logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
295 online
50 874 636

TWOJA FIOLETOWA KUKURYDZA 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Wiesz, jak ogromny jest potencjał przeciwzapalny C3G fioletowej kukurydzy?

Wiesz, jak ogromny jest potencjał przeciwzapalny C3G fioletowej kukurydzy?

Propagatorzy diet wszelakich, coby tu dużo nie mówić, starają się podlizać pokoleniu, które che być zdrowe, młode, energetyczne i piękne, ale też chce cieszyć się jedzeniem.

Wiele z popularnych diet celuje w wyspecyfikowane przypadłości jak cukrzyca, choroby serca, czy rak, a inne apelują do Waszego ego, cobyście zgubili kilogram i centymetr w pasie, bo będziecie bardziej kochani, albo tylko (a może aż) bardziej pożądani.

fit, pepsi eliot, fioletowa kukurydza, this is bio

Diety pełne obietnic, które nigdy się nie spełnią, ale przy których można się świetnie bawić?

Diety tak modne jak jednosezonowe i takie, które działają zawsze i od bardzo dawna?

Niestety, zazwyczaj gdy super zdrowy pokarm smakuje jak pizza albo słone paluszki, to prawdopodobnie jest tak samo zdrowy jak pizza czy słone paluszki.

Tak to niestety działa.

Razem z poszukiwaniem idealnych diet, poszukuje się idealnych pokarmów i to na całym świecie. I o ile są to nieprzetworzone naturalne pokarmy roślinne, często okazuje się, że mają również niesamowite właściwości odżywcze, byle tylko owe rośliny były naładowane bio-fotonami.

Do takich roślin zalicza się fioletowa kukurydza, czyli purple corn

Tak samo jak spirulina, chlorella, maca, kurkuma, acai, czosnek, zielona herbata, brokuły i wiele, wiele innych, fioletowa kukurydza, należy do tak zwanej żywności funkcjonalnej.

Fioletowa kukurydza (często określana też jako niebieska kukurydza) jest botanicznie tym samym gatunkiem co kukurydza żółta, tyle, że wytwarza jeden z najgłębszych odcieni fioletu nie spotykany w żadnej roślinie.

A ten kolor, co wykazało wiele badań, sprawia, że taka kukurydza ma moc najsilniejszego antyoksydantu

Lud z peruwiańskich Andów od dawna dodaje fioletową kukurydzę do swoich pokarmów, ale kraje wysoko uprzemysłowione, zapominając o tym, że klucz często tkwi w prostocie, dopiero niedawno otworzyły się na nowe pokarmy.

kukurydza, purple corn, this is bio, pepsi eliot

Co tak naprawdę wiemy o fioletowej kukurydzy?

Że jest bogata w antocyjany!

Antocyjany (lecąc greką anthos oznacza kwiat, a kyanos niebieski), czyli piękne, naturalne barwniki spożywcze, rozpuszczalne w wodzie pigmenty.

Antocyjany, które należą do jeszcze szerszej grupy flawonoidów, są odpowiedzialne za purpury, fiolety i czerwone kolory wielu roślin. W tym za wspaniały kolor borówek, jagód acai, czerwonej kapusty i winogron.

Naukowcy z Wydziału Nauk Ogrodniczych A & M University w Teksasie, niedawno stwierdzili, że średnia zawartość antocyjanów w świeżej peruwiańskiej fioletowej kukurydzy wynosi 16,4 mg/g, co w porównaniu do uważanych za najbardziej wypasione w antocyjany świeże jagody 1,3 do 3,8 mg/g wygląda bardzo imponująco.

Fioletowa kukurydza to super antyoksydant

W badaniu in vitro ekstrakt z purpurowej kukurydzy w teście DPPH (2,2-1-picrylhydrazyl) na poziom przeciwutleniaczy, wypadł radykalnie lepiej niż borówki. Lepiej też niż inne komercyjnie, uważane za najlepsze, przeciwutleniacze.

A wszystko to dlatego, że wśród antocyjanów też są lepsze i gorsze przeciwutleniacze. Szczególnie zwraca się uwagę na tak zwany „C3G” (3- O – P-D-glukozydu), znany też jako glukopiranozyd, który ma bardzo silne działanie antyoksydacyjne.

Występuje w soku pomarańczowym, w jeżynach, ale też w czerwonym winie, chociaż wino pomimo tego, że zawiera duże ilości C3G, to inne przeciwutleniacze w nim przeważają.

W fioletowej kukurydzy występuje bardzo dużo C3G, dlatego purple corn ma tak świetne właściwości i ratuje przed wolnymi rodnikami tlenowymi

W uzupełnieniu dodam, że w jednym z badań C3G dostał się na sam szczyt właściwości przeciwutleniających, spośród badanych 13 antocyjanów, w teście ORAC. (a trzeba wiedzieć, że test ORAC to najbardziej popularny test na badanie mocy antyoksydantów).
W jednym z badań in vitro, C3G był testowany na potencjał zapobiegania uszkodzeniom w wyniku promieniowania ultrafioletowego (UV) i okazało się, że jest co najmniej 40 razy mocniejszy niż witamina E!

TU KUPISZ FIOLETOWĄ KUKURYDZĘ PURPLE CORN 100% ORGANIC This is BIO

Stres oksydacyjny

Czym jest stres oksydacyjny pisałam już wiele razy. Przypomnę tylko, że tworzy się nadmiar wolnych rodników tlenowych i potrzeba nadmiaru wolnych elektronów, które są w stanie zneutralizować to rdzewienie.

Antyoksydanty potrafią dzielić się z nami swoim nadmiarem elektronów na ostatniej orbicie.

Potencjał przeciwzapalny C3G jest ogromny

W badaniu, też na biednych szczurach, okazało się, że roślina o dużej ilości pigmentu antocyjaninowego może hamować odpowiedź zapalną w chorobach, które nazywamy stanami zapalnymi.

Czy w takim razie pigment antocyjanów będzie również pomocny przy zapobieganiu i leczeniu różnych rodzajów raka?

I znowu badania na chorych szczurach (rak gruczołu sutkowego, prostaty i jelita grubego), którym dodatkowo aplikowano rakotwórcze heterocykliczne aminy, najobficiej występujące w gotowanym mięsie i rybach. A więc w tych badaniach okazało się, że fioletowy pigment w diecie chorych zwierząt (tylko 5% w paszy przez 32 tygodnie), sprawił, że zarówno wczesne objawy raka jelita grubego jak i liczba guzów złośliwych i łagodnych u szczurów zmniejszyła się i to znacznie. Do tego bez żadnych efektów niepożądanych.

Okazuje się, że ekstrakty i soki roślinne zawierające duże ilości antocyjanów hamują mutagenezę indukowaną przez aminy heterocykliczne.

Utlenianie tłuszczów w surowicy krwi przyczynia się do stanu zwanego miażdżycą tętnic.

Fioletowa kukurydza a inne schorzenia?

W przypadku samców szczurów karmionych dietą zawierającą dużą ilość C3G (0,2% paszy przez 2 tygodnie), zamiast zawartości sacharozy w diecie, w ich surowicy krwi wykazano znacząco niższy poziom utlenienia, przy znacznym spadku podatności lipidów w surowicy na utlenianie. Jednocześnie naturalne utleniacze w ich ciałach, jak witamina C, czy glutation, pozostały na tym samym poziomie.

Kolejnym intrygującym odkryciem tego badania był fakt, że szczury karmione C3G w paszy wykazały znaczące zmniejszenie poziomu cholesterolu całkowitego, około 16% mniej.

Potencjał kukurydzy fioletowej w walce z otyłością

A co by się działo, gdyby tak szczury na diecie wysoko tłuszczowej karmić dodatkowo C3G?

Takie pytanie zadał sobie zespół japońskich naukowców.

Szczurom do paszy dodawano 2g C3G (czyli fioletowego barwnika z purple corn) na kilogram paszy. Wyniki zdziwiły wszystkich, bowiem po 12 tygodniach u myszy dodatkowo karmionych fioletowym pigmentem zauważono znacznie mniej symptomów otyłości, niż w drugiej grupie kontrolnej.

To są właśnie powody, dla których kukurydzę fioletową zalicza się do żywności funkcjonalnej

Jest to żywność naszej przyszłości!

Purple corn 100% Organic This is Bio, w formie zmielonego proszku, może być dodawana podczas przygotowywania każdego pożywienia, do którego używamy mąki. Czyli do wypieków, jak chleb i inne.

Możemy dodawać ją również jako zagęstnika do sosów, czy zup. Na przykład do zupy Hipokratesa.

Można też zaparzać herbatę albo dodawać do zielonej herbaty. Nie odpowiadam za smak, ale wiem, że tak się robi.

Niewielkie ilości surowej skrobi (płaska łyżeczka od herbaty, lub nawet dwie) nie powodują niepożądanych efektów ubocznych. Dojrzały surowy banan ma 1% skrobi, a taki mniej dojrzały 5%. Jednak kukurydza jest najzdrowsza właśnie na surowo.

Jednak przede wszystkim należy znać swój organizm. Są osoby, które źle się czują już po jednym bananie, a są takie, które zjadają ich naście, i więcej, dziennie.

Yyy … i bardzo sobie ten stan chwalą.

Fioletową kukurydzę każdego ranka można dosypywać do zielonego szejka. Wystarczy łyżeczka od herbaty. Każda kukurydza jest najzdrowsza jedzona na surowo, ale ludzie jedzą gotowane pokarmy, a purple corn dosypywana do ciast i wypieków, albo pierogów nada dodatkowo bardzo śliczny fioletowy kolor.

Półwysep Nikoya należący do jednej z „błękitnych stref”, gdzie ludzie żyją niepokojąco długo i w zdrowiu, nagminnie spożywa się kukurydziane tortille. Co by było, gdyby jedli fioletowe?

Super Antyoksydant - raw Purple Corn 100% Organic This is Bio

Łyżeczka do koktajlu i spoczko:)

Artykuł powstał na podstawie opracowania Kennetha Jonesa pisarza medycznego specjalizującego się w dziedzinie roślin leczniczych. Współautora Haworth Herbal Press, wydanego w 2002 roku.

 Źródła: 1, 2, 3


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 6 442 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Królik 14 maja 2015 o 16:25

    Bardzo ciekawy artykuł, ze względu na męczące mnie zapalenie skóry (co prawda na raw jest okiełznane, ale brakuje jeszcze takiej kropki nad i żeby było idealnie) czasem zastanawiam się jakby tak opracować tygodniową dietę superprzeciwzapalną i sobie taką robić od czasu do czasu. Bo widzę, że takie rzeczy jak kurkuma, witamina C czy kapusta rzeczywiście mogą zdziałać cuda. W końcu jest tyle diet oczyszczających, przeciw pasożytniczych, a o kuracji przeciw zapalnej jeszcze nie słyszałam. Myślisz Pepsi, że to miałoby sens?

    1. pepsieliot 14 maja 2015 o 18:47

      Oczywiście że miałoby, sama ra w roku robię kurację Green & Fruits TiB

    2. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 06:18

      Jak z zakwaszeniem żołądka?

  2. Aga 14 maja 2015 o 19:04

    Właśnie się dowiedziałam z programu świat się kręci, że owoce w nadmiarze są niewskazane z powodu cukru. Lekarz i dietetyk się wypowiadali no jedz tu owoce…..

    1. agaaga 14 maja 2015 o 23:14

      Smacznego 🙂

    2. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 06:22

      Faktycznie , ”fachowcy” 😀

      ”Projekt ustawy Prezydenta RP dotyczący ochrony zdrowia przed następstwami korzystania z solarium”
      W wielu krajach europejskich istnieją regulacje określające dozwolony poziom promieniowania emitowanego przez łóżka opalające oraz obowiązuje zakaz udostępniania solariów osobom poniżej 18 roku życia. W Polsce brak jest przepisów dotyczących udostępniania solariów, dlatego eksperci z Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP zarekomendowali uregulowanie tej kwestii. Projekt powstał w Kancelarii Prezydenta RP we współpracy ze środowiskiem onkologów.

      Jak wynika z badań, korzystanie z solariów sprzyja powstawaniu nowotworów skóry. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV jest niebezpieczna dla wszystkich grup wiekowych, jednak najbardziej narażone na jej negatywne skutki są dzieci i młodzież. Najnowsze wyniki badań jednoznacznie wskazują, że kilkukrotne skorzystanie z solarium przez osoby poniżej 30 roku życia powoduje wzrost zagrożenia wystąpienia nowotworu skóry aż o 75% (jednokrotne – o 20%).
      (…)

      Koalicja przeciwko wit. D ! 🙂
      Tamci z tej samej stajenki, blisko żłóbka..

  3. Baba na rowerze 15 maja 2015 o 07:21

    A propos „czegoś co smakuje jak pizza a nią nie jest”. Irytuje i śmieszy mnie zarazem szukanie na siłę odpowiednika jakiegoś produktu (w tym momencie chodzi o jedzenie) w czasie gdy populacja decyduje się na zmianę diety. Skoro przechodzisz z wszystkożerstwa na np. wege, to z automatu zapomnij o kotletach czy hamburgerach. Zmiana diety powinna być wyzwaniem samym sobie aby szukać nowych smaków i doznań a nie przenosić złe nawyki czy rzeczy ze starego świata w nowy ale w innym opakowaniu. To jest czyjś własny wybór i pasuje się z tym pogodzić. Amen.

    Fioletowa kukurydza? Na zdjęciu wygląda jakby biologom puściła wodze fantazja 🙂

    1. pepsieliot 15 maja 2015 o 08:26

      Nie to czysta natura i od prawieków

    2. Niki 11 czerwca 2017 o 10:19

      Wieki temu warzywa i owoce wyglądały zupełnie inaczej niż te dzisiejsze i nie mam na myśli woskowania i selekcjonowania pod względem kształtu, tylko nawet te zwykłe naturalne dziś z ogródka, naturalnie np. marchew wcale nie była pomarańczowa tylko brązowa i purpurowa biała niekształtna cienka z kilkoma korzeniami a więc nie przyciągałaby klienta, który kupuje oczami i je oczami, stąd zmieniono jej kolor na pomarańczowy energetyczny zachęcający do zrobienia dużych zakupów. Owoce sprzed wieków podobnie nie przypominały dzisiejszych, np. na znanym obrazie arbuzy z miąższem zbitym w 6 kupek, dzikie banany z dużymi twardymi pestkami, ciemno-fioletowe też kalafiory i inne

  4. ka 15 maja 2015 o 09:56

    Po maechewce. I kukurudzy mam zawsze problemy z żołądkiem. Zawsze mnie zatwardzi i nie wiem co robić. Nawet 2litry wody i suszone śliwki nie pomagajă…:/

    1. pepsieliot 15 maja 2015 o 11:52

      Ka, no malutkim dzieciom podawano marchwiankę, gdy miały rozwolnienie. To normalna rzecz. Łyknij 2 tabletki witaminy C 1000+ TiB i będziesz miała przyjemne z pożytecznym, dobrze też działa chlorella, tyle, że jej nie można łączyć z witaminą C

  5. XLka 15 maja 2015 o 10:05

    Na pewno wspaniała. Ciekawi mnie, czy można przejawiać nietolerancję na fioletową, jeśli się nie toleruje żółtej? Jakoś mam głównie przekonanie do roślin rosnących w mojej strefie klimatycznej (kapusta czerwona vel niebieska, vel modra, czarne borówki itd.). Idę jutro na wykład dra Zięby, z którym nie we wszystkim mi po drodze. Mogę dać znać, na co mi otworzył oczęta moje zielone.

    1. pepsieliot 15 maja 2015 o 11:50

      nie musisz, wiem wszystko 🙂

    2. janna 14 czerwca 2015 o 18:51

      A czego jeszcze nie powinno sie laczyc z chlorella? biore wlasnie chlorelle i lasnie chcialam zaczac brac tez witamine C, cale szczescie, ze zobaczylam ten komentarz…

      1. pepsieliot 14 czerwca 2015 o 19:12

        na razie nie mam takich wieści

  6. kasia 26 września 2015 o 04:38

    A można dodać ją do sejka bananowego? Czy tylko traktować jak mąkę?

    1. pepsieliot 26 września 2015 o 07:38

      ja dodaję łyżeczkę, jako super antyoksydant

      1. Kasia 26 września 2015 o 10:51

        Tak też planuję 🙂 Thx

  7. pina-pl 9 czerwca 2017 o 13:48

    Witajcie!
    Ja nie w temacie, ale potrzebuję poważnej rady. Mianowicie szykuję się do biegu w niedzielę. I sama już nie wiem czy biec półmaraton czy od razu maraton? Biegam aktualnie od paru miesięcy po ok. 30 km tygodniowo, a mój najdłuższy dystans to zaledwie 14 km (i chyba coś dziwnego mi się zaczęło wtedy już dziać z kolanami, ale po biegu przeszło). W ubiegłym roku sobie przebiegłam tylko ponad 350 km, bo preferuję bieganie w terenie i w komfortowych warunkach, więc głównie wiosna i lato mniej już na jesieni. Ogólnie biegam odkąd pamiętam (nie zawsze regularnie), ale dopiero od dwóch lat tak już więcej. Moja dieta…? nie pytajcie 😀 ogólnie staram się zdrowo. Nie jem nabiału też gluten a nawet mięcho ograniczam. Uwielbiam węgle 😀 dlatego biegam, bo mogę ich więcej wcinać. Suplementy stosuje te najpotrzebniejsze i jest ich ok. 5, nie chcę mi się pisać. Twojego shape szejka też piję oczywiście (kończy mi się i kiedy będzie znów dostępny?), ale przecież nie o tym. Co robić? Mam 2 dni na decyzję. Boję się bardzo maratonu, bo to w końcu prawie 43 km, a półmaratonu jakoś się nie boję w ogóle.

    1. Pepsi Eliot 9 czerwca 2017 o 17:58

      żeby przebiec maraton bez problemu trzeba biegać minimum 50 km tygodniowo, biegnij półmaraton, jeśli rzeczywiście chcesz mojej rady

    2. G 10 czerwca 2017 o 17:09

      Każdy dystans powyżej 2h to już bardziej kwestia mentalna niż wydolnościowa. Każdy dystans powyżej 2h powoduje w różnej konfiguracji uszkodzenia tkanek, nadwyrężenia, otarcia, skurcze, problemy żołądkowe itp. powoduje „cierpienie”. Jednak śmiem twierdzić, że jeśli biegasz regularnie a niski kilometraż to bardziej jesteś gotowa do dystansu 42km bo nie masz żadnych ukrytych kontuzji z dużych regularnych treningowych przebiegów, kwestią pozostaje Twoja głowa co już sama potwierdzasz bo masz wątpliwości. Od pewnego momentu jesteś Ty i Twoje EGO które daje Ci 10 powodów na sekundę dlaczego powinnaś zrezygnować. IMO biegł bym na limit, jadł bym dużo owoców i pił dużo płynów już od pierwszego punktu. Sam mam na koncie 2 maratony jeden oficjalny a drugi prywatny w towarzystwie Pepsi, który sobie urządziliśmy z okazji moich urodzin. Do obu się nie przygotowywałem, ja nawet nie biegałem regularnie, ubrałem buty i pobiegłem bo tak sobie założyłem, oba ukończyłem. Inna kwestia jeśli walczysz o topowe miejsca, ale to chyba jeszcze przed Tobą.

      1. pina-pl 13 czerwca 2017 o 12:13

        Dziękuję 🙂 wybrałam półmaraton i bardzo dobrze, bo na drugi dzień byłam bez życia. Jeszcze nie wiem jak się dobrze regenerować po takich długich dystansach. Może jakaś rada, post w tym temacie? Biegłam swoim tempem jak zawsze i ukończyłam półmaraton z czasem 2h i 1min, co dało mi jakimś cudem 2 miejsce w swojej kategorii, na co absolutnie nie liczyłam. Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne i jestem zadowolona, więc może kiedyś wybiorę się jeszcze na taką imprezę. No i wypadało by się przygotować do tego maratonu, od tak dla uciechy żeby mieć zaliczony 😀 Co z tym białkiem? bo już nie można kupić a pilnie potrzebuję SHAPE SHAKE – 420g [TiB]. Można wiedzieć czy i kiedy będzie dostępne?

        1. Emanuela Urtica 13 czerwca 2017 o 15:46

          Brawo, brawo! <3 Szejki lecą do nas z USA jeszcze, przepraszaaaaamy, damy znać jak już będą na stanie. 😉

  8. Aloha 9 czerwca 2017 o 19:23

    Witaj Pepsi mam straszny problem z wprowadzeniem dobrego prowiantu. Mieszkam z rodzicami i babcią… Obiad- porażka, kotlet z kurczaka z supermarketu w panierze na rafinowanym oleju. Czuję, że nie rezonuję z tkankami zwierząt i tym jedzeniem, próbuję jeść np. same ziemniaki z kapustą, zieleniną itp. ale nic z tego, bo weź sobie mięso, nie jedz suchych ziemniaków… Nie wiem jak długo mogę wyrzucać kotlety i rosoły do sedesu i kombinować własne jedzenie na boku. Próbowałem tłumaczyć, ale twierdzą, że jestem za chudy( mam od lat lekką niedowagę), mam jeść normalnie, jak ,,człowiek”, nie wydziwiać i tak dalej. W końcu ulegam i zaczynam jeść te śmieci, ale jelita padają, nadnercza wyczerpane, ciągłe zmęczenie, a to jedzenie tak uzależnia, że nie mam nawet ochoty na owoce i liście. Porażka 🙁

    1. Pepsi Eliot 9 czerwca 2017 o 21:22

      współczuję, dlatego zacznij już zarabiać własne pieniądze, i bądź samodzielny

    2. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 06:25

      W końcu ulegam i zaczynam jeść te śmieci, ale jelita padają, nadnercza wyczerpane, ciągłe zmęczenie,”

      http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/

  9. Karolina 9 czerwca 2017 o 22:00

    Dzień dobry.
    Ja trochę pytanie z innej beczki, bo mam mały problem.
    1. Dziecko prawie 6 lat, stwierdzona angina, jednak inny lekarz powiedział, że to nie angina tylko jakiś dziwny twór. Chłopiec goraczkuje od 3 dni, wczoraj nawet miał 41 stopni, matka przerażona, od wczoraj dostał antybiotyk na tydzień, jednak nadal występuje bardzo wysoką gorączką, jak jemu pomoc i doradzić jego mamie bo jest bardzo roztrzęsiona.
    2. Dziewczyna 32 lata, od środy coś niedobrego zaczęło się dziać z gardłem. Od razu duże dawki witaminy C, plukanki z wody+woda utleniania +jod, lub szalwi i propolistu, bardzo mało je na śniadanie jajko, potem zupa z jarzyn, i stara się dużo pić, ból jest straszny najwięcej przy przesyłaniu promieniuje do ucha.dziś dużo Wit.C plus mam plus olejek z oregano 7 kropli, plus szałwia + woda z solą, brak poprawy.
    Dziś poszła do lekarza angina ropna (jak przypuszczala)+ ostre zapalenie gardła, otrzymała o dziwo srebro koloidalne argentin i ibuprofen przeciwbulowy ale bardzo mała dawke. Do poniedziałku jak nie przejdzie antybiotyk-penicylina,bardzo by chciała tego uniknąć bo karmi, czy możecie coś podpowiedzieć? Pani Pepsi czy można się do Pani umówić na wizyte/ konsultacje, głównie chodzi o dietę dziecka.

    1. Pepsi Eliot 10 czerwca 2017 o 08:48

      Karolino tutaj masz pomocne wpisy : http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/
      http://www.pepsieliot.com/czy-trzeba-wycinac-przerosniete-migdaly/ – tu masz adres mejlowy do współpracującej z blogiem holistycznego lekarza pediatry, możesz napisać, chociaż teraz chyba Agnieszka jest na urlopie.
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
      a w poniższym linku masz wpis Noemi Demi, która też prowadzi bloga pomocnego dla mam małych dzieci
      http://www.pepsieliot.com/8-pozornie-bardzo-zdrowych-rzeczy-ktorych-dziecko-nigdy-nie-powinno-jesc-4/

      Konsultacje ze mną będą możliwe od lipca w Krakowie, teraz jestem w rozjazdach.

    2. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 09:20

      masz w linku inhalacje..
      Moja wróciła wczoraj z wycieczki z nosem zatkanym, 3 inhalacje 20 kropli 3% WU na 5 ml wody
      i nosek chodzi jak torpeda.
      Jak ma nebulizator, na cito, można psikać aplikatorem także bez, jest w linku
      Nawet mają problem z diagnozą…

      gorączka wbrew pozorom jest dobra, tylko trzeba uważać. (41 st)
      Jest stan zapalny
      ABX zakryją objawy, zamulą przyczynę, jeżeli jest od wirusa (!) nic nie pomogą.
      Wit C z MSM, masz w linkach, doraźnie polopiryna po 1/4 tabletki rozpuszczonej.

      ”otrzymała o dziwo srebro koloidalne argentin ‚\’
      Dziwne, faktycznie.

      Na ból tutaj środki:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

  10. Sylwia 9 czerwca 2017 o 22:34

    Pepsi zapodalam sobie dziś pierwszy raz lugola na nadgarstek- po 2 godz jeszcze plama była lekko brązowa, czy mam czekać aż skóra będzie całkiem czysta? Zaczęłam szukać u Ciebie na blogu o jodzie i wyczytałam ze Japonki rzadko mają niedobór jodu bo non stop wpiepszaja sushi i dotarło do mnie ze ostatnio sama je robię średnio 2x tydzień. Czy to możliwe że u mnie z jodem ok? I wcinam tez orzechy brazylijskie po kilka dziennie dla selenu. Przy niedoborach jodu jak szybko znika plama?

    1. Pepsi Eliot 10 czerwca 2017 o 08:39

      rób plamę następną jak ta zniknie, i nie myśl o tym

  11. Aska 10 czerwca 2017 o 09:41

    Pepsi uwielbiam Twoje suple. Bikini burn mega skuteczny, po 2 tygodniach juz wchodze w stare spodnie xD na pewno kupie kukurydze:)
    ps. co bys zalecila osobie z lojkotowym zapaleniem skory? jakie suplementy/dieta/ kosmetyki?przydalby sie jakis artykulik ;]

  12. Dora 10 czerwca 2017 o 17:30

    Dołączam do prośby Aśki o artykuł na temat łojotoku. Zwłaszcza łojotok skóry głowy, włosów. Dermatolodzy nie potrafią tego w ogóle leczyć…..

    1. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 18:42

      To nie jest choroba skóry.
      Poza ich zasięgiem

      ”Z wieloletnich obserwacji lekarzy, którzy analizowali wpływ pasożytów na występowanie objawów chorób, wynika, że u bardzo wielu dzieci, u których stwierdzono m.in. astmę, atopowe lub łojotokowe zapalenie skóry, niedokrwistość, w momencie eliminacji pasożytów objawy tych chorób mijają bezpowrotnie. Także osoby dorosłe, skarżące się na wiele dolegliwości bez konkretnych przyczyn po usunięciu pasożytów wracały szybko do zdrowia.”

      1. Sylwia 10 czerwca 2017 o 19:11

        Grzegorzadam a jak się ma genetycznie (dziadek, mama i jej rodzenstwo, teraz ja i siostra) tłusta lojotokowa skórę głowy i twarzy to raczej wyleczyc się tego nie da?

        1. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 19:35

          Jeżeli to patogeny, to co ma z tym genetyka wspólnego? 😉
          One są niejako ”genetyczne”…
          Dzieci mogą mieć boreliozę już w łonie matki..
          To jest potwierdzone, są takie przypadki.

          Spróbuj spojrzeć na to z tej perspektywy… :

          ”Choroby, o których przez wiele lat słyszeliśmy, że związane są z wiekiem i dziedzicznością (uwarunkowane w DNA od urodzenia), świetnie się leczy.
          Z powodzeniem można leczyć stwardnienie rozsiane w początkowym stadium (podmorem zmieszanym z 20-procentowym wyciągiem z propolisu). Chorzy, którzy ściśle przestrzegają odżywiania makrobiotycznego i wykonują pierwsze trzy schematy, stłumiwszy inwazję glist, szybko osiągają poprawę.
          Bez większego trudu można leczyć porażenia układu sercowo-naczyniowego.
          Zmiany w mięśniu sercowym i zastawkach, skręcenia naczyń i stenokardia pojawiają się w efekcie wieloletniego oddziaływania infekcji i robaków.
          Neuropatologię zaliczaną do nieuleczalnych dystonii wegetatywno-naczyniowych (nerwica serca) należy przekazać w ręce parazytologów i specjalistów od chorób zakaźnych.

          Spotkałem się ze wstrząsającymi przypadkami wieloletnich strasznych chorób dziedzicznych, na które umierały całe rodziny, a których powodem były robaki.

          Histeria, ciągłe bóle głowy, napady padaczkowe w większości przypadków prowokowane są przez różne rodzaje glist i ich larwy. Po pozbyciu się przez chorych robaków i po pełnym przywróceniu czynności wątroby choroby znikają na zawsze!!!”
          G. Lebiediew.

          Łojotok to też tylko objaw ”dziedziczny”… 😉

        2. grzegorzadam 10 czerwca 2017 o 19:37

          tłusta lojotokowa skórę głowy i twarzy to raczej wyleczyc się tego nie da?”

          Się da się 🙂
          Zrób sobie porządny biorezonans ze wskazaniem na wirusy i inne patogeny.

          1. Sylwia 10 czerwca 2017 o 21:31

            A juz myślałam że nic mnie zaskoczy a jednak:-) od zawsze cała rodzina powtarza że to dziedziczne. Ja do tego mam trądzik Ale to raczej sprawy hormonalne. Najgorzej jest od żuchwy w dół- na początku cyklu się pogarsza a potem skóra sama potrafi się zmienić z dnia na dzień. Wiele razy się zastanawiałam czy to nie pasożyty. Ale ostatnio usunęłam polipa na macicy. Poza tym miałam podwyższony kortyzol i usłyszałam ze mam zmęczone nadnercza. Już jestem tym zmaltretowana. Czekam tylko do grudnia bo dopiero wtedy mam wizytę na biorezonans w Tychach Ale jak by jutro zwolnili się miejsce to pofrunelabym bez zastanowienia.

  13. karolajna 11 czerwca 2017 o 08:12

    Witam serdecznie, Pepsi mam pytanko: który preparat doradzasz dla 9-latki na wzmocnienie po b. ciężkiej anginie leczonej antybiotykiem: Fruit& Greens czy G&G-ten wielowitaminowy dla dzieci. A może coś jeszcze innego? I jeszcze jedno: czy Twój jabłczan magnezu rozpuszcza się w wodzie czy tworzy zawiesinę. Owocki 🙂

    1. Pepsi Eliot 11 czerwca 2017 o 08:32

      Greens &Fruits poleca nasza pediatra Agnieszka Wlazłowska, jednak jest to preparat dla dorosłych, A Kids Multi jest dedykowany dzieciom i powstał też w bardzo dobrym laboratorium, jednak ma mniej składników odżywczych. ja nie mogę radzić suplementu dla dorosłych dziecku. Decyzja należy do Ciebie, albo lekarza prowadzącego. Lekka zawiesina. Lovciam.

      1. karolajna 12 czerwca 2017 o 14:21

        Dzięki Pepsi za odzew. G&F wydaje mi się bardziej unikalny 🙂

  14. karolajna 11 czerwca 2017 o 08:20

    Mam pytanie do Grzegorza Adama.
    Czy polecisz w Warszawie gabinet biorezonansu? Znam lekarza internistę-homeopatę, który to robi, ale on zawsze przepisuje całą torbę homeopatycznych specyfików, a kuracja jest niezwykle skomplikowana i czasochłonna. A ja mam w domu cztery osoby do przebadania (piąta ma 3-miesiące 😉 Chętnie poszłabym gdzieś indziej. Czy badanie z żywej kropli krwi można porównać jeśli chodzi o diagnostykę do biorezonansu? Pozdawiam serdecznie.

    1. Pepsi Eliot 11 czerwca 2017 o 08:24

      tutaj nie polecamy żadnych gabinetów,produktów, ani sklepów

    2. grzegorzadam 11 czerwca 2017 o 08:34

      Nie jestem z Wawy ani okolic.
      MD nie przepisuje żadnych specyfików.
      Jak chcesz możesz na własną rekę.
      Jest z tym mnóstwo zamieszania, firmy z suplementami stosują marketingowe sztuczki,
      NAWET ZAKUPUJĄ SPRZĘT DLA TERAPEUTÓW…

      ”Czy badanie z żywej kropli krwi można porównać jeśli chodzi o diagnostykę do biorezonansu? ”
      Nie można, to gadzet, który nie ma wartości diagnostycznej.
      Poszukaj Enso i Wołodię, ponoć dobryb diagnosta., ktoś polecał.
      Jest jeszcze plazma , Bicom.

      Ważne jest zbadanie wirusów i pozostałych patogenów.

      1. karolajna 12 czerwca 2017 o 14:28

        Dziękuję Grzegorzu Adamie. Zawsze można na Ciebie liczyć.
        Szukam w szukałce Wołodię, ale coś nie mogę znaleźć 🙁 Gabinetów w Warszawie i okolicy jak psów i bez polecenia kogoś zaufanego trudno się zdecydować.
        Szkoda, że Pepsi nie ma u siebie takiej diagnostyki, a najlepiej sieci swoich diagnostów rozwitej po całym kraju 🙂

        1. grzegorzadam 12 czerwca 2017 o 15:03
  15. Kinga 11 czerwca 2017 o 10:31

    Mam pytanie do Grzegorza odnośnie hydratacji wg Siemionowej, która pisze ze woda do hydratacji ma byc przepuszczona przez filtr szungitowy. Grzegorzu czy mozesz cos doradzić a propos tej wody? Jaka ma byc dokładnie, czy moze byc z butelki tylko z solą? Nie stac mnie niestety na żadne filtry.

    1. grzegorzadam 11 czerwca 2017 o 11:57

      ma byc przepuszczona przez filtr szungitowy.”
      ”czy moze byc z butelki tylko z solą?”

      Rozsądek przede wszystkim. 😉
      Skup się na samym procesie stopniowego dostarczania wody i pomiarze

      1. Kinga 11 czerwca 2017 o 21:07

        Dziękuję;) a mogę jeszcze spytać co sądzisz o całym programie oczyszczania z pasożytów wg Siemionowej? Zależy mi na dobrym oczyszczeniu jelit bo nie moge sie uporać z egzema i dochodzę do wniosku ze to przez jelita. czy taka ilość lewatyw jaką ona proponuje to nie za duzo?

        1. grzegorzadam 11 czerwca 2017 o 22:27

          Jest to przemyślany program w całkowitym kompleksowym ujęciu.

          Lewatywy doraźnie tak.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze