logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
52 066 710

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Woda destylowana?

woda4

Woda destylowana?

Daniel Vitalis oświadcza, że woda demineralizowana, jak również taka, którą otrzymujemy w wyniku destylacji, oraz w wyniku odwróconej osmozy, może prowadzić do problemów zdrowotnych

Acai Berry TiB

Super antyoksydant Acai Berry TiB

Joł Burżuazji,

Meritum woda.
To każdy wie, że woda w wielkim procencie stanowi nasz komponent. W zależności od tego ile mamy tłuszczu od więcej niż połowy nas, aż do 4/5 stanowi łoter, co stanowi około 85% naszego mózgu, 80% krwi, 70% masy mięśniowej. Woda stanowi nasze paliwo, płyn chłodzący, a także smarowidło.
Generalnie wszyscy już wiedzą, a Socjeta zgromadzona na tym blogu szczególnie ma świadomość, że nawilżanie jest niesłychanie ważne. Jednak wciąż wisi nad naszymi saganami kłeszczyn, mianowicie.

                                     Która woda jest najlepsza?

Czy coś trzeba z nią robić, czy raczej postawić na pierwotność?

Jest wielu guru od rawu i Oni mają swoje teorie o najlepszej wodzie.
Niejaki David Wolfe popiera jedynie wodę źródlaną w szklanych butelkach, podobnie jak dietetyk i mecenas naturalnego zdrowia Daniel Vitalis.

Brian Clement z Instytutu Zdrowia Hipokratesa zaleca wodę żywą, a z kolei doktor Gabriel Cousens sprzyja wodzie destylowanej, która została zreorganizowana.

No i właśnie tą przetwarzaną wodą chciałabym się trochę zająć w dzisiejszym poście.

Przetwarzana/destylowana woda może być problematyczna, jednak ta z komunalnych oczyszczalni bez jakiegoś potraktowania jej w domu filtrem jest również raczej nie do przyjęcia.

Daniel Vitalis oświadcza, że woda demineralizowana, jak również taka, którą otrzymujemy w wyniku destylacji, oraz w wyniku odwróconej osmozy, może prowadzić do problemów zdrowotnych.

Ostatnie badania epidemiologiczne przeprowadzone wśród rosyjskiej ludności, a badania te miały ekologiczne podstawy, a więc ludzie pijący wodę o różnej TDS (całkowita zawartość części stałych organicznych i nieorganicznych w cieczy) i badania te sugerują, że niska mineralizacja wody pitnej może być czynnikiem ryzyka nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej serca, wrzodów żołądka i dwunastnicy, przewlekłych zapaleń błony śluzowej żołądka, wola, powikłań ciąży i kilku powikłań u noworodków i niemowląt, w tym żółtaczki, niedokrwistości, złamań i zaburzeń wzrostu. Oto zagrożenia zdrowotne picia wody zdemineralizowanej według F. Kožíšek, wytyczne WHO dotyczących jakości wody pitnej .

Vitalis idzie nawet dalej, przyrównując odwróconą osmozę i wodę destylowaną do „białej mąki” wody. W przeciwieństwie do naturalnej, więc „razowej”. 

Cokolwiek jednak Vitalis nie klasyfikuje i do czego, to usuwanie odpadów farmaceutycznych i przemysłowych, metali ciężkich, chemikaliów, fluorku, cząstek radioaktywnych i chloru z wody pitnej jest niezwykle ważne.

Jak więc możemy znaleźć równowagę?

Dr Cousens sugeruje, aby stosować proces destylacji w celu usunięcia toksyn, a następnie restrukturyzować wodę do pierwiastków śladowych dodając do niej małe ilości nieprzetworzonej ekologicznej soli.

Tymczasem zarówno Wolfe jak i Vitalis zdecydowanie odradzają picie wody destylowanej, ale znalezienie źródła dzikiej wody wolnej od zanieczyszczeń.

Ale mi porady. To każdy wie.

Oczywiście można kupić naturalną wodę źródlaną w szklanych butelkach, jednak z dwóch powodów jest to trudne do stałej i pełnej realizacji. Mianowicie taka woda waży znacznie więcej, a także znacznie więcej kosztuje.

Możesz też podłączyć się do jakiejś wody żywej w obszarze Twojego miejsca zamieszkania.

Powstają nawet sztuczne systemy wody żywej, które miedzianymi rurkami drgającymi jakby naturalnie rozprowadzają wodę i to ma niby być dla wody bardzo wskazane, a dla pijących ją do zmylenia imitujące naturę. Ale nie mam podręcznego systemu wody żywej, nie wiem jak Droga Socjeta.

Wreszcie, jest alkaliczna woda jonizowana. Laureat Nagrody Nobla Dr Henri Coanda spędził sześć dekad studiując wodę, którą pili/piją? Hunzowie i odkrył, że ta woda posiada unikalną lepkość i napięcie powierzchniowe.

Woda miała również wysokie, zasadowe pH i co wyjątkowe, zawierała obfite ilości aktywnego wodoru koloidalnych minerałów. Na podstawie tego badania, japońscy naukowcy starali się odtworzyć wodę Hunzów za pomocą rosyjskiej technologii elektrolizy, co doprowadziło do powstania wody zjonizowanej.

Niestety, wielu znawców tematu, w tym dr. Lawrence Wilson, uważają, że woda jonizowana jest daleka od prawdziwej wody źródlanej i należy jej unikać. Dr Wilson zauważa, że naturalna woda przepływa przez skały w ziemi i pobiera z nich różne minerały, które wpływają na jej pH.

Dobra woda źródlana ma zazwyczaj lekko zasadowe pH około 8 , a nawet 8,5, ale nie wiele więcej. Tymczasem woda z jonizatorów może mieć wartość pH do 12, a nawet 13, co nie uważa się za zdrowe.

Jaka woda? Niech Możny sam zadecyduje

strukturalnej z owoca
życzy peps


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 


(Visited 3 590 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Kasia S 10 kwietnia 2014 o 13:57

    hmm ta fota z Paryzem w tle od razu nasuwa mi mysl, ze najlepsza – przynajmniej dla bańki – jest woda bąbelkowa, zwana zasadnie lub nie szampanem:) Ale odkąd dowiedziałam się ze smutkiem i zdziwieniem, ze wina w swojej większości, a musujące w całości – nie są wegańskie, moj swiat stracil trcohe barw, i teraz ubarwiam go sokami ze swiezo nabytej (na raty niestety) wyciskarki wolnoobrotowej! I tu zmierzam do meritum, czyli wody. Odkąd mam wyciskarkę (miesiac) piję „wodę strukturalną” czyli pozyskiwaną z ogorkow. Ogorek sklada sie z 95% z wody, wiec przerob ogorkow mam tasmowy. Nie mam jeszcze ogorkow gruntowych od pana Wladka, wiec kupuje sklepowe i obieram grubiej. A co Pepsi sądzisz o wodzie zalecanej przez Tombaka (zamrozonej)? Podobno zmienia ona swoją strukture (z nacikiem na „podobno”).
    Nową Pepsi na FB zalajkowalam, a jakże!
    Pozdrawiam i jak zawsze dziękuje za porcje wiedzy!
    Kasia

    1. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 14:58

      Kasiu o strukturalnej wodzie pisałam już coś tam, ale ona też jest wcześniej gotowana, potem mrożona i masa z nią zachodu. Bieżesz udział w kokursie, odpowiedź prawidłowa :)))

  2. Sernik z pieprzem 10 kwietnia 2014 o 14:23

    Peps, ale co z tym nieszczęsnym plastikiem , wylewającym się z kosza na odpady? ( pomijając aspekt zdrowotny).Ja z tego powodu przeszłam z wody butelkowanej na filtrowaną (dzban brita). I tak źle, i tak niedobrze.

    1. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 15:00

      Serniku masz rację, to nie ekologiczne, ale Co Robić? Staram się zgniatać maksymalnie, segreguję to oczywiste, a zakrętki zanoszę osobie chorej, która dostaje za to fajne i niezbędne dla niej rzzeczy, ale i tak ubolewam

  3. kurkur 10 kwietnia 2014 o 14:53

    peps propsik za nałęczowiankę, też ją piję, dużo wód testowałem i ta zdecydowanie najbardziej mi pasuje ( :

    1. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 15:02

      kurkur akurat mi do zdjęć pozowała, ale wiesz, ze wodę tzreba zmieniać, żeby nie stale ten sam skład minerałów dostarczać sobie, więc pijję różne. Ale faktycznie bardzo lubię smak nałęcza 🙂

      1. kurkur 10 kwietnia 2014 o 21:04

        no gdzieś przeczytałem kiedyś o tym zmienianiu, ale nie przywiązałem do tego uwagi, dobrze w takim razie wiedzieć : )

        1. frodo 11 kwietnia 2014 o 01:04

          Mi smakowo najbardziej Muszynianka smakuję:)

  4. RawJola 10 kwietnia 2014 o 15:01

    Wiesz, powiem Ci tak. Mniej więcej rok temu kupiłam sobie destylator do wody. Ani zdrowie mi się nie polepszyło, ani mi się pogorszyło, za to moje kubki smakowe stały się bardziej wyraziste. Przyzwyczaiły się do czystej (destylowanej) wody. Jeśli piję wodę przegotowaną, to smakuje jakby była pobrana z bagna. Jeśli piję z butelki plastikowej, to smakuje jak plastik. Czasami wrzucam ją do zamrażarki żeby się ożywiła i taka mi najlepiej idzie. Nawet nie wiesz ile syfu i rdzy (sic!) jest na dnie destylatora po jednym procesie! Jeżeli mam wybierać od czego chce umrzeć, to wolę umrzeć od picia czystej wody, aniżeli nosić w sobie rdzę. „wszystkie” enzymy, witaminy, minerały i tak pobieram z warzyw/owoców, więc po co dodatkowo mam zmuszać organizm do dodatkowego czyszczenia jeszcze wody? Oczywiście do niczego nie zmuszam, ani niczego nie sugeruję. „Naukowcy” i „guru” często się sprzeczają co jest lepsze, i mnie to denerwowało, dlatego sama poszłam po rozum do głowy i zdecydowałam co jest dla mnie najlepsze <3 Buziaki.

    1. Kasia S 10 kwietnia 2014 o 15:04

      Jola a jaki destylatorek kiupilas?

      1. RawJola 10 kwietnia 2014 o 16:09

        http://www.amazon.co.uk/Naturalife-Fresh-Turbo-Water-Distiller/dp/B005O922X0 dokładnie taki. Mieszkam w Anglii, więc trochę łatwiej mi było go kupić. Ale jak przyjadę na miesiąc na wakacje, to też chyba będę skazana na Nałęczowiankę. Pepsi, no właśnie nie. One nie stały na słońcu. Ona tak po prostu mi smakuje 🙁 no ale cóż, miesiąc w Polsce przeboleję :/ <3 buziaki

  5. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 15:18

    Raw Jola ściskam i jestem za tym, żeby w pewnym momencie oprzeć się na sobie i włąsnych odczuciach. Natomiast kiedy kupuję tę samą wodę w butelce plastikowej i szklanej , na przykład evian, czy volvik , czy kroplę beskidu nie odczuwam różnicy smakowej. Jeżeli odczuwasz, to znaczy, że plastik stał na słońcu i takiej wody nie należy pić. Twarda woda, która zostawia dużo kamienia, to kamień ten wcale nie jest nie zdrowy, a bywa że wręcz przeciwnie 🙂

    1. Sernik z pieprzem 10 kwietnia 2014 o 17:03

      evian = naive o.O, sorawa, nie mogłam się powstrzymać ;))

  6. siymia 10 kwietnia 2014 o 16:09

    A jakże. Pepsi podpiera wywijającego gitarą G. Tuż pod wieżą Eiffela w Paryżu, Francji 🙂

    1. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 16:30

      siymia bierzesz udział w konkursie 🙂

  7. Kinga 10 kwietnia 2014 o 16:18

    Najlepsza ze studni!

  8. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 16:31

    Kinga, nie koniecznie

    1. Kinga 10 kwietnia 2014 o 16:32

      O! 🙁 a to czemu? Chodzi o rury, którymi potem idzie? Kurczę, no woda żywa to mi się zawsze ze studnią kojarzyła…

      1. Edyta 10 kwietnia 2014 o 16:39

        Prawdopodobnie chodzi o glebokosc. Jak studnia ma 2 metry to na tej glebokosci jest wszelaki syf. Jest tez kwestia co jest w samej glebie w miejscu studni.

  9. jean marie santander 10 kwietnia 2014 o 16:31

    J’aime quand les gens se réunissent se réunir et de partager des opinions vues
    . Grande site web , continuer le bon travail !

  10. Edyta 10 kwietnia 2014 o 16:37

    Hm, nareszcie chyba mam przewage. Bo jesli wierzyc wladzom mojego miasta, to w moim kranie plynie woda gruntowa wydobywana studniami o glebokosciach 15-100 m, woda, ktora opadla na Glebe 40 lat temu, tak wiec przez 40 lat byla filtrowana przez cudowna ziemie. Pozostaje tylko kwestia jakosci wodociagow….
    ps. zlajkowalam

    1. Kasia S 10 kwietnia 2014 o 17:03

      Edyta, a w jakim mieście taki wypas?

      1. Edyta 10 kwietnia 2014 o 18:17

        To nie Poland…

  11. RawJola 10 kwietnia 2014 o 17:00

    A tak nawiasem to sama robisz wieżę Eiffel z towarzyszem w Paryżu 😉

  12. iw 10 kwietnia 2014 o 17:14

    Peps, ty chyba z G w Londynie byłaś? …wygrałam?
    a co do wody to polecam :http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=7329
    można ją zamówić przez internet, choć tania nie jest ma niesamowite właściwości.
    au revoir.iw

  13. Agi Coolpi 10 kwietnia 2014 o 18:22

    ¡Hola! Namiętnie i zapamiętale czytam Twoje wpisy od kilku miesięcy już chyba, niecierpliwie czekając aż ujawnisz swoją twarz. Czytam niewiele blogów, kazdy anonimowo, a Twój nałogowo, więc w końcu się przełamuję. Wczoraj miałam urodziny a tu dzis prosze jaki prezent, ha! Zatem z tej okazji sama się ujawniam i liczę na szczeście początkującego 😉
    A tak serio, Twoja ksiązka w pdf bardzo mi się przyda, gdyż jestem kobietą karmiącą i kazdą wolną chwilę (czyt.tę podczas karmienia) wykorzystuję właśnie na czytanie (głównie Twego zacnego bloga, nie żartuję). Poza tym tęsknię za Paryżem – mam rodzinę we Francji do której jezdzilam w dziecinstwie – tym mi milej widząc Was na tle słynnego żelastwa. Pozdrawiam wio-sennie!

  14. Anna 10 kwietnia 2014 o 18:25

    Stoi pani wraz z panem na schodach Palais du Chaillot w ogródku Trocadero, koło prawego ucha kopuła Inwalidów.
    Mam chyba wizję – fotka zrobiona przed ale raczej po wizycie w Centum Architektury i Dziedzictwa 🙂

  15. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 19:07

    ożeż Dziewczyny będę miała twardy orzech do zgryzienia 🙂

    1. Kasia S 10 kwietnia 2014 o 20:05

      heheh nawarzylas piwa to teraz pij :))) i gryz ten orzech bo my gryziemy pazury w oczekiwaniu na werdykt!

  16. Kasia Z. 10 kwietnia 2014 o 19:19

    Na placu,pod wierzą,ludziska zęby szczerzą,super babka Pepsi i jej sexi G.,a każde z nich wie,co i z czym się je haha…Paryż 🙂

  17. kingovnot 10 kwietnia 2014 o 19:28

    Pepsi robi zdjęcie,bo gdzie ma niby być ?

    1. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 19:33

      kingovnot 😀

  18. Paupau? 10 kwietnia 2014 o 20:14

    Peps robi walkin raw araund Pari swoją piekną nieskalana wewnątrztrucizną facjatą z ktorą kazdy paryżanin lub wcale nie przecinek chce sie fotografować robi naj-lajf reklame osiem jedenscie?

  19. pepsieliot 10 kwietnia 2014 o 20:33

    Paupau? słusznie to reklamka 811 😀

  20. Gabi Orchita 10 kwietnia 2014 o 20:39

    Hmm… moj kolega Litwiniec pracowal dla firmy produkujacej wode butelkowana i powiedzial, że do takiej wody dodawano polepszacze w formie konserwantow. Ile w tym prawdy, I jak to sie przeklada na wody w PL lub u mnie w IRL to nie wiem, ale wiem że nie podoba mi sie że to co dzis jest oznakowane jako zdrowe, za jakis czas okazuje sie bardzo szkodliwe! Teraz w ie jest nagonka na to, że kranówa jest duzo bardziej zdrowa niz butelkowana. I jestem confused. Nie tylko w sprawie H2O.
    Chcialabym w przyszlosci postudiowac sobie o jedzeniu, tak bardzo dokladnie. Imponujesz mi wiedza Pepsi!:)
    Widze, że bylas w Paryzu, jak wrazenia? Nie za tloczno?
    Pozdrawiam

  21. Joan 10 kwietnia 2014 o 21:23

    Niejednokrotnie słyszałam, nawet od pewnego szanownego profesorka, że woda twarda (czyt. zmineralizowana) jest bardziej zdrowa dla człowieka. Oczywiście podjęto badania w tym zakresie, gdzie okazało się, że woda miękka jest niewskazana. Tak jak podajesz Peps wręcz szkodliwa i może przyczyniać się do chorób przede wszystkim związanej z układem krążęnia. Wydaje mi się, że ma to sens. Gdzie w przyrodzie zwierzęta piją wodę destylowaną, bądź pozbawioną jakichkolwiek minerałów?
    Osobiście filtruję wodę przez dzbanek filtrujący 😉 pijam taką wodę w formie ziółek, zielonej herby, bądź wody z cytryną. Inaczej woda z kranu zajeżdża chlorem na kilometr.

    Peps odwiedziłaś stolicę entuzjastów czerwonego wina i tłustych serów. W sumie rzadziej Francuzi schodzą na choroby układu krążenia niż nowotwory wg statystyk. Chociaż z drugiej strony borykają się z nadwagą. Niesamowite jest to, że wieża Ajfla skupisko metalu, które na czasy jej powstania była czymś niepojętym i rozwiązaniem doraźnym, stała się symbolem Francji i jedną z najbardziej rozpoznawalnych budowli na świecie.
    PS sympatyczne wygibasy na pierwszym planie 😉

  22. kalandrafel 10 kwietnia 2014 o 23:23

    Te miedziane rurki to też uwaga – dostarczanie nadmiaru miedzi (obok innych metali) organizmowi może prowadzić do zaburzeń poznawczych.

  23. kalandrafel 10 kwietnia 2014 o 23:27

    Od pepsi w głowie się piepsi, ale nie Pepsi bo ona jest seksi 🙂 Co widać na załączonym pikczerze. CMOK!

  24. bojza 10 kwietnia 2014 o 23:45

    Toć ty pod wieżą Eiffela w Paryżu, a raczej przed nią:)
    Co do wody t w moim mieście ponoć jest najlepsza woda w kraju, z pokładów oligoceńskich, czasami jeżdżę i biorę prosto z ujęcia, taka najlepsza, bo ta która przejdzie przez cały system wodociągowy już taka nie jest.

  25. krystyna 11 kwietnia 2014 o 02:56

    Na mały wypad sliczne bliźniaki się wybrały
    i usmiechem swym szczerym swiat oczarowały
    jajowe-jedno to bliźniaki
    Francja elegancja – gorące buziaki

    http://pepsieliot.wordpress.com/2012/04/25/1088/

  26. krystyna 11 kwietnia 2014 o 03:55

    Woda, woda

    Jak bez powietrza tak i bez wody
    Nie da się przeżyć dzionków zbyt wiele,
    Wie to i stary, wie też i młody,
    Że najważniejsza jest w naszym ciele.
    I nic lepszego ani zdrowszego,
    Nie ma do picia na całym świecie.
    W niewiedzy żyję kto nie wie tego,
    Że jest też źródłem piękna w kobiecie.
    Na ,,czarnym lądzie’’ czyli w Afryce
    Bardziej niż złoto jest dziś ceniona,
    W każdej dziedzinie, sztuce, technice,
    Była, jest i będzie nie zastąpiona.
    Jaka to bieda w jej niedostatku
    Wie kto zobaczy w studni swej dno.
    Co by nie mówić mój miły bratku
    Woda to życie – pij H2O

    (Ewa Cieślak kl.3d licealistaka)

    1. pepsieliot 11 kwietnia 2014 o 10:54

      Krysia kissssssssssssssssss

  27. pepsieliot 11 kwietnia 2014 o 08:16

    Jesteście Laseczki wspaniałe , ale werdykt już zapadł. Ogłoszę go w dzisiejszym poście, a dla zawiedzionych znowu będzie zagadka, jak na razie z tą samą nagrodą 😀

  28. Paula 11 kwietnia 2014 o 10:36

    Ja od paru lat pije strukturalna, czyli zamrażam wode i szczerze taka woda smakuje mi lepiej. Co do filtra uzywam zwyklego dzbankowego i to mi wystarcza, nie kupuje butelkowej, ale fakt nie mieszkam w polsce i tutaj kranowka jest bardzo dobrej jakosci , mozna ja pic besposrednio z kranu.

  29. Lucjan 11 kwietnia 2014 o 10:43

    Jedna blond witarianka pijała wodę deszczówkę (to naturalna woda destylowana), większość naszych przodków pijała wodę z rzek, źródeł. Wody górskie zwykle są bez większej ilości minerałów, im niżej tym ich więcej, ale czy to znaczy, że górale mają kłopot z zawartością minerałów a marynarze przeciwnie? Nie do końca…
    Co do zdjęcia, albo gdzie jest Peps – Paryż? Jaki Paryż?! Pespi jest każdego dnia w JG, w moim sercu, myślach! Pozdrawiam słonecznie!

    1. pepsieliot 11 kwietnia 2014 o 10:53

      Lucjan natychmiast przestań mnie wzruszać

  30. Małgosia 11 kwietnia 2014 o 12:00

    Mnie ostatecznie zniechęcił do plastików ten film https://www.youtube.com/watch?v=tTVIFurgpPc więc nie kupuję butelkowanej wody. Piję kranówkę przelaną przez Britę, która siedzi sobie potem jeszcze przez kilka godzin w szklanym dzbanku z kryształami. Czy to działa? Nie wiem, wydaje mi się, że na pewno jest dużo smaczniejsza. Zrobiłam również test na moim psie podając mu w dwóch miskach: kranówkę przelaną przez Britę i takąż samą, która poleżała sobie w dzbanku z kryształami. Piesek pił tylko wodę, która była w dzbanku z kryształami. Identyczny test wcześniej wykonała moja koleżanka na swym kocie i wynik był taki sam. Idąc za instynktem kota i psa piję wodę jak one. Mój psiak od wody z kryształów woli tylko deszczówkę, mineralnej z butelki plastikowej nie toleruje.

    1. Kasia S 11 kwietnia 2014 o 12:18

      Malgosia a jaki to dzbanek z krysztalami? Jakis specjalny dzbanek czy krysztaly? Tez zrobie test na psie Tadziku:)

  31. Małgosia 11 kwietnia 2014 o 12:30

    Dzbanek jest normalny szklany tylko kryształy zakupiłam osobno na allegro, ze niby do strukturyzowania wody – 3 zł za sztukę, ja mam 3 w dzbanku. Nie wiem czy to gusła, czary mary czy jak to kto chce określić ale coś w tym być może jest.

  32. Jaspis 11 kwietnia 2014 o 13:06

    Nurtuje mnie ostatnio temat toxycznego fluoru.
    Jak to jest, że znajduje się on na liście anionów chyba każdej wody mineralnej ?
    Czy te wody mineralne są sztucznie fluorowane, czy jest to naturalna zawartość tak jak innych pierwiastków ? Jeśli naturalna zawartość, to czy taki fluor już nie jest szkodliwy ?

    1. kurkur 11 kwietnia 2014 o 15:56

      ooooo no, też mnie to interesi, podpinam się pod pytanie.

  33. Natalia Marczak 11 kwietnia 2014 o 18:33

    Ja już na stałe przestawiłam się na filtrowaną wodę… mam zainstalowany filtr pod zlewem http://www.youtube.com/watch?v=8hwTqrzYi40 🙂

  34. Jas 11 kwietnia 2014 o 20:31

    Pepsi wiesz może co jest dobre na uspokojenie serca? Czasami przed spaniem lub w ciągu dnia wali mi jak po kilku kawach a kawy nawet nie pijam. Wspomagam się melisą ale czasami to za mało;/

    1. pepsieliot 11 kwietnia 2014 o 21:51

      Jas wiem, oddechem. Wdychasz powoli powietrze nosem tak aby przepona się podniosła czyli brzuch, wdychasz licząc do 5, potem licząc do 5 przetzrymujesz powietrze i powolutku ustami wydychasz na pieć. To pomaga przy nerwicy serca. najlepiej te oddechy zrobić wychodząc na dwór, lub stajac w oknie. Pomaga też przy tym skrzyżowanie rąk na piersi, serce czuje że jest tzrymane

      1. Jas 12 kwietnia 2014 o 04:15

        Dziękuję za odpowiedz i poradę, nie pomyślałem nawet by oddechem nad tym zapanować, wypróbuję mam nadzieje, że pomoże.

        1. Jas 12 kwietnia 2014 o 04:25

          Btw szukałem na Twoim blogu tematu o sercu ale chyba nie ma jeśli się mylę proszę mnie poprawić. Pozdrawiam.

          1. pepsieliot 12 kwietnia 2014 o 09:06

            Jas był, ale użyłam cudzej grafiki i tak mnie gość potraktował, że zlikwidowałam całość, ale będzie,bo mnie również to intereuje

      2. wero 13 kwietnia 2014 o 21:47

        Pepsi jakby był jakiś wpis kiedyś o nerwicy serca byłabym mega wdzięczna. Mam to coś od dawna, nie wiem jak to leczyć, nie wiem od czego to (sprawa psychiki?) ani nie wiem czy ufać lekarzom i brać te ich dziwne leki. Generalnie nawet do nich już nie chodzą bo szlak mnie trafia….

        1. pepsieliot 14 kwietnia 2014 o 08:13

          wero kup moją książkę Biegam bo muszę, odrzuć potok słów, a zostanie Ci to jak pozbyłam się nerwicy serca, z którą borykałąm się prawie od dziecka i która odbierała mi radość każdego dnia, gdyż pochodziła od nerwicy lękowej. To jest bardzo silny związek lęki i serce. A tak w ogóle napiszę taki wpis i to wkrótce! Żdrówka

          1. wero 14 kwietnia 2014 o 12:22

            Książka jest już na liście zakupów więc niedługo na pewno kupię:) Pozdrawiam

  35. Basia 11 kwietnia 2014 o 22:40

    Koleżanka jest hydrologiem i zabroniła mi pić źródlaną, że niby to syf jak w kałuży. No i z plastiku to trochę słabo, ale dostać w Krakowie dobrą wodę w szklanej butelce w dużej ilości graniczy z cudem…

  36. vvitoldd 15 kwietnia 2014 o 12:25

    Jednym z ważniejszych parametrów jest potencjał redox (ORP), Cytat np. ze strony: http://www.wodakangen.com/orp „Im bardziej dodatni potencjał redox, tym woda ma większe własności utleniające, tym więcej zawiera wolnych rodników i tym bardziej jest szkodliwa dla zdrowia. Woda posiadająca ujemny potencjał ORP (woda poddana redukcji) jest antyutleniaczem eliminującym wolne rodniki, gdyż posiada dużą ilość wolnych elektronów. Im bardziej ujemny potencjał redox, tym woda ma większe własności redukujące, tym większe posiada własności prozdrowotne.”
    Dla wody z kranu, soki napoje, piwo wynosi +200 – +400mV
    woda z głębokich ujęć +100 – +200mV
    soki świeżo wyciśnięte -100 – -200mV
    woda zjonizowana – -850mV.
    Woda z filtrów z odwróconą osmozą ma wysoki dodatni potencjał redox, i dlatego aby uzdatnić taką wodę można użyć np. jonizatora.
    Jonizatory posiadają możliwość wyboru uzyskiwanego pH. Z takiego jonizatora uzyskamy wodę kwaśną, która ma właściwości antyseptyczne i dobrze wypłukuje różne paskudztwa i jest dobra do mycia, oraz zasadową do picia. W przypadku problemów żołądkowych pije się kwaśną wodę i po kilkunastu minutach zasadową. Wiem, że w japońskich szpitalach tego typu profesjonalny sprzęt jest wykorzystywany z dużym powodzeniem. Więcej internecie i youtube.

    1. pepsieliot 15 kwietnia 2014 o 12:54

      VVitold, Pisałam o tym i potencjale redox, może też poczytaj co mam do powiedzenia w tym temacie
      http://pepsieliot.wordpress.com/2012/02/29/waser-wodziczka-loterek/

  37. Kociara 2 lutego 2015 o 22:26

    W Niemczech znana jest 100-letnia tradycja picia wlasnie wody destylowanej.Podobno leczy wszelkie choroby, a nawet te niby nieuleczalne. A ponad to leczy nie tylko cialo fizyczne, ale takze ciala energetyczne. Po takiej kuracji ma sie uwolnic caly potencjal drzemiacy w czlowieku i cala uspiona madrosc jego ciala, tak ze sam zaczyna rozumiec co jest dla niego najlepsze.
    Wlasnie zaczynam kuracje.
    Moze uda sie wam przetlumaczyc;
    http://normans-info.de/mazdaznan/Wasserkur.htm
    Na polskich stronach niczego na ten tamat nie znalazlam.

  38. Filip Vandersky 21 kwietnia 2015 o 21:51

    Ja piję wodę destylowaną od 5 lat. Woda zwykła wydaje mi się jak gluty. Z nieba spada woda właśnie destylowana i jest to najnaturalniejsza woda na świecie. Woda ma nawadniać a nie mineralizować. Od tego jest żywność i woda w żywności. Najlepiej jak wypowiadają się spece książkowi, którzy nigdy nie mieli odwagi praktykować.

  39. Wisia 6 maja 2015 o 09:00

    …jeszcze więcej namieszam, gdy dorzucę, że czytałam, że do wody niegazowanej dodawany jest jakiś konserwant, natomiast do gazowanej nie, bo dwutlenek sam w sobie konserwuje ją. Info prywatne od producenta jednej z wód.

    1. pepsieliot 6 maja 2015 o 12:59

      wszystko możliwe, dlatego trzeba kupować te wody rekomendowane, sprawdzane i tak dalej

  40. Gosia 20 maja 2015 o 14:11

    Znam taką teorię dot.wody mineralnej.
    Otóż picie wody destylowanej lub zródlanej może powodować duży spadek ważnych elektrolitów w naszym organizmie.
    Pijąc takie wody wypłukujemy je z organizmu i nie dostarczamy na nowo.
    Kiedyś czytałam o pewnym młodym,zdrowym sportowcu który podczas treningu nagle upadł i zmarł. Kiedy rozwikłano tą zagadkę okazało się, że wypił on tego dnia 5l wody zródlanej i stwierdzono właśnie duży spadek elektrolitów. Odwodnił się jednym słowem,pomimo tego,iż wypił bardzo dużo wody.
    Jak mamy biegunkę też lekarze radzą je uzupełniać.

    Druga teoria brzmi tak: Aby woda nas nawodniła i po prostu szybka nie przeleciała przez nasze ciało należy dodawać do niej odrobinę soku, owoców czy cytrynę, wtedy organizm traktuje ją jak pożywienie i rozprowadza wodę po wszystkich komórkach naszego organizmu.

    Dodam też takie spostrzeżenie: czytam etykietki i składy różnych wód mineralnych i okazuje się, że w dobrej jakości wodzie mineralnej jak np. Muszyna czy Muszynianka w litrze jest tak duża ilość magnezu jak w pięciu tabletkach znanego suplementu z magnezem.

    Jak ktoś ma deficyt magnezu czy wapnia to całkiem dobra alternatywa, wypić litr wody zamiast połykać chemię.
    Miłego popijania:)

  41. Mada 3 kwietnia 2016 o 11:57

    Chciałam poznać Twoje zdanie na temat wody jonizowanej – był odnośnik do tego artykułu – http://www.pepsieliot.com/waser-wodziczka-loterek/ , ale pod tym linkiem go nie ma – jest 404
    czy można go jakoś wstawić na nowo?

    1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 13:28

      nie jonizujmy wody

  42. klik90Marek 22 czerwca 2016 o 20:19

    Wodę demineralizowaną do procesów przemysłowych można nabyć na stronie http://www.czystawoda.slask.pl

  43. Grzegorz 16 sierpnia 2016 o 00:27

    Ja piję wodę z Crystal Water System http://www.crystalwatersystem.pl i jestem mega zadowolony.
    Cała moja rodzina od momentu zamontowania tej stacji przestała chorować
    a jak pije się tą wodę to czuć płynącą rozkosz picia i prawdziwą żywą zdrową wodę
    pH wody to ok 9.5 i Redoks ok (-500)
    i wszystko naturalnie przez prawdziwe minerały ze świata, bez żadnych elektrycznych jonizatorów
    Polecam również dla piesków i kotów bo wszyscy moi znajomi dają swoim zwierzakom bo one same wybrały tą wodę instynktownie
    Szczerze Polecam!

  44. StefanS 31 grudnia 2016 o 16:37

    Witam ciepło Pepsieliot. Mam pytanie co do dobrej wody, jak zapatrujesz się na „naturalną wodę mineralną JAVA alkaliczną pH 9,2”. Pozdrawiam ciepło StefanS

    1. Pepsi Eliot 31 grudnia 2016 o 17:10

      na temat wody alkalicznej pisałam chyba post, w każdym razie raczej nie piłabym wody alkalicznej

  45. FiveCarb, Jakub 3 maja 2017 o 19:37

    Sorry że odgrzeje temat.
    Bo też akurat się nad tym zastanawiam.
    Bo tak zwierzęta piją też wodę destylowana czyli deszcz i jakoś im nic nie jest, pomijam fakt że w naturze zwierzątka rzadko piją jedząc swoje naturalne pokarmy, np piesek karmiony BARF’em dużo rzadziej pije wodę niż piesek karmiony suchą karmą. Orangutany też rzadko piją wodę bo całość wody pozyskują z owoców/liści, poza tym trzeba zjeść na ziemię co grozi tym że możesz zostać zjedzony przez drapieżnika.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze