logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
411 online
52 966 825

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak się mają szczepienia do eugeniki i okultyzmu, czyli 2 aspekts

toskańskie pejzages

Jak się mają szczepienia do eugeniki i okultyzmu, czyli 2 aspekts tego samego

Wpis dotyczy śpiących w matrixie, czyli nieoświeconych, czyli yyy … nas

Kochanie:

Ten wpis już wkurza ludzi, być może nie powinnaś go czytać, nie to zamierzałam

1. Aspekt łan

Szczepienia i eugenika

Lekko sparafrazowana przeze mnie cytata z wypowiedzi ojca naukowej kontroli populacji Thomasa Malthusa, świetnie służy jako przypomnienie o prawdziwych intencjach niektórych naukowców i programów socjotechnicznych:

Zamiast zalecać czystość ubogim, powinniśmy zachęcać do nawyków przeciwnych. W naszych miastach powinniśmy sprawić, aby ulice były węższe, w małych mieszkaniach niech będzie więcej ludzi, no i zadbajmy o powrót jakiejś zarazy.

Powinniśmy budować nasze wsie w pobliżu stojących basenów i niezauważenie zachęcać ubogich do udziału w sytuacjach bagiennych i niezdrowych.

Przede wszystkim jednak powinniśmy zacząć stosować konkretne środki niby dobroczynne, które miałyby niszczyć choroby poprzez projekcję programów tępiących poszczególne zaburzenia.

Jeśli dzięki temu wzrośnie śmiertelność z takiej a takiej do takiej a takiej (tutaj padają konkretne liczby), byłoby spoko, bo oznaczałoby to, że nie musimy obawiać się głodu …

Thomas Malthus An Essay on the Principle of Population rok 1826

Jeszcze szybciutko z wiki, co to jest w sensie ścisłym eugenika, która jest obecnie niby zabroniona? 

Eugenika (stgr. εὐγενής, eugenes, ‚dobrze urodzony’) – pojęcie wprowadzone w 1869 przez Francisa Galtona, kuzyna Karola Darwina, które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi), aby ulepszać gatunki z pokolenia na pokolenie, szczególnie jeśli chodzi o cechy dziedziczone.

w tej tałer siedzę

No a co mówi Liam Schef?

Szczepienia są projektem eugenicznym (czyli a’priori bezprawnym)

Oznacza to, że szczepienia mają na celu sztuczną niby poprawę stanu zdrowia gatunku zanim dojdzie do choroby. Ruch eugeniczny ma za sobą historię zabijania i ranienia wielu osób w dużych populacjach, gdzie stosowana jest owa „nauka”.

Ruch przymusowych szczepień od dnia narodzin, jest częścią ruchu eugenicznego i niestety w obliczu prawa zabija ludzi na całym świecie.

Szczepienia stosuje się również jako środek sterylizacji pewnych nacji. Znana jest niedawna sprawa sterylizacji afrykańskich kobiet, pod pretekstem obowiązkowego szczepienia na tężec.

Bo jak to jest naprawdę?

Jak jest naprawdę nie dowiemy się, dopóki nie leżą na naszym biurku papiery, które wykradł Snowden (dostał azyl u Putina: człowieka stojącego podobno na straży globalizacji; ciekawe). Możemy dywagować, kto rządzi tym światem? Oni twierdzą, że pół miliarda ludzi (mam nadzieję, że nie przekręciłam zer, ale kogo z tamtych obchodzi zero więcej, czy mniej ) im wystarczy. Reszta to zbytek.

Kto się skumał z czwartym wymiarem, nieczułym: technologiami? To są ludzie, którzy mają już wszystko, bo sobie drukują pieniądze. Rząd światowy siedzący w Stanach, skąd nagle pojawił się Obama? i wiele innych pytań.

A Iluminaci? Która to odnoga? A ich straszne rytuały (tych na samym szczycie ofkors)? Powiązane z niewinną energią dzieci? A pedofilia wszędzie obecna na górze oka /trójkąta też i tak naprawdę nie karana tak jak na to zasługuje? W wielu przypadkach w ogóle nie karana.

TU KUPISZ doskonałą trawę jęczmienną z Nowej Zelandii
BARLEY GRASS 100% ORGANIC This is Bio

Potrzebują niewinnej energii?

Hipnotyczne zuroczenia

No i tradycje i rytuały. Sądziłam, że gdy przybieram dom na święta, to całkiem spoko. To miłe poruszenie, gdy pierwszy śnieg, wspomnienie dzieciństwa, gwiazdka, prezenty.

Ale, to nie są niewinne rytuały, to hipnotyczne zauroczenia. Byłam zahipnotyzowana, jak wszyscy.

Jesteśmy zahipnotyzowani. Idziesz do hipnotyzera i on mówi tajemnicze słowo, a Ty zasypiasz, a następnie przestajesz drzeć faje. Dałaś się zahipnotyzować. W ten sam sposób jesteśmy hipnotyzowani dzwoneczkami, gwiazdeczkami z bibułki i cynfolii, oraz złotek. Natychmiast wydaje nam się, że to cudowna tradycja i że generalnie tradycja jest spoko.

Nie jest spoko. Spoko jest zapatrzenie się w niebo z gwiazdami.

Pepsi, a rozczarowanie, może lepsza już jest ta hipnoza?

Gdy spadnie pierwszy śnieg, a ja nie popędzę po choinkę, to będzie rozczarowanie. Owszem, gdy spotykasz piękną laskę, nie wiesz co w niej siedzi, nie wiesz kto to jest, ulegasz tradycji, a tu ona odzywa się i jest rozczarowanie. To okazuje się, że rozczarowanie jest ok, bo byłeś tylko zahipnotyzowany. Tak samo z dzwoneczkami. To tradycja, hipnotyzacja.

Działasz w transie, nie jesteś sobą.

Tradycja nie jest spoko, i przenoszę Cię teraz do wioski z szamanem:

2. Aspekt tu

Szczepienia i okultyzm

Matki, opiekunki dzieci dostały sposób na świętowanie symbolicznej roli „lwic” poprzez nadanie pieczęci na ich potomstwo w postaci szczepienia. To ma za zadanie yyy … chronić przyszłość plemienia. W związku z tym bardzo oczerniane i przeklinane są matki, które nie zaszczepiły swoich dzieci. Powinny być ekskomunikowane z plemienia.

Ceremonia szczepienia jest rytuałem przejścia dla dziecka.

Maleńki on, czy miniaturowa ona stają się teraz czymś więcej niż potomstwem swoich rodziców. Dziecko staje się własnością gminy, państwa. Z biegiem lat, okresowe zrzuty kolejnych szczepień  przypominają i potwierdzają ten status. Tak też działają kolejne wtajemniczenia religijne, obowiązkowe sakramenty, jak podtrzymanie seansu hipnozy.

Niektóre starożytne rytuały opierały się stwarzaniu niebezpieczeństw. Dziecko, na drodze do stania się człowiekiem, było wysyłane do lasu na krótki okres i to silne, przydatne dla społeczeństwa miało przeżyć.

Szczepienie symbolizuje i symuluje to niebezpieczeństwo w sposób bierny

Iniekcja chorobowych wirusów, które mogą być naprawdę szkodliwe zderza się z działaniem sił ochronnych w organizmie dziecka. Wstrzyknięcie substancji toksycznych ma być rytualnym przejściem do odporności.

Jeśli dziecko zostaje jednak uszkodzone w tym procesie, rodzice i plemię owszem przyznaje, że jest to tragiczne, ale do zaakceptowania, ponieważ plemię i wieś jest jednak tym rytuałem zabezpieczone przed złymi duchami (wirusami).

Kiedyś odmowa rodziców, aby dziecko nie poddać próbom była nie do pomyślenia. Przeżycie grupy, jako całości było wszystkim.

Lekarz, który daje zastrzyki jest jak szaman, który posiadł tajemnice. Bez człowieka medycyny, plemię będzie się rozpadać. Tak sądzi zahipnotyzowane plemię w  matrixie.

Lekarz jest człowiekiem, który ma prawo mówić i robić cokolwiek.

Może kłamać jeśli kłamstwa służą „szlachetnemu” celowi i w efekcie da większą siłę plemieniu, o którym lekarz myśli. Może manipulować językiem i prawdy i sensu. Może obrócić dzień w noc. Są paradoksy i sprzeczności, ale dochtore tego jakby nie widziało. Ma władzę szamana w plemieniu.  Nikt nie może kwestionować jego wypowiedzi.

Dzisiaj lojalność wobec człowieka medycyny jest absolutna. W związku z tym, buntownik zostaje wygnany lub zniszczony.

Żyjąc w dzisiejszym matrixie, w społeczeństwach przemysłowych i technologicznych, drętwiejesz. Wydaje się, że możliwości i wybory ograniczają się do gamy produktów, które możesz kupić.

Dlatego komenda stymulująca do biernej walki z „zagrożeniem chorobą” jest traktowana jak pozytywny skok adrenaliny, dołączenie do walki o zdrowie plemienia. Szaman pokazuje ryzyko i daje jednocześnie remedium.

Matki idą w to jak w dym

Nowocześni rodzice muszą zostać postraszeni archetypami i symbolami demonicznych duchów. Wirusy. Ebola, Zika, West Nile, SARS, ptasia grypa, odra, nysa łużycka etc.  Te duchy są niewidzialne, ale mogłyby zaatakować.

No i mamy szamana, który mówi, że matki, które nie szczepią dzieci narażają całe plemię. Tacy rodzice stanowią plemienne wyrzutki, są warci potępienia, wygnania, może zgładzenia, a dzieci odebrane. A szaman zostaje jeszcze większym bohaterem.

Źródła: 1, 2, 3

wiosna jak nie zachwyca, skoro zachwyca?

Podsumix

Ów wpis dotyczy śpiących w matrixie, czyli nieoświeconych. To bardzo dziwne, że jest nas tak wielu, skoro to o nieoświecenie trzeba się starać, bo oświecenie po prostu jest, tyle że teraz. A kto siedzi w teraz?

Do tego wszystkiego:

kto bardzo stara się przebudzić, będzie spał dalej.

Na szczęście tak czy siak, czy rezonujesz z Ziemią, czy wręcz przeciwnie, czy wibrujesz już wysoko, czy nurzasz się nisko w matrixowej przestrzeni strachu, i tak zaczniesz doświadczać przemiany w krzem, a potem w światło.

Ciekawe jakie będą mieli miny Oni?

Lovciam:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 4 240 times, 4 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Agnieszka 23 kwietnia 2017 o 16:10

    hough.
    Liczba mitów operujących w niby „rozsądnym” społeczeństwie jest przerażająca.
    Ostatnio dowiedziałam się, że dzieciak choruje i już 3. antybiotyk mu nie pomaga, bo każdy żłobek ma „swoją” bakterię i po prostu dostał za słaby antybiotyk.
    To, że przy okazji dostaje wszystkie możliwe szczepienia oczywiście nie ma nic do rzeczy…

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 10:31

      Pewien lekarz powiedział, że zagrzybieniem nie ma co się przejmować, bo każdy ma grzyby.. 🙂

  2. orzech26 23 kwietnia 2017 o 16:30

    Cześć Pepsi,
    ten wpis przypomniał mi o wykładach Marka Passio. Pomyślałam, że być może Cię zaciekawią
    pozdrowienia

  3. Kaki 23 kwietnia 2017 o 16:46

    Pepsi, uwielbiam to co piszesz, ale tego nie rozumiem. A co jak wroca choroby wytepione przez szczepionki? Czy to nie bedzie o wiele gorsze niz to, ze jakis tam odsetek ludzi ma predyspozycje do pewnych chorob po szczepionkach?

    1. Pepsi Eliot 23 kwietnia 2017 o 21:19

      Szanuję to, że myślisz inaczej, ale ja myślę tak, ściskam Cię <3

    2. Yestemin 24 kwietnia 2017 o 12:25

      Kaki, zacznijmy od uzmysłowienia sobie jak krótkowzroczne są metody medycyny. Odsuwanie (i tak nieskuteczne, ale to inne sprawa) chorób zakaźnych, utrzymywanie przy życiu tych, co dawno by się przekręcili, umożliwienie rozmnażania tym, którym naturalnie nie wychodzi, podawanie leków, które koniec końców doprowadzają do innych chorób itd. to wszystko są działania wbrew naturze. Zakłócają dobór naturalny, gdzie przeżywają i rozmnażają się najsilniejsi. W ten sposób okazuje się, że medycyna działa wbrew dobru ogółu (sic!). Rodzą się coraz słabsze genetycznie pokolenia, gatunek „się psuje”. Pokolenia nafaszerowane cudownymi lekami i szczepionkami, umierają w wieku 50+ w strasznych cierpieniach na nowotwory (których liczba przecież znikąd tak lawinowo nie rośnie!), a ich dzieci dużo wcześniej. Jakkolwiek okrutnie to brzmi, byłoby lepiej z punktu widzenia ogółu (!), aby chorym, którzy nie wyliżą się sami, pozwolić umrzeć. Kiszka, nie? I nie jest to wcale moje stanowisko – że w takim kierunku powinniśmy zmierzać (bo nie wiem w jakim i kto co powinien), tylko próba pokazania Ci, ile w tym wszystkim jest zakłamania i sprzeczności. Nic nie jest takie proste i czarno białe. Ale próba przechytrzenia natury wydaje się skazana na niepowodzenie, choć mogę się mylić 🙂

      1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 13:17

        A producenci tych świństw żyją jak pączuszki.
        Sami się nie szczepią, choć pożytecznych idiotów i tam można spotkać.

    3. Grusza 27 kwietnia 2017 o 10:35

      Jest wręcz odwrotnie, szczepienia zabiły naszą naturalną odporność przekazywaną z pokolenia na pokolenie z mlekiem matki. W zamian oferując nam jedynie średnio 5 letnie powiedzmy bezpieczeńswto, bo tyle trwa pamięc imunologiczna. Czyli tracimy najlepszy czas na przechorowanie poszczególnych chorób. Nie mówiąc już o rtęci, aluminium, glifosacie, białku jajka, antybiotykach, i innych substancjach znajdujących się w tym genialnym wynalazku, który zabija nasze zdrowie i życie. Szczepionki nie uratowały ludzkości ale zdrowe, higieniczne warunki życiowe. Temat szczepień jest ogromny i okrutny, i tak jak pisze pepsi, do tego trzeba dojść, dojrzeć, mieć otwartą głowę, chcieć wiedzieć, nie słuchac reklam. Ja nie miałam i skrzywdziłam swoje dziecko szczepieniem, ma powikłania, na szczęście nie są bardzo duże, ale wiem, że to moja wina.

    4. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 14:16

      ”A co jak wroca choroby wytepione przez szczepionki?”

      To nie szczepionki wytępiły choroby a hydraulicy i higiena:
      http://szczepienia.wybudzeni.com/2017/02/24/instalacje-wodno-kanalizacyjne/

    5. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 14:16

      Kurkuma przewyższa szczepionki przeciwko pneumokokom pod względem ochrony niemowląt.
      http://szczepienia.wybudzeni.com/2017/04/25/kurkuma-i-pneumokoki/

  4. xenesthis 23 kwietnia 2017 o 16:49

    Tak, tradycja. Czyli nakup pierdół które później wyrzucisz albo zaśmiecisz nimi przestrzeń. Narób żarcia, żeby przypadkiem nie zabrakło i żeby każdy miał co zjeść (bo każdy wybredny). A potem jedz to tydzień, zamrażaj albo wyrzuć – tradycja (bo wszystko musi być). Jedziesz do znajomych gdzie jest dziecko, musisz kupić słodycze, ba jak to tak z pustymi rękami. Kup dziecku telefon, tablet, kolejny samochód, bo 20 sztuk to za mało. Inne dzieci mają więcej. A te zabawki leża, zagracają mieszkanie, zatruwają powietrze. I tak można mnożyć. To jest chore. To jest nieekonomiczne. To jest szkodliwe dla wszystkich, ale nie bezpośrednio, więc nie czuć.
    A szczepionki – to samo. Szkoda, że nie byłam mądrzejsza 5-6 lat temu. W życiu nie zafundowałabym, zwłaszcza dobrowolnych szczepień swojemu dziecku. Ale cóż, młoda matka, pierwsze dziecko, najlepszy pediatra w mieście mówi szczepić bo to dobre. To co ? Głupia młoda matka szczepi. I później się dziwić, że masa dzieci ma nietolerancję białka jaj. Autyzm. Itd. Masakra. Miazga.

  5. Bio pomidore 23 kwietnia 2017 o 16:53

    Hej Pepsi
    Super wpis. Jestem tylko ciekawa kogo wkurzam wpis? Bo mi się bardzo podoba.
    Owocek.

    1. Pepsi Eliot 23 kwietnia 2017 o 21:18

      Nie znam tych ludzi 🙂

  6. Katerina 23 kwietnia 2017 o 20:28

    Nie szczepimy. A żeby mieć święty spokój od nawiedzonych urzędasów – kłamiemy. Tu, gdzie mieszkam mówię, że szczepię w Pl, a w Pl, że za granicą. Jasne, że dowiozę wszelkie zaświadczenia, ale tam gdzie szczepię to mają TAAAKI bałagan.

    Abstrahując od powyższego, gdy ktoś mnie usiłuje przekonać do szczepionek , mówię, że chciałabym zobaczyć jak Kaśka , którą zwą księżną czegośtam szczepi swoje dzieci taką samą szczepionką jak szczepią swoje dzieci mamy z Pcimia Górnego.

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 10:33

      Tu, gdzie mieszkam mówię, że szczepię w Pl, a w Pl, że za granicą.”

      Dobre! 🙂

    2. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 13:45

      szczepi swoje dzieci taką samą szczepionką jak szczepią swoje dzieci mamy z Pcimia Górnego”

      Otóż to, a tu taki number :

      ”Włoska pielęgniarka przez PÓŁ ROKU udawała, że szczepi niemowlęta!

      We Włoszech właśnie wybuch skandal szczepionkowy. Media podały, że w miasteczku Treviso aresztowano pielęgniarkę, która przez pół roku udawała, że szczepi dzieci. Kobieta fałszowała dokumentację medyczną, a zawartość fiolek ze szczepionką wylewała. Sprawa wyszła na jaw dzięki czujności pozostałych pracowników szpitala. Zaniepokoił ich fakt, że żadne dziecko nie zapłakało w trakcie szczepienia.

      Pielęgniarka została zwolniona i toczy się przeciwko niej podstępowanie dyscyplinarne. Najprawdopodobniej stanie też przed sądem. W wyniku jej postępowania ponad 500 dzieci nie otrzymało podstawowych szczepień. Lekarze rozpoczęli poszukiwania dzieci, których życie jest zagrożone, żeby je właściwie zaszczepić.”

      😀

      1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 13:46

        Życie dzieci zagrożone, kabaret 🙂

  7. Gdjskdb 23 kwietnia 2017 o 20:53

    Co zrobić żeby uniknąć obowiązkowych szczepień po ukończenia 18 roku życia?

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 10:33

      Nic, nie mogą zmusić.

    2. Marta 25 kwietnia 2017 o 15:46

      Ja się nie zaszczepiłam, minęły dwa lata. I nic. 🙂

    3. Meg 26 kwietnia 2017 o 20:49

      Przebimbać rok (katar, przeziębienie, infekcje, wyjazdy, itp.), a po 19 roku życia „obowiązek” już Cię nie dotyczy w żadnym stopniu 🙂

  8. Jaga 23 kwietnia 2017 o 21:12

    Hej Pepsi. Mam sporo znajomych zagranicznych,którym najchętniej podesłałabym Twoje artykuły, no ale oni nie kumają polskiego – czy polecasz jakieś konkretne strony in English? cmok

    1. Pepsi Eliot 23 kwietnia 2017 o 21:21

      Będzie blok po angielsku, rusza już wkrótce. Fajni ludzie będą go prowadzić, coś dodadzą od siebie, ale wszystkie moje sztandarowe arty już są przetłumaczone, a sukcesywnie będą tłumaczone na bierząco

  9. Iwona9 23 kwietnia 2017 o 21:13

    Jakże bliski jest mi ten tekst,tak mocno prawdziwy i przerażający zarazem..całe szczęście ze zdążyłam się obudzić przed urodzeniem dziecka,którego nie zaszczepiłam.Dobra robota Pepsi,pozdrawiam.

    1. Jaga 23 kwietnia 2017 o 22:09

      O, to wprost cudownie

  10. 78aga 23 kwietnia 2017 o 22:17

    Witam

  11. 78aga 23 kwietnia 2017 o 23:08

    Witaj Pepsi Co robię nie tak ze nie ma mojego komentarza

    1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2017 o 07:12

      nie wiem o co chodzi, może po prostu nie być osoby, która zarządza komentarzami przy kompie

  12. 78aga 23 kwietnia 2017 o 23:09

    O teraz jest ale tylko cześć …Jutro postaram sie znów napisać

  13. jagatoja 24 kwietnia 2017 o 00:01

    Pepsi „świąteczna” laska genialna! alegorie cudowne. Uśmiałam się zaraz po tym jak uspokoiłam wzbudzone bunty niesprawiedliwości. sama prawda.
    mocno ściskam

  14. Justi 24 kwietnia 2017 o 00:32

    Świetny wpis i bardzo trafne ujęcie tematu? Pozdrawiam

  15. Laura 24 kwietnia 2017 o 07:02

    Swietny wpis Pepsi. Kuedys wszystko bylo naturalne a teraz tak jestesmy przekreceni, ze utracilismy zdolnosc myslenia.

  16. Johan_Benzyna 24 kwietnia 2017 o 10:41

    Co zrobić jeśli jest się już zaszczepiony na n chorób? Idealnie byłoby pozbyć się fragmentów wirusów.

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 14:03
  17. Ola 24 kwietnia 2017 o 11:03

    Pepsiu, jakże ja buntowałam się na każde święta nierozumiejąc dlaczego. Choć moja rodzina i tak odstąpiła od wielu reguł w tradycjach to i tak mi było mało. Założyłam własną i nawet wtedy okresy świąteczne dziwny bunt wzbudzały we mnie. Jednak w końcu znalazłam to co przynosi mi radość w ten czas. Umorduje się pitraszac bio eco, to raw to mniej raw, czy to po prostu zdrowsza wersja tradycji. Na przygotowuję się i kiedy jedyne o czym marze przez chwile to ja sam na sam z łóżkiem to przychodzi rodzina. Siadamy, śmiejemy się, wymieniamy energią. Jedni mniej lub wcale świadomie inni bardziej (bo mam parę osób idacych ku światłu). Ale ta energia, jest magia. Nie bo święta i te bzdury chrześcijańskie ale ta okazja do bycia razem. Swego czasu nasza Polska Wiedzma tez o tym jutubowała. Tak czuję, całym sercem, że to piękny czas, bo mamy czas dla najbliższych.

    A co do szczepień. W tytkę mogą mnie pocałować! i hej!

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 13:15

      Nie bo święta i te bzdury chrześcijańskie”

      Przecież to nasze święta- Jare gody.
      KrK sobie to zawłaszczył, można śmiało świętować, z radością, nie zwracając uwagi na 2017 zmartwychwstanie o różnych porach
      wiosny 😉

  18. missjust 24 kwietnia 2017 o 11:31

    Pepsi super napisane;-))) A swoja droga to jakie piekne doslowne to slowo po polsku rozczarowanie – czyli po prostu roz i czar – pozbycie sie czaru – uzywamy codziennie i nie zastanawiamy sie co to oznacza….- kiedy pojawia sie to uczucie to zdajmy sobie sprawe co bylo czarem i ile czarow wokol;-))))) pozdr
    justyna

    1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2017 o 11:54

      <3

  19. 78aga 24 kwietnia 2017 o 13:07

    Witam ! W moim małym mieście nie wykonują Vega testu tylko badanie Salvia. Czy to to samo ….? Buziaki -:)

    1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 13:24

      Podobne, aparatów na rynku jest około 20-stu.

      ”SALVIA to komputerowy przyrząd pomiarowy do kompleksowej oceny stanu zdrowia pacjenta, opracowany przez dr Josefa Jonasza z Pragi Czeskiej. To skuteczne narzędzie w rękach lekarza, wykorzystujące metodę EAV (elektroakupunktura wg Volla), pozwalające opracować mapę toksycznych obciążeń organizmu. Nadmiar toksyn, pasożytów i powstające infekcje, w znacznym stopniu przyczyniają się do powstawania różnych schorzeń, dlatego, aby osiągnąć trwałą poprawę zdrowia, należy je usunąć, doprowadzając do równowagi organizmu.”

  20. 78aga 24 kwietnia 2017 o 17:40

    Dziękuje GrzegorzAdamie-:) W takim razie umawiam się.
    Mam prośbę do Ciebie ( do Pepsi również-:) ) pod postem „Jak pozbędziesz sie kłopotów finansowych”w komentarzach (78.aga.11:14) zostawiłam swoją historię.Czy możecie zerknąć w miarę możliwości, Please ………??Bardzo mi zależy, pomożecie …….Pozdrawiam serdecznie

  21. Calineczka 24 kwietnia 2017 o 20:49

    U Pepsi wiosna zachwyca, a w Polsce od ponad tygodnia piździucha aż strach 🙂

  22. Katerina 25 kwietnia 2017 o 16:04

    Ten blog jest świetny! Do tej pory czytałam różne blogi o różnych tematykach, które mnie interesują: zdrowie, witaminy i suple, diety, siłka i ćwiczenia, medytacje i aspekt duchowy w tym wszystkim , wyższe wibracje no i matrix ofkors.
    Tutaj znalazłam wszystko w jednym! I tak zgrabnie ubrane wszystko w słowa, opisujące stany rzeczy , które wcześniej przeczuwałam, a nie potrafiłam zwerbalizować. Dziwiłam się, że jak tak bardzo mi na czymś zależy i tak bardzo się staram to nie wychodzi, a nagle jak macham ręką na wszystko , odpuszczam i nie skupiam się już na kimś/czymś – to przychodzi.
    Dwa i pół roku temu przeżyliśmy prywatne „trzęsienie ziemi”, z dnia na dzień straciliśmy źródło utrzymania. W życiu nie miałam tak czystego domu jak w tamtym czasie 😀 😀 😀
    Chyba intuicyjnie wiedziałam, że aby nie zwariować należy zająć się tym co można ogarnąć czyli tą przysłowiową szczoteczką do zębów szorowałam chatę. A potem biegłam nad morze i wdychałam z morza najlepszą energię , a oddawałam mu moje troski bo takie duże i wspaniałe i wierzyłam, że lepiej ogarnie co dobre dla mnie.
    Uśmiecham się dzisiaj, jak Pepsi zaleca osobom bez pracy , bez pieniążków i bez wymodlonego partnera, aby sprzątały na błysk swoje domy 🙂 i wiem, że to jest najgenialniejsza rada 🙂
    Pozdrawiam Autorkę tego emanującego dobrocią bloga i idę czytać dalej 🙂

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 20:01

      <3

  23. 100Perski 28 kwietnia 2017 o 21:54

    Lekarz o zagrzybieniu to raczej nie wspominał 🙂

  24. hallorysia 11 maja 2017 o 11:49

    Pytanie do Peps i GrzegorzaAdama będzie rozbudowane. Mam dwa nieszczepione maluchy 3,5 i 5,5 – może powinnam jakimś kodem napisać.
    I jesteśmy już po ospie i krztuścu. Na dziś interesuje mnie tężec, błonnica i polio – zwłaszcza to pierwsze. Dużo mamy różnych wypadków i rany cięte zabrudzone ziemią, ewentualny zardzewiały gwóźdź itp. to bardzo prawdopodobne – stąd pytanie jak postępować. Czy biec do przychodni? Czy odkażać naturalnie np. jodyną i srebrem? Mam ogromne zaufanie do inteligencji moich dwóch małych organizmów i ich odporności. Jednak, kiedy nie mam wiedzy co do konkretnego postępowania, to się denerwuję zamiast zgłębiać wiedzę 🙂 I jeszcze wirusówki doceniam jako bezcenne źródło nabierania odporności na całe życie np. ospa, ale… doświadczyłam już maratonów chorobowych np. jelitówka – bostonka – ospa i wiem, że gdyby po takim osłabieniu pojawił się ów gwóźdź albo krwista kraksa rowerowa z lądowaniem w błocie, to byłabym w kropce, co robić????

    1. Pepsi Eliot 11 maja 2017 o 14:58

      po pierwsze, przy takich zranieniach odrazu dają zastrzyk z surowicy przeciwtężcowej, chociaż niby wszyscy szczepieni. Poproszę pediatrę ( mamy na blogu) o taki wpis.

      1. grzegorzadam 11 maja 2017 o 15:35

        O tężcu dr Jaśkowski pisał, totalna niewiedza,
        tu były obszerne fragmenty:
        http://www.pepsieliot.com/szczepic-czy-nie-szczepic-czyli-dlaczego-nie-zaszczepilabym-swojego-dziecka/

        ”Czy odkażać naturalnie np. jodyną i srebrem?”
        I wodą utlenioną.

        ”albo krwista kraksa rowerowa z lądowaniem w błocie, to byłabym w kropce, co robić????”

        Nie panikować, szczepione są bezpieczniejsze??

  25. hallorysia 11 maja 2017 o 18:10

    Dziękuję serdecznie i już biorę się za uzupełnianie wiedzy.
    Właśnie o to chodziło: czy szczepione bezpieczniejsze -> odpowiem sobie po lekturze Jaśkowiaka
    i czy szczepić się surowicą w przypadku zranienia -> czekam na artykuł
    Pozdrowienia

    1. grzegorzadam 11 maja 2017 o 19:13

      Właśnie o to chodziło: czy szczepione bezpieczniejsze”

      Musisz sama wycisnąć wnioski, z jednej strony masz potężną wspaniale doinwestowaną propagandę producentów,
      z drugiej wnioski i pytania, często bez odpowiedzi..

  26. hallorysia 13 maja 2017 o 22:54

    Mam jeszcze pytanie po lekturze, już zgłębiłam temat tężca w poleconym wątku i leczenie witaminą C + wodą utlenioną.
    Czy kilka kropli wody utlenionej z wodą podawać doustnie jako profilaktykę, gdy mamy nieładne skaleczenie i oczywiście odkażać?
    Czy z doustną dawką czekać, gdyby coś niepokojącego się zaczynało?

    Czy w Polsce są lekarze, podający witC dożylnie albo można sobie to załatwić prywatnie z pielęgniarką w domu?
    Nie pytam o szczegóły 🙂 Zadowolę się ogólną informacją.
    Mam koleżankę lekarza w USA, która dokładnie tym się zajmuje, ale w Polsce o nikim takim nie słyszałam.
    Od lat unikam NFZ, a w razie potrzeby tylko zaufani ludzie i wizyty domowe, ale specjalisty od podawania wit.C dożylnie jeszcze nie spotkałam.

    Podczas wszelkich zapaleń oskrzeli, zatok itp. – moje nieszczepione maluchy niestety dużo chorują – podawałam duże dawki witaminy C bez wyraźnych rezultatów (bardzo szybko pojawiała się biegunka). Pewnie to zbyt ogólnikowy opis i powinnam odnosić się do konkretnych przypadków. Przy najbliższej okazji uzupełnię wiedzę i zastosuję się dokładnie do zaleceń, co do ilości, regularnych dawek i jakości wit. C.

    I jeszcze ostatni przełom tuż przed zapaleniem oskrzeli i momentalną poprawę przyniosły nam lewatywy z czosnku – pewnie na rzeczy był pasożyt.
    Czy przy chorobach wirusowych lewatywy też mogą pomóc?

    1. grzegorzadam 14 maja 2017 o 12:13

      Czy kilka kropli wody utlenionej z wodą podawać doustnie jako profilaktykę, gdy mamy nieładne skaleczenie i oczywiście odkażać?”
      Możesz.

      ”Czy w Polsce są lekarze, podający witC dożylnie albo można sobie to załatwić prywatnie z pielęgniarką w domu?”

      Czy przy chorobach wirusowych lewatywy też mogą pomóc?”
      Mogą.

  27. hallorysia 15 maja 2017 o 09:46

    Dziękuję <3

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze