Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
194 online
49 353 453

nowelogo

TWÓJ SKLEP ZE ZDROWIEM

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
Soda – popiół boskiego ognia, czyli lek na potrzeby całej ludzkości

baking-soda-water-1

Soda-popiół boskiego ognia, czyli lek na potrzeby całej ludzkości

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem „Leczenie dobrą dietą”

SODA spożywcza nie tylko zapobiega wielu chorobom, nawet łącznie z rakiem, ale także wpływa korzystnie na wymianę energii w yyy …czakrach.

Witarianizm niskotłuszczowy, którego zachwalam, jako tajną broń (profilaktyka i leczenie chorób cywilizacyjnych) to dieta wysoko węglowodanowa, właśnie niskotłuszczowa, i „normalnie ” białkowa, oparta na proporcjach kalorycznych odpowiednio 80/10/10/.

JEST dietą naturalnie niskosodową i wysoko potasową. Przy czym nie kozakuj, bo suplementacja potasem jest zawsze niebezpieczna, a potas tracimy znacznie szybciej niż sód.

Ale, czy wiesz że:

Soda chroni potas w komórkach

Ale co właściwie się dzieje gdy soda spożywcza trafia do organizmu? Z chemicznego punktu widzenia soda stanowi związek kationu sodu i anionu wodorowęglanu. Znajdując się w organizmie związek ten aktywnie włącza się do korekty równowagi kwasowo-zasadowej. Przy wielu ciężkich schorzeniach w komórkach i tkankach organizmu występuje stan, w którym krew ma odczyn, uwaga: kwaśny, dochodzi do niedoboru kationów potasu i nadmiaru sodu, co z kolei prowadzi do stłumienia procesów wymiany w komórkach (wyhamowuje cykl Krebsa), obniżenia przyswajania tlenu, i co najgorsze zmniejszenie żywotności komórki i całego organizmu.

Tymczasem uzdrawiające działanie sody jest unikalne

Dzięki temu, że do organizmu trafiają aniony kwasu węglowego (HCO) wzrasta rezerwa zasadowa organizmu, co w efekcie dalszych procesów, którymi nie chcę Cię teraz zanudzać, stwarzają się warunki do przenikania kationu potasu do komórek, a to prowadzi do potężnego zastrzyku poprawy samopoczucia.

phoenix20

Soda normalizuje pH organizmu

Sprzyja utlenianiu nieprzetworzonych resztek pokarmowych i dzięki aktywacji tleniu, dodatkowo na tle zażywania wody utlenionej, przywraca wszystkie bioenergetyczne procesy, niezależnie od występujących bolączek. Należy też zauważyć, że soda jako składnik zasadowy stanowi też podstawę plazmy krwi.

Oto dlaczego na oddziale reanimacji w celu przywrócenia działania wszystkich układów organizmu podaje się dożylnie 5, lub 8 procentowy roztwór sody.

 Dawkowanie sody

Iwan Nieumywakin zaleca:

Należy rozpuścić sodę w gorącej (około 70-80 stopni C) wodzie, nieco ostudzić (do około 45-50 stopni C), aby się nie oparzyć i przyjmować wewnętrznie 20-30 minut przed posiłkiem.

DO zażywania sody należy przyzwyczaić się stopniowo, najpierw 1/4 łyżeczki na szklankę gorącej wody, następnego dnia 1/3 łyżeczki, po kolejnych 2-3 dniach – 1 płaska łyżeczka, a potem można już używać czubatej łyżeczki od herbaty.

Takie zażywanie zaleca się jako profilaktyczne,oraz szczególnie w celach leczniczych 2 do 3 razy dziennie 20 do 30 min przed posiłkiem.

SODĘ można pić wyłącznie na czczo, czyli żołądek powinien być pusty

Nadmiar sody wydalany jest przez organizm samoczynnie, przy czym dodatkowo przepłukane zostają nerki. Brak jakichkolwiek przeciwwskazań.

Przy chorobach nowotworowych:

Podczas zażywania sody rozpuszczają się guzy.

Należy przyjmować sodę rano i wieczorem po 1 płaskiej łyżeczce przez 3 dni, następnie po czubatej łyżeczce 2 do 3razy dziennie. W ciężkich przypadkach zażywa się sodę po 2 czubate łyżeczki 3 razy dziennie przez 2 tygodnie a następnie po łyżeczce 3 razy dziennie.

Koniecznie na czczo,  20 – 30 minut przed posiłkiem. Gdy stan zdrowia się poprawi, dawkę można zmniejszyć.

Brak jakichkolwiek przeciwwskazań.

SODĘ możesz zażywać wręcz przez całe życie.

Rozpuszczaj ją w szklance gorącej wody (70-80stopni C)

W żadnym wypadku nie stosuj schłodzonej wody!

Lewatywy z sody

Niumywakin zaleca okresowo (2-3 razy w tygodniu) wykonywać 2 – 3 razy dziennie lewatywy z 1 łyżki stołowej sody na 1-1,5 litra ciepłej wody.

Przynosi to świetny efekt uzdrawiający

Ciekawe

a. Znany jest przypadek, gdy rak został wyleczony przez obfite posypywanie chorego miejsca sodą

b. W Kijowskim Instytucie Pediatrii  przeprowadzono prace mające na celu zbadanie wpływu sody na zdrowie człowieka. Dwóm grupom dzieci z ostrym zapaleniem dróg oddechowych podawano te same lekarstwa,lecz pierwszej grupie bez dodatku sody, a drugiej grupie na bazie sody. Te drugie wyszły ze szpitala o tydzień wcześniej.

Źródło: Iwan Nieumywakin „Soda oczyszczona na straży zdrowia”

'Oh yeah...a diet soda, too.'


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 33 438 times, 8 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Kamyk 6 września 2016 o 17:15

    Dobrze rozumiem, że zalecasz przed posiłkiem wypić sodę, co spowoduje zneutralizowanie soków, które potrzebne są do trawienia (gł. białek)?

    1. Anna 6 września 2016 o 17:58

      dlatego sodę piesz ok 3h oddalą od posiłku z białkiem

    2. Kasia 6 września 2016 o 18:19

      No właśnie jak to jest z tym neutralizowaniem soków żołądkowych?

    3. grzegorzadam 6 września 2016 o 21:05

      Neutralizowanie kwasu przez sodę to mit.

    4. bluangel 7 września 2016 o 20:39

      Mam to samo pytanie ..
      Soda neutralizuje kwasy …wiec zakwaszać czy neutralizować ?

      1. grzegorzadam 7 września 2016 o 21:53

        Soda będzie neutralizować kwasy pobierana w trakcie posiłku lub bezposrednio przed.

        30 min. przed to takie bezpieczne minimum.
        Sodę wystarczy pobierać rano i ewentualnie przed snem.
        W trakcie dnia lepiej pilnować zakwaszenia żołądka przed posiłkami.

  2. Anna 6 września 2016 o 17:21

    Dobrze wiedzieć, że działa korzystnie również na czakry
    Pepsi a właśnie jakiś post o czakrach będzie kiedyś? 😉

    1. pepsieliot 6 września 2016 o 17:40

      tak naprawdę wszystkie moje posty w temacie oddychanie, bieganie, witarianizm, Osho, ale będą oczywiście dedykowane 🙂

      1. Anna 6 września 2016 o 17:57

        Faktycznie wszystko to wspomaga ale taki typowy post żeby podesłać komuś mniej w temacie w Twoim wydaniu byłby interesujący 🙂

  3. gonia 6 września 2016 o 17:35

    a ja w ubiegłym tygodniu wylądowałam na sorze i po badaniach wyszło że mam zasadowicę krwi. Lekarz się do tego nie ustosunkował, co to oznacza?

    1. pepsieliot 6 września 2016 o 17:39

      to choroba, nie możesz się alkalizować

    2. grzegorzadam 6 września 2016 o 21:44

      Zbadali poziom potasu?

    3. D 7 września 2016 o 00:58

      Zatem albo miałaś zakwaszony organizm i zaczął on gwałtownie się ratować i nie wychamował albo masz poważne problemy oddechowe. Jest jeszcze inna możliwość. Po prostu ściemniasz. Groziła Ci śmierć ale lekarz się nie odniósł? 🙂

      1. grzegorzadam 7 września 2016 o 08:08

        Z mojego doświadczenia wynika, że trolle lądują na SOR-ze. przeważnie po WU albo sodzie. 🙂

        1. pepsieliot 7 września 2016 o 09:19

          🙂

          1. klepsydra 16 września 2016 o 21:06

            Ej, a jak nie być trollem? I co z tym cukrem, który miałby rzekomo bezpośrednio wprowadzać sodę do guza? Ja piłam sodę, ale zawsze na z wodą w temperaturze pokojowej i jeszcze z czymś słodkim według innych zaleceń, dlaczego to akurat musi być soda zalana gorącą? Poza tym donoszę, że miałam niesamowite samopoczucie i wzrost witalności. Chląpię od czasu do czasu, ale teraz mam problem, a przecież to od tego sławnego lekarza S wyszło, że sodę należy z cukrem i bez zagotowywania? Albo zwalam na niego? 🙂
            Nie chcę być trollem, dobrze mi było!

          2. grzegorzadam 16 września 2016 o 23:59

            Masz na myśli Simonciniego czy Sircusa?
            Jak pierwszego owszem, ale zawsze przestrzegał przed dodawaniem miodu lub syropu
            w warunkach domowych bo bardzo łatwo zaburzyć działanie terapeutyczne wręcz poważnie sobie szkodząc.
            Robił to zawsze przy użyciu aparatury szpitalnej.

            O tzw. gaszeniu sody mówią Nieumywakin, Ogułow i inni.
            Docelowo dla organizmu potrzebny jest węglan sodu (Na2CO3), a nie wodorowęglan, który
            organizm i tak przetwarza do węglanu wykonując jałową pracę.

            Wystarczy zalać sodę oczyszczoną płynem o temp. min. 62 st. C lub wyższej.

            Nieumywakin: nigdy nie pijemy sody z chłodną wodą!

            Wystarczy zalać odrobiną gorącej wody lub mleka, potem dolać chłodnej, żeby nie czekać
            na wystygnięcie.

  4. Ola 6 września 2016 o 17:49

    A można po tym pić wodę z cytryną??
    Czy to za dużo dobroci naraz?

  5. Krzycho 6 września 2016 o 18:18

    A propos sody i żołądka
    Drodzy dopiero zaczynam przygode z PepsiElio i wybaczcie że tak od razu zaczynam z takim problemem 🙂 … borykam się z uciązliwym zapaleniem błony sluzowej żołądka.
    …ale po kolei
    Od wielu lat interesuje się szeroko pojętą problematyką zdrowia i odżywiania. Całkiem przyzwoicie poukładałem sobie ten temat i pewnie dalej żyłbym w takim przeświadczeniu, gdyby nie epizod nie dający mi spokoju od ponad pół roku. Otóż od połowy stycznia br dręczy mnie przypadłość żołądkowa – dodam że w przeszłości kilkukrotnie choroba wrzodowa żołądka stanowiła dla mnie znaczną uciążliwość (nadżerki dwunastnicy). Jednak po tym jak wydawało mi sie że przed 5- 6laty uregulowałem problemy z żywieniem, temat zupełnie odszedł w zapomnienie. Niestety. Obecne bóle sa podobne do tych jak przy wrzodach żołądka jednak tych brak. Natomiast wykonane w okresie ostatnich 6 miesięcy trzy gastroskopie nie wykazują żądnych poważniejszych zmian. Jako że nie stwierdzono obecności helicobacter pylori, zdaniem wykonujących zabieg gastroskopii lekarzy, zmiany błony nie powinny nieść aż takich wrażeń bólowych. Jak podkreślał jeden z lekarzy podczas ostatniego zabiegu, jedyne co zwraca uwagę w obrazie żołądka, to lokalnie delikatnie zaczerwienienie – jak to określił „niewinne, jak przy niewielkim wiosennym zapaleniu”, które ewidentnie nie powinno dawać, az takich odczuć bólowych. Leczenie lekami z grupy IPP, antybiotykami w zasadzie nie przynosiło żadnych rezultatów. Podczas ostatniej lipcowej gastrokopii dodatkowo poprosiłem o badanie histopatologiczne …wyszło „gastritis chronic erosiva” – chroniczne zapalenie błony sluzowej …przynajmniej coś konkretnego.
    Podsumowując
    Jadam zdrowo i generalnie jak nalezy. Jak wspominałem odpuściłem zupełnie wszelkie leki spod znaku IPP …postawiłem na nature: miód manuka, witamina C, preparaty z huby brzozy (betuleco, befungin), herbatki ziołowe (rumianek, mieta pieprzowa, melisa, etc) kupowałem równiez wcale nie tanie preparaty na odbudowe systemu odpornościowego (Transfer factor plus, koci pazur, etc) …poprawy jednak rzadnej. Nie mam absolutnie żadnych używek – zero papierosów, alkoholu, etc ..ot kilka razy w tygoniu kawka. Nie licząc wyżej opisanego leczenia nie zażywam / złem również żadnych innych leków!. Mięso i nabiał został ograniczony do symbolicznych posiłków, zjadanych praktycznie co najwyżej raz w tygodniu. Warzywa stanowią fundament! … niestety tak zbilansowana dieta nie pomaga w tym stanie zapalnym żołądka

    Generalnie w pewnym stopniu jestem sobą nawet rozczarowany. Tak się staram, prawidłowo zywię a efekty tego w zasadzie żadne ;( …szczególnie na tle innych ludzi, którzy jak często widzę jedząc wszystko nie przejmują się niczym.

    W jaki sposób dopadło mnie to ustrojstwo zupełnie nie wiem…?.
    Czy mógłbym na Was drodzy liczyć?. Czy moglibyście podzielić się jakimiś własnymi doświadczeniami i dobra radą ? Psychika po mału juz mi wysiada!

    pozdrawiam
    Krzysiek

    1. Marzena 6 września 2016 o 20:28

      Krzycho. Przeanalizuj sytuację (jeśli taka jest) czy jak wyjeżdżasz i nieco zmieniasz sposób odżywiania nie ma poprawy. Ja u siebie zauważyłam to wyjeżdżając na urlopy na zorganizowane jedzenie.Na urlopy nie brałam spirulin, kurkumy, macy itp.Zoładek nie dawał znać o sobie. Wracałam do domu i zaczynałam zażywać odstawione preparaty. Bóle żołądka wracały. Ostatecznie odstawiłam wielce dobroczynną kurkumę , na którą najzwyczajniej się uwrażliwiłam , uczuliłam. Kurkumę brałam długo i duże dawki- za duże. Pepsi kiedyś napisała,lepiej mniejsze dawki a częściej. Miała jak zwykle rację. Takie jest moje doświadczenie. Może da Tobie coś do myślenia. Pozdrawiam

      1. nowika 7 września 2016 o 01:11

        W marcu tego roku także miałam zdiagnozowane zapalenie błony śluzowej żołądka [nie zwiazne z bakterią ], nie bolał mnie, ale czułam dyskomfort w żoładku, jakieś uczucie gniecenia. Dostałam oczywiście leki, które brałam przez około miesiąc, ponieważ nie widziałam żadnej poprawy odstawiłam je zupełnie. Piłam siemie lniane -kleik, wodę z solą himalajską i robiłam sobie też kleik ryżowy, oprócz tego banany i czasami kefir. Z suplementów wit C + K2 + D3. Nie wiem co tak naprawdę mi pomogło, ale przeszło i teraz czuję sie dobrze. Życzę zdrowia.

        1. grzegorzadam 7 września 2016 o 08:20

          Zawsze problemy się nasilają, jak zaczynamy brać ”leki”.
          Przy nieżytach żołądka pomagają tylko naturalne sposoby.

      2. irena 19 października 2016 o 21:00

        Krzycho polecam kup sobie ziemie okrzemkowa jest na pasozyty i ma duzo mikroelementow Pozdrawiam

    2. Anna 6 września 2016 o 20:52

      Krzysztof zrob badanie żywej kropli krwi i badanie biorezonansem i to powinno ci rozjasnic co ci dolega. Być może masz pasożyty a niestety badania laboratoryjne nie pokazuja tego .
      Ja bardzo polecam ci te dwa badania jeżeli masz taka możluwość. No i nie wracaj juz nigdy do lekarstw IPP one blokuja trawienie , kup dobre enzymy trawienne i bierz przy każdym posiłku. Pij siemie lniane , dobry rosół wołowy, l- glutamine i powinno byc dobrze
      Pozdrawiam

      1. Krzycho 6 września 2016 o 21:11

        Tak, na pewno masz racje…coś w tym jest
        Zmiana otoczenia i uwolnienie się choć na kilka dni, weekend, od codziennego stresu (a tego mi nie brakuje) to wrażenie lepszego samopoczucia. Od pewnego więc czasu rozważam dłuższe zwolnienie lekarskie …nawet miesięczne!, być może dopiero to coś zmieni, stając się fundamentem poprawy stanu zdrowia.

        1. Krzycho 6 września 2016 o 21:16

          Aniu …z czym to się je „badanie żywej krwi” ..jak o to pytać w laboratoriach ?
          Gdzie mogę wykonać badania biorezonansem ?
          Czy możesz polecić jakieś godne / sprawdzone enzymy trawienne ?

          1. Ania 7 września 2016 o 04:18

            Krzycho nie wiem gdzie mieszkasz ale tych badan nie zrobisz w laboratorium medycznym , robia to lekarze od medycyny naturalnej, ja mieszkam w chicago i tutaj te badania robiłam , sa niedrogie , bezinwazyjne, szybkie , bezpieczne i pokazuja cała prawde na temat twijego organizmu, cos ci rozjasnia, popytaj w swoim miescie albo w jakims wiekszym miescie i poczytaj o tych metodach w internecie, nuedawno na blogu agnieszka maciag / modelka/ tez pisała ze bardzo te badania poleca , poczytaj i zorientuj sie gdzie mozesz je zrobic, ja ci polecam bardzo 🙂

          2. Krzycho 7 września 2016 o 21:07

            Dziękuję Aniu za sugestie !
            Jestem z Zabrza. Dziś rano przejrzałem temat i znalazłem w Katowicach punkt (SabMed) gdzie moge wykonać tego rodzaju badania biorezonansem. Mam już umówiony termin na końcówkę września. Zamierzam skorzystać z pełnego pakietu (alergie, metale ciężkie, pasożyty, etc) … cena do przeżycia 🙂

          3. Azazela 8 września 2016 o 09:54

            Krzycho czytałeś o biorezonansie z różnych źródeł? czy tylko na jednym czy dwóch przychylnych blogach? Raczej zostałeś naciągnięty i może co najwyżej efekt placebo ci pomoże.

          4. grzegorzadam 16 października 2016 o 18:07

            Azazela
            8 WRZEŚNIA 2016 @ 09:54

            Krzycho czytałeś o biorezonansie z różnych źródeł? czy tylko na jednym czy dwóch przychylnych blogach? Raczej zostałeś naciągnięty i może co najwyżej efekt placebo ci pomoże.==

            Placebo to są ”leki” farmaceutyczne, które niczego nota bene nie lecza, bo i nie po to zostały zaprojektowane.
            W Europie jest ponad 30 tysięcy gabinetów stosujących te metody diagnostyki.
            Poczytaj sobie opracowania rosyjskie, niemieckie i amerykańskie w tym zakresie
            zamiast siać ferment.

          5. Ania 7 września 2016 o 04:23

            Enzymy kupisz w kazdym sklepie ze zdrowa zywnościa i suplementami, byc moze masz tez za nało kwasu żoładkowego i przez to źle trawisz,. Ja biore do posiłku każdego i enzymy i kwas solny HCL pepsin. Nie bój sie ich , brzmi groźnie ale bardzo pomagaja na trawienie, poczytaj tez o tym i przetestuj na sobie , może w tym tkwi twój problem z żoładkiem
            Pozdrawiam

          6. grzegorzadam 7 września 2016 o 08:06

            Tak, nie ma czego się bać.
            10-20 kropli 5% kwasu solnego na 1/2 szklanki wody.
            Albo albo łyżkę carskiej wódki, albo 0.1-0.3% kwasu solnego. (Bołotow)
            Trzeba polubić szarą, różową sól kamienną.
            Trzeba zasilić limfę.

          7. grzegorzadam 20 września 2016 o 10:34

            ==Trzeba zasilić limfę.==

            Miało być zasolić limfę.

          8. Krzycho 7 września 2016 o 21:11

            Aniu, enzymów jak widzę w ofercie sklepów netowych jest rzeczywiście cały ogrom…ale które sa warte uwagi, sprawdzone?. …….Hmm cos będę musiał wybrać!
            Co do zakwaszenia żołądka to rano od jakiegoś czasu piję taki drink złozony z połowy łyżeczki witaminy C, aloesu i dodatku miodu

          9. grzegorzadam 7 września 2016 o 23:47

            ==złozony z połowy łyżeczki witaminy C, aloesu i dodatku miodu==

            Skąd akurat taki przepis?

    3. grzegorzadam 6 września 2016 o 21:29

      ==Leczenie lekami z grupy IPP, antybiotykami w zasadzie nie przynosiło żadnych rezultatów.==

      Nie nazwałbym tego leczeniem.
      Poczytaj bołotowa.

      1. Krzycho 6 września 2016 o 22:01

        Zgadza się …dlatego juz kilka miesięcy temu definitywnie zrezygnowałem z tego rodzaju ‚leczenia’.

        Grzegorzadam …która z książek Bołotowa jest warta zainteresowania w pierwszej kolejności ?

        Śledzę już od pewnego czasu dzieło pn. Pepsieliot i widzę Grzegorzu, że masz duże doświadczenie w tematyce ogólnopojętej profilaktyki zdrowia. Czy mógłbym liczyć również z twojej strony na jakieś sugestie, uwagi dot moich przypadłości?

        1. grzegorzadam 7 września 2016 o 08:00

          Trzeba czytać.
          Wystarczy ”Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie” B. Bołotow.

        2. grzegorzadam 16 października 2016 o 18:11

          Krzycho
          Zrób vegatest-Volla i powiedz co wyszło.

    4. bluangel 7 września 2016 o 21:02

      Od lat zmagałam się z przewlekłym zapaleniem żołądka .Wątpiłam czy kiedykolwiek da się to wyleczyć .Odżywiałam się zdrowo ,przeczytałam wiele książek o zdrowym odżywianiu .
      Lekarze przepisywali środki neutralizujące kwasy ( nie wiedziałam wówczas że sobie szkodzę i to bardzo )
      Postanowiłam się nie poddawać i szukałam co może pomóc mi wyleczyć żołądek .
      Na początek stosowałam miksturę Słoneckiego .
      Była poprawa lecz nie całkiem …
      Przełom nastąpił gdy zaczęłam stopniowo zakwaszać żołądek najpierw witaminą c 1000 później wodą z octem jabłkowym .
      Bałam się bardzo bo jak można pić zakwaszoną wodę skoro żołądek jest w ranach ?
      Wiadomo strach ma wielkie oczy , od roku mam spokój z żołądkiem .
      Jedynie bez czego nie mogę się obyć to bez octu jabłkowego przed posiłkiem 🙂

      1. Krzycho 7 września 2016 o 21:23

        Blueangel dzięki za tę wartościową wiadomość!
        Co do mikstury Słoneckiego to nie przesadzę, gdy powiem ze towarzyszyła mi prawie 5 lat… jak i samo forum Biosłone. Czy była skuteczna, obiektywnie nie wiem. W tym czasie nie chorowałem, ale czy jej profilaktyka cos eliminowała, trudno jest mi rzetelnie ocenić. Są i sam mam w tej materii podzielone opinie. W zasadzie juz w ubiegłym roku zaniechałem jej stosowania.

        Natomiast bardzo dziękuję ci za tę część w której piszesz „Bałam się bardzo bo jak można pić zakwaszoną wodę skoro żołądek jest w ranach ..” …rzeczywiście jest to jak światło w tunelu nadziei. Przeżyłeś ten żołądkowy problem na własnej skórze więc wiesz jak to cierpienie smakuje …zostaje więc odważniej spróbować tego zakwaszania 🙂

        Sugerowaną przez grzegorzadam ksiązkę Bołotowa już zamówiłem …zostaje teraz edukacja i cierpliwe czekanie 🙂

        1. grzegorzadam 7 września 2016 o 22:22

          Bołotow mówi o tym samym, tylko metody ma bardzo autorskie. 😉

  6. Barbara Siuzdak 6 września 2016 o 18:25

    Ja piję z letnią wodą askorbinian sodu (nie mogę L-askorbinianu). Czy to na dłuższą metę może mi zaszkodzić?

    1. pepsieliot 6 września 2016 o 18:32

      no możesz mieć braki potasu

    2. grzegorzadam 6 września 2016 o 21:25

      Na każdą dawkę askorbinianu 0.2 dawki węglanu potasu.

  7. Anka 6 września 2016 o 21:43

    Dlaczego suplementacja potasem jest niebezpieczna .

    1. Beata 6 września 2016 o 22:01

      dlaczego picie wody z wit c moze zaszkodzic i co to jest weglan potasu i dlaczego trzeba go brac i co jest nie tak z suplementacja potasu?

      1. grzegorzadam 7 września 2016 o 07:59

        Węglan potasu K2CO3

        Ekologiczny środek do walki z mączniakiem prawdziwym, parchem i szarą pleśnią.
        Przy jego stosowaniu w niewielkim stopniu dodatkowo nawozimy glebę i rośliny potasem.
        Ekologiczny, bez pozostałości i bez ograniczeń ilościowych stosowania.
        Bez okresu karencji.

        Dawka: 7,5 kg/1ha – przy oprysku sadu wysokości 3 m
        W przypadku oprysku winorośli sugerowane stężenie to 0,8-1 % (0,8-1kg na 100L)

        Oprysk węglanem nie likwiduje nam choroby lecz powstrzymuje jej rozwój – dlatego np. po opadach deszczu zaleca się powtórzyć oprysk.
        Zawartość głównego składnika K2CO3 min 99%.

        Można mieszać z fungicydami zapobiegawczymi.

        Przechowywanie:
        Produkt odpowiednio przechowywany zachowuje trwałość przez co najmniej 3 lata. Produkt jest higroskopijny i może stwardnieć podczas dłuższego przechowywania, ale nie powoduje to zmniejszenia jego skuteczności.
        ====

        Musi istnieć równowaga sodowo-potasowa, przy własciwym nawodnieniu.

  8. Marta 6 września 2016 o 21:52

    Witam 🙂 Usiłowałam dzisiaj zarejestrować się tutaj jako użytkownik i cisza! Na mailu potwierdzenia rejestracji brak. Da się to jakoś naprawić?

    1. pepsieliot 6 września 2016 o 23:12
  9. Marta 6 września 2016 o 21:55

    Fałszywy alarm! Sprawdziłam spam.

  10. Joanna 6 września 2016 o 22:05

    No to co w końcu pić na czczo… Sodę czy wodę utlenioną (w roztworze oczywiście)…

    1. pepsieliot 6 września 2016 o 23:06

      wodę z cytryną moim zdaniem

    2. grzegorzadam 7 września 2016 o 07:24

      Najpierw WU, po 30 min. sodę.

  11. Romano 6 września 2016 o 23:46

    Witam wszystkich to mój pierwszy post tutaj zacznę może od początku pierwsze problemy ze zdrowiem pojawiły się w wieku ok14lat teraz mam 38lat był to problem z tarczyca wykryta przypadkowo podczas badań przed pójściem do szkoły średniej z tego co pamiętam to wtedy nazywano tą chorobę wole młodzieńcze jak oglądam zdjęcie z tamtych lat to się zastanawiam jak to było możliwe że nikt wczesniej nie zauważył ze coś się ze mną dzieje nie tak bo naprawde szyje miałem nienaturalnie grubą.

    Następnie leczenie z osiem lat u pewnej pani endokrynolog w Rzeszowie w szpitalu wojewodzkim Nr.2 póżniej przyszedł czas na odbycie służby wojskowej byłem pewny ze mnie nie wezmą ale od pani doktor usłyszałem ze ta choroba nie jest poważna i leczenie mam kontynuować w wojsku tam oczywiście lekarza edokrynologa nie było bo poco przeciez do wojska idą same zdrowe chłopy.
    Więc przyjmowałem leki przez pół roku w takich dawkach jak zaleciła pani endokrynolog na ostatniej wizycie nie pamiętam co to były za leki pamiętam tylko ze na ciśnienie concor którego czesto przyjmowałem większe dawki niz zalecała pani doktor gdy były większe stresy jak to w wojsku zwłaszcza w pierwszych miesiącach spowodowały u mnie nadczynnośc tsh 0,20 ft4 0,90 ft3 5,4 norma wtedy była do 5,46 oczywiście wyszedłem przedwcześnie do cywila panią doktor oczywiście odwiedziłem ostatni raz gdy pokazałem karte informacyjną zaczeła się smiać że lekarze z komisji się nie znają bo ja nie mam żadnej nadczynności
    Następny lekarz którego odwiedziłem to chyba był najlepszy na jakiego trafiłem w życiu w przeciwienstwie do wcześniejszej pani doktor która twierdziła ze będe brał leki do końca życia wyleczył mnie w krótkim czasie już chyba z dziesiec lat mam hormony tarczycy w normie usg też ok.

    Teraz przejdzmy do terazniejszości i moich obecnych problemów łuszczyca na łokciach kolanach głowie i różnych cześciach ciała najbardziej przeszkadzają mi te na łokciach bo w lecie nie da sie tego ukryc przez lata faszerowano mnie maściami sterydowymi które początkowo pomagały na krótki okres ale teraz już nic nie pomagaja od 3 miesięcy już ich nie stosuje bo uświadomiłem sobie jakie sa szkodliwe i że łuszczyca nie jest choroba nieuleczalną jak mi wmawiał kazdy lekarz którego odwiedzałem i poczytałem sobie trochę o nadnerczach o których nigdy wcześniej nie słyszałem a przedewszystkim od edokrynologów u których się leczyłem a teraz wychodzi na to że byc może tu był problem bo od kiedy pamiętam to zawsze miałem napadowe skoki ciśnienia i w sekundzie potrafiłem sie zrobic prawie purpurowy na twarzy póżniej to się juz przerodziło w fobie a dokładnie to nazywa się to chyba erytrofobia teraz juz mam mniejszy problem z tym bo pewnie wypaliły mi się nadnercza tak to się chyba fachowo nazywa.

    Jeśli chodzi o te 4testy
    kwasowość nie beka mi się wcale czekałem 20min.i nic jedynie w czasie picia ale to raczej nie beknięcie
    lugola znika po ok 5godz.
    Ph ok7
    Zbadań jakie robiłem to w gastroskopi mam opis. W zołądku cechy nieżytu powierzchownego sluzówki.
    kolonoskopia niby ok prócz kilku gózków krwawniczych z tego co pamiętam to lekarz powiedział mi że tego nie ma potrzeby leczyc bo takie coś to prawie każdy ma tak mi sie przynajmniej wydaje bo byłem jeszcze troche w narkozie.

    1. grzegorzadam 7 września 2016 o 08:13

      Masz typowe braki minerałowo mineralne.
      Trzeba dostarczyć jodu, selenu, nawodnić organizm soloną wodą. (hydratacja – Siemionowa)

      Zrób biorezonans, pozbądź się obciążeń pasożytniczych.
      Dokwaś zołądek.

      1. Azazela 8 września 2016 o 09:51

        Czy jakieś wiarygodne badanie naukowe udowodniło skuteczność biorezonansu? Z tego co udało mi się znaleźć niestety wynika, że to zwykłe naciągactwo biednych ludzi. Serio lubie zdrowo żyć, blog ten jest mi bliski ale czasem myślę, że w pewnych kwestiach po prostu ogromnie się mylicie i nawet nie dopuszczacie myśli, że coś nawet z tzw. naturalnych metod może byc nieskteczne i wymyślone przez cwaniaków chcących zarobić na naiwności ludzi. Oczywiście efekt placebo też bywa skuteczny….

        1. pepsieliot 8 września 2016 o 11:30

          dlaczego piszesz do grzegorzadama w liczbie mnogiej?

          1. Azazela 8 września 2016 o 12:24

            w liczbie mnogiej, gdyż każdy czasem się myli; faktycznie meritum postu skierowane do grzegorzadama

          2. pepsieliot 8 września 2016 o 12:51

            to głupia odpowiedź

        2. grzegorzadam 8 września 2016 o 12:21

          Tak, biednych zarobaczonych ludzi.

          ==Czy jakieś wiarygodne badanie naukowe udowodniło skuteczność biorezonansu?==

          Mam bardzo ograniczone zaufanie do oficjalnych badań naukowych, z wielu merkantylnych względów, pozwolisz, że mam do tego prawo..

          Niestety, badania laboratoryjne dotyczące helmintozy to tylko 10-50% skuteczności diagnostycznej, a jest to przyczyna
          99.999% procenta wszytkich objawów chorobowych (moje zdanie).
          Metoda elektroakupunktury została wymyślona przez ss-mana Reinholda Volla, kontynuowana przez Rosjan, Niemców,
          z dużym powodzeniem.
          Poczytaj trochę literatury w tym zakresie, są tysiące artykułów i opracowań. (dr Clark np.)
          Masz tu filmik rosyjski na początek:
          https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qav72-eQZOw
          Obejrzyj uważnie.

          Mnóstwo ludzi, choćby na tym blogu zdiagnozowało przyczyny chorób biorezonansem i skutecznie pozbyło się objawów,
          np. czerniaka – @agnieszkaanka np. , może się odezwie i potwierdzi, od tego zaczęła uzdrowienie męża.

          I nie pisz o placebo.
          Każdy żywy organizm emituje pewną częstotliwość..
          To jest fizyka, nie placebo.

          1. Karolina 11 września 2016 o 22:59

            Grzegorzu czy mógłbyś rozwinąć te myśl o placebo dlaczego ona ma o nim nie pisać i jak to działa? Plissss

          2. grzegorzadam 12 września 2016 o 09:00

            Bo biorezonans to nie jest placebo.
            Oglądałaś ten rosyjski film wyżej? 😉

        3. grzegorzadam 8 września 2016 o 12:25

          ==że coś nawet z tzw. naturalnych metod może byc nieskteczne i wymyślone przez cwaniaków chcących zarobić na naiwności ludzi.==

          Doby żart! 🙂
          Farmacja to są dopiero cwaniackie procedurki, niczego nie leczą, ale kasa leci wartkim strumieniem.
          Badanie biorezonansem kosztuje 100-200 zł.
          Bez przesady z kosztami.

      2. grzegorzadam 8 września 2016 o 13:07

        ==Masz typowe braki minerałowo mineralne.==

        Miało być witaminowo – mineralne 😉

  12. nowika 7 września 2016 o 01:16

    Czy mozna stosować sodę ze sklepu spożywczego czy raczej taką czysta do analiz ?

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 06:12

      kupujesz w sklepie http://www.thisisbio.pl albo w jakimś ze zdrową żywnością

      1. narciak 7 września 2016 o 07:47

        Czyli zwykła że sklepu soda oczyszczona jest zła?

        1. pepsieliot 7 września 2016 o 09:20

          idże kup tam gdzie mówię

    2. grzegorzadam 7 września 2016 o 08:16

      Sklepową sobie odpuść, nie musi być czda, tu w sklepie jest przyzwoita, warunkiem jest brak antyzbrylacza.
      Jak mówi Nieumywakin, soda nie ma gwarancji.

  13. Martyna 7 września 2016 o 08:08

    Cześć wszystkim! Pepsi, codziennie rano po przebudzeniu piję szklankę wody z cytryną, a po około 30 minutach pół szklanki wody z octem jabłkowym. Ocet piję ok.30 minut przed każdym posiłkiem, a zaraz po ssę kilkanaście grudek soli himalajskiej. Ok.45 minut po każdym posiłku znowu ssę tę sól. Co myślisz o takim systemie przy niedokwaszonym zoladku i porannym ph moczu 5…?

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 09:20

      yyy … a jesz coś w ogóle?

      1. Martyna 7 września 2016 o 09:27

        Kilka miesiecy temu odstawilam gluten, nabial i jaja ze wzgledu na wykryta nietolerancję. Moja dieta oparta jest głównie na kaszy jaglanej, gryczanej, amarantusie, warzywach i owocach. Raz dziennie posiłek bialkowy typu mięso, albo ryba. Używam oleju lnianego, oliwy z oliwek, przyprawiam kurkumą…Staram się tez pić ponad 2 litry wody…myślę też o suplementacji witaminy C, D3 i K2.

    2. grzegorzadam 7 września 2016 o 09:59

      Ph moczu podwyższysz wodorowęglanem sodu z węglanem potasu.
      Cytrynianem potasu również, można zażywać nawet podczas posiłków (dr Last)

      Dokasisz żoł.adek kwasem solnym, solą, gorzkimi ziołami.
      OJ nie bardzo.

      1. Martyna 7 września 2016 o 10:56

        Dziękuję za odpowiedz. Czy dobrze stosuję tę sól? Chodzi o kwas solny w tabletkach? I dlaczego nie OJ?

        1. grzegorzadam 7 września 2016 o 11:38

          Bo OJ jest słaby do zakwaszania, służy do innych celów.
          Sól zaraz po posiłku, potem dodatkowo po 30 minutach.
          Przed jedzeniem też można.

  14. Tysia 7 września 2016 o 08:41

    A cóż to za ptica pod sklepieniem?

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 09:18

      Feniks 🙂

      1. Tysia 7 września 2016 o 09:34

        z popiołów… jasne 🙂

    2. Martyna 7 września 2016 o 18:28

      Pierwszy raz słyszę słyszę cytrynianie potasu. Jakie ma dokładnie dzialanie? Zmniejsza zakwaszenie organizmu? Skoro ocet jest zbyt słaby to dlaczego wszyscy to tak polecają?

      1. grzegorzadam 7 września 2016 o 20:28

        Takie same jak soda i cytrynian sodu, alkalizuje, czyli odkwasza.
        Tu jest fajnie opisane, dr Last:
        http://www.health-science-spirit.com/alkalizing.htm

        Może Pepsi zrobi z tego ciekawy wpis? 😉

        OJ poleca J. Zięba, owszem potrafi czasami pomóc, ale jest słąbym zakwaszaczem.
        Last, Clark, Sircus, Bołotow i inni polecaja kwas chlorowodorowy, gorzkie ziołą, sól i chlorek magnezu.

  15. MoMotek 7 września 2016 o 09:46

    A po ilu minutach od sody śniadanie? I jakich produktów ewentualnie w nim unikać, żeby nie weszły w reakcję i nie zniweczyły dobroczynnego działania WU i sody?

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 10:35

      no przecież jest we wpisie

  16. Teresa Cole 7 września 2016 o 10:08

    Droga Pepsi

    Jak pogodzić stosowanie WU i sody skoro wszystko ma być na czczo. Neumywakin zaleca WU na pol godz. przed każdym posiłkiem. OK stosuje WU 2 razy dziennie ponieważ po 3 razach boli mnie potwornie glowa. Przed lunchem nie będzie już na czczo soda.Wiec jak to ma wygladac.

    Pozdrawiam i milutkiego dnia

    TERESA

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 10:28

      najpierw wu, a za pół godziny soda

      1. ania54 26 września 2016 o 13:57

        Prosze o pomoc w walce z depresja i nerwica lekowa.. Gdzie znajde wpisy o tych chorobach?

        1. pepsieliot 26 września 2016 o 17:34

          poszukaj w kategorii zdrowie, potem depresja, i osobno nerwica lękowa

    2. grzegorzadam 7 września 2016 o 11:20

      Nieumywakin pomiędzy WU a sodą zaleca min. kwadrans.
      Soda z WU się uzupełnia, ale przerwa wskazana.
      Jak boli głowa to czegoś się pozbywasz, trzeba czasu.

  17. Aga 7 września 2016 o 10:44

    Wiem, że uważacie, że chemioterapia to zło, ale jeśli już jest stosowana (wg medycyny to ostatnie stadium raka) to czy można równocześnie zażywać sode wg wskazanych wyżej zasad? skoro alkalizuje organizm to powinno pomóc chemioterapii… Co myslicie

    1. jabolpan 15 października 2016 o 20:52

      a gdzie wlepić boraks?? so WU czy do sody?

      1. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:46

        Boraks z niczym nie koliduje, to minerał.
        Możesz dodaćdo kawy.zupy , napoju, gdzie chcesz.

    2. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:42

      Chemia nie leczb raka!

  18. Fakty 7 września 2016 o 10:56

    Stosowalem ta sode ponad miesiac i zamiast lepiej to bylo raczej gorzej. Zwlaszcza kwasy mi sie rozzedzaly

    1. grzegorzadam 7 września 2016 o 11:35

      Stosuję od 3 lat, nic się nie rozrzedza.
      Trzeba robić zgodnie z zasadami.

  19. grzegorzadam 7 września 2016 o 11:22

    Bez sody nie ma chemioterapii:

    ”Soda lecznicze właściwości
    Kompendium wiedzy o tanim, bezpiecznym i skutecznym środku uzdrawiającym”
    Dr Sircus Mark

    1. Aga 7 września 2016 o 14:37

      Czyli powinna pomóc przy chemioterapii,zatrzymując rozwój guzów.

      1. grzegorzadam 7 września 2016 o 19:43

        Przeczytaj w/w książkę.
        Raczej ZAMIAST chemii,
        Chemia nie jest rozwiązaniem.

        Oraz:
        Walter Last
        ”Jak wyleczyć się z raka”

  20. Justyna 7 września 2016 o 11:31

    Pije soki świeżo wyciskane i jaki mam odstęp zrobić przed piciem sody ? Rano nadczczo pije sodę, potem ok. godz. 6.30 jem śniadanie, obiad dopiero 13.30 i zawsze między tym piłam sobie soki o różnych porach, kiedy mam ochotę i czas . Pepsi myślisz, że godz przed będzie ok? Czy dłuższa przerwę trzeba zrobić. Sok to nie jedzenie, ale jeśli ma szkodzić, to będę pilnować godzin 🙂

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 11:33

      stosuj się do zasady picia sody tylko wtedy, gdy masz pusty żołądek, soki bardzo szybko się trawią, jednak to pokarm

    2. grzegorzadam 7 września 2016 o 11:43

      Przy piciu sody warto pamiętać o sprawdzaniu pH, 7.5-8 max, koło południa.
      Jeżeli więcej przerwa, nie ma co windować pH do góry, sa granice (nerki)
      Rzadko kto ma tak wysokie pH, ale warto kontrolować.

    3. Justyna 9 września 2016 o 10:42

      Ok dzięki, lepiej będę pilnować godzin.
      Ogólnie sodę stosuję od 2 tyg i bardzo widzę poprawę z nerkami, a miałam kiedyś z nimi problem, częste wizyty w toalecie, a teraz jest lepiej. PH moczu badam i dzięki sodzie mam wreszcie dobre ph, bo wcześniej nawet jak starałam się jeść dużo warzyw i owoców to opornie mi to szło.
      Wiem już, że nasze ciało najwięcej nam powiem o nas samych 🙂 i staram się tą prawdę powoli odkrywać 🙂
      Jeśli już mowa o ph moczu to jak to jest Grzegorzu z tymi osobami, które np. potrzebują jeść mięso (pisałeś kiedyś mi,że jesz i w sezonie zimowym to sporo), czy ich to nie zakwasza? Ja sporadycznie to jem, mąż się upomina o mięso i się tak zastanawiam jak to działa. Czy jedząc mięso to trzeba wtedy zawsze stosować tą sodę w celach alkalizacji ?
      <> a jak się bierze samą sodę to taka sama dawka tego węglanu potasu?

      1. grzegorzadam 9 września 2016 o 12:14

        Zakwaszanie białkiem a procesy biochemiczne to 2 różne sprawy.
        Przy normalnej diecie z mięsem, lepiej pilnować proporcji produktów alkalizujących do mięsa jak 1:4 około,
        czyli na 100 g mięsa – 400 g warzyw..

        Dr Nieumywakin mówi wyraźnie, żeby przy produktach mięsnych, w celu neutralizacji ich metabolitów sodę spożywać.
        Zawsze możesz paskami sprawdzić zakwaszenie.

        Pilnujemy proporcji sody do potasu w stosunku 2:1.

        Ale samego sodu jest w sodzie 27.36%.. 😉
        A samego potasu w węglanie (K2CO3) jest 56%..

        Czyli, żeby uzyskać równowagę 2:1, wagowo powinny to być 4 dawki sody (oczyszczonej) na 1 dawkę potasu (węglanu K2CO3).

        Np. żeby zrównoważyc askorbinian sodu na każdą dawkę dodajemy 0.2 dawki węglanu potasu

      2. grzegorzadam 9 września 2016 o 12:18

        Generalnie potasu w diecie jest w menu mało (wyłączając wegan), i potasem się straszy.
        Jego braki to między innymi drżączki i nadciśnienie i mnóstwo innych objawów (pompa sodowo -potasowa, mitochondrialna)

        Trzeba starać się sód i potas trzymać we właściwych proporcjach.

        Ogórki, pomidory, arbuzy, owoce solić również, dla tej równowagi- Bołotow, Nieumywakin.

        1. Anuszka 5 lutego 2017 o 13:41

          A można do sody i potasu dorzucić chlorek magnezu i w jakich proporcjach. Piję sodę z potasem

          1. grzegorzadam 5 lutego 2017 o 14:29

            Nawet wskazane, cho Sircus poleca z kilkuminutową przerwą.
            Bez problemu można łączyć, tak jest w naturze.

      3. grzegorzadam 9 września 2016 o 12:32

        ==Czy jedząc mięso to trzeba wtedy zawsze stosować tą sodę w celach alkalizacji ?==

        Nie broniłbym mężowi jeść mięsa, sam jem, tym bardziej jeżeli ma odpowiedni typ metaboliczny.
        Zróbcie sobie rodzinnie diagnostykę metabolizmu, np. kwasem nikotynowym:
        http://www.pepsieliot.com/okreslic-swoj-typ-metaboliczny-ktos-ogole-moze-dobrze-sie-czuc-paleo/

        Tu najważniejszy jest dobrze zakwaszony żołądek!
        Polecam lekturę Bołotowa zdecydowanie 😉

        Tylko omijajcie mięso marketowe, tylko małe sprawdzone sklepy z dobrym surowcem nie karmionym świństwami GMO, albo dziczyzna, ryby z naszych jezior łowione na dziko.
        Pstrągi np. są karmione holenderskimi paszami, tam nawet zimą pomidory w wodzie rosną bez słońca.. ”Cud”.
        Nie jest to proste, ale lepiej zjeść 100 g dobrego mięsa i jaj niż 5x razy więcej szitu..

        Duńczycy, Izraelczycy (nie obowiązują ich żadne normy !!!) , Niemcy u siebie nie sprzedadzą, ale do nas pchają w tysiącach ton.
        Teraz wymyślili znowu zarazę afrykańską na Podlasiu (!! 🙂 ), brednia, ale jest teatr, maty, płyny, ”fachowcy” z ministerstwa.
        Ubijanie całych stad.
        Nie dajcie się na to nabierać.
        Wszystko zostało dobrze zorganizowane, kto za to zapłacił jest wyżej.

  21. chwilka13 7 września 2016 o 19:38

    Kochani, a czy taka kuracja sodą na mięśniaka pomoże? w sensie pogoni go precz? bo skalpel na mnie ostrzą 🙁

    1. pepsieliot 7 września 2016 o 20:50

      mięśniaki macicy to najczęściej bromizm, dobrą więc opcją jest suplementacja jodu.

    2. grzegorzadam 7 września 2016 o 21:50

      Soda, potas (cytrynian, węglan) będzie wspomagać- alkalizacja

      Zrób APW -analizę włosa.
      Jod i selen również wskazane.

      Polecam dr Clark:
      ”Profilaktyka i leczenie wszystkich chorób nowotworowych ”

  22. JB 7 września 2016 o 21:11

    Hej, cos o swoich doświadczeniach z soda napisze. Pierwsze podejście bylo ok. Zwiększałam dawkę aż doszlam do dwóch plaskich lyzek dziennie. W sumie 14 dniowa kuracja. Po miesiącu chciałam powtórzyć jednakże po kilku już dniach pojawiło mi sie uczucie jakby rozpierania po prawej stronie, wątroba. Kontynuowałam picie sody (bez aluminium pewne źródło;)), rozpieranie sie nasilało, po tygodniu odpuściłam. Po kolejnym miesiącu znowu podeszlam do picia sody, mala dawka, pol łyżeczki rano, następnego dnia jedna lyzeczka , trzeciego rano pol i przedwieczornie tak samo. Zaczęły się znowu te dziwne ” pulsacje ” w wątrobie i tym razem zaczęły przechodzić w bole. W obawie o moje zdrowie zrezygnowałam niestety mimo mojej wielkiej wiary w kuracje sodowe. Czytałam gdzieś, ze takie reakcje mogą wskazywać na obtluszczona wątrobę. Jestem bardzo szczupla, jem względnie 😉 zdrowo, ale zrobiłam USG brzucha, bad.krwi, wszystko w normie, zdrowa 😉 Czy wiecie cos w tym temacie? Moze powinnam dodac jakiś składnik do diety, pic sode w innych proporcjach, odstępach? Czasem mieszałam ją z woda mineralna, czasem z czajnika – czy to ważne, moglo to spowodowac klopoty przy kolejnych podejściach? Po odstawieniu SO juz nie ma żadnych dziwnych sensacji po prawej stronie brzucha. Chciałabym pic sode by zadbac o zdrowie, a nie narobić sobie większych kłopotów. Będę wdzięczna za wskazówki. Pozdrawiam Was ciepło 🙂

    1. grzegorzadam 7 września 2016 o 23:41

      W jakim celu pobierasz sodę i dlaczego tak dużo?
      Badałaś pH?

  23. gonia 7 września 2016 o 22:18

    Nie ukrywam że komentarz o trollowaniu lub ściemnianiu zabolał i to bardzo. Z problemami zdrowotnymi poważnymi zmagam się od roku czasu. Mam na to badania krwi które niedowiarkom moge przesłać w formie skanu na maila skoro słowo pisane nie wystarcza. Na początku lipca zaczęly się fascykulacje mięśni całego ciała, po 2 tygodniach zaczęły sie drgawki w nocy które nie dają zasnąć, odbieram to jak elektrowstrząsy dobrze jak uda mi się pospać na raty płytkim snem 2 godziny, miotam się pomiędzy neurologami i neurologicznymi oddziałami z podejrzeniem stwardnienia zanikowego bocznego a zakaźnymi z podejrzeniem boleriozy, domowymi wizytami i wizytami na sorze z odwodnieniem które nie wiem skąd wynika, nawadniałam się wodą z sola himalajska i morska i elektrolity brałam. Elektrolity po badaniu mam w normie. pH krwi 7,462 ( przedziały 7,350-7.450) Co2 w normie, tlen 20.9 przy normie 80-100, cHCO3 podwyższone, BE podwyzszone, reszty parametrów nie znalazłam na necie nie wiem czy podwyższone i co znaczą GFR tez mam złe: 48,6 przy normie 80-120. wybudzam się regularnie między godz 24 a 2 w nocy, mam ataki paniki, wynikają , z tego co czytałam z tych zaburzeń. Lekarze nie umieja pomóc, ja nie wiem co z soba robić żeby nie zaszkodzić, znajomi mówią że trzeba pojechac na wakacje i się dobrze napić a na necie że trolluję………….samotna i bezsilna w tłumie

    1. grzegorzadam 8 września 2016 o 00:21

      Przykro mi, ale napisałaś tak zdawkowo, że można sie pomylić.
      Pytałem czy badali potas?
      Jak z suplementacją magnezu?

      Wybudzaniew się w nocy to może być efekt działania salmonelli i E.coli.
      Sprawdzałaś obciażenie fluorem?
      Fluor potrafi załatwić szyszynkę na cacy, i nie tylko.

      Próbowałaś z piołunem?

    2. grzegorzadam 8 września 2016 o 00:22

      Jeżeli nie są to pasożyty, mogą być obciążenia pierwiastkowe= chrom, miedż, tal, rtęć…

      Musisz znależć przyczynę.

  24. Aneta 8 września 2016 o 05:13

    Mam dwa pytania. Podejrzewam u siebie przerost drożdżaków candida i dlatego zastanawiam się nad płukaniem jamy ustnej (lub piciem) wody z sodą. Moje pierwsze pytanie, to czy poniższej historii i wynikach badania może to być candida, drugie pytanie dotyczy samego płukania sodą – mianowicie chodzi o zęby, odsłonięte ich szyjki (podniesione dziąsła) – czy soda nie uszkodzi nie chronionych szkliwem fragmentów zębów?

    Natomiast jeśli chodzi o pytanie, czy objawy wskazują na candidę, oto historia:

    Jestem od 2,5 roku na diecie wegańskiej (mam 29 lat), ale czasem robię odstępstwa dla słodyczy – jakieś pół roku temu jadłam ich naprawdę sporo, ostatnio się trochę opamiętałam, ale sądzę, że mogłam zakwasić sobie organizm. 🙁 Co dziwne, niespecjalnie przytyłam mimo dużej ilości słodyczy, ale może to kwestia wegańskiej diety (raczej zbilansowanej pomijając słodycze). Od jesieni/zimy swędziała mnie skóra głowy nad karkiem (podejrzenie, że od kurzu, który był za składanym łóżkiem – prawdopodobnie opierałam głowę na zakurzonym zagłówku, nie wyjaśnione), we włosach nie ma nic poza zaczerwienieniami, późną wiosną pojawiła się pokrzywka dermograficzna na całym ciele (początkowo głównie kark, ale teraz już wszędzie) i swędzenie głowy stało się nieznośne, zaczęła swędzieć skóra na nogach, rękach, itp. – udałam się do dermatologa. Pani dermatolog orzekła, że przyczyny pokrzywki są nieznane, ale to nic groźnego i nie ma czym się przejmować. Przepisała mi Clatrę, która pomaga, ale wolałabym wiedzieć co jest przyczyną tego stanu rzeczy. W lipcu zrobiłam więc sobie badania krwi, które według oceny lekarza wyszły dobrze – jedyne oznaki: obniżone neutrofile, odrobinę podwyższone monocyty, podwyższone eozynofile – co ponoć jest związane z pokrzywką, ale nie wskazuje na jej przyczynę. Poza tym wszystko w środkowym przedziale normy, poza potasem, który jest bliżej dolnej niż górnej normy i na to zwrócił mi uwagę lekarz, by zwiększyć podaż potasu w diecie.

    Dlaczego podejrzewam przerost drożdżaków candida: mam wrażenie, że często mam lepki język (jakby obłożony śliną), może lekko białawy, zwłaszcza po nocy (ale może to wina oddychania przez usta podczas snu?), miałam dodatkowo wieloletni nawyk przygryzania policzków (teraz z nim walczę) i z tego powodu mam zgrubienia od przygryzania na policzkach. Zapach z ust jest raczej ok. Jeśli chodzi o objawy przewodu pokarmowego: od dłuższego czasu mam intensywne gazy (choć brzuch mnie nie boli, i pijąc szklankę wody z cytryną co rano moja przemiana materii jest całkiem ok – może wina wegańskiej diety, bo od przejścia na weganizm się pojawiły, choć teraz problem się nasilił), od dziecka zawsze pamiętam przelewało mi się w brzuchu po posiłku (choć zależnie od posiłku), od wiosny mam bardzo dużą ochotę na słodkie. Natomiast raczej w ogóle nie choruję (od kiedy jestem na weganie), nie brałam ostatnio antybiotyków, nie stosowałam maści ze sterydami, staram się nie brać leków (poza ketonalem w czasie miesiączki – duże bóle), suplementuję witaminę D i B12. Nie miewam infekcji.

    Czy warto przy takich objawach przechodzić na dietę anticandida (będąc na veganie) i co dalej robić?
    Eksperymentalnie spróbowałam się tak żywić przez dzisiejszy i wczorajszy dzień – dziś już nie ma pokrzywki (a jeśli, to bardzo niewielka), a odstawiłam Clatrę.

    Droga Pepsi, wiem, że nic nie można stwierdzić na podstawie takich informacji ze stuprocentową pewnością, ale będę bardzo wdzięczna za Twoje sugestie. Może coś przeoczyłam? Może skoro badania krwi są ok, to coś innego, a nie candida? Czy może to być tylko zakwaszenie żołądka, gdzie pomoże krótsza dieta niż kilkuletnia?

    1. Aneta 8 września 2016 o 05:29

      Aha, nie do końca rozumiem też wyniki, jest tak:
      Neutrofile 2,32 tys./ql (norma 2,50-7,00) – LOW
      Neutrofile 41,9% (norma 40,0-70,0) – czyli w normie.

      Podobnie monocyty i eozynofile – w tys/ql w normie, w % podwyższone.
      O co w tym chodzi?

    2. grzegorzadam 8 września 2016 o 07:55

      Zrób sobie test EAV. (biorezonans)
      Przyczyna pokrzywek i wszelkich chorób skórnych to pasożyty i bakterie.

      Na candidę trzeba zastosować konkretne działania, płukanie ust to za mało:
      http://www.health-science-spirit.com/ultimatecleanse.html

      Nadtlenek wodoru, boraks i jod w konkretnych dawkach są najskuteczniejsze.

      1. Aneta 8 września 2016 o 19:46

        Dziękuję za odpowiedź. Zdaję sobie sprawę, że płukanie to za mało – przez ostatni tydzień zrobiłam dogłębny research na ten temat i przeczytałam książkę Andrzeja Janusa, wiem że łatwo nie można się candidy pozbyć.

        Dziękuję też za link. Przeczytam 🙂

        To nad czym się zastanawiam to czy przy takiej historii i objawach jednoznacznie wskazuje to na candidę (dziś zrobiłam test śliny w szklance – pozytywny) czy niekoniecznie.

        Drugie pytanie z kolei dotyczyło bezpieczeństwa zębów w trakcie płukania zębów sodą (lub wodą utlenioną).

        1. Aneta 8 września 2016 o 19:50

          Aha, jeśli chodzi o biorezonans – masz na myśli sam test czy również leczenie biorezonansem? W dzieciństwie byłam na takim badaniu, a później byłam odczulana na wiele alergenów (i pokarmowych i zewnętrznych), raczej z dużym sukcesem. Jak jednak biorezonans może wyleczyć candidę, czyli usunąć fizycznie zalegające w organizmie grzyby i toksyny? Chyba że miałeś na myśli wyłącznie test, a nie terapię?

          1. grzegorzadam 9 września 2016 o 00:10

            Takie odczulanie bywa b. skuteczne.
            Chodzi o koszty.
            Przy dużych obciązeniach doświadczeni parktycy zalecają zakup urządzenia do domu.

        2. grzegorzadam 9 września 2016 o 00:05

          Raczej jednoznacznie.
          Dr Walter Last nie zaleca przy tych kosztownych diagnoz tylko energicznych działań.

          Bardzo pomocna pozycja:
          Walter Last
          ”Jak wyleczyć się z drożdżaków”

          Miałem takie problemy z dziąsłami, raczej wieksze, soda z WU pomogła a nie zaszkodziła.
          To sa problemy bakteriologiczne.

          ==Chyba że miałeś na myśli wyłącznie test, a nie terapię?==

          Tak, diagnozę.
          Można stosowac terapeutycznie domowe sposoby, z dużą skutecznością.
          Polecam również ten link i lekturę opracowań dr Clark:

          http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

          1. Aneta 9 września 2016 o 18:07

            Dzięki za wszystkie informacje, link i też poleconą książkę 🙂 Wybiorę się na rezonans i zrobię płukanki do ust z sody i wody utlenionej + probiotyki + dieta + olejek z oregano i zobaczę, czy jest poprawa. Czy trzeba już lecieć do lekarza z tym, czy raczej zastosować domowe sposoby i poczekać, poobserwować?

          2. pepsieliot 9 września 2016 o 18:08

            to pytanie zadaj sobie samej, nikt Ci tutaj nie odpowie

          3. grzegorzadam 9 września 2016 o 18:44

            Najpierw w domu, zastosuj, poobserwuj.
            Do lekarza zawsze masz czas.

          4. ambosell 18 września 2016 o 17:59

            Czyli musze sypać i kasze i ryz i jabłka banany imbir ziemniaki buraki cukinie tez przed gotowaniem marchew pietruszkę matkę i koper zielony sypać witamina ducha? Czy w wodzie ms leżeć… Pozdrawiam wszystkich dzieki za mega informacje i mega rewolucję…ktora juz mam od dawna Pepsi bo tyle danych i u Ciebie i innych i tyle różnych ścieżek..ze człowiek jak w gąszczu..nawet psa nie poglaszcze jak u dr Clark śp.

          5. pepsieliot 18 września 2016 o 19:33

            ja głaszczę

  25. gonia 8 września 2016 o 12:02

    potas w szpitalu miałam badany 2 razy przed podaniem dożylnym: w gazometrii wyszedł 3.75 (3.50-4.50) a w badaniu przy morfologii 4.05 (3,7-4,9). Magnez suplementuję od stycznia cytrynian i jabłczan magnezu, mocze nogi w solach magnezowych z sodą. Na biorezonansie 3 dni temu wyszedł nieznaczny wzrost bakterii e. coli ale pani powiedziała, że to zbyt mało by mówić o takich objawach, w tym samym badaniu fluor wyszedł ciut za niski-zdziwiło mnie to trochę,ale nie piję żadnych herbat, nie uzywam pasty z fluorem od 2 lat woda jak woda filtruję , wiem że to niewiele. Piołun jak najbardziej popijam choćby ze względu na żoładek, ale nie moge zbyt dużo i regularnie bo mam autochoroby a on stymuluje układ odpornościowy, chrom wyszedł w normie, miedź spory niedobór więc zakupiłam i co drugi dzień suplementuję od 1.5 tyg, rtęć na 2 badaniach na innych biorezonansach nie wyszła , tal w normie , trochę ołowiu ale biorę magnez . Na biorezonansie słusznie wychodzą problemy z układem mięsniowym, chociaz całe zycie byłam osoba aktywna ćwiczącą i jak na kobietę dobrze umięśnioną. Na początku lipca, gdy zaczęły sie fascykulację jednocześnie wyskoczył mi tak jakby liszaj na boku na biodrze: ale nie reaguje na sodę wodę WU, srebro jonowe, olej kokosowy, nie swędzi, nie łuszczy się skóra, wyglada jak bym sie przypaliła żelazkiem-stąd było podejrzenie boleriozy ale lekarz na zakaźnym powiedział,że to absolutnie nie to szczególnie że nie miałam tam kleszcza, wogóle nie miałam, nie kojarzę i objawy inne . Odkąd zaczęły się problemy 2-krotny test sody nie wyszedł, nie odbiło mi się wcale, choc wcześniej było ok. Na noc zaczynam mieś dziwne napięcie w mięśniach, uczucie jakby wibrowały ale mimo tego daje radę zasnąć ale na max 2 godz-potem się zaczyna jazda, drgawki jakies dziwne oddychanie mimo mojej woli. Na badaniach tlen wyszedł 20 .8 przy normie 80-100 i to tez mnie dziwi bo jeszcze 3 tyg temu byłam na aerobiku, gdyby było takie niedotlenienie to bym tam padła na rozgrzewce, a ja bez problemu trening wytrzymałam bez obijania się. Na początku maja miałam RTG lkatki piersiowej przed zabiegiem i płuca wyszły ok. O co chodzi z tym moim organizmem? Najlepsze miesiące roku minęły mi w takich warunkach, boję się mysleć co będzie dalej

    1. D 8 września 2016 o 15:56

      Nie pomogę nic bezpośrednio z ciałem ale spróbuj relaksacji. Gdy budzisz się w panice postaraj się zapanować nad oddechem. Zacznij oddychać przy pomocy przepony, głęboko i powoli, zamiast robić kilka wdechów na sekundę powodowanych strachem. To Cię trochę uspokoi. Skup uwagę na oddechu. I ciesz się każdym spokojnym, długim oddechem, bądź wdzięczna naturze, Bogu czy w co tam wierzysz, że dostałaś od niej kolejny oddech. Łatwo mówić, ciężej się opanować, dlatego w ciężkich chwilach możesz poprosić o towarzystwo kogoś bliskiego i zaufango jeżeli masz osobę, przy której czujesz się bardziej bezpieczna niż w samotoności. No i nie rób sobie wyrzótów, że łapie Cię panika, gdyż tak jej nie osłabisz tylko ją wzmocnisz. Wychodź na świerze powietrze, powoli spaceruj oddychając spokojnie i zwracając uwagę na naturę i na to co się dzieje z Tw ciałem równocześnie nie oceniając tego w żaden sposób.
      Jeśli miałbym polecać coś z supli to poczytaj i popytaj o N-acetyl cysteinę. Może to pomóc niedotlenionym tkankom i zmęczonej lękami psychice. Jednak to nie jest rozwiązanie źródła Twojego problemy tylko jakieśtam wzmocnienie organizmu ale zachęcam. Może też selen. Przepraszam, że napisałem że ściemniasz ale dziwnie to zabrzmiało co napisałaś, może lekarz był dziwny.

    2. D 8 września 2016 o 16:05

      A to ph krwi powyżej 7.45 miałaś przy ataku paniki? Może gdy przez jakiś czas nie masz takich ataków to ph jest całkiem inne? No bo przy takim ph powinnaś być świetnie dotleniona. Może te ataki paniki to drastyczna próba podniesienia poziomu tlenu przez organizm. Może Twoim problemem nie jest zasadowica tylko wręcz przeciwnie. Jednak nie sugeruję Ci żadnego postępowania w tej sprawie. Zbadaj sprawę wnikliwie i postaraj się wyciągnąć odpowiednie wnioski, co ciało chce Ci przekazać. Nie wiem jak przebiegają te badania ale sprawdzaj ph i poziom tlenu równocześnie.

  26. grzegorzadam 8 września 2016 o 13:31

    Masz wymieszanych kilkanaście objawów, trzeba znaleźć kluczyk do tej zagadki.
    Fascykulacje mogą mieć związek z początkami SM albo z SM bocznym, coś z mieliną.

    Mogą być mykotoksyny.
    Bor i Siarka wskazane, czyli boraks i MSM, wit.D na poziomie 80-90.
    Wit.C jako askorbinian, trzeba dokwasić żołądek.

    Niewiele wyszło na biorezonansie.. To jest zastanawiające.
    E. coli zlikwiduj ziołowio wg Clark.
    Ona mówi o jeszcze innych metalach, wprost zatruciach stymulujących objawy chorobowe.

  27. gonia 8 września 2016 o 18:46

    nie, pH krwi było na drugi dzień, nie wiem czy to wynika z choroby czy coś innego się nałożyło ale miałam odwodnienie dlatego domowa skierowała mnie na sor . Tam zrobiono mi badania i podano plazmę plus elektrolity. Lekarz obcokrajowiec powiedział,że nie nie ma podstaw mnie zatrzymać szczególnie że oddział pękał w szwach. Kazał iśc do lekarz domowej , która pod nosem ni to do mnie ni do siebie powiedziała ”zasadowica metaboliczna?” I że mam być pod obserwacją. Byłam ze skierowaniem na neurologii ale tam też nie było szans że mnie przyjmą (była sobota-ludzie po wypadkach i popadaczkowi)- niech cos trafi tą naszą służbę zdrowia. Staram się relaksować, medytować, podchodzić na zimno do stresujących sytuacji i nawet się udaje. Ale jak się obudzę o 2 w nocy i leżę w konwulsjach do 4 to w końcu niezależnie od mojej woli i chęci dostaję ataku paniki-co dziwne po nim moge pospać ok. 4 godzin co daje mi jakieś tam wytchnienie dal mózgu. Selen suplementuję ze względu na hashimoto i jego niski poziom przy diagnozwoaniu go rok temu. Ewidentnie cialo coś chce mi przekazać ale kompletnie wiem co, a męczy mnie przy tym strasznie. Ja naprawdę duzo robię, moje całe życie się wokół tego kręci, może aż za dużo i zbyt usilnie, tylko jak odpuścić jak ma się takie objway. Miałam też podejrzenie że to po narkozie która miałam 5 maja a drgawki zaczęły się pod koniec czerwca. Gdy to się zaczęło brałam MSM i kwas askorbinowy oraz wit D biorę cały czas. Jako osoba z endometriozą miałam również problem z histaminą, który dzięki kwasowi askorbinowemu opanowałam, tylko zbiegło się to z moją bezkwaśnością żołądka, a ostatnio czytałam że gdy żoładek jest niewydolny w kwestii wydzielania kwasu solnego to w ostatniej kolejności przejmuje to histamina czyli pomaga produkować HCl, ona również rozszerza naczynia krwionośne. Juz nie wiem kompletnie co mam myśleć… ale czy to może być tak że zablokowałam sobie tak żołądek i obkurczyłam naczynia krwionośne? chyba nie , to bardziej skomplikowane ale coraz dziwniejsze rzeczy przychodzą mi do głowy….

  28. gonia 8 września 2016 o 19:36

    Pani od biorezonansu tez była zdziwiona że niewiele wyszło. lekko podwyższone e. coli lekko epstein -barr i lekko aflatoksyny, sprawdzał dwa razy bo sama niedowierzała, że tylko tyle u mnie. No i jeszcze wyszło że mam ‚zanieczyszczona krew’ jak to ujęła, gdy zapytałam co to znaczy to wzruszyła ramionami że nie ma precyzyniejszego opisu. Narkoza? We wrześniu rok temu miałam badanie na mutacje genu MTHFR i nie wyszły więc metylacja powinna działać

    1. grzegorzadam 8 września 2016 o 23:56

      Spróbuj kuracji EDTA na oczyszczenie arterii (dr Gary Gordon)
      ora protokół Paulinga.

    2. Piotr 9 września 2016 o 21:22

      Wygląda to jak wyładowanie elektryczne ze względu na nadmiar wapnia . Branie samej D3 to zły pomysł , potrzebna jest K2 aby ten wapń transportować . Odwodnienie to skutek zatrucia krwi wapniem , a wapń wiąże się z tlenem . Ten liszaj to może być taka forma pokrzywki . Brak kwasu w żołądku , albo za duże jego pH to wzrost histaminy i początek kłopotów . Potrzebny jest magnez i może jeszcze mangan . Może to być skutkiem inwazji candidy w wyniku np. zatrucia jakąś chemią lub metalami ciężkimi . Żeby ją zatrzymać potrzebny jest molibden i niacyna .

  29. zaplata 8 września 2016 o 19:51

    Czy sodę oczyszczoną mozna stosować przy pochp ?

    1. grzegorzadam 9 września 2016 o 00:21

      Amerykanie stosują z duzym powodzeniem metody inhalacji z użyciem nebulizatora:

      INHALACJE nebulizatorem:

      informacji z tego podręcznika:

      Leczenie magnezem
      Metoda przezskórna nowa koncepcja leczenia
      TRANSDERMAL MAGNESIUM THERAPY. A NEW MODALITY FOR THE MAINTENANCE OF HEALTH
      Marc Sircus

      -”W niektórych krajach nebulizatory sprzedawane sa tylko na receptę, a to z tego względu, że inhalowana mgiełka dociera bezpośrednio do układu krwionośnego, wiec jest to przestroga, z jak poważną strategią mamy do czynienia.
      Przy pomocy nebulizatora osiągamy prawie taki sam rezultat co w przypadku INIEKCJI, gdyż substancje lecznicze przenikają bezpośrednio do układu krwionośnego.
      Zatem urządzenie, które pozwala zmienić lek w aerozolową mgiełkę, ma w sobie potencjał, by ratować ludzkie życie.. (…) ”

      https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=search&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://healyourselfathome.com/HOW/THERAPIES/H2O2/nebulizing_H2O2.aspx&usg=ALkJrhguv_dYuyOp3xJ2ztMKVrv6R-ibGQ

      W linku: Po prawej w zakładkach są zastosowania róznych substancji: sody, magnezu, WU i innych.

  30. JB 9 września 2016 o 16:28

    Do grzegrzgadam: Hej, już piszę jak to u mnie było: a więc sodę piłam aby zapobiec nawrotom pewnego gadzicha, ponoć dobrze przeprowadzić taką alkalizującą kurację, a potem cyklicznie wracać. I nie badałam ph, to fakt. Myślisz, że objawy ‚wątrobowe’ mogły wynikać ze zbytniego odkwaszenia organizmu?

    1. grzegorzadam 9 września 2016 o 19:04

      Dobrze, i powracać, ale lepiej w prosty sposób to sprawdzać.

      Nie sadzę, raczej naruszałaś (nie niszcząc) spokojny byt pasożytów wątrobowych, które łakną
      kwaśnego środowiska.
      Polecam lekturę H. Clark:

      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      To jest unikalny system filozofii zdrowego życia i leczenia.
      Dobrze że jest już wielu kontynuatorów.

      1. Michał 10 września 2016 o 10:10

        grzegorzadam

        Widzę, że ogarniasz tutaj wszystkie tematy. Jest opcja żeby stosować wodę utlenioną i płyn Lugola jednocześnie z rana na czczo? Jeśli tak w jakiej ilości płyn Lugola bo woda utleniona to już wiem. Z góry wielkie dzięki!

        1. grzegorzadam 10 września 2016 o 16:18

          Nie bardzo, zarówno WU jak i jodyna lubią być solo, szczególnie WU.

          == Lugola 6 kropli na 1/2 szklanki wody, po posiłkach i przed snem==
          Dr Clark.

        2. JB 12 września 2016 o 19:12

          Grzegorzgadam: Dzięki za cynka, postaram się zgłębić w takim razie jeszcze temat i lineczka zaraz wciągnę. Czułam, czuje, że to dobra ścieżka, ale ta wątróbka mnie zmartwiła. Nie ma co zatem, dobrą drogę obrałam po nowe, lepsze, zdrowe życie 😀 Pozdrawiam wszystkich.

          1. grzegorzadam 12 września 2016 o 21:52

            Nikt nie zna lepiej naszego organizmu niż my sami.
            Czasami trzeba lat, żeby to odczytac, ale warto próbować.

  31. hania 10 września 2016 o 23:06

    Witam i Proszę o pomoc,bo nie wiem czy dobrze zrobiłam.Chodzi o to że u teścia zdiagnozowano przez USG raka na wątrobie, a dokładnie kilka narośli o zmienionej strukturze. w zaleceniach ma mieć zrobioną tomografię komputerową, więc za tydzień idzie do szpitala. Zaczęło się od tego że miał napady drgawek-trzęsawek i wysoką gorączke. Z badań morfologi wyszło zapalenie dróg moczowych, dostał antybiotyk, a po dwóch tygodniach powtórka -drgawki,gorączka, badania i znowu antybiotyk. następnie został odesłany do specjalisty, który zlecił to badanie USG. nie wiem co robić od czego zacząc, czy poczekać na konkretne wyniki? jak na razie zaleciłam mu pcie sody z miodem 2x dziennie, i nie wiem czy dobrze zrobiłam, Dodam , że na tym USG wyszło jeszcze że ma zastoje w nerkach.Proszę poradź Grzegorz Adamie co robić. ja jestem zielona w tych rzeczach, od niedawna poczytuję wpisy,ale nie sposób tej wiedzy tak ogarnąć,a tu potrzeba wielka i czas goni bo nie wiadomo co go czeka. wszyscy jeteśmy wstrząśnięci, a najbardziej mama,która jest teraz też w szpitalu (o pomoc dla niej też chciałam napisać, ale to następnym razem, jeżeli można oczywiście?)Proszę o konkretne wskazówki co robić? będe bardzo wdzięczna .chyba że na maila: h.rysma@wp.pl. (mogę ewentualnie przesłać ten wynik z USG)

    1. grzegorzadam 11 września 2016 o 21:12

      Te wszystkie drgawki i drżączki, guzy, narośla maja swoją pasożytniczo-pierwiastkową przyczynę.
      Poczytaj wstępnie ten temat:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Oraz książki dr Clark, dostepne na rynku, tam są odpowiedzi i konkretne propozycje działania.

      1. hania 12 września 2016 o 10:13

        zabieram się za czytanko, a czy tą sode to może pić?

        i jeszcze jedno, chciałabym się podzielić tym że udało mi się powstrzymać przeziębienie u mojego 4 latka. Wieczorem zauważyłam Jak go zaczęło coś brać i z nosa katar już leciał. szybko zapuściłam do ucha WU, potem dałam mu cukier do ssania na łyżeczce, zrobiłam kropelki do nosa z WU i zapuściłam, przed spaniem kąpiel w gorącej wodzie z dodatkiem soli kamiennej i sody, moczył się przez pół godziny. Po kąpieli skarpetki na nogi i do łóżka. rano jak wstał żadnego kataru ani przeziębienia już nie było. Dałam mu jeszcze do wypicia pół szklanki wody z miodem (odstany po nocy) i świeżo wyciśniętym sokiem z połówki cytryny i poszedł do przedszkola. Tak to jeszcze nie próbowałam, aż się udało bez tych tabletek i syropków. Bo zawsze jak miał katar to potem i oskrzela , płuca i ciągło się to w nieskończoność

        tylko najgorzej bo zaraził siostrę 7 – miesięczną, ma katar,leci z nosa na przepadło,teraz taki zielonkawy, wyciągam jej to aspiratorkiem do noska, zapuszczam wodą morską ityle ,bo nie wiem co mogę takiemu małemu dziecku zaaplikować???
        boję się, żeby jej nie zeszło na oskrzela. czy mogę jej psikać do noska WO 3% pol na pól z wodą przegotowaną tak jak synkowi?

        A czy taką kąpiel w soli to mogę częściej stosować u syna zapobiegawczo? a u małej też?

        1. grzegorzadam 12 września 2016 o 10:41

          Jasne, pić, 3 x dziennie na pusty żołądek, gaszoną, dobrze z dodatkiem soku z cytryny, OJ.

          Brawo za skuteczność.

          Kąpiele możesz stosować z solą zawsze (Bołotow)

          Małej zrób stężenie 0.3-0.5% do noska , gdzieś pisałem dzisiaj jak zrobić.
          Tu stężenie wysokie nie jest dobre dla śluzówki, małemu też podawaj max. 0.5%, też działa.

          1. hania 12 września 2016 o 13:29

            nie wiem czy dobrze dedukuję, jak dam 10 części wody przegotowanej i 1 WU to wyjdzie roztwór 0,3%? i analogicznie 5:1 = 0,5%?, bo nie mogę znaleźć tego wpisu co pisałeś jak to zrobić? i czy zamiast zwykłej wody może być sól fizjologiczna?

            i jak często tym psikać do noska

            mała zaczęła mi pokaszliwać,co w takiej sytuacji?

          2. grzegorzadam 12 września 2016 o 14:27

            9: 1 – 0.3%
            5: 1 – 0.5%
            2: 1 – 1.0%
            Może być fizjologiczna.

            Kilka- kilkanaście razy dziennie.
            Na kaszelki najlepszy nebulizator.
            Syrop z cebuli z miodem gryczanym.
            Najlepiej podawać (wstrzyknać) strzykawką (3-5 ml), smaku dzieci nie lubią.

  32. gonia 11 września 2016 o 13:06

    Na początku sierpnia, gdy miałam fascykulacje ale nie miałam jeszcze drgawek nocnych poziom wapnia w organizmie miałam na dolnej granicy normy, gdy byłam na sorze był normalny.. Napisałam ,że biorę wit D3 ale oczywiście zawsze z K2 bez wyjatku. Odkąd zaczął mi się problem nie mam kwasu żoładkowego , przynajmniej z rana, potem chyba jest trochę lepiej ale nie dobrze. Z histaminą mam problem od dawna, bo to często wystepuje przy endometriozie, którą mam. Wiem też że przy niedokwaśności wydziela się histamina jako ostatnia deska ratunku by ten kwas pozyskać, więc jest to problematyczne, ale koło ratunkowe dla organizmu, niestety niosące za sobą tez pewne problemy. Najdziwniejsze jest to , że te fascykulacje zaczęły się gdy suplementowałm najwięcej wit C w formie L-askorbinowego kwasu z MSM, , może właśnie zbyt mocno stłumiłam histaminę? nie wiem , głupia już jestem. Magnez suplementuje w formnie jabłczanu, cytrynianu, mocze stopy w solach magnezowych i uzywam oliwy magnezowej. Na biorezonansie niacyna wyszła na bardzo dobrym poziomie, podobnie jak molibden, suplementowałam też B complex i tam niacyna była w duzych dawkach. Liszaj pojawił się albo tego samego dnia co fascykulacje lub dnia następnego , ale obstawiam to pierwsze. Siedzi mi w głowie że to może być pasozytnicze, ale na biorezonansie nie widac nic co mogłoby byc choć podejrzane.. Najdziwiniejsze jest to że jak chodze to mam fascykulacje, gdy się położe jest prawie OK i dopiero gdy wchodze w fazę snu zaczynają sie drgawki, które nie dopuszczają do wejścia w fazę snu. Tak było ostatniej nocy, leżałam spokojnie 10-15 min nim pojawiła sie pierwsza, potem za kilka minut kolejna i się zintensyfikowało do drgawek co minutę, mniejszych i większych, czasem jest to takie uczucie jakbym była w samochodzie który co chwilę hamuje plus mocniejsze wyładowania, które nazywam elektrowstrząsami .Do tego stopnia było fatalnie że poratowałam się benzodiazepiną, po której zasnęłam, ale pamiętam że drgawki nadal były, tylko słabsze. Najczęsciej jest tak że zasypiam wieczorem bez problemu ale budzę sie po 2 godzinach i wtedy rozpoczynają się drgawki. Trzy noce temu było święto zasnęłam 11.30 i obudziłam się o 4.30. Zaparzyłam melise aby zasnąc ponownie , ale nim ostygła zasnęłam i spałam do 9.30. Ale to raz się zdarzyło. To mi uniemożliwia normalne funkcjonowanie, bo nie śpiąc się nie regeneruję. Wczoraj mało rowerzysty nie zmiotłam samochodem. Miałam 3 miesiące wolnego, więc jakoś to przecierpiałam ale od października wracam do pracy, pracuję umysłowo, a jestem porównywalna do zombie. W moim stanie się ośmieszę i zdyskredytuję bo nie łączę podstawowych faktów ze zmęczenia, a co dopiero prowadzić poważniejszy dyskurs. To wszystko nakręca jeszcze spiralę lęku i stresu, którego i tak mi nie brak, co oczywiście działa dodatkowo na moja niekorzyść.

    1. Piotr 12 września 2016 o 16:42

      Brak kwasu solnego to brak wapnia i organizm się broni wyrywając go z kości . We krwi jest go mało ale w komórkach może go być też za dużo , bo jest tam zablokowany . W nocy organizm stara się to naprawić wyrzucając go do krwi . Jeżeli dzieje się to w komórkach mózgu to może stąd te wyładowania elektryczne . Bilans sodu i potasu też może wtedy zostać naruszony . Ale tu jest inny problem a reszta to efekty wtórne . Ten liszaj nie jest przypadkowy , kwas askorbinowy obniża poziom wapnia i gdy jest go mało to mamy dodatkowy problem . Wygląda to na porażenie układu nerwowego przez : może to być jakiś egzotyczny pasożyt , bakteria lub wirus np. ze szczepionki przeniesiony przez dotyk lub powietrze , może to być jakaś chemia z kosmetyków lub oprysków roślin . Może badanie na Quantecu coś wykarze , bo to nie jest normalne . Proszę pisać co się dzieje , może Pepsi udostępni specjalną kolumnę z dziwnymi przypadkami , które można by na bierząco śledzić i doradzać co dalej .

      1. grzegorzadam 12 września 2016 o 21:50

        Ciekawa analiza..
        Masz doświadczenia z Quantekiem ?

        Dobry pomysł z tą kolumną.
        Proponowałem kiedyś temat z zaświadczeń czytelników o powrocie do zdrowia.

  33. Romano 11 września 2016 o 13:26

    Witam a ja mam pytanie odnośnie testu na kwasowość zołądka bo już rok temu robiłem ten test i nic,
    stwierdziłem że nie mam wogóle
    kwasu w żołądku wiec zacząłem przyjmowac betaine HCI … i dalej nic ani lepiej się nie poczułem ani zmiany skórne się nie zmieniły wiec dałem spokój nie dawno znów zrobiłem sobie test sodowy i dalej nic jedynie lekkie bezgłośne odbicie podczas picia a może ja mam nadkwasote i tylko robie sobie krzywde tym kwasem a może te pół łyżeczki na pół szklanki wody jak radził pan Zięba to w moim przypadku za mało przeczeż nie każdy ma taki sam żołądek może ja mam jakiś większy.

    1. grzegorzadam 11 września 2016 o 21:28

      Zastosuj różnorodne skuteczne środki.
      Gorzkie zioła, kwas solny, sól kamienną przed i po jedzeniu.
      Trzeba czasu i cierpliwości.

  34. gonia 13 września 2016 o 08:34

    Dziękuję wszystkim za próbę pomocy i zaangażowanie w mój przedziwny przypadek. Doceniam to z całego serca. W maju miałam operację ze znieczuleniem ogólnym. Miałam też podejrzenie, że to może być zatrucie narkozą tyle że drgawki i fascykulacje wystapiły po ok. 6 tygodniach, tylko skąd ten liszaj? Z zatrucia raczej nie wynika. Zarazili mnie czymś w szpitalu? Na sali ze mną była kobieta, która miała znieczulenie do kręgosłupa i też jej zaszczepili jakąś bakterię. Z problemem zmaga się do chwili obecnej (ból nogi promieniujacy do kręgosłupa) Wczoraj oglądałam filmik lekarza amerykańskiego , który leczy swoimi patentami usuwającymi toksyny z organizmu i opisywał przypadek dziewczyny, która też miała mnóstwo skumulowanego znieczulenia, aspartam i pozostałości po antybiotykach oraz przywry i różne rodzaje candidy co objawiło się toczniem w organizmie. Po usunięciu toksyn wróciła do życia. Z filmików wynika że pomaga wielu ludziom z tzw nieuleczalnymi chorobami. Nie wiem może to prawda, może naciągacz żerujący na chorobie innych. Nie mi oceniać. Piotrze co wg. Ciebie jest przyczyna kumulacji wapnia we krwi? Z badań laboratoryjnych nie wynika niedobór ale kto wie co dzieje się na poziomie komórkowym? Kosmetyki, których używam są naturalne więc to odpada. Może zatrucie opryskiem na jakimś warzywie czy owocach, których zjadam dużo, a może jakaś bakteria na skutek niewystarczającego mycia. Powody mnożą mi się w głowie a stan z dnia na dzień mniej ciekawy. Zastanawiające jest to ze jak jestem wybudzona w nocy to prócz potwornego zmęczenia w zasadzie niewiele się dzieje-lekkie fascykulacje albo i nie. Problem zaczyna się przy zasypianiu-nie moge zasnąć, bo rgawki nie dają lub jak zasnę rzuca mną i wtedy szybko i gwałtownie się wybudzam.

    1. Piotr 13 września 2016 o 13:12

      Oj ten szpital , bardzo podejrzany . Może podali jakiś antybiotyk , nastąpiła kumulacja , organizm go blokował , a potem nie dał rady i poszło . Może to jakaś reakcja krzyżowa z czymś w 6-tym tygodniu . Widać wyraźnie , że problemem jest mózg , bo zaczyna się gdy zasypiasz , a wtedy wzrasta jego aktywność , bo zaczyna się robienie porządków w organiźmie kiedy śpimy . Jeszcze niedawno myślano , że jak śpimy to aktywność mózgu spada , a jest odwrotnie . Widać więc jaką mamy naukę . Jeden dureń coś powie a reszta kiwa głowami i tak wygląda cała tzw. medycyna . Może nastąpiło przytrucie przysadki lub podwzgórza i układ hormonalny rozjechał się . Wapń we krwi zmienia gwałtownie poziomy gdy jest pobierany z kości i gdy brakuje boru , bo przytarczyce dobrze nie działają . Powoduje to przeciążenie nerek i stąd w nich piasek . Wapń kumuluje się w komórkach przy braku boru i magnezu . Możliwe , że jakąś ważną rolę odgrywa w tych procesach mangan , bez którego mózg zaczyna szwankować .

  35. gonia 13 września 2016 o 14:11

    Wiem, że antybiotyku nie podali bo pytałam 2 razy. Też mam wrażenie że jest jakaś kumulacja tylko skąd liszaj? raczej bez infekcji pasozytniczej by nie wystapił. Nałożyły się 2 problemy? Przypomniało mi się , że znajomi poszkodowali mnie ‚biednej’ i po operacji na wzmocnienie przywieźli kiełbasę swojską tzw łososiową czyli jak rozumiem surowa lekko wędzona, może jakiś pasożyt z mięsa wieprzowego? Od września do operacji jadłam jedynie eko wątrobę cielęca 2 x w tyg. a po operacji się ‚wzmacniałam’ trochę. Co się tyczy układu hormonalnego to juz dawno mi się rozjechał, mogło się to tylko pogłębić. Endometrioza, hashimoto (chociaż dietą hashi mam zaopiekowane , że wyniki są normalne jak u zdrowego, to to g….. sie przyplatało) Jestem osobą dość wrażliwą i często się przejmuje i stresuję więc i nadnercza przez te 37 lat dostały ode mnie wciery… tak to u mnie z hormonami jest. nerki pod kątem GFR mam osłabione ale piasek nie wyszedł. Magnez non stop suplementuję, bor w sumie też uzupełniłam razem z krzemem 2 butelkami specyfiku (zapomniałam nazwy). Czasem mam wrażenie że chyba za dużo robiłam wokół swojego ”niezdrowia” i zaburzyłam jakies procesy…

    1. Piotr 13 września 2016 o 16:19

      Czy to była operacja bez antyseptyku ( silny antybiotyk w miejscu cięcia w płynie ) i bez szczepionki WZW ? Nadnercza wzmacniają wit.B5 i C zależne od manganu i omega 3 .

    2. Anna 14 września 2016 o 04:33

      …a moze po prostu odstaw na jakis czas wszystko, wszystkue suplementy, może masz za duzo czegoś, wprowadz do diety tylko dobra czysta wode , cytryne, zielone szejki , dobre warzywne zupy, pożywny rosół wołowy , owocowe szejki, odstaw chleb a jedz wafle ryżowe , owsianke , orzechy i zobaczysz za jakis czas, daj sobie czas, wieczorami poczytaj ksiazke a nie o chorobach, krzyżowki tez sa dobre , seriale i nawet lampka białego wina nie zaszkodzi przed snem albo mały koniaczek na krązenie i zrób morfologie,może nasz anemie a jej nie podejrzewasz
      Daj sibie czas i odstaw wszelkie witaminy, minerały, i powinno wszystko sie unormować , jestes młoda 🙂
      Pozdrawiam i głowa do gory

      1. pepsieliot 14 września 2016 o 09:02

        nie są to dobre rady, jak będzie miała braki nic to nie da, dokładne badania stanu obecnego, nawet bez udziału lekrarzy, po prostu dobre laboratorium, potem dieta witariańska, rozdzielna, i dużo witamin i minerałów, zero alkoholu typu koniak,brandy,czy wódka, albo whisky (taki alkohol zabija) jak już to dobre organiczne, drogie wino i sport, oraz pierwsze kroki w kierunku przebudzenia

      2. grzegorzadam 14 września 2016 o 10:45

        Jak ktoś jest obolały i zestresowany, taki relaks nic nie da.

  36. gonia 13 września 2016 o 18:00

    To była operacja laparoskopowa. Pytałam przed zabiegiem czy dostanę antybiotyk powiedziano mi że nie, potem, w dniu operacji tez pytałam i udzielono mi tej samej odpowiedzi. Chyba nawet przy wyjęciu drenu pytałam, w sumie nie wiem, ale cały czas mówiono mi, że nie. W wieku 20 lat szczepiłam się od WZW 3-krotnie. Przed operacja kazano mi się doszczepić, ale ja postanowiłam sprawdzić poziom przeciwciał bo pomyślałam że jesli jest wysoki to po co. Okazało się że mój poziom przeciwciał wynosi absolutne zero, Uznano w laboratorium, że nie byłam szczepiona. Domowa powiedziała mi że musze przejśc całą procedurę od początku ale skoro nie ma choćby sladu przeciwciał to prawdopodobnie ich nie wytwarzam bo podobno ok. 1/4 społeczeństwa tak ma tylko szczepi się i nie sprawdza, a potem w ciemno doszczepia. Ja sobie odpuściłam szczepienie w obliczu posiadania dość aktywnej endometriozy hashimoto i przeciwciał ANA bez braku gwarancji że je wytworzę. Mangan w biorezonansie wyszedł na bardzo dobrym poziomie, witC ciut gorzej, ale przy autochorobach , czyli permanentnym stanie zapalnym to się zdarza.

    1. Piotr 13 września 2016 o 21:25

      Jeżeli coś w środku wycieli to potem mogli spryskać ranę chemią żeby nie krwawiła i nie było infekcji . A co pokazał rezonans dla wit.B5 ( kwasu pantetonowego ) ?

  37. gonia 14 września 2016 o 15:11

    lekki niedobór był co mnie zdziwiło bo brałam wtedy mega dawki B complex Dr. Besta. Mnie się wydaje, że sama narkoza to niezła dawka chemii dla organizmu

    1. Piotr 14 września 2016 o 21:50

      Miałem właśnie o to zapytać , bo często po narkozie ludzie mają mdłości i wymiotują a to oznacza że jest źle . Witaminy z grupy B a przynajmniej połowa z nich nie będzie działać przy niedoborze manganu a nikt tego razem nie bierze . Wygląda na to że narkoza uszkadza neurony w mózgu i pojawiają się różne formy drgawek i paraliżu . Dziwny jest ten niski poziom tlenu i może w nocy gdy mózg wchodzi na obroty to zaczyna się dławić lub dusić ? Co to było za badanie tlenu , rezonans ?

    2. martusiaar 19 września 2016 o 13:38

      GONIA, w biorezonansie nie wyszedł Ci żaden pasożyt/wirus/bakteria???

    3. martusiaar 19 września 2016 o 13:46

      powtórzyłabym to badanie….

  38. gonia 23 września 2016 o 15:32

    Śpiesze donieść, że jest lepiej. Nie jest dobrze, ale jest wyraźna poprawa. Trafiłam do wielu fachowców w tym fizjoterapeuty, który stwierdził, że mam mnóstwo punktów spustowych na karku, plecach, ba nawet pośladkach. Biorąc pod uwagę że jestem osobą aktywną-dziwne. Jestem po kilku masażach i jest poprawa. Równolegle zdecydowałam też włączyć olejek z oregano i paraprotex oraz olej z czarnuszki. Wraz z poprawą mój ”liszaj” staje się coraz jaśniejszy, wczoraj zaczął swędzieć po raz pierwszy. Podejrzewam, że pasożyt wywołał spięcie mięśni które mocno obkurczyły się na nerwach, chociaż jest wiele innych opcji. Mam jeszcze sporo mikrodrgawek, ale śpię zdecydowanie lepiej w nocy, nie mam tzw elektrowstrząsów, budzę się teraz ok. 5 ale zasypiam.Co za miłe uczucie móc sobie pospać. Fascykulację raz są raz nie we wtorek nie miałam w ogóle wczoraj było trochę gorzej miałam napięcie mięśniowe i fascykulacje lewego podudzia, ale po masażu zrobiło się lżej. jest jeszcze trochę mniejszych problemów, ale rozpiera mnie radość, że jest wyraźna poprawa. Ludzie cieszcie się każdą chwilą normalnego życia, nie chciejcie luksusów, bądzcie zadowoleni z tego co tu i teraz, tym, że możecie spać chociażby. Wiem, że to głupio brzmi, ale te 3 miesiące nauczyło mnie jak czerpać radość z rzeczy zwykłych, których zdrowy człowiek nie docenia. Odzyskałam nadzieję na wyzdrowienie chociaż jeszcze sporo drogi przede mną.

  39. gonia 23 września 2016 o 15:44

    jeszcze jedna rzecz, w przekazie ustnym dr. Henryk Różański na uszczelnienie jelit oraz pozbycie się candidy i to nie tylko albicans poleca: walerianian mentolu znajdziemy to w formie specyfiku o nazwie mentowal ( 10zł) w połączeniu z glukonianem lub mleczanem wapnia , uwaga: bez stearynianu magnezu! dołaczyć do tego wit D,. niestety nie znam dawek oraz długości protokołu. Ja mentowal kupiłam a wapnia jeszcze nie. Powodzenia !

    1. grzegorzadam 25 września 2016 o 21:50

      Mądry to człowiek, normanlnei zasłużył już na Nobla, ale tym steruje farmacja, także można zapomnieć.

      Gratuluję sukcesu, on już jest!

      Dr Clark na jelita polkeca alginian sodu z wiązem śliskim.

  40. Piotr 25 września 2016 o 19:00

    Goniu diagnoza jest taka , że narkoza spowodowała stres chemiczny mózgu , który ograniczył produkcję GABA i dlatego gdy zasypiasz pojawia się jego niedobór , bo ośrodek snu w mózgu zwiększa gwałtownie jego zużycie i zabiera go z innych komórek . Wtedy w wyniku jego niedoboru wzrasta aktywność pozostałych komórek coś jak padaczka lub ADHD i następują w nich gwałtowne wyładowania elektryczne , jak w nadczynność kory mózgowej . Możesz więc kupić GABA , dobrze go brać razem z tauryną i zobaczyć czy działa biorąc przed snem 500 mg , poczytaj więcej w necie na temat dawkowania GABA i reakcji organizmu .

  41. Flamenco 15 października 2016 o 21:35

    pepsi – czytalam gdzies, byc moze u Tombaka, zeby sode zmieszac z sokiem cytryny. Czy to da ten sam efekt co zmieszanie z goraca woda? Kapuje, ze zimna i letnia odpadaja.

    1. grzegorzadam 16 października 2016 o 11:23

      ”Gaszenie” sody (rozpuszczenie w temp. powyżej 62.5 st.C) powoduje lepszą przyswajalność, wystarczy zalać odrobiną wrzątku,
      potem dolać chłodnej, można zalać chłodną, ale organizm wykona jałową pracę na przetworzenie wodorowęglanu w dwuwęglan.
      Mniejsza z tym , sodę warto stosować, ale przy suplementacji max 2 tygodnie lub dłużej, ale sprawdzamy pH moczu, śliny.
      Przekroczenie poziomu 8.5 źle działa na naerki, może doprowadzić do zasadowicy.

      Wszystko z umiarem, paski i sprawdzamy z rana na czczo i po południu.

      Jeżeli bez zażywania sody mamy pH moczu w dzień koło 7-7.5, świadczy to o zdrowiu i spożywanie sody jest niepotrzebne.
      Zawsze można zrobić kontrolę paseczkami pH. najlepiej w zakresie 5-9, dokładniejsze.

  42. grzegorzadam 15 października 2016 o 21:52

    W ogóle stosuj wodorowęglanm sodu/potasu.
    To połączenie jest genialne.

  43. anna.pawlowska 15 października 2016 o 23:41

    Nie znałam wcześniej takich faktów o sodzie, będę musiała spróbować

    1. grzegorzadam 16 października 2016 o 11:09

      Ta prawda jest skutecznie ukrywana, a to najtańszy doskonały specyfik-lek znany od tysiącleci
      Same nerki wytwarzają około ćwierć kilograma wodorowęglanu sodu..

      …”Ta książka dotyczy najtańszego, najbezpieczniejszego i prawdopodobnie najskuteczniejszego leku na świecie. Zmieni ona Twój sposób myślenia o sodzie i podejście do medycyny. Dzięki setkom możliwych jej zastosowań Twoje życie stanie się łatwiejsze. Możesz ją znać też pod nazwami wodorowęglan sodu, soda oczyszczona, soda do pieczenia czy bikarbonat. Jest dziś lekarstwem o światowej renomie, stosowanym codziennie na szpitalnych oddziałach ratunkowych.
      Autor, lekarz, opisuje lecznicze działanie tego środka, które do tej pory owiane było tajemnicą. Teraz nadszedł czas na zmianę! Soda jest środkiem, który reguluje podstawowe mechanizmy fizjologiczne naszego organizmu. Rozszerza naczynia krwionośne, zwiększa płynność i przepływ krwi. Działa przeciwzapalnie, pomaga w oczyszczaniu ciała i neutralizacji toksycznych substancji. Odkwasza organizm co ma ogromne znaczenie w odzyskaniu równowagi pH. Hamuje rozwój nowotworów tworząc alkaliczne środowisko, w którym przechodzą one w stan uśpienia, a przy pH powyżej 8 są eliminowane z organizmu. Pełni również funkcję silnego środka przeciwgrzybicznego oraz blokuje rozwój bakterii i wirusów. Jej skuteczność potwierdzono również w leczeniu łuszczycy, astmy i nadciśnienia.
      Wodorowęglan sodu jest substancją bezpieczną, ponieważ ciało nie tylko go potrzebuje, ale też wytwarza w żołądku, trzustce i nerkach. Może być aplikowany doustnie, przez skórę, dożylnie, w lewatywach, inhalacjach i kąpielach.
      Uniwersalny środek na wiele dolegliwości, który zawsze masz pod ręką.”

      😉

  44. kasik 16 października 2016 o 11:41

    Krzycho ..Nie jestem lekarzem ale myślę że pomoże w dużym stopniu Tobie meliska dolegliwości możesz mieć na tle nerwowym.Może akurat pomoże???Pozdrawiam.:)

    1. grzegorzadam 16 października 2016 o 18:27

      Melisa, dziurawiec i inne spowinowacone.
      Zioła mają niezwykłą niedocenianą moc.

  45. Natalia 31 stycznia 2017 o 07:26

    Od wczoraj pije raz dziennie sode z cytryna i mam wrazenie ze mnie lekko boli nerka, nie wiem czy to przypadek czy cos nie tak, czy można to dalej stosować?

    1. grzegorzadam 31 stycznia 2017 o 09:45

      Daj sodzie popracować, coś ma do zrobienia w nerkach.

  46. zibi 9 lutego 2017 o 09:51

    Witam.

    Grzegorzuadamie, jeśli piję na czczo 1 łyżeczkę sody,to ile mam do tego dodać cytrynianu potasu aby zrównoważyć potas? W ciągu dnia popijam askorbinian sodu w ilości około 5 gr robiąc sobie napój z MSM w litrowej butelce.Czy do takiego napoju również mam dodawać cytrynian na zrównoważenie sodu?Wybrałem cytrynian, bo węglan potasu jest ohydny.Może być takie rozwiązanie?

  47. grzegorzadam 9 lutego 2017 o 10:16

    Węglan smaczny nie jest, fakt.
    Cytrynian nawet w trakcie posiłków, nie musi być razem.
    Walter Last:
    http://www.health-science-spirit.com/alkalizing.htm

    1. Anuszka 9 lutego 2017 o 16:25

      A można do sody i potasu dorzucić 1 g chlorku magnezu na szklankę wody..?

      1. grzegorzadam 9 lutego 2017 o 20:41

        Można.

  48. old 9 lutego 2017 o 10:20

    Ja do porannej sody dodaję 1g cytrynianu potasu.
    Przez cały dzień pobieram około po 10g askorbinianu sodu i MSM i dodatkowe 2g cytrynianu potasu czyli dobowo wychodzi 3g.
    Z tym że oprócz tego zjadam 200g przecieru pomidorowego który też ma sporo [najwięcej ze wszystkich produktów spożywczych] potasu.

    1. grzegorzadam 9 lutego 2017 o 17:20

      Myślę, że ilościowo optymalnie.
      Obserwuj reakcje, reguluj w razie potrzeby.

  49. zibi 9 lutego 2017 o 14:47

    Witam was serdecznie.Mam pytanie,a nawet Problem,bardziej dla grzegorzaadama.Jesli jestes takim specjalista ,co bys mi poradzil ?Jestem pod wielkim wrazeniem Twojej wiedzy,lecz moj przypadek nie jest latwy.Jak kazdy kiedys zylem jak kazdy,,smieciowe jedzenie,niedospanie,praca,stres,alkochol.3 lata temu zachorowalem na zapalenie pluc,bardzo ciezkie,ledwie odratowano mnie w szpitalu.Po wyjsciu ze szpitala,nie traktujac powaznie niczego,szybko wrocilem do pracy i poprzedniego zycia.Zachorowalem na cos z oskrzelami po paru miesiacach od pluc,czulem sie bardzo slabo przez te miesiace.Na oskrzela dostalem antybiotyk,po ktorym dostalem bezsennosci,po bezsennosci ciezkiej depresji,nerwicy lekowej,po drodze zdiagnozowano mi kilkanascie guzow nowotworowych,w tym 2 na okolo 5 cm obok nerek.Bardzo ciezko leczyc sie na raz na te wszystkie choroby,do tego niedokrwistosc i inne ,jak i nadcisnienie.Uwazam sie za inteligentnego czlowieka,wiec nie poddalem sie bez walki.Zanim jednak poszedlem po rozum do glowy,leczono mnie APO-zolpinem na sen,dioxepinem.,sulpirydem,chloro costam,a jak juz nic nie pomoglo,planowali mnie zamknac do szpitala,moj stam byl tragiczny,a nawet nie zaczalem leczyc guzow,tylko glowe.Poczytalem wasze forum jak rownierz konkurencje,zakupilem wyciskarke do sokow i rozpoczalem walke ozycie.Pierwszy raz zalamalem sie po odstawieniu APO-zolpinu-cos strasznego,drugi,kiedy ze strachu przed niacyna dostalem skurczu nerwowego na sercu,do tego dretwienie glowy po lozapie na nadcisnienie.——–do dzis——-po roku soczkow—guzy w 90 % zniknely,stan zdrowia poprawil sie na tyle,ze zyje i pracuje normalnie,,depresje zalatwilem magnezem i dobilem niacyna,biore Chrom,b-complex,cynk ,spie bez tabletek,moze nie jak kiedys ,ale spie,nie biore zadnych uspokajaczy.Zrobilem test wlosa jak radzicie,zdrowieje w oczach,co jest nieprawdopodobne,lekarze nie rozumieja mojego przypadku,totez przestalem do nich chodzic.Mam Problem z Candida–ogromny mysle,,zrobilem test Lasta ze szklanka wody,Candida w 20 sek jest NA DNIE !!!!!!!!! strasznie sie tym denerwuje,zwiekszylem dawke niacyny do 1 grama z 600,biore 2 krople lugola od wczoraj dziennie,zamowilem juz WU niestabilizowana,jak to rozegrac Grzegorzu ?OD CZEGO ZACZAC?mam sode,wit.c,liposom.askorbinian,Jak to krok po kroku zrobic i w jakich odstepach czasowych? Nie chce dostac szoku po raz 3 bo moge tego nie dzwignac czasem.Mrowieje mi tez glowa po lozapie,lekarz mowi BRAC DALEJ ,jak probuje odstawic,toczuje sie lepiej ale po paru dniach mam odstawienne skutki uboczne,jak narkoman,doslownie.ZASTANAWIAM SIE JUZ NAD KLINIKA GERSONA NA WEGRZECH;BO NIE MAM JUZ NA TO WSZYSTKO SIL;ALE TO OGROMNA KASA;PRAWIE 7 tys euro,ale wycigna Ciebie z kazdej choroby,co ty na to ?pozdrawiam ZIBI

    1. grzegorzadam 9 lutego 2017 o 17:36

      Nie jestem specjalistą, piszę jak inni.
      Gratuluję postępowania, duży sukces, przy tych skutkach..

      Już pierwsze objawy wskazywały na infekcję pasożytniczą, (Ascaris, chlamydia, byc może lamblie, rzęsistek), guzy to ich skutek…
      Lekarze kompletnie nie mają o tym pojęcia.
      Mało tego, podejrzewam, że one cały czas są, choć ograniczyłeś ich populację.

      Candida (nadmiar) to siostrzana współpraca z wymienionymi wyżej.
      Lugola i WU to bardzo dobry pomysł.

      ZAcznij od vegatestu, Volla, zdiagnozuj i zlikwiduj pasożyty, potem grzyby, poczytaj ten temat, znajdź swoje objawy:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      Przy okazji dowiesz się czy nie masz problemu z boreliozą, czego nie wykluczałbym.

      Kup ostatnie podręczniki Siemionowej lub Clark, warto.
      Znajdź przyczynę, znajdziesz.
      Mam znajomego który z tym walczy ostro z terpentyną włącznie.

      Wykorzystaj środki na leczenie na miejscu, resztę zostawisz sobie na zasłużony relaks.

      Sodę stosuj na bieżąco, badaj pH:
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
      http://www.pepsieliot.com/soda-popiol-boskiego-ognia-czyli-lek-na-potrzeby-calej-ludzkosci/

  50. siula 28 lutego 2017 o 11:43

    Witam, mój pierwszy post, mam nadzieję, że nie zostanę rozjechana 🙂
    Staram się od jakiegoś czasu ogarnąć posty, jakoś uporządkować i poukładać „pod siebie”, czyli swoje problemy.
    Liczę jednak, że bardziej doświadczeni ewentualnie mnie gdzieś pokierują, bo odzew jest zawsze ogromny, wręcz ciężko wszystkie komentarze prześledzić, w tak dośc krótkim jednak czasie.
    Mam problemy z żołądkiem, robiłam gastroskopię w czerwcu 2016 r. + 2 USG brzucha. W gastroskopii wyszłedł przewlekły, wysiękowy stan zapalny śluzówki żołądka, nadmierne wydzielanie soków żołądkowych, na co dostałam omeprazolum + dieta, które nie do końca mi pomogły.
    w USG wyszło jelito drażliwe (problem z opuszką dwunastnicy). W badaniach krwi bilirubina wychodzi nieco ponad normę. Ja natomiast odczuwam po jedzeniu – zazwyczaj czegoś gorzej strawnego kłucie z prawej strony, wręcz prawie pod żebrami…. Do tego mam nawracające atopowe zapalenie skóry wkoło ust, które czasami dokucza. A i helicobacter ujemny.
    I teraz szukając ratunku w diecie jestem w kropce. jakich głównych wytycznych się trzymać? Jestem level 0 jeśli chodzi o wszystkie zasady (do urobienia heheh), dlatego bardzo będę wdzięczna jak ktoś mnie wyprostuje, weźmie za rękę i pokażę właściwą ścieżkę 🙂

    Pozdrawiam!

    Na dowód jakim jestem laikiem…

    Cytryna i ocet jabłkowy zakwaszają czy alkalizują w końcu?

    1. Pepsi Eliot 28 lutego 2017 o 12:00

      kwas zawsze dokwasi żołądek,bo tak działa kwas na kwas, ale to co się dzieje potem, czyli poprawa trawienia białek, sprawia, że ciało jest alkalizowane. Jednak mocz po cytrynie robi się kwaśny.

    2. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 12:07

      Pytaj, coś może podpowiemy.
      Masz problemy z bakteriami, pasożytami jelitowymi, grzybami…> bóle,AZS itd.
      Zrób vegatest-Volla
      Omeprazol na pewno niczego nie wyleczył, wręcz może być przyczyna obecnych objawów.
      Masz przed sobą uciążliwą drogę do pokonania kłopotów.
      Musisz pokonać najpierw problemy z wyściółką Zołądka, potem doprowadzić do właściwego kwasu w nim.

      Cytryna i ocet jabłkowy zakwaszają czy alkalizują w końcu?”

      Finalnie alkalizują.

      Jelito:
      http://docplayer.pl/5158934-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-drozdzakow.html

    3. siula 28 lutego 2017 o 14:15

      najbliższy termin na 15 marca, wygląda to trochę jak „czary mary” szczerze mówiąc. Mówisz, że test jest wiarygodny? Dopytuję, bo mając dzieciaka z porażeniem, natknęłam się nie raz na dziwne propozycje i wszystko muszę sprawdzać po kilka razy, trochę kasy poszło na wątpliwe terapie. A na forach sprzeczne infromacje.
      A moje problemy zaczęły się właśnie od antybiotyku, miałam kilka incydentów z przerostem candidy, ale terapia zinnatem mnie dobiła. zdarło mi śluzówkę doszczętnie zaraz po „leczeniu”, a że więcej miałam na głowie z opieką na synkiem, swoje problemy zbyłam, ale one nie zbyły mnie, mam wrażenie, że to co mi teraz doskwiera to kontynuacja feralnej przygody z antybiotykiem + duże stresy na co dzień + kiepska dieta……

      Czyli zaczynam od poprawy śluzówki żołądka… póki co próbowałam kleiku z siemienia lnianego, propolisu.. ale to takie moje próbowanie na ślepo, nawet nie wiem czy trafne.
      Robiłam test sody – po około 1 m 16 s coś co nie nazwałabym ogromnym beknięciem, a delikatnym odbiciem. Jak ten żołądek zadowolić?

      1. grzegorzadam 28 lutego 2017 o 18:13

        Dopytuję, bo mając dzieciaka z porażeniem,”
        Co to za porażenie?

        ”A moje problemy zaczęły się właśnie od antybiotyku,”
        Najprawdopodobniej, słuszny kierunek.

        Żołądek zakwaszaj, jest tu parę tematów, choćby z Bołotowem.
        http://www.pepsieliot.com/proste-zwiekszenie-liczby-mlodych-komorek-czyli-pierwsza-zasada-zdrowia-wg-bolotowa/#comment-87907

        1. siula 4 maja 2017 o 23:28

          Witam,

          W końcu jakiś czas temu wybrałam się na badanie biorezonansem. 1) Zamiast nadkwasoty wyszła niedokwasota (po teście sody nie odbiło mi się w ogóle, tylko
          lekkie „pss” po ponad 1,5 minuty…). 2) zastój żółci – pani powiedziała, ze mam jakby zgęstniałą żółć w woreczku – zaproponowała stymulację w kolejnej terapii, która miałaby tez pomoc pozbyć się 3) pasożytów – węgorek + lamblia……. 4) niedobory witamin (chyba tutaj w ciemno D3+K3? C?) 5) kiepskie wyścielenie dobrymi bakteriami w jelitach 6) osłabiona śledziona –> alergia na przede wszystkim gluten, mleko, białko jaja.
          Od trzech tygodni piję rano łyżkę dobrego octu jabłkowego w cieplej szklance wody z łyżka miodu, po posiłku szczypta soli na język – zauważyłam poprawę w trawieniu, ale często czuje lekkie spięcie w brzuchu, przewala mi się tam. Czy poprostu teraz zaczęło wszystko lepiej pracować? Jak wypije za kwaśny ten roztwór, czuje nieprzyjemności w żołądku bezpośrednio po wypiciu, mysle ze z ta śluzówka jest faktycznie kiepsko. Uczę się eliminować gluten, mleko było łatwo wykluczyć, cieżko z jajkami. cieżko ze słodyczami… cukrem… (pasozyty soę domagają?) odcinam się od kawy, zaczęłam sie ruszać – bieganie/maszerowanie 20 minut co dwa dni – ledwie zipię! AZS się wyciszyło, prawa strona pod żebrami kłuje jeszcze, choć mniejszy to dyskomfort, chyba, ze zjem jak nie trzeba. nie wiem czy te dwie- trzy terapie pomogą z pasożytami i żółcią, mogę prosić o radę?? Wywnioskowałam z rozmowy, ze trochę lat w tym siedzi pani, która mnie badała, ale nie wiem czy zwalczanie biorezonansem jest skuteczne jak samo badanie? Czy leczyć się bardziej „namacalnymi” sposobami? Ra-tun-ku…. co robić?

          P.s. Pytałeś grzegorzadam o porażenie mojego dziecka. Mój synek ma 4konczynowe porażenie, małogłowie, epi. Przeszedł poważna niewydolność oddechowa przy zapaleniu płuc…i to mnie strasznie determinuje – chce się dobrze czuć ze sobą, żeby mieć siłę dla dzieci, synka, który ma ciagle pod górkę i potrzebuje silnej podpory, a ja czasami wymiękam. pozdrawiam

          1. grzegorzadam 5 maja 2017 o 08:23

            Przeszedł poważna niewydolność oddechowa przy zapaleniu płuc”

            Zapalenie płuc ma bezpośredni związek z pasożytami!
            Pozostałe kłopoty dziecka też mogą mieć z tym związek….

            ”2) zastój żółci – pani powiedziała, ze mam jakby zgęstniałą żółć w woreczku – zaproponowała stymulację w kolejnej terapii, która miałaby tez pomoc pozbyć się 3) pasożytów – węgorek + lamblia……”

            Błąd!
            Najpierw diagnozujemy i usuwamy wirusy.
            Bez tego żadna terapia biorezonansem nie może sie udać!
            Wirusy trzymają w kleszczach układ odpornościowy, nie pozwalają na odblokowanie
            i odbudowę narządową.

          2. siula 5 maja 2017 o 11:47

            No tutaj niemowlaczek zachłysnął się wymiotami, tym spowodowane było zapalenie płuc.

            Jakie wirusy masz na musli? i jak je zdiagnozować? Na badaniu nic o tym nie było wspomniane.

          3. grzegorzadam 5 maja 2017 o 12:39

            Jakie wirusy masz na musli?”

            Dlaczego na musli? Wirusy łapiemy drogą kropelkową, od ukąszeń owadów wszelkich,
            przez kontakty seksualne, można nabyć w szczepionkach, są różne drogi..

            Medycyna oficjalna nie ma metod diagnostycznych i stosuje tzw. ”leczenie” objawowe.

            Dobry test biorezonansowy je wykryje (i zlikwiduje), ale diagności zaczynają od pasożytów
            i alergii pokarmowych, niestety.

            Moja córa miała 2, w tym jeden b. niebezpieczny- mózgowy- oba nie żyją.
            Poprawa widoczna gołym okiem, nawet w szkole-wyniki, samopoczucie itd.

            U mnie z 3-ech, jeden zlikwidowany, drugi się kończy, a Herpes 7 później mnie opuści.
            Te są bardziej oportunistyczne.
            Co ciekawe nie miałem widocznych objawów, zdrowie generalnie b. dobre.
            Dbanie o silną odporność robi swoje.

          4. grzegorzadam 5 maja 2017 o 12:43

            Jakie wirusy masz na musli?”

            Chodziło o myśli? 🙂

          5. grzegorzadam 5 maja 2017 o 12:45

            Napisałem:
            ”Najpierw diagnozujemy i usuwamy wirusy.
            Bez tego żadna terapia biorezonansem nie może sie udać!”

            Dokładniej: jakakolwiek terapia czegokolwiek nie może być skuteczna.

          6. 69smerfeta69 6 maja 2017 o 22:58

            „Dobry test biorezonansowy je wykryje (i zlikwiduje), ale diagności zaczynają od pasożytów
            i alergii pokarmowych, niestety.”

            Grzegorzuadamie, moja rodzina jest po dwukrotnym badaniu biorezonansem i wiele rzeczy, które wyszły by się zgadzały i tak jak piszesz, diagności zaczęli leczyć moje dzieci i męża (ja nie mam), od pasożytów i odtrucia z metali ciężkich. Nie rozumiem do końca co piszesz o tym, że pasożyty najpierw się nie likwiduje, ale wirusy dobrze zrozumiałam? Możesz to wyjaśnić, dlaczego?
            Do tego mamy wszyscy grzybicę ogólnoustrojową i to sporą, zresztą widać to po objawach u każdego z nas. Jestem już po lekturze wielu tematów na tym blogu, kupiłam inhalator i boraks. W tym momencie moje dzieci i mąż się odpasożytowują i biorą zioła od przywry kociej i lambii. Do tego syn (4latka ) bierze srebro koloidalne, bo wyszła mu bakteria Kingella w mózgu, w części odpowidającej za rozwój mowy i tak jakby się zgadzałao, bo syn zaczął mówić późno powyżej 2,5 roku, od małego też mówił dziwne sylaby, nie takie standardowej jak ma ma, czy ba ba. I do tej pory mówi niewyraźnie. Pani z gabinetu, powiedziała, że spróbujemy najpierw od srebra koloidalnego, jeśli nie da rady to leczenie biorezonatorem. Ja liczę na WU, że pomoże. A Ty Grzegorzuadamie wiesz coś na ten temat może?
            O inhalacjach już prześledziłam temat, więc wiem już jak się za to zabrać.
            Boraks rozrobiłam do 4% i jedynie mam pytanie jakie dawkowanie dla 3 letniego , 4 letniego i 7 letniego dziecka? Dla dorosłych wiem, jakie dawkowanie.
            Witaminę C + MSM też bierzemy, kąpiele z sodą + kwasek cytrynowy + magnez + sól też już wprowadziłam, jedynie za wywary ze skrzypu jeszcze się nie wzięłam.
            Dodam, że syn 4 latka, bardzo niechętnie je warzywa, nie chce z reguły jeść koktajli, soków też nie, nawet samego marchewkowego, pomarańcza z marchewką jedynie przechodzi i to nie zawsze… najchętniej by jadł mięso, jajka, jak zobaczy gdzieś nabiał i chleb biały, to tylko to by jadł. W domu jemy z reguły kasze gryczaną, jaglaną, komose ryżową, raz na miesiąc mięso , ser feta czy rybę, ale jajka już częściej. Piekę swój chleb raz na 3 tygodnie, ale na razie orkiszowy i on go uwielbia, nie wiem czy nie przejść na gryczany. Chodzi też do przedszkola, więc tam je 2-3 razy w tygodniu mięso, ale za to ma dietę bezglutenową i bezmleczną. Nie lubi za dużo surowego.
            Aha i jeszcze to co zauważyłam, bardzo często prosi o orzechy.
            Aaaa i jego kupa bardzo często wypływa na wierzch w sedesie, o czym to świadczy? wiecie może?

            „U mnie z 3-ech, jeden zlikwidowany, drugi się kończy, a Herpes 7 później mnie opuści.”
            Jeszcze mam pytanie odnośnie tej Twojej wypowiedzi, bo ja mam wirusa Herpes 6 (chronicznego zmęczenia),a mąż ma Herpes 1 (opryszczka), 4 (mononukleoza ) i 6. Córka ma Herpes 1. Czym to likwidujesz? WU? i jak długo trwa Twoje leczenie?

            Przepraszam za natłok informacji i pytań, ale choć czytam tego bloga już dobry kawałek czasu, to ciężko czasem mi to wszystko pozbierać. No i wdrożyć też nie jest lekko dzieciom w tym wieku.

            Jeśli macie jakieś sugestie odnośnie moich problemów , co jeszcze mogę zrobić , to będę bardzo wdzięczna ! Pozdrawiam i dziękuję z całego serca, za chwilę uwagi nad moimi problemami <3

          7. grzegorzadam 7 maja 2017 o 08:02

            ale wirusy dobrze zrozumiałam?”

            Tak uważam za MD, widzę po efektach, wirusy blokują układ odpornościowy!
            Potem resztę.

            ”bo wyszła mu bakteria Kingella w mózgu, w części odpowidającej za rozwój mowy i tak jakby się zgadzałao”
            Nie jakby, masz przyczynę… wyciągasz słuszne wnioski.

            ”Boraks rozrobiłam do 4% i jedynie mam pytanie”
            Jeżeli dorosły zaczyna od 1 ml, dzieciom dobierz do wagi, 1 ml to 20 kropli.
            Ostrożnie, wypróbuj na sobie, zobaczysz reakcje.
            Dzieci miewają podobne do któregoś z rodziców.

            ”najchętniej by jadł mięso, jajka, jak zobaczy gdzieś nabiał i chleb biały, to tylko to by jadł.”

            Dziecko instyktownie sygnalizuje co powinno jeść… Grupa krwi? typ metaboliczny?

            ”bardzo często prosi o orzechy.”
            To samo,

            ”Córka ma Herpes 1. Czym to likwidujesz? WU? i jak długo trwa Twoje leczenie?”

            Bicomem, wspomagam wit,c, WU, Lugola, pomyślę o nadtlenku magnezu (ozovit), ktoś podawał
            w zaleceniach od diagnosty, ciekawa opcja.
            Myślę nad selenem, wiąże rtęć – główną pożywkę dla grzybów patogennych.

          8. 69smerfeta69 11 maja 2017 o 21:27

            Nie znam grupy krwi synka, bo w Szwecji gdzie mieszkam, nie robią tego badania jak nie ma potrzeby, a do tej pory takiej nie były. Przy najbliżej wizycie w PL myślę, że jednak sama na własną rękę zrobię mu badania.
            Jeśli chodzi o jego upodobania jedzeniowe, to niestety, ale nie do końca jestem pewna czy są to intuicyjne, ponieważ po szczepionce MMR zauważyłam problemy trawiennie i właśnie tamto doświadczenie otworzyło mi oczy na to co się dzieje i jakie dobrodziejstwa medycyna konwencjonalna nam oferuje ;/ Wiem, że nie słuzy mu dieta glutenowa i nabiałowa, a gdy jesteśmy np. w gościach czy na weselu to dosłownie rzuca się na biały chlebek i tylko to je.

            Mam do Ciebie jeszcze Grzegorzu pytania odnośnie diety Twojej córki, co ona je ? Zapoznałam się już z literaturą Nieumywakina, Bołotowa i ja już nie piję i nie jem do posiłków i 1,5 godz. po. Próbuje to wdrożyć dzieciom, ale przyznam szczerze, że jest ciężko… robiłam test sody jedynie córce (7 lat), chłopcy (3 latka i 4 latka) nie dali się. Córce się nie odbiło i to długo, dokładnego czasu nie pamiętam, daje jej teraz sól przed i po posiłku, ale ciężko z tym piciem po upilnować, tym bardziej, że w szkole tłumaczą i nawet nakazują, żeby piła do posiłków, bo przecież na lekcjach nie wolno. Czy Twoja córka nie pije przy posiłkach i po?
            Moja córka jak miała 2 latka przeszła 6 antybiotykoterapii, teraz dopiero wszystko powoli staram się odbudować. Ma wadę nerki: zdojenie całej nerki. Miała raz atak kolki nerkowej i na biorezonasie wyszło zapalenie nerek, oczyszczałam ziołami, ale ostatnio (po 3 tyg. oczyszczaniu) zbadałam jej pierwszy mocz poranny i miała ph powyżej 7,5 . O czym to świadczy wiesz może? Czy zrobić kolejne oczyszczanie?

          9. grzegorzadam 12 maja 2017 o 09:11

            onieważ po szczepionce MMR zauważyłam problemy trawiennie i właśnie tamto”

            Wyjątkowo szkodliwa szczepionka o złej sławie. (USA, Japonia…) U nas nikt nie bada, lekarze boją się zgłaszać NOP-y.

            ”Moja córka jak miała 2 latka przeszła 6 antybiotykoterapii, teraz dopiero wszystko powoli staram się odbudować.”
            Bardzo szkodliwe.

            ”Mam do Ciebie jeszcze Grzegorzu pytania odnośnie diety Twojej córki, co ona je ? ”
            Wszystko dosłownie, nie lubi owoców, oprócz bananów-rzadko.
            Codziennie świeże zupy, warzywa strączkowe, dużo śmieci, nad czym ciężko zapanować, bo jest już w tym wieku
            kiedy ”ogon merda psem”..
            Sól podjada sama, wit.D wsypuję jej do posiłków, nawet nie wie (10 tys około), bo nie chce nawet w płynie za bardzo.
            Szybko zdrowieje na biorezonansie, widać wyraźnie. Jeszcze kilka sesji i powinno być dobrze.

            ”Twoja córka nie pije przy posiłkach i po?”
            Pije niewiele , ale jest to u niej tak naturalne, że nie przeszkadzam.

            ”zbadałam jej pierwszy mocz poranny i miała ph powyżej 7,5 . O czym to świadczy wiesz może? Czy zrobić kolejne oczyszczanie?”
            Dalej stan zapalny. Zrób:
            http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

          10. 69smerfeta69 12 maja 2017 o 12:39

            Nie do końca rozumiem co mam zrobić po przeczytaniu artykuły, który mi zalinkowałeś… Wszytkie warzywa, owoce , orzechy, ryby ozonuje w ozonatorze, który ma zwalczać pleśń. Chodzi Ci Grzegorzu o kalibrację witaminą C?

          11. grzegorzadam 12 maja 2017 o 13:21

            Ziołowe oczyszczanie jelit nerek i wiele innych ”recept”.
            Kalibracja swoją drogą.

          12. 69smerfeta69 19 maja 2017 o 10:44

            Dzięki za wyjaśnienie, będę dalej oczyszczać.
            Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie żywienia, bo czytałam książki Nieumywakina i on poleca jedzenie rozdzielne. Ty takie stosujesz?
            Mięso jemy sporadycznie i wtedy raczej z warzywami, ale już strączkowe to z kaszą , z chlebem orkiszowym itp. Zresztą dzieci w przedszkolu i szkole mają typowe żywienie, czyli mieszanka węglowodanów, białek i tłuszczy. Zastanawiam się czy to zmieniać…

          13. grzegorzadam 19 maja 2017 o 15:19

            ”i on poleca jedzenie rozdzielne. Ty takie stosujesz?”
            Staram sie, bo to jest uzasadnione i mądre.

            ”czyli mieszanka węglowodanów, białek i tłuszczy. ”
            Nic się maluchowi nie stanie jak raz dziennie tak zje.

  51. zibi 28 lutego 2017 o 18:39

    Grzegorzuadamie mam do Ciebie pytania. Czy alkalizacja organizmu sodą przeciwko candidzie działa pod postacią gaszonej sody z cytrynianem potasu? Czy trzeba taką sodę zrobić z melasą lub miodem? Podobno lepiej grzybki pochłaniają sodę z czymś słodkim?Który sposób lepszy?Preferuję sposób bez słodkości.
    Rano wypijam na czczo WU, 20 min przerwy soda gaszona i znowu 20 min przerwy i zakwaszam zołądek wodą z solą lub gorzkimi ziołami. Czy te odstępy wystarczą? Wiem,że to trochę mało, ale niestety czas goni nas :).

    1. grzegorzadam 1 marca 2017 o 00:37

      Sircus odszedł już od melasy.
      Gaszona soda a cytrynian to 2 różne, choć symbiotyczne elementy.
      Soda jest tylko jednym z nich, a candida to nie jedyny grzybowy gatunek, z którym trzeba powalczyć.

      Trzeba dostarczyć krzemu.
      Siemionowa proponuje olej z pestek arbuza, dyni, lniany, ale głównym terminatorem
      jest nalewka z jaskółczego ziela.
      Wymienia też wrzątek z sokiem z cytryny (1-1.5 litra dziennie)
      Jak ostygnie popijamy.
      Pierwsze działania przeciwew grzybom, podejmujemy natychmiast po pierwszej dehelmintyzacji..

      1. zibi 1 marca 2017 o 20:18

        Cytrynianu używam, aby zrównoważyć potas z sodem. Czyli gaszona soda+cytrynian jest dobrą opcją na alkalizacje organizmu? Soda „na zimno” to tylko do sprawdzenia zakwaszenia żołądka?
        Czy biorąc ziemię okrzemkową dostarczymy sobie wystarczającą ilość krzemu?
        Jakie są proporcje do zrobienia nalewki z jaskółczego ziela na candidę i inne grzybki.

        1. grzegorzadam 1 marca 2017 o 21:49

          Czyli gaszona soda+cytrynian jest dobrą opcją na alkalizacje organizmu?”

          Dobrą, poczytaj:
          http://www.health-science-spirit.com/alkalizing.htm

          Ziemia okrzemkowa niwe słuzy dostarczaniu krzemu.

          ”Nalewka glistnikowa – Tinctura Chelidonii:
          pół szkl. suchego ziela zalać 400 ml wódki; macerować 14 dni; przefiltrować. Doustnie zażywać jak Intrakt. Leczy niektóre oporne zmiany trądzikowe. W tym celu przemywać skórę 3 razy dz.”

          ”Intrakt – Intractum Chelidonii:
          pół szkl. świeżego i mielonego ziela zalać 400 ml gorącej wódki; wytrawiać 10 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 10 ml w 50 ml wody; dzieci ważące 25-30 kg – 3 ml, 35-40 kg – 4 ml, 45-50 kg – 6 ml, 3-4 razy dz. w 50 ml wody.”

          1. zibi 2 marca 2017 o 19:37

            Artykuł utwierdził mnie, że dobrze robię łącząc sodę z cytrynianem, choć osobno również dobrze działają.Czyli samym cytrynianem również możemy podtrzymywać pożądane ph naszego organizmu?
            Jeszcze zapytam, czy soda zakwaszana (nie gaszona) cytryną lub OJ działa w taki sam sposób jak gaszona? W czym jest różnica?
            Sodą na „zimno” robimy tylko test zakwaszenia żołądka? Dobrze zrozumiałem?

          2. grzegorzadam 2 marca 2017 o 21:33

            Amerykanie (Sircus) polecają sodę na chłodno.
            Nieumywakin, Ogułow polecają sodę gasić do sody kalcynowanej (dwuwęglanu) w wyższej temp.

            Tamtą (sode na chłodno) organizm i tak przekształci na dwuwęglan.
            Samym cytrynianem też, masz w artykule, z tymże musi być równowaga sodowo-potasowa.
            Od diety też to zależy.

            I jedna i druga działa.

            Sodą na zimno wykonujemy ten test, przy okazji się alkalizując.

  52. Malgosia 71 20 marca 2017 o 08:07

    Witam. Z wszystkim co do sody sie zgadzalam ale…..
    Nie jestem pewna czy to wlasnie nie Bolotow pisze,ze nie kazdy nowotwor mozna leczyc srodowiskiem zasadowym. Jak i niektorych dolegliwosci.
    Bylam przekonana,ze wprowadza sie srodowisko zasadowe by wyleczyc czlowieka z nowotwora. Jednakze okazuje sie,iz w niektorych przypadkach nowotwora wprowadzamy srodowisko kwasne i rece mi opadly.
    Czy nie uwazacie,ze stosowanie sody przez KAZDEGO I NA CODZIEN moze czasem zaszkodzic?? Czy odczyn zasadowy w organizmie ZAWSZE sprzyja prozdrowotnosci??

    Mam tu watpliwosci ale chetnie poczytam odparcie argumentami co do moich spostrzezen. Moze sie myle….
    Co wiecej….picie sody na czczo? A sluzowka zolada?ludzie maja bardziej i mniej wrazliwa blone sluzowa.
    Wiem co pisza i mowia:Wielce Szacowny prof. Nieuwymykanin i Bolotow. Podkreslam jeszcze raz,ze jeden z Szacownych napisal wlasnie,ze nie w kazdym przypadku mozna wprowadzac odczyn zasadowy do org. Wlasnie czekam na ksiazki Sircusa.

    1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 11:13

      Bołotow stoi na straży zakwaszania, a jedynie limfę nakazuje alkalizować, właściwie rośliny zaleca głównie w formie kiszonek, reszta to mięso, wódka i kwas solny, to preferuje
      co ciekawsze, gdy się go czyta wiele spraw wydaje się logicznych, ale wszędzie wokół go stosują i już jakby efektów dobrych mniej.

      1. grzegorzadam 20 marca 2017 o 11:46

        ale wszędzie wokół go stosują i już jakby efektów dobrych mniej.”

        MNiej?

  53. grzegorzadam 20 marca 2017 o 11:47

    Wlasnie czekam na ksiazki Sircusa.”

    Poczytaj, skonfrontujemy.

  54. Malgosia 71 31 marca 2017 o 19:36

    Pepsi muszę przyznać Ci rację. Bolotowa trzeba zostawić na koniec do ryzgryzki.

    Ale mam inne pytanie. Chodzi o sodę oczywiście. Jest sody dużo na rynku. Ceny są także różne. Czy jakaś konkretna różnica między nimi jest? Wiadomo ma być Czda. Czy coś poza tym?

    1. Pepsi Eliot 31 marca 2017 o 19:42

      teraz myślę, że nie ma, ale tak naprawdę kompletnie o takich rzeczach nie myślę, biorę od naszego dostawcy i nie porównuję z innymi

    2. grzegorzadam 31 marca 2017 o 20:16

      Wiadomo ma być Czda.”

      Nie musi, ma być czysta, to prosta substancja.

  55. Malgosia 71 31 marca 2017 o 20:55

    Pepsi wrzucam soda i nic mi nie wyskakuje.

    1. Pepsi Eliot 31 marca 2017 o 21:34

      gdzie wrzucasz?

  56. Malgosia 71 31 marca 2017 o 21:07

    Napisałaś Pepsi ,że mocz po cytrynie robi się kwaśny…Hm….Zakwaszam żołądek cytryna. Jednakże po przeróbce organizm się alkalizuje od cytryny ale mocz jest kwaśny więc po sprawdzeniu pH moczu w ciągu dnia gdzie pije wodę z cytryna lub kwas l askorbinowy wynik badania nie będzie miarodajny,wręcz sfalszuje wynik. Mimo,iż po pół h od wypicia sody(już po cytrynie) tzw gaszonej gdzie mocz powinien mieć minimum pH 6.8/tak mniej więcej. Trzeba poeksperymentować na organizmie.
    Aha informacje może przydatna dla pań: pomimo picia sody w ciągu dnia na następny ,rano mocz jest zasadowy zamiast kwaśny w przypadku pań które mają wkładki domaciczne. Inne pH /mylące bo przy wkładce jest tzw stały stan zapalny. Nie wiem,nóż widelec któraś pani skorzysta z informacji

    1. Pepsi Eliot 31 marca 2017 o 21:32

      tak

  57. poloxy 3 maja 2017 o 21:29

    Pepsi ja już się pogubiłem to rano mogę pić śmiało łyżeczkę sody na czczo zalana gorącą wodą ?
    w tym wątku nic nie piszesz o zalewaniu gorącą woda ? http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

    1. Pepsi Eliot 3 maja 2017 o 22:14

      Nieuywakn zaleca gasić sode, potem od razu możesz dolać zimnej wody i pić. Profesor ma już po 90, więc wie co radzi

  58. grzegorzadam 4 maja 2017 o 06:29

    to takie nieobowiązkowe ulepszenie.

  59. Anuszka 4 maja 2017 o 20:08

    Przeczytałam że woda utleniona i jej picie powoduje siwienie włosów. Czy to miże być prawda?? I czy soda też tego nie powoduje?

    1. grzegorzadam 4 maja 2017 o 21:10

      Przeczytałam że ”

      Tutaj?

      1. Anuszka 4 maja 2017 o 22:50

        Nie na tym blogu u pepsi

        1. grzegorzadam 5 maja 2017 o 08:25

          Od sody się nie siwieje.. 😀
          Czego to ludzie nie wymyślą.
          Ale alkalizujemy organizm i normalizujemy pracę nerek i nadnerczy.

          Po WU jest wręcz odwrotnie.

  60. Koleta 28 czerwca 2017 o 01:24

    Picie sody przy haszimoto jest polecane? Rzuciłam gałka na internety i piszą że nie bardzo. Jaka jest prawda?

    1. grzegorzadam 28 czerwca 2017 o 08:21

      Picie sody (i potasu) ma wpływ na pH i nie tylko, dlatego jest zalecane przy
      każdych objawach.
      Jakie masz pH i kolor moczu?
      Poziom wit.D?
      Badałaś wirusy (EBV, Herpesy, Yersinię, chlamydię) ?
      http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/
      http://www.pepsieliot.com/pocalunki-moga-powodowac-hashimoto-wirus-epsteina-barra-takiego/
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

Notice: Trying to get property of non-object in /var/www/clients/client5/web18/web/wp-content/plugins/jetpack/modules/gravatar-hovercards.php on line 238