logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
198 online
53 994 250
 

witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Co z tym borem? Wszystko co musisz o nim wiedzieć

    las, bor, pepsi eliot, this is bio

    Bor, sorki bór:)

    Co z tym borem? Wszystko co musisz o nim wiedzieć

    A co to, a po co, a na co to jest?

    Bor to minerał, który znajdziesz w jedzeniu i naturze. Bor jest też świetnym lekarstwem, (a bór super miejscem na przebieżkę)

    Twoje ciało używa boru do budowania mięśni i podnoszenia ilości testosteronu, leczenia stanów zapalnych mięśni i stawów, wzmacniania kości, poprawy wydolności mózgu i synchronizacji pracy półkul mózgowych (czyli że jesteś bardziej kreatywna).

    U kobiet dodatkowo sprawdza się świetnie przy infekcjach grzybiczych i drożdżakach.

    Możesz używać boru także jako środka ściągającego, nakładając go na zainfekowaną skórę.

    Bonus ciekawostka:

    Między 1870 a 1920 rokiem i w trakcie I i II WŚ, używano boru jako środka konserwującego żywność.

    W czym zjem bor?

    Jednakowoż w gruszce, pomidorze, suszonkach, jagodach, awokado, cytrusach, miodzie, winie i orzechach. No i oczywiście w dobrych suplementach.

    multi minerals, this is bio, pepsi eliot

    TU KUPISZ MINERAL MULTI G&G

    Co on robi, ten bor?

    W bazie danych Zrozumieć Naturalną Medycynę (Natural Medicine Comprehensive Basadate), bazując na metodzie naukowej zbadano efektywność boru w zalecanej dawce (5 mg dziennie) na kilku polach, stosując następującą skalę ocen:

    Efektywny, raczej efektywny, prawdopodobnie efektywny, prawdopodobnie nieefektywny, nieefektywny, niewystarczająca dawka.

    Warto dodać, że najwyższa dawka poniżej której nie zauważono efektów ubocznych wynosi 20 mg/dziennie, jednak ze względu na to, że o borze mówi się, że jest toksyczny, nie podaje się go w takim stężeniu

    Wynik badania ma się tak:

    Efektywny: zażywanie boru doustnie zwiększa poziom boru w organizmie.

    Prawdopodobnie efektywny: infekcje dróg intymnych (grzybice i drożdżaki), zwiększenie wyporności u sportsmenów.

    Prawdopodobnie nieefektywny: przyjmowanie boru doustnie nie pomogło w zwiększaniu masy mięśniowej u sportsmenów.

    Niewystarczająca dawka aby określić skuteczność :

    – osteoporoza: doustne przyjmowanie nie zwiększyło masy kostnej lejdis przechodzących menopauzę

    – podnoszenie poziomu testosteronu

    – zapalenie kości i stawów: badania na wyższych stężeniach pokazały, że bor może leczyć dolegliwości związane ze stanami zapalnymi układu kostnego i mięśniowego, jednak 5mg okazao się niewystarczające

    – poprawa koordynacji i myślenia u osób po 60 roku lajfika: badania na wyższych stężeniach pokazały, że bor może poprawiać zdolności kognitywne i motoryczne, jednak takie stężenie nie było skuteczne

    Jak to działa?

    Bor zdaje się oddziaływać na ciało w podobny sposób co inne minerały, takie jak na przykład magnez i fosfor.

    Zdaje się też podnosić poziom estrogenu u kobiet, które przechodzą i przeszły menopauzę (a wiadomka, że estrogen wzmacnia umysł).

    Kwas borowy w bezpośrednim kontakcie zabija grzyby i drożdżaki, czyli infekcje intymne.

    Co z tą szkodliwością?

    Czy trzeba zachować środki ostrożności stosując bor?

    Mówi się, że bezpieczna dawka boru wynosi 20 mg dziennie u dorosłych, 15 mg u kobiet w ciąży i karmiących (z zastrzeżeniem instytutów „zdrowia”, że im mniej tym lepiej) i że dzieciaki nie powinny suplementować w żaden sposób boru, bo dieta dostarcza go od 0,5-3,5 mg dziennie i to jest dla nich najwyższa możliwa dawka.

    Nie ma jednak wielu badań nad szkodliwością boru, a literatura fachowa nie podejmuje zbyt często tego tematu

    Najczęściej podawana jest informacja, że zbyt duża dawka boru powoduje zatrucie pokarmowe, chociaż zdarzają się też opinie, że bor jest super toksyczny i właściwie zabójczy.

    Gdzie leży prawda?

    Pewnie jak zwykle yyy… po środku? No w końcu nie chodzi o to, żeby się struć jedząc bor garściami, tylko o samoleczenie odpowiednimi dawkami.

    Czy są jakieś przeciwwskazania do zażywania boru?

    W przypadku nowotworu całkiem ważne: bor może zachowywać się jak estrogen!

    W przypadku chorób, gdzie wystawienie się na działanie estrogenów może być szkodliwe (czyli np. nowotwór piersi, macicy, narządów rozrodczych, endometrioza), lepiej odpuścić sobie suplementację boru.

    Przy problemach z nerkami, może pojawić się problem z filtrowaniem związków boronu.

    Czy reaguje z ziołami i suplami?

    – z magnezem: zmniejsza ilość magnezu wydalanego z moczem.

    U starszych lejdis efekt jest lepszy kiedy zażywają mało magnezu w diecie. Młodsze lejdis mogą cieszyć się lepszym efektem kiedy mniej ćwiczą na siłce. Niemniej, w przypadku niedoborów magnezu, warto bor brać.

    z fosforem: suplementacja boru może zmniejszyć ilość fosforu.

    z krzemem:

    bor uaktywnia kwas ortokrzemowy i pomaga we wchłanianiu się krzemu

    las, this is bio, pepsi eliot

    Źródła: 1

    Owocek:)


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    (Visited 6 458 times, 4 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 10:59

      czyli np. nowotwór piersi, macicy, narządów rozrodczych, endometrioza), lepiej odpuścić sobie suplementację boru.”

      Są inne doniesienia, wręcz przeciw-wstawne:
      Boraks, magnez, jod, wspaniała trójca + krzem.

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2017 o 12:17

        Nie wszystkie raki piersi mają związek z estrogenami, ale w przeciwnym przypadku jednak trzymałabym się tego co napisałam, ale oczywiście jest to tylko wpis poglądowy

        1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 06:41

          Nie wszystkie, większość to gruczolaki, niegroźne, traktowane agresywnie, wynikłe z niedoborów
          i obciążeń.

      2. Bogula 20 kwietnia 2017 o 13:10

        Do Grzegorzadam
        W jednym z artykułów na temat boraksu znalazłam bardzo ciekawy pana wpis jak przygotować roztwór na skórę w problemach z grzybica , nuzyca itd

        „OdpowiedzŁuszczyca może mieć związek z zakażeniem glistami (Ascaris).
        Naskórnie dobre efekty może dawać mieszanina boraksu z H2O2 do 3%:Na grzybicę, paznokci też , nużycę, łuszczycę i podobne:
        Potrzebne nam są 2 składniki:
        Boraks, perhydrol (30-35%)
        1. Kupujemy litr wody destylowanej, odlewamy 50 ml około do zlewu, dosypujemy 50 gram boraksu, wstrząsamy kilka razy, po 24 h jest gotowy, otrzymujemy nasycony roztwór boraksu, więcej i tak się w tej ilości wody nie rozpuści. (rozpuszczalność w wodzie w temp. pokojowej 20 st, 4.7%.)
        W 1 ml tego roztworu jest około 50 mg boraksu, do suplementacji również.
        H. Clark poleca taki roztwór również jako mydło, szampon, nie pieni się, ale
        rolę spełnia.
        Do naczynia wlewamy ostrożnie strzykawką np. 10 ml perhydrolu 30% i dopełniamy i 90 ml nasyconego roztworu boraksu..- j.w., mamy boraks nasycony w 3% wodzie utlenionej, jak chcemy mieć 1.5% H2o2 wlewamy 5 ml perhydrolu”

        Zachęcona walka z Candida chciałabym zrobić roztwór ale z woda utlenioną 12% bo tylko taka jest dostępna w UK. Candida szczególnie daje mi popalić jeśli chodzi o skórę twarzy (pojawiają się plamy w kształcie pierścieni, obrzeża się łuszcza)
        Pojawiają się i same znikają… Pije rano sodę, stosuje izoterapie polecona przez naturoterapeutke, która leczy metodami Ajurwedy. Staram się zakwaszac żołądek pijąc cytryne przed posiłkami mam dietę, sprawdzam Ph moczu, a plamy się i tak pojawiają…

        Zaopatrzyłam się w boraks, wodę destylowana i peroxide 12% czy mogłabym prosić pana o podanie proporcji na roztwór na skórę z niższym stezeniem czyli z 12% zamiast 35%peroxide?

        I jakie suplementy powinnam przyjmować w przypadku przyjmowania boraksu doustnie ?

        Czy można pić sodę na czczo i boraks w ciągu dnia ?
        Będę wdzięczna za odpowiedź
        Pozdrawiam

        1. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 09:25

          najpierw roztwór.
          Zeby uzyskać 3% mieszasz boraks do 12% WU – 3:1.
          czyli np. 300 ml roztworu boraksu do 100 ml 12% WU.

          Cytryną nie zakwasisz żołądka, to słaby pomysł.
          Sól , zioła na wytworzenie kwasu, docelowo kwas solny lub metody Bołotowa.
          William poleca sok z selera.

          Boraks nie reaguje z niczym praktycznie, możesz do napojów, posiłków dolewać.

          ”Czy można pić sodę na czczo i boraks w ciągu dnia ?”
          To nie ma związku.

          Z sodą robimy przerwy, badaj pH paskami, i pamiętaj o potasie, musi tu być równowaga- pompa sodowo-potasowa.

          1. Bogula 21 kwietnia 2017 o 15:25

            Dziękuję serdecznie za odpowiedź 🙂
            Mam nadzieję , że pomoże na moje „upierdliwe” plamy na twarzy …najgorsze , że gdy się pojawią to zostają przez dłuższy czas (nawet krem Nizoral i inne apteczne nie dają rady ) Izopatia przestaje działać…

            Co do zakwaszania żołądka – mam w domu ze sprawdzonego źródła 100% naturalny ocet jabłkowy , sól himalajską i sól Epsom ( ostatnia wydaje mi się , że doustnie działa przeczyszczajaco)
            Która z wyżej wymienionych opcji najbardziej się nadaje na skuteczne zakwaszenie?
            Czy poza potasem powinnam przyjmować dodatkowe suplementy?

            Przepraszam za ilość pytań i bardzo doceniam Pana pomoc i porady 🙂

            1. Pepsi Eliot 21 kwietnia 2017 o 16:02

              tu nie jesteśmy na pan i pani

            2. Bogula 21 kwietnia 2017 o 19:46

              Oczywiście Pepsi Ciebie również miałam na myśli 🙂 Wasz ogrom wiedzy robi naprawdę wrażenie i dzięki za świetny blog. Przyjemnie się czyta, a jak się zacznie to nie można skończyć.
              Pozdrawiam

            3. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 16:18

              Nie panujemy 😉
              Epsom przeczyszcza, raczej naskórnie, lub doraźnie w terapiach oczyszczających.
              Ocet wypróbuj, sól włącz na stałe:
              http://www.pepsieliot.com/proste-zwiekszenie-liczby-mlodych-komorek-czyli-pierwsza-zasada-zdrowia-wg-bolotowa/
              http://www.pepsieliot.com/co-wybierzesz-dla-zdrowia-aminokwasy-kwasne-i-zasadowe-siermiega-czy-mistycyzm-3/

              ”Czy poza potasem powinnam przyjmować dodatkowe suplementy?”
              Jeżeli chcesz mieć pewność, zrób analizę APW.

          2. Bogula 22 kwietnia 2017 o 14:06

            @Grzegorzadam

            Czy mógłbyś mi poradzić jaka dawkę TERAPEUTYCZNĄ mogę brać dziennie w przypadku roztworu otrzymanego z 950ml wody+50g boraksu?

            Wzięłam 2.5ml i nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych ale terapeutycznie powinno się brać więcej tak ? Dobrze rozumiem?

            Ile razy dziennie należy smarować zmiany na skórze roztworem z WU 12% ?

            Smaruję od wczoraj i piecze jak diabli ale to chyba dobrze , jest ogień wokół zmian, które po wyschnięciu są białe i suche. Mało tego pojawiły się w sekundzie nowe plamy obok (widocznie uśpione, które miały się dopiero pokazać na skórze)
            Po każdej aplikacji ta sama reakcja.

            Smarować do skutku czy dać skórze czas na regenerację?

            Powoli wpadam w panikę bo za dwa tyg biorę ślub, a jak na złość teraz moja twarz wygląda jak po bliskim spotkaniu z kałachem
            Znając siebie to będę to aplikowac, aż sobie skórę wyżrę na cacy.

            (Nadal mam dietę i robię co tylko mogę od wewnątrz)

            Wszędzie się czyta o grzybicy paznokci, stóp, pochwy, a o zmianach na skórze szczególnie twarzy niewiele…

            Poradzisz coś proszę ?

            Pozdrawiam 🙂

            1. grzegorzadam 22 kwietnia 2017 o 15:57

              Wzięłam 2.5ml i nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych ale terapeutycznie powinno się brać więcej tak ? Dobrze rozumiem?”

              Przeczytałaś dokładnie ten temat?
              http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

              ”Ile razy dziennie należy smarować zmiany na skórze roztworem z WU 12% ?”

              Dlaczego takim mocnym roztworem?

              ”Powoli wpadam w panikę bo za dwa tyg biorę ślub,”

              To tak nie działa, nie szarżuj.

              Spróbuj z DMSO, zamów choćby dzisiaj:
              http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-nie-znam-nikogo-kto-cieszylby-sie-z-duzych-porow/

            2. Bogula 22 kwietnia 2017 o 20:04

              Ok…sama sobie dałam po łapach ! 🙂

              Myślałam, że jeśli zastosuję 12% zamiast 35% WU to nie będzie aż tak inwazyjnie. Za bardzo liczę na efekt cud ale po tylu miesiącach walki z tym dziadostwem, które wraca jak bumerang ręce mi opadają.

              Zamówiłam DSMO 70% rozcieńczony 30% woda . W takiej postaci można aplikowac na skórę czy wciąż to będzie za duże stężenie ?

              W UK dermatologia bardzo kuleje, a polscy lekarze częstowali mnie maścią ze sterydami…
              Wynik badania mikologicznego to
              [++++] dodatni obecność candida albicans.

              Dzięki za anielską cierpliwość. Ja już jak przysłowiowy tonący… łapie się każdej możliwości

            3. grzegorzadam 23 kwietnia 2017 o 01:21

              35% to prawdziwy niebezpieczny zajzajer!
              Zagapisz sie, cokolwiek innego i…
              Jakby co duuuzo bieżącej wody.

              Nawet 3% może dac efekt, kwestia częstotliwości i systematyczności, możesz zwiekszać do 6%,
              potem 12, ale stopniowo.

              Ta 70-tka może być.
              Ostatnio robiłem 100/100 ml z sokiem z aloesu i łyżeczka płaska jodku potasu
              (KI – Potassium iodide), składnik lugola.
              Z tymże mam DMSO 99.9%.
              Można mieszac z olejem kokosowym, WU…są różne opcje.
              Staraj się zeby po przeliczeniu było co najmniej 80% DMSO.

              SSKI też jest świetny na takie historie:

              sowka
              9 CZERWCA 2016 @ 15:06
              http://www.pepsieliot.com/10-najsilniejszych-naturalnych-lekow-przeciwzapalnych-ktore-naprawde-dzialaja-22/
              Przeanalizuj temat, warto.

              Żaden derma-tolog tu nie pomoże,
              candidę zwalczysz z czasem, to może byc przyczyna, ale można założyć
              różne pierwotniaki i wirusy, na bank.

    2. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 11:05

      Między 1870 a 1920 rokiem i w trakcie I i II WŚ, używano boru jako środka konserwującego żywność.”

      Znacznie dłużej.
      http://www.delusionalinsects.com/styled-23/styled-25/

      1. Floo 17 kwietnia 2017 o 23:50

        Pepsi, jesteś rozliczana z każdego słowa we wpisie,każde jest dokładnie przeanalizowane xd

    3. Maggie 17 kwietnia 2017 o 12:26

      Po pierwsze chciałam wszystkich życzyć wszystkim spokojnych i zdrowych świąt wielkanocnych.
      Po drugie, Pepsi, zawracam Ci głowę, bo w ten piękny świąteczny poniedziałek obudziliśmy się z mężem i się okazało, że ma on spuchnięte oko, Spuchła mu powieka nad prawym okiem, skóra jest delikatnie zaczerwieniona. Lewe oko bez zmian.
      Dodam, że u męża podejrzewają RZS, ale nigdy nie postawili ostatecznej diagnozy, raczej zasugerowali się chorobą matki męża, ale ona ma inne objawy, zresztą już objawy.
      Mąż ma bóle stawów od 5 lat, bez zmian w kościach, żadnych zwyrodnień, wykrzywień póki co…Niedawno przez miesiąc bolał go duży palec u nogi, zrobił sobie wtedy badania – czynnik RF, wyszedł mu wynik ponad 200, przy normie chyba do 15.
      Kiedyś spuchła mu również połowa twarzy, od wargi po policzek, czasem puchnie mu ręka, albo stopa.
      Co można zrobić doraźnie w przypadku takich miejscowych opuchlizn, aby szybciej ustępowały?
      I drugie pytanie, jakie działania wdrożyć, żeby ulżyć mężowi? Na razie zastosowaliśmy kurację dr Clark na wyeliminowanie pasożytów.
      Dodam, że jesteśmy młodymi ludźmi /mąż 37 lat (młodzi…. haha kwestia subiektywna :D) , jednak obawiam się, że takie dłuższe stany zapalne w organizmie nie przyniosą niczego dobrego i sieją ciche spustoszenie w organizmie.

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2017 o 12:31

        Jesteście dziećmi, a co do podejrzeń choroby, na jakiej jest diecie? Kiedy była robiona kuracja antypasożytnicza? Jakie suplementy bierze? Jaki jest poziom 25(OH)D i takich podstawowych badań ph moczu o 12, mocz (pH moczu na czczo), insulina i cukier na czczo, lipidy, B12, kwas foliowy, sód i potas, homocysteina, CRP, poziom kwasu moczowego, kreatynina, OB, morfologia, CRP i Fibrynogen

        1. Maggie 17 kwietnia 2017 o 13:00

          Dieta mięsożercy, ale oboje lubimy owoce i warzywa, tego zawsze było sporo w naszej diecie, a odkąd czytam Twojego maila zaczęłam ją jeszcze wzbogacać zielonymi koktajlami, pijemy również sok z selera naciowego, który jest przeciwzapalny 😀

          Kurację antypasożytniczą skończył w zeszłym tygodniu.

          Przeciwciała anty-CCP było już robione i tu wyniki były podwyższone, ale np. w badaniu ANA nic nie wykryto (nawet rozszerzone było ok).
          Lekarze raczej przychylają się do RZS, ale dziwią się, że przy występujących wynikach nie ma objawów klinicznych. Dodatkowo pojawiająca się opuchlizna nie jest bolesna (sam fakt rozciągania skóry boli i swędzi) i nie zawsze pojawia się w okolicy stawów.

          Witaminę D była robiona w zeszłym roku (już wcześniej słyszeliśmy o konieczności jej zbadania), wynik był prawie w normie laboratoryjnej, 26 przy normie od 30.
          Od tamtego momentu oboje skomplementujemy wit D po 2000 j. z wit K.
          PH moczu ok 6 i rano i wieczorem, ale przyznam, że nie obserwujemy tego codziennie. Trzeba wrócić do tej praktyki.
          Mamy glukometr, więc poziom cukru mierzymy, jest w normie, na czczo 85-90.
          CRP miał już kilka razy robione, w różnych momentach (przy opuchliźnie i bez) i zawsze było w normie. OB, morfologia w porządku. Boreliozę wykluczyliśmy badaniami (już tymi bardziej rozszerzonymi) z krwi w zeszłym roku.
          Lipidów, homocysteiny, fibrynogenu, kreatyniny nie badaliśmy.

          Suplementy, które łyka to B12,B6, B9, wid D+K.

          1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2017 o 14:06

            powinien dążyć do poziomu 25(OH)D 90, więc powinien brać 6 tabletek D3 TiB i 1 kapsułkę K2 TiB posniadaniu wraz z 1 kapsułka omega 3 TiB
            Zakwaszać żołądek, kuracja B complex G&G z niacyną, ocet jabłkowy, magnez jabłczan TiB z wodą i sokiem z cytryny, Liposomal witamina C TiB, Liposomal glutation TiB, Liposomal koenzym q10 TiB , jod (płyn lugola) przez skórę, kurkuma, 4 greens do zielonego szejka z selera naciowego. Aktywność fizyczna codziennie, nawadnianie, kuracja wodą utlenioną, nie jestem lekarzem

          2. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 15:06

            Boreliozę wykluczyliśmy badaniami (już tymi bardziej rozszerzonymi) z krwi w zeszłym roku.”

            To nie jest pewność.
            Zróbcie dobry biorezonans kompletny, Bicom, Diacom, Imedis.

      2. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 15:08

        Co można zrobić doraźnie w przypadku takich miejscowych opuchlizn, aby szybciej ustępowały?”

        Nic doraźnie, to trzeba zdiagnozować i usunąć kompleksowo od podstaw.
        Objawy wskazują na nieciekawy proces, oczywiście do usunięćia.

    4. old 17 kwietnia 2017 o 13:39

      Mnie wychodzi około 30mg boru dziennie.
      5ml roztworu boraksu około 5% to około 250mg boraksu w którym około 11% to bor.
      Z tym że robię weekendowe przerwy.

      Pozdrawiam.

    5. Kolendra 17 kwietnia 2017 o 14:29

      Pozdrawiam wszystkich swiatecznie! 🙂 Chcialam sie zapytac odnosnie suplementacji boraksem. Udalo mi sie kupic bez wiekszych problemow w aptece i jestem cala szczesliwa.Pan aptekarz zamowil mi kilo boraksu. Mam tylko pytanie-na opakowaniu nie ma wzoru chemicznego a ze produkt jest kupowany we Francji wiec… mam nadzieje, ze to chodzi o wlasciwy boraks. Napis glosi-tetraboran de sodium. Pan aptekarz nie wie czy jest dziesieciowodny, chyba nawet o czyms podobnym nie slyszal ale zapewnia, ze to jest najczystszy boraks jaki mozna zdobyc, ze oni w aptece uzywaja do swoich mieszanek i kompozycji i ze to nie jest kwas borowy (on sie nazywa acide borique i w innej aptece to mi wlasnie wcisneli) wiec chyba moge zaufac? Kolejna sprawa-oczywiscie jest ostrzezenie na opakowaniu ze niszczy plodnosc. Ja chce sie starac o dziecko wiec boje sie, zeby sobie nie zaszkodzic… grzegorzuadamie-co sadzisz? I prosze, podpowiedz jak uzywac boraks w walce z kandida ( wyszla w tescie slinowym). Jakie proporcje ile razy dziennie a ile WU? Bede baaardzo wdzieczna za nakierowanie mnie na wlasciwa droge. Z gory bardzo dziekuje za odpowiedz ! 🙂

      1. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 15:28

        Tetraboran sodu (boraks, czteroboran sodu), Na2B4O7 − nieorganiczny związek chemiczny, sól sodowa kwasu borowego. Tworzy bezbarwne kryształy Na2B4O7·10H2O rozpuszczalne w wodzie.”

        Raczej ten właściwy dzięciowodny, musi być tam logo producenta, można się upewnić, zapytać, zadzwonić, wysłać maila.

        ”on sie nazywa acide borique i w innej aptece to mi wlasnie wcisneli”
        przyda się do zastosowań naskórnych, nic straconego.

        ”Kolejna sprawa-oczywiscie jest ostrzezenie na opakowaniu ze niszczy plodnosc”

        Proponuję poczytać opracowania Lasta i Teda Napathalunga, biochemików, nic o zabójczej bezpłodności nie piszą.

        Tu są szczegóły, również wg Lasta:
        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

        i WU:
        http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

        1. Kolendra 18 kwietnia 2017 o 14:56

          Napisalam do producenta i potwierdzil, ze chodzi o tetraboran dziesieciowodny o wzorze chemicznym Na2B4O7·10H2O 🙂 Przyslal mi mailem dokladna rozpiske i tam jest zaznaczone, ze do uzytku farmaceutycznego wiec chyba ok? Nie spodziewalam sie, ze tak latwo w aptece dostane bo nastawilam sie, ze taka zmowa jest przeciw temu boraksowi ze bedzie trudno. W aptece nie mieli na stanie ale bez problemu zamowili. Martwi mnie tylko jedno-w rubryce pochodzenie pisze-syntetyczne. A byly wymienione-zwierzece, roslinne, mineralne, fermentacyjne… Myslalam, ze to mineral powinien byc, nie? Ale skoro wzor sie zgadza i do uzytku farmaceutycznego to chyba to jest ta wlascia substancja? Co o tym myslisz Grzegorzuadamie?

          1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 16:55

            wiec chyba ok?”
            Tak.

            ”Ryboza ma szczególną strukturę chemiczną, która pozwala jej zwijać sie pod wpływem boranu, Benner dodał więc kolemanit. – „Kolemanit to minerał zaiwerajacy boran, który mozna znaleźć na przykład w Dolinie Śmierci.
            Bez niego ryboza zmienia się w brązową smołę. Gdy go dodamy, ryboza i inne cukry zachowują klarowną postać„.
            Okazało się, że również inne minerały zwierające borany, w tym uleksyt i kernit, dają podobne wyniki. Ten ostatni, lepiej znany jako boraks, dodawany jest do niektórych środków piorących.”
            -”Boraks kluczem do powstania życia na Ziemi”

            Boraks jest występującym naturalnie w przyrodzie minerałem i źródłem ważnego pierwiastka – boru. Dokładnie jest solą sodową słabego kwasu borowego w postaci białego krystalicznego proszku rozpuszczalnego w wodzie.”

            Minerał uzyskany drogą ”syntetyczną”.. 😉

            1. Kolendra 20 kwietnia 2017 o 11:49

              No to super ! Teraz tylko musze popracowac nad psyche i przelamac strach przed zostaniem sterylna 😉 Troche tez nie wiem jak odmierzyc te 1/8 lyzeczki boraksu… to tak troche pi razy drzwi, wolalabym zeby podano w gramach czy mg , wtedy kupilabym sobie wage jubilerska i odmierzyla. Chyba zaczne od tej lyzeczki na litr wody i zrobie koncentrat. Czy mozna to wrzucic potem do goracego napoju typu skrzyp?Pije sobie ostatnio ten wywar i moglabym polaczyc te 2 rzeczy. pije tez L glutamine, czy moge ten koncentrat zmieszac z nia? Bo juz tyle rzeczy pije, ze jak jeszcze dolacze to, to z kibelka nie wyjde 😉

            2. grzegorzadam 20 kwietnia 2017 o 12:39

              Nie 1/8 łyżeczki, 30-40 g na litr, tu jest przepis:
              http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/
              Potem w mililitrach

            3. Kolendra 20 kwietnia 2017 o 23:20

              Trochę mam już mentlik w głowie bo wg przepisu z earth clinique trzeba dać łyżeczkę na litr żeby otrzymać koncentrat a Ty teraz piszesz o 30 g…. Łyżeczka od herbaty ma dużo mniej, prawda? Przepraszam że tak Ci truję i przynudzam wystawiając na próbę Twoją cierpliwość ale to są ważne dla mnie kwestie i boję się przedawkowania…

            4. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 12:15

              To tylko kwestia gęstości roztworu, ten z earth, jest 6x słabszy.
              Łyzeczka ma około 5 gramów.
              Trzeba sobie przeliczyć.

            5. Kolendra 22 kwietnia 2017 o 00:07

              Aha. W takim razie ktora opcje polecasz na poczatek?
              a) Slabszy koncentrat z earth i lyzeczka-dwie dziennie?
              b) Mocniejszy koncentrat z 30 g boraksu i rowniez lyzeczka dziennie?

              Moze na poczatek lepiej bedzie zaczac od slabszego, jak myslisz?

            6. grzegorzadam 22 kwietnia 2017 o 08:44

              Przecież to to samo. 😉

              Przeliczasz dawkę,
              1 ml z 30 g boraksu/litr ma 30 mg
              5 ml z earth to też 30 mg boraksu,

              czyli 3 mg czystego boru.

            7. Kolendra 23 kwietnia 2017 o 16:48

              😉 No, asem matematycznym to ja nigdy nie bylam…;-) Dziekuje Ci za odpowiedz i cala twoja ogromna wiedze ktora sie dzielisz:-) A Pepsi za to niesamowite dzielo, jakim jest ten blog z jej wspanialymi artykulami, od ktorego nie moge sie oderwac juz od kilku tygodni! Razem niesiecie kaganek oswiaty pod nasze strzechy 🙂

              Korzystajac z okazji chcialam cie jeszcze zapytac w temacie nie zwiazanym z borem. Otoz moj tata lat 71 jest po zawale (w wieku 42 lat) i udarze (po 60tce), po ktorym mial afazje ale sie wykaraskal. prawa strona (ramie, reka, twarz) troche stracila czucie ale mowi, funkcjonuje normalnie. Skarzy sie tylko na czeste bole i przykurcze w porazonej stronie. Tata jest czlowiekiem zdyscyplinowanym wiec stara sie dobrze odzywiac, ostatnio kupil wyciskarke i czesto sokuje. Robi zakwas buraczany i pije. Nie je przetworzonych badziewi ani duzo miesa, ze slodyczy ma jedynie slabosc do gorzkiej czekolady, najlepiej 80-90 % 🙂 Jest czlowiekiem szczuplym i utrzymuje wage,nie pali, uprawia cwiczenia, codziennie robi rundke kilku km szybkim krokiem w pobliskim lesie. Oczywiscie stosuje sie do zalecen kardiologa a ten wiadomo-statyny, aspiryna przeciwzakrzepowo (polokard zdaje sie) … Staram sie go nawrocic na wlasciwa droge, zeby odstawil statyny, aspiryne… Ale mysle, ze ciezko jest czlowiekowi sie przestawic, psychicznie ma obawy, chyba boi sie sobie strzelic samoboja…i ja to rozumiem… Namowilam go ostatnio do brania wit D3 i K2 no i C. Problem z tym, ze zaczal krwawic z nosa i ciezko mu to bylo powstrzymac. Czy to mozliwe, ze wit K2 rozrzedza mu krew za bardzo? Odstawil suplementacje niestety z tego powodu. Ja bym sie przychylila raczej do odstawienia aspiryny ( niewielkie dawki jej bierze) no ale nie chce mu bzdur zalecac. Dodam ze w skladzie lekow ktore bierze nie ma warfaryny, bo slyszalam ze przy tym witamina K2 moze dawac niepozadane efekty, tata sprawdzal sklad lekow. Jeszcze memotropil na mozg bierze.

              Co o tym sadzisz grzegorzu? I co zalecilbys na te bolesne przykurcze (ktore czesto przeszkadzaja mu spac, zwlaszczana na zmiane pogody) w czesciach ciala ktore byly porazone po udarze? Bardzo Cie prosze o pomoc 🙂

            8. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 07:58

              a ten wiadomo-statyny, aspiryna przeciwzakrzepowo (polokard zdaje sie)”

              to może zabic, powinien to odstawić natychmiast.

              Magnez i witamina C ?

      2. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 15:49

        Kolejna sprawa-oczywiscie jest ostrzezenie na opakowaniu ze niszczy plodnosc”

        Koszmarna dezinformacja, powstała na fali skutecznej metody likwidacji RZS (od mikotoksyn)
        Sprawdź na sobie małymi dawkami, niczym nie ryzykujesz, mówię jako już 3 letni praktyk.

        Osobiście bałbym się zażyć antybiotyk, boraksu się nie boję.
        Polecam świetny artykuł z eartclinic, potrafi poukładać te klimaty:
        http://earthclinic.us8.list-manage.com/track/click?u=4ee430e801c7be0ca62527784&id=c4db8c4420&e=5e13e41ef3

        1. Kolendra 17 kwietnia 2017 o 17:55

          Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Postaram się skontaktować z producentem. Bardzo sobie cenię wiedzę Twoją i pepsi 🙂 Byłabym Ci jeszcze bardzo wdzięczna gdybyś napisał jaki jest protokół przy candidzie – WU +boraks. Przytoczone watki już czytałam ale szczegółów nie zauważyłam, może coś przeoczylam…

          1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 06:27

            WU tylko solo, boraks równomiernie cały dzień.
            Szczegóły w tematach.

        2. Kolendra 24 kwietnia 2017 o 15:16

          Wyobrazam sobie, ze najlepiej byloby odstawic statyny i aspi ale jak? Tak na hurra? Pewnie stopniowo by trzeba i znalezc dla nich naturalna alternatywe. Na kardiologa raczej nie ma co liczyc, ze pomoze, tym bardziej , ze wizyty raz na rok na nfz… Ten komentarz dotyczy mojego taty, pisze tutaj bo pod wlasciwym postem wyzej nie wyswietla sie opcja odpowiedzi…

          1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 16:44

            Statyny natychmiast, to robi straszne spustoszenie.

            ”Pewnie stopniowo by trzeba i znalezc dla nich naturalna alternatywe.”
            Alternatywę na co? Na cholesterol? cholesterol musi być wysoki, jest potrzebny do wszystkiego.

            ”bo pod wlasciwym postem wyzej nie wyswietla sie opcja odpowiedzi…”
            Kliknij w okienko ”odpowiedz” w mailu.

            1. Kolendra 25 kwietnia 2017 o 13:18

              Chodzi mi o alternatywe leku przeciwzakrzepowego, teraz ta role spelnia aspiryna, ale moze K2 wystarczylaby? Albo zwykla K?

            2. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 13:25

              nie, bardziej należy iść w kierunku kurkumy w dawkach terapeutycznych, witamina C również rozrzedza krew, dlatego należy ostrożnie dawkować witaminę C w ciąży, http://www.pepsieliot.com/sposoby-naturalnego-rozrzedzania-krwi/

            3. grzegorzadam 25 kwietnia 2017 o 14:23

              Trzeba brać witaminę C w ciąży- dr Fred Klenner.

            4. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 14:54

              tak, sama o tym pisałam, ale przy ciąży zagrożonej trzeba uważać, klenner jest tylko człowiekiem

            5. grzegorzadam 25 kwietnia 2017 o 15:54

              Przy zagrożonej wszystko może szkodzić, fakt.
              Nie miał w swojej praktyce takiej.
              Właśnie dzięki odpowiedniej suplementacji.

            6. grzegorzadam 25 kwietnia 2017 o 13:26

              Równie dobra, nieszkodliwa jest w tym zakresie soda oczyszczona
              https://youtu.be/2VZ2wMCpHd8
              Aspiryna jest niebezpieczna, tylko doraźnie, poczytaj dr.n. med. Jaśkowskiego:

              ”Podobnie jest z kardiologami, którzy nie przeprowadzając żadnych badań, bezmyślnie wprowadzili procedurę podawania chorym na serce aspiryny.

              Około roku 1980 pediatrzy stwierdzili, że podawanie popularnej aspiryny jest szkodliwe dla małych dzieci. Mogą wystąpić ciężkie powikłania. W owym czasie aspiryna była najczęściej chyba stosowaną pigułką na świecie. Była lekiem na wszystko, poczynając od od bólu głowy do choroby reumatycznej. Na każdą temperaturkę podawano aspirynkę. Taka utrata rynku zbytu dla koncernu była wysoce niewskazana. Co zrobiono? Już w 1984 roku rozpoczęto szeroką kampanię na rzecz podawania aspiryny wszystkim starszym ludziom, jako rzekomy lek zapobiegający zawałom. Od 1980 do 1984 nie sposób było przeprowadzić jakiekolwiek badania, wskazującego na skuteczność takiego postępowania. Ale odpowiednia reklama i wąskie specjalizacje zrobiły swoje. Biuletyny reklamowe przemysłu farmaceutycznego, zwane czasopismami medycznymi i jednocześnie masowa reklama w telewizji i prasie spowodowały, że nawet normalni ludzie zaczęli łykać aspirynę, profilaktycznie jak to mówiono. Rozejrzyj się Dobry Człeku, ilu spośród Twoich znajomych konsumuje aspirynkę?

              Systematyczne i długotrwałe przyjmowanie aspiryny predysponuje do choroby Crohna. Stwierdzono, że osoby systematycznie przyjmujące aspirynę, nawet w małych dawkach, mają predyspozycje do wystąpienia choroby Leśnikowskiego – Crohna aż 5 razy większą, aniżeli osoby nie biorące aspiryny.

              Poza tym, przyjmowanie przewlekłe aspiryny sprzyja występowaniu takich dolegliwości, jak szum w uszach, dzwonienie, a także u niektórych osób wywołuje odczyny alergiczne.

              Choroba Leśniowskiego-Crohna jest to wrzodziejące zapalenie jelita, które w katastrofalnej sytuacji prowadzi do perforacji jelit i częstych operacji, polegających na wycinaniu zmienionych chorobowo odcinków. Pamiętam chorą pracownicę AMG, która w krótkim okresie kilku lat przeszłą 5-6 operacji z powodu perforacji jelita.

              Badania prowadzone na 200 000 uczestników przez zespół europejski miały na celu ustalenie związku pomiędzy rakiem, żywieniem, a stosowaniem aspiryny. Badania przeprowadzono w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii i Włoszech. Trwały od 1993 do 2004 roku.

              A. Hart: Regularne stosowanie aspiryny zwiększa ryzyko Choroby Leśniowskiego-Crohna pięciokrotnie. University of East Anglia 2010. maj 04.

              I dopiero w tym kontekście należy zapoznawać się z materiałami rozmaitej maści reklamówek wydawanych w Polsce. Ten związek aspiryn w chorobą Leśniowskiego-Crohna natychmiast spotkał się z odpowiedzią producentów .

              W Biuletynie „naukowym” z dnia 25 kwietnia 2016 http://www.servier.pl. opublikowano dane i zalecenia Zespołu Prewencji USA. Czegoż tam oni nie umieścili, a to, że podawanie aspiryny zapobiega o 17% zawałom serca i zdarzeniom wieńcowym oraz aż o 14% zmniejszyło liczbę udarów mózgu nie zakończonych zgonami. Niestety, dane dotyczące zgonów są niemiarodajne, czyli typowy bełkot, podobnie jak wszelkie publikacje Zdrowia Publicznego.

              O tym, że to był tylko i włącznie trick reklamowy, nie ma najmniejszej wątpliwości. Do 1980 roku tabletki były 500 mg. Tabletki pod nową nazwą – niby te na serce, są albo 75 mg albo 100 mg. Innymi słowy, z poprzedniej tabletki spokojnie można było otrzymać 4 tabletki. Opakowanie stare kosztowało 3-5 złotych. Nowe opakowanie tzw. nasercowe, o 4 krotnie mniejszej zawartości, kosztowało 8 – 10 złotych. Gdyby tu chodziło naprawdę o zdrowie chorego, to kardiolog przepisywałby aspirynę, zalecając dzielenie tabletki na 4 części. Nie, przepisywano nowe opakowanie z serduszkiem na wieczku. Czyli na jednomiesięcznej kuracji koncern zarabiał dzięki Biologicznym Robotom 600 % więcej.

              Odpowiednia reklama tak ogłupiła kardiochirurgów, że po operacji serca podaje się wszystkim chorym „profilaktycznie”, czyli zapobiegawczo średnio 200 mg na dobę aspiryny. Żadnego logicznego uzasadnienia takie postępowanie nie ma. Przeciętnie zalecają branie aspiryny przez kilka tygodni po zabiegu, a niekiedy nawet miesięcy. Pokazywały się prace nakłaniające ludzi z podejrzeniem choroby wieńcowej nawet do brania systematycznego.

              Przeprowadzona analiza 10 010 chorych nie wykazała żadnej różnicy w przebiegu pooperacyjnym chorych otrzymujących aspirynę i tych, którzy jej nie otrzymywali. Ile koncern zarobił na tej bezmyślnej procedurze?

              A tak naprawdę, to wcale nie chodzi o branie aspiryny, jako pierwszego leku przeciwzapalnego niesteroidowego. Normalnie do czasu syntetyzowania aspiryny ludzie leczyli się wyciągami z kory wierzby, czyli kwasem salicylowym. Ten sprzedawany obecnie produkt to jest kwas acetylosalicylowy, a więc coś innego.

              Po braniu nalewki, czy naparu z kory wierzby, nie występowały tak liczne powikłania, jakie obserwuje się obecnie. Nawet dziecku można było dać wyciąg z kory wierzby na miodzie, w przypadku przeziębienia, czy choroby wirusowej.

              I komu to szkodziło?

              Ale zysku koncernom to nie dawało. Wierzbę mógł każdy sobie nazbierać i nalewkę zrobić.

              A jak o tym pisałem, tutaj chodzi wyłącznie o monopol. Ma być jeden producent, innych trzeba w taki lub inny sposób ogłupić i likwidować.

              A więc na wszelki przypadek nazbieraj sobie Dobry Człeku trochę kory z wierzby. Co prawda powinno się to robić w kwietniu, lub na początku maja, ale lepiej teraz, aniżeli czekać rok. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie potrzebna.

              Jak powiadają, „przezorny ubezpieczony”, „jak masz liczyć, to licz na siebie”. ”

              i cała lista środków naturalnych:
              http://www.pepsieliot.com/sposoby-naturalnego-rozrzedzania-krwi/

            7. Kolendra 25 kwietnia 2017 o 17:06

              Dzieki Wam wielkie, bede nad tata pracowac 🙂 Nie wiem czy bierze cos na nadcisnienie, chyba nie ale zapytam.

    6. Maggie 17 kwietnia 2017 o 14:35

      Pepsi, dziękuję za poświęcony czas, szczególnie za ten świąteczny czas, za to że jesteś i pomagasz 😀
      Na pewno chcemy spróbować, nie mamy nic do stracenia, w przeciwnym razie mąż dostanie w końcu sterydy, które już wielokrotnie mu proponowali, a tego chcemy uniknąć. Mam tylko pytanie, czy przed suplementacją nie warto jeszcze zastosować jakiejś innej kuracji oczyszczającej organizm?
      PS-a czy sok z selera może być to być sok ze zmiksowanego, a nie wyciśniętego produktu, bo taki właśnie piejmy…

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2017 o 15:15

        minerały, witaminy to również detox, np. jabłczan magnezu (chodzi o jabłczan) oczyszcza mózg z pewnych toksyn, zawsze na pierwszym miejscu jest odżywienie ciała, to jest właśnie detox odżywczy, to nie musi być głodówka

        1. jiimi 18 kwietnia 2017 o 00:00

          z jakich toksyn oczyszcza mózg? zaciekawiło mnie to

          1. Pepsi Eliot 18 kwietnia 2017 o 07:18

            z aluminium

          2. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 07:21

            Tak, a bor z fluoru.

      2. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 15:16

        w przeciwnym razie mąż dostanie w końcu sterydy, które już wielokrotnie mu proponowal”

        To niczego nie leczy, niedobry sposób.

    7. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 15:51

      Boraks jest występującym naturalnie w przyrodzie minerałem i źródłem ważnego pierwiastka – boru. Dokładnie jest solą sodową słabego kwasu borowego w postaci białego krystalicznego proszku rozpuszczalnego w wodzie.
      Główne złoża boraksu występują w suchych korytach rzek i jezior, głównie w Turcji i Kalifornii.

      Jest tanim i skutecznym środkiem antyseptycznym, przeciwgrzybiczym i owadobójczym, składnikiem wielu detergentów i kosmetyków

      Na pierwszy rzut oka wydaje się szokujące, że boraks – środek owadobójczy – może być stosowany w leczeniu. Ale zostało to potwierdzone w licznych badaniach przez specjalistów z całego świata. Linki do licznych źródeł naukowych na końcu tekstu.

      Dlaczego o tym nie wiemy?
      Odpowiedź jest oczywista – nie jest to w interesie przemysłu farmaceutycznego. Z tego powodu, boraks został oficjalnie uznany za niebezpieczną truciznę.

      Jednak, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest powszechnie stosowany w kosmetyce, jako składnik kremów, balsamów, szamponów, żelów, soli do kąpieli, w niektórych krajach jako dodatek do żywności (E285) oraz w lekach homeopatycznych to logicznie rzecz biorąc – boraks nie jest trucizną jak usiłuję się nam wmawiać, są na to dowody dowody.

      Bor to pierwiastek chemiczny występujący w roślinach, niezbędny do ich wzrostu. Dostaje się do organizmu drogą pokarmową poprzez spożywanie nieprzetworzonej żywności. Żywiąc się naturalnie człowiek dostarcza 2-5 mg boru dziennie. De facto średnie spożycie w krajach rozwiniętych to tylko 1-2 mg boru na dobę

      Sztuczne nawozy i środki ochrony roślin hamują absorpcję boru z i tak już wyjałowionej gleby.
      Dodatkowo sami zmniejszamy suplementację tego ważnego pierwiastka wylewając wodę po gotowaniu warzyw, a także spożywając w nadmiarze produkty zbożowe, szczególnie pszenicę gdzie zawarty jest kwas fitynowy hamujący absorpcję nie tylko boru ale wielu innych minerałów.

      Wszystko to powoduje niedobór boru w organizmie a w konsekwencji problemy ze zdrowiem, dlaczego ?

      Bor jest niezbędnym pierwiastkiem dla zachowania spójności struktury błon komórkowych i przekazywania przez nie impulsów . Występuje w całym organizmie, a najwyższe jego stężenie znajduje się w gruczołach przytarczycznych, kościach i szkliwie zębów. Jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania kości, stawów, i metabolizmu wapnia, magnezu i fosforu poprzez wpływ na gruczoły przytarczyczne.

      Bor jest dla przytarczyc tym, czym jod dla tarczycy.

      Niedobór boru powoduje nadczynność gruczołów przytarczyc wydzielających zbyt wiele hormonu polipeptydowego, który podnosi poziom wapnia we krwi poprzez uwalnianie go z kości i zębów. Co powoduje m.in zapalenia stawów, osteoporozę i próchnicę .

      Wraz z wiekiem wysoki poziom wapnia we krwi prowadzi do zwapnienia tkanek miękkich, powodując skurcze mięśni, sztywność stawów, zwapnienie gruczołów dokrewnych, szczególnie szyszynki i jajników, miażdżycę, kamicę nerkową i a następnie ich zwapnienie prowadzące niewydolności.

      Bor wpływa na metabolizm hormonów steroidowych, a zwłaszcza hormonów płciowych.
      Pełni pewną rolę w konwersji witaminy D do postaci czynnej, zwiększając absorpcję wapnia i odkładanie się go w tkance kostnej i zębach, ale nie powodując zwapnienia tkanek miękkich.

      Wyrównanie poziomu boru może pomoc w problemach ze wzrokiem, sercem, zaburzeniami równowagi i pamięci, leczeniu zapalenia stawów, reumatyzmu, dny moczanowej, chorób serca i naczyń krwionośnych, osteoporozy, tocznia, kandydozy, której leczenie z wykorzystaniem boraksu może przynieść dobre rezultaty nawet w najtrudniejszych przypadkach.

      Związki boru mają właściwości przeciwnowotworowe.

      Według badań niemieckiego onkologa Dr Paul-Gerhard Seeger, niedobór boru w organizmie jest jednym z czynników w powstawaniu nowotworów.

      Ponadto boraks działanie przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowych i antyseptyczne.

      Walter Last, wybitny biochemik, toksykolog, badacz, autor wielu książek jest zwolennikiem leczenia boraksem.
      Twierdzi on, że boraks jest dwukrotnie mniej toksyczny niż sól kuchenna, której używamy na co dzień.
      Oczywiście, jak wszystko inne, to co jest skuteczne i bezpieczne w małych ilościach może być toksyczne w dużych.

      Podczas leczenia boraksem ważne jest, by odpowiednio przygotować roztwór.
      Należy wsypać 1 łyżeczkę (5-6g) boraksu do 1 litra wody i mieszać do całkowitego rozpuszczenia.
      Zaleca się przyjmować 1 łyżeczkę roztworu (5 ml) rozpuszczonego w szklance wody 1-2 razy dziennie.

      W leczeniu ciężkich chorób, należy zacząć od małych dawkach – 3-5 ml co godzinę.
      Jeśli wystąpią skutki uboczne (takie jak nudności, biegunka lub gorączka), należy zmniejszyć dawkę.
      Ponadto wskazane jest, aby znacznie zwiększyć przyjmowanie płynów, zwłaszcza wody z sokiem z cytryny.
      Do użytku zewnętrznego np. grzybica, stany zapalne skóry roztworem z boraksu posmarować miejsca problematyczne, pozostawić do wyschnięcia. Nie spłukiwać. Jeśli skóra w tym miejscu będzie sucha, posmarować oliwą. Ewentualnie moczyć stopy w roztworze.

      Czasami jeden zabieg wystarczy do całkowitego pozbycia się grzybicy.

      UWAGA:
      Oczywiście, należny korzystać z boraksu ze zdrowym rozsądkiem i uważać, aby nierozcieńczony boraks wszedł w kontakt z oczami, ranami, skaleczeniami
      Przy prawidłowym użyciu boraks jest całkowicie bezpieczny dla ludzkiego organizmu.”

      1. Niki 18 kwietnia 2017 o 19:32

        Grzegorz, napisałeś kiedyś podając przepis na bor, ażeby użyć wody destylowanej (albo demineralizowanej) w wersji do picia – z kolei ja sobie zapamiętałam, że do użytku wewnętrznego ta woda jest nieodpowiednia, bo wypłukuje minerały. Przygotowuję bor na wodzie źródlanej, tej w mojej ocenie bezpiecznej, a może jestem zbyt ostrożna i można spożywać też destylowaną i demineralizowaną w małych ilościach?

        1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 21:53

          Przy robieniu roztworów zaleca się rozcieńczanie w destylowanej, żeby nie tworzyć niepotrzebnych reakcji.
          Później krople czy ml dodajesz do napojów , wody lub posików.
          Nie ma mowy o piciu wody destylowanej solo.

          1. Niki 19 kwietnia 2017 o 15:24

            Dzięki!!

            1. grzegorzadam 19 kwietnia 2017 o 15:47

              Dodajac dobrej soli każda woda destylowana staje się b. dobrą wodą pitną 😉

    8. Kinga 18 kwietnia 2017 o 13:49

      Cześć:) mam pytanie, jeśli podczas badania krwi przeciwciała przeciw toxoplazmozie IgG i IgM wyszły podwyższone a biorezonans toxoplazmozy nie wykazał to w które badanie mam wierzyć?

      1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 16:56

        Jaki biorezonans? Co diagnosta na to?
        Trzeba to wyjaśnić.

        1. Kinga 18 kwietnia 2017 o 22:42

          Byłam w ensoel w Warszawie. Z tego co sie orientowałem to sa dobrzy dlatego dziwi mnie ten wynik. Diagnosta nic szczególnego nie powiedział, stwierdził ze miałam kiedys kontakt z pasozytem ale teraz go juz nie ma. Natomiast lekarz u którego robiłam badania dał skierowanie do lekarza zakaźnego i powiedział ze to sie leczy antybiotykiem, ale jak nie ma objawów to nie ma takiej potrzeby…

          1. grzegorzadam 19 kwietnia 2017 o 07:46

            Diagnosta nic szczególnego nie powiedział, stwierdził ze miałam kiedys kontakt z pasozytem ale teraz go juz nie ma.”

            Dziwna ta diagnoza.. ?
            Znajdź gabinet z Bicomem lub Diacomem 3D, nie lekceważyłbym tego.

            1. Kinga 19 kwietnia 2017 o 10:31

              a czy te podwyższone IgM muszą swiadczyć o obecności pasożyta? Badanie miałam robione metodą Volla, myśłałam, że jest to już najdokłądniejsza metoda…czy toxoplazmozę też się leczy biorezonansem?

            2. grzegorzadam 19 kwietnia 2017 o 11:05

              Mogą ale nie muszą.

              Tak, można to likwidować biorezonansem, wpisz
              ”biorezonans Bicom toxoplazmoza pasożyty”…

              ”Terapia BICOM na pasożyty ma szczególnie zastosowanie:

              – wobec pasożytów, na które nie ma w Polsce leków w sprzedaży np. na przywry,

              – wobec pasożytów, na które generalnie nie ma skutecznych lekarstw (niektóre pierwotniaki, malaria, pasożyty mózgu, niektóre przywry odporne na leki),

              – wobec pasożytów odpornych na standardowe leczenie: glista ludzka (zdarzają się inwazje oporne na leczenie), toksoplazmoza, tasiemiec bąblowcowy, rzęsistek pochwowy zasiedlający prostatę,

              – dla osób preferujących terapię naturalną zamiast leków na pasożyty i chemii,

              – dla osób uczulonych na leki,

              – jako alternatywa wobec stosowania bardzo toksycznych leków (np metronidazol na lamblie u dzieci),

              – terapia jest szybsza (trwa ok 2 tygodnie) niż kuracje ziołowe przeciw pasożytom, które trzeba miesiącami stosować, o ile w ogóle są skuteczne.

              Często także nie wiadomo do jakiego lekarza się zwrócić, w przypadku stwierdzenia zakażenia nietypowym lub egzotycznym pasożytem, wówczas jedyną możliwością jest usunięcie go metodą biorezonansową.

              Nie jest zalecane aby zaraz po zakończonej terapii eliminacji biorezonansem dokonywać badań medycznych krwi w kierunku pasożytów, gdyż przeciwciała mogą być jeszcze obecne przez wiele tygodni. Biorezonans nie eliminuje przeciwciał i markerów, a jedynie biofizykalnie same patogeny. Poziom przeciwciał aktywnej infekcji musi samoczynnie spaść, co zajmuje wiele tygodni.

              Nie chcesz truć siebie lub dziecka toksycznymi lekami na pasożyty ?

              Możemy wyeliminować z organizmu każdego pasożyta w ciągu kilku terapii biorezonansowych, bez użycia żadnych leków i ziół

              Uwaga na zatrucie toksynami martwych pasożytów

              Nie można jednocześnie prowadzić terapii przeciw wszystkim tym patogenom. Usuwanie każdego patogenu musi być zakończone odtruwaniem organizmu z toksyn, przed rozpoczęciem kolejnej terapii przeciw pasożytniczej. Inaczej może dojść do szoku w wyniku zatrucia organizmu toksynami z martwych pasożytów lub złej tolerancji kolejnych leków. ”

    9. Maggie 18 kwietnia 2017 o 21:29

      Grzegorzuadamie, Tobie również dziękuję za odpowiedź. Mam pytanie, czy tą wypowiedzią („..koszmarna dezinformacja, powstała na fali skutecznej metody likwidacji RZS (od mikotoksyn)”) komentujesz również przedstawiony przeze mnie problem, a więc sugerujesz stosowanie boraksu w likwidacji RZS? Czy to odpowiedź skierowana tylko do Kolendry, a dotycząca stricte boraksu?

      1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 10:51

        Do wszystkich którzy cierpią na objawy RZS od mykotoksyn.
        Grzybów wydzielających mykotoksyny jest około 400-stu, zbadanych.
        Bor radzi sobie z nimi znakomicie.

    10. Katarzyna 19 kwietnia 2017 o 10:42

      ja rozpuszczam 30gram boraksu w litrze wody destyl.pije 2ml roztworu dzuennie(bez weekendow)czy to duzo?

      1. grzegorzadam 19 kwietnia 2017 o 10:57

        Terapeutycznie wg Lasta można 10x więcej dla kobiet średniej wagi:
        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

      2. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 09:46

        ta dawka 2 ml jest całkiem dobra.

    11. Maggie 22 kwietnia 2017 o 19:36

      Pepsi, kupiłam Twoją książkę 😀 Dodatkowo 4Greens i jabłczan magnezu 😀 W jakich proporcjach ten magnez najlepiej zastosować?

      1. Pepsi Eliot 22 kwietnia 2017 o 21:13

        dziękuję Ci, łyżeczka od herbaty na szklankę wody, może być z cytryną

    12. Maggie 23 kwietnia 2017 o 19:06

      Pepsi, a kiedy książka do mnie dotrze? Myślałam że pdf zostanie wysłany na maila, a jeszcze niczego nie dostałam 😀

      1. Pepsi Eliot 23 kwietnia 2017 o 21:13

        na pewno dostałaś, tylko masz w spamie, zgłoś się proszę do informatyk@pepsieliot.com to on się wszystkim zajmie, książka wysyłana jest automatycznie po odnotowaniu wpłaty na konto

    13. Hanna 24 kwietnia 2017 o 16:42

      a prosze o radę -gdzie ten boraks kupić, pytałam w kilku aptekach i —„tylko na receptę, tylko jako składnik jakiegoś robionego leku, a po co to pani potrzebuje, a bez recepty nie przejdzie w kasie””” itp. itd. Jak zdobyć ten boraks??

      1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 19:31

        W każdej hurtowni chemicznej, ineternetowych również, Pepsi obiecała kiedyś sprowadzić jako środek
        do prania zdaje się, nie pamiętam szczegółów.

        Wpisz:
        boraks czysty 1 kg, albo 5 kg (przyda się do czyszczenia terakoty np.)

    14. Maggie 24 kwietnia 2017 o 18:18

      Ja kupiłam w sklepie zielarskim, bez problemu, bez recepty.

    15. Hanna 24 kwietnia 2017 o 22:45

      dziękuje bardzo

    16. Kolendra 25 kwietnia 2017 o 17:09

      Dzis wypilam boraks pierwszy raz 🙂 Az sie pomodlilam do Aniola Stroza zanik lyknelam 😉 Poki co zyje 😉 zmieszalam sobie 5 ml z wywarem ze skrzypu.

      Mam tylko pytanie- skoro zrobilam sobie litr koncentratu a dziennie bierze sie 5ml to mi to starczy na 200 dni… Ile to mozna przechowywac? Trzymam w lodowce…

    17. Kolendra 25 kwietnia 2017 o 17:10

      Aha, no i przeciez robi sie przerwy w weekend wiec wyjdzie wiecej niz 200 dni…

    18. grzegorzadam 26 kwietnia 2017 o 06:43

      a dziennie bierze sie 5ml to”

      Wg której recepty?
      Nie musi być w lodówce, nie ma gwarancji.

    19. Kolendra 26 kwietnia 2017 o 20:57

      Z Earthclinic, ze z litra koncentratu bierze sie lyzeczke dziennie. Ta lyzeczka to 5 ml, czyz nie?…A moze znowu cos pokrecilam?

      1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 01:15

        Tak, to samo co 1 ml z 3%.

    20. Kolendra 27 kwietnia 2017 o 00:02

      Tzn odmierzylam 5 gramow boraksu i rozpuscilam w 1l wody destylowanej. I teraz codziennie z tego lyzeczke od herbaty zazywam (5ml nabralam strzykawka i wyszla mniej wiecej lyzeczka) mieszajac ze szklanka naparu ze skrzypu. Upewnij mnie, ze dobrze robie…

    21. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 09:03

      Dobrze, możesz stopniowo co tydzień zwiększać o 1 łyżeczkę, z przerwą sobota-niedziela.

    22. Kolendra 27 kwietnia 2017 o 14:30

      Ok, do ilu lyzeczek moge dojsc?

      1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 14:57

        masz w tym linku lub książkach Lasta,
        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/
        kobieta około 50 kg wagi do 0.5 grama boraksu, czyli 15-16 łyżeczek
        wg roztworu z earthclinic.
        Stopniowo do góry, max dawka przez miesiąc, potem w dół do jednej , co tydzień zmniejszamy.
        To jest dozowanie orientacyjne, możesz sobie modyfikować, zmniejszać, raczej nie zwiększać.

    23. Kolendra 27 kwietnia 2017 o 15:38

      15-16 lyzeczek, to duzo… ja waze 51 kg przy 168 cm wzrostu. Moze mi na candide pomoze. Wyszla w tescie slinowym choc jakichs grzybic, dolegliwosci nie mam, jezyk nawet rozowy…az sie zdziwilam. Tylko wiecznie katar z prawej dziurki mam. Od 3 lat zwlaszcza zima nie moge sie go pozbyc. Robilam skaner i to nie jest zapalenie zatok, glowa nigdy nie boli… Alergiczka jestem ale to nie jest katar alergiczny. Po prostu budze sie z zatkanym nosem jakby mi ktos ciezarek tam polozyl i nie moge sie wysmarkac. Potem zielony glut. po 2 dniach spokoj a za tydzien, dwa nowy napad. I tak juz od trzech lat z przerwa na lato, wiosne… A nawet jak jest dobrze to i tak czuje, ze nie jest idealnie tylko cos tam siedzi gotowe do ataku w sprzyjajacych warunkach.Bakteria wykluczona bo crp zawsze bliskie zera. Zatoki ok. no to co??? Probowalam zakraplac WU ale nic to nie zmienilo. Czy to moze byc objaw candidy? Tylko prawa strona, lewa zawsze bez szwanku. Aha, robilam fibroskopie czy jest polip no i wykluczone.

    24. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 16:16

      Bo masz jakiegoś gościa w nosie 😉
      paciorkowca lub gronkowca, nie ma innej możliwości, albo grzyb.

      15 dużo, ale to nie jest przymus, brałem w przeliczeniu 30 takich łyżeczek, jest ok.
      Poczytaj o sodzie i nerkach, czyli też zatokach:
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
      http://www.pepsieliot.com/soda-popiol-boskiego-ognia-czyli-lek-na-potrzeby-calej-ludzkosci/

    25. Kolendra 27 kwietnia 2017 o 16:22

      Dodam jeszcze, ze nigdy nie mialam grzybic w babskich rejonach, problemow trawiennych…Ani zaparc, ani biegunek, chodze do kibelka 1-2 razy dziennie…Wiec skad candida? Czy ten test jest miarodajny?

      1. Pepsi Eliot 27 kwietnia 2017 o 16:40

        a co masz na języku z rana? Jaki masz poziom cukru i insuliny na czczo? No i badanie biorezonansem

      2. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 17:22

        Który test?

    26. Kolendra 27 kwietnia 2017 o 17:01

      Musze sie przypatrzec. Cukier ok. Badanie biorezonansem chce zrobic, ale tutaj (Francja) nie moge znalezc gabinetu z metoda Volla lub Vega. Uzywaja aparatu Mora wiec nie wiem, czy nie doczekam wakacji i w domu nie zrobie…Ten aparat Mora to podobno jakies emocjonalne problemy glownie wykrywa… Niby obciazenia tez ale, tu tak drogo kosztuje ze juz wole poczekac i zrobic tego Volla… Jak sadzicie?

      1. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 17:21

        Uzywaja aparatu Mora wiec nie wiem, czy nie doczekam wakacji i w domu nie zrobie…”

        MORA też jest b. dobry, tylko diagnosta ma zbadać pod kątem pasożytów,. grzybów, wirusów.
        Bicom jest b. dobry (pole magnetyczne), biorezonans plazmowy (fala plazmatyczna) i inne.

        Bo można badać tymi aparatami różne parametry, z nietolerancjami pokarmowymi i poziomem pierwiastkowym włącznie.

    27. Hanna 27 kwietnia 2017 o 20:03

      dlaczego moj komentarz został usunięty???dwa razy już pisałam, bardzo proszę o informację
      „Grzegorzadam , bardzo proszę o info:bo nie moge dostać boraksu na roztwór a BARDZO chcę zacząć brac
      kupiłam dzisiaj … i w składzie jest napisane:
      1g roztworu na skórę zawiera:
      -substancję czynną:kwas borowy 30mg’
      – substancję pomocnicza :wodę oczyszczoną”
      Czy to jest dobry środek i ile tego stosowac??
      i czy może to brać osoba (85 lat) z bólem stawów?””

      1. Pepsi Eliot 27 kwietnia 2017 o 20:51

        nie polecamy żadnego boraksu, robisz to na własną odpowiedzialność, nie prowadzimy boraksu

      2. grzegorzadam 27 kwietnia 2017 o 22:03
        1. Kamil 24 września 2017 o 07:50

          Cześć grzegorzadam, Pepsi odesłała mnie do Ciebie w sprawie boraksu. Mam prośbę o jakąś radę, wątpię, że zwykły lekarz coś będzie wiedział. Dwa dni temu zażyłem kilkadziesiąt gramów boraksu (czystość 99,99%), popijałem rozcieńczony w wodzie, nic się nie działo oprócz lekkich problemów jelitowych. Na drugi dzień coraz gorzej się czułem, ból głowy, pobudzenie, zaburzenia świadomości. Sen trochę pomógł, ale dzisiaj znowu jest coraz gorzej, czuję się okropnie, jakbym miał zatrucie organizmu, ból głowy, pobudzenie, lęk, uczucie jak przy wysokiej gorączce, osłabienie. Jest na to jakiś sposób, czy trzeba to jakoś przeczekać?
          Pozdrawiam, Kamil.

          1. grzegorzadam 24 września 2017 o 09:33

            Dwa dni temu zażyłem kilkadziesiąt gramów boraksu ”

            Tzn. ile i dlaczego tak dużo?

            1. Kamil 24 września 2017 o 09:57

              Pomyliłem się z dawkowaniem, nieuważnie przeczytałem. Miarą przedawkowania były dla mnie problemy trawienne. Chyba 3 łyżki. Może sauna by coś pomogła, jeżeli bor wydala się przez skórę.

            2. Pepsi Eliot 24 września 2017 o 10:03

              w saunie możesz zasłabnąć

            3. grzegorzadam 24 września 2017 o 10:33

              Nie pamiętasz ile ?!
              Dlaczego tak dużo? Sam nas to wpadłeś, gdzieś przeczytałeś?
              Krzywda się nie stanie zgodnie z LD50, na drugi raz zanim coś
              w siebie wlejesz zbadaj temat.
              http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

            4. Kamil 24 września 2017 o 14:37

              No niestety nie pamiętam. Dosypywałem po 1/3 łyżki do szklanek wody, przez 1,5 dnia chyba, przerwałem dopiero, jak źle się poczułem; nie miałem pojęcia, że objawy pojawiają się dopiero po takim czasie. Wyczytałem, że należy zmniejszyć dawkę, gdy pojawi się biegunka, to mnie zmyliło. Dawka śmiertelna to nie jedyny problem, mogą powtstać uszkodzenia narządów, w tym mózgu. Klasycznych objawów zatrucia nie mam, ale to pobudzenie i uczucie jak przy wysokiej gorączce jest bardzo nieprzyjemne. Dr Różański napisał, że takie przedawkowanie boru może zabić w ciągu kilku dni, ale chyba wtedy występują te klasyczne objawy. Pójdę dzisiaj do lekarza, bo się nie bardzo poprawia.

            5. grzegorzadam 24 września 2017 o 15:46

              Dr Różański napisał, że takie przedawkowanie boru może zabić w ciągu kilku dni,”

              Nie bardzo.
              Poczytaj o LD50.

              ”Pójdę dzisiaj do lekarza, bo się nie bardzo poprawia.”
              Idź, ciekawe co zaleci 😉

              Coś z tym dawkowaniem mieszasz kolego, dlaczego to robisz pewnie wiesz.

            6. grzegorzadam 24 września 2017 o 15:47

              Pójdę dzisiaj do lekarza, bo się nie bardzo poprawia.”

              Pojedź taxi, będzie szybciej.

          2. grzegorzadam 24 września 2017 o 15:55

            Dwa dni temu zażyłem kilkadziesiąt gramów boraksu (czystość 99,99%),”

            Podaj producenta.

            1. Kamil 24 września 2017 o 16:26

              To nie jest niestety żart. Nie pamiętam, ile dokładnie wziąłem, ~ 1/3 łyżki x 7 szklanek; przerwałem jak pojawiły się objawy. Drogeria …, kraj pochodzenia: Turcja. Dopytałem sprzedawcy i zanieczyszczenia to chyba związek sodu i coś jeszcze, niegroźne. Tak, pojadę taksówką, bo to mnie wyleczy..

            2. grzegorzadam 24 września 2017 o 19:54

              Tak, pojadę taksówką, bo to mnie wyleczy..”

              Nie czekaj, zaiwaniaj 🙂

          3. grzegorzadam 24 września 2017 o 16:03

            Dwa dni temu zażyłem kilkadziesiąt gramów ”

            Dwa dni temu wsypałeś sobie teoretycznie niebezpieczny środek w ilości ”kilkudziesięciu” gramów i nie pamiętasz?!
            Ja pamiętam do tej pory ile wit.C i boraksu przyjąłem kilka lat temu.
            Nie zawracaj mi gitary.

            1. Kamil 24 września 2017 o 16:47

              „Dawka 100 mg związków boru na 1 kg masy ciała może zabić człowieka w ciągu kilku dni.”
              http://rozanski.li/443/bor-borum-b-jako-biopierwiastek-i-trucizna/

            2. grzegorzadam 24 września 2017 o 19:50

              Właśnie w związku z borem pan doktor mało nie podał mnie do prokuratora 🙂
              Szybko usunął wpis.
              Nie interesuje mnie te poglądy niezgodne z LD50, dla mnie w tej materii autorytetem jest
              dr Last i Dr Ted Napathalung, a ty Kamilu możesz sobie słuchać kogo chcesz.

              Mam już trochę lat i otwarty umysł.

            3. grzegorzadam 24 września 2017 o 19:53

              Tetraboran sodu ma mniejszą toksyczność jaki sól kuchenna.
              Szklanka soli zabije, szklanka boraksu być może też.
              Ty masz zaniki pamięci, nie moja sprawa, nie pamiętasz co zjadłeś 2 dni wstecz.

          4. grzegorzadam 24 września 2017 o 19:57

            ile dokładnie wziąłem, ~ 1/3 łyżki x 7 szklanek; ”

            Gdyby nie to, że to ogólnopolski szanowany blog nawtykałbym ci inwektyw nieprzyjemnych.
            Ale jest niedziela, mam dobry humor, powiem naprawdę grzecznie- bujaj się.

            1. Pepsi Eliot 24 września 2017 o 22:09

              Grzegorzu naprawdę mu nie wierzysz, że przedawkował bor? Mogło się to zdarzyć.

            2. Kamil 25 września 2017 o 21:07

              Dzięki Pepsi, jeszcze pozostają lekki ucisk w klatce piersiowej i uczucie sztywnosci jakby. Lekarka powiedziała, że pierwszy raz słyszy o suplementowaniu boru. Jezus, Maria, piłem to jak witaminę C; zapewniam, że można przedawkować boraks, grzegorzadam jest chyba teoretykiem. Trochę się dziwię stawianiu diagnozy głownie na podstawie dawki, a nie objawów. Pozdrawiam.

            3. Pepsi Eliot 25 września 2017 o 22:31

              będzie dobrze Kamilu zawsze w takich sytuacjach dokłada się reakcja nerwicowa

            4. grzegorzadam 25 września 2017 o 22:33

              Nie, dla mnie to trolling, szkoda czasu.
              Kto gdziekolwiek (uwierz, przeczytałem wszystko dostepne o boraksie..) polecał jakieśłyzki
              boraksu ?!
              Last, Ted zawsze mówią o 1/4, 1/8 łyzeczki na litr!
              Sam opracowałem roztwór 3%, bo dużo pytań, a to jakby porządkuje.

              ”Nie pamiętam, ile dokładnie wziąłem, ~ 1/3 łyżki x 7 szklanek; przerwałem jak pojawiły się objawy. ‚

              I pojechał do kumpli ze szpitala:
              ”Tak, pojadę taksówką, bo to mnie wyleczy”

              Niech sie leczy, aby skutecznie 😀
              Amen.

          5. grzegorzadam 25 września 2017 o 22:44

            Jezus, Maria, piłem to jak witaminę C;”

            Jezusie, a kto ci kazał ? 😉
            Zadałem ci pytanie trollu, skąd wziąłeś dawki? !! 😉

            ”grzegorzadam jest chyba teoretykiem. ”

            Nie, zażywam od 3 lat i polecam.

            ”Trochę się dziwię stawianiu diagnozy głownie na podstawie dawki, a nie objawów”
            Dziwuj się, dziwuj, kolego mikroskopa neti aneti.

            1. grzegorzadam 25 września 2017 o 22:48

              Lekarka powiedziała, że pierwszy raz słyszy o suplementowaniu boru”

              Skad usłyszałeś o suplementowaniu boru, na domiar w łyżkach?
              co tu ściemniasz?
              Wsypałeś 3 łychy bez konsultacji z lekarką? 😀
              Dobrze że szklanki nie zjadłeś.

            2. Pepsi Eliot 26 września 2017 o 09:13

              Moim zdaniem miało miejsce przedawkowanie boru i należy potraktować to jako strzeżenie dla innych, a Kamilowi słusznie poradzić natychmiastową konsultację medyczną, co też zrobiłam. Skończmy z tym roztrząsaniem czy to prawda, czy nie. Człowiek zgłosił się po pomoc.

    Dodaj komentarz