logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
52 066 706

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Wybierz się na „Bananową Wyspę”

banan_01

Wybierz się na „Bananową Wyspę”

100% Organic Hemp Protein This is Bio
100% Organic Hemp Protein This is Bio

Ello Starcom i Młodzieńcom, faktycznym, albo podrabianym

Przychodzi chory z rakiem do lekarza, a lekarz mówi. Proszę jeść mięso.

Czy to nie brzmi absurdalnie? Owszem, ale bardzo prawdziwie. Kolejna antylogia.

A jakby powiedział, proszę jeść naturalne i nieprzetworzone owoce i warzywa?

Oczywiście jest jeszcze bardziej niemożliwe, aby lekarz to akurat wyartykułował, jednak i tak dla wielu nie wydawałoby się to ostatecznie absurdalne. Ludzie coś tam wyczuwają psim instynktem.
W rzeczywistości okazało się, że strzykwa morska, czyli jednak zwierzę, otwiera wielkie możliwości w leczeniu raka, czyli, że wegetarianie reagują tendencyjnie, tak jak inni.
Ale jak lekarz powie, że raka wyleczymy bardzo silną chemiczną substancją, którą wlejemy bezpośrednio do żyły, to już prawie wszyscy ludzie ze zrozumieniem ufają już tylko temu.

Jedno jest pewne, w 100% zabijemy raka, kiedy uśmiercimy też człowieka. To się uda każdemu i można do tego celu użyć wielu znanych ludzkości substancji chemicznych. Ale też biologicznych. Co fakt, to fakt.

Jeżeli Socjeta ma wrażenie, że zamiast obraz rozjaśnić, jeszcze bardziej go zamulam, to na moje wytłumaczenie mogę tylko wspomnieć, że się wybieram na Bananową Wyspę.

banana-island

Czyli co z tą dietą?

Jedzmy uważnie i jedzmy apetyczne rzeczy. Apetyczne dla naszego oka. Jedzmy to co się nam podoba na każdym etapie powstawania pożywienia. Czy kiedy widzicie krowę, albo świnię, albo psa czał czał, albo sarnę, albo kurę, to czy myślicie, że to jest coś apetycznego? Że chcielibyście to zjeść, napływa wam ślina do ust? Mnie czasami napływa jak widzę rybę. Jak obserwuję niedźwiedzie Gryzly, które łowią dzikiego łososia, to przyszła mi nie raz do głowy myśl, że zjadłabym, takiego surowego łososia. Znam jego smak. Czy to oznacza, że ryba mogłaby stać się moim pożywieniem w chorobie i w zdrowiu? Nie wykluczam, że dziki łosoś mógłby być dobrym pożywieniem.

Ale zostawiam za sobą owe dywagacje, które zaprowadziły mnie nawet na drogę ichtiwegetarianizmu, który w rzeczywistości nie jest odmianą wegetarianizmu, jak sądzą niektórzy, gdyż je się właśnie mięso ryby i mięso owoców morza.

Według medycyny chińskiej istnieje pewna grupa ludzi, około 20% populacji, która nigdy nie poczuje się ostatecznie komfortowo na diecie wegetariańskiej. Dla nich właśnie najlepszy byłby ichtio-wegetarianizm. Jednak skoro wierzymy jednym, to należałoby eliminować sprzeczności, a medycyna chińska zakazuje wychładzanie zimnymi posiłkami organizmu. Jedno jest pewne, że posiłek prosto z lodówki nie jest dla nas najlepszym rozwiązaniem. Ani dla zwykłego człowieka, ani dla witarianina.

Uważam, że należy trochę siebie porozkminiać, a następnie zrozumieć swoje kichy. Albowiem zrozumienie osobistych kich jest kluczem do wszelkiej światłości.
Żeby z kolei móc jasno myśleć należy oczyścić swoje ciało i umysł. Do tego celu wybierzmy się na Bananową Wyspę. Jeżeli ktoś w tym momencie wyobraził sobie nadmorskie landszafty, hamaki rozwieszone pomiędzy palmami i podobne brewerie, jest w błędzie, gdyż chodzi o pewien termin, którym określa się mono diety. Równie dobrze można byłoby nazwać wyspą jakiegokolwiek owocu.

island-bananaDo mono owocowania wybrałam akurat banan z wielu powodów, o czym pisałam Bananek rządzi nie tylko na 811, gdyż może to być każdy inny owoc, za wyjątkiem awokado.

