logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
426 online
50 821 500

TWOJA CHLORELLA ORGANIC

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Co ma witamina D do nieszczelności jelit?

ja i G

Witamina D & G. (uprzedzając kolejne pytania G. to nie GrzegorzAdam 🙂

Co ma witamina D do nieszczelności jelit?

Trzeba to wiedzieć, że niski poziom witaminy D będzie miał wpływ również na nieszczelność jelit. Wyniki badań są ewidentne.

Niedobór witaminy D ostatecznie prowadzi do uszkodzenia bariery śluzówki, a co za tym idzie zwiększa ryzyko IBD (ang. Inflammatory Bowel Diseases), czyli nieswoistego zapalenia jelit. O tym mówi sporo badań między innymi to badanie.

TU KUPISZ WITAMINY D3 TiB (z lanoliny) i K2 TiB (mk7 z Gnosis)

Ciekawe dlaczego tak się dzieje?

Wszystko dzieje się w jelicie cienkim, gdzie krzyżują się jakby gumki przyczepności komórek. To oczywiście nie są gumki, ale tak nazwał owe skrzyżowania Dr. Tom O’Bryan, specjalista w tym temacie.

Chodzi o to, że te gumki muszą być elastyczne i wtedy przyczepność komórek wyściółki jelita jest prawidłowa; komórki trzymają się ciasno jedna przy drugiej. Z kolei kluczową rolę w kwestii elastyczności tych gumek odgrywa witamina D.

Jeśli masz niedobór ( a z tego co wiemy obecnie siedzenie nawet w dolnej granicy normy uznaje się faktycznie za niedobór) witaminy D, elastyczna taśma trzymająca komórki razem, zaczyna być mniej elastyczna, co pozwala na przedostanie się do ciała obcego materiału, który powinien nie opuszczać jelit co powoduje stan zapalny.

gu

 

Dlatego nie można wyleczyć przeciekającego jelita, a co za tym idzie celiakii, ani żadnej choroby autoimmunologicznej, i nie tylko, gdy będziemy mieli braki witaminy D.

Należy dążyć, aby poziom 25(OH)D wynosił 60-70 ng/ml, a poważnie chorzy 80 – 90 ng/ml (o czym pisał dr. Mercola)

 

Jelito przeciek

 

W razie czego można też cofnąć się do wpisu: Dlaczego pomimo że nie jem glutenu nadal czuję się chory?

owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 19 902 times, 11 visits today)

Powiązane artykuły

  1. phunkeeraw 15 kwietnia 2016 o 16:36

    I spójrz, jak to się pięknie składa. Organizm wie, co robi. Jedną z chorób autoimmunologicznych jest sarkoidoza. W jej wyniku powstają w płucach (i innych narządach) pęcherzyki, które… produkują witaminę D! Przypadek? Nie sądzę…

    Pozdrawiam!

    1. grzegorzadam 16 kwietnia 2016 o 19:08

      Wymowne..
      Dlaczego oficjalna medycyna przestrzega przed wit.D przy tej chorobie?..

      1. Lena 27 marca 2017 o 15:58

        Ja właśnie dlatego nie suplementuję D3, na każdej ulotce sarkoidoza jest przeciwwskazaniem, źle robię? Może jednak powinnam mój poziom 30 🙁

        1. grzegorzadam 27 marca 2017 o 19:29

          Pisaliśmy gdzieś o sarkoidozie, wydaje się, że pat….

          ”Borrelia burgdorferi infection may be the cause of sarcoidosis.”
          https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwirveTGmvfSAhVGD5oKHcaKCJ8QFggsMAI&url=https%3A%2F%2Fwww.ncbi.nlm.nih.gov%2Fpubmed%2F1333393&usg=AFQjCNEgoejS1HfrHGUz3YAAWRw5L0lLIg

          Zrób porządny biorezonans, wyklucz BB… najpierw.

          1. Lena 29 marca 2017 o 17:03

            Biorezonans dawno zrobiony mam boreliozę w pakiecie był rzesistek i muszę sprawdzić czy są go już pozbylam wu

          2. grzegorzadam 29 marca 2017 o 18:07

            Co robisz z tą borelią?

          3. Lena 29 marca 2017 o 21:14

            Borelię chciałam potraktować biorezonansem ale po dzisiejszym wpisie spróbuję najpierw soli 😉 Antybiotyku unikam jak ognia alopatów zresztą też, wykluczyli boreliozę 😀

  2. MariaMagdalena 15 kwietnia 2016 o 20:18

    Peps, to Ty od urodzenia jesteś witarianką? Jeśli tak, to szacun dla Twojej Mamy – niesamowite! Czekam na instrukcje o L-glutaminie, bo wierzę w jej skuteczność. P.S. Widać na zdjęciu, że G.(reg) „wpadł Ci w oko…” 🙂

    1. pepsieliot 15 kwietnia 2016 o 21:03

      :), nie od urodzenia, wiele lat byłam tylko roślinożerna, nie słyszałam nawet o rawie 🙂 intuicyjnie jednak jadłam gównie jabłka i banany, ale to przez ostatnie 15 lat, od 5 jestem na 811 surowej

      1. MariaMagdalena 15 kwietnia 2016 o 23:04

        … przyznaję „bez bicia”, że jeszcze tak nie umiem, chociaż jarzyny i owoce kocham od zawsze; nie jadam już od jakiegoś czasu w ogóle „kopytnych”; może kiedyś osiągnę ten stan, że tylko „owoce i warzywa” (przecież nie od parady tutaj „mię wrzuciło”) :))

  3. Aneta 15 kwietnia 2016 o 23:45

    Czy moge prosic o polecenie dobrej wit D z K2 dla 4 latka, ktory ma wlasnie problemy z jelitami 🙁

    1. pepsieliot 16 kwietnia 2016 o 07:49

      D3+k2 TiB jest dla dorosłych, ale myślę, że możesz mu podać połowę tabletki do ssania powolutku. Nie jestem lekarzem, więc powinnaś to skonsultować.
      http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib-254475917312.html

  4. Joanna 16 kwietnia 2016 o 00:58

    kilka razy próbowałam założyć konto i nic mi na mejla nie przychodzi:( a chciałabym przeczytać post o nerwicy lękowej, ale tylko zalogowani użytkownicy mogą.

    1. pepsieliot 16 kwietnia 2016 o 07:40

      Joanno napisz do informatyka, on Cię poprowadzi, jest tam taki adres jak ma się kłopoty

  5. wioleta 16 kwietnia 2016 o 12:02

    Taki tekst był mi potrzebny mam chore jelita i chociaż od 5 lat nie jem nic co by im mogło zaszkodzić to choroba auto niszczy mnie od środka .Wit d biorę od roku jak na razie nie widzę korzyści co robić?

    1. pepsieliot 16 kwietnia 2016 o 16:02

      a glutaminę bierzesz? Będzie protokół podany w niedzielę

  6. EWCIA 17 kwietnia 2016 o 09:50

    A CZY PRZY KŁOPOTACH Z ŻOŁĄDKIEM I JELITAMI MOŻNA ZIEMNIACZKI EKOLOGICZNE WCINAĆ? KTOŚ SIĘ MOŻE ORIENTUJE?

    1. grzegorzadam 17 kwietnia 2016 o 13:35

      Droga @Ewciu
      Jaki to ma związek? Jedz ze smakiem, najlepiej polane świeżym naturalnym masłem i koperkiem.
      Przed i pojedzeniu szczypta na język soli kłodawskeij lub himalajskiej.
      Najpierw pozbądź się drożdżaków.. 😉

      1. julia 13 września 2016 o 08:19

        Może mieć duży związek.. Jeśli czujesz się źle po ziemniaczkach to odstaw je na jakiś czas. Cale życie uwielbiałam ziemniaki, a gdy zrobiłam badanie to okazało sie ze i glutenu nie moge i ziemniaków (bo wchodzą w reakcje krzyżowe z glutenem). Dopiero po roku wróciłam do ziemniaków.

        1. grzegorzadam 13 września 2016 o 10:21

          Z ziemniakami może być jednak problem, ostatnio czytałem to:

          (…)
          ==Zostawmy temat szczepionek i wróćmy do tematu jedzenia. Przekonuje pan, że zdrowsza jest porcja frytek niż ziemniaki w innej postaci. Od lat wmawia się nam co innego.

          Najpierw ja zadam pytanie pani. Z jakiego powodu w Polsce ostrzega się przed frytkami?

          Są paskudnie niezdrowe i bardzo kaloryczne.

          (śmiech). Po pierwsze, frytki nie zawierają tak naprawdę wcale dużo tłuszczu. One są smażone w tłuszczu. Zwykłe frytki zawierają poniżej 20 proc. tłuszczu. A to jest tak naprawdę nie więcej niż zawiera zwykła kromka z masłem. Oczywiście, jak przygotowujemy kromkę możemy do niej dodać tłuszcz, czy to z sera, czy z kiełbasy. Natomiast pozostałe wartości odżywcze, jeśli porównujemy kromkę chleba z masłem i frytki, nie różnią się w żaden sposób od siebie. Być może są to drobiazgi. We frytkach mamy odrobinę witaminy C. W przypadku chleba mamy trochę błonnika, którego nie zawierają frytki. Ziemniaki uchodzą za normalne warzywa.

          Zatem, cóż tutaj można im zarzucić?

          Najistotniejszym punktem, jeśli chodzi o ziemniaki, jest to, że należą do rodziny tzw. psiankowatych. I to powinno przysparzać najwięcej troski specjalistom od żywienia. Ziemniaki zawierają toksyczne substancje, jak solaninę albo chakoninę. Te substancje mają poziom toksyczności porównywalny ze strychniną czy arszenikiem. Roślina wytwarza je po to, żeby nieuprawione do tego istoty jej nie jadły. Zielone elementy ziemniaków, wszyscy to wiedzą, są toksyczne. Jeśli chodzi o samą bulwę, to na bazie różnych upraw, udało się wyeliminować sporą część tych toksyn. Ale tak naprawdę, skórki nadal zawierają sporo toksyn, po to, żeby robaki się do nich nie dostały. Oczywiście, kiełki, które wyrastają z ziemniaka też zawierają sporą ilość toksyn. W przeciwnym razie byłyby też wyjadane przez owady. W trakcie przechowywania ilość tych substancji wzrasta (zarówno solaniny jak i chakoniny). W Niemczech świadome matki sądzą – również ze względu na liczne rady specjalistów do spraw żywienia – że ziemniaki powinno się jeść z mundurkami.

          W związku z tym, że zawartości skórki ziemniaka są bardzo różne, bardzo się wahają, może się zdarzyć, że dziecko, które spożyje ziemniaka ze skórką, zatruje się. W Niemczech raz po raz odnotowujemy zatrucia wśród dzieci. Z pewnością jest cały szereg takich przypadków – lekkich do umiarkowanych zatruć. Często lekarze mylą je z salmonellozą. Albo zrzuca się to na hodowlę na przykład drobiu.

          Czy istnieją metody, które pozwalają na odtrucie ziemniaka?

          Są różne metody, które pozwalają na zredukowanie tych toksyn. Ale jest tylko jedna, która faktycznie pozbawia ziemniaki toksyn. Mogę obniżyć zawartość toksyn poprzez gotowanie ziemniaków i wylanie wody. Mówię to dlatego, ponieważ na przykład specjaliści w Niemczech zalecają stosowanie tego wywaru po gotowaniu ziemniaków jako bazę do zupy warzywnej. W Andach, w krajach, z których pochodzą ziemniaki, np. w Boliwii, uchodzą one za taki ostatni sposób na odżywanie się, kiedy już nie ma nic innego. Ale najpierw odpowiednio te ziemniaki się tam przetwarza. Układa się je na zewnątrz, gdzie przez noc przemarzają. Później po nich się depcze, po to, żeby poluzowała się skórka. Następnie trafiają do miski z bieżącą wodą. Potem są przepłukiwane przez tydzień i w końcu wyciskane. I kiedy już są całkowicie rozgniecione, układa się je na słońcu i pozwala, by świeciło na nie przez dłuższy czas. Dopiero po takim wysokim przetworzeniu, produkt nadaje się do spożycia.

          I bardzo dobrym sposobem, by pozbyć się chakoniny, która jest niebezpieczna przede wszystkim dla dzieci, to podanie ziemniaków pod postacią frytek. I tę wiedzę należy zawdzięczać polskim badaczom. Oni pokazali, że zawartość tych toksyn – alkaloidów obniża się w ten sposób o 95 proc. Kiedy z biegiem czasu dziecięca wątroba dojrzewa, to coraz lepiej daje sobie radę z toksynami. I wtedy starsze dzieci akceptują nawet ziemniaki w mundurkach, np. z twarożkiem. Proszę pamiętać o tym, że te toksyny rozpuszczają się w tłuszczach i gromadzą się w organizmie. Jest sporo takich przypadków.

          W Niemczech na przykład ostatniego lata mieliśmy szereg zatruć spowodowanych spożyciem ogórków i cukinii. W gorące dni dochodziło do problemów krążeniowych. W fachowej prasie były relacje na ten temat. Dzieci po trzech gramach cukinii zapadały w śpiączkę. A to wiąże się z tym, że ta rodzina roślin często mutuje (mutacja wsteczna). Wiele osób w warunkach domowych hoduje tego rodzaju rośliny. I okazuje się, że poprzez te wsteczne mutacje rośliny te stają się bardzo toksyczne.

          Były straszne ziemniaki, to teraz porozmawiajmy o zielonej inżynierii genetycznej (GMO). Wiele państw chce być wolnymi od GMO. W Polsce prezydent Komorowski wprowadził do Polski taką żywność. Czy to oznacza, że zawartość naszych talerzy jest bardziej szkodliwa?

          Nie jest nam potrzebny inżynier genetyczny, żeby stworzyć niebezpieczne produkty. Chodzi o to, żeby niebezpieczne metody hodowli zastąpić metodami bezpiecznymi. Jeśli chodzi o technologie genetyczne, to w miarę wiemy, co robimy. Przy zwykłym krzyżowaniu, nie wiemy tego. To jest tak, jak z kobietą w ciąży, która biega do lekarza i robi wszelkiego rodzaju badania. Po to, żeby się upewnić, że ciąża przebiega prawidłowo.

          Ten problem dotyczy także hodowli. W naturalnej hodowli nigdy nie wiadomo, co pojawi się jako efekt końcowy. Kiedy chcemy mieć pewność, że pojawi się dokładnie to, czego oczekujemy, musimy żyjące istoty klonować. Czyli na przykład bierzemy szczepkę i pojawia się identyczna roślina. A typowe rośliny, które są klonowane, to np. banany bądź truskawki. W momencie, kiedy próbujemy stworzyć coś nowego, nie wiemy, co dokładnie się pojawi. Nie da się tego wcześniej odpowiednio skalkulować.==
          (…)
          http://opinie.wp.pl/kto-chce-wywolac-w-nas-strach-udo-pollmer-mozna-by-szczepic-przeciwko-wszystkiemu-6034193012339329a

  7. grzegorzadam 17 kwietnia 2016 o 13:14

    Ktoś pytał o alternatywę dla sztucznego pokarmu po karmieniu piersią, Walter Last w jednym z akapitów:

    http://www.the-heal-yourself-series.com/TheWalterLastStory.html

    1. EWCIA 17 kwietnia 2016 o 16:43

      Pytam bo moja pani od rezonansu zleciła mi ich unikać jakoże zawierają skrobię. ale w niektórych zrodłach można wyczytać, że ziemniaczki przy wrzodach wskazane. stąd moje pytanie. przy moich sporych kłopotach żołądkowo-jelitowych jem obecnie tylko zmiksowane banany dodaje do nich roztwór boraksu, rano pije wode z wu i solą. jem też winogrona ale bez skórek i pestek. czasem soczek marchew-burak-pomarańcza. do picia też woda z miodem, czasem jabłko ale beż skórki. przy takiej diecie jest w miarę ok. chyba, że zaszaleje- zdarzyło mi się skuśić na surową marchewkę i paprykę to wcale fajnie się nie czułam delikatnie mówiąc. więc trochę boje się wprowadzać nowe produkty. chyba skuszę się na tę glutaminę od pepsi, żeby jelito załatać. grzegorzadamie a skąd wiadomo, że organizm pozbył się drodżaków? zaopatrzyłam się jeszcze w avilin ale ma on jakiś taki chemiczny skład, więc sama nie wiem czy go pić. wącham też cebulę za radą grzegorzadama na mego gronkowca złocistego. tzn drobno pokrojoną na talerzyku stawiam za wezgłowiem łóżka i tak spię. trochę więc zmodyfikowałąm. ale o dziwo budzę się bez zatkanego nosa! to już coś! przepraszam, że się tak rozpisałam i pozdrawiam wszystkich żołądkowców!

      1. grzegorzadam 17 kwietnia 2016 o 17:13

        Nie musisz stawiac za ”wezgłowiem”, nosem wuceluj 🙂

  8. grzegorzadam 17 kwietnia 2016 o 17:11

    @ewcia
    Idź do apteki.
    Pomoga ci.
    Proponuje antybiotyki ze sterydami, albo naprzemiennie 🙂

  9. jula 18 kwietnia 2016 o 10:21

    Witam,
    Czy można dziecku 11 lat podawać wit.D3 TiB 1500 IU. Poziom 25OH D ma 18.

    1. pepsieliot 18 kwietnia 2016 o 18:53

      Według kliniki Riordana na każde 11 kg dziecka można już podać 1000 IU , więc dziecko 11 lat może wziąć D3TIB, chociaż nasze suplementy są zatwierdzone jako supelemnty dla dorosłych. nie jestem też lekarzem

  10. Agutek 13 maja 2016 o 14:38

    Hej Pepsi, mam problem z zakwaszeniem żołądka, przeciekającymi jelitami i niedoborem witaminy D3 i B12 się nie wchłania…w ogóle wchłania się niewiele, bo chudnę i niknę w oczach jedząc 5 posiłków dziennie – ciągle jestem głodna. Możesz coś doradzić? Słyszałam o suplementach w nanotechnologii…u mnie zwykłe raczej się nie sprawdzają. Ciekawi mnie, co sądzisz swoim dociekliwym okiem o FitLine, które podobno zmieniają strukturę komórki, odżywiając ją w 95%?? Możliwe? Czy raczej szkodliwe? Pozdrawiam 🙂

    1. pepsieliot 13 maja 2016 o 19:00

      Agutek hej, zapomnij o wynalazkach, jaki masz poziom 25(OH)D, B12, kwasu foliowego, CRP, leukocytów, żelaza i ferrytyny?

    2. grzegorzadam 13 maja 2016 o 19:05

      A masz w ogóle kwas w żołądku? Test sody?
      Zostawiłbym na razie nanotechnologię i zakwasił zoładek,
      a najpierw pozbył się nadmiaru drożdżaków.

  11. Agutek 13 maja 2016 o 14:40

    Mogłam nie podawać nazwy, bo wygląda to jak reklama…wybacz :/

    1. pepsieliot 13 maja 2016 o 18:57

      🙂

  12. Agutek 14 maja 2016 o 11:32

    @grzegorzadam Żołądek mam niedokwaszony – test z sodą robiłam tydzień temu i nawet mi się nie odbiło 🙁 Do zakwaszania mam tylko krople żołądkowe przed posiłkami (octu jabłkowego nie mogę dostać w UK) Zrobiłam analizę włosa (wapń wystrzelony w kosmos ponad normę) Odrobaczyłam się po Vega teście, ale strasznie dużo tego było (naprawdę ze 40 pozycji!!! nawet świdrowiec gambijski!) i nie wszystko się udało wytępić, więc dobijam Balsamem Kapucyńskim 3xdz (stosowałam olejek z oregano, ale na czas balsamu od tygodnia odstawiłam, bo stwierdziłam, że za dużo tego dobrego – po jakiejkolwiek miksturze oczyszczającej tracę kilogramy ekspresowo, więc staram się ostrożnie). Jem 5 posiłków dziennie (dieta niełączenia), ale nabawiłam się niedowagi po tych oczyszczaniach (46 kg przy 164 cm!) Przyjmuję Zeolit, witaminę D3+K2 (tylko 2000 Ul – bo innej nie mogłam na szybko dostać w aptece – wiem, że lepiej je stosować osobno), biorę olej z wiesiołka w kapsułkach 1300 Ul i witaminę C (kwas L-askorbinowy ok. 5 gram dziennie w małych dawkach). Jestem świeżakiem i dopiero próbuję dojść co mi jest od niedawna, włosy lecą mi na potęgę do prawie roku (zostało mi kilka 🙁 i tak chudnę (na diecie rozdzielnej wg Haya od 4 miesięcy). Miałam masę innych objawów, ale teraz niepokoi mnie głownie ta utrata wagi…bardzo. Badania sprzed miesiąca: poziom D3 14,30 ng/ml , leukocyty 6,99 tys.(3,80-10,00), CRP 0,20 mg/l (0,00-5,00), magnez 1,78 mg/dl (1,80-2,50), żelazo 122 ug/dl (60,00-145,00), farrytyna 52,84 ng/ml (4,63-204,00), B12 (ICD-9: O83) 473,00 pg/ml (189,00-883,00), KREATYNA 72 umol/L (80,00-115,00). Coś Wam się klaruje z tego, kochani?

    1. grzegorzadam 14 maja 2016 o 22:44

      Ale na pewno w UK macie dobrą sól, OJ to nie jest konieczność.
      ==Żołądek mam niedokwaszony==
      Z tym musisz zadziałac skutecznie.

      ==biorę olej z wiesiołka w kapsułkach 1300 Ul ==

      Nie wiem kto zrobił z tego oleju ”pacaneum” zdrowotne, a ma on niekorzystny nadmiar Omega6 i
      mało GLA, dla którego paradoksalnie się go spożywa.
      ==Dużo o tym pisałem wcześniej ale jeszcze raz powtórzę, że przyjmowanie samego oleju z wiesiołka jest niekorzystne ponieważ skład kwasów tłuszczowych w tym oleju ma zły stosunek na niekorzyść omega-3. Owszem pomoże na kilka problemów ale jednocześnie może pogłębić inne. ==

      Zdiagnozuj drożdżycę, od tego zacznij, i zacznij ją zwalczać, bo żadne suplementacje nie pomogą!
      Najpierw pasożyty weg, potem reszta.
      Kąpiele z solą, sodą, magnezem, zagłębij sie w bloga. 😉

  13. Agutek 14 maja 2016 o 11:54

    Jeszcze uzupełnię, że nie jem cukru, mąki, słodyczy, żadnej chemii (w kosmetykach też), owoców, ani soków też nie, biorę probiotyki 2xdz,, ostropest w kapsułkach i piję wodę z solą himalajską. Tak na chłopski rozum działam, bo protokoły to dla mnie czarna magia – jak wspomniałam – świeżaczek ze mnie 😉

  14. Agutek 14 maja 2016 o 13:50

    Eeejj…moją wcześniejszą odpowiedź coś zżarło…zniknęła w czeluściach internetów? :(((

  15. Agutek 15 maja 2016 o 09:11

    Dzięki grzegorzadam 🙂 Walczę, walczę…metodami ubogimi w skutek, ale…jak najbardziej zagłębię się w bloga (choć tu ogrom info jest też w milionach komentarzy – może jakoś ogarnę i wychwycę perełki 😉 Szacunek za Waszą wiedzę się należy 🙂 Pozdrawiam i życzę zdrowia!

  16. sylwia 19 maja 2016 o 14:00

    A czy przy wrzodziejacym zapaleniu jelit tez pomoze?

    1. grzegorzadam 20 maja 2016 o 13:05

      ==Naturalne Leczenie wrzodziejące zapalenie jelita grubego

      Na tej stronie znajdziecie domu i leczy folk na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Mamy ponad 30 zabiegów przedstawionych nam przez społeczność Clinic Ziemi i wciąż szukają naszych ulubionych. Akupunktura na wrzodziejące zapalenie jelita grubego jest rekomendowany przez użytkowników, a także środki do domu z sody oczyszczonej, blackstrap melasy, mleko z magnezji, wysokie spożycie błonnika i probiotyki. Najnowsze badania są patrząc na wrzodziejące zapalenie jelita grubego jako warunek alergii pokarmowej, z mleka wolne i bezglutenowej diety jako możliwych zmian w diecie, które mogą zmniejszać epizody UC. Daj nam znać, jakie środki zaradcze próby lub jeśli używasz remedium nie wymienione tutaj jeszcze, proszę podzielić się swoimi doświadczeniami z uzdrowienie wrzodziejące zapalenie jelita grubego.==
      http://www.earthclinic.com/cures/ulcerative-colitis-holistic-treatment5.html#sweetwhey

      Polecam lekturę.

      1. sylwia9975 20 maja 2016 o 15:04

        Dzieki. Moj „doktor” twierdzi, ze jedynie sulfasalazyna…. 🙂

        1. grzegorzadam 20 maja 2016 o 20:34

          Możesz próbować 30 sposobów bez skutków ubocznych.
          Wrzodziejące jelita (od pestycydów, glifosatu, antybiotyków)
          to kolejna złota żyła dla farmacji.
          Niekończące się ”leczenie”, a na końcu stomia i… g…o w worku.
          Ostatnio oglądałem (oglądam, niesamowite pranie mózgu)
          serialik ”pielęgniarki”, jak młodą dziewczynę w końcu profesorek-humorek
          namówił na to, z wycięciem jelit włącznie.
          To jest ”leczenie”….

          Próbuj, coś zadziała, u znajomego pomógł kwas fulwowy, boraks, WU.
          Tzn. jest zdrowy, po latach.

  17. Jam 27 marca 2017 o 16:16

    Mam problemy z przewlekłym zapaleniem zatok oraz coś z jelitami. Typu wzdęcia po cukrach czy nawet owocach okresowo. Do tego suchy nos i trudności ogromne w rorzedzeniu wydzieliny w zatokach. Częste infekcje. Po produktach z mąki lub mlecznych jest istna tragedia. Unikam białej mąki i tłustych, słodkich, mlecznych potraw. Do tego hemoroidy i świąd w tych okolicach po węglowodanach szczególnie. Dietą nie daje rady tego ogarnąć. Najlepiej się czuje jak głoduje, ale nie mogę tak. Co można zrobić żeby zwalczyć te dolegliwości. Suplementy jakoś mało pomagają

    1. Pepsi Eliot 27 marca 2017 o 18:50

      koniecznie wegatest Volla, lub biorezonans i pozbycie się pasożytów

      1. marta 27 marca 2017 o 22:12

        Droga Pepsi I grzegorzadam, gdzie zrobić ten vega test? Polecacie jakieś konkretne miejsce?

        1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 07:32

          żadnego miejsca nie polecamy

          1. marta 28 marca 2017 o 16:41

            no dobra, chodzi mi o to, czy macie jakieś sprawdzone miejsca i bardziej o radę, czy trzeba jechać przykładowo do Warszawy czy równie dobrze można to sobie zrobić w mniejszym mieście i też będzie spoko, toż zielona jestem w temacie to się pytam

          2. marta 28 marca 2017 o 17:35

            strasznie mi ten biorezonans pachnie szarlatanerią

          3. grzegorzadam 28 marca 2017 o 23:36

            Masz do tego prawo.
            Czasami życie potrafi zmienić wszystkie poglądy..

      2. Jam 29 marca 2017 o 16:57

        Grzegorz, pepsi, Ale jakie to mogą być pasożyty? Badałem kał w celu wykrycia kandidy, ale nie wyszło, wyszło co innego ale w małych ilościach, nie pamiętam co, ale jakaś pleśń. Na pasożyty oraz przeciwgrzybiczne leki wyprosiłem u rodzinnego, „profilaktycznie” ale nie pomogło. Ja mam wrażenie że to nierównowaga mikroflory jelit. Kiedyś jadłem dużo mącznych, mlecznych, słodkich i fastfoodów. Teraz się męczę. Biorę probiotyki jakieś popularne, dicoflor, trilac, myślę że pomagają, ale jak zacznę (kiedy upadnę, m am słabość) jeść węglowodany, szczególnie cukry, lub jakiś alkohol to zaczynają się wzdęcia. Z zatokami mam gehennę non stop, wydzielina nie spływa, mam suchy nos, często kicham, jakby alergia, ale testy alergologiczne nie wykazały nic ciekawego…. HELP

        Jem błonnik. Najgorsze kiedy jem słodkie i mleczne lub mączne rzeczy, to się pogarsza, smażone też i skrobiowe.

        1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 18:03

          padożyty poznasz gdy poddasz się badaniu vega testem Volla, biorezonansem

        2. grzegorzadam 29 marca 2017 o 18:51

          Zrób sobie biorezonans na aparaturze Imedis, Bicom lub Digitron.
          Najpierw diagnostykę.
          Potem zdecydujesz jak to zlikwidować.

    2. grzegorzadam 27 marca 2017 o 19:18

      KOniecznie, masz ewidentne, książkowe objawy.

      Zauważyłaś Pepsi, że 80% ludzi ma z tym problem?…

      1. Pepsi Eliot 27 marca 2017 o 20:10

        no właśnie

  18. nuszka 27 marca 2017 o 17:20

    Pepsi, Grzegorzu, mam syna po cc. Od lat z nadwrażliwością dotykowa – gryzą go koszulki, skarpety, buty, czapki, itp. Co rano toczymy batalie o ubranie. Czy w jakiś sposób mogę zniwelować to uczucie „swedzenia” na jego skórze? Nie pomogly masaże szczotka. Nie je nabialu ani chemicznej żywności. Badanie w kierunku pasożytów i candidy ujemne ( badanie w felixie ). Moze ma niedobory? Pozdrawiam!

    1. grzegorzadam 27 marca 2017 o 19:14

      Felix badanie labowe, potwierdziłbymj dobrym vegatestem (BRT, Bicom, Imedis, inne…)
      Dodatkowo analiza APW, bo mogą być nadmiary….
      Były szczepienia?

  19. grzegorzadam 27 marca 2017 o 18:37

    JUtro robię małej biorezonans, nie omieszkam zameldować 😉

    1. Pepsi Eliot 27 marca 2017 o 18:46

      czekamy

  20. Flo 27 marca 2017 o 19:55

    Pepsi, mam podobno PCOS. pęcherzyki, nadmierne owłosienie, pani doktor zbadała fsh i lh i stwierdziła, że to potwierdza diagnozę.
    ostatnio dowiedziałam się od innego lekarza, że warto zbadać insulinę. moja doktor przepisała mi tylko krzywą cukrową, i nie wiem- czy robić do tego jeszcze krzywą insulinową aby zdiagnozować PCOS?

    1. Pepsi Eliot 27 marca 2017 o 20:09

      insulinę na czczo należy robić standardowo razem z cukrem na czczo, czyli jest to podstawowe badanie

      1. Flo 27 marca 2017 o 21:03

        ale insulinę tylko na czczo? czy ta jak przy krzywej cukrowej, 3 razy badać insulinę?

        1. Pepsi Eliot 27 marca 2017 o 21:50

          przede wszystkim na czczo, przy insulinooporności i potem podejrzeniach o cukrzyce, to oczywiście robi się wykresy

  21. Marciocha 28 marca 2017 o 21:54

    Pepsi, a czy wiśniowe tabletki D3+K2 do ssania zniknęły z Twojego sklepu na zawsze? 🙁

    1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 23:27

      będą, ale za parę miesięcy

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze