logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
380 online
50 891 003

4greens

CODZIENNY DETOX I ODŻYWIANIE

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Sześć typowych objawów nietolerancji glutenu

Czy na pewno nie jestem na gluten uczulony?

Wiele osób cieszy się, że nie są uczulone na gluten, gdyż bez chlebka nie wyobrażają sobie życia. Muszę niestety osoby te trochę rozczarować, raz, że nie jest to takie oczywiste, że nie jesteś na gluten uczulony, a dwa, że gluten jest na tyle fatalnym składnikiem, że szkodzi wszystkim.

Do tego prawdopodobnie nie o sam gluten się tutaj rozchodzi, a o gluten potraktowany glifosatem naszego matrixowego demona Monsanto. Ale tak, czy siak celiakii wśród dorosłych objawiło się ostatnio całe mnóstwo.

W The New England Journal of Medicine, opublikowano bardzo ciekawą pracę naukowo badawczą która wymienia aż 55 chorób do których może przyczynić się spożywanie glutenu.

Między innymi należą do nich: osteoporoza, podrażnienia jelit, zapalenie jelit, anemia, nowotwory, przewlekłe stany zmęczenia, owrzodzenia, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, stwardnienie rozsiane i niemal wszystkie inne choroby autoimmunologiczne.

TU KUPISZ na prezent dla przyjaciela moją rewolucyjną książkę z autografem LECZENIE DOBRĄ DIETĄ

TU KUPISZ na prezent dla przyjaciela moją rewolucyjną książkę z autografem LECZENIE DOBRĄ DIETĄ

Gluten jest również związany z wieloma chorobami psychicznymi i problemami neurologicznymi, w tym schizofrenią, stanami lękowymi, depresją, demencją, epilepsją i neuropatią. Wykryto też związek między glutenem a autyzmem. No pięknie.

Generalnie gluten to raczej dla wszystkich słaba rzecz

Do tego ustalenie faktycznej wrażliwości na gluten nie jest takie oczywiste i proste, a wiele objawów, które można by przypisać nietolerancji glutenu jest albo ignorowane, albo błędne przypisywanie innym schorzeniom.

I chociaż w początkowej fazie ludzie podejrzewają właśnie uczulenie na gluten, to jednak testy rozwiewają ich wątpliwości.

Jednak tradycyjne testy na nietolerancję glutenu odbywają się za pomocą badania krwi i jej reakcję tylko na jeden z sześciu polipeptydów w pszenicy tak zwany gliadin.

I testy na gliadin mogą wyjść negatywne, a Ty nadal jesteś na gluten uczulony, ponieważ istnieje jeszcze pięć innych polipeptydów, takich jak aglutynin w kiełkach pszenicy, glteomorphin, gltueinin, prodynorfiny i omega gliadin. Każdy, lub kombinacja którychś z tych pięciu może spowodować, że będziesz mieć reakcje uczuleniową na pszenicę.

Objawy mogą błędnie być przypisane wielu innym problemom zdrowotnym. Nawet ci, którzy ewidentnie nie tolerują glutenu lub chorzy na celiakię, przejawiają wiele różnych objawów. Jest to dość skomplikowane.

Czasami objawy te pojawiają się zaraz po posiłku i nie trwają długo. W innych przypadkach, mogą trwać kilka tygodni lub nawet przewlekle, co często prowadzi do mylnej medycznej diagnozy, jako choroby autoimmunologicznej zamiast nietolerancji glutenu.

Sześć typowych objawów nietolerancji glutenu

1. Zaburzenia trawienia, które mogą przejawiać się następującymi wrażeniami: częste wiatry, wzdęcia, mdłości, bóle brzucha, skurcze, zaparcia, biegunka, lub naprzemiennie, syndrom wrażliwego jelita

2. Bóle głowy lub migreny.

3. Fibromialgia, która nie jest chorobą, gdyż jest to zespół. Pierwsze diagnozy mogą okazać się fałszywe, chociaż masz bóle mięśni i tkanki łącznej.

4. Kwestie emocjonalne, czyli dotyczące przewlekłej drażliwości i nagłych irracjonalnych zmian nastroju.

5. Problemy neurologiczne takie jak: zawroty głowy, nerwobóle, osłabienie, mrowienie lub drętwienie kończyn.

6. Zmęczenie, przewlekłe lub prawie po każdym posiłku. Zespół przewlekłego zmęczenia jest, tak jak fibromialgia, zespołem, nie chorobą. A więc gdy masz takie objawy, ale lekarz nie potrafi znaleźć prawdziwej przyczyny Twojego zmęczenia.

Oczywiście, wszystkie te objawy są wspólne dla innych problemów zdrowotnych i chorób. Dlatego szybkie postawienie ostatecznej diagnozy jest co najmniej kłopotliwe.

bagiety na ściereczce

Jak więc podjąć ostateczną decyzję?

Spisz listę wszystkich objawów, z krótką notatką, czy występują okazjonalnie czy przewlekle i nie opuszczaj żadnego, zakładając być może mylnie, że kręgosłup cię boli, bo za długo siedzisz przy kompie.

Następnie przejdź na dietę bezglutenową i trzymaj ją 60 dni. Jeśli uważasz, że nie możesz, że nie wytrzymasz, to już może być światełko zapalne, że właśnie jesteś na gluten uczulony, gdyż często jesteśmy uzależnieni od rzeczy, na które jesteśmy uczuleni. Paradoks homo sapiens.

Ta dieta bezglutenowa polegałaby na tym, że na 60 dni wyeliminujesz: pszenicę, żyto, jęczmień, orkisz, kamut, owies i pszenżyto, w których to ziarnach siedzi gluten.

Natomiast możesz jeść:

ryż, kukurydzę, soję, proso, grykę, ziemniaki, tapiokę, fasolę, groch, amarantus (szarłat), quinoa(komosa ryżowa), chleb świętojański, mąkę orzechową, maniok, sorgo, słodkie ziemniaki.

Uważaj na przetworzone jedzenie i uważnie czytaj etykiety, gdyż często dodaje się różne zagęstniki z glutenem, a najlepiej całkowicie ignoruj przetworzoną żywność.

Po okresie 60 dni, przejdź do swoich notatek i zobacz, jak wiele z objawów pozostało. Jeżeli większość z nich odpadła, to możesz mieć pewność, że nie tolerujesz glutenu. Jeśli jednak ciągle nie jesteś pewny, wróć do dawnej diety, i wtedy sprawdź, czy te objawy nie pojawiają się ze zdwojoną siłą.

Wtedy też z pewnością jesteś na gluten uczulony

Po sześciu miesiącach diety bezglutenowej może być możliwe stopniowe włączanie niektórych porzuconych pokarmów z glutenem, już bez konsekwencji. Przynajmniej tych na już niewygodnych.

Źródła dla tego artykułu to:  tu ,  tu ,  tu ,  tu ,  tu

Powiem Ci szczerze, że dieta witariańska na początku, okropnie mnie wymęczyła psychicznie właściwie z jednego powodu: odstawienia chleba razowego, żytniego, od którego byłam uzależniona (jak się okazało).

owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 452 128 times, 404 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Piotrek V Jaworski 3 listopada 2013 o 14:15

    … albo zamiast męczyć się 60 dni bez ulubionych ciasteczek bio owiano-orkiszowych zjedz w towarzystwie księdza i ratowników medycznych jedną kiełbaskę seitanową.
    Jeśli jesteś uczulona / uczulony na gluten takie jego stężenie wywoła w twoim ciele wstrząs anafilaktyczny.
    Gdy po dożylnym koktajlu ze sterydów i adrenaliny twoje serce i układ oddechowy wznowią pracę będziesz mogła / mógł zacząć nowie, zdrowe życiu w dodatku wzbogacone mnóstwem fajnych wspomnień o świetlistym tunelu.

    1. renotorii 3 listopada 2013 o 14:21

      Radykalne, ale kuszące…:-)

    2. pepsieliot 3 listopada 2013 o 16:46

      Piotrek uśmiałam się przy niedzieli 😀

    3. Euphoria 17 maja 2014 o 18:10

      Rewelacyjny sposób :-))))))))))))))

    4. anka 18 czerwca 2014 o 12:18

      Świetne 😀
      Też jestem chora (na chorobę Graves Basedowa) i czytam właśnie o diecie bezglutenowej. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem wegetarianką – i powinnam jeszcze z nabiału i glutenu zrezygnować, zastanawiam się jakie sens ma moje dalsze życie 😀 – non stop z własną wałówką w gości (bez mięsa i ryb łatwo sobie poradzić i na obiad do teściowej po prostu nie jeść kotleta ale same pyry i surówkę oraz chleb z serem zamiast wędliny). Jak najbardziej rozważam zdrową dietę, ale czasem myślę sobie, że może lepiej byłoby wyciąć tarczycę w cholerę i jechać do końca życia na Euthyroxie, pogryzając bez wyrzutów sumienia białe bułeczki i ciasto drożdżowe babci (pełne cukru i GLUUUUTENU) oraz jedząc truskawki z bitą śmietaną :D…

      1. pepsieliot 18 czerwca 2014 o 13:52

        Anka niestety tak to nie działa, każdy kto ma tarczycę, czy sobie ją wyciął, czy zapchał radioaktywnym jodem, w pewnym momencie odczuje bardzo mocno skutki fatalnej diety. Ludzie tracą odporność w pewnym momencie i dopada ich zło tego świata. Wegetarianizm jest o wiele bardziej mniej zdrową dietą niż roślinożerstwo z małymi dodatkami pochodzenia zwiarzęcego, oraz w przewadze na surowo.

        1. emi 15 października 2014 o 09:26

          Napisz proszę coś więcej nt. Tego jodu. W ramach profilaktyki ciążowej po niezbyt wysokim skoku tsh od razu przepisano mi jod. (Nie mam problemów z przewlekłą niedoczynnością) zastanawiam się czy słusznie go wciąż przyjmuję.
          Dziękuje!

          1. pepsieliot 15 października 2014 o 17:35

            Emi rzuć gałką na mój wpis o jodzie, wpisz do szukałki jod i Ci wyskoczą moje artykuły, tam znajdziesz odpowiedx , raczej jak nie masz hashimoto to bym nadal brała, ale nie jestem lekarzem

        2. ana 12 lipca 2015 o 10:21

          Nie wiesz chyba co mówisz. Ja mam niedoczynność na tle autoimmunologicznym i jadę na Euthyroxie i nawet nie masz pojęcia jak ta choroba niszczy organizm, jakie stany depresyjne powoduje itd. Nie będę wymieniać, bo jest tego sporo. Więc życie bez tarczycy, tudzież zanikającą tarczycą nawet przy ciągłym podnoszeniu dawek leków wcale nie jest takie różowe, jak się Tobie wydaje moja droga. A o bułeczkach i zapychaniem się słodkim zapomnij, bo tyjesz z powietrza. Zastanów się więc, zanim następnym razem zaczniesz jakieś bzdury wypisywać.

          1. Ayta 25 kwietnia 2016 o 13:07

            Ana mi niedoczynność zrujnowała życie….nie bylam w stanie funkcjonować nadal mogę zapomnieć o normalnej pracy…nikt nie powinien pisać czy ktoś ma chorobę mniejsza czy większą…..właśnie przez takie podejscie lekarze ignorują pacjentów ponieważ nie maja ran,tragicznych skrajnie wyników….a chodzą jak zombie….mi wmawiano przemęczenie…i w końcu endokrynolog stwierdziła celiakię ukryta ktora spowodowała niedoczynność a to dosłownie zjada mi tarczyce.Ten artykuł jest wskazówką choc powikłania celiakii lub nietolerancji obecnego wszędzie turboglutenu jest bardzo wiele.Choroby autoimmunologiczne to jedna z wielu przykładów

          2. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 07:47

            Stosujesz jakas suplementacje joden, selenem?
            Zbadałbym sobie poziom fluoru i do tego APW oraz
            testy domowe.

            W. Last za główną przyczynę ZJD i innych chorób uważa przerost candidy i
            pasożytów, poziom zakwaszenia organizmu, limfy tez ma niebagatelne znaczenie.

      2. Ania Radecka 11 września 2014 o 19:47

        jestem po usunięciu tarczycy jadę na hormonach i nadal nie jem wszystkiego :))) bo choruję w poniedziałek idę do dietetyka z Metabolic balans bo mam już dość

        1. Lena 20 listopada 2015 o 08:19

          Ana, a Ty na pewno wiesz co mówisz ? Od 21 lat jadę na Euthyroxie i o niedoczynności tarczycy głośno mówię, że to nie choroba ! Przez ostatnie co najmniej 5 lat nawet nie odwiedziłam endokrynologa, bo po co mu zawracać głowę ? 😀 Za to nadczynność…już tak. Od Graves – Basedowa u mnie się zaczęło. Przed operacją (po 4 latach leczenia końską dawką Metizolu) okazało się, że mam cukrzycę.
          Gdy dopadnie Cię prawdziwa choroba, to podzielisz moje zdanie. A depresja ? Iluż to w nią wpada nie chorując.. ? To też przechodziłam i uważam, że prowadzi do niej wyłącznie czynnik psychiczny. Może być nim oczywiście choroba, ale to nie ona sama w sobie odpowiada za depresję.

      3. marzena 24 września 2014 o 17:51

        jesli bedziesz jesc tylko ziemniaki z surowka to sie wykonczysz. dieta musi byc jak najbardziej roznorodna. musisz jesc duzo roslin straczkowych: groch, fasola, soczewica, cieciorka i warzyw. do tego koniecznie kasze, jesli bez glutenu to kukurydzana, gryczana i quinoa. z wlasna walowka chodzic warto, bo to zacheca innych do uczenia sie gotowania zdrowych potraw. ty tez musisz sie tego nauczyc. w internecie jest mnostwo ciekawych blogow kulinarnych. pisze to jako osoba, ktora od 27 lat nie je miesa ani jego przetwrow, a od 4 lat jest weganka i do tego ma doskonale wyniki

        1. informatyk 5 stycznia 2015 o 23:26

          Hej, jaki masz cholesterol, zwłaszcza LDL, jaki masz kortyzol?

        2. iwona 13 marca 2015 o 18:34

          polecam kaszę jaglaną/ jest tyle przepisów i pomysłów jak ją jeść, a jest bardzo smaczna i zdrowa. Może być nawet na słodko , po zmiksowaniu- prawie jak budyń np. bananowy, czekoladowy.

      4. Karolina 21 listopada 2014 o 13:37

        anka skontaktuj się ze mną jak możesz kocianek@buziaczek.pl też mam GB i ciekawa jestem czy może od czasu napisania tego postu masz jakieś pozytywne uwagi

      5. grzegorzadam 20 listopada 2015 o 16:23

        @anka
        ==Też jestem chora (na chorobę Graves Basedowa) i czytam właśnie o diecie bezglutenowej. ==

        Polecam książki Waltera Lasta, jeden z najlepszych ortomolekularnych wszechczasów:

        == ATAK BAKTERYJNY
        Z rozrostem drobnoustrojów chorobotwórczych związana
        jest oprócz grzybicy także dysbioza. Określone rodzaje
        tych drobnoustrojów powodują bądź przyczyniają się do
        powstawania chorób autoimmunologicznych. Na przykład
        jedna z odmian bakterii coli produkuje cząsteczki bardzo
        podobne do insuliny. Gdy układ odpornościowy uaktywnia
        się w reakcji na te cząsteczki, może również zaatakować komórki
        beta w trzustce, co może prowadzić do rozwoju cukrzycy
        typu 1.
        Inny rodzaj bakterii, Yersinia enterocolitica, sprawia, że układ
        odpornościowy atakuje tarczycę, prowadząc do choroby
        Gravesa-Basedowa, która charakteryzuje się nadmiernym wytwarzaniem
        hormonów tarczycy(….)

        Czasami odpowiedź jest w innym miejscu niz szukamy..
        Płacąc krocie za ”leki”, które nie leczą………
        To nie tarczyca jest winna, tylko coś ją rozregulowało skutecznie!!

        Polecam w linku i zakup tej pozycji, i innych :
        http://www.nexus.media.pl/files/jak_wyleczyc_sie_z_drozdzakow_fragment.pdf

        1. grzegorzadam 20 listopada 2015 o 16:30

          @anka
          Tradycyjnie zawsze i wszędzie polecam pilnowanie wysokiego pH osocza, którego bakterie szczerze nie lubią i SKUTECZNĄ diagnostykę nie-akademicką (do 98%) czyli
          BIOREZONANS (Volla+VEGAtest) 🙂
          Pasożyty, grzyby i inne robale to prawdziwa PLAGA XXI wieku!
          Poczytaj śp. Huldę Clark, coraz więcej dowodów na to , że miaŁa i MA rację..

          Objawy chorób ‚tarczycowych’ moga być skutkiem BORELIOZY!
          I wcale nie potrzeba do tego ukąszenia kleszcza!
          Wystarczy komar lub kontakt seksualny i latami szukamy lekarstwa,
          a borelioza się ‚śmieje’…

    5. adi 23 lipca 2014 o 14:06

      śmiej się śmiej ale moze i takie objawy też Cię
      dopadną

    6. Piotr Enhap 31 marca 2015 o 20:26

      Niesamowity Test! 🙂 O matko, uśmiałem się. Dobrze, że sprawdziłem to po przeczytaniu książki „Dieta bez Pszenicy” – po prostu długo nie jadłem pszenicy w żadnej postaci.

      A po spróbowaniu czegokolwiek, gdzie ta pszenica jest, w większej ilości niż procent po prostu mam gigantyczne wzdęcia. I często ostry ból głowy. To chyba wystarczający dowód na uczulenie, ale szukam jakichś w miarę tanich i wydajnych badań.

      Ktoś coś zna? Pozdrawiam

  2. QQ 3 listopada 2013 o 15:16

    Jest tutaj cytowana wiki ale tylko wtedy kiedy jest to wygodne, ponieważ pisze na niej również,że uczulona jest ok. 1% populacji,a objawy alergii na gluten wypisane na stronie stowarzyszenia chłopków na diecie bezglutenowej są inne niż przedstawione tutaj.

    Tutaj są przedstawione objawy na…hmm cokolwiek.
    Bo czytam,że szkodzi wszystkim,a później,że nie można tego jednoznacznie określić. No i,że nie odpowiada tylko za gradobicie i koklusz.

    Chętnie bym natomiast zobaczył sprostowanie tematu spirulina,typrofan i jego wpływ na pracę mózgu bo to jest dopiero skomplikowane i poruszone w poprzednim arcie kompletnie po macoszemu.

    P.S – Odstawiłaś kawę całkowicie czy może jakiś substytut masz? Nie mam z nią problemu ale ciekawi mnie jak uzależnieni (2-3 dziennie po 15-20g) sobie poradzili z odstawką.

    1. pepsieliot 3 listopada 2013 o 16:51

      QQ, 2 października 2 lata temu jednego dnia odstawiłam wszystko 7 kaw dziennie, chleb i gotowane pokarmy i przeszłam na wege raw, i spoko. Wszystkie objawy siedzą we łbie, jak mnie coś głupiego bierze, zakładam wybiegane buty biegacze i długo lecę, a jak jeszcze mój organizm ma jakieś wolty, to dokładam 100 pompek, zwykle to wystarcza, no i 50 kangurków, ale to już w na prawdę krnąbrny dzień

      1. Aga 4 listopada 2013 o 22:16

        co to są kangurki?:D

    2. ilona 17 maja 2014 o 17:14

      Ja byłam uzależniona od kawy, zaszłam w ciąże, więc momentalnie kawa poszła w odstawkę 🙂 Przy karmieniu piersią też jej nie ma 🙂 Ja miałam bardzo ważny powód i dobrą motywacje 🙂 Także, jak się chce, to się da 🙂

      1. pepsieliot 17 maja 2014 o 17:24

        Ilona hej, no w ten sposób też się dobrze fajki odstawia, albo ciąża, albo porządna grypa 🙂

  3. justyna 3 listopada 2013 o 15:55

    QQ kawę najlepiej zastępować guaraną. Daje niezłego kopa no i naturalna 🙂

    1. pepsieliot 3 listopada 2013 o 16:52

      nie stosuję żadnych pobudzaczy, na 811 mam tyle energii że muszę ją tonować

      1. QQ 3 listopada 2013 o 17:34

        @justyna Posiadam. Stosuję naprzemiennie ze zwykłą kawą,kofą w bletach itp itd. Zależnie od tego po jak ciężkim jestem dniu i jak ciężki trening mnie czeka.
        Ostatnio zaczynam patrzeć bardziej w kierunku ekstraktów ziołowych (np. bardzo mi się spodobało działanie leuzei).

        @pepsieliot Wszystko w jakimś stopniu mniejszym lub większym jest pobudzaczem (lub na odwrót) z wpływem na nasz organizm.
        Tonowanie energii? Bieganie jednostajnym tempem czy interwały?

    2. Rafał 5 maja 2016 o 09:57

      Piłem kiedyś guaranę i potwierdzam, że daje niezłego kopa i nie jest uzależniająca. Niestety minus guarany jest taki, że nie jest za dobra i nie wszystkim przypadnie do gustu.

  4. pepsieliot 3 listopada 2013 o 18:34

    jednostajnie i głęboko się po pewnym czasie zamyślam

    1. QQ 3 listopada 2013 o 20:33

      Interwały sprawdzą i zweryfikują energię każdego. Nie robisz, polecam. Do porzygania jeden krok tak samo jak do stosowania pobudzaczy jeśli tylko ciężko pogodzić w tygodniu aktywność sportową z np. pracą.

      1. pepsieliot 3 listopada 2013 o 21:06

        w sobotę były interwały, dzisiaj biegałam nudno i jesiennie

        1. QQ 4 listopada 2013 o 17:12

          Rekord na 3km?

          1. Summer Breeze 1 lutego 2014 o 16:28

            12 sekund
            ale Ty nieszczęśliwy jesteś

  5. mimi wooow 3 listopada 2013 o 20:02

    100 pompek za jednym zamachem czy rozłozone na 100 dni??? 😉

  6. mimi wooow 3 listopada 2013 o 20:06

    pepsi, jako źródła postów podajesz częstu [w tym wypadku równiez] anglojęzyczne strony, ale z tego co pamiętam Twoja znajomość tego języka ograniczała się do perfekcyjnego wypowiadania „kiss my ass” jak starałam się wyprowadzić Cię zupełnie nieświadomie swoimi komentami z równowagi, czy zainwestowałas w kurs i podszkoliłas się czy może zatrudniłaś tłumacza i nad Twoim blogiem pracuje teraz sztab ludzi pod wspólnym logo „pepsi eliot”??? 😉 😉

    1. pepsieliot 3 listopada 2013 o 21:10

      Mimi rzgryzłaś mnie, żródła do moich artykułów wybieram zawsze post faktum i na chybił trafił , bo nic nie rozumiem, wszystko wymyślam, a potem piszę z glowy

  7. Aldona Makota 3 listopada 2013 o 21:49

    są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez kanapki i to chyba nie jest dobre. nie tylko dlatego, że może gluten im szkodzi, ale to bardzo ogranicza zakres posiłków śniadaniowych. jak mój mąż dowiedział się, że w domu jest szlaban na chleb to się trochę zdenerwował. bo co on będzie jadł? ale okazuje się, że odstawiając chleb pojawiły się 3 inne opcje. więc dla samego rozszerzenia diety warto przynajmniej w części odstawić chleb. mnie chleb kusi tylko wtedy gdy go mam w domu, bo czasem mam. ale zupełnie nie przeszkadza mi jego brak. nie wiem dlaczego uważa się chleb jako coś podstawowego. robiony z mąki, która długo leży w magazynie – czyli traci na wartości, potem jeszcze poddany obróbce termicznej, co jeszcze bardziej zabiera witaminy. może jakos zapychacz, ale nie coś wysoce wartościowego, o co opierać się mają dwa posiłki dziennie.

    1. Aga 4 listopada 2013 o 22:19

      Ja mam wlasnie ten problem. sniadanie – owsianka, potem ok 13.00 koktajl owocowo zielony lub same owoce i warzywa, potem obiadek a na koniec nie ma bata. bez kanapki nie zasne. czuje sie jak uzalezniona. kazda kolacja taka sama – 3 kanapki z „czyms”.

      1. Aldona Makota 8 listopada 2013 o 11:54

        Aga, na pewno znajdziesz coś dla siebie. jesienią zastępuję chleb kaszami (jaglaną i gryczaną). ogólnie jedząc kasze nie czuję żadnej chęci na chleb. myślę, że nawet jeśli zastąpisz chleb jakąś kaszą z glutenem, to i tak wyjdzie dla Ciebie na plus. kasza, jako nierozdrobnione ziarno jest z pewnością lepsza niż chleb. nigdy nie masz pewności jak został wyprodukowany, a jedno jest pewne – użyto mąki leżącej długo w magazynie, więc pewnie sporo już wartości zostało utracone.

        1. Natalia 1 lutego 2014 o 13:25

          kasze też mają gluten tak a propos

          1. lola 23 kwietnia 2014 o 20:42

            Kasza jaglana (proso) nie ma glutenu.

      2. Monika Gałasiewicz 18 maja 2014 o 09:38

        zamiast chleba do kanapki można użyć plastry cukinii. jako podkład pod „coś” fajnie się sprawdza. Choć chleb czasem też mnie ciągnie skutecznie. W sąsiedzkiej piekarni mają taki pełnoziarnisty z dynią…. ale to raz na jakiś czas kupuję.

        1. pepsieliot 18 maja 2014 o 12:23

          Moniko, ale mi zrobiłaś chętkę, na chrupiącą skórkę

    2. anika 24 stycznia 2014 o 12:40

      Dobra. Chelb zły. Co w takim razie poleczasz? Te trzy opcje, to jakie? Będe wdzieczny za konkrety 🙂

  8. Lucjan 4 listopada 2013 o 07:10

    Gluten to paskudztwo! Gdzieś czytałem, że wystarczy przetrwać 4 tygodnie bez, by potem próbując coś z nim móc odczuć jego wpływ (w USA na podstawie badania krwi szacują, że jest ok 8% z nietolerancją, biorąc pod uwagę, że to badanie dotyczy tylko jednego składnika, podejrzewają, że nietolerancję ma 30%, czyli tak co 3 obywatel , u nas pewnie jest podobnie).

  9. Jaspis 4 listopada 2013 o 15:55

    Pepsi,
    Kiedy napiszesz obiecany artykuł o wapnie i kościach ?

    1. pepsieliot 4 listopada 2013 o 17:30

      Jaspis hej, pamiętam ale nie wpada mi żaden ciekawy artykuł w oko, a śledzę codziennie najeażniejsze posty przynajmnie te amerykańskie,

  10. BJosek 16 stycznia 2014 o 14:00

    Drobna uwaga:
    zgodnie z http://pl.wikipedia.org/wiki/Gluten Gluten – mieszanina białek roślinnych: gluteniny i gliadyny. Występuje w ziarnach zbóż: pszenicy, żyta i jęczmienia.
    Owies nie zawiera glutenu więc nie nadaje się do wypieków jako główny składnik jedynie jako dodatek. Jedzcie ze smakiem i żyjcie długo i zdrowo 😉

    1. Kali 28 lutego 2014 o 09:03

      Polski owies zawiera, bo raz – jest w tych samych młynach przetwarzany co zboża glutenowe, a dwa – pola owsa są w pobliżu zbóż pszenicznych, więc zawsze istnieje ryzyko przesiana się bądź połączenia pszenicy na pole owsiane..

  11. Ula Sza 10 kwietnia 2014 o 20:00

    Ale kasza jaglana i gryczana jest bezglutenowa, ryż i kukurydza także.

  12. Ula Sza 10 kwietnia 2014 o 20:00

    … pomijając, że kukurydza to nie kasza 🙂

    1. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 20:30

      Ula Sza łi 🙂

  13. Załamana Ana 17 maja 2014 o 17:05

    Mam wszystkie sześć…Problemy jelitowe najcięższe, organizm wyniszczony, choć z zewnątrz wyglądam jak pączek w maśle. przewlekła anemia, częsciowy zanik kosmków jelitowych, stany zapalne w jelitach, żołądku, dwunastnicy. Podejrzenie enteropatycznego zapalenia stawów, ciągłe zmęczenie, silne nerwobóle, duszności…sypię się cholera w wieku 30+…odstawiłam gluten 2,5 miesiąca temu. po dużej poprawie na początku teraz kryzys. Coś robię źle?

    1. Załamana Ana 17 maja 2014 o 17:10

      PS. Samo odstawienie poszło w miarę gładko, choć myślałam, że będzie strasznie. Teraz tylko czasami brak pieczywa, ale radzę sobie…

      1. Euphoria 17 maja 2014 o 18:23

        Hej Ana, ja bezglutek celiaczek pozwolę sobie podpowiedzieć, że może na początku wywaliłaś wszystko dosłownie co mogło nieść cień podejrzeń o zawartość glutenu i poprawa nastąpiła jak ta la la ale po pierwszej euforii przestałaś się aż tak bardzo pilnować? Oczywiście nie mówię „przestałaś się pilnować” w sensie, że zaczęłaś podjadać gluten w formie oczywistej. Myślę tu o glutenie ukrytym w milionach różnych szam gotowych lub półproduktów.

        1. Załamana Ana 17 maja 2014 o 19:49

          Bardzo możliwe 🙁 Dodatkowo o ile odstawienie glutenu poszło gładko (a wierzcie mi – od ciasteczek i bułek byłam uzależniona strasznie) to walczę nadal z uzależnieniem od cukru i tu nie jest tak różowo…Słodkie to moja zmora, wściekam się, a kiedy odstawiam go całkowicie czuję się jak narkoman na odwyku. ręce się trzęsą, nie mogę się skupić, serce się tłucze jak głupie (mam częstoskurcze i nerwobóle), raz chodzę jak nakręcona a raz nie mogę ruszyć się z wyra. Paranoja! Teraz robię krok drastyczny, odstawiam wszystko słodkie, łącznie z owocami (kocham banany i jabłka!) i miodem i suszonymi daktylami, na które sobie do tej pory pozwalałam. Muszę odzwyczaić się od słodkiego smaku zupełnie, a dopiero potem zacząć wprowadzać zdrowe zamienniki. Czy robię dobrze?

          1. pepsieliot 17 maja 2014 o 22:21

            zle, ostaw tylko rafinady i soki owocowe, no i nektary i takie rzeczy, odstaw też ksylitol, zostaw tylko owoce w całości

          2. babcia 29 kwietnia 2016 o 18:53

            Polecam zainteresować sie tematem pasozytow skoro masz az taki problem z odstawieniem slodyczy- to robaki wewnatrz ciebie ich potrzebuja a nie ty- poszukaj na necie artykulow do Ireny Wartołowskiej

          3. grzegorzadam 29 kwietnia 2016 o 20:04

            Podbijam 😉
            H. Clark, Siemionowa tez mocno ”w temacie”..

    2. edyta 17 maja 2014 o 23:47

      Przydalaby Ci sie solidna diagnostyka, bo na czuja to chyba sie nie da. Czyms sobie zrabalas organizm, ale czym, to juz chyba sama bedziesz musiala dojsc. Nie ma innej drogi jak zabawienie sie w detektywa i przesledzenie kazdej skladowej Twojego zycia. PS, ja juz tak sie zabawiam od roku czasu, to jest od roku probuje wyczaic co mi jest. Czesc powodow udalo mi sie zidentyfikowac i usunac, ale nie wiem, czy jestem choc w polowie drogi. Chce powiedziec, ze niemozliwym jest tutaj postawienie Tobie diagnozy na podstawie kilku lapidarnych zdan.

      1. Załamana Ana 18 maja 2014 o 00:14

        na diagnostykę nie liczę, no i badam się cały czas…choć trochę błądzę we mgle, bo gastrolodzy i ogólny są zamknięci na pewne tematy…dlatego szukam sama…

        1. Załamana Ana 18 maja 2014 o 00:16

          PS. Pepsi, nektarów i gotowych soków nie piję, chyba, że sama wyciskam w domu. ok, rafinowany odstawiam całkowicie (muszę chyba jakieś tabletki uspokajające ziołowe łykać :P). ksylitol out. A miód?

          1. pepsieliot 18 maja 2014 o 06:50

            Nawet nie pij wyciskanego w domu, bo to czysta fruktoza, pij soki warzywne

        2. edyta 18 maja 2014 o 09:18

          Ja bym przy Twoich objawach poszla w kierunku alergii. Ale nie mam na mysli testu u alergologa gdzie bada sie kilka, kilkanascie IgE alergii, tylko na samodzielne obczajenie co to moze byc.
          Tropem moze byc zywnosc zawierajaca lektyny, ktore to lektyny lacza sie z tymi samymi molekulami co gluten, stad moga rowniez byc problematyczne, a sa to ziemniaki, pomidory i ryz. Ziemniaki w ogole sa niefajne bo zawieraja alkaloid, ktory powoduje jelito drazliwe i wplywa na przepuszczalnosc jelit. Inne produkty ktore warto by odstawic na jakis czas to straczkowe, miod, owoce, szparagi, czerwony burak, brukselka, brokul, kapusta, czosne, cebula, no a ksylitol to w ogole na czarnej liscie jest.
          No ale mozesz miec oczywiscie inne alergie i nietolerancje.

          1. Załamana Ana 18 maja 2014 o 10:30

            no to pięknie….a dlaczego ksylitol jest na czarnej liście?
            miód, owoce, szparagi, burak, brokuł, czosnek…to co kocham 🙁 No ale od czegoś trzeba zacząć…czy to się jakoś wiąże z psiankowatymi? bo czytałam właśnie, że [psiankowate przy nietolerancji glutenu mogą pogarszać stan jelit (ziemniaki, papryka, bakłażan, pomidory)

        3. Urszula Onichowska 4 stycznia 2015 o 21:51

          Nie wiem czy czytałaś „Zespół psychologiczno- jelitowy GAPS”. W skrócie- teza tej książki jest nie to co nam szkodzi (choć gluten, nabiał i cukier i chemia najcześciej), ale dlaczego – czyli co zrobić, zeby jelita dobrze działały i nie przepuszczały do krwiobiegu róznych smieci.

  14. pepsieliot 18 maja 2014 o 09:39

    ziemniaki mają niesamowite właściwości lecznicze, w tym raka, dlatego w zupie Hipokratesa są!!

    1. Edyta 18 maja 2014 o 10:18

      Ale ona nie ma raka tylko zjechane jelita.

      1. pepsieliot 18 maja 2014 o 12:22

        No tak Edyto, tak mnie tylko poniosło w kwestii kartofelka

    2. Dorota Ewa Górka Poświata 21 listopada 2014 o 21:09

      Miło mi że ziemniaki są zdrowe . Sama mam niedoczynność tarczycy . Jadę na eutyrku 200 . A na dodatek mam fajowego wcześniaczka u którego podejrzewam nietolerancję nietolerancję na gluten i najgorsze na białko zwierzęce .

  15. Kosmi 14 czerwca 2014 o 09:17

    Ja będąc małym dzieckiem zostałem zdiagnozowany z celiakią. Przez szereg lat stosowałem dietę, jednakże kilka lat temu stwierdziłem że niemożność spożywania pizzy oraz pierogów nie jest ok, więc zrezygnowałem z diety. Chyba jednak powinienem powrócić do niej bo często czuję się zmęczony. Może to właśnie dlatego ….

    1. pepsieliot 14 czerwca 2014 o 11:16

      Kosmi hej, generalnie po pizzy ludzie czują się zmęczeni, nawet bez celiakii 🙂

      1. Jelly Blast 24 czerwca 2016 o 21:18

        Zarówno pizzę jak i pierogi spokojnie da się zrobić z mąk bezglutenowych!

  16. Agata 20 czerwca 2014 o 23:40

    Dlaczego ksylitol jest na czarnej liście??? Zastapiłam nim cukier dla 17 letniego syna, który słodzi nim herbatę , którą pije 2 x dziennie

  17. pepsieliot 21 czerwca 2014 o 09:20

    Agato, naturalny ksylitol zawarty w niewielkich ilościach owocach to nie ten skrystalizowany w formie cukru z owoców i warzyw. Gdybyś wygooglała sobie jak powstaje ksylitol, ten do kupienia w postaci cukru, odrazu miałabys jasność, że sam ten proces nie jest zdrowy. Wyraźnie zaleca się stosowanie ksylitolu w bardzo małych dawkach i nie należy słuchać tego co mówią właściciele sklepów ze zdrową żywnością. I również tak jak inne sztuczne słodziki jest przyczyną biegunek. Ksylitol ma właściwości zabijania bakterii przy okazji na pewno zabija inne rzeczy. Niech syn słodzi herbatę miodem lub stewią

    1. Hayasaka 8 października 2014 o 12:52

      Ksylitol nie jest wytwarzany z owoców i warzyw (fruktoza jest robiona z owoców) ale produkowany jest najczęściej z kory brzozowej lub kukurydzy. W ogóle chemicznie to nie jest cukier, tylko tzw. alkohol polihydroksylowy. Ksylitol jest bakterobójczy tak samo jak stewia czy czosnek, i to bardzo dobrze 🙂
      Nasze ciało naturalnie wytwarza ksylitol, a jeśli zjadamy go również w postaci słodzika to tak większe ilości powodują łagodną biegunkę, ale jeśli przyjmuje się go stopniowo zaczynając od małych ilości to z tego co wyczytałam, tego skutku ubocznego nie ma.

      Ja osobiście używam ksylitolu głównie do płukania jamy ustnej, pomogło mi to na krwawiące dziąsła. Czasem również nim słodzę. Nie rozumiem skąd to negatywne podejście do ksylitolu, nie jestem ekspertem, ale proszę to sobie zgooglować, z tego co wiem ksylitol to świetna rzecz. Ponoć działa też świetnie na candidę.

      Pozdrawiam

      1. Jelly Blast 24 czerwca 2016 o 21:22

        Coś się autorce pokićkało z tym ksylitolem z owoców, bo z tego co wiem to jest pozyskiwany z brzozy 🙂

  18. Agata 21 czerwca 2014 o 18:49

    Używa w sumie 2-3 łyżeczki dziennie, więc to nie jest jakaś ogromna ilość. Miodu niestety nie lubi, nie mówiąc już o stewii.
    Ok, spróbuje wygooglać jak wygląda proces powstawania ksylitolu

  19. hashimotka 26 czerwca 2014 o 11:55

    Ja mieszkam w Niemczech i mam Hashimoto.Ostatnio wysiadly mi jelita i mam problemy z rzaladkiem.Podejrzewam nietolerancję glukozy. Tym bardziej że są artykuły gdzie autorzy udowadniają ze wiele chorób autoimmunologicznych ma swój początek w nietolerancji glutenu. Mam termin u gastrologa za tydzień. Jestem ciekawa czy w ogóle wspomni ze moje problemy są spowodowane glutenem.Tutaj to tez niechciany temat.Mój lekarz ogólny wyśmiał jedynie uwagę na temat glutenu. Powiedział ze nie ma żadnych badan potwierdzających że gluten powoduje Hashimoto czy innego choroby.Pewnie łatwiej faszerowac ludzi tabletkami niż zalecic dietę.

  20. Ninuna 11 sierpnia 2014 o 09:52

    hipochondryczny wpis

  21. Pati 13 sierpnia 2014 o 16:23

    A można zrobić badania na wszystkie składniki glutenu a nie tylko na ten jeden, którego się bada po pobraniu krwi??

    1. Niki 13 sierpnia 2014 o 16:34

      Pati, ostatnio regularnie śledzę ten profil na fb, sprawdź tam jest multum odpowiedzi na nurtujące pytania odnośnie glutenu (cała seria wpisów) i badań.
      https://pl-pl.facebook.com/WiemyCoJemy

  22. jack_h 21 września 2014 o 21:22

    Miałem przez lata (teraz mam lat 19) problem z zawrotami głowy i m.in. trądzikiem. Od początku bieżącego, tj. 2014 roku zrezygnowałem ze spożywania pieczywa glutenowego (staram się pozbyć wszelakich zbóż, gdyż mi nie służą) i przetworów mlecznych. Po około 2-3 miesiącach udało mi się pokonać trądzik. Zawroty głowy zaczęły występować coraz rzadziej. Dodam jeszcze, że mam niedoczynność tarczycy.
    Teraz, gdy raz na jakiś czas spożyje klasyczne pieczywo — i co dziwne, domowe, bezglutenowe też — dostaje nawrotów kilkudniowego otępienia i braku „rześkości” w myśleniu, jakbym zupełnie nie mógł przebić się przez jakąś mgłę, która ogranicza jasność myśli i bystrość. Sytuacja zupełnie wkurzająca i irytująca. Ale cały czas do przodu, jak to mówią. Więcej samozaparcia trzeba mieć i obserwować samego siebie.
    Pozdrawiam.

    1. Maria 24 stycznia 2015 o 18:29

      właśnie to najmocniej obserwuję u siebie – głupieję, nie mogę się skupić,masakra jakaś

  23. zola34 3 grudnia 2014 o 10:37

    A tak właściwie to nie wiem, co ma wspólnego kawa z nietolerancją glutenu ?

    1. pepsieliot 3 grudnia 2014 o 11:38

      a tak właściwie to nie wiem, dlaczego sie czyta bez zrozumienia

      1. glucia 27 stycznia 2015 o 10:56

        Kawa prawdziwa też zawiera białko, które nasz organizm rozpoznaje jako gluten!

    2. Magda Hashi 18 grudnia 2014 o 00:25

      W sumie nic, chyba ze zbozowa 😉

  24. tola 16 stycznia 2015 o 10:50

    a czy na uczulenie na gluten występuje też jakaś pokrzywka

    1. pepsieliot 16 stycznia 2015 o 11:43

      Tolu oczywiście, ze może, ale niekoniecznie. Może też pojawić się później i trudno wtedy skojarzyć z glutenem

  25. Ewa Koch 23 stycznia 2015 o 18:25

    Mam Hashimoto, wkrótce pojawił się też prawdziwy wysyp alergii pokarmowych. Głównie zboża ( czyli gluten). Po odstawieniu wszystkich alergizujących pokarmów minęła całkowicie egzema na dłoniach oraz pokrzywka idiopatyczna. Zażywanie codziennie zyrtecu od 20 lat okazało się zbędne.
    Zdiagnozowałam się sama po wcześniejszym bezfektywnym acz długotrwałym leczeniu refluxu i zapalenia żołądka wielka ilością wszelakich tabletek. Żaden lekarz, dosłownie żaden nie zasugerował nawet , ze może to alergie. A objawy były książkowe ! Pomogło mi czytanie wielu blogów ( Pepsi również ! 🙂 ) traktujących o Hashimoto. Sama wpadłam na to, że trzeba zrobić test na alergie. Zrobiłam . Przeciwciał masa, niemalże na wszystko . Nauczyłam się jeść tylko to co mogę. W maszynie piekę chleb z mąki jaglanej i gryczanej. Rodzina twierdzi ,ze pyszny i też się przestawiła na gluten free 🙂 Wszystkich zachęcam do zrobienia tych testów. Szkoda życia na podejrzenia .

    1. Abi 25 stycznia 2015 o 16:39

      Ewa Koch, napisz proszę jakie badania robiłaś.

      1. Abi 25 stycznia 2015 o 16:48

        Ja choruję na boreliozę. Mam wiele objawów: skoki ciśnienia, bóle w całym ciele, bóle kręgosłupa, bóle i trzeszczenie stawów, ubytki chrząstki stawowej niesymetryczne, bóle głowy, uciski za oczami, ból głowy w okolicy ciemieniowej, kłucia skóry, problemy z trawieniem od zawsze, migreny z aurą i sporo innych.
        Czy ktoś z Was spotkał się z takimi objawami przez gluten??
        Pepsi co o tym myślisz?

        1. pepsieliot 25 stycznia 2015 o 17:20

          Abi jak tylko masz podejrzenia, zrobiłabym obserwację eliminując gluten, potem ponownie dodając. Będziesz miała jasność, bo tak jak pisałam, alergia, czy chociaż nadwrażliwość na glutem niekoniecznie musi dawać objawy zaraz po jego zjedzeniu. Więc dłuższe badania na drodze eliminacji i ponownego wprowadzenia, są konieczne.

    2. jc 31 marca 2015 o 23:13

      O Haszimoto pisze Zięba w swojej książce „ukryte terapie”. Łatwo wyleczyć.

  26. Abi 1 lutego 2015 o 13:50

    dzięki Pepsi. Zaczynam obserwacje. Pozdrawiam 🙂

  27. Sławka 4 lutego 2015 o 20:16

    Ewa Koch , to ja poproszę o ten przepis na chlebek bezglutenowy. Mam stwierdzoną na podstawie testów płatkowych alergię na środki zapachowe w kosmetykach – odstawiłam już wszystko co możliwe a objawy dalej w są.. Może to jeszcze gluten ??

  28. Kasia 5 marca 2015 o 11:29

    Witam, jestem na diecie bezglutenowej od 3 lat. Celiakię również ma mój brat, dzięki diecie bg odkryliśmy nowy świat produktów (mąki kokosowe, mąkę z tapioki itp.). Pieczenie i gotowanie już nie sprawia mi problemu. Moje poczynania można śledzić na stronie http://malewypieki.pl. Pozdrawiam

    1. Agi 30 marca 2015 o 05:08

      Kasiu, dzieki za strone, masz duzo ciekawych przepisow. Pozdrawiam:)

  29. anushka2468 29 kwietnia 2015 o 20:39

    Ewa Koch – przy Hashimoto nie wolno jaglanej 🙂

  30. agaaga 30 kwietnia 2015 o 09:57

    a jak mam udestępnić na fejsie? gdzie jest ikonka do tego artykułu??

    1. pepsieliot 30 kwietnia 2015 o 16:16

      ożesz, muszę zapytać informatyka

    2. Jelly Blast 24 czerwca 2016 o 22:21

      Kopiujesz adres tego art. i wklejasz na FB w zmianie statusu 🙂

  31. ewelula 10 czerwca 2015 o 08:35

    czytam różne Twoje artykuły i mam masę pytań!!! Jeśli chciałabym przejść na bezgluta (mam niedoczynność tarczycy) to czy mogę używać mąki np. gryczanej z marketu na której pisze, że może zawierać śladowe ilości glutenu, czy musi być taka z info, że bezglutenowa?? czy mogę odstawić gluta na 2 miesiące jak karmię piersią (od 15,5 miecha)? czy karmiąc piersią mogę zacząć brać chlorellę, czy proces oczyszczanie sprawi, że toksyny przejdą do mleka?

    1. pepsieliot 10 czerwca 2015 o 11:35

      eżeli jesteś uczulona na gluten, to nie możesz nawet śladowych ilości jeść, odstawienie glutenu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, możesz brać chlorellę,organizm nie oczyszcza się ten sposób. Jednak wprowadzaj chlorellę bardzo małymi dawkami, raz że trzeba przyzwyczaić siebie i dziecko do nowego pokarmu, a dwa, że można być uczulonym

  32. forcedR 18 czerwca 2015 o 14:26

    Od kilku miesięcy zastanawiałem się, dlaczego po spożyciu przeważnie każdego posiłku staję się wykończony i jedynym moim marzeniem jest zaśnięcie… Do tego dochodzi pogorszenie wzroku, które w zasadzie mija dopiero następnego dnia, jednak zawsze wraca po spożyciu śniadania. Teraz zaczynam wszystko rozumieć. Dzięki, Pepsi 😉 od dzisiaj czas wraz z partnerem zmienić dietę i styl życia…
    Miłego dnia! 😉 i jeszcze raz – dzięki 😉 ❤

    1. pepsieliot 18 czerwca 2015 o 15:14

      <3

  33. Aga 16 sierpnia 2015 o 08:21

    Uwielbiam tego bloga,mnóstwo przydatnej,niestandardowej wiedzy 🙂
    Jednak ostatnio natknęłam się na tekst mówiący o tym,że gluten jest pożywką dla dobroczynnych bakterii jelitowych,a wykluczenie go powoduje namnażanie się m.in E.coli…co Pepsi uważasz na ten temat?
    http://journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&aid=6371220
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22542995
    a tu tekst z bloga : http://www.damianparol.com/glutenowa-paranoja/
    Pozdrawiam

    1. grzegorzadam 20 listopada 2015 o 16:13

      @Aga
      ==Jednak ostatnio natknęłam się na tekst mówiący o tym,że gluten jest pożywką dla dobroczynnych bakterii jelitowych,a wykluczenie go powoduje namnażanie się m.in E.coli…==

      A to mają chłopaki poczucie humoru! Żartownisie 🙂
      Ufałbym byłym lekarzom, którzy w poczuciu przyzwoitości, (i też dla pieniędzy) mówia coś
      dokładnie odwrotnego..
      Ich powinno rozliczać się nie z leczenie a z wyleczenia! Jak kiedys w Chinach!
      Poczytaj dr Jaśkowskiego, ma cięty język i rozjaśnia bardzo te klimaty…

      A za pieniądze nie takie rzeczy można napisać:

      ==Sponsorowanie badań to powszechny sposób na ogłupianie. Gdybym miał wolne kilka mln dolarów to bez problemu udowodnię, że fluor podnosi wskaźnik IQ chociaż jest dokładnie odwrotnie.==

      I zapobiega próchicy choć faktycznie bez związku ! 🙂

      pozdrawiam

      1. grzegorzadam 20 listopada 2015 o 16:14

        ==Ufałbym byłym lekarzom, którzy w poczuciu przyzwoitości,==

        Miało być, byłym lekarzom na usługach pig-pfarmy 😉

  34. Agnieszka W. 21 sierpnia 2015 o 13:39

    Podpisuje sie pod tym,ze gluten jest trucizna – (cichym zabojca), wywoluje choroby autoimmunologiczne. Przez 2 lata „prowadzilam sledztwo” co jest przyczyna mojej choroby RZS (reumatycznego zapalenia stawow). W tescie,(ktory zlecil moj lekarz) wyszlo, ze nie mam nietolerancji…..nie uwierzylam, odstawilam (zboza i kasze) na 2 lata. Po zjedzeniu najzdrowszego ze zboz orkiszu (wzdecia, gazy) a po 2 kromkach upieczonego na zakwasie domowego chleba, rzut RZS. Przekonana bylam, ze moimi dietkami wyleczylam „nieuleczalne” ale odrobina glutenu przypomniala mi, o mojej chorobie. Dlatego juz wiem, ze nie ma zartow ze zbozami – naprawde sa niebezpieczne.

  35. enhap 21 sierpnia 2015 o 21:01

    Tak jest, też sprawdzałem wielokrotnie u siebie. Nie jest to jednak „obiektywne” sprawdzenie – to sprawdzenie dla Siebie, w które po prostu Ja wierzę bardziej niż w badania. Po prostu to moja własna wiedza, i różne można do tego podpisać teorie. Po prostu nie jem pszenicy – i jest coraz lepiej.

  36. grzegorzadam 24 września 2015 o 16:40

    @Agnieszka W.
    —Po zjedzeniu najzdrowszego ze zboz orkiszu (wzdecia, gazy) a po 2 kromkach upieczonego na zakwasie domowego chleba, rzut RZS. Przekonana bylam, ze moimi dietkami wyleczylam „nieuleczalne” ale odrobina glutenu przypomniala mi, o mojej chorobie. Dlatego juz wiem, ze nie ma zartow ze zbozami – naprawde sa niebezpieczne.—

    Bardzo cenna informacja! 🙂
    Odstawiłem gluten na 8 miesięcy w zeszłym roku, teraz jem tylko żytni od czasu do czasu.
    Takie ‚kanapkowe’ uzależnienie..
    Zawsze po zjedzeniu dzieją się jakieś katarowe historie..

    Cytat:
    ”Tłumaczysz choremu i słyszysz „ale ja to lubię”, „ale ja tak zawsze jadłam”, takie stwierdzenia to przyznanie się do błędu, każdy jest kowalem swego, tym razem, zdrowia. Takie stwierdzenia kiedyś mnie denerwowały, teraz, co chcesz to masz, Twoje zdrowie, jesteś chory/chora na własne życzenie. Mam taką grubą koleżankę, młoda i gruba istota, ona jest już chora, jej ciągle coś jest, a to liszaje, a to krew z nosa, a to boli staw i nogi puchną, ale ona ciągle zaczyna normalnie odżywiać się od jutra, ona jest już chora na własne życzenie. Koleżanka rano je bułę słodką, potem np. pierogi, ciastko, płatki z mlekiem, ja tylko już wzdycham. Widzisz , trudno wyleczyć z głupoty :bezradny: ”
    Z DI forum

    Czyli wszystko w naszych rękach, a raczej ustach.. 😉

  37. Monisława 19 listopada 2015 o 22:54

    Mam pytanko: czy nietolerancja IgG-zależna na gluten (mam nieszczelne jelita, wyszła mi w ImuPro50 także nietolerancja w stopniu 4 na mleko i jajka) może współistnieć z celiakią? Przeszłam na dietę bezglutenową 6 miesięcy temu, wiele rozmaitych dolegliwości ustąpiło, ale pozostało pieczenie oczu, osłabienie mięśni i miejscowe ich drganie (magnez w normie), czerwone „pryszczyki” na tułowiu i udach/pośladkach – pojawiające się gdy jestem w ruchu, momentami senność i zmęczenie. To chyba reakcje na śladowe ilości glutenu, co? Czy takie reakcje mogą występować przy nietolerancji IgG-zależnej czy może powinnam dodatkowo podejrzewać u siebie celiakię? Kto zorientowany w temacie niech skrobnie. Z góry DZIĘKI.

  38. grzegorzadam 20 listopada 2015 o 08:28

    @Monisława
    Zrób sobie biorezonans, bo to wygląda na dzialania nieproszonych gości..
    Zapotrzebowanie na Magnez laboratoryjnie ciężko jest określić, także
    łyzeczka chlorku, cytrynianu lub jabłczanu wskazana codziennie.. 😉
    I pH pilnuj koło 7.0.

  39. Monisława 20 listopada 2015 o 15:24

    @grzegorzadam
    Wiesz co, robiłam sobie w maju badanie żywej kropli krwi – wyszedł pasożyt, nieszczelność jelit, nietolerancje pokarmowe i niedobory – pełen pakiet (nigdy wcześniej się tak źle nie czułam, a problemy pojawiły się we wrześniu roku poprzedniego, podejrzewano m.in. bakterie atypowe jak Borrelia). Wzięłam dwa opakowania Antykontaminu, potem jeszcze ziemię okrzemkową. Myślę, że pasożyta już nie mam, ale pozostały nieszczelne jelita i reakcje alergiczne. Biorę teraz witaminę D3, enzymy wspomagające trawienie, probiotyk z prebiotykiem. Wydaje mi się, że te reakcje wiążą się z glutenem, który może pojawiać się w mojej diecie w śladowych ilościach (kupowałam np. mąkę gryczaną i kaszę jaglaną, ale normalne, bez znaczka z przekreślonym kłosem). Pieczenie oczu, osłabione mięśnie, wysypka na tułowiu (tylko podczas ruchu), senność i zamulenie po niektórych posiłkach – obstawiam gluten. A jak mogę sobie sprawdzać pH?

  40. grzegorzadam 21 listopada 2015 o 00:43

    ==Wydaje mi się, że te reakcje wiążą się z glutenem, który może pojawiać się w mojej diecie w śladowych ilościach (kupowałam np. mąkę gryczaną i kaszę jaglaną, ale normalne, bez znaczka z przekreślonym kłosem).==
    Nie sądzę!
    Tu chodzi o regularny gluten z buł i chlebów przemysłowych! 😉
    Takie zanieczyszczenia sa mniej jak homeopatyczne, poza tym przekreślone kłosy uzyskuja od razu
    4 krotnie wyższą cenę.
    Mąka gryczana jest gites, zawsze można kupić na lata maszynę kuchenną z funkcja mielenia ziaren 😉

    ==Pieczenie oczu, osłabione mięśnie, wysypka na tułowiu (tylko podczas ruchu), senność i zamulenie po niektórych posiłkach – obstawiam gluten. A jak mogę sobie sprawdzać pH?==

    Te objawy świadczą, że robaczki jeszcze mają u Ciebie ucztę.. 😉 Tak sadze, choc mogę sie mylić..

    A pH (moczu) sprawdzasz paskami pH – są w sklepie..
    A jak? Jest w tematach, pisaliśmy o tym szczegółowo, ale zacytuję:

    == 1. Soda oczyszczona, > trzeba ją ‚zgasić’,
    żeby powstała > soda kalcynowana, lekki węglan sodu (gaszona, czyli zalana woda woda o temp. powyżej 62 st. C.)
    – to jest ta sama nazwa na tę substancję, służy ALKALIZOWANIU ORGANIZMU.
    To jest naturalny składnik organizmu, czasami trzeba go dostarczyć przy brakach (niskie ph osocza), żeby naładować jak mówi J. Zięba bufory alkaliczne.

    Sodę kalcynowana możesz kupić gotową, wtedy nie trzeba sody oczyszczonej zalewać gorąca, żeby tę substancję potrzebną uzyskać.
    Oszczędność czasu i pradu 😉

    Jeżeli dodasz do szklanki, filiżanki wody łyżeczkę sody kalcynowanej, lub zalejesz
    sodę oczyszczoną wrzatkiem, gorącą wodą, i dodasz po wystygnięciu kilka łyżeczek soku z cytryny
    powstanie cytrynian, a jak ocet jabłkowy> octan sodu.
    Jest to korzystne, przedłuża alkalizację i organizm nie traktuje takiej substancji ja zwykłą sodę.

    Soda, potas sa składnikami ‚proszków zasadowych’.

    Żeby nie zachwiać równowagi sodowo-potasowej, warto objętościowo na łyżeczkę sody
    kalcynowanej dodać 1/2 łyżeczki węglanu potasu, 1 kg starczy na rok albo dłużej:

    Chyba, że masz ogródek, posłuży do :
    Cytuj:
    Węglan potasu K2CO3

    –Ekologiczny środek do walki z mączniakiem prawdziwym, parchem i szarą pleśnią.
    Przy jego stosowaniu w niewielkim stopniu dodatkowo nawozimy glebę i rośliny potasem.
    Ekologiczny, bez pozostałości i bez ograniczeń ilościowych stosowania.
    Bez okresu karencji. —

    Można tez kupić gotowy cytrynian potasu i cytrynian sodu też,
    o cytrynianach mówi dr Last i Dr Ogułow:
    https://youtu.be/2VZ2wMCpHd8

    Poza tym żeby nie zakwaszać organizmu witC należy pobierać w formie askorbinianu (pH 7.0)
    A przed jedzeniem lub w trakcie w formie kwasu L-Askorbinowego (pH 4.2).

    A żołądek zakwaszamy przed jedzeniem!

    Alkalizację stosujesz do czasu, aż przez 3-4 dni bez pobierania proszków zasadowych,
    sody, cytrynianów i podobnych.uzyskasz pH moczu koło południa 6.9-7.4.
    Wtedy oznacza że ‚bufory są naładowane’, organizm odkwaszony.
    I dietą 75/25 podtrzymujesz ten stan.
    Mozna od czasu do czasu sprawdzić sobie, jak są odchyłki spore, trzeba alkalizować.

    Jeżeli jest mocne zakwaszenie, choroba, (RZS, dna i podobne), alkalizacja może trwać kilka miesięcy do roku.
    Przy nowotworach, wg ortomolekularnych zatrzymanie raka następuje przy pH 7.5,
    remisja przy 8.5. (Simoncini, Warburg, Sircus)
    Przy zdrowym względnie organizmie nie alkalizujemy powyżej 8.0. ze względu na nerki.
    paskami pH mozna tez sprawdzać kwasowosć napojów.
    Ekonomicznie dobrze jest dzielić je na 3 części, dłuższe nie sa potrzebne.
    Sprawdzamy mocz ‚środkowy’, czyli lekko posiusiać, potem na pasek, i resztę dosiusiać ;)==

    Czyli staramy się ‚trzymać’ pH dietą i tymi środkami j.w. w okolicach 6.9-7.3..
    Pasożyty kochaja niskie pH, oprócz helicobacter..
    Nie jest to proste, przy dużych brakach może trwać miesiącami, ale warto..
    Tu jest chyba trochę o tym:
    http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

    pozdrawiam 🙂

  41. grzegorzadam 21 listopada 2015 o 00:47

    Dalej polecam Tobie biorezonans 😉
    Volla+vegatest w renomowanym gabinecie.
    Obejmuje znacznie większe spektrum niż kropla krwi..

  42. Monisława 23 listopada 2015 o 21:45

    Fajna opcja z tymi paskami. Dobrze skontrolować stan organizmu i się odkwaszać, o ile jest taka potrzeba. Ale nie wiem czy nie lepiej samą dietą (o ile stan zakwaszenia nie jest jakiś kosmiczny) i wodą z sokiem z cytryny.Wydaje mi się to nieco delikatniejsze i bardziej naturalne. Dzięki grzegorzadam za wszystkie informacje, aczkolwiek nadal nie wiem czy przy nietolerancji IgG-zależnej na gluten może jednocześnie wystąpić celiakia… Już niezależnie od moich dolegliwości – jestem ciekawa i po prostu chciałabym wiedzieć jak to jest ;). Jedno wyklucza drugie – albo mamy nietolerancję IgG-zależną albo celiakię? Ktoś się orientuje? Piszcie ludziska, piszcie.

  43. grzegorzadam 24 listopada 2015 o 12:14

    ==Dobrze skontrolować stan organizmu i się odkwaszać, o ile jest taka potrzeba.==
    Jak jest potrzeba! 😉

    ==Ale nie wiem czy nie lepiej samą dietą (o ile stan zakwaszenia nie jest jakiś kosmiczny) i wodą z sokiem z cytryny.Wydaje mi się to nieco delikatniejsze i bardziej naturalne.=\=

    Jest bardziej naturalne, jasne, ale przy dużym zakwaszeniu mocno wydłużone w czasie,
    w razie cięższych chorób alkalizowanie sodą-potasem. nawodnienie wodą z elektrolitem (sola kamienną-reguluje równowagę kwasowo-zasadową..) wręcz niezbędne..!
    I wymaga miesięcy dozowania, dieta oczywiście też, możliwie alkaliczna, soki, warzywa, owoce
    są alkaliczne.
    Niektórzy stosują wodę alkaliczną, ale (wg mnie) działa ‚mechanicznie’ bo ..
    Weglan sodu (soda kalcynowana -lekki węglan sodu) i TAK jest PODSTAWOWYM składnikiem buforów alkalicznych, także po co kombinować..? 😉
    Decyzję trzeba podjąć samemu.
    Jest mnóstwo info na blogu.

  44. Przemek 27 listopada 2015 o 08:22

    Krążą słuchy że zakwas eliminuje gluten prawda to czy fałsz?

    1. pepsieliot 27 listopada 2015 o 22:20

      Jak chleb rośnie 12 godzin to tak

  45. Klusek 14 grudnia 2015 o 22:28

    Czy z dzieckiem uczulonym na gluten postępuje sie tak samo jak z dorosłym- wyeliminowanie z diety., czy ta alergie mozna zwalczyć innymi działaniami jeszcze? Pojawiła sie teraz, Mały ma 2, 5 roku.

  46. grzegorzadam 14 grudnia 2015 o 22:50

    Wyłącz na razie gluten z diety i obserwuj.
    Fajnie jest robić makarony i wypieki z gryki np. ..
    Na alergie najlepiej działa kwas l-askorbinowy z soczkiem przd posiłkiem pół łyżeczki na pół szklanki,
    Zakwaszamy żołądek czym wzmacniamy trawienie.
    Dzieci z natury nie maja mocnego kwasu..
    J. Zięba poleca przed posiłkiem OJ, ale smak dla maluchów nieszczególny..
    Sama witC na alergie też bywa skuteczna, w trakcie dnia już w postaci askorbinianu.
    Nie muszą być duże ilości.
    Ważne żeby utrzymywac nasycenie plazmy.

    pozdrawiam

  47. Reginka 13 stycznia 2016 o 19:32

    eh rzeczywiście diagnostyka nietolerancji glutenu to jest droga przez mękę! Może w innych krajach lekarze mają jakieś większe pojęcie o tym, ale w Polsce to jest jeszcze ciężka sprawa. U mnie trwało to kilkanaście lat zanim wykryli mi celiakię. A oczywiście przedtem migreny, bóle głowy, drażliwość, ciągłe przemęczenie, problemy gastryczne, do tego manifestacje skórne dodatkowej alergii na gluten… masakra. Nie cieszę się, że mam celiakię, ale cieszę się, że wreszcie wiem co mi jest. Teraz uważam na każdą drobinę glutenu. Przynajmniej jestem już na diecie i nie grozi mi już w takich stopniu np. rozwój raka jelita.

  48. Aria Arka 3 lutego 2016 o 17:55

    Mam pytanie, ponieważ właśnie chyba przeżyłam cudem opisywany szok po najedzeniu się chlebka. Kilka słów wstępu…przez przypadek około 2-3 tygodni przeżyłam bezglutenowo, ponieważ jem tylko jeden gluten pochodzący z chleba na zakwasie z konkretnego miejsca, na który trzeba się zapisać i odebrać wcześnie rano – co przez kilka tygodni mi się nie udało. Jak już zdobyłam cudo i się najadłam do syta, to poczułam kolejno odpływ sił, łamanie we wszystkim, szaleństwo jelitowe, ból włosów, głowy …wszystkiego w ciągu 1 godziny.
    Jestem dzieckiem z cesarskiego cięcia podobnie jak moje córeczka, co zwiększa prawdopodobieństwo nietolerancji glutenu. Rodzinnie walczymy też z pasożytami, które mamy – my je wybijamy one wracają raz jest lepiej raz gorzej.
    Czytałam w kilku miejscach, że pasożyty zjadają w naszej krwi resztki jedzenia, które dostają się przez nieszczelne jelita.
    I teraz czy nieszczelności w jelitach powodują pasożyty i stąd możliwa nietolerancja glutenu? Czy jelito niszczy gluten i stąd pasożyty, których nie byłoby, gdyby we krwi nie było dla nich jedzenia? Nie umiem sobie na to jasno odpowiedzieć – pamiętam wypowiedź lekarza medycy chińskiej, który mówił, że po reakcji na prawdziwy chleb widzi w jakiej kondycji ktoś ma jelita.

    1. grzegorzadam 3 lutego 2016 o 22:07

      ==Czytałam w kilku miejscach, że pasożyty zjadają w naszej krwi resztki jedzenia, które dostają się przez nieszczelne jelita.
      I teraz czy nieszczelności w jelitach powodują pasożyty i stąd możliwa nietolerancja glutenu? Czy jelito niszczy gluten i stąd pasożyty, których nie byłoby, gdyby we krwi nie było dla nich jedzenia? Nie umiem sobie na to jasno odpowiedzieć – pamiętam wypowiedź lekarza medycy chińskiej, który mówił, że po reakcji na prawdziwy chleb widzi w jakiej kondycji ktoś ma jelita.==

      Pasożytami infekujemy się z zewnątrz, poza candidą, która jest naturalna (szkodzi nam przerost),
      przy słabym układzie odpornościowym zakwaszeniu organizmu, braku kwasu solnego w żołądku mają
      idealne warunki do rozwoju.
      Pasożyty nie potrzebują resztek jedzenia, my jesteśmy ich posiłkiem.
      Tasiemiec zjada już przetworzone mleczko pokarmowe.
      Jelita niszczy gluten, niestrawiony-nieprzetworzony przez żołądek pokarm, przemysłowa żywność,
      homogenizowane (rozdrobnione) mleko (przechodzi niestrawione przez ścianki jelit z łatwością,
      powodując stany zapalne…

      Robiłas test sody?
      Badałaś poziom pH moczu?
      Robiłaś test obciążeń pasożytami?

  49. Kars 12 marca 2016 o 22:18

    Dieta bezglutenowa stala sie modna. Ktos, kiedys niesprecyzowal dokladnie wynikow i poszla plotka, ze gluten to fuj. Gluten jest potrzebny, tak jak wszystko co daje nam ziemia, natura i co sami wymyslimy. Oczywiscie sa wyjatki, ja nie powinnam soji (no tak tak…samo zdrowie i pomidor tez). Jesli tylko przejde testy, ze moge napewno wroce do glutenu i laktozy. Wszystko jest zdrowe…z umiarem. A pierdu…pierdu o kawie, soli, czarnej herbacie itd…itp… sluchac mi sie nie chce. Ludzie i tak umrzemy i to nie od bulki z maslem… 😉 predzej od paniki

    1. pepsieliot 13 marca 2016 o 11:38

      ale bredzisz

      1. grzegorzadam 13 marca 2016 o 12:21

        Bzdury opowiadasz, podejrzewam, że ”merkantylnie”.
        To nie jest moda, tylko konieczność. Dobrze o tym wiesz.

  50. AnetkaT24 28 marca 2016 o 06:52

    Proszę o pomoc każdego, kto wie, jak sobie w takiej sytuacji poradzić. Mam 21 lat i nie mam…okresu!!! Nawet tego nieregularnego! Byłam już u wielu ginekologów. I jak to oni przepisują mi hormony progresteron, estradiol itd., terapie antykoncepcyjne nie miały końca. Ostatni lekarz przepisał mi terapie przecimenopauzalną (SIC!). Efekt był…wywołała okres. Wolę jednak nie myśleć jakie spustoszenie dokonała w moim organizmie. Staram się prowadzić zdrowe życie, biegam, ćwiczę. W mojej rodzinie nie było takiego przypadku, każda z sióstr ma go regularnie. Pojawił się im w wieku 15 lat. Ja swój pierwszy miałam będąc 16-latką. Powtórzył się 4 razy. Zaznaczając, że odstępy miedzy nimi były wręcz kolosalne. Przed ostatnim nawet 9- miesięczna. A po tym już nic. Dopiero po długich poszukiwaniach leki przepisywane kobietom przekwitniętym wywołały mi go. Proszę o wskazanie mi innych metod jego osiągnięcia. Totalnie nie wiem już co mam robić. Lekarze tylko przepisują…. Nie chcę być do końca życia uzależniona od jakiś medykamentów. Na pewno są jakieś inne sposoby. Wskażcie mi jakieś. Proszę…Może kogoś również spotkał podobny problem…

    1. grzegorzadam 28 marca 2016 o 11:42

      Porównywałaś dietę swoją do diety sióstr?

      1. EmCa 14 września 2016 o 18:14

        Nie wiem czy to jeszcze przeczytasz, ale poczytaj o bioidentycznych hormonach. Nie bierz zwykłych!!! Znam podobny przypadek. Zrujnowały dziewczynie zdrowie i życie.

  51. Bondi 3 kwietnia 2016 o 15:53

    co powiecie o chlebie essenskim takim z maki ze skielkowanych ziaren? Czy w nim zmienia sie ilosc glutenu, slyszalem ze dzieki kielkowaniu taki chleb trawi sie nie jak zborza a jak warzywa, prawda to?

    1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 18:53

      Jest okropnie tłusty, waży tonę, i generalnie po co go jeść?

  52. Ula 13 czerwca 2016 o 18:19

    Witam! Nie wiem co mi dolega.Po zjedzeniu czegokolwiek, a szvczególnie owoców czy czegoś słodkiego, za chwilę pojawia się drapanie w gardle co wywołuje kaszel a później wymioty przezroczystą, spienioną, galaretowatą mazią. Zrezygnowałam już ze słodyczy, ale to nie pomaga.Odrobaczanie prowadziłam pomimo,że nie wyszly w badaniach ich obecności. Płuca czyste, gastroskopia bez patologii, więc co jest? Srednio co godzinę musi mnie tak wymęczyć i nie ważne, czy po posilku, czy glodna, wieczór czy rano. Zmieniłam leki od ciśnienia na inne, od niedoczynności tarczycy na inne, więc co jest. Czy ktoś mi pomoże?

  53. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 08:16

    Co to za ”leki” na nadciśnienie?
    Przeczyść arterie w g protokołu Paulinga, suplementuj magnez, potas, niacynę, ciśnienie będzie wzorcowe.
    Zrób 4 testy domowe.
    Wyjdzie zakwaszenie żołądka ewentualnie, test szklanki ważny. (dr W. Last)
    http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/
    Masz problem z drożdżycą prawdopodobnie.

  54. Ula 15 czerwca 2016 o 22:40

    Do grzegorzadam!Wielkie dzięki za podpowiedź. Zaczęłam właśnie czytać podsuniętą mi stronę i widzę, że chyba masz rację z tą drożdzycą. Gdybyś podsunął mi jeszcze jakieś wskazówki w tym temacie, to była bym Ci bardzo wdzięczna. Ale i tak wielkie dzięki! Pozdrawiam!

    1. grzegorzadam 16 czerwca 2016 o 10:17

      Polecałbym lektiurę H. Clark.
      Mnóstwo bardzo ciekawych spostrzeżeń i recept – ”Kuracja życia”.

      Niestety lekarze maja niewielka wiedzę na ten temat, bo ich tego nie uczą.
      To co dla ortomolekularnych jest najważniejsze (pasożyty, drożdże, grzyby, pH płynów ustrojowych) dla
      alopatów nie istnieje.

      Robiłaś 4 testy domowe?:
      http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/

      1. koaga 19 lipca 2016 o 12:23

        Czy ktoś może mi pomóc? Mam problem, po zjedzeniu mam zwiększony szum a raczej pisk w głowie. Jestem na diecie bg, bez mlecznej i bez cukru. Piski mam od dawna ale leczyłam boreliozę i chyba się podleczyłam a szumy były na początku leczenia i jako jedyne zostały. Teraz widzę związek z zoładkiem bo pisk narasta po zjedzeniu i np. wodzie z cytryną. Stosuję też ostrą dietę przeciwgrzybiczną czyli jem trochę warzyw i kaszy jaglanej, trochę mięsa, duzo oliwy z oliwek i olej kokosowy. Zauważyłam że po zjedzeniu łyżki oleju kokosowego na chwilę jest ciszej. Gastroskopia robiona tydzień temu idealna. Nie mam juz siły. Ma ktos pomysł co można jeszcze zrobić aby dało się żyć?

        1. grzegorzadam 19 lipca 2016 o 13:50

          Czym leczyłaś borelię? Skutecznie?
          Jak leczyłaś antybiotykami, to raczej wyleczona nie jest.

          Piski mogą mieć różną etiologię.
          Stawiałbym na powikłania po zakażeniach po borelii, a jest ich sporo.
          Badałaś się ostatnio biorezonansem?
          Stosowałaś metody elektryczne?

  55. grzegorzadam 16 czerwca 2016 o 09:50

    Nie wiem czy mam rację, musisz szukać, ale to raczej to.
    Przeczytaj podręcznik Waltera Lasta o drożdżycy i inne ksiązki tez polecam, oraz jego artykuły w necie:

    http://www.health-science-spirit.com/candida.html
    http://www.health-science-spirit.com/ultimatecleanse.html

  56. Ula 16 czerwca 2016 o 21:59

    Dzięki grzegorzadam. Biorę się za lekturę! Jak poczytam i zrobię testy, to poproszę Cię jeszcze o pomoc.Dzięki

  57. monius 15 sierpnia 2016 o 21:02

    HEJKA wszystkim,jestem nowa.Choruję na Hashi od 2007 roku,leczenie rozpoczęłam w lutym 2009,gdy byłam już gruba,ponad 80 kilo.Przytyłam w ciągu pół roku.Koszmar.Teraz jadę na Letroxie.Chcę schudnąć!Rzuciłam palenie 7 miesięcy temu,na szczęście nie przytyłam.Wszystkie objawy jak wyżej dotyczące glutenu to ja.Ale jak to zrobić?Jak rzucić gluten.Nie mam czasu na diety.Teraz mam jelito drażliwe,lub coś wolę nie myśleć.Ostatnio ratuję się kiszonymi buraczkami czerwonymi.Smaczne.Super.Czy to pomoże mi obniżyć poziom zakwaszenia w organizmie?Dodam,że jak rzuciłam fajki to po 3 miesiącach ustąpiły zgagi.Ale ostatnio trochę mam nieprzyjemny oddech.Co to może być.Po ataku jelita jestem na diecie.Jestem załamana.Co zrobić?

    1. pepsieliot 15 sierpnia 2016 o 21:59

      po prawej stronie na blogu masz 4 artykuły dla Ciebie (hashimoto), tam są odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania

    2. grzegorzadam 15 sierpnia 2016 o 22:37

      Dokwaś żołądek, metod jest kilka skutecznych.
      Pij sok ze świeżej kapusty, buraczków, kiszone świetny pomysł.
      Zrób przeczyszczenie jelit solanka na początek.

      Na ‚zalepienie’ dziurek w jelitach, zapalenie jelit, niedrożność, dr Clark proponuje
      ”alginianowy uzdrawiacz jelit”:

      == – zagotowac 1/2 litra wody z 2 łyżeczkami alginianu sodowego.
      Mieszać drewnianą łyżką. Gotować na bardzo małym ogniu przez godzinę.
      Dodawać do zupy, potrawki, napoju z czerwonego wiązu lub budyniu.
      Dziennie spożywac 1 do 2 szklanek.

      Ten napój nie ma być trawiony, tworzy w jelitach galaretowate antytoksyczne pasmo absorbujace przez cała ich długość.==

      Poczytaj te tematy w kwestii odkwaszenia (alkalizacji) i dotlenienia:

      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

  58. Ula 22 sierpnia 2016 o 22:07

    Witam ponownie;tym razem chciałabym zapytać, jak mogę usystematyzować swoje leczenie. Przy drożdżycy i nieszczelnych jelitach stosuję rano naprzemiennie wodę z sodą i wodą utlenioną, za chwilę wodę z OJ. W pracy w międzyczasie wypijam szklankę wody z łyżeczką cytrynianu magnezu i 1litr wody z łyżeczką boraksu. I znów woda z OJ,, soczki i mikstury, którymi popijam Wit D3 i K2,B12,B17, ojej z czarnuszki i kokosowy, oregano lub czosnek. I jak tak to wszystko powypijam /przestałam już pić kwas ascorbinowy/, to odechciewa mi się wogóle jeść i skutek jest taki, że schudlam już w krotkim czasie prawie 9kg. Nie, żebym się skarżyla na to, bo lepiej się czuję, ale proszę mi podpowiedzię, czy mogę np. połaczyć w jednej wodzie lub soku np. sodę i wodę utlenioną. Albo magnez i boraks. Czy taką wodą z magnezem i boraksem mogę popijać inne suplementy. Pozdrawiam!

    1. grzegorzadam 23 sierpnia 2016 o 09:15

      Ula
      WU nie łączymy z niczym, po niej może być soda.
      Pozostałe możesz łączyć w jednym szejku.

      Nie możesz nie jeść.

  59. Gosia 8 września 2016 o 15:24

    Tak sobie mówimy o nietolerancji glutenu, że jest przyczyna wielu chorób.. A co z przyczyną nietolerancji glutenu? Przecież zboża je się nie od dzisiaj… Co się stało? Otóż najnowsze badania wykazały, że prawdopodobną przyczyną nietolerancji glutenu jest… glifosat. Zwłaszcza od kiedy zezwolono na suszenie nim ziaren tuż przed ich zbiorem. Roundup Panowie i Panie, Roundup!

    1. pepsieliot 8 września 2016 o 18:07

      i nowe odmiany pszenicy

    2. grzegorzadam 8 września 2016 o 19:28

      Paradoksalnie eliminując gluten odcinamy dopływ glifosatu 😉
      Coć jest on sypany teraz wszędzie, nie tylko na pszenicę, niestety.

  60. donMatteo 18 września 2016 o 10:49

    Nie ma czegos takiego jak „nietolerancja glutenu”. To zatrucie Rundupem.

    1. pepsieliot 18 września 2016 o 13:32

      o celiakii nie słyszałeś?

  61. Magda 10 listopada 2016 o 14:09

    Jeżeli ktokolwiek myśli, że ma problem z glutenem, koniecznie powinien wykonać badania w kierunku celiakii! To naprawdę nie są żarty… Można się ostro przejechać na tak głupiej sprawie. Ja chorowałam przez praktycznie całe życie, aż do momentu, kiedy koleżanka mnie uświadomiła, że to może być poważny problem… Na początku myślałam, że problem przedstawiał się tak: „zjem za dużo glutenu = będę miała problem, zjem troszeczkę = nic się nie stanie”. I faktycznie, tak się dzieje kiedy jesteśmy wrażliwi na gluten. Gorzej jeżeli mamy celiakię. Wtedy każda nawet mikrodawka glutenu sprawia, że nasze jelita są dosłownie niszczone! Nasze kosmki jelitowe zanikają i przestajemy przyjmować substancje odżywcze z pożywienia. To prowadzi do niedoborów, które przekładają się później na suchą skórę, osteoporozę, anemie, niepłodność i mnóstwo innych okropnych chorób. Z tego co wiem najgorszą konsekwencją życia z nieleczoną celiakią są zmiany nowotworowe w jelicie cienkim, czyli wiadomo co… Warto zrobić sobie jeden szybki test naszego DNA na celiakię i wiedzieć, czy zagrażają nam prawdziwe, bardzo ciężkie konsekwencje… Chciałabym być „tylko” wrażliwa na gluten… Chętnie porozmawiam ze wszystkimi osobami borykającymi się lub zastanawiającymi się nad tym czy chorują na celiakię. Długo w tym siedzę i chętnie pomogę 🙂 Do czasu aż przestanę nudzić się w domu 😛 Możecie napisać do mnie na buka.politechnika@gmail.com 🙂

    1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 21:05

      Fakt, 80% populacji ma problemy z trawieniem białek roślinnych, ale większośc o tym nie wie.
      Mylnie diagnozując objawy.
      Dochodzi wszechobecny glifosat.

  62. PIOTR 13 listopada 2016 o 07:24

    JAK ZDOBYĆ KONTAKT DO AUTORA TEJ STRONY?
    gb6446@gmail.com będe wdzięczny za kontakt

  63. Technolog żywności i doradca żywieniowy 19 grudnia 2016 o 23:45

    Dużo interesujących treści, ale z jedną rzeczą zdecydowanie się nie zgodzę. Po 60 dniach diety bezglutenowej i ustaniu objawów, nie koniecznie wykryjemy u siebie akurat nietolerancję glutenu. Wynika to z tego, że w tej przetworzonej żywności znajduje się wiele innych składników, które mogą uczulać, a wraz z glutenem wyeliminujemy je z diety. 🙂 O tym się raczej nie mówi. W każdym razie najważniejszy jest efekt i ustanie objawów.

  64. Maja Maja 13 lutego 2017 o 13:41

    Czy nie lepiej po prostu zrobić test genetyczny typu Igenesis, który powie dokładnie co organizm jest w stanie przerobić, z czym będą problemy. Inaczej działamy na ślepo. Wykluczamy coś co chyba nam nie służy a razem z nim inne cenne witaminy i minerały. Warto poczytać coś o badaniach genetycznych bo to naprawdę kopalnia wiedzy o naszym organizmie.

    1. Pepsi Eliot 13 lutego 2017 o 16:52

      nie lepiej, do tego wiele nietolerancjipowstaje z powodu pasoźytów, więc jak test to należy wyjść od vegatestu Volla

    2. grzegorzadam 13 lutego 2017 o 17:20

      To jest najlepsze do badania ojcostwa.

  65. Fiłka 22 marca 2017 o 17:33

    potrzebuje porady, chodzi o corkę prawie 4tetnia. Mała od zawsze narzekała na bóle brzuszka robilismy usg rok temu wyszło ok. Jak miała niecałe dwa latka to miała okres wymiotów i biegunek okazało się że to nietolerancja mleka. Teraz już po raz drugi mamy problem z bolącym brzuszkiem i biegunką. Dwa tyg temu zaczeło sie od temp 40st i biegunki niezbyt obfitej. Trwało to 6 dni,przeszło (po tym jak objawy ustały podawałam wit C kilka razy dziennie po 1g) po tyg tzn teraz sytuacja sie powtórzyła. Temp niższa niz ostatnio w granicach 39 ale biegunka nasilona i ból brzucha od trzech dni sie utrzymują silniejsze.
    Zastanawiam sie nad nietolerancją glutrenu. Młoda nie je od rana nic glutenowego. Biegunka nadal jest

    Doradzicie co mam dalej z tym fantem zrobić? Moze to pasozyty? sama nie wiem…

    1. Pepsi Eliot 22 marca 2017 o 18:01

      Koniecznie badanie vegatestem Volla na pasożyty i wytępić je

  66. Fiłka 23 marca 2017 o 09:24

    Dziekuje Pepsi za odp.
    Polecacie w wielkopolsce jakis konkretny osrodek czy bez roznicy?

    Moge juz teraz zaczac działać czyms naturalnym napasożyty?

    1. Pepsi Eliot 23 marca 2017 o 10:50

      wejdź na jakiś wpis o pasożytach i jest tam mega porad, patrz na komentarze grzegorzadama

    2. grzegorzadam 23 marca 2017 o 11:07

      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      Jarosław Kasprzak
      Specjalista medycyny naturalnej, Terapeuta

  67. Beata 4 czerwca 2017 o 09:50

    Witam! mam 40 lat i niedoczynność tarczycy, od kilku lat brałam euthyrox obecnie przeszłam na letrox, gdyż ten nie zawiera laktozy itd. Od 3 miesięcy mam problem ze straszną pokrzywą, która uaktywnia się kilka razy dziennie, niekoniecznie po spożyciu pokarmów. W okolicach bioder, ud , łydek i czasami dłoni pojawia się kilka razy dziennie pokrzywka, która swędzi tak potworne, iż nie potrafię się opanować. Niestety w wyniku drapania (tak mi się wydaje) całe moje nogi są posiniaczone, wygląda to tak jakby ktoś mnie ciężko pobił, siniak na siniaku. Badania ogólne i na wątrobę wyszły ok ale niestety codziennie przeżywam horror ze swędzącymi pokrzywkami i siniakami. Nigdy na nic nie byłam uczulona, nie miałam żadnych większych problemów zdrowotnych, jednak coś jest nie tak skoro nie mogę się pozbyć dolegliwości. Po przeczytaniu Pani artykułu zastanawiam się czy możliwe jest abym nagle zaczęła tak negatywnie reagować na pieczywo bądź kawę?. Nabiał już odstawiłam, gdyż źle się po nim czułam (gazy, wzdęcia). Pieczywo żytnie spożywam codziennie, kawę rozpuszczalną piję kilka razy dziennie czy to mogą być przyczyny mojego codziennego koszmaru mimo, iż nigdy wcześniej nie miałam żadnych problemów z alergiami?

    1. Pepsi Eliot 4 czerwca 2017 o 10:25

      gluten najgorszy, kawa przy tarczycy fatalna

    2. grzegorzadam 4 czerwca 2017 o 10:54

      masz słabe naczynia krwionośne, na cito dostarczaj krzemu, kolagenu, wot.C, siarki (MSM -wyżej)
      Krzem jest poza tym świetny antypasożytniczo:
      http://www.pepsieliot.com/krzem-czyli-niedoceniany-klucz-zdrowia-ziemianki-czesc/

      Może byc pasożyt krwi, ale to może wykazać dokładny bio-R.

  68. Beata 4 czerwca 2017 o 10:31

    Dziękuję za tak szybką odpowiedź! czyli odstawić pieczywo i kawę, bo może być to przyczyn moich obecnych dolegliwości? A czy np. kawa naturalna, sypana jest możliwa czy lepiej zupełnie ją wyeliminować? Nie ukrywam, iż o ile pieczywo przeżyję to z kawą będzie ciężko 😉

  69. Beata 4 czerwca 2017 o 11:33

    Dziękuję grzegorzadam! Czytam Waszą stronę i zaczynam z Waszą pomocą od dzisiaj zmiany! Jakbyś był ta uprzejmy podpowiedz co to i gdzie można zrobić ten bio-R oraz jak pozbyć się tych pasożytów? Jestem z Poznania może jakaś podpowiedź gdzie można zrobić takie badania? Czytałam w komentarzach o koniaku i oleju rycynowym czy myślisz, że mogę to zastosować? Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie moim problemem, bo niestety dotychczas lekarze u których byłam poza ciamkaniem, mówieniem że źle to wygląda i patrzeniem na mnie jak na ofiarę przemocy domowej nie podpowiedzieli żadnych rozwiązań, a na moje sugestie o niedoborach witamin odpowiadali, że nie ma takiej potrzeby 🙁 Tak wiec szukam na własną rękę i cieszę się że do Was trafiam. Pozdrawiam Beata

  70. grzegorzadam 4 czerwca 2017 o 13:19

    Jarosław Kasprzak, Górki 6 – boczna od ul. Głogowskiej

  71. Feliks 19 czerwca 2017 o 10:36

    Ehhhh… To teraz będę się zastanawiał czy mam schizofrenię bo wpieprzałem bułki 😛

    1. grzegorzadam 19 czerwca 2017 o 11:44

      Gluten-klej nie jest niczym dobrym.
      zjedzenie kromki chleba na zakwasie jest dobre, ale wrzucanie w siebie białych buł
      z białej trującej mąki 3x dziennie z ”wędliną” już nie bardzo.

  72. Dominika 30 czerwca 2017 o 14:10

    A ja mam pytanie gluten vs pszenica.
    Robilam sobie badanie na nietolerancje pokarmowa i mam klopot z interpretacja wynikow.
    Wyszlo mi:
    Gluten – grupa 3, 37,2 µg/ml
    Pszenica zwyczajna – grupa 3, 36,8 µg/ml
    Czyli te produkty mi szkodza.
    Natomiast inne zboza glutenowe: pszenica plakurka, pszenica orkisz, pszenica samopsza, pszenica kamut, zyto, owies, jeczmien mam w grupie 1, wszystkie ponizej 14µg/ml.
    Czy to znaczy, ze inne zboza glutenowe sa bezpieczne dla mnie mimo 3 grupy glutenu? Czy tylko gluten z pszenicy zwyczajnej mi szkodzi, a inne nie? Czy cos jest nie tak z testem i skoro wyszla nietolarancja na gluten, to wszystkie zboza glutenowe powinny sie znalesc w grupie 3?

  73. Martusia 8 lipca 2017 o 15:20

    Mam wszystkie objawy ale mam nerwicę lękową 🙂 zakupiłam ostatnio u Ciebie kochana niacynę i przy dawce 75 mg wystąpiło u mnie: strasznie czerwone uszy i takie ciepło w nich, łaskotanie dłoni i całe łokcie miałam czerwone i tak mnie grzały, że szok. Słyszałam, ze szyja i twarz czerwienieje a u mnie co innego, czy to normalne?

    1. Pepsi Eliot 8 lipca 2017 o 17:51

      to normalne, a po jakim czasie przeszło. zmniejsz trochę dawkę, i znowu powolutku do góry.jak tylko zaczerwienienie to nic takiego.

      1. Martusia 8 lipca 2017 o 19:18

        te ciepło przeszło po jakichś 10-15min a łokcie i uszy miałam czerwone przez jakieś pół godziny…na razie nie czuję, aby lęki mnie opuszczały ale wierzę, że będzie lepiej przy większych dawkach..nie wiem czy to może zbieg okoliczności bo mam od jakiegoś czasu odrealnienie i jakby pływanie, ale to chyba nie od tej niacyny?

        1. Pepsi Eliot 8 lipca 2017 o 20:51

          nie od niacyny

  74. Bożena 20 lipca 2017 o 10:30

    Pepsi jakie polecasz badania na nietolerancje pokarmowe, food detective czy food profil? A może nie na różnicy? Moja mama 77 lat biegunki od 4 lat a ja 47 lat niedoczynność, Hashimoto, migreny. Chcemy zrobić badanie ale niewiem które? Proszę o odpodwiedź. Z góry dziękuję.

    1. Pepsi Eliot 20 lipca 2017 o 10:43

      polecam dobry biorezonans (aparat klasy bicom 2000), a następnie usunięcie wirusów, pasożytów i grzybów

  75. Bożena 24 lipca 2017 o 09:33

    Tylko ķtóry biorezonans jest dobry? Mogłabyś wskazać jakiś gabinet w Krakowie? Bardzo proszę.

    1. Pepsi Eliot 24 lipca 2017 o 09:52

      LALIMA ul. Kącik przy Placu Bohaterów Getta, namiary są w internecie.

    2. Emanuela Urtica 24 lipca 2017 o 09:52

      W Krakowie przy placu Bohaterów Getta, LaLima się nazywa. W necie są dane teleadresowe. 🙂

  76. Bożena 24 lipca 2017 o 11:19

    Bardzo dziękuję za namiary. Pozdrawiam serdecznie. ☺

  77. Kamil Drzewiecki 6 sierpnia 2017 o 22:56

    Pepsi dlaczego podajesz w artykule żeby nie jeść owsa, przecież on nie zawiera glutenu.

    1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2017 o 08:23

      ale przy wielkiej nietolerancji nawet białek glutenopodobnuch nie można jeść, i jest jeszcze kwestia „niekoszernej” proddukcji

  78. Karolina 16 sierpnia 2017 o 05:00

    Hejka wszystkim 🙂 Mam pytanie, czy uczulenie na gluten może być przyczyną pokrzywki? Stwierdzono u mnie pokrzywke idiopatyczna, męczę się z tym od miesięcy, do tego dochodzą obrzęki naczynioruchowe, nigdy nie wiem z czym się obudzę na twarzy, czy spuchnie tym razem oko, czoło ucho czy gardło a do tego te bable swedzace na całym ciele. Już mi się żyć od tego odechciewa a żadne leki mi nie pomagają. Może znacie jakieś sposoby na wyleczenie tego? Dodam że kawy nie piję, alkoholu też nie, jem wegansko

    1. Karolina 16 sierpnia 2017 o 05:01

      Dodam jeszcze że cierpię na nerwice lękową

    2. Pepsi Eliot 16 sierpnia 2017 o 07:27

      oczywiście, że to alergia. Dieta eliminacyjna, wyprowadź gluten i inne alergeny , jak soja i sprawdź. Zrób biorezonans i pozbądź się pasożytów i grzybów, a jeszcze wcześniej wirusów. Objawy miną.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze