logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
423 online
50 075 358

shape shake, odchudzanie, this is bio, pepsi eliot

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Śmiali się ze mnie, gdy to radziłam. Ale, gdy zrobili …

pompka

Człowiek często zadaje sobie pytanie, co zrobić, aby uwolnić się z potrzasku w którym utknął? Jak uwolnić się od miłości, która boli? Albo jak od niesprawiedliwego szefa neurastenika, dwie fatalne cechy w jednym przełożonym. Jak wyplątać się z kredytów i zależności, które jak sznur od rana do wieczora przyduszają go, często na własne życzenie?

Czy w ogóle jest dla niespełnionych ludzi szansa?
Powiem krótko, jest, bo coś takiego nie istnieje.

Żeby przeprowadzić zmiany w życiu potrzeba zrozumienia o co w życiu chodzi. A w życiu chodzi tylko o samo życie, dlatego sens istnienia jest w Tobie i w każdym z nas.

Jeśli zaś chodzi o ciało.

Ludzka moc tkwi w tułowiu. Silny i umięśniony tułów, zdrowe wewnętrzne narządy i system trawienny są w stanie zadziałać jak najlepszy psychoterapeuta, który pobiera opłatę sto euro za godzinę i interesująco milczy, gdyż mówisz Ty.

Oczywiście odradzam wizyty u psychoterapeuty, radzę podwyższyć wibracje dobrym treningiem i trawieniem (kolejność przypadkowa).

Nie zmienisz nic na lepsze w swoim życiu z którego nie jesteś zadowolony, gdy nie będziesz się dobrze wypróżniał i gdy Twój tułów będzie rachityczny, czyli słaby. Mięsień duszy mieści się przy końcu tułowia, serce wyżej, hara nad mięśniem duszy, ale poniżej serca. Generalnie tułów to Twoja moc. Tam siedzi dusza, w głowie masz za to oprogramowanie ego na umyśle i czysty mózg, którego nieczęsto używasz do relaksu, zrozumienia, alfa, czy theta.

Tymczasem yyy … codziennie pompki i codziennie oddawanie kału z regularnością zmiany wachty jest w stanie odbudować zrujnowane życie, a nawet przebudzić Cię tu i teraz.

 

Serwatka 100% Izolat CFM TiB bez cukru, tłuszczu, laktozy i kazeiny (słodzony stewią)
TU KUPISZ – Serwatka 100% izolat CFM SHAPE SHAKE TiB bez cukru,
tłuszczu, laktozy i kazeiny (słodzony stewią)

A więc pompki

Odkąd pamiętasz, oczywiście gdy zamieszkujesz ciało męskie, że pompki były stosowane jako forma kary. Dziewczynkom pozostawało klęczenie na grochu. Tymczasem pompki są jednym z najlepszych ogólnych ćwiczeń górnych partii ciała, które istnieją.

Są podstawą licznych programów ćwiczeń, w tym CrossFitu, sztuk walki i sprawności wojskowej. Zabawne jest to, że właśnie pompki są często pomijane przez wielu współczesnych miłośników, nie mówiąc o miłośniczkach fitness. Być może ze względu na ich prostotę.

Jak może coś tak podstawowego i pierwotnego, być tak skuteczne?

Podczas wykonywania pompek wzmacniasz mięśnie klatki piersiowej i tricepsa, ale także pompkami działasz na górną część pleców, ramiona i na rdzeń, czyli kręgosłup. Aby tyłek Ci za bardzo nie opadł cały czas stabilizujesz mięśnie dolnej części pleców, brzucha, nóg i pośladków. To jest niesamowite ćwiczenie.

Gdy nie umiesz jeszcze zrobić pompki, robisz ją podpierając się kolanami, czyli z klęku. Pompki można wykonywać dosłownie wszędzie. Wstajesz od kompa i po krótkiej rozgrzewce robisz 10 pompek i siadasz z powrotem do pracy.

Gdy Twój poziom fitness jest wysoki, pompki możesz w dowolny sposób modyfikować, a tych wariacji w temacie pompek jest nieskończenie wiele.

Sprawne i odpowiednio duże mięśnie tułowia i wspierające kręgosłup dają siłę, moc i władzę nad sobą samym. Gdy robisz regularnie pompki Twoja moc potrzebna do zarządzania własnym życiem rośnie wprost proporcjonalnie.

Śmiali się ze mnie, gdy to radziłam. Ale, gdy zrobili …

A teraz wypróżnienia

Świat dostał chyba szajby, gdyż wypróżnienia co kilka dni uważane są za normę. Jest to niewątpliwie związane z brakami odpowiedniego nawodnienia, probiotyków, enzymów, błonnika, NNKT, oraz kluczowych witamin i minerałów, które pozwalają sprawnie wydalić odpowiednio uformowane wypróżnienia co najmniej raz dziennie.

Conajmniej.

Jeśli więc utknąłeś i potrzebujesz dodatkowej pomocy bez środków przeczyszczających, które ostatecznie niszczą zdolność do naturalnych wypróżnień, możesz spróbować którąś z poniższych pięciu metod, albo wszystkie.

TU KUPISZ (sześciowodny) CHLOREK MAGNEZU TiB o czystości farmaceutycznej, gdy użyjesz więcej niż łyżeczkę, będzie przeczyszczał:)

Magnez

Odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie mięśni, czyli również ruch jelit. Magnez wspiera ponad 800 działań enzymatycznych i zmniejsza stan zapalny, co najczęściej skutkuje zaparciami.

Woda źródlana

W celu prawidłowego funkcjonowania, system jelit musi być dobrze nawodniony. Im bardziej jesteś odwodniony, tym trudniej jest Ci się prawidłowo i regularnie wypróżniać.

Chia

Wprawdzie o chia wypowiadam się nie do końca pochlebnie TUTAJ, ale faktycznie, podstawowe tłuszcze zawarte w chia, anty-pasożytnicze przeciwutleniacze i bogata gama błonnika sprawia, że chia wydaje się idealne do budowania zdrowego jelita.

Według Derka, gdy jesteś w stanie karmić swój system jelitowy chia, Twoje zaparcia mogą zakończyć się dość szybko. Pamiętaj tylko, że chia rośnie około dziesięciokrotnie w połączeniu z wodą.

Kiszona kapusta

Kapusta kiszona oprócz wielu świadczeń zdrowotnych o których pisałam TUTAJ, również bardzo wspiera regularne ruchy jelit.

Kefir kokosowy

Kokosowy kefir jest fermentowanym napojem, leczący układ pokarmowy, dostarczając mu probiotyków, enzymów i składników odżywczych w wysoce biodostępnej formie. Tak jak kapusta kiszona ma duży wpływ na fekalia, pozwalając je szybciej rozbić i wydalić z organizmu.

Źródła  12

Owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 28 567 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. kasizdaGlizda 8 lipca 2014 o 15:40

    Wskazaniem do masażu brzucha są też problemy z wypróznianiem.
    Mam teraz masażofaze wiec wspominam co wiem 🙂

    1. pepsieliot 8 lipca 2014 o 16:25

      kasizda samemu można masować brzuch wykonując delikatne okrężne ruchy wokół pępka co wzmaga perystaltykę jelit, ale uwierz, że dieta i sport, to najlepsza metoda 🙂

  2. Łysica 8 lipca 2014 o 15:50

    Bolały Cię Pepsi kiedyś mięśnie brzucha po pompkach?

    1. pepsieliot 8 lipca 2014 o 16:26

      wielokrotnie!!!!jak się staram idealnie utrzymać w poziomie tułów, jakbym robiła byle jak to pewnie by mnie nie bolały

      1. Łysica 8 lipca 2014 o 16:29

        Tak jak mówisz, ale jak już wytrenujesz odpowiednio mięśnie brzucha to przestaną boleć.

  3. robert 8 lipca 2014 o 15:56

    błogosławieństwo wypróżniania….bezcenne!

    1. Łysica 8 lipca 2014 o 16:32

      Robert,
      motto każdego mężczyzny to;
      -początek srania i koniec bzykania,
      bez tego życie byłoby bez sensu!!!

  4. pepsieliot 8 lipca 2014 o 16:27

    robert tak trzymać 😀

  5. Łysica 8 lipca 2014 o 16:36

    Jeśli mnie nie goni codziennie na kibel to co?
    Lewatywa?
    Jak się je za dużo niestrawnego pokarmu to nic dziwnego że ktoś gania kilka razy dziennie, bo te śmieci trzeba usunąć z organizmu.

    1. pepsieliot 8 lipca 2014 o 16:55

      Łysico mądry Ty jesteś?

      1. Łysica 8 lipca 2014 o 18:03

        W sensie jakim?
        Za mądrego się nie uważam, głupi się urodziłem i głupi umrę.

  6. Niki 8 lipca 2014 o 16:45

    Hooo kilka dni temu przygotowałam sobie zapytanie właśnie nt zaparć, bo coś mi się przytrafiło, ale nie do końca, pomyślałam że jeszcze się wstrzymam muszę to rozkminić, w końcu każdy organizm może reagować inaczej i na coś innego, tak czułam, że sytuacja może się poprawić za sprawą jednego z moich dotychczas wypróbowanych sposobów, albo nowego. I faktycznie, poprawiło się na duży plus. Tym nowym nie są niestety wymienione produkty, ze starymi też się nie udało, tylko napar z oregano (eko ofkors) zaskakująco wpływa na florę bakteryjną, a ta łatwo rozregulowuje mi się po pewnej infekcji dziąsła sprzed 6 lat, nabawiłam się wtedy uciążliwej dysbiozy i tak zanim to odkryłam i naprawiłam (sama, gdyż lekarze p.k. i gastro potraktowali mnie z góry, jako nieistotny przypadek, może nawet psychiczny, nie chcieli mi wydać głupiego skierowania na badania) to trwało kilka miesięcy wraz ze schudnięciem drastycznym. Czemu nawadnianie nie daje u mnie efektów? Przelewa się przeze mnie i nie czuję się nawodniona. Nigdy aż tyle piłam. Nigdy wcześniej też nie jadłam aż tyle surowych warzyw i owoców, to one spowodowały to zaparcie. jak tylko odpuściłam surowe wracając do przeważających krótko duszonych i sparowanych, od razu lżej. No i nieocenione oregano C: trzeba to zapisać złotymi zgłoskami. Codzienne wizyty w toalecie nigdy nie były moją specjalnością 😉 aż do teraz.

    Swoją drogą, dlaczego lekarze upierają się, że wypróżnianie co 3 dni jest normą? IMO jest normą/rutyną/skutkiem zaniedbanego odżywiania, jedzenia byle jak i byle czego, o byle jakiej porze dnia i nocy, niesłuchania potrzeb organizmu – przy czym zatoksykowany org. może błędnie podpowiadać i na nic zda się intuicyjne odżywianie. Na wielu stronach medycznych też można taką info wyczytać że 3 dni to okej i nikt nie drąży tematu. Gnijąca w jelitach treśc pokarmowa słabo przesuwająca się przez 3 dni zdąży zanieczyścić organizm toksynami. Po co tyle czasu przechowywać w sobie wór g****?

    1. pepsieliot 8 lipca 2014 o 16:54

      Niki no to dobre wieści, że napar z oregano też działa

  7. Rejczel 8 lipca 2014 o 18:21

    Oprócz przypisów uwielbiam również Twoje ilustracje!!!

  8. pepsieliot 8 lipca 2014 o 19:07

    Rejczel thx 🙂

  9. pepsieliot 8 lipca 2014 o 19:14

    Niki teraz doczytałam Twój koment do końca, bo spod kokpitu jakoś mi się nie otworzył i ze zdziwieniem konstatuję, że od surowych warzyw i owoców oraz nawadniania Ty masz problem z wyprźnieniem , to znaczy miałaś. Być może nawadniasz się w nieprawidłowy spisób, jakby polać wysuszoną i spękaną ziemię na pustyni, wodą z wiadra, nie będzie efektu, i moze jadłaś mało dojrzałe owoce pełne skrobii , jestem zdziwiona, ale to tylko potwierdza regułę o wyjątkach i że ludzi trzeba rozkmińiać indywidualnie 🙂

    1. Niki 9 lipca 2014 o 10:50

      Ano problem był właśnie po surowiźnie, bo w tamtym czasie na tym się skupiłam, co mnie zbytnio nie zdziwiło, od zawsze długo trawiłam surowe (poza latem w innych miesiącach miałam inne proporcje surowych do nie-surowych i być moze tu nastąpił kryzys trawienny?), ale to głównie mam na myśli warzywa, a włóknika to one mają dużo toteż miałam na uwadze, że błonnik wymaga wody. Nie zdziwiło, ale bardziej wkurzyło. Być może też, jako nerwus, muszę się pilnować co by dobrze miażdżyć jedzenie i nie wpuszczać dalej jeśli nie ma papki, mogłam wtedy zbyt szybko połykać nieprzeżute…….. wszystko mogło się zdarzyć w stresssssie :7 No i to nawadnianie… też spędzało mi sen z powiek. Piłam na siłę? W niewłaściwym czasie? (nie popijam w trakcie jedzenia, tylko po pewnym czasie po jedzeniu i pomiędzy posiłkami) Jak w takim razie robić to prawidłowo?

      1. edyta 9 lipca 2014 o 13:58

        Nie odnoszac sie do Twojego problemu w calosci, ale tylko do picia. Ja sie od nadmiaru spozywanej wody nabawilam powaznych problemow. Jeszcze do niedawna uwazalam tak jak Ty, ze nalezy duzo pic, teraz uwazam ze nalezy pic jak sie czuje pragnienie. Miej to na uwadze, od nadmiaru wody mozna nawet zejsc. Ja chyba bylam blisko.

        1. pepsieliot 9 lipca 2014 o 15:31

          Tak jak mówiłam już Edycie, będzie wpis w tym temacie

          1. Niki 10 lipca 2014 o 10:40

            Okej super, z radością przyjmuję tę wieść 🙂 xo

  10. Gabi Orchita 8 lipca 2014 o 19:53

    Gdy przerzucilam sie na zielone szejkowe sniadania z suplemenatcja spiruliny, mialam zielone poo przez pare tygodni. Po sniadaniu grzesze czesto I gesto ale podstawa kazdego dnia jest. Od niedawna do zielonych szejkow i suplementow dodaje chlorelle i zielone poo wrocilo. Ciekawi mnie dlaczego?

    1. pepsieliot 8 lipca 2014 o 23:21

      To normalne Gabi 🙂

  11. klepsydra 8 lipca 2014 o 23:13

    Niektórzy powinni postawić klocka, od razu poczuliby się lepiej.

    1. pepsieliot 8 lipca 2014 o 23:22

      Też tak myślę

  12. klepsydra 9 lipca 2014 o 00:00

    Ja na przykład nie stawiam klocków. Ja, jako kobieta rasowej maści, sadzę kwiatki.
    Śmiali się z Ciebie, ale Ty pewnie śmiałaś się bardziej pod nosem.

  13. krystyna 9 lipca 2014 o 02:59

    Zgadza się, pompki to niesamowite ćwiczenie, nauczyłam się od Ciebie regularnie i dobrze wykonywać pompki i stanowią u mnie ważną pozycję w porannych ćwiczeniach, na które składa się trochę jogi i kalisteniki.
    Nie ćwiczę ostro, odpowiednio na moje możliwosci. Pompki polecam, działają dobrze również na klatkę piersiową, z upływem czasu nie potrzeba silikonów, wszystko się trzyma prężnie.
    Dzięki Pepsik!

  14. hej 9 lipca 2014 o 06:36

    hej,

    pepsi, no to pochwal sie ile pompek jestes w stanie trzasnąć pod rząd za jednym podejściem? bez ściemniania przyznaj się jaka jest Twoja forma, czekam.

    a teraz pytanie dotyczące kefiru kokosowego. czy Ty wiesz, że miałam właśnie robić w przyszłości kefir z wody z zielonego kokosa, bo ponoc ona jest najzdrowsza i w ogóle, naj! naj! znalazłam dostawce tych zielonych kokosów ale mam problem z tzw. „kefir starter” czyli proszkiem z bakteriami. myslisz, że jakbym rozbroiła tabletki z probiotykami i dodała ten proszek jako kefir starter do wody kokosowej to uzyskałabym ten kokosowy kefir wodny? a moze dodac do tej wody z zielonego kokosa krysztaŁY japonskie i dlaej postępowac jak w przypadku produkcji kefiru wodnego…. pepsi, czy Ty produkowałas juz taki kefir? a jesli nie to dlaczego? 😉 ja chcę sie dowiedziec jak to działa, czy to dobre i czy warto ….

    a jak tam Twoje „kangurki” czy burpeesy? obiecałas kiedys robić przez cały rok po 100 dniennie? jak Ci idzie to założenie? wątpię, żebys kontynuowała to swoje szalone przedsięwzięcie, no ale zawsze ściemnic publike mozna 😉 mi by nawet nie chciało sie zrobić 20 burpeesów dziennie przez cały rok a co dopiero setki …

  15. pepsieliot 9 lipca 2014 o 06:59

    Hej hej nie robiłam nigdy kefiru kokosowego, gdyż ja generalnie wszystko upraszczam, czyli jem to co znajdę w ogrodzie albo sklepie, w tym w eko sklepie. Nie chce mi się. Tak ja napisałam, czytam książkę i jem pokrojony owoc, albo chrupię kawałek marchewki, czy kapusty. Jak kupię kiszoną eko to jem. Ale o kefirze jak sama nie znajdziesz info, to mogę Ci poszukać, ale nie będzie to moje doswiadzenie. Mój trening prawie codzienny wyglada w ten sposób, że robię 10 kangurów i biegnę 5 minut i taki cykl robię 10 razy, co daje 100 kangurów i 50 minut biegu. Na czas kangurów oczywiście wyłączam stoper biegowy. W jednej serii obecnie nie zrobię więcej niź 10 pompek, ale to się zmieni, gdyź było kiedyś więcej. Obecnie usiłuję się podciągnąć, w związku z tym trenuję negatywy. To jest moim priorytetem do końca roku, no i zwiekszyć ilość pompek w serii i ilość serii 😀

    1. hej 9 lipca 2014 o 13:52

      hej,

      aaaaa, to Ty nawet sama kapuchy nie ukisisz sobie?
      [ ale leniwiec pospolitus- myśli potajemnie hej ale boi się to wyartykuować na głos 😉 ]
      nie muisz szukac mi info o kefirze, ja wiem jak to zrobić, chciałam tylko znaleźć kogoś kto by juz przetarł te szlaki
      co do pompek i treningów to jeszcze 3 lata temu nie byłam w stanie zrobic ani jednej męskiej pompki a teraz trzasnę z 10 w serii, choc i 20 pod rząd robiłam za czasów regularnych treningów. czy czułam wtedy większą psychiczną MOC?
      TAK.
      co to jest trening negatywny? pierwsze słyszę …
      dobrze, juz wiem, że chrupiesz marchewkę czytając ksiązkę, ale jaką?

      1. pepsieliot 9 lipca 2014 o 15:42

        Hey , negatyw na tym polega, że robisz jakby ćwiczenie od tyłu. Nie potrafię się podciągnąć, więc wdrapuję się na skrzynkę, robię odpowiedni chwyt na drążku, zatrzymuję się w pozycji jakbym się podciągnęła i bardzo powoli obniżam się rozprostowujac ręce, czyli robię podciągnięcie jakby w negatywie , G. twierdzi, ze jak będę robić to regularnie, to w końcu nabiorę odpowiedniej siły i zrobię pozytywa:d
        Ooo dobry pomysł, napiszę wpisa o tym co czytam

  16. Ola 9 lipca 2014 o 11:10

    Pepsi strasznie fajna z Ciebie baba jest.

  17. pepsieliot 9 lipca 2014 o 15:43

    Ola dzięki, to dlatego że się regularnie wypróżniam 😀

    1. Niki 10 lipca 2014 o 11:01

      Fajna i do tego z poczuciem humoru, dystansem do siebie 🙂 takie blogerki lubię.
      Tak sobie pomyślałam, że temat wypróżniania nadal jest w polskiej blogosferze tematem omijanym, może już nie tabu, ale jeszcze nie mówi się wprost o wypróżnianiu dorosłych i dorastających ludzi tak jak o psich kupach na chodnikach, trawnikach, o codziennych dziecięcych kupkach: jak często jest zdrowo, jak wygląda prawidłowo uformowany kał, że dobrze jest mieć taki kibelek jak to dawniej taki z półeczką do wglądu zawartości – napompowani nowoczesnością mężczyźni zazwyczaj się tu oburzają, że oni nie będą grzebać w g**** oglądać co wydalają, a to błąd, niejedną osobę już to uchroniło od poważnych chorób pasożytniczych, raka jelita grubego itd. pomniejszych acz uciążliwych i równie wielu zachorowało nie wiedząc jakie błędy popełniali przez wiele lat.. Od uświadamiania młodzieży szkolnej należałoby zacząć.

      1. pepsieliot 10 lipca 2014 o 12:26

        Niki bardzo rozsądnie prawisz , a najzdrowsze i najbardziej naturalne jest wydalanie w pozycji w kucki

  18. uriburi 16 września 2014 o 18:44

    uwielbiam Cię, kobito

    1. pepsieliot 16 września 2014 o 19:02

      uriburi lovciam2

  19. Kris538 10 sierpnia 2015 o 23:13

    Super ! …. właśnie od jakiegoś czasu , robię te 20-15 pompek pod rząd (kiedyś było więcej , ale kiedyś bardziej dbałem o kondycje …. ) od kiedy zauważyłem , że wieczorne pompki skutecznie obniżają rano poziom cukru u insulino-opornych znowu do nich powróciłem . I jeszcze to : dieta owocowo-warzywna żeby schudnąć , ruch-sport żeby być zdrowym (trzeba się spocić , bo inaczej nie działa …) …..i ja to wiem , że w ciągu 3-4 miesięcy takiego zdrowego prowadzenia , można schudnąć nawet o 20 procent (sprawdzone) , i nie być zbytnio głodnym i mieć lepszego pałe-ra 🙂 (wygląda to Tak , Jak cudowne diety na necie z rewelacyjnymi fotkami … ha ha ha – sam sobie niewierze że to takie prosteeeeeeee ! ale u mnie działa i o dziwo nie ma efektu jojo ! ) Pozdro, dla Pepsi i całej reszty Ekipy 🙂

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się