Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
172 online
49 351 303

KUrkuma TiB

TWOJA KURKUMA THIS IS BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
Przepis na herbatę leczącą ponad 60 chorób i zabijającą pasożyty

Fe

Obiecany przepis na herbatę leczącą ponad 60 chorób i zabijającą pasożyty

Tylko 5 składników w herbacie leczy aż 60 chorób, zabija pasożyty i oczyszcza organizm z toksyn

TO nie są żarty musimy stawiać na naturalne kuracje nawet wtedy, gdy podobne herbatki są okropne w smaku. Ta jest dość dziwną odmianą herbaty, ponieważ jest yyy … tłusta. Ale z drugiej strony ludzie piją bawarkę.

Herbata, którą już dawno obiecałam Możnym działa jak lek na ponad 60 chorób, gdyż ma silne działanie przeciwzapalne, oczyszcza ciało z toksyn i zabija pasożyty. Co dla wielu wydaje się być szczególnie istotne.

Herbatka wymaga wymieszania ze sobą i ze szkalnką ciepłej wody tych 5 ekologicznych składników:

1/2 łyżeczki imbiru w proszku

1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego w proszku

1/2 łyżeczki kurkumy w proszku

1 łyżeczkę oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia ekstra vergine

1 łyżeczkę surowego miodu

Taraz ciesz się!

post579

Co sprawia, że ten napój jest WIELKI?

Absolutnie wszystkie składniki napoju mają właściwości lecznicze, a razem tworzy się prawdziwa synergia i powstaje bomba anty zapaleniowa i mordercza dla ewentualnych pasożytów.

O wszystkich tych składnikach bardzo dużo pisałam na blogu, więc dla chcących jest opcja, wystarczy poszukać.

Podaję w telegraficznym skrócie:

Imbir

Wspomaga odchudzanie,

Ułatwia przyswajanie składników odżywczych,
Łagodzi zapalenia stawów,
Pomaga na poranne mdłości
Leczy zgagę,
Łagodzi gazy,
Poprawia oddech,
Wzmacnia system odpornościowy,
Pomaga przy zespole jelita drażliwego,
Zmniejsza ból, w tym menstruacyjny,
A nawet walczy z rakiem.

Kurkuma

Zapobiega i leczy raka, w tym raka prostaty i raka skóry, a nawet trzustki
Obniża ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera
Leczy niektóre choroby oczu, w tym te prowadzące do ślepoty
Pomaga w walce z otyłością i odchudza
Zmniejsza ból stawów
Naturalne odtruwa wątrobę
Zapobiega chorobie Parkinsona;
Leczy skaleczeń i oparzeń ze względu na jego właściwości antybakteryjne;
Pomaga spać

Cynamon

Obniża poziom złego cholesterolu,
Reguluje poziomu cukru we krwi,
Zapobiega rakom
Łagodzenia ból stawów,
Posiada wielkie właściwości antybakteryjne
Posiada wiele istotnych składników odżywczych.

Miód

Zawiera masę substancji odżywczych i antybakteryjnych
Ma właściwości anty grzybicze i anty bakteryjne
Działa silnie przeciwzapalnie
Zapobiega chorobom serca
Zmniejsza kaszel i ból gardła
Zmniejsza wrzody
Reguluje poziom cukru we krwi
Leczy rany i oparzenia
Poprawia jakość skóry.

Olej kokosowy surowy i ekologiczny extra vergine

Zawiera masę profitów dla zdrowia w kwasach: oktanowym, dekanowym i laurynowym
Wzmacnia układ odpornościowy
Działa antybakteryjne, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo.
Pomaga we wchłanianiu składników pokarmowych
Działa korzystnie przy problemach trawiennych

Źródła: healthdiaries.com / care2.com / healthyandnaturalworld.com

Czyli widzimy, że herbata jest zdrowotnym wypasem, tyle, że może okazać się niezbyt smaczna. To eufemizm.


Smacznego


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 120 819 times, 7 visits today)

Powiązane artykuły

  1. ewaryn 27 stycznia 2016 o 17:24

    Ta herbatka na pewno nie wybije pasożytów. Z nimi nie jest tak łatwo. Wystarczy na ten temat poczytać forum zielarzy, jest oddzielny wątek.

    1. pepsieliot 27 stycznia 2016 o 17:26

      To zależy ewaryn, nie upieram się, jednak nie wszystkie pasożyty są tak silnie zasiedziałe, a przede wszystkim nie wszystkie organizmy ludzkie są tak słabe. A wzmocnienie nie zaszkodzi. To jest jak z kurkumą, nie wszystkie raki załatwi, ale niektóre komórki macierzyste, które nie załatwi nawet chemioterapia tak.

      Jestem zwolennikiem działań cąłościowych, a nie że wystarczy wypić wodę utlenioną, co nie znaczy że tlen nadreaktywny nie potrafi czynić cudów.

    2. emilio 2 lutego 2016 o 21:06

      taka niepozorna herbatka może bardzo pomóc, a pasożytów nie można sobie wybić tak, od razu, bo organizm nie nadąży z wydalaniem toxyn =)

    3. Jimmi 27 kwietnia 2016 o 22:17

      Możesz dać link do tego forum zielarzy?

    4. beata 19 czerwca 2017 o 09:53

      Jeśli chodzi o kurkumę to rzeczywiście ma właściwości lecznicze .odchudzające ale jest jeden warunek.musi być spozyta
      Z ostrym dodatkiem np odrobiną chili .W przeciwnym wypadku nie wchłonie się i zostanie po prostu wydalony z naszego organizmu .O tym należy pamiętać oczekując efektów kuracji.

  2. ewaryn 27 stycznia 2016 o 17:31

    Pepsi, w pewnym sensie masz rację 🙂
    Ale skąd ten miód na robaczki?
    Jest stary rosyjski sposób na robale. Najpierw wypija się coś słodkiego (może być rozpuszczony miód)< a potem kielich koniaku. Robale wychodzą do miodu, potem popiją koniaku. Zostaje nam tylko wypić coś przeczyszczającego (np. siarczan magnezu) i pijane robaczki są w muszli.
    Tak piszą, osobiście jeszcze nie sprawdzałam na sobie 🙂
    Pozdrowienia
    Ewa

    1. pepsieliot 27 stycznia 2016 o 18:01

      W sumie najbardziej radosny sposób, jak trzeba obowiązkowo łyknąć koniaczku 🙂

    2. grzegorzadam 28 stycznia 2016 o 12:14

      Jest też sposób:
      1. koniak
      2. Olej rycynowy

      ==W dniu przed oczyszczaniem nie można nic jeść już po godzinie 18. O 7:00 rano należy wypić 50 ml koniaku na czczo, a o 7:30 rano – 50 ml oleju rycynowego. Ilość koniaku i oleju rycynowego może być obliczona w zależności od wagi osoby – 1 ml koniaku lub oleju na 1 kg masy ciała.

      Glisty „upijają się” koniakiem i tracą zdolność do mocnego trzymywania się jelita. Olej rycynowy z kolei wypłukuje je z jelita i zostają one wydalane z organizmu.

      Dziecięcy organizm należy oczyszczać w następujący sposób. W dniu przed oczyszczaniem nie można nic dawać dziecku do jedzenia już po godzinie 18. O godzinie 2:00 w nocy należy dać do wypicia koniak wymieszany ze słodką herbatą w proporcjach 1:2, lub zwykłą słodką herbatę, kompot, wodę z syropem itd. O godzinie 2:30 należy dać do wypicia olej rycynowy. Ilość oleju jest dobierana w zależności od wieku i wagi dziecka i stanowi około 15-30 g.
      O godzinie 3:00 należy dać dziecku środek przeczyszczający (fenoloftaleina) i dać popić ciepłą wodą. W nocy głodne pasożyty wychodzą z kanałów żółciowych oraz innych kanałów do jelita w poszukiwaniu pożywienia. Akurat w tym samym czasie dostarczamy im deser w postaci herbaty z koniakiem. Glisty stają się pijane i mało czujne.
      W przeciągu pierwszych dwóch nocy z jelita może nic nie wyjść. Nie należy się przejmować, gdyż w takim przypadku glisty zostaną wydalone w trzecim i czwartym dniu. Zabieg ten najlepiej powtarzać codziennie przez 5 dni pod rząd, dopóki wydalany kał nie będzie zawierał widocznych pasożytów.==

      Tylko rano za ‚kierownik’ wsiąść nie za bardzo 😉

      1. Roma 3 lutego 2016 o 01:12

        To jakiś sprawdzony sposób, czy po prostu przykładowy? Myślisz, że to rzeczywiście może zadziałać? Bom ja już skora koniak kupować 😀

        1. grzegorzadam 3 lutego 2016 o 08:54

          To russkij sposób.
          Murzyni w czasach kolonialnych stosowali mleko z terpentyna, jest
          gdzies opis u dr Lasta.
          Ze składników olej rycynowy najmniej smaczny.. 😉

          1. KASIULKA 6 czerwca 2017 o 12:55

            STUDIUJAC DIETETYKE WIELOKROTNIE LEKARZ POWTARZAŁ ZE U ALKOHOLIKA NIE BEDZIE PASOŻYTÓW, A POWIEDZENIE „ZALAĆ ROBAKA” WŁAŚNIE MA ZWIĄZEK Z PASOŻYTAMI, W OKRESIE STUDENCKIM WIADOMO 1-2 RAZY W TYGODNIU SPOŻYWAŁAM WÓDKE, 6 LAT TEMU URODZIŁAM DZIECKO,I OCZYWIŚCIE OD TAMTEJ PORY NIE PIJE ALKOHOLU W OGOLE, ROK PO PORODZIE MOJE ZDROWIE STOPNIOWO ZACZĘLO SIE SYPAĆ: PROBLEMY ZE WZROKIEM, AZS, POKRZYWKI, ZAPALENIE ZATOK CO 2-3 TYGODNIE, CIĄGŁE INFEKCJE, OBJAWY ALERGII NA PRAWI E WSZYSTKO, TRĄDZIK,W EFEKCIE 4 LATA TEMU PRZESZŁAM ZAPALENIE OPON MOZGOWO-RDZENIOWYCH, U MOJEGO SYNA W WIEKU 1,5 WYSTAPILY OBJAWY BARDZO SILNEGO AZS,CIĄGŁE INFEKCJE, LEKARZE NIE POMOGLI, SZUKAŁAM RATUNKU NA WSZYSTKIE SPOSOBY, EDUKOWAŁAM SIE, EFEKTÓW NIE BYŁO, W KONCU CZYTAJAC KOLEJNE PUBLIKACJE MEDYCZNE MNIE OLŚNIŁO, OCZYWIŚCIE BYLA TO PUBLIKACJA O PASOŻYTACH, POSTANOWIŁAM ZROBIĆ OCZYSZCZANIE CAŁEJ RODZINY, SERIE PRZEPROWADZAŁAM PRZEZ 3 MIESIACE, PO 3 DNIACH OD 1 KURACJI POJAWIŁY SIĘ U MNIE I U SYNA W KALE SPODZIEWANE EFEKTY, U MĘŻA KTÓRY RAZ W TYGODNIU SPOŻYWAŁ ALKOHOL PASOŻYTÓW NIE BYŁO,W CIAGU 3 MIESIECY USTĄPIŁY CAŁKOWICIE OBJAWY AZS I WSZYSTKIE POZOSTAŁE U MNIE I U MOJEGO DZIECKA,NAJGORSZE JEST TO ZE PRZEZ 5 LAT ŻADEN LEKARZ NAM NIE POMÓGŁ, NIE CHCIAŁ NAWET POMÓC, TERAZ RAZ NA POL ROKU BEDE REGULARNIE OCZYSZCZAĆ NASZE ORGANIZMY Z PASOŻYTÓW.

          2. grzegorzadam 6 czerwca 2017 o 15:53

            🙂

        2. anula.c 23 stycznia 2017 o 20:57

          Olej rycynowy to max 15 ml dla dorosłego i nie stosuje się go kilka razy pod rząd, co najwyżej alkohol można przeliczyć wg wagi ciała i należy go podać z czymś słodkim (np. miodem) i robi się to późno w nocy. O tym sposobie mówiła mi jedna kobitka z zielarskiego, że podobno stosują go na jakichś drogich wczasach do oczyszczania organizmu z pasożytów. Ona twierdziła, że stosowała na sobie i działa. Ale koniecznie trzeba to robić podczas pełni.

          1. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 22:47

            Dr Nieumywakin:

            -”• 80 mi dobrego koniaku i 80 ml oleju rycynowego
            (dzieci do lat 5 po 20 ml, do
            10 lat- po 40 ml, do 15 lat- po 60 ml)
            jednym haustem (lub duszkiem) . Dlaczego
            haustem? Jest to dość nieprzyjemna
            mieszanka i być może po raz drugi
            nie wypijecie jej od razu . Wrażenia
            bycia pijanym nie ma, brzuch nie boli
            i nie następuje efekt przeczyszczenia,
            ale na następny dzień stolec będzie
            rzadki. Popatrzcie, co z was wyjdzie .
            Niezależnie od tego, jakie by to było
            trudne, procedurę tę należy wykonać
            3 razy pod rząd, 1 raz na noc, aby była
            gwarancja dobrego wyniku . Dobrze
            do mieszanki dodać kefiru, wtedy pije
            się ją łatwiej .
            • Wieczorem lekka kolacja wegetariańska .
            0 2 w nocy dzieci piją 2 łyżki stołowe
            koniaku, rozcieńczonego słodką herbatą
            w proporcji 1 :1, dorośli 3-5 łyżek
            stołowych i więcej. Po 30-40 minutach
            przyjmować: dzieci -1, a dorośli -2-3 tabletki
            środka przeczyszczającego.
            Przez pierwsze 2-3 noce może nic nie wyjść,
            ale później robaki „sypią się jak groch’:
            Po 5 zabiegu przerwa 10 dni i ponownie
            5 dni z rzędu pić koniak ze słodką herbatą
            i środkiem przeczyszczającym . Następniejeszcze
            raz za tydzień .
            Chodzi o to, że w nocy, na czczo,
            pasożyty wychodzą z wątroby i innych
            miejsc do jelit, by „podjeść” .

            Z zadowoleniem jedząc słodkości, opijają się, odrywając
            się przez to od ścianek jelita
            i pozostają luźno zawieszone w jego
            świetle . Srodek przeczyszczający robi
            swoje-wyrzuca je . Róbcie te zabiegi 1-2
            razy w roku w charakterze profilaktyki,
            a jeśli coś dzieje się z brzuchem, to
            w charakterze leczenia.
            Obecnie bardzo dużo ludzi zaraża
            się od ryb chorujących na opistorchozę
            (rodzaj przywry, robaczyca uszkadzająca
            wątrobę ludzką) . Zetknęliśmy się z tym,
            pracując w Republice Komi . Zanotujcie
            następującą receptę na opistorchozę :

            • Sok z łopianu albo ekstrakt z korzeni,
            w ilości 100 g na 1 1, gotować
            20-30 minut, naciągać 2-3 godziny,
            pić po 30 ml 20-30 minut przedjedzeniem,
            zajadając 1 łyżką stołową miodu .
            Przyjmować 2 tygodnie. Po 10 dniach
            powtórzyć zabieg .

      2. shotokan1982 26 listopada 2016 o 20:58

        Dopiero dotarł do mnie przepis o herbatce
        Chciałabym się dowiedzieć jak długo trzeba pić i ile razy dziennie. Pozdrawiam.

        1. grzegorzadam 26 listopada 2016 o 22:32

          Który przepis masz na myśli?

      3. Marcin 23 stycznia 2017 o 10:25

        W tym przepisie dla dorosłych z koniakiem, rozumiem, że trzeba to robić codziennie ? Czyli że codziennie trzeba pić rano ten koniak i olej rycynowy. Wiadomo jak długo ? Wiem, że to ma coś wspólnego z cyklem rozrodczym (jajami) pasożytów.

        Ewentualnie jakieś inne sposoby na pasożyty ?
        – Obecnie zacząłem codziennie rano na czczo pić powyższą herbatkę, dodatkowo z pyłkiem pszczelim. Czy nie zaszkodzi jak będę dodawał to tego trochę rozrobionego z wodą boraksu ?
        – Mam też ziemię okrzemkową, ale nie mam jej kiedy pić (na czczo piję tą herbatkę), więc na razie odpuściłem.

        Pozdrawiam !

        1. Pepsi Eliot 23 stycznia 2017 o 14:20

          tam jest powiedziane

        2. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 14:45

          W tym temacie jest kilkadziesiąt sposobów, to są fragmenty, nic nie zastąpi
          lektury podręczników, tam są szczegóły.

        3. grzegorzadam 23 stycznia 2017 o 14:46

          Boraks nie zaszkodzi ale ostrożnie wg przepisu:
          http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

          Od 1 ml 3-4 % i stopniowo w górę.

  3. Jacek_k 27 stycznia 2016 o 17:34

    Może być bez miodu??? Czy miód jest na osłodę, oprócz swoich właściwości??

    1. pepsieliot 27 stycznia 2016 o 17:59

      Jacku ja to bym nie mogła tego wypić z miodem. Zjadałabym ewentualnie później łyżeczkę z cytryną

  4. dorota 27 stycznia 2016 o 17:41

    Tę mieszankę zalewamy wrzątkiem jak normalną herbatę? Pić 1 szklankę dziennie?

    1. pepsieliot 27 stycznia 2016 o 17:59

      Doroto nie chcę konfabulować, bo się nie doczytałam, ale myślę, że śmiało w zimie można pić codziennie, szczególnie jak się coś dzieje. Profilaktycznie piłabym bardziej smaczne herbatki

      1. baca 27 stycznia 2016 o 21:54

        Hej Doroto. Miodu nie można zalewać wrzątkiem, ciepłą wodą tak.

      2. Niki 28 stycznia 2016 o 12:53

        codziennie? kurdeż mam zgryz, bo tam jest kokos i miód w jednym, to tak jakbym wróciła do codziennego podjadania chałwy, czego już się nie dopuszczam 😀 z uwagi na drażliwe połączenie tłuszczu z cukrem i notoryczną ociężałość i senność po takim wylizywaniu preparatów uspokajających

        1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 14:03

          słuszna uwaga Niki, jak zwykle, ale inni ludzie nie mają tego zgryzu :), ale na przykład kuracja 2 tygodnie i pilnować już inny tłuszcz w diecie, liczą się też ogólne proporcje

  5. Margot Werner 27 stycznia 2016 o 17:53

    A czy sok z imbiru można zamiast proszku?

    1. pepsieliot 27 stycznia 2016 o 17:57

      moim zdaniem jak najbardziej, a skąd masz sok Margot? Sama sobie zrobisz?

  6. Monika 27 stycznia 2016 o 17:57

    Jak często można pić i co oznacza „surowego miodu”? 🙂

  7. ewaryn 27 stycznia 2016 o 18:01

    Dorotka, miodu nie wolno zalewać wrzątkiem. Wrzątek zniszczy wszystkie enzymy, które zawiera miód.

  8. maja 27 stycznia 2016 o 18:08

    Witaj mam pytanko poszukuję czerwona maca czy będzie w Twoim sklepie

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:07

      Będzie Maju

  9. Dorotym 27 stycznia 2016 o 18:21

    czy to gotować (pewnie bez miodu), czy zalać wrzątkiem?

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:07

      nie gotuj, tylko ciepłą wodą rozprowadź, a jak troszkę podstudzisz, to dodaj miód.

  10. Dorotym 27 stycznia 2016 o 18:24

    aaaa – już doczytałam, że ciepłą wodą należy zlać …

  11. izla 27 stycznia 2016 o 18:37

    NA robaki to tylko piołun, czarny orzech pestki z dyni , a ta herbatka to może na podniesienie odporności…

  12. Olla 27 stycznia 2016 o 18:55

    Jeśli jest miód to na pewno nie zalewamy wrzątkiem…

  13. ola 27 stycznia 2016 o 19:17

    Pare tygodni temu sama wymyslilam podobny napoj, tylko dodawalam po lyzeczce przypraw, szczypte soli himalajskiej i szczypte chil, a wszystko po to zeby sie odchudzic. Efekty w sumie nie wiem jakie bo za krotko stosowalam, ale napoj ozywial mnie mocniej niz bardzo duza kawa, i to bez zawrotow glowy i tego nieprzyjemnego uczucia po przedawkowaniu kawy. Po prostu budzil do zycia! Smak okropny ale warto.

    1. Blue 28 stycznia 2016 o 11:51

      @ Ola
      Czy możesz zdradzić szczegóły tej tajemnej mikstury? Co i w jakiej ilości? Właśnie szukam zastrzyku energii bez kawy.

      1. grzegorzadam 28 stycznia 2016 o 12:16

        Woda solona z kropelkami WU to potężny zastrzyk tlenu i energii.
        I herbatki ziołowe.

        1. Eva 7 marca 2017 o 22:28

          GrzegorzuAdamie, a jakie proporcje tej wody utlenionej i wody? Chciałaby spróbować, ale się boję, że sobie zaszkodzę, jak dam za dużo WU.

          1. grzegorzadam 7 marca 2017 o 23:27

            Przeczytaj ten temat, to prawie 1000 wpisów, ale warto:
            http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

          2. Malgosia 71 8 marca 2017 o 07:11

            Witam rano i WSZYSTKIM PANIOM WSZYSTKIEGO NAJ…NAJ ( mimo ze tez jestem kobietka☺skladam najlepszego).
            Ja znalazlam przepis na pasozyty taki:
            50 g:
            Ziela tymianku,klacza tataraku,korzenia omanu,ziela wrotycza.
            25g:ziela lisci miety pieprzowej,lisci orzecha wlos,
            10 g piolunu.
            Zalac 2-3 szkl. Wrzatku. Wlac do termosu i pic po pol szkl 3x dziennie przez tydzien.
            Po tygodniu 1xdziennie im dluzej tym lepiej.
            Ja z pewnoscia skorzystam z tego przepisu plus herbatka Pepsi. Milego dnia szczegolnie PANIOM

          3. grzegorzadam 8 marca 2017 o 09:04

            Może być, jest piołun, wrotycz, orzech.
            Tylko goździk jeszcze mielony, likwiduje jaja tych robaczyc.
            Zmielić i łyżeczką, zapijać tym naparem.

      2. Niki 28 stycznia 2016 o 13:09

        Bez kawy to może być żołędziówka, z przyprawami, z imbirem, napój z topinamburu, cykorii lub samej inuliny z nich „wyciśniętej”, a energetycznie też taki „kawowy” napój z odrobiną oleju kokosowego lub nawet masła. Ale to już niczym niedosładzany, sam w sobie w sumie jest smaczny, słodkawy, a na pewno nie jest gorzki.

        1. Inka 9 stycznia 2017 o 20:26

          Po vegatescie mam zalecone picie o pranku wody z solą kłodawską. Czy lepiej będzie jeśli dodam kilka kropel WU ( mam tylko taką z apteki). A odnośnie herbatki wg przepisu podanego w powyżej: czy imbir i kurkuma mogą być świeże, nie w proszku? Akurat takie kupiłam i mam

  14. ciekaw 27 stycznia 2016 o 19:20

    Jakie są przeciwwskazania picia tej herbaty? Pić ją łyczkami czy normalnie jak kazdą herbatę?

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:04

      łyczkami, jak każdą herbatę 🙂

      1. Gosiak 28 stycznia 2016 o 13:49

        haha piękne:)

  15. Greige 27 stycznia 2016 o 21:22

    Co to znaczy „surowy miod”? Bo juz ktorys raz wladlo mi w oko to okreslenie…

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:03

      bo sprzedają też już wcześniej podgrzewany

  16. Emily1987 27 stycznia 2016 o 22:03

    Pepsi, a ja mam inne pytanie: co powiesz o czystku? jest o nim teraz głośno, jest popularny, sama piję od kilku tygodniu (widzę pierwsze rezultaty, o których czytałam), ale bardzo jestem ciekawa co na jego temat myślisz Ty?

  17. Ewa 27 stycznia 2016 o 22:08

    Czyn karmiaca mama może to pić?

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:01

      nie widzę przeciwwskazań, chyba, że jakaś alergia

  18. Basia 27 stycznia 2016 o 22:21

    Brakuje szczypty pieprzu lub chili żeby kurkuma się nam przyswoiła..

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:00

      nie brakuje, wystarczy olej kokosowy

      1. Orzeszek 7 marca 2017 o 20:02

        A ja ostatnio wyczytałam ze chilli i olej koko świetnie razem działają wiec może jednak 🙂

  19. Ania 27 stycznia 2016 o 22:36

    Jak jest tu kurkuma to nie lepiej byłoby dodać do tej herbatki jeszcze pieprz? 🙂

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 09:00

      nie ma potrzeby, olej kokosowy też podbije wchłanianie kurkumy

      1. Ania 28 stycznia 2016 o 19:29

        oki, pytam bo pamiętam jak pisałaś by dodawać do kurku pieprz 🙂

        1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 19:50

          tak, ale wystarczy olej kokosowy, to też tak działa

  20. Sylwia 27 stycznia 2016 o 22:42

    Pepsi i Wszyscy tu kochani. ..mam wielką prośbę. ..tak z innej beczki… Poczytajcie przez chwile. …od roku śledzę na fb los pewnej uroczej trzylatki. …diagnoza….medulloblastoma.Przeszla trzydziesci okrutnych chemii. ..radioterapie…wyszlo ze wyleczona…do dzis…pól roku i nawrót .We wtorek operacja. Pewnie zaraz chemia.Rodzice nie wiedzą co robic.Nie znam ich osobiście. Mieszkam przy CZD i czesami ich widuje….Na fb sa jako ewunia kostecka kontra medulloblastoma.Pepsi…i inni… Mi pomogliscie a raczej mojej mamie -zlosliwy rak piersi.Jeden z tych co wracaja.Na razie czysto.Grawiola, kurkuma, woda alkaliczna, wit c warzywa owoce spirulina chlorella i tysiące godzin szukania alternatywy…Wierze, ze i zycie tych rodziców sie zmieni jak Was poznaja.Jestem wstrzasnieta dzisiejsza informacja….

    1. grzegorzadam 28 stycznia 2016 o 12:20

      ==Poczytajcie przez chwile. …od roku śledzę na fb los pewnej uroczej trzylatki. …diagnoza….medulloblastoma.Przeszla trzydziesci okrutnych chemii. ==

      Aż mnie zamurowało.
      Po tylu chemiach… ??
      Co to za ‚lekarze’ ???

  21. hajduczek 28 stycznia 2016 o 02:52

    Trzeba dodać, że cynamon powinien być cejloński, a nie kasja.

    Mieszaniny nie zalewałabym wrzątkiem, bo wtedy miód traci swoje unikalne własności i staje się zwyczajnym słodzikiem. Ewentualnie można potraktować wrzątkiem ingrediencje bez miodu, ostudzić do ok. 40 stopni i dopiero dodać miód. No, chyba, że można całkiem bez miodu…

    A leczenie z użyciem koniaku też bardzo mi się podoba:-)))

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 08:57

      oczywiście, że masz rację, ma być cejloński, tylko!

  22. kita 28 stycznia 2016 o 09:21

    a można taka miksturę dodać do owsianki? jakoś bardziej mi pasuje niż do picia

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 11:09

      dodaj 🙂

    2. asiulekk 30 stycznia 2016 o 22:05

      jak poznać że to cejloński, na opakowaniu nie zawsze jest podane? tylko adres firmy…

      1. Kala Kala 14 września 2016 o 07:27

        Jak nie ma napisane to znaczy że to nie cejloński 🙂

        1. pepsieliot 14 września 2016 o 08:53

          w sklepie http://www.thisisbio.pl jest oczywiście cejloński

      2. elore 4 stycznia 2017 o 01:16

        Cejloński wygląda w przekroju jak ciasto francuskie.

  23. Styranamama 28 stycznia 2016 o 10:57

    Czy małemu dziecku 1,5 roku można też podać taką herbatkę?

  24. Datura 28 stycznia 2016 o 11:17

    Za słabe na pasożyty, na odporność dobre ale dodałabym pieprz i sproszkowana lukrecję 🙂

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 14:07

      No i chwalić inwencję 🙂

  25. Ola 28 stycznia 2016 o 11:21

    Jeszcze tylko zapytam ,czy tą herbatkę pic na czczo ? przed posilkiem po ? 😉 i ile razy na dzień 🙂 .Pozdrawiam.Ps.Blog jest fantastyczny!Jestem zachwycona!Oby tak dalej.

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 14:07

      Olu nie znalazłąm takich info, i o ile o herbatce kolagenowej było jasne, że na czczo, o tyle w tym przypadku, gdy już występuje tłuszcz myślę, że nie ma znaczenia, może być kiedykolwiek,nawet przy posiłku, byle nie na noc.

    2. grzegorzadam 28 stycznia 2016 o 14:36

      @Ola

      Jakiekolwiek płyny pijemy najpóźniej 30 min. przed jedzeniem i 2 godz. ‚po’, żeby nie rozrzedzać kwasu solnego!
      I najlepiej żeby to było coś co zakwasza żołądek > trawienie!

      Dlatego tę miksturkę albo na czczo albo godz. przed posiłkiem.

      Dziadek prof. Nieumywakin mówi o tym tak często aż się ‚bidny’ postarzał.. 😉

  26. mKa 28 stycznia 2016 o 11:23

    Dodać do tego cytryny i jest miodzio. Tylko ze nie dodałam oleju, tylko mikstura go popilam z łyżki, czyli się w żołądku wymieszalo. Ale to na śniadanie pić, to efekty i odchudzające i oczyszczające i uodparniajace pewnie murowane.

  27. mKa 28 stycznia 2016 o 11:38

    Styranamama (podoba mi się Twój nick), taki malec raczej tego nie przelknie, ale olej kokosowy możesz podawać z jakimś innym syropem, żeby oszukać. Trzymam trochę oleju kokosowego blisko kuchni, żeby się rozpuscil i pół łyżki oleju i pół łyżki jakiegoś syropu na przeziębienia, np z wyciągiem z czarnego bzu i z cynkiem. Albo inny, wtedy raczej „pójdzie”. Imbir i kurkume dodaje do zup, cynamon można posypać połówki jablek i zapiec albo z jasza jaglana. No ale próbuj,tylko może mniejsze stężenie przypraw do tej herbatki wtedy.

    1. malgo 28 stycznia 2016 o 18:04

      ja podaje jak cos sie za czyna olej kokosowy pol na pol z miodem. daje rade.

  28. jahanna 28 stycznia 2016 o 17:20

    Bardzo smaczna ta herbatka, dodałam trochę pieprzu, a jutro doadam jeszcze trochę soku z cytryny.

    1. pepsieliot 28 stycznia 2016 o 19:59

      to fajnie

  29. Doriane 28 stycznia 2016 o 18:44

    Tez wczoraj od razu z ciekawości wypiłam, ponieważ mam wszystkie składniki w domu. Nie dodałam jedynie oleju kokosowego, bo po pierwsze nie mam nierafinowanego, a po drugie za wiele szczęscia na raz. Chybabym nie przełknęła tego. Aha, do całości również dodałam cytryny. I tak było okropne 😉 Nie wiem czy jeszcze się skusze, Mam nadzieje, ze pasożytów tak czy siak nie posiadam. W każdym razie po wypiciu czułam się całkiem normalnie.

  30. jedyna 28 stycznia 2016 o 21:01

    całkiem smaczna się okazała

  31. Michał 29 stycznia 2016 o 10:23

    OK – składniki herbatki jak najbardziej pozytywne. Ale mam pytanie gdzie kupić sproszkowany: imbir, kurkumę, cynamonu bez dodatków chemicznych ? Robimy w dobrej wierze herbatkę ale zarazem dostarczając organizmowi chemię. W każdym sklepie wszystkie artykuły zawierają chemiczne konserwanty nawet grzybki w occie !!!. Tu w sproszkowanych oprócz konserwantów przeciw pleśniowych (antybiotyki) mamy antyzbrylacze i inne pod postacią E syntetyki. Czyli oczyszczamy organizm z dostarczonej chemii.
    Wracając do pestek moreli – czy przy zjadaniu pestek w ilości ok 5-8 szt dziennie nie spadają krwinki czerwone, hemoglobina itp ?? Bo może po miesiącu zrobić sobie badania krwi globalne ?? A jeśli tak to czym podnieść te krwinki i hemoglobinę itp ?

    1. pepsieliot 29 stycznia 2016 o 11:04

      http://www.thisisbio.pl masz tam wszystko Michale o co pytasz

  32. XLka 29 stycznia 2016 o 19:33

    Dziś rano wypiłam ten napój – ja tam lubię takie wynalazki :). Olej robi dobrze mojemu steranemu gardłu. Zaryzykowałam wyjście z domu bez śniadania (a jestem cukrzykiem) i dodarłam do pracy bez hipo. Napój niewątpliwie jest bardzo pożywny. Płaską lub wklęsłą (!) łyżeczkę miodu będę rozpuszczać w wodzie wieczorem, a rano dodam do gorącej mikstury. Mnie przekonuje łatwość przygotowania. Obadamy, co dalej.

    1. pepsieliot 29 stycznia 2016 o 20:27

      no to trzymam kciuczki

  33. Artur Olczykowski 31 stycznia 2016 o 04:53

    „ekstra vergine” ? Rozumiem, ze masz na mysli extra virgin…. 🙂

    1. pepsieliot 31 stycznia 2016 o 13:58

      mam to co mam

  34. fijołek 1 lutego 2016 o 22:44

    Czemu nie należy pić tej herbatki na noc?

  35. N-driu 2 lutego 2016 o 19:02

    Świetna herbata 😉 Po wyjściu z kąpieli w przeręblu fajnie rozgrzewa. Pozdrawiam. A

  36. Kasia 4 lutego 2016 o 18:39

    Mam pytanie. Czy tą mieszankę przypraw, oleju i miedu zalewamy wodą? Jak to spożywać? Nazwa herbatka chyba jest myląca.

    1. pepsieliot 5 lutego 2016 o 08:47

      nie ma tego w przepisie?

  37. Dorota Szymczak 5 lutego 2016 o 20:16

    Czy można te składniki połączyć z jogurtem beztłuszczowym zamiast z wodą?

  38. bea 6 lutego 2016 o 16:15

    a co jakby połączyć te składniki z kawą lekką lub herbatą? 🙂

  39. anna nemo 16 lutego 2016 o 17:21

    taaaaak do wszytkich z alkoholem na robale dzial ja tak wyleczylam ale trzeba powtarzac w dostepie 3 dniowym bo musi sie pozwolic wykluc juz zlozonym jajkom i tepic mlode potem po takim miesiecznym tepieniu jemy codzinnie czosnek by sie juz nierozmnazaly i pijemy nadal alkohol poniewaz za jeden miot mamy tysiace wiec ja rok se popijalam a teraz profilaktycznie co jakis czas ale chyba juz wytluklam fest..zwroccie uwage ze alkoholicy nie majo tego problemu

    1. grzegorzadam 16 lutego 2016 o 18:52

      Trudno się nie zgodzić..

      Bo kto pije i pali.. Ten nie ma robali. 😉

      Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób..

  40. Ewelina 2 marca 2016 o 23:03

    Ludzie, dobre to jest ? Ale tak serio. 🙂

    1. Dżoana 1 stycznia 2017 o 13:45

      czy zamiast koniaku może być whisky?

  41. dinozaur 25 marca 2016 o 01:12

    Pepsi Droga,
    wiem, że to dość „stary” wpis, ale bardzo Ci dziękuję za ten przepis, za inne cenne wskazówki i w ogóle za cały ten blog. Dzięki temu przeżyłyśmy bez infekcji całą zimę, choć zaczęła się od oznak kandydozy i innych problemów z odpornością u mojej dość sędziwej (90 lat) mamy. Pewnie przyczyniły się do tego kiepsko dopasowane „trzecie” zęby, ale i długa historia innych niedoborów, jak wnioskuję z jej różnych dolegliwości. Mama nie jest fanką wschodnich przypraw, ale herbatkę pije regularnie, z ochotą wskazująca na głębsze przyczyny wewnętrzne.
    Poza tym, dzięki witaminie C (właściwie askorbinianowi sodu) udało się skończyć z pyralginą, paracetamolem i podobnymi środkami, zażywanymi z powodu bólów rąk i nóg do momentu, gdy żołądek zastrajkował. Innych korzyści z suplementacji nie wyliczam, bo byłoby za długo, ale mama je jak przysłowiowy ptaszek, więc bez spiruliny i takich tam, byłoby pewnie bardzo kiepsko. Bariery architektoniczne (czwarte piętro bez windy) poważnie ograniczają jej dostęp do badań i wszelkich form medycyny, więc takie źródło wiedzy jest dla mnie bezcenne. Uczę się pilnie.
    Mam jeden poważny dylemat: z powodu Historii i historii (i zapewne niedoborów niacyny) pod koniec stanu wojennego (1982/83) mama zapadła na coś pomiędzy depresją a stanem permanentnego zagrożenia. Była leczona, potem przez lata zażywała nitrazepam, który trzy lata temu udało się zastąpić pernazinem (po 25mg rano i wieczorem), ze znacznie lepszym skutkiem ukojenia nerwów, ale za to z syndromem „śpiącej królewny”. Od niedawna mama zaczęła zażywać Triamit-B (jedyny suplement B3, jaki znalazłam w sieci), na początek po jednej tabletce (50 mg) dziennie. Nie daje to widocznych efektów, ale to wydaje mi się normalne, a nawet pożądane – grunt, żeby na początek nie szkodziło. Generalnie – biorąc to „na rozum” – staram się wprowadzać te wszystkie specyfiki oddzielnie i od małych dawek, żeby w razie czego łatwo wyhamować, bo w tym wieku nawet najlepsze kuracje uderzeniowe nie muszą być zbawienne. Teraz myślę o stopniowym zwiększeniu dawki B3, z nadzieją, że może kiedyś uda się ten pernazin zredukować, albo nawet odstawić.
    Bardzo bym chciała wiedzieć, czy ten oczywiście życzeniowy sposób myślenia może mieć jakieś inne podstawy niż moje chciejstwo?
    No i chciałabym Cię prosić, byś napisała, czy w moich założeniach nie ma podstawowych błędów?
    Szanse na domową wizytę przedstawiciela holistycznej medycyny oceniam na ujemne (na ogół „dochtore” dziwią się, że mama żyje i ośmiela się mieć dobre wyniki standardowych badań).
    Pozdrawiam serdecznie i Wielkanocnie 😉

    1. pepsieliot 25 marca 2016 o 12:09

      Napiszę Dinozaurku, ale ja bym Mamie dałą Greens& Fruits TiB 3 razy dziennie po 1 tabletce do posiłków, zbadałąbym homocysteinę, głównie po to, aby zobaczyćczy prawidłowo przebiega cykl metylacji, mega ważny dla zdrowia, w tym dla psyche i codziennie DZIURAWIEC, potrafi zastąpić Prozac. Omega 3 TiB. No i KURKUMA! Życzę zdrowia i ściskam

      1. dinozaur 28 marca 2016 o 04:20

        Pepsi, serdeczne dzięki.
        Omegę 3 już daję, ale chyba nie dość regularnie – poprawiam się od zaraz. Z dziurawcem i kurkumą oraz Greens&Fruits też nie będzie kłopotu. Mam nadzieję, że badania homocysteiny też uda mi się zorganizować. Daję też mamie witaminy K2 i D3 – czy to zakłóci wyniki?
        Bardzo dziękuję za szybki odzew, to mi dobrze zrobiło. 😉

        1. pepsieliot 28 marca 2016 o 11:30

          przed badaniem 25(OH)D nie podawaj D3, ani Greens&Fruits przez tydzień

    2. grzegorzadam 25 marca 2016 o 13:10

      Najlepszą formą B3 jest kwas nikotynowy, powszechnie dostępny.
      Greens& Fruits TiB też ma niezły skład.

      Przede wszystkim codziennie przez cały dzień 400 mg jonów magnezu, są różne opcje w zakresie sposobów dostarczenia (cytrynian, jabłczan, chlorek..)

      Po latach leków nalezy przeprowadzic detoksykację w pełnym zakresie, zbadać poziom D3 i dostarczać, zrobic kalibrację wit.C,
      później dostarczać razem z MSM systematycznie.

      Zrobiłbym badanie pierwiastkowe włosa i na tej podstawie podjał jakies kroki konkretne.
      Ciekawym rozwiązaniem może być orotan Litu 5 mg, albo własnoręcznie wykonany węglan litu..

      1. dinozaur 28 marca 2016 o 03:58

        Dziękuję, grzegorzuadamie, od razu podwoiłam dawkę magnezu (cytrynianu) i ból dziś się nie odezwał 😉
        Za resztę zabiorę się po świętach. Zastanawiam się, jaka forma detoksykacji może być najłagodniejsza? Trochę już próbowałyśmy z ZO, ale to trochę podrażnia żołądek. Dzięki za pomysł badania pierwiastkowego włosów – to świetne rozwiązanie przy kłopotach ze schodami.
        Obawiam się, że będę Wam jeszcze nie raz zawracać głowę.
        Serdeczności !!!

  42. mufin 28 marca 2016 o 19:28

    Ja do kawy sypanej (bo taką piję) dodaje łyzeczke oleju kokosowego – jest pycha, i smakuje jak ze smietanką 🙂 a nie jest tłusta.

  43. GOCHA 22 kwietnia 2016 o 21:54

    pepsi chciałam bym wiedzieć czy tą 5-składnikową herbatką mogę leczyć 3 letniego synka od iks czasu nie możemy się pozbyć lamblii i glisty jest chudy i malły na swój wiek ponadto ostatnio byliśmy u endokrynologa i najprawdopodobniej bo tak wyszło z wyników synek ma celiakie albo alergie na gluten co robić ?a może znacie jakies inne sposoby na pozbycie się pasożytów u dziecka bo wydaje mi ze dlatego jest blady nie chce jeść skarzy się na bóle brzuszka to jakaś masakra po prostu z góry dziękuje za pomoc:)

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2016 o 01:48

      Gocha
      Poczytaj te tematy, lamblie są uciążliwe w likwidacji, trzeba próbować.
      Nawet metod elektrycznych.:

      http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

      ==Lamblia==
      W medycynie wschodniej stosują Azadirachta indica (miodla indyjska)
      w postaci liści, można kupić kapsułki z suszem, nie wiem czy z ekstraktem,
      jest też olej z tego drzewa.
      Pomagają duże dawki wit. C i L-lizyna tak jak stosowana w innych okolicznościach
      np. 4 x do południa i 3 x po południu po 0,5 g. To przez tydzień, potem
      3 x dziennie co godzinę, nie wiem jak długo.
      I w/g Ted’a ta sama kuracja co na grypę 4 x 500 mg rozpuszczonej aspiryny, co
      50 minut do 1 godziny (może byc równolegle z lizyną).
      Kuracja nie dłużej niż 3 dni. 500 mg na dorosłego dziecko mniej.
      Aspiryna ponoć je „rozpuszcza”.==

    2. husajka 1 stycznia 2017 o 01:49

      U mojej trzylatki na Lamblie pomógł Vernicabon – 7 dni podawać łyżeczkę rano i wieczorem, 7 dni przerwy i 7 dni podawać, najlepiej podczas pełni ksieżyca. My mieliści 3 takie sesje, a i codziennie dostawała cały granat albo sok, wyczytałam że Lamblie go nie znosza. Ostatnie wyniki czyste i z krwi i z kału (badany w Felixie)

      1. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 11:33

        Ciekawa, jak widać skuteczna opcja.
        Poleciłbym stosowanie prostego środka MSM (siarki) na lamblie ora rosyjskie metody ziołowe:

        Lamblie (pasożyty): 50 gramów pączków brzozy zalać 0,5 l wódki, odstawić na 14 dni, zażywać po 1 łyżeczce od herbaty 2-3 razy dziennie, na pusty żołądek + przyjmować wywar z kocanki piaskowej (1 łyżkę stołową zioła zalać 2 szklankami wrzącej wody, odczekać 30 minut) i pić po pół szklanki przez 14 dni.

      2. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 11:53

        Vernicadis też – o, Grzegorz Sroka, ma w składzie wrotycz…..

  44. Magda 27 kwietnia 2016 o 20:47

    Chciałabym poruszyć temat przyjmowania supli:

    „Jakiekolwiek płyny pijemy najpóźniej 30 min. przed jedzeniem i 2 godz. ‚po’, żeby nie rozrzedzać kwasu solnego!” – Grzegorzadam.

    Jeżeli nie pijemy nic do posiłku j.w. a suplementy najlepiej przyswajają się z pokarmem, to nie ma idealnej pory na ich przyjmowanie. Czy łykać „na sucho” do posiłków? Czy przyjmować z piciem?
    Co o tym myślicie?

    1. pepsieliot 27 kwietnia 2016 o 21:49

      To nie rozcieńczanie kwasu solnego to mit. Tak uważam.Dobrze pracujący żołądek będzie trawił również zupę.

      1. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 16:28

        Tak jest, dobrze pracujacy żołądek trawi wszystko, z truciznami włącznie!!

    2. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 05:29

      Nieumywakin i inni miał raczej na myśli popijanie kanapek herbatą czy innym kompotem.
      Nie widzę problemu z tymi suplami, z resztą to bardzo pojemne pojęcie.
      Są różne i przyjmowane w różnym czasie.

  45. Olesia 29 kwietnia 2016 o 13:30

    Czy w ciąży mozna popijać taką miksturę???

  46. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 15:46

    Fachowcy przestrzegają, na wszelki wypadek ze względu na migrację ‚obcych’ w kierunku płodu.
    Podejrzewa się że np. zespół Downa jest tym spowodowany.

    Takie recepty raczej przed ciążą.. Tylko ciężko to zaplanować.. 😉

  47. rekinu 3 maja 2016 o 16:14

    Nie ma „zlego” cholesterolu 🙂

    1. pepsieliot 3 maja 2016 o 17:08

      dobrego też nie ma, bo jest jeden, ale zapewniam Cię, że cholesterol utleniony to mega zły cholesterol, więc spoko można powiedzieć zły, http://www.pepsieliot.com/zgadnij-co-lepsze-za-niski-cholesterol-czy-za-wysoki/

  48. grzegorzadam 14 maja 2016 o 23:55

    – ”Że ma alergie. .. zrobiliśmy mu panel pediatryczny. Wszystko wyszło na zero oprócz albuminy wołowej (wynik 1) i kazała odstawić mleko. Mleka nie pije i sypie go nadal. Ja wiem, że lamblie mogą powodować alergie ale chyba nie o leczenie alergii tu chodzi. Lekarka za pasożyty nie ma raczej zamiaru się zabrać i zostaliśmy znowu z tym sami. Dlatego szukam i czytam. Już nie mogę patrzeć jak on się męczy. Są dni że plamy bledną i wydaje się że jest ok ale zaraz jest wysyp i zaczyna się od nowa drapanie.”

    -” Zrób sobie test Volla, ….gdzieś pisał że przy tak małych dzieciach test może zrobić matka biologiczna i wyjdą obciążenia u dziecka”

    – ” Potwierdzam, mój 3 letni wnuk miał robiony biorezonans poprzez matkę. Ona trzymała rękojeść urządzenia a dziecko siedziało na kolanach i trzymała go za rączkę. Wyszła włosogłówka i wiele innych rzeczy że głowa boli. Lekarze nigdy by na to nie wpadli. Badanie na pasożyty miał robione zanim poszedł do przedszkola i oczywiście nic nie wykazało”

    Badanie Volla z biologiczną matką.

  49. Mama_Wiktora 29 maja 2016 o 11:18

    Od czego i jak zacząć walkę z pasożytami u dziecka,żeby nie zaszkodzić na początku i w trakcie kuracji ???????wiek 4,5

    1. grzegorzadam 29 maja 2016 o 14:20

      Poszukaj w tych tematach, zrobiłas biorezonans, albo krople krwi?:

      http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

      1. Dżoana 1 stycznia 2017 o 14:01

        była taka Pani doktor pediatra alergolog, która uważała, że wszystkie alergie powinno się zacząć leczyć od usunięcia pasożytów, ale nie wolno tego robić globalnie, tylko po kolei. i tak na pierwszym miejscu powinno się wytępić owsiki, później obłe, dalej lamblie itd. szkoda, że nie pamiętam jak się nazywała. jedno wiem, że z tymi robalami miała rację. kiedyś chorowałam bardzo często, zwłaszcza na zatoki i anginy. wystarczyło, że wyszłam na balkon i wiał wiatr, a ja już była chora. u mojego syna w pewnym wieku zaobserwowałam stany lękowe i dużą apatię. popędziłam zrobić badania kału, wyszły za pierwszym razem, musiało ich być dużo. po odrobaczeniu nasze dobre samopoczucie poszybowało w górę. powiem tylko, że od tego czasu przestałam chorować. chociaż czuję, że nie do końca pozbyłam sie dziadostwa, dlatego od czasu do czasu stosuje Paraprotex, nie wiem czy wolno tak podawać nazwy, ale spróbuję. mega ziołowy preparat. teraz z ciekawości spróbuję tego sposobu z koniakiem, bo wydaje się łatwy w użyciu, no i może być przyjemny na swój sposób 😉

        1. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 16:38

          która uważała, że wszystkie alergie powinno się zacząć leczyć od usunięcia pasożytów, ale nie wolno tego robić globalnie, tylko po kolei. i tak na pierwszym miejscu powinno się wytępić owsiki, później obłe, dalej lamblie itd

          Dr Wartołowska, genialny pro-ludzki doctor, poczytaj:
          http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  50. Mama_Wiktora 29 maja 2016 o 11:19

    jakies preparaty,środki itd do polecenia

    1. pepsieliot 29 maja 2016 o 13:01

      szukaj w naszym sklepie

  51. grzegorzadam 16 czerwca 2016 o 15:45

    Ziołowy program likwidacji pasożytów dr Clark

    Profilaktyka przeciwpasożytnicza

    Obecnie znacznie więcej uwagi poświęca się profilaktyce przeciwpasożytniczej u zwierząt niż u ludzi. W powszechnym mniemaniu infekcja pasożytami u człowieka jest tematem tabu. Idąc do weterynarza z naszym chorym pieskiem czy kotkiem ,pierwszym krokiem w leczeniu jest jego odrobaczenie .Kiedy ostatni raz twój lekarz przepisał ci leki na odrobaczenie ?Kiedy powiedział jak naturalnymi środkami pozbyć się pasożytów ? Jak już trafisz na dobrego lekarz czy ten po przepisaniu leków przeciwko pasożytom zada sobie trud i poinformuje pacjenta o podstawowych zasadach utrzymania higieny osobistej . Czy powie ci jakie należy podjąć działania profilaktyczne aby uniknąć ponownej infekcji pasożytniczej.

    Należy więc:

    -myć ręce pod bieżącą wodą po załatwieniu czynności fizjologicznych , po przyjściu do domu z
    z dworu i kontaktach fizycznych (dotykowych) z innymi ludźmi
    -myć ręce przed jedzeniem
    -utrzymywać czystość w węzłach sanitarnych
    -myć pod bieżącą wodą warzywa i owoce przeznaczone do spożycia
    -unikać jedzenia mięsa , kiedy nie mamy pewności ,czy zostało zbadane przez weterynarza
    -pić przegotowaną wodę
    -zwracać uwagę dzieciom , aby myły ręce , zwłaszcza po zabawie z rówieśnikami oraz po wyjściu
    z ubikacji
    -odrobaczenie zwierząt domowych

    Dlaczego moim zdaniem lekarze powinni mówić o podstawowych zasadach higieny .W naszej kulturze dla wielu pacjentów są on autorytetami .Jak lekarz coś powie to jet to święte .
    Profilaktyka przeciwpasożytnicza

    Obecnie znacznie więcej uwagi poświęca się profilaktyce przeciwpasożytniczej u zwierząt niż u ludzi. W powszechnym mniemaniu infekcja pasożytami u człowieka jest tematem tabu. Idąc do weterynarza z naszym chorym pieskiem czy kotkiem ,pierwszym krokiem w leczeniu jest jego odrobaczenie .Kiedy ostatni raz twój lekarz przepisał ci leki na odrobaczenie ?Kiedy powiedział jak naturalnymi środkami pozbyć się pasożytów ? Jak już trafisz na dobrego lekarz czy ten po przepisaniu leków przeciwko pasożytom zada sobie trud i poinformuje pacjenta o podstawowych zasadach utrzymania higieny osobistej . Czy powie ci jakie należy podjąć działania profilaktyczne aby uniknąć ponownej infekcji pasożytniczej.

    Należy więc:

    -myć ręce pod bieżącą wodą po załatwieniu czynności fizjologicznych , po przyjściu do domu z
    z dworu i kontaktach fizycznych (dotykowych) z innymi ludźmi
    -myć ręce przed jedzeniem
    -utrzymywać czystość w węzłach sanitarnych
    -myć pod bieżącą wodą warzywa i owoce przeznaczone do spożycia
    -unikać jedzenia mięsa , kiedy nie mamy pewności ,czy zostało zbadane przez weterynarza
    -pić przegotowaną wodę
    -zwracać uwagę dzieciom , aby myły ręce , zwłaszcza po zabawie z rówieśnikami oraz po wyjściu
    z ubikacji
    -odrobaczenie zwierząt domowych

    Dlaczego moim zdaniem lekarze powinni mówić o podstawowych zasadach higieny .W naszej kulturze dla wielu pacjentów są on autorytetami .Jak lekarz coś powie to jet to święte .

    Ziołowy program likwidacji pasożytów

    Płazińce, obleńce, pierwotniaki, a nawet bakterie i wirusy łatwo zniszczyć progra­mem będącym kombinacją zappingu i terapii ziołowej. Nie dotyczy on tylko raka – to ogólna procedura przydatna w każdym niemal przypadku.
    1. Ekstra mocna nalewka z łupin orzecha czarnego (patrz Receptury, strona 409):

    Dzień 1: użyj jednej kropli w pół szklanki wody. Pij drobnymi łykami na pu­sty żołądek.
    Dzień 2: weź 2 krople w pół szklanki wody jak wyżej.
    Dzień 3: weź 3 krople w pół szklanki wody jak wyżej.
    Dzień 4: weź 4 krople w pół szklanki wody jak wyżej.
    Dzień 5: weź 5 kropli w pół szklanki wody jak wyżej.
    Dzień 6: weź 2 łyżeczki w ćwierć szklanki wody.
    Pij drobnymi łykami w ciągu 15 minut, nie połykaj od razu. Jeśli ważysz ponad 75 kg, weź 2 pół łyżeczki; nie przekraczaj 3 łyżeczek, bo nie zwiększa to działania.

    Dawki te niszczą pasożyty niedostępne dla prądu zappera. Alkohol nalewki mo­że spowodować niewielkie kilkuminutowe upojenie. Możesz zażyć 500 mg amidu kwasu nikotynowego, aby zniwelować jego działanie. Mogą też przez chwilę poja­wić się niewielkie nudności. Przejdź się lub po prostu połóż. Dla poprawienia sma­ku możesz dodać więcej wody lub miodu albo przypraw.

    Dalsze dawkowanie na cały rok: zażywaj 2 łyżeczki wyciągu co tydzień, aż po chorobie zostanie tylko wspomnienie. Zapobiega to reinfekcji od domowników, zna­jomych lub zwierząt.

    Domownicy i bliscy powinni zażywać 2 łyżeczki co tydzień, aby uniknąć za­rażania ciebie. Mogą być nosicielami bez żadnych zauważalnych objawów. Kie­dy pasożyty zostaną przeniesione na pacjenta chorego na raka, natychmiast po­wtórnie skolonizują tkankę nowotworową.

    Pełne dawkowanie przeprowadza się dopiero po 5 dniach tylko ze względów za­pobiegawczych w przypadku nadwrażliwości żołądka lub obawy przed ewentualny­mi efektami ubocznymi.
    Przyspieszenie. Właściwie można brać pełną dawkę 2 łyżeczek od pierwszego dnia.

    Zwolnienie. Jednocześnie w przypadku obaw co do działania nalewki, można kon­tynuować dawkowanie w kroplach, zwiększając ilość dopóty, dopóki nie będziesz go­towy na pełną dawkę 2 łyżeczek.

    2 Kapsułki piołunu (powinny zawierać 200-300 mg piołunu:
    Dzień 1: 1 kapsułka przed kolacją (z wodą).
    Dzień 2: 1 kapsułka przed kolacją.
    Dzień 3: 2 kapsułki przed kolacją.
    Dzień 4: 2 kapsułki przed kolacją.

    Zwiększaj w ten sposób dawkę do 14 dnia (7 kapsułek). Zażywaj je za jednym razem. Potem przez kolejne 2 dni stosuj dawkę 7 kapsułek, następnie bierz 7 kapsu­łek raz w tygodniu, zgodnie z zaleceniami podtrzymującego programu przeciwpasożytniczego. Nie przerywaj kuracji do 6 dnia, aby mieć pewność zlikwidowania przywr jelitowych. Po tym możesz dostosować tempo według własnego uznania.

    3. Goździki:

    Napełnij kapsułki (rozmiar 00) świeżo zmielonymi goździkami. Możesz kupić ka­psułki żelatynowe lub opróżnić kapsułki z witaminami. Dostępne mogą być mielone goździki w kapsułkach (500 mg) – kupowane w sklepie mielone goździki nie dzia­łają! Zmiel je sam.

    Dzień 1: 1 kapsułka 3 razy dziennie przed posiłkiem.
    Dzień 2: 2 kapsułki 3 razy dziennie.
    Dzień 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10: 3 kapsułki 3 razy dziennie.
    Po 10 dniu: 3 kapsułki jednorazowo raz w tygodniu, zgodnie z zaleceniami pod­trzymującego programu rzeciwpasożytniczego.
    Zażywaj ornitynę na bezsenność, która może się pojawić, kiedy pasożyty znikną.
    Podręczna tabela programu odrobaczającego na stronach 271 i 272 książki.

    Podtrzymujący program przeciwpasożytniczy

    Ciągle zarażamy się pasożytami! Pasożyty są wszędzie! Zarażamy się nimi od domowników, znajomych, zwierząt, niedogotowanego mięsa, nabiału.
    Uważam, że głównym źródłem zakażenia przywrą jelitową jest niedogotowane mięso. Możemy zarazić się przywrą przez krew, ślinę, nasienie i mleko matki. Członkowie rodziny prawie zawsze mają te same pasożyty. Jeśli u kogoś rozwija się HIV lub nowotwór, inni domownicy przypuszczalnie też mają przywry jelitowe. Choroby te są spowodowane przez te same pasożyty.

    Stosuj kurację raz w tygodniu.
    Specyfiki możesz zażywać razem lub osobno, o różnych porach dnia:
    -ekstra mocna nalewka z łupin orzecha czarnego: 2 łyżeczki na pusty żołądek;
    -kapsułki z piołunem: 7 kapsułek (200-300 mg każda) razem na pusty żołądek;
    -goździki: 3 kapsułki (ok. 500 mg każda) razem na pusty żołądek;
    ornityna, według potrzeb.

    Tabela LICZBA DAWEK na stronie 273 ksiązki.
    Pamiętaj o zappingu po kuracji. Spróbuj ustalić pochodzenie źródła inwazji pasożytów i unikać go w przyszłości.

    Program odrobaczający dla zwierząt

    Zwierzęta mają wiele pasożytów, którymi możemy się zarazić. Każde zwierzę trzymane w domu powinno być regularnie odrobaczane. Comiesięczne wizyty u we­terynarza nie wystarczą. Aby uchronić się przed pasożytami, nie musisz pozbywać się zwierząt, ale jeśli choroba ma ciężki przebieg, lepiejjest czasowo oddać ulubieńca do przyjaciół.
    Nasze zwierzaki są częścią rodziny i powinniśmy dbać o nie jak o siebie samych. Nie jest to trudne. Oto wskazówki:

    1. Woda z pietruszki. Gotuj przez 3 minuty wiązkę zielonej pietruszki w około pół litra wody, odcedź. Po schłodzeniu możesz trzymać w lodówce w pojemnikach. Wystarczy jej na miesiąc. Dodawaj łyżkę do karmy zwierzęcia. Dozowanie dobrano do ważącego 5 kg psa lub kota. Dobierz dawkę zależnie od wagi. Nie przeprowadzaj odrobaczania zbyt intensywnie. Pietruszka usprawnia pracę nerek. Zwierzęta wyczuwają korzyści, jakie im to daje, powinny polubić dodatek wody z pietruszki. Stosuj przez tydzień, zanim przejdziesz do nalewki z łupin orzecha czarnego.

    2. Nalewka z łupin orzecha czarnego (normalna moc): 1 kropla do karmy.

    Nie zmuszaj zwierzęcia do jedzenia. Kotom podawaj dwa razy w tygodniu, psom codziennie (np. 15-kilogramowy pies – 3 krople), ale dojdź do pełnej dawki stopniowo. Nie podawaj wyciągu o zwiększonej mocy. Jeśli zwierzak wymiotuje albo ma biegunkę, możesz spodziewać się robaków. Jest to wyjątkowo zaraźliwe. Nigdy nie pozwalaj dzieciom sprzątać zanieczyszczeń. Spryskaj solą lub jodyną, odczekaj 5 minut. Ręce umyj spirytusem lub wódką. Nie wykorzystuj alkoholu izopropylowego do nacierania. Po tygodniu zastosuj piołun.

    3. Kapsułki z piołunem: otwórz kapsułkę i dodaj szczyptę do pokarmu. Stosuj przez tydzień przed podaniem goździków.

    4. Goździki: dodawaj szczyptę do karmy.
    Działaj stopniowo, żeby zwierzę się mogło przyzwyczaić. Zauważ jak poprawia mu się nastrój. Powtórzmy:
    Tydzień 1: woda z pietruszki.
    Tydzień 2: woda z pietruszki i nalewka z orzecha czarnego.
    Tydzień 3: woda z pietruszki, nalewka z orzecha czarnego i piołun.
    Tydzień 4: woda z pietruszki, nalewka z orzecha czarnego, piołun i goździki.
    Tabela strona 275 książki.

    Kolej na toksyny

    Po oczyszczeniu tkanek organizmu zdrowienie następuje automatycznie. Zniszczenie pasożytów, bakterii i wirusów ma fundamentalne znaczenie. Jeszcze większe ma usunięcie toksyn, które przyciągają je do narządów.
    Które toksyny są odpowiedzialne za twój nowotwór? Nie dowiesz się, zanim nie użyjesz do testu synchrometru. Naucz się z niego korzystać – może uratować ci życie.
    Drugą alternatywą jest zmiana środowiska. Pojedź na wakacje. Zatrzymuj się w hotelach nie starszych niż 10 lat (możliwa korozja instalacji) i nie zupełnie nowych (instalacje i dywany). Nie używaj hotelowych suszarek, lodówek z freonem, pranie rób sam boraksem i sodą.
    Kiedy twój stan się poprawi, możesz zdecydować się na pewne zmiany. Wszystkie toksyny związane są z rozwojem cywilizacji. Zrezygnuj z lodówki, klimatyzacji, suszarek, detergentów, sztucznych materiałów. Uważaj na pestycydy i starą instalację wodociągową. Prowadź ulepszony styl życia (strona 307). Ryzyko korzystania z dóbr cywilizacji może być większe niż pożytek.

    Uwaga na bakterie

    W późniejszych stadiach raka guzy coraz bardziej ulegają infekcji przez pospolite bakterie – salmonelle, Shigelle i gronkowca złocistego. Zlikwidowanie pasożytów przygotowuje ucztę dla tych złośliwych mikrobów. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, trzeba unikać produktów mlecznych (oprócz gotowanego mleka). Przeprowadź program jelitowy, stosuj płyn Lugola. Usuń gronkowca, realizując oczyszczenie stomatologiczne (strona 315). Nie zwlekaj.

    Pomóż rodzinie

    Jeśli masz raka, cała rodzina powinna pozbyć się pasożytów, aby ciebie chronić! Całowanie w usta może być zaraźliwe. Upominaj się, by domownicy przeprowadzali zapping i zażywali przynajmniej 2 łyżeczki ekstra mocnej nalewki z łupin orzecha czarnego.
    Zwierzęta również mogą być źródłem karcynogennych form przywry (znajdują­cych się w ich ślinie). Wraz zjedzeniem gromadzą też propanol. Do karmy dodawaj wi­taminę C. Zappuj swojego ulubieńca, trzymając za nieowłosione miejsca (nos, brzuch).
    Nigdy nie spożywaj krwistego mięsa i kurczaków z typu „fast food”. Larwy pasożytów są odporne na temperatury niższe od 100°C. Jeśli zaryzykowałeś, niezwłocznie przeprowadź zapping.
    Raka można byłoby wyeliminować całkowicie, gdyby istniały ustawy nakazujące testowanie produktów i karmy dla zwierząt na obecność solwentów. Obecnie jest to dozwolone w amerykańskim kodeksie ustaw federalnych (CFR)! Innym źródłem skażenia żywności propanolem są chemikalia używane do sterylizacji urządzeń produkcyjnych.
    Unikaj alkoholu propylowego. Przestrzegaj dwóch dodatkowych reguł:
    nie spożywaj spleśniałych produktów;
    zawsze stosuj witaminę C.

    Aflatoksyna

    Pospolite pleśnie spotykane w pieczywie, orzechach, owocach, piwie, occie winnym i syropach wytwarzają aflatoksynę, która blokuje detoksykację propanolu w ustroju.
    Kupuj chleb w piekarni lub wypiekaj własny. Orzechy przemywaj rozpuszczoną witaminą C i praż. Używaj tylko białego destylowanego octu, zamiast syropów sto­suj miód i dodawaj witaminę C.
    Witamina C pomaga neutralizować wszy­stkie toksyny pleśniowe, które przetesto­wałam – również aflatoksyne.
    Trzymaj sproszkowaną witaminę C w solniczce. Do­dawaj ją gdziekolwiek to możliwe, do płatków, zupy, ryżu (wystarczy jedna ósma łyżeczki – 500 mg).

    Rozwój raka jest łańcuchem wydarzeń. To wyjaśnia, dlaczego choroba zazwyczaj rozwija się w późnym wie­ku. Przez całe lata zaśmiecaliśmy organizm azbestem, freonem, rtęcią itp. Ciągle spożywaliśmy pleśń w je­dzeniu (chrupki, orzechy itp.), która zatruwała wątro­bę. Wątroba się regenerowała. W końcu toksyny pleśniowe zatrzymały proces regeneracji. Zatruta aflatoksyną wątroba pozwala na gromadzenie się propanolu. W pewnym momencie zdarza nam się zarazić przy­wrą jelitową. Powstają odpowiednie warunki i rozwój raka staje się nieunikniony, ale wystarczyłoby wyeli­minować jedno ogniwo z łańcucha i rozwój ten byłby niemożliwy. Zlikwiduj je wszystkie.
    A więc wylecz się, unikaj reinfekcji i usuń uszko­dzenia. Ponad 100 historii wyleczonych przypadków raka stanowi temat mojej drugiej książki razem ze szczegółowymi instrukcjami i sugestiami.==

    Z: celfit.

  52. JURASIK 22 lipca 2016 o 18:09

    Dzień dobry.Jak długo trzeba pić napój leczący 60 chorób?

    1. pawel 24 kwietnia 2017 o 13:27

      grzegorzadam – testowałeś może mieszanke Dr Clark na pasożyty działa ?

      1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 14:48

        Cały czas popijam różne mieszanki ziół, z tym składem również.
        Na pewno ogranicza rozrost, hamuje, czy likwiduje do końca, to zależy
        od wielu czynników.
        To tak nie działa, stopień infekcji może wymagać kilku rzutów.

        1. pawel 27 kwietnia 2017 o 22:04

          kilku rzutów ? co masz na mysli?

        2. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 05:39

          Kilku cykli oczyszczania.
          Po pasożytach, zaraz uderzenie w grzyby.

  53. Szeska 17 sierpnia 2016 o 12:10

    Witam wszystkich.Mam pytanko odnośnie preparatu na pasożyty Parasine Plus.Czy miał ktoś z Was z takim suplementem do oczyszczania??Chodzi dokładnie o wyniszczenie przywry wątroby,jelita grubego i dwunastnicy,trzustki,lambie,pleśń,motylice itp.Jesteśmy po badaniach vega testem i takie osobniki w nas żyją:(.Mam zamiar zakupić krzem z borem.Co z suplementacja chlorella i spiruliną??Czy w trakcie kuracji należy takie suplementy tez brać??Mam tez dwójkę małych dzieci,które były już odrobaczane razem z nami na owsiki(lekarstwo od pediatry)bo też je mieliśmy.Proszę o pomoc w dobraniu leczenia dla całej rodzinki 2 dorosłych i 2 dzieci w wieku 2,5 i 5,5 roku.Z góry dziękuje.

  54. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 13:12

    Polecam lekturę H, Clark, tu jest troszkę w temacie:

    http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

    U dzieci i dorosłych pamiętamy o kąpielach z solą, soda i magnezem oraz skrzypem.

  55. Szeska 17 sierpnia 2016 o 22:27

    Dzięki za odp.A czy coś na temat parasine jesteś w stanie mi powiedzieć ??Czy warto to zażyć czy może jakiś inny lepszy sposób,np zaparzanie ziół ,byłoby lepsze??Pytam bo wcześniej nie miałam z tym do czynienia .

    1. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 23:17

      Dlaczego akurat parasine?

  56. Szeska 18 sierpnia 2016 o 15:58

    ktoś mi to polecił dlatego pytam.Może czarny orzech byłby lepszy.Muszę coś w tym kierunku zacząć robić aby się pozbyć niechcianych „sąsiadów”.

  57. grzegorzadam 18 sierpnia 2016 o 16:56

    Poczytaj Clark, Małachowa albo Siemionową.
    Wszyscy zalecają nalewki z zielonych łupin, goździki mielone, piołun i inne.

  58. Igu 23 września 2016 o 14:30

    a co jeżeli po kurkumie, cynamonie i imbirze występuje reakcja typu nietolerancja pokarmowa: pieczenie aż gębę wykręca, trudności w oddychaniu etc? Dodam, że walczę naturalnymi sposobami ze stanem zapalnym żołądka, refluksem i nietolerancją histaminy, gdzie się okazało, że enzymu dao mam pod dostatkiem, za to za mało tego w przełyku, bo refluks. I tak oto moje błędne koło się toczy a ja wciąż na dietach tego nie, tamtego broń borze i… w sumie mam już tego powyżej kokardy

    1. pepsieliot 23 września 2016 o 20:26

      no jak to co? zaprzestać brania

  59. grzegorzadam 19 października 2016 o 07:46

    Dr Siemionowa:

    Oto pewne dane:

    95% ludności na Ziemi – zarażeni przez pasożyty.
    99,9% posiadaczy zwierząt jest nosicielami pasożytów.

    Najbardziej rozpowszechnione objawy obecności pasożytów w ludzkim organizmie

    Do charakterystycznych objawów u kobiet należą:

    – zapalenie jajników
    – bolesne miesiączki z obfitymi upławami
    – spadek sił
    – zakłócenie cyklu miesiączkowania

    w rezultacie rozwijają się:

    – torbiele i kaszaki macicy
    – mastopatia
    – zapalenie nadnerczy, pęcherza moczowego i nerek .

    Objawy zarażenia pasożytami u mężczyzn to:

    – łysienie, wypadanie włosów
    – zapalenie prostaty (zapalenie stercza)
    – impotencja
    – przerost gruczołu krokowego
    – torbiele
    – piasek i kamienie w nerkach i pęcherzu moczowym.

    Do ogólnych objawów można zaliczyć takie czynniki jak:

    – Problemy ze skóra, (wrażliwa skóra)
    – podwyższona ilość piegów
    – różne znamiona na skórze
    – bóle głowy
    – wypadanie włosów
    – wczesne pojawienie się zmarszczek na twarzy
    – pęknięcia na piętach
    – rozwarstwiające się i łamliwe paznokcie
    – zgrzytanie zębami w nocy
    – zakłócenia snu
    – nieprawidłowości układu immunologicznego
    – częste przeziębienia
    – astma oskrzelowa
    – zaparcia
    – biegunka, (luźny stolec)
    – gazy i wzdęcie
    – bóle stawów i mięśni
    – alergia
    – anemia
    – utrata apetytu
    – niska hemoglobina
    – chroniczne zmęczenie
    – nerwowość
    – nadwaga

    Przejawy obecności pasożytów w naszym organizmie przejawiają się objawami samych szeroko rozpowszechnionych chorób i dlatego ludziom, mającym podobne objawy, trzeba obowiązkowo okresowo (wskazane 4 razy rocznie) wykonywać oczyszczenie od tych pasożytów.

  60. grzegorzadam 19 października 2016 o 07:51

    Statystyka roli, jaką pełnią pasożyty w przypadkach raka
    Dane WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) – 1996 r., Genewa

    Lokalizacja raka w organach
    Ilość przypadków rocznie
    Przypadki spowodowane przez pasożyty

    Żołądek
    996 000
    55 %

    Organy kobiece, szyjka macicy
    529 390 000
    80,83 %

    Wątroba
    527 000
    82 %

    Płuca
    1 020 000
    90 %

    Chłoniaki limfatyczne
    303 000
    100 %

    Leukemia
    275 000
    1 %

    Rak macicy
    500 000
    100 % (schistosomatoza)

    Pęcherz moczowy
    200 000
    100 % (schistosomatoza)

    Pęcherz żółciowy
    10 053
    90 %
    (…)

    Mimo tych danych powszechnie lekceważone informacje.
    Nie ma działań profilaktycznych.
    Zastanawiające.,

  61. grzegorzadam 19 października 2016 o 07:53

    Czy pasożyty mogą być przyczyną chorób?

    Tych wrogów trudno wykryć ponieważ umiejętnie ukrywają się wewnątrz nas… By się od nich uwolnić trzeba przyjmować trucizny syntetyczne lub pochodzenia roślinnego – ponieważ jedynie „zatruwszy” swój własny organizm zmusimy je do opuszczenia schroniska – naszego ciała.
    Każdy z nas tworzy idealne warunki zamieszkania dla każdego pasożyta: stałą temperaturę 36,6 stopnia, stałą wilgotność (około 80%), obfitość pokarmu, dzięki temu, że – dbając o samego siebie – regularnie się odżywiamy, starając się wzbogacić pokarm witaminami, suplementami diety, minerałami i mikroelementami.
    Możesz być pewien, że Twoim PASOŻYTOM całkiem nieźle się powodzi!

    Efektem życia pasożytów w naszych organizmach jest praktycznie 80% wszystkich chorób i dolegliwości, które nas dotykają. Czy to przesadzone twierdzenie?
    Pojęcie PASOŻYT obejmuje bardzo obszerną listę organizmów, począwszy od wirusów, bakterii i pierwotniaków jednokomórkowych, a kończąc na komarach wysysających naszą krew. Przecież wszystkie one – glisty ludzkie, psie i kocie, lamblie, tęgoryjce, toksoplazmy, bakterie i kleszcze – wszystkie bez wyjątku pasożytują na obcych organizmach, żyjąc i kwitnąc kosztem ich zdrowia.

    Jak wynika ze statystyk badania metodą BRT (biorezonansu) w praktyce nie ma ANI JEDNEGO człowieka wolnego od ich ataku!
    Pomyślcie tylko: KAŻDY Z NAS jest nosicielem tego lub innego rodzaju pasożyta. W naszym organizmie bytują różne ich formy – bądź dorosłe osobniki, larwy.

    W celach doświadczalnych dosłownie „z ulicy” wybrano 10 przypadkowych osób, które wyraziły zgodę na wzięcie udział w badaniu. Po przeprowadzeniu diagnostyki lekarze ustalili, że tylko połowa z nich (5 ludzi) zarażona była mniej niż 5 rodzajami pasożytów, a każdy z pozostałych nosił w swoim organizmie od 8 do 15 GATUNKÓW ROBAKÓW ! Należy pamiętać, że osobników niektórych gatunków mogo być kilka (a nawet kilkadziesiąt).

    Niestety, większość pasożytów żyje w organizmie człowieka przez długi czas nie powodując żadnych dotkiwych objawów. Ich inwazje mogą się również skrywać za zwykle z nimi nie kojarzonymi chorobami i dolegliwościami: męczącymi przez długie lata bólami w stawach i kręgosłupie, bólem w oczach, chorobami skóry (egzemy, znamiona na skórze, pokrzywka itp.), bezpłodnością, endometriozą, objawami przypominającymi chorobę Alzheimera, starczym upośledzeniem umysłowym, migreną, męczliwością, płaczliwością u dzieci, depresją, guzami itd.

    Bardzo ciekawe są dane podawane przez osoby diagnozujące na urządzeniach BRT:

    * astma jest w 100% wypadków związana z małymi larwami askaryd (glist)
    * cukrzyca to następstwo porażenia trzustki trematodami (nie jest to przyczyna wszystkich wypadków choroby, lecz znacznej ich części)
    * liszaj (egzema) i łuszczyca – to choroba, wywołana przez glisty.
    * żelazodeficytowa anemia – związana jest z zarażeniem tęgoryjcem i glistami.
    * pierwotniakowe organizmy jednokomórkowe (chlamydie, rzęsistki, stafilokokki) porażają dzieci już w łonie matki. Łożysko zakażonej kobiety nie jest w stanie przefiltrować toksoplazm i innych pierwotniaków.
    * utajone choroby pasożytnicze są przyczyną zatrzymania rozwoju psychicznego i fizycznego dzieci i obniżenia zdolności do pracy u dorosłych ludzi

    Może się to wydawać niewiarygodne, jednak osoby które odnotowują efekty w leczeniu chorób najpierw pozbywają się pasożytów. Dzięki rozwojowi fizyki i współpracy z elektronikami są już dostępne nowoczesne metody diagnostyczne, które pozwalają zbadać organizm człowieka pod kątem zarobaczenia bez pobierania krwi, badania kału – bez żadnej ingerencji w organizm.
    Zastosowanie tej diagnostyki wywołało wstrząs i mętlik w środowisku lekarskim. Na razie obóz lekarzy jest podzielony na 2 fronty. Pierwszy – większy, ignoruje tego typu doniesienia uważając je za objawy histerii niepoparte w pełnie naukowymi, sprawdzonymi danymi. Drugi, mniejszy obóz – zaczyna o tym coraz głośniej mówić. W każdej tej grupie znajdują się lekarze, profesorowie i naukowcy.
    Liczba chorób, których przyczyny nie są znane przewyższa liczbę tych, których przyczyny medycyna potrafi sprecyzować …
    Paracelsus (1493-1541)

    Gdy widzisz na zdjeciach i filmieumieszczonym na naszej stronie pasożyty z pewnością myślisz w duchu – „Tfu, ale paskudztwo, ja tego na pewno nie mam! Myję ręce, nie mam w domu zwierząt… Jak niby te potwory mogłyby się znaleźć w moim organizmie?

    Według danych Światowej Organizacji Ochrony Zdrowia (WHO) z 50 milionów ludzi, corocznie umierających na świecie, u więcej niż 16 mln przyczyną śmierci są choroby pasożytnicze i zakaźne. Choroby pasożytnicze zajmują obecnie, w XXI wieku, czołową pozycję wśród przyczyn śmierci ludzi. Pod względem liczby chorych na świecie zarażenia jelitowymi helmintozami zajmują trzecie miejsce”.

    Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 80% wszystkich istniejących chorób jest wywołane przez pasożyty, albo są skutkiem życia pasożytów w naszym organizmie!

    Pasożyty – glisty, tasiemce, tęgoryjsce, owsiki, lamblie i wiele innych – żyją niezauważone.
    W zasadzie ludzie będą uważać, że wszystko jest z nimi w porządku, nawet jeśli pojawią się u nich takie takie symptomy jak bóle (w tym bóle głowy), problemy ze skórą, ciągłe przeziębienia, anginy, zaparcia, zmęczenie bez widocznych przyczyn, chore stawy, cukrzyca, alergia, astma, nadciśnienie, nadwaga… objawy te można by mnożyć i mnożyć.

    Nowe metody diagnostyki, jak na przykład VEGA-TEST, pozwoliły dostrzec, że zarażenie glistami faktycznie występuje znacznie częściej, niż można to stwierdzić przy pomocy badań laboratoryjnych .
    Wykrywalność pasożytów za pomocą poszczególnych badań

    Efektywnośc badania kału na pasożyty to tylko 12-20%
    Metoda serologiczna (tylko w póżnym stadium zarażenia) 55-60 %
    Diagnostyka za pomocą VOLLA 95%
    Diagnostyka za pomocą VEGATEST 95%

    Wg oceny Światowego Banku, ekonomiczne straty z powodu jelitowych helmintoz zajmują czwarte miejsce wśród chorób i traum. Biorąc pod uwagę ważność walki z chorobami pasożytniczymi w wielu krajach, pięćdziesiąta czwarta sesja Światowego zgromadzenia Ochrony Zdrowia w 2001 roku zaaprobowała strategię walki z geohelmintami do 2010 roku.

    Pasożyty, to temat, który był i nadal jest zakazany. Epidemiolodzy dobrze wiedzą, że większość populacji na świecie jest nosicielami tych, lub innych rodzajów pasożytów – od tasiemców o długości 10 i więcej metrów do mniejszych organizmów, widocznych tylko pod mikroskopem.
    Autorzy najnowszych opracowań ustalili, że w organizmach 95% dorosłych ludzi zamieszkuje od jednego do 5 gatunków pasożytów.

    Praktycznie wszystkie pasożyty lubią witaminy, mikroelementy, szczególnie żelazo i hormony, białkowo-węglowodanowe pożywienie i cukier. Pożerają one to wszystko i wydzielają toksyny pochłaniając erytrocyty i osłabiając odporność. A to jeszcze nie wszystko. Osiągając określone stadium rozwoju, po prostu blokują układ immunologiczny, upośledzając tym samym tkanki narządów.

    Najgorsze jest to, że pasożyty mogą zamieszkiwać Was przez lata a nawet dziesiątki lat w żaden sposób nie dając o sobie znać. Obecność tych stworzeń w swoim organizmie poczujecie dopiero wówczas, gdy będzie ich już bardzo dużo.

    Biorąc pod uwagę te fakty można stwierdzić jedno: W zasadzie ludzie twierdzą, że są zdrowi, nie zwracając uwagi na objawy obecności pasożytów w ich organizmach.

    Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, różnymi pasożytami w ciągu ostatnich 10 lat zaraziło się ponad 4 i pół miliarda ludzi. Jest to co trzeci mieszkaniec Europy. W USA 85-95% populacji. Na początku XXI wieku uczeni ustalili, że do 95% ludzi na Ziemi jest zarażone pasożytami. 99,9 % ludzi posiadających zwierzęta domowe, włącznie z gryzoniami i ptakami, okazuje się nosicielami pasożytów. Choroby pasożytnicze są przyczyną 14 milionów śmierci rocznie. Daje to 25% całkowitej liczby śmierci na świecie. Co czwarta śmierć.

    Niedawno uczeni dokonali odkrycia, że w wyniku infekcji może być zachwiana psychika w trzecim pokoleniu. Pokolenie następujące po zainfekowanych rodzicach umiera o 10-15 lat wcześniej.

    Podsumowując dotychczasowe wywody, można powiedzieć, że objawy obecności pasożytów w naszym organizmie pokrywają się z objawami najpowszechniej występujących dolegliwości.
    Dlatego też osoby obserwujące u siebie podobne symptomy powinny obowiązkowo wykonywać okresowe oczyszczenie organizmu z pasożytów.

    Ludzie od dawna wykorzystają zioła nie podejrzewając, że zabijają w swoim organizmie pasożyty i dostarczają mu aktywnych biologicznie form krzemu. Najgorsze jest to, że pasożyty to żywe istoty. Szybko zagnieżdżają się w rodzinach, w ludzkiej społeczności, opanowują grupy, kraje, kontynenty. A ludzie w swej niewiedzy będą liczyć na to że chory jest tylko ten, kto „zachorował”. Nadieżda Siemionowa
    ==

    Fakty,

  62. grzegorzadam 19 października 2016 o 09:44

    Pani Clark i Jelisiejewa mówią to samo,
    jeszcze to:

    Dr Siemionowa:
    W tym samym artykule profesor opluł farmakopeę oraz tysiącletnie uzdrowicielskie ludowe doświadczenie i na pytanie:

    Czy gorzkie zioła -piołun, wrotycz, krwawnik- posiadają działanie przeciwpasożytnicze?

    Odpowiedział: Nie , nie posiadają.

    Ale farmakopea i historyczne doąwiadczenie ludowe mówią co innego.
    W starożytnym Izraelu nie sądzono człowieka, dopóki za pomocą naparu z gorzkiego piołunu nie wypędzono z niego robaków.
    Po co to robiono?
    Żeby nie kłamał w sądzie!
    Sama nazwa piołun pochodzi ze starożytnego języka hebrajskiego i oznacza robaczywe drzewo .==

    Siła ziół.. 😀

    ==Na nastepnej stronie znajduje się wypowiedź koleżanki Bronsztejna po fachu, pani L.I. Biełozercewej.
    Opowiadając o ”letnim zagrozeniu” radzi zazywać Helmintox (rosyjski odpowiednik pyrantelu), który jest bardzo dobrze tolerowany i usuwa problem.

    Siemionowa:

    – Parazytolodzy, czy jesteście przekonani o swojej bezkarnosci, która zapewni wam nieświadomośc ludzi?
    Dzisiaj równiez na ekranach telewizorów dzieci całują koty i śpią z psami w jednym łóżku.;
    Pozwalacie oszukiwać jeszcze nienarodzonych, od razu skazując ich na śmierć.
    Oto następny dialog z cytowanego czasopisma:

    – Czy jajeczka robaków znalezione u ciężarnej kobiety, mogą dostać się przez krew do noworodka?
    Bronsztajn odpowiada- to bzdura.

    – To nie bzdura, Panie profesorze! Dobrze Pan wie, co tosą rzęsistki i toksoplazmy.
    Pan oczywiście zdaje sobie sprawę, że łożysko matki nie filtruje tego obrzydlistwa i że toksoplazmą
    zarażają się miliony noworodków na oddziałach położniczych.

    Co je czeka?

    Epilepsja? Astma? Ropień pozagardłowy czy cieżki przypadek schozofrenii?
    O tym nic nie mówicie!
    Uważa pan, że nikt się nie dowie o tajemnicach pana profesji.
    Nawet wymyślił pan dla siebie hasło-
    – Jeszcze nikt nie umarł z powodu pasożytów!

    Ludzie umierają z powodu zatrucia przez pasożyty, od tego, że pożeraja one wszystko, co powinno należeć się człowiekowi oraz z powodu tego, że robaki zjadaja organ i kolonizują układy w organizmie człowieka, by sie rozmnożyć…. ==

    Na całym świecie jest tak samo, problem nie istnieje…

  63. grzegorzadam 19 października 2016 o 09:47

    Inteligencja pasożytów, bardzo ciekawe:

    ==Pasożyty, czyli władcy marionetek

    Potrafią nakazać mrówce, by cierpliwie czekała na pożarcie przez krowę. Manipulują też ludźmi
    Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

    W ciągu dnia niczym się nie wyróżniała. Była tak samo pracowita jak wszystkie jej siostry. Dopiero pod wieczór zaczynała zachowywać się nieco dziwacznie. Stroniła od towarzystwa, nie chciała wracać do domu i wciąż spoglądała w górę. Wreszcie, gdy słońce zaszło, zrobiła to, o czym marzyła cały wieczór – wdrapała się na najwyższe źdźbło trawy i zacisnęła na nim żuwaczki. W tym skurczu trwała całą noc. Rankiem, gdy słońce osuszyło rosę, powróciła do mrowiska i jak gdyby nigdy nic podjęła pracę.

    Następnego wieczora na łące pojawiła się krowa. Podeszła do kępy traw, na szczycie której tkwiła mrówka outsiderka, i zagarnęła je do pyska. Malutki owad zginął na własne życzenie. Tak jakby po prostu chciał być zjedzony. Prawdę mówiąc, słowo „chciał” jest trochę nie na miejscu. W środku mrówki bowiem siedziały setki drobnych stworzonek. Większość z nich usadowiła się w odwłoku. Jedno lub dwa tkwiły w owadziej głowie, między nerwami kontrolującymi żuwaczki. Zależało im na jednym – jak najszybciej dostać się do żołądka krowy. By to się udało, zawładnęły „ciałem i umysłem” swego gospodarza. To ich geny „zmuszały” mrówkę do wdrapywania się na szczyt źdźbła trawy i „kazały” czekać na pożarcie przez krowę. Gdy się to nie udawało, „mówiły” jej, by zeszła i nie zginęła (wraz z nimi) wysuszona przez słońce.

    Mrówka była tylko bezwolną marionetką.

    Czekaj na krowę!

    Przez długie lata biolodzy nie doceniali możliwości pasożytów. Panowało przekonanie, że życie wewnątrz innego organizmu prowadzi przede wszystkim do uproszczenia budowy. Im lepiej przystosowany pasożyt, tym miał być bardziej prymitywny. Jedzenia pod dostatkiem, ciepło, bezpiecznie – po co więc przewód pokarmowy, nogi czy pazury?

    To prawda. Są one niepotrzebne. Ale by przetrwać wewnątrz swego żywiciela, pasożyty potrzebują bardzo złożonych umiejętności. Tak jednak odmiennych od tego, do czego przyzwyczaili się biolodzy, że długo uchodziły one ich uwadze. Dopiero w ostatnich latach naukowcy, wyposażeni w nowe metody pracy, zaczęli dowartościowywać pasożyty. Ich odkrycia podsumował niedawno Carl Zimmer w świetnej popularnonaukowej książce „Parasite Rex” („Król pasożyt”). Niezwykłość cech, jakie w toku ewolucji wykształciły pasożyty, by przetrwać i rozprzestrzenić się, wprawia w podziw. Na ludzką wyobraźnię niewątpliwie jednak najbardziej działa ich umiejętność manipulacji. To, co potrafią zrobić ze swoim gospodarzem, by zachowywał się tak, jak one chcą, może wywołać dreszcz grozy.

    Na przykład motyliczka wątrobowa (Dicrocoelium dendriticum). Ten robak z grupy przywr ma, podobnie jak wiele innych pasożytów, skomplikowany cykl życiowy. Dorosłe motyliczki żyją w bydle lub innych zwierzętach roślinożernych. Ich jaja wydostają się na zewnątrz wraz z kałem. By mogły rozwinąć się dalej, muszą zostać zjedzone przez ślimaki.
    Kolejnym żywicielem przywry są mrówki, które zarażają się, zjadając pakiety larw, które wydostają się ze ślimaka. By zakończyć cykl, motyliczka powinna trafić do żołądka krowy. I tu pojawia się problem. Mrówki, w których pasożytują przywry, nie są przecież naturalnym pokarmem bydła. Motyliczki robią więc, co mogą, by ich gospodarz poczuł nieprzepartą chęć zostania zjedzonym przez krowę. Zaczynają nim manipulować.

    Ślimaku, udawaj gąsienicę!

    Podobne sztuczki wyczyniają przywry z grupy Leucochloridium. Tym z kolei zależy, by ślimak, w którym pasożytują, został zjedzony przez ptaki. Ale skrzydlaci owadożercy nie są aż takimi smakoszami mięczaków. Ponadto ślimaki żyją w miejscach cienistych i wilgotnych, dokąd ptaki rzadko zaglądają. Pasożyt rozwiązał ten problem po mistrzowsku. Zarażone ślimaki zmieniają gust. Wyłażą na słoneczne miejsca i prażą się jak letnicy nad morzem. Zmienia się też ich wygląd. Przywra wydłuża się i wnika do „rogów” ślimaka. Tam przybiera jaskrawą barwę. Na jej końcu pojawiają się czarne kropki. Czułki ślimaka zaczynają przypominać… gąsienice. By dopełnić wrażenia, pasożyty rytmicznie kurczą się, naśladując w ten sposób ruchy owadzich larw. Głodne ptaki łatwo dają się nabierać na tę maskaradę. Łapią ślimaki, zarażając się przywrą. Cykl się zamyka.

    Umieraj tuż przed zachodem słońca!

    Muchę z kolei potrafi podporządkować sobie prosty grzyb. Gdy jego strzępki pasożytujące wewnątrz owada dojrzeją, „chcą” rozprzestrzenić się na inne muchy. Manipulowana mucha robi więc wszystko, by usiąść jak najwyżej. Może to być czubek trawy lub framuga drzwi. Tam przez chwilę łopocze skrzydłami, po czym zastyga w charakterystycznej pozycji: opuszczone przednie nogi, uniesione skrzydła, przechylony odwłok. Śmierć zawsze nadchodzi tuż przed zachodem słońca. Strzępki grzybni przebijają się przez ciało martwej ofiary i naokoło rozrzucają pyłek zarodników. Wszystko: pozycja owada, wysokość, na jakiej on się znajduje, pora dnia, wilgotność powietrza, sprzyja rozsiewaniu się grzyba. Część zarodników roznosi wieczorny wiatr. Pozostałe opadają na latające poniżej muchy. Za kilka dni i one zamienią się w posłuszne marionetki.

    W roku 1994 Jacques Brodeur i Louise Vet odkryli jeszcze dziwniejsze zjawisko. Wydawało się do tej pory, że pasożyt może rządzić gospodarzem dopóty, dopóki siedzi wewnątrz niego. Nieprawda. Baryłkarze bieliniaki, drobni krewniacy os i mrówek, opanowały sztukę manipulacji na odległość. I to jaką!

    Larwy tego owada żyją w gąsienicach motyla o białych skrzydłach – bielinka kapustnika. Dorosłe samice składają od 15 do 35 jaj. Larwy, które z nich się wykluwają, zżerają gąsienicę od środka. Omijają kluczowe organy, by gospodarz nie zdechł przedwcześnie. Ale i tak potrafią wyjeść ponad połowę jego wnętrzności. Gdy dorosną, przebijają się przez skórę gąsienicy, wyłażą na zewnątrz i obok umierającego owada przędą swoje kokony.

    To jednak nie koniec. Teraz zaczyna się popis manipulacji. Gąsienica bowiem, podziurawiona, wyjedzona od środka, przędzie sieć, która… chroni kokony pasożyta przed drapieżcami. Na tym rusztowaniu kładzie się i zwija. Nie, jeszcze nie umiera. Wystarczy, by do baryłkarzy zbliżył się jakikolwiek drapieżnik, a gąsienica zrywa się, ostatkiem sił wali głową, gryzie i pluje. Tak, choć brzmi to niewiarygodnie, ofiary bronią swego prześladowcy. I to mimo faktu, iż opuścił on ich ciało.

    Masz mieć tylko córki!

    Umiejętności pasożytów na tym się jeszcze nie wyczerpują. Wolbachia, bakteria, której zdolności długo uchodziły uwadze naukowców, jest gorącą orędowniczką feminizacji świata. Wolbachie żyją wewnątrz komórek swoich żywicieli. Rozprzestrzeniają się niemal wyłącznie na drodze matka – dzieci. Jeśli trafią do synów, mogą tam przetrwać, ale nie będą mogły zakażać kolejnych ofiar. Życie w samcach to dla nich ślepa uliczka.

    Właśnie dlatego bakteria ta robi wszystko, by jej gospodyni miała wyłącznie córki. Najprostszym sposobem jest zabijanie męskich embrionów. Tak właśnie dzieje się u zakażonych wolbachią biedronek. Może też sprawić, by embriony stały się niewrażliwe na męskie hormony. Ten sposób manipulacji stosuje bakteria u kulanek. Ze wszystkich jaj tego lądowego skorupiaka, blisko spokrewnionego ze stonogą, rozwiną się samice.

    Najbardziej chyba wyrafinowaną metodą jest ingerencja bezpośrednio w materiał genetyczny. Takie sztuczki wolbachie wyczyniają u niektórych os. Te owady, podobnie jak mrówki czy pszczoły, mają nietypowy sposób wyznaczania płci potomstwa. Jeśli komórka jajowa matki zostanie zapłodniona, embrion będzie miał podwójny zestaw chromosomów (jeden od mamusi, drugi od tatusia) i rozwinie się z niego samica. Jeśli zaś do zapłodnienia nie dojdzie, w komórce pozostaje jeden, matczyny zestaw chromosomów. Z takiej kombinacji zawsze powstaje samiec. Prawie zawsze. Jeśli w jajeczku tkwią wolbachie, zaczyna się z nim dziać coś dziwnego. Normalny podział komórki zostaje zaburzony. Ale w efekcie rozwija się nie samiec, lecz… samica. Wolbachie otrzymują to, co „chciały”.

    Całkiem odwrotny „cel” przyświeca jednemu z najbardziej zdumiewających pasożytów świata zwierząt. Nie tworzy on żadnego organizmu. Ma postać kawałka DNA zwiniętego w samodzielną jednostkę zwaną chromosomem PSR. Do tej pory odkryto go w kilku zaledwie gatunkach błonkówek (os i ich krewnych). Nie wiadomo jednak, czy nie jest bardziej rozpowszechniony. To zupełna nowość w biologii.

    Chromosom PSR, przeciwnie niż wolbachie, żyje wyłącznie w samcach. Do komórki jajowej wnika wraz z plemnikami swego gospodarza. I tu się uaktywnia. Z zapłodnionego jaja błonkówek powinna przecież rozwinąć się samica. Chromosom PSR nie pozwala na to. W komórce, w której się znalazł, wszystkie męskie geny (poza samym PSR) ulegają zniszczeniu. W trakcie podziałów powiela się wyłącznie matczyny zestaw chromosomów (wzbogacony o PSR). W efekcie rozwija się osobnik płci męskiej. Tak więc samiec, w którego komórkach znalazł się pasożytniczy chromosom, może mieć wyłącznie synów. Co gorsza, nigdy nie dziedziczą oni jego genów (poza PSR). To dlatego amerykańscy entomolodzy nazwali PSR „najbardziej radykalnym przykładem pasożyta genomowego w jakimkolwiek znanym organizmie”.

    I niczego się nie bój!

    Mrówki, motyle czy muchy to zwierzęta o prostszej budowie niż myszy, krowy i ludzie. Może dlatego łatwiej manipulować owadami. Ale pasożyty znalazły też sposób, by manipulować kręgowcami. Weźmy na przykład zwierzęta chore na malarię. Pasożytom, które w nich żyją, zależy, by przedostać się do komarów. I to nie kiedykolwiek, ale gdy osiągną odpowiedni etap rozwoju. I właśnie gdy są gotowe do desantu na komary, myszy chore na malarię stają się ospałe i przestają się opędzać od uciążliwych owadów. Podobnie jest z bydłem zarażonym śpiączką. Nie broni się ono przed muchą tse-tse. Pasożytom łatwiej jest więc przedostać się na swego kolejnego żywiciela.

    Z kolei pierwotniaki wywołujące toksoplazmozę żyją na przemian w szczurach i kotach. Gryzoń zaraża się pasożytem poprzez kontakt z odchodami drapieżnika. Kot zaś musi zjeść zarażonego szczura. Pasożyty starają się mu to ułatwić. Chory gryzoń traci po prostu uczucie strachu. O ile zdrowy, który wyczuje zapach kota, ucieka najszybciej jak może, to zarażony toksoplazmozą całkowicie lekceważy niebezpieczeństwo. Staje się „gryzoniowym kamikaze”.

    Bywa, że pasożyty toksoplazmozy przedostają się na ludzi (np. przez kontakt człowieka z odchodami kota). Do niedawna wydawało się, że choroba przebiega bezobjawowo. Niebezpieczna miała być tylko dla dziecka w łonie zarażonej kobiety. Psycholodzy odkryli jednak coś niepokojącego w zachowaniu osób z toksoplazmozą. Jako kierowcy prawie trzy razy częściej wywoływali wypadki drogowe. Chorzy mężczyźni zaczynali też lekceważyć społeczne nakazy i zakazy, przestawali bać się kary i tracili ufność wobec innych ludzi. Kobiety z kolei stawały się bardziej otwarte, serdeczne. U obu płci zachowania oznaczały jedno – utratę strachu. Tak jak u chorych szczurów.

    Czy można tych ludzi nazwać marionetkami pasożytów?
    Czym różnimy się od „ogłupiałej” przez motyliczkę mrówki?

    Na te pytania jeszcze nie umiemy odpowiedzieć.==

    http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,2002712.html

    I kto kim rządzi?? 😀

  64. grzegorzadam 20 października 2016 o 00:47

    Ciekawa historia :

    ==W 1979 roku, kiedy Nadieżda Siemionowa miała 39 lat, w szpitalu postawiono jej diagnozę: wada serca z powikłaniami, choroba Bechterewa, reumatyzm stawów, a do tego takie choroby jak zapalenie okrężnicy, nieżyt żołądka, zapalenie pęcherzyka żółciowego. Po obserwacji Nadieżdzie Siemionowej powiedziano, że zostały jej… 2 lata życia.

    Siemionowa postanowiła walczyć. Na oczyszczenie organizmu poświęciła 3 lata. W ciągu tego czasu oczyściła krew i pozbyła sie reumatyzmu, chociaż oficjalna medycyna uważa to za niemożliwe.

    Zrozumiała, że ozdrowienie serca i oczyszczenie krwi wymaga dobrego treningu. Wstąpiła zatem do Klubu Miłosników Biegu.

    Zaczęła od krótkich dystansów, kończąc na olimpijskiej trasie gdzie w 1983 roku przebiegła 42 km w ciągu 4 godzin i 20 minut – pełny maraton.
    Ciągle pracowała nad sobą, trenowała w klubie i zbierała informacje o oczyszczaniu organizmu z zanieczyszczeń.
    W ten sposób pozbyła sie wielu ukrytych schorzeń. Zrozumiała, że najważniejsze jest nie tylko uwolnienie się od zanieczyszczeń, które się w nas nagromadziły, ale także zaprzestanie ich przyjmowania.
    Nadieżda Siemionowa efekty obserowała na sobie. Opracowała dzięki temu własny program oczyszczania i założyła Klub Zdrowia. Opowiada o tym w swojej książce „Szkoła Zdrowia – Uwolnij się od pasożytów i żyj bez nich”.

    Koniec końców swój powrót do zdrowia i pozbycie się ciężkiego zarobaczenia Siemionowa zawdzięcza głównie sobie.

    Przez swoje perypetie straciła zaufanie do świata medycyny. Jej krytycyzm wyraźnie przebija z kolejnego cytatu, bedącego negatywną oceną współczesnej medycyny:
    (…)
    Produkty roślinne silnie działające przeciw wielu gatunkom pasożytów jelitowych to m.in.:
    wrotycz,
    piołun,
    glistnik (jaskółcze ziele),
    czosnek,
    żurawina,
    pestki z dyni.

    Zdaniem Nadieżdy Siemionowej – podobnie jak Huldy Clark – większość chorób dręczy człowieka na skutek infekcji pasożytniczych:
    (…)
    Oto jeden z licznych przykładów potwierdzających skuteczność terapii.
    Dziewczynka w wieku 9 lat, mała sportsmenka z miasta Irkuck, w przeciągu roku została inwalidką.
    Diagnoza lekarska – zapalenie stawów.
    Na rok przed zachorowaniem, w dzień urodzin, podarowano jej kota (zainfekowanego pasożytami).
    Pasożyty zasiedliły ciało dziewczynki. Szczególnego problemu przysporzyły chlamydie.
    To one doprowadziły do zapalenia stawów i szeregu innych powikłań.
    Terapia antybiotykami nie dość, że nie pomogła, to jeszcze przysporzyła dodatkowych problemów.
    Dziewczynkę przywieziono do Szkoly Zdrowia w 70% unieruchomioną.
    Obecnie, po całkowitej dehelmintyzacji, zapalenie stawów się cofnęło i dziewczynka jest zdrowa.
    Jeździ na nartach i łyżwach oraz tańczy.

    Ciekawym potwierdzeniem skuteczności i celowości stosowanych przez Nadieżdę Siemionową procedur, oprócz odczuć uczestników, są pomiary natężenia bioprądów ludzkiego ciała, mierzonych w konkretnych punktach na poszczególnych etapach trwania kuracji. Wymienione punkty pomiaru
    Zdrowego człowieka charakteryzuje natężenie prądów w każdym punkcie na poziomie 80/50 mkA. Jeśli są one mniejsze (lub większe) – świadczy to o zaburzeniach, o chorobie.

    Mierzenie tych wartości jest podstawą diagnostyki wg Volla (w Rosji i w Niemczech jest to prawnie zarejestrowany sposób diagnostyki medycznej).==
    (…)
    Za: igya

    Prawnie zarejestrowana diagnostyka.

  65. grzegorzadam 20 października 2016 o 13:17

    Zestawy ziołowe:

    Poniżej zamieszczam przepisy 47 mieszanek ziołowych. Niektóre z nich mają zastosowanie ogólne /profilaktyczne inne zaś zalecane są szczególnie przy leczeniu specyficznych odmian nowotworów. Wszystkie przepisy pochodzą z książki dr Elżbiety Zielińskiej pt. “Rak – Naturalne Metody Terapii” (Wrocław 1999).

    Podaną porcję z wybranego zestawu ziół należy wypić w ciągu 21 dni /trzech tygodni (o ile nie jest zaznaczone inaczej). Całą mieszankę należy zatem podzielić na 21 porcji.

    Sposób przygotowania ziół:

    Rano do porcji ziół wlewamy 3-4 szklanki zimnej, dobrej wody, zagotowujemy i pozostawiamy do naciągniecia przez 15 minut.
    Po ostudzeniu 2/3 płynu wypijamy na czczo, a resztę do południa przed następnym posiłkiem.

    Wieczorem do rannych fusów ziół wlewamy wodę (1 lub 2 szklanki), gotujemy na wolnym ogniu od 3 do 20 minut i wypijamy.
    Czas gotowania zależy od pory roku, składników i stanu chorego. Zimą, zioła twarde, korę i korzenie gotujemy najdłużej.==

  66. grzegorzadam 20 października 2016 o 16:27

    Jak przyrządzać napary z ziół?

    – Do przyrządzenia naparu leczniczego należy wziąć dwie czubate łyżki stołowe mieszaniny ziół (zioła zmieszać w równych proporcjach), wsypać do porcelanowego lub emaliowanego czajniczka i zalać dwiema szklankami wrzącej wody. Przykryć pokrywką lub ręcznikiem i odstawić na 30 minut. Przecedzić przez dwie – trzy warstwy gazy lub sitko i pić po pół szklanki trzy razy dziennie na 10-15 minut przed posiłkiem. Zaparzać napar należy rano codziennie, ponieważ picie naparu z poprzedniego dnia jest bezużyteczne.

    Czas leczenia: 1 do 1,5 miesiąca. Pić te same zioła przez okres miesiąca trzeba obowiązkowo. Zioła naprawdę leczą, ale leczą powoli, niezauważalnie, oszczędnie. Jeśli by człowiek wyleczył się od razu, to być może nie wyszłoby mu to na dobre. Pan Bóg dlatego tak do nas mówi: wykażcie gorliwość i cierpliwość.

    Aby uniknąć uzależnienia, po miesiącu leczenia ziołami trzeba przez pięć dni odpocząć, a następnie pić znowu. Przewlekłe choroby należy leczyć trzy do pięciu miesięcy. W termosie ziół lepiej nie zaparzać, woda w nim jest martwa. Wcześniej w całej Rosji używano czajników. Pić napary można zarówno ciepłe jak i zimne. Ale zaparzać napar trzeba codziennie jeden raz rano – na cały dzień.

    Są zioła trujące, one również służą człowiekowi – boligłówka (szczwół; łac.- Conium L.), bieluń (Datura L), ale robi się z nich nalewki na wódce i pije kroplami. Są zioła trochę toksyczne, takie jak glistnik (jaskółcze ziele), wrotycz, piołun gorzki. Można je zaparzać tylko jedną łyżeczkę do herbaty na dwie szklanki wrzącej wody.==

    Z porad Jeleny Fiodorownej

  67. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:30

    Pożeracze krzemu w ciele człowieka

    Najaktywniejszymi i najbardziej groźnymi pożeraczami krzemu w organizmie człowieka są robaki i grzyby. Rozmnażając się w ogromnych ilościach, zasiedlają praktycznie wszystkie tkanki ludzkiego organizmu. Robaki – tasiemce, nicienie i przywry, a także bakterie i grzyby wykorzystują nasze organy i krew jako środowisko zamieszkania i budulec. Aby przekazać potomstwu informacje na temat swojego gatunku, pasożyty potrzebują krzemu, który – będąc pierwiastkiem o właściwościach piezoelektrycznych – zdolny jest do przetwarzania energii.
    Pożerając krzem w ogromnych ilościach, pasożyty znacznie zmniejszają jego ilość w organizmie gospodarza.

    Ulega przy tym upośledzeniu funkcja przekazywania informacji z mózgu do ciała i organizm traci kontrolę nad funkcjami życiowymi. Zamiast zdrowego, ekologicznego porządku nastaje chaos.
    Ilość pasożytów zamieszkujących ludzkie ciało może być tak wielka, że samo istnienie człowieka staje się niemożliwe.
    Robaki zjadają go za życia. Pierwszym organem, który najczęściej zasiedlają, jest wątroba – narząd filtrujący krew. Lamblia, przywra kocia, tęgoryjec dwunastnicy i przywra chińska (listę można kontynuować) wgryzają się w tkanki filtrujące krew, piją i piją, rozmnażając się i zamykając swoimi ciałami kanały filtrujące wątroby. Zatruwają krew produktami swojej przemiany materii.

    Skład krwi zmienia się tak, iż staje się ona trująca dla mózgu. Powstaje choroba – epilepsja. Nieodfiltrowana w wątrobie bilirubina, na skutek działalności pasożytów zakłócających naturalny proces, gwałtownie zmienia skład krwi, co także prowadzi do choroby.
    Nieciekawie ma się sprawa również w samej krwi, gdzie swobodnie migrują larwy geohelmintów (np. glist), rzęsistki, chlamydie oraz mikroskopijne bakterie i grzyby.
    Te drobne pasożyty są wyjątkowo zachłannymi pożeraczami krzemu, ponieważ we krwi, limfie i plazmie mają wszystko, co im potrzebne do rozmnażania.

    Czysta krew i brak radioszumów pochodzących od pasożytów usuniętych podczas dehelmintyzacji pozwalają mózgowi – niczym procesorowi – otrzymywać poprawne informacje o pracy organów i układów, a także o obecności drobnych pasożytów, takich jak toksoplazma
    i wirus zapalenia wątroby.
    Zgodnie z otrzymanymi informacjami o stanie biosystemu i jego szkodnikach, mózg włącza mechanizmy kompensacyjne, a do organów tworzących krew wysyła polecenie produkcji i wydzielania do krwi komórek przeciwciał – zabójców pasożytów,
    które jeszcze pozostały. W ten sposób sam przez się usunięty zostaje program niszczenia organizmu przez wirus. Zanieczyszczonego człowieka nie da się uwolnić od wirusów. Dopiero czysty organizm ma prawo do życia.

    Czysta krew zabija małe pasożyty – leptospiry, toksoplazmę, wirusy zapalenia wątroby itd. Dzieje się to jednocześnie z szybkim zwiększeniem – praktycznie do normy– ilości krzemu w organizmie człowieka.

    Mechanizm jest prosty, zrozumiały, skuteczny i nie wymaga dużych nakładów. Zawartość krzemu dochodzi do normy już po 7–8 dniu pracy nad sobą. Do tego czasu w ciele zostaje w istocie trochę grzybów (żyjących na skórze i w systemie limfatycznym) oraz takie pasożyty jak tasiemiec.
    Wiele faktów (ok. 30 000 pacjentów* sama autorka nie lubi pojęcia „pacjent”, skłaniając się ku nazywaniu go „słuchaczem”, którzy przeszli dehelmintyzację z wielokrotnym diagnozowaniam elektronicznym) przemawia za tym, że pasożyty – pożeracze krzemu – paraliżują organy i układy oraz prowadzą do chaosu – choroby.===

  68. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:31

    Grupę ziół krzemionkowych określano jako Elastotropica – środki uszczelniające i stabilizujące nabłonek pęcherzyków płucnych, wzmacniające tkankę płucną, pobudzające regenerację (gojące) płuc.

    Do surowców bogatych w krzemionkę należą

    Herba Equiseti – ziele skrzypu

    Herba Pulmonariae – ziele miodunki

    Herba Galeopsidis – ziele poziewnika

    Herba Galii – ziele przytulii

    Herba Polygoni avicularis – ziele rdestu ptasiego

    Herba Urticae – ziele pokrzywy

    Rhizoma Graminis – kłącze perzu

    Lichen islandicus – porost islandzki==

  69. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:53

    Dla zainteresowanych świetny artykuł o ziołach i leczeniu nimi wg Rosjanki Jeleny Fiodorownej, polecam:

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wazne-przetrwac-warunkach-apokaliptycznych-zastosowanie-ziol-dla-zdrowia-leczenia-spozycia-video-2016-10

  70. grzegorzadam 22 października 2016 o 20:49

    Zestawienie chorób wywoływanych przez pasożyty

    Układ informacji:
    Pasożyt
    Objawy, dolegliwości, choroby
    Szacowane zarażenie populacji

    GROMADA: Przywry, TYP: Płazińce

    Przywra chińska (Clonorchis sinensis)

    Bóle w prawym podbrzuszu i nadbrzuszu migrujące również do pleców, prawej połowy szyi i lewego podżebrza. Czasami wymioty, nudności, bóle głowy, zawroty głowy, chroniczne zmęczenie. Marskość wątroby, zapalenie trzustki, reakcje alergiczne, dyskineza przewodów żółciowych, zaburzenia funkcji wydzielniczych żołądka i dwunastnicy

    W niektórych regionach świata do 50 %

    Przywra płucna (Paragonimus westermani)

    Poranny kaszel z niewielką ilością śluzu, szmery, chrypienia w płucach, ból głowy, wymioty, zaburzenia wzroku, zwapnienie płuc, bradykardia, reakcje alergiczne.

    25 %

    Motylica wątrobowa (Fasciola hepatica)

    Reakcje alergiczne, zaburzenia pracy przewodu pokarmowego.

    40 %

    Przywra kocia (Opistorchis felinues)

    Schorzenia wątroby, trzustki, marskość wątroby, osłabienie, bóle głowy, ataki epilepsji, powstawanie ropni i cyst w wątrobie, co może wywołać żółtaczkę, reakcje alergiczne, zaburzenia trawienia, spadek apetytu, gorzki smak w ustach, uczucie ciężkości w prawym podżebrzu, bóle mogą przechodzić na prawą łopatkę, nerwowość, agresywność, szybkie męczenie się, bóle i zawroty głowy, bezsenność, zadyszka, blada skóra, niedociśnienie.

    Motylica krwawa (Schistosoma)

    Zapalenie skóry, reakcje alergiczne, rak narządów wewnętrznych, ostre bóle (jak po ukłuciu igłą), dreszcze, swędzenie i wysypki na skórze, zapalenie śluzówki pęcherza moczowego, osłabienie, powiększenie wątroby i śledziony, odmiedniczkowe zapalenie nerek, kamienie i przetoki pęcherza moczowego, zapalenie pochwy ze zgrubieniem śluzówki pochwy, pęknięcia i polipy szyjki macicy, zapalenie gruczołu krokowego, zapalenie okrężnicy, słoniowacizna narządów płciowych.

    GROMADA: Nicienie, TYP: Obleńce

    Glista ludzka (Ascaris lumbricoides), Glista psia, glista kocia

    Zawroty głowy, bóle brzucha, drgawki, kaszel, podwyższona temperatura, pokrzywka, ślinotok, spadek apetytu, bóle głowy, nocne ataki lęku, zgrzytanie zębami (bruksizm), zapalenie oskrzeli, kaszel, duszności astmatyczne, astma, zapalenie płuc, zawał, niedokrwistość, infekcje dróg oddechowych, zapalenia ropne w drogach żółciowych, ropień wątroby, zapalenie otrzewnej, posocznica, zapalenie trzustki, zapalenie wyrostka, zaburzenia jelitowo-żołądkowe, zaburzenia psychiki, choroby nerwowe, spadek apetytu, mdłości, wymioty, bóle brzucha, ślinotok, zawroty głowy, rozdrażnienie, tiki nerwowe, napady epilepsji, choroby organów oddechowych, niestrawność (dyspepsja), myśli samobójcze (pragnienie śmierci), przeziębienia, tiki nerwowe, długotrwałe choroby płuc.

    Prawie 100%

    Filarie (Wuchereria)

    Porażenie skóry, tkanki łącznej , oczu – pojawienie sie pod skórą węzłów o rozmiarze grochu, suchość i złuszczonej skóry, wysypka, swędzenie, wrzody, blizny, depigmentacja skóry, zapalenie węzłów chłonnych, słoniowacizna moszny, słoniowacizna nóg, plamy na skórze, bladość, niezdolność do opalania się, zapalenie spojówek, swędzenie oczu, zapalenie rogówki, światłowstręt, łzawienie, stenokardia, niedokrwistość.

    Włosogłówka (Trichuris trichiura)

    Nudności, rozdrażnienie, bóle głowy, tracenie przytomności, drgawki, osłabienie, dyspepsja (niestrawność), kolki, zapalenie wyrostka robaczkowego, anemia, w wyniku uszkodzeń spowodowanych przez nie w jelicie powstają cysty, polipy, obrzęki.

    30%

    Włosień kręty (Trichinella spiralis)

    Zapalenie węzłów chłonnych, stany podobne do alergii, grypy, reumatyzmu, bóle w sercu, bóle w stawach, ogólne osłabienie, podwyższona temperatura, obrzęki twarzy, wysypka.

    70%

    Węgorek jelitowy (Strongyloides stercoralis)

    Nieokreślone bóle mogące występować w całym ciele, niestrawność, choroby narządów oddychania, choroby skóry, spadek wagi, problemy żołądkowo-jelitowe, objawy nerwowo-alergiczne, owrzodzenia układu pokarmowego.

    70%

    Tęgoryjce (Ancylostomatidae)

    Utrata krwi, anemia, niedokrwistość, opóźnienia w rozwoju, swędząca pokrzywkopodobna wysypka skórna, zapalenie płuc, kaszel, ból w piersiach, bladość skóry, opuchnięta twarz, spuchnięte nogi, biegunki, zawroty głowy, zadyszki, swędzenie i pieczenie skóry między palcami nóg.

    50%

    Owsik ludzki (Enterobius vernicularis)

    Lęki, migrena, swędzenie odbytu, u dziewczynek „gryzienie” w okolicy narządów płciowych, rozregulowanie układu nerwowego, depresja, rozdrażnienie, kaszowate stolce, zapalenie wyrostka, bóle głowy, bezsenność, zwiększone zmęczenie umysłowe i fizyczne, neurastenia, mało włosów, jedno oko różne od drugiego.

    GROMADA: Tasiemce, TYP: Płazińce

    Tasiemiec karłowaty

    Rozstrój układu pokarmowego, zawroty głowy, podatność na zmęczenie, ataki epilepsji, dystonia wegetatywno-naczyniowa, niedociśnienie, wilgotne ręce i nogi, skóra posypana jak kaszą manną, zaburzenia trawienia.

    Bruzdogłowiec szeroki

    Sprzyja niedokrwistości i powstawaniu guzów złośliwych.

    Tasiemiec nieuzbrojony

    Bóle brzucha, mdłości, zwiększone łaknienie, wymioty, utrata masy ciała, duża nadwaga.

    Tasiemiec uzbrojony

    Zapalenia mięśni, zwyrodnienie mięśni i zanik, nabyte wady serca, guzy tarczycy, zanik wzroku, bóle głowy ciągnące się latami, uszkodzenie układu nerwowego, odruchy wymiotne.

    Tasiemiec bąblowcowy

    Problemy z krwioobiegiem, przytłumienie funkcji wszystkich organów, co może prowadzić nawet do śmierci, schizofrenia, ukłucia zależnie od lokalizacji, ucisk na narządy w okolicach bąbla, możliwość szoku spowodowanego wydaleniem toksyn z pękniętego bąbla.

    Bakterie

    Leptospiry

    Dreszcze, gorączka, silne bóle głowy i mięśni.

    Gronkowiec złocisty

    Ropne zapalenia skóry, czyraki, ropnie, flegmony, ropne zapalenia śluzówek, tkanek łącznych, kości. W połączeniu z innymi pasożytami: egzema, swędzenie, bezsenność, zahamowanie wzrostu, brak apetytu.

    Paciorkowce

    Pałeczka czerwonki

    Ostre zapalenie jelita grubego.

    Pierwotniaki

    Toksoplazma

    Ból głowy, choroby płuc, serca, wątroby, mięśni, oczu, nosa, skóry. Choroby krwi i limfy. Zakłócenia nerwowo-psychiczne, nerwowo-endokrynologiczne, zaburzenia funkcjonalne, morfologiczne. Wady wrodzone u dzieci. Zapalenie mózgu, opon mózgowych, zapalenia tęczówki, naczyniówki i siatkówki, bóle i powiększenie węzłów chłonnych, gnicie migdałków i korzenia języka, psucie się zębów, wysoka gorączka, wysypka, depresje, bezsenność, nacieki w płucach, uszkodzenie centralnego systemu nerwowego, zespół Downa, poronienia, urodzenie martwych dzieci, choroby psychiczne, opóźnienie rozwoju umysłowego.

    70%

    Rzęsistek

    choroby śluzówek, kości, narządów, anemia, niedotlenienie, wysoki cholesterol, żylaki, rak, trombocytopenia, pieniste stolce, choroby onkologiczne.

    Niektóre źródła podają, że ponad 90%

    -jelitowy

    Krwawienia jelita grubego, zapalenie śluzówki jelita grubego, zapalenie jelita cienkiego, zapalenie pęcherzyka żółciowego, obrzmienia, nadżerki, polipy, wrzody, bladość skóry, osłabienie mięśni.

    -policzkowy

    Ropnie na skórze, ropnie na płucach, paraliż, nieżyt żołądka i jelita cienkiego, choroby stawów i nóg, choroby wątroby, bezpłodność, poronienia, próchnica, parodontoza.

    -pochwowy

    Zapalenia organów płciowych, zapalenie cewki moczowej, zapalenie stercza, impotencja u mężczyzn, bezpłodność, wysiękowe zapalenie pochwy, pieczenie w pochwie, obfite pieniste wydzieliny u kobiet.

    Chlamydia

    Ziarnica, ziarnica złośliwa, zapalenie spojówek, jaglica (egipskie zapalenie oczu), zapalenie stawów, zapalenie cewki moczowej, poronienia, bezpłodność, dysplazja szyjki macicy, zawały, ropiejące oczy, cukrzyca.

    Lamblia

    Bóle w górnej części brzucha, bóle w okolicy pępka, burczenie i rozdęcie żołądka, przelewania, zatwardzenia na przemian z biegunkami, zapalenie dwunastnicy, trzustki, jelita cienkiego, pęcherzyka żółciowego, dystonia wegetatywna i naczyniowa, anemia, zapalenie wątroby, zapalenie trzustki, reakcje alergiczne, ból w stawach, swędzenie skóry, pokrzywka, objawy febry, zapalenie wyrostka robaczkowego, zapalenie jelita cienkiego, ból pod żebrami z prawej strony, niedokwaśność soku żołądkowego, arytmia, atopowe zapalenie skóry, nadczynność tarczycy, potliwość, drżenie palców, zdarzająca się utrata świadomości, obniżenie kwasowości, krótkookresowe podwyższenia temperatury, bóle w dołku podsercowym, zgaga, nieprzyjemny smak w ustach, kolka wątrobowa, wymioty żółcią, szybkie męczenie, ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie, apatia, płaczliwość, kołatanie serca, zwolnienie rozwoju u dzieci, zaburzenia przemiany materii, chudnięcie, hipotonia.

    GRZYBY

    Drożdżaki

    Kandydoza (wywołana np. zarażeniem drożdżakiem Candida albicans), spadek odporności, niestrawność, rozdęcie żołądka, pienisty stolec, burczenie, mdłości, wymioty, bóle żołądka.

    90%

    Kryptokoki

    Pędzlaki

    Nokardie

    Guzy.

    Kropidlaki (Aspergillus)

    Nowotwory złośliwe, choroby płuc.

    geotrychozy

    Zapalenia ucha i zatok.

    Trichofitony

    Choroby skóry, włosów, paznokci, łupież strzygący, złuszczenia na skórze głowy.

    Epidermophyton

    Łupież czarny, ciemnobrązowe plamy na kończynach.

    Mycosporum

    Choroby skóry, włosów i paznokci.

    Ziarniak grzybiasty (Mycosis fungoides)

    Nowotwór złośliwy węzłów chłonnych.

    Mykoplazmy

    Procesy zapalne w narządach oddechowych i w układzie moczowo-płciowym.

    Sporothrix schenckii

    Grzyb atakujący mięśnie, kości i narządy wewnętrzne.

    Tabelę sporządzono na podstawie Informacji zawartych w książkach:

    „Parazytologia i akaroentomologia medyczna”, Antoni Deryło
    „Szkoła Zdrowia – uwolnij się od pasożytów i żyj bez nich”, Nadieżda Siemionowa
    „Kuracja życia”, Hulda Clark
    „Życie bez pasożytów”, Giennadij Małachow
    oraz prac: Olgi Jelisejewej, Tamary Swiszczowej, prof. Henryka Różańskiego

  71. grzegorzadam 22 października 2016 o 20:54

    Znany polski zielarz Witold Poprzęcki na glisty radzi:
    Przepis 1
    Kłącze rzewienia, klącze kozłka, nasienie czarnuszki – po 5,0, nasienie marchwi, kłącze paprotki słodkiej, kwiat wrotyczu po 10,0, kora kruszyny 25,0 i ziele piołunu 15,0. Łyżkę ziół zalać szklanką zimnej wody i gotować na wolnym ogniu 10-15 minut, uzupełniając wygotowaną wodę, po czym odstawić do naciągnięcia. Pijać rano na czczo i wieczorem przed snem.

    Przepis 2
    Pestki z dyni świeże, wyłuskane, utłuc w’moździerzu z cukrem i zjeść tyle, żeby się nimi najeść. W 4 godziny później przyjąć środek czyszczący /olej rycynowy, odwar kruszyny/.
    Albo: pestki z dyni i borówki zjeść na czczo w dużej ilości, w 3 godziny później zażyć oleju rycynowego. Zabieg jeden lub drugi – powtórzyć w odstępach dwudniowych trzy razy.

    Dr Elena I. Sklianskaja:
    Piołun gorzki – wyciąg z proszku. 1 łyżeczka do herbaty proszku piołunu dla dzieci, 1 łyżka stołowa dla dorosłych + 1 szklanka wrzątku, zostawić na noc. Przyjmować 5-6 razy dziennie przed jedzeniem, dorośli po łyku, dzieci po łyżce deserowej.

    Kwiaty piołunu gorzkiego – wyciąg. 1 łyżeczka do herbaty piołunu + 2 szklanki wrzątku, naciągać dopóki nie ostygnie, przecedzić, pić po 1 łyżeczce herbacianej, 20 minut przed jedzeniem.

    Piołun gorzki z miodem – Zemleć suszone ziele piołunu + 5 objętości 70% spirytusu, naciągać 21 dni, przyjmować po 20 ml, rozpuszczonych w szklance wody z 1 łyżką stołową miodu.

    Pączki brzozy – odwar. 1 łyżka stołowa pączków + 1 szklanka wrzątku, gotować 15 minut, przyjmować po 2 łyżki stołowe, 2 razy dziennie.

    Pączki brzozy – nalewka. Może być w 2 wariantach. Pierwszy na spirytusie. 25 gramów pączków + 100 gramów spirytusu, naciągać 8 dni, pić po 20 kropli, 3 razy dziennie. Drugi na wódce. 1/2 butelki pączków + 1 butelka wódki, naciągać 30 dni, pić po 40 kropli, 4-6 razy dziennie.

    Cebula – wyciąg na wodzie. Może być w 2 wariantach.
    Pierwszy wariant – 1 średnią główkę zmielić + 1,5 szklanki przegotowanej wody, naciągać 12 godzin, przecedzić, pić po 1/2 szklanki dziennie, 30 minut przed jedzeniem, 3-4 dni.
    Drugi wariant – zmieloną główkę cebuli włożyć do szklanki, zalać na noc ciepłą przegotowaną wodą, rano odcisnąć i na czczo wypić wszystko. Przyjmować 4 dni. Glisty znikają po zastosowaniu obu wariantów.

    Cebula – nalewka na wódce. Napełnić 1/2 butelki drobno usiekaną cebulą, zalać do pełna wódką, naciągać 10 dni w cieple, przyjmować po 1-2 łyżce stołowej, 2 razy dziennie przed jedzeniem dopóki się nie skończy.

    Czosnek – wyciąg na mleku. 10 zmielonych główek czosnku zalać 1 szklanką gotowanego mleka, naciągać 2 godziny, wypić wszystko i po 2 godzinach przyjąć rycynę. Usuwa wszystkie postaci glist.

    Czosnek – nalewka na wódce. 5 średnich główek czosnku oczyścić, rozgnieść na miazgę, dodać 500 ml wódki, naciągać 7 dni w temperaturze pokojowej, przecedzić, mocno odcisnąć, przechowywać zamkniętą w chłodnym miejscu. Przyjmować w ciągu 3-4 dni, na czczo, 30 minut przed jedzeniem, po 30 kropli. W dni przyjmowania nalewki należy przyjmować sól przeczyszczającą. Zapach czosnku można zlikwidować żując pietruszkę. Przeciwwskazania – zapalenie nerek i częstoskurcz serca.

    Lewatywa z wyciągu z czosnku na wodzie lub na mleku
    5-6 ząbków czosnku drobno posiekać + 1 szklanka cieplej wody, naciągać przez noc, rano przecedzić i wprowadzić do jelita prostego. Można 2-3 gramy zmielonego czosnku zalać zamiast wody 50-100 ml gorącego mleka i zrobić lewatywe, na noc.

    Wrotycz zwyczajny – wyciąg. 3 łyżki stołowe kwiatostanów i liści wrotycza + 0,5 1 wrzątku, naciągać 1 godzinę, przecedzić, przyjmować po 1 łyżce stołowej przed jedzeniem. Wyciąg jest przeciwwskazany dla małych dzieci i kobiet w ciąży. Jednocześnie z przyjmowaniem wyciągu wrotycza trzeba robić lewatywy czosnkowe, które dobrze usuwają glisty.

    Wrotycz – odwar kwiatostanów. 1 łyżka stołowa + 0,5 1 wrzątku, gotować 15 minut, przecedzić, wprowadzić w postaci lewatywy.

    Tysiącznik zwyczajny, piołun gorzki – odwar. 50 gramów tysiącznika + 50 gramów piołunu, zmieszać wszystko. 1 łyżka stołowa mieszanki + 1 szklanka wody gotować 20 minut, przecedzić. Przyjmować przez 8 dni, 2 razy dziennie po 1 szklance – rano na czczo i wieczorem przed snem.

    Czerwona papryka. Regularnie stosować do jedzenia duże ilości czerwonej papryki zarówno świeżej, jak i w proszku. Zabija wszystkie glisty jelitowe. Maleńkiemu dziecku, które nie może jeszcze utrzymać lewatywy, zaleca się przywiązanie do odbytu kawałka twarogu. Glisty bardzo szybko wychodzą na zewnątrz, zwabione przynętą.==

  72. grzegorzadam 22 października 2016 o 21:44

    TASIEMIEC – skuteczna recepta na eliminację:

    Według dr Clark, jest jedyną skuteczną metodą, która równoczesnie niszczy skoleks tasiemca całkowicie,
    wraz z resztą jego etapów rozwojowych.

    Potrzebny jest zakup 9 olejków eterycznych wysokiej sprawdzonej jakości:

    Ziele angielskie (korzennik lekarski, piment)
    Anyż
    Kminek
    Kolendra
    Koper włoski
    Jałowiec
    Gałka muszkatołowa
    szałwia
    tymianek

    Weź 3 krople każdego oleju 3 razy dziennie przez 5 dni.
    Umieść krople w dużej kapsułce (rozmiar ”00”)
    i połknij popijając wodą.

    1. Ala 3 maja 2017 o 14:28

      Witam Grzegorzu! Podczas biorezonansu dowiedzialam sie, ze mam w organizmie miedzy innymi tasiemca nieuzbrojonego i motylice watrobowa, do tego prawdopodobnie cierpie na bolerioze (badanie konwencjonalne temu zaprzecza, ale wiemy jak to w rzeczywistosci wyglada). Postanowilam troche podreperowac stan zdrowia suplementacja, kiszonkami i dieta. Po dwoch miesiacach widze pozytywne zmiany zwlaszcza jesli chodzi o trawienie pokarmow (choc po tescie sody wciaz mi sie nie beka). Chcialabym juz zaczac jakas kuracje przeciw tasiemcowi i zastanawiam sie czy moge brac olejki, o ktorych wspominasz w komentarzu, biorac pod uwage, ze karmie piersia dwulatke? CZy moze powinnam sie jeszcze wstrzymac? Bloga czytam od listopada zeszlego roku i niesamowicie mnie wciagnela medycyna naturalna. Zaczelam suplementowac witamine C z MSM, plyn lugola, witamine D, magnez, sode (rowniez kapiele w soli z Morza Martwego, sodzie i magnezie) przyjmuje rowniez multiwitamine, a jak ja skoncze to chce zakupic Green&Fruits Pepsi. Od trzech tygodni biore tez ziemie okrzemkowa. Oczywiscie pije swiezo wyciskane soki, kiszony sok z buraka, unikam cukrow i niezdrowego jedzenia. Bede bardzo wdzieczna za rade co w danej chwili moge jeszcze zrobic.

      1. grzegorzadam 3 maja 2017 o 16:31

        CZy moze powinnam sie jeszcze wstrzymac?”

        Wstrzymaj się.
        Resztę stosuj dalej.

      2. Aga 3 maja 2017 o 22:12

        Z tego co czytalam przy tasiemcu jest bardzo duze ryzyku przemieszczenia sie go do mozgu, dlatego przy nim trzeba w odpowiedniej kolejnosci podawac leki, ziola. Znalazlam bardzo ciekawy artykul w ktorym sam lekarz ktory przeprowadzal leczenie przyznal sie do bledu.

        1. grzegorzadam 4 maja 2017 o 07:08

          Z kolei człowiek to końcowy żywiciel, a jelito jest ostatecznym celem tasiemca. Larwy, które przedostały się do żołądka człowieka, mogą dotrzeć do naczyń krwionośnych, a za ich pośrednictwem trafić np. do mózgu lub gałek ocznych – takie sytuacje są wyjątkowo niebezpieczne. ”

          Istnieje ryzyko w fazie zarażania.
          Masz tasiemca?

        2. grzegorzadam 4 maja 2017 o 07:12

          Przy takich objawach zastosowałbym i tak terapie indywidualną Bicom-em 2000.

          1. grzegorzadam 4 maja 2017 o 07:13

            przy bablowcowym również.
            Siemionowa opisuje taki przypadek.

  73. grzegorzadam 27 października 2016 o 14:26

    HERBATA NERKOWA

    Jest to mieszanka składająca się z:
    – 15 g skrzypu polnego,
    – 10 g pokrzywy zwyczajnej (najlepiej zbieranej na wiosnę),
    – 8 g rdestu ptasiego,
    – 6 g dziurawca.

    Taka porcja wystarcza dla jednej osoby na 3 tygodnie.
    Jedną szczyptę (między dwoma palcami) mieszanki zalać filiżanką wrzącej wody i zostawić do naciągnięcia przez 10 minut pod przykryciem.

    Następnie odcedzić i pozostałe na sitku zioła zalać dwoma filiżankami wrzącej wody, po czym gotować na małym ogniu przez 10 minut, a następnie odcedzić i połączyć z poprzednim płynem.

    Powstaje pytanie, dlaczego właśnie tak należy przygotowywać tę herbatę?
    Odpowiedź:

    w herbacie nerkowej jest 5 składników, których nie należy gotować, ponieważ by się rozpadły.

    Jest jednak szósty składnik, a mianowicie kwas krzemowy, który można otrzymać tylko wtedy, gdy gotujemy herbatę przez 10 minut.

    Herbatę nerkową można pić tylko przez 3 tygodnie 3 razy dziennie:
    rano – na czczo, przed obiadem i przed snem wieczorem; za każdym razem należy pić po pół filiżanki herbaty o temperaturze pokojowej.

    Herbatę nerkową można stosować niezależnie od kuracji totalnej, ale wtedy należy przestrzegać następujących zasad: nie wolno jeść wołowiny, wieprzowiny ani żadnej mięsnej zupy, a zioła należy pić minimum przez dwa, a maksimum przez trzy tygodnie.==

    Na pasożyty też dobra, bo KRZEM 😉

    1. Tysia 1 grudnia 2016 o 09:26

      Grzegorzuadamie, mam worki pod oczami, właściwie „od zawsze”. Czy ta herbatka mogłaby mi pomóc?
      I czy ten dziurawiec jest niezbędny, bo mam skłonność niestety do przebarwień.

      Pozdrawiam serdecznie

      1. grzegorzadam 1 grudnia 2016 o 11:49

        Jest w przepisie, nie jest go wiele.
        Spróbuj.

      2. grzegorzadam 1 grudnia 2016 o 12:01

        Zrób sobie vegatest, będziesz miała podstawę do działania, warto.
        Stosuj kwas krzemowy z ziół systematycznie i inne sposoby wg zamieszczonych propozycji.
        Tu jest jeszcze troszkę na te tematy:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
        http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

  74. grzegorzadam 27 października 2016 o 14:36

    -”Aby uzupełnić w organizmie krzem trzeba pozbyć się „lokatorów” którzy zabierają go zanim dotrze do naszych komórek .

    Ale mam znajomą która wiele lat cierpiała na depresję i leczyła się bez efektu,
    a potem okazało się miała tasiemca w mózgu.
    Pozbycie się go pomogło, depresja minęła ”
    Z netu.

  75. grzegorzadam 28 października 2016 o 13:17

    Chlamydia trachomatis

    – najważniejszy epidemiologicznie i klinicznie gatunek bakterii rodzaju Chlamydia.

    Różne szczepy są czynnikami etiologicznymi wielu zespołów chorobowych. Szerzy się z człowieka na człowieka drogą płciową, w czasie porodu lub przez bezpośredni kontakt z zakażoną osobą.
    Zakażenia Chlamydia trachomatis są częstą przyczyną stanów zapalnych narządu rodnego, co w konsekwencji może prowadzić do bezpłodności lub powikłań ciąży.

    Informacje dotyczące dróg szerzenia się drobnoustroju, stanów chorobowych przez niego wywołanych, następstw nieleczonych infekcji jak również diagnostyki i leczenia zakażeń chlamydialnych.

    Chorobę można stwierdzić w laboratoriach diagnostyki molekularnej, robiąc badanie testem immunofluorescencyjnym lub enzymatycznym i pobierając wymaz z kanału szyjki macicy u kobiet lub wymaz z cewki moczowej u mężczyzn (czas wykonania 2 do 7 dni).
    Test Elisa polegający na określeniu poziomu specyficznych immunoglobulin we krwi (we wczesnej fazie infekcji IgM, w późniejszej IgG) – jeśli wysoko dodatni – pacjent zainfekowany.
    Rozpoznanie infekcji jest bardzo trudne i wymaga bardzo specjalistycznych i kosztownych badań. Obecnie stosunkowo niewiele jest laboratoriów wykonujących badania na obecność chlamydii.

    To z Wikipedii -najważniejsze wiadomości, niestety wtargnięcie bakterii i jej początkowe bytowanie może być niezauważalne, natomiast często to przyczyna endometrii oraz chorób różnych narządów wewnętrznych, w niektórych przypadkach chlamydia może powodować zapalenie gardzieli, rzadką chorobę oczu i stawów, zwaną zespołem Reitera (zespół Reitera łączy w sobie zapalenie cewki moczowej, stawów oraz spojówek).

    Niekiedy objawy chorobowe w swoim przebiegu łudząco przypominają reumatoidalne zapalenie stawów i są z nim mylone, zwłaszcza na początku choroby.
    Chlamydie mogą powodować bóle i zapalenia stawów, zmiany w układzie nerwowym, spadek odporności, różnego rodzaju schorzenia naczyń jak również astmę czy skłonności alergiczne. Rozprzestrzenienie się zakażenia może również być przyczyną zapalenia okołowątrobowego objawiającego się bólami brzucha, które najczęściej są kojarzone z zapaleniem pęcherzyka żółciowego lub trzustki. Obecnie coraz częściej zakażenia chlamydiami są rozpoznawane u kobiet podczas poszukiwania przyczyny niemożności zajścia w ciążę lub jej donoszenia.
    Chlamydią można zarazić się, używając tej samej toalety co osoba zarażona korzystając z basenu czy sauny, ponieważ drobnoustroje potrafią wnikać przez błony śluzowe. Szczególnie wtedy jesteśmy narażeni na zakażenie – jak mamy na ciele jakąś rankę czy skaleczenie.
    Wiele dolegliwości może być spowodowane właśnie tym paskudztwem, dość trudnym do usunięcia, aczkolwiek przy odpowiednim samozaparciu można się wszystkich bakterii , nawet tych najbardziej uporczywych pozbyć. Każda bakteria, mykoplazma, chlamydia czy podobne paskudztwo ma określony ładunek elektrostatyczny na powierzchni komórki. Zakłócenie tego ładunku powoduje „pogubienie się” komórki i na skutek tego jej śmierć. To oficjalnie nazywa się efekt oligodynamiczny.
    Praktycznie wygląda to tak, że do naszych ziół do picia dodajemy sole metali w ilościach bardzo minimalnych i jakieś ziółko saponinowe dla lepszego zwilżenia bakterii.
    Saponiny zawiera min. mydlnica i kozieradka.

    Srebro AgNO3 (kryształek – wystarczy 1:5000 a nawet 1: 20 milionów), złoto, cynk ZnO, miedź CuSO4 (przy okazji polecą i grzyby), żelazo Fe2O3, bizmut BiCO3 lub BiO
    Związków Zn, Cu, Fe, Bi wystarczy szczypta na litr.

    Te związki można bez problemu kupić w aptece, nie trzeba stosować wszystkiego, nawet jedno wystarczy. Więc np. można kupić cynk w tabletkach i dorzucić do ziół, aby zwiększyć efekt ich działania.

    chlamydia1

    Bakterie dobrze likwiduje hyzop – olejek lub nalewka 1:3 na świeżym zielu w spirytusie 65-69%
    1.Mieszanka ziołowa
    – ziele hyzopu 1 cz
    – kwiatki lub ziele z kwiatkami wrotyczu 1 cz
    – smilax lub mydłoka lub ziele mydlnicy 0,5 cz
    – owoc kardamonu zielony lub czarny 0,5 cz
    – szafran 400-600 mg / 500 g mieszanki (trzeba sobie dokombinować wagę)
    – hakorośl lub pszeniec, szelężnik lub trędownik lub zagorzałek lub catalpa 1 cz
    – gałązki topoli balsamicznej lub osiki (z pączkami) 1 cz
    – pędy jałowca (zbiór po pierwszych mrozach) lub daglezji lub cyprysu lub cedru 1 cz
    – gałązki żywotnika (zbiór latem) 1 cz

    Zmieszać, stosować w proporcji 2 łyżki mieszanki na szklankę wrzącego tłustego mleka.
    Przed zalaniem porządnie zwilżyć spirytusem.
    Można zagotować na winie i zostawić na noc, a wypić następnego dnia
    Dawka: 50-100ml dziennie, w odstępach co 6 godzin.
    Napar przygotowywać na świeżo. (…)==
    Mistykabb.

    Nie wspominają o vegateście, najlepiej to wykrywa.

    1. Pepsi Eliot 28 października 2016 o 18:35

      informuję przy okazji ze mamy dobry nowy cynk G& G , spory selen G&G (szczególnie ważne info dla Hashimotek)

      1. grzegorzadam 28 października 2016 o 18:43

        Popatrzę, bo szukałem.
        Ale wiele rzeczy szukam na raz i się czasami zamotam 😉

  76. grzegorzadam 2 listopada 2016 o 08:16

    Siemionowa – krzem:

    Krzem w tkankach człowieka

    Jeśli we krwi brakuje krzemu, zmniejsza się jego zawartość w ściankach naczyń krwionośnych. Krzem, zapewniający elastyczność ścianek naczyń i odpowiadający za komunikację z mózgiem dotyczącą rozszerzania i zwężania naczyń, jest zastępowany przez wapń. Właśnie zastępowanie krzemu wapniem powoduje, że naczynia stają się twarde i nie „słyszą” poleceń mózgu. Dzieje się tak, ponieważ tylko krzem jest w stanie odbierać je i przetwarzać. Wapń wnika w ścianki naczyń, co prowadzi do ich zwapnienia. Na twardych wypustkach wapnia wystających z naczyń zaczyna osiadać cholesterol. Z powodu niedoboru krzemu cholesterol nie jest przyswajany i wykorzystywany do tworzenia zrębu nowych komórek.
    „Zwiększa się zawartość kwasów tłuszczowych we krwi. Krzem znika ze ścianek naczyń. Stają się one «głuche», pozostają poza kontrolą intelektualnego generatora – mózgu. Po
    zapobiegawczym podaniu preparatów krzemowych zawartość cholesterolu we krwi nie zmniejsza się, co sprzyja prawidłowemu procesowi regeneracji ścian komórek. Po zażyciu preparatów krzemowych, już po rozpoczęciu się procesu zwapniania ścianek naczyń i przedostawania się do nich cholesterolu, ilość kwasów tłuszczowych gwałtownie się obniża.” – pisał M. G. Woronkow. Rozwój procesu arteriosklerozy zostaje powstrzymany.
    Wiek człowieka przyjęto oceniać na podstawie stanu naczyń krwionośnych. Rosyjskie powiedzenie „z człowieka sypie się piasek” ma swoje biochemiczne uzasadnienie – organizm
    traci krzem. Według wniosków biochemików krzem jest ośmiokrotnie wykorzystywany w organizmie człowieka, uczestnicząc w różnych pośrednich reakcjach jako katalizator i przekaźnik energii podtrzymujący życie. Po ośmiokrotnym wykorzystaniu krzem jest wydalany. Jeżeli jego ilość w organizmie nie jest uzupełniana w pokarmie i w płynach, życie zamiera.
    (…)
    Jak uniknąć niedoboru krzemu?

    Co więc powinien robić prosty człowiek, by uzupełnić niedobór krzemu w swoim organizmie? Od czego zacząć? Od czego Siemionowa zaczyna w swej Szkole Zdrowia? Pierwszego dnia po przyjeździe do Szkoły, na pierwszych zajęciach, każdy słuchacz dostaje 250 g białej glinki – naturalnego preparatu, źródła krzemu dla organizmu. Glinka kaolinowa zaliczana jest do jadalnych, jeśli wielkość jej cząstek nie przewyższa 2 milimikronów. Powinna być odpowiednia pod względem mikroziarnistości i zawartości radionuklidów. Zazwyczaj są to glinki koloru białego, lekko różowego oraz błękitnego – wydobywane z głębokości 7–9 m i większej. Nieorganiczne związki krzemu (kaoliny) łatwo zmieniają się w organiczne formy krzemu w układzie pokarmowym człowieka pod wpływem enzymu rozkładającego związki krzemu, który jestwydzielany w żołądku, dwunastnicy i jelicie cienkim. Nazywa się on silikaza. Proszę nie mylić glinki kaolinowej z kredą, która dostarcza wapnia. Często kobiety w ciąży i dzieci, intuicyjnie szukając krzemu i nie rozumiejąc, czego domaga się ich organizm, zaczynają jeść kredę (CаCО 3 ).
    50–60 g ziela skrzypu polnego zawiąż w tobołek z gazy i wrzuć do wiadra z wodą. Doprowadź do wrzenia. Pozostaw na 3–4 godziny. Używaj otrzymanej wody do przyrządzania posiłków.
    Przyjmowanie białej glinki kaolinowej w czasie terapii oczyszczającej, żywienia rozdzielnego i uwalniania się od pasożytów pozwala dość szybko nasycić organizm krzemem. Po 7–8 dniach zawartość krzemu w organizmie dochodzi do normy – 4,7 jednostek. Oczyszczanie wątroby połączone z hydratacją (o której pisaliśmy w poprzednim artykule poswieconym Nadieżdie Siemionowej) podczas dehelmintyzacji zasadniczej idzie w parze z rozpuszczeniem twardych złogów w drogach żółciowych, które powstały głównie ze względu na niedobór krzemu. Glinka okazuje się być poważną pomocą dla adsorbcji zastałej żółci podczas dehelmintyzacji, obniżając ryzyko autointoksykacji. Na drugi dzień po oczyszczeniu, podczas dehelmintyzacji zasadniczej, zawartość krzemu szybko rośnie do 4,5–4,7. Nic dziwnego – krew staje się czystsza 8–10 razy. Zawartość bilirubiny zmniejsza się i straty krzemu zużywanego na adsorbcję osadów zmniejszają się.

    Szczegóły w ”Szkole Zdrowia”.

  77. grzegorzadam 2 listopada 2016 o 08:30

    Jak utrzymać zawartość krzemu w ciele na odpowiednim poziomie?

    Jak uzupełniać zapasy krzemu w organizmie?
    Oczywiście za pomocą produktów ze zbóż oraz z części warzyw i owoców zawierających błonnik.
    Po pomoc można się zwrócić do „fitopomocników”. Najlepiej wykorzystać skrzyp polny: 50–60 g ziela zawiąż w tobołek z gazy i wrzuć do wiadra z wodą.

    Doprowadź do wrzenia. Pozostaw na 3–4 godziny. Używaj otrzymanej wody do przyrządzania posiłków.

    Bardzo dobrą podstawą dla każdego będzie woda krzemowa otrzymana metodą zwykłego namaczania naturalnego materiału w wodzie. Słuchacze Szkoły Zdrowia zbierają czarny krzemień nad brzegiem morza. Wybierają najdrobniejsze kamienie, aby powierzchnia stykania się krzemu z wodą była możliwie największa. W hotelu myją je dokładnie i zalewają wodą, aby otrzymać roztwór. Wodę nieustannie zlewają i wykorzystują do lewatywy. Najniższej warstwy wody (3–4 cm) nie wykorzystuje się. Zazwyczaj nastawianie roztworu trwa 2–3 dni. Kamienie czarnego krzemu słuchacze zabierają ze sobą. Teraz każdy z nich rozumie, czym różni się odpoczynek na czarnej plaży w Soczi od odpoczynku na białej plaży w Tuapse, Kabardinku, Nowomichajłowsku itd.
    Wzdłuż czarnych plaż woda jest nasycona naturalnymi związkami krzemu. Kąpiąc się i oddychając, człowiek wchłania krzem z ziemi, wody i wilgotnego powietrza. Na białych plażach dominują skały wapienne. Obok takich plaż znajduje się jeszcze mniej krzemu niż w organizmie człowieka. Symptomy chorób wynikających z niedoboru krzemu po pobycie na białych plażach często zaostrzają się, natomiast po pobycie na czarnych zmniejszają się i ustępują.
    Brzegi rzeki Mzymt w miasteczku Krasna Polana, w miasteczku przyszłej olimpiady 2014, składają się z czarnego krzemienia. Mocarne góry otaczają doliny, błyskając w słońcu czarnymi
    stokami i zbierając ożywczą energię Słońca – czarny krzemień gór Kaukazu, mocny kondensator energii dla Ziemi i Ziemian.
    Wodę krzemową należy nastawiać w temperaturze pokojowej, najlepiej w emaliowanych naczyniach z przykryciem. Do przygotowywania posiłków oraz roztworu do lewatywy wodę nastawia się przez 2 dni. Do celów leczniczych – od 5 do 7 dni. Za każdym razem po zlaniu wody zarówno wiadro, jak i krzemień należy przemyć pod bieżącą wodą.
    Czarny krzemień jest w praktyce niezużywającym się materiałem naturalnym. Będzie służył Tobie i Twoim dzieciom bez konieczności wymiany, odpoczynku czy regeneracji.
    Pomocne są też czarne płytki krzemu otrzymane podczas rozwarstwiania łupków krzemienia. Badania mineralogiczne wykazały, że znajduje się w nich wysoka zawartość krzemu – ok. 50%. Nastawianie czarnego łupka krzemienia przez dobę daje wysoki wskaźnik przejścia tlenków krzemu do wody – jest go więcej niż w jakiejkolwiek znanej wodzie mineralnej.
    Wodę krzemionkową można wykorzystywać do picia, przygotowywania posiłków, mycia się, kompresów, płukania gardła itd. Jej zużycie zależy od indywidualnych potrzeb każdego człowieka. Wodę krzemionkową należy obowiązkowo zlewać z kamieni. Tylko wtedy wykorzystuj ją do przygotowywania posiłków. Kamieni nie należy gotować. Woda krzemionkowa zachowuje swoje lecznicze właściwości przez długi czas. Przechowuje się ją najlepiej w temperaturze pokojowej, w zakrytym naczyniu.
    Wywary i wyciągi z ziół leczniczych przygotowywane na wodzie krzemionkowej są o wiele bardziej efektywne niż te oparte na wodzie zwykłej. Wody krzemionkowej używa się także do przetworów domowych: poprawia ona jakość produktów. Cięte kwiaty i zielenina dłużej zachowują w niej świeżość.

    Czarny krzemień – najlepszy minerał do wytwarzania wody krzemionkowej
    Kawałek krzemienia przyłożony do rany szybko powstrzymuje krwawienie i sprzyja szybkiemu gojeniu się. W zamierzchłej przeszłości ludzie bardzo dobrze znali wiele minerałów
    i umieli wykorzystywać ich wyjątkowe właściwości. Szczególne miejsce zajmował wśród nich krzemień. Jest on najstarszym wiernym towarzyszem człowieka. Począwszy od epoki kamienia zawsze występował obok nas w roli kamienia ognia, kamienia roboczego, przywódcy oraz lekarza. W ciągu tysięcy lat krzemień zawsze dawał ludziom korzyść. Również dzisiaj jest on gotowy zaoferować swoje właściwości kamienia zdolnego do ożywienia współczesnej wody, przyrody i człowieka.
    Wody mineralne z zawartością krzemu są bardzo rzadkie. Gorące wody krzemionkowe (z zawartością kwasów krzemowych powyżej 50 mg/l) wykorzystuje się do kąpieli i posiłków. Ich działanie jest ogólnozdrowotne, a źródła to: Kuldur (okręg Chabarowski), Piatigorsk (północny
    Kaukaz), Giumri (Armenia), Paratunka (Kamczatka), „Stare termy” (Tbilisi).
    Porównaj słynne wody z grupy Narzan: Arzin, Drzermuk, Czwiżepse, posiadają zawartość krzemu do 20 mg/l. Ale o tym nigdy nie pisze się na etykietkach (dlaczego?!).
    Zawartość krzemu w wodzie pitnej jest mniejsza niż 2 mg/l, co czyni wodę powodem chorób ludzi, ponieważ sprzyja wypłukiwaniu krzemu z organizmu. Nastawianie wody na łupkach krzemiennych przez dwie doby sprawia, że stężenie związków krzemu osiąga poziom 7–10 mg/l, a przez 7 dni – 23–25 mg/l.
    Przewodniki opisujące wody mineralne ZSRR, a obecnie Rosji, mogą dać informację o zawartości takich pierwiastków w wodzie jak jod, arsen, wapń, selen, potas i chlor itd. Weszło to już do praktyki. Brak tylko informacji o zawartości krzemu. Problem w tym, że większość pierwiastków nie znajduje swego właściwego miejsca w organizmie człowieka przy niedoborze krzemu. Przyswajanie zaś bez należytej kontroli intelektualnej, którą sprawować może jedynie krzem, prowadzi do dodatkowych chorób i niedoboru mikroelementów.
    Niechaj woda tchnie nowe siły w zmęczone chorobami ciało. Tak pisał o niej Antoine de Saint-Exupéry: „Wodo, nie masz ani smaku, ani zapachu, nie można cię opisać, pije się ciebie, nie znając ciebie. Nie jesteś niezbędna do życia: sama jesteś życiem!”.
    ================================================================================

    1. Dżoana 1 stycznia 2017 o 14:38

      czyli bardzo w skrócie można powiedzieć, że przyczyną miażdżycy są pasożyty?

      1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2017 o 15:38

        mogą być przyczyną wszystkich chorób, ale tak naprawdę płytka miażdżycowa tworzy się dla naszej ochrony, pisałam o tym w kontekście strofantyny i chyba soku z granatów

      2. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 15:43

        Pepsi ma rację, ale nadmiar tej ”ochrony” tworzy płytkę maiżdzycową..

        Rozrzedź ”gestą krew” czyli zakwaszenie (Bołotow, Nieumywakin, Sircus, Last, Ogułow…)
        Metod dziesiątki, zawsze polecam sodę z potasem, autorzy j.w 😉

        1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2017 o 16:16

          Kurkuma, witamina C, omega 3 … dziesiątki, a może setki prostych sposobów na rozrzedzanie krwi, a ludzie tego nagminnie nie robią. Łaj?

  78. Inka 2 listopada 2016 o 20:12

    Czy ta herbata może być sporządzona bez oleju kokosowego? Chwilowo nie mam, a chciałabym popić kurkumy:) Czy tłuszcz jest niezbędny? Czy można nią popić np awokado i będzie to samo? 😀 Dziękuję i pozdrawiam 😉

    1. Pepsi Eliot 2 listopada 2016 o 20:34

      weź awo

  79. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 14:42

    ==Ludzie nie poszukujący samodzielnie informacji zazwyczaj nie wiedzą, że są zarobaczeni.
    Można śmiało przyjąć za dr Andersen, że zarobaczenie dotyczy 85 – 95% społeczeństwa. Ten wiodący amerykański autorytet amerykański w dziedzinie parazytologii uważa, że właśnie taki procent społeczeństwa (amerykańskiego, ale co za różnica?) jest zarobaczony. Standardowe testy laboratoryjne jakich używa „współczesna” medycyna są w stanie wykryć maksymalnie zaledwie około 20% pasożytów jakie mogą nas „zasiedlać”. Co gorsza, lekarze szukają zaledwie 5% gatunków istniejących pasożytów. Skoro więc znajdują tylko co piąty spośród tych nielicznych, które próbują znaleźć, to jak łatwo obliczyć, wykrywalność pasożytów kształtuje się na poziomie jednego procenta1. W ten oto wygodny sposób „nasza” medycyna może sobie twierdzić, że problem pasożytów ma niewielką wagę. Ciekawe, czemu nie chcą zastosować nowoczesnych metod diagnostycznych? Czy nie dlatego, że pacjent, poinformowany o nosicielstwie, pozbył by się nie daj boże pasożytów? A wraz z nimi wielu symtomów ich egzystencji w organizmie. Symptomy te nazywane są przez medyków chorobami.
    Czy więc możemy liczyć na pomoc służby „zdrowia” w kwestii ochrony przed pasożytami? Pozwalając na zjadanie nas przez pasożyty, różnym, licznym objawom tego samego, „współczesna” medycyna chętnie nadaje mądrze brzmiące nazwy jednostek chorobowych, które można leczyć długo, dochodowo i… najczęściej bezskutecznie, bo nie sięgając do przyczyn chorób – medycyna nie jest przecież zainteresowana leczeniem przyczynowym. Wszak pacjent wyleczony to klient stracony dla kompleksu farmaceutyczno – medycznego.
    Setki objawów zarobaczenia traktowane są przez lekarzy i samych ludzi w naszym „nowoczesnym” społeczeństwie jako już prawie norma. Tymczasem niszczenie organizmu przez pasożyty jest dlań rujnujące.
    Podam przykład: toczeń (ang. lupus). Najczęściej cierpią nań młode kobiety. Przedstawiciele medycyny głównego nurtu walczą z nim z dużą ochotą i brakiem skuteczności. A oto co mówią :

    – „Występowanie tocznia ma swoje przyczyny w skłonnościach zakodowanych
    w naszych genach”, (zdarta już „płyta” autoimmunologiczna, chętnie jej używają).

    – „Wydaje się, że jedyne, co można zrobić, to łagodzić przebieg tocznia” (tak, to oni
    bardzo lubią robić – najlepiej do końca życia pacjenta i… za spore pieniądze).

    – „W przyszłości, kiedy już będziemy umieli reperować wadliwe geny, będziemy
    mogli uleczyć ludzi z tocznia”.
    Chcą reperować nam geny, ale czy najpierw nie
    powinni nauczyć się znacznie prostszych rzeczy?

    Jeśli wpiszesz lupus w Google, dostaniesz sporo niewiele wnoszących informacji. Jeśli jednak wpiszesz parasites lupus, dostaniesz sporo konkretnych informacji.
    Przełomowe odkrycie o tym, że toczeń jest nie chorobą, ale symptomem świadczącym o tym, że wnętrze ciała jest bardzo zanieczyszczone, pełne toksycznych substancji i bardzo zakwaszone miało miejsce w 1996 roku i zrobił je dr R.O. Young, jeden z najlepszych mikrobiologów świata.

    Zapewne zupełnym przypadkiem lekarze nie wiedzą o odkryciu, więc mogą powtarzać swoim biednym pacjentom, że „przyczyna choroby nie jest znana”.

    Ukazała się wspaniała książka w języku angielskim o szybkim pozbyciu się tocznia.

    Opisuje oczywiście oczyszczenie i odrobaczenie organizmu.
    Toczeń to objaw zarobaczenia. Nie można się go pozbyć nie odrobaczając się skutecznie. Pozbywasz się robali, pozbywasz się tocznia; proste.
    Po co tu bredzić o wadliwych genach?==

  80. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 21:39

    Dr Ozimek:

    ==Po lekach przeciw pasożytom w większości przypadków mijają nie tylko ataki duszności i kaszlu,

    ustępują objawy zespołu zaburzonego wchłaniania, anemia, zmiany skórne (w tym łuszczycowe), ciemieniucha, świąd skóry,

    nadmierna łamliwość paznokci i włosów, nadmierna pobudliwość (często błędnie klasyfikowana jako ADHD), zespół Aspergera, padaczka,

    onanizm dziecięcy, nocny niepokój, moczenie nocne, nocna (i dzienna) nadmierna potliwość, nocny (i dzienny) świąd krocza i okolicy odbytu,

    podkrążone oczy, ziemista lub blada cera, zgrzytanie zębami w nocy, nieprawidłowe stolce, przewlekły ból głowy, niedowaga i nadwaga,

    mija „powiększona wątroba” – często występująca na 3-4 cm spod łuku żebrowego, normalizują się próby wątrobowe,

    „chowa się” pod łuk żebrowy powiększona śledziona, dziecko rzadziej zapada na infekcje.==

    1. Marta 8 czerwca 2017 o 09:49

      grzegorzadam, karmię dwumiesięczne dziecko piersią, chcę się odrobaczyć, co polecasz?

      1. grzegorzadam 8 czerwca 2017 o 15:06

        Nikt nie zaleca usuwania w czasie ciąży i karmienia.
        Masz diagnozę? Jaką?

        1. Marta 9 czerwca 2017 o 12:26

          Mam podwyższone Eos w morfologii i stwierdzoną eozynofilię, na wyniki badań z kału czekam. Ale jestem też alergikiem silnie uczulonym na kurz i nie wiem czy podwyższone wartości nie są z tym związane. Jakie badania zrobić aby wykluczyć pasożyty?

          1. grzegorzadam 9 czerwca 2017 o 20:24

            Przeczytaj uważnie komentarze wszystkie też.

  81. grzegorzadam 9 listopada 2016 o 23:24

    Rzęsistek:

    Środki likwidacyjne:

    – Rzepik i nalewka z Jeżówki (Echinacea)

    – Amerykanie polecają nadtlenek wodoru (WU), kurkumę i olejek z drzewa herbacianego.

    Stwierdzono skuteczność przy podawaniu MSM (siarki) (na lamblie również)

    ==Ze strony www MSM Miracle: „Pasożyty”

    Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć w MSM są jego przeciw pasożytnicze działania przeciwko Giardia lamblia, rzęsistkom, glistom, nicieniom, owsikom i innym pasożytom jelitowym (5). Badania na zwierzętach, myszach laboratoryjnych, które miały owsiki stwierdzone przez badanie kału. Dostawały jedzenie handlowe i wodę pitną, zawierające po 2% MSM wagowo. Po 17 dniach, badanie kału wskazało, że odchody były wolne od robaków i jaj. Poziom we krwi MSM u jednego badanego zwierzęcia przekroczył 30 ppm, lub mg / kg (3). W badaniach na ludziach, człowiek z potwierdzonymi Giardia lamblia, najwyraźniej pobranymi z zanieczyszczonej wody w prymitywnym obszarze. Dawano mu MSM 500 mg trzy razy dziennie przez 14 dni. W ósmym dniu był wolny od objawów, a dwie próbki kału zebrane tydzień później był wolne od tych organizmów (3). W innym badaniu, rzęsistek pochwowy pomyślnie usunięto przy doustnej dawce 1 g MSM codziennie i miejscowym zastosowaniu 5% wodnego roztworu MSM przez jeden tydzień (3).

    Główna przeciwpasożytnicza właściwość MSM jest prawdopodobnie spowodowana przez jego zdolność do wiązania się z błoną śluzową i stanowienia naturalnej blokady między nosicielami i pasożytami. To tak jakby MSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić. Nie mogące się uczepić, pasożyty są po prostu usuwane z ciała (5, 9).
    Badania in vitro wykazały, antygrzybiczne, przeciwpasożytnicze i antybakteryjne działania różnych stężeń MSM.
    Stężenie MSM 1 mg / ml i mniejsze nie wykazały znaczącego hamowania Giardia lamblia.
    Jednak przy 20 mg / ml, to stężenie było silnie hamujące, a stężenia powyżej 40 mg / ml szybko zabijały te organizmy.

    Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 gram MSM na kg masy ciała na dzień.

    Budując w ten sposób bezpiecznie tolerowany poziom MSM we krwi do 4000 ppm (mg / kg), i ten poziom jest wysoce toksyczny dla wielu infekujących organizmów, a jest nieszkodliwy dla przyjmującego (3) „.==

  82. kacha 12 listopada 2016 o 03:18

    OBRZYDZACIE MNIE I ZA TO WAS KOCHAM…..BO KTO POWIEDZIAŁ,ŻE BĘDZIE LEKKO

  83. emem 14 listopada 2016 o 12:37

    Szukam na terenie województwa śląskiego (Katowice i okolice) sprawdzonej osoby, która przeprowadzi Vega-Test, lub Volla. Ktoś się badał, i może polecić?

  84. grzegorzadam 17 listopada 2016 o 00:20

    Rzęsistki (Trichomonas) to pierwotniaki należący do pasożytów z grypy wiciowców. Jest nim zakażona większość ludzi nie zdając sobie z tego sprawy.
    To podstępny i najgorszy jednokomórkowy pasożyt podobnie jak lamblie, toksoplazma, ameba.

    Dlaczego? Powoduje on wolno rozwijającą się chorobę zakaźną.
    Takiej choroby człowiek nawet nie zauważa.
    Powoli traci zdolność do pracy, blednie, chudnie, staje się markotny i obojętny.
    Kolejne wizyty u lekarza nie przynoszą żadnych wyjaśnień naszego złego samopoczucia.
    A te jednokomórkowe pasożyty będą żyć w organizmie człowieka przez 10, 20, 30 lat powoli kolonizując go i tworząc dla siebie dogodne warunki do rozmnażania.
    Zakażenie rzęsistkiem powoduje chorobę zwana rzęsistkowica (trichomonaza, trichomonodoza).

    Kształt rzęsistka jest owalny lub gruszkowaty, długości 10-30 µm. Pierwotniak ten posiada 4 wici i błonkę falująca jako organ ruchu. Rzęsistek posiada trzy stadia rozwoju: wiciową, amebową i cysto podobną. Można znaleźć go w organizmie we wszystkich stadiach rozwoju.
    Rzęsistek rozmnaża się bezpłciowo i każdy jego podziale powstaje nowy organizm.
    Rzęsistki są trudne do zdiagnozowania ponieważ są podobne do komórek krwi człowieka.

    Ta zdolność do przetrwania i maskowania się wewnątrz organizmu człowieka powoduje, że rzęsistek staje się bardzo groźnym pasożytem lekceważonym przez medycynę akademicką.

    W organizmie człowieka można znaleźć trzy rodzaje rzęsistka:

    rzęsistek urogenitalny – wywołuje zapalenie narządów płciowych. Zarażenie następuje drogą płciową. Noworodki mogą zarazić się od matki chorującej na rzęsistkowicę

    Objawy zarażenia rzęsistkiem pochwowym u kobiety: zaburzenia w oddawaniu moczu, świąd, upławy, zielonkawe lub żółtawe, upławy pieniste, o niemiłej woni, wypryski wokół warg sromowych, stan zapalny, owrzodzenia śluzówki pochwy, bóle podczas stosunków płciowych, pieczenie narządów płciowych, zaburzenia miesiączkowania, alkaliczny odczyn wydzieliny pochwy, czasem wywołuje zapalenie przydatków i macicy. U 10-50% chorych zarażenie przebiega bezobjawowo.

    Objawy zakażenia rzęsistkiem u mężczyzn: swędzenie cewki moczowo-płciowej, zapalenie żołędzia, zapalenie napletka, szklista wydzielina z cewki moczowej (głównie poranna), zaburzenia w oddawaniu moczu. U 15-50% mężczyzn zarażonych rzęsistkiem pochwowym, którzy są zwykle partnerami seksualnymi zarażonych kobiet, objawy chorobowe nie występują.

    rzęsistek policzkowy – występuje: w jamie ustnej, drogi oddechowe, migdałki, kieszonki dziąseł, flegma, spojówki oka, krew, ropnie na skórze , guzy w płucach. Może doprowadzić do nieżytu żołądka lub jelita cienkiego, choroby stawów, wątroby, bezpłodności, poronień. Jest najbardziej rozpowszechniona formą tego pasożyta. Rezultatem jego obecności jest próchnica i paradontoza.

    rzęsistek jelitowy – wywołuje krwawienie z jelita grubego, zapalenie śluzówki jelita grubego, zapalenie jelita cienkiego, zapalenie pęcherzyka żółciowego, obrzmienia, nadżerki polipy, wrzody, anemia, osłabienie mięśni.

    Po jego wniknięciu do wnętrza człowieka, ma miejsce stopniowe zarażanie całego organizmu.

    Jak można się zarazić rzęsistkiem:
    Kontakt bezpośredni – podczas kontaktów płciowych i pocałunków, w życiu płodowym, podczas porodu (w drogach rodnych zakażonej matki)
    Kontakt pośredni – woda (łaźnie, baseny, wanny, woda pitna)
    Żywność – zarażone mięso i ryby, warzywa, owoce i przetwory mleczne
    Przedmioty codziennego użytku – wspólna wanna, gąbka, ręczniki, naczynia, pościel, bielizna itp.
    Skupiska ludzi – szkoła, żłobek, rodzina zarażona, karmienie piersią. Koty, psy i inne zwierzęta domowe to szczególnie niebezpieczne źródła zakażenia rzęsistkiem.

    Wniosek z tego, że zarażenie rzęsistkiem odbywa się łatwo i niezauważalnie. To sprytny, bezlitosny i podstępny pasożyt. Wczesne stadium zarażenia rzęsistkiem to wczesne stadium raka.

    W niekorzystnych warunkach dla siebie np. w wyniku działania naszego systemy immunologicznego rzęsistki posiadają wyjątkową zdolność tj. mogą wydzielać substancje rogowe lub galaretowate, które tworzą dookoła ochronną otoczkę. Rezultatem jest nowotwór – kolonia rzęsistków upodabniająca się do chrząstki (włókniak, mięśniak) lub gęsty “kisiel” (torbiel).
    Jeśli odporność organizmu spada i nasz system odpornościowy jest słaby rozprzestrzenianie się pasożytów odbywa się z ogromna prędkością. Obecność w organizmie infekcji grzybiczej, wirusowej czy bakteryjnej lub kuracje antybiotykowe niszczy siły obronne człowieka i stymuluje do powstania jeszcze bardziej agresywnych form rzęsistka.
    Małżonkowie muszą leczyć się jednocześnie!
    ===================================

  85. grzegorzadam 17 listopada 2016 o 00:22

    Prostata to może być rzęsistek
    …trombocyty, dr Siemionowa:

    (…)
    I zagadnienie zakrzepowego zapalenia żył także stało się zrozumiałe.
    Skrzepy na naczyniach, istniejące dziesiątki lat, nie mogą składać się z trombocytów
    za względu na krótki okres życia tych ludzkich komórek.
    Skrzepy to skupiska pasożytów w stanie spoczynku, które przyczaiły się w żyłach- rzęsistków, włośni i innych…

    Po przystawieniu pijawek w okolicy pachwiny i krocza wychodzą nitkowate skrzepy.
    Po ich opłukaniu okazuje się, że pod czerwoną, krwawą powłoką pojawią się białawo-żółtawe twory
    ze zgrubiałej, śluzowatej masy.
    Jest to rodzaj tkanki rakowej.
    Właśnie taka masa wypełnia prostatę, blizny mięśniowe okolicy hemoroidalnej i obrzęki
    w okolicy żył pachwinowych.
    Są to ściśnięte skupiska jednokomórkowych pasożytów- rzęsistka.

    Badając rzęsistka, T.J Swiszczowa udowodniła eksperymentalnie, że kultury rzęsistka
    wyizolowane z krwi można przekształcić z jednej formy w inną, zmieniając ich środowisko życia.
    I tak przeobrażają się z formy rzęskowatej w ameboidalną lub cystowatą.
    Maska z pasożytów krwi została zerwana.

    Nasz przyjaciel cierpiał na ciężką chorobę, trombocytopenię, która zniknęła po dehelmintyzacji.
    Po oczyszczeniu watroby wskaźnik bilirubiny – zawartość we krwi martwych erytrocytów obniżył się
    z 200 do 19.
    Poziom zawartości krzemu wzrósł czterokrotnie.
    Rzęsistki i ich ”młode” zniknęły z krwi.
    Nie wytrzymały ciągłego ataku środków dehelmintyzacyjnych i detoksykacji związanej
    z oczyszczeniem jelit i unormowaniem żywienia.

    Lekarze diagnostycy stwierdzili, że zmniejszyła się liczebność trombocytów.
    A należy rozumieć to tak, że wyginęły rzęsistki w postaci rzęskowej, które kamuflowały
    się, upodobniając do trombocytów.
    Zostały jedynie trombocyty. A człowiek zwykł mieć ich o wiele mniej, niż piszą to lekarze
    zliczając na szkiełku mikroskopowym po prostu młode rzęsistki.

  86. grzegorzadam 23 listopada 2016 o 17:14

    Jak wytępić glisty i inne pasożyty przewodu pokarmowego?
    ==============================================

    Dobry domowy sposób na walkę z glistami to pić na czczo pół szklanki soku z marchwi.

    Sok z kiszonej kapusty pity na czczo likwiduje glisty w kilka dni.

    Dobry domowy sposób na wytrucie glist: Pić sok z kiszonych ogórków kilka razy dziennie po 0,5 szklanki – w ten sposób wytrujesz glisty i inne pasożyty przewodu pokarmowego.

    Olejek piołunowy wymieszać z oliwą z oliwek w proporcji 1:8. Przyjmować 2 razy dziennie, a szybko pozbędziemy się glist. Można zastosować również nalewkę piołunową, mieszając ją z wodą.

    Sok z ananasa pity na czczo zlikwiduje glisty w kilka dni.

    Jeśli podejrzewamy, że w organiźmie pasożytują glisty, powinniśmy jest żurawinę.

    Dodawanie goździków (przyprawy) do potraw niszczy jaja glisty ludzkiej.

    Zmieszać pestki z dyni z cebulą i mlekiem sojowym. Spożywać 2 razy dziennie. Jest to bardzo skuteczny sposób na pozbycie się glist.

    Zmieszać pół łyżeczki kozieradki z połową szklanki wody. Pić przez kilka dni.==

    Z: domowe sposoby na glisty

    1. Madzia2014 26 listopada 2016 o 13:11

      Czy moglbys sie odnieść do wirusa Ebstein-Bar?
      Jak sié z tego leczyć?

      1. grzegorzadam 26 listopada 2016 o 18:59

        Walter Last: ELEKTRONICZNY ZAPPER & MAGNETIC PULSER

        W badaniu dotyczącym leczenia opryszczki jamy ustnej i narządów płciowych średni czas trwania nieleczonych zmian było 8,5 dni, bo medycznie leczonych zmian chorobowych 5,5 dni i elektrycznie leczonych zmian chorobowych 6 godzin.
        Ponadto wirus Epsteina-Barr w syndrom chronicznego zmęczenia i zapalenie wątroby zostały wymienione jako potencjalnie są odwrócone.
        Oscylującego pola magnetycznego między 1 a 100 Tesli trwałością stosowano z dobrymi wynikami podobnych do zabicia mikroorganizmów w próbkach i żywych tkankach żywności. Podczas leczenia ludzi i zwierząt natężenia pola elektromagnetycznego zazwyczaj wahała się od 2 do 5 Tesli. Jeden Tesla stanowi równowartość 10.000 Gauss lub 10 K Gaussa. W doświadczeniu z guzów raka sutka u szczurów, po 6 dniach leczenia, 15 spośród 18 wykazały kurczenie guza, podczas gdy pozostałe 3 miał przerwanie wzrostu.
        W doświadczeniu na Albert Einsteina College of Medicine w Nowym Jorku w roku 1990 wykazano, że prądy w przedziale od 50 do 100 uA wydają się zmieniać zewnętrzną warstwę białka wirusa HIV, tak że nie mogą one już dołączenie do receptorów na białych krwinek ale także utracił zdolność do reprodukcji. Stwierdzono, że HIV pozytywne użytkownicy elektro-terapii mogą spodziewać się negatywnego powierzchniowy antygen p24 lub testu PCR po 30 dniach.
        Liczne dokumenty zostały opublikowane w International Journal of Neuroscience na pozytywnych skutków pól magnetycznych o chorobach neurologicznych, takich jak stwardnienie rozsiane i choroby Parkinsona. Często bardzo słabych (Pico-Tesla klasy) pola pulsujące naniesiono bezpośrednio na wierzchu głowy.
        Snakebites
        Nawet od ukąszenia jadowitych węży zostały zneutralizowane z electrotherapies bez żadnych negatywnych skutków po opublikowanych w Lancet (lipiec 26, 1986, strona 229).
        (…)

        Ciekawy materiał:
        http://www.health-science-spirit.com/electromag.html

      2. Dżoana 1 stycznia 2017 o 15:05

        po pestkach dyni boli mnie żołąd i rzygam dalej niż widzę. Why?

        1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2017 o 15:37
        2. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 15:40

          Toż masz efekt oczyszczania, żadnej filozofii 😉

  87. Fira 24 listopada 2016 o 11:31

    Rachunek sumienia… wypijam zawsze wodę spod ogórów i kapusty, mam zawsze zapasy świeżej żurawiny i jemy przez cały rok. Na okrągło kiszę zakwas z buraków, kiszonki jem praktycznie codziennie. Jest szansa, że glisty nie mam. Uff

  88. Fira 24 listopada 2016 o 12:02

    Ok. Ostatni już post ( jestem gadułą ) i idę stąd, bo niebezpiecznie wsiąkłam. Herbatka jest bardzo smaczna. Moje smaki. Przyjemne ciepło rozchodzi się po moich trzewiach, fajny smak. Zalałam wszystko bardzo ciepłą wodą, dodałam trochę wody z boraksem ( ten litr codzienny ) aby miksturę schłodzić i dodałam miód. A teraz już zamilknę…

  89. Kasika 33 30 listopada 2016 o 22:11

    Pisze tutaj taknjak obiecalam. W sprawie siostry. Zagmatwalam z ostatnia moja wypowiedzia(since samopojawiajace sie na nogach). Otoz w koncu na vega wyszlo ze glista sie panoszy wiec leczone tabletkami z apteki….

    1. grzegorzadam 30 listopada 2016 o 22:56

      Na pewno jest coś więcej niż glista, sprawdź to.

  90. Kasika 33 1 grudnia 2016 o 23:02

    Ok. Dzieki x

    1. grzegorzadam 2 grudnia 2016 o 07:13
  91. grzegorzadam 3 grudnia 2016 o 10:51

    Schorzenia ginekologiczne:

    Drożdżyca pochwy:
    irygacje z 50 ml jodynolu oraz amylojodyna wewnętrznie 50 ml 3 razy dziennie dla pozbycia się drożdżycy z przewodu pokarmowego

    Rzęsistkowica:
    usunąć śluz i wydzielinę ropną z pochwy, cewki moczowej i kanału szyjki macicy za pomocą fizjologicznego roztworu NaCl. Następnie dokładnie przetrzeć jodynolem śluzówkę w/w okolic 2-3 razy w ciągu jednego zabiegu, po czym zastosować irygację pochwy z 15-20 ml roztworu. Zabiegi takie przeprowadzać codziennie lub co drugi dzień, łącznie 5-10 razy. Jeśli rzęsistka wykrywano w cewce moczowej lub w moczu, wówczas wprowadzano jodynol dopęcherzowo. Jednocześnie z leczeniem kobiet leczono ich mężów celem likwidacji nosicielstwa rzęsistka. Polegało to na wlewach roztworu jodynolu do
    przedniego odcinka cewki moczowej od 3 do 5 razy codziennie lub co drugi dzień. Ustąpienie bądź znaczne złagodzenie objawów miało miejsce po 2-3 zabiegach, trwałe wyleczenie można jednak osiągnąć dłuższym leczeniem, niż tutaj zaproponowane.

    Owrzodzenia i ropiejące rany krocza:
    w ciągu dnia wielokrotnie spryskiwać pochwę i zranione powierzchnie jodynolem po uprzednim ich oczyszczeniu z wydzieliny ropnej. Oczyszczenie ran z ropnych nalotów i zaprzestanie wydzielania ropy następowało w ciągu 3-4 dni od rozpoczęcia leczenia.
    Pęknięcia brodawek po karmieniu niemowląt: nanosić preparat na brodawkę (do całkowitego wyschnięcia) przy pomocy pipetki lub tamponu dwa razy dziennie. Wodny roztwór nie dawał pozytywnego wyniku. Zastosowanie wodno glicerynowego roztworu jodynolu przy istnieniu powierzchownych pęknięć brodawek likwidowało bolesność po upływie 1-2 dni. Zagojenie następowało na 2-3 dzieź. Przy głębokich krwawiących pęknięciach brodawek bolesność ustępowała po upływie 2-3 dni.
    Epitelizacja rozpoczynała się na 4-5 dzień.==

    O amylojodynie (jak zrobić), jodynolu i innych jest w tym temacie:
    http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

  92. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 00:07

    Wykryto duplikat… : ((

  93. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 07:14

    LAMBLIE:

    1. Siemionowa stosuje na pasożyty ( w tym lamblie) picie mieszanki:
    wrotycz, piołun, kora dębu i kora kruszyny.
    Zaleca żeby zmieszać je w równych
    proporcjach i z tej mieszanki robić napary przez 6 dni.
    W książce jest napisane:
    jedną łyżeczkę mieszanki zalać wieczorem wrzątkiem 200ml i przyjmować po 100ml
    wieczorem i rankiem następnego dnia.

    2. Kuracja ziołowa na lamblie (lamblioza)

    Ziele piołunu – 30g
    Ziele tymianku – 30g
    Liść orzecha włoskiego – 30g
    Liść szałwii – 30g
    Kłącze tataraku – 30g

    Sporządzić odwar z łyżki ziół na szklankę wrzątku. Podajemy dziecku 3 razy dziennie po 1/2 szklanki między posiłkami przez 10 dni, następnie przez trzy tygodnie podajemy dawkę o połowę mniejszą.

  94. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 07:16

    WU też sobie z tym radzi.

    Lamblie jest trudno usunąć, bo potrafią żyć w koloniach, w cystach (otorbione)

    3. Kuracja bursztynem przeciwko lamblii

    W zwalczaniu lamblii daje dobre efekty. Ma właściwości bakteriobójcze, odtruwające i przeciwwirusowe.
    100 gram czystego, nie oszlifowanego bursztynu (kawałki o średnicy 2-5 mm lub 5-12 mm), spirytus.

    Bursztyn wsypujemy do słoja lub butelki, zalewamy spirytusem tak, aby bursztyn był zakryty, ale nie więcej. Słój zamykamy i odstawiamy na co najmniej 2 tygodnie. Nalewka ta ma działanie podobne do działania antybiotyku. Nie wolno stosować nalewki, jeśli osoba jest uczulona na bursztyn! W przypadku wystąpienia wysypki należy nalewkę odstawić.

    Sposób dawkowania.

    Dzieci w wieku 6-12 lat dajemy od 15-20 kropli nalewki 3 razy dziennie, przez dwa tygodnie. Dzieci w wieku 12-16 lat podajemy 20-30 kropli 3 razy dziennie, przez dwa tygodnie. Młodzieży od lat 16 podajemy od 30-40 kropli, także 3 razy dziennie, przez dwa tygodnie. Krople dodajemy do 1/4 szklanki przegotowanej, schłodzonej wody.

  95. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 08:31

    Najczęstszy a zarazem najtrudniejszy do usunięcia, z powodu częstych nawrotów, jest chyba tęgoryjec dwunastnicy. Dużo jest przywr, również tych które przywędrowały do naszej biocenozy z dalekich krajów i nikt nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Krążą opinie, że jaja przychodzą do nas w pokarmach dla kotów i psów, które produkowane są w pewnym dalekim, i dużym kraju…
    Te gatunki, które są rozdzielnopłciowe, a do takich należą tęgoryjec, glista, owsik, nie jajeczkują non stop, tylko co określony czas, stąd trudność potwierdzenia jaj w badaniu stolca.

    Warto wiedzieć, że larwy tęgoryjca i glisty po okresie krążenia po krwi przedostają się przez płuca i oskrzela do układu oddechowego. Następnie po połknięciu przedostają się do przewodu pokarmowego. Stąd są one częstą przyczyną kaszlów i zapaleń płuc, szczególnie u małych dzieci.

    Larwy owsików z kolei rozwijają się w migdałkach, stąd tak częste powiększenia migdałków u dzieci, które tyle co poszły do przedszkola i nagle zaczynają mieć powiększony 3-ci migdał i chorować.

    Główne objawy zakażenia pasożytami to:
    – astma, kaszel i inne obj., układu oddechowego
    – nawracające infekcje dróg moczowych, objawy refluksu dróg moczowych
    – różnorodne zmiany skórne
    – różnorodne objawy alergiczne
    – rozdrażnienie, niepokój, budzenie się w nocy
    – nasilona choroba lokomocyjna
    – przy większym nasileniu mogą dołączać się objawy ze strony układu stawowego==

    Owsiki a powiększone migdałki..

  96. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 10:29

    Bardzo ciekawy artykuł nieżyjącej juz dr Wartołowskiej:

    Irena Wartołowska
    Lekarz pediatra alergolog

    Miejsce pracy : Poradnia
    Alergologiczna dla Dzieci
    Z.O.Z. W-wa Śródmieście
    ul.Rutkowskiego 12

    Metabolity pasożytów
    jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy

    ( Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są mocnym alergenem, dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń )
    Przez 13 lat prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla Dzieci z Woj.
    Warszawskiego. W tym czasie przez Poradnię przeszło 1748 ciężko chorych dzieci.
    Przed objęciem tej placówki pracowałam w Rabce – dzieci z woj. warszawskiego uważano za najciężej chore z całej Polski. Przyjeżdżały w stanie duszności, wyjeżdżały z niewielką lub zupełnie bez poprawy.
    Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na astmę, ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko chorowało od 2 czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich rodziców i dziadków. Leczeniem obejmowałam cała rodzinę.
    Nie było potrzeby wysyłania dzieci do uzdrowisk, jeżeli wyjeżdżały to ze
    względów społecznych : matka szła do szpitala a w domu nie było opieki.
    Po powrocie z sanatorium każde dziecko było ponownie odrobaczone.

    Jak do tego doszłam

    Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że – tam gdzie znalazłam jaja pasożytów – po podaniu odpowiednich leków dziecko przestawało chorować, ustępowały stany nawrotowej duszności.
    Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych
    sięgała 20, 40 a nawet 60 razy. Na 1000 dzieci w ten sposób przebadanych zaledwie u połowy znaleziono pokrycie laboratoryjne.
    U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale obserwowałam ustępowanie takich objawów jak : szerokie źrenice, ślinotok, potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne, krzyki, w nocy (obserwowałam trzy przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej. Były to objawy charakterystyczne dla robaczycy. Jady robaków są wagotropowe.
    Wszystkie dzieci chore na astmę mają objawy kliniczne zarobaczenia – objawy podrażnienia układu błędnego. Wszystkim dzieciom chorym na astmę zaczęłam podawać leki przeciw pasożytom w oparciu o ich kliniczne objawy.
    W miarę upływu czasu zauważyłam, że :
    1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie tylko przestają chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale są odporne na choroby zakaźne. W czasie epidemii w szkole nie chorują na świnkę, odrę, ospę wietrzną, razem z całą rodziną po kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie chorują na grypę. Chciałoby się odważnie powiedzieć : pasożyty torują drogę wirusom.
    2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne oskrzeli. Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce mija kaszel o charakterze spastycznym.
    O słuszności wyżej podanych spostrzeżeń mówią doświadczenia wykonywane na zwierzętach : drażnienie za pomocą elektrody gałązki zstępującej nerwu błędnego daje stan spastyczny oskrzeli, po odjęciu elektrody mija duszność bez żadnych następstw. Natomiast blokada tejże gałązki nerwu błędnego, której dokonywał w swoim czasie św.p. prof. Radliński, powoduje ustępowanie ciężkich ataków astmy (obserwowałam dwa takie przypadki), ale pozostają objawy zatrucia organizmu:
    szarość powłok, sinica warg, potliwość, mocna akcja serca, falowanie naczyń szyjnych, męczliwość.
    Po lekach przeciw pasożytom mijają nie tylko ataki duszności, ale ustępują objawy ciężkiego zatrucia wyżej wymienione, spowodowane jadami pasożytów. Mija powiększona wątroba, często występująca na 3 – 4 cm spod łuku żebrowego, chowa się pod łuk żebrowy powiększona śledziona – 3 razy obserwowałam u niemowląt.
    Dr Kowalski (Wiad. Parazytologiczne) stwierdzał degenerację komórek wątroby przy istniejącej infestacji glistą w przewodzie pokarmowym u trzody chlewnej. Antygenowo jady glisty zwierzęcej są podobne do glisty ludzkiej.Zarzuty w stosunku do mnie, że stosuję szkodliwe leki przeciw pasożytom bez ich potwierdzenia w kale są niesłuszne.
    Gdyby nawet leki były toksyczne (tego nie zauważyłam), działają one krótko, a metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm.
    Obserwowałam kilka razy tzw. „pogorszenie”, po pierwszej kuracji przeciw owsikom i gliście, w sensie przyspieszenia spodziewanego terminu ataku duszności, a jeden raz obserwowałam po raz pierwszy wyzwolenie się ataku astmy tam, gdzie dotąd nie występowała duszność. Było to u dziecka z ciężką postacią dermatitis atopica. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza – Hertzheimera na skutek uwalniania się większej ilości toksyn przy usuwaniu pasożytów. Dobrze o tym wiedzieć, uprzedzić matkę, dać leki przeciwalergiczne i po ustąpieniu objawów chorobowych od początku rozpocząć kurację. W wyżej
    wymienionym przypadku ponowne zastosowanie rutynowych leków dało ustąpienie ciężkich zmian na skórze i nie powtórzyły się napady duszności.
    Po odrobaczeniu normalizują się wyniki laboratoryjne: Odczyn Biemackiego, A, S, O. Mijają wzmożone odczyny po ugryzieniu przez owady. Mijają wzmożone dczyny po szczepionkach bakteryjnych.
    Wybitnie poprawia się pamięć: dzieci z trójkowych uczniów stają się
    piątkowymi, dzieci kwalifikujące się do szkoły specjalnej zostają dobrymi
    uczniami.Mijają bóle głowy – nie zawiodłam żadnej matki.
    Mija nadciśnienie po usunięciu robaków obłych, mija niedociśnienie po kuracji przeciw lambliom.

    Za etiologią pasożytniczą chorób układu oddechowego przemawia również doświadczenie dr Sprehna z Lipska. Obserwował on nowonarodzone liski, oddzielał je od matek, stwarzał im jałowe warunki i co pewien czas powodował u nich inwazję pasożytami, coraz to innym gatunkiem robaka.
    Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski nie zdradzały żadnych objawów chorobowych : wesołe, ruchliwe, łaknienie bardzo dobre.
    Po inwazji drugim gatunkiem robaka, traciły łaknienie, były mniej ruchliwe.
    Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta stawały się osowiałe, zaczynały
    chorować.

    Na co?

  97. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 10:31

    Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc. Załamywała się odporność
    obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem.

    Podsumowując : głośny kaszel spastyczny mija po lekach przeciw robakom obłym, zwłaszcza po owsikach i gliście; cicha duszność ustępuje po zastosowaniu leków przeciw lambliom.
    Wydaje się, że cicha duszność związana jest ze zwiększoną przepuszczalnością naczyń układu oddechowego.
    Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym
    patogennym działaniu, w pewnym momencie – może pod wpływem wtargnięcia nowych pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji bakteryjnej zewnątrz- lub wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii w zatokach, migdałkach, w zębach pod wpływem zmniejszonej odporności organizmu) -mogą nabrać właściwości antygenowych.
    Fenomen łączenia się antygenu z przeciwciałem, w tym wypadku może nastąpić w ścianie naczyń układu oddechowego, uszkodzonego kilkakrotnymi infekcjami, przy spółistniejących wadach wrodzonych, wreszcie przy obciążeniu dziedzicznym atopii. Układ oddechowy może stać się narządem wstrząsowym jako locus minoris resistentiae.
    Za etiologią pasożytniczą zwiększonej przepuszczalności naczyń przemawia ustępowanie nawrotowych obrzęków Quirecke’go, nawrotowych ostrych zapaleń krtani po lekach przeciw lambliom. Trzy razy obserwowałam ustąpienie płynu przesiękowego z jamy brzusznej po podaniu metronidazolu (po trzech dniach).
    Dobre lub złe wyniki leczenia astmy również potwierdzają pasożytniczą
    etiologię cierpienia.
    Nie ma poprawy, gdy dziecko oddawane jest do żłobka lub przedszkola, gdzie narażone jest na inwazję owsików.

    Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od jego
    pierwszych miesięcy życia.
    Dr Batko w 80 % przypadkach stwierdził jaja owsików w kurzu domowym. W woj.
    Poradni Alergologicznej stwierdziłam, że kichanie jest patogennym objawem
    owsicy.

    Któż z nas nie kicha ?

    Drugim pasożytem, który stale towarzyszy człowiekowi, są
    lamblie. Stacja SAN-EPID na Pradze II w Warszawie u niemowląt w żłobkach, na swoim terenie, znalazła lamblie w 80 % przypadków.

    Wprowadzenie trzeciego, a nawet czwartego gatunku pasożyta (larwa glisty, jaja włosogłówki) z jarzynami podanymi w surówkach, co zdarza się najczęściej w żłobkach i przedszkolach stwarza warunki do powstawania zapaleń dróg oddechowych.

    Cykliczność nieżytów dróg oddechowych, potem cykliczności napadów duszności można tłumaczyć cyklicznością jajeczkowania i cystowania pasożytów. Lamblie cystują co 26 dni, co 28 dni jajeczkują owsiki, glista jajeczkuje co 2,5 miesiąca ( jaki jest cykl jajeczkowania włosogłówki nie znalazłam w literaturze).

    Niewytłumaczalne dotąd przyczyny samoistnego ustępowania astmy i niezrozumiałe powtórne jej nawroty można tłumaczyć wiekiem przeżycia robaków (glista żyje 2 lata, włosogłówka 5 lat) o powtórną ich inwazją.

    Nie ma również poprawy, gdy chory na astmę jada w punktach zbiorowego żywienia, gdzie zagraża mu inwazja larwą glisty ludzkiej lub jajami włosogłówki z powodu źle umytych jarzyn i owoców ( najbardziej groźna jest truskawka i zielone pędy marchewki).

    Nie ma poprawy tam gdzie ojciec lub któreś z dorastającego rodzeństwa nie przyjmuje leków przeciw owsikom i lambliom, lub tam gdzie nie przestrzega się rygorystycznie zalecanej przez lekarza higieny osobistej.

    Nie ma ustąpienia objawów duszności u dzieci pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, ponieważ mają oni stały kontakt z zakażona bielizna pacjenta. Jedna samiczka owsika wychodząc z kiszki stolcowej rozpada się i uwalnia 20 tys. jaj.

    Podam schemat leczenia wypracowany w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej.

    W czasie duszności szczególnie przedłużającej się i nie ustępującej pod wpływem leków przeciwalergicznych podawano antybiotyk o szerokim wachlarzu działania przez 10 dni, potem sulfonamidy przez 7 dni. Po ustąpieniu gorączki i stanu duszności zalecano polivaceinę słabą podskórnie metodą odczulającą, a w 3-4 dni
    po odstawieniu sulfonamidów podawano leki przeciw pasożytom w ustalonej kolejności, przeciw owsikom i gliście, potem leki przeciw włosogłówce i wreście metronidazol na zmianę z chlorchinaldiną lub furazolidem.

    Dokładną metodę podam oddzielnie, ale tutaj chcę mocno zaakcentować:
    Nie wolno na początku kuracji podawać leków przeciw lambliom, gdyby nawet w kale pacjenta znaleziono cysty lamblii, a nie wykryto larw glisty czy włosogłówki.

    Zachodzi zła tolerancja na leki przeciw pierwotniakom, lub nawet ujawnia się ciężka choroba ( w 16 % – pisze o tym dr Batko, a w tym samym procencie zauważono to zjawisko w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej).

    Obserwuje się niechęć do leków, aż do występowania wymiotów, pojawiają się wykwity skórne, notowano ropne anginy.

    W czasie ciężkich duszności u ludzi dorosłych – działo się to w rodzinie pacjenta – jeśli duszność nie ustępowała po antybiotyku i środkach przeciwalergicznych, zalecano głęboki wlewki przez 5 minut z jednego litra wywaru z czosnku ( 6 ząbków czosnku zmiażdżonych i gotowanych przez 5 minut w 1 litrze wody codziennie wieczorem przez 40 dni).Znalazłam w literaturze, ze głębokie wlewy z czosnku stosowane przez 40 dni usuwają nie tylko owsiki, ale i włosogłówkę, która żyje w jelicie grubym.

    Sama obserwowałam ustąpienie duszności już po 15-17 wlewach tam gdzie sterydy nie pomagały, odstawiono je, bo po lewatywach nie były potrzebne.

    Dopiero w czasie ciszy nie obawiałam się podać kuracji przeciw pasożytom.
    Chciałabym przedstawić ciekawy i pouczający przypadek.

    Zgłosił się do poradni z matką 17 letni pacjent w stanie bardzo ciężkiej
    duszności, cały pokryty strupem łuszczycowym, od czubka prawie bez włosów głowy do palców u nóg. Lśniły oczy i bez strupów była czerwień warg.

    Tragiczny obraz człowieka !

    Chorował od pierwszych lat życia. Miałam już doświadczenie w leczeniu ciężkich przypadków: antybiotyk, leki przeciw owsikom i gliście, w czasie drugiej kuracji leki przeciw włosogłówce.
    Po drugiej kuracji, a w trakcie trzeciej stan bardzo dobry, nie było śladu duszności, skóra oczyściła się, przepisałam leki przeciw lambliom.

    Na czwartą wizytę pacjent nie zgłosił się. Po trzykrotnym wezwaniu listownym przyjechała matka. Pacjent wśród najlepszego zdrowia dostał wstrząsu anafilaktycznego,prawdopodobnie przez ponowną inwazje pasożytów: w ciągu 3 dni leżał w szpitalu na reanimacji i nie chciał nawet słyszeć o dalszych próbach leczenia. Przekonałam jednak matkę, zapisałam zaocznie od początku wszystkie leki, dodając szczepionkę bakteryjną wieloważną do podskórnego stosowania metodą odczulającą.
    Po kilku latach w czasie, kiedy już byłam na emeryturze przyjechał do mnie do domu ze śliczną żoną i pięknym zdrowym dzieciątkiem na ręku. Przyjechał podziękować za”piękne życie” Trafił do dobrej, kochającej się rodziny.

    Jaki błąd popełniłam przed kilku laty ?

    W czasie pierwszej wizyty nie mogłam podać szczepionki bakteryjnej podskórnie, bo nie było zdrowego miejsca na skórze, a po drugiej kuracji w czasie trzeciej wizyty, przeoczyłam, zapomniałam.
    Przy tak wielkim stanie uczuleniowym, w jakim znajdował się pacjent, nie można było pozostawić go bezbronnego na ponowne, a nieuniknione wtargniecie pasożytów do organizmu. Gdybym w czasie trzeciej wizyty podała szczepionkę bakteryjną wieloważną od rozcieńczenia 1:1000 uzyskałabym nie tylko odczulenie na białko bakteryjne, ale pobudziłabym organizm do wytwarzania ciał blokujących wszystkie jady wnikające z zewnątrz organizmu i które zapobiegłyby wstrząsowi anafilaktycznemu.
    Nawet kuracje podane zaocznie dały pełne ustąpienie objawów chorobowych bez nawrotów.

    Chciałabym jeszcze opisać jeden przypadek, gdzie leki przeciw pasożytom nie tylko dały pełne zdrowie, ale uratowały pacjenta od pewnej śmierci. Jedyny przypadek w mojej praktyce uratowania życia przez zastosowanie leków przeciw pasożytom.

    Zgłosiła się matka, która w swoim czasie była moją pacjentka, z prośbą, abym odwiedziła jej 8 letniego synka.
    Od urodzenia chorował, a ostatnio okresy choroby nabrały bardzo ciężkiego przebiegu: cykliczne coraz bardziej wysokie temperatury, którym towarzyszyły obrzęki obu ślinianek. Lekarz laryngolog zastosował wszelki możliwe sposoby leczenia, ale nie mógł przerwać cyklu powtarzającej się choroby.
    Z wielkim niepokojem przyjęłam wezwanie: zastałam chłopca po świeżym rzucie choroby, po podaniu antybiotyku.
    Z objawów chorobowych: rozszerzone źrenice, dłonie wilgotne, wyraźne falowanie naczyń szyjnych, migdałki duże, rozpulchnione, próchnica ząbków, rąbek czerwony dziąsła w miejscu styku ze zdrowym zębem. Akcja serca mocna, tony czyste, wątroba wystawała na 2 cm spod łuku żebrowego. W karcie choroby (lekarz domowy
    dal do wglądu) były zaznaczone cykliczne podskoki temperatury od stanów podgorączkowych do ostatnio dochodzących do 40 stopni, którym towarzyszyły obrzęki ślinianek. Rzutów naliczyłam 17, a powtarzały się regularnie, co 20 dni. Po za cyklicznością choroby w wywiadzie: zgrzytanie zębami, krzyki nocne.
    Istniało na pewno zarobaczenie z objawami toksenii.

    W tym czasie rodzice zdobyli lek verni-cyn, proteolityczny preparat, wyciąg z dyni indyjskiej, w trzy dni usuwający wszystkie obłe robaki. Preparat ten podałam, a po nim poleciłam leki przeciw lambliom – nie powtórzyły się więcej incydenty gorączkowe – chłopiec
    był uratowany!
    Miał jeszcze dwa razy powtarzające się cykle chorobowe, co kilka lat, ale
    powtórzone leki przeciw pasożytom, (chociaż nie to samo) wyprowadziły z choroby. Jest zdrowy, prowadzi normalny tryb życia.
    U omawiającego pacjenta stwierdziłam rzadko opisywany i niedoceniony objaw czerwonego rąbka na śluzówce dziąsła w miejscu styku z zębami. Występuje on w ciężkim toksycznym stanie zarobaczenia, mija po przeprowadzeniu kuracji przeciw pasożytom.
    Konsultowałam się z lekarzem leczącym, laryngologiem, w sprawie wyżej opisanego pacjenta, znał z literatury podobne przypadki, gdzie zdjęcie kontrastowe przewodów ślinowych wykazywało rozszerzenie tych przewodów, a ślinianka wyglądała jak drzewo na jesień, na którym pozostało zaledwie kilka liści.

  98. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 10:36

    Podsumowanie:

    Praktyka czasami wyprzedza naukę. Sprawa pasożytów, ich szerokiego patogennego znaczenia musi znaleźć zainteresowanie nie tylko wśród lekarzy internistów, ale także immunologów.
    We wszystkich nawrotowych chorobach przebiegających z klinicznymi objawami zarobaczenia, do których należy miedzy innymi i astma, powinno się brać pod uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i usuwać je w oparciu o objawy kliniczne, nie tracić czasu na badania koprologiczne.
    Nikt przy stawianiu diagnozy kokluszu nie szuka pałeczek Bordet-Gengeou, ponieważ trudne są do wykrycia.

    Metoda leczenia w Poradni Alergologicznej dla dzieci.

    Rozpoczynam od usuwania:
    Owsików. Podaje pyrantelum przed pierwszym śniadaniem jednorazowo i po 12
    dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi:

    Od 6 miesiąca życia syrop – ½ łyżeczki
    Od 6 miesiąca życia syrop – 2/3 łyżeczki
    Od roku życia syrop – 1 łyżeczka
    Od 2-6 roku życia – ½ – 2 tabletki
    Od 10 roku życia – 2 i ½ tabletki
    Od 40 kg do 60 kg wagi – 3 tabletki
    Powyżej 70 kg – 4 tabletki

    Lek podaje się przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie na puder i wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą rodzinę. W przeddzień kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się chodzenie i spanie w dodatkowych obcisłych, bawełnianych majtkach, które trzeba oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne podmywanie się i obfite smarowanie wazeliną okolic odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu 5 tygodni.
    Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku zmiażdżyć i gotować 5 minut w 1 litrze wody). Lewatywy stosuję się w wypadku, kiedy nie mogę uzyskać poprawy w stanie duszności po lekach konwencjonalnych. Po ustąpieniu rozpoczynam podawanie leków przeciwrobaczycowych.

  99. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 10:37

    Glista. Stosuje również pyrantelum, ale podaje ten lek czterokrotnie w
    odstępach 12-to dniowych.
    Włosogłówka. Leczenie vermoxem:

    Od 2 roku życia – 2 x 1 tabletka
    Starszym dzieciom – 2 x 2 tabletki
    Dorosłym – 2 x 2 tabletki lub 2 x 3 tabletki

    Vermox podaje po jedzeniu w ciągu 3 dni, powtarzam je czterokrotnie, co 12 dni.

    Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w ciągu 5 dni. U niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję furazolidon:
    2 x 1 mała łyżeczka do roku życia
    3 x 1 mała łyżeczka do 2 lat życia
    4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia.
    przed jedzeniem przez 7 dni co 10 dni, 3 razy powtórzyć.

    Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem przez 7 dni.

    Od 10 lat i dorosłym 2 x 1 tabletka – jeden dzień przerwa
    W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x 1 tabletka lub 3 x 1 tabletka po jedzeniu 2
    dni przerwa.
    W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
    W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej – 2 dni przerwa.
    W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
    W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej.

    Od ostatniego dnia trzeciej kuracji mertronidazolem, co 25 dni 2 x metronidazol w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja przypominająca w czasie 6, a jeszcze lepiej 12 miesięcy.

    W przypadku stwierdzenia u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczenie odkładamy do momentu jego zlikwidowania.

    W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie metronodazolu daje biocenozy w jelitach, w związku, z czym następuje wzrost patogennych bacterium coli, które zawsze towarzyszom pierwotniakom.
    Doc. Żeligowska polecała przez 5 dni V-cylinę w dawkach odpowiednio do wieku przed usuwaniem lamblii.

    Przykład. Przy usuwaniu pasożytów jako pierwsze znalazłam lamblie i zajęłam się ich usuwaniem. Sześciomiesięcznemu dziecku podałam leki według metody Grota.
    Przyjeżdża zatroskana matka: stany duszności minęły, ale zjawiły się ciężkie anginy ropne, co a tygodnie. Niech ten przypadek będzie przestrogą jak ważna jest kolejność podawania leków przy usuwaniu pasożytów. Prof. Groer uczył na wykładach: czasami usuwanie pasożytów jest niebezpieczne, czasami lepiej ich nie ruszać. Dr Batke w swej monografii o lambliozie nigdy nie radziła usuwać pierwotniaków przed zlikwidowaniem robaków obłych. W 16 % przypadków istnieje
    złą tolerancja leków przeciw pierwotniakom, jeśli niedostatecznie były usunięte robaki obłe.

    Przykład z mojej praktyki: dziecko po 2-krotnej kuracji Vermoxem otrzymuje Furazolidon. Przy każdej dawce oponuje przeciwko przyjmowaniu lekarstwa.
    Zrozumiałam, ze niedostateczna była kuracja przeciw włosogłówce, bo tę
    najtrudniej usunąć. Jeszcze raz wróciłam do odpowiedniego leku, po którym ponownie podany furazolidon okazał się bardzo smacznym lekiem. W nieodpowiednim czasie podane leki przeciw pasożytom czasami zaostrzają wykwity skórne, czasami powstają nowe, dotąd nie występujące, może zjawić się zadyszka, a nawet atak
    astmy. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukaszewicza- Kertzheimera. Środek docelowy niszczy pasożyty i zwiększa poziom toksyn we krwi. Trzeba o tym pamiętać, uprzedzić rodziców i warunkowo zalecić fenasolinę 2 x dziennie w dawce odpowiedniej do wieku.

  100. grzegorzadam 5 grudnia 2016 o 10:52

    Z netu:

    ==Odnośnie lamblii, to mam niestety straszną wiadomość, sama byłam nią zszokowana,ale sprawdzałam i to się potwierdziło. Mogę wnioskować, że pasożyty ma każdy z nas, tylko niektórzy tego nie wiedzą, inni wiedzieć nie chcą. Nie trzeba wcale jadać bananów, które niby mają lamblie (nie sprawdzałam), nie trzeba wielu innych rzeczy, wystarczy pijać wodę, a któż z nas jej nie pije, niektórzy nawet w bardzo dużych ilościach. A to właśnie w wodach butelkowanych i to nie tylko plastikowych.., w szklanych również ;-( , obecne są lamblie…

    Odkrycie tego było dla mnie straszne, ale sprawdzałam wiele różnych butelek i w niektórych są w innych nie. Nie ma znaczenia czy butelka jest bardzo miękka, czy jest twardsza, czy nawet jest szklana (to było największe zaskoczenie) jakość butelki nie gwarantuje niestety czystości wody.
    Zastanawiające jest dla mnie jeszcze jedno: woda gazowana (dwóch producentów, których sprawdzałam) jest czysta…, niegazowana w różnych pojemnościach (tych samych marek) jest skażona lambliami…
    Ja osobiście z tych wód zrezygnowałam, przeraża mnie tylko gdy widzę w sklepie kogoś kupującego tę wodę, od razu widzę lamblie, jako gratis do wody.
    Dodam jeszcze, że sami walczymy z pasożytami i to regularnie od jakiś dwóch lat odkąd poczytałam trochę na ich temat. Badania w laboratorium jakie przeprowadzałam niestety nie wykazały żadnych pasożytów u mojej córki, mimo iż miała typowe objawy m.in.owsików, glisty. Na szczęście mam super pediatrę, który uważa, że odrobaczać trzeba się przynajmniej raz do roku. Niestety leki z apteki są nieskuteczne,ale to już osobny temat.
    Z leków, które stosowaliśmy przerewelacyjna jest ziemia okrzemkowa, o której dowiedziałam się właśnie z Twojego bloga. Dla mnie jest to cudowne odkrycie. Na szczęście moje dziecię po długich prośbach dało się namówić na przyjmowanie tego specyfiku, choć było trudno, ale tylko to działa na jej owsiki, które ciągle powracały, Wystarczy, że popija ziemię 4-5 dni i już organizm jest czysty. Powtarzam to jak na razie co 2 tygodnie. Polecam kurację ziemią okrzemkową wszystkim, u nas podajemy ją nawet psu, dzięki niej wyzbył się wielu pasożytów, na które nie działają leki, mimo iż te dla zwierząt są skuteczniejsze niż te dla ludzi…==

  101. grzegorzadam 5 grudnia 2016 o 10:53

    Z netu:

    ==Po przeczytaniu Waszych postów skóra mi cierpnia i boję się zaglądać do nocnika mojego 2,5-letniego synka – drugi dzień zażywamy Vermox.
    Chciałam podzielić się ze wszystkimi mamami tym, co przeczytałam – jestem grafikiem i wykonuję serię okładek dla znanej lekarki naturalistki dr Górnickiej, której książki mozna dostać we wszystkich dużych księgarniach, również internetowych. Wspomniana Pani dr radzi, by farmakologię w walce z robakami koniecznie wesprzeć medycyną naturalną. I tak należy zastosować kompleksową kurację, bo to, o czym tu piszemy to robaczyca (to pewnie dla wszystkich oczywistość, ale jeszcze raz powtórzę, że robaki rzadko występują w pojedynkę,najczęściej obecnośc jednego zwiastuje pasożytowanie i innego gatunku):

    1. na kolację proponuje albo picie mleka z 3/2 ząbkami czosnku lub albo jedzenie samego czosnku przez 14-21 dni.

    2. Dodatkowo zwalczanie tasiemca i glisty należy wspomóc jedzeniem wspomnianych już o wielokroć pestek dyni – należy jeść 25 dag dziennie, najlepiej na noc. Kurację przeprowadzamy przez 7-8 dni.

    *** Pomocny jest również Piperasol (pić zgodnie z zaleceniami na opakowaniu)

    3. Lamblie leczymy Chlorochinaldinem stosując pastyki (0,1) 3 razy dziennie przez 7 kolejnych dni w miesiącu, co wynika z 3-tygodniowego cyklu wylęgowego. Kuracja powinna trwać 7 miesięcy. Koniecznie. Należy pic również herbatkę z dziurawca z melisą.

    Dla wzmocnienia zwłaszcza dzieci wątłych, wyniszczonych robakami, Pani dr radzi podawanie pyłku kwiatowego z miodem propolisowym (100 g pyłku na 1 szklankę miodu) i tę mieszankę zażywać 3-4 razy dziennie po 1 łyżeczce.

    Dzieciom malutkim, którym doskwierają owiki, zaleca robienie lewatywki:
    miażdży się 2 duże ząbki czosnku, miesza z 1/2 szkl. gorącego mleka. Gdy ostygnie do temp. ludzkiego ciała, wykonujemy małą gruszką lewatywkę. Zabieg należy powtarzać przez kilka dni.

    Nie wiem, czy podane metody są skuteczne (wszystkie pochodzą z książki „Apteka natury. Poradnik zdrowia”). Ja na pewno kompleksowo zabiorę się za robale i prędzej czy później wygram z bydlakami. Przypuszczę szturm ze wszystkich stron, bo nie zamierzam im odpuścić! ==

    1. Wisia 23 lutego 2017 o 23:18

      Grzegorzu wiesz może co to za dawka tabletek Chlorchinaldinu – 0,1? Zwykle występują w dawce 2mg.

      1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 08:32

        mam ten 2 mg.

      2. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 08:42

        Chlorchinaldin
        drażetki, 0,1 g, 20 draż.
        Dostępność:Pełna odpłatność, na receptę”

        Duża dawka.
        Jeszcze są 0.2 g
        Dostępne postaci leku:

        Chlorchinaldin – drażetki, 0,1 g, 20 draż.
        Chlorchinaldin – tabletki do ssania, 0,002 g, 20 tabl.
        Chlorchinaldin – tabletki dopochwowe, 0,2 g, 10 tabl.”

      3. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 08:58

        Wszystko znalazłem w 5 sekund w wyszukiwarce… 😉

        1. Wisia 24 lutego 2017 o 12:26

          Upss… sorki! w aptece mieli tylko ten 2mg, więc będę drobić..

          1. grzegorzadam 24 lutego 2017 o 19:22

            Co będziesz drobić?
            Ten 2 mg jest najmniejszy, pozostałe to 100 i 200 mg!
            na receptę 😉

          2. Wisia 25 lutego 2017 o 13:44

            g/mg! Stokrotne dzięki Grzegorzu, nie załapałam 😉 to sporo tego wyjdzie, ale czytałam gdzieś, że już po 3 tabl. tych 2mg coś zaczęło się dziać.

  102. grzegorzadam 7 grudnia 2016 o 14:24

    Metody z Rosji, wywiad z naczelnym parazytologiem. ciekawe > Bactefort:

    -”15 milionów ludzi umiera każdego roku z powodu pasożytów! Zagrożonych jest 97% ludzi

    Jak uratować swoje życie – wywiad z głównym parazytologiem kraju!

    Od redakcji: Według ostatnich danych WHO, to właśnie pasożyty w organizmie człowieka powodują powstawanie większości śmiertelnych chorób. Począwszy od zapalenia wątroby i wrzodu żołądka, a kończąc na nowotworach. Co roku 15 milionów ludzi umiera z powodu pasożytów, a zakres zarażeń jest taki, że pasożyty żyją praktycznie wewnątrz każdego człowieka.

    – Dzisiaj porozmawiamy o tym z szefem Instytutu Parazytologii Federacji Rosyjskiej Siergiejem Władimirowiczem Rykowem.

    Dzień dobry, Siergieju Władimirowiczu. Na ile prawdziwe są dane WHO dotyczące zakażenia pasożytami?

    – Jeszcze kilka lat temu środowisko medyczne uważało, że pasożyty najwyżej​​ osłabiają układ odpornościowy człowieka. Ale nie są pierwszą przyczyną chorób. Natomiast teraz, w miarę gromadzenia statystyk i badań, przeprowadzanych w tym kierunku, staje się jasne, że właśnie zarażenie pasożytami prowadzi do powstawania praktycznie wszystkich poważnych chorób u ludzi.

    Osobiście ufam statystykom WHO i mogę powiedzieć, że są one poparte badaniami naszego Instytutu. Około 92% zgonów ludzkich spowodowanych jest przez zakażenia pasożytami. I to nie tylko śmierci z powodu chorób. Zdecydowana większość tak zwanych „naturalnych zgonów” – jest konsekwencją działań pasożytów wewnątrz ludzkiego ciała.

    -Zwykle pod pojęciem pasożytów rozumie się banalne glisty, w jaki sposób mogą one doprowadzić do śmierci człowieka?

    -W rzeczywistości jest wielkim nieporozumieniem uważać, że ludzkie pasożyty – to są wyłącznie glisty. Istnieje ogromna różnorodność pasożytów, żyjących w różnych narządach. I doprowadzających do najrozmaitszych konsekwencji. Również i glisty, a chcąc być bardziej dokładnym – robaki-czerwie (pasożyty jelitowe; ros.- гельминты) są bardzo niebezpieczne. W sensie dosłownym niszczą one jelita, doprowadzając do ich gnicia i ostatecznie – do śmierci. A swoją drogą, nawet robaki – czerwie (гельминты) są dość trudne do wykrycia i zniszczenia.

    Obok nich istnieją tysiące pasożytów, które mogą żyć w naszej wątrobie, mózgu, płucach, krwi, żołądku. I praktycznie wszystkie one – są śmiertelne. Niektóre z nich od razu zaczynają być agresywne i niszczą organizm. Niektóre – od czasu do czasu działają niezauważalnie, dopóki ich ilość nie stanie się taką, że organizm – nośnik nie będzie już mógł funkcjonować i człowiek umiera.

    Ponadto mogę z pewnością powiedzieć, że pasożytami są zakażeni praktycznie wszyscy. Po prostu większość z nich jest bardzo trudna do wykrycia. A gdy pojawią się skutki zarażenia pasożytami, to lekarze starają się leczyć właśnie te skutki. Nawet podczas otwarcia ciał, do wykrycia pasożytów potrzebne są specjalne analizy. Co najmniej dla większości z nich.

    „Istnieją tysiące pasożytów, które mogą żyć w wątrobie,

    mózgu, płucach, krwi, żołądku. I praktycznie wszystkie

    one są śmiertelne”.

    – Czy mógłby Pan podać jakieś konkretne przykłady zarażenia pasożytami?

    – Mogę opowiedzieć o setkach przypadków. Ale najlepiej skupię się na tych, które najbardziej wyraźnie pokazują całe niebezpieczeństwo pasożytów.

    Po pierwsze, jak się okazało, niektóre tasiemce mogą prowadzić do raka. Przy czym formalnie zaraża się nie człowiek, a właśnie robaki. Ale ich komórki nowotworowe rozchodzą się po całym organizmie, zarażając człowieka. Dzieje się tak, gdy larwy robaka trafiają z jelit do węzłów chłonnych człowieka. W wyniku tego, przekształcają się one w guzy nowotworowe, bardzo szybko zakażające człowieka. Śmierć następuje dosłownie w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Właśnie w tym tygodniu został odnotowany kolejny przypadek śmierci człowieka z powodu takich guzów.

    W środku tego zdjęcia: komórki nowotworowe, przekazane człowiekowi od robaka – pasożyta

    Jeszcze jeden rozpowszechniony przypadek – zakażenie przez pasożyty mózgu człowieka. To prowadzi do nerwic, szybkiego zmęczenia, nadmiernej drażliwości i ostrych wahań nastroju. I w późniejszym etapie, w miarę wypełniania mózgu przez pasożyty, rozwijają się bardziej poważne choroby, które w końcu prowadzą do śmierci.

    Oto zdjęcia pacjentów, u których wykryto zakażenie mózgu przez pasożyty (w obu przypadkach nie udało się ich uratować):

    Trzeci przykład – zakażenie pasożytami ludzkiego serca. Uważa się, że jest to dość rzadka choroba. Ale w rzeczywistości, w jakiejś ilości robaki sercowe występują u około 23% ludzi. Czyli, faktycznie u co czwartego człowieka. We wczesnym stadium, są one całkowicie niewidoczne, ich wpływ na organizm zredukowano do zera. Ale z upływem czasu coraz bardziej staje się widoczne działanie robaków w ludzkim sercu. Właśnie one stają się pierwszą przyczyną mnóstwa chorób serca, ale jeśli mówić o nagłych zgonach z powodu zatrzymania akcji serca, to udział tych pasożytów wynosi prawie 100% takich przypadków.

    -Jak się zabezpieczyć przed pasożytami? Istnieją jakieś analizy, leki?

    – Niestety, można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy nie ma tak naprawdę dokładnych narzędzi do diagnozy pasożytów we wnętrzu człowieka. Po części jest to związane z obecnością ogromnej ilości rodzajów pasożytów (tysiące wariantów), a po części z bardzo wysokim poziomem złożoności ich wykrycia. Pełna procedura analizy dotyczącej pasożytów w Rosji dostępna jest zaledwie w kilku miejscach i kosztuje ogromne pieniądze.

    Pierwszymi objawami, według których można powiedzieć, że w organizmie żyją pasożyty są:

    * – Alergie (wysypki, łzawienie oczu, katar)

    * – Częste przeziębienia, ból gardła (angina), zatkany nos

    * -Chroniczne zmęczenie (szybkie męczenie się, niezależnie od rodzaju zajęcia)

    * -Częste bóle głowy, zaparcia lub biegunki

    * -Bóle stawów i mięśni

    * -Nerwowość, zaburzenia snu i apetytu

    * -Cienie, worki pod oczami

    Przy obecności 2-ch z wymienionych objawów – w organizmie na pewno występują pasożyty.

    Natomiast jeśli mówić o lekach, to tutaj wszystko jest problematyczne. Na chwilę obecną istnieje tylko jeden, jedyny preparat, pozwalający pozbyć się pasożytów. Który, nawiasem mówiąc, został stworzony w Rosji.

    – Co to jest za preparat i przez kogo został stworzony – czy może nam Pan powiedzieć cos więcej?

    -Jest to środek przeciw-pasożytniczy „Bactefort”, który powstał przy udziale naszego Instytutu Parazytologii Federacji Rosyjskiej i grupy niezależnych młodych naukowców. Równolegle pracowaliśmy nad ponad dwudziestoma środkami przeciwko pasożytom. Jednak w procesie opracowywania zdecydowaliśmy się zatrzymać właśnie na „Bactefort”- cie, jako najbardziej skutecznym rozwiązaniu.

    Bactefort to unikalny zestaw niedźwiedziej żółci, feruły dżungarskiej, soku z owoców sumaka i jeszcze 20 komponentów pomocniczych. W procesie tworzenia i testowania, ten środek okazał się niezwykle skuteczny. Dzisiaj, to jest naprawdę jedyny skuteczny środek. I jeśliby mowa była tylko o pieniądzach, to na eksport byłaby kierowana cała wytwarzana produkcja. Na Zachodzie są gotowi do zakupu Bactefort-u za każdą cenę. Ale my mamy polecenie od władz, zgodnie z którym znaczna ilość tego środka powinna pozostać w kraju do sprzedaży obywatelom Rosji.

    Ponadto – eksportowy narzut ceny dla zachodnich odbiorców (Bactefort sprzedawany jest za granicę po cenie w dziesiątki razy wyższej niż jego koszty wytworzenia), co pozwala nam sprzedawać go na rynku krajowym po cenach znacznie niższych od kosztów produkcji.

    – W czym jest skuteczność Bactefort – u? Czym on się różni od innych wariantów oczyszczania organizmu z pasożytów?

    -Jak już powiedziałem, na dzisiaj jest to jedyny istniejący w świecie skuteczny środek oczyszczania organizmu z pasożytów. Właśnie dlatego tak uganiają się za nim międzynarodowe sieci aptekarskie i firmy farmaceutyczne. W porównaniu z innymi środkami przeciw-pasożytniczymi ten środek działa od razu na całe spektrum pasożytów, którymi mogą być zarażeni ludzie. Uwzględniając problemy z rozpoznaniem, pozwala to na skuteczne oczyszczenie całego organizmu. Mówiłem już wyżej, że praktycznie niemożliwe jest stwierdzenie, jakimi konkretnie pasożytami zarażony jest człowiek. Bactefort niszczy i wymiata z organizmu pasożyty, żyjące w dowolnym miejscu – od mózgu i serca do wątroby i jelit. Czegoś takiego nie jest w stanie dokonać żaden z istniejących dzisiaj preparatów.

    Co więcej, nie jest to lekarstwo chemiczne, a produkt całkowicie naturalny, wykluczający reakcję alergiczną, zaburzenia jelitowe i inne problemy, które mogą wyniknąć przy leczeniu klasycznymi tabletkami, które oprócz działania dodatkowo obciążają organizm, zmuszając go do przetwarzania masy różnych związków chemicznych.

    -Myślę, że nasi czytelnicy chcieliby usłyszeć o tym, gdzie można kupić Bactefort?

    -W chwili obecnej Bactefort dostępny jest tylko na zamówienie na stronie komputerowej projektu. Próbowaliśmy wiele razy przedostać się do sieci aptecznych, ale ci chcą wystawić za niego najwyższą cenę i sprzedawać go kilka razy drożej, niż chcemy. Rozumie Pani, Instytut Parazytologii – to nie jest struktura komercyjna. Nie mamy celu, aby zarobić. Po prostu chcemy zapewnić ten środek dla całej ludności. Dlatego sprzedajemy go ze stratą, kompensując różnicę kosztem jego eksportu. A główny cel sieci aptecznych – to zarobić. Dlatego mamy diametralnie różne podejścia do ustalania cen.

    Mam nadzieję, że z czasem zdołamy dojść do porozumienia i Bactefort będzie sprzedawany po tej samej cenie w sieci aptek. Na razie można go zamówić wyłącznie w trybie online. Postaraliśmy się, aby wszystko było proste i wygodne – środek jest dostarczany za pośrednictwem poczty lub kuriera, a płatność jest dopiero po otrzymaniu i sprawdzeniu. Żadnych zbędnych ruchów wykonywać nie trzeba.

    -Może chciałby Pan powiedzieć coś jeszcze do naszych czytelników zanim skończymy wywiad?

    – Jedyne, co chcę powiedzieć – to dbajcie o swoje życie i zdrowie. Możecie nawet nie podejrzewać tego, że wewnątrz was z prawdopodobieństwem 97-98% żyją pasożyty. Mogą być one wszędzie – w krwi, jelitach, płucach, sercu i mózgu. Pasożyty dosłownie pożerają was od wewnątrz, jednocześnie zatruwając organizm. W rezultacie, powstają liczne problemy ze zdrowiem, skracające życie o 15-25 lat. Tak to jest, jeśli nie mówić o problemie nagłych zgonów, które są także zwykle związane z działaniem pasożytów na organizm ludzki.

    PS: Poprosiliśmy Siergieja Władimirowicza o dokonanie dodatkowej zniżki dla naszych czytelników. Wyraził zgodę i teraz każdy może kupić Bactefort z dodatkowym rabatem 50%. */

    Wywiad przeprowadziła Kristina Rżewa

    Zdjęcia z otwartych źródeł

    Od tłumacza:

    Korzystając z poniższego linku po wejściu na stronę internetową w języku rosyjskim po kliknięciu na napis … Bactefort z dodatkowym rabatem 50% (u góry zaznaczyłem */) otworzy się strona, na której można zamówić preparat. W dniu 4.12. wynosiła ona 159 zł (cena jest zmienna w każdym dniu).
    W zamówieniu podaje się: kraj – Polska, imię i nazwisko oraz nr telefonu. Następnie firma oddzwoni (tego samego dnia lub następnego) w celu ustalenia ilości opakowań preparatu i adresu, na który kurier ma dostarczyć paczkę. Płatność przy odbiorze. Skład, sposób przygotowania i wskazówki dot. stosowania podane są na opakowaniu.

    Źródło:

    15 миллионов человек умирают каждый год из-за паразитов! Заражено 97% людей! Как спасти свою жизнь – интервью с главным паразитологом страны!

  103. grzegorzadam 8 grudnia 2016 o 09:57

    OWSIKI

    Prof. Ożarowski- ROŚLINY LECZNICZE
    i ich praktyczne zastosowanie

    ==Świeże i suszone owoce borówki czernicy działają również porażająco na pasożyty jelitowe,
    zwłaszcza owsiki, a nieco słabiej na glisty ludzkie.

    ==Działanie. Przetwory z ziela bylicy bożego drzewka pobudzają znacznie czynność żółciotwórczą
    wątroby, co przypisuje się głównie izofraksydynie. Natomiast zawarte w zielu flawonoidy
    działają żółciopędnie, gdyż rozkurczają mięśnie gładkie dróg żółciowych i tym samym
    ułatwiają przepływ żółci do dwunastnicy. Z kolei gorycze, znajdujące się w zielu bożego
    drzewka, zwiększają na drodze odruchowej wydzielanie soku żołądkowego i trzustkowego,
    dzięki czemu poprawiają trawienie i przyswajanie pokarmów, a także wzmagają uczucie łaknienia.
    Ponadto po przyjęciu doustnym wykazują działanie przeciwzapalne i słabo ściągające w
    obrębie przewodu pokarmowego. Podawane w odpowiednich dawkach niszczą glisty jelitowe i
    owsiki u dzieci.==

    ==Piołun
    Ziele działa również rozkurczowo na przewód pokarmowy, przewody żółciowe, trzustkowy
    oraz moczowe, a także na macicę. Wyciągi z ziela piołunu zwiększają u niektórych chorych
    ilość wydalanego moczu, zwłaszcza u osób z upośledzonym przesączaniem kłębkowym. Działają
    też trująco na owsiki po podaniu w lewatywie, a także na niektóre pasożyty skórne, jak
    świerzbowce i wszy.==

    ==BYLICA POSPOLITA
    Artemisia vulgaris L.

    W większych dawkach działa toksycznie na glisty jelitowe i owsiki oraz słabo moczopędnie,
    a także pobudza krwawienia miesiączkowe.==

    ==Czosnek
    wywiera również znaczące działanie na przewód pokarmowy, gdyż zwiększa wydzielanie
    soków trawiennych, pobudza wytwarzanie żółci i ułatwia jej przepływ, wzmaga
    przyswajanie składników pokarmowych, hamuje nadmierną fermentację, umożliwia swobodne
    odchodzenie gazów. Zabija również pasożyty jelitowe, zwłaszcza owsiki, glisty a nawet obezwładnia
    tasiemce, co ma szczególne znaczenie dla ludów Bliskiego i Dalekiego Wschodu.
    Już Dioskurides (I w.n.e.) pisał, że „czosnek jedzony wypędza tasiemca i pędzi mocz”.
    Trzeba dodać, że czosnek jest środkiem bezpiecznym, gdyż dopiero spożycie w ciągu dnia 600
    g świeżych główek może spowodować wystąpienie objawów toksycznych. Dla zabicia pasożytów
    jelitowych wystarcza ilość wielokrotnie mniejsza.
    Działa również skutecznie na drogi oddechowe, gdyż zmniejsza skurcze i stan zapalny,
    niszczy bakterie, pobudza wydzielanie śluzu, ułatwia odkrztuszanie,==

    ==Kora kruszyny
    ma również słabe własności żółciopędne, zapewne w wyniku bodźcowego
    działania na miąższ wątroby oraz rozkurczającego wpływu na drogi żółciowe. Antrazwiązki
    wyróżniają się gorzkim smakiem, dzięki czemu pobudzają na drodze odruchowej wydzielanie
    soków trawiennych i wpływają na lepsze przyswajanie pokarmów. Antrazwiązki działają też
    bakteriobójczo. Kruszyna ponadto działa toksycznie na pasożyty jelitowe, np. glisty i owsiki.==

    ==Wrotycz
    Działanie. Ze względu na zawartość tujonu w olejku eterycznym kwiaty wrotyczu lub wyciągi
    działają przeciwrobaczycowo, zwłaszcza na glisty ludzkie i owsiki. Podane zewnętrznie, niszczą
    wszy głowowe i łonowe oraz świerzbowce. Gorzka substancja tanacetyna pobudza czynność wydzielniczą
    błony śluzowej żołądka==

  104. grzegorzadam 8 grudnia 2016 o 10:02

    Owsiki:

    Pyrantelum – Musielismy brać wszyscy, do tego pranie codzienne (!), pościeli, kocy, zabawek itd. Odrobaczenie psa przy okazji…
    W czasie kuracji, śledzie codziennie, herbata z goźdźików i grajpfruty.
    Objawy zniknęły i owsicy nie ma. To mi wystarczy, bo owsiki wychodzą w nocy przed snem i w pościeli składają jaja.
    Dziecko, drapie się niemiłosiernie (wręcz krzyczy tak to swędzi) i odruchowo może przenosić do ust jaja i obieg zamknięty.
    Dlatego bardzo trzeba pilnować aby nawet nie drapało się po buzi jak trwa kuracja.
    Bywa u dziewczynek, że pierwszy objaw to zapalenie sromu – te bydlaki wchodzą tam po wyjściu z odbytu !
    Psy często mają jaja na pysku ale wystarczy szkoła, przedszkole itd. do zarażenia.==

    1. Dżoana 1 stycznia 2017 o 15:39

      tylko dlaczego organizm sam się nie broni, nie mamy żadnych mechanizmów, które zabiją dziada w zarodku?

      1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2017 o 15:43

        mamy, wiele ciał daje sobie z tym radę, tylko że ludzie nie siedzą w swoich ciałach, ale wciąż poza nimi

  105. grzegorzadam 8 grudnia 2016 o 10:03

    MSM (siarka) a pasożyty (owsiki)

    -”Ze strony www MSM Miracle: „Pasożyty”

    Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć w MSM są jego przeciw pasożytnicze działania przeciwko Giardia lamblia, rzęsistkom, glistom, nicieniom, owsikom i innym pasożytom jelitowym (5). Badania na zwierzętach, myszach laboratoryjnych, które miały owsiki stwierdzone przez badanie kału. Dostawały jedzenie handlowe i wodę pitną, zawierające po 2% MSM wagowo. Po 17 dniach, badanie kału wskazało, że odchody były wolne od robaków i jaj. Poziom we krwi MSM u jednego badanego zwierzęcia przekroczył 30 ppm, lub mg / kg (3). W badaniach na ludziach, człowiek z potwierdzonymi Giardia lamblia, najwyraźniej pobranymi z zanieczyszczonej wody w prymitywnym obszarze. Dawano mu MSM 500 mg trzy razy dziennie przez 14 dni. W ósmym dniu był wolny od objawów, a dwie próbki kału zebrane tydzień później był wolne od tych organizmów (3). W innym badaniu, rzęsistek pochwowy pomyślnie usunięto przy doustnej dawce 1 g MSM codziennie i miejscowym zastosowaniu 5% wodnego roztworu MSM przez jeden tydzień (3).

    Główna przeciwpasożytnicza właściwość MSM jest prawdopodobnie spowodowana przez jego zdolność do wiązania się z błoną śluzową i stanowienia naturalnej blokady między nosicielami i pasożytami. To tak jakby MSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić. Nie mogące się uczepić, pasożyty są po prostu usuwane z ciała (5, 9). Badania in vitro wykazały, antygrzybiczne, przeciwpasożytnicze i antybakteryjne działania różnych stężeń MSM. Stężenie MSM 1 mg / ml i mniejsze nie wykazały znaczącego hamowania Giardia lamblia. Jednak przy 20 mg / ml, to stężenie było silnie hamujące, a stężenia powyżej 40 mg / ml szybko zabijały te organizmy. Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 gram MSM na kg masy ciała na dzień. Budując w ten sposób bezpiecznie tolerowany poziom MSM we krwi do 4000 ppm (mg / kg), i ten poziom jest wysoce toksyczny dla wielu infekujących organizmów, a jest nieszkodliwy dla przyjmującego (3) „.

  106. SimMaN 20 grudnia 2016 o 22:11

    Czytam i nie mogę w to uwierzyć. „Grzegorzadam” super wiadomosci. Dalo mi to kopa w tylek i trzeba zabrac się za moich „przyjaciół”. Muszę jednak przeczytać to kilka razy, żeby ogarnąć to wszystko.

    @Pepsieliot, cieszę się ogromnie, że trafiłem na twój blog. Czeka mnie dużo czytania i sprawdzenie co ciekawego masz w sklepie.

    1. Pepsi Eliot 20 grudnia 2016 o 22:16

      hej SimMan:)

    2. grzegorzadam 20 grudnia 2016 o 22:36

      Tak wrzucamy tu ciekawostki, okazują się często przydatne.
      Najważniejsze to uwierzyć, że można coś zmienić.
      Tak naprawdę nasze zdrowie zależy tylko od nas 😉

      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

    3. amsterdam 16 stycznia 2017 o 18:48

      GrzegorzAdam !
      Piszesz, że „Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 gram MSM na kg masy ciała na dzień.”
      Więc jak ważę 80 kg to mam brać 80 do 160 gram MSM dziennie ?

      1. grzegorzadam 16 stycznia 2017 o 21:26

        Z natury jestem hardkorowcem, ale takich dawek bym sobie nie zadał.
        Akurat ta dr terapeutycznie tyle podawała, Last zaleca od 5 do 20 g równomiernie rozłożonych.

        Zaczynamy od 1 g i stopniowo zwiększamy, obserwujemy reakcje.
        Nie ma co szarżować.

  107. SimMaN 20 grudnia 2016 o 22:47

    Tak sie wlasnie sklada, ze lekarzom nie ufam zupelnie. Moze ujme to inaczej, nie spotkalem jeszcze takiego ktory by mnie pozytywnie zaskoczyl.

    Wychodze powoli z choroby (chyba zatoki) i zastanawiam sie co mnie powalilo na nogi. A tu czytam takie newsy.

    A tak przy okazji herbatka super.

    1. grzegorzadam 21 grudnia 2016 o 07:32

      Przyczyną kłopotów z zatokami, migdałkami, anginami, cukrem, są zawsze nerki i nadnercza.
      W książce Siemionowej jest test zwany hydratacją.
      Spróbowałbym, dotyczy nawodnienia i alkalizacji również.

  108. grzegorzadam 22 grudnia 2016 o 15:42
  109. grzegorzadam 22 grudnia 2016 o 15:43

    Film:

    Zapomniana wiedza o pasożytach

    Dr Wojciech Ozimek
    at TEDxWarsawWomen 2013

  110. grzegorzadam 22 grudnia 2016 o 16:02

    Czy dziecko ma pasożyty?

    Dr Wojciech Ozimek

    Po czym poznać, że dziecko ma pasożyty?
    Im młodsze dziecko, tym częściej ma pasożyty: owsiki, tasiemca, lamblie czy glistę ludzką. Pediatra, dr Wojciech Ozimek, podpowiada, jak rozpoznać, że maluchowi dokuczają ci „pasażerowie na gapę”. Poznaj objawy zakażenia pasożytami u dziecka.

    https://youtu.be/g6c0nk15clE

  111. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 12:01

    Świetne, znakomite!

    -”Ludowy środek na wydalenie owsików i glist:

    1) lewatywa z wywaru piołunu;
    2) lewatywa z mleka z czosnkiem. Zagotować w mleku (1 szklanka) dużą główkę czosnku do miękkości, odcedzić, ostudzić. Zrobić lewatywę na całą noc. Dla osoby dorosłej z 1 szklanki, dla dziecka – z 1/2 lub 1/4 szklanki. Tak robić przez 7 dni.
    3) Jeżeli dziecko nie może utrzymać lewatywy, to do odbytu przyłożyć twaróg, małą grudkę, a robaki wkrótce wyjdą na zewnątrz.
    4) Tylko dla dorosłych. Kwiatostany wrotyczu. 1 łyżkę stołową kwiatów zalać 0,5 l wrzącej wody i gotować przez 10-15 minut, odcedzić, ostudzić. Lewatywę utrzymać przez 5 minut.

    Od robaków:

    1) skórkę granatu zalać 6 szklankami wrzącej wody i odparowywać, aż zostaną 3 szklanki. Dozować ostrożnie: 0,5-2 łyżeczek od herbaty 2 razy dziennie na 20 minut przed jedzeniem. Pić przez 1-2 tygodnie + dawać sól przeczyszczającą.
    2) butelka wysokiej jakości koniaku i pigułki „Pűrgen” (fenolftaleina). W nocy o drugiej nad ranem podać (dzieciom) 2 łyżki stołowe koniaku + 2 łyżki stołowe bardzo słodkiej herbaty i położyć spać. Po pół godzinie dać „Pűrgen” i posadzić na nocnik z ciepłą wodą. Zabieg powtarzać przez 5-7 dni. Podczas pierwszych nocy może nic nie wyjść. Powtórzyć cykl (5-7 nocy) po dziesięciu dniach, a następnie po tygodniu ponownie. Dla dorosłych dawka jest dwa razy wyższa (4 łyżki stołowe + 4 łyżki stołowe).
    3) jeść po 300 gramów nasion dyni z zieloną skórką na nasionach.

    Od pasożytów:

    1) dziegieć: zacząć pić po 1 kropli na 2 łyżki stołowe mleka przez tydzień jeden raz na dobę, w następnym tygodniu dwa razy dziennie.
    2) 80 g koniaku 3 gwiazdkowego i 80 g oleju rycynowego wymieszać, wstrząsać i powstałą emulsję wypić jednym haustem na czczo. Biegunka pojawi się w ciągu doby wraz z pasożytami. Zabieg wykonać przez trzy dni.

    Lamblie (pasożyty): 50 gramów pączków brzozy zalać 0,5 l wódki, odstawić na 14 dni, zażywać po 1 łyżeczce od herbaty 2-3 razy dziennie, na pusty żołądek + przyjmować wywar z kocanki piaskowej (1 łyżkę stołową zioła zalać 2 szklankami wrzącej wody, odczekać 30 minut) i pić po pół szklanki przez 14 dni.

    Glisty: pół łyżki stołowej wrotyczu zalać 1 szklanką wrzącej wody. Odstawić do naciągnięcia na 15 minut, otulić, aby nie ostygło. Otrzymany napar wypić na pusty żołądek, przyjmować 2 razy dziennie (rano / wieczorem). Pić prze kilka dni, patrzeć, kiedy przestaną wychodzić. Można dodać środek przeczyszczający.

    Od grzybów i pierwotniaków:
    8 części krwawnika, bylica cytwarowa, nagietek; 5 części – kwiaty rumianku, liść brzozy, liść koniczyny łąkowej, szarota błotna. Wysuszyć, pokruszyć, 1 łyżkę stołową mieszanki zalać 2 szklankami wrzącej wody, odstawić do naciągnięcia na 1 godzinę, odcedzić. Pić w ciągu dnia, 4 razy na 15 minut przed posiłkiem, przez 3 tygodnie.

    Oczyszczenie krwi:

    1) 200 gramów czosnku, zalać 400 gramów spirytusu aptecznego. W ciemnej szklanej butelce (lub owiniętej w papier o dużej gramaturze / lub szczelną tkaninę) odstawić do chłodnego miejsca na okres 1 miesiąca. Przecedzić i przechowywać w chłodnym miejscu. Zażywać kroplami na 1 łyżkę stołową wody czystej źródlanej lub destylowanej. Zażywać według następującego schematu: 3 razy dziennie na 30 minut przed posiłkiem: rano 1 kropla, obiad – 2 krople, wieczorem – 3. Na drugi dzień – 4,5,6. Na trzeci – 7,8,9. Doprowadzić tak do 25 kropli. Następnie obniżać – 25, 24, 23. Do jednej kropli. Zażywać przez 1 miesiąc.
    2) 1 łyżeczkę od herbaty nostrzyka żółtego zalać 2 szklankami wrzącej wody w termosie. Odstawić na 2 godziny. Pić po pół szklanki 2 razy dziennie na 15 minut przed posiłkiem.==

  112. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 12:10

    Ciekawy gość 🙂

    (…)
    Z korzeni perzu mieliliśmy mąkę i piekliśmy chleb. Jest zdrowszy i smaczniejszy niż pszenny. Można z nich robić kasze, kawę. W głodnych latach pomaga wszystkim.
    U nas zawsze w piwnicy zimą stały beczki kapusty, ogórków i grzybów. Całymi workami nosiliśmy mamie grzyby, a ona je bardzo smacznie przyrządzała: nie gotowała, ale po prostu oblewała wrzącą wodą i dodawała przyprawy. I były one tak pyszne w zimie podczas postu – naturalnie, my wszystkich postów przestrzegaliśmy.

    Jedliśmy też korzenie. Kiedy wczesną wiosną ludzie zaczynali orać ogrody, to my w całej wiosce po bronowaniu zbieraliśmy korzenie. Przynosiliśmy tych korzeni całe worki. Na strychu przechowywanych było dwadzieścia pięć – trzydzieści worków korzeni. Umyjemy je, wysuszymy. Mieliśmy wielki kamień i mniejsze, i po kolei tymi kamieniami rozcieraliśmy te korzenie na mąkę, a mama piekła z niej chleb.
    Chleb z korzeni jest smaczniejszy i bardziej pożywny niż z pszenicy.
    Ludzie szli przez wioskę i mówili: „Znowu Jewdokija piecze pachnący chleb!”
    Robiliśmy z korzeni kasze, przyprawy.
    W 1933 roku był głód, wiele osób zmarło.
    A my nie głodowaliśmy na tych korzeniach, chodziliśmy rumiani.
    Mama tymi korzeniami leczyła wielu ludzi, a w czasie wojny rannych.

    Jedliśmy lebiodę, podagrycznika pospolitego (ros.- Сныть; łac. Aeropodium podagraria) i inne zioła, i nie głodowaliśmy. Wszystkie zioła, które rosły w ogrodzie, nigdy nie wyrzucaliśmy. W monasterach pytają mnie o wykaz ziół na przypadek głodu, i ja im daję listę dziko rosnących roślin jadalnych.
    Znam dwieście czterdzieści jadalnych ziół: pokrzywę, podagrycznika, lebiodę i inne. Lebioda rośnie we wszystkich ogrodach. Jest bogata w białka i zastępuje mięso.

    W jej rodzinie w głodnych dwudziestych-trzydziestych latach ubiegłego wieku wszyscy byli mocni i zdrowi, jedli dzikie zioła, które rosną w obfitości nawet w najbardziej suchych latach. Ale również i dzisiaj ta wiedza jest nam potrzebna! Jesteśmy w sytuacji, kiedy półki w sklepach są zatłoczone, a kupić nie ma co – szkodliwe dodatki, konserwanty powodują, że produkty nie nadają się do spożycia.
    A czym leczyć – nie wiadomo: wiele leków jest szkodliwych dla organizmu
    (…)

    Daliśmy sobie wmówić, że jedynym żarciem jest ten syf ze skleepów, i poumieramy jakby coś…. stojąc na jedzeniu koło domu ! 🙂
    Zmiana filozofiiii, to jest nasza bolączka.
    Leki i jedzenie mamy pod nogami..
    Ciekawe rzeczy opowiada ten Kanadyjczyk 🙂

    1. Kreolka 1 stycznia 2017 o 19:38

      Grzegorzadam masz jakąś sprawdzoną mieszankę ziół na pasożyty dla dzieci? Kiedyś pisałeś o 7pepas .. ale nie przebrnęłam przez tysiące komentarzy czy zastosowałeś sam czy nie. Mam wyniki dziecia poziom witaminy D 30,9 ug/l. Niestety nie dam rady przeklepać tu reszty bo są tego 2 strony..

  113. grzegorzadam 1 stycznia 2017 o 22:07

    Nie ma oddzeilnych przepisów dla dorosłych i dzieci.
    czytałaś dokładnie ten temat??

    1. Kreolka 3 stycznia 2017 o 21:35

      Siedzę i czytam i czytam i czytam. Im więcej czytam tym mniej wiem :). Straszzznie tego dużo. W połowie stycznia zrobię vega test. Po nim będę wiedzieć w co uderzać.

      1. grzegorzadam 4 stycznia 2017 o 10:49

        Bardzo dużo, ale warto 😉
        Uczymy się cały czas.

        1. Kreolka 4 stycznia 2017 o 18:08

          A oczywiście, że tak. Uwielbiam się uczyć nowych rzeczy – nic tak nie cieszy. Znalazłam książkę Siemionowej o robaczkach. Mam ten problem, że będąc poza Polską mam ograniczony dostęp do książek w naszym języku a włoskiego aż tak dobrze nie znam. Poza tym tu wszystko kosztuje trzykrotnie… niedługo za powietrze trzeba będzie płacić żeby była kasa dla… przemilczę :D. Pozdrawiam. Dam znać jak nam wyszedł test.

          1. grzegorzadam 4 stycznia 2017 o 20:59

            Ta książka wiele uporządkuje.
            Już płacimy za powietrze, deszczówkę., wodę która jest towarem a powinna być prawem.
            ZA prad z wiatru, za prąd z węgla.
            Mówiono, ze w średniowieczy dziesięcina (10%) to była niesprawiedliwość.
            Teraz płacimy 80% i jeszcze się cieszymy, pracujemy 50 godzin tygodniowo, oni pracowali
            50 miesięcznie..
            Daliśmy zrobić z siebie niewolników.

          2. kreolka 19 stycznia 2017 o 14:30

            Witam po długiej przerwie. Jesteśmy po badaniu urządzeniem salvia czy coś w ten deseń.. oczywiście wszystkie moje podejrzenia się sprawdziły. Młody ma glistę i owsiki, poza tym bakterię w płucach której też musimy się pozbyć. Ogólnie nie jest źle u niego za to u mnie…tragedia. Grzyb i pasożyty hulają po mnie jak na dyskotece. Babka powiedziała też, że mam oblepione neurony przy tkance glejowej. Zabieram się za odtruwanie całej rodzinki. Kobieta która robiła mi badania sprzedaje też suplementy ale nie była jakaś nachalna. stąd moje pytanie czy słyszałeś o nich, nazywają się JOALIS. Dla małego w zasadzie były tylko dwa para para na robaki i coś na bakterię w płucach ale dla mnie… z 4 buteleczki na grzyby itd. Idę zaraz do zielarskiego albo po 7 pepas albo po orzech czarny i pestki z dyni. Jeśli ktoś czyta mój komentarz i zna Joalis to bardzo proszę o opinie.
            Pozdrawiam wszystkich 🙂

          3. grzegorzadam 19 stycznia 2017 o 16:15

            Badanie mnie nie dziwi… Z czasem ocenisz jego wagę.

            -”Babka powiedziała też, że mam oblepione neurony przy tkance glejowej. ”

            Musisz podjąć kroki w tym kierunku skuteczne, glejak-bąblowce, wągry, rzęsistek i inne.
            Nie wypowiadam się na temat supli.
            Polecam metody Clark i Siemionowej, chociaż spotkałem
            się ostatnio z opinia że są niedouczone.. 🙂
            Takie życie, taki świat.

  114. Jane 2 stycznia 2017 o 14:37

    Cześć Pepsi, Grzegorz i pozostali coraz bardziej świadomi w Nowym Roku! 🙂
    U nas pasożyty to jednak chyba strzał w dziesiątkę, bo w 2. tygodniu stosowania (nalewka z zielonych łupin orzecha włoskiego, piołunu i goździków, a do tego początkowa faza zażywania MSM – tylko pół łyżeczki z wit. C, dużo cebuli jak zwykle, no i z mc chyba ww. herbatka) ból głowy – ćmienie, już tydzień to trwa (wiem, że pogoda też wariuje u nas na południu, ale wrażliwsi na pogodę jesteśmy właśnie przy stosowaniu preparatów odrobaczających – a takie objawy mam ja i mężuś, dzieci nic nie mówiły, wole maluchom nie podpowiadać, bo nieraz się zasugerują 😉 – jak sobie pomagamy przy odrobaczaniu? Pić więcej – rano wodę z cytrynę i solą, w dzień tez mogę z solą pić? Kąpiele tutaj opisywane, coś jeszcze? Kiedyś też tak miałam, trzyma chwile nawet po odstawieniu… – chwile temu w żywej kropli krwi wyszła jakaś gadzina, no i że za mało pije, wysuszenie, prawie odwodnienie…
    Grzegorzuadamie – czy do herbat ziołowych i np. z dzikiej róży też dodawać sól czy ja to raczej tylko do wody? w ogóle gdzieś się spotkałam z twierdzeniem, że herbaty wysuszają, a nie nawadniają? Co zatem pić? Sorry, ale to nawet pasuje żeby pod tym tematem i herbatką pojawiły się przypomnienie, link jak sobie pomóc w trakcie odrobaczania? Te lewatywy byłyby chyba super, tylko jakoś wciąż mam opory (chyba złe skojarzenia z jakąś dziką, średniowieczna akcja przed porodem – brrr 🙁
    Dzięki za przypomnienie, podpowiedzi!!! Wielkie dzięki z góry!

    1. grzegorzadam 2 stycznia 2017 o 22:26

      Możesz szczyptę do wszystkiego wsypywać.
      W dzień też i z wieczora również.

      Napary ziołowe, owocowe mają parametry dobrej wody, nawadniają jak ona.
      Herbaty czarne i czerwone przeciwnie.

      Lewatywy to sprawa indywidualna, są zwolennicy wśród naturalnych.

      trzeba dbać o równowagę wszystkich pierwiastków, proste to nie jest.
      Nie tylko wapń, krzem, bor, wit.D, magnez..

    2. kreolka 19 stycznia 2017 o 19:22

      Mam już książki w domu więc biorę się za czytanie i zobaczymy. Wzięłam jeden specyfik od tej kobiety na tkankę glejową. Przy najbliższej pełni odrobaczę rodzinę, jeszcze tylko tabsy dla psa i gotowe :). Dzięki wielkie za zaangażowanie w temat. Cieszę się, że z młodym nie jest źle natomiast przede mną długa droga ale to nie koniec świata.

      1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 00:10

        Z odrobaczaniem nie jest taka prosta sprawa..
        Jedna pełnia może nie wystarczyć.
        To kompleksowy trudny czasami proces.

  115. Jane 2 stycznia 2017 o 14:42

    Aha – znalazłam info, że MSM silnie odwapnia, w związku z czym osoby mające problemy z brakiem minerałów, szczególnie wapniem, no ale on też niezbędny w gospodarce mg, więc generalnie ważny dla niedoborowców jak np. ja ;), powinny uważać i uzupełniać wapń jeszcze? Tam dokładnie informacja dotyczy oczu – mętów które pojawiają się zwłaszcza u krótkowidzów, że przy stosowaniu MSM gdy nie zdbamy właśnie o suplementacje wapnia to będzie pogorszenie na bank? Zatem łykać oprócz mg jeszcze wapń z magnezem???
    Co sądzicie?

  116. Kreolka 3 stycznia 2017 o 20:58

    Wzięłam się za temat pasożytów jako, że mam zamiar wyczyścić całą rodzinkę z sierściuchem na czele. Ktoś słyszał może o mieszance do kąpieli po której wychodzą włosogłówk i inne robale? Pamiętam do dzisiaj.. mama zabrała mnie do babki która najpierw chyba natarła mnie miodem a potem kąpała w takiej ciemno brązowej wodzie.. i te robale, nie zapomnę ich do końca życia. Czary mary.. dopiero teraz o tym sobie przypomniałam kiedy mój syn ma kłopoty ze zdrowiem. Poszukuję więc osoby która zna skład takiej kąpieli.

  117. grzegorzadam 4 stycznia 2017 o 10:40

    KĄPIEL OCZYSZCZAJĄCA SKÓRĘ Z PASOŻYTÓW

    MIESZANKA ZIOŁOWA:
    naowocnia fasoli – 23g/7 łyżek stołowych
    żywokost – 16g/2 łyzki stołowe
    glistnik – 13g/4 łyzki stołowe
    macierzanka – 7g/3 łyżki stołowe
    przywrotnik – 5g/2 łyzki stołowe
    słoma owsiana – 4g/ 3 łyżki stołowe

    48 godzin przed zabiegiem nie wolno spożywac cukrów

    MIKSTURA DO SMAROWANIA:
    -słoik miodu sztucznego – 400g
    -mąka pszenna – 4 łyżki stołowe
    ZIOŁA DO PICIA PO KĄPIELI:
    miętę, pokrzywę zaparzyć, dodać soku z czarnej porzeczki, oraz miodu.wypić jedna szklankę ziół.

    – do 3 litrów wrzącej wody wsypać porcję ziół i zaparzyć.
    Przed kąpielą zioła podgrzać i przecedzić do wanny.
    Kąpiel musi być bardzo ciepła.

    Zioła w wannie uzupełniamy wodą do około 1/2 wanny do zanurzenia ciała.
    Kładziemy sie w wannie na ok 10-15 min, polewając i pocierając ciało w celu rozgrzania skóry.
    Wstajemy i smarujemy całe ciało(łącznie z głową)miksturą miodową.
    Siadamy do wanny, obmywamy ciało gąbką i spłukujemy ziołami z wanny.
    Powtarzamy te same czynności kilka razy(5-10)do wyczyszczenia pasożytów z ciała, podczas jednej kąpieli.
    Dolewamy gorącej wody, żeby utrzymać temperaturę .
    Wychodzące ze skóry pasożyty, białe nitki lub czarne punkty ściągamy gąbką.
    Na koniec obmywamy ciało mydłem ze naturalnym ze srebrem i spłukujemy czystą wodą.
    Kuracje stosujemy co tydzień aż do całkowitego oczyszczenia skóry.

  118. grzegorzadam 4 stycznia 2017 o 10:41

    Nie wiadomo czy to sa włosogłówki, dyskusyjne, ale warto zrobić.

    1. Paula 9 stycznia 2017 o 14:14

      A masz Grzegorzuadamie jakieś informacje o biorezonatorach n.p. Jana Taratajcio? Mam chęć wypróbować? Ciekawe jest to co mówił o lampkach plazmowych – czy to może działać?

  119. Renata 5 stycznia 2017 o 14:56

    Gdyby tylko w czasie choroby chciało się tworzyć takie mikstury! Mi chyba wystarczy herbata … zdrowa, wzmacnia odporność i jeszcze świetnie smakuje! 😀

    1. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 15:42

      Niestety nie podpowiem, są zwolennicy i przeciwnicy.

  120. Paula 10 stycznia 2017 o 10:23

    Chyba nabędę i sprawdzę.

  121. Anna S. 19 stycznia 2017 o 21:49

    …mam tylko taka mala uwagę a propos soli i wapna i ogólnie całej suplementacji..
    sól (NaCl)zatrzymuje wodę w organizmie, wiec proponuje uważać, szczególnie, gdy ktoś ma nadciśnienie. Nasze fizjologiczne stężenie wynosi 0,9%…..przekroczenie tej normy może przynieść poważne konsekwencje..radziłabym uważać z tym dosalaniem, w naszych pokarm ach tez są pierwastki i to nie malo
    przy Ca należy uważać na teżyczkę, inaczej skończy się pogotowie i neurologią.
    Mg, K, Ca i Na odpowiadają za prawidłową polaryzacji serca, jeśli będą w zaburzone relacji może dojsc do zaburzeń rytmu serca…szczególnie uważałam na potas, który bez badań laboratoryjnych może doprowadzić do zejścia śmiertelnego…
    jedyny bezpieczny w tym towarzystwie jest magnez, który nie magazynuje się się tak jak inne pierwiastki i w ciągu doby jest „wymieniany” i często dochodzi do niedoborów. ..
    te opisane u góry bóle głowy i coś na oczach proponuje skonsultować z lekarzem. to nie musi być tylko pogoda..trwa za długo. ..a może jest konsekwencją czegoś poważnego. ..może kłania się neurologia lub kardiologia..
    – Głupia Pielegniarka

    1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 10:30

      Sól kamienna to nie jest NaCl tylko, jest niezbędna i potrzebna.
      Raczej brak tej dobrej soli jest przyczyną nadciśnienia.
      Jest zasadniczo różna od zwykłej soli kuchennej, która zatrzymuje wodę w organizmie również.
      Są w pożywieniu pierwiastki różne, teraz dużo kancerogennych niestety również.

      Wapń Współpracuje z jego regulatorami, czyli borem, magnezem i krzemem, wit. D3
      http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

      I tężyczka jest bezpośrednio związana z wapniem i niedoborem wit.D:
      -”Witamina D
      Cholekalcyferol (D3, preferowane) lub ergokalcyferol (D2, mniej skuteczne, syntetyczna, może być toksyczny w wysokich dawkach przez dłuższy czas). 1 IU = 0,025 mg cholekalcyferol. RDA 200 IU; terapeutyczny do 4000 IU.
      Objawy niedoboru Krzywica; słabe, zdeformowane kości i porowatych; Problemy zębów i dziąseł; osłabienie mięśni; drgawki, skurcze, tężyczką, nerwowy niestabilność, niedoczynność tarczycy, stwardnienie rozsiane, depresja, nadwaga, problemy z oczami;
      Objawy niedoboru wapnia. (!!!)
      Najlepszym źródłem ekspozycji na słońce, oleje z wątroby ryb, żółtko.”
      http://www.healing-yourself.com/Vitamins.html

      Straszysz niepotrzebnie.
      Braki mineralów doprowadzają do niepotrzebnych kontaktów ze ”służbą zdrowia”.

      bóle głowy i coś na oczach proponuje skonsultować z lekarzem.==

      Na bóle głowy i inne tez sa sposoby:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Przeczytałaś ten temat?
      Tu są ludzie, którzy już korzystali z porad lekarskich z nie zadawalającym skutkiem.
      Każdy ma wybór.

    2. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 12:26

      Unikaj słońca – bo rak.
      Nie idź do lasu – bo kleszcze i borelioza.
      Nie wychodź na dwór – bo smog.
      Nie kupuj jaj na targu (ani drobiu) – bo ptasia grypa.
      Nie bierz witamin, ani minerałów – bo to trucizny. Przedawkujesz i umrzesz.
      Nie jedz mięsa – bo… (i tu wiele opcji do wyboru) – zwierzęta cierpią, swinie produkują metan, krowy zużywają zasoby, nie jest to już modne…
      Nie podróżuj bo terroryści…
      Szczep się. Ufaj lekarzom. Wspieraj bigfarmę.”

      Ta filozofia mi nie odpowiada, z porad lekarskich nie korzystam, od kilku lat wraz z rodziną.
      Wszyscy zdrowi.

      1. Pepsi Eliot 20 stycznia 2017 o 12:50

        raczej do tej listy nie wkładałabym , nie jedz mięsa (widzę że się ego Grzegorzadama odezwało), Ci co mówią powyższe ZAWSZE jedzą mięso, takie mam doświadczenie, ominąłeś więc nielogicznie gluten i inne alergeny?

        Wszyscy, którzy szczepią dzieci jedzą mięso, bo to są zdrowe rzeczy yyy ….

        1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 13:07

          To cytat… 😉
          Ogólny wydźwięk się liczy…

  122. Natalia 20 stycznia 2017 o 08:48

    Zamierzam robić tą herbatkę i mam pytanie do osób, które spożywały, czy nie wywołuje ona rewolucji w jelitach? Wiem, że to też kwestia indywidualna, ale codzienne picie może różnie wpływać na bardziej wrażliwe osoby, w końcu leczy wiele chorób i pewnie organizm się oczyszcza 🙂

    1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 10:07

      Brak reakcji i herxa świadczyłby o nieskuteczności takich kuracji.
      Ból głowy i inne to minimum.

  123. INKA 20 stycznia 2017 o 14:04

    Popijam tę herbatkę, ale rzadko, piję tez mieszankę ziołową : pokrzywa, nawłoć, korzeń mniszka, liść brzozy, nagietek, ziele skrzypu, to podobno zestaw na oczyszczanie ze złogów . Nie wiem czy to po tym wszystkim , ale mam wysypkę dziwną, podłużne linie czerwone, a nie np. kropki, głównie na brzuchu, na rekach w zgięciach. I mam strasznie suchą skórę. Miałam biorezonans i taką herbatkę mi zalecono. Czy te wszystkie dolegliwości to właśnie efekt oczyszczania, dalej mam pić, czy raczej przestać i odczekać, aż dolegliwości miną?

    1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 21:36

      Stosuj, zioła potrzebują czasu.
      Miałem cos podobnego po WU, ale tamta jest błyskawiczna.

  124. bejfix 27 stycznia 2017 o 21:10

    A słyszał ktoś o czosnkowej miksturze na pasożyty? 10 główek czosnku zalewa się sokiem z kiszonych ogórków, zostawia się to w ciemnym miejscu na 10 dni, po czym wypija przed snem 10ml i zjada troszkę czosnku. Stosuje się przez miesiąc. Czy to rzeczywiście może zadziałać?

    1. grzegorzadam 28 stycznia 2017 o 00:45

      Pisaliśmy o tym w innych tematach.
      Wypróbuj, to naturalny mocny środek.

  125. Natalia 29 stycznia 2017 o 12:41

    Ja mam olej koksowy ale bez zapachowy, czy taki można używać do tej herbatki, czy to nie będzie już działanie jak z olejem extra vergine ?

    1. Pepsi Eliot 29 stycznia 2017 o 13:43

      olej bezzapachowy nie jest surowy, jest przetworzony

  126. hjans sztetke 4 lutego 2017 o 15:57

    Tak na koniec powiem wam że prawie wszyscy ludzie mają robale i tak od tysięcy lat. I żadne gówno wam nie pomoże, bo………robale są w nas od zawsze. Acha…. nie lepiej udać się do lekarza i wziąć lek na robale?! Prosty i niesprawiający sposób aby się ich pozbyć.
    Cwaniaki robią was w konia i naciągają na gówniane leki!!!

    1. grzegorzadam 4 lutego 2017 o 19:05

      Ale żeś wyskoczył hans!
      To udaj się, kto broni?

      My tu nie polecamy gównianych leków tylko zioła.
      Skuteczniejsze od tych leków.
      Może co niektóre weterynaryjne jak Levamisol, tudzież BQ, I RZ.

      1. Malgosia 4 lutego 2017 o 19:59

        Do hjans:ostatnio sluchalam wypowiedz o smierci pewnego polityka: guz wyciety z marginesem. Czlowiek czuje sie ok no ale lekarze postanowili podac chemie….guz wyciety ale chemia podana. Kto wezmie odpowiedxialnosc za smierc tego czlowieka. Bo glupoty opowiada sie,ze umarl z powodu glejaka. Jak swiat swiatem najpierw byla przyroda czyli min zielsko a jak zielsko to leczenie. Lekarzy ktorzy chca na prawde leczyc mozna policzyc na palcach. Az oko sie cieszy jak przegladam neta a tutaj pelno o taturoterapii…medycyna idzie kompletnie w innym kierunku a za 50 lat bedzie jeszcze inna. Wystarczy poczytac zrodla NAUKOWE. Pozdrawiam

        1. grzegorzadam 4 lutego 2017 o 22:55

          ZAbili go chemią, a wg GNM glejak to efekt zdrowienia.

          1. Malgosia 5 lutego 2017 o 08:46

            I tu sie zgadzam Grzegorzadam z Toba….bo chemia zabija. Takie jest moje zdanie. A podobno glejak jest do wyleczenia. J. Zieba opowiada o Panu prof. ,ktory mieszka w USA Polak i nie tylko leczy ale wylecza(zabrzmi to niegramatycznie-niewazne). Wiec dlaczego tutaj nie lecza? Odp jest oczywista.
            Ale z uporem maniaka jeszcze raz Grzegorz….. i Pepsi poprosze o odp co z owa nalewka z orzecha czarnego,gozdzika i piolunu,czy mozna po tzw terapi odrobaczania sie profilaktycznie na czczo pic z woda? Pepsi sorry ale odp w Twoim podanym linku na konkretne moje pytanie nie znalazlam. Pieknie opracowany artykul ale nie odnajduje odp na ten maly szczegol

  127. Malgosia kozlowska 4 lutego 2017 o 19:44

    Co do oleju kokosowego: extra virgin – jakos tak w nazwie ma opcje z wiorkami. Mialam takowy , ktory to zakupilam w necie nie wiedzac,ze ma owe wiorka. Oczywiscie nie byl rafinowany. Bardzo fajnie mozna bylo go jesc. To tak w ramach podpowiedzi:)
    Jesli chodzi o pasozyty: tak na dobra sprawe(do takich wnioskow doszlam) malo prawdopodobne by je pogonic z org. Sam proces moze dlugo trwac i to bardzo dlugo. Mysle,ze nalezy przy tym pamietac, ze czyszczac organizm nalezy wprowadzic diete odpowiednia i tutaj mysle o makrobiotycznej bez miesa. Czyli makro wspolczesna tkj to lecza np nowotwory i skutecznie. Oczywiscie nie w Polsce niestety. Niestety tez owa diete mozna stosowac max 2 miesiace. Co do miodu…sadze,ze na czas oczyszczania sie absolutnie nawet miodu nie powinno sie przyjmowac. Swietna pozywka min dla candidy. Czyz nie? Prosze mnie poprawic jesli myle sie. Owoce?Co najwyzej malenkie jablko badz kawalek grejfruta czy ananasa z zastrzezeniem,ze do poludnia zero owocow. Wiec jesli mamy np przerost candidy w org nie ma mowy o piciu miodu z woda i cytryna rano. Slusznie ktos tu zwrocil uwage,rano woda do oczyszczenia ja to nazywam rury pokarmowej by ja przeczyscic. Reasumujac: jestesmy narazeni na pasozyty codziennie. Wyczyszczenie sie a nastepnie postawienie ukladu odpornosciowego na nogi by te dziadostwa nie lapaly sie nas (i tu tez nie mamy pewnosci) wymagaja przeogromnej wiedzy i umiejetnosci. Tkj jest ze zdrowa dieta: musimy wiedziec nie tylko co jesc ale co z czym laczyc itd etc….. siedze 1.5 roku w lekturze z roznych zrodel o naturoterapii i to jeszcze uwazam za malo by to ogarnac. A przy okazji co do sody i wody utlenionej: rzeczywiscie prof Nieuwymykanin – mam Jego ksiazki i czytalam swietnie opisuje zastosowanie ale szczerze mowiac dopiero przymierzam sie do przyjmowania wody u. Uwazam,iz na prawde wymaga to szerszej wiedzy anizeli wskazowka typu:na to dxiala to biore…..naturoterapia jest pasjonujaca i zazdroszcze osobom,ktore posiadly te wiedze choc wiem,ze tę uzupelnia sie wciaz.
    Tym wszystkim mam pytanie do Grzegorzadam i bardzo prosze o podpowiedz: czy po calej tej pracy oczyszczania (bo jestem na razie w 2 tygodniu doety makro bez miesa plus suplementy ,ziola etc) i pewnie do konca nie oczyszcze sie…czy profilaktucznie mozna przyjmowac nalewke codziennie rano przed posilkiem czarny orzech z gozdzikiem i piolunem? O kiszonkach,czosnku,cebuli ,pro i prebiotykach tez pamietam. Przepraszam za ewentualne litetowki ale pisze ze smartfona i moje paluchy nie mieszcza sie

    1. grzegorzadam 5 lutego 2017 o 10:55

      Doświadczenia parazytologów mówią, że działanie przeciwpasożytnicze sa skuteczne, polecam lektury Clark, Siemionowej, Małachowa.
      Znajdziesz tam również info o działaniach profilaktycznych w tym zakresie.
      Mówi o kuracji podtrzymującej, czyli raz w tygodniu powtarzamy BWT, moze być ornityna.

      Nie dla każdego dieta bezmięsna jest korzystna, tu ważny jest odpowiedni typ metaboliczny.
      Przechodzenie na weganizm bez tego ważnego elementu oprócz niedożywienia powoduje wiele innych kłopotów.

    2. grzegorzadam 5 lutego 2017 o 11:01

      Co do zażywania WU, też sody (wodorowęglanów) nie trzeba specjalnie rozbudowanej wiedzy,
      trzeba znać podstawowe zasady ogólne.
      Poza tym obie substancje mają czasami piorunujący niszczący efekt właśnie na pasożyty.
      Dodajemy krzem i to czasami wystarcza.

  128. grzegorzadam 5 lutego 2017 o 13:35

    OWSIKI:

    Środki zaradcze na owsiki

    Zabiegi dla owsiki różnią się od bardziej tradycyjnych dodatków do mniej tradycyjnych zabiegów. Suplementy tym ekstrakt z grejpfruta i czosnek są skuteczne w leczeniu owsiki i inne pasożyty. Dodatkowo, ziemię okrzemkową, a nawet tytoniu są skuteczne formy leczenia.
    Jakie są Owsiki?
    Owsiki można opisać jako cienkie, białe robaki, które mierzą około ¼ do ½ cala długości. Takie pasożyty żołądkowo-jelitowe są najczęściej infekcji jelitowych w Stanach Zjednoczonych. Typowe objawy stanu obejmują odbytu lub pochwy, świąd, podrażnienie, bezsenność, niepokój, ból brzucha i mdłości.

    Zakażenie jest spowodowane przez połykanie jaja od pasożyta. Po połknięciu jaj wykluwają się w jelicie i dojrzały. Na dojrzałości samice owsiki przenieść do obszaru odbytu i składają jaja, utrwalając zakażenia.

    Naturalne środki zaradcze dla owsiki
    Leczenie pasożytów wymaga ukierunkowanych środków, które eliminują robaki i zapobiega dalszemu nawrotom. Opcje fizycznych oraz ekstraktu z pestek grejpfruta, czosnku i octu jabłkowego są skuteczne metody. Ziemia okrzemkowa, tytoń i innymi substancjami są również zdolne do traktowania pasożytów.

    Ekstrakt z pestek grejpfruta
    Ekstrakt z pestek grejpfruta jest naturalnym związkiem przeciwbakteryjnym. Ekstrakt eliminuje infekcji, jak również inne pasożyty i toksyny. ekstrakt z nasion grejpfruta jest skuteczny do mycia do leczenia infekcji bakteryjnych, wirusowych i grzybiczych.

    czosnek
    Czosnek inny środek przeciwbakteryjny. Siarki i inne składniki wrodzone czosnku usytuować go jako skuteczny w leczeniu zakażeń grzybiczych oraz zakażenia pasożytami. Czosnek jest adresowane do tych pasożytów i naturalnie eliminuje je bez szkody dla reszty systemu.

    Ocet jabłkowy
    Ocet jabłkowy jest naturalnym związkiem o silnych właściwościach odżywczych i enzymów. W jabłkowego i winowego kwasy w zakażeniach docelowych ocet i pasożytów, w naturalny sposób ich wyeliminowania. Związek zawiera również szereg immunologicznych zwiększania witamin i minerałów.

    Owsiki są najczęściej pasożyty jelitowe w Stanach Zjednoczonych i mogą powodować swędzenie, bezsenność i dyskomfort. Naturalne leczenie bezpiecznie wyeliminować pasożyty i uniemożliwić dalsze objawy związane z chorobą.

    TRANLATOR Z:
    Komentarze pod ciekawe
    https://www.earthclinic.com/cures/pinworms.html

    Dodałbym czyszczenie traktu soloną wodą, z tymże dzieci mogą mieć problem, bardzo niesmaczne:
    http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow/

  129. grzegorzadam 13 lutego 2017 o 16:58

    Owsiki:

    Terpentyna (sosnowa!) na cukrze:

    Niektóre produkty sprzedawane jako terpentyny w rzeczywistości nie są wykonane z żywicy sosnowej, ale z produktu naftowego.
    Te nie są zalecane do stosowania medycznego.!

    -”Terpentyna i nafta – zastosowanie zdrowotne
    12 lutego 2017

    Translator:
    Terpentyny i nafta zostały wykorzystane jako naturalnych środków do różnych problemów zdrowotnych dla pokoleń! Być może twoja prababcia wykorzystywane terpentyny dla rocznego „czystki” dla dziadka, gdy był chłopcem. Może twoja cioteczna babka używali go do jej reumatyzm lub wyleczyć dokuczliwy kaszel. Chociaż myśl o użyciu szczotki do czyszczenia farby brzmi trudne i głupie, terpentyny może być klasyfikowany jako ziołowy.
    Leki ziołowe są leki wytwarzane z roślin, a to jest właśnie to, co prawda, terpentyny jest!
    Terpentyna jest wytwarzana przez destylację żywicy sosnowej z sosny.
    Wiele olejków eterycznych otrzymujemy przez destylację materiału roślinnego w stężonej formir w medycynie naturalnej.

    Na co można stosować terpentynę?

    pasożyty
    Terpentyna zostało omówione często w Klinice Ziemi jako naturalny i wysoce skuteczny lek na pasożyty.
    Dawno temu rolnicy i nawet pielęgniarki szkolne stosowały terpentynę jako oczywistość dla dzieci dwa razy w roku w celu wyeliminowania pasożytów takich jak owsiki.
    Najprostszym sposobem, aby to zrobić, umieścić kilka kropel terpentyny na kostce cukru. To smakuje jak cukierki sosnowe i jest proste dla dzieci i dorosłych do zażycia.

    Gigi od Edison podzielali ten zdumiewającą historię z nami:. „Byłem przy duchy gumy (1 łyżeczka) co drugi dzień przez czterech dawkach, trwała 4 dni wolnego wziął go ponownie na dwóch dawkach, skończyło się wydalając tasiemca, obrócił się i .. zwinięte wielkości piłki golfowej po prostu patrzył na it..not czego się spodziewałem Mój poziom energii jest o wiele lepiej, płuca poczuć czystsze nie można powiedzieć, te rzeczy nie działa szesnaście lat. -. 6 lekarzy powiedziano mi, że to był mój tarczycy, ale żaden z tych leków tarczycowych nie zrobił nic dla mnie. oni czuję się gorzej. Wszystkie kobiety tam narzekają nasilenia bólu i niskiej energii, zastanawiam się, jak wiele z nich ma jakiś pasożyt? ”

    Grzyby i Candida
    Kliniki Ziemi Bill Thompson cierpliwie odpowiedział na wiele pytań w klinice Ziemi o korzystaniu z terpentyny jako część jego anty-candida protokołu. Możesz przeczytać więcej o tym protokole tutaj .

    Terpentyna jest tani środek na grzyba paznokci. Jedna kropla może być sprasowany w dotkniętych paznokci dwa razy dziennie. Zabieg ten może zająć trochę czasu, zwłaszcza paznokcie, ale wszystkie leki mają tendencję do potrwać do leczenia grzyba paznokci.

    Autyzm
    Terpentyna jest częścią protokołów wykorzystywanych do dzieci autystycznych. Metale ciężkie i Candida są wspólne problemy wśród dzieci autystycznych, co sprawia, terpentyny popularne lekarstwo.

    Wszy
    Wszy było problemem wśród dzieci w wieku szkolnym od nadejściem szkołach! Na recepty i recept na wszy mogą być niebezpieczne, zwłaszcza gdy muszą one być używane wielokrotnie. Odnotowano również zwiększoną odporność na te zabiegi,. Terpentyna można mieszać z olejem kokosowym za bezpieczniejszy i skutecznej alternatywy. Użyj nie więcej niż 1 części terpentyny do 10 części oleju kokosowego (lub oliwa z oliwek lub majonezu.) Delikatnie wmasować w skórę głowy i rozprowadzić olej w dół po włosach. Przykryć folią, a następnie ręcznikiem na godzinę. Wyjąć i owinąć ręcznikiem. Umyć oleje z włosów. Powtórz ten proces w ciągu tygodnia, przy użyciu nit grzebienia, aby usunąć wszelkie resztki gnid w międzyczasie.

    Zapalenie stawów i dna moczanowa
    Masaż oleju mogą być wykonane z terpentyny do wmasować bolesnym stawów. Ponieważ olej rycynowy nadaje się też do zapalenia stawów, to jest dobrym medium do mieszania terpentyną. Użyj 1 część terpentyny i 2 części oleju rycynowego, oliwy z oliwek lub olej kokosowy. Nie należy stosować tego oleju na skórze wrażliwej, uszkodzonej skórze lub błonach śluzowych.

    Wirusy przeziębienia i grypy
    Czytniki Clinic Ziemi donoszą sukces leczenia objawy przeziębienia terpentyną.

    Ból gardła – przetrzeć tylnej części gardła z terpentyną. Postępuj zgodnie z miodem do maskowania smaku, jeśli nie obchodzi mnie to.
    Przynosowych – wymieszać 1 część terpentyny i 3 części oliwy z oliwek. Upuść kilka kropli do każdego otworu nosowego dostarczyć terpentyny do nosa, aby zmniejszyć tłok i infekcji.
    Kaszel – Użyj tej samej mieszaniny jak dla przynosowych (1 część terpentyny i 3 części oliwy z oliwek) i wmasować tyłu i / lub klatki piersiowej, aby złagodzić kaszel. 1-3 krople terpentyny można stosować na kostce cukru i wewnętrznie w zamian.
    Wdychanie – Kolejny stary czasu lekarstwem na zimno wirusów jest po prostu wdychać opary terpentyny. Zapewnia to opary terpentyny do płuc, gardła i nosa.
    terpentyna Dawki
    Dawki zakresie terpentyny od spadku do łyżeczką w zależności od tego, co starają się wyleczyć. Zawsze zaczynaj mniej, zwiększają się powoli i monitorować swój własny odpowiedź terpentyny.

    Częstym sposobem podjęcia terpentyny jest cukru w ​​kostkach. Jest to prosty sposób na uzyskanie terpentyny do systemu.

    Bill Thompson zaleca: „Jeśli chcesz wziąć kolejnych dawek terpentyny do rozwiązania określonego problemu wtedy wziąłbym terpentyny przez pięć dni, a potem mieć dwa dni wolnego terpentyny i zrobić to w ten sposób tylko za około 6 tygodni. Protokół ten pomoże pozbyć większości patogenów i pasożytów z organizmu. ”

    Bill mówi także: „Zacznij od małych dawek terpentyny. – Najlepiej zacząć od dawki kropli do wyboru albo zacząć od 1/4 łyżeczki i powoli pracować do pełnej dawce 1 łyżeczka Take terpentyny tuż przed posiłkami zażyciem terpentyny prostu. dwa razy w tygodniu, a następnie działać na rzecz biorąc terpentyny na jednego dnia, jeden dzień wolny protokołu. Weź dużo przerw z tego protokołu, ponieważ ten reżim zabija szeroką gamę czynników chorobotwórczych oraz pasożyty, candida, bakterie, wirusy, mykoplazmy etc … Dostosować dawka odpowiednio w celu zmniejszenia naprężeń. ”

    Dawkowanie Informacje dla Candida i zakażeń grzybiczych
    Według projektu ustawy, „Dawka zapobiegawczym jest na jeden dzień na jeden dzień i jednorazowo i ma na celu pomóc tym, którzy mają ogromne początkowych Herx reakcje die-off mając dzień wolny po wykonaniu turpentine– To sprawia, że łagodniejsze jazdy dla użytkownika podczas początkowego zabić wszystkich candida „.

    Rachunek zaleca przy terpentyny z olejem rycynowym w leczeniu patogenów i Candida w przewodzie pokarmowym. Płaszcze Castor oil przewodu pokarmowego i pomaga rozłożyć terpentyny. Olej rycynowy ma również działanie przeczyszczające, ważne, aby pomóc organizmowi eliminować patogeny, że terpentyny zabija się.

    Jaki jest najlepszy terpentyny używać do celów leczniczych?
    Pamiętaj, aby zapoznać się z opiniami czytelników w tym dziale z propozycjami, gdzie kupić najlepsze terpentyny.

    Wielu respondentów Clinic Ziemi wolą Diament G markowych produktów leśnych ,
    ponieważ jest ekologiczne i bardzo czyste.

    Czy należy czytać etykiety i upewnij się, że używasz terpentyny jest dobrze wykonany z żywicy sosnowej i nie ma żadnych innych składników .
    Niektóre produkty sprzedawane jako terpentyny w rzeczywistości nie są wykonane z żywicy sosnowej, ale z produktu naftowego. Te nie są zalecane do stosowania medycznego.

    Terpentyny Side Effects
    Jak z najbardziej naturalne, a nawet nie tak naturalne środki, terpentyny może mieć skutki uboczne. Znajdziesz więcej informacji na temat skutków ubocznych terpentyny oraz jak unikać ich tutaj .

    Co z naftą jako naturalnym środkiem?
    Nafta, podobnie jak terpentyny, jest produktem destylacji. Choć może to być destylowany z drewna, najczęściej nafty te dni jest destylowany z ropy naftowej. Podczas nafta była używana w medycynie w przeszłości, jak terpentyny, nafty, ponieważ większość pochodzi z ropy naftowej, nie zaleca się stosować nafty leczniczą, chyba że jest na wszelki wypadek i żaden inny środek jest dostępny. Jeśli pamiętasz swoją babcię za pomocą nafty leczyć chorobę i chcą zrobić to samo, uważają, że nafta miała dostępne prawdopodobnie produktem bardziej naturalne i bezpieczne, że to, co można znaleźć dzisiaj.

    Czytaj dalej, aby zobaczyć, jak Klinika Ziemi czytelnicy używali terpentyny do własnych warunków zdrowotnych. Jeśli korzystałeś z terpentyny do spraw zdrowia, pamiętaj, aby udostępnić wam historię z nami!

    Komentarze:
    Wysłany przez Corinne (Tennessee) w dniu 07/21/2015
    Lepiej jednak ze skutkami ubocznymi
    Witam, po przeczytaniu swoją stronę, zacząłem brać terpentynę dla mojego zapalenia stawów.
    Brałem ją nieco ponad tydzień. (1 łyżeczka terpentyny / 1 łyżeczka miodu)
    Po kilku dniach ból stawów całkowicie zniknął, tak jak ból z dwóch kości ostrogi na mojej stopie.

    Moje pytanie jest takie; Mam ból brzucha (jelit). Nie jestem pewien, czy jest to związane albo zbieg okoliczności, ale chciałem zapytać, należy zabrać ze sobą mniej lub masz rekomendację?
    Widziałem inne strony dotyczące „zatrucie terpentyna” do silnego bólu brzucha.

    Odpowiedział Timh
    22.07.2015

    C: Terpentyna jest potężnym zabójcą pasożytów i patogenów, więc ludzi, którzy mają wysoką liczbę tych stworzeń doświadczy „die-off” lub „Herx reakcji” jako toksyn uwalnianych z umierających pasożytów.
    To z kolei może powodować zespół cieknącego jelita lub kłopoty okrężnicy.

    Aby temu zaradzić, warto brać aktywowany węgiel drzewny lub glinkę bentonitową przed posiłkami, aby uchwycić odpadów.
    Jedna łyżka Seed frezowane lnu ze śniadaniem (idzie dobrze z zbożowych lub koktajli owocowych itp) będzie oczyścić jelita grubego. Aloe Vera komplementy MFS bardzo dobrze.”

    http://www.earthclinic.com/Remedies/turpentine-kerosene.html

  130. Malgosia 71 17 lutego 2017 o 08:40

    Grzegorzuadamie: a moge prosic o tytul literatury Nieuwymykanina o pasozytach,? Mam tylko o sodzie i WU. Tam nie ma receptur np na pasozyty. Please☺
    A wogole z tymi kosmitami robalami etc to jak dla mnie z kazdej kuracji trzeba korzystac. Jedno pomoze mocniej a drugie wspomoze. Herbatka mysle ze jest tylko wspomagaczem ale za to warto ja pic codziennie,chocby po to aby zapobiegac tym dziadygom. Poza tym sa w NIEJ skladniki,ktore maja szersze spektrum dzialania prozdrowotnego. Ja z pewnoscia skorzystam. ☺

  131. grzegorzadam 17 lutego 2017 o 08:52

    ”Pasożyt
    Organizm cudzożywny, który wykorzystuje stale lub okresowo organizm żywiciela jako źródło pożywienia i środowisko życia.
    Pasożytnictwo to oddziaływanie antagonistyczne między organizmami, które przynosi korzyść jedynie pasożytowi.
    Żywicielowi, zwanemu czasem gospodarzem, związek ten przynosi wyłącznie szkody
    – straty substancji odżywczych, destrukcja tkanek, zatrucie produktami przemiany materii pasożyta itp.
    Pasożyt może doprowadzić organizm żywiciela do wyniszczenia, a nawet śmierci. http://pl.wikipedia.org/wiki/Pasożyty

    Głównym zagrożeniem zdrowotnym dla ludzi jest stale wzrastający poziom zakażeń grzybicami i pasożytami, co w rezultacie prowadzi do alergii i innych długotrwałych dolegliwości.

    Z punktu widzenia wielu naukowców, a w szczególności biologów i lekarzy,
    trzecie tysiąclecie uważane jest za plagę grzybic, pasożytów i alergii.

    Dzisiejsza medycyna nie zawsze zauważa tego typu zagrożenia, w związku z niewystarczającą diagnostyką, która często nie potrafi wykryć dużych pasożytów, w związku z tym ma problem z ustaleniem diagnozy, a już zupełnie jest bezradna w przypadku maleńkich jednokomórkowców. Są one jednak problemem większości ludzi.
    Wygląda na to że Klasyczna Medycyna chyba chce być zupełnie bezradna.
    Lepiej za ciężkie pieniądze długo leczyć choroby, niż tanio zlikwidować robaki.
    Niektóre statystyki podają, że w Polsce inwazja owsików sięga 95% ludności, włosogłówki 80%, glisty 50%, zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80 %. Zakażenie grzybami trudno jest ustalić ponieważ dolegliwości przez nie powodowane ciągną się przez całe lata i mogą być błędnie diagnozowane.

    W związku z tym że pasożyty i grzyby skutecznie pomagają koncernom od zDROWIA produkującym leki w zdobyciu Wiecznych Klientów nikt specjalnie nie przejmuje się, tą plagą która jest przyczyną 14 milionów śmiertelnych przypadków rocznie w skali całego świata. To jest 25% ogólnego wskaźnika śmiertelności! Co czwarta śmierć jest spowodowana pasożytami i grzybami! Choroby pasożytnicze, biorąc pod uwagę ilość chorych, znajdują się na czwartym miejscu po chorobach sercowo-naczyniowych, nowotworach i udarze.

    Na zdrowy rozum to chyba powinno być tak, że lekarz każdego chorego najpierw kieruje na badanie i kurację przeciw pasożytom. Ale współczesna oficjalna medycyna – nie tylko polska – ma niewiele wspólnego ze zdrowym rozumem. Przecież nie chodzi o to by wyleczyć. Oni chcą leczyć, leczyć i leczyć. Ich hasło – chemia jest dobra na wszystko!

    Szpitale i przychodnie są bogato zaopatrzone pod względem technicznym i laboratoryjnym, ale nie mają aparatu i specjalisty do szybkiego wykrywania pasożytów i wczesnego diagnozowania wielu chorób. Czyli badanie Voll’a, inaczej Metoda EAV, jeszcze inaczej Ektroakupunktura według Voll’a to terra incognita dla większości lekarzy.

    Badanie metodą Volla umożliwia wykrycie różnych grzybów drożdżyc i pasożytów w naszym organizmie. Ale dla oficjalnej medycyny metoda Voll’a ma jedną ogromną wadę – jest tania i do diagnozowania nie potrzeba setek odczynników.
    Więcej w rozdziale Badanie metodą Voll’a – wkrótce.

    Jest wiele sposobów walki z pasożytami, grzybami i drożdżycami.
    Od najprostszych ludowych – znanych od wieków, a zapomnianych, lub zagłuszonych przez telewizyjne reklamy i „światłe” artykuły w popularnych magazynach, do najnowszych – technicznie wyrafinowanych metod pozwalających wytłuc wszystko.

    Jak zwykle w przyrodzie najlepszy jest złoty środek.
    Jeżeli mamy psa czy kota to nie ma co liczyć, że nie będziemy mieli ani jednego pasożyta. Zawsze coś się znajdzie.
    Jeżeli wytłuczemy wszystko – zrobimy miejsce dla następnych „lokatorów” którzy natychmiast zadbają o to byśmy mieli Bogate Życie Wewnętrzne.

    Czyli metoda postępowania powinna być taka. Pozbyć się groźnych dla zdrowia pasożytów i grzybów, a potem dbać o odpowiednie odżywianie które utrzymywać będzie nasz organizm w równowadze tak by nie stwarzać warunków do rozwoju lokatorów.

    Dlatego ważna jest codzienna profilaktyka.
    Myj ręce i nie tylko. Dokładnie myj owoce i jarzyny przed zjedzeniem.
    Używaj na co dzień przypraw i warzyw o których wiesz, że mają działanie przeciwpasożytnicze.
    Ubrania, bieliznę i pościel susz na słońcu a nie w mokrej zagrzybionej pralni, czy suszarni.
    Używaj Olej z pestek dyni na zimno tłoczony, który podobnie jak pestki z dyni jest doskonałym środkiem przeciwpasożytniczym.”

    Marek Wolniak

  132. grzegorzadam 17 lutego 2017 o 10:34

    Rak prostaty:

    1) 1 szklankę rozdrobnionych suchych zwykłych gruszek zalać 0,5 litra wody, gotować do miękkości, pozostawić na 4 godziny i pić 3-4 razy dziennie po 0,5 szklanki.
    2) Kora osiki. Na wiosnę, gdy następuje przepływ soków z młodych gałązek naciąć wzdłuż i zeskrobać wewnętrzną korę. Wysuszyć. 5 g kory zalać 100 g 70% spirytusu i odstawić na okres 7 dni. Pić po 30-40 kropli 2 razy dziennie na 30 minut przed jedzeniem. LUB: 1 łyżkę stołową kory zalać 1 szklanką wrzącej wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut lub w łaźni wodnej przez 30 minut. Zażywać po 1/4 szklanki 3-4 razy dziennie na 30 minut przed jedzeniem.
    3) Nalewka w stosunku 1:10 do stosowania wewnętrznego: zielone orzechy greckie, kozia iwa – wierzba, wrotycz, perz, piła brzeczki, korzeń trzciny.
    4) Jeść po 20-30 sztuk nasion dyni z zieloną wewnętrzną skórką.
    5) Liście leszczyny parzyć i pić jak herbatę (zalewać wrzątkiem).
    6) 1 gram proszku z wysuszonych liści pietruszki ogrodowej zażywać 3 razy dziennie na 30 minut przed posiłkiem.
    7) 1 łyżeczka od herbaty oleju z rokitnika pić 2 razy dziennie.
    8) 20 g propolisu na 100 g spirytusu pić po 20 kropli dwa razy dziennie.
    9) 1 łyżeczka od herbaty pyłku kwiatowego na czczo rano i przed pójściem do łóżka – ssać.

  133. grzegorzadam 23 lutego 2017 o 07:11

    ”Wiosną tego roku (2007) zwróciły się do mnie o pomoc dwie kobiety z początkowym stadium porażenia kory mózgu, które według rokowań lekarzy powinno skończyć się stwardnieniem rozsianym. Okazało się, że pierwotną przyczyną wystąpienia tego rodzaju schorzenia również jest ukryta helmintoza. Jasny stał się jeszcze jeden fakt. Infekcje wirusowe powodują ciężkie powikłania dopiero po tym, jak wątroba i układ limfatyczny człowieka zostają porażone jednym lub dwoma rodzajami glist. W trakcie leczenia takich chorych czynię akcent na przywróceniu funkcji wątroby. Kiedy wątroba zostaje oczyszczona i jej czynność wraca do normy, helminty zawsze dają o sobie znać poprzez migrację, są wydalane lub tworzą cysty.

    Choroby, o których przez wiele lat słyszeliśmy, że związane są z wiekiem i dziedzicznością (uwarunkowane w DNA od urodzenia), świetnie się leczy. Z powodzeniem można leczyć stwardnienie rozsiane w początkowym stadium (podmorem zmieszanym z 20-procentowym wyciągiem z propolisu). Chorzy, którzy ściśle przestrzegają odżywiania makrobiotycznego i wykonują pierwsze trzy schematy, stłumiwszy inwazję glist, szybko osiągają poprawę. Bez większego trudu można leczyć porażenia układu sercowo-naczyniowego. Zmiany w mięśniu sercowym i zastawkach, skręcenia naczyń i stenokardia pojawiają się w efekcie wieloletniego oddziaływania infekcji i robaków. Neuropatologię zaliczaną do nieuleczalnych dystonii wegetatywno-naczyniowych (nerwica serca) należy przekazać w ręce parazytologów i specjalistów od chorób zakaźnych. Spotkałem się ze wstrząsającymi przypadkami wieloletnich strasznych chorób dziedzicznych, na które umierały całe rodziny, a których powodem były robaki. Histeria, ciągłe bóle głowy, napady padaczkowe w większości przypadków prowokowane są przez różne rodzaje glist i ich larwy. Po pozbyciu się przez chorych robaków i po pełnym przywróceniu czynności wątroby choroby znikają na zawsze!!!

    W redakcji mamy ponad tuzin listów napisanych przez czytelników, którym chciało się po rozpoczęciu leczenia według moich książek opisać, jak w ciągu dwóch–czterech miesięcy pozbyć się męczących od wielu lat dolegliwości związanych z nadciśnieniem. Bez śladu znikają zgrubienia płatków zastawki mitralnej oraz zmiany w mięśniu sercowym (wcześniej przez trzy tygodnie występuje częstoskurcz i wahania ciśnienia skurczowego i rozkurczowego). Ciekawe jest to, że całkowicie zdrowieją ludzie nawet po siedemdziesiątce. Cieszy mnie, że sukcesy w leczeniu jednego członka rodziny często dają natchnienie i rozsądek pozostałym. Nie rozumiem tylko, jak nauka, która twierdzi, że ponosi miliardowe koszta na poszukiwania lekarstw i badania ludzkich chorób, nawet nie zbliżyła się do zrozumienia ich przyczyn.

    Był czas, że i ja w poszukiwaniu odpowiedzi musiałem przestudiować pewne rozprawy medyczne.
    Muszę uczciwie powiedzieć, że większość tego czasu uważam za stracony.
    Najprawdziwszymi badaniami naukowymi okazały się listy od czytelników, którzy szczegółowo opisywali przebieg i zdarzenia towarzyszące ich własnemu wyleczeniu. To, co ludzie opowiadają mi przez telefon, przyprawiłoby o zawrót głowy niejednego lekarza z tytułem doktorskim lub profesorskim. Dogmaty wpajane nam jako prawdy absolutne walą się niekiedy pięć razy w ciągu jednego dnia. Wyobraźcie sobie reakcję kogoś z Ministerstwa Zdrowia, kto w ciągu jednego dnia usłyszy, że różni chorzy ludzie oświadczają lekarzowi:

    U pacjentki pękła cysta w nerce, a miesiąc wcześniej miało miejsce wydalenie helmintów ze ścianek powiększonego przez całe życie pęcherza moczowego.

    W ciągu jednej nocy u chorego na raka młodego mężczyzny wraz z wymiotami oczyściła się wątroba i płuca z przerzutów (towarzyszyło temu wydalenie ogromnej ilości ropy i śluzu).

    Pacjent, który już umierał na wtórny guz mózgu (po operacji i naświetlaniu) przysłał żonę po lekarstwa do zakończenia leczenia.
    Będzie całkiem zdrów za siedem–osiem miesięcy, ponieważ już na tym etapie leczenia po guzie nie ma śladu.

    Pragnę skromnie zauważyć, że nie był to mój najradośniejszy dzień. Moi pacjenci mieli też bardziej spektakularne sukcesy.

    A czym zajmuje się nasz potencjalny profesor medycyny, który o tym wszystkim usłyszał?
    Cóż… Pewnie podarł swój dyplom, a teraz rwie włosy z głowy, żałując na próżno straconego na akademii medycznej czasu.
    Samodzielna praca ludzi przyniosła swe nieoczekiwane owoce w postaci nowych skutecznych schematów, których zażywanie powoduje jeszcze szybsze efekty u chorych.”

    Praktyka leczenia nowotworów cz. 3
    Autor: Jewgienij Lebiediew

  134. grzegorzadam 23 lutego 2017 o 07:18

    Krzem – silicium, Si

    ”Krzem jest pierwiastkiem niezmiernie ważnym dla naszego organizmu, przez wielu ludzi niedocenianym. Związki krzemu wpływają na przemianę materii regulująco, zmniejszają przepuszczalność ścian naczyń krwionośnych, utrzymują prawidłową elastyczność naskórka i włókien kolagenowych oraz elastynowych w skórze. Krzem przedłuża jędrność skóry i błon śluzowych.
    Związki krzemu przeciwdziałają, jako ochronny koloid – krystalizacji mineralnych składników w drogach moczowych; utrudniają odkładanie blaszek lipidowych w ścianach naczyń krwionośnych zapobiegając w ten sposób powstawaniu miażdżycy.
    Krzemionka działa przeciwzapalnie, przeciwwysiękowo i przeciwalergicznie.

    Zioła ze szczególnie dużą zawartością krzemu stosuje się przy wypadaniu włosów, łamliwości paznokci, plamicach (krwawe wylewy podskórne, wybroczyny), żylakach, trądziku pospolitym i różowatym.

    Przetwory ziołowe bogate w związki krzemu powinni pić wszyscy, szczególnie kobiety w ciąży, matki karmiące i osoby w podeszłym wieku.
    /Zioła posiadają związki krzemu rozpuszczalne w wodzie przy gotowaniu (cenne są więc tylko odwary)i łatwo dla naszego organizmu przyswajalne.
    Związki krzemu, w tym kwas krzemowy obecny jest w wielu wodach zdrojowych. Krzem zapobiega również nadmiernym krwawieniom miesiączkowym, krwawieniom macicznym pozamiesiączkowym i w czasie ciąży. Niedobór krzemu powoduje osteoporozę, deformację stawów, tkanki łącznej właściwej i zapalenie dziąseł. Przewlekłe niedobory krzemu powodują także krwawienia z dziąseł i nosa, stany zapalne powiek, naczyniówki i spojówek. Krzemionka zwiększa krzepliwość krwi i pobudza wzrost mięśni, gojenie ran, naskórnikowanie oraz nabłonkowanie. W razie krwawień i stanów zapalnych dziąseł warto jednocześnie zażywać witaminę C.
    Bardzo dużo związków krzemu zawierają skrzypy (odwar należy gotować 5-10 minut, tylko taki zawiera krzemionkę), przywrotniki, podbiał, turzyce, perz, rdesty, pokrzywa, dziewanna, przytulie, poziewnik, płucnica islandzka, kozieradka.
    Ze wszystkich tych ziół sporządza się odwar. Dobrym źródłem krzemu są także ryby i „owoce morza”.

    Dzienne zapotrzebowanie na krzem wynosi 200 mg. Kobiety po 30 roku życia w celu zapobiegania cellulitis i przedwczesnemu starzeniu skóry powinny zażywać preparaty i wody krzemionkowe. Krzem działa przeciwłuszczycowo i przeciwtrądzikowo. Korzystnie działa również przemywanie skóry przetworami krzemionkowymi oraz wodą zdrojową zawierającą kwas krzemowy oraz krzemiany.”

    Dr Różański.

  135. Ewelina 23 lutego 2017 o 14:44

    A to jaki musi być koniak? nie może być np. ze spirytusu wódka z przypalanym cukrem?

  136. Malgosia 71 28 lutego 2017 o 15:29

    Właściwie nie wiedziałam w który wątek wklecić to co piszę?
    Przeczytałam sporo ale i dużo przede mną literatury, którą w tym blogu polecono….. Niesamowicie wciagająca i ciekawa. Szkoda, że lekarze z takowej nie korzystają (bo pewnie nie). Mniejsza…
    95 proc populacji ma toksyny, pasożyty i grzyby. One są przyczynkiem chorób i innych dolegliwości tak? W takim razie każde, dosłownie każde leczenie należy poprzedzić ogólnie ujmując – odrobaczaniem. Oczywistym jest , że trzeba do organizmu podejść komplementarnie. Więc moje pytanie: czy jest sens a może bardziej satysfakcjonująca skuteczność leczenia czegokolwiek skoro najpierw nie oczyszczamy się? Kardynalny błąd lekarzy w leczeniu – omijanie oczyszczania.
    Na ile skuteczne jest przyjmowanie suplementów skoro mamy robale i inne gady w sobie? Obklejone jelita, zapaskudzoną wątrobe etc… Zapytam jeszcze raz: Czy jest sens przyjmowania jakichkolwiek suplementów? (oczywiście na czas oczyszczania)

    1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 18:08

      Wnioski jak najbardziej logiczne.
      Tylko niektóre z supli mają również działanie oczyszczające z pasożytów, choćby MSM, zioła itp.

  137. grzegorzadam 1 marca 2017 o 16:05

    Po pasożytach od razu powinno się wprowadzać środki na grzyba, jak widać jest ”książkowo”, :
    -”dopadło mnie przeziębienie /zatoki/ plus wzdęcia i takie inne przyjemności”…

    zaraz po dehelmintyzacji wychodzi grzyb:

    Na grzyby Siemionowa poleca jeszcze olej z pestek arbuza, dyni, lniany oraz najważniejsze-
    nalewkę na glistniku, tzw. Mykoczist, można samemu zrobić, na dniach będzie świeży glistnik.

    ”Pacjentka wyleczona z pasożyta wątroby przywry wątrobowej w bardzo dobrym stanie wypisana do domu, po 2 tygodniach wraca do Ośrodka z nowymi problemami. Badanie Voll’a wykazuje duże ogniska drożdżaków Candida. Po kolejnym leczeniu na candidozę wraca do zdrowia. Doświadczenia te spowodowały nowe podejście do leczenia. Albo leczymy pasożyty i grzyby kompleksowo tak jak w najnowszym programie przeciw pasożytom, albo najpierw grzyby a potem „robaki”. Takie postępowanie jest uwarunkowane zajmowaniem zwolnionego miejsca bytowania po wyleczonych robakach przez małe kolonie grzybów,

    które wtedy już bez konkurencji rozmnażają się w szybkim tempie, czasami na skutek leków przeciw robakom.

    Ogromne zasługi na polu walki z grzybami mają preparaty ze stewii, która podawana wraz ze spiruliną niweluje jej uboczne działanie.

    Stewia – skondensowany sok – ma właściwości zabijania drożdżaków candida. Jest produktem BIO, rośliną bezkaloryczną i alternatywną wobec cukru i słodzików.”

  138. grzegorzadam 5 marca 2017 o 10:25

    Zestawienie metod:

    Kuracja przeciwpasożytnicza razem z oczyszczaniem wątroby

    KURACJA PRZECIWPASOŻYTNICZA RAZEM Z OCZYSZCZANIEM WĄTROBY
    wg SIEMIONOWEJ (część pierwsza i druga) ORAZ HULDY CLARK (część druga i trzecia)
    z uwzględnieniem uwag MAŁACHOWA

    opracowała Abeni

    UWAGI ODNOŚNIE JEDZENIA:
    – zrezygnować z alkoholu, papierosów, narkotyków, produktów pochodzenia mlecznego, mięsnych, jaj, ryb, mącznych, cukrów z wyjątkiem naturalnych: stewii i miodu,
    – stosować dietę rozdzielną, jeść dużo warzyw, owoców, kasz, kiszonej kapusty (właściwości przeciwpasożytnicze), kiszone ogórki, czosnek
    – pół godz. przed każdym posiłkiem pić 0,5 -1 l soku przede wszystkim marchwiowo-jabłkowego, buraczano – jabłkowo-ogórkowego
    – wprowadzić stewię do codziennego jadłospisu
    – pić dużo gorącej wody z cytryną oraz preparat antystresowy (mięta z miodem i cytryną)
    – w części drugiej wprowadzić olej lniany i tu wyjątkowo jadać go z białym chudym serem dobrze połączony (zmiksowany) z jogurtem, bądź kefirem (odniesienie do diety Gersona, dr Budwig, Dąbrowskiej)
    – rozgrzewać organizm sauną i kąpielami z dodatkiem środków przeciwpasożytniczych ( m.in. napar z anyżu)
    – uzupełniać krzemień przygotowując posiłki na bazie wody krzemowej
    – pić w miarę możliwości soki przeciwrzęsistkowe tj. z żurawiny, jagód, malin, fig, cytryny, granatu
    – pić pokrzywę – 1 Ł pokrzywy zalać 1 szkl. wrzątku i gotować 15 min, odstawić na 30 min, przyjmować 2-3 Ł trzy razy dziennie.

    Codzienne ćwiczenia oddechowe oraz ćwiczenia fizyczne (asany hatha yogi) są niezbędne do oczyszczenia układu oddechowego jak i całego organizmu.

    Całą kurację ustawić tak, aby oczyszczanie wątroby wypadło 13-14 dnia cyklu lunarnego czyli 1-2 dni przed pełnią. Wątrobę oczyszczać 7 dni po pestkach z dyni, a 20 dni po nich powtórzyć część pierwszą kuracji, a w razie potrzeby powtarzać trzeci i czwarty raz. Wątrobę należy oczyszczać min. 4 razy w minimalnie 2 tygodniowych odstępach (odstępy są potrzebne dla odbudowania flory jelita grubego).

    Profilaktyczne po skończeniu kuracji stosować 2 ł nalewki z orzecha czarnego na 50 ml wody,
    1/2 Ł piołunu oraz 1 ł goździka raz w tygodniu do końca życia.

    CZĘŚĆ PIERWSZA

    http://cyo.pl/images/stories/tab1(5).jpg

    LEGENDA:

    -//- – tak jak dnia poprzedniego
    + – dodać
    ł – łyżeczka
    Ł – łyżka
    k – kropla
    g – gram

    minilewatywa czosnkowa – przygotować dzień wcześniej wieczorem: 1 rozgnieciony ząbek czosnku (można dodać tyle samo cebuli) zalać 200 ml wrzątku, zostawić na noc, rano przefilrować i zrobić wlewkę

    minilewatywa z olejem lnianym – do 100 ml wody dodać 1 Ł oleju lnianego, starać się utrzymać do rana

    lewatywa – 2 l przygotowanej wody w temp pokojowej + 1 Ł octu jabłkowego (bądź cytryn bądź soku z żurawin) + 1 ł soli kuchennej – zalecane przez Siemionową
    Lewatywy inne, podane przez Małachowa:
    – 2 l wody + 2 ł sody
    – w 1 szkl naparu z piołunu ugotować główkę czosnku, wywar uzupełnić do 2 l wodą
    – 3 ząbki czosnku i tyle samo cebuli zalać ciepłą wodą na 4 min, przefiltrować, uzupełnić do 2 l wodą
    – 2 l wody + 2 Ł jednego z podanych: sok z żurawin, sok glistnika, wywar z piołunu, sok z czosnku, sok z cebuli + 1-2 ł soli
    – 2 l wody + 50-100 ml starej uryny + 1 -2 ł soli
    – 2 l wody + 5-10 kropel roztworu Jugola + 1 -2 ł soli

    zioła I – przygotować dzień wcześniej wieczorem:
    – do picia :1 ł mieszanki( w równych częściach kora dębu, kora kruszyny, wrotycz, piołun) zalać 200 ml wrzątku, zostawić w zamkniętym, szklanym naczyniu na noc, pić jednorazowo 100 ml
    – do irygacji i namaczania – 1 ł mieszanki ( w równych częściach kora dębu, kora kruszyny, wrotycz,, piołun) zalać 1 szkl wrzątku, rano przecedzić i wymieszać napar z 1 l ciepłej wody, przeprowadzić irygację pochwy bądź namaczanie członka przez 15 min

    zioła II – 1/2 ł mieszanki kory dębu i kruszyny ( w równych częściach) zalać 100 ml wrzątku i zostawić do naciągnięcia przez 5-6 godz.

    glinka – rosyjski KaoGsil, polski odpowiednik Argile firmy Cattier , źródło krzemu, przygotować dzień wcześniej wieczorem:
    1 ł glinki rozpuścić w 150 ml wody, zostawić na noc, przed wypiciem przelać 10-20 razy z jednej szklanki do drugiej, aby „zdynamizować” napój. Wg Małachowa cykl trwa 3 tyg, po 10 – dniowej przerwie, powtarzać 1 raz w miesiącu, można pić na czczo, przed snem bądź 30 min przed jedzeniem

    wywar z siemienia lnianego – 2 Ł siemienia lnianego zalać 1 l wrzątku i gotować na parze przez 2 godz, wywar wypijać razem z siemieniem

    woda krzemowa – wodę krzemową używać do przygotowywania potraw, kąpieli, lewatyw. Dwa sposoby uzyskania wody krzemowej:
    – kamyczki czarnego krzemu zalać 7-8 l letniej wody w emaliowanym naczyniu na 2 dni, po tygodniu natomiast woda nabiera właściwości leczniczych, nie używać wody z dna naczynia, woda zamknięta w szklanym naczyniu zachowuje swoje właściwości bardzo długo, krzem po użyciu, aby użyć ponownie – opłukać, nigdy nie gotować, nie traktować wrzątkiem – zalecane przez Siemionową. Dokładne informacje na stronie http://www.czarnykrzemien.eu
    – 50-60 g ziela skrzypu zawiąż w tobołek i wrzuć do garnka z wodą ( 8–10 l) i doprowadź do wrzenia. Pozostaw na 3–4 godziny. Używaj do przygotowywania posiłków, do picia, mycia się, kompresów, płukania gardła itd.
    – kąpiele ze skrzypu: namoczyć 2-3 garście suszu w zimnej wodzie w ilości 3-4 litry, na 2–3 godziny. Następnie zagotuj i odstaw na chwilę. Dodaj do wody w wannie i mocz się w ciepłej kąpieli 20–30 minut, 3 razy w tygodniu. Woda nie może być zbyt gorąca. Podobnym sposobem na uzupełnienie krzemu są kąpiele w wodzie ze słomy owsianej.
    Woda krzemionkowa zachowuje swoje lecznicze właściwości przez długi czas. Przechowuje się ją najlepiej w temperaturze pokojowej, w zakrytym naczyniu. Wywary i wyciągi z ziół leczniczych przygotowanych na wodzie krzemionkowej, są o wiele bardziej efektywne. Woda krzemionkowa poprawia także jakość przetworów domowych.

    zbiteń – Trzy przepisy na zbiteń do wyboru:
    -150 g miodu zalać 1 l wody i gotować 20 min. Dodać po 15 gram każdej z przypraw: cynamon, imbir, kardamon, liść laurowy oraz stewię do smaku, gotować jeszcze 5 min, przecedzić, pić gorący
    – 200 g miodu zmieszać z 1 l wody, gotować przez 20 min. Dodać po 5 gram każdej z przypraw: goździki, cynamon, imbir, liść laurowy, gotować jeszcze 5 min, przecedzić, pić gorący
    – 1 kg miodu rozpuścić w 4 l wrzącej wody, dodac 20 g chmielu, 5-7 gram mieszanki przypraw: cynamon, goździk, melisa lub mięta, gotować 2-3 godz., pić gorący

    Spektos – preparat pektynowy, naturalny produkt z jabłek i buraków (kwas poligalakturonowy), w Polsce istnieje naturalna pektyna do domowego wyrobu dżemów- być może to jest to

    Ssanie oleju roślinnego – 1 Ł oleju roślinnego ssiemy rano przez 10-20 min. wypluwamy i płuczemy usta wywarem bądź naparem z piołunu (sposób na m.in. rzęsistek policzkowy)

    Topinambur – polski odpowiednik Topinulin – koncentrat słonecznika bulwiastego, zalecane dawka w czasie kuracji 40 g

    Spirulina – algi, bardzo silny środek przecirzęsistkowy, zalecana dawka w trakcie kuracji 1,5 g dziennie

    czopki dopochwowe, globulki doodbytnicze – Siemionowa opisuje je jako „środki z drzewa herbacianego i ekstraktu z ziół posiadające właściwości gojące, przeciwbólowe, regenerujące, przeciglistne i przewpasożytnicze z dodatkiem leczniczych błót”, Rosyjskie produkty typu: Konfetan, Junglaneks, Prostada( dla mężczyzn), Timmunit. W Polsce do kupienia są jedynie globulki i czopki glicerynowe, ale można również dostać oryginalne, rosyjskie globulki/czopki z jaskółczego ziela – według mnie mogą być wystarczającym zamiennikiem produktów rosyjskich

    Mykoczist – nalewka z soku z jaskółczego ziela, w kuracji używać 7 kropli na 1 Ł wody

    Ciemiernik – rosyjski moroznik kaukaski, w czasie kuracji zażywać jako przygotowanie do głównego dnia oczyszczania, kiedy to jemy pestki z dyni. Ciemiernik w granulkach zażywamy przed jedzeniem 3 razy dziennie po 7 granulek. Ciemiernik w proszku 50 mg raz dziennie. Dokładny opis poniżej. Jest to również właściwy środek do stosowania w profilaktyce przeciwpasożytniczej, jak i do zażywania pomiędzy kuracjami.
    Ogólne właściwości ciemiernika to: normalizuje metabolizm, oczyszcza wątrobę, stosowany do leczenia schorzeń urologicznych, w cukrzycy obniża poziom cukru we krwi, normalizuje nadciśnienie tętnicze, leczy zapalenie żołądka i wrzodów dwunastnicy, wspomaga leczenie tarczycy, stawów (normalizuje przemianę płynów organicznych tym samym usuwając sole ze stawów, jest skutecznym lekiem na choroby układu kostno-mięśniowego: osteoporoza, artretyzm, wirusowe zapalenie stawów, dyskopatia, paraliż i in.), wykazuje znieczulające, przeciwzapalne i oczyszczające działanie, jest silnym środkiem przeciwnowotworowym, pobudza układ odpornościowy, wzmacnia układ sercowo – naczyniowy i podwyższa wydolność tętnic, skuteczny przy odbytych wstrząsach i urazach głowy, przy padaczce zmniejsza liczbę ataków, posiada znakomite właściwości oczyszczające organizm z toksyn, soli, radionuklidów, ciężkich metali, normalizuje pracę układu nerwowego, normalizuje sen, leczy przewlekłe zapalenia jajników, reguluje cykl miesiączkowania i pracę układu hormonalnego.
    Sposoby przygotowania i zażywania moroznika w proszku:
    – 50 mg proszku zalać przegotowaną wodą (o temperaturze pokojowej). Intensywnie wymieszać, aby proszek dobrze się rozprowadził. Przyjmować 1 raz dziennie rano, na czczo, 1 godzinę przed posiłkiem.
    – Na sucho. Dawkę proszku (50 mg) włożyć do ust i zapić ciepłą wodą. Przyjmować 1 raz dziennie rano, na czczo, 1 godzinę przed posiłkiem.
    – Dawkę proszku (50mg) rozmieszać w 1/4 łyżeczki do herbaty miodu. Przyjmować przed snem.
    Dawkowanie: Początkowo 50 mg proszku moroznika dziennie. Co 10 dni zwiększać dawkę o 50 mg, aż do 300 mg. W przypadku rozwolnienia zmniejszać dawkę, do momentu ustabilizowania. Zalecany czas leczenia to 12 miesięcy. Po 6 miesiącach przyjmowania należy zrobić miesięczną przerwę. Podczas kuracji jest zakaz spożywania alkoholu, należy pić dużo płynów. Przy leczeniu otyłości należy spożywać preparat rano i wstrzymywać się od jedzenia do południa.

    CZĘŚĆ DRUGA

    http://cyo.pl/images/stories/tab2(3).jpg

    Profilaktycznie jeden raz w tygodniu zażywać piołun, goździk i nalewkę tak jak w 14-stym dniu do końca życia.

    Dla porównania zamieszczam kurację przeciwpasożytniczą Huldy Clark, która zawiera większe dawki nalewki, piołunu i goździka. Jest to całkowicie odrębna kuracja od proponowanej przed Siemionową, dużo mniej wymagająca i jako taką polecam do stosowania zamiast kuracji Siemionowej:

    http://cyo.pl/images/stories/tab3(2).jpg

    ł – łyżeczka
    Ł- łyżka

    Profilaktyczne po skończeniu kuracji stosować 2 ł na 50 ml wody nalewki z orzecha czarnego, 1/2 Ł piołunu oraz 1 ł goździka raz w tygodniu do końca życia.

    Najlepsza jest nalewka z niedojrzałej skórki orzecha czarnego, zastępczo można stosować z orzecha włoskiego. Gdy wleje się nalewkę do wody należy odczekać 15 min. Pijemy ją również wolno, przez 15 min. Nie wolno wlewać nalewki do gorącej wody – to niszczy jej właściwości przeciwpasożytnicze. Nalewkę nie wolno niczym popijać, bo zniweczy to cały efekt.
    Piołun i goździk muszą być koniecznie w formie proszku, bo tylko wtedy przechodzą przez cały układ pokarmowy, łącznie z jelitem grubym.

    CZĘŚĆ TRZECIA

    OCZYSZCZANIE WĄTROBY wg Huldy Clark z uwzględnieniem uwag Małachowa

    Kuracje oczyszczania wątroby przeprowadzamy wówczas, gdy nasz organizm nie jest osłabiony przeziębieniem lub grypą. Rezultat niniejszej kuracji zależy od ścisłego przestrzegania niżej podanego planu. Podane poniżej godziny i wskazówki należy bezwzględnie przestrzegać.

    Przygotowanie:

    – Przed kuracja oczyszczenia wątroby wskazana jest kuracja oczyszczenia nerek i kuracja przeciw pasożytom.
    – Wylecz chore zęby przed kuracją, jeśli jest to możliwe.
    – Przygotowujemy tydzień wcześniej oliwę: 0,5 l oliwy + po 1 ł ziół i przypraw zmielonych: piołun, gorczyca, czosnek, dziurawiec, goździk, zostawić w ciemne miejsce na tydzień, przecedzić

    Zestaw składników:

    – 4 łyżki stołowe soli gorzkiej (50 gram) (siarczan magnezu, Magnesium Sulfuricum)
    – Oliwa z oliwek (125 -200 ml)
    – 1 – 2 czerwone grejpfruty – potrzebna ilość soku 125 -200 ml (dobrze dodać trochę soku z cytryny)
    Kuracja trwa 2 dni.
    Zaplanuj ją w taki sposób, aby móc odpocząć drugiego dnia kuracji (np. z piątku na sobotę lub z soboty na niedzielę). Pierwszego dnia kuracji nie należy przyjmować lekarstw czy witamin, które nie są konieczne. To może być powodem złego rezultatu kuracji. Należy przerwać stosowanie ziół przeciw pasożytom i na oczyszczenie nerek na dzień przed kuracją ! Dzień przed kuracją zaczynamy rozgrzewać organizm sauną i kąpielami.

    PIERWSZEGO DNIA

    Rozgrzewaj nadal organizm sauną i kąpielami. Wykonaj lewatywę. Jedz bardzo lekkie potrawy typu kasze, owoce, warzywa, ale najlepiej wyłącznie soki: marchew z jabłkiem i burak z jabłkiem. Możesz jeść i pić do godz. 14.00. Należy ściśle przestrzegać podanych godzin !!!

    GODZ. 14.00 Od godz. 14 nic nie jedz i nie pij. Jeśli zjesz coś później, możesz poczuć się źle podczas kuracji. Rozpuść 4 łyżki stołowe soli gorzkiej w 3 szklankach wody (750 ml). Z tej ilości będą 4 porcje roztworu soli do picia po 3/4 szklanki (180 ml) każda. Przyłóż termofor na wątrobę i ją rozgrzewaj, jak najdłużej ,do końca dnia.

    GODZ. 18.00 Wypij pierwsza porcje rozpuszczonej soli tj. 3/4 szklanki (180 ml). Możesz ewentualnie wypić kilka łyków czystej wody (lub wypłukać usta) lub wypić kilka łyków soku z grejpfruta. Wyjmij oliwę z oliwek i grejpfruty z lodówki (dojdą do temperatury pokojowej).

    GODZ. 20.00 Wypij znowu 3/4 szklanki (180 ml) rozpuszczonej soli. Pomimo, ze nie jadłeś od godz. 14, nie czujesz głodu. Sól gorzka powoduje oczyszczenie jelit. Ewentualnie pochodź po mieszkaniu lub pospaceruj wokół domu. To powoduje szybsze działanie roztworu soli.

    GODZ. 21.45 Wlej min.125 ml oleju z oliwek do słoiczka z pokrywką. Wyciśnij taką samą ilość soku z czerwonych grejpfrutów i przecedź go (można dodać trochę soku z cytryny). Wlej ten sok do oleju, zamknij pokrywka i dobrze wstrząśnij, tak, żeby olej i sok były ze sobą dobrze wymieszane. Podgrzej je do temperatury 30-35 stopni. Idź po raz ostatni do łazienki.
    Bądź gotów ze wszystkim do godz. 22 (można się nieco spóźnić, ale nie więcej niż 15 minut).
    Na ciało w miejscu wątroby przyłóż magnes i trzymaj go najdłużej jak się da, możesz z nim zasnąć.

    GODZ.22.00 Wypij olej z sokiem w ciągu 5 minut (osoby starsze lub osłabione w ciągu 15 min.). Po wypiciu POŁÓŻ SIĘ NATYCHMIAST NA PLECACH (z głową ułożoną wyżej na poduszce) I LEŻ TAK ABSOLUTNIE SPOKOJNIE PRZEZ 20 MINUT.
    Powodzenie tej kuracji zależy od tego, żeby leżeć spokojnie. Zwróć uwagę, czy kamienie żółciowe lub wątrobowe przesuwają się. Niektórzy czują jakby kulki wydobywały się z wątroby. Podczas tego procesu nie odczuwa się bólu, ponieważ sól gorzka otworzyła drogi żółciowe. Po 20 minutach ułóż się swobodnie do spania.

    NASTĘPNEGO DNIA
    (nie wcześniej jak o godz. 6.00 lub później).

    Jeśli po przebudzeniu się masz lekkie bóle brzucha lub jest ci niedobrze, poleż jeszcze trochę. Wspomniane dolegliwości powinny minąć po krótkim czasie. Potem wypij 3/4 szklanki (180 ml) rozpuszczonej soli (to już 3 porcja). Nie pij tej porcji przed godzina 6.00. Wykonaj lewatywę.
    2 GODZINY PÓŹNIEJ: Wypij ostatnia, czwarta porcje rozpuszczonej soli 3/4 szklanki (180 ml). Połóż się ewentualnie jeszcze raz do łóżka. Wykonaj lewatywę.
    PO NASTĘPNYCH 2 GODZINACH: Kuracja jest zakończona.Możesz zacząć jeść.
    Zacznij od soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy, grejpfrutów, cytryny, a po 30 minutach zjedz trochę owoców. Poczekaj jeszcze godzinę zanim zaczniesz jeść normalne jedzenie, ale poczekaj jeszcze z tłuszczem. Dopiero pod koniec dnia (wieczorem) możesz jeść normalnie (ewentualne zmęczenie powinno minąć). Wypij kwaśne mleko (uzupełnienie flory bakteryjnej w jelitach).

    REAKCJE PODCZAS KURACJI

    Po wypiciu pierwszy raz rozpuszczonej soli może nastąpić po 2 godzinach biegunka. Drugiego dnia kuracji po wypiciu rozpuszczonej soli może również nastąpić biegunka. Zwróć szczególna uwagę na to co zostaje wydalone (drugiego dnia kuracji). Policz ile kamieni zostało wydalonych. Kamienie żółciowe mogą różnić się kształtem i kolorem. Są one przeważnie zielone – to są te prawdziwe kamienie żółciowe, ale mogą być tez brązowe, białe, czerwone, bordowe, wielkości pestek jabłka. Czasami drogi żółciowe wypełnione są kryształkami z cholesterolu, które nie zostały przekształcone w kamienie. Po wydaleniu wygląda to jak piana. Ważne jest, aby się tego tez pozbyć. To hamuje prawidłowe funkcjonowanie wątroby. Po kuracji można mieć luźny stolec 1-2 dni.
    Należy pamiętać o piciu kwaśnego mleka. Mając alergię lub inną poważną chorobę, należy wydalić przynajmniej 2000 kamieni. Dlatego ważne jest powtórzenie kuracji, ażeby usunąć wszystkie kamienie. Między kuracjami powinno być przynajmniej 2 tygodnie przerwy. Po powrocie do zdrowia wskazane jest oczyszczanie wątroby raz na pół roku.

  139. grzegorzadam 5 marca 2017 o 10:27

    Zdjęcia w art.
    Kuracja przeciwpasożytnicza razem z oczyszczaniem wątroby

    1. grzegorzadam 5 marca 2017 o 13:24

      Tzn. zdjęcia-tabele dawkowania.

  140. grzegorzadam 6 marca 2017 o 09:31

    Aby skutecznie pozbywać się pasożytów na bieżąco trzeba mieć dobrze zakwaszony żołądek
    i dbać o zasolenie limfy.

    Film:
    BORYS BOŁOTOW wywiad Enso electronics

  141. Lui 7 marca 2017 o 10:55

    Kurde Pepsi dodałam świeży starty imbir i świeżą startą kurkumę, cynamon i trochę pieprzu (piperyna), olej kokosowy (miodu nie lubię) i muszę przyznać – Pycha! tylko czy wyleczy bolące gardło? 🙂

    1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 10:59

      jak dołączysz inhalacje wodą utlenioną, jak najbardziej http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
      tam też jest przepis na kalibrację kwasem askorbinowym (wit C)

  142. Alis 7 marca 2017 o 13:41

    jak często pić tą herbatkę i przez jaki okres?

    1. Pepsi Eliot 7 marca 2017 o 14:58

      zacznij od raz dziennie, i pij 2 tygodnie

  143. OhKaralajna 10 marca 2017 o 11:07

    Pepsuniu, tym „eufemizmem” na koniec (że niesmaczne mocno) tak mnie przestraszyłaś, że odwlekałam herbatkę kilka dobrych miesięcy; Dzisiaj wreszcie pękłam. Spodziewałam się sączenia z krzywym pyskiem i przyszczypniętym nosem (co by wytrzymać) a tymczasem… SMAKUJE MI 😀 Niech działa na mnie tak, jak smakuje, a będę zadowolona 🙂 Dzięki!

  144. grzegorzadam 12 marca 2017 o 21:18

    Mikstura na nużycę

    Mikstura na nużycę (Mixtura antidemodex):

    Przygotowanie: do 100 ml wody wlać 50 ml nalewki wrotyczowej, 50 ml octu wrotyczowego,
    spirytus mrówczany – 20 ml, spirytus kamforowy – 20 ml, wymieszać.

    Stosowanie: Skórę zakażoną roztoczami przemywać 3-4 razy dziennie.

  145. Alis 17 marca 2017 o 13:41

    Herbatka pychota, piję już 5 dzień, pociągnę do 2 tygodni!Polecam

  146. Ola 18 marca 2017 o 16:47

    U mojej córki biorezonans wykrył tasiemca bąblowca. Miał ktoś? JA jestem przerażona jak poczytałam o tym. Nie wiem jak się za to zabrać;( bo to już nie przelewki. Jeśli badanie jest wiarygodne ( nawet nie wiem jak to sprawdzić) to z tego co piszą to tylko interwencja lekarza albo nowotwór. Poradźcie coś proszę!

    1. grzegorzadam 18 marca 2017 o 19:24

      Bez paniki.
      Jutro napiszę więcej.
      Siemionowa zaleca na początek kurację pestkami dyni.

    2. grzegorzadam 19 marca 2017 o 08:14

      Znajdź gabinety z Imedisem, rosyjski biorezonans, niekoniecznie ale sprawdzony.
      3-4 krotny zabieg ubija sukinsyna.

    3. grzegorzadam 29 marca 2017 o 08:09

      Sprawdź to na aparacie Bicom 2000, mają praktycznie wszystkie aktualne odczynniki.
      Niemiecka technologia, od lat 70-tych, albo Imedis rosyjski.

    4. grzegorzadam 29 marca 2017 o 08:11

      Doświadczenie diagnosty jest niezbędne.
      Polaków szkolą Austriacy.

  147. Kreolka 19 marca 2017 o 18:12

    Czy ktoś wie jak stosować ekstrakt z gorzkiego melona na robaczki?

    1. grzegorzadam 19 marca 2017 o 22:06

      Dlaczego akurat z melona?

      1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 07:00

        sok z takiego melona ma silne właściwości antyrakowe (trzustka)

      2. Kreolka 20 marca 2017 o 12:19

        Takie akurat poleciła mi pewna osoba w zielarskim. Mam ekstrakt gorzki melon 10:1 i szczerze, nie wiem jak to brać i co mogę z tym zrobić. Jest malutka plastikowa łyżeczka w zestawie. Walę sobie w robaki różnymi sposobami. Dzisiaj sokiem z kiszonych ogórków i tak przez 3 dni. Potem zrobię napar z goździków (lepiej je zmielić?). Na grzybka mam już wszystko co potrzebne- zacznę od psylium. Wzięłam 7 pepas ale tylko jeden raz i ludzie.. na drugi dzień rano myślałam, że się przekręcę. Nie mogłam z łózka wstać!! Nogi jak z waty. Zrobię jeszcze jedno podejście za miesiąc. Dzieciak po jednym łyku zaczął tym pluć i wcale mu się nie dziwię. Ogólnie nie polecam tego dla maluchów (6lat). Dla małego przygotuję sok z ogórków z czosnkiem i będę podawać codziennie przez miesiąc. No i taki oto mam plan :D. Przymierzam się też do biegania ale powoli.. wszystko w swoim czasie na razie spacer codziennie – mam psa więc to taki przyjemny obowiązek. Pozdrawiam i czekam sobie może macie jakiś pomysł na tego melona.

        1. grzegorzadam 20 marca 2017 o 12:29

          Mam ekstrakt gorzki melon 10:1”
          Oby był STANADRYZOWANY!
          Plan dość ciekawy, poczytajntutaj, włącz MSM, jest w sklepie u Pepsi, genialny:
          http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

          1. Kreolka 17 kwietnia 2017 o 13:32

            nie dodaje moich komentarzy :(. Co za klops !!

          2. Kreolka 17 kwietnia 2017 o 13:35

            Heja po długiej przerwie. Piszę ten komentarz już 4 raz i za każdym razem go wywala.. ehh cóż jestem cierpliwa. Co do gorzkiego melona na robale nadal nie wiem jak go stosować (na czczo? do jedzenia?) jest standaryzowany, przebadany mikrobiologicznie i na metale ciężkie. Wolny od GMO. Jeśli ktoś będzie wiedział jak to brać będę bardzo wdzięczna. Zaczęłam odrobaczanie… i niby nic nie wyłazi .Pożeram też czosnek na noc. Mam MSM i vit c. Pytanie czy lepiej brać to po wybiciu grzyba czy to nie ma znaczenia? Mam masę rzeczy na dobicie dziada. Olejek oregano (kapsy), olej z nasion grejpfruta, olej z czarnuszki, olej kokosowy, nalewka z glistnika – ogólnie jestem przygotowana!! Mam też witaminy ale zacznę brać po wybiciu robaków i grzyba żeby go nie wzmacniać? Tak to działa? Wiem, że najpierw muszę odstawić cukier całkowicie (problem nr 1), przejść na dietę i wtedy zacząć truć candidę..ehhh nie mogę się do tego zabrać ale czas najwyższy.
            Zaczęłam… BIEGAĆ !!! Tak biegam na razie 3-4 razy w tygodniu z psem :). 2 minuty marszu, 1 minuta biegu. Podoba mi się bardzo !!! Jeszcze 2 lata temu powiedziałabym „nienawidzę biegać, nigdy nie będę!!”
            Zauważyłam bardzo dużą poprawę jeśli chodzi o żołądek (brak wzdęć, brak gazów po jedzeniu) piję codziennie herbatę z mięty i pokrzywy. Miętę uwielbiam. Zrobiłam też oliwę magnezową dla całej rodziny.
            Ten blog odmienia życie wielu ludzi. Moje zmienił na lepsze. Zmieniło się moje więc i mojej rodziny. Dziękuję i tworzącym i czytającym i dzielącym się swoją wiedzą.

  148. Ola 20 marca 2017 o 10:22

    Grzegorzu dziękuję Ci za namiary na biorezonans. W moim mieście takiego nie ma, ale trudno będzie wycieczka. Koło mnie jest urządzenie Mora do terapii Bicom (i tak nie kumam) i też mówią,że można tłuc.Czy najpierw mam córce oczyścić wątrobę czy odrobaczać?
    Pozdrawiam

  149. grzegorzadam 20 marca 2017 o 11:23

    Bąblowirec to wyjątkowy skurszysyn.
    Siemionowa mówi o 3=krotnym biorezonansie==

  150. grzegorzadam 29 marca 2017 o 00:12

    Pisałem niedawno, moja mała 2x w ciągu miesiąca, gorączka, drgawki, utrata przytomności, nagle..
    EEG i tomograf super…

    Dzisiaj:

    Aparat Bicom 2000..
    Jestem pod wrażeniem .
    Dokładne sprawdzanie grupami po odczynnikach, potem pojedynczo ustalenie.
    Duża dokładność.
    Z godzinę sobie porozmawialiśmy o róznych historiach i suplementacjach..

    Wyniki:
    1. Bardzo silne odddziaływanie California encephalitis virus, poza skalą ! (?!)
    Wirus kalifornijskiego zapalenia mózgu…

    Objawy: silna gorączka, drgawki, utrata przytomności.
    Gość pyta czy byliśmy ostatnio za granicą lub odwiedziny kogoś..? Nie..
    Mam winnego, tzn. wirusa, skąd się przypałętał nie wiem.

    Ponadto:
    2. 3 szczepy boreliozy, niegroźne
    3. Bakteria paciorkowiec, jakiś wirus, po 1 sztuce.
    4. Lamblia
    5. Grzyb Fusarium
    6. Przywra płucna – jaja. (?), tego sie nie spodziewałem.

    Przy koinfekcji z pozostałymi, takie reakcje raczej nieuchronne.

    Jest diagnoza i plan działania
    Będziemy likwidować, umówione.

    1. grzegorzadam 29 marca 2017 o 00:23

      Diagnosta powiedział, że przy tych obciążeniach dziewczynka wygląda bardzo zdrowo.
      Uśmiechnieta, energiczna wesoła itd….

      Jest suplementacja wit.C (ostatnio z MSM i EDTA), wit.D3 cały czas.
      Będę to nadal kontynuował.
      Włączam do tego olej ZKT., olej z dyni (grzyb)

      I kontynuacja już terapeutyczna Bicomem.
      Będę informował o wynikach.

      Wirusowe zapalenia mózgu bywają bardzo niebezpieczne.
      Jestem dobrej myśli.

    2. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 07:28

      Wszystko będzie dobrze, zrobiłeś najmądrzejszą rzecz na świcie, jesteśmy z Waszą córeczką i z Wami

      1. grzegorzadam 29 marca 2017 o 08:13

        Dzięki.
        Opiszę dokłądnie na własnym przykładzie.

  151. grzegorzadam 3 kwietnia 2017 o 10:14

    Z soboty:

    ”Dzisiaj cierpliwie moja już prawie 9-latka wytrzymała 2 godziny cierpliwie z miedzianą kulą w dłoni..
    Wskazanie wirusa mózgowego przed badaniam 98 (na początku był poza skalą), po
    działaniu spadł do 48…
    Kula zrobiła się różnokolorowa od toksyn. Na dłoni niebiesko zielone zabarwienie.
    W trakcie, w połowie kaszlała, potem przestała, diagnosta twierdzi, że to działanie na jaja
    przywry płucnej.

    Za tydzień sprawdzi przed akcją wszystkie elementy.
    Twierdzi, że likwidowanie obciążeń na konkretnego patogena (uderzenia) jest niecelowe.
    Omiata wszystko regulując co jakiś czas na aparaturze ustawienia.
    Ma to polegać na jednoczesnej likwidacji patogenów i wzmacniania organów.

    Widzę po małej, że są już dobre efekty.
    Eneggia skok o 100%.
    Diagnopsta ma bardzo ciekawe podejście metodyczne oparte na własnym doświadczeniu.
    2 godziny rozmów, skłania się do stwierdzenia, że przyszłość medycyny to właśnie
    biorezonans.
    Co do ziół, witamin, minerałów jesteśmy zgodni, można to bardzo ładnie łączyć.
    Jedyny element ‚niezgody’ to boraks.. Że niby stosowany długotrwale ma zły
    wpływ na narządy, mam inne zdanie.

    Mała ma od urodzenia na przedramieniu znamiona czerwone, zrobił taki szybki
    wymaz ze sprawdzeniem na aparacie, wstępnie skłania się do stwierdzenia, że może
    to być skutek boreliozy i koinfekcji.
    Czyli od nas rodziców.. po eliminacji być może samo zniknie z czasem, czas pokaże, byłbym
    pod wrażeniem.
    Musimy się sprawdzić wszyscy. Ciekawym co wyjdzie u ‚starych’ ? 😉

    PS.
    Prowadzi powrót do chodzenia 23-latka z balkonikiem… Bardzo zanieczyszczony
    organizm, dobity przez metody akademickie, pożal sie boże, z tonami sterydów
    i innych świństw.
    64-latkę z cukrzycą, ewidentna poprawa.

    1. Wisia 13 kwietnia 2017 o 09:58

      Grzegorzu niech moc będzie z Tobą i córeczką w zdrowieniu! Na pewno będzie wszystko dobrze! zresztą, kto jak nie Ty 🙂

      Chciałam zapytać o to działanie urządzenia zdaje się Bicom 2000..
      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, że urządzenie to odbiera „nieprawidłowe częstotliwości” organów, jak również wysyła do nich „prawidłowe” inicjując leczenie?
      „Twierdzi, że likwidowanie obciążeń na konkretnego patogena (uderzenia) jest niecelowe.
      Omiata wszystko regulując co jakiś czas na aparaturze ustawienia.
      Ma to polegać na jednoczesnej likwidacji patogenów i wzmacniania organów”
      Czyli „wymiata” po wszystkich częstotliwościach które są niezgodne z wzorcem?
      I zdaje się, urządzeniem tym można sprawdzić jak działają poszczególne narządy i co tak naprawdę je obciąża/pasozyty, wirusy, metale ciężkie inne../?
      To bardzo ciekawe działanie, nie wiem tylko, czy w Krakowie znajdę coś/kogoś takiego 🙁
      Poszukuję tak naprawdę czegoś/kogoś kto ustali na więcej niż 90% co siedzi w człowieku/człowieczku i powiem, że pomimo wielkokrotnych badań Vega, Volla nadal mam wątpliwości co do tych urządzeń/diagnostów. bo jak to możliwe, że wyniki wychodzą tak różne. Poza tym nie wszędzie Vega testem sprawdzają co i gdzie „piszczy”, tylko dostaje się info o takim to takim pasozycie, wirusie, bakterii ect o innych obciążeniach nie wspominają…
      Może powinnam się wybrac do Twojego terapeuty? 😉

      1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 13:21

        Czyli „wymiata” po wszystkich częstotliwościach które są niezgodne z wzorcem?
        I zdaje się, urządzeniem tym można sprawdzić jak działają poszczególne narządy i co tak naprawdę je obciąża/pasozyty, wirusy, metale ciężkie inne../?”

        Tak to rozumiem również, takie otrzymałem wyniki oraz leczenie.
        Bicom to konkret, ale tu też zdarzają się różne metody, niekoniecznie właściwe:

        Jak nie robi metodą przyłożenia do palca, to dobry.
        Niektórzy Bicom-owcy popełniają ponoć ten błąd.
        Ta metoda zawęża diagnostykę do obszaru klatki piersiowej i brzucha, a większość
        np. boreliozy chowa się w nogach , stawach kolanowych i wyżej , w głowie,
        jak wirusy u mojego dziecka.
        Czyli mata pod plecy i kula do zamknięcia obwodu, chociaż można i bez tego, u malutkich dzieci np.
        Przed badaniem i leczeniem sprawdza, która ręka jest w danym dniu aktywniejsza.
        A nie lewy palec akupunkturowy.

        1. Wisia 14 kwietnia 2017 o 10:25

          A widzisz, może o to chodzi z tą skutecznością diagnostyczną, robione było z palca, myślałam, że to lepsze niż te „skany” automatyczne w instytucie Volla. Czyli kulka i mata i co skan, czy diagnosta sam leci po częstotliwościach, bo nie spotkałam się z takim rozwiązaniem. A diodki w dłonie i podstawki na stopy to też lepszy wariant? Czy orientujesz się, czy Bicom Optima niemiecki /przedstawiciel w Poznaniu/ to to samo co Bicom 2000? Próbuję namierzyć coś w okolicy..

          1. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 18:14

            Bicom Optima niemiecki /przedstawiciel w Poznaniu/ to to samo co Bicom 2000? ”

            Optima to nowszy model, niekoniecznie lepszy, zasada jest ta sama, tamten ma więcej bajerów,
            może obsługiwać 2 osoby itd.

            ”robione było z palca, myślałam, że to lepsze niż te „skany” automatyczne w instytucie Volla.”

            Są różne szkoły, napisałem, co twierdzi ‚mój’ diagnosta, po wynikach widzę, że ma rację,
            tak, diagnosta sam leci po częstotliwościach, po kolei, po każdym sygnalizowanym obciążeniu.
            Akceptuje, bądź odrzuca za pomocą aparatu.

            „skany” automatyczne w instytucie Volla.”

            To początek badania, ok, niestety niektórzy na tym kończą.

          2. prot 18 kwietnia 2017 o 18:44

            czyli Bicom jest jakby bardziej wiarygodny od Vegatestu, a terapia Bicomem skuteczniejsza od biorezonansu Sweeperem?

          3. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 22:19

            Diagnostycznie zbliżone jakościowo.
            Mam do czynienia z Bicomem.

            Nie można porównywac tych 2 aparatów, Bicom jest aparatem profesjonalnym.
            Sweeper można używać w domu z odpowiednią procedura.

          4. prot 19 kwietnia 2017 o 19:07

            Sweeper właśnie używałem w domu i po prostu próbuje ustalić, czy jednak Bicom jest skuteczniejszą terapią (pod kątem borrelli).

          5. grzegorzadam 20 kwietnia 2017 o 09:44

            Sweeper stosują ludzie z celowanymi częstotliwościami, tutaj ktoś używa:
            http://www.pepsieliot.com/borelioza-czyli-naturalne-metody-jej-leczenia-na-filipinach/

            Bicom jest urządzeniem profesjonalnym, działa równocześnie na wiele patogenów i wzmacnia organy.

      2. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 13:49

        ”Pole elektromagnetyczne bada się biotensorem, przyrządem podobnym do przyrządu używanego przez radiestetów. Badanie to wygląda trochę dziwnie (magicznie), ale zapewniam, jest to czysta fizyka i testy tą metodą mają o wiele większą dokładność od testów z punktoskopem”

        Jest to taka ”różdżka” z otworem.
        Niektórzy badają tylko pasożyty w danym dniu, a niesłusznie, w godzinę można przeskanować
        fiolkami cały organizm, w jednym badaniu.
        A tak dodatkowe badania i… Koszty kolejne.
        Wiem, bo widziałem, od razu można zostać na następną godzinę w celu rozpoczęcia leczenia.
        Aktywizuje się wtedy narządy do walki z patogenami i je powoli usuwa.
        Potem sesje 2 godzinne, ‚mój’ tak robi, widać efekty.
        Na początku co tydzień, potem rzadziej, dobiera się częstotliwość wizyt na podstawie postępów
        w likwidacji.

        Można też objawy wzbudzić, może być lekko bolesne nawet, ale lokalizuje tym umiejscowienie
        patogenów.
        Jak będę miał swój (kiedyś) będę mądrzejszy 😉

      3. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 13:51

        Poszukuję tak naprawdę czegoś/kogoś kto ustali na więcej niż 90% co siedzi w człowieku”

        Dobrze wykonane wykryje wszystkie jakie są, jakie ma w zestawie.

        1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 15:05

          Biorezonans – badanie trwa kwadrans, a nawet krócej, ale analiza przez dobrego specjalistę lekarza holistycznego trwa godzinę.Jeśli chodzi o leczenie biorezonansem mam osobiste zastrzeżenia. W przypadku dzieci szczególnie nie powinno się zacząć od tępienia pasożytów, które były, są i będą w przyszłości, ale zawsze trzeba zacząć od wzmocnienia odpornosci dziecka, np zupką rozgrzewającą i minerałąmi. Wyczerpane dziecko bardzo źle przechodzi kurację odpasożytowującą

          1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 15:25

            Nie pasożyty, wirusy trzeba usunąć bezwzględnie i natychmiastowo.
            Mam już swoje doświadczenie.
            Z pasożytami na spokojnie pobawimy się dłużej.

            Przy okazji wzmacniamy narządy i odporność.
            Mam to na rozkładzie teraz 😉

            Zupki świeże, witaminki, jak najbardziej, trzeba łączyć.

          2. Wisia 14 kwietnia 2017 o 11:35

            Masz rację Pepsi to usuwanie pasożytów nie są proste sprawy, mój synek 2gie podejście z ziołami po kilku dniach z nosa leje się jak z kranu, kaszel, oczy ropieją..w Vega teście wychodzi m.in. bakteria pyogenes, kiebsiella, pytanie co w człowieku siedzi i co może się uwolnić przy okazji uderzenia skierowanego w pasożtyty. Do tego obniżenie odporności związane z zatoksycznieniem padającymi pasożytmi.. dobrze byłoby posiadać na stanie takie urządzonko pomagające w detoksie podczas takich akcji i usuwające to co się „po drodze” wykluje. Oczywiście dieta lekka ale bogata w składniki mineralne, witaminki, antyoksydanty..

          3. Pepsi Eliot 14 kwietnia 2017 o 17:05

            Dr. pediatra, która będzie z nami współpracować zaczyna od podawania dziecku tej zupy rozgrzewającej (tam jest smalec kaczy też), a dopiero gdy dziecko odżywa zaczyna tępić pasożyty. Dr. pediatra jest osobą oświeconą.

          4. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 18:21

            Nie panikujcie, z pasożytami zioła świetnie walczą.
            Kiedyś nic innego nie było i dawali radę.
            Teraz, po swoim doświadczeniu, zalecałbym wspomaganie sesjami BRT.
            To trzeba widzieć, czyli spróbować.

            ”zaczyna od podawania dziecku tej zupy rozgrzewającej (tam jest smalec kaczy też)”

            Ciekawe bardzo.
            Ależ nam się te robaki rozpleniły na blogu… 😉
            Taka rzeczywistość…

          5. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 18:23

            H. Clark używała prymitywnych urządzeń diagnostycznych, a miała bardzo wysoką skuteczność.
            Tylko zioła i zapper.
            Technika poszła od tamtej pory bardzo do przodu.

  152. grzegorzadam 5 kwietnia 2017 o 09:28

    ”Zwłaszcza w Rosji oraz w Niemczech lekarze używają systemów, takich jak Vega czy technologii biorezonansu od dziesięcioleci.
    Firma Regumed, która jest producentem jednego z najpopularniejszych urządzeń do biorezonanasu Bicom, podaje, że ponad 10 tys. lekarzy w Niemczech, w tym specjalistów zajmujących się terapiami alternatywnymi, weterynarzy i dentystów używa ich sprzętu, podczas gdy w Wielkiej Brytanii w użyciu jest tylko 50.

    Biorezonans to szerokie pojęcie, które opisuje każdą technologię używającą zewnętrznej częstotliwości lub całego układu mającego rezonować z układem elektromagnetycznym albo całym biopolem energetycznym ciała.

    Podczas gdy Vega jest narzędziem wyłącznie diagnostycznym, biorezonans służy zarówno do zdiagnozowania, jak i leczenia, poprzez przewodzenie „przypominaczy” elektronicznych.
    Biorezonans analizuje odmienności fali pacjenta, po czym generuje takie same i odwrotne fale. Kiedy są transmitowane do pacjenta, powstaje efekt interferencji z rozstrojonymi częstotliwościami poprzez zniesienie ich i przez to inicjowanie procesu zdrowienia.

    Prof. Cyril Smith z Uniwersytetu Salford, który testował system Bicom, ocenił, że ma on zdolność zwalczania patogenów i alergenów.”

  153. grzegorzadam 7 kwietnia 2017 o 14:50

    Kolejność usuwania patogenów
    =========================

    ”Usuwamy wg kolejności:

    1. pasożyty
    2. grzyby
    3. bakterie
    4. wirusy
    5. metale ciężkie

    Wskazane zawsze:
    1. dotlenienie z nadtlenku wodoru 3% w kroplach. (działa na większość ‚obcych’. Przy końcu w temacie:
    http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/
    2. Nawodnienie wodą z solą kamienną (sól rozpuszcza robactwo jak surowe mięso).
    3. Wit.C z MSM codziennie (dawka po wcześniejszej kalibracji, 2-3 godz. po WU).
    4. Boraks na wszelkie grzyby

    Żoładek trzeba zakwaszać, zawsze bez przerwy.
    Przy dobrze zakwaszonym żadne paskudztwa nie powinny się uchować.

    Alkalizacja rano też bardzo ważna:
    – ”lemoniadka”: łyżeczka sody, zalać mała ilością wrzątku, odczekać aż wybuzuje, wlać do połowy
    szklanki zimnej wody, potem ostrożnie powoli (bo wykipi) pół/cały kieliszka octu jabłkowego nierafinowanego,
    potem uzupełnić do pełna i pić.
    Koło południa posikuj na paski, sprawdzaj pH i zapisuj, trzeba dążyć do 7.5-8 koło południa.
    Paski w zakresie pH 4-8, 5-9, podobne, nie 1-14, mało dokładne.

    Olej z pestek dyni, mielony len z mielonymi goździkami 10:1.
    Mieszanki Różańskiego.

    Na paciorkowca wdychanie tartej cebuli wg o. Grande.

    Tu masz wskazówki biochemika Teda z Earthclinic.com, dot. alkalizacji:
    http://www.earthclinic.com/remedies/alkalizing_formulas.html#afs

    Tylko nie wszystko naraz, bo herx może być bardzo nieprzyjemny, organizm musi mieć czas
    na relokację, wydalenie, przerwy weekendowe, dużo wody z solą, cytryną, OJ,
    na pewno przed jedzeniem.

    Oraz:
    ====

    H. Clark, kolejność oczyszczania z patogenów”

    ”Nasza strategia, aby cofnąć te objawy, jest logiczna:
    =========================================

    Po pierwsze: zabijemy wszystkie pasożyty, bakterie, wirusy i grzyby.

    Po drugie: wyeliminujemy szkodliwe pleśnie, metale i chemikalia z pożywienia i kosmetyków.

    Po trzecie: oczyścimy i wypłuczemy z organizmu już wytworzone kamienie, wydzieliny i resztki, które
    hamują proces leczenia.

    Po czwarte: będziemy stosować zioła i specjalne żywienie, starannie dobierając nieskażone produkty,
    aby przyspieszyć terapię.

    Po piąte: w przypadku zabiegów wykraczających poza nasze możliwości, będziemy korzystać z pomocy
    profesjonalnej medycyny.”

    1. Klaudia 7 kwietnia 2017 o 23:53

      Grzegorzuadamie to co napisałeś to jest jakby odpowiedz do mojego komentarza z zapytaniem w tym linku na samym koncu: http://www.pepsieliot.com/pryszcz-pryszcz-ozez-tradzik/.

      Zdążyłam o coś Ciebie przed chwilą tam spytać i weszłam tu i patrze, ze normalnie komentarz niczym do mnie. Pomyliłeś się i wstawiłeś odpowiedź tutaj a ja to przypadkiem odkryłam, czy to bylo do wszystkich ale pasuje do mnie? 😀

      Reasumujac:
      1. 10-20 kropel wody utlenionej 3% na szklanke wody. Moge przy pierwszym moim razie wypic to czy stopniowo zaczac od jednej kropli na szklanke az dziesiatego dnia 10 kropli? (mam metr50 wzrostu i wage 47,5 jestem malą 24latką wiec nie wiem jak to na mase ciala)
      Ile razy dziennie – RAZ TYLKO? Czy atakować siebie tą WU jakoś częściej?
      2. 2-3h po WU – wit C (askorbinowy +grejpfrut), MSM nie mam 🙁
      4. zakwaszam żołądek w sumie kwasem askorbinowym, codziennie (łyzeczka do pól szkl wody, zagryzam grejpfrutem -blender na gwarancji) teraz pytanie: osobno brac zakwaszajacą „wit C” 2-3h po WU, a potem tą lemoniadke alkalizujaca? Czy kiedy alkalizowac?

      Nie rozumiem troche bo czytalam w komentarzach w tym wpisie o WU ze w zakwaszonym organizmie pasozyty sie namnazają wlasnie…
      5. na ten grzyb oprocz WU to boraks jednak kupie bo jednak tani.

      Mam wysyp krost koszmarny: twarz, a teraz szyja, plecy też koszmar, boli i kuje.
      Stopy – skóra miedzy palcami popekana. Mialam swedzeniei bol palców u stop przy paznokciach i na zgięciach palców, dziwnie -pisalam raz o tym teraz – zostala tylko skora taka sina po calej akcji.
      Mam tam gdzie nie tzreba grzybice i dostalam macmirror globulki od ginekologa.
      Głowa tez swedzi dzien po umyciu, uzywam szamponu dla dzieci juz. Ponadto na drugi dzien wlosy sa zawsze do mycia. Wychodzą mi zajady ciągle.
      Cera nie jednego koloru tylko cała z bliznach od tradziku, zatkanych porach, zaczerwieniona czesto i cała w kujkach – wiem pisalam.
      Bez makijazu nie wychodzę.Twarz ponadto jak sie dotyka chropowata.
      Bez makijazu wygladam źle, cała w kropkach albo bliznach. Z makijażem też jest tragedia bo to i tak widać z bliska.

      Na plecach mialam ostatnio kroste wielką tak jak ten czarak chyba. Bolało mega mocno jak nigdy. Ponadto pojawilo sie mnostwo ich na karku i barkach. Dekolt też.Małe tyci krostki mam nawet za uchem – mozna sobie rozdrapywac. Jak dla mnie to sa zatkane pory czy cos takiego. Wszystko boli i kuje. Nie da sie wyciskać pzrez to.

      Napisałam to bo moze cos jeszcze przyjdzie do głowy. Ja sie mecze i nie mam ochoty wychodzic na randki wstydze sie siebie.

      1. grzegorzadam 8 kwietnia 2017 o 12:35

        4. zakwaszam żołądek w sumie kwasem askorbinowym”

        Do zakwaszania sól, gorzkie zioła.

        Oczyść jelita, nerki (soda też) , wątrobę, potem pasożyty:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

        ”Reasumujac:
        1. 10-20 kropel wody utlenionej 3% na szklanke wody. Moge przy pierwszym moim razie wypic to czy stopniowo zaczac od jednej kropli na szklanke az dziesiatego dnia 10 kropli? (mam metr50 wzrostu i wage 47,5 jestem malą 24latką wiec nie wiem jak to na mase ciala)”

        Czytaj, są różne recepty, lepiej zaczać od małych dawek:
        http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/
        To są rozrzedzenia minimalne, nawet jak dasz 100 kropli 3% (czyli 10 30%)

      2. grzegorzadam 8 kwietnia 2017 o 12:36

        cała w kropkach albo bliznach. ”

        Na blizny DMSO i żywokost:
        http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-nie-znam-nikogo-kto-cieszylby-sie-z-duzych-porow/

        Smaroiwanie WU 1.5- 3 % też pomaga.

  154. Efcia 8 kwietnia 2017 o 10:23

    Ja nie na temat, ale nie wiem, gdzie jest lepsze miejsce, żeby zapytać, więc proszę o wybaczenie i o odpowiedź też 🙂
    Chciałabym przez jakiś czas codziennie na czczo pić wodę wyciśniętą z kapusty kiszonej (tak poleca dr Budwig, a ja mam cukrzycę i chciałabym zawalczyć), ale właśnie ktoś na fb mi napisał,żebym uważała, bo od kwasu mogą mi wysiąść nerki! Czy to prawda, mogą wysiąść od kwasu z kapuchy kiszonej???

    1. grzegorzadam 8 kwietnia 2017 o 13:33

      czego to nie wymyślą.. ?

      Polecam jednego z najlepszych naturalnych lekarzy, z najlepszą na rynku pozycją o cukrzycy:

      O soku z jabłek, cytryny, o kiszonkach również:
      http://docplayer.pl/6996092-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-cukrzycy.html

      1. Efcia 8 kwietnia 2017 o 15:24

        Znam ten link i ten fragment książki, ale dla mnie to za mało 😉 Ostatnio szukam, czytam, uczę się. Od ponad miesiąca nie miałam w ustach niczego z cukrem, niestety wciąż jeszcze używam tłuszczów, których używać nie powinnam. Właśnie zamówiłam książkę Lasta, którą wskazałeś. Mam też w domu już przeczytaną Smitha „Insulina nasz cichy zabójca….”, mam „Dietę dr Budwig” I „Post Daniela”, czytam Was tutaj, słucham …. No, robię, co mogę! A tu nagle chlast obuchem w łeb! Bo takie stwierdzenie, że wysiądą mi nerki od kwasu z soku z kapusty, to nic innego, jak obuch 😉 Dzięki za odpowiedź 🙂

        1. grzegorzadam 8 kwietnia 2017 o 16:01

          Taki sok to lek.
          Dużo bzdur lata w necie, trzeba selekcjonować 😉

          Ten fragment to tylko zajawka.

          1. Efcia 8 kwietnia 2017 o 21:33

            Bardzo dziękuję, Grzegorzu, jak to dobrze, że jesteście Ty i Pepsi 🙂

  155. grzegorzadam 10 kwietnia 2017 o 11:46

    Biorezonans córka:

    Po 3 zabiegu, główny i drugi wirus są po pomiarze w okolicy ”0”, prawie niewykrywalne.
    Żona wpadała w panikę, bo drobne drgawki bywały w nocy, tłumaczyłem, że to przejściowe,
    że patogen się broni, takie efekty oczyszczania, teraz ustały.

    Przed zabiegiem od ostatniej wizyty oba spadły do 16 na zegarze, a La Crosse był dużo poza skalą.,l może 150 lub więcej.
    Drugi był początkowo na 98.
    Diagnosta sam był zaskoczony szybkością.
    Nie powiem, że cud, bom daleki od takich określeń, ale jest progress namacalny.

    To nie koniec zabawy, bo został grzyb i borelioza, to dłuższa i trudniejsza zabawa.
    Chociaż nie znam aktualnych wskazań.
    Będę łączył jakoś z ziołami, tylko nie wiem jak jej to ”sprzedać”.. 😉
    W przyszłym tygodniu będę znał wskazania pozostałych, teraz nie było czasu.późna pora itd.
    To, że mała potrafi wysiedzieć 2 godziny to już duży sukces.
    powiedziała: – tata, będę cierpliwa, bo chcę być zdrowa.. 😉

    Na dłoni znowu po kuli zielono-niebieskie pozostałości toksyn, taki jakby proszek.
    To jest widoczne gołym okiem, dla laika bardzo ciekawe.

    Diagnosta jest zwolennikiem tezy o głównej szkodliwości wirusów i jako takie zwalcza jako pierwsze.
    Proces leczenia (likwidacji) pozostałych i wzmacniania organów przebiega równolegle.
    Czyli nie ma uderzenia kierunkowego, a kompleksowe.
    Auto-leczenie po aparacie kontynuowane jest po wyjściu z gabinetu dalej.
    Zmiany u dziecka widoczne, wzrost energii, żywotności, jakby skok o poziom.

    Na podstawie swoich obserwacji pan stwierdza, ze zmiany skórne, żylaki i podobne to efekt działania
    paciorkowców oraz innych jednokomórkowców i wirusów, łatwo stwierdzić na podstawie remisji z jednoczesnym
    ustępowaniem objawów.

    Co ciekawe, w ostatnim czasie ani razu nie zanotował rzęsistka ani chlamydii, u Rosjan ponoć powszechne.

    Jestem pod wrażeniem nieustającym, w przyszłym tygodniu zdam relację kolejną.
    Cały czas 3-4x dziennie 1/4 łyżeczki wit.C z MSM i EDTA, proporcjonalnie wymieszane..

    Olej leczniczy ZKT czeka w lodówce, włączę na dniach.
    Z tymże, aby był efekt terapeutyczny musi być prawidłowy kwas w żołądku i poziom wit.D koło 100 (!)
    Dlatego czekam.

    Warto byłoby mieć taki aparat w domu, ale cena jak za dobry samochód, niestety. 😉

    1. grzegorzadam 10 kwietnia 2017 o 11:48

      Dotychczasowy koszt 350 PLN, znośnie.

    2. Pepsi Eliot 10 kwietnia 2017 o 16:39

      Zdroooowia dla Twojej córeczki, wszystko będzie ok.

    3. Wisia 13 kwietnia 2017 o 11:30

      „Diagnosta jest zwolennikiem tezy o głównej szkodliwości wirusów i jako takie zwalcza jako pierwsze”
      Grzegorzu czy wpadła Ci może w ręce książka Anthonego Williama Boski lekarz? On własnie podobnie twierdzi, że wirusy nam szkodzą najbardziej i wymienia które najczęściej…generalnie pisze o nieznanych przyczynach powszechnych ostatnio chorób o których lekarze w tym naturoterapeuci również, nie mają świadomości..
      Co do incyh zaleceń to można powiedzieć, że jest zwolennikiem witarianizmu, owocków, warzywek w wielkiej ilości, no ale trudno byłoby aby było inaczej, info zdaje się otrzymywać z innych wymiarów 🙂 Pepsi…

  156. Wini 11 kwietnia 2017 o 22:42

    Grzegorz jestem z Wami i przesyłam pozytywne fluidy , bedzie zdrowa wierze w to

    1. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 06:54

      Najgorsze już za nami, teraz żmudne pokonywanie pozostałych obciążeń.

      pozdrawiam 🙂

  157. simpsonmardż 12 kwietnia 2017 o 10:09

    Pani Pepsi,
    czy tę herbatę mogę spróbować podać dziecku 5l ?
    czy ten olej kokosowy Pani rozpuszcza w herbacie, czy wcześniej w rondlu np?
    dziekuję za odp

    1. Pepsi Eliot 12 kwietnia 2017 o 10:14

      możesz podać trochę, olej kokosowy rozpuści się w temperaturze pokojowej (25)

  158. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 21:47

    Profilaktyka i leczenie wszystkich chorób nowotworowych
    Autor: Hulda Clark
    Str. 98
    Głodzenie naszych pasożytów

    tak jak ludzie potrzebuja witamin w jezdeniu, tak i pasożyty potrzebują określonych elementów.
    Motyl monarchy potrzebyje trojeśi dla swoich larw (gąsienic). Dla larwy innych motyli potrzebna jest kapusta.
    Na szczęscie odkryliśmy, że dla Fasciolopsis potrzebuje olejów CEBULOWYCH.
    Wydaje si, że są dla niego niezbędne. Gdy zapasy CEBULOWE zostają strawione dużymi ilościami enzymów trawiennych, larwy giną. W przeciągu kilku dni znika połowa larw.

    Restrykcyjne unikanie żywności zawierającej substancje podobne do surowej cebuli, obecnej również w czosnku i musztardzie, pozawala na pozbycie się ich.
    Zauważmy, że niewielka ilość substancji cebulowych pozostanie w guzach i ośrodku, który najbardziej
    je przyciaga czyli rdzeniu (plus 1 pF). Znajduje się on u podsatwy mózgu, w szczelinie między rdzeniem a podstawą móżdżka po stronie prawej. Wydaje się, że u substancji CEBULOWYCH występuje tropizm w stronę rdzenia, za nimi podążają zaś F.buski Jeśli zapas substancji CEBULOWYCH znajduje się po lewej stronie rdzenia, znajdziemy tam F. buski. Jeśli po prawej – będą i tam F. buski.
    Problemy zdrowotne pojawiają się jednak po przeciwnej stronie ciała. (Bołotow też o tym wspomina-moje)
    Rak prawej piersi, prawego płuca lub prawej nerki oznacza, że F. buski i zapasy substancji cebulowych znajduja się po lewej stronie rdzenia. Nie do końca znana jest rola rdzenia.

    Najważniejsze jest zagłodzenie F. buski, ale głodzić można też inne pasożyty.

    Trzy pasożyty kształtujące jądro nowotworowe potzrbuja nizbędnych pokarmów:

    TRZY NIEZBĘDNE POKARMY:
    > dla przywry trzustkowej – kwas galusowy i cytryny
    > dla Strongyloides – ziemniaki
    > dla kudzkiej przywry watrobowej – owies

    Nawet wirusy mają specjalne wymagania żywieniowe, które musimy spełniać, aby mogły przezyc. Niemal wszystkim zbadanym do tej pory niezbędne są oleje spożywcze.

    Synchrometr odkrywa wiele rodzajów żywności, właściwie elementy każdego posiłku, wystepujące w niewielkich pokładach u osób chorych na raka, a nawet w ich moczu. Zwłaszcza oleje sa powszechne.
    Moga pełnić zasadniczą rolę w ludzkiej diecie, wydaje się jednak, że pacjenci spozywali ich o wiele więcej, niż byli w stanie strawić. Z całą pewnością pacjent powinien nadrobić zaległości w trawieniu oleju przed dalszym jedzeniem. Odstawienie wszystkich olejów spożywczych oraz ziemniaków, cytryn, owsa i konserwantów zawierających kwas galusowy to najszybsza droga do zerwania ogniw pasożytniczych z łańcucha prowadzącego do raka. Jednoczesnie znacznie zmniejszają się nasze infekcje wirusowe.
    W przyszłości będziesz mógł spożywać małe ilości tych składników, które mozna w całości strawić, zwłaszcza z pomocą enzymów trawiennych. Dzięki temu wirusy i pasożyty nie będa miały dostępu do składników pokarmowych, dzięki którym mogłyby się na powrót rozwinąć.

    Głodzenie pasożytów zapewnia ogromną przewagę nad ich bezpośrednim zabiciem:
    Brak jest martwych pasożytów, których trzeba się pozbyć. Innymi słowy nie zachorujesz z powodu detoksykacji. Wydaje się, że pasożyty zwyczajnei opuszczcają organizm.

    Głodzenie działa zaskakująco szybko. juz w przciągu dwóch dni pasożyty zdają się zauważać, że ich zasoby żywności maleją. Ustaliłam, że w przeciągu mniej niż tygodnia połowa pasożytów znika.
    W dwa tygodnie właściwie już ich nie ma- choć nie całkowicie. Po dwóch tygodniach możesz ekperymentować z jedną małą porcją na tydzień, aby sprawdzić czy wrócą.

    Skąd będę wiedzieć, czy pasożyty lub wirusy wróciły?
    Najbardziej wiarygodna jest bezpośrednia obserwacja stolca, którą parazytolodzy opracowywali przez wiele lat (patrz str. 129). W wypadku wirusów największą pewność daje powrót symptomów. Oczywiście nigdy nie powinieneś powracać do stosowania kwasu galusowego. (wykaz na str. 63-64-moje)
    Przestań spożywac pokarmy zawierające kwas galusowy lub galusan propylu

    Pasożyty wypracowały sposób obrony, dzięki któremu każde stadium larwalne ma inny rodzaj niezbędnego pokarmu. Znacznie utrudnia to ludziom, żywicielom, utrzymywanie odpowiedniej diety.
    Dlatego MUSIMY JE ZABIĆ. Na szczęście metacerkaria przywry potrzebuje również specjalnego wyzwalacza
    do wyklucia, a poznanie go prowadzi do opracowania kolejnego sposobu eliminacji.

    Po głodzeniu pasożytów przez dwa lub trzy tygodnie oich liczba znacznie spadnie.
    Jedzenie małych porcji podanych pokarmów nie doprowadzi do natychmiastowego wzrostu ich ilosci.

    Nie obejmuje to rodziny substancji CEBULOWYCH. SĄ ONE ZAKAZANE NA ZAWSZE.
    Nie tylko cebule, ale również czosnek i musztarda nie powinny byc uzywane jako żywność dla ludzi.
    Po tym jak Ty i Twoje buski strawicie je, wszystkie zamieniają się w środki alkilujące.
    Środki alkilujące nie powinny występować w naszej diecie. Są to silne mutageny.

    PRZESTAŃ JEŚĆ CEBULĘ, CZOSNEK I MUSZTARDĘ
    (…)
    PRZESTAŃ REGULARNIE SPOŻYWAĆ OWIES”

    1. Wini 12 kwietnia 2017 o 22:23

      Z ta cebula i czosnkiem to na serio ? Odstawić ?
      Gdzieś u pepsi czytałam ze jesc i cebule i czosnek

      1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 01:28

        Na temat czosnku i cebuli zdania bardzo podzielone, my witarianie nie jemy

      2. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 08:01

        Przy nowotworach tak, tak twierdziła Clark.
        Na co dzień profilaktycznie wskazane.

        1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 13:53

          Oczywiście w ramach rozsądku, to nie jest fasolka szparagowa ani jarmuż. 😉

  159. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 15:10

    I część oczyszczania

    Na kolację zjeść ryż z rodzynkami lub midem. Położyć się spać przed 24. O 2 w nocy wstać i zaparzyć 100 ml zielonej herbaty. ( 0,5 łyżeczki herbaty na pół szklanki wrzątku parzyć 6 minut) Dodać 4 łyżeczki deserowe cukru i 5 łyżek stołowych koniaku. Pomieszać wszystko wypić ciepłe. Po 20 minutach wypić 60 ml ciepłej rycyny. Położyć się spać. Proces należy ponowić w kolejnych dwóch nocach. W sumie trzy razy pod rząd. Najlepiej zrobić to w wolnych dniach od pracy ponieważ trzeba trzymać się blisko toalety wink.W ciągu dnia mozna jeść normalnie poza mięsem nabiałem i cukrami, pić wywar z owsa i koniecznie soki warzywne i owocowe z przewagą cytrusowych. Zrobić przerwę kilkudniową.

    II część oczyszczania

    Nadal przyjmować soki warzywne i wywar z owsa. Nie można spożywać nabiału. Druga część trwa 14 dni.

    Rano na czczo przyjmować nalewkę orzechową 2 małe łyżeczki na 50m. wody.

    Trzy razy dziennie na 15 minut przed jedzeniem przyjmować 1 małą łyżeczkę oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno.

    Przyjmować mielone goździki. ( przez pierwsze trzy dni ilość dużego ziarnka grochu, następnie co każde trzy dni zwiększyć dawkę dwukrotnie. ( można tylko dwie dawki!)

    W tym czsie może zacząć się wymieranie przywr w wątrobie, która może się powiększyć. Nie należy się tym przejmować chociaż do tego mogą się dołączyć czarne wymioty i można wydalać czarny śluz. Wątroba odbudowuje swoje funkcje w przeciągu roku.

    Godzinę po obiedzie przyjmować zioło piołun. Przez pierwsze trzy dni pażyć 1 łyżkę stołową piołunu na 250 ml wody, gotować 15 minut i pić w postaci ciepłego naparu. Można zapijać wodą miodową. Przy normalnym samopoczuciu, przyjmować nadal piołun dodając do każdego czwartego dnia 0,5 łyżeczki.

    W ten sposób niszczymy 100 rodzajów najbardziej rozpowszechnionych pasożytów.

    Dobrze jest w tym czasie robić sobie lewatywy. Jeśli wystąpi u kogoś zadyszka lub bardzo złe samopoczucie można ograniczyć się do 10 dni. Można też dwukrotnie obniżyć dawkę goździków lub obniżyć też dawkę piołunu. ”

  160. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 15:11

    III część oczyszczania zwana drenażem wątroby
    =====================================

    Wieczorem zaparzyć 5 łyżek stołowych owoców dzikiej róży w ) 0,5l wrzątku. Rano nalać do szklanki gorący wyciąg z róży dodać 2-3 łyżki stołowe sorbitolu i wypić duszkiem. ( sorbitol jest dostępny na allegro sprawdzałam) Po 20 minutach dopić resztę dzikiej róży. Nadal się ruszać. Dopiero po 45 minutach można zjeść śniadanie. Soczyste owoce, sałatka warzywna, podsuszany chlebek, herbatka z malin.

    Należy tą czynność powtarzać trzy razy co dwa dni.

    IV Cześć
    =======
    którą robimy przez 22-25 dni

    0,5 łyżki stołowej kory kruszyny

    0,5 małej łyżeczki kory dębu

    1 łyżka stołowa rumianku

    1 łyżka stołowa piołun

    4,5 łyżki stołowej wrotycza

    Wszystkie zioła zmieszać i dobrze zmielić.

    1 łyżkę stołową zalać na noc 250 ml. wrzątku rano wypić połowę.

    Dopijać olej z pestek dyni 3x po małej łyżeczce

    Befungin rozcieńczać i przyjmowac wg instrukcji na opakowaniu. ”

    Na podstawie recept Huldy Clark.

  161. grzegorzadam 19 kwietnia 2017 o 11:41

    Jak skutecznie zwalczać choroby pasożytnicze?

    Rozmowa z Wiesławem Czarkowskim lekarzem medycyny, specjalistą II stopnia chirurgii ogólnej, absolwentem Akademii Medycznej w Poznaniu, który porzucił chirurgię na rzecz medycyny alternatywnej. Od 20 lat prowadzi w Kielcach Klinikę Zdrowego Człowieka Ener Vita®, a od 6 lat filię tej placówki na Śląsku w Gliwicach.

    OCL: Dlaczego Pan – lekarz z wieloletnim stażem pracy w zawodzie chirurga zajął się leczeniem tak innym od proponowanego przez medycynę konwencjonalną?

    WCZ: Jako chirurg, kardiochirurg i neurochirurg pracowałem przez ponad czterdzieści lat w różnych placówkach medycznych w Polsce i za granicą. Uważałem, że nauka i technika w medycynie są już tak zaawansowane, że wkrótce będzie można leczeniem chirurgicznym zaradzić wszystkim chorobom. Nic bardziej mylnego!

    Gdy w czasie podróży do Chin zetknąłem się z filozofią Zen i medycyną chińską, zrozumiałem, że medycyna szkolna zajmuje się głównie leczeniem objawowym zamiast szukać przyczyny choroby. A to nie tędy droga! Życie i leczenie zgodne z naturą, szukanie przyczyny choroby i poprzez jej eliminację prowadzenie procesu samozdrowienia – te wartości głęboko zakorzeniły się w moim umyśle. Jestem człowiekiem Zachodu i uznałem, że w naszych warunkach najlepsze będzie znalezienie czegoś, co łączyłoby w sobie walory zachodniej techniki i dalekowschodniej nauki. Optymalny okazał się biorezonans komórkowy. Tu z pomocą przyszli Niemcy, którzy już od pięćdziesięciu lat opracowują coraz nowsze i bardziej skuteczne urządzenia do diagnozowania i leczenia wszystkich chorób za pomocą tej metody.

    OCL: Jak to możliwe, że biorezonans ma tak wszechstronne działanie?

    WCZ: Proszę sobie wyobrazić, że wszystkie choroby wywołują mikroby – bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty.
    A biorezonans komórkowy potrafi skutecznie je zlokalizować i zniszczyć. W ten sposób usuwa przyczyny chorób.

    Mieliśmy kiedyś pacjenta, który przyszedł do nas z guzem trzustki.
    Człowiek ten nie wyraził zgody na zabieg operacyjny. Przyszedł do naszej kliniki w bardzo złym stanie, miał zażółcone powłoki ciała.

    Prócz leczenia na biorezonansie i usuwania z jego organizmu lamblii, które były bezpośrednią przyczyną powstania guza trzustki zastosowaliśmy terapię ozonową.
    Już po pierwszej wizycie widać było ogromne efekty. Przede wszystkim jego skóra odzyskała normalny kolor i powróciły mu siły witalne.
    Gdy lamblie zostały wyeliminowane, pacjent wrócił do pełnego zdrowia. Obyło się bez zabiegu operacyjnego.

    Wykonywanie testu na pasożyty na urządzeniu MORA

    OCL: Czytałam gdzieś ostatnio, że polskie plaże i piaskownice to istne rezerwuary pasożytów. Aż nie chce się wierzyć, że jest to możliwe w XXI wieku…

    WCZ: Wmówiono nam, że w cywilizacjach rozwiniętych nie ma już chorób pasożytniczych. To jest nieprawda! Badania masowe w Polsce wykazały zakażenie owsikiem u 17% dorosłych i 38% dzieci w wieku 7-14 lat. W niektórych placówkach, takich jak domy dziecka, przedszkola czy inne izolowane grupy zdarza się, że owsica dotyczy 90%, a nawet 100% badanych. To nie koniec. Aż 96% Polaków ma glistę ludzką. To tylko dane dotyczące dwóch pasożytów, a przecież jest ich znacznie więcej! My, za pomocą specjalistycznego sprzętu, wykrywamy je i usuwamy z organizmu.

    OCL: Jakie pasożyty można zdiagnozować w Pana klinice?

    WCZ: Lista jest dość długa: tegoryjca dwunastniczego, glistę ludzką, przywrę wschodnią, owsika ludzkiego, bąblowca, motylicę, lamblię, tasiemce, włośnia krętego, a ponadto amebę, pełzaki, filarie, czy węgorka jelitowego i wiele innych. Oczywiście prócz elektronicznych testów na obecność pasożytów, możliwe jest wykonanie diagnostyki w kierunku obecności różnego rodzaju chorobotwórczych drobnoustrojów. W tym miejscu muszę dodać, że nasze metody elektronicznych testów są w stu procentach trafne i bezinwazyjne, bezbolesne a ich wyniki otrzymujemy natychmiast. To dlatego postanowiłem właśnie w taki sposób leczyć ludzi, i muszę przyznać, że mam duże osiągnięcia w wyleczeniach. Mamy kilka tysięcy zadowolonych pacjentów, którzy przez szkolną medycynę zostali przekreśleni jako osoby nie do wyleczenia. Tacy ludzie zjawiają się u nas i my ich przywracamy do zdrowia!

    OCL: To brzmi tak, jakby pasożyty powodowały potworne zniszczenia w organizmie swoich żywicieli, tymczasem my słyszymy jedynie o tym, że lamblie mogą powodować nudności, a tasiemiec sprawia, że pacjent chudnie.

    WCZ: Najważniejszą istotą pasożytnictwa jest czerpanie pokarmu od swojego żywiciela, przez co pasożyty przyczyniają się do zubożenia diety człowieka i wyniszczenia jego organizmu. Poza białkami, węglowodanami i tłuszczami w znacznym stopniu pozbawiają żywiciela enzymów, witamin szczególnie z grupy A i B, mikroelementów i hormonów.

    Pasożyty w zależności od miejsca, w którym się ulokują, mogą powodować bardzo groźne dla naszego życia i zdrowia konsekwencje. Wydalane przez nie toksyny doprowadzają do zatruć i niewydolności takich narządów jak: wątroba, płuca, nerki, śledziona, mózg. Uszkadzają funkcję skóry, mięśni, tkanek miękkich i kości. Doprowadzają od anemii, małopłytkowości i innych chorób krwi. Wielu parazytozom (chorobom pasożytniczym) towarzyszą alergie skórne w postaci różnego rodzaju wysypek, ale mogą również dawać objawy astmatyczne. Pasożyty bytujące w przewodzie pokarmowym, uszkadzają jego błonę śluzową, przez co doprowadzają do licznych owrzodzeń, które objawiają się biegunkami bądź zaparciami, brakiem apetytu, osłabieniem i bólami.

    OCL: Jak w takim razie skutecznie leczyć choroby pasożytnicze?

    WCZ: Po pierwsze, niezbędne jest wykonanie nieinwazyjnych testów diagnostycznych, podczas których każdy badany w ciągu kilku minut może się dowiedzieć, jakie pasożyty i w jakich narządach u niego egzystują. Dopiero wtedy za pomocą urządzeń do biorezonansu komórkowego, które mamy do dyspozycji, możemy przeprowadzić terapię, mającą na celu unicestwienie tych pasożytów w ciele człowieka bez skutków ubocznych.

    OCL: Wspomniał Pan o stosowaniu terapii ozonowej. Proszę powiedzieć, co ona daje w leczeniu chorób pasożytniczych?

    WCZ: Ozon, podobnie jak biorezonans komórkowy bardzo celnie uderza w przyczynę choroby, niszcząc chorobotwórcze drobnoustroje. Jednocześnie usuwa z naszej krwi różnego rodzaju toksyny, czego nie da się zrobić przy użyciu biorezonansu. Dlatego też, by odnieść stuprocentową skuteczność zabiegów, łączymy obie terapie. Dodatkowym plusem podania ozonoterapii dożylnej jest znaczne skrócenie czasu potrzebnego do pełnego wyleczenia.”

  162. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 15:42

    Biorezonans córka:

    Wczoraj 3 tura na Bicom.
    Dwa groźne wirusy ubite na amen, zniknęły.
    Z 3 szczepów borelii, 2 już nie ma, ale tu trzeba poczekać,
    bo cysty cwane potrafią się chować ponoć.
    Przywra płucna z 90 spadła na 16.
    Pozostałych nie sprawdzał, szkoda było czasu.
    Wczoraj aparat mocno smyrał grzyba Fusarium.
    Czyli ogólnie jest progress.
    Córka miała ostatnio przez 2-3 dni momenty agresji, nie zdziwił się, bo
    borelia i wirusy przed autem, potrafią mieszać w końcówkach nerwowych, kanalie.
    Zdziwiony szybkością likwidacji, stwierdził, że to rzadkość..
    Ja również, pozytywnie. 😉
    Następna wizyta za 2 tygodnie.
    Mówi, że nie ma sensu wcześniej.

    Znowu, po rozmowie (moja opinia), wychodzi na to, że nawet doświadczeni diagności potrafią
    popełniać błędy, metoda na punkt meridianowy na palcu, ogranicza diagnozę,
    nie używają biotensora, to wymaga skupienia, robią likwidacje celowaną, 3 fiolki z borelią do kubeczka
    i gaz – 40-60 minut., a to ponoć nie tak jest najlepiej.

    Widzę po wynikach i zachowaniu dziecka, że te wnioski mogą być właściwe,
    czas pokaże.

    Rozmawiałem też z gościem, który od boreliozy już prawie nie chodził.
    Przetestował praktycznie wszystkie urządzenia biorezonansowe szukając
    pomocy, szwajcarskie, ‚super scany’ i inne, bez efektu, aż trafił na Bicom-a i …Sam się wyleczył.
    Pole magnetyczne działa.
    Nowe poza gadżetami (Bicom Optima) i dodatkowym wejściem na 2 pacjenta
    nie oferują technologicznie nic nowego.
    Producent skupował po 5 tys. Euro te stare aparaty, żeby wejść z tymi nowymi,
    tu już ceny z innego wymiaru.
    takie opinie też są.

    1. Wisia 25 kwietnia 2017 o 11:56

      Super, ze taki progres Grzegorzu 🙂
      ..ja po wizycie mial byc Bicom, byla rozczka, mata i w rece takie kolby..ale na aparacie napis Mora. Sustem maja taki, ze na podstawie objawow sprawdzja ukladami, wszystkiego sie wg tego diagnosty nie da. Zglosilam dolegliwosci brzuszne w kierunku dr.zolciowych i nerke, sprawdzili pokarmowy no i te nerki yez dodatkowo. Mieli nie sprawdzac wirusow, bo biegunka nie wystepuje, ale sie uparlam. Wyszedl jakis w watrobie hapatyczny bez nazwy, poza tym bakterie, jakis grzyb, z nazw pamietam Yersinie, W nerce Ureaplazma i cos tam..generalnie bakterie jakie wirus, wszystko w srednich potencjach…nie weszly nazwy do glowy i liczylam na wydruk a tu zonk, nie dali, za pozno powiedzialam,musze sie przypomniec na drugiej wizycie(!) ..zonk nr dwa brak pasozytow w badanych ukladach..a jakies trzy tyg temu Lambia i owsik sie panoszyl na Vegatescie..czyzbym ubila dziady nalewka ziolowa.. w dwa tyg.???? Zglupiec mozna 🙁

      1. grzegorzadam 25 kwietnia 2017 o 13:42

        ”Sustem maja taki, ze na podstawie objawow sprawdzja ukladami, wszystkiego sie wg tego diagnosty nie da”

        Tak, układami, potem elementami, nie wszystko na raz.

        ”Mieli nie sprawdzac wirusow, bo biegunka nie wystepuje, ale sie uparlam.”

        Dobrze zrobiłaś, najpierw trzeba się ich pozbyć, albo aparatem albo selenem z glutationem, cynkiem.
        Proponuję łączenie tych metod.

        w dwa tyg.????”

        Możliwe, trochę błyskawicznie…, chociaż u mojej małej dwa wirusy i 2 borelie zeszły po 3 sesjach 2 godzinnych.

        1. Wisia 11 maja 2017 o 23:22

          Chciałam się podzielić wrażeniami z pola walki z pasożytami/mikrobami przy znaczącym udziale urządzenia do biorezonansu mora/bicom.. ciąg dalszy…
          po 7 sesjach 1/2h, w tym dwie po 1h, wygląda, że jestem wolna od licznych bakterii, w moim przewodzie pokarmowym i moczowym.. uff
          ale… jak wcześniej wspomniałam, urządzenie nie wykazało pasożytów, które niedługo wcześniej wskazywał vegatest w innym gabinecie… i byłam nieco skołowana, gdyż dopiero drugi tydzień piłam nalewki ziołowe w tym czasie i efekt przerósł moje wyobrażenie o walce z pasożytami..
          ..nie dawało mi to spokoju więc udałam się do miejsca nr1 z vegatestem i poprosiłam o sprawdzenie, czy wychodzą te pasożyty.. więc…nie wychodzą! Tzn Lamblia wychodzi w schyłkowej ilości.. ale po dwóch pozostałych śladu nie ma..
          Dobrą zatem tę naleweczkę robią i solą tez się potraktowałam nieco z przepisu Teda z Bangkoku 🙂 /lubię tą metodę/
          Dodam, że leczenie aparatem mora/bicom poprawiło moje samopoczucie, po 3 sesji to wręcz frunęłam, niemniej nie wszystkie bakterie/wirusy wyszły takie same na jednym i na drugim urządzeniu, ale się nie czepiam szczegółów…potwierdzam działa i nawet przeważnie nie kłamie 😉
          Chciałam zapytać o to co mówił Twój diagnosta Grzegorzu na temat terapii celowanej, że nie taka dobra, lepiej kompleksowo.. i tak było w moim przypadku, gdzie był włączany m.in program np na wątrobę, ale niestety musiałam dojeżdżać na to leczenie 2h w jedną stronę, w moim /dużym/ mieście znalazłam taki, co za usuwanie jednego obciążenia za sesję 0,5h każe płacić 50zł /można max 1.5h siedzieć/ i tak do skutku..nie ma opcji kilku obciążeń, drogo i chyba bez sensu?

          1. grzegorzadam 12 maja 2017 o 08:58

            po 3 sesji to wręcz frunęłam, ”

            Ja po 3 ”siadłem”, mały ”herx”, został mi z wirusów herpes7, spadł do 30, jeszcze raz i będzie załatwiony.
            RSV i parainfluenza zginęły tragicznie. 😉

            ”na temat terapii celowanej, że nie taka dobra, lepiej kompleksowo..”

            Dalej tak uważam, aparat (Bicom) sam wybiera patogeny do likwidacji, nie trzeba w nic celować.
            Szczególnie przy borelii, schowa się i kaplica.
            Trzeba wiedzieć, jak sprawdzić formę ukrytą.. To jest doświadczenie MD.
            Na żywo, na bieżąco.

            ”o za usuwanie jednego obciążenia za sesję 0,5h każe płacić 50zł /można max 1.5h siedzieć/”

            Drogo i ”?”

            Biotensorem można sprawdzić ile pacjent może w danej sesji siedzieć, może to być nawet 4 godziny!
            Nie ma ograniczeń czasowych, tzn, jak aparat p[okaże 2 godziny, to dalsze siedzenie nie ma sensu.
            W instrukcji jest tzw. terapia indywidualna, może nie czytają, może nie wiedzą jak to zrobić, nie wiem.

            Ostatnio u kogoś z rodziny zahamował prawie do ”0” półpaśca, – sesja 4 godziny.
            Varicella Zoster spadł do ”0”, Herpes Zoster do 40.
            A były oba w wartościach grubo powyżej 200-300.
            Zaatakowana szyja i głowa, poważny atak.

            Po 20-tym będę wiedział, jak się to skończyło.

  163. Marcik 26 kwietnia 2017 o 01:16

    grzegorzadam mam pytanie/prośbę do Ciebie, ale najpierw w przytoczę mój przypadek:
    Od grudnia silnie dały mi o sobie znać lamblie (czy tylko one?-nie wiem, ale tylko one wyszły w prywatnym laboratorium metodą barwioną(z kału)- test immunoenzymatyczny).
    W którymś wpisie Pepsi opisałem swoją kurację Vernicadisem+resztą specyfików- skończyłem ją 8 kwietnia i ogólnie czuję baaaaardzo dużą poprawę.
    Teraz przyjmuję: ziemię okrzemkową na noc, olej z czarnuszki na czczo oraz przed kolacją, wit C+MSM (ale tylko tak po pół łyżeczki raz dziennie około południa),piję napar z Pau D’arco, próbuję zakwaszać żołądek OJ, jem też Ostropest plamisty- to od początku odkąd robiłem kurację na te dziady(lamblie), do tego wcinam dużo pestek dyni i ogórków kiszonych.
    I teraz tak: ogólnie od dłuższego czasu miałem silne bóle głowy(czasem nagłe, krótkotrwałe, a czasem łeb łupał pół dnia, ale to przeszło). Od kilku dni natomiast mam takie objawy: praktycznie cały czas po prawej stronie(może wątroba) mam takie ostre kłucie, czasem z lewej, ale to sporadycznie i chwilowo, no i co mnie zaczęło niepokoić(a nigdy nie miałem z tym problemu)- SERCE, od kilku dni również czuję jakbym miał słabe serce, a czasem jak leżę to aż tak dziwnie uderzy kilka razy, mega mocno jakby chciało wyskoczyć, ale ogólnie to takie dziwne uczucie jakby serce było słabe. Mierzę ciśnienie(przeważnie w momentach gdy mi dziwnie na sercu/w klatce) to jest w normie(nawet, bo z reguły mam niskie około 100-110/65), puls również w normie.

    Pytanie, a w sumie to nawet dwa:
    1. Czy wiesz czym może objawiać się to kłucie po prawej stronie oraz to uczucie „słabego serca”, może to jakiś związek ma z tępieniem pasożytów, albo jednak nie wytępiłem ich do końca lub pojawiły się inne?
    2. Czy jesteś w stanie podać mi jakichś wiarygodnych, rzetelnych diagnostów BICOM ? Ja robiłem u siebie w mieście(Częstochowa), ale niestety mam wrażenie, że nie do końca umieją wszystko zdiagnozować i pomóc. A lamblie to dopiero mi wykryli jak powiedziałem, że je podejrzewam. Potem zaś po ich rzekomej kuracji(objawy miałem dalej), w dniu w którym robiłem testy laboratoryjne(wyszły, że lamblie są nadal), to u nich na Bicomie(2000) niby nic nie wyszło i twierdziły, że „lamblie zostały wyeliminowane”. Testy u nich wyglądają tak, że pani trzyma jakąś różdżkę i kładzie fiolki na coś iiii: albo nogi na złote blaszki i kulki/pałki w ręce (+ czasem opaska na głowę- chyba, że to przy „eliminacji” może było już….) albo jakimś przyrządem przykłada do palców.
    Jeżeli to nie problem, to możesz polecić swojego diagnostę? Z tego co czytam Twoje relacje odnośnie Twojej córci to wydaje się być kompetentny i dobry jako diagnosta BICOM. Ja jestem mobilny, mogę dojeżdżać na sesję. Chcę w 100% pozbyć się problemów jakie mnie spotkały, bo już jestem na skraju wytrzymania(a również przez pasożyty byłem na skraju wykończenia na przełomie grudnia i stycznia)… 😡
    Jak coś, to proszę o komentarz lub zostawiam swojego maila: mailnaixa2@o2.pl

  164. Marcel 28 kwietnia 2017 o 21:13

    Witam, śledzę pilnie treści oraz wypowiedzi, ale się nie udzielam. Mam pytanie do @grzegorzadam.
    Gdzieś wpadłem na Twój komentarz, że proponujesz roztwór na wodze (Lugola) na skórę, a ten na etylowym do spożycia czy na odwrót?

    1. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 21:43

      Jodyna (tinktura na alkoholu 70-90%) ze względu na większa ilośc jodu pierwiastkowego jest lepsza dla
      całego organizmu.
      Lugola doustnie (większośc jodku potasu) lepsza dla samej tarczycy.
      Sircus zaleca naskórnie lugola, do picia jod atomowy, magik Cayce atomidynę,
      Rosjanie powidon, jest sporo opcji.
      Kiedyś nie było alternatywy, jod nieorganiczny jest dla nas świetnym suplementacyjnym wytrychem,
      bo szybko i skutecznie.
      Rosjanie i tak uważają, że jod organiczny jest dla organizmu lepszy, stąd nalewki na orzechach
      i różne owoce morza polecają.
      Teraz popijam 2-3 razy dziennie z wodą 10 lugola home made (5/10/85)/
      Miałem dłuższą przerwę.

  165. Aga 2 maja 2017 o 20:03

    Witam wszystkich, w testach na alergie wyszlo mi znaczne uczulenie na bylice, chociaz ona pyli latem a testy robilam w zimie. Po wizycie u lekarza okazalo sie, ze niektore przyprawy wywpluja alergie taka jak bylica, w ostatnim czasie przed testami jadlam dlugo cynamon, imbir, kurkume. Czy te przyprawy przyjmowane w dlugim czasie moga wywolac alergie lub alergiczna astme?
    Jak jest zimno czy wilgotno na zewnatrz to lapie mnie infekcja, ktora ciagnie sie dlugo. To tego ciezko mi sie oddycha, nos zatkany, a na klatce czuje jakby ciezki kamien. Przy wydechu powietrza swist, i zalegajaca wydzielina po kilku probach udalo mi sie ja odchrzakac. Czy przyczyna moga byc grzyby lub plesn w oskrzelach lub plucach?

    1. grzegorzadam 2 maja 2017 o 22:58

      Czy te przyprawy przyjmowane w dlugim czasie moga wywolac alergie lub alergiczna astme?”
      Przyczyną tych kłopotów nie są przyprawy.

      ”Jak jest zimno czy wilgotno na zewnatrz to lapie mnie infekcja, ktora ciagnie sie dlugo. To tego ciezko mi sie oddycha,”
      To są patogeny.

      ”Przy wydechu powietrza swist, i zalegajaca wydzielina po kilku probach udalo mi sie ja odchrzakac. Czy przyczyna moga byc grzyby lub plesn w oskrzelach lub plucach?”
      To też.

  166. Aga 3 maja 2017 o 15:17

    Mam ciagle zatkany nos, co prawda jest juz duzo lepiej niz 2 tyg temu. Dzisiaj rano znowu odksztuszalam jakies dziadostwo. To tego mam zawroty glowy. Takie dziwne uczucie jakby przechylenie glowy na prawo. A lewa strona ciezsza. Nie mam juz sily, chyba siada mi juz psychika.

  167. poloxy 4 maja 2017 o 20:15

    gdy uda się już wytępić pasożyty jak pozbyć się grzybów ?

    1. grzegorzadam 12 maja 2017 o 09:00

      Masz w temacie różne sposoby, przeczytaj uważnie.

  168. grzegorzadam 13 maja 2017 o 12:52

    H. Clark:

    Techniczny i praktyczny przepis na odrobaczenie organizmu
    ===============================================

    Przez pierwszy miesiąc przed oczyszczaniem obowiązkowo należy pić wywar z owsa o którym już pisałam. Czyli raz jeszcze przepis 1 szklanka owsa gotowana przez godzinę na malutkim ogniu z 1 litrem wody. Odcedzić i pić przez cały dzień po kilka łyczków. Owies musi pochodzić od rolnika, taki nieoczyszczony. Przez ten czas picia owsa w naszym organiźmie giną robaki, pierwotniaki i grzyby. Stanowią one materiał białkowy, który jest dla nas toksyczny. Natomiast w tym wywarze zawarte są aminokwasy, które wiążą trucizny i wyprowadzają je, co pozwala na szybką odbudowę organizmu. W owsie też jest cały kompleks witamin z grupy B.

    I część oczyszczania

    Na kolację zjeść ryż z rodzynkami lub midem. Położyć się spać przed 24. O 2 w nocy wstać i zaparzyć 100 ml zielonej herbaty. ( 0,5 łyżeczki herbaty na pół szklanki wrzątku parzyć 6 minut) Dodać 4 łyżeczki deserowe cukru i 5 łyżek stołowych koniaku. Pomieszać wszystko wypić ciepłe. Po 20 minutach wypić 60 ml ciepłej rycyny. Położyć się spać. Proces należy ponowić w kolejnych dwóch nocach. W sumie trzy razy pod rząd. Najlepiej zrobić to w wolnych dniach od pracy ponieważ trzeba trzymać się blisko toalety wink.W ciągu dnia mozna jeść normalnie poza mięsem nabiałem i cukrami, pić wywar z owsa i koniecznie soki warzywne i owocowe z przewagą cytrusowych. Zrobić przerwę kilkudniową.

    II część oczyszczania

    Nadal przyjmować soki warzywne i wywar z owsa. Nie można spożywać nabiału. Druga część trwa 14 dni.

    Rano na czczo przyjmować nalewkę orzechową 2 małe łyżeczki na 50m. wody.

    Trzy razy dziennie na 15 minut przed jedzeniem przyjmować 1 małą łyżeczkę oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno.

    Przyjmować mielone goździki. ( przez pierwsze trzy dni ilość dużego ziarnka grochu, następnie co każde trzy dni zwiększyć dawkę dwukrotnie. ( można tylko dwie dawki!)

    W tym czsie może zacząć się wymieranie przywr w wątrobie, która może się powiększyć. Nie należy się tym przejmować chociaż do tego mogą się dołączyć czarne wymioty i można wydalać czarny śluz. Wątroba odbudowuje swoje funkcje w przeciągu roku.

    Godzinę po obiedzie przyjmować zioło piołun. Przez pierwsze trzy dni pażyć 1 łyżkę stołową piołunu na 250 ml wody, gotować 15 minut i pić w postaci ciepłego naparu. Można zapijać wodą miodową. Przy normalnym samopoczuciu, przyjmować nadal piołun dodając do każdego czwartego dnia 0,5 łyżeczki.

    W ten sposób niszczymy 100 rodzajów najbardziej rozpowszechnionych pasożytów.

    Dobrze jest w tym czasie robić sobie lewatywy. Jeśli wystąpi u kogoś zadyszka lub bardzo złe samopoczucie można ograniczyć się do 10 dni. Można też dwukrotnie obniżyć dawkę goździków lub obniżyć też dawkę piołunu.

    III część oczyszczania zwana drenażem wątroby

    Wieczorem zaparzyć 5 łyżek stołowych owoców dzikiej róży w ) 0,5l wrzątku. Rano nalać do szklanki gorący wyciąg z róży dodać 2-3 łyżki stołowe sorbitolu i wypić duszkiem. ( sorbitol jest dostępny na allegro sprawdzałam) Po 20 minutach dopić resztę dzikiej róży. Nadal się ruszać. Dopiero po 45 minutach można zjeść śniadanie. Soczyste owoce, sałatka warzywna, podsuszany chlebek, herbatka z malin.

    Należy tą czynność powtarzać trzy razy co dwa dni.

    IV Cześć
    którą robimy przez 22-25 dni

    0,5 łyżki stołowej kory kruszyny

    0,5 małej łyżeczki kory dębu

    1 łyżka stołowa rumianku

    1 łyżka stołowa piołun

    4,5 łyżki stołowej wrotycza

    Wszystkie zioła zmieszać i dobrze zmielić.

    1 łyżkę stołową zalać na noc 250 ml. wrzątku rano wypić połowę.

    Dopijać olej z pestek dyni 3x po małej łyżeczce

    Befungin rozcieńczać i przyjmowac wg instrukcji na opakowaniu.

    Wszystko to jest w literaturze Huldy Clark.”
    Rak – moja walka.

  169. Megi 14 maja 2017 o 23:02

    Zrobiłam miesiac temu test na pasożyty biorezonansem bicom. Mam motyliczkę watrobowa, cysty chilomastix mesnili i jaja tasiemca psiego.Od tamtej pory nic z tym nie zrobiłam bo się boję. Przeczytalam wszystkie posty na temat pasozytow łącznie z komentarzami(po kilkanascie razy! )i sparalizował mnie strach, jest tego tyle, że nie ogarniam tej kuwety:( Boje sie ze po kuracji odpasozytniczej moje cialo zajma grzyby, ( pomimo tego że nie mam przerostu candidy) że pasożyty uciekną do mózgu ze coś pójdzie nie tak. Jest tyle metod że nie wiem na którą się zdecydować. Jeszcze trochę i zwariuję. Mam wrażenie że bezpieczna będę tylko wtedy, kiedy oddam się w ręce lekarza i on mi da receptę, pomimo tego, że zdaję sobie sprawę, że metody alternatywne biją na głowę medycynę konwencjonalną. Co z tego że czytam Twój blog , że Twoja książka ” leczenie dobrą dietą” leży na stole, że znam wszystkie metody na poprawę jakości życia skoro ich nie stosuję. Nie wiem na co liczę pisząc ten komentarz, nie napiszesz mi przecież nic nowego, wszystko jest na blogu. Wiem, a jednak podświadomie liczę na jakąś pomoc..

    1. Pepsi Eliot 15 maja 2017 o 07:21

      pomoc jest w Tobie, ja tu widzę histeryczne hipochondryczne zachowanie, daj na luz, weź pierwszy z brzegu przepis i zrób go, albo idź na biorezonans

  170. AirMan 27 maja 2017 o 00:36

    na jedną łyżkę kurkumy ile dać czarnego pieprzu ( chodzi o zwiększenie przyswajalności ) 1/4 1/5 czy może jeszcze mniej

    1. Emanuela Urtica 28 maja 2017 o 08:39

      1/5 wystarcza. 🙂

  171. grzegorzadam 2 czerwca 2017 o 01:36

    Tynktura przeciwgrzybicza przepis

    Kwiaty krwawnika oderwać od łodyg
    Górne części macierzanki wraz z liśćmi rozerwać na mniejsze fragmenty

    Słoik napełnić w równych częściach obydwoma ziołami, i zalać taką ilością wódki by rośliny znalazły się pod jej powierzchnią.

    Słoik szczelnie zakręcić i odstawić ciemne miejsce na 2-3 tygodnie, od czasu do czasu wstrząsając.

    Po tym czasie zioła odcedzić przez gazę, dokładanie odsączając.

    Dawkowanie:
    Wewnętrznie od 10 do 20 kropli na ½ szklanki wody – 2 razy dziennie
    Zewnętrznie od 10 do 20 kropli wymieszać z wazeliną i wcierać w obszary dotknięte grzybicą

  172. grzegorzadam 2 czerwca 2017 o 01:38

    Grzyby:

    Dr Sircus:

    kochają metale ciężkie, rtęć, uran, potrafią przebić się przez beton.
    Degradują skały i kamienie, materiały budowlane również.
    Antybiotyki blokują wydalanie rtęci., tetracyklina w ciągu kilku dni namnaża grzyby w okrężnicy.
    (dzieci- autyzm, antybiotyki)
    Żywią się metalami ciężkimi, cukry też lubią.
    Na 5 mln. grzybów zidentyfikowanych zostało koło 100. 000…
    Zaraza ziemniaczana (grzyb) usmierciła 1 mln. ludzi w XIX w. w Irlandii.
    Grzyby a białaczka.. Onkolodzy to wiedzą.
    Imitują raki, dostosowują się do okoliczności.”

    Wyjątkowe kanalie.

  173. Kreolka 3 czerwca 2017 o 09:56

    Jestem po kuracji tą miksturą i powiem jedno CUDO !! Przeszło mi parcie na cukier a uwierzcie mi gdybym mogła zjadałabym go kilogramami. Teraz od czasu do czasu zjem kostkę gorzkiej i jest ok. Zaznaczam, że wcześniej kończyło się na całej czekoladzie i wciąż mi było mało… Spróbujcie bo warto. Ja zjadam też czosnek z mikstury. Pozdrawiam wszystkich walczących z plagą 😉

  174. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 10:30

    Dr Clark:

    Prawdziwe pochodzenie wirusów

    Organizm potrafi wyeliminować wirusy w przeciągu godzin lub dni. Jest w stanie poradzić
    sobie nawet ze stałym ich dopływem, pochodzącym z form tasiemca.
    Warto przyjrzeć się kilku znanym chorobom i zastanowić, co naprawdę się dzieje.

    Wirus Epsteina-Barra (EBV) to tajemnicza choroba, ponieważ stale atakuje mimo wytwarzania przeciwciał.
    Z moich obserwacji wynika, że EBV pochodzi z przywry trzustkowej (Eurytrema);
    gdy pacjent nie ma pasożyta, znika też wirus. Po zniszczeniu przywr system immunologiczny potrafi
    opanować EBV w ciągu jednego dnia, lecz reinfekcja nosząca EBV Eurytrema (wraz ze
    skażeniem metanolem, który wpuszcza przywrę do trzustki) powoduje nawrót choroby.
    Półpasiec jest nawrotem ospy wietrznej.
    U pacjentów z półpaścem zawsze znajduję Ascaris (glistę).

    Niestety, zniszczenie glisty nie leczy tej choroby.
    Wirus półpaśca ukrywa się w komórkach nerwowych.
    Przypuszczalnie Ascaris ułatwia jego uwolnienie lub po prostu zmniejsza
    odporność ustroju.

    Paraliż dziecięcy (choroba Heine-Medina).
    Można podejrzewać, że z początkiem XX w. powstały
    nowe powiązania człowieka ze zwierzętami powodując pojawienie się nowego pasożyta.
    Życie stało się bardziej zurbanizowane, na ulicach miast leżał obornik koński.
    Modne stało się posiadanie psa. Czy to tasiemce tych zwierzàt przenosiły wirusa?
    Wielu chorujących na tę chorobę miało migreny.
    Może nosicielami wirusa paraliżu dziecięcego są powodujące je węgorki?

    HIV atakuje, kiedy ofiara jest nosicielem przywry jelitowej Fasciolopsis buskii. Po zlikwidowaniu
    przywry testy wypadają negatywnie.
    Wirusy Coxsackie wywołują niektóre formy zapalenia mózgu. Ten wirus zawsze występuje
    z bakterią beztlenową Bacteroides fragilis, a tej z kolei towarzyszy Ascaris.
    Wynika z tego, że jeden żyje wewnątrz drugiego.

    Możliwe, że większość wirusów pochodzi od pasożytów i bakterii, którymi się zarażamy.

    Na szczęście opisana w tej książce metoda elektroniczna pozwala samodzielnie je wykryć zanim
    zdążą wyrządzić szkody. Nie ma potrzeby znać ich żywicieli, aby się ich pozbyć.
    Zanieczyszczenie środowiska wywołuje zmiany na naszej planecie. Przemysł, górnictwo,
    zakłady chemiczne i indywidualne nałogi jak palenie roznoszą chemikalia do wszystkich zakątków naszego globu. Polon, pierwiastek radioaktywny obecny w dymie tytoniowym, szkodzi
    płucom, ale nie małemu pasożytowi płucnemu Pneumocistis carnii, podobnie jak benzen i propanol
    w przypadku przywr.
    Czy w obliczu pojawiających się nowych wirusów, patogenów, skażenia żywności i środowiska
    grozi nam zagłada, czy też niektórym uda się przystosować?
    Może powstanie genetycznie wyselekcjonowana populacja odporna na raka, AIDS, chorobę Alzheimera, benzen
    i inne toksyny? A ilu z nas się nie przystosuje?
    Zwyczajny katar nie powinien być aż tak powszechny.

  175. grzegorzadam 23 czerwca 2017 o 16:05

    Grzybica – bardzo ciekawy wywiad:

    Dr Andrzej Cieśla – Candidiaza
    https://youtu.be/h7eXJ3jV9i4
    Ortopeda, traumatolog, chirurg, specjalizuje się w medycynie bioinformacyjnej.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

Notice: Trying to get property of non-object in /var/www/clients/client5/web18/web/wp-content/plugins/jetpack/modules/gravatar-hovercards.php on line 238