logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
177 online
52 914 418

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Wywiad z pewnym witarianinem w zimnym kraju Polska, do tego w grudniu: Czy pan nam nie zmarznie?

ja na paczce

Wywiad z pewnym witarianinem w zimnym kraju Polska, do tego w grudniu: Czy pan nam nie zmarznie? 

Jolanta Grenlandia,

Generalnie decydując się na witarianizm podpisujesz pakt na schłodzenie organizmu 

Czy to dobrze, czy źle?

Witarianie twierdzą, że supcio, bo jakbyś był dziki, czytaj naturalny, to byś niczego nie podgrzewał.

Nie do końca się z tym zgadzasz, bo dzicy naturalnie podgrzewali swój pokarm kiedyś, a znasz kilka bestii, które robią to dzisiaj.

W krajach o zimnym klimacie robi się na witarce, szczególnie 811 nie najfajniej. Ale podobno Eskimosi sami są sobie winni. Dożarte plemię.

Dlaczego jest Ci zimno na witarce?

Oto oświadczenia w temacie paru sławnych rawfoodystów:

Podczas przechodzenia na surową dietę, wiele osób uwalnia się z toksyn. To może dawać nieprzyjemne uczucie zimna. Ale to jest rzecz chwilowa. Ponadto, gdy jesz surowe pokarmy temperatura Twojego ciała spada. To zajmie trochę czasu zanim przyzwyczaisz się do nowej temperatury. Później poczujesz się znacznie lepiej i nie będziesz odczuwał zimna.

Często istotnym motorem przejścia na witarianizm jest chęć uzdrawiania się od wewnątrz, nieprzetworzonym jedzeniem. Baseny krwi w narządach wewnętrznych w celach uzdrawiania muszą pobrać krew z mięśni i kończyn zmniejszając ich temperaturę.

Twoje nowe jedzenie jest mniej gęste i ma mniej kalorii.

Jesz zbyt zimne pokarmy. Tymczasem nie powinieneś jeść ani zbyt zimnych, ani nie pić nawet gorącej wody. Twój pokarm powinien mieć zawsze temperaturę pokojową.

Pod wpływem surowej żywności zmienia się Twój metabolizm, co może powodować, że temperatura Twojego ciała nieco się obniży. Nieco niższa temperatura ciała jest typowym objawem wśród witarian w odróżnieniu od ludzi jedzących gotowaną żywność.

Jedząc surowe pożywienie oczyszczają się Twoje tętnice, i wkrótce Twoje krążenie będzie tak dobre, że nie będziesz praktycznie odczuwał zimna!

Tymczasem:

Budzisz się 2-go grudnia, roku pańskiego 14-go i jest dygot, ponieważ śpisz w izbie nieogrzewanej.

Pierwsza myśl po przebudzeniu:
– Ożesz. 

Ożesz jesteś na surawce i to na 811:
– A kysz.

Marzysz o gorącej i aromatycznej kawie, yyy … z mleczkiem?, i o ciepłej drożdżówce, no dobra niechby były tylko jakieś jaja po wiedeńsku i pachnąca kajzerka.

Ale tutaj już nie chodzi o gluten, o nabiał, o alergeny w jaju, tu chodzi o temperaturę grudniowego poranka! 

Na dworze piździ do tego lodem, a spiker właśnie nawija o temperaturze odczuwalnej jeszcze niższej w związku z tym wygwizdowem. 

♣ 

Włączasz telewizor, co go w zeszłorocznej promce w grudniu kupiłeś, żeby właściwie spędzić święta, to teraz masz wypasiony monitor i patrzysz smętnie na Dawida Wolfe’a, który na Islandii akurat łazi bez kapelusza i szalika Prady, bo mu ciepło, a obok niego podobno dziesięć kresek na minusie.

dawid na Island

Potem rzucasz gałką na dr. Cousensa, który wybrał się na Alaskę wspierać duchowo witarian. Też tylko w berecie rasta, ale on w nim goni nawet w Teksasie. 

drCousens

I nawijają prawdziwi wyjadacze rawfoodu, że TO NIC, że spoko, że TO wszystko minie.

Ten w Islandii, wprawdzie stojąc tuż obok gorącego gejzeru, radzi, żebyś zaczął szamać od teraz:

Więcej odwodnionej żywności, bo będzie gęstsza w kalorie, czyli
suszone owoce (rodzynki, morele i daktyle są szczególnie ocieplające)

orzechy (zwłaszcza makadamia i surowe masło orzechowe)

nasiona tłuszczowe (pestki dyni, nasiona konopi, nasiona lnu)

awokado

dynia, dodawaj do sałatki, lub rób surowe ciasto z dynią, bo dynia rozgrzewa

paprykę chili

imbir

cebulę

czosnek

rukolę

rzeżuchę

liście gorczycy (może lepiej we francuskiej surowej musztardzie z kurkumą?)

No i nie słyszałeś o gorących kąpielach, saunie, domkach do pocenia się i rozgrzewających wycieczkach?

A w ogóle znajdź jakąś żywność rozgrzewającą dla siebie. Jedną panią rozgrzewała trawa jęczmienna. Dawid ją zna, tę panią. 

Rób surowe pikantne zupy i podgrzewaj je do 40 stopni. Po co gotować i schładzać je do tej temperatury?

Pij ciepłą wodę z cytryną, zamiast gorących kaw i herbat, bo to tylko burzy harmonię temperaturową.

Zaś:

Dr. Cousens prosto z Alaski radzi:

Więcej ćwiczeń!

Włóż paprykę ostrą i goździki (chyba nie ma na myśli tych w ząbkach) do skarpetek

Do zimowej szamy dodawaj więcej cayenne, imbiru, pieprzu i czosnku.

Nie jedz rzeczy z lodówki, ogrzej ją do 41 stopni Celsjusza z kawałkiem.

Popijaj ciepłym cydrem jabłkowym. (Nie wiem, czy ma na myśli ocet, czy wino. Jeżeli ocet to radzę popijać rozwodniony, bo ocet jabłkowy jest skłonny parzyć nawet w zimie).

Słynni witarianie ruszyli swoje sempiterny z ciepłych stołków i dowodzą, że owszem, że można, że jak najbardziej siur.

No, ale co mają powiedzieć wyznawcy dr. Grahama zawsze zakotwiczonego na Kosta, czy przemawiających z australijskich plaży roznegliżowanych Durian Ridera i jego rezolutnej Free Lee?

A więc wyznawcy 811?

Co najmniej w połowie frutarianie?

Ci zakotwiczeniu w grudniu w kraju niedźwiedzia brunatnego i borsuka, Polska.

30banów

Po pierwsze najlepiej byłoby przez cały rok jeść owoce, które rosną blisko Was.

Są tacy, którzy nigdy się tej zasady nie trzymali, w tym pewna cocacola, bowiem banan i melon, to podstawa szejków.

Nie musisz więc gromadzić lokalnego pożywienia na zimę. Nie przechowuj w norze marchewki, jabłek, czy orzeszków laskowych. Raczej kupuj je w sklepie ze zdrową.

Czy dobrze zrobisz?

Jesteś zdrowy i sprawny, przynajmniej tak na gałkę, to raczej dobrze. Sie okaże.

A teraz obiecany wywiad z całkiem nieznanym witarianinem na 811 w zimnym kraju Polska:


– Wciąż codziennie zaczynasz dzień wielkim schładzającym trzewia szejkiem? 
– Łi

– Jest Ci teraz w zimie cieplej niż na początku witarianizmu 3 lata temu?
– Noł, tak samo telepie

– Co więc robisz w te zimowe poranki, gdy zlodowaciały śnieg opada, na Twoje zmarznięte członki?
– Jestem zwierzęciem. Grzecznym i ułożonym, ale jak go patykiem szturchnąć to z potężną wewnętrzną energią odgryzie coś.

– Czyli jesteś zwyczajną bestią?
– Łi

– Zwierza nie noszą sukman w zimie?
– Noł

– Jesteś więc twardy i zahartowany?
– Łi

– Nie jojczysz o byle co?
– Noł

– Chodzisz swoimi ścieżkami, bo urodziłeś się w zimnym kraju?
– Łi

– Wolno Ci wszystko, pod warunkiem, że czujesz się zajebiście sprawny?
– Łi

– Dokąd lecisz?
– Lecę na trening na paczkę, bo w zimie gonię na paczkę. Gonię tam na wypasionej bieżni, ustawiam trasę na Kilimandżaro i koks. Potem robię brzuch, uda, triceps, biceps na różnych piekielnych machinach. Skaczę kangury. Podrzucam piłę. Na koniec rozciągam się. 
Robi się naprawdę gorąco.
 ♦
– A potem znowu szamiesz tylko surowe?
– Nie koniecznie, potem mieszam z ryżem, albo makaronem ryżowym, albo kaszą, cokolwiek
 ♦
– Nie jesteś 100% na surowym?
– Noł, cirka w 85%

– To jest spoko?
– Łi, całkiem


Nara Sahara
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Ile kosztuje polska dieta witariańska 811 w zimie?

