logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
279 online
52 926 116

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Wpis dla tych, którzy w święta są dziwnie, trochę/bardzo smutni

ja pod moloWpis dla tych, którzy w święta są dziwnie, trochę/bardzo smutni

Heja Ziomy, Królowie, w tym Trzej, Królowe, Fiony, Księżniczki na ziarnku grochu, Smutni, oraz Turonie i Shreki,

Dla wielu osób grudzień, to ulubiona pora roku.

Zapachy dzieciństwa, pierwsza iluminowana jodła, kolory, prezenty, tajemnica, świąteczne amerykańskie piosenki, najczęściej radosny kicz, dla wielu z premedytacją fajniejszy niż monokolorystyczne ozdoby na choinkach ęą.

No i spotkania z rodziną, niby się za nią nie przepada, ale raz na jakiś czas można wspólnie pobiesiadować.
A przyjaciele? To lubimy najbardziej, niekiedy wspólne kolędowanie, łażenie po domach z poczęstunkiem.

Jednak z drugiej strony dla wielu osób, z przewagą kobiet jest to okres szalenie stresujący. Planowanie z wyprzedzeniem, ogromne zakupy, dodatkowe godziny spędzane w garkuchni, oraz cała nawigacja związana z ogarnięciem dynamiki rodziny bliższej i dalszej, sprawia, że w grudniu osiąga się apogeum swoich wytrzymałościowych limitów.

Jednym słowem wielu ludzi jest totalnie wykończonych 

Nie mówię już nawet o takich, którzy buntują się a priori wszystkiemu, a w szczególności nienawidzą landrynek, ani o tych, którzy w tym czasie odczuwają silną empatię do karpi, a przede wszystkim cierpią z powodu bestialskiego traktowania tych ryb, na które przez okrągły rok nikt nawet nie spojrzy.

Mówię o ludziach, którzy delikatnie, odrobinkę, co nie co, uszczknęliby coś ze świąt, skromnie, po swojemu i nie nachalnie, ale muszą brać udział w całym widowisku na siłę, i czują się jak słabi aktorzy w szopce.

To wszystko ich przerasta, nie daje radości, a niekiedy dostarcza wręcz poczucia pustki, powiększającego się uczucia smutku, izolacji, samotności i straty.

Właśnie podczas tych kilku wolnych dni, obowiązkowych świąt, przemęczenie, nachalne podsumowania mijającego roku, który nie był najlepszy, kłopoty finansowe, problemy zdrowotne, lub tylko nierealistyczne oczekiwania wobec świąt sprawiają, że zamiast radości, odczuwamy smutek. A niekiedy wpadamy w depresję.

Czas, po którym spodziewaliśmy się radości, przechyla szalę w stronę niedoli. Ci, którzy utracili niedawno kogoś bliskiego mogą szczególnie silnie odczuwać smutek właśnie w okresie świąt.

Ważne jest, aby za wczas uświadomić sobie, że nie da się rozdzielić naszego centrum odnowy biologicznej z emocjami 

Wszystko co robisz ma wpływ na Twoje ciało, czyli, że stres sieje spustoszenie w twoim zdrowiu, nawet wtedy, gdy działasz w słusznej sprawie, jak Ci się wydaje, czyli świąt.

Klasyczna definicja stresu, mówi, że jest to reakcja organizmu na każde prawdziwe, ale też wyimaginowane zagrożenie.

Dlatego zarówno święta, jak i tragedie mogą spowodować reakcję stresową w organizmie 

Tym samym wpływają na nasz układ odpornościowy, chemię mózgu, poziom cukru we krwi, równowagę hormonalną i o wiele więcej. W szczególności smutek jest postrzegany jako marker ryzyka sercowo-naczyniowego.

Każdy z nas jest inny i każdy potrzebuje innego czasu na żałobę po stracie bliskiej osoby, wchodzi w inne relacje ze zwierzętami, inaczej też odbiera życiowe zawirowania i kłopoty finansowe. Nie można w żaden sposób oceniać, czy to dobrze, czy źle, czy za długo, czy za krótko.

By pomóc sobie ze smutkami świątecznymi, powinieneś pozostać otwarty na taką myśl, że cokolwiek czujesz jest OK. A następnie spróbować jakoś pozytywnie się nastawić. Może skorzystać z jakichś wyższych emocji, jak wdzięczność, albo miłość?

Przeprowadzono wiele badań, z których wynika, że można odzyskać emocjonalną sprężystość, niejako na siłę. Czyli kierując swoją uwagę w przeciwną stronę, niż negatywne emocje, które nami zawładnęły.
  
Ludzie, którzy skoncentrowali swoją uwagę na innych rzeczach, ostatecznie doświadczali mniej depresji i lęku, i mieli mniej dolegliwości niż ci, którzy wyrażali swoje negatywne emocje swobodnie.

To nie znaczy, że powinniśmy ignorować słabą sytuację w jakikolwiek sposób.

Byłoby nierozsądne liczyć na to, żeby nagle udało się wyeliminować stres, smutek, lęk, czy gniew, albo inne negatywne emocje, jednym cięciem. Ale zawsze można znaleźć jakieś wyjście dla siebie i dla swojego otoczenia, któremu może się twój smutek, lęk, gniew i obawy udzielić w tym świątecznym okresie.

Dużo ludzi na świecie zna sytuację, że tylko jedna zestresowana osoba w rodzinie, smutna, pełna lęków, gniewna, jest w stanie zepsuć wszystkim święta.

Gdy o tej porze roku czujesz, że stres, smutek, gniew, czy rozpacz jest dla Ciebie prawdziwym ciężarem musisz mieć tego jasność, że psujesz życie nie tylko sobie, ale również Twoim bliskim.

Możesz zawczasu wyjechać gdzieś, wyeskejpować się z tego całego zamieszania, które nie jest Ci po myśli, albo możesz usunąć negatywne emocje, znacznie zminimalizować oczekiwania i po prostu zwyczajnie cieszyć się tym świątecznym, jakże kiczowatym okresem.

Wszystkie proste czynności, które nas absorbują mogą stać się lekarstwem dla naszej depresji i smutku

Bieganie w wolnej przed świątecznej chwili, zawsze się da coś wygospodarować, zapomnienie się w sprzątaniu, obieranie migdałów ze skórki, każda z tych czynności może przynieść nam wyciszenie.

Tworzenie swojej strony, pisanie bloga, w następnej kolejności zarabianie pieniędzy w domu, według algorytmów stąd – Jak zarabiać w Internecie? jak zarobić na blogu? może się stać formą wyrwania ze smutków, lęków i boleści.

Odciąganie uwagi, możliwość polepszenia swojej sytuacji finansowej, a przede wszystkim poczucie, że się wzięło w garść, że się coś robi, działa balsamicznie. 

W przyszłym roku z pewnością pojawi się więcej artykułów o radzeniu sobie ze swoją psyche, bowiem jest bardzo silnie zazębiona ze zdrowiem w ogóle.

Podsumowując:

Możesz mieć depresję przed i w trakcie świąteczną, zaakceptuj to, ale nie rań innych, oraz ratuj siebie.

Zajmuj się czymś monotonnym, wręcz medytacyjnym, jak zwijanie uszek z grzybami shitake i prawdziwkami, uprawiaj aktywność fizyczną, i przede wszystkim zminimalizuj oczekiwania wobec świąt, rodziny, najbliższych i od siebie w tym czasie.

Nie spiesz się, ile zdążysz, tyle będzie. Może nie być nic. Ja w tym roku wybieram nic.

Jeżeli możesz, nie odmawiaj sobie seksu.

Płyń.

Uśmiechaj się.

Jeden Twój uśmiech jest o wiele ważniejszy niż 12 potraw na stole. Mogą być tylko jabłka, banany i sparzone brokuły, gdy będzie dużo śmiechu, wszyscy będą szczęśliwi.

Ludzie są właśnie tacy ostatecznie. Nie lubią być przeżarci. Wielbią radość wokół siebie.

W przyszłym roku, być może jeszcze nie uzbierasz tyle pie, ale za dwa lata zaplanuj święta w chacie górskiej, z całą rodziną i przyjaciółmi, których lubisz i których jesteś ciekawy.

Niech po wigilii będzie w bukowińskim kościele z góralskim zaśpiewem dla jednych pasterka, a inni, dajmy na to ateiści, niech zostaną w domu z bali, w ciepłych papciach i piją aromatyczną herbatę z imbirem, na lepsze trawienie, potem rano po śniadaniu kulig, dzwonki.

Po kuligu uroczysty obiad z odmrożonymi kichawami i błyszczącymi gałami, potem też zabawa.

Drewno, ogień, choiny, regle, turoń, czyli wery ludycznie.

A Ty jakiś taki nowy, pozbierany do kupy, może nawet na granicy, że szczęśliwy.


Pa Socjeto, Gaździny, Bace, Juhasy i Wszyscy Śliczni
jor spepsikowany i ciągle jeszcze trochę/bardzo smutny

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

„Biegam, bo muszę” moja książka w formie drukowanej

W 2015 unikaj tych 16 rzeczy, które mogą zrujnować cały system odpornościowy

Ktoś Ci powiedział, że potęga podświadomości to przegięcie?

Jak za pomocą NLP pokonywać konflikty wewnętrzne, czyli jak rzucić faje i takie tam

    

(Visited 2 159 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. redka 20 grudnia 2014 o 16:12

    Ciągle zastanawiam się, dlaczego ludzie przed świętami kupują tyle, jakby sklepy miały być zamknięte przez następny rok.
    Moim rozwiązaniem na świąteczny smutek jest właśnie „wyeskejpowanie” 😉 Robię tak od kilku lat i jest super. Przedtem wigilia była najsmutniejszym dniem w roku… Rozwalały mnie te niespełnione oczekiwania, że będzie błogo i magicznie, a rodzina przemówi ludzkim głosem…

    1. pepsieliot 20 grudnia 2014 o 20:21

      Rodzina przemawiająca ludzkim głosem, dobra metafora, to są właśnie te wygórowane oczekiwania 😀

    2. Goodforyou blog 21 grudnia 2014 o 19:20

      Hahaha ni cholery rodzina nigdy nie przemawia ludzkim głosem.Na pewno nie moja;)

  2. Oktawson 20 grudnia 2014 o 22:45

    Pierwszy raz od 7-miu lat zjeżdżam z moją najbliższą rodziną (czyt. mąż i syn) do Polski na Święta i aż się boję co to będzie… Nastawiamy się jednak pozytywnie 🙂
    Jednak po lekturze Twego wpisu Pepsi, wizja spędzenia tego czasu w domu z bali (czy czegokolwiek innego, lecz na Bali ;)), w towarzystwie ‚wąskim’ acz sprawdzonym, do tego obłożeni bananami, itp., z kubkiem herbatki, przy kominku (na Bali rzecz jasna herbatka i kominek nie są niezbędne ;)), tak więc wizja taka, jak najbardziej mi odpowiada. Dzięki za poruszenie wyobraźni!!!
    I masz rację, że sporo w tych kilku dniach jesteśmy w stanie zawrzeć negatywizmów, w tym smutków, rozczarowań, a także pazerności, kompulsywności i innych takich niepotrzebnych intruzów.
    Życzę wszystkim spokoju w duszy na ten czas i umiaru w wymaganiach co do tych magicznych chwil!

    1. pepsieliot 21 grudnia 2014 o 08:51

      Oktawson thx i Tobie też życzę najlepszego

  3. JO 20 grudnia 2014 o 22:58

    Uwielbiam Święta, a przed nimi cudownie jest się zatrzymać i na chwilę pomyśleć o prezentach dla najbliższych, dla znajomych. Dla mnie cudowny czas, nawet brak śniegu aż tak bardzo nie doskwiera.
    Zdrowych Spokojnych i Magicznych Świąt wszystkim życzę.
    Jo

    1. pepsieliot 21 grudnia 2014 o 08:54

      Jo dla Ciebie też ślicznych, szczęśliwych i magicznych

  4. nowalijka 20 grudnia 2014 o 23:54

    Pepsi dziękuję za ten post,jak zwykle trafiony. Uwielbiam Cię:*

    1. pepsieliot 21 grudnia 2014 o 08:52

      Nowalijka świąteczne kissssssss

  5. Małe Rude 21 grudnia 2014 o 09:43

    Komentarz w ogóle z postem nie jest związany, ale usilnie szukam pomocy, wszędzie, gdzie się da. Może Pepsi Eliot, a może ktoś z czytających coś wiedzą/słyszeli/uważają? Oby.

    W 2010 roku złamałam kręgosłup. Rdzeń uszkodzony, nie przerwany. Chodzę (bardziej człapię). Czucie nie wróciło całkowicie, część mięśni pozostała porażona. Lekarze i rehabilitanci dawali dwa lata na poprawę, teraz stawiają na mnie krzyżyk. Ale skoro da się wyleczyć raka jedzeniem/sposobem życia, to może i uaktywnić połączenia nerwowe? Błagam o jakiekolwiek informacje, poszlaki. Mam 23 lata i sprawność 80-latki. Pogarsza się.

    1. pepsieliot 21 grudnia 2014 o 22:59

      Małe Rude Kochana, poszukam historii przypadku, bardzo Cię pozdrawiam

    2. klepsydra 22 grudnia 2014 o 02:35

      Mała, podaj maila. Swego czasu ktoś ode mnie grzebał przy tych tematach, a nawet ja wysłałam jakieś info chłopakowi z jednego z programów muzycznych, który się rozwalił na motorze.
      No i szykuj się, że to może oznaczać totalną wywrotkę.

    3. fanta zja 22 grudnia 2014 o 11:05

      Małe Rude, ja wiem nic w temacie, ale będąc na Twoim miejscu i poszukując podpytałabym jeszcze dr. Ewę Dąbrowską, lub sprawdziłabym czy nie miała może podobnych przypadków… Zdrowia życzę !

  6. atqa 21 grudnia 2014 o 12:23

    Z pewnością dla mnie ten okres jest na ogół dość ponury bo..
    żal mi pozbawionych korzeni choinek,
    nie odczuwam „magii” gdy tyle stworzeń traci życie,
    czuję pogardę gdy kolejkowicze wymieniają się doświadczeniami w zakresie metod egzekucji karpia..

    Odrzuca mnie fałsz, gdy nieprzyjaźni na codzień dajmy na to sąsiedzi, w tym okresie życzą mi wesołych, rodzinnych świąt, oczekując że zrewanżuję się im tym samym, podczas gdy nie mam takiej woli.

    I dlaczego to wszystko?
    Bo to tradycja?
    a czy tradycja to nie forma niewoli? skoro została nałożona bez pytania?

    Zatem ja izoluje się od tego wszystkiego, spedzam ten czas z tymi których lubię, kocham, którym szczerze życzę zdrowia i szczęścia, W TYM WAM WSZYSTKIM i PEPSI i G. SZCZĘŚLIWYCH, CUDNYCH ŚWIĄT!

    1. pepsieliot 21 grudnia 2014 o 23:01

      Atqa Tobie też, i Twoim bliskim szczęśliwości życzę

    2. Panna Migotka 21 grudnia 2014 o 23:52

      Dokładnie.DOKŁADNIE.

    3. Panna Migotka 21 grudnia 2014 o 23:55

      To mia lo byc tutaj,.Dokładnie to samo czuję.

      A dla Pepsi i wszystkich czytelnikow tego swpaniałego bloga wspaniałych Swiąt zyczę

    4. hobbitowo 22 grudnia 2014 o 20:42

      Dokładnie!!!! Po co te prezenty, żarcie, które się potem wyrzuca. Gdyby choć złotówkę z tego każdy oddał na dzieci z domów dziecka l bezdomne psy i koty, ile mniej byłoby nieszczęścia i płaczu………….. nienawidzę świąt za ich pazerność,sztuczność,łakomstwo i wszechobecny konsumpcjonizm bezrozumny.

  7. edyta 21 grudnia 2014 o 18:40

    Jak ja sie ciesze ze jestem ponad cale to swiateczne badziewie. W niewielu zyciowych rzeczach mam nad inymi przewage, ale w tej kwestii goruje nad wszystkimi.

  8. ewig 21 grudnia 2014 o 21:14

    Przesympatyczna Pepsieilot !

    Wszystkiego DOBREGO na Święta 🙂

    W Nowym 2015 Roku:
    Spełnienia marzeń 🙂
    Dobrobytu 🙂
    Dobrostanu 🙂
    Miłości 🙂
    Radości 🙂
    Wszystkiego najlepszego 🙂

    Serdeczne uściski dla Ciebie i wszystkich obecnych i nieobecnych w tej chwili na Twojej stronie 🙂
    ewig

    1. pepsieliot 21 grudnia 2014 o 23:03

      Ewig dla Ciebie też wszystkiego najlepszego życzę i ślicznego

  9. lady_mac 21 grudnia 2014 o 23:37

    Kochana Pepsi,
    wszystkiego najlepszego na święta dla Ciebie i Twojej rodziny!
    Masz rację – jestem kobietą 🙂 i dla mnie święta to zawsze ogromny stres i wysiłek olbrzymi, tym bardziej że ostatnimi czasy związany z pakowaniem się i dwudniową podróżą do Polski (jedziemy autem, bo prezenty – czerwone wina, fois gras, musztardy, konfitury figowe i takie, takie). Wolałabym gdzieś wyjechać daleko na tydzień i mieć święty spokój, ale na razie nie potrafię… Czytałam gdzieś statystyki, że prawie 40% Francuzów nie spotyka się z rodziną. Znak czasu? Może mimo wszystko warto pokonywać własny dyskomfort i utrzymywać żywy kontakt z bliskimi niż pogrążać się w nihilizmie i beznadziei jak przeraźliwie samotni (a przecież zamożni) bohaterowie książek Houllebeqe’a? Owocki!

    1. pepsieliot 22 grudnia 2014 o 09:56

      Lady Mac dziękóweczka, a dla Ciebie wszystkiego co najlepsze z okazji tych świąt

  10. klepsydra 22 grudnia 2014 o 02:40

    Wczoraj oglądałam gonitwę po karpia ważnego do 21.12… Wiecie, tak ostatecznie mam wyrozumiałość i rozumiem każde największe i najgłupsze przewinienie, ale tak określając to po powierzchni, widziałam dzicz, a nie ludzi. I miałam wkurwa. Chociaż wiem, że to może nie do końca tak wygląda, to jednak kiwałam głową, gdy komentatorzy pisali, że nagle się okazuje, że niedołężne staruszki mają siłę biec i bić się o mulastego karpia, a chwilę potem stękają w tramwaju, że sił brak.. Obrzydliwy widok, nie było w tym ludzi, a jeśli byli, to z jakieś dwudziestego świata. Pakują do toreb po 10, jedno przydusza drugiego, mordy opasłe i burackie…no kuźwa. Bieda mentalna. O torebki i paskudne klapciochy walczą tak samo.

  11. Panna Migotka 22 grudnia 2014 o 10:20

    Dwa razy próbowałam umieścic komentarz we właściwym miejscu i dwa razy wskoczył nie tam , gdzie trzeba. A chciałam napisać, żę mam takie odczucia jak atqa.

    Pepsi,, dla Ciebie i Twoich bliskich dużo zdrowia i mi lości .

    Spokojnych Swiąt Bożego Narodzenia,od Migotki dla Wszystkich czytających tego wyjątkowego bloga,a przede wszystkim dla Autorki!

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze