logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
412 online
50 966 891

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Witariańska tabela żywności

Witariańska tabela żywności

Czyli co jeść, żeby długo żyć?

Wszystko wydaje się dość proste, podejrzyj jak żyją stworzenia długowieczne, a następnie sklonuj to
Poniżej lista najdłużej żyjących okazów na planecie zwanej Ziemia. Zaraz przekonamy się, czy nie ma pzrypadkiem na niej jakiegoś witarianina?

10. Allocyttus verrucosus – gatunek ryb z rodziny Oreosomatidae. Maksymalna długość życia – ok. 140 lat.
9. Gardłosz atlantycki – gatunek ryb z rodziny gardłoszowatych. Maksymalna długość życia – ok. 149 lat.
8. Żółw olbrzymi – to równocześnie jeden z największych żółwi na świecie. Maksymalna długość życia – ok. 152 lata.
7. Jesiotr jeziorny – gatunek ryb z rodziny jesiotrowatych. Maksymalna długość życia – ok. 152 lata.
6. Karmazyn północny – gatunek ryb z rodziny skorpenowatych. Maksymalna długość życia – ok. 157 lat.
5. Żółw słoniowy – gatunek jednego z największych żółwi na świecie. Maksymalna długość życia – ok. 177 lat.
4. Czerwony morski jeżowiec – maksymalna długość życia – ok. 200 lat.
3. Karmazyn ostrooki –gatunek ryb z rodziny skorpenowatych. Maksymalna długość życia – ok. 205 lat.
2. Wieloryb grenlandzki zwany także walem grenlandzkim, gatunek ssaka łożyskowego z rodziny wielorybów gładkoskórych, rzędu waleni. Maksymalna długość życia – ok. 211 lat.
1. Arctica islandica – mięczak powszechnie znany jako małż. Maksymalna długość życia – ok. 400 lat.

Ten małż miał szansę pogadać z Shakespeare Wiliamem i dostarczyć nam wieści po 400 latach z pierwszej ręki.

Kurkuma 100% Organic This is Bio

Sprawdzona KURKUMA 100% ORGANIC This is Bio

Jak widać żadne z tych stworzeń  nie żyje w zbliżonym do naszego środowisku, ani nie jest nam bliskie genetycznie. Nie ma też wśród nich żadnego znanego witarianina. Pozornie nie ma więc czego kopiować, chociaż narzuca się myśl, że pożywienie składające się z morskich glonów i warzyw, planktonu i drobnego narybku, nie mówiąc o właściwościach wody morskiej, która niewiele różni się składem od ludzkiej krwi, niewątpliwie nadaje się do naśladowania.

Średnia długość życia współczesnej Japonki to 84,6 lata (Okinawianki jest wyższa) i jest to pierwsza pozycja na świecie, Japończycy płci męskiej są zaś na czwartym miejscu. Jednak jeszcze przed nimi są Szwajcarzy dość rzadko jedzący glona, za to sporo podpuszczki zwanej pleśniowym serem, co trochę podkopuje moją hipotezę.
Pomimo tego, że każda teza wywołuje antytezę, więc powstało wiele traktatów na temat, że zakwaszanie organizmu pokarmem nie ma aż takiego wpływu na jego zdrowie, to jednak możemy przyjąć za pewnik coś wręcz przeciwnego. Właściwie prawidłowe pH jest kluczem do zdrowia i długowieczności. Surowa żywność, a przede wszystkim jej alkalizujące właściwości mogą okazać się ostatecznym kluczem do sezamu, zwanego zdrowiem. Osoba będąca witarianinem spożywa mniej więcej od 75% do 100% surowego, odżywczego, nieprzetworzonego, naturalnego, najlepiej gdy ekologicznego pożywienia i pije dużo czystej, żywej wody, alkalizuje swoje ciało, a to optymalizuje jego zdrowie.

I to jest niezaprzeczalny fakt

Dlatego nawet ludzie jedzący dużo surowych, tłustych deserów a’ la Boutenko przez kilka lat odczuwają poważną poprawę swojego zdrowia, właśnie ze względu na w większości alkalizujące właściwości takiego jedzenia. Po pewnym czasie okazuje się, ze za dużo jest w takiej diecie omega 6, jednak póki co, surowe proporcje pożywienia pozwalają na eliminowanie przez system odpornościowy zagrożeń toksynami powstałymi w wyniku gotowania, czy co znacznie gorsze smażenia.

Jeżeli natomiast do swej diety włączymy więcej gotowanego pożywienia niż załóżmy owe 25%, to kwaśne toksyny będą nas atakowały szybciej niż organizm będzie mógł je zneutralizować.

Co będzie zakłócać subtelną równowagę kwasowo-zasadową, główną przyczynę chorób i nadwagi zmuszając organizm do wytężonej pracy, aby utrzymać pożądane poziomy ph.
Podgrzewanie potraw powyżej około 50 stopni Celsjusza powoduje zmiany chemiczne tworzące kwaśne toksyny w tym rakotwórczo mutagenne i związane z dodatkowym tworzeniem się wolnych rodników. Powodujące cukrzycę, artretyzm, choroby serca i nowotwory.

Niektórzy twierdzą, że wystarczy jedynie 51% pokarmów surowych w każdym posiłku, aby nie wystąpiło zjawisko leukocytozy.

Wiemy przecież o tym, że nasze ciało jest w rzeczywistości rodzajem baterii alkalicznej i działa pod wpływem przepływu elektronów. Wszystkie życiodajne reakcje chemiczne działają na zasadzie przepływu elektronów. Pokarmy alkaliczne oddają nam swoje elektrony z ostatniej orbity wokół atomów.

Zdrowe jedzenie przyczyniające się do oddawania elektronów, czyli energii, nazywa się alkaliczne (zasadowe) czyli zmniejszające.
Niezdrowe jedzenie kradnie elektrony innym atomom i jest to jedzenie kwaśne, czyli utleniające, co oznacza w praktyce palenie, rdzewienie, awarię i zanik.

W naszych ciałach powinien być nadmiar wolnych elektronów, które będą w stanie naprawiać szkody wyrządzane w każdym momencie przez wolne rodniki tlenowe

Ciało musi być zasadowe jak alkaliczna bateria

Ponieważ skala pH, w której mierzone jest zakwaszenie jest logarytmiczna (przypominam tym, którzy już szczęśliwie zapomnieli o logarytmach), oznacza to, iż nawet ułamek punktu może skutkować ogromnymi zmianami dla zdrowia.

Najważniejsze procesy w organizmie działają w bardzo wąskim zakresie pH

Na przykład jeżeli pH krwi obniża się z normalnego zakresu od 7,35 do 7,45, zaledwie o – 0,10 punktu, czyli do 7,25 pH, to taka różnica może zmniejszyć poziom tlenu we krwi aż o 300 %.

Przypominam, że niższe pH to większe zakwaszenie.

Nigdy nie powiedziałam, że zjedzenie kawałka świeżej dzikiej, lub ekologicznej ryby nie dostarczy nam wielu składników odżywczych, ale taki posiłek na pewno nie dostarczy nam swobodnych elektronów. Wręcz przeciwnie, zabierze.

Dlatego musimy jeść przede wszystkim pokarm zawierający ładunki dostępnych dla nas elektronów. A nie takie, które samo zabiera elektrony. Praktycznie całe surowe pożywienie wegańskie, jest średnio lub bardzo alkalizujące. Wyjątki to produkty średnio zakwaszające.

I to jest najważniejsze w tej diecie, a nie spory w jakiej temperaturze enzymy trawienne zawarte w tak zwanym „żywym” pokarmie giną, lub czy więcej jest wartości odżywczych w gotowanej czy surowej marchewce.

Dopiero w następnej kolejności powinniśmy się zastanowić nad odpowiednią podażą kaloryczną i właściwymi proporcjami węglowodanów, białka i tłuszczu. Zresztą każdy witarianin neofita wkrótce odkrywa, że tłuste desery są fajne na początku, bo pozwalają łatwiej się przystosować, a potem sam chcesz je wyeliminować, bo zalegają w nim boleśnie.

To że Możny dostarczy dzięki surowej żywności pokarm chętnie oddający swoje elektrony, czyli energię, da uczucie zmniejszonego głodu. Dlatego należy pamiętać o odpowiedniej podaży kalorycznej, aby móc dostarczyć organizmowi wszystkich potrzebnych mu składników, bo nie będziesz odczuwał aż takiego głodu, jak na diecie zakwaszającej.

Są też inne teorie z tego faktu wypływające, że właśnie na surawce nie trzeba dużo jeść w związku ze zwiększoną podażą wartości odżywczych w surowym pożywieniu. Ale ponieważ mówimy o diecie 811, to zrozumiałe jest, że wybieramy opcję z jedzeniem wysokokalorycznym, bowiem takie jedzenie bardzo szybko i w dużych ilościach (40%) zamienia się w energię zaraz po zjedzeniu.

Przepis na świetny, letni i witariański koktajl popołudniowy, zamiast aperitifu:

Bierzemy:

3 szklanki posiekanych pomidorów

1 łodygę selera naciowego

1 ogórek

3 krople Stevii (opcjonalnie)
1/4 łyżeczki soli Himalajskiej
trochę czarnego pieprz
trochę papryki ostrej (cayenne)
troszkę kurkumy

 

Tabelka szam szamanki

Żywność

ŹleLepiejNajlepiej
CukierWszystkie formy:
– Dekstroza
– Syrop kukurydziany
– Syrop ryżowy
– Słód
Surowy miód
Syrop klonowy
Syrop z agawy
Surowe świeże owoce
Rodzynki
Daktyle
Stewia
Wanilia
Cynamon
Surowy miód
Cukier kokosowy
Cukier palmowy (?)
Surowe owoce
SłodzikiWszystkie formy:
– Aspartam
– Sukraloza
– KsylitolStewia
Wanilia
Cynamon
SólSól kuchenna
Sól jodowana
Nierafinowana sól morska
Nierafinowana celtycka sól morska
Himalajska
Organiczna sól z roślin:
Seler
Wodorost
Fitoplankton
MąkaBiałe mąki z:
– Pszenica
– Kukurydza
– Ryż, itp.
Organiczna cała mąka z:
– Orkisz
– Kamut
– Quinoa
– Gryka
– Proso (mąka jaglana)
– Brązowy ryż
Ziarna
Mąka migdałowa
Mąka kokosowa
ChlebZ supermarketuZrobiony w domu
na zakwasie
z kiełkujących ziaren
Odwodnione krakersy z siemienia lnianego
chleb esseński
MakaronBiały makaronOrganik orkisz, lub gryka
makaron z kiełkujących ziaren
raw spagetti wykonane z dyni lub cukinii
TłuszczMargaryna
Tłuszcze trans
Tłuszcze zwierzęce
Fermentowane tłuszcze
Tłoczony na zimno olej kokosowy
Oliwa z oliwek
Olej z nasion konopi
Olej z nasion lnu
Masło
Całe nasiona konopi
Całe organiczne nasiona lnu Orzechy
Świeży kokos
MięsoWędliny
Przetworzone mięso:
Hot dogi
Boczek
Salami, itp.
Organiczne, albo dzikie
Bez Azotynów
Bez E-numerów
Bez MSG
itd.
Wegańskie pasztety na przykład z nerkowca
Surowe „mięsne” kulki
wykonane z orzechów nasion

Uważać na 811, to sporo kalorii z tłuszczu

Ryba 

ŹLE – Ferma ryb
LEPIEJ  – Dzikie ryby, Niezagrożone hodowle ekologiczne
NAJLEPIEJ – Dzikie ryby
złowione na Alasce
wędzony na zimno, dziki łosoś, taki sam marynowany, olej z kryla z Alaski

Jajka

ŹLE – Tradycyjne jajka
LEPIEJ- Gospodarstwo ekologiczne jaja od kur z wolnego wybiegu, czyli tak zwane „zerówki”.
NAJLEPIEJ – Zamienniki jajka:
– Agar agar
– Siemię lniane
– Włókna Psyllium

Ser

ŹLE – Od krowy
Pasteryzowany
Nieorganiczny
Homogenizowany
LEPIEJ Organik surowy ser kozi
Organik surowy owczy ser
NAJLEPIEJ – Ser z nerkowca
Ser z pestek
Uważać na 811, to sporo kalorii z tłuszczu

Mleko & Jogurt

ŹLE – Mleko, jogurt od krowy
Pasteryzowany
Homogenizowany

LEPIEJ– Organiczne mleko
Surowe mleko kozie
Mleko migdałowe
Mleko ryżowe
Mleko kokosowe

NAJLEPIEJ – Surowe mleko migdałowe
surowe mleko orzechowe
Surowe mleko z nasion i ziaren
Surowy sok kokosowy i mleko

Napoje

ŹleLepiejNajlepiej
WodaWoda z kranuWoda butelkowana w plastiku
Evian, polskie marki, Fuji
Woda strukturalna
Nisko zmineralizowana woda źródlana
Butelkowana w szkle

cd NAJLEPIEJ – Woda wysoce alkaliczna

Herbata

ŹLE – Czarna herbata

LEPIEJ – Zielona i biała herbata

NAJLEPIEJ – Herbaty ziołowe

Kawa

ŹLE – Kawa
Kawa bezkofeinowak

LEPIEJ – Zamienniki kawy

NAJLEPIEJ – Surowa czekolada na gorąco

Napoje

ŹLE – Oranżada
Dżemy płynne
Napoje bezalkoholowe
Zwykłe soki owocowe

LEPIEJ – Organiczne gotowe  świeże soki

NAJLEPIEJ – Świeżo wyciskany sok z pomarańczy
soki warzywne
zielony sok w proszku
sok ze świeżych Juice Barów
woda z orzecha kokosowego (świeża)
„nasze” zielone  szejki
domowa lemoniada słodzona  stewią

 

Dodatki

Źle LepiejNajlepiej
Ketchup pomidorowyKeczup pomidorowy
z supermarketu
Organiczny, bez cukru keczup
domowy keczup
Raw ketchup
MajonezZ super marketuOrganiczny, bez cukru
wykonany w domu
Surowy majonez domowej roboty
Surowy majonez z awokado
Surowy majonez z orzechów i nasion

Przy majonezach uwaga na 811

Sosy do makaronów 

ŹLE – Z supermarketu
Puszki
Sos serowy
Gotowe sosy

LEPIEJ – Ze sklepów ze zdrową żywnością
Organiczny
Zrobiony w domu
Sos pesto
Sos pomidorowy
Organiczne Sery

NAJLEPIEJ –  Świeży surowy sos pomidorowy
Surowe pesto (uwaga tłusty)
Ser z nerkowca (uwaga tłusty)
Salsa

Coś na chleb

ŹLE – Wędliny
Przetworzone mięso
Dżem
Pasty czekoladowe
Ser

LEPIEJ – Organiczne migdałowe masło
dżem w 100% z owoców
Surowy miód
Surowy ser

NAJLEPIEJ – Awokado
Surowe pesto
Salsa
guacamole
pasztety z orzechów
sery orzechowe
masło kokosowe
(uwaga na 811)

 

Cymesy

ŹleLepiejNajlepiej
CukierkiCukierki z supermarketu
Batony
Batony dietetyczne
Frytki
Ciastka
Organiczne
cukierki
chipsy
ciastka
popcorn
Surowe batoniki
Surowe ciastka
Surowe ciasto
Świeże owoce
Suszone owoce
Odwodnione surowe krakersy Odwodnione surowe chipsy

Ale nie można zapomnieć o zasadzie, że jak coś smakuje jak pizza jest z pewnością tak samo „zdrowe” jak pizza

Ciastka, Torty

ŹLE – Ciastka z Super marketu
Ciasta z Super marketu

LEPIEJ – Organiczne domowe ciasteczka
domowe ciasta

Surowe ciasteczka i ciasta

NAJLEPIEJ – Odwodnione surowe ciasteczka (uwaga na tłuszcz z fruktozą, czy innym cukrem, bardzo nie ten teges połączenie)

Suple

Źle LepiejNajlepiej
Suplementy
Witaminy
Suplementy
Witaminy
z supermarketu z apteki
Suplementy z niektórych małych firmSuplementy w postaci pełnych produktów spożywczych

cd NAJLEPSZYCH SUPLI  – Super żywność
Zielone proszki, w tym algi
Niezbędne suplementy jak D3, B12, K2, C, E, czy magnez z właściwych firm

Ogólne

ŹleLepiejNajlepiej
SpiżarniaSklep spożywczySklep ze zdrową żywnościąDomowe jedzenie wyhodowane przez siebie
Zielony rynek od rolników eko
UprawianieWzrosła
konwencjonalnie z całym syfem co zwykle
Zdrowa żywność
naturalnie rośnie
bez pestycydów, herbicydów, środków chemicznych
Miejscowy rolnik / zielony rynek
Dzika
Lokalna i organiczna
Własny ogródek, kiełki
PrzetwarzaniePakowanie
Fast food
Grillowanie
Mikrofala
Grillowanie
Smażenie
Parowanie
Gotowanie  Pieczenie
w niskich temperaturach
Surowe
Miksowanie

cd NAJLEPIEJ – Odwadnianie
Blendowanie
Wyciskanie

Tabelki mi się troszkę rozpadły – sorki


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

 

(Visited 8 263 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Łysa 24 marca 2012 o 18:35

    Ja się tam nawet cieszę, że witarianie mimo wielu starań nie żyją dłużej niż „normalni” ludzie, a może nawet i krócej..mi to na rękę. To jaką starość oferuje nam nasze państwo to żart jakiś. Lepiej nie będzie…więc żyjmy sobie w zdrowiu ale krótko;) bo nic z długiego życia mieć nie będziemy..
    Odnośnie produktów zakwaszających i alkalizujących przypominam pościk Moniki
    Ładną tabelkę Pepsi zrobiłaś:)
    Buziak <3

    1. pepsieliot 24 marca 2012 o 18:55

      Łysa hej, a po co Ci Państwo do długiego życia, wybierasz sobie miejsce tam gdzie Ci odpowiada, i masz do tego prawo i kupę czasu do zastanowienia za co będziesz żyć. Polska to państwo które wszystkiego się uczy i za 20 lat zrobiło to i owo. Zobacz jak Stany dbają o swoich co poniektórych obywateli. Liczą się tylko lobby korporacyjne. Nie bądź zgorzkniała tylko weź życie w swoje ręce. Po co ci Panstwo na starość. Nie możemy się stale porównywać z najbogatszymi państwami na Świcie. Bo to nas tylko frustruje. Ja jestem pełna podziwu dla wielu działań na kazdym kroku. Wkurwiało by mnie oczywiście wiele gdybym na cokolwiek liczyła. Ale nie liczę. Wszyscy ludzie mogą wszystko. Ja głosowałam na Palikota, chociaż, pzrez swoją oszołomską postawę nie buduje właściwej pozycji, jakby chciał i mógł. Po co ci Państwo do ciekawego i długiego życia. Może przecież będziesz w Australii, albo gdzieś indziej. witarianie często uciekaja z zimnej nieowocowej Polski. Sciskam owocek i życzę Ci obłędnego, zajebiście długiego życia, bez pomocy społecznej:)

  2. Marcin Mosiejko 24 marca 2012 o 18:49

    W sumie to owocowy ten Twój koktajl 😀 z botanicznego punktu widzenia pomidory, ogórki są owocami – zawierają pestki, czy też nasiona – mniejsza o to. Tak samo cukinia, papryka itp. W społeczeństwie się utarło, że to warzywa, pewnie dlatego, że są mało słodkie 😉
    A co do wpisu, to myślę, że bardziej powinna być promowana wśród witarian jakość życia a nie jego długość. Nawet jeśli pożyjemy „tylko” te 50 czy 80 lat to bez takiego ogromu cierpienia i dolegliwości uznawanych niestety w dzisiejszym świecie za normalne 🙂
    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 24 marca 2012 o 19:06

      Marcinie nie odpuszczaj tak łatwo 🙂 Człowiek rzadko kiedy umiera jak mysz, cyk i już. Albo długo choruje wcześniej, albo umiera z prawdziwej starości we śnie jak mnich buddyjski. Bo nawet nagły wylew wcześniej daje oznaki choroby.Więc nie da się tak, żyję 50 czy 80 lat i odkładam widelec, jakby tak szybko organizm miał się zużyć, to znaczy, że byłby wcześniej schorowany, nie mówię oczywiście o żadnych nagłych wypadkach.
      Nie wiem jaki jest adres Twojej strony, na FB ją znajduję bez trudu, dałbyś gdzieś z boku info. Za każdym razem szukam Twojego posta i dostaję szału. pozdrowionka
      Filmik DR o węglach, które odchudzają same z siebie, a jednocześnie gość bije życiówki na długich dystansach to może degustować, chociaż ja go lubię, zaś zjawisko termogenezy po posiłkowej po zjedzeniu węglowodanów trochę inaczej wygląda niż on opisuje, ale git

      1. Monika 24 marca 2012 o 23:42

        Termo czego?
        Zycie zdecydowanie jest piekniejsze na 811. Tylko idzie dostac jobla od tej energii szalenczej, trzeba koniecznie isc i cos z nia zrobic.
        Super post kolejny dzieki

  3. justyna 24 marca 2012 o 18:59

    Ello Pepsi Kochana :))
    Wyczytałam gdzies kiedyś ( nijak nie mogę sobie teraz przypomniec źródła) , że nie powinno się łączyć ogórka z pomidorem , bo sok z ogórka zabija ( ups za wyraz 😉 witaminę C z pomidora. Chyba nic nie pokićkałam 🙂
    Buziak jabłkowy 😉

    1. pepsieliot 24 marca 2012 o 19:11

      Tak to prawda, nawet ktoś do Ewci w sprawie tego czatował w audycji radiowej. Tak ogórek zabija witaminę C. Ale w pomidorze jest dużo potasu. A potem najem się pietruszki:) i witaminę C przywrócę. No w sumie można wyautować ogórka, ale smak był świetny. Ściskam Just, owocek, ogórasek albo pomidorek, albo, albo 🙂

      1. Monika 24 marca 2012 o 23:43

        To jednak powaga z tym ogorkiem? Moj ulubiony warzyw echh

        1. pepsieliot 25 marca 2012 o 08:11

          olać ogóreczka 🙂

    2. Asia BW 25 marca 2012 o 14:43

      Chodzi o enzym, askorbinaze, który zawarty jest w ogórkach, cukini, dyni i uwalniany po obraniu, pokrojeniu i rozdrobnieniu generalnie tych owoców…Ale enzym ten jest neutralizowany w kwaśnym ph, pomaga w tym sok cytrynowy (ph 2,3, a np soku pomidorowego- podobno – 4). Zważając na to, ze sok pomidorowy świeży,czy jabłko (3,2) będą miały ph poniżej 5, to samo to juz powinno neutralizować askorbinazę. Nie wiem dlaczego już o tym się nie mówi?Ale dodać soku z cytryny nigdy nie zaszkodzi, bo i smak nawet jest przyjemniejszy wówczas, a kwasowość powinna wzrastać.

      1. pepsieliot 25 marca 2012 o 17:47

        Asia BW, dziękuję Ci Kochana , ja wprawdzie piję cytrynę jako alkalizujący dodatek do wody, ale wiem że z cytryną jest tak jakoś że poza ciałem to jest kwasowa, a w ciele alkalizuje, sciskam 🙂

        1. agnei 29 lipca 2015 o 17:32

          Z tą cytryną to jakaś tajemnica poliszynela czy cos, bo wszyscy powtarzają jak mantrę ten jej alkalizujący wpływ, ale szczegóły znaleźć gdzieś…to już sztuka. Z tego co ja znalazłam, to ona żołądek jednak zakwasza, a jej alkalizujący wpływ (na krew chyba?) polega raczej na wpływie zawartych w cytrynie minerałów.

  4. Marta 24 marca 2012 o 19:03

    Woda kranówka źle? A przefiltrowana woda kranówa? Wypijam codziennie min. 2 litry takiej wody. W smaku nie czuję różnicy między butelkowaną, a kranówą. Kiedyś kupowałam wodę, od kilku miesięcy już tego nie robię.

    1. pepsieliot 24 marca 2012 o 19:14

      Kranówka to raczej najgorsze wyjście. Jeżeli filtr usunie Ci chlor, fluor i inne takie to już lepiej. Ściskam Marta, w sumie nie o smak wody chodzi, chociaż też. Jakbyś miała czas i ochotę, to rzuć gałką oczną na mój post „woda , wodziczka coś tam”, i jeszcze ważny jest koment Ewci pod tym postem.Owocek 🙂

  5. Gatita 24 marca 2012 o 22:05

    Tabelka przydatna, taka gustowna 🙂 Ściskam i w ogóle.. <3

  6. Asia BW 25 marca 2012 o 14:44

    ja tam lubię czasem skubnąć tofu:)

  7. pepsieliot 25 marca 2012 o 17:45

    Jazgotttu, ja specjalnie tego nie zrobiłam z tymi serami, bo to jest tabelka dla nowych i oni na początku bardzo się tych serów i deserów trzymają, a potem sami widza co i jak , owocek 🙂

  8. jesion 25 marca 2012 o 20:12

    Warzywa i owoce w nadmiarze szkodzą jak wszystko inne w nadmiarze.

    1. pepsieliot 25 marca 2012 o 22:05

      Hej jesion, tak nawet świeża woda może zaszkodzić, ale z kolei są tak nie zdrowe rzeczy jak mleko, które szkodzą nawet w małych ilościach 🙂 owocek

      1. Asia BW 25 marca 2012 o 23:08

        🙂

  9. Lisa 27 lipca 2015 o 13:46

    Bardzo fajnie zachęcasz ludzi do witarki i biegania, ale jakaś foto motywacja/inspiracja by się przydała. Mogłabyś np. przez tydzień wrzucać na insta zdjęcia wszystkiego co zjadasz, bo ja dalej sobie nie wyobrażam 🙂

  10. Gregorowitz 27 lipca 2015 o 13:59

    Woda destylowana? Serio? Przecież aby wydalić taką wodę organizm musi najpierw ją zjonizować. Woda destylowana wypłukuje z minerałów.

    1. pepsieliot 27 lipca 2015 o 14:39

      strukturalna może powstać z zamrożonej i rozmroźonej destylowanej

      1. grzegorzadam 28 lipca 2015 o 07:54

        Ale wystarczy dodać pół łyżeczki na litr soli nieoczyszczonej morskiej (kłodawska) i już jest kilkadziesiąt świetnie zbilansowanych potrzebnych minerałów. 🙂
        Jeżeli dobrej jakości woda destylowana to sól rozwiązuje ten problem.

  11. przecinek 27 lipca 2015 o 14:34

    Chyba po 400 latach… nie 400-tu latach:)

  12. Sylwia 27 lipca 2015 o 20:31

    „Ale nie można zapomnieć o zasadzie, że jak coś smakuje jak pizza jest z pewnością tak samo „zdrowe” jak pizza” – a ja się zbuntuję i nie zgodzę z powyższym 😀 Zrobiłam kiedyś sok z „resztek” – zostało mi nadkrojony pomidor, papryka, dorzuciłam kawałek cebuli, czosnek i świeżą bazylię – normalnie „pizza italiano” tak smakowało 😀 pysznotka 😀 no, tylko ciasta nie było czuć 😉
    A tak w ogóle świetny post, niby większość się wie ale tu tak ładnie wszyściuchno zebrane w całość 🙂 Super :):):)

  13. Paula 27 lipca 2015 o 22:41

    Pani poczyta o Hunzach 🙂 Nie są witarianami a żyją prawie tyle co gatunek ryb z rodziny Oreosomatidae 😉 A tak na poważnie to bardzo ciekawi ludzie

    1. pepsieliot 27 lipca 2015 o 22:53

      A to ciekawe Paula, jakby co to na tym blogu jest ponad 900 artykułów, i może Pani poczyta o Hunza http://www.pepsieliot.com/hunza-w-himalacha-pepsi-w-gotyku/
      http://www.pepsieliot.com/zadbaj-o-swoje-in-vitro-bo-nikt-tego-za-ciebie-nie-zrobi/
      http://www.pepsieliot.com/czy-pestki-z-moreli-to-utajnione-przez-lobby-farmaceutyczne-skuteczne-lekarstwo-na-raka/
      http://www.pepsieliot.com/zanim-siegniesz-po-tybetanska-jagode-goji/
      jeszcze kilka by się znalazło wzmianek mniejszych czy większych, przede wszystkim w Błękitnych Strefach ich pominięto, bo nie ma metryk dowodzących długowieczności

  14. Angelika 28 lipca 2015 o 01:22

    Peps, dlaczego odradzasz picie kranówki? Ja u siebie w Olsztynie piję całe życie kranówę… O.o

    1. pepsieliot 28 lipca 2015 o 07:52

      ponieważ zawiera między innymi chlor i takie tam

      1. grzegorzadam 28 lipca 2015 o 08:10

        Niestety jest dużo gorzej z ta ”kranówką”, poza tym krąży w ‚obiegu zamkniętym’, po każdym powrocie do stacji uzdatniania ma tych niespodzianek więcej:

        ‚Woda nie jest wolna od toksyn. Zawarty w niej chlor, jako środek dezynfekujący, reaguje z materią organiczną i wytwarza przy tym THM – trójchlorometan, silnie kancerogenny. Chlor jest pierwiastkiem bardzo aktywnym, łączy się w uzdatnionej wodzie z większością pozostających w niej zanieczyszczeń, w rezultacie powstaje ponad dwieście pięćdziesiąt związków chloropochodnych, w większości toksycznych i mutagennych. Wodociągówka zawiera też chloraminy, związki chloru i aminokwasu, stosowane zamiast chloru. Chloraminy tworzą o wiele mniej THM niż chlor, podejrzewa się jednak, że wywoła raka. Mają tę istotną wadę, że nie ulatniają się w trakcie gotowania wody. Są też bardzo trujące dla pacjentów poddawanych dializie. Trójchloroetylen – TCE – trująca substancja organiczna, relatywnie często występuje w wodzie pitnej. TCE jest składnikiem wielu rozpuszczalników w gospodarstwie domowym, przemyśle i czyszczeniu chemicznym. Przypuszcza się, że wywołują raka. Także nasza powszednia woda zawiera bardzo trujące polichlorowe dwufenyle i WWA – wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, rakotwórcze. Żadna z tych substancji nie jest dziełem ręki Stwórcy. Wszystkie są wynikiem działalności człowieka.

        To, co pijemy z kranów, nie spowoduje oczywiście naszej natychmiastowej śmierci. Działa jednak w dłuższym okresie mniej więcej tak, jak szkodliwe substancje zawarte w papierosach.”

        ”Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wpisała ostatnio kolejne schorzenie na listę chorób społecznych, jest nim niepłodność. W Polsce pary starające się bezskutecznie o dziecko stanowią już 2% społeczeństwa, a jak alarmują naukowcy, w ciągu najbliższych 10 lat liczba przypadków niepłodności się podwoi. Odpowiedzialne za to są ftalany, substancje chemiczne stosowane powszechnie do nadawania miękkości wszelkim wyrobom z plastiku. Z najnowszych badań wynika, że ftalany są wszechobecne – znajdują się w wodach powierzchniowych, gruntowych, kranowych i studziennych. Chłopcy, których matki miały wysoki poziom ftalanów we krwi, są 90 razy bardziej narażeni na to, że ich narządy płciowe będą zdeformowane i o wiele mniejsze niż prawidłowe. A jeśli już dojdzie do zapłodnienia, to nie wiadomo, jak będzie przebiegać sama ciąża i czy zakończy się porodem. W Polsce dochodzi obecnie do 40 tysięcy poronień rocznie (około 100 poronień dziennie).

        Ogromnym problemem stają się farmaceutyki wypijane przez nas z wodą kranową. Niemal 90% każdego leku, który przyjmujemy, jest wydalane z ciała w niezmienionym stanie, zostaje spłukane do kanalizacji i trafia do obiegu wody.

        Ponieważ nikt nie potrafi usunąć ich z wody, wracają do nas, ilekroć odkręcamy kran.

        Z badań Agencji Ochrony Środowiska wynika, że ilość farmaceutyków i produktów służących do ochrony osobistej wpuszczanych co roku do środowiska jest w przybliżeniu równa rocznemu zużyciu pestycydów. Badania ujawniły w wodociągach berlińskich znaczne ilości antybiotyków, ibuprofenu, leków obniżających poziom cholesterolu, hormonów oraz środków stosowanych w chemioterapii. Brytyjscy naukowcy zmierzyli, że tylko małą rzeczką płynącą przez Londyn spływa co roku jedna tona aspiryny oraz jedna tona pochodnych morfiny. Alarmujące informacje z Wielkiej Brytanii dotyczyły również odkrycia w wodzie pitnej leku przeciwdepresyjnego o nazwie Prozac. Nikt nie wie, jakie mogą być skutki spożywania z wodą śladowych ilości środków przeciwdepresyjnych przez całe populacje, łącznie z kobietami w ciąży i dziećmi.

        Z badań Agencji Ochrony Środowiska wynika, że ilość farmaceutyków i produktów służących do ochrony osobistej wpuszczanych co roku do środowiska jest w przybliżeniu równa rocznemu zużyciu pestycydów.”

        ”STANY ZJEDNOCZONE – KANADA – WIELKA BRYTANIA. Nie chodzi tutaj o fluorki, które zatruwają naszą wodę pitną. Ostatnie publikacje ujawniają, że większość ujęć wodnych w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii zawiera Prozak oraz „olbrzymi zestaw” innych substancji chemicznych. Czy kogoś jeszcze dziwi, że ludzie wokół chodzą jak we śnie?

        Jak donosi Associated Press, w ujęciach wody pitnej w 24 regionach Stanów Zjednoczonych stwierdzono obecność substancji takich jak: antybiotyki, leki anty konwulsyjne, specyfiki służące do stabilizacji nastrojów, ibuprofen oraz różne leki hormonalne. Co prawda stężenie tych substancji jest bardzo niewielkie, jednak sam fakt ich obecności zaniepokoił wielu naukowców.

        W Kanadzie, w 20 różnych ujęciach wody stwierdzono obecność dziewięciu różnych leków. Były to między innymi: Prozak, leki przeciwbólowe, Gemfibrozil.

        Sunday’s Observer donosi, że również na terenie Wielkiej Brytanii w wodzie pitnej obecny jest prozak.

        Warto pamiętać, że w tej samej wodzie jest także fluor, który dodaje się do leków psychotropowych aby zwiększyć siłę ich działania. W ten sposób na przykład powstał silny środek uspokajający, Rohypnol: do popularnie stosowanego Valium dodano fluor. Inny, niezwykle silny środek uspokajający zawierający ten mikroelement, Stelazinum, jest używany w domach opieki społecznej i w szpitalach psychiatrycznych na całym świecie.

        Hm, czy to nie zastanawiające? Ciekawe czy ktoś przebadał polskie ujęcia wód pitnych?”

        z forum DI.

        Jedynym wyjściem jest własna studnia glębinowa, (też nie zawsze- na północy Polski przewaga Fluoru…) , albo jak pisze Pepsi woda źródlana w ‚szkle’..

        1. Niki 28 lipca 2015 o 12:44

          Pisałam już że coraz więcej miast decyduje się zamienić chlor na dwutlenek chloru, który jednak jest dużo mniej toksyczny, mieści się w bezpiecznych ramach. Przegotowanie niweluje go, ale nie chodzi o to przecież, by pić wyłącznie przegotowaną.
          W takim razie, i znów pisałam z zapytaniem, jak oceniacie, czy stosujecie (albo dlaczego nie jesteście do tego wynalazku przekonani) water bobble, która to butelka z wbudowanym filtrem eliminuje chlor, fluor i inne zanieczyszczenia, toksyny, używa się właśnie kranówki. A butelczynę zabiera z sobą gdzie tylko można.

          1. grzegorzadam 28 lipca 2015 o 23:59

            dwa krótkie ‚jutuby’ dentysty dr DDS Davida Kennedy:

            1. Skuteczność filtrów a fluor….. :

            ”Dr David Kennedy – Czy woda butelkowana jest bezpieczniejsza od wody z kranu? [PL]”
            https://youtu.be/NqYHPD7iI6E

            2. próchnica i sposoby na nią> jod, sól, soda oczyszczona i nadtlenek wodoru + irygator Waterpik:
            https://youtu.be/MPoPUJY5yIc

            PS. Skuteczne alternatywne sposoby na paradontozę:

            http://niebezpiecznezboza.com/leczenie-paradontozy/
            http://niebezpiecznezboza.com/wp-content/uploads/2015/02/waterpik-001.jpg
            ”•Należy zaopatrzyć się w urządzenie o nazwie waterpik – widoczne na obrazku (w Polsce nazwa jest taka sama, jest to urządzenie wytwarzające cienki strumień wody pod odpowiednim ciśnieniem),
            • Wodę utlenioną 3%
            • Witaminę C – kwas askorbinowy
            • Olej kokosowy
            Do wody, która mieści się w pojemniku urządzenia należy wlać dwie nakrętki wody utlenionej i dolać do pełna ciepłej wody. Tym roztworem zaleca się płukać dziąsła, bardzo dokładnie, zwłaszcza kieszonki przyzębne, dwa razy dziennie. Przez pierwsze dni dziąsła będą bardzo krwawić, potem coraz mniej. Po dwóch tygodniach, jak obiecuje dr Levy – (kardiolog funkcjonalny), goi się stan zapalny spowodowany infekcją i ubytki w dziąsłach zaczynają wypełniać się nową tkanką. Jego zdaniem nitkowanie zębów jest niezdrowe dla dziąseł. W procesie gojenia bardzo pomocne jest ssanie ( przez 20 minut, rano) 3/4 łyżki stołowej oleju kokosowego. Po 20 minutach należy wypluć olej i dokładnie wypłukać usta. Witamina C w dużych dawkach jest konieczna do odbudowy zniszczonej tkanki i wyleczenia stanu zapalnego dziąseł. Maksymalną dawkę kwasu askorbinowego ustala się indywidualnie. Zaczyna się od 2 gramów i zwiększa dawkę aż do wystąpienia rozwolnienia, po czym minimalnie zmniejsza się dawkę i przyjmuje Witaminę C 3 razy dziennie w równych dawkach. Choroby przyzębia mają ścisły związek z chorobami serca, więc warto spróbować tej metody, żeby sobie pomóc.”

            Z medycyny ludowej świetne efekty to… żucie żywokostu,
            oraz …goździków:
            https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCMQFjAAahUKEwii6cqJyPXGAhUBXRQKHSBMBkg&url=http%3A%2F%2Fwww.earthclinic.com%2Fremedies%2Fcloves.html&ei=ZyCzVeKZHIG6UaCYmcAE&usg=AFQjCNF1X8xivbDx_XwHyH_2leHxVDQiqg&sig2=aufZLlaIL6MCVZTeugGddg

            Olejek goździkowy, silny jak oregano- translator:
            ”ORAC, Oxygen Radical zdolności absorpcji mierzy potencjał antyoksydantów żywności i substancji różne. ORAC olejek goździkowy jest 1.078.700 (marchew-210, jagody-2400). Dwie krople olejku z goździków podawane doustnie mają moc antyoksydantów 5 funtów marchwi lub 1,3 filiżanki borówek. Jedna kropla olejku zawiera 40 cząsteczek trylionów i wystarczy na pokrycie każdej komórki w organizmie z 40000 cząsteczek. Olejek goździkowy jest używany jako środek znieczulający stomatologicznej dla 500 lat. Oleje Clove jest najsilniejszym przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, i wiele innych … Zawsze czytaj anty Zasady bezpieczeństwa z olejków eterycznych. Można znaleźć na stronie 486 w książce „z chemii olejków eterycznych się proste”. Google pozwala na czytanie wybranych stron książki. Jeśli obawiasz się o alergii, czyste olejki eteryczne nie distillied spowodować rzekomo, ale trzeba wiedzieć o pewnych rzeczach. Nie oleje są destylowane. Strony 451-466 wyjaśnienia poświęcona olejów o alergii i …”

            Goździki zawierają sporo olejku eterycznego 16-20%; garbniki 12-22%, związki azotowe 4,7-7%, tłuszcze 5-10%, popiół 5-9%, włókno surowe 6-10%. Z goździków można uzyskać olejek goździkowy – Oleum Caryophyllorum = Caryophylli floris aetheroleum (niem. Nelkenöl, ang. Oil of Cloves, fr. Essence de girofle, ital. Essenza di garofano), który jest w ciągłej sprzedaży. Olejek goździkowy zawiera 70-90% eugenolu (75-88%) i acetyloeugeolu (4-15%), ponadto beta-kariofilen (5-14%). Olejek goździkowy (Clove Oil) jest w Farmakopei Europejskiej V, w British Pharmacopoeia 2009, podobnie jak sam goździk (Clove) i eugenol.

            https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCAQFjAAahUKEwj-rvuJ4vnGAhUFVxQKHWb5C5w&url=http%3A%2F%2Frozanski.li%2F%3Fp%3D1267&ei=ilS1Vf7BIIWuUebyr-AJ&usg=AFQjCNF4BQDkrG3TLwy9q2WPgsyvjja5cA&sig2=0xPHM7yy1GdwgW14Ga-TgQ

        2. Niki 28 lipca 2015 o 12:48

          A polskie ujęcia na bieżąco są badane, wodę silnie fluorują jedynie już na pomorzu, reszta regionów można rzec, że bezpieczna. Stosowną mapkę można sobie podejrzeć w sieci wraz z wszelkimi danymi, liczbami, zestawieniami.

          1. grzegorzadam 28 lipca 2015 o 17:24

            Jakoś nie mam zaufania do tych badań..
            Ani wszystkich innych, które dotyczą farmacji i zdrowia.
            Totalna dezinformacja i realizacja depopulacyjnych planów oszołomów przerażonych ‚przeludnieniem’ Ziemi – przykładów aż nadto.

            ”Ciągle zmieniające się ustawy dopasowywane są do ciągle zmieniającej się rzeczywistości. Na Zachodzie bada się już wodę na obecność około 300 niebezpiecznych substancji, a nasze przepisy nakazują badać ją na obecność tylko 70 takich substancji. Pamiętajmy przy tym, że takie badania wcale nie poprawiają jakości wody – ich zadaniem jest tylko niedopuszczenie do katastrofy. (!!)

            Od 1990 roku przepisy pozwalają na występowanie toksycznych związków chemicznych w wodach mineralnych oraz źródlanych i w ten sposób zrównano jakość tych wód z wodami płynącymi z domowego kranu. Nikt nie informuje o takich faktach opinii publicznej, bowiem nie leży to w interesie władz sanitarnych oraz producentów i sprzedawców wód mineralnych. Producenci tych wód nie mają obowiązku wymieniać na etykietkach ilości trucizn w nich zawartych, muszą jedynie wymienić to, co dobre – minerały. Klienci nie wiedzą więc, że kupując wodę w sklepie, płacą od 100 do 200 razy więcej za to samo, co płynie u nich z kranu.

            Organizm człowieka, który spożywa zbędne i toksyczne związki chemiczne, stara się w pierwszym rzędzie wydalić je z kałem, moczem oraz z potem. W ten sposób coraz częściej ludzie chorują na raka jelita grubego oraz raka pęcherza moczowego. Ale ogromna ilość trucizn nie jest usuwana z ludzkiego organizmu lecz w nim kumulowana w różnych miejscach. I tak, ołów gromadzi się w kościach, wątrobie i mózgu, aluminium – w mózgu, nerkach i kościach, rtęć – w nerkach i przysadce mózgowej, a chlor – w tkance piersiowej kobiet. Uczeni angielscy po przeprowadzeniu wielu badań doszli do wniosku, że to aluminium pochodzące z zakładów wodociągowych (jest powszechnie używane w zakładach wodociągowych w postaci siarczanu żelazowo-aluminiowego) może być główną przyczyną choroby Alzheimera.”

            Oszołomy i szkodniki chcą do wodociagów wprowadzić oprócz fluoru jeszcze Lit !
            ”byłoby bardzo wskazane, aby do wody pitnej dodawać lit (lithium). Lit jest używany powszechnie w Stanach w leczeniu chorób psychicznych takich jak schizofrenia czy depresja. Pojawiły się bardzo poważne badania przeprowadzone w Japonii, zgodnie z którymi lit w wodzie może zmniejszyć ilość samobójstw od 4 do 15 procent.”

            Tu już nie chodzi o suplementację i witaminki, tylko raczej żeby regularnie sie odtruwać!
            Druga sprawa to, że niektóre suplementy i witaminy w ograniczonym zakresie takie właściwości posiadają.

            ”Najbardziej rozpowszechnionym w skorupie ziemskiej jest chlor, najmniej jod.”
            Można zauważyć, że w niekorzystnym oddziaływaniu na organizm prym wiodą fluorowce.. fluor, chlor, brom, jod, astat oraz zsyntezowany w drugiej połowie 2009 roku[1] ununseptium.” – z wiki.

  15. krycha 28 lipca 2015 o 13:54

    Hej Pepsi, napisalam do Ciebie mejla odnosnie zamowienia ksiazki „Biegam, bo musze”. Prosze podaj mi IBAN i SWIFt kod, bo przelew bedzie z czeskiego konta. Dzieki wielkie.

    1. pepsieliot 28 lipca 2015 o 14:26

      Krycho sorki (IBAN): PL49 1600 1013 0002 0011 9746 4031
      SWIFT: PPAB PLPK, dane do waluty euro, jeżeli chcesz płacić w złotówkach to przed numerem konta złotówkego PLN wpisz jak wyżej PL i wtedy jest to forma IBAN, a SWIFT jest ten sam dla każdego rodzajun waluty, ściskam i dziękuję za chęc zakupu

  16. Bea 29 lipca 2015 o 12:57

    Czy vid3 k2 można suplementowac razem z greens&fruit

    1. pepsieliot 29 lipca 2015 o 14:53

      oczywiście, a w dni gdy wylegujesz się na plaży bierz tylko g&f.

  17. krycha 29 lipca 2015 o 14:28

    Dziex, jeszcze do Ciebie maila napisalam. Moglabys mi doradzic? Wszystko w mejlu opisalam. Nara.

  18. Piotr Kierus 1 sierpnia 2015 o 15:55

    Długość życia jest zakodowana w DNA.

    Trzeba przestawić kody.

  19. Kaja 4 sierpnia 2015 o 17:16

    Pepsi, masz może jakiś klucz do „wymieniania” owoców i warzyw w ciągu tygodnia, żeby mieć wszystkie odpowiednie witaminy?
    Podstawą moich szejków są oczywiście banany, zieleninę zmieniam co 1-2 dni (jarmuż/szpinak/roszponka/lodowa), natomiast może masz jakiś prosty schemat, jakie owoce dodawać do szejków, jakie warzywa jeść wieczorem do sałatki, żeby bylo spoko i niczego nie brakowało ;D ?

    1. pepsieliot 4 sierpnia 2015 o 20:44

      nie mam klucza, w owocach nie ma wszystkich witamin, biorę greens& fruits TiB 2 razy do roku, a poza tym o tym nie myślę, bo nie mam powodów, robię co rok badania

      1. Kaja 4 sierpnia 2015 o 20:51

        2 razy do roku????

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze