logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
487 online
54 214 867

bikini-burn-60kaps-tib-TWÓJ SPALACZ TŁUSZCZU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Ssanie oleju, a także co ja robię w necie

    ssie1Ssanie oleju, a także co ja robię w necie

    Tak naprawdę społeczność w kosmosie od zawsze była niejako odgórnie podzielona. Od zawsze egzystowało w niej wielu  powielaczy, albo osobników płynących przez życie w charakterze łupiny orzecha. Tak było zawsze i jakiekolwiek narzędzie znalazłoby się w ich rękach i tak mogłoby zostać wykorzystane w sposób intensywnie płaski, debilnie sybarycki i płytki jak mielizna. Czy to byłby telewizor w którym oglądali i śmiali się z siebie samych, niejakich Bandy’ch siedzących przed telewizorem, czy party urządzone dla trzylatków w specjalnej salce w Mac Donaldzie.

    internet8

    Zawsze tak było. Człowiek, który korzysta ze swojego intelektu i cieszy się nim, wyrabia go jak ciasto, żeby rósł. Taki człowiek zwykle ma do siebie dystans i potrafi zorganizować swój czas z komputerem, no a przede wszystkim z netem. Jak siedzi w nim długo, to widocznie takie są jego świadome priorytety.

    Odetnijmy się, ale nie dorabiajmy do tego żadnej innej filozofii (chyba Stendhal)

    Każdy nałóg jest zniewoleniem i chorobą. Więc problemem oczywiście staje się nałóg, czyli kiedy czas spędzony przed komputerem odbiera nam czas na swoje obowiązki wobec siebie i otoczenia. No ale nałogowcy zawsze egzystowali wśród nas, byli pracoholicy, byli seksoholicy, to i mogą być internetoholicy.

    olej kokos plus cytryna

    W końcu temat dzisiejszego wpisu, czyli ssanie i takie tam oleju w otworze gębowym

    Coraz więcej badań ujawnia, że zdrowie jamy ustnej jest bardzo istotne dla zdrowia całego organizmu.
    Jama ustna to jest niejako przedpole, a o przedpole bitwy zwykle mało kto dba na poważnie. Przemyje się zębiska, niektórzy nawet język, coś tam się odchrząknie i to wszystko.

    Tymczasem dysbiotic jamy ustnej zwiększa ryzyko rozwoju fatalnych chorób przewlekłych, takich jak choroby serca, raki i demencję

    A właśnie ssanie oleju jest bardzo łatwym i stosunkowo niedrogim sposobem na poprawę równowagi drobnoustrojowej w jamie ustnej, a co za tym idzie poprawę naszego zdrowia.

    Ssanie oleju jest starożytną praktyką, dobrze znaną w ajurwedyjskich praktykach pro zdrowotnych, w których ssanie oleju w ustach wyciągało toksyny z organizmu. Dodatkowo praktyka ta ma natychmiastowe i wymierne skutki przy pewnych niemiłych okolicznościach takich jak cuchnący oddech, zapalenie dziąseł i płytki nazębnej.

    Regularne ssanie oleju w szybkim tempie objawia się poprawą połysku włosów, usunięciem łuszczącej się skóry, wybieleniem zębów, wyeliminowaniem pasożytów, zmniejszeniem bólu stawów i poprawą ogólnego zapachu ciała.

    Znaczenie dobrej higieny jamy ustnej

    Równowaga drobnoustrojów odgrywa wielką rolę dla zdrowia całego ciała. Liczne badania, w tym bardzo duży raport sporządzony na Uniwersytecie Alabama School of Dentistry, wykazały związek między chorobami przyzębia i zwiększonym ryzykiem udaru mózgu i zaburzeń poznawczych.

    Jedną z głównych bakterii jamy ustnej jest Streptococcus mutans, która po zlekceważeniu mnoży się w ustach i wydziela toksyny do krwi w organizmie. Toksyny te zwiększają stan zapalny związany z cytokiną – interleukina-2 (IL-2), która jest silnym czynnikiem przyczyniającym się do rozwoju przewlekłej choroby.
    Podwyższone poziomy IL-2, są szczególnie związane z zaburzeniami śródbłonka (wewnętrzną wyściółką naczynia krwionośnego), które to zaburzenie skorelowane jest z chorobami serca, udarami i otępieniem.

    cocoSsanie oleju znacznie wykracza poza to, co dostarczają obowiązkowe szczotkowanie i nitkowanie zębów

    Bowiem szczotkowanie i nitkowanie zębów są oczywiście bardzo ważne dla higieny jamy ustnej, ale ssanie oleju ma inne unikalne korzyści. Ssanie oleju eliminuje znacznie więcej mikroorganizmów, dostając się do głębokich kieszeni w obrębie zębów i do niektórych obszarów wokół kanałów korzeniowych.

    Kanały korzeniowe są stałą pożywką dla bakterii, ponieważ są w zasadzie stale wypełnione martwymi tkankami, które odżywiają bakterie. Nawet dokładne mycie i flosowanie nie jesyt w stanie całkowicie zapobiec infekcji z kanału korzeniowego. Ale dziesięciominutowe ssanie olej, jeden do dwóch razy dziennie może być bardzo skuteczne w minimalizowaniu zakaźnych bakterii w kanale korzeniowym i ogólnie w jamie ustnej.

    ssie 2

    Jak się do tego zabrać?

    Po pierwsze należy używać oleju kokosowego, oliwy z oliwek, lub oleju sezamowego tylko i wyłącznie najwyższej jakości, z pierwszego tłoczenia na zimno i koniecznie ekologicznego

    Po przebudzeniu rano, bierzemy olej do ust i minimum przez 10 minut (można również15-20 minut). Unikaj gwałtownego multania, ale stosując powolne ruchy ustami ssące, należy doprowadzić olej do wszystkich zakątków jamy ustnej. Następnie NIGDY nie połykaj oleju, gdyż jest pełen toksyn i bakterii.

    Po zakończeniu procesu ssania, najlepiej spluń nim do toalety. Potem możesz/powinieneś przepłukać usta roztworem wody utlenionej, albo soli himalajskiej, aby wyeliminować resztki toksycznego oleju. A następnie umyj dokładnie zęby, aby wyeliminować ewentualną resztę trucizn w ustach.

    Większość ludzi, którzy zdecydują się na codzienne ssanie oleju zauważy poprawę swojego zdrowia bardzo szybko, bo w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia zajawki. Najbardziej typowe i szybkie efekty są właśnie takie o czym pisałam przed momentem, czyli bielsze zęby, lepszy oddech i zapach ciała, mniejsze bóle stawów i lepsza energię. Natomiast naprawdę bezcenne są długofalowe korzyści, gdyż ssanie oleju może być jedną z najlepszych strategii zmniejszania ryzyka przewlekłej choroby. A jak widzi Droga Socjeta, ssanie odpowiedniego oleju nie jest specjalnie skomplikowane, ani wymagające nie wiadomo jakich nakładów czasu i pie.

    Pisząc ten artykuł posiłkowałam się między innymi opiniami Dr Davida Jockersa właściciela i operatora Exodus Centrum Zdrowia w Kennesaw.


    JA I PSZENICABlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 17 254 times, 16 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. kurkur 2 lutego 2014 o 12:29

      pepszi złotko a powiedz, ile tego oleju ilościowo ssać? Z chęcią bym się za to zabrał, ale już i tak majątek wydaje na olej kokosowy do szamania, a co dopiero jeszcze do płukania : [ no i peps powiedz mi jeszcze – co myślisz o pieczonym awokado? Świeże mnie uczula, pieczone 20 minut jest ok, warto szamać?

      1. pepsieliot 2 lutego 2014 o 13:29

        Tyle co na tej szczoteczce widać, a oliwę z oliwek czy sezam, to wystarczy jedną, nawet nie pełną łyżkę.

    2. Kasia 2 lutego 2014 o 12:40

      Czytałam gdzieś, że na czczo i 1 łyżkę 🙂 Też się za to zabieram 🙂 Ale czytałam, że nadaje się też olej słonecznikowy? Czyżby przekłamanie?

      1. pepsieliot 2 lutego 2014 o 13:30

        Mam info o tych olejach, a nie o słonecznikowym. Piszę o tym co wiem.

      2. Panna Pikotka 12 maja 2014 o 16:25

        Do słonecznikowego się ponoć więcej toksyn przyczepia. A, że się go nie pije, tylko spluwa, to nic z omegami-6 w nadmiarze 🙂
        pozderki

    3. Aldona Makota 2 lutego 2014 o 13:21

      od listopada włączyłam tępraktykę do codzienności. i muszę przyznać, że jest to uzależniające. ostatnio mi się jakoś nie chciało i zaczęłąm wątpić we właściwości tego zabiegu. ale następnego poranka wróciłam do ssania oleju, gdyż moje zęby wyglądają zdecydowanie lepiej, i lepiej się czuję.

    4. Gonia 2 lutego 2014 o 15:54

      Dzieki za ten post, w sama pore 🙂 Mam problem z dziąsłem, moze plukanie olejem pomoze. Bo juz nic innego nie dziala

      1. pepsieliot 2 lutego 2014 o 16:00

        Gonia spróbuj, powinno pomóc, pozdrowionka 🙂

    5. Edyta 2 lutego 2014 o 16:32

      Bardziej chyba znane pod haslem oil pulling.
      Ciekawe, ze rozne sa doniesienia odnosnie czasu plukania. Jedni mowia o kilku minutach, inni ze plukanie krotsze niz 15-20 min w ogole nie dziala.
      Nie wiem, co ze mna. Oil pulling powoduje u mnie pekanie sluzowki. Blona sluzowa na ustach jest doslownie jakby przypalona i odrywa sie kawalkami, pozostawiajac ranki. Wewnatrz jamy ustnej zaczerwienienia i podraznienia.
      Ococho? Ma ktos jakis pomysl?

    6. Marta 2 lutego 2014 o 17:08

      Spróbuj może z innym olejem. Wg moich prób kokosowy najlepszy.

    7. Lucjan 2 lutego 2014 o 19:02

      Internet to kopalnia wiedzy, ale też i wielkie śmietnisko, trzeba uważać, by się g… nie upaprać. Nie chciało mi się docierać do źródeł, z lenistwa ssałem albo oliwę, albo dobrej jakości rzepakowy przez minimum 20 minut. Czy dawało jakiś efekt? Żadnego spektakularnego…

    8. belix 2 lutego 2014 o 22:58

      dr Jadwiga Górnicka w swoich książkach rekomenduje olej słonecznikowy, raz dziennie a w razie potrzeby częściej, 3/4 łyżeczki, płukać należy tak, jakby się go chciało przecisnąć przez zęby – czyli tak jakby od przodu do tyłu paszczy i spowrotem. Dr Górnicka pisała też, że moża dodać trochę azucalenu, bądz innych wyciągów z ziół (ja dodaję też trochę propolisu 10 proc.). Wspomina o przypadku chłopaka, który przez dwa lata 2 razy dzienie ssał olej i wyleczył się z gośćca. Nic nie wspominała, że powinien być zimnotłoczony czy rafinowany. Widzę po sobie, że zwykły też działa (przynajmiej na kolor dziąseł, zatkane zatoki, anginy itp), ale jak mi się skończy zapas to spróbuję z kokosem na zimno.

    9. mistrzu 2 lutego 2014 o 23:02

      Wg mojego doświadczenia to lipa i bajka dla chcących uwierzyć.

    10. Sweet Jane 3 lutego 2014 o 14:10

      w kazdej książce o zdrowym stylu zycia autorstwa nieraz wykształconych doktorów a nie jakis niewiadomojakich znachorów pisza o tym ssaniu oleju, więc coś musi w tym być … a mój dentysta powiedział mi ostatnio, że w jamie ustnej mamy o wiele więcej patogenicznych bakterii niz tam z drugiej strony w otworze końcowym, wiec chociażby przepłukanie antybakteryjnym olejem koksowym na pewno nie zaszkodzi a może wytepic to bakteryjne scierwo 🙂

      1. pepsieliot 3 lutego 2014 o 17:59

        Sweet Jane, oczywiście, najbardziej narażamy się myjąc po kimś talerze, a nie toaletę jak niektórzy sądzą 🙂

        1. Sweet Jane 3 lutego 2014 o 19:55

          ja myslę, że bardziej od mycia talerzy szkodzi francuski pocałunek 😉

    11. krystyna 3 lutego 2014 o 17:57

      Moje mysli.
      Nie wierz nikomu. Ja też nikomu nie wierzę. Mnie również nie wierz. Sam wypróbuj.
      Terapia olejem nie ma żadnych skutków ubocznych i do tego nic nie kosztuje, raptem 1 łyżkę oleju.

      Ja korzystam z terapii olejowej od wielu lat. Dla mnie działa rewelacyjnie. Przekonałam się sama na sobie i wierzę, że jest to terapia bardzo pomocna … i do tego łatwa do zastosowania.
      Nie stosuję jej codziennie (z lenistwa), ale okresowo w ramach oczyszczania całego organizmu, szczególnie górna partia, głowa, zatoki, uszy, zęby najwidoczniej korzystają.
      Dzięki wielkie Pepsi za bardzo rzetelne informacje!
      Ostatnio przewiało mi trochę głowę, u nas ostra zima i ostre wiatry. Na chwilę podrzucić ptaszkom jedzenie nie chcialo mi się ubierać czapkę na głowę. W efekcie trochę miałam przytkany nos i wrażliwe zęby. Nie przyszło mi jednak do głowy, aby skorzystać z terapii olejowej. Zazwyczaj robię tą terapię wiosną i jesienią, lub w razie kataru, przeziębienia.
      Pepsi, przypomniałas mi w samą porę o oleju. Natychmiast zrobiłam kurację. Zaledwie po dwóch ‚ssaniach’ mój nos jest drożny (było intensywne oczyszczanie – kap, kap, smarkanie), czuję, że moja głowa jest czysta i wzrok jasniejszy, zęby przestały być wrażliwe. Rewelacja!
      Mam w planie codziennie stosować ssanie oleju. Przekonałam się, że dla mnie jest skuteczna.

      Nie wierz nikomu, możesz sam to sprawdzić na sobie.
      Wiele osób wypowiada się negatywnie, tylko dlatego, że nigdy nie spróbowali, nie doswiadczyli na sobie.

      1. pepsieliot 3 lutego 2014 o 18:06

        Krystyna zdróweczka Kochana !

    12. krystyna 3 lutego 2014 o 18:28

      Dzięki Pepsi! Tobie też zdróweczka.
      U mnie zdrówko perfekt.

    13. Łysica 3 lutego 2014 o 22:33

      Nie wierzyłem też w te bzdurki…ale spróbowałem, jakieś dwa lata temu.
      Nie pamiętam od kiedy, zawsze miałem jedną lub dwie dziury nosowe zapchane i trzebabyło oddychać ustami, co nie jest wskazane.Więc wziąłem łyżkę zwykłego oleju słonecznikowego, ssałem 15-20 min. i nic, po ok.godzinie powtórka i jak nie chluśnie z kichawy, noralnie mi ciekło, prawie jak z kranu, na szczęście były pod ręka chusteczki chigieniczne bo bym się zasmarkał jak małolat, jakbym nie sprawdził sam na sobie to napewno bym w to nie uwierzył.
      Jeszcze kilka razy powtarzałem, i od tamtej pory czasami się zdarza że się przytka jedna dziura w nosie, ale tylko na chwilę, nie wiem co to oddychać przez nos(no chyba że podczas wysiłku)

    14. kingovnot 9 lutego 2014 o 10:22

      Pepsi ,a jakby dodać do oleju kropelkę olejku np.eukaliptusa,albo oregano
      to powinno mieć większy power…nie sądzisz…?

      1. pepsieliot 9 lutego 2014 o 13:25

        King ja bym poprzestała na jednym oleju, szczególnie kokosowy polecam, bo najlepiej załatwi nam kłopoty z próchnica przy okazji. Szczególnie należy uważać z olejkiem oregano, bo można sobie śluzówkę przepalić

        1. kingovnot 10 lutego 2014 o 12:48

          Próbowałem,na łyżkę stołową oleju jedna ,dwie kropelki olejku eterycznego.
          Nic złego się nie stanie.
          Ale ja tam wszystkiego się napiję,to mnie jest łatwiej 😉
          Pozdrawiam 🙂

    15. baszka 13 lutego 2014 o 10:09

      Jak do tej pory korzystam z oleju słonecznikowego, ale chciałabym spróbować z kokosowym, jak ssać olej kokosowy, skoro on nie ma płynnej konsystencji? Oświećcie mnie proszę, bo z tym specyfikiem nie miałam jeszcze do czynienia:)

      1. krycha 13 lutego 2014 o 12:57

        Baszka – olej kokosowy po włożeniu do ust od razu się rozpuszcza albo najlepiej weź łyżeczkę zestalonego jeszcze oleju i zostaw na chwilę w ciepłym miejscu (w temperaturze powyżej 25 C staje się płynny).
        Pozdrawiam 😉

      2. pepsieliot 13 lutego 2014 o 13:57

        Baszka, natychmiast w ciepłych ustach robi się płynny

    16. Bastoni di fashion 14 lutego 2014 o 22:11

      Olej kokosowy na wszystko…..ssanie,smarowanie,kremowanie,balsamowanie,gotowanie….itd…

    17. marli 27 lutego 2014 o 09:43

      A jakie proporcje tego roztworu do przepłukania po płukaniu olejem? ile wody, ile soli (wody utlenionej)?
      Pozdrawiam 🙂

      1. Panna Pikotka 17 lipca 2014 o 00:34

        marli, wystarczą dwie krople wody utlenionej na pół szklanki wody, ale ja nie znoszę tego smaku, muszę spróbować z solą, skoro też ma podobne działanie, wcześniej o tym nie pomyślałam. Zgaduję, że pół łyżeczki na szklankę wody będzie ok 🙂 PROzdróweczka!
        Panna Pikotka

    18. Umiarkowana 8 stycznia 2015 o 20:59

      Po bezskutecznym leczeniu różnorakimi antybiotykami, psikaniem, ssaniem pastylek postanowiłam sama zrobić coś z moim gardłem i zatokami. Spróbowałam ssania oleju słonecznikowego wg Górnickiej. Ssałam codziennie na czczo przez 30 minut aż z zagęszczonego oleju robił się z powrotem płynny. W tym czasie otwierały się zatoki i dosłownie kapało mi z nosa. Z łatwościa odklejały się wszelkie „gluty” w gardle i wypluwałam dosłownie żółte, zielone bądź brązowe kłęby. które zalegały gdzieś bardzo głęboko.
      Mniej więcej przez 2 lata regularnie ssałam olej pozbywając się bólu, szczypania, drapania w gardle oraz zatkanych zatok. Teraz ten zabieg stosuję gdy jestem podziębiona lub gdy mam przeciążone lub suche gardło.
      Jestem zdrowsza, odporniejsza na infekcje i wcale nie mam kamienia nazębnego ( wielkie zdziwienie dentystki 🙂

      1. pepsieliot 8 stycznia 2015 o 21:57

        no tak , ssanie oleju kokosowego też eliminuje problem kamienia

      2. Niki 8 stycznia 2015 o 22:02

        …ale przez 30 minut? przypominam sobie, że Tombak zalecał do 20 minut, bo po tym czasie toksyny, które zgromadziły się w olejowej ślinie wracają do krwiobiegu. Można ssać dłużej, nawet z godzinę, ale najpierw wypluć olej z toksynami i wziąć świeżą porcję i znów po 20 minutach wypluć. U Górnickiej inaczej?

