logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
193 online
54 054 932

shape shake, odchudzanie, this is bio, pepsi eliotI PIĘKNE WŁOSY :)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Wypadają mi włosy, mam wzdęcia i źle trawię, czy to ma jakiś lajtmotiv?

    Dlaczego Twoje włosy przerzedziły się trzykrotnie?

    Chroniczne wypadanie włosów jest właściwie nagminne, czyli słyszę o nim chronicznie. Ludzie łażą po dermatologach. Właściwie nie ma żadnych podstaw, żeby włosy wypadały. Ludzie biorą biotynę i szereg innych produktów polecanych na tę przypadłość i nici. Włosy jak leciały tak lecą.

    Wspominają z rozrzewnieniem czasy, gdy mieli 2 razy gęstsze włosy, albo może i 3 razy. Włosy włóczą się po domach, a ich partnerzy wyjątkowo tego nie lubią.

    Tymczasem żelazo i jelita …

    Ogromną ilość ludzi z przerzedzającą się czupryną łączy jeszcze jedna przypadłość, mianowicie kłopoty trawienne. Wzdyma ich po jedzeniu chleba i gotowanego, nie mówiąc o bananie. Właściwie wciąż są wzdęci, z ich brzuchów dobiegają dziwne odgłosy, w tym przelewanie się. Niektórych swędzą uszy, w środku. Często opisują swój stan psychiczny, jako „mgłę mózgu”,  czyli jakby niezdolność do wyraźnego myślenia, jak potrafili myśleć kiedyś. Miewają zaparcia, ale też biegunki, lub naprzemiennie.

    Objawy te niekoniecznie występują wszystkie razem, ale są obecne.

    Ferrytyna jest formą magazynowania żelaza, i przechowywana jest głównie w wątrobie, ale również w mieszkach włosowych. Gdy organizm ma za niską zawartość żelaza, a potrzebuje go do ważniejszych rzeczy (jak na przykład robienie czerwonych krwinek) zaprzęga żelazo z mniej ważnych miejsc (takich jak mieszki włosowe) do miejsc ważniejszych życiowo.

    I tutaj najbardziej istotne pytanie brzmi, dlaczego masz tak niski poziom ferrytyny?

    Gdy wykluczymy krwotok, operację i bardzo obfite krwawienia miesięczne, chociaż jedno nie wyklucza tego o czym zaraz.

    Często, z powodu przewlekłego zakażenia, czyli zapasożytowania. Bakterie, grzyby i wirusy, one wszystkie używają żelaza do własnego cyklu życia. Organizm reaguje na to, uwalniając hormon zwany hepcydyną , który blokuje wchłanianie żelaza w jelitach. Jest to mechanizm adaptacyjny, przy krótkoterminowym ostrym zakażeniu. I to ma jak najbardziej sens, gdyż żelazo działa prozapalnie, a tutaj potrzeba wygasić pożar.

    Ale w przypadku infekcji długoterminowych, takich jak Sibo (nadmierny wzrost bakterii w jelicie cienkim) lub przerostu drożdży w jelitach, nie tylko, że sam organizm wyczerpuje swoje żelazo, ale przez długi czas absorbuje mniej żelaza po to, aby właśnie rozpocząć swój mechanizm adaptacyjny, czyli uwalnianie hepcedyny

    Niedoczynność tarczycy również wiąże się z wypadaniem włosów, ale jednocześnie ze spowolnionym metabolizmem, słabym trawieniem, a w efekcie przepuszczalnością jelit, co z kolei prowadzi do jakiejś choroby autoimmunologicznej, najczęściej niedoczynności Hashimoto.

    Jeśli więc tracisz włosy ze względu na niski poziom ferrytyny, czy też ze względu na podwyższone TSH, co skutkuje jawną, lub utajnioną (TSH jeszcze w normie) formą niedoczynności tarczycy, tym bardziej zacznij od biorezonansu, aby  udać się do najczęstszej przyczyny, czyli wirusów, pasożytów i drożdżaków.

    A następnie za pomocą diety i suplementów pozbądź się niemiłych pasażerów, i przyspiesz swój metabolizm.

    Mega ważne jest zakwaszenie żołądka (na przykład bio ocet jabłkowy czyni cuda), czyli poprawienie trawienia aminokwasów. Zlikwidowanie ewentualnego przepuszczania jelit, za pomocą kuracji glutaminą, kolagenem, MSM, witaminą C.  

    Mega ważne jest wyeliminowanie alergenów z diety, przede wszystkim chodzi o gluten, kazeinę, soję i inne.  Celiakia dorosłych często jest utajona, gdyż reakcja na zjedzenie chleba nie jest natychmiastowa. 

    Tutaj mój bestsellerowy wpis o 6 typowych objawach nietolerancji glutenu.

    Mega ważne jest utrzymanie pH moczu rano na czczo na poziomie 6-6,5 , zaś o 12 w południe 7-7,5. Oraz należy oddawać mocz biały, czyli przezroczysty. Już jasno żółty kolor świadczy o lekkim odwodnieniu.

    chlorella, this is bio, pepsi eliot

    Mega ważne jest wprowadzanie pokarmów typu chlorella, czy spirulina. Przy okazji dostarczania żelaza, owe algi zawierają masę chlorofilu, czego nie znoszą pasożyty.

    Mega ważne jest, że tylko w bardzo szczególnych wypadkach można zdecydować się na suplementację żelaza. Ludzie, którzy jedzą pokarmy z żelazem hemowym, jak wątroba sarny mogą doprowadzić do za wysokiego poziomu żelaza (nawet w górnych granicach normy już nie jest za dobrze), które jednak ma silne działanie prozapalne. Żelazo jest gorące.

    W didaskaliach

    Rozmawiałam z łowczym (z tym, który miał zgładzić królewnę Śnieżkę), co powiedział, że wątroba sarny praktycznie ma zapach żelaza i w związku z tym jest mało na nią koneserów. Ależ szkoda, pewnie mieliby bujniejsze kędziory.

    Tak, czy siak suplementacja żelaza nie załatwi problemu, ponieważ będzie dotyczyła skutków, a nie przyczyny. A w przypadku anemii megaloblastycznej (tej w wyniku braku witaminy B12) jest w ogóle niedopuszczalna.

    Dlaczego nie należy suplementować żelaza?

    I znowu wszystko wraca do zdrowia Twoich jelit.  

    Yyy … dobre trawienie jest podstawą Twoich pięknych i gęstych włosów.

    Referencje: 1, 2, 34, 5, 6, 7

    owocek:)

     

     

     

     

     

    (Visited 15 088 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Sanone 11 sierpnia 2017 o 10:13

      Peps, mam Twoją Ashvagande tylko nie wiem jak najlepiej ją przyjmować. Z samą wodą ledwo przechodzi mi przez gardło. Najlepiej na czczo? Z naturalnym sokiem z np. Aronii? Do kotajlu? Pomóż, proszę 🙂
      Dziękuję i lovki 🙂

      1. Emanuela Urtica 14 sierpnia 2017 o 14:58

        Możesz z sokiem albo z herbatą (byle nie wrzącą). Niedługo pojawią się u nas przepisy na Ashwagandhę. Możesz na czczo, ale nie musisz. Niektórzy piją ją na wieczór, bo wspiera higienę snu i pomaga się wyciszyć. Buziaki. 🙂

    2. Niki 11 sierpnia 2017 o 10:39

      Krzem gigant 🙂

    3. inaltro 11 sierpnia 2017 o 12:08

      Pokrzywa zbierana w maju, picie naparów z niej też będzie pomocne.

    4. gajowy 11 sierpnia 2017 o 13:32

      „zacznij od biorezonansu…” – Mam pytanie. Jaki jest sens tego typu badań skoro wszystkim wychodzi obecność pasożytów? Nie lepiej od razu się profilaktycznie odrobaczyć? No chyba że te środki na pasożyty i inne patogeny są bardzo niebezpieczne i mają „wąski” profil działania – ale to chyba dotyczy leków od farmacji.

      1. Pepsi Eliot 11 sierpnia 2017 o 21:01

        masz rację, ale niektóre pasożyty są szczególne, np inaczej pozbywasz się owsików, inaczej przywrę wątrobową, a do tego,jeśli wychodzą wirusy, to je należy likwidować w pierwszej kolejności, a dopiero potem pasożyty i grzyby.

      2. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 23:19

        Nie wszystkim wychodzą, i nie wszystkim identyczne.
        Konkretne patogeny odpowiadają za konkretne objawy.
        Szukamy przyczyn.

      3. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 23:21

        niekiedy obajwy patogeniczne są zbliżone do niedoborów witaminowych.
        Szukamy przyczyn.

    5. ggreyy 11 sierpnia 2017 o 14:37

      Dokładnie o mnie ten wpis! Oprócz biegunek i zaparć, bo tych nie mam. Wszystko reszta – włosy, przelewanie, burczenie, wzdęcia, zmęczenie… Czuję pasożyty/wirusy/grzyby. ALE – jestem w ciąży. Czy biorezonans można robić w ciąży i jakie suplementy czy jedzenie jeść żeby się tego wszystkiego pozbyć?

    6. Anna Nietyczka 11 sierpnia 2017 o 14:50

      W przypadku przywr i trudnodostepnych miejsc – biorezonans jako forma terapii?

      1. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 23:28

        Jeden z elementów.

    7. trk 11 sierpnia 2017 o 15:14

      Takie pytanko o łysienie plackowate. Czy braki zelaza w organizmie moze rowniez wplywac na ta przypadlosc tj. w mieszkach wlosowych nie ma odpowiedniej ilosci zelaza i w ten sposob wlos jest slabszy przez co poddaje sie autoagresji ? Oczywiscie to taka luzna mysl i nie wiem czy to sie trzyma przyslowiowej kupy, w zwiazku z tym me pytanie. Pozdrawiam ! 🙂

      PS. Gdyby ktos pytal jestem haszimotem 😉

      1. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 23:28

        To jest zbieżne. Braki żelaza moga wskazywac na patogeny:
        ”Prawdopodobnie na obraz chorobowy składa się wiele czynników o wspólnym podłożu, głównie autoimmunologicznym oraz być może genetycznym oraz naczyniowym, a także zaburzenia układu nerwowego.
        O autoimmunologicznym podłożu choroby świadczą często współwystępujące inne choroby autoimmunologiczne: toczeń, RZS, bielactwo, cukrzyca typu 1, choroba Hashimoto, co jednoznacznie wskazuje, iż choroba jest wynikiem boreliozy (autoagresja wywołana obecnością w organizmie bakterii borrelia) lub jest wręcz objawem boreliozy (najczęściej wcześniej niewykrytej). Warto więc zainteresować się boreliozą jako możliwą przyczyną łysienia plackowatego.
        U kobiet przy łysieniu na podłożu boreliozy charakterystyczna jest utrata włosów na skroniach, ponad uszami.

    8. mamamagda 11 sierpnia 2017 o 15:38

      Moje włosy zawsze były w kiepskiej kondycji tzn. ciągle wypadają ale i wciąż odrastają. Bilans wychodzi na zero, nie wydać różnicy w objętości. Dodatkowo są cienkie, delikatne. Zaczęły pojawiać się pojedyncze siwe. Tylko dwa razy w życiu było ich zauważalnie więcej i były to ciąże. Dodatkowo w pierwszej ciąży zniknęła też „mgła myślowa”, nigdy przedtem ani potem nie byłam w tak dobrej kondycji umysłowej oraz fizycznej choć byłam wówczas bardzo gruba – przytyłam 30 kg. Po ciążach „dodatkowe” włosy wypadły i wszystko wróciło do normy. Przyzwyczaiłam się do tego.
      Odkąd tu zaglądam: jem więcej warzyw, kombinuję z szejkmi, zrobiłam biorezonans, wprowadzam suplementy (choć trochę się jeszcze ich boję) i zauważam pierwsze zmiany. Nie we włosach ale w carze. Jest gładsza, mam mniej zmian trądzikowych, zawsze przed miesiączką wyskakują mi ogromne czerwone syfy na boku szyi, tym razem tylko jeden niewielki i nie jest zaogniony.
      Dziękuję

    9. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 16:52

      Zlikwidowanie ewentualnego przepuszczania jelit, za pomocą kuracji glutaminą, kolagenem, MSM, witaminą C”

      Zapomniane na jelita i nie tylko mleczko magnezjowe lub magnezowe.
      ”MOM 8%
      Odmierz 8g wodorotlenku magnezu (MOM) i zalej wodą do 100ml. ”

    10. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 16:54

      ”MLEKO MAGNEZJOWE Trądzik Egzema Płyn płukania ust
      Baza pod makijaż
      Posmaruj delikatnie twarz cienką warstwą MOM 8%. Nie przesadzaj z aplikacją. Mleko magnezji może pozostawiać „biały film”. Stosuj raczej okazjonalnie. Pamiętaj, że MOM jest miksturą silnie zasadową, a nasza skóra wymaga kwaśnej pielęgnacji.

      Maseczka matująca i odświeżająca
      Zrób odpowiednio gęstą miksturę z wodorotlenku magnezu i wody i nałóż na 10 minut na twarz.

      Trądzik
      Punktowe traktowanie wykwitów roztworem 8% wysuszy zmianę ropną przez noc i nie dopuści do rozwoju wykwitu. Stosowanie na pełny obszar trądzikowy powinno być raczej doraźnym podejściem (maksymalnie do tygodnia). Pamiętaj, że MOM jest miksturą silnie zasadową, a nasza skóra wymaga kwaśnej pielęgnacji.

    11. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 16:54

      Choroby dziąseł, afty i inne, płyn do płukania ust
      1 łyżka 8% MOM na pół szklanki wody. Dodaj parę kropli olejku z mięty pieprzowej dla zmniejszenia bólu. Mięta i MOM mają działanie przeciwwirusowe i zabijają wirusa afty. Płukanki możesz wykonywać codziennie. Nasza jama ustana uwielbia środowisko zasadowe.

      Eko pasta do zębów / Płyn do płukania ust
      Przyjemniejszą i bardziej skuteczną alternatywą dla sody jest roztwór Mleka Magnezji (MOM), którego pH jest jeszcze wyższe niż sody i wynosi 10! Dzieci też wolą myć zęby tą miksturą ze względu na lepszy smak.

      1 łyżka MOM 8% na pół szklanki wody to najlepszy alkaliczny płyn do płukania ust. Dodatkowo parę kropli olejku z mięty pieprzowej nada płynowi odświeżającego wyrazu.

    12. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 16:58

      MRSA, egzema, owrzodzenia, odleżyny
      Nałóż miksturę MOM 8% na 15 – 30 minut na chore miejsce i zmyj. Stosuj tak często jak się da. Jeśli MRSA występuje w miejscach, gdzie pH skóry powinno być wysokie (np. głowa), stosuj maksymalnie 1-3 dni.
      Pamiętaj przy MRSA o leczeniu wewnętrznym – tu najlepszym wyborem jest oczywiście kurkuma.
      MRSA, egzema, owrzodzenia, odleżyny (mocniejsza kuracja)
      Do MOM możesz dodać 10 g ksylitolu i 1 – 5 g chlorku amonu. Ksylitol zapobiegnie łączeniu się bakterii w kolonie, chlorek amonu jest ogólnie stosowany na przewlekłe stany bakteryjne i grzybicze. Jod również zadziała pozytywnie na MRSA i dlatego wiele osób stosuje mieszankę Płynu Lougola z MOM.

      Egzema / silne swędząca skóra
      Egzema ma najczęściej podłoże grzybicze i tak też należy ją leczyć.
      1 łyżkę Mleka Magnezji (lub sody) + 1/2 łyżeczki chlorku amonu rozpuść w szklance wody. Smaruj doraźnie przy występującej egzemie. Bardziej skuteczna jest jednak ogólna alkalizacja organizmu (np. sodą)

    13. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 16:59

      Neutralizator grzybów i bakterii w pokoju
      Spryskaj pokój MOM 8%. To samo możesz zrobić z pościelą i innymi miejscami narażonymi na insekty.

      Uporczywy kaszel
      1/4 łyżeczki MOM rozpuść w 1/2 szklanki wody, dodaj parę kropki olejku z mięty pieprzowej (zmniejsza podrażnienie). Stosuj w miarę potrzeby 1/2 do 1 łyżki stołowej. Powodem kaszlu są mikroorganizmy, które powodują nadmierne wydzielanie śluzu. Mikstura wybija wszelkie bakterie i wirusy.

      Zaparcia
      Stosuj MOM 8% doraźnie, w nagłych wypadkach, maksymalnie do tygodnia! Stosowanie wewnętrzne:

    14. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 16:59

      DOROŚLI I DZIECI od 12 r.ż: 1 – 4 łyżki na szklankę wody (jedna dawna na noc lub podziel na mniejsze partie w ciągu dnia)
      DZIECI 6 – 11 lat: 1 – 2 łyżek na szklankę wody (jedna dawna na noc lub podziel na mniejsze partie w ciągu dnia)

    15. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 17:00

      MRSA, egzema, owrzodzenia, odleżyny
      Nałóż miksturę MOM 8% na 15 – 30 minut na chore miejsce i zmyj. Stosuj tak często jak się da. Jeśli MRSA występuje w miejscach, gdzie pH skóry powinno być wysokie (np. głowa), stosuj maksymalnie 1-3 dni.

      Pamiętaj przy MRSA o leczeniu wewnętrznym – tu najlepszym wyborem jest oczywiście kurkuma.
      MRSA, egzema, owrzodzenia, odleżyny (mocniejsza kuracja)
      Do MOM możesz dodać 10 g ksylitolu i 1 – 5 g chlorku amonu. Ksylitol zapobiegnie łączeniu się bakterii w kolonie, chlorek amonu jest ogólnie stosowany na przewlekłe stany bakteryjne i grzybicze. Jod również zadziała pozytywnie na MRSA i dlatego wiele osób stosuje mieszankę Płynu Lougola z MOM.

    16. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 17:01

      Egzema / silne swędząca skóra
      Egzema ma najczęściej podłoże grzybicze i tak też należy ją leczyć.
      1 łyżkę Mleka Magnezji (lub sody) + 1/2 łyżeczki chlorku amonu rozpuść w szklance wody. Smaruj doraźnie przy występującej egzemie. Bardziej skuteczna jest jednak ogólna alkalizacja organizmu (np. sodą)

    17. natalia 11 sierpnia 2017 o 18:00

      Pepsi, w punkt trafiłaś z tym postem, bo wszystko o czym piszesz mnie dotyczy. Od czego byś zaczęła? Wiem, najpierw trzeba sie odrobaczyć, ale czy w tym samym czasie można przyjmować l-glutaminę, kolagen, wit c? Czy probiotyki mogą być włączone w czasie kuracji?
      I ewentualnie jaki sposób odrobaczania jest najlepszy? Pozdrawiam <3

      1. Pepsi Eliot 11 sierpnia 2017 o 20:54

        Dobrze byłoby sprawdzić co to za pasożyty, zobacz na blogu są różne przepisy, niejako profilaktycznie bierze się masę chlorofilu, pasożyty nie znoszą chlorofilu i antyoksydantów (czerwone, fioletowe surowe jedzenie roślinne) 4 greens łyżeczka od herbaty zmiksowany mocno z dobrą wodą i pękiem jarmużu, to wypijam jeszcze przed śniadaniem. Szklankę wody z kwasem askorbinowym (szczypta) i octem jabłkowym łyżka stołowa, do zakwaszenia żołądka. Ale kuracje na konkretne sprawy obejmują nalewkę z orzecha, goździki, olej oregano (mega rozcieńczony, bo to zajzajer), woda z solą, niektórzy robia kuracje z ziemią okrzemkową (uwaga, nie moze przekraczać 2 tygodni i nalezy bardoz dużo pić, gdyż odwadnia), niektórrzy piją wode z płynem Lugola, niektórzy stosują metodę biorezonansową, jeszcze inni biorą mieszanki ziołowe polecone w miejscu, gdzie robią biorezonans, my nie prowadzimy ziół. PH moczu i kolor!

    18. Asia Najdrowska 11 sierpnia 2017 o 19:04

      Zrobiłam sobie detoks lemoniadowy przez 6 dni. Wszystko było ok. Na drugi dzień po A kończenia zjadlam dwa banany i dostałam okropne wysypki na twarzy. Przetem banany tak nie działały na mnie 😐

      1. Emanuela Urtica 21 sierpnia 2017 o 15:09

        Bananki były bio? Być może od zanieczyszczeń Cię sypnęło. 🙁

    19. dar 11 sierpnia 2017 o 19:34

      droga pepsi czy mogłabyś mi powiedzieć jak kosmici zmodyfikowali nasze dna ? na naszą korzyść czy niekorzyść ? wiadomo że są ci prz\yjaźni i mniej, czy wiecej niż jedna rasa coś przy nas manipulowała ? a jeśli na niekorzyść dlaczego Absolut na to pozwolił ?

      1. Pepsi Eliot 11 sierpnia 2017 o 20:37

        wzięli homonida i zrobili z niego kogoś w typie naszego praprzodka, może Horry o tym napisze

    20. Gosialavenda 11 sierpnia 2017 o 20:11

      No nie wiedziałam, że zelazo jest takie ważne dla włosów. Jedyne co jem od zwierząt to jajka, żeby nie zabrakło mi żelaza. I co? Właśnie się dowiedzialam o skażeniu jajek w Holandii jakimś świństwem. Większość jajek brałam od zaprzyjaźnionej rodziny, ale kupowałam też w sklepie. I jak tu nie zwariować i nie rwać włosów z glowy?

      1. In2theweb 11 sierpnia 2017 o 23:12

        Jaja i żelazo to sprawa kontrowersyjna. Choć jaja zawierają żelazo to zawierają tez substancje, która powoduje, ze żelazo sie nie wchłania. Pasożyty żywią sie żelazem i jaja maja ten mechanizm obronny na pasozyty, które wchodzą do nich przez mikro dziurki w skorupkach i mogą zniszczył pisklę jeśli zaczną sie tam namnażać. A dziurki wiadomo sa od tego żeby kurczaczek miał w tej skorupce czym oddychać. Ja muszę przyznać ze od lat zakochana w jajach, jadłam je codziennie i ostatnio miałam bardzo niskie żelazo a odkąd przestałam mam duzo więcej energii.

        1. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 15:32

          Pasożyty żywią sie żelazem”

          Nie tylko żelazem, jestem jajcarzem, nigdy nie miałem takich reakcji.
          Wręcz przeciwnie.

    21. Jane 11 sierpnia 2017 o 21:29

      Mam pytanko czy karmiące również moga suplementowac się chlorella….I gdy ma sie Hashimoto…to też ?

      1. Pepsi Eliot 11 sierpnia 2017 o 21:55

        moim zdaniem mogą, chyba, że jest źle tolerowana ze względu na niewielką zawartość jodu, ale nie jestem lekarzem (oczywiście należy zaczynać od minimalnych dawek, 1/2 tabletki Chlorelli This is BIO i sukcesywnie zwiększać co tydzień 1/2 tabletki)

    22. Avokado 12 sierpnia 2017 o 12:26

      A ja mam ferrytyne w normie, brak problemów z tarczyca a włosy i tak wypadają. Nie jem glutenu, nabiału, zbóż i cukru i dupa. Lecą i to sporo.

      1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 14:33

        brakuje Ci aminokwasów, zrób kurację Shape Shake TiB.

        1. Avokado 12 sierpnia 2017 o 14:56

          Mimo iż już biorę d3+k2 TiB, omega 3 TiB,Acai Berry Tib, 4 Greens ToN, jod, sól, soda na czczo?

          1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 15:02

            tu nie ma aminokwasów, owszem w 4 greensie są prawie wszystkie, ale przy takich ilościach objętościowych, które się je (4 greensa je się przede wszystkim jako oczyszczanie ciała/wątroby) nie dostarczysz sobie odpowiedniej ilości aminokwasów, gdy masz braki. Na jakiej jesteś diecie?

            1. Avokado 12 sierpnia 2017 o 15:28

              Paleo. Ale ograniczam mięso jak się da. Ogólnie jajka, masło, oliwa bio, olej koko bio, mieso, warzywa, owoce. I jw zero nabiału, glutenu, zboz, cukru. Czasami jakiś parmezan, ryby.

            2. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 16:48

              no to sporo aminokwasów, może po prostu jesteś zestresowana?

      2. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 15:35

        Brakuje jakichś elementów.
        Smaruj olejem rycynowym, roztwór jodku potasu możew pomóc.
        Robiłaś biorezonans?
        Analizę APW?

        1. Avokado 12 sierpnia 2017 o 16:52

          Biorezonans na grudzień dopiero. APW nie robiłam. Coś na Śląsku polecicie do badania włosów?
          Tak mam problem ze stresem. Włosy już wypadaly zanim byłam na paleo. Ale teraz to już mi połowa została.

          1. Carrie 12 sierpnia 2017 o 20:50

            Avokado, sprobuj plyu lugola przez skórę, U mnie to zadziałało. Wróć, dalej działa 🙂 to ile mam włosów teraz (na kuracji lugola), a ile miałam 3 miesiące temu to niewiarygodne.

            1. Avokado 12 sierpnia 2017 o 22:00

              Robię lugola ale może trochę jeszcze trzeba poczekać. Odrastaja póki co mam mnóstwo malutkich Ale też widzę że czasami i te małe wypadają. Na pewno mam niedobór jodu bo plama bardzo szybko znika.

          2. grzegorzadam 13 sierpnia 2017 o 08:07

            Nie masz podstaw.
            Jod może być kluczem zagadki.
            Jakie pH i kolr moczu?
            Włosy odrosną.

            1. Avokado 13 sierpnia 2017 o 09:49

              Z rana 5.5 rzadziej 6- to dzięki sodzie bo było 5. Pije dopiero tydzień. W południe 7-8 wieczorem okolo 7. Kolor jasny. Pije dużo często sikam, w ciągu dnia wręcz wodnisty kolor moczu z rana trochę bardziej żółty.

            2. grzegorzadam 14 sierpnia 2017 o 07:32

              Czekaj na efekty, trzeba czasu.

    23. inna 13 sierpnia 2017 o 13:59

      Avocado, pewnie cynku Ci brakuje.. zjedz sobie watrobke:) tam jest duzo witamin ktore dobrze dzialaja na wlosy.

    24. gagatec 13 sierpnia 2017 o 14:49

      Mnie w kwietniu zaczęły wypadać włosy pęczkami i tak do maja. Od czerwca zaczęłam stosować co drugi dzień olej rycynowy, żółtko, sok z cytryny, czasem trochę lugola czy oliwy magnezowej. Dodawałam też rozgniecioną b3, i co tam miałam na podorędziu. Ale podstawa to rycyna, żółtko i cytryna. To wsmarować w skórę głowy, do końcówek wsmarowuję olej kokosowy. Trzymam trzy-cztery godziny, myję, daję odżywkę, na koniec zakwaszam octem jabłkowym i spłukuję. Powiem krótko, do końca mego żywota będę to stosować, wszystko inne się chowa i już. Włosy po pierwsze przestały wypadać, teraz widzę odrostki. Oczywiście wiem co od ,,środka”się we mnie dzieje, bo średnio co dwa miesiące badam skutki moich zdrowotnych poczynań na biorezonansie, test sensitiv-imago jest chyba najdokładniejszy. Miewam tendencję do niedoczynności tarczycy i stwierdziłam, że jak co rano oprócz ziołowych supli piłam przez słomkę łyżeczkę wit.C, siarkę, magnez i Lugola na wodzie, ile się mi tam chlapnęło, to na biorezonansie wychodziła normalna tarczyca. Z Lugola przez skórę nie miałam takich rezultatów.

      1. grzegorzadam 14 sierpnia 2017 o 07:34

        Jaki fajny sposób.

        1. Niki 20 sierpnia 2017 o 11:49

          znany od dziesiątek lat 🙂 prababcie go stosowały, lecz wtedy nie było chemikaliów kosmetycznych, trzeba było się postarać samemu o środki pielęgnacyjne odżywiające, przywracające blask i gęstość włosom, teraz dziewczętom się nie chce, ale pojawiło się zielone światło i część już powróciła do naturalnych surowców pielęgnacyjnych,

          1. Buszmenka 3 września 2017 o 14:32

            Szybki sposob, a duzo daje, to olej rycynowy +zoltko jaja + na oko 10-15 kropli wit A (recepta od lekarza). Trzymamy caly dzien plu noc i mamy puszyste włosy plus miliony nowych 🙂 terapia raz na tydzien.

    25. Visenna 13 sierpnia 2017 o 20:10

      Gagatec, proszę napisz jakie do wit C piłaś ilości magnezu i płynu Lugola. I czy nie miałaś po tej miksturze sensacji żołądkowych. Wdrożę zastosowanie mikstury z Twojego przepisu na włosy do smarowania, bo włosy lecą mi strasznie. Mam niedoczynność. Od półtora roku smaruję się płynem Lugola. Widzę trochę młodych włosków ale nad czołem prawie brak owłosienia 🙁

      1. grzegorzadam 14 sierpnia 2017 o 07:35

        Po jakim czasie znika plama jodu?

      2. gagatec 14 sierpnia 2017 o 19:49

        Z samego rana do około pół szklanki wody, dodaję łyżeczkę( taką z mniejszych) wit.C, łyżeczkę siarki, łyżeczkę oliwy magnezowej(1:1,np. pół szkl.wody/pół szkl.magnezu) lugola na oko jak poleci, tak między 10 czasem 15 kropli, czasem mniej 🙂 trochę obawiałam się sensacji, ale jak pijesz przez grubą słomkę to o dziwo jakoś przechodzi bezboleśnie. Ze względu na zęby i ,,smak”mikstury słomka to super rozwiązanie. Trzeba koniec słomki mieć jak najdalej o zębów, językiem ,,zabezpieczyć” boki i zasysać 🙂 ale ja oprócz owej mikstury na czczo zjadałam 2 kapsułki Elem vitals J, i inne w ciągu dnia. Trzymam się diety wg grupy krwi, bo moja pani od biorezonansu takową promuje. Na mnie działa. Teraz w sierpniu minie rok od zaczęcia na poważnie drogi do zdrowia. Obojętnie co Ci dolega musisz podejść kompleksowo, bez fachowego wsparcia jest ciężko. Jeśli nie miałaś biorezonansu, to tak naprawdę nie wiesz co ci właściwie dolega. Pewnie z żołądkiem też masz problem, wątrobę zanieczyszczoną, jelita, może jakieś pasożyty wtedy to one zżerają wszystkie suplementy a Ty jesteś niedożywiona. Ja mimo, że wypijam koło 2 litrów wody po ostatnim biorezonansie mam pić jeszcze więcej, bo wątroba i nerki na poziomie komórkowym są jeszcze ,,niedopite”…na włosową miksturę nakładaj folię i ręcznik czy coś, żeby było ciepło. Po, robię sobie gorącą kąpiel i włosy w niej odmaczam, potem normalnie myję, suszę z pianką, na noc warkocz zaplatam, rano fryz jak ta lala..równocześnie z miksturą na głowie nasmaruj też twarz olejem z kapką kawy np. albo tym samym co włosy i masażyk przed kompem, czyli kompleksowa odnowa 🙂 powodzenia

    26. inna 18 sierpnia 2017 o 01:06

      Poza watrobka:) na moje wlosy dobrze tez dziala.. natka pietruszki. W sporej ilosci dorzucam ja do innych warzyw z ktorych robie sok. I chleb gryczany na zakwasie dobrze im robi,, to chyba przez ten krzem,, ktory w gryce wystepuje w duzej ilosci

      1. Niki 20 sierpnia 2017 o 11:50

        …oraz glinka biała spożywcza, to też krzem 🙂

    27. Oliwia 31 sierpnia 2017 o 20:43

      Czy da się pozbyć pasożytów w jakiś nieinwazyjny, bezpieczny sposób?
      Zaczełam brać tabletki ziołowe na pasożyty- miałam dwa podejścia i zawsze po pierwszym dniu była masakra: ból głowy nie do wytrzymania, objawy grypopodobne. Podczas drugiego podejścia chciałam wytrwać, ale przeczytałam, że takie tabletki mogą być niebezpieczne bo pasożyty mogą „uciec” np. do mózgu-gdzie będą o wiele groźniejsze i trudniejsze do wytępienia.
      Mieszkam za granicą, także ciężko z dostępnością np. biorezonansu…stąd moje pytanie.
      Dodam, że od wielu wielu lat jestem wegetarianką, nie jem tez nabiału. Dwa miesiące temu rzuciłam cukier…jakaś rada?
      Pozdrawiam

    28. Adaśka 1 września 2017 o 20:06

      mnie mecza wzdecia od jakiegos roku i zwyczajnie to ignoruja. biore dicopeg 10g i do przodu, ale teraz mnie nastraszylyscie swoimi doswiadczeniami, wiec chyba wreszcie wybiore sie na badania;/

      1. grzegorzadam 1 września 2017 o 22:03

        mnie mecza wzdecia od jakiegos roku i zwyczajnie to ignoruja. ”

        Kto ignoruje?
        Badania czego?

    29. Mariusz 2 września 2017 o 00:41

      Witam, ja z innej beczki pisze: znalazłem petycję w sprawie glifosatu
      Pepsi, trzeba to rozpowszechnić

      1. Pepsi Eliot 2 września 2017 o 11:19

        nie działam w ten sposób, nie podpisuję żadnych petycji i nie rozpowszechniam, ani nie blokuję.

    30. Judyta 2 listopada 2017 o 21:39

      Hej Pepsi,

      przeszukuję Twój blog w poszukiwaniu różnych porad związanych z pogarszającym się stanem mojego zdrowia. Mam 31 lat, choć fizycznie dałabym sobie o co najmniej 10 więcej. Mój stan zdrowia zaczął się prawdopodobnie pogarszać po prawie 1,5 rocznej kuracji Izotekiem (zakończonej ok. 3 lat temu, w sumie niepowodzeniem – trądzik, choć delikatny mam do dziś). Nie sprzyjały też wcześniejsze antybiotykoterapie na trądzik (od ok.15 roku życia) oraz kilka antybiotykoterapi na anginę (angina powraca co ok. 2-3 lata).

      A chodzi o: wypadanie włosów (wieczorami, podczas czesania wychodziła cała duża kulka garśi włosów), powracające nudności, mdłości (coś jakby choroba lokomocyjna), przewlekłe zapalenie pęcherza (ból podczas oddawania moczu, krew w moczu, pieczenie, objawy nasilające się po stosunku), wzdęcia, nadmierne gazy (problem w sumie od czasów młodości), przelewanie się w żołądku, nietolerancja glutenu, laktozy (nigdy wcześniej nie miałam żadnych nietolerancji), stwierdzone testem wodorowym SIBO (dwukrotna kuracja Xifaxanem bez efektów), zaparcia i biegunki na zmianę (prawie codziennie rano mam przeogromne parcie na stolec), bóle serca (nagłe, przyspieszone bicie serca, odczuwanie pracy serca), tracenie ostrości widzenia (coś jakbym nie mogła skupić wzroku, złapać ostrości, wtedy muszę wzrok skierować na inny obiekt).
      Dodatkowo od ok. pół roku mam bardzo bolesne miesiączki (ale nie co miesiąc), ból pojawia się rano, na chwilę przed wypróżnieniem, boli wówczas cały brzuch, silny ból odczuwam nawet lekko dotykając okolic pępka czy podbrzusza. Towarzyszy temu uczucie niepełnego wypróżnienia, czasami ból wchodzi w jakąś konkretną część ciała, np. pachwinę, trwa kilkanaście sekund i się powtarza, a czasami lekkie kłucie pozostaje jeszcze tydzień po miesiączce. Od ostatniej miesiączki uczucie dyskomfortu w odbycie pozostało do dziś (uczucie piłki, niepełnego wypróżnienia), może to hemoroidy. Dodatkowo wciąż towarzyszy mi podczas wypróżniania poczucie obrzęku brzucha, jajników.
      Aktualnie jestem na diecie low fodmap, nie jem glutenu, nabiału, piję zioła, zieloną herbatę, imbir, kurkumę, na czczo miód z cytryną itp. Regularnie od kilku lat ćwiczę (pilates, cardio, bieganie – choć po dłuższym wybieganiu odczuwam dyskomfort w brzuchu). Badałam tarczycę, jest ok, bardzo niski poziom wit. D i ferrytyny (suplementuję i wit D i ferrytynę).
      USG ginekologiczne ok, macica czysta, raz jeden gin mówi, że widzi torbiel na jajniku, za miesiąc już jej nie ma, raz jest zmiana endometrialna w macicy, a potem już nie. Badanie moczu nie wykazało jednoznacznie H pylori, ale było tam określenie, które sugerowało, że może być (nie mogę zalogować się na stronę z wynikami badań, więc nie do końca wiem, jakie to było określenie).
      Po ostatnich bólach menstruacyjnych gin stwierdził endometriozę i zalecił co najmniej roczną terapię hormonalną, brak słów. Z kolejnej wizyty u gastrologa też zrezygnowałam.

      Nie wiem jak to wszystko połączyć, dlatego zdecydowałam się napisać. Jestem zmęczona tymi upierdliwymi dolegliwościami, jak i myśleniem co może być nie tak i postanowiłam działać. Widzę, że często polecasz vegatest, więc może zacznę od tego. Nie wiem czy powinnam stosować probiotyki (zalecono mi sanprobi super formuła). Masz może dla mnie jeszcze jakiś drogowskaz? 🙂 Będę wdzięczna za poradę.

      I dzięki za bloga, porady, komentarze, cieszą bardzo i przywracają wiarę 🙂

      1. Pepsi Eliot 2 listopada 2017 o 21:46

        Konieczny biorezonans i pozbycie się pasożytów i grzybów, a zacząć trzeba od wirusów. Na już zalecam 6 tabletek D3 TiB i 1 D3+k2 TiB, jod pierwiastkowy przez skórę, chlorek magnezu TiB, chlorella This is BIO, witamina E G&G, witamina C G&G, Greens & Fruits TiB, zakwaszać żołądek, pH moczu rano na czczo ma być 6-6.5, o 12 w południe 7-7.5 ,lukrecja DGL i koenzym Q10 G&G, lub Liposomal Q10 TiB. Ale zacząć od biorezonansu trzeba.Ferrytynę Ci pewnie wyjadają pasożyty.

        1. Judyta 2 listopada 2017 o 23:18

          dzięki Pepsi za porady. no to się trochę tymi pasożytami przestraszyłam 😀 polecasz jakieś konkretne miejsce w Warszawie, gdzie super sprawdzą wirusy, pasożyty i grzyby? a jeśli nie polecasz, to czym się kierować w wyborze miejsca i rodzaju badania? jestem totalnie zielona w tych sprawach, a przeszukując internet znalazłam kilka dziwnych miejsc w Warszawie.

          1. Pepsi Eliot 3 listopada 2017 o 08:45

            trudno powiedzieć, jakaś poważna renomowana firma, w Krakowie wiem gdzie dobrze robią, ale w Wawie nie. Zezwalam na polecenie jakiegoś gabinetu.Nie uznam tego za spam.

          2. grzegorzadam 3 listopada 2017 o 09:12

            1. Ensoel, ale Rosjanin ponoć dobry, Wołodia chyba, słyszałem
            2. Biorezonans (Bicom) Ząbki, ul. Szwoleżerów 89 G
            I sieciówki: medica volla i podobne.

            3. Bogumił Wojnowski
            https://youtu.be/x_Kzi-RdGGE
            Obejrzyj.

      2. grzegorzadam 2 listopada 2017 o 22:31
        1. Judyta 2 listopada 2017 o 23:27

          dzięki grzegorzadam za przypomnienie linków, cenna wiedza. w weekend zaczynam od sody, buraki mam za sobą, niezmiennie mocz się farbuje od nich na delikatny różowawy kolor. z lekami na trądzik dałam sobie spokój, ale niestety moja siotra – dermatolog, która owe leki przepisywała – nie do końca jest za naturalnymi metodami oczyszczania organizmu. jej (i jej pacjentów) strata.

          1. grzegorzadam 3 listopada 2017 o 09:06

            niezmiennie mocz się farbuje od nich na delikatny różowawy kolor. ”
            To przejściowe.

            Nie ma ”leku” na trądzik, cały organizm choruje, trądzik to EFEKT nie PRZYCZYNA !
            Żadne maści tu nie pomogą, błąd logiczny i diagnostyczny.

    Dodaj komentarz