logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
424 online
55 361 305

leczenie-dobra-dieta

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Wzdęcia – po czym? I jak się ich naturalnie pozbyć?

    shadowcat_bloated_belly_by_these50-d359jn8

    Wzdęcia – po czym? I jak się ich naturalnie pozbyć?

    Wpis niestraszący, poziom 0 (skala 0-5)

    Nadszedł czas nie na spowiedź, bo nie ma po co siedzieć w przeszłości i nudzić Cię. Mogę tylko opowiedzieć inaczej pewną historię z perspektywy tu i teraz, gdyż widzę ją dzisiaj inaczej. Wiele osób biega za moją namową. Wiele osób zmieniło dietę w przewadze na surową i roślinną Wiele osób schudło. Wiele osób zapuściło włosy. A jednak wiele osób nadal się boi i to chorobliwie. Czyli nerwica lękowa nie została ostatecznie wyleczona bieganiem, schudnięciem, i długimi włosami.

    Ci , którzy czytali książkę „Biegam bo muszę” (piszę ją na nowo z nowym tytułem”Biegam bo nic nie muszę”) wiedzą, że moja ogromna przemiana i wyjście z koszmarnej nerwicy lękowej była ściśle związana z bieganiem, z bieżnią, ze schudnięciem (banany i jabłka). Nie wiem tylko, czy wspomniałam o zapuszczonych włosach 🙂  Jednak w książce napewno nie wspomniałam ani słowem, być może o najważniejszej sprawie, która wtedy mi się zdarzyła:

    Pierwszego dnia, gdy weszłam na bieżnię, zakochałam się. Miłością ogromną. Nieuświadomioną, spychaną w dal, traktowaną ze śmiechem, z pukanie się w czoło, ale być może to był ten brakujący element, żeby całkowicie zadziałało moje zaklęcie.

    everyday-love-comics-illustrations-soppy-philippa-rice-191

    Zaklęcie raczej powinno brzmieć tak:

    Jeśli chcesz przestać się bać, zaakceptuj strach, gdyż jest to iluzja pochodząca z dialogu w Twojej głowie. Po czym wyjdź mu naprzeciw. Wejdź na bieżnię, zacznij codziennie pościć (post przerywany), schudnij, lub przybycz (co tam jest Ci akurat bardziej na rękę), zapuść włosy (to chyba warunek konieczny) i zakochaj się w kimś ogromnie.

    To może być Twój własny mąż, którego znasz od stulecia, to może być chłopak, dziewczyna, każdy, byle tylko miłość wypełniła Cię całkowicie. To może być ktoś kogo właśnie poznasz. Nie bój się. Idź w to. Bez prorokowania zakończenia.

    susan_bloat_by_inflation2themax-d5o01f4

    No i wzdęcia

    Wzdęcia nie wyglądają ładnie w przymierzalni, powodują dyskomfort na bieżni i obniżają samoocenę. Dlatego warto dowiedzieć się, co je powoduje i wyeliminować przyczyny. Dobrą wiadomością jest to, że można pozbyć się wzdęć wprowadzając inne pokarmy do diety.

    Żywność która powoduje wzdęcia:

    Fasola

    Powoduje wzdęcia z powodu oligosacharydów, czyli pewnych cukrów. Badania pokazują, że moczenie fasoli przed gotowaniem zmniejsza ilość oligosacharydów. Pamiętaj, że inne rośliny strączkowe również mogą powodować wzdęcia.

    Napoje

    Napoje gazowane, napoje energetyczne kupowane w sklepie i soki również powodują wzdęcia. Dodawanie lodu do tych napojów zmniejsza ilość gazu.

    kristen_drinks_cola_by_waywardwarlock-d8wg143

    Warzywa kapustne

    Brokuły, kapusta, brukselka, kalafior i inne krzyżowe powodują wzdęcia, ponieważ zawierają trudne do strawienia cukry.

    Wysoko-przetworzone węglowodany

    Powodują retencję wody i wzdęcia. Należy unikać spożywania dużych ilości ryżu, makaronu, chleba, etc.

    Potrawy przesolone

    Spożywanie dużych ilości sodu może sprawić, że Cię dopadną wzdęcia.  Ogranicz spożycie sodu do 2,5 gramów dziennie.

    Guma do żucia

    Żucie gumy sprawia, że połykasz nadmiar powietrza. Gumy z cukrem dodatkowo Cię wzedmą, natomiast te ze słodzikami (aspartam) sprawią, że nie tylko będziesz wzdęty, ale z koszmarnymi kolkami.

    Gruszki i jabłka

    Błonnik rozpuszczalny zawarty w tych owocach może powodować wzdęcia u osób o wrażliwych żołądkach. Spożywanie mniejszych ilości tych owoców raczej nie zrobi Ci krzywdy.

    Suplementy z błonnikiem

    Błonnik może powodować wzdęcia, zwłaszcza u ludzi nieprzyzwyczajonych do jedzenia dużych jego ilości. Picie dużej ilości wody podczas przyjmowania suplementów oczyszczających jelita może zapobiec wzdęciom. Przykładowo biorąc łuski psylium przy oczyszczaniu jelit musisz pamiętać o wypiciu dużej ilości wody. Mała ilość wody sprawi, że dostaniesz obstrukcji i wzdęć.

    Nadmierne mieszanie i nieodpowiednie mieszanie pokarmów roślinnych

    Będąc rawfoodystką staram się jak najmniej mieszać surowe pokarmy. Wprawdzie ciało przyzwyczaja się do witarianizmu i wtedy można sobie pozwolić nawet na 4, czy 5 składników potrawy, ale najlepiej nie przekraczać 3. Są pokarmy, które w ogóle nie powinno się mieszać z innymi, bo tak szybko się trawią, że mogą powodować wzdęcia i gazy, gdy zostaną przywalone wolniej trawiącym się jedzeniem. Mam na myśli na przykład melony. Mieszam melony z bananami i jarmużem, i to już jest absolutny maks. Inni mogą raczej zjeść tylko samego melona. Natomiast designerskie potrawy, typu melon z szynką parmeńską mogą spowodować lawinę nie do upilnowania gazów na garden party. Więc miej to na uwadze. Bąki jak piętki niemowlęcia.

    2f7b394900000578-3362464-image-a-3_1450433731281

    Na szczęście są pokarmy, które zwalczają wzdęcia

    Ananasy

    Ocet jabłkowy

    Pietruszka

    Imbir

    Papaja

    Cytryny i inne owoce cytrusowe

    Koper włoski

    Czosnek (tu można wpaść z deszczu pod rynnę, bez wzdęć, ale za to bez całowania)

    Woda

    TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę LECZENIE DOBRĄ DIETĄ

    TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę LECZENIE DOBRĄ DIETĄ

    W didaskaliach

    Niewielkie zajawki z nowej „Biegam, bo nic nie muszę”

    Podsumowując więc swój kazus życiowy (nie ma po co wnikać, czy zasłużony, czy nie do końca sprawiedliwy) na dzień dzisiejszy, dziewczyna osiągnęła w swoim prywatnym rankingu następujące wyniki:

    Strach ogólny – jak w banku (nigdy żadnego spóźnienia)

    Strach o starość – nowy dogmat, od teraz aktualny

    Długoletni bogaty narzeczony – absent: z francuska nieobecny

    Wielki samochód cztery razy cztery do eleganckiego poruszania się – jak wyżej

    Jakikolwiek samochód do przemieszczania się – też zero

    Rower z Tesco – jeden

    Platynowe i złote karty kredytowe – brak

    Praca w wyuczonym zawodzie po pięcioletnich dziennych studiach pięknej architektury – nothing

    Jakakolwiek praca – ilość równa zero

    Nadwaga dziesięciokilogramowa (a nawet trochę większa) – jedna obecna

    Młodość – nie znaleziono

    Należy skwapliwie dodać, że mając przy boku wieloletniego narzeczonego zajmowała wysoką lokatę społeczną i materialną. Jednym słowem burżuazyjną i to wszystko pognało za wieloletnim narzeczonym, jakby się nażarł magnesu.

    Przy niej pozostały za to wszelkie obsesje, strachy na lachy, nerwowość, niepokój i nieustające napięcie. Straszące emocje strachu zostały. Oraz ogromne ego, w związku z czym zaczęła bać się jeszcze bardziej. Chociaż sądzono wokół, że apogeum bania właściwie już osiągnęła .

    (…)

    Niekochana

    Odeszła ze spuszczoną głową, zrezygnowana spotkaniem z Prosiaczkiem – nową miłością byłego narzeczonego. Człapała długą, zadrzewioną aleją, bez cienia podkładu muzycznego, tylko wiatr wiał i wył (nomen omen), szumiały kasztany, i nawet łzy się pojawiły. Chociaż ona, jak Chuck Norris w swojej sprawie nigdy nie szlochała. Jednak łzy niespokojnie spływały zawiłymi muldami slalomu, zamiast po gładkim policzku, jak po torach saneczkowych wzruszająco szybko zjeżdżać z rześkim okrzykiem: – go, go. U niej nawet łzy błądziły.

    (…)

    Zewnętrznie nie ujawniała negatywnych emocji. Nie należała do kobiet głośno płaczących, krzyczących i rzucających przedmiotami. W złości nigdy nie pękła salaterki.

    (…)

    Do tego wszystkiego sport

    Od zawsze należała do osób wybitnie niepredysponowanych do sportu. Drżała przed kozłem w sali gimnastycznej, trzęsła się przed trzepakiem. Niemożność odbicia się na trzydzieści centymetrów w górę dyskwalifikowała ją w oczach rówieśników skaczących z radosną łatwością małpek koczkodanów. Ona była gruba. I co bardziej niepokojące, sytuacja niezmiennie utrzymywała się przez dziesięciolecia.

    bubble-gum

    🙂


    JA I PSZENICABlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


    (Visited 7 112 times, 9 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. ggf 26 listopada 2016 o 13:31

      Jeśli po gruszkach mam brzuch jak balon, momentalnie i czuję ciężkość ale nie mam gazów to gdzie szukać przyczyny, w jelutach czy żołądku?
      Nie mam jakoś wrażliwego żołądka bo potrafię ogórki popić mlekiem i nic mnie nie ruszy. Alkohol też bardzo dobrze toleruję.

      1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 13:44

        po prostu słabo trawisz błonnik rozpuszczalny, (nierozpuszczalnego nikt nie trawi)

    2. caelifer 26 listopada 2016 o 13:37

      U mnie zawsze ostropest działa.

    3. paula 26 listopada 2016 o 13:50

      cześć Pepsi piszę to tutaj bo nie wiem gdzie indziej. Wiem, że nie jesteś psycholożką i mój problem jest daleki od zdrowotnych, ale bardzo Cię lubię długo czytam, ufam i liczę na komentarz.
      Otóż jestem z cżłwoiekiem którego nie ineteresują tematy duchowości, mało tego – mamy mało wspólnych tematów do rozmów (potrzebę tę realizuję z mądrą przyjaciółką) ja już w wieku 20 lat miałam stycznosć z buddyzmem zen, tolle osho i literaturą w tym temacie; zakochałam się w nim bo miałam już dosyc pseudointelektualnych gości a on po prostu zyje, nie mysli tylko żyje, jak coś robi to robi to i nie myśli, to mi się podobało bo zawsze miałam problem z głową (nerwica, nadwrażliwość, dużo analizy świata) pojawiło się dziecko, kocham go naprawdę czuję to w sercu , jest dobrym człowiekiem i wspaniałym ojcem. tyle, że od czasu do czasu męczy mnie ta przepaść w postrzeganiu świata, on po prostu jest ograniczony nazwijmy to po imieniu, akceptuję go – tu chodzi o mnie – czy chcę spędzić z nim lata? i chcę i nie chcę, bo chcę miec pełną rodzinę, on o nas dba, ale w sercu czuję ze to nie to.
      tolle mówi: opuść sytuację, zmień ją albo zaakceptuj. nie chcę zmieniać, opuszczać, została mi akceptacja?

      1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 20:07

        Paulo jestem obecnie ostatnią osobą, żeby się wymądrzać, pouczać, czy udawać mądrzejszą, ale pytasz więc szczerze Ci powiem co myślę.
        Opcja pierwsza.
        To Twoje ego nakazuje Ci drążyć dziurę w całym. Gdyby Twój partner gadał z Tobą o Osho, snuł wynurzenia o światach równoległych, czy medytował tu i teraz zapewne napisałabyś do mnie: że wprawdzie macie podobne światopoglądy, to jednak on za rzadko stąpa po ziemi, i przez to macie ciągłe problemy finansowe, albo cokolwiek innego. Ego zawsze jest niezadowolone.W pewnym momencie okazuje znudzenie i jest na nie. Zresztą w życiu jest o wiele za dużo gadania. Nie ma powodu o niczym takim mówić. Wystarczy, że zaczniesz na niego wpływać wybudzająco. Własną energią/mocą. Twój facet jest iluzją Twojego umysłu.
        Opcja dwa
        Jesteś z człowiekiem, którego nie kochasz. Twoje ego nie da Ci spokoju, będzie jego obwiniało o taką sytuację. Z szacunku do tego porządnego mężczyzny powinnaś odejść.

        Opcja trzecia z przebudzeniem

        Budzisz się, odzyskujesz pełną świadomość i kochasz absolutnie wszystkich.

        1. paula 26 listopada 2016 o 20:41

          dziękuję.
          mogłabyś jeszcze tylko rozwinąć zdanie: „Twoj facet jest iluzją Twojego umysłu” chcę wiedzieć czy to dobrze rozumiem.
          masz rację

          1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 22:27

            w tym wpisie o tym piszę, o tym będzie więcej, to Ty wymyślasz rzeczywistość, masz dokładnie takiego faceta jakiego myślisz że masz

      2. Monika 30 listopada 2016 o 22:51

        Moim zdaniem – jeśli mogę dodać coś od siebie – nie na próżno pojawił się w twoim życiu. Nic nie dzieje się bez powodu. Pewnie musisz się od niego czegoś nauczyć. Słuchaj, patrz, obserwuj, wyciągaj wnioski.
        A na wesoło przytoczę słowa jednej znanej postaci- „Facet jest jaki jest i nie ma co przy nim majstrować”

    4. AWA 26 listopada 2016 o 14:30

      Odnośnie miłości i akceptacji – polecam „Moc uwielbienia” Merlin R.Carothers

      1. anonimka 26 listopada 2016 o 20:24

        Pozwolę sobie odpisać – przecież sama dobrze wiesz, co masz robić, sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie 🙂 Duchowość to zawsze samotna podróż. Przekonanie, że partner powinien nam w niej towarzyszyć, jest iluzją. Najważniejsza jest miłość, wzajemne troszczenie się o siebie, fakt, że jest kochającym partnerem i ojcem. Reszta nie ma żadnego znaczenia.
        Poza tym jeśli ty rozwijasz się duchowo, to twoja energia oddziałuje na całą twoja rodzinę i zmiany zachodzą również w twoim partnerze, nawet jeśli nie sa jeszcze przez niego uświadomione.
        Poza tym pomyśl, masz z nim być tylko przez kilkadziesiąt lat tego życia. żyć miałaś i mieć będziesz jeszcze wiele. te pare lat minie w ułamek sekundy. Lepiej skup się na tym, czego możesz się od swojego partnera nauczyć, zamiast skupiać się na jego brakach. na pewno są dziedziny, w których to ty jesteś „ograniczona”, a on za to opanował działanie na tych płaszczyznach do perfekcji.
        Swoją drogą, kiedyś usłyszałam taką teorię, że bardzo rzadko się zdarza, żeby dwie „duchowe” osoby dobrały się w parę. Zazwyczaj osoby bardziej otwarte duchowo wiążą się ze śpiącymi, żeby pomagać im się budzić. Te śpiące z kolei, często dużo lepiej odnajdujące się w materii od duchowych, uziemiają swoich partnerów, dają im stabilizację, poczucie bezpieczeństwa i kontakt z rzeczywistością 🙂

      2. anonimka 26 listopada 2016 o 20:27

        o, nie zauważyłam odpowiedzi Pepsi, zanim dodałam swoja. w pełni się zgadzam. to tylko ego poszukuje nowych wrażeń i problemów 🙂

    5. Gosiak 26 listopada 2016 o 14:39

      A czemu dlugie.włosy Pepsi???. Ja chcę;)

      1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 19:45

        Po prostu bieganie z długimi włosami daje lepsze rezultaty psychiczne. Takie są moje obserwacje. Kobieta, która zaczyna zapuszczać włosy już podjęła decyzję: będzie dobrze

    6. agi1985 26 listopada 2016 o 15:03

      Cale zycie jestem wzdeta… tylko rano mam plaski brzuch

      1. grzegorzadam 26 listopada 2016 o 20:42

        agi1985, Magda
        Zróbcie sobie oczyszczanie jelit solanką, bardzo skuteczny sposób na wzdęcia, pobudzenie kwasu w żoładku i nie tylko,
        kilka dni z rzędu z rana na czczo, sól to wspaniały lek i antybiotyk, w połaczeniu z cytryną potężny wymiatacz:
        grzegorzadam
        17 CZERWCA 2016 @ 17:49
        http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow/

        Cały temat polecam i pokrewne:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

    7. Olanta 26 listopada 2016 o 16:01

      Dlaczego ryż jest zaliczany do wysoko-przetworzonych węglowodanów?

      1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 19:34

        oczyszcza się go, gotuje długo

    8. Gieem 26 listopada 2016 o 16:09

      Witaj! 🙂
      Od lutego bieżącego roku zmagań się ze wzdeciami. Z usg wyszło, że mam zbyt dużo gazów jelitowych. Wzdęcia są non stop, czasami rano trochę mniejsze. Ocet nie pomaga. Jabłka odstawione, gruszki, pomidory, większość tylko gotowana. Niiiic. Jakiś pomysł jak mogę sobie z tym poradzić? 🙂

      1. Pepsi Eliot 26 listopada 2016 o 19:32

        a co jesz? mieszasz pokarmy? jesz chleb razowy?

    9. Magda 26 listopada 2016 o 18:10

      Miewam wzdęcia, ale mój większy problem to glośne przelewanie w brzuchu. Szczególnie po wypiciu np szklanki wody.
      Czy na to też jest jakiś sposób? Czy to objaw jakiegoś problemu?
      Będę wdzięczna za odp. ponieważ jest to czasami bardzo krępujące:)

    10. banana 26 listopada 2016 o 20:54

      chciałam jeszcze dodać, że czuję w sercu autentyczną wdzięczność do Ciebie i szczerą sympatię. pozdrawiam 🙂

    11. wzdętajakbalon 29 listopada 2016 o 23:55

      A czy na długotrwałe zaparcia u osoby jedzącej ok 70-80 proc surowego roślinnego, 20 gotowanego (warzywa, kasze, sporadycznie mięso, jajko) znasz może Pepsi jakiś sposób? Obecnie mam zaparcie już x ty tydzien z rzędu (przestałam już liczyć ale to się ciągnie od września około). Wczesniej nie mialam takich problemów, wizytowałam wc po kilka razy dziennie.Nie pomagają ziółka, ani środki przeczyszczające (nawet juz do lewatywy się posunęłam w desperacji-o dziwo po niej też nic, wypłynęła ze mnie tak jak ją wlałam …tylko dół jelita od tyłu pobolał przez parę dni po niej). Nie wiem już co zrobić 🙁 Czuję się tak przepełniona jakbym miala za chwilę pęknąć. Umiałabyś coś poradzić?

      Ps czy ja dobrze rozumiem z tego wpisu że Twój chłopak (G.) już nim nie jest …? Mam nadzieję że nie. Że to o poprzednim pisalaś (lub teoretycznie o innej istocie żeńskiej w całości 😉 Pozdrawiam Cię cieplutko

      1. Pepsi Eliot 30 listopada 2016 o 11:41

        Mój chłopak G. jest nim nadal! Dziękuję za Twoją troskę. Lovciam Cię

    12. grzegorzadam 30 listopada 2016 o 07:11

      test

    13. Marcinek 30 listopada 2016 o 15:13

      Kawa na czczo też powoduje ogromne gazy. Przynajmniej u mnie. U mnie niestety większość warzyw. Nie są może te wzdęcia jakieś bolesne, ale uciążliwe i różnica w cm brzucha rano i wieczorem dochodzi nawet do 3-4cm. To dużo. Nie wspominam nawet jak niekomfortowo się wtedy trenuje. Próbowałem różnego rodzaju enzymy, zioła itd. i jedyne co działa to eliminacja warzyw. Teraz jednak postanowiłem testować jak zachowują się pojedyncze warzywa. Przez kilka dni jedno i reszta diety bez zmian. Na dzień dzisiejszy wiem, że szczególne spustoszeni to brokuły, kalafior i niestety ziemniaki które lubię.

    14. grzegorzadam 2 grudnia 2016 o 16:01

      ==Pewne badanie przeprowadzone w roku 1993 dowiodło, że każdemu z 55 pacjentów przyjętych na szpitalny oddział ra-tunkowy podano antybiotyki o szerokim zakresie działania.
      Po zbadaniu ich krwi okazało się, że u 67 procent z nich do-szło do ogólnoustrojowego przerostu Candidy.
      Jak wykazały inne badania, taki sam efekt wywołuje che-mioterapia, co znacznie ogranicza jej skuteczność.
      Poza tym zachodzi dużo wyższe ryzyko wystąpienia nowotworu niż w przypadku braku chemioterapii.
      Dzieci są 18 razy bardziej narażone na rozwój wtórnych guzów złośliwych, a u kobiet istnieje 75-krotnie większe prawdopodobieństwo wystąpienia raka piersi.
      Po zastosowaniu chemioterapii zwalczającej raka jajnika ryzyko białaczki wzrasta 21-krotnie.Dopiero niedawno onkolodzy zaczęli dostrzegać to,
      co pa-cjenci określają jako „chemomózg”, czyli poważną utratę pa-mięci i innych funkcji poznawczych.
      Psychiatrzy odkryli, że konwencjonalne leczenie raka prowadzi do silnej depresji u od 15 do 25 procent pacjentów. „Sama depresja może często być gorsza od choroby” – twierdzą.Jestem przekonany, iż większość destrukcyjnych skutków chemioterapii można łatwo uniknąć lub znacznie je złagodzić za pomocą właściwej terapii przeciwgrzybiczej.
      (…)

      Walter Last

    15. Gosialavenda 30 maja 2017 o 22:21

      Zapuszczam wloski.:-) 🙂 🙂 🙂 🙂

    Dodaj komentarz