Dwanaście dni takiej mono diety są po prostu w stanie zdziałać cuda dla naszego ciała zarówno od środka, jak i od zewnątrz. Możemy do tej mono diety wprowadzić również jakiś element zielony, może to być pietruszka, szpinak, jarmuż, albo seler naciowy, ale pod warunkiem, że przez cały czas kuracji oczyszczającej używamy tylko jednej zieleniny obok jednego owocu, no i oczywiście nawadniamy się wodą. W tym czasie prowadzimy regularny tryb życia, wysypiamy się i jesteśmy aktywni sportowo.

Korzyści z dwunastu dni na diecie mono owocowej są olbrzymie

Trawienie jest tak ułatwione, że nie dochodzi nawet do objawów detoxu. Czyli oczyszczanie następuje niejako najbardziej naturalnie i bezboleśnie. Banany są znane ze swojej zdolności do pomocy w trawieniu i płukania elektrolitów i toksyn z organizmu.

Banana_FruitNależy jeść banany dojrzałe, czyli takie, które mają brązowe plamki na skórce, zaś w przypadku choroby japońscy felczerzy radzą jedzenie takich, które mają już czarną skórkę.

Dojrzały banan ma stosunek cukru do skrobi 20:1 i to są jak najbardziej prawidłowe proporcje, gdyż mało dojrzały ma głównie skrobię. A z pewnością człowiek nie powinien rozbijać się za skrobią.

Te brązowe plamki świadczą też o tym, że po spożyciu przejrzałych bananów organizm będzie mógł produkować silną substancję, istny cud, czyli czynnik martwicy nowotworu TNF. Ta naturalna substancja cud TNF (Tumor Necrosis Factor) jest znana z potężnych możliwości do walki z rakiem, ale też do jego zapobiegania. To wszystko zostało odkryte przez Japończyków, a Ty mimochodem przygotowując swój intelekt do podjęcia jak najkorzystniejszych dla Ciebie decyzji, przy okazji aplikujesz swojemu organizmowi

Dodatkowo poczujecie się wyciszeni i spokojni, a jednocześnie pełni energii do działania. Niejako bardziej oszczędni w wyrażaniu emocji, co niby nie wiąże się z młodzieńczością, ale kto powiedział, że rozpalona łepetyna jest dla nas najlepsza. Jednak przede wszystkim przeżyjecie ogromną jasność umysłu i koncentrację. Albowiem poziom potasu i tryptofanu w bananach są odpowiedzialne za pomoc w komunikacji komórkowej oraz dotlenienia mózgu, a te doznania prowadzą akurat do oświecenia.

Natenczas możecie usunąć wiele niemiłych dla intelektu okoliczności, takich jak candida, hipoglikemia, złych apetytów i ciężkich wahań nastrojów. Na tak przygotowane cielsko, (gdyż przy okazji skóra stanie się bardziej miękka w dotyku i nawilżona, a gały bardziej błyszczące) i łepetynę, będzie można wreszcie nałożyć pytanie, jak ma ostatecznie wyglądać moja dieta?

Właściwie są tylko dwie sensowne opcje, witarianizm wegetarianizm, albo witarianizm ichtiwegetarianizm

Życzę więc Socjecie jak najbardziej oświeconych wyborów dietetycznych i każdych innych.
Jor pe psiak


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 4 035 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Anna 12 stycznia 2014 o 16:19

    a) Się zagłosowało już dawno (wczoraj?)
    b) Mam kłopot że banany to ja takie z plamkami mogę jeść ciągle, wciąż i bez przerwy (i tak robię)
    c) Do łez doprowadza mnie Twoje „natenczas” 😀

  2. Anna 12 stycznia 2014 o 16:23

    Aaa – dwa dni temu skończyłam dwadzieścia dziewięć latek ale test w to nie wierzy i powiada że 19 (first time) i 20 (second time)
    Śmy rówieśniczki som ;-p

    1. pepsieliot 12 stycznia 2014 o 16:58

      Anna supcio 🙂

  3. Not Milk 12 stycznia 2014 o 16:26

    Osobiście po wegańskich świętach zrobiłem sobie oczyszczenie organizmu, bo moje jelita w pewnym momencie nie czuły się zbyt dobrze po zbyt dużych ilościach suszonych bakaliowych przysmaków, obficie wypełnionych makiem i migdałami. Mak poza tym trochę pokaleczył mi ujście przewodu pokarmowego i pojawiła się nawet krew, więc szybko zadziałałem – olej lniany, eliminacja wszelkich nasion, orzechów, suszonych owoców, więcej płynów (rzeczywiście wtedy zbyt mało piłem). Zwiększyłem ilość surowych owoców na czele z bananami, m.in. w szejkach z dodatkiem chlorelli, delikatnych warzyw oraz zastąpiłem inne kasze, czy strączki, ryżem i mniejszą niż zwykle ilością ziemniaków. Poprawa nastąpiła błyskawicznie i na drugi dzień nie było już nawet cętki krwi na papierze ani na tym, co było w toalecie 😉
    *
    Co się tyczy wieku Pepsi to jednak jestem dość sędziwy – 38 lat, choć wizualnie zostałem raz przez jedną z nowych, młodych ekspedientek z naszego marketu oceniony na mniej niż 18 lat, bo poprosiła mnie o dowód przy kupnie alkoholu na Sylwestra (sam wypiłem zaledwie odrobinę szampana-lepszy był moim zdaniem zakwas buraczany, który piłem tego dnia w kieliszku od wina) 😉 Mocny ścisk i życzę dużo zdrowia!!!

    1. pepsieliot 12 stycznia 2014 o 17:00

      Not Milku jesteś świetnym mentalnym trzydziestoośmiolatkiem 🙂

      1. Not Milk 12 stycznia 2014 o 17:21

        Dzięki!!! 😀

        1. Łysica 12 stycznia 2014 o 23:51

          Ale jak to mozliwe że mak poranił Ci jelita aż do krwi?
          To jest to zbawienne działenie błonnika, drażniąc jelita aż do krwi?
          Przecież to mięso gnije w jelitach i z tego powodu rozwija się rak, albo może to prawda że 38% mężczyzn wegetarian częściej choruje na raka jelita grubego?
          Nie ukrywam że jak za dużo jadłem błonnika miałem to samo, bardzo mało było tej krwi ale jadnak była.
          A co niektórzy twierdzą że nasi przodkowie spożywali nawet do 100gram błonnika dziennie, no to chyba mieli rynny metalowe zamiast jelit.

          1. pepsieliot 13 stycznia 2014 o 07:21

            To jest absolutny absurd, czerwone mięso i brak błonnika, szczególnie dobrze robią otręby pszenne i nie picie piwa, to podstawowe warunki chroniące mężczyzn od raka jelita.Not Milk wiele lat był na fatalnej diecie, i jego jelita są na pewno delikatniejsze. Nie da się zmienić wszystkiego natychmiast.

  4. Oktawson 12 stycznia 2014 o 16:29

    Zapytanie mam o ilość spożywanych bananków w czasie diety, czy tyle ile trzewia zapragną czy też istnieje ilość której przekraczać nie powinniśmy? I czy wodę wzbogacić cytrynką można czy to już jako trzeci składnik by się liczyło? Z Góry dzięx za risposte PS. Z zaciekawieniem czekam na e-booka

    1. pepsieliot 12 stycznia 2014 o 17:34

      jedz, żeby nie być głodnym, podziel je na 3 części, rano i południe więcej, przed nocą symbolicznie. Kapka cytrtny z rana jeszcze nikomu nie zaszkodziła

  5. Bartek 12 stycznia 2014 o 16:33

    Pepsi, a co z suplementacją podczas takiej diety?

    1. pepsieliot 12 stycznia 2014 o 17:06

      w sumie 12 dni to nie tak dużo, żeby się jakieś braki porobiły. Przecież praktycznie tłuszczu też się nie je przez 12 dni, a jest bardzo ważny. Ale ja bym kontrolnie spiru (3g) i D3 nie odstawiała. Ale nawet jak ktoś odstawi, to myślę, że odczuje tylko pozytywne skutki oczyszczania, oczywiście nie jestem lekarzem

  6. groris 12 stycznia 2014 o 16:48

    A to mnie zaciekawiłaś:)
    Ale co np ze spirulą? Podczas takiej diety bananowej można ją przyjmować?

  7. Jakub 12 stycznia 2014 o 20:53

    Droga Pepsi, to jest zły moment na monodietę – według medycyny chińskiej najlepszy okres to przedwiośnie (dojo) gdyż jest to czas wzmacniania wewnętrznych organów i ma on wtedy największe uzasadnienie zmianami energetycznymi. Poza tym wiosenne dojo powinno służyć pozbyciu się zimowej wilgoci i śluzu z organizmu i wszystkich zastojów zimowych. Stąd warto namawiać na bananową wyspę w innych klimatach i na pewno w innym okresie. Dlaczego banany a nie jaglanka – ta lepiej wysusza, lepiej wpływa na zasadowe środowisko, lepiej tonizuje organy a efekt monodiety jest bardziej skuteczniejszy niż na bananach..

    1. pepsieliot 13 stycznia 2014 o 07:16

      Jakub dlatego banany, a nie jaglanka yyy …. może dlatego, że jestem witarianką? I frutarianką?

      1. Jakub 13 stycznia 2014 o 18:40

        Wiesz przypomina mi to rozmowę z ludźmi mówiącymi że Chińczycy smażą na tłuszczu…bo każda kuchnia chińska jest tłusta, przecież każdy to wie. Nieprawda! Jeśli poszukać to można znaleźć źródłowe teksty pokazujące, że prawdziwa dawna uboga (ważne) dieta chińska zawierała mało tłuszczu, przez co była zdrowsza, itp. coś w stylu 80-10-10. Jeśli jesteś frutarianką to banany są zrozumiałe; witarianką powiedzmy..tylko że w naszym klimacie taka dieta nie zaprowadzi Cię do zdrowia. Popytaj mądrzejszych ode mnie znających się na TCM. Nie zmarnuj swojego zdrowia i życia, tylko o to proszę.

  8. Kiki 12 stycznia 2014 o 21:01

    A mi wyszło 24 lata pomimo, że mam 32. Test nie działa, bo ja czuję się takim właśnie mentalnym staruchem i cały czas nad tym pracuję i ni cholery nie idzie nic lepiej…

  9. bojza 12 stycznia 2014 o 21:27

    Zagłosowałam:)
    Ja w/g testu jestem młodsza o całe 13 lat 🙂

  10. Joanna 13 stycznia 2014 o 09:06

    pierwszy dzień na Bananowej Wyspie 🙂 jak na razie super 🙂 7 małych bananów , 0,5 p pietruszkii 0,5l wody. SUPER !

    1. Oktawson 13 stycznia 2014 o 14:13

      Polecam więcej pić, gdyż pietruszka działa moczopędnie 😉

  11. pepsieliot 13 stycznia 2014 o 10:38

    Joanna trzymam kciuczki

    1. Joanna 13 stycznia 2014 o 12:57

      Dzięki, jak na razie trzymam się całkiem dobrze 🙂

  12. Magdika 13 stycznia 2014 o 10:47

    Całe sześć lat jestem mentalnie młodsza. A ja myślałam, że parawie dwadzieścia, ale to chyba emocjonalnie w takim razie 😀

  13. SzpUlka 13 stycznia 2014 o 17:13

    A ja jestem młodsza o 33 lata hmmmmm……. czy to aby nie starcze zdziecinnienie 😉

    1. krycha 13 stycznia 2014 o 21:14

      To nas już dwie ,bo jam o 34 lata młodsza ,Hej!

      1. czastka 14 stycznia 2014 o 10:32

        a ja o 15 i sie troche zlakłam, ale widze że źle nie jest 🙂

  14. pepsieliot 13 stycznia 2014 o 21:42

    Byłam tego pewna Dziewczyny

  15. MartaWeganka 14 stycznia 2014 o 01:56

    Mnie wyszło, żem o 10 lat młodsza, „Młodego serca”. Co zabawne, mniej więcej o tyle mniej dają mi z wyglądu, nie chcą wierzyć, że mam tyle, ile mam, ja czasem też nie wiem i muszę sobie policzyć. Sprawka weganizmu? Jak przejdę na większy witarianizm, to dopiero się cofnę! 😀

  16. Bartek 14 stycznia 2014 o 09:44

    Pepsi, a czy takie 12 dni detoksu, może zafundowac sobie osoba, ktora nadal rosnie?

    1. pepsieliot 14 stycznia 2014 o 10:37

      Bartek, po konsultacji z lekarzem 🙂

      1. Bartek 14 stycznia 2014 o 14:29

        lekarze.. 😀 Pepsi pojde na badania glukozy i tarczycy, aby byc pewnym, że to 12 dni nie zaszkodzi – warto jeszcze jakies badania zrobic przed przejdziem na Banana Island? (znasz moja sytuacje, cos w organizmie nie gra. Pasuje to nastroić, a pogorszyć nunu)

        1. pepsieliot 14 stycznia 2014 o 15:50

          A jak obecnie z Twoimi obyczajami żywieniowymi? Kotlety odstawiłeś? A Marię?

          1. Bartek 14 stycznia 2014 o 19:20

            Odstawiłem, odstawiłem. Maria rzadko i dążę do kompletnego odstawienia. Zmęczenie, rozkojarzenie, mroczki przed oczami, brak skupienia, cierpniecie malego palca prawej dloni nadal się utrzymuje. Reszta ustąpiła, po odstawienia nabialu znikneła tez „woda z ucha” ktora mialem przed ok roku. Odstawilem tez gluten, takze malymi kroczkami do przodu 😉 Powiesz mi jakie badania warto zapobiegawczo zrobić? Na stowe ide na glukoze, aby wykluczyc cukrzyce. Za tydzien planuje wejsc na diete bananowa z dodatkiem eko jarmuzu;)

  17. czastka 14 stycznia 2014 o 10:33

    Pepsi a czy mogłabyś coś napisać o hashimoto i diecie?

  18. pepsieliot 14 stycznia 2014 o 10:41
    1. czastka 14 stycznia 2014 o 10:46

      dzieki już biegnę czytac 🙂

      1. baszka 15 stycznia 2014 o 09:23

        Cześć czastka, hej pepsi, dzięki za odesłanie do arcy ciekawych artykułów na temat tarczycy. Sama od 4 lat mam zdiagnozowane Hashi, od jak dawna choruję nie wiem, ale jedna z „doktórek” orzekła, że to poporodowe zapalenie. Przez długi czas przyjmowałam euthyrox 75 i pokornie stawałam w kolejce po następną receptę, bo przecież to „jedyne” rozwiązanie moich problemów ze zdrowiem. Przyszedł jednak czas, kiedy nie mogłam poradzić sobie sama ze sobą, nie wspomnę o rodzinie i ich perypetiach ze mną, byłam wiecznie zmęczona, smutna, nieogarnięta, rozbita (podczas, gdy do tej pory uchodziłam za osobę nader poukładaną i akuratną) z mojej pamięci i koncentracji zostały zgliszcza, zaczęłam mieć problemy z poprawnym formułowaniem zdań (pracuję w szkole – to była masakra)czasami z mową. To przelało czarę goryczy i powiedziałam dość, albo zrobię coś ze sobą sama, albo jak ten ciołek poddam się skutkom choroby tudzież chorób.
        Tak zaczęła się moja przygoda z oczyszczaniem, zaczęłam od 5 tygodni Postu Daniela lub Diety Dąbrowskiej (jak kto woli), dzięki temu wróciłam do szczupłej sylwetki i poprawił mi się nastrój, miałam więcej energii, jednak przyjmując w dalszym ciągu euthyrox75 zaczęłam przechodzić w nadczynność (TSH 0,212, FT4 22,46, Ft35,39). W dniu, w którym odebrałam wyniki, postanowiłam odstawić hormony , było to 3,5 miesiąca temu – dzień po dniu było coraz lepiej. Kolejnym krokiem było wykonanie testu na nietolerancje pokarmowe Food Detective, który wykazał silną nietolerancję jajek i delikatną glutenu, mleka, ryżu itd. – odstawiłam. Pijąc sok z buraka dotarło do mnie, że mam nieszczelne jelita, które starałam się odciążyć i zregenerować. Oczyściłam wątrobę metodą dr Clark (3 razy) i wysypały się ze mnie setki kamieni wątrobowych, to była spora ulga dla organizmu, następnie oczyszczałam krew i limfę metodą Tombaka (wielka dawka witaminy C). Obecnie staram się trzymać dietę, jeść sporo owoców i warzyw, nie zakwaszać organizmu, piję oleje, zaczęłam biegać i nie przejmować się wszystkim. Suplementuję wit. B,E,spirulinę, od niedawna D, czytam blog Pepsi;) i skubię z niego coś dla siebie. Moje samopoczucie diametralnie poprawiło się, jednak cały czas mam problemy z pamięcią i koncentracją, moje TSH na początku stycznia wynosiło 2,83 już bez leków. Cały czas walczę o siebie, o lepszą jakość życia dla mnie i co za tym idzie mojej rodziny. Życzę powodzenia Tobie czastka i innym zmagającym się z „tarczycą inaczej”. Pozdrawiam Basia

        1. Magdika 15 stycznia 2014 o 10:37

          Dzięki za tyle informacji. Ja biorę euthyrox już ponad 10 lat wypróbuję Twój sposób, może wreszcie nie będę zniewolona przez tą malutką tableteczkę sztucznych hormonów.

        2. pepsieliot 15 stycznia 2014 o 14:02

          Basiu dzięki za wpis, z pewnością wielu czytelników zwróci na niego szczególną uwagę, ja ze swej strony tylko wrzucę słówko na temat testu buraczkowego co do nieszczelności jelit, to nie jest dobry test, i u około 40% ludzi ,ocz wybarwia się na czerwono po piciu soku z buraków, albo tylko po jedzeniu, taka przypadłość nie mająca nic wspólnego z nieszczelnośica jelit co jednak tego nie wyklucza, życzę wiele zdrowia

        3. MartaWeganka 16 stycznia 2014 o 03:03

          Basiu, mogłabyś napisać, jak się czułaś podczas oczyszczania wątroby metodą dr Clark i po? Trochę się obawiam.
          PS. Też robiłam test Food Detective.

          1. baszka 16 stycznia 2014 o 10:46

            Cześć Marta, dla mnie oczyszczanie wątroby metodą Clark to był pikuś, szybko, sprawnie i po sprawie (oczywiście trzeba mieć dzień wolny, bo posiedzenie w toalecie murowane), najlepszy efekt jest za drugim razem, wychodzi dużo kamieni. Pierwszym razem robiłam metodą Tombaka, umordowałam się strasznie cały tydzień a efekt dużo słabszy. Polecam metodę Clark, bo naprawdę działa, moja mama miała problem z odruchem wymiotnym ale przetrzymała i wątróbkę pięknie oczyściła. Życzę powodzenia, w razie pytań podaję maila enka79@poczta.onet.pl. Pozdr.

  19. pepsieliot 14 stycznia 2014 o 19:31

    Bartek, badania:
    Morfologia
    OB
    cholesterol
    HDL-cholesterol
    LDL-cholesterol
    Triglicerydy
    wskaźnik aterogenności
    glukoza
    mocznik
    kreatynina
    białko całkowite
    sód
    potas
    magnez
    wapń
    kobalt
    CK
    ck-mb
    ast
    alt
    biliburina calkowita
    amylaza
    żelazo
    crp
    aso
    wit B12
    kwas foliowy
    homocysteina (B12)
    cynk
    wit D3, całość D
    ph
    chlorki

  20. Ag 15 stycznia 2014 o 19:29

    Jakub,
    dlaczego?

  21. Bartek 25 stycznia 2014 o 15:08

    Podczas bananowej wyspy nic nie stoi na przeszkodzie, aby robic lewatywe z kawy?

  22. pepsieliot 25 stycznia 2014 o 17:46

    Po co Ci lewatywa z kawy, to jest opcja dla ludzi bardzo chorych

  23. Bartek 25 stycznia 2014 o 22:51

    Gazy mnie męczą i pasuje też wypłukać to co zostanie po grzybkach + lewatywa z kawy dziala zajebiscie na wątrobe, więc pomyslalem, że skoro może pomoc to czemu nie 😉

    1. Łysica 26 stycznia 2014 o 00:32

      Jak już coś chcesz na wątrobe, to ostropest plamisty

      1. Bartek 31 stycznia 2014 o 19:23

        1 dzionek na bananowej wyspie!
        Rano probiotyki z Optimy z litrem wody i polowka soku z cytrynki, potem shake z 9 bananow i 150 gram jarmuzu (o dziwo zawsze moglem w siebie wrzucic baaardzo duzo, to tego szejka odstawilem po godzinie i resztke schowalem do lodowki) + pół gieta chlorelli

        Po rozruchu i dluzszym spacerku : 8 bananow na czysto + 1 kaps chlorelli

        i na noc jeszcze planuje wrzucic szejka z 8 bananow, aby kcal się zgadzały (chociaz kompletnie nie czuje glodu) + 150gram jarmuzu (zabralem 2kg i trzeba to wszamac).

        PEPS, dobrze lece? jest power?!

        No i powiedz mi co myslisz o piciu wody conajmniej 1h po posilku lub minimum 15 min przed?

  24. baszka 13 lutego 2014 o 10:01

    Dziś zaczynam przygodę na bananowej wyspie, jako oręż w walce z candidą. Jestem już po tygodniowej głodówce na wodzie z cytryną i sokach grapefriutowo-pomarańczowych – efekty są, teraz kolej na banany! Zobaczymy jak wielkie działa wytoczą, choć ciężko było dostać banany z brązowymi plamkami, a o zrobieniu zapasu wcześniej niestety nie pomyślałam;( Ile zjadacie dziennie i czy ktoś już przebrnął przez wyspę, bo Bartek niestety zamilkł;) Pozdr.

  25. Bartek 14 lutego 2014 o 13:23

    Cały czas tutaj jestem Baszka! 😉 Tak przebrnąłem przez bananową wyspę, 3 dni temu ją zakończyłem. Tez zastosowałem ją ze względu na candide(niby mam ją zdiagnozowana przez aparat mora i salvia, ale objawy już znikneły).
    Na początku było cięzko, bo żołądek nie był przyzwyczajony do takiego pozywienia w takiej ilości. Przez pierwsze 3 dni nie lada zadaniem było wypicie porannego szejka z 8 bananow – teraz nie ma problemu z 10cioma 😉 Starałem się jeść minimum 20 bananow dziennie. Pare kamykow na drodze natknalem, np na początku wypijalem banany z bardzo dużą ilością jarmuzu przez co dopadly mnie bole jelitowe, ale po odstapieniu z jarmuzu na 2 dni i pozniejszym parowaniu go przez pare minut przed blendowaniem sprawilo, że zadne bóle mi już nie dokuczały. Podczas bananowej wyspy łykalem też chlorelle i D3 i probiotyki.
    Wczoraj dopadły mnie mega nieprzyjemne gazy, na początku wine zrzucilem wlasnie na candide, bo po bananowej wyspie włączyłem citrosept i herbatke z vilcacory (dzialają przeciwgrzybiczo), ale skonsultowałem to z Marcinem (poweredbyfrutis) i wydaje nam się, że to od zbyt obfitego mieszania owocow w 1 posilku(po bananowej wyspie rzucilem się na wszystkie owoce jak cholera!), zreszta wydaje mi się, że kwaśne owoce mi nie służą bolą mnie po nich zęby i ogolnie nie czuje sie po nich dobrze. Dzisiaj np już gazy ustąpiły, gdyż nie mieszam tyle owocow w 1 posilku, ale okaże się co bedzie po wypicu citroseptu czy vilcacory – poinformuje Cię.
    Teraz jestem na odzywieniu wprowadzającym do diety docelowej, aby nie zepsuc tego co uzyskalem na bananowej wyspie – przez pierwsze 2 dni włączylem do diety owoce, a dzisiaj planuje juz na kolacje zjesc kasze i takimi kroczkami będę dążył do diety docelowej.. Do 2tyg chcę już jesc 1,6gram białka na kg masy ciała, ponieważ jestem jeszcze w wieku „rosnącym”. Najlepiej Baszko kup jak najwiecej bananow i niech sobie dojrzewają. Mi się zdarzyło nawet kupić 120 bananow i jak chcialem zeby czesc z nich szybciej doszła to kladlem je w cieple miejsce z jabłkami, a reszte do piwnicy w zimne.

    PS: Jak zdiagnozowałaś u siebie Candide?

    PS2: Pepsi mogłabyś zapytać mgr G. czy taka dieta wprowadzeniowa na docelową (gdzie jem malutko bialka) nie zaszkodzi mi? Znasz moja sytuacje.

  26. […] Jest wiele diet detoksykacyjnych, a nawet na tym blogu podałam już dwa dokładne tory postępowania, dla bestsellerowej Lemon detox diet TUTAJ, oraz całkiem miłej Owocowej Wyspy, dajmy na to bananowej TUTAJ. […]

  27. jola 2 kwietnia 2014 o 11:04

    a czy schudnę w te 12 dni na bananach??????

  28. […] pewien czas je się tylko jeden rodzaj silnie alkalicznego pokarmu. Na przykład jemy tylko banany Wybierz się na bananową wyspę, to w wersji hardcorowej i trochę mniej ajurwedyjskiej, lub tylko gotowaną fasolę mung, albo […]

  29. Emilia 3 marca 2016 o 20:36

    Jestem na bananowej wyspie od 5 dni, cały czas mam wzdęty brzuch. Czy to normalne?

    1. pepsieliot 4 marca 2016 o 08:18

      nie, może jesz za mało dojrzałe

      1. Emilia 9 marca 2016 o 19:07

        Jem właśnie bardzo dojrzałe, z dużą ilością ciemnych plamek. Piję sporo ponad 2 litry wody dziennie. Ogólnie mam problem z wzdętym brzuchem (od pępka w dół banieczka, od pępka w górę płasko) od ponad roku, kiedy to dostałam dwa antybiotyki. Dodam, że od dwóch lat nie jem mięsa a od dłuższej pory roślinnie. Stosowałam probiotyki, zrobiłam nawet testy na nietolerancję (odstawiłam gluten), kolonoskopia też nic nie wykazała. Przy dużej ilości błonnika rozpuszczalnego mam problemy z zaparciami (przy ok 25-30 bananach dziennie przez tydzień w wc byłam dwa razy…). Czytałam ostatnio o FODMAP, gdzie z kolei dojrzałe banany nie są wskazane 🙁 Pepsi ratuj, bo już nie wiem, co mam ze sobą zrobić, żeby się pozbyć tego wzdęcia. Całe życie miałam płaski brzuch 🙁

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze