Strach czy przebudzenie? Kto wypuszcza wirus przeciwko Twojej świadomości?

Strach czy przebudzenie? Kto wypuszcza wirus przeciwko Twojej świadomości?

Osoby, które budzą się duchowo, ale też takie, które drogi do oświecenia przeszły już spory kawał, często zupełnie bez powodu zaczynają czuć się bardzo, ale to bardzo źle.

Nudności, ekstremalne zmęczenie, pragnienie by tylko spać, bezgraniczne ciągi myśli i emocji. Do tego rozkminianie przeszłości i swoich błędów, albo dobrych rzeczy, które – mogłoby się wydawać – teraz są odległe jak Księżyc.

Jak to się dzieje?

Poczułaś już tę lekkość bytu, przepływ energii, niby iskry, które budzą całe ciało, wchodziłaś w czynności w tu i teraz i (jak nigdy) nic nie mąciło Twojego spokojnego zrozumienia dla świata.

A jednak Twój pionek cofa się do pierwszego pola na planszy.

Kto tym pionkiem steruje?

Ego, oczywiście, że ego

Trzeba wyjść od najważniejszego, czyli od tego, że tak działa matrix. Że jesteś manipulowana energetycznie na każdym kroku, karmisz matrix swoim strachem, niechęcią i wszystkim, co wibruje w Tobie nisko. Ego nie podda się tak łatwo, ego lubi żywić matrix. Udaje tylko, że nie lubi.

Dlatego nie ma się czym przejmować. Tak będzie  dopóki ponownie nie ustabilizujesz przepływów Twojej życiowej energii.

Jak to wszystko się dzieje?

Podmioty (a raczej pomioty), które są odpowiedzialne za działanie matrycy jaką jest matrix, coraz bardziej skupiają się na szukaniu sposobów podtrzymających ten sam poziom strachu wśród ludzi. To coraz trudniejsze, tym bardziej, że częstotliwość energetyczna na Ziemi ciągle rośnie, a pozbawione słońca ciała węglowe, zmieniają się w świetliste, krzemowe.

TU KUPISZ wypasione WITAMINY D3+K2 TiB

Z drugiej strony, stają się coraz bardziej przebiegli we wkręcaniu ludzi w strach. Wielka groteskowa farsa wojen i wojenek, podejrzanych sytuacji politycznych, zakazów i podważania podstawowych przywilejów, tajemniczych wydarzeń, terroryzmów wszelkiej maści, religie z ich wszystkimi doktrynami i konfliktami.

Wiadomości, po których nie można spać…

Ludzie angażują się w to i oddają swoją energię z własnej woli, nakręcając tę przeklętą spiralę przerażenia, nieświadomi, że wszystko zależy bezpośrednio od nich. Tymczasem im mniejsze będzie zaangażowanie w generowany sztucznie strach, tym bardziej ludzie zbliżą się o swojego wewnętrznego ja.

Łatwo powiedzieć.

religia, pepsi eliot, this is bio

Cofając się o parę słów – religie…

Sposób na wmawianie ludziom, że Bóg jest na zewnątrz, że gość siedzi w niebie, na górze albo gdziekolwiek i zza gzymsu spogląda na Twoje poczynania poddając je ciągłej ocenie.

Strach, strach, strach.

Oczywiście nie chodzi o to, by religie oceniać, czy też drwić z nich. To po prostu przemyślane mechanizmy kontroli. Religie odbierają energię, są częścią matrixu i dostarczają mu dużo paliwa w postaci strachu przed wiecznym potępieniem, przygnębienia, poczucia przytłoczenia. Religie szczególnie upodobały sobie atak na dolne czakry swoich wyznawców (wszystkich?), seks i pieniądze.

Dlatego z tymi przepływami ludzie mają najwiecej problemów. Blokują, tłamszą swoją energię w najniższych czakrach, nie czerpią ze wspaniałych przepływów z Ziemi, i często starsi mają poczucie przegranego życia.

Oczywiście najlepiej jest znaleźć własną duchowość i się z tego wymiksować. Co jest możliwe w każdym wieku i w każdym momencie życia. Zawsze możesz połączyć się z energią, która przez wszystko przepływa i która wszystkim jest. Trzeba tylko zacząć się budzić.

Tymczasem 

Wkręca się kolejne i kolejne generacje w zaprogramowaną traumę i fałszywą karmę (bezmyślne okrucieństwo wracające jako kolejne okrucieństwo). W ten sposób Matrix odcina Cię od boskości, która płynie bezpośrednio przez Ciebie.

Na pewno przeżyłaś kiedyś prawdziwe oczyszczenie, kiedy znalazłaś się w tu i teraz. Biegnąc, oglądając piękny wschód słońca, kiedykolwiek, kiedy rozpłynęłaś się w świecie, a wszystkie Twoje myśli opuściły głowę.

Czy to nie jest największy dowód na to, że Istnienie/Bóg/Absolut równa się Energii, która przepływa przez wszystko i wszystkich, która jest wszystkimi i wszystkim, a Ty musisz tylko podłączyć się do tej linii wysokiego napięcia i dać tej energii płynąć?

Odkąd ludzkość została połączona z energią stworzenia, każde z nas odczuło nacisk czegoś więcej niż namacalna rzeczywistość wokół, czegoś niezwykłego.

Kiedy ta energia płynie przez Ciebie, budzisz się do życia

Łączysz się z miejscem, z którego pochodzimy

Dlaczego więc religie jeszcze nie umarły?

We wszystkich wierzeniach podstawowe wartości są podobne. Bądź dobry, nie rób drugiemu co Tobie niemiłe, kochaj swoich bliźnich itepe. Są uniwersalne i niepodważalne, stanowią o moralności. Profeci głoszą słowo boże i czują kompletną ekstazę, Ty modląc się wchodzisz w tu i teraz – tekst modlitwy działa jak mantra – uczucia, które produkuje religijny agregat, przypominają te towarzyszące prawdziwemu duchowemu oczyszczeniu, więc nadal szuka się ich w wierze.

A później szukasz źródła tej wspaniałej energii poza sobą, bo źle je namierzyłaś, przez co jest niedościgniona

I odchodzisz daleko od tu i teraz. Daleko od siebie. Powodowana strachem i nadzieją, czyli myślą o wiecznym potępieniu albo nieskończonym szczęściu, skupiasz się na tym co będzie.

Oddajesz wspaniałą energię, którą sama tworzysz, a religia to prawe ramię matrixu, które tę energię wsysa.

Źródła: 1

ego, pepsi eliot, this is bio

Do tego dochodzi Twoje ego, które nie chce być odcięte, ani nie chce pójść krok dalej w stronę oświecenia

Ego nie rozróżnia podziału na dobre i złe, ono rozróżnia tylko schematy, które wpajasz sobie sama i które wpaja się Tobie od urodzenia i ślepo za nimi podąża, egoistycznie uważając, że im bardziej są wtłoczone, tym bardziej są dla Ciebie dobre, dlatego nie zgadza się łatwo na zmiany i wariuje wymuszając na Twoim ciele reakcje, których nijak nie jesteś w stanie powiązać ze zmianami, które następują w żyćku.

Stąd bóle głowy, nudności i generalne okropne samopoczucie.

Ego zawirusowuje Twój umysł, a przez to ciało, bo myśli mają ogromną moc sprawczą. Ego wariuje ze strachu, ale wystarcza się temu poddać i spojrzeć na siebie z perspektywy obserwatora, aby wszystko uległo zmianie.

Klucz zawsze tkwi w świadomości.

uściski:)


Emanuela Urtica, pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.