logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
247 online
52 109 755

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Protokół naturalnego leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C

ox

Protokół naturalnego leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C

Bą żur Burżuazji,

Wszyscy boimy się jak diabła, wirusowego zapalenia wątroby typu C.

Chlorella 100% Organic This is Bio

Chlorella 100% Organic This is Bio

Jest to wirus, który rozprzestrzenia się i odtwarza głównie w wątrobie, jak pasożyt. Gdy taki wirus atakuje, zapalenie wątroby może przejść w stan uśpienia i ukryć się w innych częściach ciała.

Podobnie jak działa opryszczka, ospa wietrzna, czy HIV. Taki wirus może uderzyć ponownie później, w dowolnym momencie, gdy układ odpornościowy staje się na tyle słaby, że ciało nie stawia sprzeciwu.

Nawet przeszczep wątroby nie pomoże, gdy wirus ukryje się w innych częściach ciała. Tak więc, przeszczepy narządów ponownie uruchamiają cykl, tyle, że ze zdrowszą wątrobą. Spośród wszystkich wariantów zapalenia wątroby, wersja C jest najgorsza i oficjalnie jest uznawana za nieuleczalną.

Zapalenie wątroby typu A i B może być samoistnie pokonane przez organizm, a raczej układ odpornościowy, o ile pacjent będzie przestrzegał odpowiedniego protokołu dbania o siebie.

Objawy zapalenia wątroby

Objawy mogą zacząć pojawiać się w ciągu 5 tygodni po zakażeniu, a następnie w każdym czasie.

Krótkoterminowe (ostre) objawy

Ból wątroby
Nudności
Wymioty
Biegunka
Zmęczenie
Ciemne zabarwienie moczu
Szare, gliniaste stolce
Drażliwość
Rozbicie
Bóle głowy

Długoterminowe (chroniczne) objawy

Marskość wątroby
Zatrzymanie płynów
Żółtaczka
Chroniczne zmęczenie
Zaburzenia snu
Swędzenie skóry
Utrata masy ciała
Wymioty z krwią
Encefalopatia wątrobowa
Halucynacje

Wtórne skutki przewlekłego zapalenia wątroby

Wysoki poziom cholesterolu
Hemoroidy
Nowotwory
Alergie
Żylaki
Napady złości

Dodatkowe objawy długotrwałego zapalenia wątroby, które zostały odkryte przez tradycyjną medycynę chińską TMC

Problemy ze wzrokiem
Problemy ze ścięgnami
Suche, łamliwe, pozbawione koloru, lub bardzo blade płytki paznokcia
Suche i łamliwe włosy
Problemy poznawcze (niezdolność do planowania i jasnego myślenia)
Kurcze
Ograniczony ruch stawów
Nadciśnienie tętnicze i zawroty głowy
Suche oczy
Kurza ślepota
Drżące dłonie i stopy
Nieobecne, lub skąpe miesiączki
Kujące bóle w klatce piersiowej
Guzy i narośla
Nieregularne cykle miesiączkowe
Czerwone oczy
Biały film w oku
Zmieszanie, niezdecydowanie

Pomijane objawy

Problemy emocjonalne, wybuchowość, napady złości, szaleństwo

Jednym z objawów zazwyczaj ignorowanych przez zachodnią medycynę są skutki psychiczne zapalenia wątroby.

Jednak starożytna literatura/medycyna chińska bardzo zwraca na ten fakt uwagę. Osoby chorujące przez dłuższy czas na zapalenie wątroby doznawały jednego z najbardziej destrukcyjnych objawów, czyli zaburzeń psychicznych, niezdecydowania, depresji, ale też napadów przemocy wobec bliskich. Z pewnością wiele osób z przewlekłym zapaleniem wątroby utraciło pracę, sympatię przyjaciół, a nawet zostało aresztowanych za przemoc.

Tymczasem zapalenie wątroby może również w ciężkich przypadkach powodować depresję kliniczną.

Dlatego w przypadku chorych na wirusowe zapalenie wątroby bardzo ważne są relaksujące ćwiczenia, medytacje, umiejętność rozluźniania się i świadomość tego, co się dzieje i skąd pochodzą aż tak negatywne emocje.

Każdy wie, że napady złości, choleryczny stosunek do świata, gniew może powodować problemy z sercem, ale mało kto wie, że odbija się to także na wątrobie, albo, że może być wynikiem chorej wątroby.

Dlatego pacjenci z wirusowym zapaleniem wątroby muszą sobie radzić na dwóch frontach, fizycznym i psychicznym. Medycyna konwencjonalna z niewiadomych przyczyn ten fakt ignoruje. Ma widocznie więcej na saganie, bo aż chemioterapeutyki i podsmażanie.

Rokowania i protokół leczenia

Tutaj, zarówno medycyna tradycyjna, jak i alternatywna nie mają ostatecznie wiarygodnych sukcesów w leczeniu wirusowego zapalenia wątroby typu C. Ta choroba wydaje się wymykać spod każdej udokumentowanej strategii ataku.

Jednak badając osiągnięcia TMC można dojść do wniosku, że  jest nadzieja.

Że można znaleźć remedium, które zniszczy niesławę zapalenia wątroby typu C.

w didaskaliach:
O czym właśnie pisze niezależny dziennikarz śledczy C.Thomas Corriher (uwaga, on także nie wygląda zdrowo, i bardzo nie lubi Mice Adamsa ( ma powody?), ale to tylko na marginesie, żeby Możni nie pomyśleli, że brnę w sprawę protokołu na ślepo)

Co zaskakujące zarówno zachodnia medycyna alopatyczna, jak i zachodnia alternatywna poddały się, i uznały za nieuleczalne coś, co dla tradycyjnej medycyny chińskiej i to tysiące lat temu, było w jakiś sposób możliwe.

Niestety, trzeba jednak szczerze przyznać, że nawet TCM nie odkryła niezawodnego leku na przewlekłe zapalenie wątroby, ale nie znaczy to, że lekcje, które zalecają do odrobienia, są bezużyteczne.

Jasne, że znowu zacznie się gadanie o tajemniczych pojęciach, jak yin i yang które nijak się mają do współczesnego rozumienia ludzkiego ciała.

Według starożytnej medycyny chińskiej, wątroba jest częścią triady narządów, które są w ciągłej ze sobą komunikacji. Owa triada składa się z wątroby, śledziony i płuc.

Przykładowo, osoby z przewlekłym zapaleniem wątroby są znacznie bardziej podatne na zapalenie oskrzeli i różne inne choroby płuc a także śledziony. I odwrotnie.

Dlatego zalecenia podane w niniejszym protokole do uzdrawiania, uwzględniają fakt, że aby uzdrowić wątrobę, trzeba zadbać o całą triadę.

Wirusowe zapalenie wątroby typu C jest atakiem na wątrobę, co może prowadzić do stanu zapalnego i kilku innych poważnych komplikacji. Jednak niektóre dane statystyczne wskazują, że 80% osób zakażonych tym wirusem nie wykazuje żadnych objawów chorobowych. Fakt ten jest bardzo znaczący.

Bowiem pozwala nam wnioskować, że istniejąca w ciele infekcja atakuje tylko okazyjnie, gdy układ odpornościowy jest osłabiony. Te 20% zachorowań z objawami, bardzo przypomina opryszczkę, półpasiec, czy HIV. Bardzo wiele osób będących nosicielem wirusa HIV właśnie z powodu utrzymywania wysokiej odporności nigdy nie zachoruje na AIDS.

Gdy zaczniemy wzmacniać odporność całego układu immunologicznego pacjenta, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że wirus będzie stale w fazie hibernacji. To jeszcze nie jest leczenie, ale jest to doskonały początek prawdziwego ożywiania.

Poniższa lista zaleceń, nie musi być przestrzegana obowiązkowo w całości, ale ścisłe zastosowanie się co najmniej do jej pierwszej części już powinno wpłynąć na potężną poprawę zdrowia. Jednak to jest początek protokołu wsparcia.

Następne elementy z tej listy, podane w kolejności ważności, mają za zadanie dostarczanie organizmowi bodźca do ataku na wyższym poziomie.

Protokół

Zdrowa dieta, która będzie zawierać dużo owoców (całych i z błonnikiem, a nie wyizolowanej fruktozy, od której należy wręcz stronić), warzyw, i trochę orzechów

Światło słoneczne
To oczywiście wystarczyłoby Kalifornijczykom, ale przy naszej szerokości geograficznej we wszystkie dni, które nie są dla nas plażowymi, należy rozważyć suplementację witaminą D3,oraz dodatkowo K2 (z natto mk7), w ilościach 40 do 60 jednostek na kilogram ciała. I koniecznie zbadać poziom witaminy D, czyli 25(OH)D, aby dobrać najtrafniejsze dawki suplementacji

Neem
Ostropest (400 mg 2 razy dziennie)
Mega dawki witaminy C (codziennie 3000 mg, przy czym nie wiem, czy dla Linusa Paulinga, albo Jerzego Zięby oznaczałoby to mega dawkę)
Selen (mała ilość)
Olej z nasion lnu zmieszany z bio jogurtem ( na modłę Joanny Budwig)
Kurkuma i kurkumina
Umiarkowane ćwiczenia, ale każdego dnia
Arginina (szczególnie dla mężczyzn powyżej 30 roku życia)
Korzeń lukrecji
Mniszek lekarski
Sól morska (używać umiarkowanie do wszystkiego)
Jod (tylko miejscowo na skórę)
Cynk suplementy
Amerykański żeń-szeń (Panax quinquefolius)
Sophora root (stosować ostrożnie i unikać przy wysokim ciśnieniu krwi)

Dodatki opcjonalne (zmniejszenie dawki, jeśli są jakieś problemy)

Glutation 300 mg (rano i wieczorem)
Kwercetyna 500 mg (rano i wieczorem)
Koenzym Q10, najlepszy ubichinol 250-500 mg (rano i wieczorem)
Zielona herbata (kilka filiżanek dziennie)
DHEA
N-acetylo-cysteina (NAC), 500 mg (2x dziennie)

Opcjonalnie przy problemach psychicznych i bezsenności

Jarmułka
Rumianek (może wywoływać uczucie senności, ale należy unikać w przypadku alergii)
Dziurawiec (chyba że jest szansa na ciążę to wtedy nie należy brać dziurawca)
Olej rycynowy przezskórnie

Olej rycynowy, który jest absorbowany przez skórę, jest bardzo korzystny dla wątroby i śledzonej w okresach silnego zapalenia.

Osoba musi najpierw ustalić/zlokalizować, gdzie ma te organy, a następnie namoczyć kompres/szmatkę w czystym, tłoczonego na zimno oleju rycynowym. Nadmiar oleju należy wycisnąć, a następnie umieszczamy nasączony olejem kompres na gołej skórze nad organami. Na kompres kładziemy kawałek folii plastikowej, a na niej termofor z wodą tak gorącą, jak tylko chory jest w stanie wytrzymać.

Jeżeli z powodu leków, osoba chora jest zdrętwiała, to należy w ramach zdrowego rozsądku ustalić za nią odpowiednią temperaturę termoforu. Folia pełni też rolę zabezpieczającą, aby rozgrzany olej rycynowy nie spłynął i nie pobrudził mebli i podłogi.

Rzeczy, których należy unikać

Wiele substancji może pogłębić daną chorobę, jednocześnie osłabiając układ odpornościowy. Dlatego tych rzeczy należy bezwzględnie unikać . Ta lista jest dość restrykcyjna, ale nie wszystkie ograniczenia muszą być na stałe. Bowiem zwalczamy przecież zapalenie, a pochodnia nie będzie płonąć wiecznie. O to przecież chodzi, czyli o wyleczenie.

Najlepiej byłoby w miarę możliwości odstawić wszystkie używane farmaceutyki, ponieważ są to substancje obce które obciążają nerki, śledzionę i wątrobę.

Substancje zapalne, których należy bezwzględnie unikać

Alkohol
Fruktoza (nie ta naturalnie siedząca w całych owocach), sacharoza, etc.
Tylenol (Paracetamol)
Ibuprofen
Aspiryna
Naproksen
MSG (wszystkie formy)
Szczepionki
Dezodoranty
Zmiękczacze do tkanin
Produkty antybakteryjne, jak mydło
Pestycydy
Soja
Canola
Kofeina (dopuszczalna w zielonej herbacie)
Czarna herbata
Napoje bezalkoholowe
Czekolada
Rafinowane cukry (bielone)
Sztuczne słodziki
Fluorek
Mydła i detergenty
Sól zwykła z solniczki
Odświeżacze powietrza
Mleko homogenizowane

Bardziej agresywna strategia

Skuteczne leczenie oznacza mieszanie dobrej terapii przeciwwirusowej z innym czynnikiem, który powoduje skrajne przenikanie do komórek, gdzie wirus zapalenia wątroby typu C może się ukrywać, niszcząc go naprawdę.

Najmocniejszy dla medycyny alternatywnej anty-patogen ogólnego przeznaczenia, to srebro koloidalne.

Jednak srebro koloidalne zazwyczaj pomaga chwilowo, ponieważ wszystkie objawy ustępują, ale zakażenie przechodzi w stan hibernacji, i niestety później powraca. To samo dzieje się z każdym innym częściowo skutecznym leczeniem. Srebro koloidalne dosłownie mogłoby stać się czarodziejskim eliksirem, jednak nie jest dość przenikliwe, aby nasycić organizm i zwalczyć do końca zahibernowanego wirusa.

Okazuje się, że najbardziej odpowiedni do tej misji będzie chlorofil.

Ten zielony związek zawarty w chlorelli, trawie pszenicznej, jęczmiennej, w zielonych warzywach liściastych jest zdolny dostarczać minerały zamknięte w zielonkach bezpośrednio do komórek. Do tego jednym z tych pierwiastków śladowych dostarczanych do komórek jest właśnie srebro.

Podczas prób zabicia, lub zneutralizowania wirusa zapalenia wątroby typu C, chory powinien przestrzegać wszystkich elementów z listy podanej wcześniej. Jednak bardziej agresywna strategia, która jest w stanie zakończyć zapalenie powinna być brana pod uwagę dopiero wtedy, gdy pacjent odzyskał już trochę sił.

A więc dopiero końcowa część protokołu ozdrowieńczego powinna zawierać srebro koloidalne i chlorofil.
Należy srebro koloidalne zmieszać z chlorofilem i trochę (kilka minut) przetrzymać w ustach zanim się połknie, aby uzyskać maksymalnie dobre wchłanianie bezpośrednio do krwiobiegu.

Dawka minimalna powinna wynosić 5 łyżek płynu (70g) wysokiej jakości srebra koloidalnego zmieszanego z 15-20 kropli ciekłego koncentratu chlorofilu. Substancja powinna być podana kilka razy dziennie przez kilka tygodni. Ale nadal branie jej przez kilka miesięcy byłoby również mądre i wskazane.

Autorzy tego protokołu opracowali go na podstawie własnej dociekliwości i analizy osiągnięć tradycyjnej medycyny chińskiej. Nie podają dokładnej ilości dawkowania wszystkich składników, ponieważ jest to nowy protokół i każdy powinien dobrać dla siebie odpowiednią dawkę, najlepiej konsultując rzecz z lekarzem naturopatą.

Są jednak pewni, że ów protokół będzie działać

Autorzy przestrzegają, przed kuracjami tak zwanym opatentowanym ziołem (zioła nie mogą być opatentowane) Carnivora, bowiem w rzeczywistości nie ma dowodów, że „Drapieżne” działa, a już zostało wprowadzone do obrotu jako lekarstwo.

Farmaceutyki generalnie nie są dobrą opcją i każde cywilizowane społeczeństwo powinno sobie ten fakt uświadamiać. W realu produkty farmaceutyczne należy uznać za niedopuszczalne i dające wręcz odwrotne skutki do tych zamierzonych.

Pacjentom z wirusowym zapaleniem wątroby typu C zapisuje się zwykle, albo Rebetron, albo Rybawirynę. A trudno byłoby znaleźć dwa bardziej wybitnie złe przykłady, które byłyby gorsze przy leczeniu tej choroby.

Bardziej popularny jest Rebetron (w Polsce też się go przepisuje), którego podstawowym efektem ubocznym jest niedokrwistość hemolityczna. Jest to stan, w którym występuje niedobór krwinek czerwonych i wzbudza się przedwczesną śmierć istniejących czerwonych krwinek.

Inne cechy tego leku, jak na ironię, to zaburzenia czynności wątroby, bezsenność, depresja, drażliwość, myśli samobójcze, zaburzenia czynności tarczycy, ciężkie wady wrodzone, stłumione czynności szpiku kostnego, zaburzenia funkcji płuc, cukrzyca, i osłabienie trzustki. No to pięknie.

Innymi słowy, pacjent ma większe prawdopodobieństwo śmierci z powodu tego leku, niż z powodu choroby.

Z kolei więcej niż 96% wszystkich pacjentów w badaniach klinicznych konkurencyjnego leku – Rybawiryny, doświadczyli jednego, lub więcej działań niepożądanych. Obejmowały one wady wrodzone, zmęczenie, bóle głowy, nudności, dreszcze, zawroty głowy, bezsenność, anemia, pyrexiam (podwyższona temperatura ciała), bóle mięśni, niedokrwistość hemolityczna, neutropenia (niewydolność szpiku kostnego do produkcji białych krwinek), duszność, bóle stawów, utrata masy ciała, wymioty, bóle nieokreślone, niepokój, leukopenia (zmniejszenie liczby białych krwinek), agresja, poważne odwarstwienie siatkówki (ślepota), i cukrzyca.
Jest się czym pochwalić.

Finalne podsumowanie

Autor niniejszego protokołu w epilogu mówi, że ktokolwiek myśli, że nasze zalecenia są zbyt trudne, lub zbyt drogie, zaleca się sprawdzanie stawek dla kontynuacji przeszczepów wątroby.

Wprawdzie w Polsce, póki co, przeszczep jest opłacany z kieszeni wszystkich podatników, jednak zabiegi medycyny alternatywnej są bez porównania bezpieczniejsze.

Autor opracowania C.Thomas Corriher jest niezależnym dziennikarzem śledczym zajmującym się medycyną alternatywną i dodatkowo dziękuje dr. medycyny Robbi Borjeson i Narodowemu Instytutowi Zdrowia (w Stanach) za ich bezcenne badania.

A my dziękujemy C.Thomasowi Corriher’owi i jego zespołowi za cenny wkład pracy.


serdeczności
pepson

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Jakim jedzeniem zregenerować uszkodzenia 6 najważniejszych tkanek

Poradnik dla żony, której mąż i teściowa mają stale wzdęcia

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

 

(Visited 14 601 times, 19 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Renata 17 maja 2015 o 10:37

    Pepsi, dzięki za jak zwykle świetny tekst. Mam uwagę – lepsza forma koenzymu Q10 to raczej ubichinol (ubichinon to ten „zwykły”). Pozdrawiam

    1. pepsieliot 17 maja 2015 o 12:46

      Renato oczywiście, ale i tak mamy w naszym wellness sklepie http://www.thisisbio.pl oba, a tego lepszego poznaje się po cenie 🙂

      1. Renata 17 maja 2015 o 13:01

        O, jak dużo nowości – dobrze wiedzieć 🙂

  2. edyta 17 maja 2015 o 12:11

    Pepsi droga, czy przewidujesz kiedykolwiek, czy jest taka mozliwosc, ze kiedys wydasz tego bloga w formie ksiazki, drukowanej?
    Marzy mi sie…
    (ps. czy Ty mnie kiedys moze zablokowalas, bo jak wpisuje mojego maila, to nigdy posty nie przechodza…)

    1. pepsieliot 17 maja 2015 o 12:44

      Edyto Kochana nikogo nie blokuje, czasami jak ktoś pisze teksty, które w jakiś sposób mogą zaszkodzić mnie, ale mniejsza o mnie, chodzi o moich czytelników to po prostu daję kosz, albo spamu nie wpuszczam, ale Ciebie blokować?
      Dostałam propozycję od dużego wydawnictwa, żebym napisała książkę o tym co na blogu, no i jeszcze więcej,bo mam masę materiałów. Do czerwca mam napisać konspekt, a w czerwcu mam podpisać umowę, książka ukazałaby się w 2016. Trwają negocjacje.

  3. agnieszka 17 maja 2015 o 12:46

    Dlaczego hcv oficjalnie uznawany jest za nieuleczany skoro jednak terapie interferonem z rybawiryną przynoszą jakieś efekty(mimo skutkow ubocznych)I ciekawe dlaczego uznany jest za najgorszy,przy wirusie typu b mozna dorobić sie hdv ponoć? Ja miałam to szczęście że samo przyszło ,samo poszło :), przynajmniej na to wskazują badania hcv rna

    1. agnieszka 17 maja 2015 o 13:13

      Przy dodatnich przeciwciałach…

      1. melisa 29 maja 2015 o 21:35

        Obecnie Hcv można wyleczyć, otóż pojawiły się nowe leki jak na przykład Harvoni czy Viekirax i Exviera. Leczenie najczęściej trwa tylko trzy miesiące i nie jest obarczone tak poważnymi skutkami ubocznymi. Niestety żadna z terapii bezinterferonowej nie jest w Polsce refundowana. Ceny nowych leków to ponad 50 tysięcy euro. Obecnie trwają negocjacje i być może refundacja obejmie wąską grupę chorych z włóknieniem F3, F4 oraz pacjentów z przeciwwskazniem do interferonu.

        1. melisa 29 maja 2015 o 22:17

          Jeżeli jeszcze mogę coś dodać oczywiście mamy do wyboru Daklinzę i Sovaldi.(na razie tylko na zachodzie i w Usa niestety) A tak na marginesie wybitny profesor Raymond F.Schinazi ojciec Harvoni otrzymał 440 milionów za swój genialny wynalazek. To się nazywa robienie kasy 🙂 Pozdrawiam Pepsi.

      2. Agata 25 kwietnia 2017 o 15:25

        Agnieszko jak udało Ci się pozbyć wirusa hcv? Piszesz, że samo przyszło i samo poszło?

    2. pepsieliot 17 maja 2015 o 15:19

      Zapytaj się starego Chińczyka w kitlu

      1. Agata 18 czerwca 2017 o 09:43

        Pepsi, cały protokół zastosowałam w swoim życiu i niestety wirusisko nie chce mnie opuścić. Ale czuję się świetnie, tylko lekarz mówi, że mam marskość wątroby
        CO ROBIĆ?

        1. Pepsi Eliot 18 czerwca 2017 o 13:13

          dieta, dieta, dieta i suplementy

        2. grzegorzadam 18 czerwca 2017 o 13:36

          Nie można nie pozbyć się wirusów:
          Lizyna, aspiryna i wit.C:
          https://ted.earthclinic.com/cures/hep_c5.html

          Glutation i selen:
          http://drsircus.com/general/glutathione-selenium-viral-infections/

          Poza tym terapia BRT likwiduje wszytkie rodzaje wirusów Herpes, mózgowych ze ”słynnym” Hiv włącznie.
          Zbadaj pasożyty wątrobowe też biorezonansem.

          1. grzegorzadam 18 czerwca 2017 o 13:36

            Bez skutków ubocznych!

          2. Agata 29 lipca 2017 o 17:17

            Wiem, ze późno piszę, ale może zauwaszysz, że napisałam Grzegorzadam, mam prośbę o namiary na dobry gabinet Bicom w Warszawie. Szukam dobrego i nie mogę znaleźć

          3. Pepsi Eliot 29 lipca 2017 o 17:23

            sorryy, ale nie podajemy namiarów na gabinety

          4. grzegorzadam 29 lipca 2017 o 17:40

            Nie jestem z Warszawy, nie polecę, bo nie znam.

    3. edyta 17 maja 2015 o 15:39

      WoooooooooWWWW!
      Wspaniale, wspaniale! Moge zrobic przedplate !! 🙂 Iloveyou!!

  4. Iss 17 maja 2015 o 14:14

    Pepsi, a czy np. nasza sól kło…, która pochodzi z okresu cechsztyńskiego, powstała w wyniku odparowania wód morskich – tak jest napisane na opakowaniu, to ustępuje w czymś soli morskiej?

    1. pepsieliot 17 maja 2015 o 15:09

      Iss nie wiem, nie rozkminiałam tematu, teoretycznie powinna być doskonała, w praktyce mogliby podać skład,czy ma rzeczywiście ponad 80 minerałów

  5. Wodniq 17 maja 2015 o 19:23

    Szanowna pepsieliot,

    Czy gdzieś na Twojej stronie, znajdę spis ewentualnych skutków ubocznych surowej diety ? 🙂 Wiem, że pewnie ich nie ma, albo być nie powinno… – no ale wiesz… tak to jak jak piszą w tych ulotkach przy lekarstwach… np. objawy mogące pojawić się w 1 na 100 000 przypadków itd. 😉 – albo nazwijmy to inaczej – objawy jakie mogą wystąpić przy ŹLE skonsturowanej surowej diecie… (pewnie moja próba taka była) Ja mam za sobią 12 lat wgetarianizmu, 4 tygodnie tylko na surowym (ale to 2 lata temu było) 😉 … teraz znów się przymierzam… nadchodzi sezon na surowe – więc chcę zacząć od jutra 😉 – ale… z tymi skutkami ubocznymi – ja pamiętam problemy z dość suchą skórą oraz problemy ze stawami (choć stawy i ogólnie tkanka łączna to ogólnie mój słaby punkt) … – więc mam szansę znaleźć gdzieś u Ciebie spisane potencjalne skutki ubocznie ŹLE stosowanej surowej diety ? 🙂

    Pozdrawiam,
    Wodniq.

    1. pepsieliot 17 maja 2015 o 20:49

      No chyba piszę o tym w witarianizm, FAQ i w wielu rożnych miejscach, szczególnie nie polecam deserków z nerkowców i daktyli, czyli surowej diety najczęściej stosowanej, czyli wysokotłuszczówki

  6. Okoń 20 maja 2015 o 12:20

    Ciekawi mnie czy ten chlorofil ze srebrem byłby skuteczny przy innych wirusach np. chlamydii. ?.

    1. pepsieliot 20 maja 2015 o 12:32

      Okoń będzie oddzielny wpis o chlamydii, bo jest potrzeba

  7. Okoń 21 maja 2015 o 13:07

    Oj duża. Dzięki.

  8. cedric 26 maja 2015 o 15:53

    Jak wiadomo AIH , PBC sa schorzeniami wątroby związanymi z nietolerancją zbóż i mogą powodować w efekcie marskość wątroby .

    Dr Jeffrey Dach zasugerował , czy marskość w wirusowych infekcjach hepatotropowych nie jest związana z nietolerancją glutenu, a nie samą obecnością wirusa . Czy w takim razie podstawą w leczeniu ( HCV, HBV) nie powinna być dieta bezglutenowa, duże dawki wit. C , D3 , B12, ostropest plamisty, curcumin, kwas alfa-liponowy i inne biotiole , a dopiero potem kosztowne i obciążające leczenie interferonem?

    http://jeffreydachmd.com/2013/04/hepatitis-c-autoimmunity-and-gluten-by-jeffrey-dach-md/

    Dr Passwater podaje,że duże dożylne dawki kwasu alfa-liponowego ratowały wątrobę w zatruciach much. srom. dzięki czemu pacjenci kwalifikowani do przeszczepu mogli opuszczać szpital po kilku dniach ze sprawną wątrobą.

    http://www.drpasswater.com/

    Polecam także

    http://drsircus.com/medicine/viral-intelligence

    http://drsircus.com/medicine/ebola-saving-lives-natural-allopathic-medicine

    http://drsircus.com/medicine/avoiding-serious-complications-from-viral-infections

    http://drsircus.com/medicine/viral-spread-ph-sensitive

    http://www.functionalps.com/blog/2012/11/29/ray-peat-phd-on-endotoxin/

    http://hopefulgeranium.blogspot.com/

    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3945755/

    http://surgicalneurologyint.com/surgicalint_articles/glyphosate-pathways-to-modern-diseases-iii-manganese-neurological-diseases-and-associated-pathologies/?issn=2152-7806%3byear=2015%3bvolume=6%3bissue=1%3bspage=45%3bepage=45%3baulast=Samsel

  9. marcin 5 sierpnia 2016 o 12:44

    Cześć wszystkim, złoto i srtrbro koloidalne (nanotechnologia) przechodzi do historii, polecam poczytać o monozłocie i monosrebrze…lata świetlne róznicy. Monojony bez problemu przenikają błonę komórkową. Poczytajcie też o krzemie w połaczeniu z borem monojonowym czy pozostałych biochelatach. Polska firma. Polecam.

  10. meganeczek 22 sierpnia 2016 o 20:54

    Pepsi ,a moze masz jakis pomysł na POLPASIEC.tata moj juz 5 lat cierpi na to choletrstwo.poraził mu nerw wzrokowy i nerw słuchu(ok 80%)
    najgorsze jest to ,ze ma palący bol głowy .Pół głowy -(jak to w polpaśćcu) ma ciągle w jakiejs powracającej wycypce.Smaruje skorę głowy roznymi kremami,masciami ,olejami i bol jest okropny.
    Moze cos wiesz na ten temat-Ty wszystko wiesz…wymśl cos plizzzz

    1. pepsieliot 22 sierpnia 2016 o 21:11

      była ostatnio mowa o półpaścu

  11. VanLin 7 września 2016 o 22:03

    Witam forumowiczów.
    Przeczytałem artykuł, jest ciekawy przyznam się. Zrobił na mnie wrażenie i z tego powodu zechciało mi się powiedzieć kilka słów na temat HCV jako były chory na tego wirusa. Teraz jestem po przeszczepie wątroby i po kursie H+65843arvoni pierwsze badanie na wiremię wykazało brak wirusa w listopadzie. No i jako doświadczony w tej chorobie chce powiedzieć żeby nosiciele tego wirusa nie załamali się bo Harvoni już jest refundowany w Polsce a interferon jest wyjęty z obiegu. Ważne żeby kontrolować tok choroby i nie dopuścić do powikłań. Tyle na wstępie:)
    Teraz pytanie do pepsi:
    Czy w moim stanie (przeszczep wątroby) mogę brać kwas liponowy? A konkretnie Thionerv600. Z góry dziękuję za odpowiedz.
    Pozdrawiam.

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 22:16

      Drogi VanLin nie czuje się w tym temacie na tyle pewnie, żeby zabierać głos, może Grzegorzadam coś podpowie

  12. VanLin 7 września 2016 o 22:15

    Witam forumowiczów.
    Przeczytałem artykuł, jest ciekawy przyznam się. Zrobił na mnie wrażenie i z tego powodu zechciało mi się powiedzieć kilka słów na temat HCV jako były chory na tego wirusa. Teraz jestem po przeszczepie wątroby i po kursie Harvoni. Pierwsze badanie na wiremię wykazało brak wirusa. A w listopadzie będę miał drugie badanie. No i jako doświadczony w tej chorobie chce powiedzieć żeby nosiciele tego wirusa nie załamali się bo Harvoni już jest refundowany w Polsce a interferon jest wyjęty z obiegu. Ważne żeby kontrolować tok choroby i nie dopuścić do powikłań. Tyle na wstępie:)
    Teraz pytanie do pepsi:
    Czy w moim stanie (przeszczep wątroby) mogę brać kwas liponowy? A konkretnie Thionerv600. Z góry dziękuję za odpowiedz.
    Pozdrawiam.

  13. ECOTastic 21 listopada 2016 o 12:40

    Pepsi, jakis czas temu czytalam u Ciebie notke na temat srebra koloidalnego i tego jakie wybrac do picia. Juz trzy dni szukam tego wpisu i nie moge znalesc. POMOCY :]

    1. Pepsi Eliot 21 listopada 2016 o 12:58

      póki co nie rozkminiałam tego tematu, to mogła być tylko wzmianka

  14. Madzia2014 12 grudnia 2016 o 09:57

    Pepsi,
    jak ma się naltrexon w leczeniu chorób wątroby, warto spróbować?

    1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 11:04

      Napisałam kiedyś dawno temu post o naltreksonie na podstawie pewnego opracowania, ale tylko jako dodatkowe naświetlenie sprawy,gdyż nie badałam tego osobiście, poczytaj w tym wpisie o naltreksonie, może coś znajdziesz. Jednak nie próbowałabym w ramach leczenia wątroby, skupiłabym się na czymś innym, czyli wykryciu, czy nie masz pasożytów (przywra wątrobowa/tzrustkowa są szczególnie niewskazane -czyli wegatest volla) potem dopiero po pozbyciu się ewentualnych gości zabrałabym się do oczyszczania wątroby naturalnymi metodami najlpepiej pod okiem doświadczonego naturopaty. Koniecznie zbadaj poziom 25(OH)D

      1. Madzia2014 12 grudnia 2016 o 12:49

        Tak, czytałam Twój opis o naltrexonie, czytałam też gdzieś, że pomaga też na wątrobę dlatego też dla pewności chciałam zapytać odnośnie WZW C.

  15. Mariena 13 kwietnia 2017 o 22:58

    Po latach czekania w końcu pojawia się zaproszenie na terapię – jak jesteś zbyt zdrowy, nie warto leczyć, poczekają do stanu „2” wątroby.
    Interferon+rybawiryna, dottore uprzedza, że pacjent ma jakieś 12% szans na wyleczenie, aby tuż przed rozpoczęciem terapii zmienić zdanie na 3 (trzy!) % szans, mimo to motywacja każe zaryzykować. Efekt – z milionów kopii wirusa HCV NIEwykrywalne już po 3 miesiącach od rozpoczęcia terapii, która i tak trwała 11 msc (dla pewności). Po kilku kolejnych latach stan bez zmian, wirusa brak…
    A teraz moje pytanie, autorko tekstu, dlaczego podajesz informację, że wirus niewyleczalny? Chętnie się dowiem o czym nie wiem…
    Btw, efekty uboczne są owszem, mało przyjemne, ale do przeżycia, a po 1-2 latach człek zapomina, że miał jakąś terapię…

  16. grzegorzadam 15 maja 2017 o 15:21

    że wirus niewyleczalny?

    Wyleczalny jak najbardziej, konkretniej usuwalny.

  17. ktos 28 maja 2017 o 21:13

    Czy mozna to stosowac na WZW typu B? z tego co wiem to WZW C jest juz praktycznie wyleczalny tabletkami. a WZW B niestety calkowita wyleczalnosc jest bardzo niska (rzedu ok 3 %)

    1. grzegorzadam 28 maja 2017 o 22:33

      Bicom likwiduje to w 100%.

  18. chijosan 28 czerwca 2017 o 11:23

    Cholera nie wiem co robic :(. Chodze z tym cholerstwem juz 30 lat. To tykajaca bomba!.
    Interferonem.mnie nie leczyli bo niedoczynnosc tarczycy,a i tak.bym.noe zaryzykowala bo chemię juz mialam w zyciu raz i dziękuję. Mam jedna nerke po nowotworze 🙁
    Teraz jest jakis nowy lek do ktorego sie kwalifikuje i chca mnie.leczyc, aale sie boję.
    Co robic ,poddac sie leczeniu czzy walczyć inaczej?
    Nakupowalam sobie boraxu,kwasu l-askorbinowego, magnezow….siedze z tym i nie wiem co robić.
    Nie chce sobie krzywdy zrobic. Mam.jedna nerke ,niedoczynnosc tarczycy i kuzwa ta zoltaczke typu c.

    1. grzegorzadam 28 czerwca 2017 o 11:58

      Znajdź Bicom w okolicy.

      ”Nakupowalam sobie boraxu,kwasu l-askorbinowego, magnezow….siedze z tym i nie wiem co robić.”
      Zacząć, wszystko masz opisane w tematach, poczytaj o WU:
      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/
      ”Co można wyleczyć wodą utlenioną?
      CHOROBY
      ……Encefalopatia naczyniowa
      Zapalenia wirusowe wątroby wszystkich typów
      Opryszczka…..”
      Reszta w linku

      1. Aneta D Falkiewicz 26 sierpnia 2017 o 19:14

        Grzegorzdam, nie chcę terapii na HCV w Anglii tymi nowymi lekami. Chcę biorezonans plus bezglutenowa dieta (chlorella i wit D3 i tak są już na stałe w mojej kuchni, a w biorezonansie wyszła też nietolerancja glutenu & pszenicy, włączę srebro jeśli trzeba bedzie). Pytanie – na jak długo mam zajechać do Polski by codziennie łazić na generatory… 3 miesiące wystarczą? Indywidualna sprawa, zależna od kopii wirusa w mojej krwi (poziom średni)?

        1. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 21:16

          nie chcę terapii na HCV w Anglii tymi nowymi lekami. ”
          Jakie to środki?

          ”Chcę biorezonans”
          6 godzin terapii Bicom i zlikwidowałem Herpes 7. ale był też jod
          w sporych dawkach (100 mg) i H2o2.

          ”a w biorezonansie wyszła też nietolerancja glutenu & pszenicy, włączę srebro jeśli trzeba bedzie”
          Zostaw to na razie na potem. Srebro jest bardzo powolne.

        2. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 21:34

          Jest taki sprytny środek jak jak BHT (mam to od niedawna w zanadrzu) na wszystkie HCV, herpesy, może w GB można dostać, poszukaj, na earthclinic zajmuje wysoką pozycję, poczytaj:
          https://ted.earthclinic.com/remedies/ BHT 2.html
          https://www.earthclinic.com/…/viral-hepatitis-treatment-by-oscar.html
          Poszukaj więcej na stronie.

          Jeżeli srebro to z H2o2 i jodem, kompletna synergia i metody pani Clark.
          Jeszcze lizyna.

          1. Aneta D Falkiewicz 26 sierpnia 2017 o 22:20

            L-Lizyna ta z witC? metoda p Clark hmm jeśli nie masz innych chorób i brak pasożytów, trochę to niewykonalne, odrobaczam się teraz Antykontaminem. W Anglii mam Boceprevir lub Sofosbuvir, z inferem+ rybą, niestety. Nie są nowe, bo od 3 lat mnie męczą nimi. Ale i tak nówka w porównaniu ze starym kochanym Pegintronem. Obczaję jutro BHT, dziękować! sprawdzę gdzie to można nabyc w UK. podowiaduję się o też logistykę na czas wyjazdu do Polski – wiesz, legal dla kadrów w pracy musi być, a legalem gabinet Bicomu nie wieje 🙁 ceny biorezonansów w UK są nawet potrójnie wyższe niz w Polsce – 40f za godzinę …

        3. grzegorzadam 29 sierpnia 2017 o 01:56

          metoda p Clark hmm jeśli nie masz innych chorób i brak pasożytów, trochę to niewykonalne, ”
          Możesz jaśniej?

          Z pasożytami niekoniecznie jest łatwo:
          http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

          1. adfalkiewicz 29 sierpnia 2017 o 19:53

            Tak, mam inne chorobę – genetyczną, którą wyklucza jedzenie śluzotwórczych produktów – soja, banany, laktoza & kazeina, pszenica, gluten, itd. Oprócz tego mam też nietolerancję na imbir (herbatka odpada), czosnek, marchewkę, buraki, pomidory, orzechy z wyjątkiem ziemnych (sic!) i włoskich. Oraz osławiona candida (z miodu jadam tylko manuka z Nowej Zelandii, ewentualnie u Rodziców w Polsce jak mają na stanie naturalne lipowe lub akacjowe). No i zabójcza dla mnie bakteria -pałeczka ropy błękitnej. Dlatego zależy mi na kompleksowej kuracji biorezonansem z dodatkami typu jod, zielenina i inne suple. Rodzice ratowali mi życie a wiedza w tamtych czasach peerelowskich kulała, by patrzeć na skutki chemii, antybiotyków, farmacji, itd branych non stop przez 17 lat. Temu teraz mam co mam. Przywry, pasożyty, wątroba. Nic, tylko bretarianizm uprawiać. Ale za bardzo kocham jeść 😀

          2. grzegorzadam 29 sierpnia 2017 o 21:52

            Tak, mam inne chorobę – genetyczną, ”
            skad masz pewność?

            ”którą wyklucza jedzenie śluzotwórczych produktów – soja, banany, laktoza & kazeina, pszenica, gluten, itd. ”
            Na jakiej podstawie?
            ”orzechy z wyjątkiem ziemnych (sic!) i włoskich.”
            Nie widzisz, ze cos tu nie halo?
            ”Oraz osławiona candida (z miodu jadam tylko manuka z Nowej Zelandii, ”
            Ja od pana Bolka, znakomite miody.

          3. grzegorzadam 29 sierpnia 2017 o 21:54

            No i zabójcza dla mnie bakteria -pałeczka ropy błękitnej.”

            Dla nikogo nie jest dobra.
            Nie wierze w choroby genetyczne.

          4. adfalkiewicz 29 sierpnia 2017 o 22:16

            Hmm? Dajesz do myślenia. Choroba sprawdzona dwukrotnie w dwóch różnych miejscach, w różnych czasach – Rabka i Londyn. Produkty przetestowane na mnie – od kiedy odstawiłam laktoze & kazeinę (Tatusia tknęło znienacka, że toto coś wspólnego ma) totalnie przestałam chorować. Zjem je – objawy wracają – testowane wiele lat na mnie. Inni z tą genetyką mają tak samo: unikamy „śluzu” – nie chorujemy namiętnie. Podstawa – medycyna chińska. I własne doświadczenia.

          5. grzegorzadam 30 sierpnia 2017 o 21:13

            Choroba sprawdzona dwukrotnie w dwóch różnych miejscach, w różnych czasach – Rabka i Londyn.”
            To żaden dowód, spełniasz kryteria alopatów, a jak oni sie mylić potrafią, wiemy.

            ”od kiedy odstawiłam laktoze & kazeinę (Tatusia tknęło znienacka, że toto coś wspólnego ma) totalnie przestałam chorować. ”
            To wszyscy tak mają, nie jesteś wyjątkiem, poczytaj tutaj artykuł w. Lasta, polecam,
            włąsnie o tem:
            http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

          6. adfalkiewicz 30 sierpnia 2017 o 21:32

            Ty mi tu nie rób nadziei, bo jeszcze uwierzę, że odzyskam słuch – bo już sama nie wiem czy moja głuchota to skutek uboczny zespołu nieruchomych rzęsek czy też hurtowych ilości gentamycyny podawanej przez kilkanaście lat. Pasożyty, przywry, bakterie mam, robiłam biorezonans w maju, kończę trzeci miesiąc Antykontaminu + odstawka glutenu & pszenicy + chlorella & D3 i za 2 tyg kontrola. Mój HCV to wiadomo, ale te rzęski mnie gryzą – bo niby jak już od pierwszych tygodni życia non stop do 12 rż (diagnoza, fizjoterapia, inhalacje solankowe, morza) chorowałam na najróżniaste oddechowe ustrojstwa i nikt nie wiedział co mi jest? Mamusia w ciąży spoko była. Pasożyty odziedziczyiam po niej?

          7. grzegorzadam 31 sierpnia 2017 o 23:29

            bo jeszcze uwierzę, że odzyskam słuch”

            Dlaczego nie?

            ”Pasożyty, przywry, bakterie mam, robiłam biorezonans w maju, ”
            ”Mamusia w ciąży spoko była. Pasożyty odziedziczyiam po niej?”
            Hmm, poczytaj Siemionową.

          8. grzegorzadam 31 sierpnia 2017 o 23:34

            W lipcu tego roku zdarzyło się, że ustalenie rodzaju helmintów, które zaatakowały całą rodzinę, stało się możliwe jedynie po przeanalizowaniu objawów występujących u jednego z członków tej rodziny – człowieka w średnim wieku. Specjaliści z trzech (!!!) ośrodków po przeprowadzeniu diagnostyki trzech osób niczego gorszego niż lamblia nie byli w stanie wykryć. W większości przypadków tacy specjaliści wykrywają u chorych tylko te choroby, na które sami pacjenci się uskarżają.

            Oto fragmenty listu czytelniczki: „Lecz nasze problemy na tym się nie zakończyły. Okresowo pojawiały się napady, stan był niezbyt dobry. Byliśmy na diagnostyce komputerowej dwa razy. Za pierwszym razem postanowiliśmy nic nie mówić o chorobie dziecka (epilepsja i ostre zapalenie trzustki) i powiedzieć, że wszystko jest dobrze, tylko chcemy się zbadać. Powiedziano nam, że wszystko jest w porządku, tylko dziecko ma owsiki. Badanie kału wykryło jeszcze pewien rodzaj lamblii. Dziecko zażywało tabletki, lecz stan znów się pogorszył. Przyjechaliśmy powtórnie, zdecydowawszy, że wszystko opowiemy o tym, co dzieje się z dzieckiem. Po rozmowie otrzymaliśmy następujące rezultaty: glisty, lamblie, dysbakterioza, zapalenie jelit i inne. Taka właśnie jest w pewnym mieście diagnostyka”.

            ”Z powodzeniem można leczyć stwardnienie rozsiane w początkowym stadium (podmorem zmieszanym z 20-procentowym wyciągiem z propolisu).
            Chorzy, którzy ściśle przestrzegają odżywiania makrobiotycznego i wykonują pierwsze trzy schematy, stłumiwszy inwazję glist, szybko osiągają poprawę.
            Bez większego trudu można leczyć porażenia układu sercowo-naczyniowego.
            Zmiany w mięśniu sercowym i zastawkach, skręcenia naczyń i stenokardia pojawiają się w efekcie wieloletniego oddziaływania infekcji i robaków.

            Neuropatologię zaliczaną do nieuleczalnych dystonii wegetatywno-naczyniowych (nerwica serca) należy przekazać w ręce parazytologów i specjalistów od chorób zakaźnych.

            Spotkałem się ze wstrząsającymi przypadkami wieloletnich strasznych chorób dziedzicznych, na które umierały całe rodziny, a których powodem były robaki.

            Histeria, ciągłe bóle głowy, napady padaczkowe w większości przypadków prowokowane są przez różne rodzaje glist i ich larwy.
            Po pozbyciu się przez chorych robaków i po pełnym przywróceniu czynności wątroby choroby znikają na zawsze!!! ”

          9. adfalkiewicz 1 września 2017 o 17:21

            Okeej… Siemionową ‚przeczytałam’ na kolanie czekając na biorezonans, zafascynowałam się i miałam tę książkę kupić. Kupuję w końcu. Serio, nie pomyślałam, że jakieś pasożyty i robaki mogą być odpowiedzialne za słuch, chociaż tak sobie przypominam, że podczas biorezonansu wyszły mi też problemy z trąbką słuchową i generalnie głuchota, uszy, cokolwiek to znaczy, czyli, ze coś siedzi tam. W końcu słuch zaczęłam tracić dopiero od 4-5rż. więc wcześniej coś musiało dowalić po drodze. Za dwa tyg mam drugi biorezonans, kontrolny po kuracji antyrobakowej, więc zobaczymy. No dobra, co mi szkodzi spróbować. Takich pytań i podważań i wątpliwości mi brakowało. Tutaj wszystko mi powoli się rozjaśnia – kryształki się poleruje naturalnie, a nie chemicznie 🙂 <3 Grzegorzadam – DZIĘKUJĘ 🙂 <3 <3 będę dawała znać jak moje walk z hcv, pałeczką, candidą i innymi takimi.

          10. grzegorzadam 2 września 2017 o 09:40

            nie pomyślałam, że jakieś pasożyty i robaki mogą być odpowiedzialne za słuch, ”

            Słuch to małe miki, potrafią zabić systemowo, masz książkę, prześwietną, poczytaj objawy.
            Włosy dęba stają.
            Wlewaj krople WU do uszu, zobaczysz po tygodniu zmiany:
            https://youtu.be/bSWLp2yE2bI
            Super lek- utleniacz:
            http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

          11. grzegorzadam 2 września 2017 o 09:43

            Znajomi, którzy są niesłyszący – WSZYSCY mają jakieś choroby na bazie grzybicy – candidy – tarczyce, cukrzyce, hashimoto, itd… ”

            Jesteś blisko, szukaj i działaj, ten grzyb załatwiamy na końcu, najpierw wirusy, będą
            schodzić równolegle.
            Odzyskasz pełnię zdrowia i sprawności.

          12. adfalkiewicz 2 września 2017 o 19:49

            Tak, wiem, że candida na końcu, bo wymaga radykalnej diety, a do tego trzeba się długofalowo przystosować. Już sama odstawka pszenicy i generalnie zbóż kosztuje mnie sporo. Na razie są ważniejsze grzyby jak kropidlak w płucach i sporothrix schenckii, oraz wiadomo – hcv i pałeczka ropy błękitnej, rzęstistkowiec i w cholerę przywr. Mimo, że objawów nie mam, to jednak wydoopczyć to trzeba na starcie. Co do słuchu… cóż, jedno ucho mam zaimplantowane już, więc nie wiem czy tam cokolwiek się odzyska, i boję się tam eksperymentować z WU. Ale spróbuję od maciupkich dawek i tak. I generalnie – pasuje mi niesłyszenie, więc psyche mimo wszystko będzie silniejsza niż WU i cała reszta. Na razie obadam czy terapeutka od biorezonansu jest zgodna dać mi ten double attack. 😀

          13. grzegorzadam 2 września 2017 o 23:38

            Na razie obadam czy terapeutka od biorezonansu jest zgodna dać mi ten double attack.”

            Nie terapią celowaną a ogólną, to pomysł MD.

          14. grzegorzadam 2 września 2017 o 23:39

            boję się tam eksperymentować z WU.”

            Nie ma CZEGO, zapewniam.

          15. adfalkiewicz 1 września 2017 o 20:52

            Zrobiłam resercz i wszystko się wyjaśniło – za wszystko jest odpowiedzialna przerośnięta candida – za głuchotę również, za nadmiar śluzu w drogach oddechowych również, itd. Znajomi, którzy są niesłyszący – WSZYSCY mają jakieś choroby na bazie grzybicy – candidy – tarczyce, cukrzyce, hashimoto, itd… Wysłałam wszystkim te info i kazałam iść na biorezonans. I rodzice się ucieszyli, że nagle w jeden dzień „wyzdrowiałam” z poważnej choroby genetycznej :))) bo się da toto wyleczyć, tę candidę 🙂 jeszcze raz dziękuję 🙂

          16. adfalkiewicz 3 września 2017 o 18:51

            Grzegorzadam, odnośnie wlewania utleniacza do uszu – w UK max legalnie tylko 12%, później z Polski przywiozę 35%. Starczy te 12% i robić roztwory?

          17. grzegorzadam 5 września 2017 o 21:31

            w UK max legalnie tylko 12%,”

            Dlaczego tylko?
            I tak rozrabiam do 3%, taka jest znacznie bezpieczniejsa w użyciu.

          18. adfalkiewicz 6 września 2017 o 20:01

            od 2014 wprowadzili w UK zakaz H2O2 powyżej 12% – składnik do bomb. Mam już 12% i pipetki, jak to rozcieńczać? 3 kropelki h2o2 na pół szklanki wody? w linku pod tym WU mam tylko przepisy odnośnie nebulizacji, płukania nosa, itd, ale nic o uszach.Hmm… zaczynam od jutra ! 😀

          19. grzegorzadam 9 września 2017 o 06:46

            ale nic o uszach.Hmm… zaczynam od jutra !”

            Wstawiałem już film wiele razy:
            https://youtu.be/bSWLp2yE2bI

          20. adfalkiewicz 3 września 2017 o 18:52

            plus inhalacje wodą utlenioną z nebulizatora, dotychczas robiłam tylko samą NaCl. Dobrze przyswajałam.

          21. adfalkiewicz 6 września 2017 o 20:06

            Grzegorzadam, mam spoko 🙂 100ml 12% i 300ml wody. To musi byc koniecznie destylowana woda?

          22. grzegorzadam 9 września 2017 o 06:45

            Do roztworu destylowana lub oczyszczona z apteki, nie ma dodatkowych reagentów, pierwiastków, soli i innych cząstek.

        4. grzegorzadam 30 sierpnia 2017 o 21:18

          Podstawa – medycyna chińska. I własne doświadczenia.”
          tak, doświadczenie jest najważniejsze.
          Nie, podstawą jest alkalizacja, nawodnienie, dostarczenie magnezu, wodorowęglanów, jodu i soli.
          Potem reszta.
          Jezeli Chińczycy wymyślili cos podobnego, to też moźe być paradne.
          Poczytaj:
          http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
          http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
          Genetyczne są pasożyty…
          Sprawdź sobie biorezonansem jakie masz obciążenia, bo że je masz jestem przekonany..

          1. adfalkiewicz 30 sierpnia 2017 o 21:41

            Wierz mi, Mama próbowała wszystkiego – soków z cebuli, wit C w różnych postaciach, herbatki z miodem i imbirem, te ze strony tutaj, znam to dobrze, ziół szwedzkich, parówek, nebulizacji, znachor jeden, drugi, bioenergoterapeuci, coroczne wakacje nad morzem lub w Rabce, bicomy nawet jakieś były od czasu do czasu – nic nie wykrywało. Te wszystkie sposoby przeżyłam i dalej chorowałam 🙂

          2. grzegorzadam 31 sierpnia 2017 o 20:57

            bicomy nawet jakieś były od czasu do czasu – nic nie wykrywało. ”

            Tak, bo to też trzeba UMIEĆ ZROBIĆ PRAWIDŁOWO, nie zawsze tu jest
            różowo, zamiast wirusów badają alergie na pyłki, albo jakieś enzymy
            trawienne, jakby to miało przy autoimmunologii jakieś znaczenie.

        5. grzegorzadam 2 września 2017 o 09:44

          Na HCV poszukaj BHT, chyba podawałem.

  19. Smok 5 lipca 2017 o 09:04

    Pepsi, robiłam biorezonans, wyszło mi m,in złe trawienie i problem z jelitami i układem limfatycznym oraz bakteria chlamydia, w opisie jest też zapalnie jajników i jajowodów. Jak naturalnie usunąć tą chlamydię bez antybiotyków (w planach mam ciążę, więc tym bardziej chcę się tego pozbyć).

    1. grzegorzadam 30 sierpnia 2017 o 21:38

      złe trawienie i problem z jelitami i układem limfatycznym oraz bakteria chlamydia,”

      Tylko chlamydia?!

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze