logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
418 online
49 939 181

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Selen, powolne oddychanie, wodorowęglany i odżywki na Blogu Misyjnym, wpis raczej dla dorosłych

młotek
Selen, powolne oddychanie, wodorowęglany i odżywki, zawsze przeciągną linę z drugiej strony dociążoną seksowną informacją napisaną ciętym piórem pepsi eliot, gdyż jej blog jest przede wszystkim Dziennikiem Misyjnym i kto tego nie rozumie ten może walnąć się narzędziem w kształcie młotka w osobistą dynię.

Jolka Ludzie,

Pewnego powiedzenia używamy w sytuacji, gdy osoba, mająca coś na sumieniu, doszukuje się aluzji do tego w wypowiedziach innych osób i demaskuje się gwałtowną reakcją. A więc tak, uderz w stół a nożyce się odezwą, yyy… jesss odezwała się właśnie pepsi.
Jak wiemy nie wszystkie przysłowia należy traktować dosłownie, tym bardziej, że niektóre trącą mychą, jadą lamusem i tepe, tak jak to, jednak widocznie jest coś na rzeczy, że mnie dzisiaj poruszyło.

Zarzucono mi zniesławiającym pamfletem, że stępiło mi się pióro, do tego wysnuto następną libellę, że być może z powodu ograniczonego coitus. A więc, aż dwie potwarze w jednym krótkim zdaniu paszkwilanta.

Odezwać się tymi słowy do Baronety twórczości diarystycznej?
Do sztambuchowej Królowej, która każdą sylabą jak zatrutą strzałą, mogłaby poruszać tematy obyczajowe, miałkie i przyjemne dla piszącego jak i dla podjaranego tanim słowotokiem czytelnika, która ostatnim wysiłkiem woli, świadomie i z determinacją odrzuca teksty w brzmieniu: jaki jest najfajniejszy ipod, albo co kupić za dwa zeta z drugiej ręki, trzecią zważone, albo gdzie najtaniej pozyskać przegniłego arbuza, w cenie kilku zło za tonę, nieee, co wklepać w fizis, żeby cię nie wyrzucono z alkierza.
Nie mówiąc już o różnych wielce poczytnych obyczajowych przepychankach, chociażby tylko dla własnej pokrętnej przyjemności pokrętnej osoby jaką niewątpliwie jest eliotka, wielbiącej przejechanie się po stadzie epigonów/nietwórczych naśladowców piszących totalne bzdety na swoich nudnych blogusiach, a ona zamiast dobrze się zabawić i rozpędzić się łyżwą śmigłą po tym monotonnym, do tego podbiegłym wodą lodowisku, to proszę drogiej Socjety, pepsi wybiera żmudną drogę, mało spektakularną i nie wzbudzającą emocji, jednak jest to Droga Misyjna, powiadomić Socjetę, oznajmić Możnowładztwu, Notablami zatrząść.

I jeszcze raz powtarzam, nie trawię rozmów, wyzywam je na pojedynek puszkinowski, chyba, że to inny się pojedynkował, wracając, a więc dość, basta, wyjazd, czegoś w kształcie: a słyszałeś o tym? copy paste, copy paste w dowolnym języku, najczęściej z anglika. Potem lajkuś, lajkuś i odpowiedź, a ja słyszałem to: copy paste, copy paste.

Brnę przez setki najnudniejszych copy paste, żeby wyciągnąć tę pesteczkę, tę amigdalinkę, tę B17 i podaję na tacce, ale stępiłam sobie pióro, bo za mało siedzi zakręconej myśli w roślinie, bo to, że skolaborowany świat truje nas każdego dnia, że lekarze mają dyplomy do bezkarnego nas zabijania, że nie powstał w Polsce system do weryfikacji lekarstw, które pielęgniarka wkłada do kubeczków, a ty masz tylko przełknąć, a to tylko człowiek, który może się pomylić. Sama widziałam, jak po operacji jelita gość leżał ledwo żywy, i dopiero ordynator, zauważył, że w rurce, wychodzącej z człowieka, jak zawsze po operacji jest kał, czyli, że człowiek gdzieś przeciekał, średni personel medyczny i lekarz na dyżurze po prostu tego nie zauważyli, gdyż zapomnieli popatrzeć i jestem pewna, że ten pan już nie żyje.
Takich sytuacji są tysiące, więc należy robić wszystko, aby nie musieć się z lekarzem stykać, a już nigdy w szpitalu.

Więc mam misję, ciągnę ją swoim krokiem z ministerstwa popierdolonych kroków, ale kij z tym, cel ma uświęcić środki.
Dlatego mój coitus nie ma tu nic do rzeczy, gdyż nawet najbardziej zadowalająca kopulacja, wręcz życiówka nie jest w stanie zawrócić mnie z Drogi Misyjnej.

Jednak skoro obcy są wśród nas, to może autor tej niskiej diatryby, to był właśnie obcy? O wszystkim można gadać, wszystko wyśmiewać i inkryminować, ale zarzucać jadowitej żmii brak jadu? To nie będzie tolerowane, więc won.
Jadowity skorpion pepsi eliot w każdej chwili ostrą krotochwilą może drogą Socjetę zadowolić, jednak zawsze przedłoży misję nad hedonizmem.

Dzisiaj zadam Socjecie zadanie domowe do wykonania, mnie zadał je Yellow i wyniki będziemy mogli po pewnym czasie wspólnie sobie zreferować.
Oto zadanie z serii misyjnych:

Według Roberta Bruce człowieku siedzi 7 czakr:

pierwsza – pomiędzy odbytem a genitaliami 
druga – mniej więcej centymetr pod pępkiem
trzecia – 4 palce nad pępkiem, czyli nieco pod splotem słonecznym
czwarta – na środku mostka
piąta – tam gdzie łączą się obojczyki z mostkiem, dziura pod krtanią 
szósta – środek czoła 
siódma – nieco nad głową i jest duuuuża, na czubku głowy, ale powyżej linii włosów

I ćwiczenie.
Przed spaniem trzeba się zrelaksować. Bardzo. Mieć rozluźnione mięśnie, wolne myśli itd. Nie wiem, na przykład medytacją jak ktoś potrafi, oddychaniem, czy czymś innym.
Następnie kładziemy sie na plecach, wyprostowanym, ręce swobodnie wzdłuż ciała. Wyobrażamy sobie niewidzialne ręce, które od stóp do pierwszej czakry przenoszą wzdłuż nóg energię, głęboki wdech i wydech (powolny) i tak 7 razy te niewidzialne ręce przenoszą energię od stóp do pierwszej czakry, każda następna czakra od stóp do niej, po 3 razy i siódma czakra 2 razy.
Np. czakra na czole, od stóp do niej najlepiej jak będziemy przechodzić przez 1,2,3,4 i 5 czakrę.

Po tym układamy się w wygodnej pozycji do spania.
I tyle.
Dlaczego?
Twoje zadanie polega tylko na sprawdzeniu czy coś się dzieje.
Co?
Tego nie powiem (dopiero za kilka dni), gdyż nie chcę Socjecie niczego, do tego niskich płaskich lotów, jednym słowem nic sugerować. I tyle.

Następnie tekst misyjny:

Selen

Selen jest zasadniczym minerałem w leczeniu raka
Nauka wie, że ludzie, którzy mieszkają na obszarach gleb bogatych w selen czy magnez, są wielokrotnie mniej podatni na prawdopodobieństwo zachorowania na raka. [2] W Chinach, gdzie poziom selenu w glebie różni się wręcz dramatycznie w stosunku do gleb w Stanach Zjednoczonych, a ludność jest mniej mobilna, badania ekologiczne z 1985 roku wykazały wyjątkowy związek wystąpienia raka z niedoborem selenu. [3] Przy niskich stanach selenu, trzykrotnie więcej osób zmarło na raka, niż na terenach o wysokiej klasyfikacji selenu.
Zgony z powodu nowotworów wśród przyjmujących selen zmniejszyły się prawie o połowę, według tego badania, które zostało opublikowane w Journal of American Medical Association, 25 grudnia 1996 roku. Ponadto, ludzie, którzy przyjmowali selen mieli o 63% mniej przypadków raka prostaty, 58% mniej raka jelita grubego, 46% mniej nowotworów płuc i ogólnie 37% mniej wypadków zachorowania na nowotwory. Stwierdzono, że selen zmniejsza ryzyko raka płuc w stopniu znacznie większym, niż samo rzucenie palenia.

Powolne oddychanie

Badanie kliniczne w Rosji przeprowadzone przez dr Siergieja Paszczenko zostało opublikowane przez Ukrainian National Journal of Oncology. [5] Wyeliminowanie hiperwentylacji i hipokapnii u pacjentów z rakiem piersi, poprzez spowolnienie oddechu, doprowadziło do wzrostu szans na przeżycie o 3 lata oraz lepszą jakość życia pacjentów. W tym badaniu, gdy zastosowano modyfikację techniki oddychania, trzyletnia śmiertelność w grupie, gdzie znormalizowano oddychanie wynosiła 4,5%, a w grupie kontrolnej 24,5%. Stąd wniosek, że normalizacja oddychania sprawiła spadek ryzyka zgonu w ciągu 3 lat o więcej niż 5 razy. Wszyscy pacjenci, którym znormalizowano oddychanie, przeżyli. Dodajmy kolejne 30% szans na pokonanie własnego raka poprzez spędzenie godziny dziennie na używaniu rosyjskiego urządzenia do oddychania, przeznaczonego dla astmatyków.

Wodorowęglany i super-odżywki

Przywrócenie normalnego poziomu pH w organizmie z wykorzystaniem wodorowęglanu sodu i kwaśnego węglanu potasu wraz ze zmianą diety oraz stosowanie dobrego pożywienia, zwiększa szanse na przeżycie, biorąc pod uwagę, że przyczyna raka jest bardzo powiązana z niskim poziomem tlenu i silnym stężeniem dwutlenku węgla w organizmie, niskim napięciem komórkowym i niskim pH (czyli kwaśnym).
Dr Robert J. Gillies i zespół z Wayne State University School of Medicine [6] udowodnił, że inwazja guza i okołoguzowy poziom pH są ściśle zależne. „W każdym przypadku, okołoguzowy odczyn kwaśny pH oraz niejednorodne i regionalne przypadki największej inwazji guza występowały w obszarach najniższego pH. Na poparcie funkcjonalnego znaczenia naszych badań, prowadziliśmy doustne podawanie wodorowęglanu sodu, co było wystarczające do zwiększenia pH w obszarach okołoguzowych i hamowało wzrost guza oraz inwazję lokalną w modelu przedklinicznym, dowodząc prawdziwości hipotezy, że poziom kwasowości pośredniczy w rozwoju inwazji”.
Trudno wyliczyć skutki zdrowotne silnej zmiany pH na zasadowy odczyn oraz, co super-żywienie może zrobić dla zdrowia pacjenta z rakiem oprócz ocalenia ich przed śmiercią głodową.
Jeśli spojrzeć na filmy na temat używania toksycznych leków, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi o 50%, to widać, że metody opisane w Boskiej matematyce raka są bardziej racjonalne w porównaniu z tym. Korzystanie z wodorowęglanów lub wody morskiej do picia (kolejny świetny sposób, aby zwiększyć zasadowość), prawdopodobnie zmniejszy szanse zachorowania na raka o 50%, a super pożywienie będzie dodawać tylko kolejnych potężnych korzyści.
Przyjmowanie umiarkowanej ilość substancji roślinnych o nazwie flawonoidy w diecie jest związane z niższym ryzykiem wystąpienia raka żołądka. Kobiety z najwyższym poziomem spożycia flawonoidów były o połowę mniej podatne na zachorowanie na raka, niż kobiety, które przyjmowały najmniejszą dawkę. Pożywienie odmładzające, jakie zaleca wiele źródeł, to pełna, długa lista składników odżywczych, jak flawonoidy i wiele innych, które przynoszą komórkom stan powrotu do harmonii. Jednym z takich produktów jest spirulina, a także wiele innych suplementów w postaci stężonej.

(Źródło: Wolna Polska – Wiadomości)

Tekst misyjny tępym piórem sporządzony kończy dzisiejszego wpisa

boks

Pa Państwu, nieustająco jor peps, pozbawiony ciętego żądła z powodu prawdopodobnie świeżo nabytej anorgazmii.

(Visited 1 153 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Aga 25 września 2013 o 20:29

    hej peps, mi endo kazala przyjmowac selen ale z zastrzezeniem ze tylko przez 3 miechy potem przerwa bo dluzsze przyjmowanie ma dzialanie „rakowe”. tym samym sprzecznosc widze tu z Twoim postem. Instynktownie ide za Toba, ale slyszalas w ogole o tym pomysle ze dluzsza suplementacja selenu jest niedobra dla organizmu?

    No i selen to w orzechach brazylijskich, podobno 4 dziennie i styka;)

  2. pepsieliot 25 września 2013 o 20:46

    no o orzechach słyszałam, ale o tej teorii, o której mówisz nie

    1. Aga 25 września 2013 o 21:39

      Tu jest troche o selenie w kontekscie ze „nie taki zajebisty w duzych dawkach”, ale tu przy nadmiarze wymieniaja cukrzyce

      http://www.endokrynologia.net/tarczyca/selen-w-chorobach-tarczycy

        1. Basia 26 września 2013 o 10:57

          Czytałam w jakimś opracowaniu o dietach wege, że w Europie gleby są ubogie w selen, więc warto w tygodniu zjeść kilka orzechów brazylijskich, które są jego najpewniejszym i chyba najbogatszym źródłem. Jeden duży orzech ma 53 mcg selenu, dokładnie tyle wynosi dzienna zalecana dawka. Zakładając, że coś tam jednak się znajduje w brokułach, pomidorach czy cebuli, jedząc taką dawkę orzechów na pewno nie przedawkujemy.

  3. Łysica 25 września 2013 o 21:53

    Z tą siódmą czakrą to może być mały problem.
    „Powyżej lini włosów”,a jak ktoś nie ma tych włosów to co?

  4. pepsieliot 26 września 2013 o 07:42

    Łysica, Twój kryptonim rzeczywiście daje do myślenia :d , ale jakoś to sobie uplasujesz

  5. Aleksandra Ośko 27 września 2013 o 01:51

    Moja endokrynolog również mówiła o badaniach niemieckich z ostatnich dwóch lat, gdzie najpierw przy niedoczynności tarczycy kazali wszystkim suplementować selen, bo dobrze wpływał na przemianę hormonów T4 w T3, a po dłuższej obserwacji pacjentek okazało im się, że zwiększa ryzyko raka piersi. I zaprzestano obligatoryjnej suplementacji.
    I teraz również mam dylemat… Może Pepsinku coś wyszperasz? Zwłaszcza, że chyba po niemiecku łatwo Ci idzie szperanie, bo ja niestety tego języka nie przyswoiłam…

    1. pepsieliot 27 września 2013 o 07:59

      Aleksandro jak tylko coś znajdę to zaraz zapodam, wrzuciłam gdzies uzupełniający link, ale nie wiem czy tam cos o tym było napisane

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się