I love witarianizm

Odżywianie, które z normalnego, statecznego człowieka z łupaniem w krzyżu robi pepsi

(Visited 2 825 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. viola 2 grudnia 2014 o 13:23

    Pepsi, tak, jak ja cie cenie, chyba nie ma wielu.Czolka chyle i stawiam zawsze na wysokim piedestale, ale… w tym jednym punkcie nie zgadzam sie z toba. Otoz, witarka nie jest dla kazdego( mam na mysli zdrowe samce i samice ofkorsik tylko,zeby nie bylo).
    Nie mam zamiaru epatowac nikogo moimi skrawkami wiedzy na temat starej i poczciwej ajurvedy( nie wspominajac o med.chinskiej).Wystarczy sobie wygoglowac i sprawdzic, ktora dosza w nas dominuje.Jesli jest to Vata, to na zawsze mozna pozegnac sie z marzeniami o jedzeniu surowego, nawet „tylko” w przewazajacej czesci( wiem, o czym pisze, bo probowalam). Stawiam szejka, surowego, ze twoja konstytucja fizyczna,Pepsi, oscyluje w klimatach Kapha, dlatego tak dobrze sie czujesz szamajac zimne i surowe.
    Polecam goraco, wszystkim ciekawskim, ” rozpracowanie” u siebie aspektu fizycznego i psychologicznego, dosz w ajurvedzie, bo to wciagajace zajecie.( a zawsze lepiej wiedziec wiecej niz mniej).
    Sciskam owockowo – przecierowo, no i…goraco, jak na Vate przystalo.

    1. Mariola 2 grudnia 2014 o 20:06

      Po zmianie sposobu odzywiania zmieniają się dosze i to radykalnie, ciekawe, nie?

    2. izla 3 grudnia 2014 o 02:12

      Nie zgadzam się, jestem klasyczną Vatą, po zmianie odżywiania i koniecznej suplementacji ze względu na ciągłe kłopoty z żelazem (od dziecka) i niedoborami witamin b-complex .- objawiające się uczuciem ciągłego zmęczenia i zimna, zaczęłam czuć się wreszcie super .Jestem weganką, więc jem też gotowane pokarmy. Bez surowizny nie potrafię żyć jem dużo surowych warzyw i owoców oraz kiszonek, zawsze rano zielony sok z warzyw krzyżowych wzmocniony 4 Greens i obowiązkowo z imbirem. Nie czuje wychłodzenia , a kiedyś szczękałam zębami po zjedzeniu porannego warzywa czy owocu.
      Popieram Mariolę:)
      Ps i uważam, że zamiast iść w stronę sprawdzania swoich dosz , lepiej sprawdzić sobie niedobory witaminowe 😉

  2. mlb 2 grudnia 2014 o 13:58

    „chyba nie ma na myśli tych w ząbkach” — możesz mieć rację, ale może to być też straszliwsze, niż nam się wydaje…

  3. kosmo 2 grudnia 2014 o 14:11

    Peps a czo Ty jesz w święta??? o_O ! 🙂

    1. pepsieliot 2 grudnia 2014 o 19:19

      to samo co zawsze 🙂

  4. Karola 2 grudnia 2014 o 17:22

    Pękam ze śmiechu 😀 Uwielbiam Pepsi Twój sposób bycia!

  5. TeżBasia 2 grudnia 2014 o 23:08

    Pepsi chciałam zamówić u Ciebie suple ale nie wiem w którym miejscu wpisać rabacik:) i jako zarejestrowany klient nie jestem w stanie dokonać zamówienia bo stale jest informacja że nie wybrałam adresu, why??

    I jeszcze jedno: docierają do mnie zewsząd inf, że spory procent społeczeństwa może być miejscem egzystencji pasożytów a ja nadal nie potrafię zdiagnozować przyczyny moich problemów i pomyślałam o tym. Ponoć nie warto robić badań w tym kierunku, bo tylko u 50% nosicieli tych paskudztw można je wykryć w kale, ale profilaktycznie można wziąć jeden z leków przeciwpasożytnicznych, które to medykamenty wchłaniają się tylko <5% do przewodu pokarmowego. Czy Ty osobiście spróbowałabyś tego sposobu czy może szukałabyć alternatywnej, pozaallopatycznej metody?

    1. pepsieliot 3 grudnia 2014 o 07:54

      Też Basiu, po trzecim kroku zamówienia będzie okienko do wpisania rabaciku 🙂

    2. pepsieliot 3 grudnia 2014 o 07:57

      Też Basiu jeżeli chodzi o pasożyty, to jednak wolałabym się upewnić jakiego typu są, nie działać w ciemno. A potem zadziałać medycyną naturalna, to jest rzecz, która od zawsze dotykała ludzkość

  6. klepsydra 3 grudnia 2014 o 08:59

    A z czego ta buteleczka jest wykonana? ^^ Piję w plastikówkach, ale cały czas chodzi mi po głowie, że uwalniają się z nich toksyny. Kupiłam nawet szklanką, ale trochę ciężka…

    1. pepsieliot 3 grudnia 2014 o 09:22

      nowa butelka, która nie stała na słońcu niczego nie uwolni

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze