logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
181 online
50 043 848

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Twoje myśli zmieniają rzeczywistość

DSC01581

Jeśli z rana byłeś na tyle sprytny, żeby wstać z łóżka, oznacza to, że chcesz być mocny.

     Jolanta Ludzie,

Cooo?

Właśnie tak.

Bo nasza siła opiera się na naszej chęci do przemieszczania się i działania w naszym świecie.

Więc gdy zdecydowałeś się rano wstać z łóżka już jesteś na drodze do osobistej potęgi.

Pytanie brzmi. Jak potężny chcesz być?

To oczywiste, że nie mam na myśli skorumpowanej władzy, czy przywódców politycznych wykorzystujących ludzi i przedmioty tylko dla własnej korzyści. Nie będę nawet wymieniać tych palantów.

Mówię o naprawdę potężnych osobowościach, które działają i pracują dla swojego dobra, ale też dla dobra innych. Ci naprawdę potężni ludzie używają swojej władzy, siły i mocy dla innych. Gdy możesz z takimi ludźmi obcować już wygrałeś.

Tacy nie tylko, że są pomocni, dzielą się siłą i wiedzą, to jeszcze nieustająco pogłębiają swój rozwój osobisty.

Gdy czujesz się z jakiegoś powodu mniej skuteczny na tym etapie swojego życia. Albo gdy już zacząłeś poszukiwać lepszego sposobu na życie, być może, mam dla Ciebie jakąś propozycję.

Pierwsze co powiem to: Zmień swoje myślenie

Przestań pieprzyć tak jak wszyscy. Ocknij się i ogarnij.

Twój mózg może w końcu przestanie Ci podpowiadać slogany:

Chcę się podobać, więc muszę schudnąć, albo mężczyźni lubią krągłości, muszę więc przytyć.

Jak się obżerasz nagminnie, to może jest jakaś tego przyczyna?
Może musisz to robić?
Może zupełnie nie jest ważny w danym momencie wygląd?
Może, żeby zbudować prawdziwą moc, trzeba wcześniej poczuć bezsilność i porażkę?

Piękne modelki są głupie nie dlatego, że są piękne, tylko dlatego, że nie muszą starać się poczuć moc. One wstają z łóżka zupełnie po co innego. Nie muszą gimnastykować myśli.

Ale my musimy.

Wracam więc do mojej rady: Zmień swoje myślenie.

Odważ się spać pod łóżkiem. Wyjdź z domu bez skarpetków do kamaszy. Przestań bać się shitstormów, bo to tylko gówno.

Gdzieś tak około 488 roku przed naszą erą, niejaki Siddhartha Guatama, może lepiej Ci znany jako Budda, mówił o tej prawdzie w ten deseń:

Jesteśmy tym, co myślimy. Wszystko, czym jesteśmy wynika z naszych myśli. Z naszych myśli, możemy uczynić świat.

Jednym słowem.

Nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość.

Nie wzruszaj teraz wieszakiem, tylko pomyśl, co się dzieje, gdy twoje myśli wciąż skupiają się na negatywach w kształcie:

Potrzebuję więcej pieniędzy
Jestem brzydka jak kupa
Nie mogę znaleźć dobrej pracy
Nigdy mi się nic nie udało
Jestem najmniej potężnym człowiekiem jakiego kiedykolwiek widzieliście
Jestem pchłą

No a teraz wyobraź sobie swoją rzeczywistość, gdy takie myśli kłębią się w Twojej głowie.

Myśli stają się Twoją rzeczywistością.

Czyżbym zamierzała w takim razie odszczekać teraz swoją niechęć do afirmacji, które uważałam do tej pory za idiotyczne?

Gdy ledwo tocząc się jak kula, do tego z małym wąsikiem pod nosem miałabyś stanąć przed lustrem i mówić, jestem śliczna w warstwie wierzchniej?

Nie.

Dopóki się sobie szczerze nie spodobasz, to nie mów do siebie nonsensów. Bo wtedy Twoja rzeczywistość nie będzie pozytywna, tylko zafałszowana.

A od tego z pewnością nie poczujesz się lepiej.

To co można zrobić? Jak mają wyglądać te pozytywne myśli skoro wszystko jest taką sraką?

Pieniądze nauczę się robić. Nauczę się też oszczędzać. To nie może być przecież jakieś szczególnie trudne.
Nie mam powodu nie wierzyć w siebie, choćby tak dla jaj.
Pójdę na trening i zrobię z tej masy rzeźbę. Bo mogę.
Urodziłam się potężna jak wszystkie dzieci. Teraz tylko sobie o tym przypomnę.
Wierzę w siebie, bo zaczęłam już budować moc.
Jestem interesująca, a to naprawdę wystarczy w temacie urody.

Nie trzeba być psychologiem, żeby zobaczyć świat wykreowany przez takie myślenie. To jest świat optymistyczny.

To jest właściwa projekcja rzeczywistości

Pogodna, optymistyczna, pełna nadziei, po szczeniacku radosna.

Przecież to inna jakość życia

Dochodzę więc do prostej konkluzji.

Nie jest ważne ile masz lat.

Czy za komuny Cię nie było jeszcze, czy jak urzeczony wgapiałeś się w klocki Lego na wystawie Pewexu. Nie ma znaczenia ile czasu przeznaczasz na soszjal midia i czy się podobasz wszystkim z ryja.

To zupełnie jest sprawa nieistotna w kontekście szczęśliwej rzeczywistości.

Siódma rzecz przy osobistej potędze, mocy, czy Twojej infuencerki.

Liczy się tylko to, w jaki sposób Ty o tym myślisz.

Zmień swoje myślenie, to zmienisz swoje życie

No i na koniec pozytywistyczny gniot: Zacznij już od dziś!

Serdeczności
peps

 Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Inne wpisy:

Dlaczego banan ratuje psyche?

Czy wierzysz w to, że szczęśliwi ludzie mniej chorują?

Jak zostać zdrowym i bogatym, bo ślicznym już jesteś?

Ile baranich do domu wymaga Twój styl życia?

Debilki

(Visited 3 305 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. oregano 12 września 2014 o 19:38

    Rzeczywiście z myślenia o świecie w jakim wszystko jest jak droga do samobójstwa bo się jest brzydkim beznadziejnym i pchłą można przejść do myślenia w którym samobójstwo wydaje się być absurdalną opcją, i można przejść całkiem szybko. Psycholog nie pomoże, chyba że przy jakimś problemie który wymaga doraźnej pomocy, rady. Tylko ta MOC! Samo pragnienie nie wystarczy, jeśli organizm pracuje ledwo, ledwo, bo ma potężne niedobory. Trzeba zmusić się do zmiany trybu życia, i na tym budować zmiany myślenia, no chyba że nie jest tak źle żeby nie można było naraz. Zgadzasz się Pepsi?
    Ja już się nie przejmuję niepomalowanymi rzęsami a kiedyś drżałam bo inni przecież oczekują że będę miała oczy pięknie pomalowane jak w reklamach

    1. pepsieliot 12 września 2014 o 20:32

      No ja dzisiaj patrzyłam na chłopaków okiem bez rzęs, za to w czerwonej obwódce, ale spoko. Wiadomo że nie należy żreć złomu, bo w końcu psyche siądzie. To wszystko prawda.

    2. Niki 13 września 2014 o 20:17

      Mhmmm i rzekłabym, że pragnienie jest tu zbędne – no chyba że w pościelowych okolicznościach przyrody 😉 :3 ale to raczej zupełnie inne pragnienie – a wręcz stopujące i nie warto się na nim zatrzymywać, skupiać, bo stoimy w miejscu wciąż czegoś pragnąć, zatrzymujemy się na etapie „chcę/ pragnę/ daj mi” i tak w kółko. Kluczowym jest poczucie, że już zmiana nastąpiła, już to mamy, już jesteśmy w tej naszej nowej rzeczywistości zaprojektowanej w myślach. Tak mówią Wielcy, ja jestem tylko echem 😉

      1. pepsieliot 13 września 2014 o 20:38

        a ja mam echolalię, nikilalię :))

      2. oregano 13 września 2014 o 22:40

        dzięki Niki! <3

  2. Peny 12 września 2014 o 20:18

    Pepsi, moje guru, to znów ja, po pięknym surowym dniu, tym razem bez depresyjnego nastroju 🙂 Dziękuję za Twoje wczorajsze odpowiedzi, dużo mi dały 🙂

    Dziś mam dwa pytania. Po pierwsze, co z miodem? Ponoć dobry zabójca bakterii, ale 811 to jakby nie patrzeć weganizm, a miód robią pszczoły.
    Po drugie, co z taką czerwoną fasolą z puszki (konserwową)? Można jeść czy nie można? Dziś wieczorem miałam właśnie ogromną chcicę na fasolę i zjadłam pół puszki… Po połowie roku postu od fasoli!

    Pozdrawiam, trzymaj się ciepło 🙂

  3. Asia Bednarz 12 września 2014 o 20:34

    Dna trzeba dotknąć i nie mieć „prawa do zasiłku” 😉 to daje MOC, fakt 🙂

    1. pepsieliot 13 września 2014 o 17:23

      Asiu i potem już tylko do góry 🙂

  4. pepsieliot 12 września 2014 o 20:45

    Peny thx, ja preferuję dietę roślinożerną, a nie wegańską, bo suplementuję się omega3 z oleju rybiego, D3 z runa owczego, oraz B12 jako produkt bakterii, czyli istot żywych. Uważam, że miód ma świetne właściwości, tylko ludzie nie umieją korzystać z miodu. Po prostu nie da się jeść i kebabu i miodu, żeby czerfpć z miodu korzysci. Miód jest dla czystych w środku,. Co do fasoli spoko, to żadne przewinienie. Tyle, ze kupuj w słoiku, albo sama gotuj (niektóre fasole trzeba bardzo długo gotować, bi mog być niebezpeiczne) zamiast w puszce.pozdro 🙂

    1. Peny 13 września 2014 o 08:31

      Dziękuję 🙂 kochana jesteś 🙂

      1. Niki 13 września 2014 o 20:31

        Peny, w ‚puszczy’ mieszkają bestie 😉 a tak w nawiasie – glutenowe ziarna i strączki mają lektyny… organizm może reagowąć na oba białka jednakowo negatywnie… właśnie to przerabiam na swoim żywym organizmie, zagryzłam coś niechcący i męczę się od paru dni.

        1. pepsieliot 13 września 2014 o 20:39

          Tak Niki, tylko ona się sama zamęczy wyrzutami, zjadła i spoko

  5. edyta 13 września 2014 o 10:25

    Zaliczylam w zyciu 3 psychologow, ale zaden z nich nie dorasta Ci do piet , madame Pepsi.

    1. pepsieliot 13 września 2014 o 12:28

      Edyto doceniam Twoją łaskawość, lovciammmm

  6. JO 13 września 2014 o 13:24

    Pepsi ratuj,dopadłą mnie kamica, kamyk gdzie się ukrył jeszcze nie wiem, jadę na Nospie, może masz jakąś złotą poradę dla mnie?
    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 13 września 2014 o 17:36

      Jo Kochana, nie jestem lekarzem, więc nawet radzić nie mogę, ale;
      O nawłoci pisałam niedawno http://www.pepsieliot.com/czy-ktos-w-ogole-mysli-o-swoich-nerkach/
      Nawłoć tak skutecznie pomaga rozpuszczać kamienie nerkowe, że w Niemczech, ten lek ziołowy otrzymał oficjalną akceptację i jest częścią zalecanego leczenia.

      Zioła, takie jak ziele dziurawca, rzepiku, skrzypu polnego, pokrzywy, krwawnika i torebki pasterza dają ulgę przy bólu kamieni nerkowych i krwawieniach.

      Weź świeże kolby kukurydzy, nie wyrzucaj jedwabistej części znanej jako cornsilk. Kukurydziany jedwab. Gotuje się go w wodzie z dodatkiem prawoślazu i taka herbata jest w stanie rozpuścić kamień.

      Zioło Chança Piedra właściwie tłumaczy się jako „pozbywacz kamienia.”

      Mikstury z tej rośliny są od dawna stosowane w Ameryce Południowej, aby rozbijać kamienie w nerkach i woreczku żółciowym. Jest również skuteczny przeciwko wielu dolegliwości od cukrzycy do żółtaczki.
      zdrówwwwwwka życzę

      1. JO 14 września 2014 o 10:21

        PEPSI JESTEŚ KOCHANA,
        dziękuję za tak bogate info, biegnę po kukurydzę,
        Pozdrawiam

  7. Niki 13 września 2014 o 20:07

    W samej rzeczy. Być projektantem własnego życia.
    Czujecie to…? jak nagle w tym samym momencie czytania tekstu wiele osób oddalonych od siebie tysiącami kilometrów ma podobne myśli, olśnienia, natchnienia, w myślach puszczają fajerwerki, zaczynają projektować na swoją miarę. A miara nagle staje się większa niż dotychczas…
    Najtrudniej jest przekonać do tego, co w tekście zawarte, osoby, które od zawsze wierzą że los jest zapisany w ‚gwiazdach’ i jeden wielki kreator rozpisuje scenariusze, a oni są tylko kukiełkami w teatrze.

  8. agnieszkaanka 14 września 2014 o 16:35

    Fajny tekst na „po treningu”. Treningu który jest pierwszym z serii tych, co mają wzmocnić sagan. Bo już rady nie daję z kompulsami. Wstyd, wstyd do tego dziecko moje starsze mówi, że wstydzi się za mój brzuch i chciałaby, żebym była szczupła i ładna. Pepsi, co zrobić z zębami nieładnymi u 41 latki, która nie chce licówek? Znaczy zdrowe, ale niebiałe od kawy i darcia faj kiedyś. Jakaś szama może pomóc? Tzn 811 może pomóc?

    1. pepsieliot 14 września 2014 o 17:13

      Agnieszka po dłuższym nie paleniu i nie piciu kawy, ani nie piciu zielonej herbaty powinny się wybielić. Możesz myć olejem kokosowym zmieszanym z sodą i olejkiem miętowym dla miłego oddechu.Powinny się wybielić. Przecieraj skórką od środka z banana. Można przecierać też tą białą częścią z cytryny. Podobno kurkuma nie tylko, że nie pomarańczowi, ale wybiela żębiska

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się