logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
263 online
55 247 638

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Witamina D, Jod, i Dochtore – nie są złe, one są po prostu naiwne

    dochtore

    Witamina D, Jod, i Dochtore – nie są złe, one są po prostu naiwne

    Witamina D3 z K2 (mk7 z natto No GMO)

    Witamina D3 z K2 (mk7 z natto No GMO) TiB

    Joł Burżuazji

    DOCHTORE nie są złe, one są po prostu naiwne.

    Wczoraj rozmawiałam na temat mięśniaków z pewnym znajomym ginekologiem i mówię mu:

    – Szkoda, że kobiety nic nie wiedzą o bromizmie, który jest najczęstszym powodem powstawania mięśniaków i, że w wielkim procencie przypadków wystarczy zacząć przyjmować jod pierwiastkowy, nawet przez skórę

    Na to dochtore szczerze wzburzone mówi:- Pepsi czy ty sądzisz, że byłoby takie lekarstwo, a my byśmy go nie podawali? Przecież otwieranie brzucha zawsze jest gorszą opcją.

    Aż się zdziwiłam, bo wszystkim chorym wokół najchętniej się otwiera brzuchy, albo coś obcina

    Więc mówię: – Nie ma takiej możliwości, abyście to robili, gdyż jod pierwiastkowy jest tani jak barszcz, a korzyści z leczenia mięśniaków rozciągają się w czasie i mogą być naprawdę ogromne. Farmacja przy każdym jednym mięśniaku, a chodzi ich po ulicach ogromne ilości, gdyż jest to schorzenie co 4. kobiety, a więc farmacja zarobi ogromne pieniądze, a Ty dochtore jesteś do tego stopnia zmanipulowany, że ci to nawet do głowy nie przychodzi.

    Na to jak zawsze Dochtore wyciąga tę samą grubszą artylerię: – Gdyby ten Steve Jobs nie zaczął się leczyć korzonkami, tylko skorzystał od razu z naszego leczenia to by do teraz żył.

    Na to ja: – Tiaa. Jak Ania Przybylska, Patrick Swayze, czy ostatnio, przed miesiącem, bogaty biznesmen, właściciel najbardziej znanej siłowni Relax w Krakowie pan Jerzy Furmanek.

    WŁAŚNIE czytałam, że 50% (sic!) Brytyjczyków może zachorować na raka, i co trzeci Amerykanin. Jakie podejście mają do tych statystyk lekarze polscy? Czytaliście Dochtore może ostatnie analizy opublikowane w The Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism na temat zagrożeń, oraz co może wręcz spektakularnie poprawić sytuację?

    Na to on: – Wiadomo co: biopsje, badania przesiewowe, wczesna mammografia, no i oczywiście na początku też wcześniejsze USG.

    Na to pepsiak: – A słyszało Dochtore o witaminie D może?

    WYKONANO analizę 25 badań z udziałem ponad 17 000. przypadków raka. Okazało się, że wpływ witaminy D na przetrwanie przy niektórych rakach okazał się niewiarygodny:

    52% zmniejszenie ryzyka zgonu z powodu chłoniaka

    45% zmniejszenie ryzyka zgonu z powodu raka jelita grubego

    37% zmniejszenie ryzyka zgonu z powodu raka piersi

    Każdy wzrost witaminy D, czyli 25(OH)D we krwi zaledwie o 4ng/ml powoduje 4% redukcję ryzyka

    CHOCIAŻ wszyscy powinniśmy dążyć do poziomów od 50 do 80, a nawet 90 ng/ml witaminy D, to przeciętny człowiek z kraju słabo nasłonecznionego, który nie suplementuje się witaminą D3 (nie mówiąc już o protokole z K2) ma poziom witaminy D poniżej 20, a wielu poniżej 13 ng/ml.

    Czy Dochtore przepisuje więc swoim pacjentkom witaminę D3 +K2?

    Dochtore: – Nigdy

    No to mówię: – Prawdopodobnie, szczególnie o tej porze, powinni pacjenci brać od 5000 do 8000 IU dziennie. A już na pewno my, nie mówiąc o Brytyjkach i Brytyjczykach.

    Referencje: 1 , 2, 3

    Na to Dochtore: – Pa Pepsi

    Na to peps: – Pa Dochtore

    rozbitkowie


    Serdeczności
    J peps


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 12 204 times, 5 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. paweł 3 marca 2016 o 16:11

      100% Racji. Ja 2 lata „chodziłem” na sterydach ze względu na nieokreślone zapalenia wielostawowe. Najgorzej było wiosną lądowałem w szpitalu cały opuchnięty. Lekarze robili badania, rozkładali ręce i przepisywali sterydy i inne świństwa. W końcu nie wytrzymałem psychicznie i zacząłem szukać sam informacji. I tak natknąłem się artykuły o suplementacji witaminy D3 z K2mk7. Zmierzyłem poziom 25ohd3 miałem poniżej 15 ng/ml ) zacząłem przyjmować wysokie dawki ok 20-30 tyś. jednostek z k2mk7. Szok. Wszystkie objawy ustąpiły. Konsultowało mnie tylu lekarzy – począwszy od kilku szpitali w lokalnym mieście, poprzez Szpital Reumatologiczny w Ustroniu oraz Klinika w Warszawie. Nikt ale to nikt nigdy z lekarzy, nawet pierwszego kontaktu nie zapytał o poziom metabolitu 25 OHD3. Oni chyba nie mają czasu się już uczyć. Badajcie poziom D3!!

    2. mogilka 3 marca 2016 o 16:38

      Ja już pisałam pod wcześniejszymi artykułami. poziom D3 16. Olewka ze strony lekarza – i to specjalista endoktynolog. Kazał czekac na słońce. I nie brać żadnych witamin!!!
      Na szczęście dostałam się na pepsi eliot 🙂 Dzięki

    3. Monika 3 marca 2016 o 17:01

      potwierdzam, miałam mięśniaka 2cm i torbiele jajników (bardzo malutki i wogóle nie ma się czym przejmować – mówi gin) po półrocznej suplementacji jodem mięsniak ma już 0,8mm :):) czyli działa!!!!

      1. pepsieliot 3 marca 2016 o 17:19

        zawsze zadziała jak to bromizm

      2. grzegorzadam 4 marca 2016 o 12:41

        Moniko
        Jak suplementujesz jod?

        1. drefet 23 listopada 2017 o 11:35

          czy plyn lugola taki z apteki lub jodyna z apteki nadaą sie do smarowania na skórę przy „niby hashi”? suplementuje kelp, bo tylko wtedy mam ok parametry tarczycowe i czuje się dobrze, nie obawiam się jodu , moje hashi to na podstawie wyłącznie anty tg i usg, „niejednorodna” stwierdzono , wszelkie inne anty tpo, anty tsh i hormony sa ok

          1. grzegorzadam 23 listopada 2017 o 12:08

            moje hashi to na podstawie wyłącznie anty tg i usg, „niejednorodna” stwierdzono”

            I takąż wartość mają te diagnoz,m często z kapelutka,
            aby leki wcisnąć, do końca życia 😀

            Może być doraźnie, kup 2 składniki i z wodą oczyszczoną wymieszaj sobie w domu:
            http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

    4. madka 3 marca 2016 o 17:06

      Pepsi czy taka najzwyklejsza witamina D dostępna w sprzedaży wystarczy??? Czy polecasz jakiś sprawdzony preparat..widziałam ze są już łączone D3 z K2 w aptekach..co Ty na to?

      1. pepsieliot 3 marca 2016 o 17:18

        Madka tylko i wyłącznie!! tę naszą polecam D3+K2 TiB, link na początku wpisu, naciuśnij obrazek podpisany witamina D3+K2 (mk7 z natto)

        1. marchef 10 marca 2016 o 11:53

          Pepsi czyli jak daję dziecku wit D samą i sobie też a K uzupełniamy całą paletą warzyw, i zielonych jarmuż itp. to to nie jest wystarczające? Musi być z tym K?
          robiliśmy badanie na D i po dwumiesięcznej suplementacji powtórzyliśmy i była mega róznica, mimo nie brania K
          wyjaśnij proszę

          1. pepsieliot 10 marca 2016 o 12:56

            K2 tam raczej nie będzie, z k2 nie chodzi, o D, tylko o to, że wapń ląduje w tkance miękkiej

            1. marchef 10 marca 2016 o 13:48

              aha… czyli powinnam podawać dziecku k2 żeby wapń lądował w kościach, bo teraz mimo bogatej diety (orzechy,kiełki,nasiona,mnóstwo owoców i warzyw) nie ląduje?

            2. pepsieliot 10 marca 2016 o 14:12

              dziecka nie należy traktować jak dorosłego, niektórzy pediatrzy przepisują witaminę K2,ale ja nie znalazłam potwierdzeń, że dziecko, szczególnie takie, które pije mleko musiało brać dodatkwow k2, ale szukam

    5. Zołza 3 marca 2016 o 17:10

      U mnie poziom wit. D wynosi … poniżej 4. A raczej wynosił, bo od początku tego roku suplementuję, razem z K2.
      Peps, przy tak drastycznym niedoborze, jaką dawkę byś polecała? Przez pierwszy miesiąc dawkowałam sobie 1200 jednostek, w lutym 1600, teraz zaczęłam 2000 brać, ale obawiam się, że i tak może to być za mało.

      Odkąd wiem, że istnieje coś takiego jak wit. D, każdego przekonuję o suplementacji. I co? Co z tego, że mówię, że nowotwory, że osteoporoza, że w naszej strefie klimatycznej to mus. Co z tego. I tak słyszę: „na coś muszę umrzeć” albo „do tej pory nie brałam i jakoś żyję”. Absolutnie żadne argumenty nie trafiają. Może gdyby lekarze zaczęli namawiać to autorytet jakoś by zadziałał… Ale chyba nie ma co mieć złudnych nadziei, medycyną rządzi farmacja, a im to nie na rękę. Ludzie zaczynają interesować się tematem dopiero jak już trafiają na szpitalny oddział…
      Peps, masz jakiś pomysł na takie bardzo oporne na wiedzę osobniki?

      Ściskam mocno!

      1. pepsieliot 3 marca 2016 o 17:16

        3 tabletki D3 + K2 TiB, do tego 3 tabletki D3 TiB, razem 10,5 tysiąca jednostek. Po 2 miesiącach badanie 25(OH)D, mogłaś umrzeć

        1. Cirilla 15 marca 2016 o 20:32

          Dorga Pepsi! Zauwazylam, ze w opisie witaminy, ktora polecasz jest wskazowka, by umiescic tabletke pod jezykiem do calkowitego rozpuszczenia. Po posilku. Jak to sie ma do wchlaniania i na podstawie czego taka rada? Trzymanie pod jezykiem powoduje szybsze przedostanie do krwi orzez blone sluzowa. Ale z tego, co mi wiadomo witaminy najlepiej przyswajaja sie z jedzeniem przez drogi pokarmowe. No to jak to w koncu jest w tym przypadku?

          1. pepsieliot 16 marca 2016 o 07:15

            ale to jest specjalna , która ominie przewód pokarmowy i wniknie spod języka do krwi, mamy też inną D3 TiB i tę należy zjeść po posiłku z tłuszczem, albo najlepiej spożyć ją wraz z kapsułką Omegi 3 TiB.

      2. Anna 4 marca 2016 o 01:22

        U mnie otoczenie tak samo ale nic na siłę, niestety.
        ja biorę 10tys jednostek i czuję się ok. Wcześniej nie wiem ile miałam ale odporność miałam straszną…
        Do tego wiadomo jako alergik wit C i supcio 🙂

    6. ciekaw 3 marca 2016 o 17:14

      Im nie zalezy zeby pacjenta wyleczyc tylko zeby leczyc. Ahh ta big pharma.

    7. Pink 3 marca 2016 o 17:15

      5 lat temu zrobiłam sobie badanie – to był skutek artykułu w Nexusie.
      Wynik ? …..8,9 ng/ml
      „Efekty zdrowotne” uzyskane przed badaniem: histerektomia, nadciśnienie, precukrzyca i 6 miesięcy L4 z powodu powikłań po półpaścu.

      Suplementuję D3 przez cały czas, z małymi przerwami. Mam tygodnie, kiedy przyjmuję 20 000 IU na dobę, przeciętnie jednak biorę 5 000 – 6000.
      Ostatnie badanie 3 miesiące temu – 32,5 ng/ml, jeszcze trochę drogi przede mną.

      Człowiek musi sobie sam pomóc i pójść na badania – moi lekarze wiedzieli o moich wynikach i uważali, że przesadzam…
      Ukułam sobie takie powiedzenie, że człowiek musi bardzo wiele uczyć się wciąż o sobie, żeby się nie dać zabić lekarzom (i to nie jest gołosłowne, bo gdyby nie moja wiedza, już trzy razy byłoby po mnie pozamiatane 🙂

      Dzięki, Pepsi, za zwartość bloga 🙂

      1. grzegorzadam 10 marca 2016 o 08:48

        ==Ukułam sobie takie powiedzenie, że człowiek musi bardzo wiele uczyć się wciąż o sobie, żeby się nie dać zabić lekarzom (i to nie jest gołosłowne, bo gdyby nie moja wiedza, już trzy razy byłoby po mnie pozamiatane :)==

        Prawda, a nagminnie okaleczyć! Wyciąć, wyrżnąć.
        Uciąć, nogę, wyriezać tarczycę, migdałki….

    8. Ania 3 marca 2016 o 18:34

      Pepsi, to ile razy ten jod na skore i wit D w jakich ilosciach jako suplement?

      1. pepsieliot 3 marca 2016 o 19:38

        Aniu będziesz kupowała witaminę D3 +K2 TiB, albo D3 TiB w sklepie http://www.thisisbio.pl ? Jeśli tak dostaniesz rozpiskę po zakupie, jeśli nie, pytaj tych, u których będziesz kupować

    9. Kasandra 3 marca 2016 o 18:34

      Mnie lekarka ginekolog powiedziała, iż mój poziom wit D3(12,6 !) w stosunku do poziomu kobiet polskich jest i tak wysoki:) Czyli według niej powinnam się cieszyć , bo są osoby co mają mniej niż ja. Na zapytanie o suplementację powiedziała, ze max 3 tyś jednostek, bo mogę się zatruć 🙂 Ja biorę cały czas 6-8 tys jednostek i jakoś się nie zatrułam. W kwietniu , po 4 m-cach suplementacji będę sprawdzała o ile poziom się podniósł.

      1. grzegorzadam 4 marca 2016 o 12:39

        Na zapytanie o suplementację powiedziała, ze max 3 tyś jednostek, bo mogę się zatruć :)==

        Mówiąc efemistycznie nieścisłość, :

        ==O witaminach i statynach – Jerzy ZIĘBA – 22.02.201

        https://www.youtube.com/watch?v=jHBAwKqCSUY

        Polecam..

    10. Novimi 3 marca 2016 o 18:39

      czy można przyjmować witaminy dożylnie? wiem, żę wit c, a co z b12, b17, d, itd?

      1. Anna 4 marca 2016 o 01:23

        Z b12 są zastrzyki ale ponoć to bolesne

    11. Ania K 3 marca 2016 o 20:04

      To przykre, że lekarze są tacy nieświadomi. Ja rozmawiałam z dziewczyną, która studiuje farmakologię i wydaje mi się, że ma mnie za idiotkę. ;D
      Nie wiem, jak to powiedzieć, ale ona jest jakby zaprogramowana.

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 08:19

        dokładnie tak

      2. madka 4 marca 2016 o 08:39

        Ja brałam na kręgosłup(B12),nic mnie nie bolało-chociaż wszyscy ,łącznie z robiącą je pielęgniarką się dziwiły ze mnie nie boli- więc nie wiem czy kwestia”wiary” w to ze boli czy ja mam jakąś odporność 😉

      3. grzegorzadam 4 marca 2016 o 12:31

        Wejdzcie na jakies forum biologów, farmaceutów..
        To jest nie do opowiedzenia.
        Biologiczne roboty, jak mawia dr Jaśkowski.. 😉
        Nie ma ziół, sól szkodliwa, witaminy szkodzą…
        Tylko zysk:

        ==Ministerstwo Zdrowia planuje ograniczenie sprzedaży leków dostępnych bez recepty poza aptekami. O tym pomyśle dyskutują Marek Tomkow z Naczelnej Izby Aptekarskiej i Przemysław Wipler z partii KORWiN.==

        https://youtu.be/_5JSeiyspM4

    12. Alis 3 marca 2016 o 21:34

      A czy przyjmowanie samej wit D bez K2 ma jakikolwiek sens, gdyż od kilku miesięcy przyjmuję codziennie 4000 IU i cieszyłam się, że robię dobrze.
      I co z dziećmi? Czy im też jest sens dawać samą wit.D w większych dawkach? Czy też powinnam podawać z K2??
      Będę wdzięczna za odp. gdyż z lekka zwątpiłam

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 08:17

        Dzieciom zwykle nie podaje się K2, ale o tym decyduje dobry pediatra, natomiast dorośli od 2000 jednostek powinni przyjmować K2, polecam http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib-254475917312.html

    13. kozuczi 3 marca 2016 o 22:16

      Od dłuższego czasu zastanawiam się jaki powinien być stosunek witaminy K2 do D3, Przykładowo ile powinno się brać przy 8tyś jednostek D3? Czy przedawkowanie K2 jest w ogóle możliwe? Z góry dzięki za każdą odpowiedź 🙂

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 08:15

        Masz bardzo dobry/idealny stosunek D3 +k2 w D3 + K2 TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib-254475917312.html, oprócz tego pisałam artykuły na ten temat, można znaleźć w zakłądce zdrowie, albo przez szukałkę, a co do przedawkowania to wszystko można przedawkować

    14. ervena 3 marca 2016 o 23:49

      Witam po przerwie …, Pepsi …ja od razu zamawiam witaminę D3K2…bo potrzebuje natychmiast ,..i tez proszę o rozpiske , jak brac , i co jeszcze . Pytanie – czasami jakby takie delikatne niewłady w stopach , ale nie mrowienie . Czy to moze braki witamy z grupy B , ale czy jak mam raka – moge stosowac własnie witaminy z grupy B . i mozna u Ciebie zakupić ten płyn Lugola ? ….Ogólnier trochę opuściłam wszystkie tematy chorobowe i na blogu …i na fb … Wpisy zwłaszcza na fb i w internecie …przerażają ..a przeciez juz miałam naprawde lepszy nastrój . Wracajc do witaminy D – d3k2 TiB …NAJLEPSZA , TAK?

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 08:13

        Hej Erveno rozpiska po zakupie (D3+k2 TiB i D3 TiB), a płyn Lugola obiecałam Ci w prezencie.

      2. kozuczi 4 marca 2016 o 10:17

        Dzięki 🙂

    15. ervena 4 marca 2016 o 00:23

      …czyli należy łączyc D3K2 I D3- tutaj akurat z TiB – od dawna zamierazm …, a ważna poniewaz dostaję dożylnie ,zoledronic, do tego musze brac wapń z magnezem . Pepsi- ktre najlepsze tzn najmocniejsze i pilne . Pozdrawiam 🙂

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 08:11

        Nie że akurat tutaj z TiB, tylko jeżeli tutaj szukasz pomocy, to również tutaj dokonaj zakupu 🙂

    16. Martyna 4 marca 2016 o 09:33

      Ja też chcę rozpiskę:)
      Pozdrawiam!

    17. Annaa 4 marca 2016 o 09:55

      Ja mięśniaka pozbyłam się w niecałe dwa miesiące kuracją siemieniem lnianym. Lekarz był zdumiony. Ale i tak dopatrzył sie podobno endometriozy i zrobił zabieg, teraz już wiem, że padłam ofiarą oszusta, bo za takie zabiegi szpital dostaje od NFZ niezłą kasę. Nie miałam żadnych objawów, że mam endo….był wynajmowany przez prywatną klinikę, więc chciał im się przypodobać chyba, haha. tysiaka w błoto. pozdr GA.

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:26

        skandal, mnie na siłę coś fatalnego chciano też zrobić, i uciekałam po korytarzu,jak Jack Nicolson, opowiadają o tym teraz przy stole wigilijnym, żeby rozbawić rodzinę,

        1. chwilka13 4 marca 2016 o 20:31

          na czym polega taka kuracja, napisz coś więcej, plis.

      2. grzegorzadam 4 marca 2016 o 17:28

        Podaj oszusta do sądu! Kryminalne zuchwalstwo, znieczulica i………..!

        Koleżanka rok czasu walczyła po podaniu radioaktywnego jodu..
        Wczoraj wyniki, TSH i podobne w normie.
        Jest jeszcze sporo do zrobienia, mam pogląd jak było i jak jest.
        Obrót o 180 stopni!
        Jod, witaminy, minerały, ale warto było..

        W karcie dla ogólnego wpisał wole i guzki.
        A w jej karcie u siebie brak.. ?!?
        Patrzcie i sprawdzajcie, to jest Wasze i tylko zdrowie i życie!
        Brak zaufania, ”0”.. I sprawdzanie wyników u kilku innych, niech kosztuje, ale warto!

    18. Norbert 4 marca 2016 o 09:59

      Hej pepsi . Norbert z tej strony od 8 letniej Oli z cukrzycą typu 1 od 2,5 roku. Ostatnio na nasza prosbe na kontroli diabetologicznej udalo sie zbadac poziom wit d u Oli. Wyszlo 32 wiec dolna granica. Dajemy Oli srednio 1000 j dziennie. Czasem jak zapomnimy to po 2000. Dodatkowo k2 od swansona . Ale sie skonczyla 🙁 czemu czytam ze dzieciom nie zaleca sie k2 ??? Co bys polecila naszemu malemu cukiereczkowi aby podciagnac jej poziom do 50 ??? Waga oli 23 kg ( chudzinka ) z gory dzieki za info

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:24

        duuużo warzyw zielonolistnych, żółteczka i 1500 jednostek na początek i już słońce wychodzi. Buzię niech wystawi, rączki do słónca.

    19. ksantypa85 4 marca 2016 o 10:13

      pepsi przepraszam, że pytanie z dupy,nijak mające się do tego posta, ale szukam odpowiedzi na pytanie czy naturalną witaminę A można przedawkować?jestem wegetarianką,planuje ciążę,i gdzieś poleciłaś stronke cron-o meter,no więc wbijam dziś na nią,wprowadzam swoje śniadanie (zielony koktajl),a tu mi wyskakuje, że przyjęłam w samym śniadaniu 550% dziennego zapotrzebowania na wit.A, (400% ze 100g szpinaku).a jak wiemy nadmiar wit,A i ciążą nie idą w parze.proszę o info:) pozdrawiam

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:21

        Naturalną? Nie słyszałąm, żeby beta caroten można było przedawkować, ale z drugiej strony mówi się , że 2 litry soku z marchwi dziennie i basta

    20. Kozunia 4 marca 2016 o 11:49

      A co z witaminą d3 dla dziecka 3,5 roku? Podawac razem z K2? Czy samą? Jeśli bez K2 to dlaczego?

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:14

        samą

        1. Kozunia 7 marca 2016 o 09:03

          Dlaczego?

    21. fant azja 4 marca 2016 o 11:53

      Zastanawiam się jaką ilość D3 można suplementować w ciąży, (mając poziom 25OHD3 = 43 ng/ml, czyli dolny poziom normy), 2000 jednostek czy więcej? i czy D3 przyjmować łącznie z K2, czy K2 można w ciąży skoro dzieciom się nie podaje ?

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:14

        To nie jest dolny poziom normy, a dlaczego w ciąży ma nie być potzreebna D?

    22. Beata 4 marca 2016 o 12:02

      Witam Cię Pepsi serdecznie po długiej przerwie, bo teraz studiuję na wydziale nauk o zdrowiu ( chodzi o to, że mam kontakt z lekarzami i dietetykami itp.) i mało mam czasu na komentarze i uwagi, a mam ich całkiem sporo. Np. a pro po tej wit. D3. Profesor znany i szanowany, straszył nas ostatnio dializami po suplementowaniu wit. D3 uznając jej przyjmowanie za wysoko toksyczne i niebezpieczne. Inny doktor od osteoporozy, którego odwiedziła moja koleżanka, na pytanie o suplementację Wit. D3 odpowiedział, ze robi bardzo dobrze i niech sobie dalej bierze, oczywiście jakieś 1000 jednostek nie więcej, ale konieczności brania wit. K2 już nie potwierdził a wręcz zganił, powołując się na ostatnie badania, które rzekomo uznają szkodliwość wit. K2.
      I jak tu nie oszaleć? wraz ze mną, która czyta Twojego bloga słucha Tych autorytetów dużo młodych ludzi. Choć faktem jest, że na tej samej uczelni drugi lekarz na każdych zajęciach przypomina o suplementacji tej witaminy oraz o szkodliwości statyn, oraz o cudownej wit. B12 i tej świętej trójcy wraz z kwasem foliowym i wit. B6. Jedna opinia przeciwko drugiej, a Ty człowieku sobie wybierz …
      Generalnie byłam w szoku, kiedy się dowiedziałam na tej uczelni od autorytetów z tytułami, że mleko jest super, także to w kartonie, margaryna zdrowa bo zbija cholesterol, a olej roślinny np.Kujawski najzdrowszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]
      Pozdrawiam 🙂

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:12

        no to sama sobie odpowiedziałaś na zadane mi pytanie, kissssyyyy

      2. grzegorzadam 4 marca 2016 o 16:47

        ==Profesor znany i szanowany, straszył nas ostatnio dializami po suplementowaniu wit. D3 uznając jej przyjmowanie za wysoko toksyczne i niebezpieczne. Inny doktor od osteoporozy, którego odwiedziła moja koleżanka, na pytanie o suplementację Wit. D3 odpowiedział, ze robi bardzo dobrze i niech sobie dalej bierze, oczywiście jakieś 1000 jednostek nie więcej, ale konieczności brania wit. K2 już nie potwierdził a wręcz zganił, powołując się na ostatnie badania, które rzekomo uznają szkodliwość wit. K2.==

        Mam nadzieję, że w ramach transparentności bedą musieli pisać kto ich sponsoruje, to co się słyszy i czyta to jest
        jakas tragedia!..

        J.Zięba mówi o tym w wywiadzie..

    23. JANUSZ 4 marca 2016 o 12:25

      Witaj Pepsi
      Mam pytanie czy bóle głowy po spożyciu 5 kropel Lugoli 2% są normalne czy zmniejszyć dawki? Brak nadczynności tarczycy ani niedoczynności.
      pozdrawiam serdecznie

      1. pepsieliot 4 marca 2016 o 16:11

        Zmniejsz oczywiście , a najlepiej bierz przez skórę.

    24. Johan_Burbon63.5℅ 4 marca 2016 o 16:51

      Od złych i naiwnych Dochtore 🙂 są wyjatki, które niejako sprawdzają zło i naiwność pozostałych. Przykład mojego Dochtore 🙂 właśnie to dobrze pokazuje jeśli chodzi o wit:D. Twierdząc tak mogę być naiwny bo nikt nie wie co może Dochtore 🙂 zaaplikować przy ewentualnych, poważniejszych dolegliwościach i łudze się że gość jest ok 🙂 Niemniej jednak zawsze zaleca to badanie na vitDe.

      1. grzegorzadam 4 marca 2016 o 18:28

        Może ‚rodzi się’ dochtore ortomolekularny.. ? 😉

    25. Norbert 4 marca 2016 o 17:54

      To jak wiec jest zatem z k2 dla dzieci i czemu nie. K2 jest niejako transporterem dla wit. D jak sie chyba orientuję . Powoduje wlasciwe wchlanianie wit.d . Czemu dzieci nie. I czy w przypadku cukrzycy typu 1 to ma jakies znaaczenie. Co ewentualnie zalecasz dla naszego malego cukiereczka. Ps spotkalem sie z informacja ze dieta paleo spowodowala brak zapotrzebowania na insuline z zewnatrz . Dorosla kobieta z ct1 odstawiła podobno calkiem insuline na tej diecie ??!!!!

    26. grzegorzadam 4 marca 2016 o 18:24

      ==Ps spotkalem sie z informacja ze dieta paleo spowodowala brak zapotrzebowania na insuline z zewnatrz . Dorosla kobieta z ct1 odstawiła podobno calkiem insuline na tej diecie ??!!!! ==

      Bywa i tak, fakt, biochemia, ale długodystansowo bez węglowodanów sie nie da się.
      To niezgodne z Naturą.
      Czy są długowieczni mieszkańcy igloo? 😉

    27. Pani 4 marca 2016 o 20:08

      Pepsi , czy Jod w plynie moze kazdy stosowac , nawet jesli nie wystepuja choroby tarczycy ? Jod Taki moze pomoc w walce z lysieniem ? Pozdrawiam

    28. Pani 5 marca 2016 o 18:22

      Pepsi, czy przy wyniku Wit. D 6 ng/ml powinnam stosowac suplementacje – jesli tak to w jakiej dawce ?

      1. pepsieliot 5 marca 2016 o 22:10

        3 tabletki do ssania D3+K2 TiB i 2 tabletki D3 TiB, i kontrola 25(OH)D za 2 miesiące, nie jestem lekarzem

    29. Pani 6 marca 2016 o 11:47

      Dziekuje Pepsi – prosze napisz jeszcze czy TiB wit D3 + K2 mozna kupic stacjonarnie np. we Wroclawiu ? Pozdrawiam

      1. pepsieliot 6 marca 2016 o 12:49

        Apteka Pułaska ma nasze suplementy od dawna 🙂

        1. Pani 6 marca 2016 o 18:18

          Dziekuje Pepsi na namiar – ale czy witamina K2 w produkcie TiB jest ” zdrowa ” dla osoby. ktora ma duze problemy z gospodarka hormonalna ?

          1. Pani 6 marca 2016 o 18:20

            K2 z pochodzenia soi – tak mialo byc…..

          2. pepsieliot 6 marca 2016 o 20:36

            szczególnie dla takich osób, to jest wyciąg z fermentowanego natto, a nie soja w pełnym tego słowa znaczeńiu

        2. Kasititi 7 marca 2016 o 16:38

          Hej Pepsi, czy Apteka Pulaska ma wszystkie suplementy TiB, czy wybiorcze? Dzieki!

          1. pepsieliot 7 marca 2016 o 21:00

            Może mieć wszystkie, jak tylko im powiesz, że chcesz, ale regularnie zamawiają

          2. Pani 8 marca 2016 o 11:39

            Apteka Pulawska , ma prawie wszystkie suplementy TiB .

            1. Kasititi 8 marca 2016 o 16:24

              Super, dzieki serdeczne za info! :))

    30. Kaa88 6 marca 2016 o 14:55

      Pepsi, zrobiłam ten test z jodem, tzn. posmarowałam jodyną przedramię pod zgięciem łokcia i mam teraz mętlik w głowie…
      Żółta plama zniknęła po 6 godzinach, ale nadal (już trzecią dobę!) utrzymuje się w tym miejscu lekko szarawy ślad, nie jest żółty, ale nie schodzi podczas mycia i jest wyraźnie widoczny.
      Czy to coś oznacza ? Jak inaczej sprawdzić czy ma się niedobory jodu?

      1. pepsieliot 6 marca 2016 o 16:53

        Myślę, że nie jest najgorzej, po prostu w ten sposób się suplementuj, nie zrobisz sobie krzywdy

        1. Magda 15 marca 2016 o 16:21

          Test ten nie jest niestety miarodajny, jod po prostu się ulotni ze skóry. Jedynym miarodajnym testem jest test obciążenia jodem z moczu, pozdrawiam!

          1. pepsieliot 15 marca 2016 o 19:45

            Część się ulotni, a część wchłonie. To może nie być ostatecznie testem (o badaniu moczu piszę w darmowym e-booku) , ale jest dobrą metodą supelemntacji. Szczególnie przy hashimoto. Ja na przykład tylko w ten sposób suplementuję jod. Przez skórę i jem masę sushi 🙂

    31. Pani 7 marca 2016 o 10:08

      Pepsi jeszcze jedno pytanie do TiB D3 + K2 – tam w skladzie jest Aromat wisniowy – czy moga ten preparat stosowac osoby na redukcji oraz problemem gospodarki cukrowej ?

      1. pepsieliot 7 marca 2016 o 16:48

        cukru jest mikroskopijna ilość, o wiele bardziej obawiałbym się na redukcji nie mieć odpowiedniego poziomu witamy D

        1. Pani 8 marca 2016 o 11:35

          Dziekuje Pepsi za wyjasnienie co do tego produktu – Jak pamietasz , stracilam prawie wszytkie wlosy (hormony) – Czy uzupelnienie moze im pomoc odrosnac ? I na koniec jeszcze pytanie dot. kozieradki – jezeli ona rowniez moze pomoc w przypadku wlosow , to stosowac ja zewnetrznie lub lepiej od wewnatrz ? Pozdrawiam

          1. Pani 8 marca 2016 o 11:36

            P.s. Mialo byc uzupelnienie: wit D

          2. pepsieliot 8 marca 2016 o 16:20

            włosy odrosną gdy wszystko wróci do równowagi, a kozieradka na pewno Ci nie zaszkodzi

    32. Jola 7 marca 2016 o 14:53

      Ksiązka „Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach ” Autor:Bowles Jeff T.
      dostepna w księgarniach internetowych koszt 22-27zł

      Jeff T.Bowles przeprowadził na sobie eksperyment z witaminą D3. Rozpoczął od dawki 50 razy większej niż zalecana przez lekarzy. Po ok. 4 miesiącach zaczął zażywać 150 razy tyle, ile uznawane jest za „bezpieczne”, a na koniec terapii brał 300 razy więcej witaminy D3 niż zezwalają lekarze! Co wydarzyło się w ciągu 10 miesięcy tego doświadczenia? Umarł? Rozchorował się? Przeciwnie! Terapia wysokimi dawkami witaminy D3 uleczyła go ze wszystkich przewlekłych schorzeń. Niektóre z nich towarzyszyły mu od ponad 20 lat!

      W książce Witamina D3 w wysokich dawkach autor szczegółowo opowiada o efektach eksperymentu oraz przedstawia niebezpieczeństwa, na które należy uważać. Jeff T. Bowles jest przekonany, że terapia wysokimi dawkami D3 pomaga zapobiegać wielu schorzeniom, które z intensywnością epidemii nękają świat od lat 80. XX w. Autor poświęcił badaniom nad schorzeniami i procesami starzenia ponad 20 lat. Opublikował 3 znaczące artykuły. Uznani naukowcy, w tym laureaci Nagrody Nobla, uznali, że są ekscytujące i mają duże znaczenie.

      1. grzegorzadam 7 marca 2016 o 16:51

        Świetne info!

        A lekarzyki dalej witaminami straszą.. Choć ostatnio dziwnie często pojawiają się w me-n-diach reklamy
        jedynej najlepszej wit D… 😉 :

        Polecam link do tekstu ”starego chirurga” o młodszych kolegach lekarzach:

        ==Jak przekształcono inteligentnych lekarzy w całkowitych kretynów
        Z cyklu: „Państwo istnieje formalnie”

        Nie chcąc być ponownie szarganym przez Naczelną Izbę Lekarską od razu się zastrzegam, że tytuł pochodzi z artykułu z natural news, z 24 lutego. Niestety ze smutkiem muszę przyznać rację autorowi tego tytułu. Bez specjalnego sprzeciwu Izb i towarzystw medycznych, systematycznie pod różnymi pretekstami likwidowano wymiary godzin poszczególnych przedmiotów medycznych. W sumie, w okresie 40 lat zmniejszono liczbę godzin nauczania aż o 1000. Dodatkowo p. Ewa Kopacz skróciła nawet formalnie studia do 5 lat, czyli do rodzaju licencjatu i wykreśliła staż podyplomowy. Zlikwidowano całe działy medycyny, choćby fitoterapię, czy naukę o żywieniu.
        Z jednej strony przez całe ćwierćwiecze opowiadano o wolnej konkurencji, a z drugiej strony wprowadzono ścisłe limity specjalizacyjne. Obecnie są już specjalizacje, w których więcej lekarzy wymiera, aniżeli przybywa nowych adeptów.
        Podobnie zaraz po 1989 roku zaczęto likwidować doskonale prowadzone licea pielęgniarskie. Po 20 latach wszczyna się alarm o brak pielęgniarek.
        Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, który może się pochwalić podobno aż 80 specjalizacjami w medycynie. Ostatnio coraz częściej słyszę od kolegów zdania: ja tego nie pamiętam, ja jestem okulistą, dermatologiem etc. Średnio inne kraje mają zatwierdzoną liczbę specjalizacji równą połowie tej wielkości.
        To wszystko wprowadzono w jednym celu, mianowicie potanienia kosztów produkcji takich Biologicznych Robotów, a więc wytresowanych tylko do przyjmowania ustalonych gdzieś tam w zaciszu kawiarnianych stolików procedur. Ten sam czynnik powodował wprowadzenie w Polsce egzaminów testowych, co w medycynie jest tylko i wyłącznie uzasadnione tresurą studentów. Można odpowiedzieć tylko zgodnie z programem. A przecież każdy przeciętnie wykształcony człowiek doskonale wie, że ten sam cel można osiągnąć wieloma drogami. Tresura Biologicznych Robotów jest natomiast niezbędna przy masowej „produkcji taśmowej”. Centralne planowanie w jakiejkolwiek fabryce zakłada wzrost produkcji. A jak to zrobić, jakby każdy lekarz stosował co innego. A tak powstaje Biologiczny Robot, który z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wykona to samo, co robotnik przy taśmie, czyli poda ten lek, który my właśnie produkujemy. O to zadba nasz dział marketingu, przy pomocy odpowiedniego lobbingu, zwanego pospolicie łapówkarstwem. Przecież jeszcze parę lat temu nawet polskojęzyczna prasa niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem podawała, że FBI przesłuchuje lekarzy w Polsce pod zarzutem łapówkarstwa. Było to chyba 6 lat temu i oczywiście temat zamieciono pod dywan. Jest to wyraźnym dowodem, że jesteśmy kondominium międzynarodowych korporacji. (…..)
        ===

        Fragment z linku:
        ==jak-przeksztalcono-inteligentnych-lekarzy-w-calkowitych-kretynow==

        Mocne.

        1. sowka 6 czerwca 2016 o 13:00

          Czytam ksiażkę „Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach ” Autor:Bowles Jeff T.
          i tak na gorąco dla wszystkich :
          niektóre osoby przyjmujące wysokie dawki wit d3 ( 50.000-60.000 j.m. – przy wadze 80-85 kg )skarżyły sie na przyśpieszone bicie serca lub skoki ciśnienia krwi, okazuje się że należy wprowadzić na kilka dni wysokie dawki magnezu ,a następnie wrócić do przyjmowania go na zwykłym profilaktycznym poziomie ,aby te dolegliwości ustapiły.Jak sie okazuje niedobór Mg to powszechna przypadłośc a jednym z niebezpiecznych objawów jest nieregularna praca serca.
          Osoby które zaczynaja brać duże dawki Wit D3 powinny dodatkowo zażywac Mg gdyz powoduja one nie tylko niedobór Wit K2 lecz takze magnezu.
          Dzięki podwojeniu poziomu Wit D3 we krwi przedłużamy sobie zycie o ok 2lata a stezenie na poziomie 44ng/ml o 20% zmniejsza ryzyko wystąpienia raka ( bo pobudza proces autofagii czyli pochłaniania przez zdrowe komorki – komórek obumarłych zanim stana sie zagrozeniem ),chorób serca,infekcji i chorób układu oddechowego
          Wit D3 w dużych dawkach wpływa takze na wzrost testosteronu mozna ja nawet przyrównac do viagry ( autor eksprymentu brał 20.000j.m.dziennie i zrozumiał dlaczego na poczatku kuracji z powodu wzrostu testosteronu wzrastała w pierwszych tygodniach agresja no i libido)

    33. jola 7 marca 2016 o 22:47

      grzegorzadam
      widzę że czytamy to samo 🙂 – dr J. Jaśkowskiego – potwierdzam mocny tekst !!!
      gość wali prosto w czułe punkty a branża narzeka na to że spada ich autorytet.
      a jak tu im wierzyć jak nie pozwala sie im myslec samodzielnie .
      znam jednak pewne przypadki lekarzy myslacych i mówią tak – Tobie łatwo poruszać się w rzeczywistości i łączyc fakty
      a my mieliśmy przez lata wtłaczane do głowy tyle wiedzy która teraz okazuje się być kłamstwem i nie łatwo to zresetować
      pozdrawiam

      1. jola 9 marca 2016 o 14:11

        Stosowanie witaminy D w praktyce klinicznej
        Alternative Medicine Review, March, 2008 by John J. Cannell, Bruce W. Hollis
        (tłum. użytkowe Adrian Bakalarz)

        cyt.
        W wypadku braku istotnej ekspozycji na słońce pozyskiwanie z diety i suplementacji może się okazać potrzebne w ilości około 1000 IU (25 mcg) dziennie na każde 15 kg masy ciała
        np. otyły dorosły(150 kg) może potrzebować do 10 000 IU dziennie, żeby osiągnąć poziom 50 ng/mL. Pacjenci z poważnymi schorzeniami mogą potrzebować więcej, jeśli występuje podwyższony metabolizm 25(OH)D.
        Ogólnie, im więcej pacjent waży, tym większe ma zapotrzebowanie na witaminę D, a dodatkowo zwiększa na nią zapotrzebowanie duża ilość tłuszczu. Osoby otyłe nie tylko mają niższy najniższy poziom witaminy D, ale żeby go podnieść potrzebują większych dawek w ustnej suplementacji lub większych dawek promieniowania UV, niż szczupłe osobniki. Zaawansowany wiek upośledza zdolność skóry do wytwarzania witaminy D, więc osoby starsze generalnie potrzebują wyższych dawek suplementacyjnych. Dlatego też osoby o ciemnej karnacji, duże, otyłe, lub starsze często wymagają większych dawek podtrzymujących niż osoby o jasnej karnacji, szczupłe, niskie lub młode. Dawka wstępna 50 000 IU cholekalcyferolu dziennie przez tydzień, do maksymalnie dwu tygodni, przez rozpoczęciem terapii podtrzymującej, jest bezpieczna.

        cyt.
        Podczas ciąży deficyt witaminy D staje się coraz większą epidemią, a gromadzone dowody z badań na zwierzętach dowodzą, że deficyt witaminy D matki trwale uszkadza mózg płodu. Kobieta ciężarna lub kobieta myśląca o zajściu w ciążę powinna mieć sprawdzany poziom 25(OH)D co 3 miesiące i stosownie do wyników być leczona, często dawkami 5 000 IU lub więcej dziennie…… Karmiące matki wymagają nawet więcej, do 7 000 IU dziennie, żeby mieć pewność, że ich pokarm jest bogatym źródłem witaminy D. Niemowlęta karmione przez matki,
        dodatkowo suplementowane, nie będą wymagały stosownej suplementacji podczas karmienia piersią i w czasie odstawiania

        cyt.
        „Czy lekarze powinni rutynowo sprawdzać i agresywnie leczyć deficyt witaminy D u pacjentów z poważnymi i potencjalne śmiertelnymi chorobami lub czy tacy pacjenci pokonają swoją chorobę z niedoborem witaminy D?”

        Moje pytanie brzmi -czy komus z Was lekarz zlecił poziom 25(OH)D szukajac przyczy choroby ? moja córka -25letnia miała ciagłe krwotoki z nosa, ale lekarka nie chciała zlecić tego badania , zrobiłysmy same miała 9 ng/ mL, reszta wyników które zleciła okazała sie ok. Nie wiem co byłoby dalej gdybysmy zdały się na na tą Panią doktor ?

        czytajcie bo sa tam cenne informacje
        http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf

    34. fila 9 marca 2016 o 12:57

      Witamina D jest super, moja mama (straszny alergik) słucha się moich zaleceń i mówi, że odkąd zaczęła brać wit D wyraźnie lepiej się czuje, sukcesywnie podsuwam jej różne inne suplementy i mam nadzieję weźmie się za siebie.
      A mój domowy dochtore od paru lat kupował nam co prawda tylko w okresie zimowym wit. D i braliśmy w mniejszych dawkach (teraz nawet w jego gazetkach fachowych każą więcej). Około 2 lat temu zaczęłam suplementować więcej, w okresie jak mnie chciało wziąć przeziębienie bardzo dużo i 1,5 roku temu wyszło mi w badaniach 42, więc spoko. Teraz brałam z K2, więc ciekawa jestem co pokażą kolejne badania.
      Ale moje dziecko niewzorocowo żywione (zdrowo, z wyjątkami) też do tej pory jedno poważniejsze przeziębienie, a chodzi do przedszkola.

      Ciekawa też sprawa, że moje wiecznie powiększone migdały ostatnio zauważyłam, że się wyraźnie zmniejszyły! Czy to ciąża, czy po prostu efekty dobrych supli?

      1. grzegorzadam 15 marca 2016 o 20:05

        Dr Sircus robił badania kliniczne.
        Transdermalnie wchłania się od 6 do 12%.
        To jest bardzo przyzwoity wynik.

        Metoda nie jest całkiem miarodajna, nazwałbym ja ”orientacyjną”.

        Na stronach amerykańskich niektórzy lekarze praktycy właśnie ja zalecają..
        Test lab , o którym piszesz też bywa niemiarodajny niestety.

    35. grzegorzadam 22 marca 2016 o 23:00

      ==W moim przypadku drastyczna poprawa zdrowia nastąpiła dopiero przy poziomie 90 – 100ng/ml.
      Moja mama miała przewlekłe zapalenie dopiero po podniesieniu poziomu D3 do około 100 wyzdrowiała.
      Po 8 miesiącach zapalenie pojawiło się ponownie gdyż mama w tym czasie brała wit D w niskich dawkach i nieregularnie. Ponownie zaczęła brać po 60 000 IU dziennie i stan zapalny wygasł.
      W tym czasie gdyby leczyła się u tzw „rodzinnego” brałaby antybiotyki kilkakrotnie.
      – zapalenie pęcherza? No cóż, zapiszemy dobry antybiotyk szanowna Pani 🙂
      Tylko po cholerę? 🙂 ==

      Z życia.

      1. jola 23 marca 2016 o 07:39

        Tak potwierdzam o skutecznosci dużych dawek w zdrowieniu z szeregu chorób i nie wiem tego od dochtore
        Moja siostra przy kuracji wit D3 i K2 zauważyła jeszcze tzw ” skutki uboczne ” gdzieś wchłonęły lub bardzo przybladły pajączki na nogach…….. och dochtore pomocy !!! ???? ale najpierw się douczcie papraki zanim spapracie zycie innym

    36. grzegorzadam 23 marca 2016 o 13:55

      Dużo by o tym mówić… 😉
      Czytałęm ostatnio, zatoki..
      Zrobili ”operację” przegrody, nosem juz praktycznie nie oddycha..
      Teraz w kolejności oskrzela, płuca.. Też wytną?..

      A płukanki WU, SSKI, soli radza sobie z tym w 90%..
      Plus porządek z nerką lewą i lewym nadnerczem trzeba zrobić, to w dłuższym dystansie.

      O pasożytach, DIECIE, ani słowa.. nie ma takich ”zwierzów”.

    37. grzegorzadam 23 marca 2016 o 23:48

      Stosowanie witaminy D w praktyce klinicznej:

      == Alternative Medicine Review, March, 2008 by John J. Cannell, Bruce W. Hollis
      (tłum. użytkowe Adrian Bakalarz)
      Streszczenie
      Ostanie badania potwierdziły, że witamina D (cholekalcyferol) znacząco zmniejsza śmiertelność z powodu niemalże każdej przyczyny, co wywiera nacisk na medyczne, etyczne i prawne implikacje prawidłowego diagnozowania i odpowiedniego leczenia jej deficytu.
      Nie tylko jest on powszechny, ale jest prawdopodobnie regułą, że ma on związek z większością chorób cywilizacyjnych. Końcowym
      wynikiem metabolizmu witaminy D jest hormon o cechach sekosteroidalnych, który to hormon posiada potężne zdolności naprawczo-homeostatyczne oraz plejotropowe (wpływające na więcej niż jedną cechę ustroju naraz).
      Hormon ten modyfikuje więcej niż 200 ludzkich genów w wielu tkankach, co znaczy, że posiada tyle wariantów aktywności ile genów modyfikuje. Jednym z najważniejszych genów regulowanych przez witaminę D jest gen odpowiedzialny za produkcję katelicydyny, naturalnie powstającego antybiotyku o szerokim spektrum. Poziom naturalnej witaminy D, jaką mają osoby żyjące w środowisku dobrze nasłonecznionym waha się między 40 a 70 ng/mL, uzyskuje go obecnie niewiele osób.
      Istnieją trzy sposoby uzupełniania deficytu witaminy D: światło
      słoneczne, promienie ultrafioletowe (UVB) i suplementacja witaminą D. Uzupełnianie deficytu u zdrowych pacjentów drogą suplementacji w ilości 2 000-7 000 IU witaminy D. dziennie powinno być wystarczające do uzyskania poziomu między 40-70 ng/mL przez cały rok.
      Teoretycznie, farmakologiczne dawki witaminy D (2 000
      IU/kg masy ciała przez 3 dni) mogą wytworzyć wystarczającą ilość naturalnego antybiotyku katelicydyny, żeby wyleczyć powszechne schorzenia dróg oddechowych takie jak grypa czy przeziębienie, ale wymaga to przeprowadzenia dalszych badań.
      Ostatnie badania ujawniły znaczące dowody, że
      epidemie grypy, a może nawet zwykłe przeziębienie, jest spowodowane sezonowym deficytem witaminy D, która pośrednio przyczynia się do produkcji katelicydyny. (11)

      Odkryto, że dawka 2 000 IU witaminy D dziennie niemalże kompletnie eliminuje występowanie przeziębienia i grypy. (12)

      Nawet potrójna epidemia wśród dzieci – autyzmu, astmy i cukrzycy typu I – która wybuchła po powszechnym doradzaniu unikania promieni słonecznych, może być tragicznym następstwem deficytu witaminy D dziecka w okresie niemowlęctwa lub matki w okresie ciąży.

      Twierdzenie, że witamina D może pomóc ochronić się przed takim szerokim spektrum chorób może zdawać się niedorzeczne, dopóki nie uświadomimy sobie, że witamina D nie jest witaminą.

      Jest to
      raczej hormon o cechach sekosteroidalnych (molekuł spokrewnionych ze steroidami), który to hormon posiada potężne zdolności naprawczo-homeostatyczne oraz plejotropowe (wpływające na więcej niż jedną cechę ustroju naraz)
      Leczenie światłem słonecznym lub sztucznym promieniowaniem UVB jest
      proste, ale zwiększa ryzyko zachorowania na niezłośliwe typy raka skóry i postarza skórę..
      Tak więc pytanie nie powinno brzmieć „czy pacjenci chorzy na raka (stwardnienie rozsiane, posocznicę, choroby serca, HIV, zapalenie wątroby typu B) powinni być leczeni witaminą D?”
      Lepszym pytaniem jest „Czy lekarze powinni rutynowo sprawdzać i agresywnie leczyć deficyt witaminy D u pacjentów z poważnymi i potencjalne śmiertelnymi chorobami lub czy tacy pacjenci pokonają swoją chorobę z niedoborem witaminy D?” Jak powiedziano powyżej przeważająca większość takich pacjentów prawdopodobnie doświadcza poważnego niedoboru witaminy D.
      Tak więc pytanie nie powinno brzmieć „czy pacjenci chorzy na raka (stwardnienie rozsiane, posocznicę, choroby serca, HIV, zapalenie wątroby typu B) powinni być leczeni witaminą D?”

      Lepszym pytaniem jest „Czy lekarze powinni rutynowo sprawdzać i agresywnie leczyć deficyt witaminy D u pacjentów z poważnymi i potencjalne śmiertelnymi chorobami lub czy tacy pacjenci pokonają swoją chorobę z niedoborem witaminy D?” Jak powiedziano powyżej przeważająca większość takich pacjentów prawdopodobnie doświadcza poważnego niedoboru witaminy D. ==

    38. Ania 26 marca 2016 o 13:06

      Witam będąc na początku ciazy niezmiennie biorę 2 tabletki d3ik2 z tib – ale musze sprawdzić poziom d3 bo jeszcze karmie drugie dziecko ! Ale mam pytanie o jod – tsh na granicy normy – czy mogę w ciazy stosować plyn Lugola na skore ? Przy próbie zwykle szybko znikał – i czy taka suplementacje stosować codziennie?

    39. grzegorzadam 26 marca 2016 o 18:11

      Transdermal bez obaw, a po jakim czasie zanika?

      1. jola 27 marca 2016 o 23:29

        International Medical Veritas Association

        Źródło: http://www.health-science-spirit.com
        Tłumaczenie: BladyMamut
        cyt.
        Niedobór jodu jest główną przyczyną problemów umysłowych. Jodu powinno się także używać przed, w czasie i po ciąży. Prawdopodobnie niedobór jodu jest groźny szczególnie dla rozwijającego się embriona, a niedobory jodu u ciężarnych powodują poronienia.
        Niedobór jodu może spowodować nie tylko kretynizm, ale wręcz zagrozić przeżyciu dziecka. Odpowiednia dawka jodu zapewnia również ochronę przed infekcjami i skutkami ubocznymi szczepionek. W badaniu wykonanym na 617 niemowlętach od 6 tyg. do 6 miesięcy, w środowisku ubogim w jod pokazały, że te którym dodano 100 mg oleju z jodem miały sporo niższy wskaźnik umieralności niż niemowlęta którym go nie podano.
        Ilość jodu w całym organizmie człowieka wynosi od 20 do 50 mg, z czego około 75 % zmagazynowane jest w tarczycy. Dobowe zapotrzebowanie na jod dla człowieka dorosłego wynosi 150-300 mikrogramów. Ilość ta zapewnia właściwe funkcjonowanie tarczycy, a tym samym wszystkich czynności organizmu regulowanych przez tarczycę. Tarczyca jest narządem leżącym u podstawy szyi, zbudowanym z dwóch płatów połączonych cieśnią Hormony tarczycy działają stymulująco na przemianę materii tj. zwiększają syntezę białka oraz nasilają zużycie tlenu w komórkach. Hormony te decydują o prawidłowym wzroście i rozwoju człowieka. Długotrwały niedobór jodu, występujący endemicznie na terenach ubogich w jod w powietrzu i wodzie, prowadzi do powiększania się tarczycy czyli tzw. wola endemicznego z niedoboru jodu. Wole endemiczne rozrastając się może dawać dolegliwości wynikające z ucisku na tchawicę lub przełyk. Jednocześnie patrząc na człowieka z wolem widać uwypuklający się mniejszy lub większy guz u podstawy szyi zniekształcający jej zarysy.
        Innym stanem, tym razem fizjologicznym, który szczególnie usposabia do niedoboru jodu jest ciąża, kiedy to u kobiety ciężarnej wzrasta zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Już w 12-tym tygodniu ciąży tarczyca płodu uruchamia własną syntezę hormonów, a potrzebny do tego jod pobiera z zapasów matki. Poza tym u kobiety ciężarnej wzrasta ilość estrogenów, które również wpływają na obniżenie ilości aktywnych hormonów tarczycy. Utrzymujący się niedobór jodu w czasie ciąży odbija się również na płodzie, u którego może również dochodzić do przerostu tarczycy czyli wola wymagającego natychmiastowego leczenia już po urodzeniu. Duży niedobór jodu u matki może spowodować opóźnienie wzrastania i rozwoju mózgu u płodu. Wiadomo również, że niedoczynność tarczycy na podłożu niedoboru jodu może powodować bezpłodność.

        Karmienie piersią również wzmaga zapotrzebowanie na jod. Matka karmiąca potrzebuje tego pierwiastka zarówno dla siebie, jak i w celu dostarczenia właściwej dawki jodu z pokarmem swojemu dziecku.

        info z Forum Głośny Szept (http://glosnyszept.cba.pl)

    40. grzegorzadam 28 marca 2016 o 12:03

      ==Ilość jodu w całym organizmie człowieka wynosi od 20 do 50 mg, z czego około 75 % zmagazynowane jest w tarczycy. ==

      W samym żołądku jest (powinno być) 4 g jodu! W kolejce piersi, jajniki, prostata.
      Gdy są niedobory to najpierw atakowany jest żołądek, piersi, pomijając działanie samej tarczycy, które wychodzą z opóźnieniem. …
      Tarczyca potrzebuje jodku potasu, wymione pozostałe jodu krystalicznego.

    41. jola 30 marca 2016 o 13:23

      Jod – zapomniany pierwiastek -fajna prezentacja pdf dla ciekawych

      http://www.jakmotyl.pl/images/dokumenty/JOD_Lodz.pdf

      wklejam fragmenty
      Ile jodu potrzebuje cały organizm?
      Projekt Guy Abrahama 2000-2004
      próba oceny wpływu jodu na cały organizm, a ocena zapotrzebowania na jod.
      – głównie torbielowate zwłóknienie piersi, ale nie tylko dawki 12,5-50 mg jodu w postaci tabletek Lugola – potwierdzenie wyników Ghenta – dawka 12,5 mg bardziej skuteczna, szybsza regresja zmian – brak poważnych działań ubocznych terapii. —-relacje pacjentów -dużo lepsze samopoczucie ogólne, ustępowanie dolegliwości bólowych ciała, głowy, uczucia zimna, lepsza koncentracja, poprawa poziomu energii, utrata masy tłuszczowej
      50mg elementarnego jodu – optymalna dawka do uzyskania tzw. „dobrego samopoczucia”
      Stan wysycenia osiągany średnio po 3 miesiącach stosowania dawki 50 mg u niedoborowych pacjentów.
      Stosując dawkę 50 mg zauważano wyraźną poprawę stanu gruczołów piersiowych już po 3 miesiącach .U trzech pacjentek z PCOS – zespołem policystycznych jajników uzyskano poprawę struktury jajników, uregulowanie cyklów, poprawę gospodarki węglowodanowej. ‚— U pacjentów otrzymujących hormony tarczycy obserwowano spadek ich zapotrzebowania. Dotyczyło to także pacjentów po całkowitej tyroidektomii €“ co może świadczyć o wpływie jodu na poziomie organów docelowych ‚— U pacjentów z cukrzycą leczonych insuliną uzyskano lepszą kontrolę choroby, u niektórych odstawiono insulinę Podobnie poprawę obserwowano w chorobie nadciśnieniowej .Najlepsze efekty uzyskano stosując jodoterapię jako element terapii dietetycznej z uwzglednieniem roli magnezu
      inne obserwacje -Kobiety z rakiem piersi zatrzymują więcej jodu, eliminują więcej bromu w porównaniu z kobietami o prawidłowej strukturze gruczołów.
      -Pacjenci otyli wymagają większej suplementacji €“ do 100 mg jodu.
      rzadkie przypadki dysfunkcji trwałej NIS tu obserwuje się wysokie wydalanie jodu z moczem, przy niskim poziomie J w surowicy jod nie jest transportowany do komórek, szybko eliminowany przez nerki. Obserwowano 2 takie przypadki
      Koncepcja ortojodosuplementacji – suplementacji jodu w ilości pokrywającej zapotrzebowanie nie tylko tarczycy, ale całego organizmu. ‚— w sytuacji niedoboru jodu tarczyca pochłania lwią część spożywanego jodu w chwili uzyskania stanu nasycenia jod tarczycy (ok 50 mg) stanowi 3% puli organizmu (ok 1,5-2,5 g) …….

      itd,itd – zdumiewajace ,czy dochtore zechce poczytać:) ?

    42. Ania 31 marca 2016 o 18:29

      No tak jodu potrzebujemy na pewno a ciąża i karmienie to juz w ogole – tylko co brać i w jakich ilościach ? Jak przeczytamy na opakowaniu suplementu kelp nie mozna go stosowac w ciazy (ja mimo wszystko stosuje, choć niecodzienne). Plyn Lugola na skórze znika bardzo szybko – po jakichś 3 godzinach. Moze małe ilości płynu Lugola do picia, do lego kelp i codzienne stosowanie na skore płynu Lugola czy jodyny? Do tego kiełki rzeżuchy i inne takie z jodem, eliminacja słodyczy, mocne ograniczenie białej mąki. Co jeszcze mozna zrobic zeby zapewnić jod i uchronić sie przed eutyroxem, który brałam w pierwszej ciazy „bo to dla dobra dziecka”? Człowiek będąc w ciazy jednak trochę sie boi …

      1. Pink 31 marca 2016 o 22:35

        Podobno gdzieś można kupić Lugola w tabletkach… ?

    43. lara kopf 15 kwietnia 2016 o 00:02

      Witaj, a czy możesz polecic jakiś suplement D3+K2 dla dziecka, dodam że 4 letniego? Z góry dziękuję za opdowiedź. Pozdrawiam 😉

      1. pepsieliot 15 kwietnia 2016 o 09:07

        Daj mu pół D3+K2 TiB do ssania, ale skonsultuj to z lekarzem, bo jak wiesz, ja takich rad nie mogę udzielać, a zasada jest taka, że dziecku też trzeba zbadać 25(OH)D, ostatnio napisała do mnie mama trzylatki i dziecko miało wynik 3 (sic!), a mama 3,7. Myślałam że niedowidzę.

    44. Ania 2 maja 2016 o 15:37

      Powiedzcie dlaczego na opakowaniu Kelpu (rownież firmy Swanson) jako przeciwwskazanie do jego stosowania wymienia sie ciąże i karmienie piersia. Czy on jest naprawdę taki niebezpieczny dla maluszka? Powyższe wpisy pokazują jak ważny jest jod, zwłaszcza dla rozwijającego sie dziecka. Skąd go czerpać,skoro nasze gleby sa bardzo ubogie w ten pierwiastek a jedzenie ryb morskich w obecnych czasach zbyt bezpieczne nie jest z uwagi na ryzyko skażenia trującymi substancjami (metalami) które niestety znajdują sie w morzach i oceanach…

      1. pepsieliot 2 maja 2016 o 20:04

        podaj mu ryżu z bio wodorostem, dzieci to uwielbiają

    45. Ania 3 maja 2016 o 19:29

      A co z ciąża? Nie jesc Kelpu? A gdzie mozna kupic ten ryż?

      1. jola 3 maja 2016 o 22:12

        Pepsi nie udaje mi się dodać komentarza juz 3 raz piszę 🙁

        1. pepsieliot 3 maja 2016 o 22:15

          zgłoszę jutro Informatykowi, przepraszam

          1. jola 3 maja 2016 o 22:30

            ok już się udało !

      2. jola 3 maja 2016 o 22:29

        cyt. z bloga endokrynologa Jacka Belowskiego
        W majowym numerze czasopisma Lancet oraz Journal of Endocrinology and Metabolism a także Thyroid (najbardziej opiniotwórcze w światku endokrynologów) przedstawiono najnowsze badania i aktualne poglądy na temat skutków niedoboru jodu w życiu płodowym i niemowlęcym.
        Podstawowe wnioski (nie wdając się w szczegółowe rozważania):
        Nawet niewielki niedobór jodu wiąże się z negatywnym wpływem na rozwój zdolności poznawczej dziecka
        Potwierdza się opinia WHO, iż niedobór jodu jest N-A-J-W-A-Ż-N-I-E-J-S-Z-Ą z możliwych do uniknięcia przyczyn uszkodzenia mózgu na Świecie .Autorzy negatywnie wypowiadają się o preparatach zawierających algi i organiczne związki jodu (na przykład popularny Kelp). Przy pomocy tych specyfików łatwo przedawkować jod, co może mieć niekorzystne skutki.
        Informacje szczegółowe:
        Zaprezentowano przykładowo następujące dane: przy stosunku jod/kreatynina w moczu matki mniejszym niż 150 ug/g – iloraz szans (odds ratio, OR) osiągnięcia przez dziecko wyniku czytania ze zrozumieniem w zakresie „dolnej ćwiartki” (lower quartile) wynosi 1,54. Obliczenia skorygowano względem 21 innych danych socjoekonomicznych, w tym karmienia piersią.

        Dość trudne prawda? Tłumacząc „na nasze” – jak masz niedobór jodu, masz 50% szans, że twoje dziecko będzie „słabo czytać”.

        Badania o których mowa zawierają jeszcze kilka ciekawych wniosków. Od pewnego czasu obserwowano związek pomiędzy niskim spożyciem pokarmów określanych jako „owoce morza” przez matki i gorszymi wynikami testów IQ ich dzieci. Ale niedobór jakiej substancji powoduje tę zależność? Głównym podejrzanym były bardzo modne w w świecie Google AdWords wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Badania nie potwierdziły tej tezy, podstawową przyczyną jest właśnie niedobór jodu.

        Drugim zaskakującym spostrzeżeniem jest 40% niższa zawartość jodu w mleku krowim „ekologicznym” w porównaniu ze zwykłym.

        Badania, o których pisze Lancet zostały przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, gdzie nie stosuje się obowiązkowej profilaktyki jodowej w postaci jodowania soli kuchennej . Autorzy prac negatywnie komentują to postępowanie, gdyż konsument nie jest w stanie ocenić zawartości jodu w spożywanych produktach (niektórzy wytwórcy żywności stosują jodowaną sól) i jego wybór jest często przypadkowy.

        Autorzy negatywnie wypowiadają się o preparatach zawierających algi i organiczne związki jodu (na przykład popularny w Googlach Kelp). Przy pomocy tych specyfików łatwo przedawkować jod, co może mieć niekorzystne skutki.

        Komentarz:

        Osoba dorosła nie będąca w ciąży, nie karmiąca piersią, powinna dziennie przyjmować z pokarmami ok 150 ug (mikrogramów) jodu. Stosując prawidłową dietę zawierającą potrawy morskie spożywane min. 2 x w tygodniu, nie licząc powyższych wyjątków, zazwyczaj udaje się zapewnić prawidłową podaż jodu. Sam „pobyt nad morzem”, bez konsumpcji pomienionych potraw, spacery i czynność określana jako „wdychanie jodu” nie ma wielkiego znaczenia.

        Kobieta w ciąży lub karmiąca piersią powinna dziennie otrzymywać co najmniej 250 ug jodu. Kobietom w ciąży i karmiącym zazwyczaj zaleca się suplementację jodu w postaci preparatów tabletkowych, większość z nich zawiera 150 ug jodu w postaci jodków.

        Najczęstszy błąd związany z nieprawidłową suplementacją jodu w Polsce, oprócz banalnego „olania” sprawy, wiąże się z jej zaniechaniem w przypadku schorzenia określanego jako „Choroba Hashimoto”. Już nie wdając się w dyskusję na temat nadrozpoznawalności tego schorzenia – jego istnienie jest postrzegane jako przeciwwskazanie do stosowania suplementacji jodu, gdy jest to choroba autoimmunologiczna a jod może mieć działanie nasilające reakcje immunologiczne.

        Jest to pogląd błędny i (mówiąc po leninowsku) bardzo szkodliwy, ale bardzo popularny w dyskusjach internetowych.

        Dlaczego błędny?
        Jod stosowany w dawkach suplementacyjnych, w preparatach nieorganicznych ma niewielkie albo żadne działanie nasilające reakcje immunologiczne.
        Pacjenci z tym schorzeniem zazwyczaj mają zmniejszoną masę tarczycy i upośledzoną jej funkcję, zatem mają zdecydowanie mniejszy rezerwuar jodu, przez co ryzyko niedoboru jodu dla płodu znacznie wzrasta.
        Dlaczego szkodliwy?
        Umiejętność czytania u dziecka do czegoś może się przydać.
        Dlaczego popularny?
        Nie wiem.

        Kelp i inne preparaty zawierające jod organiczny pochodzenia roślinnego właśnie nie są źle przyswajalne i mają dodatkowe cechy – korzystne lub niekorzystne w zależności od kontekstu.
        Niektóre z cech organicznych związków jodu wykorzystuje się w medycynie – w przypadku „przełomu hipermetabolicznego” podaje się preparaty o z tej grupy. Ze względu na nieprzewidywalność efektu nie są zalecane w profilaktyce jodowej

        1. grzegorzadam 4 maja 2016 o 08:38

          ==Komentarz:

          Osoba dorosła nie będąca w ciąży, nie karmiąca piersią, powinna dziennie przyjmować z pokarmami ok 150 ug (mikrogramów) jodu. ==

          To jest takie minimum, z którego zapewnieniem i tak ciężko przy diecie, a wystarczy smarować skórę Lugola lub jodyną, albo jeść
          chociażby różową sól kamienną.

          1. jola 4 maja 2016 o 10:46

            Grzegorzadam to wypowiedz rzecz jasna endokrynologa- wiadomo ,że oni nie zalecaja stosowania jodu na własną rekę , ten przynajmiej mówi o potrzebie brania go w ciąży tak jak poniżej
            Profilaktyka jodowa w ciąży
            U kobiety ciężarnej i karmiącej obowiązuje profilaktyka niedoboru jodu – zażywanie 150 ug (mikrogramów) jodu – tyle jest np w preparacie Materna, Feminatal, Prenatal Complex (ale nie Prenatal Classic). O zaniechaniu profilaktyki jodowej (czasami z różnych względów tak trzeba zrobić) decyduje prowadzący lekarz. Dlaczego należy stosować profilaktykę jodową w ciąży? Trochę informacji w omówieniu społecznych następstw niedoboru jodu.
            W świetle dzisiejszej wiedzy – zapalne choroby tarczycy np choroba Hashimoto nie stanowi przeciwwskazania do profilaktyki – ze względu na dobro płodu. Kiedyś formułowano takie przeciwwskazanie, gdyż jod ma działanie nasilające procesy immunologiczne. Jednakże takie działanie 150 ug jodu dziennie jest dyskusyjne, po drugie – nasilenie niedoczynności tarczycy w przebiegu choroby Hashimoto można wyrównać lekami.

            Ale puenta jest taka – któryś z forumowiczów odpisał na pytanie pewnej dziewczyny :
            //Mam niedoczynność tarczycy (z tego co mi się wydaje) i zażywam novothyral 75 raz dziennie, który mi pomaga. Mam 27 lat. Nie przyjmuje żadnych innych leków. Zauważyłam też, że w pewnych okresach (głównie chyba w ciągłych stanach nerwowych) mam tzw. helikopter, zawroty głowy jak wstaje. (slyszałam ze to powiazane?) Czy suplementacja jodem (plyn lugola) by mi pomogla? Jesli tak to w jakich dawkach? 🙂 //

            odp czytelnika
            //Pyta się Pani czy suplementacja jodem by Pani pomogła .
            Biorąc po uwagę prace naukowe na temat jodu to ma Pani około 70 % szans , że tak . W pracach które czytałem taki był średni wynik osób które uzyskały poprawę w stosunku do grupy kontrolnej . Reszta nie uzyskała poprawy w czasie eksperymentu ale nie było też zatruć czy pogorszenia stanu badanych . Badania trwały od kilku tygodni do kilku miesięcy . Alternatywą jest ciągłę pogarszanie choroby a w konsekwencji pewnie usunięcie tarczycy . Żaden lekarz Pani nie powie ,żeby brać jod w dawkach o których pani pisze ,bo straciłby uprawnienia . Według ich oficjalnych dawek Japończycy już powinni nie żyć gdyż biorą śmiertelne dawki tzn przeciętnie ponad 12mg . A jak widać Japończycy są najdłużej żyjącą nacją świata a na tarczycę i raki piersi chorują od 3 do 5 razy żadziej . Zasada jest taka -jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz.//

          2. jola 4 maja 2016 o 14:42

            cos o ewolucji znalezione w necie
            Rola jodu wynika z przesłanek ewolucyjnych – to „ciężki” atom, z powodów fizykochemicznych idealnie się nadaje jako składowa substancji sygnalizacyjnych w procesach metabolicznych. W morzach jest łatwo dostępny, więc ewolucja stworzyła receptor jądrowy dla związków jodu.
            Ale na lądzie go nie ma. Ewolucja nie potrafi porzucić złego rozwiązania i stworzyć nowe (to jedna z przesłanek przeciwko Inteligentnemu Projektowi), dlatego udoskonala niedoskonałe. Stworzyła więc tarczycę koncentrującą jod i wytwarzającą związki jodoorganiczne.
            Roztwór wodny trzeba było zastapić biosyntezą w wielu przypadkach ewolucji. Akurat jodu w wodzie morskiej nie brakuje. Frapujące są również rozważania o roli witamin. Bardzo fajnie widać to np. u kręgowców w przypadku witamin D i C. Starsze ewolucyjnie „ryby” np. rekiny czy dwudyszne, lub śluzice biosyntetyzują wit C, a młodsze np. Teleostei mają wyłączony jakiś tam fragment kodujący syntezę wit. C. Zaś te zwierzęta, które wyszły na ląd, fotosyntetyzują wit. D w skórze, a ryby, które nie mają tej możliwości zdobywają ją z pożywienia. U kręgowców lądowych wyłączenie syntezy wit. C następowało różnie, zmuszając je do zdobywania jej z pożywienia. U homininów jakieś 20 mln lat temu, z tego co pamiętam.

    46. Snow9 14 maja 2016 o 02:18

      Witojcie. Ten cholerny jod nie daje mi spokoju więc muszę napisać posta, a nie mam dużego doświadczenia więc pytam. Czym różni się kelp, zawierający w sobie sam jod z glonów bodajże, od płynu lugola lub suplementu np. lodoral który zawierają jod + jodek potasu. Wkleiłbym linki do tych suplementów ale nie wiem czy nie dostanę bana 😀 Chcę za niecałe 2 miesiące zacząć suplementację jodem. Aktualnie suplementuje vit A+D na bazie oleju z wątroby dorsza, chodzi głównie o retinol, vit B12 oraz K2-MK7 jako ekstrakt z natto. Moja dieta to produkty roślinne, zero mięsa. Z produktów ODZWIERZĘCYCH jedynie powyższa vit. A i jedno ekologiczne jajo dziennie. Btw zajebisty blog, mega dużo info. Dzięki, że to robisz ; )

      1. pepsieliot 14 maja 2016 o 08:36

        Kelp to jod naturalny, a płyn Lugola zawiera jod pierwiastkowy

      2. grzegorzadam 14 maja 2016 o 08:40

        ==Chcę za niecałe 2 miesiące zacząć suplementację jodem==

        Z czego to wynika?

        1. Snow9 14 maja 2016 o 16:00

          Z tego co mi wiadomo, każdy ma niedobory jodu, no bo skąd by go pobierał ? A dawka ustalana przez goryli w białych fartuchach jest nieadekwatna. Na pewno zrobię sobie test lugolą zanim zacznę suplementację.

          1. grzegorzadam 14 maja 2016 o 19:31

            O tym wiemy.. 😉
            Ale dlaczego za 2 miesiące?

            1. sowka 14 maja 2016 o 19:43

              pewnie Snow9 po zrobieniu testu lugolą przyjedzie do mnie nad morze po niebezpieczny jod he he

            2. Snow9 15 maja 2016 o 00:03

              Myślałem, że Ci chodzi dlaczego chcę się suplementować jodem, a za 2 miesiące gdyż paczka z Iherba nowa przyjdzie do mnie więc nic konkretnego ; ) Pozdro

    47. pelaśka 26 sierpnia 2016 o 08:51

      wczoraj w aptece zakupiłam płyn Lugola i zrobilismy sobie z mężem próbę na skorze przed snem ok 22godziny, nie wiemy jak szybko się nam wchlonał ale rano o 6 nie było juz śladu, więc myslimy że po ok 5godzinach. Jak dalej aplikować go przez skóre, po ile kropli i jak często? (dodam że mieszkamy nad samym morzem, ale jak czytałam nie ma to wiekszego znaczenia, a ryb nie jemy często ze względu na ich skażenie metalami ciężkimi jakie zatruwają cały Baltyk, do tego chlorelle łykamy regularnie). Szkoda Pepsi, że w ksiażce nie ma zadnej wzmianki o jodzie (a najlepiej o całej kuracji 🙂 ja sie osobiście nie doszukałam a wertuje ja codziennie. Tak wiem, nie jesteś lekarzem 🙂 To po ile tych kropelek i jak często skoro załuzmy że wchłonął sie po 4-6 godzinach?

      1. pepsieliot 26 sierpnia 2016 o 09:25

        leczenie dobrą dietą zawiera w sobie jod automatycznie

        1. sowka 26 sierpnia 2016 o 09:54

          pelaśka – próbuj stopniowo 1-3krop.do soku lub na skóre i zwiekszaj ,do tego koniecznie selen ! obserwuj objawy .Poczytaj i wyciagnij wnioski dla siebie bo nikt oprócz Ciebie nie wie jakie masz braki jodu
          Poniższy tekst nie jest poradą lekarską, piszę o jodzie, który dla medyków głównego nurtu nie jest lekiem:-).
          Prezentuję opinie lekarzy kręgu IP (Iodine Projekt), leczących swoich pacjentów jodem.
          Wykorzystanie tej wiedzy jest prywatną sprawą Czytelnika.
          Najpierw odnieśmy się do uczulenia na jod.
          Uczulenie na jod
          Zgodnie z poglądami lekarzy z kręgu Iodine Project, uczulenie na jod jest czymś
          bardzo rzadkim. Może raz na tysiące ludzi. Dlaczego więc tak wielu ludzi uważa
          (najczęściej niesłusznie), że są uczuleni na jod?
          Oto niektóre z przyczyn.
          1. Istnieje zjawisko uczulenia na morskie skorupiaki, „owoce morza”. Jest to uczulenie na białka tych morskich stworzeń, w których jest jod. Nie jest to uczulenie na jod. Osoba
          uczulona na owoce morza może suplementować się jodem, bo nie jest nań uczulona.
          Byle nie jadła wspomnianych owoców morza. Jod jest tu obwiniany niesłusznie, z dużą
          stratą dla osoby, która w swojej nieświadomości w to uwierzy. Dr Abraham dość gorzko
          wypowiada się o wprowadzających ludzi w tej kwestii w błąd medykach.
          2. Bóle fantomowe. Ponieważ większość ludzi otrzymuje zaledwie śladowe ilości jodu
          w pożywieniu, skutkuje to setkami różnych komplikacji. Specjalista od suplementacji Lewis Ford pisze o zamieraniu nerwów, szczególnie u cukrzyków. Zjawisko to może mieć związek z brakiem jodu w pożywieniu, i cierpieć może nań, jak pisze Ford, od 1 do 5 % populacji.
          Gdy osoba cierpiąca na zanikanie włókien nerwowych rozpocznie suplementację
          jodem, rozpoczyna się regeneracja nerwów. Dla osoby doznającej regeneracji objawi się to swędzeniem i bólami fantomowymi. „No tak”, myśli sobie taka osoba, „jestem uczulony na jod”.
          No cóż, nic dalszego od prawdy. Mamy tu po prostu do czynienia z ważnym
          procesem ozdrowieńczym, zapobiegającym poważnym skutkom w przyszłości, zaś bóle
          fantomowe – towarzyszą temu procesowi. Należy po prostu rozpocząć od bardzo małych
          dawek tak dobranych, aby móc tolerować nieprzyjemne doznania.
          3. Rozpoczęcie suplementacji jodem natychmiast uruchamia w organizmie setki
          najróżnorodniejszych pożytecznych zjawisk metabolicznych i procesów ozdrowieńczych,
          które nie mogły zaistnieć bez jodu. Jedną z funkcji jodu jest zabijanie bakterii
          chorobotwórczych. Nie darmo jod nazywany bywa przez osoby znające zagadnienie
          Zabójcą Robactwa. Zabite bakterie wydzielają ze swojego wnętrza liczne toksyny
          i neuro-toksyny, które muszą zastać zneutralizowane i wyeliminowane przez organizm.
          Procesom tym towarzyszy osłabienie, pogorszone samopoczucie, bóle głowy i stawów,
          wypryski skórne i wiele innych nieprzyjemnych objawów – słowem – reakcje Herx’a.
          Reakcje Herx’a – coś nie do uniknięcia, coś, co trzeba przejść, aby wyzdrowieć. Stół
          Operacyjny Natury. Niestety, wielu „pęka”, zaprzestaje, ale przecież to, czy podejmiesz
          walkę, czy nie – jest realizacją naszego prawa podjęcia wyboru.
          Sposób osób niezorientowanych interpretuje reakcje Herx’a jako dowód szkodliwości jodu.
          „Jestem uczulony”, myślą, i popełniają duży błąd w ocenie sytuacji. Brak podstaw wiedzy
          jak zachować zdrowie – typowy dla większości ludzi – skutkuje tym, że unikają oni
          dokładnie tego, co by im pomogło.
          Splot trzech omówionych wyżej czynników powoduje, że niepoinformowane osoby
          uważają się za uczulone na jod. Często są w tym niestety utwierdzane przez medyków,
          którzy generalnie nie znają wyników badań zespołu Iodine Project (IP) Abrahama. Szkoda,bo brak jodu skutkuje niewyobrażalnymi konsekwencjami dla zdrowia ludzkiego. Skala problemu dotyka miliardów ludzi.
          Brak jodumoże skutkowac bólami piersi. Napiszę trochę o wynikających z braku jodu problemach ginekologicznych kobiet, tak jak widzi to dr Brownstein’1
          .Jak wiadomo, braki jodu skutkują upośledzeniem lub – praktycznie – zanikiem wielu
          procesów kluczowych dla życia i zdrowia. Jednym z tych procesów jest tzw. apoptoza, czyli tzw. programowa śmierć komórek. Apoptoza jest właśnie tym procesem, który np.
          umożliwia ukształtowanie się rączki i paluszków u płodu z czegoś, co jest początkowo
          płetwą. Apoptoza leży u samych podstaw życia. Proces apoptozy jest wyłączony lub
          upośledzony przy brakach jodu.
          Organizm kobiety w cyklu miesiączkowym przygotowuje się do zajścia w ciążą. Co
          miesiąc więc ma miejsce powstawanie, na przykład w piersiach, wielu nowych komórek,
          które będą niezbędne po zajściu w ciążę. Gdy zajście w ciążę nie następuje, organizm musi pozbyć się zbędnych już teraz (a nawet szkodliwych) komórek z wykorzystaniem procesu apoptozy.
          Ale oto mały szczegół. Ten proces w swojej prawidłowej formie nastąpi wyłącznie
          w sytuacji dostatku jodu. A gdy nie ma jodu? Organizm nie może pozbyć się zbędnych
          komórek, a co gorsza, sytuacja pogarsza się z każdą kolejną miesiączką. Narastają kolejne warstwy zbędnych komórek. Organizm nie jest przystosowany do takiej sytuacji! W wielu przypadkach po pewnym czasie dochodzi do odczuwania bólu piersi, a z czasem często do raka.
          Upośledzenie wielu procesów życiowych wynikających w braku jodu prowadzi do
          przedwczesnego nadejścia menopauzy i skracania życia.
          Ale czy może być inaczej, skoro większość społeczeństwa, całkowicie
          nieświadomego istnienia problemu, otrzymuje zaledwie drobny ułamek niezbędnego jodu?
          Problem leży w nas wszystkich, w naszej naiwności, bierności, bezpodstawnej
          wierze w autorytety. Gdy usłyszymy, że będzie dobrze, większość z nas się ucieszy, nie
          zadając pytania komuż to będzie dobrze.
          Uwagi dodatkowe
          1. Powierzchowne, bezrefleksyjne poszukiwanie informacji o jodzie może stworzyć
          wrażenie, że co prawda jod jest cenny dla zdrowia, ale jego nadmiar jest szkodliwy dla
          zdrowia. Zalecane przez establishment dawki jodu to 0,15 do 0,20 mg jodu dziennie, przy
          czym establishment nie jest w stanie wskazać naukowych podstaw zalecania tak małej
          dawki. Doświadczenie i wypowiedzi lekarzy IP2
          wskazują, że dawka ta jest wielokrotnie
          (100 razy?) za mała, co powoduje problemy zdrowotne całej populacji. Tak mała dawka wystarczy aby zapobiec wolu, ale jest za mała, więc braki jodu
          uniemożliwiają wiele ważnych procesów metabolicznych, generują kłopoty z tarczycą
          i problemy kobiece. Co gorsza, w warunkach polskich wiele osób nie otrzymuje nawet tej
          zalecanej dawki. Tymczasem, suplementacja jest prosta, jest bardzo tania, płyn Lugola
          robimy samodzielnie w domu. Brak jodu, a dotyczy on większości społeczeństwa,
          powoduje wielu problemów zdrowotnych, szczególnie u kobiet, powoduje poczucie braku
          energii (tarczyca nie ma jodu, aby wytworzyć niezbędne hormony) i zapewnie długie
          kolejki do lekarzy.
          2. Jodowanie soli jest bardziej działalnością marketingową („nie myśl o jodzie, bo my
          jodujemy dla ciebie sól, więc nic nie musisz robić”) niż merytoryczną. Ludzie myślą, że sól zapewnia im odpowiednią ilość jodu. Bardzo się mylą.
          3. Niedostatek jodu w diecie społeczeństw skutkuje przedwczesną menopauzą, rozkwitem przemysłu sztucznych hormonów, milionami dochodowych operacji tarczycy i operacji ginekologicznych, niższą jakością życia, skróceniem życia,
          4. Lekarze Iodine Project leczą zarówno nadczynność jak i niedoczynność tarczycy
          sporymi dawkami jodu i selenu. Jak również cysty na jajnikach, przerost macicy i inne.
          Medycyna głównego nurtu straszy strasznymi konsekwencjami wzięcia jodu. A przecież
          wystarczy na chwilę odważyć się uruchomić myślenie. Zapewniam każdego, że myślenie
          pomaga.
          5. Za kilkadziesiąt złotych można zaopatrzyć się w składniki umożliwiające intensywną suplementację jodem przez lata, i nie chodzi o kelp.
          Korzystanie z kelpu w warunkach polskich to niekoniecznie dobry pomysł.
          Zawartość jodu bywa krańcowo różna od deklarowanej – co więcej, jod szybko ucieka (jest lotny), a jego zawartość zmniejsza się o około połowę co ok. dwa miesiące. Ponadto nie ma żadnej pewności, że nie jest radioaktywny.
          Lekarze Iodine Project uważają, że jod powinien być brany z selenem. Te dwa pierwiastki uzupełniają się nawzajem i każdy powoduje, że branie tego drugiego jest jeszcze bezpieczniejsze. W zależności od pewnych indywidualnych reakcji, zastosowanie znaleźć mogą spore dawki wit. C oraz witamin B2, B3, brane w sposób nieco kombinowany.
          Standardowa kuracja trwa kilka miesięcy, po tym czasie u większości pacjentów lekarze
          Iodine Project stwierdzają dużą poprawę, w tym zniknięcie wszelkich cyst, ogólne odmłodzenie, a czasem także cofnięcie się menopauzy. Przez kilka miesięcy większość
          pacjentów otrzymuje uderzeniową dawkę jodu, do której jednak niektórzy dochodzą powoli, z czasem. Po kilku miesiącach, zasadniczo, gdy testy obciążenia wykażą, że organizm wydala już np. 95% przyjmowanego dobowo jodu, można obniżyć dawkę do około ¼ dawki, która będzie już stałą zalecaną potem dawką.
          Zabawna rzecz. Sporo ludzi wie, że tarczyca potrzebuje jodu do produkowania hormonów.Mijają lata, tarczyca stale zmaga się z brakami jodu, w końcu odmawia posłuszeństwa, ale wciąż rozpaczliwie potrzebuje jodu. Diagnoza głównego nurtu medycznego: nadczynność lub niedoczynność. Basedow / Hashimoto. W obu przypadkach przemysł hormonów zaciera rączki.
          Medycy głównego nurtu postraszą teraz: jod zaszkodzi tarczycy! To podstawowe
          prawo natury! Podwyższony poziom TSH! I… wystraszeni ludzie wierzą. Nadmierna wiara w autorytety, brak samodzielności myślenia.
          Na miłość boską, i co z tego, że podwyższy się TSH? Lekarze IP uważają to za
          przejściowe i nieszkodliwe. Podwyższony poziom TSH jest tylko hasłem mającym
          odstraszyć od jodu. Obie te dolegliwości – zarówno nadczynność jak i niedoczynność
          tarczycy lekarze Iodine Project leczą skutecznie jodem i selenem. Lecz tylko u tych
          pacjentów, którzy nie dadzą się wystraszyć głównemu nurtowi.
          za
          http://www.vibronika.eu/images/pdf/uczulenienajod.pdf

      2. grzegorzadam 26 sierpnia 2016 o 10:07

        Znika, smarujesz, znika, smarujesz, aż utrzyma się kilkanaście godzin.
        Nie ma czego się obawiać, wykluczając alergię na jod, co zdarza się niezwykle rzadko.

    48. pelaśka 26 sierpnia 2016 o 13:02

      AlergiI nie stwierdzam a selen uzupełniam pestkami dyni i orzechami brazylijskimi, ktore profilaktycznie moczę w kwasie askorbinowym.Jako że nie za bardzo mam cheć to pic zostanę przy uzupełnianiu przez skórę. Ciężko mi z diety jod pobrać, bo do ryb naszych nie mam zaufania a jod czerpie głównie ze spiruliny. Jednak widać, ze 4g dziennie to wciąż za malo skoro plama znika tak szybko 🙂

    49. basiaL 15 marca 2017 o 20:37

      witam Pepsi ,mam pytanie ,czy herbata z imbirem ,cytryna i miodem moge dodac jod i pic czy musze jod pic osobno?

      1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 21:38

        ja zalecam suplementację jodem pierwiastkowym przez skórę

    50. grzegorzadam 31 marca 2017 o 21:14

      Dr Joe Prendergast – Witamina D

    51. inna 21 lipca 2017 o 13:20

      Orzechy brazylijskie mozna moczyc w wodzie z cytryna.. czy duzo lepiej dziala ten kwas askorbinowy?Gdzie jeszcze mozna znalezc ten selen w duzych ilosciach.. poza orzechami b. I pestkami dyni?

    Dodaj komentarz