logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
463 online
54 217 317

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy w Twojej solniczce jest już witamina C? Czyli jak prosto zgładzić pleśń

    Słyszałaś o aflatoksynie? To najgorsza kiła

    Prawie  każdy wie jak bardzo szkodliwa jest pleśń.

    Okazuje się, że na wszystko są jakieś proste metody. Dobrym rozwiązaniem może być postawienie na stole solniczki z yyy … kwasem askorbinowym, czyli witaminą C.

    Poniższa porada została dostarczona w komentarzu Grzegorzadama, a ja tylko postanowiłam ją umieścić w osobnym wpisie, aby nie przepadła w otchłani blogasa.

    Aflatoksyna

    Niektóre pleśnie wytwarzają bardzo toksyczne substancje, a nawet jedne z najsilniejszych znanych trucizn. Należy do nich aflatoksyna. Jej działanie zostało dokładnie przebadane. Testy dr. Huldy Regehr Clark potwierdziły obecność aflatoksyny w przypadkach raka.

    Aflatoksyna mogła się nagromadziç, ponieważ organizm nie zdołał zneutralizować jej dostatecznie szybko.

    OWA pleśń dostaje się do wątroby i po prostu zaczyna ją niszczyć po kawałku. Po większej dawce wątroba zostaje osłabiona przypuszczalnie na całe lata.


    TU KUPISZ WITAMINĘ C TIB
    w postaci KWASU ASKORBINOWEGO

    Przypadki marskości i zapalenia wątroby zawsze wykazują obecność aflatoksyny

    Wątroba walczy z trucizną o własne przetrwanie, lecz po 2 lub 3 tygodniach poddaje się i częściowo obumiera. Tak więc efekty toksyczne mogą pozostać niezauważone przez kilka tygodni!

    Pospolite pleśnie spotykane w pieczywie, orzechach, owocach, piwie, occie winnym i syropach wytwarzają aflatoksynę, która blokuje detoksykację propanolu w ustroju.

    KUPUJ chleb w piekarni lub wypiekaj własny. Orzechy przemywaj rozpuszczoną witaminą C i praż. Używaj tylko białego destylowanego octu (więc nie jabłkowego z matką?) , zamiast syropów stosuj miód i dodawaj witaminę C.

    raw-brazil-nuts

    Często czytelnicy bloga jedzą orzechy brazylijskie w ramach suplementacji selenu. Ponieważ spotkałam się tyle razy ze spleśniałymi orzechami brazylijskimi, że proponuję właśnie tę metodę, czyli przemycie orzechów rozpuszczonym kwasem askorbinowym. A nawet (pomimo, że jestem witarianką) dodatkowe ich podprażenie.

    Dr. Clark obwieszcza na podstawie swoich testów:

    Witamina C pomaga neutralizować wszystkie toksyny pleśniowe, również aflatoksynę

    Trzymaj sproszkowaną witaminę C w solniczce. Dodawaj ją gdziekolwiek to możliwe, do płatków, zupy, ryżu (wystarczy 1/8 łyżeczki, czyli  500 mg).

    Sposoby leczenia opisywane w wydawnictwach naukowych to: nadtlenek wodoru, silne zasad , jak woda z limoną (yyy … trochę jestem w szoku, bo to rozcieńczony kwas, widocznie mejbi chodzi o efekty końcowe), metadwusiarczyny (znany reduktor) i wysoka temperatura.

    Dr. Clark mówi:

    – Próbowałam temperatury i witaminy C, która również jest czynnikiem redukcyjnym.

    Likwidacja aflatoksyny:

    Zwykłe posypanie prażonych orzeszków witaminą C nie daje pożądanych efektów, ponieważ pleśń penetruje nie tylko ich powierzchnię. Najpierw należy wypłukać je w wodzie, następnie namoczyć i dodać witaminę C (1/4 łyżeczki na 1/2 litra orzeszków). Odstawić na 5 minut, aby mogła zajść reakcja, odlać wode i wysuszyć orzeszki w piekarniku (uwaga na benzopireny).

    Ryż i makarony częściowo są odpleśniane poprzez gotowanie, a częsciowo przez dodanie witaminy C (nie za dużo, by nie popsuć smaku).

    Brązowy ryż jest szczególnie podatny na pleśnie

    HULDA Regehr Clark studiowała biologię w Kanadzie, naturopata, autorka, i kontrowersyjna propagatorka medycyny niekonwencjonalnej. Twierdziła, że istnieją dwie przyczyny chorób u ludzi: pasożyty i zanieczyszczenie środowiska.

    Hulda_Clark

    W wieku 81 lat zmarła w Kalifornii w 2009 roku zachorowawszy niestety na szpiczaka mnogiego (nowotwór układu krwiotwórczego). Tyle mówi w wielkim skrócie biografia.

    Dezynfekcja produktów żywnościowych wg dr Clark:

    Sterylizujcie każdą rzecz przed lub po przygotowaniu. wystarczy zrobić to raz.
    Korzystajcie z płyty kuchennej, a nie kuchenki mikrofalowej, by zachować wit.C i german.

    1. Dezynfekcja płynem Lugola

    1 kropla płynu Lugola
    1 litr wody

    Napełnić zlew lub miskę odmierzoną ilością wody. Zaznaczcie jej poziom kreską, zeby nie musieć jej
    mierzyć następnym razem.
    Dodać płyn Lugola (1 kropla na litr). Zanurzyć sałatę lub szpinak, tak by liście były dobrze zamoczone, na minutę.
    Mozna je potem spłukać.
    Nie zostawiać wody do póxniejszego użycia- traci swoją moc.

    2. Dezynfekcja cysteiną z solą

    1/8 łyżeczki proszku cysteiny
    1/8 łyżeczki soli
    1 litr wody

    Zamieszać do rozpuszczenia.
    Zanurzyć produkty rolne na 5 minut.
    Nie ma potrzeby płukania.
    Kiedy cysteiny z solą używa się do sterylizowania napojów, np. mleka lub soku, te szybko zaczynają pachnieć
    siarką, więc należy równie szybko je zużyć.

    3. Dezynfekcja HCl  (kwas solny)

    1-2 krople HCl na pół szklanki wody

    Dobrze wstrząsnąć
    Pozostawić w nim żywność na parę minut

    ”Przepisy i porady zdrowotne doktor Clark”
    Jest tam takich „sztuczek” dużo więcej, niektóre bardzo zaskakują.

    4. Dezynfekcja światłem o pełnym spektrum

    Wilgotna żywność wymaga 5 minut, sucha żywnośc wymaga 20 minut.
    Należy ją umiescić blisko żarówki

    Fragment:
    … Do niektórych potraw można dodawać sok cytrynowy i ocet jabłkowy. Najpewniejszym sposobem
    jest rozpuszczenie 1 łyżki stołowej w szklance wody razem z łyżeczką miodu. Daje to wodzie
    słodko-kwaśny posmak, poprawiajàc jej walory smakowe.

    Świeży sok z cytryny lub ocet, „solniczka” z kwasem askorbinowym i łatwy w użyciu dozownik z miodem powinny się zawsze znajdować na stole.

    Sproszkowana witamina C (1/4 łyżeczki) jest very przydatnym kwasem w przypadku, kiedy dwa pierwsze nie wystarczą.

    jabłka, ocet jabłkowy, pepsi eliot, this is bio

    owocek:)

    (Visited 29 029 times, 97 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 12:45

      OWA pleśń dostaje się do wątroby i po prostu zaczyna ją niszczyć po kawałku. Po większej dawce wątroba zostaje osłabiona przypuszczalnie na całe lata.==

      Wątrobe można odbudowac w 100%, to procedury medyczne uznaja to za niewykonalne.
      Ostropest, kwas ALA, usunięcie przywr i wszystko wraca do normy.

      1. Mag 12 marca 2017 o 10:59

        Grzegorzu wielkie dzięki za Twoją pracę.
        Mam pytanie – jakie gotowe środki polecasz do pozbycia się pasożytów, tzn. nalewka z łupin orzecha, kapsułki z piołunem i kapsułki z goździkami? Muszę skorzystać z gotowców ze względu na pracę – nieregularne godziny, częste wyjazdy.

        1. grzegorzadam 12 marca 2017 o 15:15
    2. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 13:53

      Dezynfekcja produktów żywnościowych wg dr Clark:

      Sterylizujcie każdą rzecz przed lub po przygotowaniu. wystarczy zrobić to raz.
      Korzystajcie z płyty kuchennej, a nie kuchenki mikrofalowej, by zachować wit.C i german.

      1. Dezynfekcja płynem Lugola

      *1 kropla płynu Lugola
      *1litr wody

      Napełnić zlew lub miskę odmierzoną ilością wody. Zaznaczcie jej poziom kreską, zeby nie musieć jej
      mierzyć następnym razem.
      Dodać płyn Lugola (1 kropla na litr). Zanurzyć sałatę lub szpinak, tak by liście były dobrze zamoczone, na minutę.
      Mozna je potem spłukać.
      Nie zostawiać wody do póxniejszego użycia- traci swoją moc.

      2. Dezynfekcja cysteiną z solą

      *1/8 łyżeczki proszku cysteiny
      *1/8 łyżeczki soli
      *1 litr wody

      Zamiezać do rozpuszczenia.
      Zanurzyć produkty rolne na 5 minut.
      Nie ma potrzeby płukania.
      Kiedy cysteiny z solą uzywa się do sterylizowania napojów, np. mleka lub soku, te szybko zaczynają pachnieć
      siarką, więc należy szybko je zużyć.

      3. Dezynfekcja HCl n(kwas solny)

      1-2 krople HCl na pół szklanki wody.

      Dobrze wstrząsnąć.
      Pozostawić w nim żywność na parę minut.

      ”Przepisy i porady zdrowotne doktor Clark”
      Jest tam takich ‚sztuczek’ dużo więcej, niektóre bardzo zaskakują.
      (…)

      4. Dezynfekcja światłem o pełnym spektrum

      *Wilgotna żywność wymaga 5 minut, sucha żywnośc wymaga 20 minut.
      Należy ją umiescić blisko żarówki

      Fragment:
      ==Do niektórych potraw można dodawaç sok cytrynowy i ocet. Najpewniejszym sposobem
      jest rozpuszczenie 1 łyżki stołowej w szklance wody razem z łyżeczką miodu. Daje to wodzie
      słodko-kwaśny posmak, poprawiajàc jej walory smakowe.
      Świeży sok z cytryny lub ocet i łatwy
      w użyciu dozownik z miodem powinny się zawsze znajdowaç na stole.
      Sproszkowana witamina C (1/4 łyżeczki) jest innym przydatnym kwasem w przypadku, kiedy dwa pierwsze nie
      wystarczą.

      1. Wisia 1 sierpnia 2016 o 01:19

        Grzegorzu czy dezynfekcja kroplą lugoli na 1l wody to na bakterie, grzyby, a czy na jaja pasożytów też się nada? Jedna kropla takiego ręcznie zrobionego chyba? Generalnie jedna tylko, wydaje się być mało. Już kiedyś chciałam pytać Pepsi, jak myje swoją zieleninę do szejków..

        1. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 09:17

          Tak poleca dr biolog po swoich badaniach.
          I 3 inne metody 😉
          Wczoraj dezynfekowałem fasolkę Lugolą, kilka kropli na zlewozmywak.

        2. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 09:18

          Poza tym sól i mocno zakwaszony żołądek sprzyja likwidacji pasożytów 😉

          1. Marcin 5 listopada 2016 o 14:38

            Przyznam, że nie mogę znaleźć nigdzie informacji odnośnie skuteczności płynu Lugola na pleśń. Chodzi o neutralizację czy przepłukiwanie ? Orzechy i tak moczę na noc, więc dodanie do niej kropli płynu Lugola do szklanki byłoby zarówno szybkie, wygodne, jak i nie wpływałoby na smak. Tylko czy będzie to skuteczne w neutralizacji pleśni i toksyn ?

            Ps. Swoją drogą, czy w takim razie picie płyny Lugola, jak niektórzy zalecają (kilka kropel na szklankę, codziennie), nie będzie dobrą kuracją na candidę ? I czy osoby chcące przejść na witarianizm nie powinny unikać takich kuracji, bo niszczą one florę bakteryjną jelita ?

            1. grzegorzadam 5 listopada 2016 o 23:31

              Jest o skuteczności Lugola na grzyby u dr Clark, LAsta, Sircusa i innych..

              Translator z: http://www.health-science-spirit.com/ultimatecleanse.html

              ”Jod Therapy
              Jod jest doskonałym środkiem grzybobójczym i ma szczególne powinowactwo do błon śluzowych, które są również atrakcyjnym miejscem ukrywania grzybów. Wolałem, aby rozpocząć terapię układową z Lugola rozwiązanie. Jednakże, ze względu na ciśnienie władz zdrowia, że jest trudne do osiągnięcia, ale nie może być prawdziwe problemów dla osób z nadczynnością tarczycy, wola, a gdy na tarczycy i leczenia serca. Dlatego zalecają obecnie Lugola tylko chwilowo do około 6 kropli / dzień dla konkretnych problemów lub do dawki podtrzymującej około 1-2 kropli dziennie.
              Pełnej wytrzymałości Lugola roztwór, nazywa się 5% roztwór jodu, zawiera 10% jodku potasu i 5% jodu. Każda kropla zawiera 6,5 mg jodu / jodku. Jeśli masz 2% roztwór jodu następnie 2,5 razy więcej niż w przypadku kropli roztworu wzorcowego 5%. Iodoral tabletkach dostępnych w Stanach Zjednoczonych mają 13 mg jodu / jodku na tabletkę. Iosol , jodu / jodku amonu lekarstwem ma 1,8 mg jodu / jodek jednej kropli. Inne nazwy Lugola rozwiązania są Wodny roztwór jodu Oral BP lub roztwór jodu Strong USP. Jod Miejscowe Solution (USP) zawiera 2% jodu i 2,4% jodku potasu. Poniższe zalecenia dotyczą standardowego 5% Lugola rozwiązanie, jeśli używasz innego środka, a następnie odpowiednio dostosować dawkę.
              Obecnie jodu roztwory zawierające więcej niż 2,2% elementarnego jodu zakazane w USA, jak mogą one być stosowane do wytwarzania nielegalnej metamfetaminy, chociaż się do 30 ml Lugola rozwiązania są zwolnione. Standardu Lugola rozwiązanie jest nadal dostępny w Kanadzie i Meksyku. TGA w Australii zakazane Lugola rozwiązanie do leczenia ludzi, ale mogą być stosowane do oczyszczania wody. Nie polecam farmaceutyczną jod rozpuszczony w alkoholu.
              Przed rozpoczęciem terapii jodem wziąć kroplę jodyny w cieczy innych niż woda do badania reakcji, ale jeśli masz problemy z tarczycą lub są na stymulowanie narkotyków rozpocząć od ¼ do ½ spadku. Następnie stopniowo zwiększać aż do preferowanego dawki. Wole i nadczynność tarczycy mają tendencję do normalizacji z kilkoma kroplami Lugola ale stężenie jodu, muszą być starannie dostosowana do reakcji organizmu. Dobrym sposobem na podjęcie go jest w kawie (nie gorącej), aby zamaskować smak, ewentualnie użyć dowolnego herbaty, ale nie tylko wodę, świeże soki, ani nic z przeciwutleniaczami.
              Kilka kropel Lugola w kawie lub herbacie są dobre dla eliminacji drobnoustrojów w pomieszczeniach głowy i gardła przez swishing go wokół ust przez kilka minut, a także płukania przed połknięciem. Może być stosowany do dezynfekcji ran i ukąszeń kleszcza. Jod również sprawia, lepkiego śluzu bardziej płynny i łatwiejszy do wydalenia. Jod, doustnie i poprzez skórę zapobiega rozpuścić torbiele i nowotwory i pomaga regeneruje się tkankę. Aby uzyskać więcej informacji, zobacz Jod: Bring Back uniwersalna odżywka Medicine (…)

              Na pleśnie świetny jest roztwór boraksu, bo zapalenia stawów to w 80% przypadków mykotoksyny i
              towarzyszące im pleśnie.
              http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

            2. grzegorzadam 5 listopada 2016 o 23:33

              Nie znam opinii jakoby lugola lub jodyna niszczyły florę bakteryjną.

    3. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 14:15

      Mydło w płynie z boraksu:

      Pusty 4-litrowy dzban, 1/8 szklanki boraksu, plastikowy lejek.
      Wsyp boraks do dzbanka i zalej do pełna zimną wodą z kranu.
      Wstrząśnij kilka razy.
      Poczekaj aż osiądzie. Za parę minut możesz zlać klarowną część wody do buteleczek z
      dozownikiem. Już masz mydło!

      (to jest inaczej ”nasz” 3% procentowy roztwór do suplementacji, czyli 30 g (uncja) na litr
      jak widac może mieć więcewj zastosowań 😉 )

      Prostszy sposób:
      Użyj jakiejkolwiek butelki, nasyp do śrrodka
      centymetr boraksu. Dodaj wody, wstrząśnij.
      Gdy zuzyjesz płyn i pozostaną tylko nierozpuszczone
      granulki, dodaj wody i wstrząśnij ponownie. Dodaj więcej boraksu, kiedy granulki
      zacznà zanikać.

    4. Niki 31 lipca 2016 o 15:03

      Dezynfekcja… to pewnie to samo zrobimy wodą utlenioną. Gdzieś to wyhaczyłam, że WU potrafi takie rzeczy

      1. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 17:59

        Tak, łyżeczka na litr, Nieumywakin sprawdzał.

    5. Niki 31 lipca 2016 o 15:05

      A kwas askorbinowy już zauważam w składzie produktów czytając etykiety, tylko nie pamietam już czy to były produkty bio czy nie

      1. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 18:00

        Wszędszie sypią, to dobry konserwant.

    6. bakalia 31 lipca 2016 o 15:11

      Why ocet jabłkowy z matką zły?

      1. pepsieliot 31 lipca 2016 o 17:44

        no nie wiem, ale Clark twierdzi, że może zawierać pleśń, gdy jest surowy

        1. Monika 1 sierpnia 2016 o 13:26

          a czy napój kombucha domowa też może zawierać pleśń? Czy dobrym rozwiązaniem jest dodawać do wszystkiego odrobinę kwasu askrob?

          1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 00:40

            Bardzo dobrym.

      2. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 18:07

        Wystarczy na czubku łyżeczki wit.C dodać i po kłopocie. 😉

    7. gonia 31 lipca 2016 o 16:10

      najnowsze wieści ze świata dietetyki donoszą, że zarówno kawas L-askorbinowy jak i askorbinian sodu rozszczelniaja jelita tak więc będą szkodzić we wszystkich chorobach autoimmunizacyjnych (i nie tylko)…

      1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 21:38

        Czyli ze świata dietetyki bigpharmy, to te same ”piniędze”.

        Czego to farmaceuci nie wymyślą.. 🙂 🙂

        Tu straszą sprytki przed niacyną:
        http://www.rynekaptek.pl/farmakologia/naukowcy-ostrzegaja-witamina-b3-nie-dla-wszystkich,6015.html
        Komenty polecam.

        A tu wymyślają nowy ”lek” za 700 mln. baksów:
        http://www.rynekaptek.pl/farmakologia/badania-implanty-pomoga-leczyc-astme,15310.html

        O nawodnieniu organizmu i likwidacji helmintów nie słyszeli .. 😉

    8. gosia98 31 lipca 2016 o 16:24

      Nie wiem dlaczego moje zapytanie zniknęło, a nie spotkało się z negatywnym odbiorem z Twojej strony Pepsi. Myślę, że zostało pewno usunięte przez przypadek.

      Czy któryś użytkownik pomógłby polecić jakąś wyciskarkę do warzyw, którą mogę znaleźć w popularnych sklepach typu Media Markt, Media Ekspert itp.? Albo która się wydaje dobra? Najlepiej do ok 400zł. Właśnie chciałabym, żeby rozbijała celulozę itp, a witam,iny nie uległy stratom… Ktoś pomoże coś wybrać? Bo dopiero zaczynam moją przygodę z witarianizmem i nie znam się wystarczająco…

      1. pepsieliot 31 lipca 2016 o 17:43

        nie usuwałam, wręcz przeciwnie

        1. mirek 12 sierpnia 2016 o 00:56

          Mowisz do 400zł..to lepiej daj sobie spokój. Za taką kase to nie kupisz wyciskarki, a jak juz kupisz to bedziesz nia wyciskała pomarancze a nie np buraki czerwone. Kup sobie sokowirowke lub blender

          1. gosia98 12 sierpnia 2016 o 10:21

            Mam już fundusze rzędu 800 zł. Znalazłabym coś teraz? Albo jakbym jeszcze nieco odłożyła? Chcę wyciskać warzywa korzeniowe i liście 😀
            A blender, który rozbijałby celulozę i ogólnie bardzo poprawiał przyswajalność i nie niszczył enzymów znalazłby się?

            1. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 12:59

              Kupiłbym za to blender i sokowirówkę, polską (serwis itd.), zostałoby jeszcze na kilkadziesiąt kilogramów
              warzyw i owoców. 😉

            2. pepsieliot 12 sierpnia 2016 o 13:13

              sokowirówka nie nadaje się, musi być wytłaczarka, najlepiej dwuślimakowa

            3. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 13:18

              Nie jest równa wyciskarce, ale nie przesadzajmy.
              Sam fakt spożywania rozdrobnionych warzyw jest ważny.
              Tak lub z blendera, czy wyciskary, czy sokowirówki.
              Używam ostatnio tylko blendera i nie mam zamiaru tego zmieniać.

            4. pepsieliot 12 sierpnia 2016 o 13:21

              w tej kwestii się nie zgodzę, jestem witarianką,w naszym przypadku wszystko jest istotne

      2. sowka 3 sierpnia 2016 o 20:00

        „świat dietetyki” co to takiego ?

    9. mahdalinka 31 lipca 2016 o 17:55

      Mnie nurtuje kwestia prażenia orzechów. Bo wiadomo, że posiadają one kwasy wielonienasycone, to wysoka temperatura podczas prażenia nie uszkodzi podwójnych wiązań?

      1. pepsieliot 31 lipca 2016 o 18:01

        pewnie uszkodzi, ale z drugiej strony pleśń to fatalna rzecz. każde gotowanie, nie mówiąc o smażeniu zmienia skład chemiczny potrawy, jednak podstawowym zastrzeżeniem do witariańskiego menu jest właśnie takie, że może zjadać się więcej pleśni. Dlatego mocno zmieszane i przetworzone dania witaraiąńskie zawsze wydawały mi się niezbyt bezpieczne.

        1. Grzesiek 9 lipca 2017 o 21:29

          A ja kupiłem jakiś czas temu ozonator (260 zł, są i tańsze) i można zdezynfekować wszystko i nie tylko z toksyn pleśni – metale, nawozy sztuczne, opryski, chyba najlepsze rozwiązanie

    10. magnessss 31 lipca 2016 o 18:58

      pepsi i grzegorzadam, co mi poradzicie w kwestii zahamowania wzrostu mojego synka?
      ma 7,5 roku, od kolegów jest niższy o głowę, teraz jest chyba na 1 centylu
      urodził się duży, a potem co każde badanie okresowe te centyle spadały, było 50, potem 25, w wieku 6 lat wzrost plasował się na 3
      z wagą jest podobnie
      rok temu badanie Vega pokazało, że ma toksoplazmozę, którą wytępiliśmy biorezonansem
      niestety, po pozbyciu się tokso, wzrost nie ruszył 🙁

      jak myślicie? co mu podawać?
      z supli daję mu tylko spirulinę

    11. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 20:27

      Najpierw powtórzyłbym badanie.

      1. magnessss 31 lipca 2016 o 21:46

        grzegorzadam, Vegatest był powtórzony i właśnie on pokazał, że nie ma już toksoplazmozy…

    12. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 22:07

      Zrozumiałem, że był robiony w zeszłym roku, tak?
      Były jeszcze jakieś inne obciążenia?
      Rzadko bywa, ze są pojedyncze.

      1. magnessss 1 sierpnia 2016 o 05:28

        Tak, w zeszłym roku.
        Był gronkowiec i oczywiście pasożyty. Gronkowiec też, jak tokso, usunięty biorezonansem, a robali pozbywaliśmy się czarnym orzechem, była kuracja oregaseptem i kwasem kaprylowym.
        Więcej tam nic nie było…

        1. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 09:14

          Dlatego po roku trzeba by sprawdzić.
          Tego nie pozbywamy się raz na całe życie.
          Poczytaj dr Ozimka.

          1. magnessss 1 sierpnia 2016 o 12:44

            Zapisałam siebie i dzieci na jutro na Vegatest.
            Pozwolę sobie przyjść z wynikami 🙂

    13. sowka 31 lipca 2016 o 23:20

      magnessss no właśnie tylko toksplazmoza była ? a może lamblia glista itp?
      wzrost mogą spowalniać również choroby układu pokarmowego (alergie pokarmowe, zespoły złego wchłaniania, celiakia), niedokrwistość, przewlekłe choroby układu oddechowego (np. astma, mukowiscydoza), choroby wątroby, serca, niewydolność nerek…..
      Warto przyjrzeć się diecie dziecka oraz jego trybowi życia (brak odpowiedniej ilości snu, nadmierny wysiłek fizyczny czy długotrwały stres mogą spowolnić tempo wzrostu).

      1. magnessss 1 sierpnia 2016 o 12:53

        Dzieki sowka 🙂
        Już tam wyżej pisałam, że robale też były… Jutro idziemy powtórzyć Vega i zobaczymy co wyjdzie. Dieta też niekoniecznie może mieć dobry wpływ, bo co prawda w MC Donaldach się nie żywimy, ale obiady w szkole niewiele mają wspólnego ze zdrową dietą 🙁

    14. Wisia 1 sierpnia 2016 o 09:07

      Grzegorzu co byś zastosował u prawie 4latka, u którego osteopata stwierdził zatrucie ziołami, które były zażywane podczas trwania ciąży. Zioła były od lekarza tybetańskiego z dużym doświadczeniem i wiedzą a tu taka niespodzianka 🙁

      1. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 13:21

        Pytam, bo osteopata chyba nie jest w stanie tego stwierdzić jednoznacznie.. ?
        Jak wygląda to zatrucie?

      2. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 13:53

        ZAstosowałbym dziecku zalecenia naturopatów na stawy.
        I zdiagnozował ewentualne obciążenia pasożytnicze z toksoplazmozą i mykotoksynami przede wszystkim.

    15. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 09:12

      Kto stwierdził ”zatrucie ziołami”?

      1. Wisia 1 sierpnia 2016 o 11:03

        Polecony osteopata, poszliśmy ze stopami a on, że postawa nieprawidłowa, wątroba „ciągnie” w prawą stronę i się wykrzywia przez to ponoć, i prawa strona przyblokowana.. „dotarł” do przyczyny rozmawiając o potencjalnych przyczynach i w momencie tematu ziół w ciąży coś tam puściło i to niejako była odpowiedź, że to jest przyczyna… zdaje się, że metoda ta z gatunku science fiction, ja nie neguję takich metod, ale mieszane uczucia człek ma w takich sprawach szczególnie, że zaufanie miałam do Tybetańczyka..
        teraz pomyślałam, że mogę sprawdzić Vega Testem stan narządu, no ewentualnie badania z krwi, ale sporo by trzeba było ich zrobić, aby coś stwierdzić konkretnego, same próby wątrobowe mogą nic nie wykazać..

        1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 01:03

          Zrób ten vega-test jednak.
          Masz jeszcze dostep do Tybetańczyka?
          Skonsultowałbym.

          1. Wisia 2 sierpnia 2016 o 13:39

            Dzięki Grzegorzu, tak właśnie zrobię. Osteopata chyba jednoznacznie nie. Młody miał żółtaczkę po urodzeniu, teraz oczyszczaliśmy pasożyty, bo wyszły w Vega, pojawiały się uczulenia /jaja, truskawki/, coś pod oczami się pojawia, kojarzyłam to z pasożytami, może jednak to niedomagająca wątroba? Ogólnie nie choruje, co może nie takie dobre, czytałam,że dziecko powinno odchorować swoje, bo infekcje pomagają dziecku oczyścić organizm..
            Tybetańczyka dopytam, ciekawe co powie..

            1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 20:59

              Ciekawe co powie.. 😉
              Też stawiam na pasożyty, wątroba też daje się we znaki.
              Kwas ALA i ostropest ostrożnie z czasem unormują wątrobę.

              Poczytaj o wątrobie:
              http://www.health-science-spirit.com/diseasesummary2.html
              http://www.health-science-spirit.com/pyroluria.htm

    16. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 12:01

      Autyzm

      H. Clark:

      Zaburzenia prawidłowego funkcjonowania mózgu w dzieciństwie sugerują dziedziczny defekt
      genetyczny. Jednak wiele pasoytów i polutantów może przedostać się do płodu przez
      łożysko. Dotyczy to tez wirusów i bakterii.
      Akumulacja ołowiu jest zawsze spotykana u dzieci dotkniętych autyzmem. Może został nagromadzony przed narodzeniem?
      Rtęć również może się przenosić z matki na płód. Jeżeli wypełnienia amalgamatowe nie zostały
      usunięte przed ciążą, należy to zrobić jak najszybciej po porodzie (nigdy w czasie ciąży (!!),
      ponieważ sam zabieg uwalnia metal do tkanek ciała).
      Pospolite, mał robaki z rodzaju glist, tęgoryjców, węgorków i włosieni łatwo przechodzą do
      mózgu. Są obecne w kurzu, który przenosi si´ do domu na obuwiu.

      Nie pozwalaj dzieciom zakładać butów, dopóki nie nauczą się unikać dotykania podeszwy.

      Nie dopuszczaj do zabawy dzieci na podłodze budynków użyteczności publicznej, nawet gdy posadzka się błyszczy.

      Nie kładź nóg (w obuwiu) na stół lub na meble! Dobrym zwyczajem jest pozostawianie obuwia
      przed drzwiami.
      Kiedy larwy już raz przetarły szlak do mózgu dziecka, trudno zmienić ich drogę.
      Muszą być sukcesywnie likwidowane, skoro codziennie dochodzi do reinfekcji spowodowanej wkładaniem rąk do ust.
      Cała rodzina powinna usuwać pasożyty co tydzień, żeby chronić autystyczne
      dziecko. Kiedy ołów i robaki zostaną konsekwentnie usunięte w ciągu kilku tygodni, ustalony
      szlak się zaciera i w przypadku reinfekcji larwy nie docierają do mózgu – dziecko może
      zacząć normalnie funkcjonować.
      Zbyt mała liczba leczonych przypadków uniemożliwia mi na wskazanie konkretnego pasożyta i polutanta.
      Z tego powodu należy przeprowadzić kompleksową kurację oczyszczającą
      ciało, środowisko, zęby i żywność.

      – Leon Dickson, lat 10, wydawał się normalny po urodzeniu, lecz zaczął późno raczkować
      i chodzić. Kiedy miał 3 1/2 roku, zaczął mieć napady drgawek i rozpoznano u niego autyzm

      (napady powodują larwy glisty -przypuszczalnie wtedy zaczęły migrować do mózgu).

      Lekarz
      prowadzący zaczął kurację od PhenobarbitaluTM, następnie zastosował DilantinTM, później
      jeszcze dwa inne leki. Aktualnie chlopiec był leczony TegretolemTM i DepacotemTM.
      W czasie ciąży matka nie stosowała leków przeciwwymiotnych, kofeiny, alkoholu i nikotyny ani nawet
      jednej aspiryny. Pomimo farmakoterapii chłopiec wydawał się mieć bóle głowy, dalsze
      ataki padaczki, które zaburzały sen, i niechętnie mówił. Dużo wymiotował. Nie brał pigułek ani
      dropsów (żadnych ziół nawet zmieszanych z miodem).
      Wtedy nie odkryliśmy jeszcze naszej metody z generatorem częstotliwości.
      Nie mógł zlikwidować pasożytów i Shigelli. Mózg miał
      skażony talem (nie rtęcią, który musial pochodzić od wacików lub Q-tipsTM albo innych wyrobów
      sterylizowanych związkami rtęci. Ulubionym jedzeniem Leona był kurczak z rożna, którego
      jadł niemal codziennie, oraz jajka (2 dziennie). Zastosowano dietę pozbawioną kurczaków,
      jajek, bekonu, frytek, konserwantów i barwników spożywczych, galaretki z winogron
      i dżemu truskawkowego. Po miesiącu poprawa nie nastapiła, nie można też było zlikwidować
      pasożytów kuracją ziołową.
      Zmiana diety była kłopotliwa, chłopiec domagał się ulubionego jedzenia
      i cała rodzina była zmartwiona.
      Zachęciliśmy jednak matkę, aby trzymała się wyznaczonego
      celu, zmieniła opiekunkę, która by się jej słuchała i spróbowała podać chłopcu zioła

      odrobaczające i kwas liponowy (ALA) (100 mg dziennie z miodem, aby usunąć ołów). (!)

      W pierwszym tygodniu nowej opiekunce udało się nakłoniç go do zażycia kwasu liponowego. Miał tylko jeden
      atak tamtego tygodnia. To zachęciło matkę do narzucenia kuracji przeciwpasożytniczej
      i zasad diety.
      W ciągu miesiąca chłopiec stał się uważny i próbował artykułować dźwięki.

      Problem z jajkami polega na tym, że są skażone salmonellą. Zanieczyszczona jest skorupka
      i karton, w którym sa przechowywane. Bezpieczeństwo zapewnia umycie skorupki i rąk
      przed użyciem. Jajka zawierają też malwin, barwnik znany jako związek wywołujàcy ataki
      drgawek.==

      Warto wiedzieć.

    17. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 12:06

      Alkoholizm,
      a zatrucie sporyszem i berylem, salsolem (!?)

      ==W przypadku utraty drożności części wątroby odpowiedzialnej za detoksykację alkoholu
      etylowego (spożywczego) istnieje ryzyko rozwoju uzależnienia alkoholowego.
      Do alkoholizmu przyczyniają się też beryl i sporysz (rodzaj grzyba). Zapewne istnieją jeszcze
      inne czynniki wyzwalające.
      Beryl obficie występuje w produktach pochodzenia węglowego, takich jak olej
      mineralny czy benzyna z dodatkiem nafty i oleju mineralnego. Paliwo do lamp naftowych
      jest typowym źródłem berylu zanieczyszczajàcym powietrze. Blokada wątroby wymusza cyrkulację
      berylu w całym ustroju, i jeżli zdarzy się, że beryl osiądzie w ośrodku odpowiedzialnym
      za powstawanie uzależnień w mózgu, mamy poważne kłopoty. Beryl jest bardzo reaktywny
      i może wejść w reakcję z jakimkolwiek innym napotkanym alergenem. Jeżeli przytrafi się
      to z alkoholem (etanolem), grozi nam alkoholizm.
      Kiedy wątroba jest niewydolna, to nawet niewielka ilość wypitego alkoholu może nadal krążyć
      we krwi następnego dnia!
      Gdy alkohol dotrze do berylu odłożonego w ośrodku uzależnień,
      razem pozbawiają mózg kontroli, uwalniając nieodpowiednie neurotransmitery i blokując te
      właściwe. Nastrój zmienia się w sposób typowy dla alkoholizmu. Może pojawić się depresja
      lub nadmierna euforia.
      Osoby uzależnione powinny usunąć ze swojego otoczenia wszelkie paliwa kopalne i pod
      żadnym pozorem nie pracować w zawodzie, który wymaga styczności z farbami, rozpuszczalnikami,
      paliwami czy wyrobami motoryzacyjnymi. Wskazane jest również przeprowadzanie
      kuracji wątrobowej, dopóki nie wydali się 2000 lub więcej kamieni żółciowych.
      oczywiste jest, że nie wolno im pić nawet kropli alkoholu, nawet nalewki z łupin orzecha
      czarnego w czasie realizacji programu odrobaczającego. Należy stosować jej zamiennik.
      Ponieważ nasz organizm wytwarza jednak pewną ilość alkoholu, nigdy nie wolno dopuszczać do
      zatrucia wątroby przez pleśnie, szczególnie sporysz, który występuje obficie w napojach alkoholowych.
      Alkohol i sporysz wchodzą w interakcję wzmacniającą działanie każdego z nich.
      Aby poprawić stan neurotransmiterów w mózgu, zażywaj przy każdym posiłku glutaminę
      (500 mg), witaminę B complex i amid kwasu nikotynowego (500 mg – dla wspomagania detoksykacji
      sporyszu). Dodawaj witaminę C do orzechów, klusek i makaronów, produktów zbożowych,
      a nawet do napojów alkoholowych. Unikaj skażenia paliwami kopalnymi, stosując
      urządzenia elektryczne do gotowania i ogrzewania. Chroń wątrobę przed pleśnią i sporyszem,
      a uchronisz się przed szkodliwym nałogiem

      Uzależnienie alkoholowe
      Istnieje wiele definicji uzależnienia. Moim zdaniem do uzależnienia dochodzi w wyniku
      działania na mózg określonych toksyn: berylu i sporyszu.
      W mózgu znajduje się obszar zwany ośrodkiem uzależnień, który w momencie pobudzenia
      wytwarza substancje euforyczne, czyli wywołujące uczuć przyjemności.
      Ośrodek ten jest ściśle kontrolowany, tak aby nie dopuszczać do zbyt intensywnych doznań przyjemności lub
      szczęścia.
      Kiedy substancja toksyczna – beryl – jest wdychana, migruje wraz z krwią do mózgu
      i może osiąść w ośrodku uzależnień.
      Im więcej berylu zostanie wchłonięte, tym większe zagrożenie,
      że będzie kumulował się w tym ośrodku. Komórki nerwowe mają tam receptory łączące
      się z glutaminianem (tym samym kwasem glutaminowym, który zawierają proteiny w naszym
      pożywieniu).
      W normalnych warunkach glutaminian pobudza ośrodek uzależnień, lecz kiedy
      beryl zajmie jego miejsce, glutaminian nie ma możliwości aktywacji receptorów radości
      i szczęścia.
      Rezultatem tego stanu rzeczy jest permanentna depresja, tym gorsza, im więcej
      berylu blokuje receptory. Podawanie kwasu glutaminowego nie pomaga, skutkuje jednak glutamina!
      Uzależnione lub przygnębione osoby powinny zażywać ją, nie mniej niż 3 gramy
      (3000 mg) dziennie.
      Glutamina dostępna jest w 500 mg tabletkach i jest zupełnie nieszkodliwa.
      Kiedy pijemy alkohol lub przemywamy nim skórę (płukanki do ust, nalewki, antyseptyki),
      wytwarza się substancja zwana salsolem (powstaje także w jelitach, gdzie wytwarzany jest
      endogenny etanol).
      Salsol reaguje również z berylem obecnym w „ośrodku radości”.
      Reakcja ta aktywuje komórki. W efekcie może uwolnić się nadmierna ilość substancji euforycznych,
      ponieważ pobudzona zostaje jednocześnie duża grupa zablokowanych komórek. To tłumaczy
      euforię alkoholową.
      We wszystkich zbadanych przeze mnie przypadkach uzależnienia alkoholowego,
      w receptorach normalnie aktywowanych przez glutaminian (NMDA, kainian) obecny
      był salsol razem z berylem. Kiedy usunęliśmy beryl, zniknął także salsol.
      Sposobem na uniknięcie alkoholizmu jest wystrzeganie sie żywności skażonej sporyszem
      i niedopuszczanie do wdychania berylu. Beryl można usunąć z mózgu za pomoca kwasu liponowego.
      Odstawienie alkoholu może uratować życie, rodzinę lub karierę, ale nie rozwiązuje
      problemu.
      Nawet po 30-letniej abstynencji pacjenta, w mózgu nadal jest obecny beryl
      i związany z nim salsol pochodzenia endogenicznego. (!)
      Oto dlaczego nałóg nigdy nie mija, mimo wielu lat abstynencji.

      Jeżeli ktoś z rodziny jest lub był uzależniony od alkoholu, należy sprawdzić, czy w domu
      nie ma źródeł berylu.
      Najczęściej spotykanym źródłem są lampy naftowe.

      Trzeba je usunąć, mycie i oczyszczenie nie wystarczy. Usuń też wszelkie rozpuszczalniki, zmywacze, zapalniczki
      benzynowe (gazowe są odpowiednie). Drzwi łączące garaż z domem powinny być stale zamknięte,
      a samochód i kosiarka trzymane na zewnątrz. Osoby uzależnione nie powinny zajmować
      się malowaniem, ani pracować w pralniach chemicznych. Wkrótce nastrój pacjenta
      ulegnie widocznej poprawie, z korzyścią dla całej rodziny.

      – Żona Miguela Alcorna zadbała o otoczenie męża, który pił od 30 lat.
      Usunęła nawet gaz do zapalniczek.
      Garaż został uszczelniony. Dodawała do posiłków witaminę C, więc Miguel „nie musiał nic zażywać”.
      Bardzo uważała na spleśniałe produkty zbożowe. Pacjent stracił pociąg
      do picia po zlikwidowaniu pasożytów. Żona wierzy, że Miguel już nie popija.==

      Bardzo ciekawe.

    18. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 13:57

      Jak sterować układem odpornościowym – Walter Last

      Układ odpor­no­ściowy stara się usu­wać pato­geny i oczysz­czać orga­nizm z tok­sycz­nych odpa­dów, ale ten pro­ces może powo­do­wać stany zapalne cha­rak­te­ry­styczne dla cho­rób prze­wle­kłych. Należy wie­dzieć, jak wzmoc­nić i kon­tro­lo­wać układ odpor­no­ściowy w celu odzy­ska­nia sił życio­wych.
      Ciało jest tak zapro­gra­mo­wane, że leczy osła­bione organy i struk­tury, wywo­łu­jąc lecz­ni­cze stany zapalne, aby komórki układu odpor­no­ścio­wego mogły sku­teczne pozby­wać się tok­syn, mikro­bów i odpa­dów meta­bo­licz­nych. Silny układ odpor­no­ściowy daje gwa­ran­cję, że będzie utrzy­my­wał nasz orga­nizm w czy­sto­ści i zdro­wiu oraz będzie reago­wał wła­ści­wie w każ­dej chwili.
      Pod­sta­wowe etapy wzmoc­nie­nia układu odpor­no­ścio­wego to:

      – oczysz­cze­nie jelit w celu uszczel­nie­nia ich bariery;
      – kon­tro­lo­wa­nie drob­no­ustro­jów cho­ro­bo­twór­czych;
      – okre­sowe oczysz­cza­nie w celu usu­nię­cia tok­syn i odpa­dów meta­bo­licz­nych;
      – uspraw­nie­nie dzia­ła­nia wątroby i prze­ciw­dzia­ła­nie pyro­lurii;
      – dostar­cza­nie skład­ni­ków odżyw­czych nie­zbęd­nych dla układu odpor­no­ścio­wego.==

    19. grzegorzadam 1 sierpnia 2016 o 14:36

      Gdyś przykuty – zdejmij buty 🙂
      Zdrowotna bosa rewolucja rozpoczęta, a największa konspiracja niszcząca nasz system odpornościowy – wreszcie odkryta

      Odkryliśmy największą konspirację niszczącą nasz system odpornościowy, najbardziej niszczący wynalazek w historii ludzkości: jest nim but.

      Ostatnie naukowe odkrycia donoszą, że gumowa podeszwa kompletnie blokuje wszystkie wolne elektrony, które chronią i odżywiają całą Ziemię.

      Gdy wychodzisz boso, a szczególnie gdy staniesz na kamieniu, z prędkością Światła jesteś napelniany wolnymi elektronami, które Ziemia po prostu wysyła ci przez cały dzień, codziennie, i przez całą noc – od zawsze. Gdy tylko zakładamy but – zjawisko to zanika. Całkowicie zanika. I jesteśmy odizolowani. Najnowsze naukowe umysły odkryły następujące rzeczy: problemy z krążeniem, choroby układu hormonalnego („choroby męskie” i „żeńskie”), problemy z kortyzolem (hormonem stresu), problemy z sercem – wszystkie są powiązane z noszeniem butów.

      https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZUAsazwL0IM

      Tak jest, czyli: artretyzm, zapalenia, zapalenie wątroby, działanie układu immunologicznego – wiążą się z noszeniem obuwia. Może to być najbardziej niszcząca rzecz, jaka kiedykolwiek została wytworzona przez gatunek ludzki. Ale co możesz zrobić? Mamy technologię, która opiera się na podstawach, jest tak prosta i chroni cię od pola elektromagnetycznego lepiej, niż cokolwiek do tej pory wynaleziono. Chodzi w niej o zdjęcie i pozbycie się butów – i użycie swoich bosych stóp.

      Wychodzisz na dwór ze swoim telefonem i stajesz na Ziemi.

      Dostajesz wówczas tarczę ochronną ziemskiego biopola. Tarcza ochronna naszej planety jest tak potężna, że automatycznie wsysa w siebie statyczne pole zbierające się na tobie
      w wyniku używania telefonów komórkowych, aparatów, iPad’ów, wszelkich elektromagnetycznych urządzeń, które nosisz, nawet od komputerów.

      Patrząc na beztrosko bawiące się dzieci, daje się zauważyć ich wielką potrzebę chodzenia na boso. Często zdejmują buty, upierając się, by biegać gołymi stópkami po trawie, ziemi, błocie, piasku… Nawet w domu intuicyjnie ściągają wszelkie skarpetki, kapcie i inne obuwie.

      Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość naturopatów. Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.

      Chodzić boso można po ziemi, porannej rosie, trawie, wilgotnym lub suchym piachu (np. morskim), kamieniach, śniegu, łące, deszczu, słowem po każdej naturalnej powierzchni.

      Jakie przynosi to korzyści?

      1. Hartowanie

      Propagator wodolecznictwa Sebastian Kneipp w książce „Moje leczenie wodą” do doskonałych środków hartujących organizm zaliczał: chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach, brodzenie w zimnej wodzie, mycie zimną wodą rąk i nóg oraz polewanie się wodą. Te proste zabiegi hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez wiele miesięcy w roku. „Z chwilą pojawienia się jesiennych przymrozków i mroźnych dni, wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha” (prof. Michał Tombak, „Jak żyć długo i zdrowo”). Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami.

      2. Masowanie stóp

      W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie. Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych. To dlatego, pomimo zmęczenia długą wędrówką, w nogi wstępuje „nowe życie”.

      3. Uziemienie

      Jako ziemskie stworzenia jesteśmy połączeni z Ziemią poprzez stopy i nogi. Mówimy często w kontekście kontaktu z przyrodą o „ładowaniu akumulatorów”. Człowiek przedstawia bowiem sobą „baterię”, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. Z chwilą pojawienia się obuwia zmniejszył się kontakt organizmu ludzkiego z ładunkami elektrycznymi Ziemi. Uziemienie jest niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć, chodząc boso.

      4. Stanie mocno na Ziemi

      Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje. Kiedy „jakiś system (np. obwód elektryczny) jest w ogóle nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży i spali system. W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia” (Alexander Lowen, „Duchowość ciała”). To dlatego mówi się często, że ktoś, kto nie stoi mocno/pewnie na Ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością.

      5. Uważność

      Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady… To element instynktu przetrwania.

      Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z roślinami, Ziemią, kamieniami. Nie jest istotna odległość, określony do pokonania odcinek drogi, staje się ważny każdy krok, wtopienie w Przyrodę, uważność na to, co wokół, i patrzenie Sercem.

      6. Relaks

      Chodzenie boso to naturalny sposób poruszania się, zgodny z fizjologią naszego ciała, niejako przyrodzony nam jako ludziom. Pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Dzięki obcowaniu z jonami ujemnymi natury (zamiast szkodliwego oddziaływania otaczających nas wokół jonów dodatnich) daje szansę na uzdrowienie ciała i ducha.

      7. Wrażliwość

      Stanie gołymi stopami na Ziemi zapewnia bezpośredni kontakt z Naturą, pomaga utworzyć żywy związek z Ziemią. Wczesna styczność z przyrodą wspiera wychowanie naszych dzieci na istoty wrażliwe, czujące, współczujące.

      Ale uwaga! Chodzenie boso… wciąga! 😉 ==

      ZA: Tajne Archiwum Watykanu.

      1. sowka 2 sierpnia 2016 o 10:46

        W czasie różnych terapii Witamina C powinna być stosowana podczas cykli i między nimi ale również trzeba robić przerwy np dwudniowe.
        Wiele osób popełnia ten błąd, że witaminę C bierze ciągle.
        Tymczasem wolne rodniki są czasem potrzebne chociażby do walki z patogenami organizm wykorzystuje nadtlenki

        1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 11:42

          Słuszna, nie non stop.
          Chociażby weekendowe przerwy wskazane.

          1. sowka 3 sierpnia 2016 o 12:16

            Tak dla uzupełnienia
            Układ odpornościowy od zawsze wykorzystuje wolne rodniki do likwidowania infekcji, zabijania wirusów, bakterii, grzybów i komórek nowotworowych. Problem pojawia się wówczas, gdy ilość agresorów wymyka się spod kontroli, a organizm traci nad nimi panowanie i zaczyna produkować ich więcej niż wynika to z normalnej przemiany materii.
            Wolne rodniki – to cząsteczki, atomy lub jony, które posiadają na zewnętrznej orbicie pojedynczy, nie sparowany elektron.
            „Poszukując swojej pary” wykazują dużą aktywność chemiczną – czyli dążą do przyłączenia dodatkowego elektronu lub oddania tego, który jest samotny, przez co utleniają każdy związek z którym mają kontakt.
            Wolne rodniki atakują w organizmie człowieka: białka, struktury DNA, nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzące w skład błon komórkowych, polisacharydy lub cząsteczki tłuszczy znajdujące się we krwi. Okazało się, że lawina wolnych rodników „bombardujących” błony komórkowe nasila procesy utleniania, czyli tworzy tzw. „stres oksydacyjny”. Ciągły stres powoduje uszkodzenia w komórkach, a w efekcie gwałtownie przyspiesza procesy starzenia, prowadzi do chronicznych stanów zapalnych i rozwoju wielu chorób cywilizacyjnych.
            Im więcej mamy w organizmie toksyn, tym gorzej transportowane są składniki odżywcze i wolniej odnawiane komórki.
            A przecież od sprawności przebiegu tych wszystkich reakcji zależy nasz stan fizyczny i psychiczny.

    20. Rafaell 1 sierpnia 2016 o 21:57

      Ja używam ozonu do oczyszczania warzyw, kaszy, wody, pomieszczeń. Dobry sposób?

      1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 00:59

        Bardzo dobry.

        1. Marta 8 stycznia 2017 o 19:32

          a moczenie najpierw w roztworze kwasku cytrynowego/octu jabłkowego (octu mi szkoda więc lecę kwaskiem), a następnie w roztworze sody oczyszczonej? da radę? znalazłam taki sposób kiedyś w necie i stosuję go do uzdatniania warzyw przed wrzuceniem do wyciskarki (chyba Akademia Witalności też go poleca)

          1. grzegorzadam 9 stycznia 2017 o 02:13

            Może być.

    21. Piotr 2 sierpnia 2016 o 08:55

      Raaell, możesz podać co za sprzęt używasz do ozonowania?

      P.

      1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 10:21

        Podbijam 😉

        1. Rafaell 19 sierpnia 2016 o 00:14

          przepraszam, że dopiero teraz. Urządzenie to Ozonator z funkcją Jonizacji ZY-H103. Wydaje mi się, że dość popularny sprzęt, działa już pół roku u mnie, funkcja jonizacji prawie całymi dniami. Ozonuje nim wszelkie warzywa, jajka, pomieszczenia, klime w aucie, praktycznie wszystko można. Zapach pokoju po ozonowaniu cudowny. Robię również własną wodę z filtra odwróconej osmozy, którą ostatnio zacząłem ozonować, zamiast przegotowywać. Na koniec do wody dodaje soli kłodawskiej i himalajskiej na zmianę. Przewaga nad gotowaniem, że nie trzeba czekać, aż ostygnie przed dodaniem soli. Ostatnio więcej kłodawskiej używam po doniesieniach o podróbkach himalajskiej. Dzięki grzegorzadam:)

          1. grzegorzadam 19 sierpnia 2016 o 09:27

            Dzięki za sugestię.
            Ale ”podrabiana” to dalej dobra sól..
            Sól to sól, filozofii tu nie ma.. 😉
            Kłodawska też świetna.

          2. Wisia 16 lutego 2017 o 09:36

            Zaciekawił mnie ten ozonator, szczególnie, że w opisie piszą, że niweluje zarodniki grzybów, pleśni z pomieszczeń, może również roztocza?? Nigdy nie miałam z takim urządzeniem do czynienia, w jaki sposób dezynfekuje się te warzywa/owoce,jajka? Przykładając te produkty do urządzenia? Co daje ozonowanie wody? Chlorowana z kranu nie posiada raczej zakażeń mikrobiologicznych..
            Jak się ozonuje płyny, wkłada się jakąś rurkę do pojemnika? Może ktoś podpowie?

            1. grzegorzadam 16 lutego 2017 o 13:38

              Tych urządzeń są setki, jest też mnóstwo plastikowego chłamu.
              Są dobrej klasy polskie urządzenia do ozonowania powietrza.

              Dezynfekcję żywności można wykonać też innymi sposobami:
              http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

              Krótko mówiąc, najpierw płuczemy w kwaśnym (octy), potem w zasadowym-soda.
              Można płukać z dodatkiem H2o2, Lugoli, kwasu solnego.

            2. Wisia 17 lutego 2017 o 10:51

              DZięki Grzegorzu za odpowiedź. Chodziło mi bardziej o działanie p/grzybiczne pomieszczenia, mam problem z tym na oknie, ścianie od okna, wiem, że to półśrodek ale warto działać z różnych stron, jak myślę, poza tym może ozon załatwiałby roztocza.. myślałam też o odkażaniu mleka surowego, aby móc nastawić na kwaśne, hmmm mleko bez bakterii się ukwasi?
              Tak czy siak urządzenia dobrej klasy, producenta polskiego to koszt powyżej 1500zł, to raczej nie wchodzi w grę.

            3. grzegorzadam 17 lutego 2017 o 16:01

              Zadziałałbym tu mocnym roztworem perhydrolu 10-15%, psikać uporczywie
              rozpylaczem.. Z zachowaniem ostrożności.
              Ozon roztocza, ten roztwór również.
              masz naturalne mleko? Nie bawiłbym się w odkażanie.
              Te bakterie przepracują korzystnie.
              Dobry sprzęt tyle kosztuje, do ozonowania pomieszczeń koło 350 PLN, polskie, solidne.

    22. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 10:23

      Kusi mnie ozonowana oliwa, tzw. żel.
      W Usa znany w niektórych kręgach.

    23. Maggi 3 sierpnia 2016 o 08:36

      Ale z drugiej strony czy prażenie orzechów nie prowadzi do destabilizacji tłuszczów w nich zawartych, powstawania transów czy coś w tym stylu?

    24. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 09:00

      Coś za coś..

    25. Piotr 3 sierpnia 2016 o 14:09

      Witam, czy tutaj można wklejać komentarze z link’ami do materiałów na youtube? Próbuję i nic z tego. Prośba o odpowiedź.

      P.

      1. pepsieliot 3 sierpnia 2016 o 18:48

        niektórym się udaje

    26. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 15:32

      Andrew Saul
      propagator i praktyk medycyny ortomolekularnej, w swojej książce Wylecz Się Sam Mega Dawki Witamin, podaje dawki suplementów, które sam stosuje w swoim życiu (strona 507-508 książki):

      ==Śniadaniowy Hit

      Lubię rozpocząć dzień od półtora litra marchewkowego soku. W lecie mieszam marchewki z cukinią, a jesienią z jabłkami, jednak poza sezonem na śniadanie przygotowuję sobie swoją ulubioną „papkę”. A skoro ta nazwa z pewnością zachęciła was do degustacji, oto przepis:
      – Pół litra owocowego soku (pomarańczowy sok z mrożonego koncentratu jest łatwy do dostania i dobrze się sprawdza). Kolejną smaczną opcję stanowi sok z ananasów. Pamiętaj, że kupowane przez ciebie napoje nie powinny zwierać cukru, gdyż same owoce dostarczają naszej papce naturalnej, intensywnej słodyczy.
      – Trzy (lub więcej) kopiaste łyżeczki lecytyny w granulkach.
      – Jedna łyżeczka witaminy C w kryształkach (około 4500 miligramów).
      Całości należy zmiksować w przestronnym naczyniu i voila – gotowe.

      Niezależnie od tego, czy na śniadanie jest papka czy sok, zawsze wzbogacam je o dodatkowe suplementy:
      – 600 międzynarodowych jednostek witaminy E (w postaci naturalnej mieszanki tokoferoli zawierającej 80% D-alfa-tokoferolu).
      – Kilkaset miligramów niacyny (więcej, jeśli nie odczuwam gorąca, mniej – jeśli czuję).
      – 3 tabletki wapniowo-magnezowe, z których każda zawiera około 200 miligramów wapnia i 100 miligramów magnezu i które dodatkowo buforują witaminę C.
      – 5 tabletek enzymowych, które ułatwiają przyswajanie lecytyny (może to być pankreatyna, choć nie jest ona wegetariańska; wegetariańskie enzymy, zawierające często papaję i inne owoce, są nieco droższe).

      1 silny preparat dostarczający mi:
      400 jednostek międzynarodowych witaminy D
      25 miligramów tiaminy (witaminy B1)
      25 miligramów ryboflawiny (witamina B2)
      100 miligramów niacynamidu (witamina B3)
      25 miligramów pirodyksyny (witamina B6)
      400 mikrogramów (mcg) kwasu foliowego
      25 mikrogramów witaminy B12
      200 mikrogramów biotyny
      25 miligramów kwasu pantotenowego
      15 miligramów cynku
      25 mikrogramów selenu
      4 miligramy manganu
      25 mikrogramów chromu

      Preparaty zawierają też najczęściej umiarkowane ilości witamin A, C i E. Jeśli wydaje ci się, że to wszystko za mało, weź pod uwagę, że multiwitaminową mieszankę przyjmuję trzy razy dziennie, z każdym większym posiłkiem. Przy obiedzie zażywam dodatkowo 60 miligramów cynku i 200 mikrogramów chromu. Jeśli wpiszesz powyższe rady w swój codzienny, a nawet cotygodniowy plan, myślę, że sam zauważysz zmiany.
      Pamiętaj, że po spożyciu śniadaniowego hitu możesz – podobnie jak ja – nagrodzić się szklanką zwyczajnego soku! Dodam jeszcze, że opisany posiłek sprawia, że przez kolejne sześć godzin nie odczuwam głodu ani potrzeby podjadania.
      Chciałbym także podziękować doktorowi Jacobusowi Rinse’owi, którego słynna receptura była dla mnie dużą inspiracją.==

      Ciekawostki 😉

    27. Piotr 3 sierpnia 2016 o 22:29

      Witam. Pytanie odnosnie orzeszkow ziemnych. Warte spozycia? Ostatnio jadam coraz wiecej w postaci masła orzechowego (przygotowane we wlasnym zakresie z niesolonych orzechow + ksylitol + sol + olej kokosowy). Chyba sie uzaleznilem od tego masla;-).
      Leczyc takie uzaleznienie, czy jest raczej niegroźne? A moze traktowac orzechy roztworem wit. C przed przygotowaniem masla?

      Pozdrawiam.

      1. pepsieliot 4 sierpnia 2016 o 09:43

        groźne uzależnienie, nie żartuję

      2. grzegorzadam 4 sierpnia 2016 o 10:35

        Ta fasola naprawdę uzależnia, prawie 100% GMO, pestycydów multum.

      3. Piotr 4 sierpnia 2016 o 16:08

        Dzięki za odpowiedzi. Jem tego naprawdę coraz więcej, doszło do tego, że zawsze muszę mieć masło z tej fasoli w lodówce. Widzę, że to nie są żarty i trzeba iść na odwyk.

        Pozdrawiam.

    28. Ainer 4 sierpnia 2016 o 07:57

      Potwierdzam w 100 % niesamowite działanie chodzenia na boso. …niesamowita rzecz szczególnie kiedy jesteśmy szczególnie mocno obciążeni psychicznie. …ja lubię chodzić do lasu. …mokry mech. …trawa. …cuuuuudo. ..:)

    29. Piotr 4 sierpnia 2016 o 10:15

      Dzięki pepsieliot za odpowiedź.
      Także zaczynam odwyk.

      Pozdrowienia.

      Ostatnio przygotowuję następujący napój. Chciałbym poznać Wasze zdanie, czy jest w nim coś co może wzajemnie się wykluczać/kłócić?:Warto robić takie mieszanki, czy to nie ma sensu?

      – 1 litr wody (używam po osmozie);
      – kilkanaście kryształków soli himalajskiej gruboziarnistej (zawsze daje „na oko”);
      – 2 gramy witaminy C (lewoskrętna);
      – 1 kropla płynu lugola;
      – 8 granulek PIERZGI pszczelej.

      Odstawić na 2-3h tak aby pierzga/sól się rozpuściły i gotowe.
      Z mojej skromnej wiedzy wynika, że napój będzie całkiem treściwy, czyli: witaminy (w tym spora dawka wit. C), minerały, enzymy no i jod.
      Proporcje składników dobrane tak, aby moje kubki smakowe nie nie uciekły z języka ;-).

      P.

    30. jola 7 sierpnia 2016 o 21:07

      Mam prośbę, Pepsi czy mogłabyś pokierować mnie na któryś z Twoich artykułów omawiających jaką dietę czy produkty należy stosować w celu zwiększenia gęstości kości? Czy masz może taki o tej tematyce? Chodzi o moją mamę (79 lat)-ma silne bóle stawów, ma zmniejszoną gęstość kości i zmiany artretyczne. Dodatkowo ona ciągle się przewraca i co chwila abo się połamie, albo mocno stłucze (najczęściej kolana, łokcie, barki) i nie moze potem chodzic z bólu. Miałabyś na to jakieś porady (jako etatowa Felczerka narodowa 😉 ? Daję jej zioła (vilcacorę i andrographis-bo ma też boreliozę) i robię soki z jarmużu i innych zielonych liści ale nie wiem sama czy to coś jej daje czy nie bardzo

      1. sowka 7 sierpnia 2016 o 21:35

        na poczatek tego wątku -ważny poziom Wit D3 -robiłyscie badania ?
        popularny i polecany starszym ludziom nabiał rujnuje stan stawów i kości

      2. pepsieliot 7 sierpnia 2016 o 21:37

        Sporo pisze na ten temat w mojej książce Leczenie dobrą dietą, powinnaś zwrócić uwagę na to czy faktycznie jest to poważny problem, bowiem porównywanie kości 80 Latki do wzorcowej kości trzydziestolatki trochę mija się z celem, a nawet bywa niebezpieczne. Jest to kolejna sprawa, która nie jest normalna, przeczytaj może ten mój artykuł: http://www.pepsieliot.com/wysoka-gestosc-kosci-to-wiecej-szkody-niz-pozytku/ Z wysoką gęstością kości w tym wieku łącza się bardzo niebezpieczne złamania, gdy kość W tym wieku jest zbyt Twarda, nieodporna na zginanie , Nie przypomina Drewna, za to robi się zbyt Krucha, tak jak szkło. Oprócz tego ze zwiększoną gęstością gości wiąże się rak piersi.

        Oczywiście nie mówię że nie istnieje choroba zwana osteoporozą, ale również trzeba brać pod uwagę że do pewnego stopnia zmniejszona gęstość kości
        ma sens.

        Zalecam kolagen, ten jest bardzo dobry http://thisisbio.pl/stawy-wiezadla-kosci/2143-colageno-marino-peptan-300g-clarou–8436035252015.html,
        Oprócz tego witamina D3 +K2 TiB w ilości 2 tabletek do ssania po śniadaniu wraz z 1 kapsułką Omega 3 TiB

        Należy wykonać badanie 25( OH)D, na kilka dni przed badaniem przerwać suplementację D, i wtedy dobierze się bardziej precyzyjnie
        Oprócz tego suplementacja magnezu będzie bardzo istotna
        Witamina C (kwas askorbinowy TiB), popijana razem z MSM (siarka organiczna) + Witamina E naturalna (mamy NutriOne)
        Oprócz tego jakiś dobry suplement wysoko białkowy, np. shape shake TiB (chwilowo brak w magazynie będzie pod koniec miesiąca)
        Płyn Lugola przez skórę, suplementacja Selenu
        Dużo kiszonych warzyw w diecie.
        Zakwaszać Żołądek,
        Kurkuma, olej kokosowy, cynk, bransoletki miedziane na ręce
        B Complex,
        Zbadać B 12 kwas foliowy homocysteinę, hormony tarczycy, Białko CRP, fibrynogen, mocz, ph moczu, mocznik kwas moczowy, kreatynina, insulina i glukozę na czczo, lipidy

        1. Ewelina 11 lipca 2017 o 09:38

          Pepsi jaka miedziana bransoletke polecasz? Czy stosujesz zappery?

          1. Pepsi Eliot 11 lipca 2017 o 16:38

            nie polecam żadnej, kupiłam w necie, beznadziejna. Nie stosuję zepperów, ale jem dzień w dzień wielkie ilości zielonych liści bio z dodatkiem 4 Greensa This is BIo, i hempa, pasożyty nie znoszą chlorofilu

          2. Pepsi Eliot 11 lipca 2017 o 16:38

            nie polecam żadnej, kupiłam w necie, beznadziejna. Nie stosuję zepperów, ale jem dzień w dzień wielkie ilości zielonych liści bio z dodatkiem 4 Greensa This is BIo, i hempa, pasożyty nie znoszą chlorofilu

      3. sowka 7 sierpnia 2016 o 21:47

        polecam oprócz tego co pepsi napisała ”Osteoporoza – kość niezgody” – Jola wygogluj i poczytaj 🙂

      4. grzegorzadam 7 sierpnia 2016 o 22:27

        To co powiedziały Dziewczyny wszystko śmiało zastosuj.

        Ale w tym wieku, przy kłopotach ze stawami (mykoplazma i pochodne) bezzwłocznie aplikowałbym sodę gaszona 2-3 dziennie,
        solankę, czyli wodę z sola kamienną, kurację WU wg prof, Nieumywakina i boraks oraz magnez.

        W ciągu 3-4 tygodni, a nawet wcześniej powinna nastąpić zauważalna poprawa.

        O wit. C, D, siarce, kolagenie było wyżej.

        1. sowka 8 sierpnia 2016 o 10:32

          Ciekawostki na temat glinek i argiloterapii
          Okłady z glinki zielonej – chuma na tarczycę i nie tylko
          Okłady z glinki nie muszą wchodzić w bezpośredni kontakt z chorym miejscem, gdyż glinka działa na całe ciało np. przy bólu dziąseł po ekstrakcji zęba będzie bardziej skuteczny duży okład na policzku.
          Należy unikać kontaktu rozpuszczonej glinki z silnym źródłem ciepła. Najlepszym sposobem na zachowanie jej właściwości przy podgrzaniu jest umieszczenie jej w tzw. „podwójnym bojlerze”. Wkładamy wówczas naczynie z pastą glinkową do większego naczynia wypełnionego wodą. Oba naczynia stawiamy na ogniu i pozostawiamy aż do uzyskania właściwej temperatury pasty. Możemy też podgrzać glinkę przez umieszczenie jej na słońcu. Podgrzewamy tylko tyle glinki ile jest potrzebne do wykonania jednego okładu, gdyż glinki nie można „odgrzewać”czas trwania i częstotliwość okładów zależy od leczonego schorzenia, zaawansowania choroby, wrażliwości pacjenta na glinkę, od rodzaju oraz rozmiarów leczonej powierzchni ciała itp. Czas trwania okładu może wynosić od 1 godz. po całą noc. Jeśli leczymy organy wewnętrzne głęboko położone (wątrobę, nerki, żołądek), okłady pozostawiamy min. 2 godz., czasem 3 a nawet 4 godz. Najlepiej, gdy kładziemy je po posiłku. Okłady na brzuch, przy leczeniu wątroby i żołądka, powinniśmy przykładać po posiłku – po zakończeniu trawienia. Przed nałożeniem zimnego okładu należy zaczekać przynajmniej 2 godz., gorący można stosować po godzinie. I zimny i gorący okład trzeba usunąć na godzinę przed posiłkiem, by zapobiec niepożądanym reakcjom przy trawieniu. Unikamy okładów na brzuch podczas menstruacji u kobiet, chyba że silnie gorączkuje.
          Jeśli okład (nawet gorący) na kręgosłup wywołuje uczucie zimna, należy zdjąć go natychmiast i nie pozostawiać go na noc.

          Główna przyczyna osteoporozy to niedobór wapnia, witaminy D3 oraz białka. Niedobory powstają na skutek wzmożonej pracy przytarczyc, które produkując parathormon przyczyniają się do obniżenia zawartości wapnia w kościach i do zwiększenia ilości tego pierwiastka we krwi. Organizm mobilizuje wapń z kości, ponieważ zaburzone jest wchłanianie tego pierwiastka z przewodu pokarmowego oraz wystepują braki witaminy D3.
          Glinka zielona stosowana wewnętrznie:
          wpływa na przewód pokarmowy – wiąże toksyny i pomaga usunąć je z organizmu na zewnątrz. W ten sposób zwiększa się przyswajalność składników pokarmowych.
          posiada duże ilości wapnia, który jest bardzo dobrze przyswajalny przez organizm i wypełnia ubytki powstałe na skutek demineralizacji kości
          Dlatego dla osób po 50 tym roku życia zaleca się stałe picie glinki – gwarantuje to ciągłe zaopatrzenie organizmu w minerały, które są szczególnie ważne dla układu kostnego.
          Czym różni się glinka do picia od tej do zastosowań zewnętrznych?
          Glinka do picia jest dokładniej oczyszczona z niepożądanych, choć naturalnych, form organicznych i nieorganicznych takich jak piasek, przebarwienia, żwir czy zwęglone fragmenty roślin.
          W przypadku glinki do zastosowań zewnętrznych wymienione wyżej niepożądane „zanieczyszczenia” nie wpływają znacząco na efekt jej stosowania.
          Oba rodzaje glinki są pozbawione zanieczyszczeń mikrobiologicznych, ponieważ każda z nich jest poddawana procesowi wyprażania.

          1. grzegorzadam 8 sierpnia 2016 o 13:16

            ==Niedobory powstają na skutek wzmożonej pracy przytarczyc,==

            Pamiętamy o borze (boraksie) i krzemie przy przytarczycach, w jedzeniu brak, albo niewiele.

    31. grzegorzadam 7 sierpnia 2016 o 23:43

      Dr H. Clark:

      ==Scott Pennington, lat 50, stosował lekarstwo na tarczycę z powodu jej nadczynności. Wcześniej leczył
      się jodyną z radem. Pacjent miał larwy rzęskowe przywry jelitowej, motylicy wàtrobowej, oraz przywry
      trzustkowej w tarczycy!
      Miał także dorosłe stadia ludzkiej motylicy wątrobowej. Jego tarczyca zanieczyszczona
      była irydem, niklem, tellurem i rtęcią (metalowe wypełnienia w zębach), oraz dekanem, etylenem
      i rozpuszczalnikami pentanowymi.
      Pił dużo zwykłej herbaty, co spowodowało nagromadzenie się
      w nerkach kryształków szczawianowych i obniżyło zdolność wydalania toksyn.
      Pasożyty zlikwidowano generatorem częstotliwości. Pacjent zmienił także dietę, aby pozbyć się solwentów.
      Po dwóch tygodniach czuł się lepiej, miał więcej energii i lepiej spał.
      Zachęciło go to do przeprowadzenia zabiegów stomatologicznych.

      – Len Gerald, lat 45, stosował VasotecTM z powodu wysokiego ciśnienia. Odczuwał chroniczną
      senność; badanie krwi wykazało niski poziom hormonu tarczycy pomimo zażywania
      EuthyroiduTM. Chory zastosował zioła na nerki, a następnie zioła przeciw pasożytnicze.
      W ciągu dwóch tygodni, dzięki samym ziołom ciśnienie spadło do poziomu 126/80. Pacjent
      musiał odstawić lek. Nadal miał glistę ludzką i inne problemy zdrowotne, ale także silną motywację
      do ich usunięcia.==

    32. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 20:12

      Wg H. Clark:

      Przy nowotworach trzeba zrezygnować z cebuli, czosnku, musztardy, owsa.. ( 😯 )

      Pasożyty Fasciopollis (buski) i radioaktywny polon, cer i żelazocyjankowy środek
      do ochrony rur oraz środki alkilujące, takie jak CEBULA (czosnek, musztarda), łączą się, by stworzyć OPT,
      nasz główny marker nowotworowy

      Możliwe, ze nie masz czasu na przeczytanie od razu całej książki, jeśli masz raka i jesteś zapisany
      na operację, chemioterapię lub naświetlanie. Możesz opuścić pierwsze strony opisujące sposób, w jaki pasożyty
      i kompleks nowotworowy w Twojej wodzie pitnej powodują rozwój raka.
      Przejdź od razu do informacji na temat usuwania pasożyta przy użyciu ziół i elektryczności. Najlepiej jest stosować przepisy ziołowe wraz z zapperem. Wystarczy kilka dni (sic!), by oczyścić zęby i dziąsła z radioaktywności dostarczającej polon do kompleksu nowotworowego.
      Nie jest ważne jakiego masz raka i jak bardzo jest zaawansowany- możesz go natychmiast zatrzymać.
      Zahamowanie nowotworu da Ci czas na zajęcie się powrotem do zdrowia.

      (…)
      Nakarm swoje białe krwinki

      >Selen (selenin sodu), kapsułki 5x dziennie.
      >Korzeń hortensji w proszku (german organiczny) 2 kaps. 5x dziennie
      >Owoce róży (organiczna wit.C) 3 kaps. 5x dziennie
      >Rutyna i hesperydyna w formie porzeczek zawierają organiczną część wit.C.
      Nie podgrzewaj ani nie mocz. Jedz bezpośrednio, po przemrożeniu, jedną łyżeczkę trzy razy.
      >Jedna łyżka masła orzechowego dostarcza dziennej dawki germanu i selenu.
      Jedz jedną, dwie łyżki dziennie, aby móc zatrzymać te suplementy na cały dzień.

      PIERWSZA POMOC
      Gdy Twoje ciało przestaje odtruwać spożywane przez Ciebie cyjanki żelaza, zacznie wypełniać się prawdziwym ”wolnym” cyjankiem. Wszyscy chorzy na raka zaczynają w takim stanie. Jedna z pierwszych mutacji powodowanych przez kompleks nowotworowy jest nieobecność enzymu rodanazy.
      Enzym ten odpowiada za odtruwanie cujanków organicznych wchodzących w skład naszej żywności. Bez rodanazy tworzą one wolny cyjanek- rodzaj, który zabija. Od razu zaczynasz potrzebować więcej tlenu poza zahamowaniem przyjmowania cyjanku żelaza obecnego w każdej wodzie chlorowanej.
      Dnia pierwszego przestałeś już pić wodę chlorowaną.

      >Pij 1/2 filiżanki ozonowanej niechlorowanej wody (patrz źródła) trzy razy dziennie przez co najmniej 1 tydzień. Pijąc wodę chlorowaną, będziesz zatruwał się przez jeszcze większą ilość cyjanku. Zwykle filtry nie usuwają cyjanków żelaza. Jeśli nie masz dostępu do wody ozonowanej lub nie została ona przetestowana, korzystaj z wody utlenionej.

      > Stosuj wodę utlenioną, 17%, czyli Nadtlenek,jedną kroplę na szklankę wody, dwie krople na kolejną szklankę itd., dopóki nie zaczniesz odczuwać lekkiego bólu żołądka.
      Przyjmuj taką dawkę ”dopuszczalną” trzy razy dziennie.
      Kontynuuj przyjmowanie, dopóki w Twojej ślinie nie będzie śladu wolnego cyjanku (cyjanku sodu i cyjanku potasu), co najmniej przez jeden tydzień.

      ALKALIZUJ

      >Przyjmuj 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej w wodzie rano i wieczorem, by ułatwić nerkom wydalanie alergizujących środków chemicznych. Fenolowe alergeny pokarmowe są dość kwaśne i mogą spowolnić działanie nerek. To właśnie one formowały jądra nowotworowe, nim przeszedłeś na nową dietę.
      Soda oczyszczona musi być wysterylizowana i wolna od benzenu.
      (…..)

      Przepisy na eliminacje pasożytów:
      1. HERBATKA BUSKI
      (…)
      SZEŚĆ ŚWIEŻYCH NASION
      >sześć dużych moreli lub sześć brzoskwiń LUB szesć nektarynek (w kolejności skuteczności)
      Itd..
      (…)
      6 świeżych nasion samodzielnie ZABIJA SV40, Fasciolopsis buski, jadro nowotworowe i priony,
      zabija tyeż liczne fenole.
      Dawka to jeden zestaw sześciu nasion dziennie przez 3 dni, w tym połowa z nich w postaci czopka, a druga połowa doustnie. następnie zrób jeden do dwóch dni przerwy i powtarzaj, dopóki nie poczujesz się o wiele lepiej. Możesz rozcierać nasiona uderzając je młotkiem.

      Aby powstał nowotwór (złośliwy), musi być na raz spełnionych kilka TYCH samych warunków- ZAWSZE!
      Wszystko zaczyna się od podwzgórza i przysadki.

    33. grzegorzadam 14 sierpnia 2016 o 14:16

      Ziołowy program likwidacji pasożytów dr Clark:

      Profilaktyka przeciwpasożytnicza

      Obecnie znacznie więcej uwagi poświęca się profilaktyce przeciwpasożytniczej u zwierząt niż u ludzi. W powszechnym mniemaniu infekcja pasożytami u człowieka jest tematem tabu. Idąc do weterynarza z naszym chorym pieskiem czy kotkiem ,pierwszym krokiem w leczeniu jest jego odrobaczenie .Kiedy ostatni raz twój lekarz przepisał ci leki na odrobaczenie ?Kiedy powiedział jak naturalnymi środkami pozbyć się pasożytów ? Jak już trafisz na dobrego lekarz czy ten po przepisaniu leków przeciwko pasożytom zada sobie trud i poinformuje pacjenta o podstawowych zasadach utrzymania higieny osobistej . Czy powie ci jakie należy podjąć działania profilaktyczne aby uniknąć ponownej infekcji pasożytniczej.

      Należy więc:

      -myć ręce pod bieżącą wodą po załatwieniu czynności fizjologicznych , po przyjściu do domu z
      z dworu i kontaktach fizycznych (dotykowych) z innymi ludźmi
      -myć ręce przed jedzeniem
      -utrzymywać czystość w węzłach sanitarnych
      -myć pod bieżącą wodą warzywa i owoce przeznaczone do spożycia
      -unikać jedzenia mięsa , kiedy nie mamy pewności ,czy zostało zbadane przez weterynarza
      -pić przegotowaną wodę
      -zwracać uwagę dzieciom , aby myły ręce , zwłaszcza po zabawie z rówieśnikami oraz po wyjściu
      z ubikacji
      -odrobaczenie zwierząt domowych

      Dlaczego moim zdaniem lekarze powinni mówić o podstawowych zasadach higieny .W naszej kulturze dla wielu pacjentów są on autorytetami .Jak lekarz coś powie to jet to święte .

      Ziołowy program likwidacji pasożytów

      Płazińce, obleńce, pierwotniaki, a nawet bakterie i wirusy łatwo zniszczyć progra­mem będącym kombinacją zappingu i terapii ziołowej. Nie dotyczy on tylko raka – to ogólna procedura przydatna w każdym niemal przypadku.
      1. Ekstra mocna nalewka z łupin orzecha czarnego (patrz Receptury, strona 409):

      Dzień 1: użyj jednej kropli w pół szklanki wody. Pij drobnymi łykami na pu­sty żołądek.
      Dzień 2: weź 2 krople w pół szklanki wody jak wyżej.
      Dzień 3: weź 3 krople w pół szklanki wody jak wyżej.
      Dzień 4: weź 4 krople w pół szklanki wody jak wyżej.
      Dzień 5: weź 5 kropli w pół szklanki wody jak wyżej.
      Dzień 6: weź 2 łyżeczki w ćwierć szklanki wody.
      Pij drobnymi łykami w ciągu 15 minut, nie połykaj od razu. Jeśli ważysz ponad 75 kg, weź 2 pół łyżeczki; nie przekraczaj 3 łyżeczek, bo nie zwiększa to działania.

      Dawki te niszczą pasożyty niedostępne dla prądu zappera. Alkohol nalewki mo­że spowodować niewielkie kilkuminutowe upojenie. Możesz zażyć 500 mg amidu kwasu nikotynowego, aby zniwelować jego działanie. Mogą też przez chwilę poja­wić się niewielkie nudności. Przejdź się lub po prostu połóż. Dla poprawienia sma­ku możesz dodać więcej wody lub miodu albo przypraw.

      Dalsze dawkowanie na cały rok: zażywaj 2 łyżeczki wyciągu co tydzień, aż po chorobie zostanie tylko wspomnienie. Zapobiega to reinfekcji od domowników, zna­jomych lub zwierząt.

      Domownicy i bliscy powinni zażywać 2 łyżeczki co tydzień, aby uniknąć za­rażania ciebie. Mogą być nosicielami bez żadnych zauważalnych objawów. Kie­dy pasożyty zostaną przeniesione na pacjenta chorego na raka, natychmiast po­wtórnie skolonizują tkankę nowotworową.

      Pełne dawkowanie przeprowadza się dopiero po 5 dniach tylko ze względów za­pobiegawczych w przypadku nadwrażliwości żołądka lub obawy przed ewentualny­mi efektami ubocznymi.
      Przyspieszenie. Właściwie można brać pełną dawkę 2 łyżeczek od pierwszego dnia.

      Zwolnienie. Jednocześnie w przypadku obaw co do działania nalewki, można kon­tynuować dawkowanie w kroplach, zwiększając ilość dopóty, dopóki nie będziesz go­towy na pełną dawkę 2 łyżeczek.

      2 Kapsułki piołunu (powinny zawierać 200-300 mg piołunu:
      Dzień 1: 1 kapsułka przed kolacją (z wodą).
      Dzień 2: 1 kapsułka przed kolacją.
      Dzień 3: 2 kapsułki przed kolacją.
      Dzień 4: 2 kapsułki przed kolacją.

      Zwiększaj w ten sposób dawkę do 14 dnia (7 kapsułek). Zażywaj je za jednym razem. Potem przez kolejne 2 dni stosuj dawkę 7 kapsułek, następnie bierz 7 kapsu­łek raz w tygodniu, zgodnie z zaleceniami podtrzymującego programu przeciwpasożytniczego. Nie przerywaj kuracji do 6 dnia, aby mieć pewność zlikwidowania przywr jelitowych. Po tym możesz dostosować tempo według własnego uznania.

      3. Goździki:

      Napełnij kapsułki (rozmiar 00) świeżo zmielonymi goździkami. Możesz kupić ka­psułki żelatynowe lub opróżnić kapsułki z witaminami. Dostępne mogą być mielone goździki w kapsułkach (500 mg) – kupowane w sklepie mielone goździki nie dzia­łają! Zmiel je sam.

      Dzień 1: 1 kapsułka 3 razy dziennie przed posiłkiem.
      Dzień 2: 2 kapsułki 3 razy dziennie.
      Dzień 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10: 3 kapsułki 3 razy dziennie.
      Po 10 dniu: 3 kapsułki jednorazowo raz w tygodniu, zgodnie z zaleceniami pod­trzymującego programu rzeciwpasożytniczego.
      Zażywaj ornitynę na bezsenność, która może się pojawić, kiedy pasożyty znikną.
      Podręczna tabela programu odrobaczającego na stronach 271 i 272 książki.

      Podtrzymujący program przeciwpasożytniczy

      Ciągle zarażamy się pasożytami! Pasożyty są wszędzie! Zarażamy się nimi od domowników, znajomych, zwierząt, niedogotowanego mięsa, nabiału.
      Uważam, że głównym źródłem zakażenia przywrą jelitową jest niedogotowane mięso. Możemy zarazić się przywrą przez krew, ślinę, nasienie i mleko matki. Członkowie rodziny prawie zawsze mają te same pasożyty. Jeśli u kogoś rozwija się HIV lub nowotwór, inni domownicy przypuszczalnie też mają przywry jelitowe. Choroby te są spowodowane przez te same pasożyty.

      Stosuj kurację raz w tygodniu.
      Specyfiki możesz zażywać razem lub osobno, o różnych porach dnia:
      -ekstra mocna nalewka z łupin orzecha czarnego: 2 łyżeczki na pusty żołądek;
      -kapsułki z piołunem: 7 kapsułek (200-300 mg każda) razem na pusty żołądek;
      -goździki: 3 kapsułki (ok. 500 mg każda) razem na pusty żołądek;
      ornityna, według potrzeb.

      Tabela LICZBA DAWEK na stronie 273 ksiązki.
      Pamiętaj o zappingu po kuracji. Spróbuj ustalić pochodzenie źródła inwazji pasożytów i unikać go w przyszłości.

      Program odrobaczający dla zwierząt

      Zwierzęta mają wiele pasożytów, którymi możemy się zarazić. Każde zwierzę trzymane w domu powinno być regularnie odrobaczane. Comiesięczne wizyty u we­terynarza nie wystarczą. Aby uchronić się przed pasożytami, nie musisz pozbywać się zwierząt, ale jeśli choroba ma ciężki przebieg, lepiejjest czasowo oddać ulubieńca do przyjaciół.
      Nasze zwierzaki są częścią rodziny i powinniśmy dbać o nie jak o siebie samych. Nie jest to trudne. Oto wskazówki:

      1. Woda z pietruszki. Gotuj przez 3 minuty wiązkę zielonej pietruszki w około pół litra wody, odcedź. Po schłodzeniu możesz trzymać w lodówce w pojemnikach. Wystarczy jej na miesiąc. Dodawaj łyżkę do karmy zwierzęcia. Dozowanie dobrano do ważącego 5 kg psa lub kota. Dobierz dawkę zależnie od wagi. Nie przeprowadzaj odrobaczania zbyt intensywnie. Pietruszka usprawnia pracę nerek. Zwierzęta wyczuwają korzyści, jakie im to daje, powinny polubić dodatek wody z pietruszki. Stosuj przez tydzień, zanim przejdziesz do nalewki z łupin orzecha czarnego.

      2. Nalewka z łupin orzecha czarnego (normalna moc): 1 kropla do karmy.

      Nie zmuszaj zwierzęcia do jedzenia. Kotom podawaj dwa razy w tygodniu, psom codziennie (np. 15-kilogramowy pies – 3 krople), ale dojdź do pełnej dawki stopniowo. Nie podawaj wyciągu o zwiększonej mocy. Jeśli zwierzak wymiotuje albo ma biegunkę, możesz spodziewać się robaków. Jest to wyjątkowo zaraźliwe. Nigdy nie pozwalaj dzieciom sprzątać zanieczyszczeń. Spryskaj solą lub jodyną, odczekaj 5 minut. Ręce umyj spirytusem lub wódką. Nie wykorzystuj alkoholu izopropylowego do nacierania. Po tygodniu zastosuj piołun.

      3. Kapsułki z piołunem: otwórz kapsułkę i dodaj szczyptę do pokarmu. Stosuj przez tydzień przed podaniem goździków.

      4. Goździki: dodawaj szczyptę do karmy.
      Działaj stopniowo, żeby zwierzę się mogło przyzwyczaić. Zauważ jak poprawia mu się nastrój. Powtórzmy:
      Tydzień 1: woda z pietruszki.
      Tydzień 2: woda z pietruszki i nalewka z orzecha czarnego.
      Tydzień 3: woda z pietruszki, nalewka z orzecha czarnego i piołun.
      Tydzień 4: woda z pietruszki, nalewka z orzecha czarnego, piołun i goździki.
      Tabela strona 275 książki.

      Kolej na toksyny

      Po oczyszczeniu tkanek organizmu zdrowienie następuje automatycznie. Zniszczenie pasożytów, bakterii i wirusów ma fundamentalne znaczenie. Jeszcze większe ma usunięcie toksyn, które przyciągają je do narządów.
      Które toksyny są odpowiedzialne za twój nowotwór? Nie dowiesz się, zanim nie użyjesz do testu synchrometru. Naucz się z niego korzystać – może uratować ci życie.
      Drugą alternatywą jest zmiana środowiska. Pojedź na wakacje. Zatrzymuj się w hotelach nie starszych niż 10 lat (możliwa korozja instalacji) i nie zupełnie nowych (instalacje i dywany). Nie używaj hotelowych suszarek, lodówek z freonem, pranie rób sam boraksem i sodą.
      Kiedy twój stan się poprawi, możesz zdecydować się na pewne zmiany. Wszystkie toksyny związane są z rozwojem cywilizacji. Zrezygnuj z lodówki, klimatyzacji, suszarek, detergentów, sztucznych materiałów. Uważaj na pestycydy i starą instalację wodociągową. Prowadź ulepszony styl życia (strona 307). Ryzyko korzystania z dóbr cywilizacji może być większe niż pożytek.

      Uwaga na bakterie

      W późniejszych stadiach raka guzy coraz bardziej ulegają infekcji przez pospolite bakterie – salmonelle, Shigelle i gronkowca złocistego. Zlikwidowanie pasożytów przygotowuje ucztę dla tych złośliwych mikrobów. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, trzeba unikać produktów mlecznych (oprócz gotowanego mleka). Przeprowadź program jelitowy, stosuj płyn Lugola. Usuń gronkowca, realizując oczyszczenie stomatologiczne (strona 315). Nie zwlekaj.

      Pomóż rodzinie

      Jeśli masz raka, cała rodzina powinna pozbyć się pasożytów, aby ciebie chronić! Całowanie w usta może być zaraźliwe. Upominaj się, by domownicy przeprowadzali zapping i zażywali przynajmniej 2 łyżeczki ekstra mocnej nalewki z łupin orzecha czarnego.
      Zwierzęta również mogą być źródłem karcynogennych form przywry (znajdują­cych się w ich ślinie). Wraz zjedzeniem gromadzą też propanol. Do karmy dodawaj wi­taminę C. Zappuj swojego ulubieńca, trzymając za nieowłosione miejsca (nos, brzuch).
      Nigdy nie spożywaj krwistego mięsa i kurczaków z typu „fast food”. Larwy pasożytów są odporne na temperatury niższe od 100°C. Jeśli zaryzykowałeś, niezwłocznie przeprowadź zapping.
      Raka można byłoby wyeliminować całkowicie, gdyby istniały ustawy nakazujące testowanie produktów i karmy dla zwierząt na obecność solwentów. Obecnie jest to dozwolone w amerykańskim kodeksie ustaw federalnych (CFR)! Innym źródłem skażenia żywności propanolem są chemikalia używane do sterylizacji urządzeń produkcyjnych.
      Unikaj alkoholu propylowego. Przestrzegaj dwóch dodatkowych reguł:
      nie spożywaj spleśniałych produktów;
      zawsze stosuj witaminę C.

      Aflatoksyna

      Pospolite pleśnie spotykane w pieczywie, orzechach, owocach, piwie, occie winnym i syropach wytwarzają aflatoksynę, która blokuje detoksykację propanolu w ustroju.
      Kupuj chleb w piekarni lub wypiekaj własny. Orzechy przemywaj rozpuszczoną witaminą C i praż. Używaj tylko białego destylowanego octu, zamiast syropów sto­suj miód i dodawaj witaminę C.
      Witamina C pomaga neutralizować wszy­stkie toksyny pleśniowe, które przetesto­wałam – również aflatoksyne.
      Trzymaj sproszkowaną witaminę C w solniczce. Do­dawaj ją gdziekolwiek to możliwe, do płatków, zupy, ryżu (wystarczy jedna ósma łyżeczki – 500 mg).

      Rozwój raka jest łańcuchem wydarzeń. To wyjaśnia, dlaczego choroba zazwyczaj rozwija się w późnym wie­ku. Przez całe lata zaśmiecaliśmy organizm azbestem, freonem, rtęcią itp. Ciągle spożywaliśmy pleśń w je­dzeniu (chrupki, orzechy itp.), która zatruwała wątro­bę. Wątroba się regenerowała. W końcu toksyny pleśniowe zatrzymały proces regeneracji. Zatruta aflatoksyną wątroba pozwala na gromadzenie się propanolu. W pewnym momencie zdarza nam się zarazić przy­wrą jelitową. Powstają odpowiednie warunki i rozwój raka staje się nieunikniony, ale wystarczyłoby wyeli­minować jedno ogniwo z łańcucha i rozwój ten byłby niemożliwy. Zlikwiduj je wszystkie.
      A więc wylecz się, unikaj reinfekcji i usuń uszko­dzenia. Ponad 100 historii wyleczonych przypadków raka stanowi temat mojej drugiej książki razem ze szczegółowymi instrukcjami i sugestiami.==

      Z ”kuracji życia”, ksiązka w necie free..

    34. grzegorzadam 20 sierpnia 2016 o 08:58

      Dr Clark:

      ==Głodzenie naszych pasożytów

      tak jak ludzie potrzebuja witamin w jezdeniu, tak i pasożyty potrzebują określonych elementów.
      Motyl monarchy potrzebyje trojeśi dla swoich larw (gąsienic). Dla larwy innych motyli potrzebna jest kapusta.
      Na szczęscie odkryliśmy, że dla Fasciolopsis potrzebuje olejów CEBULOWYCH.
      Wydaje si, że są dla niego niezbędne. Gdy zapasy CEBULOWE zostają strawione dużymi ilościami enzymów trawiennych, larwy giną. W przeciągu kilku dni znika połowa larw.

      Restrykcyjne unikanie żywności zawierającej substancje podobne do surowej cebuli, obecnej również w czosnku i musztardzie, pozawala na pozbycie się ich.
      Zauważmy, że niewielka ilość substancji cebulowych pozostanie w guzach i ośrodku, który najbardziej
      je przyciaga czyli rdzeniu (plus 1 pF). Znajduje się on u podsatwy mózgu, w szczelinie między rdzeniem a podstawą móżdżka po stronie prawej. Wydaje się, że u substancji CEBULOWYCH występuje tropizm w stronę rdzenia, za nimi podążają zaś F.buski Jeśli zapas substancji CEBULOWYCH znajduje się po lewej stronie rdzenia, znajdziemy tam F. buski. Jeśli po prawej – będą i tam F. buski.
      Problemy zdrowotne pojawiają się jednak po przeciwnej stronie ciała. (Bołotow też o tym wspomina-moje)
      Rak prawej piersi, prawego płuca lub prawej nerki oznacza, że F. buski i zapasy substancji cebulowych znajduja się po lewej stronie rdzenia. Nie do końca znana jest rola rdzenia.

      Najważniejsze jest zagłodzenie F. buski, ale głodzić można też inne pasożyty.

      Trzy pasożyty kształtujące jądro nowotworowe potzrbuja nizbędnych pokarmów:

      TRZY NIEZBĘDNE POKARMY:
      > dla przywry trzustkowej – kwas galusowy i cytryny
      > dla Strongyloides – ziemniaki
      > dla kudzkiej przywry watrobowej – owies

      Nawet wirusy mają specjalne wymagania żywieniowe, które musimy spełniać, aby mogły przezyc. Niemal wszystkim zbadanym do tej pory niezbędne są oleje spożywcze.

      Synchrometr odkrywa wiele rodzajów żywności, właściwie elementy każdego posiłku, wystepujące w niewielkich pokładach u osób chorych na raka, a nawet w ich moczu. Zwłaszcza oleje sa powszechne.
      Moga pełnić zasadniczą rolę w ludzkiej diecie, wydaje się jednak, że pacjenci spozywali ich o wiele więcej, niż byli w stanie strawić. Z całą pewnością pacjent powinien nadrobić zaległości w trawieniu oleju przed dalszym jedzeniem. Odstawienie wszystkich olejów spożywczych oraz ziemniaków, cytryn, owsa i konserwantów zawierających kwas galusowy to najszybsza droga do zerwania ogniw pasożytniczych z łańcucha prowadzącego do raka. Jednoczesnie znacznie zmniejszają się nasze infekcje wirusowe.
      W przyszłości będziesz mógł spożywać małe ilości tych składników, które mozna w całości strawić, zwłaszcza z pomocą enzymów trawiennych. Dzięki temu wirusy i pasożyty nie będa miały dostępu do składników pokarmowych, dzięki którym mogłyby się na powrót rozwinąć.

      Głodzenie pasożytów zapewnia ogromną przewagę nad ich bezpośrednim zabiciem:
      Brak jest martwych pasożytów, których trzeba się pozbyć. Innymi słowy nie zachorujesz z powodu detoksykacji. Wydaje się, że pasożyty zwyczajnei opuszczcają organizm.

      Głodzenie działa zaskakująco szybko. juz w przciągu dwóch dni pasożyty zdają się zauważać, że ich zasoby żywności maleją. Ustaliłam, że w przeciągu mniej niż tygodnia połowa pasożytów znika.
      W dwa tygodnie właściwie już ich nie ma- choć nie całkowicie. Po dwóch tygodniach możesz ekperymentować z jedną małą porcją na tydzień, aby sprawdzić czy wrócą.

      Skąd będę wiedzieć, czy pasożyty lub wirusy wróciły?
      Najbardziej wiarygodna jest bezpośrednia obserwacja stolca, którą parazytolodzy opracowywali przez wiele lat (patrz str. 129). W wypadku wirusów największą pewność daje powrót symptomów. Oczywiście nigdy nie powinieneś powracać do stosowania kwasu galusowego. (wykaz na str. 63-64-moje)
      Przestań spożywac pokarmy zawierające kwas galusowy lub galusan propylu

      Pasożyty wypracowały sposób obrony, dzięki któremu każde stadium larwalne ma inny rodzaj niezbędnego pokarmu. Znacznie utrudnia to ludziom, żywicielom, utrzymywanie odpowiedniej diety.
      Dlatego MUSIMY JE ZABIĆ. Na szczęście metacerkaria przywry potrzebuje również specjalnego wyzwalacza
      do wyklucia, a poznanie go prowadzi do opracowania kolejnego sposobu eliminacji.

      Po głodzeniu pasożytów przez dwa lub trzy tygodnie oich liczba znacznie spadnie.
      Jedzenie małych porcji podanych pokarmów nie doprowadzi do natychmiastowego wzrostu ich ilosci.

      Nie obejmuje to rodziny substancji CEBULOWYCH. SĄ ONE ZAKAZANE NA ZAWSZE.
      Nie tylko cebule, ale również czosnek i musztarda nie powinny byc uzywane jako żywność dla ludzi.
      Po tym jak Ty i Twoje buski strawicie je, wszystkie zamieniają się w środki alkilujące.
      Środki alkilujące nie powinny występować w naszej diecie. Są to silne mutageny.

      PRZESTAŃ JEŚĆ CEBULĘ, CZOSNEK I MUSZTARDĘ
      (…)
      PRZESTAŃ REGULARNIE SPOŻYWAĆ OWIES
      =========

      1. pepsieliot 20 sierpnia 2016 o 10:47

        powiedz to Bołotowowi, on nakazuje jeść musztardę i takie tam

        1. grzegorzadam 20 sierpnia 2016 o 11:17

          Wiem, ale warto znać różne opinie.
          Ale nie jesz musztardy, cebuli ani czosnku, to wg Clark jesteś w bezpiecznej strefie 🙂

          1. pepsieliot 20 sierpnia 2016 o 13:18

            czasem zjem szczypiorek

            1. grzegorzadam 20 sierpnia 2016 o 14:11

              Może masz rację, że czasem 😉
              Ja codziennie prawie.

          2. jang 29 października 2016 o 21:58

            == Wiem, ale warto znać różne opinie. ==
            Warto jest też wiedzieć jaka jest prawda, czyli co jest właściwe. Im więcej znasz różnych opinii tym bardziej nie wiesz co masz zrobić i co jest właściwe.
            O. Grande twierdzi : „Cebula, moja miłość.”
            „Cebula – to jedyna substancja na świecie, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi. Żebyśmy już nawet mieli w żyłach zakrzepy, to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, całkowicie zwalniają napięcia żylne. Cebula w żadnej postaci nie traci wartości leczniczych, z wyjątkiem jednej tylko – smażenia na smalcu bez pokrywki. Na oleju, pod pokrywką – pełna duża patelnia, a nawet duży garnek – zalana olejem, posolona, uduszona na złoty kolor jest lekarstwem. Posiekana drobniutko i ugotowana w zupach – jest lekarstwem. U nas taka moda, że jak się cebule ugotuje w zupie, to się wyrzuca. A to nie trzeba wyrzucać tylko zjeść. Do jadłospisu trzeba wprowadzić dużo cebuli surowej – na żylaki, na wyrównanie krążenia.”

            I co teraz … ?

            Grzegorzu jadasz cebulę czy nie ?

            1. grzegorzadam 29 października 2016 o 22:49

              Jadam często, chwalę sobie.
              znam ten cytat skądś.. 😉
              Cytowałem go tutaj niejednokrotnie, i wiele z jego porad wykorzystuję na co dzień.

              Clark nie zdążyła wszystkiego zbadać, zalecała na pewno nie spożywanie cebulowych
              przy nowotworach w ”toku”.

              Ale mówiła również, ze sporadycznie czosnek i cebulę można zajadać, współgra
              to z opiniami, w których poleca się stosowanie tych składników odżywczych jako leku-antybiotyku.
              Czyli nie często.

            2. Pepsi Eliot 30 października 2016 o 08:01

              tak pisałam prze pół tego bloga, tylko mię przeklęto; witarianie niskotłuszczowi nie jedzą antybiotyków, nawet naturalnych bo po co? 🙂

            3. grzegorzadam 30 października 2016 o 09:16

              Pisałaś, i masz rację, nie pobieramy roślin reaktywnych, wrotycza, piołunu, czosnku
              jak nie ma potrzeby przy dobrym zdrowiu.
              To bardzo silne naturalne lekarstwa.
              Silnie

    35. grzegorzadam 20 sierpnia 2016 o 09:00

      Dr Clark:

      ==Kuracja po zahamowaniu raka

      Po powstrzymaniu procesu nowotworowego tkanki muszà wrócić do równowagi. Należy
      przede wszystkim wyeliminować karcynogeny.
      Jeżeli mamy na przykład wyleczyć płuca, powinniśmy usunąć substancje drażniące, takie
      jak dym papierosowy, freon, azbest czy włókno szklane. Substancje takie nie tylko są – jak się
      uważa – jedną z przyczyn raka, ale ściągają go do danego narządu. Nikiel wywołuje raka prostaty,
      bar (w szminkach) wywołuje raka piersi, i tak dalej.
      Poniższe toksyny mogà być obecne w każdym narządzie! Uważam je za najpoważniejszych
      sprawców nowotworów. Poczynając od najgorszych, są nimi:

      1. Freon (inaczej chlorofluoropochodne węglowodorów, CFC). Nie spotkałam osoby wolnej
      od freonu, wliczajàc w to ludzi zdrowych. Zawsze występują jego kumulacje w zaatakowanym
      organie. Pochodzi z nieszczelności (nawet najmniejszej) agregatu w lodówce – jest największym
      zagrożeniem powodującym raka w naszym kraju [USA – przyp. red.]!
      2. Miedź z sieci wodociągowej. We wszystkich przypadkach raka występuje kumulacja tego
      metalu w tkance nowotworowej. Instalacja hydrauliczna stanowi drugie w kolejności zagrożenie.
      3. Włókno szklane i azbest występuje u ok. 25% moich pacjentów.
      4. Rtęć z wypełnień dentystycznych.
      5. Ołów z połączeń lutowanych w miedzianych instalacjach wodociągowych.
      6. Formaldehyd w tworzywach piankowych i nowych ubraniach.
      7. Nikiel znajdujący się zazwyczaj w metalach dentystycznych. Występuje u większości
      przypadków raka prostaty.
      Początkowo nowotwory są niezłośliwe. Ich prawdziwa natura jest wciąż nieznana, ale wiemy
      że kumulują freon i inne toksyny, a później alkohol propylowy!
      Ponieważ guzy są zazwyczaj duże, o kilkucentymetrowej średnicy, a toksyny nie zajmują wiele miejsca, mogą zawierać dużo nieokreślonych substancji. Gury mogą się mnożyć i powiększać bez złośliwienia, ale stanowią doskonałe miejsce do rozwoju przywr, ukrytych przed
      układem odpornościowym. Kiedy nowotwór zostanie skolonizowany, staje się złośliwy. Przerzuty
      również zostają zainfekowane.
      Złośliwość nowotworu ma dwie zasadnicze przyczyny: przywry jelitowe i propanol. Możliwe
      jest szybkie i skuteczne wyleczenie, nawet w przypadkach mięsakomięśniaka prążkowanego
      (rhabdomyosarcoma), międzybłoniaka (mesothelioma), czy czerniaka (melanoma)
      ====

    36. grzegorzadam 20 sierpnia 2016 o 09:06

      Dr Clark:

      ==Problemy z prostatą

      Jeżeli oddawanie moczu jest niekompletne i częste, szczególnie w nocy, istnieje podejrzenie, że cewka
      moczową uciska powiększony gruczoł krokowy. Resztki nie wydalonego moczu stwarzają warunki do
      infekcji pęcherza i nerek, ponieważ bakterie szybko znajdują tam źródło „pożywienia”. Gruczoł krokowy
      – niczym wyznaczone do tego wysypisko śmieci – zbiera toksyny, a zwłaszcza nikiel.

      Bakterie rezydujące w drogach moczowych szybko znajdują swój ulubiony metal-pożywkę. Każda
      ilość niklu przyciągnie je tak szybko, jak ser przyciąga myszy – ponieważ mocznik stanowi ich pokarm.
      Produktem trawienia cząsteczki mocznika są dwie cząstki amoniaku. To właśnie specyficzny zapach
      amoniaku w moczu wskazuje na obecność bakterii. W moczu nie powinno wyczuwać się amoniaku.

      Nasz organizm nie wytwarza amoniaku, potrafią to tylko bakterie! Potrzebny do tego enzym nazywa się
      ureazą, a do swojego działania wykorzystuje właśnie nikiel. Nikiel występuje obficie w glebie, która jest
      miejscem bytowania bakterii glebowych, rozkładających mocz i odchody zwierząt. To niewątpliwie ważny proces pomagający w zachowaniu równowagi środowiska i oczyszczaniu ziemi z ekskrementów.

      Zwykłym szaleństwem jest „napychanie” się niklem po to, by bakterie w jednej chwili zamiast w glebie,
      zaczęy rezydować w nas! Bakterie są wszechobecne i wykonują wiele pożytecznych zadań. Nie możemy
      przestać z nimi koegzystować, jednakże karmienie ich nie jest naszym zadaniem.
      Gdybyśmy nie dostarczyli im niklu, nie mogłyby znaleźć pożywki w drogach moczowych, a później w prostacie.

      Jak możemy uwolnić organizm od niklu?

      To swojego rodzaju wyzwanie. Przecież nie spożywamy zanieczyszczeń, ale znikome ilości brudu i tak przedostają się do naszego jedzenia. Możemy jednak przestać zlizywać nikiel jak z lizaka – łyżki, widelce i noże są zrobione z niklu.
      Stal nierdzewna zawiera 8% tego metalu.
      Czy naprawdę w jakiś sposób oddziela się on w czasie jedzenia? Kiedy zanurzamy nóż w słoiku
      z majonezem, w ciągu kilku minut na nożu pojawiają się plamy. Sprawdźcie. Podczas smarowania chleba,
      warstwa niklu oddziela się i spożywamy ją wraz z kanapką. Gdybyśmy w tej chwili przyłożyli nóż do
      języka, poczulibyśmy smak metalu. Później umyjemy nóż, ale i tak bakterie dostały już dzienną dawkę
      niklu. Nikiel nie jest istotnym dla nas minerałem. Nawet rośliny utrzymują niski poziom niklu. Jednak
      z powodu zanieczyszczenia nim paszy zwierzęcej, zwykłe jajko może zawierać 3 mcg/100 gm tego metalu
      (Food Yalues wydane przez Pennington and Church 1985). Kura znosząca zanieczyszczone niklem
      jajko też musi być skażona.

      (!!) – Przede wszystkim niemowląt i dzieci nie powinno się nigdy karmić metalowymi sztućcami ani podawać
      im pożywienia w metalowych naczyniach.
      Muszą one wtedy zaangażować cały swój potencjał odpornościowy, żeby zwalczyć nowe bakterie i wirusy pojawiające się w obecnej
      dobie zagrożenia AIDS.

      Nikiel jest zanieczyszczeniem i nie ma dla niego miejsca w naszych sztućcach oraz naczyniach kuchennych.
      Innym poważnym źródłem niklu są stopy metali używane w stomatologii. Jest on stosowany do utwardzania
      złota. Skoro cierpisz z powodu problemów z prostatą, usuń wszelki metal z jamy ustnej. Nikiel
      wykorzystuje się do wykonywania mostków, złotych koronek, zaczepów, amalgamatów. Wymień je
      wszystkie na plastikowe bądź kompozytowe (patrz źródła dla uzyskania dodatkowych informacji dotyczących
      stomatologii). Do jedzenia i gotowania nie używaj metalowych naczyń; sięgnij po tradycyjne
      drewniane lub zrobione z twardego tworzywa sztućce. Stosuj plastikowe noże do masła lub majonezu.
      Nie kupuj masła pakowanego w metalizowane folie.
      Nikiel jest rozpuszczany przez tłuszcze i czasowo odkładany w warstwie skórnej. Tkanka tłuszczowa
      nasycona niklem może powodować „alergie” skórne. Łysina typu męskiego należy do takich alergii. Pot
      pomaga wydalać nikiel z organizmu, a zmywanie potu z czoła i skóry głowy pozwala go usunąć. Tłuszcz
      skórny „wypłukuje” nikiel z metalowej biżuterii (czasem pozostawia zielonkawe plamy na skórze) umożliwiając jego wchłanianie. Nie zakładaj metalowych ozdób. Sztyfty kolczyków, koperty zegarków, oprawki okularów i bransolety powinny być plastikowe.
      Kiedy obniżysz ogólny poziom niklu i kłopoty z prostatą będą tylko wspomnieniem, możesz zauważyć porost włosów w przerzedzonych miejscach na głowie.
      Poszukaj nowych włosów.
      Bez niklu bakterie nie mogą egzystować w gruczole krokowym. Możesz pozbyć się dolegliwości związanych z przerostem prostaty eliminując skażenie organizmu niklem. Zwróć uwagę, że nowy atak pojawia się po przypadkowym użyciu metalowych sztućców w restauracji lub zjedzeniu sałatki majonezowej metalową łyżeczką.

      W takich przypadkach dobrze jest zażyć kapsułkę histydyny (ok. 500 mg dziennie przez 3 tygodnie, patrz źródła). Histydyna wytrąca nikiel.

      Cynk jest również pomocny (60 mg dwa razy dziennie przez miesiąc). Możliwe, że nikiel blokuje enzymy cynkowe.

      Przeczytaj o korzyściach z zastosowania siemienia lnianego.

      Pamiętaj, by przed użyciem przebadać każdy produkt na obecność polutantów.
      Wszelkie problemy z prostatą mijają, kiedy zlikwidowane zostaną bakterie i przeprowadzone procedury
      oczyszczania nerek, zębów oraz jelit.

      Richard Taylor, lat 72, od trzech lat cierpiał na dolegliwości związane z drogami moczowymi i gruczołem
      krokowym. Usuwano mu tkankę bliznową po poprzednich zabiegach. Zaczął stosować zioła
      oczyszczające nerki i po dwóch tygodniach nastąpiła znaczna poprawa przepływu moczu. W czasie wizyty
      kontrolnej zbadaliśmy obecność toksyn. Pacjent skażony był radonem, chromianami, itrem i strontem,
      nagromadzonymi w drogach moczowo-płciowych. Pozbył się środków zmiękczających wodę (sole
      takie zawierają chromiany), pasty do zębów (źródło strontu) i udrożnił odpowietrzniki (źródło radonu).
      Działania te pozwoliły w niecałe dwa miesiące rozwiązać wszystkie problemy, łącznie z wrzodami żoładka,
      które leczył farmakologicznie. Pacjent był tak zadowolony, że zdecydował się zamontować wentylator
      sufitowy oraz podjąć się kuracji przeciw pasożytniczej i stomatologicznej tylko po to, by przekonać
      się, jakie korzyści zdrowotne mógłby ewentualnie uzyskać.
      – Omer Whitney, lat 45, wcześniej był silnym, zdrowym robotnikiem. Obecnie z powodu osłabienia
      i różnych bolesnych dolegliwości ledwo mógł chodzić. Problemy z prostatą zaczęły się kilka lat temu.
      Nasze badania wykazały cztery rodzaje kamieni nerkowych. Zastosował tylko połowę receptury ziołowej,
      aby powoli rozpuścić kamienie. Po miesiącu kilka jeszcze zalegało w nerkach, chociaż skurcze
      w nogach ustąpiły. W tym czasie znaleźliśmy u niego dwie odmiany glisty ludzkiej, które zostały usunięte za pomocą generatora. Wykryliśmy też złogi czterochlorku węgla i pentanu (od napojów bezkofeinowych)
      oraz benzynę i trójchloroetan. W ciągu pięciu tygodni stan pacjenta wyraźnie się poprawił. Test
      na toksyny wykazał miedź, antymon, kobalt (od płynu po goleniu), cyrkon (od dezodorantu), tul (od witaminizowanego napoju pomarańczowego) i wysokie stężenie rtęci (od plomb dentystycznych). Pacjent
      zdecydował się wyeliminować wszystkie zanieczyszczenia z ustroju, aby ostatecznie odzyskać siły.
      – Harvey Van Til, lat 35, zgłosił się z objawami obrzęku jąder i prostaty, które pojawiły się wkrótce po
      wycięciu nasieniowodu. Bolała go cała prawa strona brzucha. Rozpoczął ziołową kurację nerkową,
      w ciągu miesiąca usunął kryształy szczawianów i poczuł się znacznie lepiej. Następnie natknęliśmy się
      na dorosłe formy przywry jelitowej i motylicę wątrobową w gruczole krokowym. Po natychmiastowym ich
      usunięciu generatorem częstotliwości bóle ustały, a pacjent otrzymał własny przyrząd i nie potrzebował
      dalszych wizyt.
      – Clayton Gamino, lat 26, odczuwał bóle przy oddawaniu moczu, co uważał za pozostałość po przebytym
      zakażeniu prostaty. Usunął wszystkie metale z jamy ustnej i przeprowadził oczyszczanie nerek.
      Pół roku później nie dolegały mu już żadne bóle i był w stanie spłodzić swojego pierwszego potomka.

    37. grzegorzadam 9 września 2016 o 14:19

      Dr Clark:

      Stwardnienie rozsiane i stwardnienie zanikowe boczne

      Stwardnienie rozsiane jest chorobą mózgu i rdzenia kręgowego. Stwardnieniem bocznym
      określa się chorobę, która rozwija się głównie w rdzeniu.
      Choroby te powodują przywry, które docierają do mózgu lub rdzenia kręgowego i próbują
      się tam rozmnażać. Każda z czterech odmian przywr może być odpowiedzialna za tę chorobę.
      Należy je natychmiast zlikwidować zapperem bądź generatorem częstotliwości (434-421
      kHz). Nie powrócą, chyba że do tego dopuścisz. Zrezygnuj z jedzenia mięsa z wyjatkiem ryb
      i owoców morza. Wszystkie rodzaje mięsa sa źródłem stadiów rozwojowych przywr, chyba że
      zostanà zapuszkowane albo bardzo długo gotowane. Zwierzęta domowe i domownicy są bez
      wątpienia nosicielami tych samych przywr, chociaż nie wykazuja podobnych objawów. Najlepiej
      oddaj swoich ulubieńców. Nie całuj bliskich w usta. Upewnij się, że twój partner seksualny
      nie ma tych pasożytów. ( 😉 )
      Ważne jest, aby dowiedzieć się, w jaki sposób dochodzi do rozwoju pasożytów w mózgu
      i rdzeniu kręgowym. Skażenie mózgu rozpuszczalnikami umożliwia rozmnażanie się w nim
      przywr. Ksylen i toluen sà typowymi solwentami obecnymi w mózgu, zawsze spotykanymi
      w przypadkach stwardnienia rozsianego (SM – sclerosis multiplex). Najwidoczniej najpierw
      akumulują się w ośrodkach ruchowo-czuciowych mózgu, ściągając tam pasożyty.
      Toluen i ksylen sa rozpuszczalnikami przemysłowymi, używanymi do produkcji farb i rozcieńczalników.
      Skażone są nimi też niektóre napoje gazowane (wykryłam je w 7-UpTM, napoju
      imbirowym i innych, które przetestowałam). Najlepiej z nich zrezygnować.
      We wszystkich przypadkach SM, z którymi miałam do czynienia, wykryłam w mózgu i rdzeniu
      kręgowym bakterie z rodzaju shigella, pochodzàce z produktów mlecznych i rozwijajace
      się w oborniku. Trzeba konsekwentnie sterylizować nabiał, albowiem nawet jedna łyżeczka
      niesterylizowanego mleka dodana do omletu może spowodować reinfekcję. Nawet śmietana
      kremówka czy masło nie są bezpieczne bez obróbki termicznej. Usuwaj codziennie bakterie
      za pomocà zappera. Shigelle wytwarzaja toksyny działające na mózg i rdzeń kręgowy. Eliminacja
      Shigelli przynosi natychmiastową poprawę.
      Wszystkie większe pasożyty, jak przywry, występują z charakterystycznymi dla siebie bakteriami
      i wirusami. Możliwe, że to one inicjują powstanie stanu zapalnego i formowania się
      tkanki bliznowatej w zewnętrznej warstwie komórek mózgu i włókien nerwowych. Być może
      powodem są same stadia rozwojowe przywr. Mózg próbuje rozpaczliwie naprawić te uszkodzenia,
      skutecznie niszczone przez świeży dopływ solwentów, Shigelli i kolejną generację pasożytów i toksyn.

      Innym polutantem związanym z SM jest rtęć pochodzzaca z metali stosowanych w stomatologii.
      Rtęć, która jest ciągle uwalniana do jamy ustnej, nie jest wydalona w całości przez nerki
      i przewód pokarmowy – pewna ilość dostaje się do mózgu i rdzenia kręgowego. Przeprowadzenie
      programu oczyszczania nerek i wątroby ułatwi i zwiększy wydalanie rtęci. Sama rtęć
      z kolei może być zanieczyszczona talem, który jest jeszcze bardziej toksyczny. Z tego powodu
      usuniecie rtęci powinno być przeprowadzane ze szczególną starannością, aby nie pozostawić
      żadnych śladów talu.
      Jeżeli zauważasz u siebie symptomy SM, zamów preparaty mikroskopowe tkanki mózgowej
      i móżdżku lub też zakup u rzeźnika mózg wieprzowy i wytnij części płatów czuciowychi móżdżku.
      Spreparuj je do testu (po tej czynności zadbaj o odkażenie rąk). Wykonaj testy
      żywnosci i kosmetyków na ich obecność w tych regionach mózgu. Zrób też testy na pasożyty,
      bakterie (szczególnie Nocardia i Shigella) i inne polutanty, jak arsen i pestycydy. Jeżeli
      choroba (drżenie i brak czucia) nie posunęła się zbyt daleko, można ją wyleczyć. We wszystkich
      przypadkach da się powstrzymać jej dalszy rozwój poprzez oczyszczanie uzębienia, środowiska
      i diety.

      – U Brandi Rainey, lat 34, ze społeczności Amiszów, cztery miesiàce wcześniej rozpoznano
      SM, potwierdzone badaniem za pomocą obrazu jądrowego rezonansu magnetycznego
      (MRI). Jednak objawy choroby ujawniały się przez wiele lat. Powiedziano jej, że odziedziczyła gen odpowiedzialny za tę chorobę i że Amisze są szczególnie podatni na SM ze względów
      dziedzicznych w społeczeństwie zamkniętym.
      Pacjentce dolegał ciągły ból rozchodzący się wzdłuż jednej strony szyi oraz bóle głowy. Nasze testy wykazały dużą ilość skandu (występuje w metalowych stopach stomatologicznych) i fluorków (pasta do zębów). Wzrok chorej się pogarszał; gałki oczne były skażone metanolem. Oszczędziła czas na wstawieniu protez: żadnego
      zęba nie dało się uratować. W okostnej rozwijało się kilka szczepów bakterii: paciorkowiec
      G (bakteria zapalenia gardła), gronkowiec złocisty (podnosił jej puls powyżej 100), laseczka
      tężca (Clostridium terani – powoduje sztywność mięśni) i Shigella (produkuje toksyny
      nerwowe). Pacjentka zlikwidowała je za pomocą generatora częstotliwości. Po kilku tygodniach
      ból i sztywność karku minęły, a puls spadł poniżej 100. Miesiączki stały się bezbolesne,
      a drżenie rązk wydawalo się być słabsze. Zalecono jej kurację przeciw pasożytniczą z dodatkiem
      kwasu liponowego (dwa razy dziennie) i histydyny (500 mg raz dziennie, dla zmniejszenia
      poziomu niklu) i doradzono gotowanie i jedzenie bez użycia metalowych naczyń
      i sztućców. Po miesiązcu tętno spadło do 80, a stan nóg znacznie się poprawił. Przeprowadziła
      zapping dla czterech rodzajów bakterii. Dwa miesiące później odrętwienie i drżenie ustąpiły; nadal odczuwała zmęczenie w nogach i pojawiało się przejściowe drżenie rąk, lecz zapewniono
      ją, że SM nie zawładnie jej życiem. Po sześciu miesiącach mogła normalnie chodzić
      i pracować.

      -Kendra Welch, lat 56, u której rok wcześniej za pomocą rezonansu magnetycznego rozpoznano
      SM, poszła do lekarza stosującego terapię chelatacyjną, co spowodowało ustąpienie
      przejściowych ataków niedokrwiennych (TIA). Jednak chora traciła równowagę, miała problemy
      ze wzrokiem, odczuwała tez kłucie w stopach i rękach. Jej siostra również miała SM,
      lecz nikt więcej w rodzinie nie cierpiał na to schorzenie, co dziwiło jej lekarza. Tkanka mózgowa
      pacjentki była skażona barem, europem, gadolinem i platyną, które stosowane są w stopach
      dentystycznych, chociaż bar mógł pochodzić od spalin samochodowych (nie używała
      szminki). Poradzono jej, aby niezwłocznie usunęła wszelki metal z jamy ustnej. Po dwóch dniach
      przyszła do naszego biura bez żadnych objawów neurologicznych. Stwierdziła dość rozsądnie,
      że obawia sie przerwać nowy program leczenia.

      -Lynne Ceretto, lat 15. Diagnoza postawiona przy użyciu rezonansu magnetycznego mówiła
      o zespole „objawów stwardnienia rozsianego”. Mózg pacjentki był zarażony przywrą jelitową
      i jej zarodnikami, ludzkà motylicą watrobową i włosieniem krętym. Był tam też propan
      i azbest pochodzàce z nieszczelnych rur i zużytej pralki. Jama ustna wolna była od wypełnień
      dentystycznych, jednak chora miała złogi benzenu w grasicy, co obniżało jej ogólną odporność.
      Jej też powiedziano, że ma „zły” gen. ( 😀 ) Prawie nie mogła chodzić bez pomocy. Kilka miesięcy
      zajęło nam wyśledzenie źródła benzenu; okazało się, że był w wodzie pitnej, okresowo
      zanieczyszczanej. Kiedy oliwiono pompę, część oleju spływała na cementową podstawę,
      a deszcz zmywał go do studni. Rodzina bez oporów wymieniła pompę; na powierzchni wody
      znaleziono olej i czyszczono wszystko, dopóki testy nie wykazały, że woda jest czysta. To
      otworzyło Lynne drogę do odzyskania zdrowia. Po roku nastàpił dalszy postęp w leczeniu.

      -Norma Luellen, młoda matka, skarżyła się na kłucie, drętwienie i osłabienie całej lewej połowy ciała.
      Była w trakcie testów klinicznych na SM. W tkankach ciała zalegały duże ilości
      pentanu, prawdopodobnie pochodzącego z miejsca pracy, ponieważ 12 innych pracowników
      również mialo SM (takie sytuacje powinny sklaniać rząd do wszczęcia dochodzeń!). Pacjentka
      miała przywry jelitowe i ich fazy rozwojowe nie w jelitach, grasicy, czy wątrobie, lecz w mózgu!
      Stwierdziliśmy też zanieczyszczenie powietrza w domu bizmutem pochodzącym przypuszczalnie
      z kosmetyków. Pomimo prowadzenia kuracji odrobaczającej, nastàpiła powtórna
      infekcja owczą motylicą wàtrobową- powodem mogło być spożywanie hamburgerów. Pacjentka
      nie potrafiła powstrzymać się od picia napojów gazowanych i często oprócz pentanu wykazywała
      w białych ciałkach krwi obecność ksylenu, acetonu, chlorku metylenu.

      – Shannon Synder, lat 44, od kilku lat cierpiała na postępujące drętwienie całego ciała
      i obecnie jej lekarz brał pod uwagę stwardnienie rozsiane. Miała drgawki mięśniowe przez całą noc, co uniemożliwiało sen, jak również miała przywry jelitowe w mózgu (w tkance mózgowej i móżdżku), ale żadnych w jelitach. Był tam również metanol pochodzący z napojów gazowanych.
      U chorej znaleźliśmy też bizmut (kosmetyki), pallad, miedź, samar i tellur (metale
      stomatologiczne). Dziesiątego dnia kuracji odrobaczajacej jej stan polepszył się na tyle, że
      mogła odstawić Prednison.

      – Erica Blake, lat 41. Dwa lata temu zdiagnozowano u niej SM, chociaż symptomy występowały
      od 13 lat. Brała Prednison, ale nie potrafiła utrzymać równowagi i musiała poruszać
      się na wózku inwalidzkim. Zabiegi chelatowania powstrzymywały dalsze pogorszenie. Mózg
      chorej zawierał duże depozyty benzyny; pracowała wcześniej na stacji benzynowej, obecnie
      wchłaniała benzynę z przyległego garażu. Ręce i stopy miała zupełnie zdrętwiałe. Poddała się
      usunięciu pięciu korzeni po leczeniu kanalowym i po kilku dniach mogła już stać, a potem także
      chodzić o lasce. Miała ludzksa i owczą motylicę wątrobową, nicienie kręte i stadia tasiemca
      psiego w móżdżku (ośrodek motoryczny). Po wyeliminowaniu pasożytów, rozpoczęciu kuracji
      kwasem liponowym (4 razy dziennie) i oczyszczeniu środowiska, jej stan pozwalal na
      prowadzenie samochodu i chodzenie bez laski w domu. Odzyskała też czucie w rękach i nogach,
      także mogla wykonywać prace domowe.

      – U Kurta Nielsena, lat 43, stwierdzono neuropatię obwodową. Stopy mial tak zdrętwiałe, że
      musiał patrzeć na sprzęgło, kiedy prowadził. Podobnie było z dłońmi. Miał duże złogi naft i benzenu,
      zapewne od paliwa, które pompował w pracy. W mózgu miał fazy rozwojowe przywr
      i liczne bakterie wraz z wirusami. Jego układ odpornościowy zawierał rtęć i tal pochodzące
      z plomb dentystycznych, jakkolwiek dwa lata wcześniej wymienił wszystkie metalowe
      plomby. Sądził, że nie ma żadnych pozostałości rtęci w jamie ustnej, jednak drobinki pozostały
      i powodowały klasyczne objawy w postaci drętwienia rąk i stóp oraz stopniowej degeneracji
      układu nerwowego. Objawy neuropatii obwodowej było efektem zatrucia talem. Dentysta
      nie mógł znaleźć pozostałości i to powodowało sytuację patową. Było to jeszcze zanim odkryłam
      źródła talu i rtęci w wielu produktach użytku osobistego.

      – Duncan Wood, wiek średni, ojciec pięciorga malych dzieci, kiedy do nas przyjechał, ledwo
      mógł chodzić. Nie był w stanie podnieść rąk w trakcie jedzenia. Miał ciągłe napady nagłego,
      niekontrolowanego śmiechu. Dwa lata wcześniej rozpoznano u niego SM o podłożu genetycznym.
      To, że jedno z dzieci zaczynało mieć podobne objawy potwierdzało teorię genetyczną.
      Po dziesięciu dniach napady śmiechu minęły, pacjent mógł prawą ręka sięgnąć do
      twarzy i chociaż pozostały niewielkie drgawki chodził dwa razy szybciej niż poprzednio. Intensywne
      zabiegi chelatujące przeprowadzone w meksykańskiej klinice usunęły większość talu
      i rtęci z tkanki mózgowej. Pacjent usunął elektronicznie przywry i Shigelle oraz zrezygnował
      z picia nie przegotowanego mleka. Rozpuszczalniki – ksylen i toluen, jak też i azbest zostały
      szybko usunięte z mózgu. Szybka poprawa pokazała, jak ważna jest eliminacja źródła zanieczyszczeń
      w obrębie domu. Dwa dni później nastąpił znaczący nawrót choroby, co przygnębiło Duncana, ponieważ
      zabiegi chelatujące tego nie przerwały. Powodem problemów była powtórna inwazja pałeczek czerwonki (Shigelli). Pacjent nieswiadomie spożywał nie przegotowany
      nabiał: surowe mleko dodawane do ugotowanej już zupy! Nic nowego się nie pojawiło,
      ponieważ chory nie dopuszczał do wchłaniania azbestu i ksylenu pochodzącego z przydomowej
      pracowni. Powtórnie przeprowadził zapping bakterii i zwracał uwagę, aby nie jeść
      surowego nabiału. Nadrobił straty w ciągu jednego dnia.
      Następnie zlecono mu przeprowadzenie leczenia stomatologicznego, które już raz wykonano
      dwa lata wczesniej. Miał pozostałości rtęci i talu. Obecnie wybór dentysty z doświadczeniem
      w wykrywaniu pozostałości metali i oczyszczaniu ubytków był dla niego bardziej zrozumiały.
      Zamierzał też przeprowadzić kurację oczyszczania nerek i watroby po powrocie do domu
      oraz nie przebywać w warsztacie, dopóki nie zostanie wymieniony pas transmisyjny zawierający
      azbest, a farby do malowania mebli przeniesione do innego budynku.
      Shigella powoduje również rozdrażnienie i depresję, częste objawy w przypadkach stwardnienia
      rozsianego.

      Choroby ”genetyczne”….

    38. grzegorzadam 9 września 2016 o 14:20

      Dr Clark:

      Grypa

      Wirusem wywołującym grypę jest Influenza. Bardzo latwo przenosi się on z osoby na osobę
      i w czasie krótszym niż rok mógłby opanować całą planetę. Przykładami wirusów grypy są
      odmiany A, B,.C i świńska. Pojawia się pytanie czy przynależy on do nas jako ludzi, czy też
      do większego pasożyta, którego „hodujemy”.
      Tak naprawdę wiele przypadków tak zwanej „grypy” powodują bakterie z rodziny salmonella
      albo Shigella. Jeżeli ktoś z rodziny właśnie „łapie” grypę, przetestuj jego ślinę na obecność
      produktów mlecznych, wskazujàcych na salmonellę i Shigellę. Przeprowadź też test na wirusy
      A, B i C. Dziecięce „grypy”, szczególnie te z gorączką, mają swoje źródło w salmonelli. Nawet
      po zappingu potrzeba godziny na ustąpienie objawów wraz z gorączką.
      Idź prosto do lodówki i wyrzuć wszystkie produkty mleczne: mleko, serniki, śmietanę, masło,
      jogurt, sery, delikatesy i wszelkie resztki. Możesz najpierw zidentyfikować źródło pochodzenia
      bakterii w domu, aby zachować nie zakażoną żywność. Wykorzystaj chorą osobę jako
      obiekt badań, poszukując śladów żywności w białych krwinkach (lub szukaj sladów skażonej
      żywności w próbkach śliny). Jeżeli grypa „krąży” w sąsiedztwie, mozesz poinformować sąsiadów
      o wynikach swoich badań nad zanieczyszczonymi produktami żywnościowymi. Mogli
      przecież zakupić te produkty! Oczywiście, kilka osób w okolicy będzie spożywaç nabiał ze
      skażonej dostawy, a tym samym staną się źródłem choroby.
      Dlaczego jednak niektórym ludziom zakażone jedzenie nie szkodzi? Możliwe, że salmonella
      nie mnoży się zbyt szybko w ich organizmach, albo mają silny żołądek, zdolny opanować
      infekcję. Może szybko wydalają salmonellę lub też nie poddawali się zbyt częstej kuracji antybiotykowej.
      Tego nie wiemy. Po serii ataków salmonelli i Shigelli organizm nie pozbywa się
      ich całkowicie – część pozostaje w ukryciu. Przy kolejnym ataku nawet niewielkiej ilości bakterii
      powstajà bardziej żywotne hybrydy. Nazywa się to wirulencjà lub zjadliwością, która powoduje
      ostrzejsze symptomy zakażenia: biegunkę, wymioty i objawy ogólne. Jeżeli istnieje podejrzenie
      nietolerancji na laktozę, należy zwrócić szczególną uwagę na salmonellęi Shigellę.
      Jeżeli powodem grypy jest wirus, należy go zlikwidować zapperem. Niektórzy domownicy
      mogą preferować homeopatyczne leki w postaci OscillococcinumTM czy FlusolutionTM, inni
      wolą zioła. środki te działają prawdopodobnie na zasadzie usuwania wirusów z kanałów komórkowych,
      tak że białe krwinki mogą je łatwiej pochłonąć.
      Jednak w przypadku grypy pochodzenia bakteryjnego trudniej stosować zapping. Pamiętajmy,
      że prąd zappera nie wnika w głąb zawartości jelita, gdzie właśnie rezyduje salmonella!
      Poza zappingiem trzeba przeprowadziç program jelitowy.

      Płyn Lugola (patrz Receptury) szybko likwiduje salmonellę.
      Stosujemy 5 kropli (z dozownika kropli do oczu) na pół szklanki wody, cztery razy dziennie.
      Jeżeli nie dopuścimy do dalszej inwazji salmonelli, powinniśmy wygrać batalię w ciągu dnia lub dwóch.
      W przypadku gorączki również stosujemy płyn Lugola.
      ====

    39. dziumbol 12 września 2016 o 15:03

      @grzegorzadam…jesteś po prostu najwspanialszy 🙂
      tych informacji było mi trzeba akurat teraz, dziękuję pięknie 🙂
      mógłbyśm i tylko powiedzieć, z jakiej książki dr Clark pochodzą? pozdrawiam iszczęścia życzę 🙂

    40. grzegorzadam 12 września 2016 o 15:16

      Z trzech, najwięcej z ”kuracji życia”, bo jest pdf, choć wymaga korekty polskich znaków, niektóre fragmenty przepisałem z 2 pozostałych.
      Zacna dr Clark pozwoliła, jeżeli nie do celów komercyjnych 😉

    41. grzegorzadam 12 września 2016 o 15:27

      Dr Clark:

      Drożdżyce
      ========

      Najczęściej spotykanymi drożdżami u człowieka jest bielnik biały (Candida albicans). Bielnik
      zawsze krąży gdzieś w powietrzu szukając miejsca do rozmnażania. Potrafi rozwijać się
      w różnych tkankach, np. w jamie ustnej (powodując pleśniawkę), na skórze (niektóre rodzaje
      zapalenia pieluszkowego skóry), w pochwie czy w przewodzie pokarmowym. Wszyscy mamy
      pewną ilośc drożdży w przewodzie pokarmowym, ale kiedy ich rozwój wymknie się spod kontroli,
      mamy do czynienia z zakażeniem drożdżakowym (candidiasis).
      Drożdże są grzybami. Do rozwoju potrzebują wilgoci i cukru. Nasz układ odpornościowy
      potrafi eliminować drożdże, pod warunkiem, że nie rosną zbyt szybko, a leukocyty nie są osłabione
      lub zajęte innym problemem.

      Traktuj drożdże i grzyby tak samo
      ==========================

      Inne grzyby na skórze, jak Tinea (wywołuje grzybice, np. świąd krocza) lub kandyda likwiduje
      się podobnie:
      – pozbaw grzyby wilgoci,
      – pozbaw je żelaza,
      – pozbaw je cukru,
      – wzmocnij odporność skóry,
      – wspomagaj zdolności regeneracyjne skóry.

      Pozbawienie grzybów wilgoci może być niemożliwe, np. kiedy trzeba nosić skarpety i stopy
      się pocą Zdejmuj skarpetki, jak tylko wrócisz do domu i osuszaj stopy suszarką. Stosuj te˝
      tlenek cynku lub skrobię. Gotuj skarpetki w czasie prania, nie używaj detergentów (zawierają
      aluminium skażające skórę), tylko boraks. Skrapiaj skórę roztworem witaminy C. Wszystkie te
      zabiegi pozwolą pozbyć się grzybicy stóp. Jest ona uporczywa, ponieważ pod paznokciami
      palucha panują idealne warunki do rozwoju grzybów: stały dopływ wilgoci, żelaza i cukru.

      Jednak leukocyty poradzą sobie z tym, jeśli się tylko na to pozwoli.
      W przypadku pleśniawki (infekcja drożdżakowa jamy ustnej), trzeba zahamować jej rozwój
      stosując wszystkie mozliwe środki jednocześnie. Nie jedz słodyczy, cukru, nie pij soków, odstaw
      wszelkie antybiotyki. Unikaj urazów jamy ustnej powodowanych przez jedzenie kruchych
      produktów (chrupki, chipsy, frytki, orzechy, pastylki do ssania). Czyść zęby (żyłką wędkarską)
      tylko raz dziennie i od razu szczotkuj z dodatkiem białej jodyny lub płynu Lugola (może chwilowo
      plamić). Woda utleniona jest za słaba. Pamiętaj o odkażaniu szczoteczki do zębów spirytusem
      lub jodyną. Możesz tez zmoczyć usta płynem Lugola (6 kropel w 1/4 szklanki wody)
      lub zaaplikować 6 kropel bezpośrednio na język i rozprowadzić wewnątrz ust.
      Nie używaj płynu Lugola, jeżeli masz uczulenie na jodynę.
      Codziennie likwiduj kandydę zapperem lub generatorem częstotliwości. W warunkach stałej
      reinfekcji musisz stosować wszystkie powyższe zabiegi dla skutecznego wyleczenia grzybicy.

      Ponieważ bielnik wzrasta i rozwija się na żywych komórkach (których przecież nie atakujesz),
      nie można go zlikwidować za jednym razem. Płyn Lugola lub zapping sięgają tylko
      wierzchniej warstwy grzyba, ale proces przebiega warstwa po warstwie i po miesiącu codziennych
      zabiegów objawy powinny się wycofać.
      Usunięcie grzyba z jednego miejsca, a pozostawienie go w innym nie zapewni stałego wyleczenia.
      Miejsca wilgotne, np. pod piersiami, w fałdach brzusznych, w pachwinie i w kroczu
      wymagają codziennego osuszania skrobią. Kontynuuj osuszanie jeszcze długo po ustąpieniu
      grzybicy.

    42. grzegorzadam 15 września 2016 o 11:13

      Dr Clark:

      Bezsenność
      =========
      powoduje działania bakterii E.coli i salmonella.
      Poleca 6 kapsułek kurkumy i 6 kaps. kopru włoskiego,
      Przed kolacją, potem dodatkowo przed snem.

      Szyszynka (melatonina) kontroluje sen:
      9 kapsułek piołunu 3x dziennie przez 2 dni.

      Są jeszcze krople szyszynki i krople wyciągające metale z szyszynki.
      Jeżeli budzisz się po kilku godzinach, powtarzaj dawkę kurkumy i kopru w nocy.

      W skrócie z książki:
      PROFILAKTYKA I LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB NOWOTWOROWYCH
      Hulda Clark.

      Dobrze przed snem wypić szklanke ciepłej wody z 1/2 płaskiej łyżeczki rozpuszczonej soli.

      Oprócz tego ornityna- obniża amoniak w mózgu oraz z arginina z rana.

      ==Zacznij od dwóch kapsułek ornityny (po 500 mg) pierwszej nocy. Zażyj cztery drugiej nocy,
      sześć następnej, a póżniej według własnego uznania. Czasem potrzeba pięciu dni, aby mózg
      „zaskoczył” i pozwolił ci normalnie zasnąć. W momencie kiedy zlikwidujesz pasożyty, skończysz
      z bezsennością w najbardziej efektywny sposób.
      Na sen pomóc mogą niektóre zioła np.: waleriana i jarmułka. Mechanizm ich działania nie
      jest do końca wyjaśniony, a efekty różne. Niektórzy śpią po nich dobrze, inni nie. Należy jednak
      spróbować. Metabolizm poszczególnych osób jest zróżnicowany, i dlatego reagują one
      odmiennie na zioła. Jednak to, iż mechanizm ich działania nie jest jasny okazuje się błogosławieństwem.

      Ziołolecznictwo – tradycja, która poprzedza współczesną cywilizację, powinna zostać
      na zawsze poza ograniczeniami narzucanymi przez agencje rządowe.
      Tryptofan, inny aminokwas około dwa razy silniejszy w działaniu niż ornityna wycofano
      z rynku dwa lata temu.==

      Szczegóły w ”Kuracji życia”

    43. grzegorzadam 15 września 2016 o 14:20

      Dr Clark

      Niacyna (kwas nikotynowy)
      =====================

      Podawanie kwasu nikotynowego rozszerza naczynia krwionośne. Stosuj to wcześnie rano,
      przed wstaniem. Trzymaj lek przy łóżku, używaj małych kapsułek lub tabletek i popijaj je wodą,
      nie powinna być zimna i zawierać żadnych dodatków (picie wody w ciągu kilku minut od
      przybrania pozycji siedzącej może w niedługim czasie sprowokować wypróżnienie). Tabletka
      niacyny (250 mg) z opóźnionym działaniem (patrz źródła) jest dobrym wyborem o niewielkich
      efektach ubocznych. Nawet wywołane przez niacynę zaczerwienienie twarzy i szyi nie jest
      uciàżliwe i daje przyjemne uczucie ciepła na skórze. Przez podawanie gorących płynów lub
      kwasów (nawet witaminy C) wzmaga się zaczerwienienie, które zmniejszają napoje zimne.
      Rozszerzenie naczyń trwa kilka godzin. Niacynę można podawać nawet kilka razy dziennie.
      Nie kupuj jej na receptę, ponieważ odmiany komercyjne są skażone metalami ciężkimi; używaj
      tych zawartych w źródłach albo przetestowanych przez siebie.
      Można swobodnie eksperymentować z dawkowaniem kwasu nikotynowego – w tych ilościach
      nie jest szkodliwy, ale wielkość tabletki nie powinna urastać do niewygodnych przy połykaniu
      rozmiarów. Nie przepoławiaj tabletek, gdyż ostre krawędzie mogą kaleczyć przełyk.

      Owoce głogu są ziołem, które otwiera naczynia krwionośne, zwłaszcza prowadzące do serca.
      Stosując je obserwuj dokładnie ciśnienie krwi.

      Pleśń, szczególnie sporysz, ma działanie przeciwne do niacyny- zwęża naczynia krwionośne,
      zmniejszając dopływ tlenu.
      Niektóre produkty zbożowe oraz napoje alkoholowe mogą być zanieczyszczone sporyszem
      i alfatoksyną, unikaj więc spożywania chlebków ryżowych, pumpernikla, krakersów, jak również
      wina, wódki czy koniaku. Zwężenie naczyń krwionośnych w mózgu może prowadzić do
      udaru.
      Jeżeli zauważysz zbliżajàcy się przypływ demencji, spróbuj natychmiast zastosować tabletkę
      niacyny (100 mg, bez działania opóźnionego).
      ===================================

      1. pepsieliot 15 września 2016 o 20:06

        Grzegorzu nie za dużo tej dr.Clark? Ona nawet złota nie pozwala nosić ,a pogłąskanie kota jest przestępstwem

        1. grzegorzadam 16 września 2016 o 16:11

          Wydaje mi się, że nie.
          Podaje tak proste sposoby, ze nie sposób z nich nie skorzystać.
          Jest tematycznie 😉

          1. pepsieliot 16 września 2016 o 16:15

            jej przepisy są straszne

            1. grzegorzadam 16 września 2016 o 16:31

              Potrafisz mnie rozśmieszyć 🙂 🙂

              Zioła i trochę prądu 9V…

              Nic strasznego 😉

            2. grzegorzadam 16 września 2016 o 16:33

              Wielu ją cytuje, Last również..
              Małachow i inni Rosjanie też.

              Beck stworzył inną alternatywę zappera, ale zasada podobna.

        2. grzegorzadam 16 września 2016 o 16:14

          Wcale nie trzeba jej słuchać, ale gdyby coś… 😉
          Ostatnia książka jest rozwinięciem tej z modyfikacjami.
          Ciekawsze fragmenty zamieszczę, jak pozwolisz.

    44. grzegorzadam 15 września 2016 o 16:22

      DR Clark:

      Bezsenność
      =========

      zawsze łaczy się z poważną inwazją pasożytów i bakterii. Można wyciągnąć
      wniosek, że bezsenność jest spowodowana przez produkty ich metabolizmu – konkretnie
      amoniak.
      Nic tak nie regeneruje jak mocny sen- w nocy przynosi więcej korzyści niż w dzień. Jeśli twój
      podopieczny nie może spać w nocy, nie pozwalaj mu na drzemki w ciągu dnia. Magnez pomaga
      zasnąć, podobnie jak waleriana (6 kapsułek) i ornityna, podawane z gorącym mlekiem.
      (…)
      Zażywaj ornitynę na bezsenność, która może się pojawić, kiedy pasożyty znikną.
      (…)
      Bezsenność
      Innym zaburzeniem snu jest budzenie się w nocy i niemożność powrotu do snu przez długie
      godziny albo niezdolność do zaśnięcia w ogóle.
      Sadzę, że problemy te powoduje wysokie stężenie amoniaku w mózgu. Przekonanie to
      oparte jest na dwóch obserwacjach. Ornityna, reduktor amoniaku, wywołuje sen u osób cierpiących
      na bezsenność. Zaobserwowano też, że po usunięciu pasożytów, które wytwarzają
      amoniak, sen znacznie się poprawia. Nasz organizm nie produkuje amoniaku. Wytwarzamy
      mocznik, który wraz z wodą wydalają nerki i wtedy nazywa się moczem. W przypadku parazytozy
      (choroby pasożytniczej), metabolizm organizmu zostaje zaburzony przez amoniak wydzielany
      przez pasożyty. Musimy zamienić go w mocznik w watrobie i nerkach, ażeby można
      go było wydalić. Ale to nie może mieć miejsca w mózgu! Brakuje tam podstawowego enzymu,
      jakim jest transferaza karbomailowo-ornitynowa. Mózg nie został zaprogramowany do
      walki z inwazją pasożytniczą czy bakteryjną i nie posiada odpowiedniego mechanizmu obronnego.

      Większość pasożytów pochodzi od zwierząt, z którymi przebywamy.
      Nie zostaliśmy przystosowani do wspólnego życia z końmi, krowami, owcami, świniami, małpami, świnkami
      morskimi, kotami, psami i kurami, ani do kontaktu z wieloma innymi w ZOO.
      Czynimy to nawłasne ryzyko.
      Wiadomo, że amoniak silnie drażni korę mózgową. W praktyce, człowiek może zostać obudzony
      z omdlenia, kiedy da się mu powąchać amoniakowe sole trzeźwiące. Ornityna reaguje
      z amoniakiem, nasączajàc mózg jak gąbkę. Arginina, inny aminokwas, również wchodzi w reakcję
      z amoniakiem, lecz nie powoduje zasypiania. Tak więc powodem bezsenności jest coś
      więcej niż tylko niezdolność do obniżenia poziomu amoniaku. Arginina wzmaga stan czuwania
      i dlatego powinna być stosowana rano w razie potrzeby. Ornityna, podana przed snem,
      może zadziałać w ciągu pół godziny. Oba zwiazki są zupełnie bezpieczne i naturalne dla
      ustroju i wchodzą w skład pożywienia.

      Tryptofan, inny aminokwas około dwa razy silniejszy w działaniu niż ornityna wycofano
      z rynku dwa lata temu. Przy codziennym dozowaniu u niektórych osób występowały niepożadane
      skutki uboczne, łącznie z wypadkami śmiertelnymi. Skoro tryptofan był w poprzednich
      latach stosowany bez zauważalnych efektów toksycznych, nalezałoby rozwazyć jednostkowy
      czynnik, który do nich doprowadził. Moje testy wykazały wyjątkowe skażenie kapsułek z tryptofanem.
      Zawierały dwufenyle polichlorowane (PCB), rtęć, ruten, stront, prazeodym i benzalkonium.

      Mogę tylko spekulować, że kadź lekiem pękła, a cenna zawartość rozlała się na posadzkę
      i została zebrana, bądź też kadzi dostatecznie nie wyczyszczono po poprzednim użyciu.
      U osób chorujazcych z powodu zażywania tryptofanu testy wykazały niezwykle wysoki poziom
      granulocytów eozynochłonnych we krwi, co również wskazuje na chorobę pasozytniczą.
      Choroba ta może w pierwszym rzędzie prowadzić do bezsenności! Czy ci niefortunni pacjenci
      byli ofiarami przyczyn, czy skutków używania tryptofanu? Ten tragiczny przypadek powinien
      był doprowadzić do wykrycia poważnego skażenia, wyjawienia procesu produkcyjnego
      i ochrony przed podobnymi sytuacjami. Tak się jednak nie stało.
      Procesy produkcyjne w innych krajach [poza USA – przyp. red.] nie podlegaja amerykańskiej
      jurysdykcji, chociaż niektóre importowane produkty muszą przejść testy. Nie mamy gwarancji,
      że sytuacja z tryptofanem się nie powtórzy. Powinniśmy więc usilnie domagać się bezpiecznych
      leków i preparatów. To nie lista składników leku naprawdę nas informuje – dopiero
      wyrywkowa analiza całej ich partii po zapakowaniu dałaby nam pewność. Zanieczyszczenia
      brudem i toksynami nie da się całkowicie uniknąć, ale konsument ma możliwość świadomego
      wyboru, jeżeli o tym wie. Ujawnianie takich informacji jest oczywiście bolączka producentów.
      Takie istotne sprawy nie mogą zostać pozostawione samym sobie: konsumenci musza
      po prostu domagać się informacji na temat tego, co konsumują.

      -Ruby Adair, lat 14, była cała obolała, miała problemy z zatokami, dzwoniło jej w uszach
      i ciągle czuła się wyczerpana. W ogóle nie mogła zasnąć. Od pól roku nie uczęszczała do
      szkoły. Miała przywry jelitowe w żołądku. W ciągu 3 tygodni zlikwidowała je ziołami odrobaczającymi
      i wreszcie mogła naturalnie zasnąć.==

    45. grzegorzadam 16 września 2016 o 08:22

      Dr Clark

      Tal

      Tal − pierwiastek chemiczny, metal występujący w bloku p układu okresowego. Nazwa pochodzi od greckiego określenia oznaczającego zieloną gałązkę. Wikipedia
      Symbol: Tl
      Temperatura topnienia: 303,8 °C
      Konfiguracja elektronowa: [Xe] 4f145d106s26p1
      Masa atomowa: 204,3833 u ± 0,0002 u
      Numer CAS: 7440-28-0
      Liczba atomowa: 81
      Temperatura wrzenia: 1 473 °C

      Koszmar „metalowej” stomatologii
      Dlaczego materiały dentystyczne zawierają wysoce toksyczne metale? Ponieważ nie ma
      zgody co do tego, co jest toksyczne i w jakiej ilości. Kilkadziesiąt lat temu ołów stanowił zwykły
      składnik farb i do niedawna benzyny. Nie był wtedy mniej toksyczny, po prostu nas
      o tym nie informowano. Władze ustalają normy toksyczności, które zmieniają się wraz
      z postępami badań. Możemy pójść dalej niż władze i obniżyć nasze normy skażenia metalami do
      zera! Wszystkie metale należy usunąć.
      Dyskusja poświęcona wypełnieniom amalgamatowym nadal trwa. Nikt nie poddaje w wątpliwość
      poważnej toksyczności związków i oparów rtęci. Amerykański Związek Stomatologiczny
      (ADA) uznaje amalgamat, ponieważ tworzywo to nie paruje i nie tworzy trujących związków
      w znacząàcym stopniu. Przeciwnicy cytują z kolei opracowania naukowe stwierdzające
      szkodliwość amalgamatu w stopniu powodującym choroby. Wielu dentystów zaleca wypełnienia
      amalgamatowe, ponieważ akceptuje je ADA, co chroni ich przed zarzutem błędu w sztuce
      lekarskiej. Dlaczego jednak takie opinie mają narażać nas na ryzyko? Pamiętajmy, że
      wszystko – również amalgamaty – ulega korozji i rozpuszcza się.
      Kadm, używany do barwienia protez, jest pięciokrotnie bardziej toksyczny nią ołów. Często
      związane jest z nim wysokim ciśnieniem krwi.
      Tal i german sporadycznie występują w plombach amalgamatowych. Tal powoduje osłabienie
      i ból nóg oraz paraplegię. Jeżeli korzystasz z wózka inwalidzkiego bez wyraźnej diagnozy,
      usuń wszelkie metale z jamy ustnej. Poproś dentystę o przeszlifowanie zębów. Postaraj
      się o dokładną analizę próbek szlifów na obecność talu. Obecność talu w amalgamatach była
      dla mnie zaskoczeniem! Nie mógł znaleźć się tam celowo. Oto obraz jego toksyczności:

      Związki Talu
      Tal
      i jego związki są na Liście Prawa Dostępu Społeczeństwa do Informacji (Community Right
      to Know List).

      THR: Wyjątkowo toksyczny. Śmiertelna dawka doustna dla człowieka wynosi 0,5-1,0 grama.

      Efekty kumulują się i przy wielokrotnym wchłanianiu zatrucie następuje przy niższych stężeniach.
      Działa głównie na układ nerwowy, skórę i układ sercowo -naczyniowy. Obwodowy
      układ nerwowy może zostać poważnie naruszony przez wtórne obumieranie najdłuższych
      włókien motorycznych i czuciowych. Organy płciowe i płód są bardzo podatne na zatrucie.
      Ostre zatrucie zdarzało się po spożyciu środka depilującego zawierającego tal i przypadkowym
      lub samobójczym spożyciu trutki na szczury. Zatrucie takie objawia się spuchnięciem
      stóp i nóg, bólem stawów, wymiotami, bezsennością, drętwieniem rak i stóp, zaburzeniami
      świadomości, zapaleniem wielonerwowym z ostrymi bólami nóg i lędźwi, częściowym paraliżem
      nóg z odczynem zwyrodnieniowym, bólami jak w dusznicy bolesnej, zapaleniem nerek,
      wyniszczeniem i osłabieniem, limfocytozą oraz eozynofilią. Około 8 dnia zatrucia może pojawić
      się utrata włosów na głowie i ciele. Znane są przypadki zatrucia śmiertelnego. Powrót
      do zdrowia zajmuje miesiące i może być niepełny.
      Znane zatrucia przemysłowe powodowały
      odbarwienie włosów (które później wypadły), ból stawów, brak apetytu, eozynofilię, limfocytozę,
      zapalenie nerwu wzrokowego z postępującym jego zanikiem. Zatrucia przemysłowe są
      rzadkie. Tal używany jest jako eksperymentalny teratogen (wywołuje doświadczalne defekty
      płodu). Po ogrzaniu ich do stanu rozkładu, emitują (sic!) bardzo toksyczne opary Tl (talu). Zobacz
      też TAL i specyficzne związki.
      Skażenie talem przeraża mnie bardziej niż zatrucie ołowiem, kadmem i rtęcią razem wziętymi,
      ponieważ jest zupełnie nieprzewidywalne. Jego stosowanie – nawet jako trutki na szczury
      – zostało zakazane w latach 70-tych. Wszyscy przetestowani przeze mnie pacjenci na wózkach
      inwalidzkich wykazywali obecność talu! W tej chwili tal używa się jedynie w termostatach
      na Arktyce. Dodany do rtęci pozwala utrzymać ją w stanie płynnym w niskich temperaturach.
      Czyżby dostawcy rtęci zaopatrywali przemysł dentystyczny w skażony amalgamat?

      Rakotwórcze i kancerogenne działanie metali od lat stanowi przedmiot badań, choć organy
      ustalające przepisy zdają się tego nie zauważać. W roku 1980 ukazała się książka na ten
      temat. Zawiera, między innymi, tabelę zamieszczoną na stronie 330.
      Związki chromu i niklu to najbardziej rakotwórcze metale. Nikiel stosowany jest w koronkach,
      aparatach ortodontycznych i koronkach u dzieci!
      Bardzo ważną rolę odgrywa forma chemiczna metalu. I tak np. chrom jest podstawowym
      elementem wskaźnika tolerancji glukozy, lecz inne jego związki są wyjątkowo toksyczne.
      Ogólnie rzecz biorąc, należy unikać związków ksenobiotycznych (obcych)! Metal nie jest naturalnym
      składnikiem naszego ciała i pożywienia.

      Dentystyczne korzyści
      Zwróć uwagę czy po usunięciu z jamy ustnej metalu i zlikwidowaniu infekcji zmniejszyły się
      dolegliwości takie jak powiększenie zatok, dzwonienie w uszach, powiększone węzły
      chłonne i śledziona, ból głowy, stóp, kolan, stawów i biodra, , wzdęcia.
      Zapisuj zmiany w notesie. Pozwoli to stwierdzić, które objawy pochodziły z uzębienia.
      Symptomy często powracają, więc umów się z dentystą, żeby poszukał ukrytych infekcji pod
      zębami lub tam gdzie już ich nie ma! Taka infekcja może powodować szum w uszach, zapalenie
      stawów, ból szyi, zaburzenia równowagi, a nawet atak serca!

      Chociaż plastik może nie wyglądać tak solidnie, jak metalowe protezy i nie jest naturalnym
      materiałem, stanowi jednak optymalne rozwiązanie. Przynajmniej nie przewodzi prądu jak metal,
      i nie stwarza pola magnetycznego w jamie ustnej, co może być szkodliwe.

      Nie daj się zwieść opiniom, że tworzywo jest słabsze od metalu-plastikowe protezy pozwalają
      jeść bez obaw. Mówi się, że metale szlachetne np. złoto czy platyna są nieszkodliwe, obojętne
      chemicznie i nie korodują. Nic bardziej błędnego. Ciągłe szczotkowanie pastą poleruje
      je na wysoki połysk, ale gdy spojrzymy od spodu, widok będzie przerażający. Wszystko jest
      pokryte nalotem i sączy się. Trudno oczekiwać, że złota lub srebrna moneta wrzucona do fontanny
      pozostanie nienaruszona po 50 latach. Kiedy metal koroduje, organizm go wchłania!
      Szczególnie w przypadkach raka piersi można znaleźć złogi rozpuszczonego metalu pochodzącego
      z jamy ustnej. Piersi zostaną oczyszczone, gdy tylko usuniemy go z jamy ustnej
      (diety, organizmu, domu). Torbiele skurczą się i znikną bez potrzeby interwencji chirurgicznej.
      ========================================================================

    46. grzegorzadam 16 września 2016 o 11:27

      Dr Clark :

      – rano po wstaniu z łóżka sprawdź odczyn pH za pomocà papierka lakmusowego lub nitrazynowego;
      skoryguj wynik według wskazówek opisanych wcześniej (ból palców). Jeżeli pH moczu wynosi 7 lub więcej, oznacza to infekcję pęcherza; natychmiast rozpocznij leczenie .

      Można sprawdzić ogólne zakwaszenie ustroju, mierząc poziom pH w porannym moczu.
      Nie powinien być niższy niż 5,5. Jeżeli odczyn jest zbyt kwaśny, należy wspomóc pracę nerek
      zwiększając spożycie wody i minerałów dla zneutralizowania kwasu. Najważniejszymi minerałami
      są w tym przypadku magnez i wapń.

      Wyrównaj swoje pH
      U większości osób z bolesnymi złogami w stopach odczyn pH w porannym moczu wynosi 4,5!
      Przy takim wskaźniku można śmiało założyć, że przez noc powstało dużo złogów. W ciągu dnia pH stale się
      waha. Zaraz po posiłku mocz staje się bardziej zasadowy – nazywamy to falą zasadową. Podczas takiej
      fali, trwającej około godziny, masz okazję pozbyć się części złogów, lecz jeśli poziom pH za bardzo obniży
      się w ciągu nocy, zaczną się tworzyć na nowo. Zasada naczyń połączonych rozstrzyga, czy złogi
      będą maleć, czy rosnąć. (….)

    47. grzegorzadam 16 września 2016 o 15:06

      Dr Clark

      Środek na wywołanie miesiączki
      =========================

      Oto cztery zioła, z których każde wywołuje miesiączkowanie.
      Można stosować je kiedykolwiek, lecz są one najbardziej skuteczne tuż przed następnym oczekiwanym terminem miesiączki (licz dni, jakbyś nie opuściła cyklu).

      30 g kory sasafrasa, 30 g pokrojonej ruty, 30 g majeranku,
      30 g korzenia czerńca gronkowego (Cimicifuga racemosa),
      4 1/2 szklanki wrzącej wody.

      Wrzuć zioła do wrzącej wody, wyłącz ogień i zostaw pod przykryciem na 20 minut. Nie gotuj.
      Odcedź i przechowuj w lodówce w sterylnym, szklanym słoiku. Nalewaj sobie szklankę rano
      i odczekaj, aż płyn nagrzeje się do temperatury pokojowej. Popijaj zioła po troszku między
      posiłkami, tak aby szklanka naparu wystarczyła ci do kolacji.
      ==============================================

    48. grzegorzadam 16 września 2016 o 15:20

      Dr Clark

      Program jelitowy
      =============

      Pierwotną przyczyną problemów z wypróżnianiem, takich jak ból, wzdęcia czy gazy są zawsze
      bakterie. Nie można ich wytępić zapperem, gdyż prąd wysokiej częstotliwości nie przenika
      do zawartości jelit.
      Choć większość bakterii jelitowych jest pożyteczna, niektóre, np. salmonella czy Shigella
      mają wyjątkowo szkodliwe działanie, gdyż atakują inne części ciała i tworzą ogniska chorobowe
      lub osłabiają organy. Gromadzą się w guzach rakowych i opóźniają leczenie, nawet gdy
      złośliwość guza jest już zatrzymana.
      Bakterii tych trudno pozbyć się z jelit również dlatego, że bez przerwy zarażamy się nimi
      na nowo, utrzymując znaczną ich ilość na dłoniach i pod paznokciami. Oto 6 podstawowych
      punktów programu oczyszczania jelit:

      1. Ściśle przestrzegaj zasad higieny. Przy dużych problemach używaj 50%. alkoholu etylowego
      w butelce z rozpylaczem. Postaw butelkę na zlewie w łazience i sterylizuj ręce po skorzystaniu
      z ubikacji oraz przed jedzeniem.

      2. Używaj kurkumy (2 kapsułki 4 razy dziennie. To popularna przyprawa, która według mojego
      doświadczenia przeciwdziała zarówno Shigelli jak E. coli. Po zażyciu kurkumy stolec może
      mieć pomarańczowe zabarwienie.

      3. Stosuj nasiona kopru włoskiego (1 kapsułka 3 razy dziennie).

      4. Przy każdym posiłku zażywaj tabletki z enzymami trawiennymi według wskazań na opakowaniu
      (tylko tak długo jak to konieczne, gdyż ciągłe używanie powoduje rozwój grzybów).

      5. Do 1/2 szklanki wody dodaj 2 łyżki ekstra mocnej nalewki z łupin orzecha czarnego i pij
      drobnymi łykami przez 15 minut. Pozostań w pozycji siedzącej, aż miną wszelkie skutki
      spożycia alkoholu.

      6. W przypadku zatwardzenia zażywaj kapsułki z korą szakłaku amerykańskiego (zacznij
      od 1 tabletki dziennie, aż do maksimum dozwolonego według etykietki). Pamiętaj o wypiciu
      szklanki ciepłej wody z samego rana. To pomoże uregulować wypróżnianie.

      Pozbycie się Shigelli w ciągu tygodnia może wymagać zastosowania wszystkich sześciu
      punktów programu. Po kuracji należy nadal spożywać jedynie wysterylizowane produkty nabiałowe.
      zauważ, że oczyszczanie wątroby cz´sto skutkuje przy problemach żołądkowych.
      Wypróbuj to.

      Jeśli zniknie wzdęcie, ustanie burczenie w brzuchu, a twój nastrój się poprawi, to znak, że
      walka z choroba zakończyła się sukcesem!
      ==================================

    49. grzegorzadam 16 września 2016 o 16:06

      Dr Clark:

      Ciśnienie krwi
      ==========

      Zwiększ ciśnienie, jeśli jest wyjściowo zbyt niskie. Ciśnienie tętnicze poniżej 110 może zapobiegać
      udarom, ale utrudnia życie. Niskie ciśnienie często wynika z obecności toksyn w pożywieniu,
      ale może je także powodować poważny niedobór soli w diecie.

      Kiedy kora nadnerczy nie gospodaruje solą we właściwy sposób, zbyt duża ilość sodu opuszcza ustrój wraz
      z moczem, obniżając poziom sodu we krwi, co z kolei pociąga za sobą spadek ciśnienia.
      Stosowanie ziołowej receptury na nerki usprawnia pracę kory nadnerczy.
      Zioła nerkowe podawane w połowie dawki (1/2 szklanki zamiast całej) można przyjmować
      codziennie przez 3 tygodnie. Po upływie tego czasu można je stosować w dowolnych
      ilościach. Dopilnuj, aby herbata ziołowa była ciągle jałowa, odgrzewając ją wielokrotnie. Starsi
      ludzie wydają się odczuwać poprawę po ziołach na nerki. Od czasu do czasu spróbuj innych
      wariantów: owoc cedru, jałowca, Ruscus aculeatus. żadne z tych ziół nie przeszkadza
      terapii lekowej, ale mają one wyraźne działanie moczopędne. Przygotuj się na to, że w ciągu
      kilku pierwszych nocy zwiększy się oddawanie moczu.
      Kiedy ciśnienie skurczowe wzrośnie do I 15 mmfHg, kondycja umysłu znacznie się polepszy.
      Nie przekraczaj 120, ponieważ jest to granica ryzyka potencjalnego udaru, a dalsze podwyższenie
      ciśnienia nie daje widocznej poprawy sprawności umysłowej. Zmierz elektronicznie
      ciśnienie, używajàc jednak urządzenia wyposażonego w opaskę na palec, a nie na ramię,
      gdyż może ona uszkodzić naczynia krwionośne. Zakup urządzenie nie wymagające żadnych
      regulacji i posiadające automatyczną kontrolę napięcia opaski.
      =============================================

    50. grzegorzadam 18 września 2016 o 22:05

      Dr Clark :

      – rano po wstaniu z łóżka sprawdź odczyn pH za pomocą papierka lakmusowego lub nitrazynowego;
      skoryguj wynik według wskazówek opisanych wcześniej (ból palców). Jeżeli pH moczu wynosi 7 lub więcej, oznacza to infekcję pęcherza; natychmiast rozpocznij leczenie .

      Można sprawdzić ogólne zakwaszenie ustroju, mierząc poziom pH w porannym moczu.
      Nie powinien być niższy niż 5,5. Jeżeli odczyn jest zbyt kwaśny, należy wspomóc pracę nerek
      zwiększając spożycie wody i minerałów dla zneutralizowania kwasu. Najważniejszymi minerałami
      są w tym przypadku magnez i wapń.

      Wyrównaj swoje pH
      U większości osób z bolesnymi złogami w stopach odczyn pH w porannym moczu wynosi 4,5!
      Przy takim wskaźniku można śmiało założyć, że przez noc powstało dużo złogów. W ciągu dnia pH stale się
      waha. Zaraz po posiłku mocz staje się bardziej zasadowy – nazywamy to falą zasadową. Podczas takiej
      fali, trwającej około godziny, masz okazję pozbyć się części złogów, lecz jeśli poziom pH za bardzo obniży
      się w ciągu nocy, zacznà się tworzyć na nowo. Zasada naczyń połączonych rozstrzyga, czy złogi
      będą maleć, czy rosnąć.
      Aby na noc zwiększyć zasadowość organizmu, wybierz jedną z opcji: (…)

      Z ”Kuracji życia”.

    51. grzegorzadam 19 września 2016 o 11:34

      Dr Clark

      Ból w lędźwiach
      ============

      Twierdzi się, ze ból lędźwi pochodzi od odziedziczonej po praprzodkach słabości podstawy kręgosłupa,
      spowodowanej zmianą sposobu poruszania się: z pozycji na czterech kończynach do wyprostowanej
      na dwóch. Uważa się też, że wyrostki kostne „spinające” kręgosłup są płytsze w niektórych populacjach,
      przez co trudniej im utrzymać zwartą linię kręgosłupa. Panuje również pogląd, że odpowiednie
      ćwiczenia mogą wzmocnić tę część ciała, dzięki czemu będzie można uniknąć późniejszego bólu
      w krzyżu.
      Teorie te stają się nieaktualne, gdy bez interwencji chirurgicznej, ćwiczeń korekcyjnych lub zmiany
      postawy można szybko i skutecznie wyeliminować ból w lędźwiach.
      Akupresura i zabiegi kręgarskie mogą przynieść „cudowną” ulgę. Nawet ciężko cierpiąca ofiara bólu
      lędźwiowego, kulejąc i powłócząc nogami, udaje się do kręgarza, aby wyjść po zabiegu normalnie, bez
      bólu i środków znieczulających. Tak więc, chociaż nastąpiło przesunięcie kręgu lub dysku, w praktyce
      stosunkowo łatwo wstawić je z powrotem we właściwe miejsce.
      Jeżeli rozluźnienie mięśni jest kluczem, musimy dowiedzieć się, dlaczego tak łatwo ulegają one skurczom.
      Każdy mięsień kurczy się przy nagłym podrażnieniu czy uszkodzeniu. Kiedy w bucie ukłuje nas
      drzazga lub kawałek szkła, to właściwie przez całe ciało przebiega spazm oraz przykurcz. Gdy je usuniemy,
      noga może znowu funkcjonować normalnie. Kryształki kwasu szczawiowego są ostre jak potłuczone
      szkło. Zastosuj procedurę oczyszczania nerek aby rozpuścić je oraz inne kamienie nerkowe. Ból
      lędźwi można wyleczyć przez usunięcie ostrych kryształów zalegających nerki. Cały proces zajmuje trzy
      tygodnie, choć ciężkie przypadki mogą wymagać sześciu.

      Niezależnie od tego, czy cierpiałeś rok, czy 20 lat – skuteczne wyleczenie następuje po kilku tygodniach.
      Nasz organizm produkuje ponad osiem rodzajów kamieni nerkowych. Ostre, kłujące bóle związane
      są z kamieniami pochodzenia „szczawianowego”. Próbując pozbyć się dolegliwego kwasu szczawiowego,
      organizm najpierw neutralizuje go przy pomocy wapnia do postaci szczawianu wapnia. Nerki są
      w stanie przechować niewielką ilość szczawianu wapnia w postaci roztworu, lecz jego nadmiar się krystalizuje.
      Szklanka zwykłej lub mrożonej herbaty (nie zielonej ani ziołowej) zawiera około 20 mg kwasu
      szczawiowego (Dane z Food Values, wyd. 14, Pennington and Church 1985) co przekracza możliwości
      wydalnicze nerek. Herbata należy do substancji toksycznych i nie należy jej traktować jak napoju. Odnosi się to również do czekolady. Dzieci nigdy nie powinny pić herbaty ani kakao. Nie należy narażać ich delikatnych nerek na codzienne obciążenie wydalaniem dużych ilości kwasu szczawiowego.
      A cenny wapń użyty do jego neutralizacji marnuje się, podczas gdy powinien posłużyć do budowania młodych
      kości. Nie trzeba określać, jaki rodzaj kamieni nerkowych powoduje skurcze mięśni. Różne zioła rozpuszczają
      różne kryształy. Dobierając je w jedną bogata mieszankę możemy rozpuścić wszystkie jednocześnie.
      Gdziekolwiek szczawiany się skrystalizują, towarzyszy im jeden konkretny szczep bakterii –
      odmieniec pospolity (Proteus vulgaris). Czy owa bakteria żywi się właśnie szczawianami lub nawet pomaga im się formować?
      Czy sam Proteus odpowiada za bóle krzyża. A może w rzeczywistości ból ten
      składa się z dwóch: kłującego bólu wywołanego przez ostre jak szkło kryształki i drugiego – działaniem
      zapalnym bakterii? Nie wiemy, na szczęście jednak odmieńca pospolitego możemy usunąć elektronicznie.
      Używając swoich nowych umiejętności diagnostycznych, możesz przetestować nerki na obecność
      kryształów. Odmiany kamieni nerkowych, na które przeprowadziłam testy to: szczawian wapnia, kwas
      moczowy, cysteina, cystyna, fosforan wapniowy, fosforan dwu- i trójwapniowy. Wszystkie one mogą zostać rozpuszczone mieszanką ziołową, ale też mogą pojawić się ponownie w ciągu tygodnia! Aby nie
      dopuścić do formowania szczawianów, należy przestać pić kwas szczawiowy (nie dotyczy to konsumpcji
      warzyw bogatych w szczawiany – szpinaku, rabarbaru, szczawiu i botwinki, które mają swoje odpowiednie
      miejsce w diecie). Dobrze zażywać magnez i uzupełniać witaminę B6 (zgodnie ze wskazówkami
      procedury oczyszczania nerek).
      Aby uchronić się przed formowaniem kryształów fosforanowych, należy z kolei zredukować spożycie
      fosforanów i pić mleko dla uzupełnienia wapnia. Równie ważne jest utrzymanie wysokiej czystości nerek
      za pomocą ziół oraz obfite nawodnienie organizmu. Po wypiciu kwarty sterylizowanego mleka, litra
      wody, połowy szklanki soku owocowego domowej roboty nie powinieneś już mieć ochoty na żadne dodatkowe
      napoje. Nie potrafię wytłumaczyć pochodzenia kamieni cysternowych i cystynowych (teoria genetyczna
      również tego nie wyjaśnia, biorąc po uwagę, że powstają one również u ludzi, u których nie
      stwierdza się cystynurii). Ponieważ zawierają one związki siarki i zaobserwowałam pojawianie się ich po
      kuracjach sulfonamidami, rozsądnie będzie unikać leków sulfonamidowych z wyboru, albo przejść na
      kurację nerkową po ich stosowaniu.
      W przypadku dotkliwych bólów lędźwiowych istnieje prawdopodobieństwo jednoczesnego uformowania
      się kilku rodzajów kamieni – niektórzy pacjenci mają wszystkie odmiany!

      – Rosie Zakar, lat 30, zgłosiła się do nas, ponieważ jej matka została wyleczona z bólu lędźwiowego
      tak ciężkiego, że przez 30 lat nie była w stanie wykonywać prac domowych. Rosie miała typowe kamienie
      nerkowe: szczawiany, moczany i fosforany. Zastosowała preparat ziołowy na nerki. Po trzech tygodniach
      poprawa była tak znaczna, że kobieta zapomniałaby o wizycie, gdyby nie chciała zająć się również
      problemami z trawieniem i przemęczeniem.
      – Vera Vigneault, lat 32, przyszła głównie po poradę, gdyż chciała zajść w ciążę, a dolegały jej już bóle
      w dolnej i środkowej części pleców. Gdyby zaszła w ciążę przed usunięciem tych objawów, istniałoby
      ryzyko rozwoju rzucawki porodowej i wysokiego ciśnienia, co jest częstym powikłaniem problemów
      o podłożu nerkowym. Pacjentka zaczęła od ziołowej kuracji na nerki. Żuła dużo gumy i krwawiła z dziąseł.
      Stwierdziła, że zły stan jej uzębienia jest dziedziczny (rodzina Very również miała problemy z zębami).
      Poradzono „odstawienie” gumy do żucia i picie trzech szklanek 2% mleka dziennie oraz zażywanie
      witamin A i D. Miała też codziennie czyścić zęby żyłkà wędkarską (nici dentystyczne skażone są rtęcią
      i talem), a potem szczotkować zęby nową, bardzo miękką szczoteczką z dodatkiem kilku kropel 17,5%
      wody utlenionej, unikając mycia metalowych wypełnień, aby nie uległy dalszej korozji. Następnie miała
      powtórzyć szczotkowanie, bez używania nici (dalej unikając kontaktu z metalem) tym razem z pięcioma
      kroplami białej jodyny (jodku potasu), sporządzonej przez aptekarza. W nerkach miała tylko kamienie
      szczawianowe. Zalecono jej picie herbaty ziołowej zamiast zwykłej. Po pięciu tygodniach stan dziąseł
      się poprawił, chociaż ciągle żuła trochę gumy i woda utleniona sprawiała jej zbyt duży ból, aby mogła ją
      stosować. Bóle pleców minęły.
      – Gerard Rogers, lat 39, skarżył się na bóle w lędźwiach i skurcze w nogach. W nerkach miał wszystkie
      rodzaje fosforanów wapnia. Zmienił dietę na nisko fosforanową (zredukował spożycie mięsa, pieczywa,
      makaronów, napojów gazowanych) i zwiększył podaż wapnia oraz minerałów. Miał wypijać trzy
      szklanki mleka 2% dziennie i rozpocząć ziołowe leczenie nerek. Po 25 dniach poprawa była niewielka.
      Ciągle miał kryształy fosforanowe w nerkach. Obawiał się pić mleko, ponieważ słyszał wiele negatywnych
      opinii na ten temat. Poradzono mu przegotowywanie mleka, aby pozbyć się tych „złych rzeczy”,
      o których tyle słyszał. Test na elementy toksyczne wykazał nagromadzenie miedzi, arsenu, kobaltu, kadmu,
      ołowiu, talu, wanadu i radonu. To tłumaczyło jego skurcze mięśniowe, bóle głowy oraz problemy ze
      spaniem. Arsen pochodził z pestycydów, kobalt z detergentów, tal i miedź z wypełnień zębowych. Problem
      wanadu został rozwiązany przez uszczelnienie rur instalacji gazowej, radon został zredukowany
      przez poprawienie wentylacji w piwnicy. Pacjent był wdzięczny za informacje i zaczął oczyszczać organizm
      i środowisko.
      – Alberta Mellos, lat 52, zgłosiła się z bólem w dolnej i górnej części pleców. Wyjaśniono jej, że ból
      w lędźwiach powodują ostre kryształki wcinające się w tkanki, a ból w górnych partiach pleców – kamienie
      żółciowe. Kurację rozpoczęto od eliminacji dolegliwości w dolnej części pleców. Badanie nerek wykazało
      kryształy szczawianów i cysteiny. Pacjentka rozpoczęła program ziołowego oczyszczania nerek.
      Dziewiętnaście dni później przyszła na wizytę z przeziębieniem, ale stwierdziła, że ból w lędźwiach minął.
      – Glenn Dirk, lat 62, zadzwonił skarżąc się na wstrzymanie moczu, prawdopodobnie spowodowane
      kamieniami nerkowymi. Zdarzyło mu się to już raz i był bardzo zaniepokojony. Jeszcze tego samego
      dnia zastosował nasza kurację ziołowa na nerki i w nocy wydalił 117 kamieni bez krwawienia i bez potrzeby
      uśmierzenia bólu. Po tym pacjent mógł się skupić na leczeniu powiększonej prostaty. Przy siadaniu
      dokuczał mu ból. Jego gruczoł krokowy i jelita zarażone były przywrą jelitową. W prostacie znaleziono
      Clonorchis (rodzaj ludzkiej motylicy wątrobowej i jej jajeczka), czterochlorek węgla, keton metylowobutylowy
      oraz etylen, pochodzące z produktów żywnościowych. Po rezygnacji z napojów kupowanych
      w sklepie spożywczym i usunięciu pasożytów za pomocą generatora częstotliwości, pacjent mógł normalnie
      oddawać mocz, bez wysiłku i bólu.
      ==========================

    52. grzegorzadam 19 września 2016 o 11:36

      Dr Clark

      Oczyszczanie nerek
      ===============

      1/2 szklanki korzenia hortensji, 1/2 szklanki korzenia sadźca,
      1/2 szklanki korzenia prawoślazu lekarskiego, 4 garści świeżej zielonej pietruszki,
      nalewka z nawłoci (Solidago – nie dodawaj, jeśli jestes na nią uczulony), kapsułki z imbirem,
      kapsułki mącznicy lekarskiej (Arctostaphylos uva-ursi), gliceryna roslinna,
      220 g koncentratu z czarnej wiśni, witamina B6 (250 mg),
      tlenek magnezu w tabletkach (300 mg).

      Odmierz 1/4 szklanki każdego z korzeni i nasącz je w 10 szklankach zimnej wody z kranu,
      używając niemetalowego pojemnika z przykrywką (może być talerz). Po 4 godzinach (lub nocy)
      dodaj koncentrat z czarnej wiśni, zagotuj i pozostaw na małym ogniu na 20 minut. Wypij
      I/4 szklanki, gdy płyn będzie już wystarczająco schłodzony. Przelej resztę przez niemetalowy
      durszlak do wysterylizowanego, półlitrowego słoika (szklanego) i kilku nadających się do
      zamrażania pojemników. Słoik przechowuj w lodówce.
      Opłucz pietruszkę i gotuj przez 3 minuty w litrze wody. Wypij I/4 szklanki ostudzonego płynu.
      Włóż 1/2 litra do lodówki, a drugie pół do zamrażalnika. Wyrzuć rozgotowane kawałki pietruszki,
      Dawkowanie:
      każdego ranka zmieszaj w dużym kubku 3/4 szklanki naparu z korzeni z 1/2
      szklanki wody z pietruszki. Dodaj 20 kropli nalewki z nawłoci i 1 łyżkę gliceryny. Pij mikstur´
      w małych dawkach przez cały dzień. Przechowuj w niskiej temperaturze. Nie wypijaj całości
      na raz, bo rozboli cię brzuch i będziesz czuć ucisk na pęcherzu moczowym. Jeśli masz wrażliwy
      żołądek, zacznij od połowy dawki dziennie.
      Po pierwszym gotowaniu przechowaj korzenie w zamrażalniku. Po 13 dniach, kiedy zaczną
      kończyć się zapasy, ponownie zagotuj te same korzenie, lecz tym razem w 6-ciu szklankach
      wody. Gotuj je tylko 10 minut. Starczy ci tego teraz na następne 8 dni (łàcznie z poprzednim
      gotowaniem – 3 tygodnie). Jesli chcesz, mozesz użyć tych samych korzeni po raz trzeci, lecz
      wtedy receptura będzie mniej skuteczna. Jeśli masz powazne problemy z nerkami, używaj
      tych samych korzeni tylko dwukrotnie. ‚
      Po trzech tygodniach na nowo uzyj świezych ziół. Rezultaty oczyszczania nerek widoczne
      są dopiero po sześciu tygodniach stosowania tych ziół, a w ciężkich przypadkach trzeba na
      nie czekać nieco dłużej.

      Zażywaj także:
      r kapsułki z imbirem: I do każdego posiłku (3 dziennie),
      r kapsułki z mącznicy lekarskiej (Arctostaphylos uva-ursi): jedna do śniadania i dwie do kolacji,
      r witamin B6 (250 mg): raz dziennie,
      r tlenek magnezu (300 mg): raz dziennie.
      Zażywaj te suplementy tuz przed jedzeniem, aby uniknąć odbijania.
      Uwagi dotyczàce receptury: zarówno zioła, jak i napar z pietruszki łatwo się psująz. Przegotowuj
      je co 4 dni (gdy są przechowywane w lodówce). To zapewni sterylizację.
      Jeśli zagotujesz zioła rano, możesz zabrać je ze sobą do pracy (w szklanym słoiku) bez potrzeby przechowywania w lodówce.
      Bądź ostrożny, gdy zamawiasz zioła! Nie wszyscy dostawcy prezentują ten sam standard
      jakości. Korzenie powinny mieć silny zapach. Jeśli te, które kupujesz, mają słaby aromat,
      oznacza to, że straciły swe właściwości; zmień dostawcę. Należy używać świeżych ziół.
      Nie używaj korzeni w proszku.

      Oto kilka praktycznych informacji:
      Hortensja (Hydrangea arborescens) jest popularnym krzewem kwitnącym. Korzeń sadźca
      (Eupatorium purpureum) jest dzikim kwiatem.
      Korzeń prawoślazu lekarskiego (Althea ocinallis) ma żelowatą konsystencję i łagodzi ból.
      Świeżą pietruszkę można kupić w sklepie warzywnym lub na targowisku.
      Suszona pietruszka nie działa.
      Ziele nawłoci (Solidago) działa równie dobrze jak zrobiona z niego nalewka, lecz wdychanie
      ziela może spowodować reakcję alergiczną. Jeśli jesteś uczulony na nawłoć, usuń ją z przepisu.
      Imbir ze sklepu spożywczego jest odpowiedni. Możesz wsypać go do kapsułek (rozmiar 0, I lub 00).
      Istnieją prawdopodobnie tuziny ziół, które rozpuszczają kamienie i kryształki nerkowe.
      Jeśli jesteś w stanie zdobyć tylko kilka z ziół podanych w recepturze, przygotuj ją mimo wszystko.
      Po prostu minie trochę więcej czasu, zanim zauważysz poprawę. Pamiętaj, że witamina
      B6 i magnez zażywane codziennie mogą zapobiec formowaniu się kamieni szczawianowych,
      ale tylko wtedy, gdy przestaniesz pić herbatę. Herbata zawiera 15,6 mg kwasu szczawiowego
      na szklankę. Wysoka szklanka herbaty z lodem może zawierać ok. 20 mg kwasu szczawiowego.
      Przestaw się na herbaty ziołowe. Kakao i czekolada również mają zbyt wiele kwasu szczawiowego.

      Pamiętaj także, że kryształki fosforanowe formują się, w przypadku spożywania nadmiernej
      ilości fosforanu. Poziom fosforanu jest wysoki w mięsie, chlebie, kaszach i płatkach zbożowych,
      makaronie oraz napojach gazowanych. Ogranicz spożywanie tych produktów
      i zwiększ w swojej diecie udział mleka (2% tΠuszczu), owoców i warzyw. Pij przynajmniej I litr
      wody dziennie.
      Wykonuj oczyszczanie nerek przynajmniej 2 razy do roku.
      Możesz rozpuścić wszystkie kamienie nerkowe w przeciągu 3 tygodni, a jednocześnie wyprodukować
      nowe w przeciągu 3 dni, jeśli pijesz herbatę, kakao i napoje zawierające fosfor.
      Żaden z napojów podanych w przepisach w niniejszym rozdziale nie powoduje formowania
      się kamieni.
      ==========

    53. grzegorzadam 24 września 2016 o 09:36

      Dr Clark:

      Cukrzyca
      =======

      W trzustce wszystkich osób cierpiących na cukrzycę znaleźć można przywry z rodzaju Eurytrema
      pancreaticum, powszechnie występujace u bydła. Prawdopodobnie przedostają się one do organizmu
      człowieka w mięsie oraz produktach nabiałowych spożywanych na surowo. Można je łatwo zlikwidować zapperem, lecz równie łatwo można ulec ponownemu zakażeniu.
      Eurytrema rozwija się tylko w obecności metanolu. Alkohol ten występuje w wielu przetworzonych artykułach
      spożywczych, takich jak: woda butelkowana, słodziki, soda, odżywki dla dzieci i produkty
      w proszku, nawet te zaliczone do grupy produktów zdrowych. Podejrzewam, iż metanol stosowany jest
      do mycia urzàdzeń wykorzystywanych w procesie produkcji. Jeżeli twoje dziecko cierpi na cukrzycę, unikaj
      jakiejkolwiek przetworzonej żywności, a w szczególności tej sprzedawanej w puszkach, kartonach
      i butelkach.
      Zlikwidowanie pasożyta i usunięcie z diety alkoholu metylowego może w ciągu trzech tygodni (lub
      szybciej!) zmniejszyć zapotrzebowanie na insulinę o jedną trzecią.
      Podczas badania zawartoąści cukru we krwi należy zachować szczególną ostrożność. Trzustka wraz
      ze swoimi maleńkimi wysepkami wytwarzającymi insulinę odnawia się bardzo szybko. Nawet jeśli 90% z nich uległo zniszczeniu (co wymaga leczenia insuliną w zastrzykach), to połowa z nich może zregenerować
      się tak, że insulina nie będzie już potrzebna. Zresztą sama porcja zastrzyku również może zawierać
      metanol (otóż i cała ironia sytuacji – leczenie przyspiesza rozwój choroby). Sprawdź to sam wykorzystując do testu metanol obecny w płynie do mycia szyb samochodowych. Wypróbuj także różne rodzaje
      insuliny, aż znajdziesz wolną od zanieczyszczeń.
      Słodziki również zawierają metanol! Zamiast pomagać w walce z cukrzycą przyczyniają się do jej rozwoju.
      Nie stosuj ich.
      Lekarstwa stymulujące trzustkę do wytwarzania insuliny również mogą zawierać rozpuszczalniki.
      Sprawdź kilka z nich, aż natrafisz na pozbawione zanieczyszczeń. Wkrótce może się okazać, że w ogóle
      nie będą ci potrzebne.
      Wiele osób może samodzielnie neutralizować zanieczyszczający pożywienie metanol, gdy ich organizmy
      nie zawierają pleśni pokarmowej (kwas Kojica), zawsze obecnej u cukrzyków. Osobiście znalazłam
      ten kwas w kawie i ziemniakach z szarymi fragmentami w środku. Takich odbarwionych ziemniaków
      nie należy spożywać w żadnej postaci. Nawet jeśli czyjś organizm radzi sobie z substancjami trującymi,
      nie powinien ryzykować, albowiem wszystkie trucizny są szkodliwe.

      Wszyscy cukrzycy noszą w sobie również wirusa HA wykrywanego w trzustce. W początkowej fazie
      wirus pojawia się na skórze jako narośl, lecz w krótkim czasie rozprzestrzenia się po całym ciele, docierając
      nie tylko do trzustki, ale również do śledziony i wątroby. Nie ma potrzeby go zwalczać, jako że zanika
      samoistnie wraz z pozbyciem się przywry trzustki. Nie ulega wątpliwości, iż wirus ten jest zależny
      od tego pasożyta. Nie wiadomo, czy to wirus, czy też pasożyt jest przyczyną cukrzycy. Byç może wywołuje
      ją jakaś inna, nieznana dotąd bakteria.

      W czasie leczenia cukrzycy bardzo ważne jest codzienne badanie poziomu cukru we krwi. Poprawa
      stanu zdrowia jest tak szybka, że zapotrzebowanie na insulinę może gwałtownie zmaleć.
      Zmniejsz dawkę zgodnie z aktualnym zapotrzebowaniem.

      Lekarze stosujący alternatywne metody leczenia badają również inne aspekty cukrzycy, na przykład
      często występujące uczulenie na pszenicę i inne zboża. Być może proces leczenia trzustki przebiegałby sprawniej, gdyby na jakiś czas wyeliminowano z diety ziarna. Możliwe, że pięćdziesięcio procentowa,
      trwała poprawa, będàca rezultatem pozbycia się pasożytów i unikania styczności z metanolem, mogłaby
      osiàgnąć jeszcze wyższy stan po odstawieniu zbóż. Donosi się o korzystnym, wręcz leczniczym wpływie
      nasion kozieradki. Nie wiadomo, czy zabijają one pasożyty, czy wirusy, ale włączenie ich do diety
      wydaje się być dobrym pomysłem. Metanol odkłada się również w oczach, istnieje więc powiązanie
      między cukrzycą i chorobami oczu. Liście borówki czarnej stosowane są jako zioło w leczeniu zarówno
      oczu, jak i cukrzycy. Nie wiadomo, czy ich leczniczy wpływ jest rezultatem neutralizowania alkoholu, czy
      też odtruwania organizmu z kwasu Kojica. Sporządź z nich herbatkę: 1/4 filiżanki liści zalej trzema filiżankami wody i pij 1/2 filiżanki dziennie. Należy również zażywać chrom, ponieważ pomaga insulinie
      wniknąć do komórek (200 mg trzy razy dziennie).

      Z uzębienia należy usunąć metale ciężkie, włączając w to wszystkie złote koronki (trzustka przyciaga
      złoto), i nie nosić biżuterii zawierającej elementy metalowe (również złote).

      -Blythe Jenkins stosowała Micronase TM (5 mg), lecz każdego ranka poziom cukru wynosił 183. W jej
      trzustce wykryto przywry trzustkowe oraz pochodzące od owiec przywry, a także wanad (rezultat nieszczelnej
      instalacji gazowej) oraz kadm mający swe źródło w rurach doprowadzających wodę. Po zniszczeniu
      pasożytów i oczyszczeniu nerek poziom cukru spadł do 148. Jednocześnie pacjentka pozbyła się
      napadów gorąca i bólu w nogach oraz pachwinie. To zachęciło ją do przeprowadzenia pozostałych zabiegów
      oczyszczających, po których odstawiła leki całkowicie.

      -Robert Greene, lat 60, miał za sobą pięcioletnie leczenie dwoma zastrzykami insuliny dziennie
      w dawkach po 25 jednostek każdy, a mimo to poziom cukru w godzinach rannych wynosił 288. Podniesienie
      dawek do 30 jednostek nie przyniosło widocznej poprawy. Ból w nogach był tak silny, że pacjent
      musiał chodzić o kulach. W trzustce wykryto Loa loa , co jest kolejnym przykładem pasożyta zadomawiającego
      się nie w swoim naturalnym środowisku, w tym przypadku – sercu – co, jak wierzę, dzieje się
      za sprawą obecności rozpuszczalników. Znaleziono również wirusy świnki, ospy wietrznej, grypy, pałeczek
      czerwonki, adenowirusy, mikoplazmę i wirusy brodawek HA. Przyczyną takiej ilości pasożytów
      w jednym narządzie było nagromadzenie w nim metanolu pochodzącego z napojów i słodzików.
      Po ich odstawieniu i zniszczeniu bakterii za pomocą generatora, cukier wynosił rano niecałe 100, natomiast
      dawki insuliny udało się zredukować do dwudziestu jednostek. Kuracji, w trakcie której z wątroby wyszło
      2000 kamieni, towarzyszyło zażywanie chromu w ilości 200 pg dwa razy dziennie. Po upływie roku pacjent
      mógł poruszać się bez problemu i podjął pracę na pól etatu.

      -Ralph Dixon, 72-letni właściciel pudla, po sześciu latach choroby musiał zwiększyć dawki insuliny do
      30 jednostek, a i tak poziom cukru badany na czczo wynosił 242. W trzustce znaleziono przywry oraz
      mnóstwo przeróżnych bakterii. Po ich usunięciu i oczyszczaniu nerek cukier spadł do poziomu, przy którym
      możliwe stało się zmniejszenie dawki insuliny najpierw do 25 jednostek (przy cukrze 111 mg%),
      a następnie do 20. Przy okazji ustąpiły stany zapalne gardła i uczucie zmęczenia. Dodatkowo choremu
      podawano 200 ug chromu dwa razy dziennie, 50 mg magnezu raz dziennie, kapsułki z wyciągiem kozieradki
      dwa razy na dzień oraz herbatę z liści borówki.

      -Melissa Bird, lat 54, chorowała na cukrzycę, miała za sobą liczne operacje, w tym dwa zabiegi angioplastyki
      naczyń wieńcowych serca. Jej dzienna dawka insuliny wynosiła od 15 do 18 jednostek.
      W wielu narządach stwierdzono obecność glist, natomiast w trzustce, oprócz przywr trzustkowych,
      występowały także przywry jelitowe. Skórę chorej pokrywały brodawki (miała zakażenie drożdżakowe-kandydozę).
      Na szczęście pacjentka nie trzymała w domu zwierząt, dzięki czemu pasożyty udało się zlikwidować
      bardzo szybko za pomocą generatora. W celu wyleczenia pozostałych dolegliwości zastosowano
      oczyszczanie nerek ziołami. Po siedmiu tygodniach chora oznajmiła, że zmniejszyła dawki insuliny,
      ponieważ poziom cukru obniżył się do 90. W dalszej kolejności zrezygnowała ze słodzików zatruwających
      organizm metanolem, rozpoczęła przeciw pasożytniczà kurację ziołowà i wykonała program
      oczyszczania wątroby. W dzień po tym ostatnim zabiegu poziom cukru podskoczył do 164, aby w szybkim
      czasie osiągnąć stan normy, tj. poniżej 100. Pacjentka nie wahała się odstawić pigułek i zastrzyków.
      Na koniec doradziliśmy jej systematyczna kontrolę poziomu cukru oraz rzucenie palenia.

      -John Angert, lat 65, nie stosował leków pomimo choroby. Czuł się zbyt zakłopotany, aby powiedzieç
      nam o wynikach badan na poziom cukru. Oprócz cukrzycy cierpiał na wiele innych dolegliwości.
      Stwierdziliśmy u niego liczne pasożyty oraz zatrucie tulem (witamina C) i palladem (plomby dentystyczne).
      Po zabiegach dentystycznych i pozbyciu się pasożytów poziom cukru zmniejszył się do stanu normalnego,
      tj. 98, natomiast ciągle utrzymywały się skurcze w mięśniach nóg, mimo przeprowadzonego oczyszczania
      wątroby. Ustąpiły dopiero po zmianie diety na zawierającą mleko, co zapobiegło tworzeniu się kryształków
      fosforanu.

      -Cornelius Edens, lat 33, zgłosił się do nas z powodu cukrzycy, choć odczuwał również bóle głowy
      i zmęczenie, bóle w klatce piersiowej i jądrach. Cukrzycę rozpoznano u niego zaledwie rok wcześniej.
      Rano przyjmował HumulinTM (20 jednostek o przedłużonym działaniu plus 6 normalnych), natomiast
      często zdarzało mu się nie stosować leku wieczorem (14 jednostek o działaniu przedłużonym i 6 zwykłych).
      Poranny poziom cukru wynosił u niego 166.
      Zarówno w jądrach, jak i trzustce znaleziono przywry trzustkowe. Poziom aflatoksyn w organizmie był
      bardzo wysoki, w związku z czym doradziliśmy mu zastąpienie pieczywa z supermarketów chlebem z lokalnych
      piekarni. Wykryto także srebro, nikiel oraz bardzo duże ilości złota pochodzącego z koronek na
      zębach (miał je wymienić). W trzustce odkryto także włókna szklane i spore ilości metanolu, więc zabroniliśmy
      mu spożywaç napojów butelkowanych oraz w postaci sproszkowanej. Przeprowadzono testy na
      benzen, alkohol propylowy, salmonellę, pałeczki czerwonki oraz E. coli – z ujemnym efektem. Natomiast
      w trzustce w dużej ilości występował gronkowiec złocisty, w związku z czym zaleciliśmy, aby przy okazji
      wymiany koronek poprosił również o usunięcie ukrytych infekcji uzębienia. Oczywiście musiał również
      zlokalizować i usunąć źródło włókna szklanego. Program leczenia obejmował likwidację pasożytów za
      pomocą zappera przez okres miesiąca i pomocniczo witaminy: C (1 łyżeczka przy każdym posiłku na
      zaparcia, a następnie tylko jedna łyżeczka dziennie), B-complex (2 razy dziennie) oraz kwas liponowy
      (2 razy dziennie). W dalszej kolejności nastąpić miało oczyszczanie nerek (w celu zlikwidowania dolegliwości
      związanych z jądrami) i wreszcie, po następnych sześciu tygodniach, program oczyszczania
      wątroby. Umówiliśmy się z pacjentem za trzy tygodnie, po wizycie u stomatologa, lecz nie pojawił się.
      Zadzwonił dopiero po czterech miesiącach. Był bardzo zakłopotany. Oznajmił jedynie, że czuje się lepiej
      i że nie musi już zażywać insuliny. Po następnych trzech miesiącach jego stan był w dalszym ciągu dobry.

      Stan przedcukrzycowy

      – Alyce Dold, lat 64, zgłosiła się do nas, ponieważ zaniepokoił ją podwyższony poziom cukru oraz bóle
      w klatce piersiowej. I rzeczywiście, badanie krwi wykazało cukier na poziomie 136, co wskazywało na
      początki niedoboru insuliny. W trzustce wykryto przywry, metanol a także wirusy świnki i HA.
      Ponadto wykryliśmy sześć rozpuszczalników pochodzących z otrąb oraz produktów zbożowych spożywanych na
      zimno.
      Pacjentka zgodziła się zmienić rutynową dietę i od tej pory urozmaicała ją jajkami z herbatnikami
      lub chlebem na przemian z płatkami i kaszami, lecz tym razem przygotowywanymi na gorąco.
      Ból w klatce piersiowej spowodowany był przez psiego pasożyta serca oraz gronkowca złocistego mającego
      swe źródło w zębach: 16, 17, 1 i 32. Pasożyty oraz bakterie zniszczone zostały przy pomocy generatora
      częstotliwości, natomiast zębami zajął się dentysta. W dalszej kolejności przystąpiono do oczyszczania
      nerek przy pomocy ziół. Dwa tygodnie później ból w okolicach serca utrzymywał się w niewielkim
      stopniu (zabiegi stomatologiczne nie zostały jeszcze wykonane). Podawano pacjentce chrom w ilości
      600 ug dziennie, co miało pomóc regulować poziom cukru. Na skutek stresu poziom LDH (dehydrogenaza
      mleczanowa – jeden z enzymów wskaźnikowych stosowanych przy chorobach serca – patrz Testy)
      utrzymywał się na dość wysokim poziomie, lecz Alyce i tak osiągnęła juz sporo, a zamierzała doprowadzić
      terapię do końca.
      =============

    54. grzegorzadam 24 września 2016 o 09:38

      Dr Clark:

      Ból ucha
      =======

      Jest to dolegliwość szczególnie często spotykana u dzieci, spowodowana dużym nagromadzeniem
      bakterii, głównie Streptococus pneumoniae, które należy zniszczyć za pomocą zappera. Prawdopodobnie
      wnikają one do organizmu wraz z jakimś większym pasożytem. Ale dlaczego zamieszkują i rozmnażają się w uchu dziecka? Musiały znaleźć sobie pożywienie oraz schronienie przed działaniem systemu immunologicznego. Bardzo możliwe, że trąbka Eustachiusza gromadzi dużą ilość śluzu, będącego ich
      naturalnym środowiskiem. Śluz ten pojawia się, kiedy jedna z toksyn obecnych w powietrzu atakuje
      wrażliwą błonę wyściełającą ucho. Powietrze należy oczyścić, nie tylko z azbestu, włókien szklanych,
      formaldehydu, freonu czy arsenu, ale również z perfum, pachnących artykułów szkolnych oraz aromatycznych
      mieszanek korzeni i ziół (potpourri).
      W okresach gdy większą część czasu spędzamy w domu (np. w zimie), problem zanieczyszczonego
      powietrza dodatkowo się potęguje. Zatem aby przygotować twoje dziecko do tej pory roku należy wykorzystać
      lato w celu wzmocnienia jego organizmu. Przebywaj poza domem. Obmywaj ręce obficie i unikaj
      zapleśniałego pożywienia. Podawaj dziecku niewielkie dawki niacyny (25 mg), która rozcieńcza śluz,
      co z kolei przyczynia się do jego wydalania, a także witaminę C (250 mg) przed snem.

      Chcąc przyśpieszyć proces leczenia, przy pierwszym podejrzeniu, że z uchem jest coś nie w porządku,
      zaaplikuj do obu uszu trochę oliwy z oliwek (o temperaturze pokojowej). W czasie zabiegu pociągaj
      lekko za płatek uszny w celu wypuszczenia baniek powietrza. Na koniec włóż trochę waty, ale tylko tej,
      jaką zatykane są butelki z witaminami (inna zanieczyszczona jest rtęcią) i załóż na głowę coś, co zakryje
      uszy.
      W wypadku osób dorosłych przyczyną problemów są paciorkowce ukrywające się pod plombami dentystycznymi i w kamieniach żółciowych. Należy usunąć oba te źródła i zastosować zapper.
      viewtopic.php?f=16&t=1250&start=25#p56348

      Picie zanieczyszczonego mleka dodaje do zakażenia paciorkowcami zakażenie salmonellą i pałeczkami
      czerwonki. Nawet niewielka ilość bakterii spowodować może powstanie całej ich kolonii w sytuacji,
      kiedy bakterie jelitowe zostały osłabione antybiotykami. Jeśli twoje dziecko stało się nadwrażliwe na
      mleko, lub tez stwierdzisz nadmierne wydzielanie śluzu, należy wykluczyć z diety sery oraz lody. W przypadku
      sera dopuszcza się jego spożywanie, ale tylko smażonego, jak np. w pizzy. Mleko natomiast musi
      być przegotowywane. Spróbuj ograniczyć wrażliwość swojego dziecka na salmonellę unikając niepotrzebnego
      stosowania antybiotyków. Nie jedz żywności zawierającej pleśnie, a przyczyni się to do wzrostu twojej odporności.

    55. grzegorzadam 24 września 2016 o 09:40

      Dr Clark:

      Choroba Alzheimera
      ================

      Ta niegdyś rzadka choroba, obecnie dotyka tak wielu osób, że jej nazwa weszła do codziennego
      języka. Wyjaśnieniem są dwa współczesne polutanty mózgu, które powodują pojawienie
      się znanych pasożytów w miejscu, gdzie normalnie nie egzystują. Polutantami tymi
      są solwenty (rozpuszczalniki) osadzające się w tkance mózgowej.

      Ksylen i toluen zanieczyszczają popularne napoje, napoje gazowane i kawę bezkofeinową.
      Na początku organizm potrafi je zneutralizować jednakże ciągły napływ solwentów spowalnia
      metabolizm i umożliwia rozwój pasożytów w mózgu. Pospolite przywry, pochodzące z niedogotowanego
      mięsa i od naszych ukochanych zwierząt, dostają się tam i mnożą.

      W grę wchodzą również inne toksyny, takie jak aluminium, rtęć, freon, tal, kadm. Złogi aluminium
      spotyka się we wszystkich (100%) przypadkach choroby Alzheimera. Stanowi to bez
      wątpienia część prawdziwej przyczyny, tylko co pojawiło się najpierw – pasożyty czy aluminium?

      Bez względu na odpowiedź, twoje zadanie jest oczywiste. Usuń każdą drobinę aluminium
      z pożywienia i środowiska. Wyrzuć aluminiowe garnki, folie, blachy do ciast, czajniki i czajniczki.
      Pozbądź się soli kuchennej, marynat i proszku do pieczenia. Kupuj produkty z dodatkiem
      sody, a nie proszku do pieczenia, używaj plastikowej solniczki i soli bez aluminium. Odstaw
      komercyjne mydło i płyny. Korzystaj z przepisów zawartych w tej książce. Na koniec
      oklej taśmą wszystkie aluminiowe uchwyty (np. stelaże, chodziki, kule). Następnie znajdź odpowiedniego
      lekarza, aby pomógł usunąć aluminium z tkanki mózgowej (chelatowanie).

      Zażywaj też kwas liponowy ( 100 mg, dawka 3 x 2 na dzień).
      Usuń przywry generatorem lub zapperem i chroń się przed reinfekcją od mięsa i zwierząt.
      Odstaw wszystkie komercyjne napoje, łącznie z wodą. Ich proces produkcyjny pozostawia
      ksylen i toluen. Nie jest to działanie celowe, jednak z tego samego powodu skażone są napoje
      zaliczane do tzw. zdrowej żywności. Tylko mleko kupowane w sklepie jest bezpieczne, aczkolwiek
      wymaga sterylizacji. Soki owocowe sporządzaj sam, wybieraj napoje z listy podanych
      przepisów. Pij wodę z kranu, oczyszczaną przez filtr z czystego węgla (patrz źródła).

      Oprócz osadzających się w tkance mózgowej solwentów w rodzaju ksylenu i toluenu zagnieżdżają
      się tam również takie bakterie, jak Shigella. Symptomy nie zawsze są takie same,
      jako że zależą od miejsca infekcji. Mogą to być drżenia, utrata równowagi albo problemy
      z mową. Shigellę należy likwidować codziennie zapperem przed snem.
      Rozpocznij program jelitowy.
      Utrzymująca się poprawa oznacza, że reinfekcja jelitowa pochodząca ze skażonego
      nabiału ustała.
      Pomocą w oczyszczeniu tkanek będzie usunięcie metalu stomatologicznego i zażywanie
      kwasu liponowego. Odtrucie wątroby wspomaga witamina C (3 g), B2 (300 mg) i B complex
      (2 razy dziennie). Unikaj żywności skażonej pleśnią, szczególnie sporyszu, który ma silne
      działanie psychogenne (patrz Pleśń w żywności).
      W miarę możliwości rozpocznij oczyszczanie nerek, a następnie wątroby. Zadbaj o czystość
      swojego środowiska i diety. Nasi bliscy i przyjaciele dotknięci chorobą Alzheimera potrafią
      w zauważalnym stopniu odzyskać sprawność intelektualna. Najważniejsze jest, aby powstrzymać
      degradację umysłową, zanim stanie się nieodwracalna.

      -10 lat wcześniej u Lisy Anny Reed, ponad 60 lat, podejrzewano początek choroby AIzheimera.
      Obecnie wymagała całkowitej opieki, chociaż była w stanie jeść i chodzić (mogła się
      nagle zgubić). Mogła czasem wymówić swoje imię. W jej mózgu rozwijały się przywry jelitowe
      wraz z jajami i występowało skażenie aluminium (garnki) oraz krzemianem glinu (sól).
      Po tygodniu ciągle miała pasożyty, ponieważ nikt nie potrafił sprawnie zastosować programu odrobaczającego.
      Była też skażona benzenem, więc pojawiały się reinfekcje. Poza tym miała
      złogi bromu (bromowane pieczywo?), chloru (chlorowana woda?), litu, bizmutu, wanadu i wolframu.
      Wszystkie te pierwiastki są znane z silnego działania na korę mózgową. Była też skażona
      indem i kulkami przeciwmolowymi. Po następnym tygodniu stan pacjentki nie uległ poprawie
      z powodu dalszej niemożności zastosowania kuracji.

      – Isabelit Ufford, lat 77, przywiozły dwie córki, które opiekowały się nią na zmianę. Chora
      jeździła na wózku, leczona była ClanopinemTM. Nie próbowała mówić, musiano ją karmić.
      Wymagała kompleksowej opieki. Choroba trwała około 7 lat. Mózg i jelita miała zainfekowane
      przywrą jelitową i jej stadiami rozwojowymi. Była skażona izopropanolem, aluminium, chromianami
      i arsenem. Zastosowano zioła odrobaczające i poinstruowano, jak pozbyć się polutantów,
      ale plany nie mogły zostać zrealizowane. Pasożytów nie można było zlikwidować bez
      dodatkowej pomocy, która nie była osiągalna: Pacjentka była słodka, kochaną osobą.
      Córki miały dobre chęci, lecz ogrom zadania je przerastał.

      -Beth Hamm, po 60-ce, przyprowadzona została przez czujnego i troskliwego męża. Lekarze
      rozpoczęli chelację przy pomocy EDTA w celu usunięcia z mózgu aluminium. Moje testy
      wykazały obecność aluminium, toluenu, owczej motylicy, azbestu i Shigelli. Pasożyty i bakterie
      udało się od razu usunąć zapperem, a mąż chorej przystąpił do trudnego zadania wykluczenia
      z diety niesterylnych produktów mlecznych. Po 4 dniach pacjentka mogła samodzielnie chodzić, zdając sobie sprawę dokąd. Potrafiła dokończyć krótkie zdanie i stosować się do
      poleceń, by usiąść lub wstać. Później jednak doszło do nawrotu choroby – mózg zainfekowany
      został salmonellą pochodzącą z odrobiny nabiału, który umknął uwadze męża. Podano jej
      płyn Lugola i nastąpiła dalsza poprawa. W ciągu 10 dni pacjentka stała się inną osobą;
      20-minutowy wywiad nie wykazał objawów Alzheimera. Ale czy uda się utrzymać dobry stan?
      Tylko w przypadku usunięcia z domu azbestu i aluminium, zachowania czujności wobec produktów
      mlecznych oraz kontynuacji podtrzymującej terapii przeciw pasożytniczej. Jej mąż zdawał
      się być przeświadczony o wyzdrowieniu. Pacjentka odzyskała swoją osobowość.

      – Rubena Camberosa z rozpoznaną chorobą Alzheimera przywiozła żona i przyjaciel.
      Pierwszego dnia stwierdziliśmy przywry jelitowe w tkance mózgowej i zlikwidowaliśmy je. Zastosowano
      chelatację EDTA. Ostrzegliśmy przed możliwością skażenia niesterylnym nabiałem.
      Przeprowadziliśmy zapping Shigelli. Po 4 dniach pacjent wypowiedział pierwsze sensowne,
      trzy wyrazowe zdanie.
      Dwa dni później czytał już gazetę, co wprawiło w osłupienie jego żonę. Po następnych
      trzech dniach mógł rozmawiać używając bardzo krótkich zdań – dłuższe stawały się beznadziejnie
      pomieszane. Zaczął zażywać ornitynę (4) i kapsułki walerianowe (6) przed snem.
      Efektem były piękne, spokojne noce (zwłaszcza dla opiekunów!), a w ciągu dnia pacjent nie
      wymagał tak intensywnej opieki. Później jeszcze pojawiały się nawroty, lecz żona była dostatecznie
      zdeterminowana, aby wyleczyć małżonka.

    56. grzegorzadam 24 września 2016 o 09:40

      Demencje, utrata pamięci
      ====================

      Pogorszenie pamięci postępuje z wiekiem, ale nie stanowi następstwa starzenia. Wielu stulatków
      zachowuje jasny umysł i dobrą pamięć, udowadniając tym samym, ze wiek nie jest decydujàcym
      czynnikiem w demencji.
      Dlaczego więc niektórzy tracą sprawność intelektualną wcześniej?
      Czy można się przed tym uchronić? Prawdopodobnie tak. Przekonamy się o tym
      zauważając polepszenie się pamięci. Numery telefonów, których się nie pamięta bez zapisania,
      nagle formują się w grupy, kiedy się je słyszy i można je zapisać w pamięci jak za dawnych
      lat! To dobra oznaka poprawy pamięci. Pismo również może ulec poprawie. Pokręcone,
      nierówne słowa znowu są pisane porządnie. Możesz zapamiętać wydarzenia w ciągu dnia
      i mówić o nich później przy posiłku.
      Pogorszenie zdolności umysłowych u ludzi starszych nie jest tak skomplikowane, jak się
      powszechnie uważa. Mimo że obieg i ciśnienie krwi odgrywa w tym ważną rolę, działanie toksyn
      ma o wiele większe znaczenie. Ta sama dawka zanieczyszczonej wody lub jedzenia, która
      u osoby młodej objawi się bólem brzucha, w przypadku osoby starszej spowoduje dezorientację.
      Kluczem może być zdolność wątroby do neutralizowania toksyn. Rzeczywiście, wątroba
      może się starzeć zgodnie z kalendarzem. Możliwe, że jest jedynym naprawdę starzejącym się
      organem.
      Potrafi nawet określić długość naszego życia. W takim razie rozwiązaniem jest nieobciążanie
      jej szkodliwymi substancjami, przez które skracamy sobie życie.

      Kiedy wydolność wątroby jest obniżona, pospolite toksyny przedostają się do krwiobiegu,
      szkodząc wszystkim narządom. Mózg odczuwa dezorientację, pojawiają się luki w pamięci.
      Na początku wątrobie udaje się jeszcze „nadgonić” i zniwelować toksyny, ale prędzej czy później
      nie będzie już mogła utrzymać tempa. Organizm, a przede wszystkim mózg, zalewa fala
      szkodliwych substancji chemicznych, które zaburzają jego prawidłowe funkcjonowanie.
      W konsekwencji ludzie starsi muszą zachować ostrożność przy poruszaniu się albo używać
      laski, by nie upaść; muszą zapisywać potrzebne informacje, zaznaczać daty w kalendarzu.
      Zaczynają mylić imiona, brakuje im odpowiednich słów w rozmowie, mówią do siebie, przestają
      czytać prasę. Pojawiają się drżenia i chwiejny chód, chwile odrętwienia i utrata wagi,
      a osobowość staje się pasywna (bierna).
      Wszystkie te oznaki starzenia się (demencji) mogą być odwracalne poprzez usunięcie pospolitych
      związków toksycznych, z którymi już mieliśmy okazję się zapoznać.

      Pleśnie w pożywieniu mają tutaj znaczenie pierwszoplanowe, albowiem powodują krwotoki
      w mózgu. Należy bardzo metodycznie dbać o oczyszczanie diety, jamy ustnej, organizmu
      i środowiska.
      Oczywiście starszym ludziom trudno jest przeprowadzić te zmiany samodzielnie. Jeśli mamy
      bliską osobę z objawami demencji wykazującą chęć współpracy, możemy z czystym sumieniem
      obiecać jej liczne korzyści. Warto włożyć więcej wysiłku w perswazję, skoro często
      dłuższe i zdrowsze życie może nie wydać się warte zmiany starych nawyków i przyzwyczajeń.
      Z drugiej strony w przekonywaniu do współpracy może pomóc perspektywa zmniejszenia
      dawek leków, powrotu do własnego mieszkania czy uwolnienie się od laski.

      -Walter Heffern, lat 64, bezskutecznie szukał pomocy u wielu neurologów. Wydawał się
      mieć ten sam rodzaj pogorszenia sprawności intelektualnej co jego matka, które u niego nastąpiło
      o wiele wcześniej. Chory nie mógł zrozumieć zwykłej rozmowy; ciągle mówił o wygrywaniu
      pieniędzy, chodził chwiejnym krokiem i nie można mu było przeszkadzać w wykonaniu
      jakiejkolwiek czynności -nawet jedzeniu i ubieraniu. Potrzebował opieki. Wykryliśmy larwy
      Ascaris (glisty) w mózgu – korze mózgowej, gdzie przebiegają procesy myślowe. Były tam
      również Acanthocephala, Dipetalonema (robaki występujące w drobiu), ameba (Entamoeba
      histolytica) i Fischoedrius. Pacjent przez całe życie pracował w branży drobiowej. Przypuszczalnie
      dzielił z matka źródło infekcji jak i inne nawyki, które sprzyjały skażeniu solwentami
      i polutantami oraz atakowi pasożytów. Pacjent skarżył się na ciągłe dzwonienie w uszach, co
      mogło wpływać na słyszenie rozmówcy. Miał środek zmiękczający wodę, który mógł dostarczać
      dzienna dozę aluminium do mózgu.
      W domu zawsze były psy. To cud, że jego stan nie był o wiele gorszy.

    57. Melasa 24 września 2016 o 12:19

      Grzegorzu…uwielbiam Cię od3lat.Masz ogromną wiedzę,Może natknąłeś się na problem jąkania?Jeśli wirusy,zanieczyszczenia i inne patogeny,są przyczyną wszystkich chorób,zaburzeń,może mają również wpływ na mowę?

      1. grzegorzadam 25 września 2016 o 09:39

        Moga być.. Nie natrafiłem na badania.
        Bołotow podaje ćwiczenia skuteczne w swoim podręczniku.
        To sa sprawy psycho-somatyczne.
        Sam sie jakałem w dzieciństwie.

      2. grzegorzadam 25 września 2016 o 10:43

        To nie jest wiedza a porównywanie doświadczeń naukowców.
        Pepsi robi to samo, wiemy wiecej, ale cały czas próbujemy.
        Nie ma jednej recepty, chociaż ..
        Zdiagnozowanie przyczyn i eliminacja czesto kończy sie sukcesem.
        To czysta ”matematyka” i logika.

    58. Melasa 24 września 2016 o 19:45

      Wkradła się pomyłka.Czytam bloga od 3 lat,a ciebie uwielbiam.

      1. pepsieliot 24 września 2016 o 22:10

        <3

    59. grzegorzadam 5 października 2016 o 16:24

      DR Clark:

      Tylko dwa problemy zdrowotne:

      Bez względu na długość listy objawów danego pacjenta – od chronicznego zmęczenia poczynając,
      na bezpłodności i zaburzeniach psychicznych kończąc – jestem pewna, że istnieją tylko dwie przyczyny
      chorób:
      obecność pasożytów lub skażeń.

      Nigdy nie stwierdziłam, żeby głównym czynnikiem był brak ruchu,
      braki witaminowe, poziom hormonów, czy cokolwiek innego.

      Recepta na dobre zdrowie wydaje się oczywista:

      Problem Najprostsza kuracja
      Pasożyty Likwidacja elektroniczna i ziołowa
      Skażenie Unikanie zanieczyszczeń

      Poszukiwanie zdrowia to wielka misja. Uzbrojeni z jednej strony w optymizm, z drugiej zaś w zdecydowanie,
      również i Ty możesz zdziałać cuda, które stały się udziałem moich pacjentów z opisanych przypadków.
      Kolejna dobra wiadomość – nie jest to wielki wydatek. Koszt usunięcia obu problemów i wyleczenia
      może wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

    60. grzegorzadam 6 października 2016 o 12:10

      Dr Clark

      Zostań lekarzem – detektywem

      Gdy wyleczysz już swoje choroby, naucz tego rodzinę i przyjaciół. Członkowie rodzin są spokrewnieni,
      mają więc podobne problemy – to powinno ułatwić zadanie. Załóż notes, który stanie się częścią rodzinnego
      archiwum, podobnie jak album ze zdjęciami. Jeżeli ciotka, ojciec i brat mieli cukrzycę tak jak
      i ty, a następnie wszyscy zostali wyleczeni po zastosowaniu nowej koncepcji i technologii, czyż nie warto
      utrwalić tego w historii rodziny?
      Podobne problemy zdrowotne w rodzinie moga wynikać nie tylko ze wspólnych genów, ale także
      z dzielenia domu, stołu, supermarketu czy dentysty!
      Wiele problemów zdrowotnych uważanych za dziedziczne nie musi takimi być.
      Możesz wyleczyć się z barwnikowego zwyrodnienia siatkówki czy dystrofii mięśniowej i przełamać rodzinną
      wiarę w genetyczne podłoże tych chorób. Daj bliskim nadzieję ukazując im prawdziwą przyczynę schorzenia.

      Szanuj sprawne geny, które odpowiadają za strukturę i kolor włosów, a nie ich wypadanie; które decydują o kolorze oczu, a nie o wadach wzroku. Dzięki genom posiadasz pozytywne cechy przodków. Wszelkie defekty
      spowodowane są pasożytami i zanieczyszczeniem środowiska.
      Usunięcie pasożytów i zanieczyszczeń jest jednak tylko pierwszym krokiem. Wprawdzie jest to krok
      ratujący życie, ale utrzymanie dobrego stanu zdrowia wymaga czegoś więcej – żmudnego poszukiwania
      źródeł inwazji.
      Musisz dowiedzieć się, skąd pochodzą intruzi, dlaczego jest ich tak wielu i dlaczego zaatakowali
      właśnie ciebie.
      Możesz czytać w historii zanieczyszczenia swojego organizmu jak w książce.
      Przypatrz się bliżej, a zobaczysz całą gamę mikroskopijnych najeźdźców, trzymanych w ryzach przez dzielny system odpornościowy – białe ciałka krwi.
      Zauważ, ze walczą one nie tylko z armią wirusów, bakterii i pasożytów, lecz
      także z nieodpowiednią dieta i stylem życia!
      Na widok ciężkiej pracy malutkich komórek obronnych serce ci zmięknie i postanowisz nigdy więcej
      nie dopuścić do „karmienia” ich arsenem, rtęcią i ołowiem, nigdy więcej nie dostarczać im kobaltu, azbestu
      i freonu.
      Mądry organizm – twój organizm – ten sam, który słyszał twoje trzy życzenia, odwdzięczy ci się tak,
      że nie tylko trzy, ale trzydzieści pragnień spełni się, nawet jeśli teraz wydają ci się równie niemożliwe do
      zrealizowania jak wspinaczka na Mount Everest.
      – Możesz pozbyć się drożdżycy.
      – Możesz powstrzymać wypadanie włosów – mogą nawet zacząć odrastać.
      – Może pojawić się szansa zajęcia w ciążę – kiedy już stracisz nadzieję.
      – Możesz usunąć permanentne zmęczenie.
      – Możesz zlikwidować bezsenność.
      – Kurzajki mogą zniknąć.
      – Może poprawić ci się wzrok i słuch.
      – Możesz poskromić nadmierny apetyt.

      Zdrowie nie oznacza jedynie wolności od choroby.

      Zdrowie to dobre samopoczucie, radość istnienia,
      wdzięczność za każdy dzień życia. To napawanie się widokiem nieba i przyrody, poczucie pewnosci siebie
      i udział w życiu społecznym. Zdrowie to również pamięć beztroskich chwil z dzieciństwa i wiara, że
      się je jeszcze będzie przeżywało.

    61. grzegorzadam 19 października 2016 o 23:32

      Dr Clark

      Płyn Lugola przepis
      ===============

      Kupowanie gotowego roztworu jest zbyt niebezpieczne. Z pewnością będzie on zanieczyszczony alkoholem propylowym lub metylowym.
      Przyrządź go sam lub poproś aptekarza, by to zrobił dla ciebie.
      Oto przepis na 1 litr roztworu:

      44 gr jodu w granulkach
      88 gr jodku potasu (w granulkach)

      Rozpuścić jodek potasu w około 1/2 litra wody.
      Następnie dodaj kryształki jodu i napełnij woda do poziomu 1 litra.
      Kryształki potrzebują około 1 dnia aby całkowicie się rozpuścić.
      Wstrząsaj nimi od czasu do czasu. Trzymaj je z dala od dzieci.
      Nie stosuj preparatu jeżeli jesteś uczulony na jod.
      Nie używaj butelkowanej wody do stworzenia roztworu.==

    62. grzegorzadam 3 listopada 2016 o 23:42

      Dr Clark

      BÓL
      ====

      Bóle to stan zapalny z nieodłącznym udziałem bakterii Streptococcus pneumoniae:
      (paciorkowiec, chowa się w wątrobie i atakuje przy stanie zapalnym przy udziale chromu)

      Jedyną bakterią odpowiedzialna za niemal każdy rodzaj bólu jest Streptococcus pneumoniae,
      podstawowym jego pożywieniem jest chrom.

      A więc :
      garnki, ozdoby, sztućce, biżuteria, zegarek, metal w zębach, bransoletki,
      metal w stanikach, paskach, czapkach…
      (…)

      Czasem wystarczy już jedna dawka każdego elementu.
      Możesz uwolnić się od uzależniających środków przeciwbólowych i na nowo ożywić nadzieję!
      Jest to ”warte więcej niż całe złoto tego świata”.
      Z tego powodu naprawdę warto jest nie ustawać przy pozyskiwaniu poniższych ziół:

      Środki zapobiegawcze ziołowe:
      szczaw polny 1X2 + każdorazowo wit. B6
      kora brzozowa 1/4 filiżanki herbaty x3
      kocimietka 1×4
      kardamon 1×6
      imbir 1×6
      liść oliwny 1×6
      korzeń prawoślazu 1×6
      liść miłorzębu 1×6
      goździki 1×3
      gałka muszkatołowa 1×6
      owoce róży 2×6
      oman 1×6
      ostropest plamisty nasiona 1×6
      dzika sałata 1×6

      oraz:
      EDTA 500 mg, 1×2
      notobramycyna ( wkroplach),
      noampicylina (w kroplach)
      bromelaina 1×6
      trioktan 1×5
      wit. E 1×6

      To najbardziej nieustępliwa ze wszystkich bakterii.
      Jest zawsze obecna w wątrobie, nie powodując bólu, gotowa ”rzucić” się
      na najmniejsza dostępną kropelkę krwi. Wydaje się żywic krwią.

      W naszym organizmie stale pojawiają sie małe krwawienia.
      Płytki krwi to nasi łatacze krążący od krwawienia do krwawienia i naprawiający wszystko dokoła.
      Jeśli jednak nie zadziałają wystarczająco szybko, czyhające za kulisami bakterie posila się
      i zaczną rosnąć.
      Są to Strep pneumoniae.

      Małe bóle i duże bóle, złamane kości, skręcone kostki, bóle stawów, bóle mięśni i chroniczne
      bóle nieznanego pochodzenia- każdy z nich zaczyna się tak samo.

      Nie zbadałam jednak wszystkich rodzajów bólu, takich jak bóle głowy, ból palców przytrzaśniętych drzwiami, ból jelit związany z gazami czy ból porodowy.

      Bóle nowotworowe i bóle chorób przewlekłych zawsze wywoływane są przez Strep pneumoniae.

    63. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 12:29

      To czego dr Clark nie powiedziała to świetne działanie na Strep P. WU w postaci inhalacji, jak też doustnie oleju kokosowego i ksylitolu.

    64. grzegorzadam 17 listopada 2016 o 16:31

      O H. Clark- opinia z netu:

      ==Chlamydia bardzo dobrze wychodzi w testach biorezonansowych, więc wcale nie potrzeba długich ani bardzo drogich badań. Natomiast usuwanie jej zapperami, czy urządzeniami selektywnymi typu Spoky2 zależy mocno od jej lokalizacji i nie jest szybkie.
      Należy pamiętać, że stara aspiryna zabija mnóstwo bakterii i wirusów, ale musi być pobierana w cyklach czasowych dla większej skuteczności.

      Odnośnie dr Huldy Clark można byłoby stwierdzić, że była ukierunkowana na pasożyty (złośliwi powiedzą zboczona na ich punkcie), ale nie ma w tym nic dziwnego.
      Swoje opinie pisała na podstawie przypadków ze swojej praktyki, a zwykle trafiały do niej tylko takie, których klasyczna medycyna wyleczyć nie potrafiła, zwyczajnie z powodu niedoinformowanych lekarzy.
      Stąd czytając jej teksty można odnieść wrażenie, że wszystkie choroby są odpasożytnicze.
      Choć w rzeczywistości tak oczywiście nie jest, to jednak mnóstwo chorób, czy objawów chorobowych jest spowodowanych przez pasożyty mniejsze lub większe.
      W jej opisach znajdujemy właśnie te najtrudniejsze przypadki i jest to bezcenna informacja, której gdzie indziej jeszcze znaleźć nie można. Jednak czytanie tego nawet we fragmentach jest mocno frustrujące.==

      Frustrujące 😉

    65. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 16:31

      Dr Clark:

      Aby zabić E. Coli

      Kurkuma, eukaliptus, koper włoski, liść mięty, piołun, wiąz śliski, łopian, gałka muszkatołowa, liść tymianku, goździki, nasiona ostropestu, żywokost, liść oliwny sproszkowany, kolendra, przytulia czepna.

      Druga (po Salmonelli) najważniejsza bakteria, przez którą źle się czujesz to E.coli.

      E.Coli wywołuje gazy, wzdęcia, bóle głowy, bezsenność, brak apetytu, zły nastrój, zaparcia i biegunkę.
      Bardzo podobne do objawów salmonelli.

      Salmonella i E.coli potrafią doprowadzić Cię do takiego przygnębienia, że nie będzie Ci zależało nawet na samym przeżyciu.

    66. grzegorzadam 6 grudnia 2016 o 15:48

      Dr Clark:

      Trądzik
      ======

      W najostrzejszych przypadkach tej dolegliwości dojść może do tak znacznych zmian skórnych, że ledwo
      widać jej zdrowe fragmenty. Jesteś w stanie przywrócić jej poprzedni wygląd w ciągu dziesięciu dni.
      W procesie chorobowym uczestniczą bakterie odżywiające się produktami gruczołów łojowych. Chociaż
      problemem tym wielokrotnie zajmowali się badacze, być może winowajca był za duży, aby go dostrzec
      za pomocą mikroskopu, zbyt mały do zidentyfikowania (np. jakiś antygen) bądź po prostu nieprawdopodobny.

      Ja niezmiennie odnajduję włośnie (Trichinella), jeden z czterech najpopularniejszych przedstawicieli
      obleńców żyjących w człowieku.

      Zbadaj się na obecność Trichinella, używając preparatu mikroskopowego zawierającego larwy występujące w tkankach, a następnie szukaj ich w swojej skórze. Choć powszechnie przyjmuje się, że rezydują
      w mięśniach, a zwłaszcza w przeponie, to jednak w przypadku trądziku jest inaczej.

      Jeżeli dysponujesz generatorem częstotliwości, ustaw go na częstotliwość 404,5 kHz, po czym zmieniaj
      tę wartość o 5 kHz w górę i w dół w celu wyszukania wszystkich jaj i stadiów rozwojowych. Możesz
      także użyć zappera.

    67. Kasia 21 stycznia 2017 o 19:44

      A gdzie można takie badania zrobić? Ja bym się chciała dowiedzieć, co choduje, ale nie wiem, jak się za to zabrać.

      1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 20:29

        vegatest metodą Volla, poszukaj dobrego gabinetu

    68. Zmartwiona 4 kwietnia 2017 o 21:45

      Witam. Mam pytanie. Moje trzyletnie dziecko zostało z dziadkami, niedowidzący dziadek uraczył je pierogami z pleśnią. Gdy się dowiedziałam co się stało podałam małej węgiel i witaminę C. Czy mogę zrobić coś jeszcze? Martwię się o późniejsze konsekwencje

      1. grzegorzadam 5 kwietnia 2017 o 07:52

        Dobrze zrobiłaś.
        Obserwuj zachowanie dziecka.
        Nie musi być z tego jakaś tragedia.
        Podawaj C dalej.

    69. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 12:24

      Dr Clark:

      Prawdziwe pochodzenie wirusów
      =========================

      Organizm potrafi wyeliminować wirusy w przeciągu godzin lub dni. Jest w stanie poradzić
      sobie nawet ze stałym ich dopływem, pochodzącym z form tasiemca.
      Warto przyjrzeć się kilku znanym chorobom i zastanowić, co naprawdę się dzieje.

      Wirus Epsteina-Barra (EBV) to tajemnicza choroba, ponieważ stale atakuje mimo wytwarzania przeciwciał.
      Z moich obserwacji wynika, że EBV pochodzi z przywry trzustkowej (Eurytrema);
      gdy pacjent nie ma pasożyta, znika też wirus. Po zniszczeniu przywr system immunologiczny potrafi
      opanować EBV w ciągu jednego dnia, lecz reinfekcja nosząca EBV Eurytrema (wraz ze
      skażeniem metanolem, który wpuszcza przywrę do trzustki) powoduje nawrót choroby.
      Półpasiec jest nawrotem ospy wietrznej.
      U pacjentów z półpaścem zawsze znajduję Ascaris (glistę).

      Niestety, zniszczenie glisty nie leczy tej choroby.
      Wirus półpaśca ukrywa się w komórkach nerwowych.
      Przypuszczalnie Ascaris ułatwia jego uwolnienie lub po prostu zmniejsza
      odporność ustroju.

      Paraliż dziecięcy (choroba Heine-Medina).
      Można podejrzewać, że z początkiem XX w. powstały
      nowe powiązania człowieka ze zwierzętami powodując pojawienie się nowego pasożyta.
      Życie stało się bardziej zurbanizowane, na ulicach miast leżał obornik koński.
      Modne stało się posiadanie psa. Czy to tasiemce tych zwierząt przenosiły wirusa?
      Wielu chorujących na tę chorobę miało migreny.
      Może nosicielami wirusa paraliżu dziecięcego są powodujące je węgorki?

      HIV atakuje, kiedy ofiara jest nosicielem przywry jelitowej Fasciolopsis buskii. Po zlikwidowaniu
      przywry testy wypadają negatywnie.
      Wirusy Coxsackie wywołują niektóre formy zapalenia mózgu. Ten wirus zawsze występuje
      z bakterią beztlenową Bacteroides fragilis, a tej z kolei towarzyszy Ascaris.
      Wynika z tego, że jeden żyje wewnątrz drugiego.

      Możliwe, że większość wirusów pochodzi od pasożytów i bakterii, którymi się zarażamy.

      Na szczęście opisana w tej książce metoda elektroniczna pozwala samodzielnie je wykryć zanim
      zdążą wyrządzić szkody. Nie ma potrzeby znać ich żywicieli, aby się ich pozbyć.
      Zanieczyszczenie środowiska wywołuje zmiany na naszej planecie. Przemysł, górnictwo,
      zakłady chemiczne i indywidualne nałogi jak palenie roznoszą chemikalia do wszystkich zakątków naszego globu. Polon, pierwiastek radioaktywny obecny w dymie tytoniowym, szkodzi
      płucom, ale nie małemu pasożytowi płucnemu Pneumocistis carnii, podobnie jak benzen i propanol
      w przypadku przywr.
      Czy w obliczu pojawiających się nowych wirusów, patogenów, skażenia żywności i środowiska
      grozi nam zagłada, czy też niektórym uda się przystosować?
      Może powstanie genetycznie wyselekcjonowana populacja odporna na raka, AIDS, chorobę Alzheimera, benzen
      i inne toksyny? A ilu z nas się nie przystosuje?
      Zwyczajny katar nie powinien być aż tak powszechny.”

    70. migotka 7 maja 2017 o 23:51

      jako nastolatka miałam 2 razy polpaśca.jeśli mam te glisty tzn ze moje dzieci też mają…
      aż mi ciarki przeszły.
      dlaczego GrzegorzuAdamie nie polecasz zappera skoro wg dr Clark jest skuteczny
      .karmię piersia i.nie mogę się odrobaczac

      1. grzegorzadam 8 maja 2017 o 08:59

        dlaczego GrzegorzuAdamie nie polecasz zappera ”

        Bo technika od tamtej popry poszła daleko do przodu.
        Zapper nie ma ustawień celowanych.

        Półpasiec to współdziałanie 2 patogenów.
        4-5 godzin (bez przerwy) na Bicom-ie likwiduje najgorsze objawy.

        1. migotka 8 maja 2017 o 09:30

          zeby tyle godzin siedziec to trzeba liczyc na to sporo kasy.jeszcze chciałam zrobić biorezonans swojemu 2 latkowi.

          1. grzegorzadam 8 maja 2017 o 09:37

            ja płacę 60/godz.
            Szczerze mówiąc wielomiesięczne ”leczenie” abx nawet nie jest alternatywą..
            Kosztowo również.
            Tylko to ma być dobry biorezonans.

    71. Ewelina 18 maja 2017 o 21:31

      Pepsi i grzegorzu, pije rano cieplavwode z cytryna i pol lyzeczki sody oczyszczonej (na candide i lamblie na watrobie) jak dlugo mozna pic sode? Czy sa jakies skutki uboczne? Jak mozna oczyscic organizm z propanolu?

      1. Pepsi Eliot 18 maja 2017 o 21:32

        2 tygodnie

      2. grzegorzadam 18 maja 2017 o 22:09

        Na lamblie jest kilkanaście innyc sposobów:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        Z przerwami, jakie masz pH?

    72. grzegorzadam 17 czerwca 2017 o 08:16

      HERBATA NERKOWA
      =================

      Jest to mieszanka składająca się z:
      – 15 g skrzypu polnego,
      – 10 g pokrzywy zwyczajnej (najlepiej zbieranej na wiosnę),
      – 8 g rdestu ptasiego,
      – 6 g dziurawca.

      Taka porcja wystarcza dla jednej osoby na 3 tygodnie.
      Jedną szczyptę (między dwoma palcami) mieszanki zalać filiżanką wrzącej wody i zostawić do naciągnięcia przez 10 minut pod przykryciem.

      Następnie odcedzić i pozostałe na sitku zioła zalać dwoma filiżankami wrzącej wody, po czym gotować na małym ogniu przez 10 minut, a następnie odcedzić i połączyć z poprzednim płynem.

      Powstaje pytanie, dlaczego właśnie tak należy przygotowywać tę herbatę?
      Odpowiedź:

      w herbacie nerkowej jest 5 składników, których nie należy gotować, ponieważ by się rozpadły.

      Jest jednak szósty składnik, a mianowicie kwas krzemowy, który można otrzymać tylko wtedy, gdy gotujemy herbatę przez 10 minut.

      Herbatę nerkową można pić tylko przez 3 tygodnie 3 razy dziennie:
      rano – na czczo, przed obiadem i przed snem wieczorem; za każdym razem należy pić po pół filiżanki herbaty o temperaturze pokojowej.

      Herbatę nerkową można stosować niezależnie od kuracji totalnej, ale wtedy należy przestrzegać następujących zasad: nie wolno jeść wołowiny, wieprzowiny ani żadnej mięsnej zupy, a zioła należy pić minimum przez dwa, a maksimum przez trzy tygodnie

      1. Maggie 4 października 2017 o 20:29

        Tak mało tych ziół ? Szczypta , tzn Między dwoma palcami? Drugi dzień pije ta mieszkankę ale mam wrażenie ze to malutko tego naparu..

        1. grzegorzadam 5 października 2017 o 06:29

          Bo to jest niby na 1/2 filiżanki, to około 75 ml.
          Łyżeczkę płaską zalewaj niepełmną szklanką wody i będzie gites 😉

          1. Maggie 6 października 2017 o 09:35

            Ok tak zrobiłam i ziółka nabrały lekko bordowego koloru i smakują inaczej

            1. grzegorzadam 6 października 2017 o 11:20

              Ziołą muszą mieć smak.

            2. Maggie 7 października 2017 o 09:51

              Wieczorem często oddawałam mocz z ciśnięciem na cewkę moczową i ból pleców …czyżby ziółka zaczynały działać ??

    73. AgaR 9 lipca 2017 o 11:46

      Witam,
      Według zaleceń do sniadania wzięłam B complex (1tabl)+ cynk (1tabl) – G&G i po pół godziny od zażycia zaczęłam się mocno dusić, wystąpiły mdłości, czerwone plamy na dekoldzie i buzi, spuchnięte usta, swędzenie szyji. Jechałam na sor ale lekko przeszło wiec odpuściłam. Śniadanie takie samo jak zawsze wiec sprawdzone produkty. Proszę o radę.

      1. Pepsi Eliot 9 lipca 2017 o 12:10

        jesteś uczulona na niacynę, nie bierz B complex z niacyną

        1. AgaR 9 lipca 2017 o 12:38

          Czyli cynk próbować brać dalej?

          1. AgaR 9 lipca 2017 o 12:46

            I czy niacyna w innych produktach typu jedzenie tez będzie mnie w takim razie uczulać?

            1. Pepsi Eliot 9 lipca 2017 o 15:50

              Raczej NIE, jesz chude mięso, ryby (tuńczyk, makrela), wątrobę, twaróg, jajka?

          2. Pepsi Eliot 9 lipca 2017 o 15:51

            moim zdaniem nie ma nic wspólnego z tym wydarzeniem, tym bardziej, że z taką reakcją jak Twoja na niacynę spotkałam się już!Ale na wszelki wypadek (dmuchanie na zimne!) wysyp cynk G&G z kapsułki i weź odrobinkę, i codziennie zwiększaj. Tak zresztą radzę wszystkim robić z niacyną.

            1. AgaR 9 lipca 2017 o 17:03

              Chude mięso jem ale bardzo rzadko. Po rybie upieczonej miałam ostatnio wymioty. Nabiału nie jem obecnie w ogóle. Na biorezonansie wyszło mi uczulenie na jajko i po odczulaniu jeszcze nie próbowałam jeść bo się boje.

            2. Pepsi Eliot 9 lipca 2017 o 18:13

              no to bierz B3 w postaci nikotynamidu

            3. AgaR 9 lipca 2017 o 18:14

              Pepsi i czemu nagle mam tyle alergii pokarmowych i w ogóle których wcześniej nigdy nie miałam?

            4. Pepsi Eliot 9 lipca 2017 o 19:24

              zrób biorezonans, może masz jakieś wirusy, pasożyty, grzyby

    74. Yoj 9 lipca 2017 o 18:27

      Na bio rezonans wyszła aflotoksyna. Czyli jest juz w organizmie. Jak się jej pozbyć tez witamina C codziennie ?

      1. Pepsi Eliot 9 lipca 2017 o 19:23

        z pewnością, i zrób też kurację oczyszczającą z grzybów, na przykład biorzonans

    75. AgaR 9 lipca 2017 o 22:08

      Biorezonans był- była tylko candida. Już odczulona po długiej walce. Czy jest szansa odwrócić te alergie pokarmowe za pomocą biocom-u?

      1. grzegorzadam 24 lipca 2017 o 21:18

        Czy jest szansa odwrócić te alergie pokarmowe za pomocą biocom-u?”

        Jest nie walcz z alergiami a z przyczyną tych alergii:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      2. grzegorzadam 24 lipca 2017 o 21:23

        ”Nie strzelajmy do lisów!
        Podstawowe ryzyko, na które się narażasz, zbierając czarne jagody lub maliny prosto z krzaczka, to spotkanie z przypadkowym spacerowiczem.
        Scenariusz niemal zawsze wygląda tak samo: jak tylko zaczniesz zbierać owoce z krzaczka, zaraz pojawi się jakiś ponurak, który pouczy Cię, że grozi Ci śmiertelna choroba, ponieważ na krzaczek, z którego właśnie zrywasz sobie jagódki, mógł wcześniej nasiusiać lis.

        Chodzi tu o starą i dziwaczną historię, która pochodzi z początku lat osiemdziesiątych, czyli o bąblowicę. Wówczas, trzydzieści lat temu, doszło w Europie do takiej paniki, że rząd francuski powołał nawet „Centrum analizy bąblowicy wywołanej przez tasiemca wielojamowego”, aby zbierać dane o ofiarach rzekomej hekatomby. W Polsce panika udzieliła się społeczeństwu w 2007 roku, po ostrzeżeniach Sanepidu. …………….

    76. Wisia 23 lipca 2017 o 19:47

      Mam takie pytanie na gorąco, może ktoś coś doradzi… ponieważ jest sezon na jagody leśne, wcinamy je chętnie, i pojawiła się wątpliwość, ponieważ wszelkie liście, owoce, dezynfekuję w wodzie z lugolą własnej roboty, czy z jagód skutecznie za pomocą tego sposobu pozbędę się ewentualnych faz rozwojowych na nich bytujących /chyba jajeczek/ bąblowca?

      1. grzegorzadam 24 lipca 2017 o 21:25

        Obecnie wiemy już, że choroba ta dotyka zaledwie dwie osoby na dziesięć milionów, co oznacza, że mamy większe szanse utonąć przez nieuwagę we własnej wannie! Poza tym większość ofiar zawdzięcza zakażenie nie lisowi, ale domowemu czworonogowi. Wystarczy, że Cię wyliże albo zje coś z Tobą z jednego talerza.

        Zapomnij więc o tych bredniach i pozwól dzieciom do woli objadać się jagodami prosto z krzaczka.”
        Jean-Marc Dupuis

        🙂

        1. Wisia 24 lipca 2017 o 22:45

          Się mi podoba taka wersja rzeczywistości Grzegorzu 🙂 uwielbiam jeść owoce prosto z krzaczka, teraz dowiedziałam się dodatkowo, że na ich powierzchni znajdują się najlepsze w świecie probiotyki /A.William/. Czytałam też gdzieś, że domowe zwierzęta są najczęstszą przyczyną przypadków zarażenia tym tasiemcem, jednak coś tam z tyłu głowy straszy.. mam znajomą, w dzieciństwie zajadali się /jak kiedyś prawie wszystkie dzieciaki/ jagodami leśnymi… zachorowała ciężko, ale szczegółów nie znam…może mieli w domu psa?
          Lugola załatwia pleśń, bakterie, wirusy…a pierwotniaki, które bywają w wodzie? ciekawe..

          1. grzegorzadam 25 lipca 2017 o 21:36

            Masz w artykule, Lugola do dezynfekcji, WU.

    Dodaj komentarz