    19. Umiarkowana 9 stycznia 2015 o 17:55

      Tombak zalecał od 15 do 30 minut. U mnie jest ok. 30 minut. W tym czasie biorę prysznic, myję włosy itd. Czasem przepuszczam olej przez zęby miej intensywnie, więc wychodzi coś tak ok. tych 30 minut. Czasem podczas ssania musimy kilkakrotnie wytrzeć nos bo leci rzadka wydzielina. Zasada jest taka, że wypluwamy olej, gdy z gęstego, o konsystencji majonezu, znowu robi się dość rzadka ciecz. Olej robi się biały. To się po prostu czuje, jedynie nie możemy zobaczyć zmiany koloru, gdy jest jeszcze w ustach. Ponadto czuje się, jak zatoki i jamy nosowe robią się drożne, a w gardle odklejają się „gluty”. Wtedy dłużej nie ma sensu i po prostu nie da się tego trzymać w ustach. Po pierwsze: zwiększa się objętość (przybywa również śliny), po drugie jest mnóstwo toksyn, więc szybko trzeba się tego pozbyć. No i czasem po prostu aż cofa.
      Teraz zastosuję olej kokosowy. Wcześniej nie wiedziałam o istnieniu takiego. Mam w lodówce i spróbuję gdyż ostatnio coś odrzuciło mnie od słonecznikowego z powodu aromatu. Albo zrobiłam sie wrażliwsza, albo producent coś pokombinował z olejem.

      Cieszę się, że znalazłam ten blog: tu głębokie ukłony dla jego autorki 🙂
      Czytam z wielką zachłannością i chociaż sądziłam, że dużo wiem, co chwilę dowiaduję sie czegoś nowego i fajnego.
      Chciałabym jak najszybciej posiąść wiedzę zawartą tutaj i oczywiście wiele zastosować w praktyce.
      Pozdrawiam.

    20. Monika 10 lutego 2015 o 23:19

      Mam pytanie. Jaki olej slonecznikowy uzywacie Zwykly rafinowany, czy nieoczyszczony?? Ja kiedys przed 2 tyg. na kokosowym, ale nie zauwazylam nic szczegolnego.

      1. Penyihir 27 lutego 2015 o 10:43

        Ja ssę dopiero od dwóch tygodni nieoczyszczony słonecznikowy. Pierwsze trzy dni to był koszmar, jeśli o cerę i ból stawów chodzi, ale teraz nic już nie boli, a skóra twarzy o niebo lepsza (a wcześniej miałam spore problemy z wypryskami). Nie sądziłam, że tak szybko stan cery się poprawi. No i po dziś dzień popołudniami boli mnie głowa… ale już coraz mniej. Plus wybielenie zębów 🙂

    21. Jolka 28 lutego 2015 o 17:55

      Ja też niedawno zaczęłam ssać olej, jednak zastanawia mnie jedna rzecz. Czy taki olej „wyłapuje” też bakterie beztlenowe? A co z „dobrymi” bakteriami”? A słyszałas może Pepsi o tym, że leczenie kanałowe zębów może powodować wiele chorób, ponieważ powstaje wtedy „inkubator” dla bakterii beztlenowych. Podobno lepiej wyrwać takiego zęba niż go leczyć:( A może własnie ssanie oleju jest dobrym rozwiązaniem po takim leczeniu z zęba? Strasznie dużo niewiadomych:(

      1. pepsieliot 28 lutego 2015 o 18:05

        Jolka tak, będzie o tym post, beztlenowe, czy tlenowe raczej tak samo nie znoszą oleju kokosowego,tyle, że tamte siedzą głębiej

    22. olejowa 20 maja 2015 o 18:01

      a ja proszę o w miarę szybką pomoc, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. żart, wytrzymam przecież. wczoraj wieczorem pierwszy raz ssałam olej kokosowy, dziś rano również. wszystko było spoko, pół dnia spływała mi wydzielina po gardle (mam wieczny katar), ale po południu nagle dostałam palących „promieni” od klatki w kierunku przełyku. było tylko gorzej: po każdym połknięciu śliny z klatki piersiowej promieniował mi ogromny ból, taki jakby do środka mostka. przy próbie zjedzenia truskawek (nie wiem czemu truskawek akurat), ból był okropnie silny. problem trwa do teraz, czyli już ok. 3 godziny. piję czystek, zaraz zaleję imbir, jak radzisz w jednym poście na zgagę (czy to zgaga? czytam o objawach i nie wiem, nigdy mi się nic takiego nie działo). poradź proszę peps co robić, lub ktoś inny niech się nade mną pochyli. boli niemiłosiernie.

      1. pepsieliot 20 maja 2015 o 18:08

        olejowa przedziwna reakcja!,zgaga po oleju? napij się wody z cytryną

        1. olejowa 22 maja 2015 o 08:37

          A więc to zgaga! Dziękuję Pepsi.

    23. Gosia 20 maja 2015 o 21:13

      Kochani,ja zaczełam ssać olej miesiąc temu. Zrobiłam to wieczorem a na drugi dzień obudziłam się z gorączką, bolącym gardłem i bólem mięśni czyli typowymi objawami grypopodobnymi. Zaraz zbadałam temat w necie i okazało się,że to normalny objaw oczyszczania i uzdrawiania organizmu. Najpierw musi być gorzej aby potem było lepiej. Normalne są również wypryski czy lekka pokrzywka.
      Niewiarygodne,że aż taki był sylny efekt zwykłego oleju,akurat to była oliwa z oliwek. Po kilku dniach przeszło bez żadnych leków.
      Podobnież przy ssaniu oleju boli to,co mamy chore, bo się regeneruje. W moim przypadku od kilku tygodni boli żołądek. Mam nadzieję,że od tego;)
      Jak powiada Pepsi,na pierwszy rzut gałką widać efekty w postaci bielszych ząbków,czystego języka, świeżego oddechu i super drożnych zatok.

    24. Anna 24 lipca 2015 o 23:18

      Pepsi, prosze pomoz!! Od okolo dwoch miesiecy ssam olej kokosowy. Pierwsze efekty byly rewelacyjne, swiezy oddech, swiezosc w buzi, rewelacja. Pulchna skora, nawilzona, wlosy gladkie, ekstra. Po okolo trzech tygodniach nastapil pierwszy kryzys, biegunka, wymioty. Trwalo to caly dzien. Ale przeszlo, spoko. Caly jednak czas mam okropna suchosc w gardle, ciagle drapie, ciagle kaszle i chrzakam. Ostatnio doszly bole stawow i miesni. Nie jestem w stanie nic zrobic, mam problem ze schodami, nie moge odkrecic zwyklego sloika. Bola mnie kolana, lokcie, miesnie ramion, lydek, ud. Doslownie wszystko,poce sie, mam wrazenie goraczki. Nie wiem co zle zrobilam, nie stosuje zadnej diety, jem jak dotychczas. Moze powinnam przerwac kuracje, bo sie chyba wykoncze. Napisz prosze co o tym sadzisz, czy taka ekstremalna reakcja organizmu to dobra oznaka oczyszczania? Pozdrawiam serdecznie.

      1. pepsieliot 25 lipca 2015 o 08:27

        Anno, oczywiście że bym przerwała, ale prawdopodobnie to nie ma nic wspólnego z ssaniem oleju. A na jakiej jesteś diecie, jaki tryb życia prowadzisz, etc, i po co sięgnęłaś po ssanie oleju?

    25. Anna 25 lipca 2015 o 10:26

      Witaj Pepsi, dzieki za szybka odpowiedz, i tu zaczyna sie cala historia. Jakies trzy miesiace temu przestalam palic. No i co za tym idzie, zwrocilam uwage na swoje zolte zeby, ktore postanowilam wybielic. I co, oczywiscie internet. Metoda ssania oleju wydala sie najbardziej odpowiednia dla mnie, gdyz mam wrazliwe zeby i zadna chemia nie wchodzi w gre. Dopiero jak zaczelam ssanie, zaczelam rowniez coraz bardziej zaglebiac sie w zagadnienie. Oprocz ekstremalnego jak dotad oczyszczania poprzez wyproznienie, opryszczki, i ropiejacych oczu, innych efektow nie bylo. Ostatnie kilka dni to byl prawdziwy armagedon dla mnie, bol miesni i stawow przede wszystkim. Nie moglam wejsc i zejsc ze schodow. Dzisiaj co prawda czuje sie juz lepiej. Co do ditey, to nie stosuje zadnej, jem wszystko. Moze powinnam zrezygnowac z kawy? To widzisz tak jest, jak latwo mozna sobie nieswiadomie krzywde zrobic. Mam nadzieje, ze to przejdzie. Jak dlugo moga sie utrzymywac takie efekty, ciagnac to dalej, co sadzisz? Moze jeszcze ktos mial takia reakcje organizmu? Pozdrawiam serdecznie.

      1. pepsieliot 25 lipca 2015 o 17:03

        Anno to wcale nie musi być efekt ssania oleju, bo co by się niby zadziało. Ssanie oleju polega na tym,że chronisz/wzmacniasz jedną z naturalnych barier orghanizmu do ochrony immunologicznej.Są nimi migdałki, gardło. Ssąc olej wzmacniasz odporność tej bramy, bowiem olej zabija patogeny. Twoja reakcja nie moze mieć wląsciwie nic wspólnego z ssaniem oleju, o ile nie wchodzi tutaj element alergii, czyli , że na olej jesteś uczulona. A może to nie olej, a po prostu Twój styl życia, jedzenie „wszystkiego”, kawa, która prawdopodobnie zażółca Twoje zęby, etc wreszcie doszły do głosu?

        1. Ania Siachewicz 11 lutego 2017 o 09:27

          Jeżeli chodzi o skutki, a raczej przejściowe efekty uboczne.jak bóle mięśni i kości to są to jak najbardziej typowe objawy oczyszczania. Wszystko zależy od zanieczyszczenia organizmu. Im bardziej zanieczyszczony tym reakcja silniejsza.. ja miałam przez tydzień bóle całego ciała i organów, z uczuciem gorączki. Przeszło…

    26. Monika 30 października 2016 o 21:36

      Witaj Pepsi
      Już od długiego czasu jestem Twoją stałą czytelniczką. Nigdy jednak nie brałam udziału w dyskusji bo to co pisałaś całkowicie wyczerpywało temat. A jeśli już nawet miałam wątpliwości to na forum znajdowałam to co było mi potrzebne 🙂
      Wielki ukłon w Twoją stronę Pepsi. Kawał dobrej roboty 🙂
      Ale do rzeczy 🙂 od jakiegoś czasu zaczęłam ssać olej kokosowy. Wszystko ok mam jednak problem z ilością tego co mam w ustach 🙂 Zaczynam ssać olej i już po 1 minucie moje usta są pełne śliny i musze wszystko wypluć bo się nie mieści 🙂
      No cóż…próbowałam zmniejszyć ilość oleju ale problem się nie rozwiązał. Czy to normalne? Co robicie ze sliną? 30 minut to dla mnie hardcor

      1. Pepsi Eliot 31 października 2016 o 10:20

        dziwne, ssij krócej 10 minut będzie spoko

        1. Monika 7 listopada 2016 o 18:44

          jest spoko 🙂

    Dodaj komentarz