logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
175 online
50 760 901

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Strategia przy bulimii and zajawka treningiem w śródziemnomorskich okolicznościach

pepsi i monte

Strategia przy bulimii and zajawka treningiem w śródziemnomorskich okolicznościach

Czyli 10 porad żywieniowych i nie tylko

Omega 3 TiB, zero metali ciężkich

Omega 3 TiB – zero metali ciężkich

Wciąż bążur Burżuazji

Zaburzenia odżywiania są trudne, bowiem działają jak nałóg. Ludzie nałogową jedzą, lub nałogowo nie jedzą. Czy w takim razie można sobie pomóc w jeszcze inny sposób, niż poprzez wzmacnianie psychiki? Bez seansów spirytystycznych? Na przykład dietą?

Bulimia nervosa jest bardzo poważnym zaburzeniem odżywiania.
Jak wiemy charakteryzuje się obżarstwem, a następnie oczyszczaniem, zwykle poprzez prowokowane wymioty. Chociaż trzeba przyznać, że wiele osób cierpiących na bulimię wykorzystuje środki przeczyszczające, leki moczopędne, lub używki, aby osiągnąć taki sam skutek, starając się utrzymać swoją wagę poniżej pewnego poziomu.

Zasadniczo zaburzenia jedzenia wpływają na układ nerwowy, a skutki tej choroby są często potęgowane przez inne psychiczne, lub emocjonalne stany; w tym depresję, przewlekłe stany lękowe, niską samoocenę, czy wahania nastroju.

pepsi2Dzisiejszy trening „trasa Le Corbusier’a”, czyli Monte Carlo – Menton, dystans 10 kilosków

pepsi3Dużo schodków, częściej wspinanie niż zbieganie

W kontekście zaburzeń jedzenia, bulimia nie jest aż tak zagrażająca życiu, jak jadłowstręt psychiczny, ale może doprowadzić do samobójstwa z powodu pogłębiającej się depresji. Prowokowane wymioty i środki przeczyszczające prowadzą do zaburzeń gospodarki potasem, co z kolei może doprowadzić nawet do śmierci.

Prawie 1% kobiet na planecie Ziemia cierpi z powodu jakiejś formy zachowań bulimicznych. Bulimia prawie 10 razy częściej dotyka kobiet niż mężczyzn najprawdopodobniej z powodu nacisków kulturowych i społecznych, aby wyglądać jak modelka. Jedynego fascynującego i pożądanego zarówno przez kobiety, jak i przez playboyów, wyglądu.

Bulimię leczy się farmakologicznie (dlaczegóż by nie?), jest choróbsko, jest farmaceutyk, ale też psycho-społecznie. Jest choróbsko głowy, jest też psychiatra i psychotrop.

Zapewniam jednak wszystkich, że bulimię można i należy wyleczyć własną mocą, bieganiem, oraz dietą. Tak, nie przesłyszała się Burżuazja, dietą. A przynajmniej mocno można się dietą podeprzeć.

Greg biegnieG. jest ewidentnie „Urodzonym biegaczem”

greg bieg 2trudno go dogonić

greg na drzewieale czasem się zatrzymuje

g świrujei właśnie wtedy go doganiam

Bulimię nervosę się odpiera

Nie leczy, tylko odpiera odpowiednią strategią na polu bitwy. Bulimia będzie powracać, będzie uderzać znienacka, dlatego strategiczna pozycja będzie sumą różnych działań.

Bieganie i dieta, to powinno wystarczyć, o ile nie jest się kompletnym świrem bulimicznym, ale nawet wtedy będzie widać znaczną poprawę

Z bulimią niestety jest tak jak z każdym nałogiem, nie można po 2 latach od „wyleczenia” powiedzieć sobie: – dzisiaj sobie rzygnę. Taka akcja może skończyć się kolejnymi latami bulimii.

Strategia żywieniowa przeciwko bulimia nervosa:

Bulimia to błędne koło. Cierpisz z powodu własnego obrazu, prawdziwie słabego, albo wymyślonego, a następnie doszczętnie psujesz sobie swój układ pokarmowy, dodatkowo pozbawiając się składników odżywczych, które potęgują negatywne stany psychiczne, dlatego znowu musisz się objeść i rzygnąć, albo wypruwać kiszki w toalecie. Jak widać nie owija się na tym blogasku niczego w Cotton.

1. Probiotyki

Dlaczego niezbędne będą probiotyki?
Wymioty to jeden z najbardziej brutalnych aktów, jakie możemy wyrządzić własnemu ciału, wyciskając z siebie kwas żołądkowy i żółć za pośrednictwem układu oddechowego i gardła. Co również poważnie zagraża integralności naszej wyściółki żołądka i eliminuje wiele pożytecznych bakterii niezbędnych w naszych jelitach dla zdrowego układu trawiennego.

Ponadto, wymioty eliminują wiele składników odżywczych. Tracimy więc cenną florę bakteryjną i jesteśmy w tym samym czasie niedożywieni, to fatalny zestaw. Bulimiczki/bulimicy muszą brać probiotyki. Muszą jeść też pokarm fermentowany.

2. Bilans kaloryczny

Cykl, żarcie – oczyszczanie z żarcia, musi zostać zmieniony, na logiczny bilans kaloryczny. Uwierz, że cykl nawadnianie – bieganie – żarcie, będzie miało znacznie lepszy efekt odnośnie wagi ciała, niż środki przeczyszczające.

3. Żeń-szeń

Bulimia jest często uważana za połączenie zaburzeń odżywiania z preegzystującym zaburzeniem psychicznym, dlatego, gdy zabieramy się tylko za problemy ciała, lub odwrotnie – ducha, metody leczenia okazują się nieskuteczne.

Żeń-szeń stanowi jeden z najbardziej kompletnych i skutecznych środków odwoławczych dla tego typu zaburzenia jedzenia, bo nie tylko hamuje apetyt, ale także poprawia nastrój, łagodzi niepokój i może wyciszać kompulsywne zachowania. Ekstrakty żeń-szenia w postaci suplementów diety są jednymi z najbardziej łatwo dostępnych substancji ziołowych na całym świecie, i są bardzo skuteczne w leczeniu bulimii.

4. Bieganie

Bieganie leczy problemy psychiczne zagubionej w dzikim świecie kobiety. Świat stanął na głowie i niejedna miła, starsza, czy częściej młodsza dziewczyna nie rozumie dlaczego, pomimo że jest miła, nie może odnaleźć się w życiu.

Świat oszalał na punkcie wszelkich wizualizacji, a gdy nie wpisujemy się w kanon, a do tego mamy tendencje do zbytniego perfekcjonizmu, albo melancholii, bulimia gotowa. Bieganie pozwala uwolnić głowę z toksyn i ciało z nadmiaru skumulowanej, przyczajonej w pasie, czy tylko w żołądku energii.

5. Pomarańcze

Pomarańcze są znane jako pobudzacze apetytu; jednak, gdy zjemy kilka plasterków pomarańczy przed posiłkiem, i gdy stosujemy tę zasadę przez cały dzień, możemy znacznie zmniejszyć chęć objedzenia się, co jest zawsze początkiem cyklu bulimii.

Ponadto wysoki poziom witaminy C w pomarańczach działa jako przeciwutleniacz w ciele, pozwalając na odparcie wszelakich zakażeń, lub chorób (pamiętajmy, że układ odpornościowy jest często zagrożony przy bulimii nervosa).

Ponadto, witamina C jest kluczowym elementem w produkcji kolagenu, który jest stosowany do naprawy uszkodzonych komórek i tkanek, co ułatwia proces gojenia w czasie leczeniu bulimii.

6. Szpinak i/lub chlorella

To zielone warzywo liściaste jest bardzo korzystne dla ogólnego stanu zdrowia, i jest szczególnie bogate w kwas foliowy. Kwas foliowy łagodzi depresję, a dieta warzywna jest często najlepszym sposobem na rozpoczęcie odbudowy zdrowej funkcji układu pokarmowego. Czyli dzięki szpinakowi zapewnimy sobie dwa w jednym.

Chlorella jest źródłem kwasu foliowego, ale też wszystkich aminokwasów egzogennych, no i prawie nie ma kalorii.

7. Łosoś, lub Omega 3 z ryb.

Omega-3, której niedobory są prawie gwarantowane przy bulimii nervosa, pomaga poprawić nastrój, zmniejszyć lęki i odeprzeć chroniczny stres w organizmie mogący prowadzić do kompulsywnych zachowań. Jest też niezbędnym składnikiem odżywczym. Czyli kolejne dwa w jednym.

8. Witaminy B-complex na czele z B12, oraz witamina D3 (w protokole z k2 oczywiście)

Psyche wysiada przy brakach witamin z grupy B, a utrudniony proces utrzymywania ładnej wagi wiąże się z niedoborami witaminy D. Chlorella z kolei oczyszcza wątrobę, przez co nasza waga stabilizuje się, co także ułatwia odstawienie bulimii, jako leku na szczupły wygląd.

9. Prawda

Powiedzieć sobie szczerze należy, dlaczego się obżeramy. Z rozpaczy, smutku, niedopasowania, albo nadmiernego folgowania sobie i rozpieszczenia. Powody mogą być skrajnie różne.

Od pielęgnowania w sobie rzymskiej sybaryckiej zabawy (stosowano przy ucztach specjalne piórka, które ułatwiały zwracanie pokarmów i robienie sobie miejsca w żołądku na kolejne porcje pieczystego), albo wilczy apetyt na zajadanie smutków, poczucia beznadziei, wyobcowania.

Jest też grupa kobiet niefrasobliwych, która wpadła w wyniszczający nałóg, tylko dlatego, bo chciała dobrze wyglądać w pewnej sukience. Wydawało się, że jest to najprostsza droga. Niestety ostatecznie nie ma prostych dróg.

10. Wzięcie za siebie odpowiedzialności

Dopóki będziemy myśleć, że ktoś za nas coś zrobi z nami, albo, że robimy tak, a nie inaczej, z powodu złego mężczyzny, kobiety, rodziców, czy mediów, czyli szukamy usprawiedliwień, albo z drugiego bieguna, obwiniamy się za wszystko, dotąd będziemy obżerać się i zwracać.

Gdy zrozumiemy, że tylko my sami możemy sobie pomóc, i wyciągniemy do siebie rękę, mamy wielkie szanse na wyleczenie.

pepsi1czasami też się pokontempluje 

monteto

Istnieje pewna grupa ludzi, którzy nie poradzą sobie sami z bulimią, tak jak z każdym zaburzeniem fizycznym, z powodu bardzo słabej siły woli. Bez wzmocnienia siły woli bieganiem, bez wzmocnienia organizmu wysoko-odżywczym jedzeniem (na szczęście zwykle po zdrowym jedzeniu nie chce się zwracać), nie uporamy się z bulimią. Wybór należy do Ciebie.


Tylko szczęśliwych dni
życzy Możnym pepsiak (eksbulka)


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 3 850 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Anna 23 września 2015 o 08:50

    Pepsi dziękuje za ten wpis! Jakie probiotyki polecasz, ale takie, które mogę już za 10min. kupić w aptece.

    1. pepsieliot 23 września 2015 o 09:58

      Anno poszukaj w sklepie http://www.thisisbio.pl i tam znajdziesz mocny probiotyk Swansona, który z pewnością kupisz w aptece, albo mniej więcej coś zbliżonego. Zapisz sobie ile czego ma.

  2. Ulala 23 września 2015 o 08:55

    Fajny artykuł, widać że nie pisał laik. Ja przeszłam przez bulimię w czasach kiedy o tym nie mówiono, czyli jakieś 20 lat temu, moja wersja to ta z środkami przeczyszczającymi. Depresja, niska samoocena, lęk społeczny, tyle odkryłam. W ramach analiz i odkryć przyczyn doszła jeszcze jedna rzecz – pasożyty. Nie należy bagatelizować ich obecności i wpływu na mózg. Przynajmniej u mnie chęć na rzucanie się na żarcie wywoływał łasy na to żarcie słodki tasiemczyk (brrr). Dodatkowo dopiero po Twoim, Pepsi, artykule jak odkryć czy jest się nadwrażliwym na gluten, sprawdziłam i wyszło że jestem jak jasna cholera. Mam w pamięci cały czas zdanie, że jesteśmy szczególnie uzależnieni od rzeczy, które nas uczulają. Ja nie mogłam poradzić sobie z moją miłością do pieczywa, była obłędna i nieprzewidywalna jeszcze pół roku temu.
    A więc gluten i tasiemczyk zdecydowanie pogłębiały moje stany braku opamiętania w kuchni, szczególnie wieczorami. Nie muszę dodawać jaki ma to bajeczny wpływ na małżeństwo, gdy baba pszennym brzuchem mogłaby taranować najmocniejsze podwoje, chrapie i sapie, szybko się poci i dodatkowo zieje smoczym oddechem przy każdej okazji, bo przecież nadmiary jedzenia wpływają na układ trawienny, helicobakter chętnie się przyplątuje, jak również refluks. Same atrakcje.

    1. grzegorzadam 23 września 2015 o 13:49

      @Ulala
      Niektórzy twierdza, że mięso i wyroby piekarnicze to Używki.. 😉
      A tasiemce uwielbiają wit C.. take maja kulinarne preferencje..
      A przywry wątrobowe jej nie trawią..
      Candida namawia: – daj mi słodkie.. , a że dla nas niekorzystne, cóż.. 😉

  3. Ulala 23 września 2015 o 08:56

    Lubię Cię Pepsi za to, że niczego nie owijasz w Cotton 😀

  4. dzusi 23 września 2015 o 09:08

    Apropo bulimii, polecam książkę „Brain over binge” Kathryn Hansen, genialnie wytłumaczony mechanizm schorzenia jak i innych uzależnień, wszystko siedzi w mózgu, który podtrzymuje zły nawyk i działa przeciwko nam. Bulimia to nie tylko jedzenie i wymioty, zachowania kompensacyjne po obżarstwie mogą się równie dobrze objawiać w postaci długotrwałych morderczych treningów na drugi dzień.

    1. pepsieliot 23 września 2015 o 09:56

      oczywiście, ale tę część świadomie opuściłam, bowiem ktoś może odszukać w tym usprawiedliwienia dla braku aktywności

  5. Ewa 23 września 2015 o 10:31

    Masz fantastyczne nogi! Jeśli to od biegania to ile dziewczyn teraz zacznie biegaać? 😉

  6. barbet 23 września 2015 o 10:32

    Pepsi, Bardzo ciekawy, mądry i terapeutyczny artykuł. Dzięki!
    Co do Twojego biegania to Ci zazdroszczę, że masz możliwość w takich regionach wspanialych biegać. U mnie bieganie jest na etapie marzeń- wczoraj przebiegłam się 2 km i myślałam, że mi płuca wyskoczą… prawdą jest też, że nie bardzo mam gdzie biegać…Ale to kwestia pewnie organizacji… Zdjęcia jednak wspaniałe.
    Pepsi, czy jeśli chodzi o tabletsy z żeń szenia- to czy żeń szeń ashva gandha jest dobry?Mam go w domu, ale po 2 dniach przestałam łykać bo wydaje mi się, że to po nim miałam palpitacje serca…Czy to możliwe??

  7. Wilczo Głodna 23 września 2015 o 11:44

    Dobrze, że poruszasz ten temat. Trochę sobie wynotowałam z tego artykułu, jako, że bulimia to mój chleb powszedni, a raczej jej tępienie. Odpaliłam ciężkie działa i nawet Ministra Zdrowia nękam.
    Zerknij na mojego blogaska http://www.wilczoglodna.pl
    Oczywiście zastosowałam się do twoich rad z zakresu pozycjonowania itd. I hula. Dzięki.

    Piękny cytat:
    „Z bulimią niestety jest tak jak z każdym nałogiem, nie można po 2 latach od „wyleczenia” powiedzieć sobie: – dzisiaj sobie rzygnę. Taka akcja może skończyć się kolejnymi latami bulimii.”

  8. Wisia 23 września 2015 o 14:26

    ..ale fajnie się bawicie na wakacjach, robi się cieplej…
    🙂 pozdrawiam z chłodnego Kraka! 😉

  9. iGrażka 23 września 2015 o 15:15

    piękne okoliczności przyrody…choć moim ulubionym śródziemnomorskim wybrzeżem jest Grecja,a szczególnie Kreta,tam wracam i mam nadzieję wracać będę.Odpoczywaj i nabieraj sił,bo my czekamy na kolejne ciekawe
    artykuły…pozdrawiam

  10. popo811 23 września 2015 o 15:19

    Pepsi! przypomniało mi się, że polajkowałam wszystko co możliwe już dawno temu i dalej nie mam e-booka: Hormony, jod, oraz sól z solniczki, czyli wszystko o leczeniu chorób przewlekłych!!!! 😛

    1. pepsieliot 23 września 2015 o 20:02

      to jest automat, szukaj w spamie, albo wykonaj jeszcze raz operację, być może z innym adresem mejlowym

  11. Ali 23 września 2015 o 17:15

    Nie wierzę.. zawsze jak pomyślę sobie o jakimś temacie, to tego samego dnia jest on na Twoim blogu. Emejzing <3

  12. pepsieliot 23 września 2015 o 20:18

    wszystkim bardzo dziękuje za miłe słowa 😀

  13. Blum 26 września 2015 o 12:23

    A mnie dla odmiany zawsze zatrważa Twoja spartańska chęć „dopieszczenia siły woli” i uważam, że może zrobić wiele złego. Zwłaszcza perfekcjonistom. Widzę też, że masa osób z EDjest na weganie lub witarce. Zastanawiałam się nad tym i mam dwojakie wnioski. Pierwszy jest taki, że ludzie, którzy psychicznie lubią sobie dowalić, wcisną się w kolejne ekstremalne warunki. Tylko surowe, masa biegania, masa treningów, masa ćwiczeń. Wtedy obsesję chudości zastępuje obsesja zdrowia i osiągnięć sportowych. I niby dla chorego to lepiej, ale to trochę jak z narkomana stać się seksoholikiem a z seksoholika hazardzistą. Nałóg i brakujące klepki nadal zgadzają się w bilansie.

    Z drugiej strony wierzę, że te drogi czyli odżywiania ciała i sportowania, przyniosą przynajmniej ulgę ciału. Choć nie zgadzam się z głową. Bieganie i sport cudownie działają na głowę, ale nie osób, które traktują je w sposób autodestruktywny.

    No i ostatnia już wypocina na dziś 😉 ja uważam, że osobom z zaburzonym obrazem siebie, potrzeba miłości i zrozumienia, utulenia się w swoim „ała” a nie większej siły woli. ALE wszystko da się spieprzyć. Pewnej koleżance kiedyś, w liceum będąc podpowiedziałam, żeby cieszyła się życiem zamiast ciągle kukać na wagę, żeby po prostu czerpała z niego garściami i wszystko się unormuje. A koleżanka jak zaczęła czerpać garściami batony tak dobiła dwa rozmiary wyżej i zacumowała tam na dobre. Bo dla mnie płenia życia oznacza chyba holistyczne podejscie do siebie, i że z tej miłości własnej to zechcesz pofikać nózią, zjeść owocka, czasem syfa, czasem poleżeć na kanapie, więcej potańczyć, pohasać… ale dla niektórych oznaczać to będzie zalegando przed TV i winko, albo party na dragach.

    Chciałabym zakończyć puentą. I… no nie wiem? Poznać dobrze siebie i zanotować, że nie ma dróg na skróty?

  14. AGI 9 października 2015 o 10:49

    Zgadzam się! Dodałabym do tego bardzo ważną kwestię, w przypadku osób z bulimią występuje najczęściej myślenie zero-jedynkowe, albo wszystko albo nic. Zdrowe odżywiane, sport mogą stać się, jak pisał(a) Blum, uzależnieniem, które wchodzi zamiast bulimii, i które nie oznacza, że „jestem zdrowa/y”, bo nie wymiotuje. Zaburzenia odżywiania to bardzo złożona kwestia, siłą woli nie da się jej „pokonać”, tym bardziej jedzeniem pomarańczy, czy suplementacja ( oczywiście nie neguję, że może okazać się to pomocne podczas procesu zdrowienia). W internecie ostatnio pełno tekstów motywacyjnych, moda na coaching a w mojej opinii może to bardziej zaszkodzić niż pomóc. Myślę też, że każdy choruje z innego powodu i nie ma złotych rad, które pomogą wszystkim. ALE uważam też, że kwestia odżywiania, suplementacji dla osób „wychodzących” jest niesamowicie zaniedbana, biorąc pod uwagę, że często przewód pokarmowy jest w ruinie po latach chorowania, ciężko jest wrócić do „normy”. I nie ma w Polsce ośrodków (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo), które zajmują się zarówno psyche jak i soma, a szkoda.

  15. Friki 16 sierpnia 2016 o 20:02

    Uprawiam żarcie i rzyganie od jakiś 12 lat, nie chcę się rozpisywać coś już próbowałam…bieganie byłoby super, bo kiedyś zaczęłam ale rozdupczyłam sobie kolana. Diagnoza- chondromalacja. Co proponujesz zamiast biegania?

    1. pepsieliot 16 sierpnia 2016 o 22:30

      pływanie, tylko, że się strasznie chce potem jeść

    2. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 08:37

      Prawdopodobnie grzyby,-mykotoksyny ‚zjadają’ chrząstkę stawową.
      Boraks, solona woda (limfa) I WU bardzo wskazane.

    3. Gaga 17 sierpnia 2016 o 08:45

      Napisz do mnie PW.

      1. Friki 18 sierpnia 2016 o 12:09

        Podaj maila..

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze