,8 mlU/ml

    progesteron o.15ng/ml
    faza folikularna < 0,6 – 3,6 nmol/l
    owulacja 1,5 – 5,5 nmol/l
    faza lutealna 3,0-68,0 nmol/l
    menopauza < 0,6 – 3,2 nmol/l

    testosteron 22.13ng/dl
    0,69-2,77 nmol/l.

    TSH 0.066mlU/L
    1–18 pmol/l.
    FT4 1.31ng/dl
    9,1–23,8 pmol/l
    Badania krwi robione miesiąc temθ
    hematokryt 33,9
    37–47%,

    hemoglobina 11
    6,8–9,3 mmol/l lub 11,5–15,5 g/dl,

    czerwone ciaka 4,3
    3,9–5,6 M/µl,

    białe 3,63,9–5,6 M/µl,

    4,1–10,9 K/µl (G/l)

    cukier 77
    cholesterol HDL 64mg/dl
    wartości prawidłowe dla mężczyzn: 35-70 mg/dl (0,9-1,8 mmol/l); dla kobiet: 40-80 mg/dl (1,0-2,1 mmol/l)

    LDL 110
    poniżej 135 mg/dl (3,5 mmol/l); wartości graniczne – 135-155 mg/dl (3,5-4,0 mmol/l); wartości nieprawidłowe – powyżej 155 mg/dl (4,0 mmol/l)

    całkowity 189
    138-200 mg/dl (3,6-5,2 mmol/l); wartości graniczne – 135-155 mg/dl (3,5-4,0 mmol/l), wartości nieprawidłowe – powyżej 155 mg/dl (4,0 mmol/l)

    dziękuję serdecznie

  24. pepsieliot 20 marca 2016 o 22:20

    Romee masz jakieś problemy dodatkowe, w postaci nadmiernego owłosienia, czy coś takiego?

  25. Anna 21 marca 2016 o 08:13

    Temat u Pepsi na temat Bołotowa akurat na moje urodziny, to dla mnie największy PREZENT!!! Znam tę jego ksiązkę prawie na pamięć, fascynuje mnie bardzo. Osobiście wypróbowałam na sobie tzw. ENZYM z glistnika (jest filmik na jutubie, jak go robić). Super działa na cały układ trawienny. Ci, którym to polecałam, też bardzo go chwalą. Ponadto…wypiłam litr Carskiej Wódki zrobionej z kwasu siarkowego, kwasu solnego, octu i nitrogliceryny. Grzegorzadam, jak chcesz, mogę Ci wysłać nitrogliceryny, ile zechcesz, mieszkam w takim miejscu, że nie ma z tym problemu. Jak mnie znaleźć-chyba wiesz:-). Warto też fermentować ziarno na kasze, robi to mój znajomy i chwali to sobie. Ssałam sól po posiłku, też jest ok, robi się to po to, aby żołądek dodatkowo wyrzucił kwasu do nadtrawionego częściowo pokarmu. Ten boom na sól to przypuszczam jest od Bołotowa. Jeśli dobrze widziałam, to nawet Zieba był u niego i się przysłuchiwał. Kontrowersyjny facet, ale jakże ciekawy. Nie wiem, czy dobrze rozumuję, ale dużego zakwaszenia i zasolenia organizmu należy dokonywać tuż przed zmaganiem się z nowotworem…Są jeszcze ksiązki Pogorzewych, w których receptury i nauki Bołotowa są niejako tłumaczone na język prostszy….może kiedyś zostaną przetłumaczone na język polski, oby. Pozdrawiam i dziękuję, Pepsi.

    1. romee 21 marca 2016 o 12:00

      nie nic z tych rzeczy

    2. DzikiDzik 6 kwietnia 2016 o 22:48

      A możesz napisać gdzie tę nitroglicerynę w tabsach można kupić? Faktycznie, z aptek zniknęła. Z pozostałymi składnikami carskiej wódki nie ma problemu. Z góry dzięki 🙂

  26. grzegorzadam 21 marca 2016 o 09:58

    Świetne wieści Aniu!
    Pokłonię się o ten brakujący element.. 😉

    pozdrawiam

  27. grzegorzadam 21 marca 2016 o 10:21

    https://youtu.be/JE2L957Mhu0

    Domowy kwas na jaskółczym ziele Bolotowa PL HD

    1. Grusza 26 kwietnia 2017 o 14:52

      A robiłeś może ten kwas na jaskółczym zielu? Bo ja próbowałam i mi nie wyszedł 🙁 Robiłam z suszonego ziela, i ze śmietany z mleczka od znanej mi krówki. Ale nie znam się na robieniu śmietany. Po trzech, teraz 4 tygodniach nadal jest biały nalot na wierzchu a w miedzy czasie pojawiła się pleśń którą zebrałam. Ale boję się pić, nie pachnie ładnie, wygląda dobrze, nie smakuje tez tak fajnie jak na filmikach. plissss 🙂

      1. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 20:58

        Jeszcze nie, na dniach nalewkę i intrakt.
        Bołotowa zostawiam raczej na jesień.
        Najpierw naprawię córkę.

        1. Grusza 27 kwietnia 2017 o 11:10

          Dzięki za odpowiedź 🙂 Proponuję spróbować wcześniej zrobić, żeby nie stracić czasu tak jak ja straciłam, bo zakwas się nie udał 😉 i od początku miesiąc czekania… Mało jest info o tym zakwasie, Bołotow nic nie pisze, kiedy wyszedł dobry a kiedy nie. A może zawsze jak odleży jest dobry? Też mam do naprawy córkę- może masz coś do polecenia na odtrucie po szczepieniu, miała 4 lata i z dnia na dzień dziecko się zmieniło, stwierdzone zaburzenia sensoryki. Powodzenia z nalewkami 🙂

          1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 14:10

            Na szczepionki chelatacja i dieta BG, BC, BM obowiązkowo z zachowaniem dawek do wagi dziecka:
            http://www.pepsieliot.com/eliminacja-metali-ciezkich-i-dlaczego-akurat-weganie-powinni-sie-odtruwac/
            http://www.pepsieliot.com/jak-latwo-pozbyc-sie-metali-ciezkich-2/

            Magnez,kwas jabłkowy lub jabłczan Mg https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2494-jablczan-magnezu-90g-tib-254475917442.html, woda z solą, cytryną.
            Powoli będzie remisja.

      2. kika 12 lipca 2017 o 14:18

        dlaczego po kwasie bołotowa wzmogły sie objawy zaleczone swędzawka pochwy, zatoki ból stawu , tak jakby mi grzybica czy drożdzyca powróciła , pomóżcie prosze .

        1. grzegorzadam 12 lipca 2017 o 14:34

          ”wzmogły sie objawy zaleczone”

          Tego nie można ”zaleczyć”
          Prędzej likwiduje to co wcześniej nie zostało do końca wyrugowane.
          Uzbroiłbym się w cierpliwość.
          ”tak jakby mi grzybica czy drożdzyca powróciła”
          Grzyb nie jest łatwy do likwidacji, naprawdę, potrafi się relokować w sekundy atakowany
          i sprytnie się ukryć.

          1. kika 12 lipca 2017 o 15:26

            to dalej mam pić ten kwas , pije go już 2 tygodnie .

          2. grzegorzadam 12 lipca 2017 o 16:22

            Piłbym, 2 tygodnie to za mało na wnioski.
            Jest forum o tych kwasach.

          3. kika 12 lipca 2017 o 20:47

            Bardzo, bardzo dziekuje za odpowiedz

  28. grzegorzadam 21 marca 2016 o 10:27

    Kwas owsiany PL
    https://youtu.be/J_2Bgjbcpo4

    Kwas chlebowy PL
    https://youtu.be/uTLcr4Mzoz8

    Jest trochę przepisów w sieci.
    Jak byłem łebkiem, mama robiła kwas chlebowy w domu.
    Urodziła się na Wołyniu, było jeszcze kilka innych przepisów, ale nie pamiętam… 😉

  29. jula 21 marca 2016 o 10:52

    O czym może świadczyć słony posmak w ustach po posiłku?

    1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 12:15

      O słonej limfie, mam tak często.
      Miewałem tak często przy aplikacjach sodą, ale to było dawno wstecz.

      1. Inka 21 marca 2016 o 13:49

        grzegorzadam, dziękuję! Skopiowałam sobie wszystkie Twoje wpisy pod moim adresem, biorę się za czytanie poleconych linków. Tylko nie wiem, jak ja Ci się odwdzięczę? Mogę coś dla Ciebie zrobić? Jak pomyślę, ile ja straciłam chodząc po doktorach, ile leków pożarłam… O pieniądzach staram się nie myśleć, jakbym tak policzyła, ile wydałam..Od tego to już na pewno dostałabym zawału zarówno sercowego jak i mózgowego.
        Zrobię co mogę, żeby dotrzeć do tych ziół i jak najszybciej zacząć kurację.
        Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

        1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 21:46

          ==Mogę coś dla Ciebie zrobić? ==

          Możesz, zmień swoje życie, powiedz za jakiś czas o powrocie do zdrowia. 🙂
          Przekazuj potem innym.

          Nie rozkminiaj przeszłości, czasu nie cofniesz, to musi kosztować, nie chodzi tylko o rachunki.
          Sam błądziłem, mało nie okaleczyłem dziecka, słuchając procedur.

          pozdrawiam 🙂

    2. Niki 21 marca 2016 o 20:23

      natomiast ja jakiś czas temu po drugim płukaniu zatok mieszanką soli, sody i wody utl. miałam spływ słonego śluzu, bezbarwnego ciągnącego, tę słoność wyczuwałam jakoś tak przez tydzień, może nieco dłużej, po pierwszym nie był słony, potem sobie uświadomiłam że za drugim razem sypnęłam nieco więcej składników na tę samą ilość wody, głupiutko, już w trakcie wlewu czułam jak trochę drażni śluzówkę

  30. jula 21 marca 2016 o 15:10

    Czy mam się tym martwić? Nawet po owocach mam ten słony posmak.

    1. grzegorzadam 21 marca 2016 o 20:34

      Arabowie wręcz dosalają owoce, nie martwiłbym sie tym..

  31. romee 21 marca 2016 o 16:33

    a wiesz może Pepsi jaką dietę zacząć żeby trochę tych mięśni zrzucić ? co zrobić żeby nie być taka ubita? to jest brzydkie jak na młodą dziewczynę

    1. pepsieliot 21 marca 2016 o 20:13

      Jak Ci spadnie testosteron (po to zaleciłam Ci Maca ThisisBio , to mięśnie będą też malały, dużo biegaj, to zajeżdża mięśnie, robią się płaskie. Ale tak naprawdę mięśnie są śliczne. Są zajebiste. świadczą o mocy! Jedz soje, to są fitoestrogeny, siemię lniane, unikaj mięsa.

      1. romee 21 marca 2016 o 21:21

        dziękuję,no tak mięśnie są fajne,ale gdy są w normie i ciało jest ładnie wyrzeżbione jak Twoje a nie jak u body buildera
        mięsa i tak nie jem już 3 lata
        nie wiem naprawdę co zrobić żeby wyglądać jak człowiek

  32. aga 21 marca 2016 o 17:04

    Grzegorzuadamie dziękuję Ci za odpowiedź dot. szczeliny odbytu. Na pewno wypróbujemy. W którymś komentarzu piszesz, że kwas solny jest dostępny w sklepach z odczynnikami chemicznymi. Rzeczywiście sprawdzałam, ale widzę tylko roztwory. Czy to można brać, żeby się nie poparzyć???? Kwas w tabletkach w Internecie jest w sumie sporo wychodzi, więc pomyślałam żeby tak na może skróty z chemicznego..

    1. romee 21 marca 2016 o 21:20

      dziękuję,no tak mięśnie są fajne,ale gdy są w normie i ciało jest ładnie wyrzeżbione jak Twoje a nie jak u body buildera
      mięsa i tak nie jem już 3 lata
      nie wiem naprawdę co zrobić żeby wyglądać jak człowiek

      1. romee 21 marca 2016 o 21:22

        przepraszam do złej osoby odpowiedż

      2. pepsieliot 21 marca 2016 o 22:08

        Och Romee zbij tego teścia i będzie ok

        1. romee 22 marca 2016 o 11:37

          haha jesteś niesamowita 🙂

    2. grzegorzadam 21 marca 2016 o 22:11

      Jest dostępny, w różnych stężeniach.
      Dla bezpieczeństwa możesz zakupić 5% na przykład i do porad Bołotowa rozcieńczyć do 0.1%.

      Czyli do każdej cześci 5% HCl dodajesz 49 części wody, najlepiej demineralizowanej.

  33. XLka 21 marca 2016 o 20:05

    Romee, mnie przeraża twoja chęć uzyskania wagi 53 kg przy wzroście 167 cm. Jakbyś patrzyła na siebie wzrokiem anorektyczki. To była waga stosowna przed pokwitaniem. Teraz ważysz tyle, ile powinnaś. Prawdopodobnie poprawiłabyś sylwetkę, gdybyś uprawiała jakiś sport. Uwierz, że teraz już jesteś dorosła. Oczywiście należy zadbać o odzyskanie równowagi i zdrowia, czego ci życzę.

  34. romee 21 marca 2016 o 21:25

    XLka uwierz mi anorektyczką nie jstem niestety wręcz przeciwnie,a taką wagę miałam od dawna zanim zatrzymał i się okres,zawsze byłam szczupła i teraz jest mi okropnie ciężko przyzwyczaić się do takiego wyglądu nie rozumiem czemu jestem gruba a mam mało tłuszczu a tyle mięśni i uprawiam sport na bieżąco i nie chciałabym rezygnować,ale jeśli mam tak wyglądać to może będzie to konieczne na jakiś czas.Dziękuję bardzo za życzenie owszem potrzebne to jest i mi i każdemu.

    1. pepsieliot 21 marca 2016 o 22:07

      biegaj, mięśnie robią się małe

  35. grzegorzadam 21 marca 2016 o 21:49

    Też tak uważam.
    Walczmy o dobre zdrowie, samopoczucie, przyjaźń.
    Waga jest drugorzędna, ważna, ale nie może być celem samym w sobie.
    Walka z waga to stresujące kajdany, nie warto.

    1. romee 22 marca 2016 o 11:39

      no tak grzegorzadam,ale tu naprawdę nie chodzi tylko o wagę,ale o wygląd całościowy
      nie chcę rezygnować ze sportu,ale nie cgcę też mieć takiej dużej masy mięśniowej a utrzymać ten tłuszcz co mam

  36. grzegorzadam 22 marca 2016 o 11:55

    Spróbuj porad Pepsi, praktykuje przez lata..

  37. romee 22 marca 2016 o 13:53

    czyli tylko bieganie pozostaje?

    1. pepsieliot 22 marca 2016 o 15:14

      wszystko inne wspiera mięśnie, bieganie zażyna mięśnie, ale dlaczego nie lubisz bieżni?

  38. Milkman 22 marca 2016 o 16:02

    W temacie kiszonek. Od ok pol roku kisze w domu i zawsze mamy kapustę z marchewka na zmianę z burakami z czosnkiem i chrzanem. Sok pijemy a warzywa idą do surówek. Niestety, juz wiem na pewno, szkodzą mi 🙁 Rodzinie nie. Słabiej sie czuje, brzuch spuchnięty jak piłka, choc szczupła jestem, (zajecia sportowe 4x tyg), bączki lecą… Poza tym, po odstawieniu kiszonek, zagoiły sie przewlekłe ranki na dziąsłach, przestały robic sie bąble na stopach (od biegania). Odkąd pamietam chorowałam po kefirach i nie lubiłam zsiadłego (domowego) mleka. Nie pije tez alkoholu, bo zamiast upić sie to trzeźwa coraz gorzej sie czuje i 3 dni choruje. Czy to sie jakos wiąże? Co to za ułomność? Przy okazji, pełnia zaraz, ktos przetrenował 7pepas?

    1. pepsieliot 22 marca 2016 o 17:15

      Och Milkmanie

      1. Milkman 22 marca 2016 o 17:47

        Ale co wlasnie? Ja naprawde nie wiem o co chodzi. i bardzo mi przeszkadza w codziennym zyciu. Desperacko prosze o jakies wskazówki.

    2. grzegorzadam 22 marca 2016 o 17:22

      Nie trawisz kiszonek??
      Jak test sody?

      1. Milkman 22 marca 2016 o 18:33

        Test sody ok. Choc na co dzien kiepsko trawię tez białko roślinne i zwierzęce. Wiadomo brzydkie wiaterki i piłka zamiast brzucha. Służą mi jedynie surowe sery żółte. Mialam dłuższa przygodę z tzw nadkwasotą i lPP. Teraz radzę sobie dieta rozdzielna i faktycznie sól i gorzkie przyprawy i kwaśne owoce pomagają. Kawa nie pomaga ;). Ja sie czuje jakbym sie tymi kieszonkami stopniowo podtruwala. Po ostatniej surowce z kiszonych buraków, w nocy nie spałam , serce biło jak oszalałe i chodziłam siusiu co godzine 🙁 Az rano wypiłam litr cieplej wody (bez cytryny bo tez rożnie toleruje) i miskę kaszy i bylo oki.
        O 7 pepas pytam jakie kto mial efekty w naturze bo mysle spróbować. Pamietam ze pisałeś ze kupiłeś a przesyłka nie doszła.

        1. grzegorzadam 23 marca 2016 o 06:13

          W końcu doszła, wziąłem dawkę, z ciekawości, nic mnie nie trapi, to
          i efektu specjalnego nie było.

    3. grzegorzadam 22 marca 2016 o 17:23

      Pierwszą dawkę ”pepasów” bierze się 5 dni przed pełnią.
      Jest napisane w dołączonej instrukcji.

  39. Milkman 22 marca 2016 o 16:21

    A z pozytywnych wiadomosci… Od poczatku tego roku jem tylko w godzinach 11-18. A od roku rano duzo cieplej wody, pozniej koktail z bananów, zielonego, owoców i jakiejś przyprawy. W dzien tez owoce i warzywa a na cieplo kasze i ziemniaki, zupy. Uwielbiam sery żółte (kupuje tylko niepasteryzowane), masło geeh, nasiona i orzechy. Pilnuję prawidlowego łączenia pokarmów. Sa występki, a jakże, czyli kawka czasem, raz w tyg grzech czyli jedzenie poza domem. Moze nie torty czekoladowe czy frytki ale nie są ok. Są suplementy. I ta dieta wyciszyła mi naczynka krwionośne i tak na twarzy nie mam juz brzydkich czerwonych pajączków i sinych pryszczy i zadnych czarnych wągrów! Az trudno uwierzyc jaka wielka zmiana. Nie musze się zamalowywać co rano! Znikają tez popękane naczynka na nodze. Do tej pory raz w roku chodziłam do dermatologa ktory cos tam wstrzykiwał zeby te „siniaki” zniknęły. Teraz dieta pomaga. Znika żółtawy nalot na zebach. Na koniec wisienka na torcie, czyli… poprawił mi sie wzrok. Nie potrzebuje okularów do czytania metek na ciuchach. Pepsi i Grzegorzuadamie DZIĘKUJĘ.

    1. grzegorzadam 22 marca 2016 o 21:29

      3-4 x w tygodniu kąpiele z wywarami z krzemem, solą, soda i magnezem.
      Oczyszczająco – odpreżające.

      1. Milkman 23 marca 2016 o 10:52

        Krzem brac ze skrzypu? A co doustnie? Nie mam warunków na kąpiele / kabina prysznicowa 🙁
        To ja pisałam o „senności”. Moze te informacje łącznie maja jakis sens?
        Teraz pije piołun i wrotycz i olejek oregano na ew robale. Dobrze sie po tym zestawie czuje. Ale wielu ziół wogole nie toleruję np czystka, pokrzywy. Tez słabnie i śpię po nich. A jeszcze w tym stanie chce mi sie słodyczy albo pieczywa i kawy. Taki spadek mocy następuje. I pękają naczynka krwionośne i leci krew z nosa czy gardła. Moj syn ma podobnie, różne sa substancje i sytuacje na ktore reagujemy. Np. kwiaty cięte w domu, kontakt ze zwierzętami domowymi, chemia, kosmetyki i jedzenie jak pisalam. Trudne zycie.

        1. grzegorzadam 23 marca 2016 o 12:34

          Zrób badanie na pasożyty, ochota na słodkie, ciasta, to ich ‚głód’..
          Dobry biorezonans, wyklucz boreliozę lub kropla krwi,
          Jedz to co tolerujesz, pamiętaj o soli po posiłkach.

          Najlepiej przyswaja sie krzem transdermalnie..
          Możesz pić wodę z krzemem, ‚herbatki’ ze skrzypu, rdestu, Bołotow wymienia ich więcej,
          Siemonowa o krzemie pisze duzo w książce. polecam.

          pękanie naczynek, niedobory krzemu (pasożyty zjadają w całości…!), boru, magnezu..

          Spróbuj Biszofit i Balsam Szostakowskiego, korzystne cenowo, zawieraja te pierwiastki.
          Sa jeszcze koloidalne specyfiki Inż. Szczepańskiego.

          Najpierw musicie zdiagnozować i pozbyć się pasożytów!

          1. Milkman 29 marca 2016 o 13:52

            Troszke spóźnione ale gorące DZIĘKUJĘ Grzegorzadam.
            Badania zrobie latem jak pisalam. Biorezonans umówiony w Gdyni. Za tydzien glodowka (mam wielka nadzieje ze jednak sie przyda), a pozniej czyli tak za miesiac zabiorę sie za krzem. Bor suplementują od 3 mcy 3g na czczo, czy to ok? Poza tym od roku oliwka magnezowa, vit B com, C, D, E naturalna complex, cynk. Na codzień lepiej ale jak zjem/nawąchają sie/umyje sie czy posmaruje czymś czego nie toleruję to umieram. Po prostu wegetuję 🙁 Do objawów dopisze jeszcze poważne klopoty z pamięcią, bardzo sucha skora, bardzo dotkliwe uczucie zimna tak od środka człowieka. Poraz pierwszy doznałam tego w połogu z pierwszym dzieckiem. Z czasem przeszło ale po 3 latach urodziłam drugie i klopot został. Poniekąd zrujnował duza czesc mojego zycia. Lekarze wysłali mnie na badania psychiatryczne, do psychologa i rowniez dostalam IPP. Nie pomogło. Jakby cos Ci sie jeszcze skojarzyło co moglo by pomoc, lub co jeszcze zbadać, to prosze napisz. Bardzo potrzebuje wsparcia.

          2. grzegorzadam 29 marca 2016 o 16:08

            Bor 3 g dziennie?! Tzn. jak? Proszek doustnie?
            Tylko roztwór z rozłożeniem równomiernym na cały dzień.

            Odstaw IPP natychmiast, stosuj codziennie sól kamienną.
            Do wit.C dołóż MSM.

            Nie stosujemy na skórę nic, czego nie można zjeść!

            Na krzem nie czekaj, rób herbatki z wygotowanego 1-1.5 godz. skrzypu, zrób wodę krzemionkową.

            Dodałbym niacynę (B3) w postaci kwasu nikotynowego.
            I magnez 500 mg dziennie w postaci cytrynianu, chlorku, dobrego przyswajalnego suplementu!
            ZAmiast psychotropów!

            Poza tym 1. test sody- żołądek, 2. pH moczu koło południa.
            To jest początek wszelkich terapii.

            ==Lekarze wysłali mnie na badania psychiatryczne, do psychologa i rowniez dostalam IPP. Nie pomogło. ==

            Nie może pomóc, bo to nie ma związku, zniszczyli zdrowie IPP, reszta dopełniła czary goryczy.

            Poczytaj o jodzie, selenie.

            Zrób APW (pierwiastki)

  40. romee 22 marca 2016 o 16:26

    nie to,że nie lubię,wręcz przeciwnie uwielbiam biegać a jeszcze bardziej Ty mnie w ta wciągnęłaś <3,tylko,że teraz co przytyłąm jest mi trudno,wcześniej czułam się taka lekka jak piórko,mogłam biegać i biegać nawet w tamtym roku przebiegłam mój pierwszy półmaraton za 1:40 i byłam przeszczęśliwa a teraz to po pierwszę nie wychodzę prawie z domu,bo się wstydzę jak się doprowadziłam a po drugie czuję się taka ociężała i właśnie jednym z głównych powodów,że chcę wyzbyć się tego ciężaru jest żeby wrócić do dawnej lekkości,wyjść z domu i biegać

    1. pepsieliot 22 marca 2016 o 17:13

      no ale wiesz, że to wszystko przez zaburzenia odżywiania mówiąc delikatnie

      1. romee 22 marca 2016 o 18:40

        no tak niestety,ale najgorsze jest w tym teraz to,że ci wpierają,że powinieneś być taki ubity,bo masz mało tłuszczu a że tyle mięśni i wyglądasz jak potwór to ok i właśnie tego szukam,jak utrzymać ten tłuszcz,ale schudnąć i zmniejszyc tych mięśni trochę czy odżywianiem czy nie iem jakie jeszcze,ale rozumiem,że wg Ciebie to jedynie bieganie

  41. ewka 23 marca 2016 o 11:17

    Udostepnilam na fb…mam strone startowa i wszystko czytam ,ale im wiecej czytam i ziol oraz suplemantow kupuje …to
    sie gubie co przez a co po i w jakich odstepach godzinowych i najczesciej tak bywa ,ze brak mi systematycznosci i pamieci ale tu sie hashi klania.pozdrawiam Pepsi….:)

  42. Klusek 25 marca 2016 o 17:30

    Hej, ja z innej beczki: 1. Czy maca jest dobra do stosowania przy menopauzie? , przy tym jest delikatna cukrzyca.

  43. Nel 24 maja 2016 o 21:12

    Milkman
    powinnaś zbadać sobie tarczycę (hormony+przeciwciała+usg).
    Masz ewidentne objawy niedoczynności.

  44. Beata 19 lipca 2016 o 15:36

    Pepsi, jak nalezy to rozumieć?

    POLECA też solić twaróg, kwaśną śmietanę i masło śmietankowe. Gdy stosujemy taką kurację najlepiej jest wykluczyć z diety wszelkie oleje roślinne

    Nasuwają się dwa pytania:

    CO z kazeiną?

    Co z kuracją Budwigowej łączącej twaróg biały, owszem chudy, ale owszem z kazeiną, wraz z olejem lnianym?

    CZYŻBY świat był aż tak prosty, jak twierdzi Akademik Bołotow?”
    Dlaczego prosty? To są dwa przeciwieństwa: twaróg bez olei roślinnych i budwigowa kuracja własnie twarogowa z olejami roślinnymi…

    1. pepsieliot 19 lipca 2016 o 21:59

      pisałam już o tym 100 razy, jest wiele dróg do jednego celu. Nie polecałabym kuracji Budwigowej bez kurkumy. Campbellowi by włosy dęba stanęły od kazeiny, mnie od fitoestrogenów. To wszystko nie jest takie proste.

  45. Beata 20 lipca 2016 o 07:09

    sorki Peps, mnóstwo informacji, czasami coś umknie i stąd powielanie. Dzięki:)

  46. Pyzolinda 2 sierpnia 2016 o 07:12

    W kwestii picia kwasu solnego mojej mamie parę lat temu zaserwowano przy anemii kurację kwasem solnym. Pomogło. Miała niedokwaśność żołądka czy jak tam się to zwie. Tak, że jest to sposób leczenia znany również w medycynie konwencjonalnej. Oczywiście nie piła stężonego kwasu.

  47. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 10:20

    Znany jest ten sposób słabo.
    Jest skuteczny i praktycznie bezpłatny.

  48. Madzialena 29 stycznia 2017 o 18:57

    Inka & Beata,

    Podpowiedzcie jak zażywać jod inaczej niż razem z płynem? U mnie nawet po 1-2 kroplach okropny ból żołądka się pojawia i trwa cały dzień przynajmniej. Podobnie jak u was problemy z trądzikiem, głównie wywołane alergiami pokarmowymi. Polećcie proszę wasze sprawdzone produkty do pielęgnacji zewnętrznej.

    1. Pepsi Eliot 29 stycznia 2017 o 19:27

      weź nadgarstek i nasmaruj go płynem Lugola , plama o średnicy 3 cm, 1-2 krople (może być ciut więcej) i ponawiaj dawkowanie gdy plama zniknie, rób kolejną. Gdy nie masz Hashimoto możesz jesć wodorosty, sushi wege, czy inne, Kelp bio G&G mamy w sklepie, czyli jod naturalny

  49. grzegorzadam 2 lutego 2017 o 15:09

    Hubert Czerniak TV – Włączamy myślenie! Choroby układu pokarmowego i wit. B17

  50. Malgosia 71 8 lutego 2017 o 15:06

    Pepsi 6+ za wizyte u doktora. no to sie usmialam. Swietny wpis na wstepie. Mega

  51. Malgosia 71 28 lutego 2017 o 12:42

    Grzegorzu…..ja jeszcze ad tejSoli Kłodawskiej. Jest tych „odmian” duzo w necie. Jest tez owa Kłodawska ale jako NIEJODOWANA jako 1kg. Pisałeś gdzieź, że takową juz ciężko spotkać, więc mam nadzieję, że to o taka chodzi. Chyba , że jest konkretna firma co do wiarygodności owej soli to poprosze o podpowiedź. Wiem też, że kombinacje alpejskie sa z tymi solami, przekręty, oszustwa…..dlatego wolę kupić właściwą.

    1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 12:46

      Nie ma znaczenia jodowana czy nie.
      Ma być kłodawska, wejdź na stronę kopalni, tam zamów nawet worek, popatrz jakie mają opakowania.
      albo poproś szefa jakiegoś spożywczaka niech sprowadzi..
      Kupuje zwykła w zielonej torebce ‚do zapraw’ jodowaną.
      Niejodowaną zamówisz na necie, jak bardzo chcesz.

      1. Malgosia 71 28 lutego 2017 o 13:07

        Ok. Dzoękuję

  52. Jadwiga 5 marca 2017 o 16:00

    Witam,
    ten blog to Mistrzostwo Świata.Kłaniam się nisko i gratuluję-szkoda,że tak późno TU trafiłam-może byłabym zdrowsza.
    Potrzebuję pomocy.Medyki bezradne,a głupot i tak nie zastosuję np maści sterydowe :).Aby wyleczyć się poszukuję przyczyn…już ponad 10 lat bez skutku.Ale po kolei…
    Objawy:
    1/pęka skóra na wewnętrznej stronie dłoni,w kilka miesięcy później pęka też skóra na piętach-do krwi,jakby pocięta była żyletką.Ból,pieczenie,trudności w chodzeniu i tak już …10 lat.
    2/ podstawowe badania krwi-nie ma się do czego przyczepić
    3/radykalna zmiana diety-i radykalna poprawa,ALE TYLKO jak jestem na diecie dr n. med. Ewy Dąbrowskiej.Stosuję 2-3 x w roku.Jak zaczynam wracać do „normalnej” diety-wracają dolegliwości
    4/z czasem pękanie skóry zajmuje nowe tereny-od kilku lat pęka do krwi skóra na zewnętrznych częściach dłoni-życie stało się udręką. Skóra na twarzy i dłoniach szorstka jak pumeks,szara..
    5/zastosowałam znalezioną w internecie procedurę Pana Jana Taratajcio.Czułam się rewelacyjnie,skóra w normie,energia kosmiczna,a przy tym „skutki uboczne” takie,że ciśnienie w oczach spadło z z ok. 26 na 16.Poprawił się radykalnie wzrok,nie muszę nosić okularów (miałam minusy:)
    Gdy powróciłam do „normalnego” trybu-nawrót popękanej skóry i znów udręka powszedniego dnia.
    6/zastosowałam niemal wszystkie najprostsze procedury oczyszczające organizm wg prof Tombaka(sok z 200 cytry,soki warzywne).Jak zawsze poprawa,energia i powrót „po powrocie 🙂
    7/zastosowałam głodówki lecznicze(kilka na przestrzeni 3 lat)-rewelacja: doskonałe samopoczucie,siły witalne kosmiczne,wyniki badań w 2 tygodnie PO-jak u nastolatki,a nie u kobity 60-letniej. I …znowu nawrót „po powrocie”.Był też „skutek uboczny”-pozbyłam się przy tej okazji oczyszczania organizmu torbieli,polipów i kamieni cholesterolowych-BEZ operacji.Naprawiły sie też kolana,a było skierowanie na operację.A tak w ogóle polecam książkę Śp doc. dr hab. Kingi Wiśniewskiej-Roszkowskiej (wydania,której odmówiło lekarce Wydawnictwo Lekarskie,ale wydał zdajsie Poznań -Towarzystwo Różdżkarskie).
    8/aktualnie 3-ci miesiąc jestem na diecie bezbiałkowej,jem ziemniaki,piję kawę 1x na tydzień,ze słodkości tylko owoce(np świeży daktyl lub łyżeczka miodu:).”Odpuściły” dłonie,ale na piętach problem pozostał-męczy.Pęka skóra,leje się krew :)..Stosuję doraźne metody-np moczenie stóp w soli,ale to usuwanie skutku,a ja poszukuję PRZYCZYNY…
    9/nie będę już wspominać o wysyłaniu mnie do dermatologa…-szkoda czasu i …kasiorki 🙂
    10/Pojawiły się (jak to często bywa- nagle) nowe kłopoty…W listopadzie przyjęcie(warstwy w brzuchu :),ciastko też musiało być i…organizm zwariował…Brzuch twardy jak bęben,wielki jak 9-ty miesiąc…i gorzkość w ustach,suchość brr..okropne samopoczucie-przyjęcie wyszło mi „bokiem”…Obrona organizmu to odrzucenie od jedzenia-do dziś tak trwam w nie komforcie…Mało było pękającej,bolesnej skóry to dołożył się nazwę to NIEŻYT przewodu pokarmowego.Wzdęcia,zaparcia,bóle brzucha,w pasie poprzez biodra i cały tył…Czuję się fatalnie i określę tę sytuację,że mój organizm „stanął dęba”.Oczywiście nie ma łaknienia,chęci jedzenia,na siłę popijam sok z cytryną,wodę przegotowaną,a od 2 tygodni wodę z solą.Bez rezultatu-wzdęcia,bóle są bez zmian.Zrobiłam badania podstawowe.Są bardzo dobre z wyjątkiem wit D-wiadomo zima,ale ją suplementuję (może się nie przyswaja?-dlaczego ?).Wyniki krwi bez zarzutu,TSH też.Zrobiłam badania brzucha-NIC nie wykryły,poza jedną sprawką…
    Mam twardy,bolesny brzuch,pobolewa mnie non-stop,utrzymują się wzdęcia…A co wykazało badanie? NIC,poza tym,że …..duuuuużo gazów…,któr nie mają ujścia (to czuję :),to wiem 🙂
    Przyczyną jest pewnie zła dieta…Tylko jak ją zmienić,jak pomóc kichom ? 🙂
    Aktualnie nie jem białka,bo mam problem z ich trawieniem i z tą ….pękającą skórą :(..Jem roślinki owocowo-warzywne bezbiałkowe-zmuszam się,bo nie ma apetytu jak wspominałam.Chyba jestem w jakimś błędnym kole,by nie rzec obłędnym :)..Niby dieta zdrowa,wyniki badań lux,a pacjent „nie do życia”
    Od dziś-jak tu trafiłam-do Przewodniczki Pepsi i Przewodnika Grzegorzadama oraz innych pozytywnych Doradców-to już zaaplikowałam sobie 4 szczypty soli Kłodawskiej na jęzor (grubej niejodowanej 3kg).
    Mam nadzieję w tym kwasie solnym,ale ile tej soli zjadać ?.Jak wspomniałam piję wodę soloną (1/2 łyżeczki na litr) od ponad miesiąca-wypijam 1 litr dziennie i poprawy nie zauważyłam.Intuicyjnie wyczuwam,że ta sól powinna mi pomóc,tylko po jakim czasie ?
    Ruchów w jamie brzusznej-żadnych 🙁
    11/ Może macie Państwo jakieś sugestie poprawy dla mnie.A dotyczy to ponad 10-cio letniego problemu pękania skóry i kilkumiesięcznego-wzdęcia,bólu i braku apetytu w ogóle.
    Nie dodałam jeszcze,że przeprowadziłam kurację olejkiem oregano,Vernikadisem,stosowałam biorezonator -w ubiegłych latach,ale pękania skóry nie zniknęły „na stałe”).Aktualnie biorę kilka miesięcy probiotyk z NOW oraz od 2 miesięcy codziennie jem 1 kefir eko na zmianę ze zsiadłym mlekiem.Codziennie też piję kilka łyków soku z kapusty kiszonej,jem codziennie 25 dkg kapusty kiszonej z 1 ogórkiem kiszonym..polanych olejem lnianym,który jem też z zupami warzywnymi od lat.
    Przepraszam,że tak długo…,ale żeby COŚ poradzić-potrzebna jest informacja.
    Z góry dziękuję za pomoc w/s bieżących kłopotów z przewodem pokarmowym i starego problemu w/s pękającej skóry.
    Pozdrawiam Wszystkich serdecznie,
    Jadwiga

    1. grzegorzadam 5 marca 2017 o 18:53

      Po objawach wygląda to na konsekwentną i nieskuteczną walkę z grzybicą i .. innymi infekcjami..
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      W trakcie trawiennym Salmonella, e.coli, Shigella, być może gronkowce (skóra).
      Trzeba zacząc od kompleksowego oczyszczenia jelit, nerek, wątroby:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Sól nie będzie tu remedium, ale nie przerywaj,świetnie wypłukuje toksyny wszelakie.
      Zastosuj oczyszczanie traktu solą wg Ted’a kilka dni:
      http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow/

      Przeczytaj dokładnie tematy z komentarzami.
      Vegatest-Volla zrobiłbym.

    2. Milkman 5 marca 2017 o 19:52

      Jadwiga
      Z obserwacji mojego organizmu koniecznie całkowicie wykluczyć gluten i wszystkie kasze i mąki. Całkowicie 🙁
      I wiadomo, przetworzona żywność.
      Natomiast olej kokosowy z masłem klarowanym, po 1/3 malej łyżeczki, rozpuszczone w porannej herbacie działają cuda :).
      Do tego „kremowanie” ciała wlasnie olejem kokosowym, czy dobra oliwka bardzo pomaga.
      Do mycia używaj maki (u mnie gryczana, z cieciorki lub max bezglutenowych) z woda i małym dodatkiem wody utlenionej (fajnie spienia i prawie sie mydli), a pozniej przemyj woda z octem. To mywa nawet makijaż. Jedyne kupne mydło w moim domu to „Szare 100%” firmy Barwa. To nam ńie szkodzi.
      Do tego witaminy jako suple, jak pisze Pepsi.
      Do tego testy biorezonansem i leczenie, jak pisze GA, – dobre efekty u mnie po ok 2 miesiacach.
      Warto. Działaj!

  53. Jadwiga 6 marca 2017 o 02:15

    Witam Państwa,
    dziękuję bardzo za zainteresowanie i pomoc-tak jak przypuszczałam-można liczyć na niezawodnych,doskonałych Przewodników.Podtrzymujecie „zawodników” na duchu,gdy lekarze nie mają koncepcji jak pomóc w cierpieniach,albo ustawiają zgubionych na jedynie słuszne sterydy. Dobrze,że w Polsce świadomość pacjentów rośnie 🙂
    Pan Zięba uczy…Choroba to BRAK czegoś lub NADMIAR…Brak witamin na pewno,a nadmiar? z pewnością lokatorów!
    1/Czy ja wiem z tą Wit C raczej nie myślę,że mam jej braki-od jesieni do wiosny suplementuję wit C-1000 1xdziennie minimum,codziennie rano piję wodę z sokiem z 2 cytryn, w diecie mam owoce i warzywa. Co do wit B1 i B5 zgoda-czy dostanę je u Pani Pepsieliot ? Czy musi to być jakaś wit B complex ? Przepraszam,ale jeszcze nie zajrzałam do Pani magazynku :).
    2/grzyby…właśnie Candida-też jest moją podejrzaną nr 1-lubię jeść ciasta (niestety umiem piec),choć ostatni raz łasuchowanie odnotowałam w Boże Narodzenie-od tamtej pory wieczny post :).Ze 3 lata temu zastosowałam na lokatorów wszelakich MMS czyli chloryn sodu (Jim Humble)-wybitne paskudztwo,ale skuteczne. „Wczoraj” wymiotłam zwierzyniec,”dziś” już jest nowy-jak to lekarz mówi-trzeba cały czas wiosłować :).
    Panie Grzegorzuadamie,a czy przeleczenie olejkiem oregano na pasożyty byłoby skuteczne,albo srebrem koloidalnym nano-tech ? choć program Teda jest całkiem przyjazny:) i zastosuję
    Vegatest- Volla-całkiem nowy temat dla mnie,ale rzecz jasna zapoznam się-gdzie to można zrobić.
    Dobrze-sól będę brać-ale w takim razie czy jest konieczność uzupełniania potasu ?Jeśli TAK-to w jakiej ilości ?
    3/Białka żadnego aktualnie nie jem od ponad 2 miesięcy-schudłam. Czyli nie przyjmuję żadnej mąki,glutenu,kasz. Zresztą lekarz uczula na pleśnie w mąkach…Gotowej żywności z półek nie jadam w ogóle-nie daję zarobić trucicielom-„robię” generalnie w warzywniakach :).Podobnie z wodą-nie pijam.Lekarz też wskazuje na wodę-jako przyczynę(w długim okresie czasu) chorób-zresztą jestem TU nowa i nie wiem czy rozkminialiście temat wody-JAKĄ można pić bezpiecznie-wszak woda to podstawa naszego życia. A tak przy okazji poczytajcie Państwo-o związkach endokrynnie czynnych w opakowaniach do żywności a dziwimy się,że tyle jest chorób z zaburzeniami hormonalnymi. A kto ze społeczeństwa nie pije wody z plastikowej butelki ? JA NIE 🙂 : …
    …,
    Testy biorezonansem też dla mnie nowość-zgłębię temat.Najważniejsze by były wiarygodne,czyli skuteczne.
    U mnie tylko mydło szare!,odkąd mądry lekarz zalecił mi myć nim sączącą się ranę pooperacyjną u mamusi,a do czyszczenia,mycia zwykły ocet 🙂
    Mycie mąką ? Wypróbuję chętnie,to dla mnie nowość.
    Poproszę o szczegóły cudów: „olej kokosowy z masłem klarowanym, po 1/3 malej łyżeczki, rozpuszczone w porannej herbacie działają cuda :).” Masło klarowane jem,olej kokosowy też,ale żeby w duecie,razem i w dodatku pić…?Czyżby poranny „sukces”,a w konsekwencji lekkość i pusty brzuszek,a raczej jelitko ? 🙂
    Wielkie dzięki za wsparcie.Lekcje mam zadane…
    A teraz z innej beczki-czy znacie Państwo jakieś naturalne sposoby na siwe włosy ?wiem,że rumianek,pokrzywa na włosy…,ale może są jeszcze jakieś skuteczne sposoby wzmocnienia włosów na tyle,że zaczną ciemnieć :)Farby chemiczne nie wchodzą w grę-„rozumu” nie będę dobrowolnie zatruwać.
    Jeszcze raz dziękuję za „dziś”.
    Kłaniam się i serdecznie pozdrawiam.
    Jadwiga

    1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 08:27

      pozdrawiam także, jednak proszę nie spamować, wszystko jest na blogu 🙂

    2. grzegorzadam 6 marca 2017 o 09:09

      ”Panie Grzegorzuadamie,a czy przeleczenie olejkiem oregano na pasożyty byłoby skuteczne,albo srebrem koloidalnym nano-tech ? choć program Teda jest całkiem przyjazny:) i zastosuję”

      Nie panujemy 😉

      Oregano jako wspomagający być może, są skuteczne sposoby inne:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      Trzeba przeanalizować dokładnie temat i podobne, książki tez wskazana, to trudny proces.

  54. Jadwiga 7 marca 2017 o 13:13

    Witam serdecznie,
    po 3-ech dniach stosowania szczypty soli na język-odczuwalna poprawa.Wreszcie uwalniają się gazy :).Picie wody z solą nie przyniosło tej ulgi :)w tak piorunującym tempie.Szczyptę soli stosuję po posiłku i w 1 godz. później ponownie.Jeśli nie mam wsparcia ze strony soli,to wzdęcie jest-organizm samodzielnie nie działa,pewnie dużo czasu potrzeba,by powróciła norma..Napięcie brzucha mniej dotkliwe,ale bóle są nadal w całym pasie-z tyłu też podobne do „korzonków”. Wczoraj pojawiło się nowe od 3-ech dni,dotkliwe pękniecie skóry na pięcie (1,5 cm)-jak zawsze „do krwi”.Nadal nie znam przyczyny-jadłam jak zwykle owoce,z rana wypiłam sok z cytryny,a potem zupa warzywna z olejem lnianym oraz pomidory,kapusta kiszona+cebula polana również olejem lnianym.Wypiłam też 1/3 szklanki soku z kapusty kiszonej.Do diety trudno przyczepić się…Na testy Volla już jestem zapisana po 20.03.Dziękuję Grzegorzuadamie za ukierunkowanie.Jak rozumiem,po diagnozie-najpierw oczyszczanie z intruzów,a dopiero potem odbudowa organizmu wskazanymi wyżej witaminami i mikroelementami,ponieważ pasożyty lubią je, szczególnie żelazo i hormony,tak ?.Kombinuję,że pożarłyby mi te resztki co posiadam i wydzieliły dodatkowe toksyny prócz tych co mam, pogłębiając osłabienie obecnej odporności. Dodatkowo być może zblokowałyby układ immunologiczny, upośledzając tym samym tkanki moich narządów-a tego bym nie chciała.Najgorszy jest ból z prawej strony (sugerujący jakby kamień utknął w woreczku-ale na usg brak kamieni i złogów).Może zagnieździł się pod prawym żebrem jakiś gość i dręczy mnie.Ból też jest z tyłu-sugerujący ból nerek.Lekarze twierdzą,że taki ból jak najbardziej może być spowodowany gromadą gazów:).Tymczasem muszę walczyć…i czekać na testy dr Volla.
    Dziękuję za dotychczasowe wsparcie:) 🙂 :).
    Pepsieliot,Wielka Mądrości 🙂
    I jeszcze jedna sprawka:
    chciałam pomóc osobie z gradówką,ale z szukałki GRADÓWKA nie wyskakuje,a to dość powszechna dolegliwość . Może warto, by społeczność potrzebowska i zagubiona wiedziała,że to intruz nużeniec grasuje w powiekach,a dobre recepty podaje dr Różański,działa też złoto koloidalne z nano-tech.Leczenie pół roku lub dłużej,ale chyba lepsze niż wycinka gradówki-tzw rutynowy zabieg,który polecają lekarze okuliści jako jedynie słuszna i skuteczna droga leczenia.
    Serdeczności przesyłam i miłego,owocnego popołudnia życzę,
    Jadwiga

    1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 15:07

      owocek 🙂

    2. grzegorzadam 7 marca 2017 o 17:18

      na gradówki WU z boraksem:
      http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

      Smarowanie DMSO i olejem rycynowym również.

  55. Jadwiga 11 marca 2017 o 01:22

    Witam serdecznie Przewodników,
    przepraszam,ale zapomniałam dopisać wynik wit D-katastrofa! Jednocyfrowy! Może to też ma znaczenie przy dolegliwościach pękającej skóry.Aktualnie od 3-ech dni biorę 8000 jednostek-do tej pory brałam 1000 dziennie (słaba przyswajalność może,skoro taki wynik badań)-skutków tego niedoboru nie odczuwam-POZA dolegliwościami skórnymi (żadnej niechęci do życia czy zmęczenia…).
    Woda z solą może „robi swoje”,ale to powolny proces.Odczuwam natomiast doskonale szczyptę soli na język-w moim przypadku rewelacja-ustąpiły wzdęcia,uległo poprawie trawienie.Nie śmiejcie się,ale odczuwam jak organizm zaczyna „ruszać”-ja tak mam,że czuję TO. Nadal w diecie duży udział kapusty kiszonej.Przeglądam blog-dużo wiedzy-gratulacje.Książka o hormonach,soli i jodzie daje pojęcie w temacie,którego nie miałam.Dziękuję.Wprowadziłam płyn Lugola-znika z przedramienia po ok. 7 godz.-następnie maluję ponownie-i tak już 3 dni.Spróbowałam też wypić 1 szklankę -po łyku mieszankę wody z solą razem z 4-5 kroplami wody utlenionej.Świetnie się poczułam-miałam dużo energii i minęły bóle „w krzyżu”. Oczywiście stosuję póki co te środki doraźnie,by wyjść z tej niekomfortowej sytuacji.Po badaniach testem Volla mam nadzieję zaatakować :)ale z Waszą pomocą
    Pepsi,Wielka Mądrości z ogromem Wsparcia GrzegorzemAdamem
    marzy mi się dla wszelakiej Publiczności(dużej i małej-teoretycznie zdrowej :))książka: …czyli zebranie wiedzy w zakresie-na co dzień ILE i CZEGO każdy może i powinien brać(chodzi o tę sól,jod,sodę,wit D3,węgiel,probiotyki itd..,ile magnezu,potasu,selenu, krzemu co z czym wolno,a co w pojedynkę,czy z posiłkiem czy między,w czym moczyć kopytka jak trzęsawka-ile soli na ile wody,jak pomóc w zgadze-tu trzeba natychmiast reagować-trudno latać po blogu w środku nocy,i dalej np ile soli, sody czy magnezu do wanny na kąpiel itd… itd… wraz z rozdziałem-Początek równi pochyłej-czyli prosta pomoc zanim wpadnie się w sidła poważnych chorób..Sama esencja-receptariusz…byłaby to taka pierwsza pomoc domowa,niezbędna jak apteczka domowa.Może i Tobie taki e-book zamarzy się-wiedzy na blogu jest,ale zebrana w książeczkę byłaby bardziej praktyczna wtedy gdy nie ma czasu przeczesywać bloga-gdy boli gardło i trzeba działać natychmiast,albo gdy zaczyna się przeziębienie,nadchodzi astma czy tak jak u mnie dręczące wzdęcia i wędrujące bóle jamy brzusznej…
    Dużo serdeczności 🙂
    Jadwiga

    1. Pepsi Eliot 11 marca 2017 o 08:52

      Polecam D3 i K2 TiB, oddzielnie, lub łącznie w liposomalu (z pominięciem przewodu pokarmowego), pomyślimy o e-booku, a póki co masz potężne wydanie encyklopedyczne mojej rewolucyjnej książki „Leczenie dobrą dietą”

    2. grzegorzadam 11 marca 2017 o 13:41

      przepraszam,ale zapomniałam dopisać wynik wit D-katastrofa! Jednocyfrowy! Może to też ma znaczenie przy dolegliwościach pękającej skóry.”

      Bardzo niedobrze, 8 tys. IU zdecydowanie za mało.

      ”Z własnych obserwacji.

      Jak przychodzi osoba z poziomem poniżej 10 ng to najczęściej z rozpoznaniem raka.
      Jak przychodzi osoba z poziomem poniżej 20 ng to najczęściej jest to równoznaczne z rozpoznaniem, podejrzeniem cukrzycy.
      A poziom 25 OHD poniżej 30 ng z chorobami serca.

      Proszę zauważyć, że NFZ w swoich procedurach u chorych nowotworowych w ogóle nie uwzględnia badania poziomu 25 OHD, a onkolodzy z reguły nie badają i nie suplementują witaminy D u swoich chorych. Walą tylko chemioterapię, chociaż statystyki udowadniają, że po chemioterapii chory żyje średnio 3.5 roku a bez tych toksyn 13.5 roku. Ale Chemioterapia to 20 000 złociszy dla szpitala.”

      ”Nowotwory.

      Najnowsze badania: Grant 2015 czy Muoukayed 2013 udowodnili, że witamina D zmniejsza zachorowania na nowotwory. Najsilniejsze są dowody przy raku jelita grubego i piersi u kobiet. Największy efekt leczniczy uzyskuje się przy podniesieniu poziomu powyżej 20 ng. Potem powyżej 40 ng spadek jest mniejszy.

      O tym, że wystarczy już suplementacja 2000 UI dziennie przy zmniejszaniu zapadalności na nowotwory udowodniły liczne prace [Lappe 2007, Bolladn 2011, Lappe 2016].

      Prace naukowe udowodniły, że ludzie z poziomem 25 OHD powyżej 30 ng żyją znacznie dłużej od chwili rozpoznania nowotworu.

      Mechanizm działania witaminy D na redukcje nowotworów jest poprzez proliferacje komórek, apoptoze, angiogenezę czy przerzuty.”

      Dr J. Jaśkowski

  56. nhalka 11 marca 2017 o 14:06

    Pepsi, i naprawde solisz ananasy i melony? Kurcze, jakos muszę się upewnić zanim sama to zrobię… szczególnie, że uwielbiam ich smak

    1. Pepsi Eliot 11 marca 2017 o 15:39

      minimalnie, i tylko dlatego, że jem dużo potasu, witarianie nie solą pochopnie niczego

  57. Kejt 12 marca 2017 o 17:14

    Bołotow mnie tą solą wyleczył z refluksu. Czasami po posiłku popijam suplementy wodą ze szczyptą soli i też działa. To niesamowite, że mnie kilka lat refluks męczył, a taka prosta recepta i ulga natychmiastowa.

  58. Alis 13 marca 2017 o 08:29

    Z tą solą -czyli 1 gram na końcówkę języka- wyczytałam robić to kilka razy dziennie do 10 ale codziennie, przez jaki okres?

    1. Pepsi Eliot 13 marca 2017 o 09:12

      aż Twoje trawienie będzie idealne, nie przesadź, i oczywiście należy badać sód i potas,żeby była równowaga ponieważ potas łatwiej tracimy niż sód.

  59. grzegorzadam 13 marca 2017 o 09:36

    Profesor Nieumywakin ILE POTRZEBUJEMY SOLI
    https://youtu.be/YzNvBq8ndx0

  60. Jadwiga 17 marca 2017 o 01:15

    Witam Mądrych Przewodników:)
    jestem już z wynikami EAV-jak sugerował niezastąpiony Grzegorzadam 🙂
    Tymczasem grzęznę,im dalej w las,tym ciemniej i nie widzę światełka w tunelu:(. Najlepiej było poprzestać na wynikach badania krwi-są budujące, w normie,poza wit D3,a mimo to pacjent słania się na nogach:(
    Zreasumujmy:
    objawy: zmęczenie,brak siły,energii,ból z prawej strony pod żebrem,ale gnębi mnie w całym pasie z tyłu-określa się często jako ból korzonków ( ja sądzę,że to nerki),pękająca skóra pięt i dłoni z obu stron-nasila się po jedzeniu
    1/badania krwi podstawowe-wskaźniki w normie,poza wit D-6 🙁
    2/USG jamy brzusznej-wyniki w normie,tylko torbiel 1 cm na wątrobie, dużo gazów i stan zapalny śluzówki żołądka,woreczek bez złogów i kamieni
    lekarz stwierdził,że bóle brzucha i w tylnym pasie to wina gazów!
    2/wyniki EAV-pasożytów BRAK-chyba wytrułam je skutecznie Vernicadisem i olejkiem oregano oraz chlorynem sodu,biorezonatorem Pana Jana Taratajcio i dołożyłam srebrem koloidalnym nano-tech. Na badaniu zdziwiono się,że nie mam zoo-ja zresztą też (chyba społeczeństwo przeważnie nosi w sobie zwierzyniec:).
    3 + obciążenie wątroby i woreczka żółciowego,więzadeł stawowych,grzyby
    3+ alergia (gluten,kazeina)
    4+ zaburzona flora bakteryjna -jęzor z mocno żółtego (w listopadzie) przeszedł w zabarwienie żółtawo-szarawo-białawe (pewnie Candida)
    4+ niedobór witamin i minerałów-i tu katastrofa…

    TARCZYCA w normie-zarówno z krwi jak i z EAV. Maluję -od niedawna-przedramię płynem Lugola-jak się wchłonie-u mnie 8-10 godz. to znowu.I tak codziennie.Jak można inaczej suplementować?Ja kupiłam w aptece roztwór wodny jodu-płyn Lugola.Podobno można też jodyną uzupełniać jod? Może wiecie w jaki sposób ?
    Dietę mam warzywno-owocową z zieleniną codziennie,sporadycznie król,kura ze wsi…W diecie mam codziennie kapustę kiszoną!!!Piję sok z kapusty kiszonej,jem ogórki kiszone.
    Wnioski: wątroba obciążona i NIC nie przyswaja się!!!
    Wit D3 zwiększyłam do 12000 IU-wystarczy ?Po jakim czasie zrobić badanie kontrolne?
    Biorę sól na jęzor i popijam łykami wodę z solą w ciągu dnia-ok. 3/4 l. -dziennie
    Biorę inulinę,acidophiliusy
    JAK powrócić do zdrowia ?
    1/flora bakteryjna-ładuję 1 kapsułkę/dziennie +1 kefir eko/dziennie na zmianę ze zsiadłym mlekiem + kiszonki-co można więcej ?
    2/ wit D3+K2 aplikuję 12.000 -czy mam wziąć więcej ?
    3/zaczęłam stosować kąpiel w chlorku magnezu-może się wchłonie?
    Wychodząc z obciążonej bardzo wątroby NIC nie przyjmę-ani minerałów ani witamin,póki nie oczyszczę wątroby-taka chyba logika.Nie wyrywam się do metody cytrynowo-oliwkowej z uwagi na ból z prawej strony od 5-ciu miesięcy.Poza tym nie bardzo rozumiem,CO mam oczyszczać jak nie ma złogów i kamieni-tę torbiel z wątroby? Czy znacie może jakieś „lżejsze” ,ale skuteczne i sprawdzone sposoby oczyszczania wątroby?
    A swoją drogą dlaczego jest ból skoro w USG nie tylko,że nie ma kamieni,ale nawet i złogów w przewodach.
    Mam nadzieję,że jak naprawię florę bakteryjną jelit to problemy zaczną ustępować,ale póki co niezwykle powoli to idzie-5-ty miesiąc biorę probiotyki na zmianę różne firmy: Biopron,Now,teraz starlife-1 tabl dziennie-może za mało ?
    A co Ty mi zaproponujesz Przewodniczko z Twojego magazynu na moje udręki,poza wspomnianą D3 i K2 TiB (za co dziękuję),którą wezmę,po skończeniu aktualnych kropelek ?
    Grzegorzuadamie-masz dla mnie jakieś wsparcie ?
    Przyznam,że sądziłam,że gnębią mnie pasożyty i wiedziałabym co robić i kogo winić za fatalne samopoczucie.
    Ale fakt,że grzyby też potrafią „ściąć z nóg”,zabrać siły witalne energię i nałożyć na plecy tonę do noszenia…Tak się czuję!
    Pozdrawiam serdecznie moje Wsparcie,
    z nadzieją na wskazówki do odzyskania zdrowia
    Jadwiga

    1. Pepsi Eliot 17 marca 2017 o 07:35

      Grzyby to też forma pasożytów, to wystarczy, żeby się fatalnie czuć,

      1. grzegorzadam 17 marca 2017 o 08:00

        Grzyby potrafią zabić.

    2. malgonia 17 marca 2017 o 09:17

      Jadwigo, głowa do góry, przede wszystkim pamiętaj że dużo zrobiłaś, musisz być po prostu konsekwentna i musisz obserwować co Ci służy a co nie bardzo.

      O płynie Lugola masz tu bardzo obszernie http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

      Witaminę D3+K2 bierz w tej dawce przynajmniej 3 m-ce i zrób badanie kontrolne, będziesz wiedziała jak rośnie, tylko pamiętaj żeby brać ją w towarzystwie tłuszczu i magnezu. Ta pękająca skóra może mieć też związek z brakami D3.

      Wątrobę możesz wspomóc ostropestem

      Florę bakteryjną ładujesz dobrze bądź cierpliwa.

      Do kąpieli oprócz chlorku magnezu możesz dodawać sodę (będzie odkwaszała), sól kłodawską (minerały przez skórę) i napar ze skrzypu (krzem), pomyśl też o biszoficie połtawskim.

      Woda z solą i sól na język, bądź cierpliwa i konsekwentna.

      No i najważniejsze musisz się pozbyć grzybów, myślałaś że masz walczyć z pasożytami, nie szkodzi, po prostu przerzuć się na grzybki. One naprawdę dają nieźle popalić.

    3. malgonia 17 marca 2017 o 09:24

      A i zapomniałam dopisać, że do ostropestu możesz dodać synergicznie kwas R-ALA w trakcie dnia. Tylko ostropest daleko od przeciwutleniaczy i pochłaniaczy.

      Zainteresuj się co podpowiada w interesujących Cię tematach Walter Last.

    4. grzegorzadam 17 marca 2017 o 09:27

      Przyznam,że sądziłam,że gnębią mnie pasożyty i wiedziałabym co robić i kogo winić za fatalne samopoczucie.”

      Jest powód do zadowolenia, bardzo rzadkie przypadki.
      Jak z obciążeniem pierwiastkowym, metale ciężkie?
      Ból to stan zapalny, czyli bakterie.

      ”obciążenie wątroby i woreczka żółciowego,więzadeł stawowych,grzyby”
      Co to za grzyby? Vegatest powinien wykazać.

  61. Jadwiga 28 marca 2017 o 19:20

    Witam Wszystkie życzliwe dla mnie Osoby,bardzo dziekuję za wsparcie 🙂 od moich Przewodników i od Malgoni.Mojego złego samopoczucia nie ma końca. Bóle większe i mniejsze dotychczas krążyły po okolicach krzyża,aż wybuchły konkretnie kilka dni temu-rwa kulszowa z lewej strony…-okropne cierpienie.Kto miał taki ból,ten wie…Grzegorzuadamie-wynik testu: grzyby (nie wskazali jakie) to 3+++,a metale ciężkie 2++.Kąpiele stosuję co 2-gi dzień.Napar ze skrzypu wprowadzę i zainteresuję się też biszoftem połtawskim-to dla mnie nowość-całe życie uczymy się :).Po lekturę Waltera Lasta także sięgnę.Bardzo dziękuję za kierunek :).Wszystko ładuję co mogę-dołożyłam chlorellę,magnez,enzymy,rexorubię,B12,węgiel i macę. Sięgnęłam po mieszanki ziołowe: odtruwające,oczyszczające,na wspomaganie wątroby,pokrzywę,na wspomaganie nerek-piję na zmianę 1 l. dziennie.Skóra już po kilku dniach przestała pękać-wniosek: może TO nie alergia,może przyczyną był np brak enzymów. Do zdrowia daleko,ale byłoby znośnie-gdyby nie ta rwa kulszowa.Skąd się TO przyczepiło ?i mnie gnębić musi…Ostropest oczywiście też biorę-ziarna mielę i posypuję jedzenie.Konsekwentnie wszystko stosuję-„pełne łapy roboty” :)-jest dużo lepiej,unormowało się też ciśnienie +- 145/85 (wyskoczyło 180/105),ale daleko mi do dobrego samopoczucia:(.Dziękuję bardzo za wsparcie.Walczę dalej-cierpliwie i wytrwale wypatruję lepszych dni :).Acha-a język nie odpuszcza-obłożony-ma się dobrze,chyba zapomniał jak powinien wyglądać :),a ponadto utrzymuje się cały czas stan podgorączkowy,zaobserwowałam,że ma się dobrze z reguły w godz. 15-20-dochodzi do 37,4.I tak w TYM tkwię:(.Jadwiga.

  62. gonia 1 kwietnia 2017 o 17:07

    chciałbym zrobić ten eliksir Bołotowa z glistnikiem. Jest tylko jeden mały problem: jestem na protokole autoimmunologicznym i nie tykam żadnego nabiału. Czy jest sposób na zmodyfikowanie tego przepisu tak aby nie użyć nabiału…..?

  63. grzegorzadam 1 kwietnia 2017 o 19:02

    Jakiego nabiału?
    Łyżka śmietany organicznej służy do wytworzenia pałeczek kwasu mlekowego.
    Jest całkowicie chemicznie przetworzona i z protokołem nie ma nic wspólnego.

  64. gonia 2 kwietnia 2017 o 13:46

    ale kazeina (jesli nie laktoza) w takim napoju będzie

    1. Pepsi Eliot 2 kwietnia 2017 o 15:23

      kazeina jest też w twarogu przy kuracji antyrakowej Budwig, zawsze chodzi o ilości i częstotliwość, ja nie jem kazeiny, ale kogp to obchodzi?:)

  65. gonia 2 kwietnia 2017 o 14:07

    a to nie będzie to samo jeśli będę piła sok z ogórków kiszonych i trochę glistnika wezmę?

    1. grzegorzadam 2 kwietnia 2017 o 15:25

      ”Środowisko odżywcze: 3 litry przegotowanej schłodzonej wody, 1 szklanka cukru;
      Zakwas: Jedna łyżka stołowa śmietany [kwaśnej];
      Wypełniacz na 28 dni: 1szklanka ziela glistnika w postaci świeżej lub suszonej.

      Wsypać cukier do pojemnika z wodą i rozpuścić go. Rozpuścić śmietanę w ciepłym słodkim roztworze. Glistnika (wyłącznie ziele) pociąć i umieścić w woreczku z gazy z obciążeniem z czarnego krzemienia. Stanie się on dla kwasu źródłem krzemu. Glistnik jako najbardziej trujące zioło w farmakopei unieszkodliwi w ciągu 28 dni wszystko co niesie z sobą jedna łyżka stołowa śmietany. Przykryć naczynie gazą złożoną w 2-3 warstwy i pozostawić w ciepłym ciemnym miejscu.

      W ciągu 2-3 tygodni w naczyniu powstaną bardzo silne jednostki kwaśnych bakterii mlecznych. Produkt sfermentowany w obecności glistnika dysponuje właściwościami oczyszczającymi przestrzenie nosogardzieli, uszu, płuc. Oczyszczeniu podlega przewód pokarmowy, macica, wagina i drogi moczowe. „Enzymy te dysponują silnymi właściwościami stymulującymi. Jeśli kwas nr 1 będzie się spożywać przez dwa tygodnie po pół szklanki na pół godziny przed jedzeniem, to praktycznie w pełni zostaną odbudowane powierzchnie nabłonkowe żołądka i jelit”.

      To musi stać i sie przegryzać.

      1. kika 12 lipca 2017 o 14:22

        Grzegorzadam pomóż , dlaczego po kwasie na jaskółczym ziele powróciły swedzawka pochwy, zatoki i bół stawu , jakby drożdzyca albo grzybica mnie dopadła znowu a było już lepiej pomóż bo cierpie

  66. gonia 2 kwietnia 2017 o 20:19

    dziękuję Grzegorzadam i Pepsi. Chyba się skuszę i zrobię sobie ten zakwas. Dziś będąc na spacerze widziałam sporo glistnika i aż szkoda byłoby nie skorzystać. Gdzieś czytałam, że to bardzo dobre zioło na autoimmunologię tak swoją drogą, no i mam wieczny problem z kwasem w żoładku, może pomoże. Tylko skąd czarny krzemień wziąć? Czy taka opcja z allegro jest dobra? Ktoś korzystał? Można bez krzemienia?

    1. grzegorzadam 2 kwietnia 2017 o 21:33

      Czy taka opcja z allegro jest dobra?”

      Możesz kupić, nie jest drogie.
      Mój kolega zrobił na zwykłym podwórkowym 😉

  67. gonia 2 kwietnia 2017 o 20:33

    wczoraj oglądałam wywiad z Bołotowem na necie i powiedział jedna rzecz: że osoby utoksycznione się nie pocą tylko gromadzą toksyny pod skórą w tkance łącznej i to akurat w moim przypadku zgadzałoby się. Kiedyś pociłam się jak normalny człowiek. Od kilku lat mam z tym problem: dziewczyny z aerobiku wychodzą całe mokre a ja nic a nic, na saunie na starcie tez muszę wypić 0,7 lita na czczo żeby się spocić, po posiłku już się nie spocę. Mam chorobę mieszaną tkanki łącznej – i zależy mi aby jak najbardziej ruszyć limfę i poprawić detox organizmu. W sumie sporo robię w tym zakresie, w 2015 robiłam badania w stronę mutacji genu MTHFR i nie wyszło, skąd więc takie problemy z detoksem? Nadmienię, że od lat podstawa mojej diety to warzywa i owoce ale co z diety jak żołądek mimo ziół octów i soli leniwy na maxa, a enzymów z Hcl nie mogę bo boli mnie po nich żoładek

  68. MARGOCHA 7 kwietnia 2017 o 13:53

    Witam. Grzegorzadom jeśli mogę spytać- to w jaki sposób się odżywiasz? . Super blog 😉 pazdrawlaju

    1. grzegorzadam 7 kwietnia 2017 o 14:18

      Zimą tłuszczowo, latem roślinnie, nie witariańsko.
      Jaja, ryby, kasze, strączkowe.

      pozdrawiam 😉

  69. MARGOCHA 10 kwietnia 2017 o 08:45

    Witam . Piszę tu, ponieważ nie wiem gdzie;-) może ktoś poradzi coś. Zrobiłam miksturę Bołotowa nr1 z suszonym glistnikiem z apteki – zmielony na pył wydostaje się z gazy za każdym razem ;-( . Co poradzić???

    1. Pepsi Eliot 10 kwietnia 2017 o 10:21

      weź gęste płótno bawełniane, cienkie

  70. nieznajomy 12 kwietnia 2017 o 10:21

    Grzegorzadam jak rościeńczyc 10%kwas solny do 0,3

  71. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 11:08

    29:1, woda/kwas 10%, wyjdzie 0.3333 %

  72. nieznajomy 12 kwietnia 2017 o 19:37

    Do Grzegorzadam wielkie dzięki za pomoc .Podpowiedz jeszcze jak stosować ten roztwór ,ile razy dziennie na męczącą niestrawność i niedokwasote

    1. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 22:14

      Bołotow mówi o łyżce przed posiłkiem, polecałbym lekturę.

      ” CARSKA WÓDKA

      Oto dwa zalecenia pomagające zwiększyć we krwi ilość substancji pepsynopochodnych, co jest niezwykle ważne do odmłodzenia i uzdrowienia organizmu.

      1. 1 g soli położyc na języku na kilka minut i przełknąc słoną ślinę.
      Zabieg wykonuje się od razu po posiłku, a także godzinę po jedzeniu.
      W ciągu dnia można powtórzyć czynność 10 razy.
      Mozna spozywac osolone i kiszone warzywa, a nawet owoce.
      Przy czym solić (dosalać) trzeba zarówno arbuzy, jak i melony, twaróg, kwaśną śmietanę
      i masło smietankowe. Olej roślinny najlepiej przy tym na jakiś czas wykluczyć z diety.

      2. Po posiłku dobrze jest zjeść jedną, dwie łyżeczki kapusty morskiej lub niewielki kawałek
      solonego śledzia.
      Zupę warzywną najlepiej przygotować z kiszonej kapusty z dodatkiem kwaszonych buraków, kiszonej marchwi i kiszonej cebuli. Rośliny z rodzaju gruboszowatych (rojnik) również można kisić.
      W tym celu należy napełnić trzylitrowy słój rośliną (np. rojnikiem), dodać łyżeczkę soli kamiennej
      i 0.5 g drożdży, odstawić do zakwaszenia na kilka dni.
      Potem można spożywać po łyżce stołowej w czasie posiłku.

      Lekarze czasami przepisują pacjentom zażywanie soku żołądkowego zwierząt (np. psów, świń i krów)
      Lecz soki żołądkowe tych zwierząt nie nadają się dla człowieka. Zastępuje je kwas solny.
      Podobnie jak sól, sprzyja on zwiększeniu ilości soków żołądkowych i naturalnie substancji pepsynopochodnych we krwi.
      Warto zauważyć, że spożywanie kwasu solnego (np. od 0.1 do 0.3 %) sprzyja szybkiemu rozpuszczaniu się polipów w układzie pokarmowym, gojeniu hemoroidów i istotnemu uzdrowieniu całego przewodu pokarmowego.

      Do stymulacji soków żołądkowychwykorzystuje sie też ostre przyprawy i gorycz:
      pieprz, gorczycę, chrzan, rzodkiew, kolendrę, kminek, cynamon, miętę, a soki należy pić z dodatkiem
      kwasu solnego lub ”carskiej wódki”.

      ”CARSKA WÓDKA”:

      1. Jeden litr wody, jedna łyżka skoncentrowanego kwasu siarkowego (98%),
      2. Jedna łyżka stołowa steżonego kwasu solnego (38 %),
      3. Cztery tabletki nitrogliceryny (zawierającej kwas azotowy),
      4. Pół szklanki octu winnego (9%).

      Wszytkie komponenty należy zmieszać i zażywać 4 razy dziennie po łyżce stołowej (lub kieliszku)
      w czasie posiłku lub bezpośrednio przed posiłkiem.”

    2. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 22:16

      Nie chodzi o samo zakwaszenie żołądka, czyli pH wewnątrz – chodzi o zakwaszenie żołądka wyłącznie kwasem solnym!

      Wszystkie inne kwasy, (może poza fosforowym), owszem zakwaszą żołądek (a organizm przy okazji), ale wcale nie poprawią trawienia, a jedynie samopoczucie!

      Do trawienia potrzebny jest kwas solny i enzymy trawienne.
      Więc tylko zakwaszanie żołądka kwasem solnym lub betainą (właściwie to chlorowodorkiem betainy) ma sens, bo ona też uwoli kwas solny w żołądku.
      Natomiast wszystkie wskazówki pobierania czegoś gorzkiego: gencjany, czy piołunu są jak najbardziej na miejscu, ponieważ to gorycz stymuluje wydzielanie własnego kwasu solnego.

      Nie należy też zapominać, że organizm musi go z czegoś wytworzyć – musi mieć zapasy soli – więc wiele razy podawane tutaj rady o piciu osolonej wody, czy braniu ok 1 g soli na język są jak najbardziej na miejscu.

  73. nieznajomy 13 kwietnia 2017 o 22:48

    grzegorzadam dziękuje bardzo za odpowiedz .Podpowiedział byś mi jeszcze gdzie bym mógł zakupić do „CW ” trzeci podpunkt . Pozdrawiam

  74. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 08:07

    W naszym pięknym kraju farmacja amerykańska zdecydowała, że nitrogliceryna nie jest nam potrzebna.
    Dostałem od sympatycznej koleżanki z bloga, zakupione na wschodnim bazarze od Ukraińców, ojczyzny Bołotowa.
    Jak masz tam kogoś poproś.
    Może znajdziesz w necie, trudna sprawa.

  75. Gosialavenda 13 maja 2017 o 10:11

    Grzegorzuadamie, no to przekierowalam się tu zgodnie z zaleceniem . Napisz jak dla prostej kobieciny, ile razy dziennie tą sól i przez jaki czas. Ja soli prawie w ogóle nie używam i wszystko co jest choć trochę slone dla mnie jest przesolone. Czy to moze być przyczyną refluksu żółciowego,?

  76. grzegorzadam 13 maja 2017 o 11:27

    Gosia, nie ma tu recept, przed jedzeniem, po jedzeniu, sztuką jest zachować równowagę sodowo-potasową.
    Co prawda sól nie jest sodem, ale ma go w składzie, podobnie jak soda oczyszczona i żywność również.

    ”i przez jaki czas.”
    Do końca życia, poczytaj tu o soli:
    http://www.pepsieliot.com/jak-przy-uzyciu-soli-natychmiast-zastopowac-migrene/
    Ze wszystkimi linkami w komentach również.

    ”Ja soli prawie w ogóle nie używam i wszystko co jest choć trochę slone dla mnie jest przesolone. Czy to moze być przyczyną refluksu żółciowego,?”
    Hmm….
    Poczytaj o tym, soli nie ma w jedzeniu naturalnym (przetworzonego szitu z wyczyszczonym chlorkiem sodu nikt tu na blogu chyba nie zajada..? 🙂 )
    Możesz się podeprzeć analizą APW lub biorezonansem z e wskazaniem na poziom pierwiastkowy, wtedy będzie jasność.

    .

  77. wirna 4 sierpnia 2017 o 11:35

    Jeżeli co krok słyszy się o konieczności odkwaszanie organizmu to jak to się ma do zaleceń
    Bołotowa o zakwaszaniu krwi?

    1. grzegorzadam 5 sierpnia 2017 o 06:21

      Zakwaszanie żołądka, krwi (nieznaczne) wiąże sie z alkalizacją
      płynów ustrojowych (limfy).
      Bołotow mówi tez dużo o soli.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze