logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
173 online
52 043 318

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Przez 811 tyję jak wieprz!

Cze Arystokracjo Wieku Średniego, Młodzieży i Starców też witam,

Bardzo wiele osób rozpoczyna żywienie się surowym pokarmem roślinnym w celu pozbycia się nadwagi. Na wielu stronach widzi się sporo zdjęć spaślaków przed i chudeuszy po i czytamy, że witarianizm to bardzo zdrowa i bardzo łatwa, a przynajmniej najprostsza kuracja pozbywania się nadmiaru smalcu.

rf schudłą
Trzeba przyznać, że tak się dzieje w wielu przypadkach. Szczególnie kiedy wcześniej było się wszystkożernym zjadaczem fast foodów. Jednak okazuje się, że niektórzy ludzie nie tylko, że nie chudną, to dodatkowo gromadzą tłuszcz w najmniej lubianym przez wszystkich miejscu mianowicie kobiety przybywają w biustach, a mężczyźni w obwodzie bicepsa, yyy… żartowałam, wszyscy bowiem grubną w pasie, a żeńskie typy progesteronowe dodatkowo na plecach i rzeczywiście również na piersiach, zaś mężczyźni endomorficy również na podgarlu. Przeszedłem na dietę witariańską i narzuciłem w pasie cztery kiloski, Bosko.
Dlaczego tak się dzieje?

rf ewolucjaOczywiście nigdy, ale to przenigdy nie można do jednego worka wrzucać ludzi o innym genotypie (dlatego badanie Chińskie ma takie potężne znaczenie naukowe, gdyż Chińczycy i w ogóle Azjaci mają bardzo jednolity genotyp) i wyciągać jakiekolwiek wiążące wnioski dla innych. Tak się dzieje również w przypadku lekarstw, które ze względu na genotyp jednym rzeczywiście są w stanie pomóc a innym niestety nie. Obecnie skuteczność poszczególnych grup lekarstw wynosi:
alzheimer – 30%, astma – 60%, arytmia – 60%, depresja (SSRI) – 62%, cukrzyca – 57%, nietrzymanie moczu – 40%, migrena (ostra) – 52%, migrena (profilaktyka) – 50%, onkologia – 25%, reumatoidalne zapalenie stawów 50%, schizofrenia – 60%.
Ktoś może zechcieć zauważyć, że leki to oczywiście zakłamana farmacja, a my tu mówimy o naturalnym pokarmie roślinnym, jedynie słusznym i leczącym wszystko w tym metabolizm ludzkiego organizmu. Ale oczywiście każdy z nas wie dobrze, że dwie osoby w tych samych warunkach jedzące dokładnie to samo pod względem ilościowym i jakościowym może mieć zupełnie inne skutki odnośnie wagi ciała. To jest oczywiste doświadczenie każdego z nas.

rf BeforeAfter2
Żeby więc w ogóle spróbować ustosunkować się do tego zagadnienia, musimy poczynić pewne założenia, gdyż nie można do jednego worka wrzucić kobiety po czterdziestce, chłopaka dwudziestoletniego, czy mężczyzny koło trzydziestki piątki. W każdym wieku niezależnie od spożywanego pożywienia możemy mieć inny metabolizm i bardzo często za ten stan rzeczy odpowiadają hormony. Kobieta po czterdziestce, czy starsza niewątpliwie powinna sobie zbadać hormon tarczycy, a także hormony nadnerczy, które w największym stopniu odpowiedzialne są za gospodarkę wodną w organizmie, bardzo zależą od równowagi potasowo sodowej , a także są najbardziej odpowiedzialne za tłuszcz na brzuchu. To samo dotyczy mężczyzn, tylko do głosu dochodzą trochę inne hormony. Oczywiście dr. Morse i inni, którzy kładą wielki nacisk na oczyszczanie limfatyczne organizmu człowieka dietą roślinną, coś jak dr.Graham, czyli zbliżoną do 811, proponuje też lewatywy i głodówki i tak na prawdę ma to wszystko uzdrawiający wpływ na nasze nadnercza, więc już niejako przez to samo dieta surowa roślinna powinna wielu wspierać, jednak są tacy i jest ich sporo, którzy na tej diecie w rezultacie nie chudną, a nawet tyją w pasie.Costa Rica 2009                                                                     dr Graham

Są przede wszystkim dwie główne szkoły witarianizmu.
Nisko tłuszczowa, wysoko węglowodanowa, coś jak 811 i druga oparta, na zdecydowanie większym spożyciu tłuszczu roślinnego i ostrożnym stosunkiem do fruktozy.
Przez wiele lat świat korzystał z piramidy zdrowia, gdzie u podstawy trójkąta znalazły się węglowodany, głównie złożone, typu pieczywo razowe, ziarna kukurydziane, pszenica, żyto i ludzie patrząc na tę piramidę zjadali z czystym sumieniem kolejną kromkę razowca, czy pitę posypaną dla własnego spokoju otrębami pszennymi. Na samej górze piramidy były tłuszcze, nawet oliwa z oliwek, poniżej nabiał, sery i mięso, a bliżej podstawy warzywa no i gdzieś w środku owoce. Oczywiście taka piramida, nie była propagowana pod hasłem dieta, tylko normalne zdrowe wytyczne dla współczesnego człowieka.
Owa piramida wpędziła ogromną ilość ludzi w straszny kanał, gdyż człowiek wspierany mądrością specjalistów wcisnął się w kanał wszelkiego rodzaju chlebków, bułeczek, kajzerek, pumpernikli, fitness chlebków, pit, ciabatt, brusket i takich tam i w połączeniu z wędlinką i serkiem dostaliśmy miliony ludzi otyłych. Nie mówię już o ciastach, drożdżówkach, croissantach i całej gamie cukrowych produktów. Zresztą wiadomo, że cukier z tłuszczem, to przepyszna może być kombinacja. Ale była to przede wszystkim, przecież nic innego jak wysoko węglowodanówka. Węglowodan to najłatwiej dla organizmu do przetworzenia w energię wartość odżywcza. Wysoka podaż węglowodanów nie odbierana z organizmu jako energii w postaci odpowiedniej aktywności fizycznej spowodowała nieprawdopodobny rozkwit otyłości.
Więc jak tu nagle zacząć ufać witarianom, którzy namawiają cię na 811, wysoko węglowodanówkę, a jak wrzucisz hasło w gugla, to pierwszych dziesięć stron we wszystkich językach świata straszy węglowodanem prostym, jak ogniem.

rf pyramWymyślono, więc wysoko tłuszczówkę i to bardzo dawno temu, znacznie przed Atkinsem, czy Kwaśniewskim, która opierała się na zjawisku ketozy i bezwzględnie zakazywała kontaktów z węglowodanem, a jedynie z preparowanym przez firmy specjalnym błonnikiem, który pozwalał na wydalanie kału z całkowicie zatkanych kiszek, pozbawionych kontaktu z owocem i naturalnym błonnikiem ludzi. Na wysoko tłuszczówce, przy czym nikt już nie mówił, że to naturalny sposób odżywiania, a raczej dieta dla chorych na otyłość ludzie rzeczywiście chudną, a parametry ich zdrowia zawarte we krwi rzeczywiście przynajmniej na początku wykazują dobre tendencje. Nie będę pisać teraz o tym, jakie zjawiska zachodzą w organizmie człowieka na diecie wysoko tłuszczowej i najczęściej jest to połączone ze zwiększonym spożyciem białka zwierzęcego i na nisko węglowodanówce z tendencją do zero węglowodanów, za to szklankę smalcu możesz wypić, a nawet jest to wskazane, gdyż pisałam w połowie 2012 roku bardzo długi post na ten temat i zawsze można sobie do niego zerknąć, tylko nie wiem po co.

rf raw_food_drink_3
No i teraz znowu jako witarianin stajesz przed dylematem, jeść masę słodkich owoców i bardzo ograniczać tłuszcz, nawet do dziesięciu procent dziennego spożycia kalorycznego, a niektórzy nawet radzą jeszcze mniej, czy też skłaniać się do diety pełnej przepisów na raw deserki i zjadać bez ograniczeń awokado, orzechy i tłuste ziarna?

rf green-leafy-vegetables
Natomiast wszyscy są skłonni zgadzać się, że 10% białka w diecie jest całkiem wystarczające i tutaj raczej nikt nie polemizuje, z wyjątkiem kulturystów, dr.Dukana co oczywiste no i zjadaczy białka zwierzęcego, którzy wprawdzie też zakładają prawidłową podaż – 1g białka na 1 kilogram ciała, jednak utrzymują, że nie uświadczysz wszystkich esencjonalnych aminokwasów w roślinie. Jakby nigdy nie słyszeli o amarantusie, czy soi, albo o mieszaniu kilku rodzajów roślin w celu otrzymania pełnej puli aminokwasów egzogennych, czyli niezbędnych do życia, których organizm człowieka nie umie sam wytworzyć z innych aminokwasów.
Wracając do meritum.
Jesteś osobą z tendencją do tycia i chcesz za pomocą witarianizmu schudnąć, a już z pewnością nie przytyć, bo słyszałaś, że to bardzo fajny sposób, zdaje się bardzo pro zdrowotny, leczysz przy okazji drożdżycę, krosty i zapobiegasz rakowi w przyszłości i do tego podobno nigdy nie chodzisz głodny. No i masz dylemat, czy deserki, pizza, chlebki marchewkowo – lniane, krakersiki raw, czy też masa owoców i stres przy przełykaniu pięciu migdałów (sztuk). Do tego jak idziesz w kierunku wysoko tłuszczówki, a przecież nie wpadłeś tutaj prosto z Atkinsa, byłeś na klasyce szaraka i okazuje się, że teraz nagle głównie tłuszcz jesz, dodatkowo cera, która się poprawiła na początku nagle znowu cała w krostach i nieprzyjemnie jakoś z ust zalatuje i sen gorszy, no i chudnięcie ustało, a jakby znowu zaczęło cię przybywać.
Czy też rzucić się na fruktozę w wielkich ilościach, łatwo przyswajalną bo mieloną w blenderze, twoim obecnym najlepszym kumplu i brzuch zaczyna ci falować cellulitisem jak źle napompowane koło ratunkowe.
Dobra to co robić?

rf owoce w pojtumblr_m7ze7gaXNE1qgx3jbo1_500
Ja od razu wybrałam dla siebie 811, gdyż dieta deserkowa i zwykle mocno przetworzona, nie przemówiła do mnie a priori, więc nie będę się teraz wypowiadała w tej kwestii. Chociaż czytałam na wielu stronach, że na takiej diecie najłatwiej przetrwać bardzo długo, ale przepisy pana Nisona, ani pani Boutenko nigdy do mnie nie trafiały. Pozostaje wysoko węglowodanówka, nisko tłuszczówka i o tym pozwoli Burżuazja, że nawinę.

rf handstandSmallOptTextJeżeli masz tendencję do tycia i nie ruszasz sie dostatecznie, to być może trzeba będzie przeznaczyć blender do innych zadań niż do mielenia głównie owoców, gdyż służy do zagęszczania jedzenia, coś jak gotowanie. Z blendera zjesz bez problemów 12 pizangów z plamkami, w postaci owoca nie koniecznie.
Moja rada, jakbym ją mogła dawać, jest taka: blender używaj do mielenia około pół kilograma liści dziennie, raz takie raz inne i dodawaj do tego kilka owoców, tylko dla smaku. Resztę owoców zjadaj w ciągu dnia nie zmielonych.
Nie staraj się absolutnie utrzymywać zależności 10g węglowodanów na 1 kg ciała bo popłyniesz, jeżeli nie masz wielkiej wydajności kalorycznej na ćwiczenia fizyczne. Stale zwiększaj swoją aktywność ruchową, gdyż bez tego nie ma zdrowia, ani dobrej sylwetki. Jesteś zwierzęciem, nie zapominaj, ruszaj się, ruszaj tyłek i stopami go przenoś szybko w różne miejsca. To jest bardzo naturalne.
Im więcej będziesz się ruszać tym więcej będziesz mógł szamać pizangów, nawet cudownie zmielonych. Jedz mało orzechów i ziaren, ale bezwzględnie ich nie odrzucaj.
Tłuszcz jest bardzo ważny dla nas zwierząt. Wiadomo, że musisz brać, albo z suplementów, albo z natury B12, D, Wapń, cynk, witaminę K2 i omega 3. Z resztą powinieneś bez problemu dać sobie radę z automatu. Do tego jak grubniesz, powinieneś trzymać się minimum 90% na surowo, gdyż gotowanie zagęszcza jedzenie i te 10 % przeznacz na produkty warzywne, które są bardzo ważne dla twojego zdrowia, a nie można, lub nie lubisz ich jeść na surowo, jak brokuł, bakłażan, soja, szparagi, soczewica, nie prażona gryczana, czy odflegmiająca jaglana. Sól tylko najwyższej klasy morską, albo najlepiej różową himalajską, zawiera dziesiątki minerałów.
Jeżeli chcesz się zbliżać do 811 lansowanej przez DR i jego pannę to żeby nie tyć, musisz zwiększyć ilość aktywności fizycznej 1000 kalorii spalać na treningu codziennym, wtedy będziesz mógł dużo jeść, a nawet musiał i nie będziesz tył, tylko się ubijał, zagęścisz ciało, zmniejszysz objętość.
W innym przypadku będziesz grubł jak świnia i złorzeczył witarce.
Małe podsumowanie:
Nawet jak tyjesz z powodu kłopotów z nadnerczami, czy tarczycą, to i tak żywienie surowe na 811 ma poważny i często zbawienny wpływ na pracę tych gruczołów, więc istnieje szansa, że kiedy dołączysz ćwiczenia fizyczne i będziesz jadł bardzo dużo surowych roślin to w rezultacie będziesz szczupły, a do tego wyleczony.
Jednak podkreślam po stokroć, nie jestem lekarzem, ani dietetykiem i nie wolno mi nic radzić w dziedzinie medycyna, czy też szamka.

O wodzie i głębokim oddychaniu już nie wspominam, bo wiadomo, pisałam o tym jak chora na echolalię, więc dzisiaj Arystokracji odpuszczę.

Serdecznie ściskam Arystokrację w pasie grubym czy też szczupłym,
pa peps

(Visited 5 988 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. gomaz 14 maja 2013 o 13:24

    Hej Pepsi!
    I dla mnie przyszła pora żeby się ujawnić 🙂
    Czytam Cię nieprzerwanie od września ubiegłego roku ale właściwie dopiero teraz zaintrygowałaś mnie na tyle, że się ujawniam ;)))
    Piszesz, że od węglowodanów można utyć… Wg mnie to trochę kontrowersyjne stwierdzenie…. Spójrz proszę na artykuł na stronie DD na ten temat:

    http://durianrider.com/2013/03/18/why-carbs-keep-you-slim-and-fat-adds-fat/

    ściskam, całuję i wielbię
    gomaz

    1. pepsi 14 maja 2013 o 13:51

      Gomaz hej, właśnie na tym polega fenomen surowej witariańskiej 811, że 40% surowych węglowodanów zamienia się od razu w energię, pisałam o tym posta podpartego obliczeniami, jest to zjawisko termo genezy po posiłkowej, ale nie tyjesz na takiej 811, tylko pod warunkiem, że bardzo dużo ćwiczysz, lub, że jesteś ewenementem genetycznym. W każdym innym przypadku na takiej 811 się otłuścisz w pasie. Dr Graham też zaleca sport, to oczywiste, ale nie każe przestzregać zasady 10g węgli na kilogram ciała, chociaż w ogólnych założeniach jest to taka sama dieta jaką zalecają, DR, dr Graham, dr Cousens, dr.Morse, na tym też oparta jest ogólnie dieta Alleluja,
      odwzajemniam uwielbienia

    2. Znachor 17 maja 2013 o 21:27

      num, ja tyje na 8 1 1

      1. pepsi 17 maja 2013 o 21:58

        widzisz Znachorze cześć, ja też muszę uważać

  2. ania 14 maja 2013 o 13:28

    Czy mozesz Kasiu polecic mi przy okazji,co najlepiej podawac do jedzenia szesciolatkowi.Zdiagnozowali mu podwyzszony cukier i odstawilam pieczywo i inne przetworzone produkty.Schudl dosyc mocno i nie wiem czym utrzymac jego mase.W szpitalu mi powiedzieli,ze dziecko jest niedozywione,za male itp.Zamiast chleba gotuje mu kaszke jaglana,gryczana,kukurydziana.Brakuje mi pomyslow,co mu podawac.Mial problem ze stolcem,to raczej po glutenie i jest troche lepiej.Platki owsiane jeszcze podaje bo nie wiem co dac do jedzenia.On i tak mega niejadkiem jest i nie jest lekko go karmic.Jak mozesz to napisz co Ci do glowy przychodzi,pozdrawiam Ania

    1. pepsi 14 maja 2013 o 14:01

      Aniu, tak na prawdę wiesz, że nie powinnam dawać Ci rady, bo nie mam żadnych uprawnień. Czy dziecku grozi cukrzyca typu drugiego? Mówili lekarze o tym? Jest taki film o leczeniu cukrzycy w 30 dni dr. Cousensa, nawet jest wrzucony u mnie na blogu, nie wiem czy go widziałaś? Ale tam żywią ludzi dorosłych, to jest dieta surowa, nisko tłuszczowa, nisko białkowa, wysoko potasowa i nisko sodowa. Jednak dziecko w wieku 6-ciu lat rośnie i powinno spożywać więcej białka na kilogram masy ciała, nawet 1,5 g. Ale z drugiej strony białko bez węglowodanów jako silne źródło energii będzie go dodatkowo odchudzało. Ja bym oparła dietę rano na organicznym musli z owocami, ale w czasie kiedy będzie jadł słodkie owoce, nie dawać mu orzechów, tylko później, znaleźć dobre źródło omega 3, nie wiem czy dziecko jest weganinem. Jakiś pyszny posiłek z gotowanych warzyw z niewielką ilością tłuszczu roślinnego najwyższej jakości. Natomiast nie łączyć cukrów prostych z tłuszczem. Dużo zieleniny dodawać do wszystkiego, do szejków owocowych. Może lubiłby sushi ze świeżymi warzywami i owocami w środku futomaki? Może ktoś z czytelników podpowie coś?

    2. Frania Zacietrzewiona 14 maja 2013 o 18:50

      A co młody jadł do tej pory?

    3. Basia 14 maja 2013 o 19:23

      Aniu piszesz, że odstawiłaś mu przetworzone produkty i pieczywo, być może więc za jakiś czas sytuacja z cukrem sama się unormuje. Takie produkty jak biały chleb czy słodycze trochę zapychają, sa mega kaloryczne, wiec nic dziwnego,że mały schudł po odstawieniu. Wkrótce pewnie odzyska zdrowy apetyt i przytyje, Twoja w tym głowa żeby ten zdrowy apetyt odzyskał.

      Na śniadanie fajna sprawa to muesli(bez dodatków)/płatki owsiane namoczone w wyciśniętym soku z pomarańczy zamiast mleka, do tego daktyle i wkrojony banan i już masz kaloryczny posiłek. Podobno przy cukrzycy/stanie przedcukrzycowym sam sok to nie jest już najlepsze rozwiązanie, bo bez błonnika masz za duży wyrzut insuliny, więc jak coś to lepiej koktajle z całych owoców i zieleniny.

      Może awokado warto do diety włączyć, a ze strączków najlżejstrawna jest soczewica, bo nie wiem czy chłopak jest przyzwyczajony do strąków. Jak się nie poprawi to bym sie skonsultowała z dietetykiem jednak ale jakimś z prawdziwego zdarzenia, bo np nie wiem jak to z tłusczami powinno być przy wysokim cukrze – u dorosłych należy ograniczyć bezwzględnie, ale dzieci mają znacznie wyższe zapotrzebowanie na tłuszcz i nie można przykładać do nich typowych standardów z piramidy żywienia dla dorosłych

  3. sekurinega 14 maja 2013 o 13:59

    Kto to jest ten niewymieniany z imienia i nazwiska DR? Jeśli musi być incognito (jak mus to mus – jestem w stanie zrozumieć), to niech przynajmniej znam jego Wielkie Twierdzenie Dietetyczne.
    Poklepuję po pleckach 🙂

  4. pepsi 14 maja 2013 o 14:39

    Harley Johnstone pseudonim Durianrider, stąd DR, fajny świr z 30 bananów na dzień, 811, a raczej ostatnio jakby, 90, 5,5

  5. Basia 14 maja 2013 o 19:09

    Hej Pepsi, dwa pytania:
    1) W przypadku wegan aby uzyskać pełną pulę aminokwasów nalezy jeść pełne zboża i strączki, jak na surowym mieć pewność że wszystkie aminokwasy uzyskujesz? Czy po prostu wystarczą owoce, zielone liście i trochę orzechów/pestek?
    2) Tłuszcz+węgle – wiecznie słyszę, że aby przyswoić witaminy rozpuszczalne w tłusczach-A,E,K trzeba w tym samym posiłku do roślin dodac trochę tłuszczu, sama byłam zachęcana przez dietetyczkę do dodania łychy siemienia do shake’a. Jak to własciwie działa to już nie wiem

    1. pepsieliot 14 maja 2013 o 21:01

      Basia, tłuszcz z dużą ilością cukrów prostych działa wiadomo jak, może dojść do nagromadzenia cukru w żyle, bo trzustka go nie zobaczy z powodu tłuszczu i nie wyrzuci insuliny do rozprowadzenia cukru do komórek, tak twierdzi dr. Graham. Natomiast myślę, że trochę tłuszczu potrzebengo do lepszego wchłaniania się witamin prawdopodobnie może być.

    2. pepsieliot 14 maja 2013 o 21:03

      czytałam, że tylko soja i amarantus ma pełną pulę esencjonalnych, a tak to w krajach gdzie je się mało mięsa, właśnie łączą makaron ze strączkowymi, albo kaszę gryczaną i groch.

  6. ania 14 maja 2013 o 20:21

    Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.Jak mu robili cukier to byl przewaznie po drozdzowce albo czyms szkodliwym.Ja powtorzylam po tygodniu lepszego zywienia i na czczo byl ok.Ale wiem,ze trzeba pilnowac.Byc moze mialam cukrzyce ciazowa jak bylam z nim w ciazy bo mega przytylam(nikt mi nie badal)i stad teraz ta tendencja.Tak mysle bo teraz jestem w ciazy i w 7 miesiacu mi wlasnie zdiagnozowali.I ciesze sie bo sama moglam sie w koncu zmobilizowac.W ciazy sobie pozwolilam pojsc za smaczkami typu chleb zytni pelnoziarnisty(przed ciaza nie jadlam juz dlugo),do tego racuszki z maki pelnoziarnistej itp.Dostalam glukometr i sama zobaczylam co sie dzieje po tych produktach.Kazali odstawic owoce i soki ale ja sobie pomiary zrobilam i pije codziennie sok z marchwi,pietruszki korzenia i jablka,jem jablka a nawet banany i jest ok.Wyczytalam,ze daktyle mimo,ze slodkie nie podnosza cukru i faktycznie,zajadam je jako przekaski.To moja trzecia ciaza i czuje sie w niej najlepiej ze wszystkich.Malutko przytylam i wiem,ze to dzieki lepszemu zywieniu czuje sie bardzo lekko.A dziecku na sniadanie zalewam platki owsiane,mielony sezam,2 lyzki konopii lub jak nie mam to amarantus platki,slodze cukrem trzcinowym.Wypija dziennie szklanke soku ze mna,je kielki fasoli mung,papryke,ogorka zielonego.Jablka,banany lubi tez.I tak naprawde malo jest rzeczy,ktore moge mu zaserwowac bo wybrzydza.Szejki owszem jak robilam to jadl i chyba bede musiala wrocic,dodawalam zielone liscie i awokado.Podaje olej lniany.Nie jemy ziemniakow ,moze jeden w zupie.Jestesmy weganami,choc ostatnio z braku pomyslow,daje ser kozi i jajko sie trafi.Bialy ser ale niepasteryzowany ze wsi raz na jakis czas.Tylko dlatego,ze lubi,nie wiem czy do jogurtu wlasnej roboty nie wroce.Je kasze i ryz brazowy.Nie jest to zbyt duzy asortyment,nie ukrywam,ze nie moge sie tez rozpedzic z pomyslami z braku finansow.mysle,ze na to czym dysponuje i tak jestem zadowolona.Chetnie bym porobila jakies serki i pysznosci ale na razie moglam obejsc sie smakiem.Dobrze,ze chociaz wyciskarke dostalam w prezencie i moge pic lepsze soczki.Dziekuje za wszelkie podpowiedzi i uwagi,pozdrawiam,Ania

    1. sekurinega 14 maja 2013 o 20:31

      Do szejków nie dodawaj awokado, do surówki ono raczej pasuje.

  7. ania 14 maja 2013 o 20:24

    Dodam jeszcze,ze z bialka oprocz konopii to je soczewice czerwona,cieciorke i fasole.;)

  8. ania 14 maja 2013 o 20:33

    Poczytalam troche o glutenie i faktycznie ma szorstka skore pod kolanami,no i te stolce od malego mi sie nie podobaja.Na poczatku twardszy a potem kaszowaty rzadki,czasami mega smierdzacy.Do tego siedzi na toalecie jakby mial zatwardzenie i sie meczy a zalatwia sie praktycznie na rzadko.W Indiach duzo jadal codziennie nerkowcow i wrecz mial rozwolnienie po nich.To bylo takie charakterystyczne,ze go niezle gonilo.No ale tez duzo ich tam lubi jesc.Od malego te jelita mi sie nie podobaja,gazy tez ma niezle czasami smierdzace,szczegolnie jak jadl chleb lub cos z glutenem.Tak wiec chyba gluten ewidentnie nie dla niego.Dobrze,ze ten cukier mu wykryli bo sam w koncu nie chce jesc tych swinstw,choc dziecku ciezko sie zmobilizowac jak nie ma smacznych zamiennikow.Ale malymi kroczkami tez sie rozwiniemy,bo bardzo mi zalezy na zdrowym jedzeniu.papa

    1. Frania Zacietrzewiona 14 maja 2013 o 20:55

      Ania, skoro gluten nie dla niego, to musisz płatki owsiane też odstawić. Teoretycznie owies jest bezglutenowy ale zawsze jest zanieczyszczony innymi zbożami. Można dostać czysty owies, finlandzki bodaj ale jest dość drogi.

  9. ania 14 maja 2013 o 20:34

    Tylko,ze on nie dotknie surowki na dzis.Moze jakis budyn z awokado wymysle

  10. ania 14 maja 2013 o 20:39

    Kasiu,ja nie patrze czy ktos ma uprawnienia czy nie.Dla mnie liczy sie kazda rada,masz wielka wiedze dla mnie.I tak sama decyduje intuicyjnie,czy mi sluzy czy nie.A jesli ktos chce cos poradzic ze swojego doswiadczenia to juz wiele.Dzieki wszystkim

    1. pepsieliot 14 maja 2013 o 21:12

      cieszę się Aniu, jeżeli dziecko jest uczulone na gluten, a jest to niezwykle popularny alergen, obok mleka, to po wyeliminowaniu zaraz powinna być poprawa, niestety nawet w żytnim chlebie razowym jest trochę glutenu, Amarantus jest bezglutenowy i niezwykle zdrowy, ale jakiś taki ohydny w smaku, może ktoś umie coś z niego robić?

      1. sekurinega 14 maja 2013 o 21:38

        Umiem! Zrobiłam z niego prezent 😉

        1. pepsieliot 15 maja 2013 o 13:39

          :))

  11. Paula 14 maja 2013 o 21:22

    Platki owsiane mozana kupic bezglutenowe, te zwykle zawieraja gluten.
    Co do odzywiania dziecka Ania polceam strone wegedzieciak.pl , tam znajdziesz wszystko co potrzeba ,jadlospisy , porady itp , naprawde polecam, a dlaczego nie jecie ziemniakow ?

    Co do tycia na 811 , ja ze zwyklej surowej przeszlam na 811 i przytylam ze 3 kg , bylo widac , przede wszytskim tluszcz na plecach i brzuch odstajacy.

    1. pepsi 14 maja 2013 o 21:26

      No widzisz Paula dokładnie jak w moim przepisie, brzuszek i plecyki się futrują 🙂

  12. Paula 14 maja 2013 o 21:23

    Pepsi ja amarantus wrzucam zupy tylko jako dodatek 🙂

  13. Basia 14 maja 2013 o 22:11

    Nie wiem jak z amarantusem, ale na pewno pełną pulę aminokwasów ma quinoa(choc o ile pamiętam to i tak jakiegoś aminokwasu ma za mało,żeby ją tak kompleksowo jak soję traktować) i nie jest ohydna:) Można ją i na słodko i do konkretnych dań. Osobiście uwielbiam wymieszać quinoę ze szparagami z pary, surowymi warzywami jakimi tylko mi się zamarzy, dużo natki, trochę włoskich orzechów- nie za dużo. Ze względów zdrowotnych już bez vinegretu na oliwie, ale pewnie można dodać jak ktoś nie wyklucza olejów całkowicie

  14. Frania Zacietrzewiona 15 maja 2013 o 07:01

    Ja miksuję amarantus i przemycam w kaszkach i zupkach (mąkę amarantusową dorzucam do gotującej zupki)

  15. ania 15 maja 2013 o 13:05

    Tez sie ciesze z tego glutenu.Jak jadl produkty z pasteryzowanego mleka to od razu byl zakatarzony,wiec tez fajnie bo nie mam skrupulow.Mi smakuja platki amarantusa w musli.Gotowane ziemniaki podnosza cukier.Na dzis przeszla nam ochota,moze jeszcze wrocimy do nich.

  16. Violina 15 maja 2013 o 23:03

    Wszystko fajnie, tylko ze ja czy jem tłuszcze czy owoce, wciąż chudnę. Jestem przejedzona i mam niedowagę oraz brak miesiączki. A zaczęlo się od 811?
    811 to dla mnie więc tylko marzenie, bo czułam się po niej świetnie.

    1. Violina 16 maja 2013 o 09:03

      Aha i jeszcze jedno. A co z hybrydacją? A może ta dieta ma tylko sens, gdy jemy tylko organiczne banany? Daktyle mają ig około setki, przecież powodują zbyt duzy skok insuliny.

      1. ania 17 maja 2013 o 11:53

        Sprawdzilam na sobie majac cukrzyce ciazowa,ze daktyle nie podnosza mi cukru.Taka informacja jest zreszta dostepna na necie odnosnie daktyli,ze polecaja przy cukrzycy.

        1. pepsi 17 maja 2013 o 12:15

          a dodatkowo w ciąży i połogu niesamowite mają właściwości pro zdrowotne

  17. pepsi 16 maja 2013 o 10:35

    Hybrydyzacja ma miejsce nawet w naturze, wystarczy, że roślina bardziej odsłoni się na słońce i już będzie miała słodsze owoce, co do indeksu glikemicznego, to jakby na to zwracać uwagę, to banany jakie się je na 811 czyli bardzo słodkie, dojrzałe i z plamkami, też mają wyższy ig, ale tak na prawdę fruktoza nie ma wysokiego ig, jakby się do tego zagadnienia ustosunkować, podaję za Andrzejem „No muszę stanąć w obronie owoców,bo prasa zrobiła im kiepską reklamę
    Fruktoza wchłaniana jest z jelita cienkiego skąd transportowana jest przez żyłę wrotną prosto do wątroby, gdzie jest dalej metabolizowana. W wątrobie, glukoza wychwytywana jest szybko przez hepatocyty i ulega dalszym przemianom. Dzieje się to bez udziału insuliny,powtarzam bez udziału insuliny !!!
    W normalnych warunkach fruktoza ulega przemianie głównie do glukozy, glikogenu i w małych ilościach do trój glicerydów (tłuszczu). Z powodu jej powolnego wchłaniania, w porównaniu z innymi węglowodanami, fruktoza nie powoduje znacznego wzrostu stężenia glukozy we krwi.”

    1. Violina 17 maja 2013 o 14:23

      Dziękuję za odpowiedź i pozostało mi Wam tylko pozazdrościć jedzenia słodkich bananów i daktyli. Powiem szczerze,ze sama mam już dość tych tluszczów, ale co mam robić skoro bananki i suszone owoce w moim przypadku powodują trądzik i byłam święcie przekonana ze to wysokie IG (nawet jak zjadłam ugotowanego batata, to wywaliło mi wielkie pryszcze). Gdy jem surowe i czesciowo surowe produkty niskoglikemiczne cieszę się zdrową cerą, ale zaczęłam się czuć senna i ociężała. Niestety mam dużą niedowagę,figurę anorektyczki i muszę tak jeść 🙁
      Zaczęłam nawet stosować akupresurę, masuję punkty odpowiedziale za jelita,trzustkę, nadnercza,bo tak naprawdę nie mam pojęcia co jest nie tak, że ten cholerny cukier w każdej postaci mi szkodzi.

  18. pepsieliot 17 maja 2013 o 14:50

    a może fruktoza tak, ale minimalna ilość tluszczu?

    1. Violina 26 maja 2013 o 08:48

      Przekonałaś mnie.Od dzis zaczynam 811 🙂
      Przez ostatnie tygodnie zajadałam się tłuszczami, jadłam Tahini i mnóstwo nerkowców i ziemnych przed snem – waga ani drgnęła do przodu, a ja miałam wyrzuty sumienia że jem niezdrowo i nie czułam się dobrze. Kocham orzechy, ale przejadam się nimi i to bedzie dla mnie wielka proba. Wlasnie przymierzam się do zwazenia nasion dyni. Cronometer wskazał mi proporcje mojego pożywienia.
      Aha, aczy można jesc kiełki zbóż i np chleb eseński od czasu do czasu?

      1. pepsieliot 26 maja 2013 o 18:16

        Violina ja ńe jem żadnych zbóż, oprcz ryżu i amarantusa, ale wiem, że wielu na chlebku eseńskim przeleciało przez dłuższy czas i dzięki temu ńie jedli pieczonego w wysokiej temperaturze chleba, potem i tak odstawili, bo już nie mieli z tym problemow i uprościli swoją dietę. Najważniejsze, żebys odstawiła nerkowce, bo z własnych obserwacji wiem, że one szkodzą i człowiek się fatalnie czuje, nawet jak zje wytrawny ser z nich zrobiony, a co dopiero sernik z daktylami

        1. Violina 27 maja 2013 o 23:19

          Dziekuję. W takim razie daruję sobie na razie ten chleb, choć go ubóstwiam. Bedąc 3 miesiące na raw w ogole nie brakowało mi chleba do czasu gdy spróbowałam esseńskiego i zakochałam się w nim.
          Będac w sklepie ze zdrową żywnością zastanawiałam się nad tym amarantusem, ale nie wiedziałam jak to się je 😛 Poczytam sobie o tym 🙂

  19. ania 21 maja 2013 o 09:33

    Hej wszystkim.Odebralam wyniki krwi i w 8 miesiacu ciazy w koncu nie mam anemii.Hemoglobina 12,2 to dla mnie sukces!Odkad sie dowiedzialam,ze mam cukrzyce ciazowa zmobilizowalam sie i odstawilam maczne tematy,chleby itp i zaczelam jesc zdrowiej.Duzo surowek,musli no i daktyle w sporych dla mnie ilosciach.Czuje wewnetrznie,ze daktyle robia swoje.Pozdrawiam wszystkich

    1. pepsi 21 maja 2013 o 10:59

      daktyl w ciąży rządzi 🙂

  20. pepsi 21 maja 2013 o 10:58

    ania cieszymy się razem z Tobą, bardzo jesteś dzielna że w ciąży, gdy humorki i ciągoty jednak się zawzięłaś, ściskam i życzę masę zdrowia

  21. ania 23 maja 2013 o 10:37

    Dzieki Kasiu!

  22. piter 6 lutego 2015 o 10:19

    fajny artykuł! Też tyje na 811 – 2 gi miesiąc + 3 kg. Przechodzę na surówkę, zobaczymy czy to pomoże

  23. Diana 26 maja 2015 o 18:09

    Pepsi a jak przekonać faceta do zaprzestania jedzenia mięsa? Jakim argumentem go przekonać?

    1. pepsieliot 26 maja 2015 o 20:41

      miłością, a na poważnie nikogo nie można przekonywać, musi sam dojrzeć, pokaż mu film Yurowskiego

      1. Karolina 30 czerwca 2017 o 20:18

        Tak właśnie mój mąż zmienił zdanie 🙂 ten film zmienia ludzi!!!

  24. Tomasz 4 czerwca 2016 o 16:11

    Pepsi a jak sprawdzić czy nie jest się za chudym? Czy te tabelki i przeliczenia dotyczące tego ile się powinno ważyć w relacji do wzrostu mają sens? Albo jakieś badanie zawartości tłuszczu w organizmie? Staram się odżywiać zdrowo tzn. brak maki, brak cukru, koktajle, soki wyciskane, kasze, soczewice, mięsko rzadko, czasami podroby typu wątróbka cielęca, szpik, zdrowe tłuszcze (masło, smalczyk, olej kokosowy) no i przyznam że nie służy to masie tzn. ile bym nie jadł to i tak jestem chudy. Czy jeśli się jest za chudym to to może mieć negatywny wpływ na zdrowie?

    1. pepsieliot 4 czerwca 2016 o 21:31

      zupełnie nie mają sensu, liczy się skład ciała, ile tłuszczu, ile mięśni, ile wody

  25. Kati 12 lipca 2016 o 21:13

    Witam serdecznie
    Jestem na 811 juz 2 tydz( od pol roku veganka) moj brzuch odstaje jakbym połknęła piłkę ;(
    Rano woda1l, o 10-tej szejk z 3-4bananow z czymś sałata, albo szpinakiem, daktyle ok150-200g.
    1,5l wody
    O 17-18-tej sok wyciskany(marchew-jabłko-burak)arbuz albo ananas, mango i sałatka(duża miska)rozne warzywa, łyżka siemienia lnianego, 30g awokado
    Pozniej jeszcze pare migdałów
    Pije około 3l, biegam albo jeżdzę na rowerze codziennie ok. godziny. Z wyliczeń wynika ze jem ok 2100 kcal.post przerywany 14h
    Suplementuje chlorelle, spiruline, omega3 i b12
    Codziennie wieczorem zastanawiam sie czy nie przerwać diety. Brzuch odstaje tylko w dolnej partii a ,rano nie jest lepiej ;(
    co źle robie???
    Bardzo mnie cieszy to ze mam duzo energii i brak uczucia głodu ale moj wygląd mnie dołuje i nie jestem szczęśliwa.
    Jak to możliwe ze tak na mnie działa ;(
    Proszę o pomoc !

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 21:20

      2 tygodnie to nic, to ogromna zmiana dla organizmu, będziesz przechodzić detoks, organizm nie umie poradzić sobie z taką ilością błonnika etc. O czym tu mówić

      1. Kati 12 lipca 2016 o 21:31

        Dzięki pepsi
        Myślałam ze za mało wody pije,albo za duzo daktyli, sadzilam ze problem nadmiaru błonnika mnie ominie, przed 811 jadłam 70% surowo, soki, koktajle, owoce,duzo kaszy jaglanej, ziemniaków,orzechów.
        Pozdrawiam

  26. michizzly 25 stycznia 2017 o 20:42

    Naprawdę zgłupiałam po tym artykule i nie wiem co zrobić. Chciałam przejść na 811, czyli jeść dużo owocków, zielonych liści, surowych warzyw, ale nie byc tak całkowicie raw, bo z jednym posiłkiem gotowanym (głównie jakieś kasze, ryż czy ziemniaki). Wiem, że nie dałabym rady być na samych skrobiach, za bardzo kocham owoce. Codziennie dużo chodzę, nawet 8km, wieczorem jakiś trening interwałowy lub siłowy, czasami ćwicze rano. Tak to wygląda w okresie zimowym. Reszta roku to głównie rower, duuzo roweru, ale tez trochę biegam (jednak boje się o kolana). Mięsa nie jem od roku, można powiedzieć że mam okresy bycia wegetarianką,a są tygodnie gdy jestem zupełną weganką. Jem dużo surowizny, więc organizm jest przyzwyczajony. Zdarza mi się rano pić szejki, z 2 bananów max, czasami zżeram paczkę daktyli za jednym posiedzeniem.. Do południa zwykle obżeram się surowizną, potem w ciągu dnia jest gorzej, bo pojawiają się pokusy (typu chleb z awokado albo dżemorami, a nawet masłem…). W ogóle dzień zaczynam idealnie, kończe bardzo kiepsko, nie zawsze ale jednak. Powoli odstawiam chleb, bo przyznaje, że to moje najwieksze uzależnienie…Nie jestem typem człowieka, który obżerał się i obżera fast foodami i mega przetworzonymi rzeczami (ups jest chleb..). I nie chudnę, nic a nic. Co mam zrobić? Czy dieta 811 przy zachowaniu mojej aktywności i jednym posiłku gotowanym mi pomoże? Wiem, że nie jesteś wyrocznią, każdy organizm jest inny, ale naprawdę już nie wiem jak jeść. Przepraszam za moje wypociny, ale czasami powątpiewam w to wszystko i mam ochotę rzucić zdrowe odżywianie i przestać o nim myśleć 😀 Nawet nie wiem czy to przeczytasz 😀

    1. Pepsi Eliot 25 stycznia 2017 o 22:02

      Kochana przecież to tylko dieta, zobacz, niech to trochę potrwa i zadecyduj, czytam wszystko co się do mnie pisze <3

      1. michizzly 26 stycznia 2017 o 21:11

        Niby tylko dieta, ale moja historia związana z odżywianiem jest nieźle pokręcona. Całe zycie na diecie, a moje zafiksowanie doprowadziło mnie do bulimii. Nie łatwo jest wyprowadzić się na prostą, praktycznie nauczyć się znowu jeść normalnie i słuchac swojego organizmu. Ciągle towarzyszy mi strach i niepewność, czy dobrze robię, a może powinnam zrobic to inaczej, lepiej. ..a wiem, że powinnam zaakceptować i pogodzić się ze sobą, czasami po prostu odpuścić i pooddychać 🙂 Dziękuję Ci, że jesteś, że czytasz, odpowiadasz, piszesz. Proszę, nie przestawaj <3

        1. Pepsi Eliot 26 stycznia 2017 o 22:15

          <3

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze