logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
484 online
50 075 774

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Uwaga rekrutacja! Sierżant sztabowy Eliot formuje nowy oddział w celu zrzutu z kałduna 5 kilo!

Uwaga rekrutacja! Sierżant sztabowy Eliot formuje nowy oddział w celu zrzutu z kałduna 5 kilo!

Baczność Spaślaki! Wielkie Rzyci! Ogromne Odwłoki! I takie tam!
Do Was dzisiaj apeluje sierżant sztabowy pepsi eliot!
Reszta może nam oczywiście towarzyszyć, spocznij!

Weźcie swoje ogromne dupy z oszukańczych przymierzalni, usuńcie ich odbicie z tendencyjnie poprzechylanych luster, spójrzcie obiektywnie na swoje połacie i powiedźcie mi szczerze, po co to ze sobą wszędzie taszczycie?
Czy dlatego, że nie umiecie wybierać, nie macie na to siły? Metabolizm Wam spowolnił do zera? Co się dzieje?
Wasi partnerzy to lubią? A nawet jakby, to seks niszowy można, a nawet wskazane jest w takim przypadku uprawiać wirtualnie, a nie koniecznie narażać swoje zdrowie.

Otyłość, czy nawet tylko lekka nadwaga, nie jest Twoim żadnym wyborem, powiedz sobie to szczerze. Akceptujesz siebie grubego, gdyż się kochasz, ale jednocześnie robisz sobie auto stratę, więc zakochaj się bardziej. Stań się prawdziwym narcyzem i pozbądź się kilku fałdów bez żalu.
Tymczasem w szkodę wlazłaś i to osobistą. W szkodzie siedzisz.
Co ty krowa jesteś?

Dlaczego tak się nafutrowałeś, jak do tego doszło, że tłuszcz zdominował Twoją sylwetkę, wdarł się do Twojego domu, włazi z Tobą do windy, a od zeszłego roku w ekstremalnych przypadkach, musisz bulić dopłatę do biletu lotniczego?

Oczywiście, to wielu nie dotyczy, tych co są tylko takimi oszukanymi, że niby w normie, a nawet w kierunku szczupłości oscylują, i dopiero po zdjęciu odzieży widać, że mają sporo tłuszczu, przy całkiem znośnej zewnętrznej kubaturze.

Ale to wszystko nic w porównaniem z tym, że możesz utracić coś, co człowiek ma najcenniejszego, czyli swoją sprawność. Jeżeli jeszcze nie w tej chwili, to tak czy inaczej licz się z tym, że to nastąpi.
Spytaj chromego, co by zrobił, aby odzyskać sprawność? Co by za to oddał? A Ty możesz to mieć w każdej chwili, ale jesteś skorumpowana przez własną dynię, która akceptuje lenistwo.
Łapówę bierzesz od siebie samej i przymykasz gały, na jakość własnego życia?
Zmień to!

Podobno bieganie przedłuża życie średnio o około 8 lat. Jeżeli odliczymy tych, którzy pechowo zeszli na ścieżce zdrowia, w sensie z takich czy innych powodów odłożyli widelczyki, statystyczna średnia tych co pozostaną przy życiu jeszcze bardziej się wydłuża.
Podejmij więc decyzję i wyrusz razem ze mną do boju, na zgubienie kilku kilogramów, do końca miesiąca, aby do końca roku jeszcze dociągnąć do minus dziesięciu dla mniej zafutrowanych i minus piętnastu dla bardziej. Grubsi bardziej spektakularnie chudną.

22
Rozpoczynam rekrutację do nowo uformowanego oddziału dla oferm, które postanowiły coś w swoim życiu zmienić.
Razem damy radę!
Zaczynamy 16 sierpnia i do końca miesiąca każdy ma zlecieć z brzucha i innych części cielska pięć kilo!
Czysty smalec to nie będzie, bo to za krótki okres, ale razem z wodą, niestety troszkę mięśnia też poleci, cudów nie ma, da się łatwo pięć kilo zniewolić.

Wszyscy, którzy zapiszą się do mojego oddziału, a nawet Ci, którzy tego nie zrobią, chociaż już im się dziwię dostaną szczegółowy plan działania, sposobu biegania, wytycznych obuwniczych, wraz z planem zakupowym, które to plany pojawią się tutaj.
Do końca miesiąca będziemy to robić wspólnie i wzajemnie się pokrzepiać, dopingować i nie ma opierdalania sobie mówić, a potem kiedy już wejdziemy w rytm będziemy sobie to robić dalej, aby do końca roku zdezaktywować 10 kilo smalcu.

Ważymy się dwa razy w sierpniu, 15 i 31. Codziennie raport, jak w zeszłym roku przy treningu kapsix007, tyle, że w tym roku wspólnie biegamy i wspólnie żremy 811. Wszyscy to samo i w zbliżonych porach dnia.
Policzę ile prowiantu będzie wam potrzebne, mniej więcej, a im mniej wydacie tym lepiej.

Jest to akcja maksymalnie minimalistyczna w kształcie:

Chudniemy z brzucha
Spadamy z bebecha
Niwelujemy kałdun
Kosimy abdomena
Zbijamy maćka

Chcę mieć w moim oddziale watahy wilków, basiorów, wygłodniałych na swoje cielska poukrywane pod spasionym nadmiarem.
Won z przepychem nawisów, żegnaj baroku smalcu, rokoko baleronu, witamy we współczesności, niechże się nam kościec jakoś objawi, niech się gnat uwypukli w końcu.
Sierżant sztabowy Eliot zaprasza wszystkie chętne cielska, ale też te mniej chętne, a nawet wyjątkowych zmulantów.

Oczywiście na własną odpowiedzialność, być może trzeba by się skonsultować z lekarzem, być może powinniście mieć ekg za sobą, najlepiej wysiłkowe, albo tylko na własną zdrowo rozsądkową odpowiedzialność podjąć decyzję, wolno wam to zrobić zawsze, ale ja nie mogę być za to odpowiedzialna. Ja chcę tylko odchudzić, do czego nie posiadam żadnych uprawnień, co innego G., on jest instruktorem fitness, chcących to zrobić i sama chętnie przystąpię do wytapiania własnych nawisów, razem nam się uda.

Mam ochotę pożegnać pięć kilosów i znowu zacząć strzelać kośćcem tak jak lubię.

Kto się więc zgłasza do oddziału sierżanta Eliota?
Im nas będzie więcej tym będzie łatwiej o motywację Do tego będziemy żarli tylko surową szamę w kontekście 811, powiem co i jak, a przede wszystkim ile. Na prawdę grubi do 2000 kalorii dziennie, nie tak grubi do 1800.

Bez względu na to ilu z Was przystąpi do akcji, ja na pewno przeprowadzę cały program, nawet z pustym oddziałem.

Ścierżant sztabowy pepsi eliot i jego pusty w rekruta oddział w tył zwrot!

Odmaszerować!

(Visited 919 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Siapa 11 sierpnia 2013 o 11:30

    Siapa zwarta i gotowa czeka juz w koszarach 🙂

  2. pepsi 11 sierpnia 2013 o 11:33

    Siapa, jesteś więc w Oddziale,
    Witaj podchorąży Siapo!

  3. Lucjan 11 sierpnia 2013 o 11:34

    Nie wiem jak to ma wyglądać, ale chetnie pogoniłbym parę kilo wody czy tłuszczu!

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:16

      Podchorąży Lucjan, nie zmulajcie, jesteście już w Oddziale, dowiecie się ! Odmaszerować

  4. GoRose 11 sierpnia 2013 o 11:44

    Już nie taki w rekruta pusty. Mój kałdun prosi się, wręcz błaga o przeczołganie, ostrą musztrę z biegiem na przełaj i przeszkodami. Niech się pot leje, czas zmłodnieć i zezdrowieć. Ta jest!

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:17

      Go Rose jesteś w Oddziale, ostatnie chwile z kałdunem, żegnaj się z nim, odmaszerować!

  5. anana 11 sierpnia 2013 o 11:44

    moi aussi!

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:18

      starszy szeregowy Anana, jesteś więc w Legii Cudzoziemskiej, odmaszerować!

  6. Asiu 11 sierpnia 2013 o 11:45

    I ja się melduję!

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:19

      Podchorąży Asiu, śpisz na górnej pryczy, odmaszerować!

  7. Aleksandra Ośko 11 sierpnia 2013 o 11:47

    Ochhhh… Wyjątkowy zmulant zatem też się melduje…
    Z przerażeniem się melduję, bo nigdy nie biegałam… Tzn. biegałam 3 razy (słownie: trzy), ale tak dyszałam, że stwierdziłam bezsens dyszenia, bo nie było w tym przyjemności…

    1. Aleksandra Ośko 11 sierpnia 2013 o 11:49

      Ale to 5 kilo brzmi tak nęcąco, że może tym razem jakoś się uda…?

      1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:22

        Szeregowiec Aleksandra, przywołuję Was do porządku, nie ma mowy, żeby się nie udało, to jest Oddział sierżanta sztabowego, tutaj wszystko wychodzi!!!! Odmaszerować

    2. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:20

      Szeregowcze Aleksandro, witaj w Oddziale, dolna prycza, żebyś nie spadł, odmaszerować!

  8. justyna 11 sierpnia 2013 o 11:54

    Wszystko fajnie, lecz ja chciałabym przytyć właśnie trochę 😛 Wraz z moim facetem. To jest dopiero wyczyn na witarce… Powodzenia ! 🙂

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:23

      Podchorąży Justyna i kapral jej facet, na masę będzie wkrótce G. formował oddział, czekajcie więc, odmaszerować!!

      1. kapsely 11 sierpnia 2013 o 14:46

        też się piszę zatem na przytycie

        1. kapsely 11 sierpnia 2013 o 15:36

          kiedy taki oddział będzie? co znaczy wkrótce?

          1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 15:43

            kapsely, G. pracuje nad tym, bo to będą ćwiczenia pięknej siły z budowaniem masy i sprawności, czyli kalistenika

    2. Kasia Z. 11 sierpnia 2013 o 12:49

      Tyjcie,a ja podpatrze jak to robicie…też chciałabym przytyc…

  9. aga 11 sierpnia 2013 o 11:59

    i ja! 🙂

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 12:24

      Chorążówka Aga, witaj w oddziale, odmaszerować!!

  10. Kasia Z. 11 sierpnia 2013 o 12:35

    Oddajcie mi te 5 kilo haha….Pepsi Twój styl mnie powala,szczególnie te zajebiste spodnie i włosy 🙂

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 12:48

      kasia Z, będziesz miała do wyboru do koloru oddziałowego smalcu :D, odmaszerować i nie pałętać się pod żołnierskimi gitarami!

  11. Aga:) 11 sierpnia 2013 o 12:38

    Taki zacny oddział, wstyd nie dołączyć. Tak więc jestem!:)

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 12:49

      Aga sierżant Eliot wita, odmaszerować!

  12. Anika 11 sierpnia 2013 o 12:41

    No dobra to i ja się piszę, pod warunkiem, że nie muszę kupować obuwia a biegać w moich chinskich najach, bo mój porfel w tym miesiącu za chudy na taki zakup 😉

  13. pepsi 11 sierpnia 2013 o 12:50

    Anika, but im tańszy i im bardziej znoszony, tym lepiej, żadnej amortyzacji, jutro będzie o tym mowa! Podchorąży Anika, jesteś w Oddziale, odmaszerować!

  14. ewa 11 sierpnia 2013 o 13:16

    czy przyjmujesz do oddziału taką,co nie biega,a maszeruje?

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 13:48

      Podchorąży Ewa, nie ściemniajcie, tu będzie sporo takich, co będą przynajmniej na początku maszerować, może trochę pobiegną, ale maszerować będą przede wszystkim, na górną pryczę! odmaszerować!

  15. Andrzei Cupiał 11 sierpnia 2013 o 13:40

    Witajcie! Bardzo dobra i fajna sprawa z tym oddzialem. Popieram całym sercem i też chętnie bym się zarekrutował w takim oddziale.

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 13:49

      Starszy szeregowy Andrzei, witam w Oddziale, odmaszerować, dolna prycza!

  16. dagna 11 sierpnia 2013 o 13:42

    zaglądałam tu czasem bo się wyświetlasz u islenskiego… ale zawsze szybko przestawałam bo irytował mnie Twój neoficki mistyczny ton nieznoszący sprzeciwu i takie narzucające gadanie jakbyś zjadła całą prawdę wszechświata… aż do postu o tym dlaczego nie lubisz podróżować… jakiś przełom i całkiem odkrywcze rozważania ( mimo że ja żyję non stop w drodze).

    a dzisiaj fajnie mi będzie przyłączyć się do takiej inicjatywy, choć też nie ukrywam że nigdy nie brałam w czymś takim udziału i raczej nie lubię podlegać rozkazom 😉 ale poczekam na wytyczne i od 16 spróbuję zniknąć o 5 kg:-)

    pozdrawiam
    DN

  17. pepsi 11 sierpnia 2013 o 14:01

    Dagna hej, widzisz Podchorąży Dagna, z każdego czasami pipka wychodzi, więc nie dziw się, że ze mnie też, sama nie mogę czytać niektórych moich postów, może nawet wszystkich, generalnie jesteś w Oddziale, przydzielam żołnierzowi Dagna pryczę górną, o ile nie ma fobii wysokości, Odmaszerować!

  18. basia 11 sierpnia 2013 o 14:39

    ja i moja mama! (której trzeba organizm odtruć , bo ma wyjątkowo wolną przemiane materii i to od lat i przekonać na wege) ale ja chwilowo biegać nie mogę (kostka skręcona) i nie mam jak sie ruszać ale z chęcią dołączymy !

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 15:40

      Chorąży Basia i Podchorąży Mama witajcie w oddziale, wspólna prycza, odmaszerować!

  19. LyDa 11 sierpnia 2013 o 15:30

    a chudzi nie schudną bardziej?

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 15:41

      Lyda schudną, przynajmniej na początku, więc jeszcze nie namawiam, odmaszerować!

      1. Lyda 13 sierpnia 2013 o 12:22

        Ee czyli mam się nie zgłaszać?

        1. pepsieliot 13 sierpnia 2013 o 17:31

          Szeregowy Lyda, każdy widział na filmiku, że jesteś przecinek :D, odmaszerować!

  20. KoZa 11 sierpnia 2013 o 16:08

    Czołem Ekipie ! To i ja się zgłaszam, akurat 5kg mi zostało więc w kupie raźniej 😀
    Pozdrawia KoZa na 811 od półrocza będąca 🙂

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 16:49

      Kaprak KoZa witaj w oddziale, śpisz w niedźwiedziej gawrze w kamuflażu, surwiwal, odmaszerować!

      1. KoZa 11 sierpnia 2013 o 17:25

        Gra i buczy jak w bambuczy 😀

  21. Anka 11 sierpnia 2013 o 16:25

    Melduję się na rozkaz ! Zwarta ! Gotowa !

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 16:51

      Starszy Szeregowy Anka witaj w Oddziale, leśna kwatera, odmaszerować!

  22. Basia 11 sierpnia 2013 o 16:41

    Spróbuję – zwłaszcza ćwiczenia, bo nie wiem czy samej witarce dam radę. Ale mam wysoko owocową dietę ostatnimi czasy:)

  23. pepsi 11 sierpnia 2013 o 16:53

    Żołnierzu Basiu, opanuj się, my tu wszyscy podżeraliśmy gotowane, chyba, że Ci na piątaku nie zależy, knieja, odmaszerować!

  24. Magdalena 11 sierpnia 2013 o 17:03

    Drogi Sierżancie Eliot, uprasza się o wcielenie w szeregi oddziału. Potencjał na zrzut jest. Czekam jedynie na rozkaz. 🙂

  25. pepsi 11 sierpnia 2013 o 17:23

    Drogi Szeregowcze Magdaleno, witaj w szeregach, kwatera leśna, nora lisia, jest obecnie wolna, pełny kamuflaż, odmaszerować!

    1. Magdalena 11 sierpnia 2013 o 17:38

      W oczekiwaniu na rozkaz, okupuje lisia kwatere, przyczajona M 🙂

  26. Paula 11 sierpnia 2013 o 17:48

    I ja zglaszam sie i czekam zwarta i gotowa na rozkazy 🙂 Tylko nie wiem czy mi bieganie wyjdzie , poniewaz na polce czekaja plyty P90x 😉

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 18:23

      Szeregowy Paula, skoro czekają to poczekają, witaj w oddziale, odmaszerować

  27. Joanna 11 sierpnia 2013 o 18:14

    hej, ja też się zgłaszam, posłusznie wykonam każdy rozkaz.

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 18:25

      Żołnierz Joanna, witaj w oddziale, zakwaterowanie sosna, odmaszerować

  28. Sylwia 11 sierpnia 2013 o 18:14

    jesli mi z brzuszka cos spadnie to sie podpisuje…:P

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2013 o 18:26

      Kapral Sylwia, nie wybrzydzać, gdzieś na pewno zniknie, witam w oddziale, kwatera lesne runo, odmaszerować

  29. Sylwia 11 sierpnia 2013 o 18:15

    no i na dupce ma zostac of course 😉

  30. ewa ta co zwasze 11 sierpnia 2013 o 19:32

    Raz dupie śmierć .Wchodzę w ten interes.

    1. pepsi 11 sierpnia 2013 o 20:43

      Szeregowiec Ewa, witaj w oddziale, do okopu, odmaszerowaĆ!

  31. noomiy 11 sierpnia 2013 o 20:19

    Ja jestem! I czekam na więcej szczegółów (mają być jakieś szczegóły?) 🙂

  32. pepsi 11 sierpnia 2013 o 20:45

    Podchorąży Noomiy witaj w oddziale, ma się rozumieć że będą szczegóły, taktykę się rozpisze, na szaniec, odmaszerować!

  33. Magdika 11 sierpnia 2013 o 21:15

    Czy taktyka będzie ogólnodostępna, czy trzeba się zapisać, w bieganie wchodzę, ale na witarkę jeszcze nie, ciągle kocham kaszę.

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 06:22

      Magdika, dwa tygodnie tylko na surowym, jedząc kaszę nie schudniesz spektakularnie, chyba że nie to jest Twoim priorytetem, więc się zastanów, czy wchodzisz w to 😀

      1. Magdika 12 sierpnia 2013 o 07:14

        Ok, wchodzę. Dwa tygodnie bez kaszy to przecież nic, a potem zobaczymy.

        1. Pepsi 12 sierpnia 2013 o 07:34

          Szeregowy Magdika oddział wita, kwatera lepianka, odmaszerować!

          1. Basia 12 sierpnia 2013 o 09:23

            No tylko że jak zaczniesz jeść po dwóch tygodniach kaszę to chyba będzie efekt jo-jo. Też mam ten problem co Magdika, bo nie chcę być na raw, wiec się zastanawiam czy jest w ogóle sens rezygnować z jedzenia, do którego i tak się wróci.

          2. Magdika 12 sierpnia 2013 o 10:01

            Jo-jo chyba występuje kiedy zwiększy się ilość kalorii, a przecież tego nie będę robić. Kasza to zresztą nic tuczącego, jeśli nie dodaje się sosów na bazie oliwy albo innych tłuszczy, którch przecież i tak nie jem. W dodatku nie zamierzam zmniejszyć wysiłku fizycznego. (co prawda przez minione trzy tygodnie tragicznie się rozleniwiłam, ale to przez urlop i przez późne wstawanie, a najlepiej mi się biega między piątą a szóstą, w każdym razie kiedy tak szybko robi się ciepło.)

          3. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 10:50

            piątak nie zostanie, ale trójka na pewno byle zastosować jeden myk, o którym dzisiaj napiszę!

  34. rholna 11 sierpnia 2013 o 22:06

    Peps – za nieba mi spadłaś z tą akcją! Już 2 miesiąc po kontuzji kostki próbuję wprowadzić autozamordyzm, który mi zawsze na zdrowie i ogólny dobrostan wychodzi, ale miast tego co rusz upadam neurotycznie brandzlując się swoimi porażkami dietetyczno-łorkałtowymi pod hasłem „Enjoy your symptom!”… Niby powolutku się poprawiam, ale nadal to nie to – nikt prócz mnie samej mnie nie motywuje – także z nadzieją i głębokim postanowieniem poprawy oddaję się pod Twoje dowództwo 🙂

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 06:24

      Szeregowiec Rholna witam w oddziale, kwatera powietrzna, śpisz w cepelinie, odmaszerować

  35. Łysica 11 sierpnia 2013 o 22:19

    To chyba nie za bardzo jest zdrowa ta cała surowa 811 jeśli się obrasta tłuszczem i trzeba go później spalić.
    A czy nie łatwiej i prościej jest przestać obżerać się tak tymi węglowodanami,które w nadmiarze są przetwarzane na tłuszcz,nie mówiąc juz o skokach insuliny po takiej dawce cukru.

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 06:26

      Łysica, mylisz się, w owocowym surowym węglowodanie jest zaklęta moja energia i moc, czy ja wygląda, na tłustą?

      1. Łysica 12 sierpnia 2013 o 22:08

        Nie wiem peps,jak Cię zobaczę w bikini to będę wiedział!!!

        1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 23:36

          Łysica, no nie wiem nie wiem, w bikini nikt mnie jeszcze nie widział 🙂

          1. Łysica 13 sierpnia 2013 o 20:50

            A to na baseny i tym podobne rzeczy to nie chodzisz,że o plaży nie wspomnę.

    2. KoZa 12 sierpnia 2013 o 08:08

      Łysica – człowiek od zarania dziejów był w ruchu… polował, biegał, rzeźbił, lepił.. wszystko fizycznie. Taka dieta później wyewoluowała i powstała dieta socjety (obfita w mięsa i produkty przetworzone, gotowane) i podstawowa dieta która została plebsowi….(głównie witarka i zboża). (Pepsi zapodaję Twój text socjeto-plebsowy bo wyjątkowo przypadł mi do gustu). Kiedy jedzenie socjety stałą się ogólnie dostępne – pisząc w skrócie „świat zwariował”. Praca siedząca + wysokie spożycie mięsa w połączeniu z cukrami przetworzonymi doprowadziły do powstawania wielu chorób – dietozależnych of course. Po etapach diet białkowych, diet opartych o spalanie ciał ketonowych (wysokotłuszczowych) u wielu osób doszło do zaburzenia normalnych szlaków metabolicznych i chcąc wrócić na pierwotną drogę życia czyli Hi-Raw diet człowiek potrzebuje czasu by przestawić te tory znów na pobór składników głównie z nieprzetworzonej, wysoko surowej strawy. Nieodzownym elementem jest tu RUCH. Wcale nie trzeba biegać by być na 811, ale trzeba mieć w zamian za to wysoce aktywną pracę – chociażby robienie w polu, kopanie rowów, noszenie pustaków i takie tam cuda na kiju – egzotyka dla większości z nas… dlatego też Pepsi mądrze prawi: 811 jest dla tych którzy wydatkuję extra około 1000kcal ! Why? TO JEST NORMALNE DLA KAŻDEGO ZDROWEGO CZŁOWIEKA ! Jeśli masz pracę biurową to nie ma innej opcji jak wskoczyć w adasie i hasać po lesie.. może być inny sport, ale z wysokim poborem energetycznym. Przekonasz się że ZDROWSZEJ DROGI ŻYCIA NIEMA. To nie dieta, to nie cuda, to CAŁKOWITA zmiana nawyków ŻYCIOWYCH.

      1. Basia 12 sierpnia 2013 o 09:21

        Koza, Pepsi – Nie jestem pewna, czy nuworysze są w stanie spalać 1000 kcal dziennie – ja mam tyle po 20 km biegu umiarkowanym tempem.

        1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 10:48

          Basia, są na to sposoby, zobacz dzisiejszego posta!

          1. Basia 12 sierpnia 2013 o 11:28

            can’t wait:))

    3. summer breeze 16 sierpnia 2013 o 10:45

      Głupoty piszesz rodem z sfd. Zjedz raz w życiu kilo owoców, a przekonasz się, że nie ma żadnych skoków po surowych owocach. Cukier i fruktoza to nie to samo.

  36. koralka 11 sierpnia 2013 o 22:57

    Sorry że się ośmielam w przeciwstawnym klimacie, ale ja bym tak przytyć chciała. Moje wystające zewsząd kości już mnie nie rajcują, chcę trochę ciała. Może następny oddział będzie dla mnie i podobnych, no chyba że jakąś indywidualną radą czy zaleceniem mi sypniesz przy istniejącym wyzwaniu. Da się coś?

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 06:27

      Koralka, już było tutaj mówione, że będzie oddzial robienia masy, G. Go uformuje

  37. eval 12 sierpnia 2013 o 06:05

    Hej Pepsi.Ja tez bym chciala sie zapisac.Juz od paru dni myslalam o sposobie na pozbycie sie mojego” muffin top” i tu taka niespodzianka.
    Zdjecia przed i po wysle.
    Ps.Super masz buty

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 06:31

      Starszy szeregowy Eval, świetnie, że wyslesz foty, witaj w oddziale, kwatera w okopie, buty roberto cavalli, odmaszerować!

  38. ixorp 12 sierpnia 2013 o 08:31

    Też wchodze;-)wchodzę kaldulinski na owocach bywa zbyt swobodny

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 10:49

      Żołnierz Ixorp i jego kałduliński, witam w oddziale, borsucze żeremie, odmaszerować!

  39. kupfer 12 sierpnia 2013 o 10:45

    A co z nieszczesnym zjadaczem chleba – w doslownym tego slowa znaczeniu…:o Dopiero com veganka sie stala…Czy dla takowych miejsce tez przewidziane? No i o dezerterow tez lepiej zapytam 😉 ….cholera….. 😉

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 10:52

      Kupfer przez 15 dni chleba nie jesz, wśród żołnierzy Oddziału są nawet mięsożercy jeszcze, zgłosili się i oni rezygnują z mięsa

  40. Ninka 12 sierpnia 2013 o 11:06

    Szeregowy Nina też zgłasza swój akces 🙂
    Już się cieszę na nową mnie 5kg lżejszą, ostatni raz biegałam w podstawówce ha, ha,ha ( a to było baaaaaaaardzo dawno).

  41. owsianka 12 sierpnia 2013 o 11:18

    Hm!
    Chyba nie pozostaje mi nic innego jak się przyłączyć. Wczorajszego dnia moja chrześnica siedmiolatka zapytała się czy nie jestem w ciąży(zawsze o to pyta kiedy widzi u mnie parę kilo więcej co prawda ona oczekuje innej odpowiedzi niż tej ,że znowu tylko mam pusty brzuchal) to chyba świadczy o tym ,że te 5 kilo mniej mi się przyda ,zwłaszcza w brzuchu.
    Zawsze jej pytanie stawia mnie na baczność i gotowość do walki.
    Także odpowiedni moment bo sama zamierzałam coś z tym zrobić , ale w oddziale zawsze raźniej a i rannego inni poniosą.

    1. pepsi 12 sierpnia 2013 o 11:55

      Podchorąży Owsianka witaj w szeregach, odmaszerować!

  42. Karol_a 12 sierpnia 2013 o 11:52

    Trafiłam na tą stronę dziś przypadkiem, nawet nie z zamiarem rozpoczynania diety odtłuszczającej, ale przy tak entuzjastycznym i zmotywowanym dowodzącym chciałabym wstąpić w szeregi!

  43. pepsi 12 sierpnia 2013 o 11:57

    Szeregowy Karol mówisz i masz, witaj w oddziale, odmaszerować !

  44. Ajlona 12 sierpnia 2013 o 12:14

    Ja chyba tez dolacze.. Pisze chyba bo okrutnie zleniwiona o 19 po calym dniu pracy jestem i ciezko mnie zaciagnac i zmotywowac 🙁 ..ale postaram sie 🙂
    Chce wkoncu zaczac biegac, mysle od tym juz od pol roku, chce kupic butki five fingersy bo ponoc basz dobre sa, chce zaczac wychodzic z moim piesem ktory ma nadmiar energii ktorej nie moge zaspokoic wiec bieganie z nim bedzie idealnym rozwiazaniem, chce zrzucic moje kolo ratunkowe bo plywac umiem wiec mi nie potrzebne a patrzyc na nie nie moge, no i chce wkoncu sprubowac jesc w 100% surowo bo czasem zdarza sie gotowane i pieczone 😛
    Takze moze nareszcie przyszedl czas ruszyc 4 litery..

  45. pepsi 12 sierpnia 2013 o 12:22

    Żołnierzu Ajlono, witaj w oddziale, śpicie razem z energetycznym z psem w króliczej norze, odmaszerować!

  46. knuras 12 sierpnia 2013 o 16:31

    Również dołączam do oddziału 🙂

  47. Pepsi 12 sierpnia 2013 o 16:40

    Żolnierz Knuras oddział wita, odmaszerować!

  48. paprykowycynamon 12 sierpnia 2013 o 16:45

    I ja brzucho sprobuje odtluscic:)moze w koncu wyjdzie kaloryfer ukryty w puchu marnym;) a odkad tu trafilam nosze sie z zamiarem 100%raw.Nosze,znosze.wysiaduje. Cudowna ku temu okazja.ahhhh ahhhh emocje w zenicie…..Pepsi …twa facjata na banery,bardzo zamiary gruntujaca.okiem mym takze zwyczajnie intrygujaca.

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 23:31

      Żołnierz Paprykacynamon witaj w sztabie, odmaszerować!

  49. krystyna 12 sierpnia 2013 o 19:46

    Nie wchodzę, ale szczerze gratuluję i trzymam za wszystkich kciuki.
    Pepsi – good idea!

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2013 o 23:35

      Krys 🙂

  50. Ruda 13 sierpnia 2013 o 12:04

    Mam dużo! Potrzebuję dwie prycze i kopa w dupę!

  51. bananaboxesgirl 13 sierpnia 2013 o 13:34

    Pięć byłoby idealne (=

    1. pepsieliot 13 sierpnia 2013 o 17:29

      Żołnierz bananek, a z czego chce zrzucić te 5???? odmaszerować!

      1. bananaboxesgirl 15 sierpnia 2013 o 18:03

        Głównie z udźca i dupska (w bardziej bananowych gustuję). Dziesięć to już byłaby magia!

  52. Mar Cela 13 sierpnia 2013 o 14:42

    do tej pory byłam cichym podglądaczem, ale nadeszła pora się zgłosić i ujawnić tym samym. jestem i w to wchodzę, dość opierdzielania!

    1. pepsieliot 13 sierpnia 2013 o 17:28

      Szeregowy Marcela witamy w oddziale, odmaszerować!

  53. zet 13 sierpnia 2013 o 17:42

    Jak można być na 811 biegać 10-20 km dziennie i mieć sadło na brzuchu???. Jesz 811 może raz na tydzień i 20 km to chyba robisz na miesiąc. Nie mogę uwierzyć w głupotę polskiego społeczeństwa ze dalej wierzą w te bzdury które piszesz.

    1. pepsi 13 sierpnia 2013 o 18:01

      zet siej ziarno gdzie indziej

    2. renotorii 13 sierpnia 2013 o 21:38

      Oceniasz innych wedle siebie, zet? Przeczytaj dokładnie pierwszy post zwołujący wojsko pepsinkowe, a zauważysz tam jedynie nawoływanie do wspólnej zabawy, zachętę do wspólnego zrzucania kilosów z kałdunów. Trenerka fitness przykładowo, osobiście fika na treningu z fitnesskami, co nie jest równoznaczne z konieczniścią zrzucania
      przez nią czegokolwiek. Tak samo jest z
      pepsi: ona nie ma niczego do zrzucenia, poza kilogramami swoich żołnierek i żołnierzy. Jeżeli pisze „my” , to chce być niczym skała, na której możesz się oprzeć podążając trudną drogą.

  54. ewamaluje 14 sierpnia 2013 o 19:41

    A zgłaszam się a co 😀

  55. pepsi 14 sierpnia 2013 o 19:52

    Żołnierz Ewamaluje witaj w oddziale , odmaszerować!

  56. Liza 15 sierpnia 2013 o 17:17

    Witam! właśnie wróciłam z urlopu i biorę się za siebie. Oczywiście miałam taki plan na urlop ale co tu dużo mówić zgrzeszyłam jedzeniem i to bardzo. Plan mam długoterminowy bo chce zrzucić 15 kg (12 też byłoby super).
    Czy mam szanse jeszcze być przyjęta do oddział?

    1. pepsi 15 sierpnia 2013 o 22:20

      Szeregowcze Lizo witaj w szeregach, odmaszerować, od jutra zaczynamy!

  57. barbarella 20 sierpnia 2013 o 17:52

    do zrzutki mam jeszcze 8 kg, więc zgłaszam się na ochotnika 🙂 chociaż parę dzionków mi umknęło :), ale już jestem po rozgrzewce

    1. pepsi 20 sierpnia 2013 o 18:24

      Barba witaj w oddziale, zostało 11 dni, a to też coś, po drugie możesz sobie sama kontynuować, wiedząc, ze wszystkie będziemy się starały zmienić nawyki na dłużej

  58. Blue 2 lipca 2015 o 13:02

    Droga Pepsi, a czy w tym roku dałoby się taki oddział uformować i inicjatywę odświeżyć? Schudłam, biegam i ćwiczę, dobrze (niestety nie bardzo dobrze) się odżywiam a tłuszcz na brzuchu jak był – tak jest. Pliiiiissss 🙂

    1. pepsieliot 2 lipca 2015 o 14:29

      perhaps 🙂

      1. Blue 2 lipca 2015 o 14:50

        A zatem czekam niecierpliwie 🙂

  59. Janusz 2 lipca 2015 o 17:24

    Od dwóch dni czytam tego bloga i już mi się niedobrze robi jak przy takiej elokwencji językowej kolejny raz czytam „na prawdę” pisane rozdzielnie, omfg, really?
    Na pewno pisze się rozdzielnie, naprawdę łącznie. Chciałbym czytając kolejne strony móc swój język ubogacać a nie się uwsteczniać.
    Dziękuję za uwagę

    1. pepsieliot 2 lipca 2015 o 18:54

      Janusz czytaj dalej doczekasz się, od pewnego czasu, gdzieś tak koło czterechsetnego wpisu pisżę już łącznie

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się