logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
288 online
52 993 507

 GLUTATION LIPOSOMALNY TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy wiesz już co to jest białko głupoty?

Czy wiesz już co to jest białko głupoty?

Ludzie nagle wygrywają w lotto ogromną sumę, po czym po 5 latach są w jeszcze gorszej sytuacji finansowej niż byli, i żałują, że w ogóle wygrali cokolwiek. Nie byli na to gotowi. To nie są odosobnione przypadki. Tak się dzieje nagminnie, ponieważ został pominięty pewien proces. Proces tworzenia biznesu, kreacji, uczenia się na błędach i ciągłego rozwoju.

Twórca nie myśli o pieniądzach, a one po prostu  zawsze przychodzą.

Ludzie, którzy pracują w celu gromadzenia pieniędzy i kolejnych przedmiotów podążają bardzo nieszczęśliwą drogą skąpców, z których każdy jeden w pewnym momencie uświadamia sobie, że postawił nie na tego konia.

TU KUPISZ JUŻ OD WCZORAJ LIPOSOMALE TiB

Z tego właśnie powodu  odradzam stosowania „pnącza, liany duszy”, czyli Ayahuasca, która owszem jest w stanie pomóc (przyspiesza proces) oświeceniu, ludzie docierają do swojej jaźni, prawdziwej istoty w przyspieszonym tempie, ale właśnie dzieje się to zbyt szybko i jest szkodliwe dla zdrowia. Ludzie skracają sobie życie.

Zupełnie inaczej ma się sprawa z wytrawnym biznesmenem, który dziedziczy znienacka fortunę, albo człowiekiem z Ameryki Południowej wychowanym od dziecka w „kulcie” Ayahuasca, darzącym ją wdzięcznością i szacunkiem. Taki człowiek dotrze do swojego trzeciego oka i hary od środka we właściwym czasie i będzie na to gotowy.

Ludzie oburzyli się, że nie jaram się Ayahuasca.

Jaram się, jaram, tylko odradzam grę w lotto. Tak czy siak same straty.

A propos strat, czy nie zastanowiło Cię to, że obecnie tak wielu ludzi jest uczulonych na gluten, choruje na celiakię? Kiedyś bardzo rzadko, gdy czyjeś dziecko miało celiakię była to poważna tragedia, wszyscy współczuli, co też będzie bidne jadło? Dzisiaj non stop ktoś nie toleruje  glutenu i glutenopodobnych białek.

Może to coś wyjaśni:

Mój przyjaciel postanowił wypiec (bez wypiekania, bo poniżej 42 stopni, czyli poniżej temperatury ścinania się białka) raw chleb esseński. Do tego celu musiał kupić żywe ziarno. Żywe, czyli takie które może wykiełkować. Dostał cynk, że tu i tu jest super ęą młyn, że mają świetne starych odmian orkiszu bio ziarno.

Okazało się jednak, że zakupione ziarno azaliż nie wykiełkowało, tylko zgniło. Rozżalony jeszcze raz pojechał do światłego ęą młyna i zadając wiele niewygodnych pytań z trudem otrzymał następujące odpowiedzi:

Ziarno, które może wykiełkować jest wieczne, może leżeć i 3000 lat i wykiełkuje, oczywiście o ile będzie dobrze wietrzone. Z kolei mąka, która ma więcej niż 6 tygodni nie nadaje się do niczego. W związku z czym zgromadzenie dużej ilości ziarna, które jest w stanie obrodzić jest ostatecznie niebezpieczne dla matrixu, gdyż stajesz się zbyt samowystarczalny.

A to jest kiła dla macierzy

Zapomnij, że jesz jakiś bio chleb, czy bio ziarno. W Polsce już nie ma kiełkującego ziarna. Również sami rolnicy (pod okiem matrixu) do tego doprowadzili, gdyż pozyskiwanie ziaren z własnych plonów było po prostu totalnie nieopłacalne w porównaniu z ziarnami gotowymi do jednorazowego użytku.

Mój przyjaciel złamany tymi wieściami postanowił jednak szukać dalej.

I okazało się, że hurra, jest ziarno, a nawet dwie stare odmiany bardzo starego orkiszu. Było tylko jedno ale: do kupienia pozostało ziarno obłuskane. Ziarno żywe, ale obłuskane nie zakiełkuje. Kolo zaczął więc podchody i udało się: kupił sporo ziarna nieobłuskanego, kiełkującego. Jednak zmierzam do całkiem innej pointy, mianowicie obie odmiany tego starego orkiszu miały nazwy niemieckie.

A firma nazywa się yyy … „Szansa na przyszłość” i jest szwajcarska.

Czyli Szwajcarzy nie mając u siebie tyle miejsca, swoje najlepsze stare ziarno sieją i zbierają u nas. My też możemy je kupować, tylko nikomu się nie chce, bo jesteśmy już na całego wkręceni w matrixowy gluten. Mamy gdzieś szansę na przyszłość.

No właśnie:

Zmodyfikowane białka w pokarmach, oszalałe stosowanie randapu w rolnictwie, pszenica, która nagle truje wszystkie dzieci i dorosłych, a kiedyś praktycznie wcale. Zwierzęta karmione paszą zmodyfikowaną, w tym GMO. To wszystko sprawia, że jesteśmy bombardowani białkiem dziwacznym, które nam bardzo szkodzi.

I te białka działają na nasze białka, na budulec naszego ciała, na najważniejsze cząsteczki zawierające i amina (zasady) i kwasy. Więc wypasik. I na te nasze białka działają tamte, pokopane, nienaturalne i co się dzieje?

Dzieje się to, że to nasze białka stają się yyy … głupsze

Im bardziej jesteśmy narażeni na białka głupoty, czyli nieżywe nowe pszenice, glutenopodobne histerycznie złe pokarmy, mięso ze zmienionym głupotą białkami (bo zwierzęta karmione są białkami głupoty), tym bardziej jesteśmy podatni na oddziaływanie energii pasożytniczej matrixa.

Stajemy się lepszymi przewodnikami dla pasożytniczej matrycy. Po prostu karmimy ją na całego.

Osoba jedząca chrupki kukurydziane przed ekranem telewizora, przejęta do cna, to jest ich karmiciel. Białko głupoty jest formą degeneracji. Gdy dasz się temu zaatakować w tym samym momencie otwierasz się na Matrix.

Białko głupoty sprawia, że Twoje białko ulega degeneracji, jesteś już uczulona na wszystko, a ego zaczyna totalnie świrować.

Najbardziej istotną informacją jest to, że gdy jesteś jeszcze w szponach matrixu, gdy skupiasz się na politykach, na telewizorze, na teściowej, na ocenach własnych i Twojego dziecka, gdy wciąż porównujesz, a Twoje ciało bolesne zabiera Ci spokój każdego dnia, a więc wtedy, gdy najbardziej potrzebujesz zerowania się i intencji do wyjścia z tego w czym tkwisz, wchodzenia w czynności, śpiewania, gongów, mis, kamertonów, biegania, a więc wtedy powinnaś być na diecie bezmięsnej, najlepiej witariańskiej bio roślinnej, zero glutenu i białka zwierzęcego.

Wtedy doskonale sprawdzają się posty, bywa, że są niezbędne. Przestajesz być przewodnikiem energo-magnetycznym matrixu.

Gdy już stajesz się obserwatorem, potrafisz widzieć wszystko, działać, wchodzić w czynności, jednocześnie bacznie przyglądać się sobie, umysłowi własnemu ego, otoczeniu wówczas białko głupoty i inne deformacje nie będą miały na Ciebie dużego wpływu. W teraźniejszości już żadnego.

Ale zanim do tego dojdzie, każdego dnia pogłębiaj swoją świadomość, bo to jest bardzo interesujące i twórcze. Zaakceptuj wszystko, okaż wdzięczność, a potem działaj.

Powiedzmy wspólnie stop białku głupoty.

Lovciam


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

 

 

(Visited 6 224 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Agampreet 1 marca 2017 o 15:50

    a ja regularnie kupuję ziarno BIO pszenicy i żyta na trawę, nawet owsa na trawę dla kota – i wszystkie kiełkują.

    1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 15:58

      to świetnie, to są być może szwajcarskie bastiony 🙂

    2. Aga 1 marca 2017 o 18:38

      A gdzie takie ziarno można kupić?

  2. Wodnik 1 marca 2017 o 16:04

    Wygląda na to, że coś jest na rzeczy.. dodatkowo ciekawe, czy „bezpłodne” ziarna pszenicy i innych zbóż mają związek z powszechną bezpłodnością młodych matek…

  3. Wodnik 1 marca 2017 o 16:05

    Tzn. młodych kobiet ;)))

  4. Sarah 1 marca 2017 o 16:10

    Ma to sens. WIększość w mojej rodzinie zmaga się z róznymi chorobami autoimmuno. Tylko nie ja, a ja od dziecka nie tykam produktów odzwierzęcych. Tylko… OMG to co tu jeść…już dawno myślę, żeby przejść już na same li tylko warzywa (tzw. plant based),ale one też coraz gorsze, a na balkonie nie za wiele sobie wychoduję. No i w zimie trudno o róznorodność. CHyba,że pare miesięcy na ziemniakach…

  5. JoannaB 1 marca 2017 o 16:30

    W matrixie wmówiono ludziom, że kontakt z wyższą jaźnią jest jakiś mega trudny, że wymaga różnego rodzaju dopalaczy typu aya itp. Tymczasem wiele osób ma nawet niezły kontakt z własną wyższą jaźnią, tylko nie ma o tym bladego pojęcia! Sam kontakt jest bardzo, ale bardzo prosty. Tak prosty, że aż skomplikowany. Dlatego właśnie byli, są i będą ludzie poszukujący różnych ziół itp.

    1. grzegorzadam 1 marca 2017 o 22:34

      Depczemy jedzenie, jedzenie rośnie wokół nas:
      https://youtu.be/fG2tKiZ_YHg

  6. zaciekawiony 1 marca 2017 o 16:41

    Celiakia to choroba genetyczna, jej częstość wcale się w ostatnich latach nie zwiększyła, po prostu zaczęto o niej szerzej mówić.

    Orkisz też zawiera gluten i celiacy nie mogą go jeść. Nawet gdy nie oglądają telewizji. Nawet ci mieszkający w Szwajcarii.

    Ten wpis jakby nie bardzo ma sens…

    1. grzegorzadam 1 marca 2017 o 22:35

      Autyzm też był zawsze, tylko nie był diagnozowany… Tak?

      1. zaciekawiony 2 marca 2017 o 23:03

        Pisałem o celiakii a nie autyzmie. Celiakia po raz pierwszy została opisana w XIX wieku, ale już wcześniej mamy opisy ludzi doznających biegunek po zjedzeniu chleba. Zespół niedożywienia z biegunkami w którym chorzy mogli jeść tylko owoce i warzywa opisał lekarz ze starożytnej Grecji Arteusz z Kapadocji.
        Genetyczna choroba hemofilia została opisana w XIX wieku ale znana była już w czasach biblijnych.

  7. Siditu 1 marca 2017 o 16:47

    W swoich starych, prywatnych zapiskach, sprzed kilku lat, sporządzonych w okresie niezbyt budującego nastroju, zaskoczyły mnie dwa zdania „Znajdź zero, szukając jakichkolwiek wymiarów” oraz „Szukanie nowych przestrzeni zacznij od znalezienia zera.” Obecnie spotykam podobne myśli tutaj (choć mnie skłoniły do tych refleksyj studia matematyczne). Może nie wszystko stracone.

    1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 19:43

      to jest właśnie fajne, że w kaźdym momencie można zacząć, że czasu nie ma

    2. Beata 1 marca 2017 o 23:43

      a co nie powie! mowa jest nie tylko o celiakli, ale ogolnie o problemach ludzi z glutenem. setki ich ( a pewnie i wiecej ) na wlasnej skorze przetestowalo ( bo tylko taka metoda mozna dojsc do rozsadnych wnioskow ), ze po odstawieniu zboz jelito przestaje dokuczac, w glowie robi sie „jasniej” i lepiej sie czlowiek czuje. no ale mozna dawac sie indoktrynowac powszechnym instytucjom i paplac o „chorobach genetycznych”.

      Od tygodni pomor ryb u wybrzeza Kostaryki ( Pacyfik ), a madrale z dyplomami stoja i wzruszaja ramionami, ze bog wie co sie stalo, zabij nie wiedza, ale o genetyce rozprawiac i to jeszcze wiekii temu wymarlych osobnikow to i owszem- smiechu warte.

  8. edytaa 1 marca 2017 o 18:58

    Kochana Pepsi, jestem drugi dzien na surowej diecie. Jest pyszna, pije szejki z bananow, szpinaku,gruszki i…boli mnie okrrropnie glowa, spadla mi koncentracja,jestem przytlumiona, czuje sie okropnie, wiem ze jest to potezny szok dla organizmu ale czy to sa prawidlowe objawy? doradz prosze, lovciam :-*

    1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 19:37

      Kochana może zbyt gwałtownie, na taki totalny detoks to jeszcze za wcześnie, nie po 2 dniach, zacznij od 70% raw to i tak będzie mega

      1. edytaa 2 marca 2017 o 18:05

        Dzieki! dzis jest o wiele lepiej :), wczoraj zaserwowalam sobie twojego pieczonego Kalafiora z Kurkuma… Pepsi!, te danie wymiata, to jest takie pyszne, ze nie wiem co!!! Ludziska polecam!!! Goraco 🙂

        1. Olivka 3 marca 2017 o 19:48

          Potwierdzam! Kalafior z kurkuma, pepsi -wymiata, czesto jem w takiej postaci odkad pepsi podala ten przepis;-)

  9. KateBe 1 marca 2017 o 19:25

    Pepsi, wytłumacz mi coś jeszcze. Czy czyjeś ego może podświadomie wpływać na moje zachowanie (tym samym na mnie od środka, gnieść moje ego)? Chodzi mi o takie sytuacje, gdy np. niektórych osób normalnie się nie boje, ale w ich obecności wyczuwam coś takiego, że one chcą we mnie wytworzyć takie uczucie, podporządkować mnie swoim oczekiwaniom, wysyłają coś paraliżującego (choć rozmowa z nimi wydaje się milutka). Wchodząc do pomieszczenia, gdzie one przebywają( nie wiedząc czemu) zaczynałam się zachowywać jak wystraszona myszka, przestawałam kontrolować swoje zachowanie (mimo że wcześniej zanim tam weszłam, tego strachu, lęku wobec nich nie miałam, ale w efekcie gdy przebywałam w ich towarzystwie wychodziło tak jak bym się bała -wiem, że dziwne :(. Ostatnio byłam w towarzystwie takiej osoby i pilnowałam siebie i swojej uwagi, nie dopuściłam do wytworzenia „tego paraliżu” w sobie i widziałam, że ta osoba jest zakłopotana i czymś zdziwiona i jakby z czegoś niezadowolona. Są to zwyczajne sytuacje, nie mam na myśli kłótni z tymi osobami, tylko np najnormalniejszą rozmowę ze znajomą i takie nagłe wyczuwanie, że ona chce Cie w jakiś sposób zdeptać, zgnieść itp.
    Może i głupie to pytanie, bo ktoś powie, że wystarczy unikać takich osób i po problemie, ale na dłuższą metę to chyba nie wystarczy. Jak sobie z tym radzić droga Pepsi?

    1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 19:36

      nie, to jest zawsze Twój konstrukt, nawet jak ta osoba rzeczywiście chce, to I tak jest Twoja projekcja rzeczywistości

  10. Olivka 1 marca 2017 o 20:00

    „Zaakceptuj wszystko, okaż wdzięczność, a potem działaj” 😉

  11. KateBe 1 marca 2017 o 20:00

    Czyli w tych momentach automatycznie przejmuje nade mna kontrole moje ego i wytwarza sie ten strach i w efekcie projektuje sama takie zachowanie a nie inne?? eh…ciezko upilnować samego siebie, a co tu dopiero kogoś….znowu się gdzieś pogubiłam ;/

    1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 21:30

      tak działamy: ciągle rozmyślasz, obwiniasz siebie i innych, dlatego kreujesz takie sytuacje. Gdybyś zaczęła się zerować, przestała rozmyślać co i jak, głębokie oddechy ludzie wokół Ciebie, albo przestaliby się zachowywać w przykry sposób, albo nie mogliby znieść twojej spokojnej akceptacji wszystkiego i odchodzą. Przecież można stracić przyjaciół tylko dlatego, że się z nimi nie będzie rozkminiało innych

    2. JoannaB 2 marca 2017 o 09:27

      Miałam tak, zanim oczyściłam sobie program niskiego poczucia własnej wartości, ale to trzeba samodzielnie przemedytować w sensie siadasz w ciszy, oddechy, relaks potem przywołujesz sytuację i pytasz SAMEJ SIEBIE jaki program w Tobie powoduje, że znajdujesz się w takich sytuacjach. I potem to oczyszczasz przy współpracy podświadomości i wyższego JA. I tak po kolei, aż do końca żywota tego itd. itd. 🙂 Jest zajęcie 🙂

  12. KateBe 1 marca 2017 o 21:56

    jak zawsze trafisz w sedno 🙂 dokładnie jest tak jak mowisz, niby pamiętam o zerowaniu, o ego, ale praca, obowiązki, ludzie wciągaja mnie w swój wir i wtedy już o tym nie mysle. Zrobiłam sobie tapetę na tel. z Twoją radą. Dziękuję za oświecenie 🙂

  13. kiki001 2 marca 2017 o 11:20

    Czas nie istnieje… to chyba mój największy problem, wiem coraz więcej, widzę, że zmierzam w dobrym kierunku, uczę się zerować, żyć tu i teraz itd, ale często łapię się, że walczę o czas, spieszę się, liczę, myslę co będzie za rok, gdzie wtedy będę… po chwili do mnie dociera, że nie tędy droga, ale po jakimś czasie znowu się zapędzam. Jak się tego oduczyć…

    1. Pepsi Eliot 2 marca 2017 o 11:24

      nie trzeba się oduczać, po prostu ile razy się zapędzisz, uśmiechnij się, puść oko do ego, i od nowa wróć do teraźniejszości, do podziwiania chwili obecnej, do uważności tu i teraz. Zobaczysz, że takich niekontrolowanych wycieczek będzie coraz mniej. Napisałam niekontrolowanych, gdyż gdy prowadzisz biznes, albo planujesz coś z wyprzedzeniem w czasie zegarowym, oczywiście wybiegasz w przyszłość, i korzystasz z doświadczeń przeszłosci, ale takie wciąż przebywanie wszędzie, tylko nie tutaj i nie teraz jest ostatecznie nie życiem

    2. JoannaB 2 marca 2017 o 11:31

      „Czas nie istnieje” – to zdanie jest prawdziwe dla wymiarów w których matrix nie działa. Jedną z cech naszego wymiaru jest czas i tego nie przeskoczysz. Podobnie jak dualność, czy można powiedzieć, że jej tu nie ma? Jeśli tak, to skąd wiesz kiedy jesteś zdrowa a kiedy chora? Skąd wiesz kiedy jest dzień a kiedy noc? To są cechy matrixu i albo można z tego „wyjść” w sensie – wreszcie zacząć się tym bawić, albo można sobie wmawiać, że tego nie ma.

      1. Pepsi Eliot 2 marca 2017 o 11:54

        Cokolwiek sądzisz, czas i tak nie istnieje. Oczywiście jest czas zegarowy, którym posługujesz się na co dzień, byle nie psychiczny, bo to jest czas szkodliwy, ale wszystko jest teraz. żyjemy w iluzji czasu

  14. Andrzejewska 2 marca 2017 o 12:15

    Witaj Pepsi
    Mojego ojca strasznie obsypało ma pokrzywkę . Lekarstwa maści od lekarza nie pomagają , Co suplementować kochana ? Ratuj !

    1. Pepsi Eliot 2 marca 2017 o 16:53

      niechże zbada vwgatest Volla na pasożyty i krew z rozmaźem

  15. Pulsar 2 marca 2017 o 19:12

    Ha, a ja właśnie wracam z forum o nazwie „Manifest ZERO” 😀 Z 6 lat temu zrobiłam experyment i przez miesiąc nie jadłam glutenu. I tak już zostało, bo lekkość ciała i jasność umysłu okazały się przyjemniejsze:) Piekę sobie pyszny chleb z niepalonej kaszy gryczanej, która kiełkuje, więc jest żywa. Tutaj przepis z moimi eksperymentami w komentarzach 🙂 https://web.facebook.com/photo.php?fbid=1076982159000731&set=pb.100000668720593.-2207520000.1488477704.&type=3&theater Pozdrawiam!

    1. Katerina 10 kwietnia 2017 o 16:31

      Czy w czasach komuny była normalniejsza pszenica? Bez glutenu na przykład albo bez innego badziewia? Wysyp chorób autoimu jest chyba od lat 90.

      1. Pepsi Eliot 10 kwietnia 2017 o 16:44

        Tak, w czasie komuny produkty Monsanto były nieosiągalnie drogie.

      2. grzegorzadam 10 kwietnia 2017 o 17:20

        Raczej wcześniej, niekoniecznie od glutenu, wirusy robią krecią robotę.
        Dla oficjalnej medycyny nie istnieją.

  16. Sofia36 2 maja 2017 o 22:39

    Pepsi jesteś wspaniała. Dziękuję za ten tekst

    1. Pepsi Eliot 3 maja 2017 o 09:11

      <3

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze