logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
277 online
50 874 944

TWOJE BIAŁKO ROŚLINNE HEMP PROTEIN i OMEGA 3 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Zamienniki słodyczy, czyli jak mieć słodkie życie bez cukru

Zamienniki słodyczy, czyli jak mieć słodkie życie bez cukru

Zastanawiałaś się dlaczego, gdy jesz słodycze, tłuszcz odkłada się tak szybko?

Dzieję się tak, ponieważ cukier jest prostym węglowodanem, który błyskawicznie się trawi.

Nadmiar cukru we krwi jest niewskazany, więc organizm natychmiast zapisuje go w postaci tłuszczu. Dzieje się tak oczywiście tylko wtedy, gdy w Twojej diecie jest tłuszcz (więcej niż 10%, a to naprawdę bardzo wysoka poprzeczka), gdyż ten tłuszcz tworzy rodzaj „filmu” na arteriach krwionośnych i trzustka „nie widząc” cukru nie wysyła insuliny do wyprowadzenia cukru z krwi i rozprowadzenia go do komórek, gdzie jest niezbędny.

Dlatego są tylko dwie metody, aby cukier nie narastał i nie był odkładany w postaci tłuszczu w pasie, albo jeść go znacznie mniej, albo bardzo ograniczyć tłuszcze. Przy czym to drugie prawie nikomu się nie udaje, oczywiście wyłączając Pepsi 🙂

Oto różne rodzaje cukrów:

Monosacharyd: składa się  tylko z jednej cząsteczki cukru, to najprostszy z  węglowodanów i powoduje największy skok insuliny, ponieważ Twój organizm strawi go szybko.
Bardzo słodki :
fruktoza, glukoza, dekstroza, rybozy, galaktozy.

Disacharyd: składa się z 2 połączonych ze sobą cząsteczek cukru, również bardzo szybko trawienny  i może spowodować wielki skok insuliny.
Słodki :
laktoza, sacharoza, maltoza, trehaloza.

Polisacharyd: składa się z wielu cząsteczek cukru połączonych ze sobą, nie jest słodki i trawi się powoli. Nie tworzy skoków insuliny i zapewnia stałe, powolne trawienie oraz dopływ glukozy do krwi. Są one idealnym (nie według Pepsi) źródłem węglowodanów.
(skrobia, celuloza, glikogen)

Negatywna strona cukru

Bezpośrednią przyczyną nadmiernego gromadzenia się cukru we krwi jest znany już skok insuliny. Następnie cukier odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej jeśli nie zostanie wykorzystany jako energia.

Insulina jest hormonem wydzielanym w trzustce, uwalnia się przede wszystkim w czasie wzrostu  cukru we krwi, która jest wywoływana przez dużą ilość spożytego cukru.

Często wraz ze skokami insuliny pojawia się zmęczenie lub spowolnienie wydajności (po krótkim przypływie energii spowodowanym zjedzeniem cukru prostego), oraz magazynowanie tłuszczu w pasie.

Cukier może stać się substancją bardzo prozapalną, a tym samym może przyczynić się do powstawania niektórych chorób zapalnych, w tym  trądzik. Oczywiście cukier może również prowadzić do przerostu Candidy i cukrzycy.

Ukryty cukier

Przede wszystkim musisz bardzo uważnie czytać etykiety i zdawać sobie sprawę z tego, że oprócz nadawania słodkiego smaku, cukier pełni także rolę konserwantu. Pamiętaj też, że cukrem jest: sacharoza, glukoza, dekstroza, fruktoza, maltodekstryna, sorbitol, galaktoza, syrop kukurydziany, koncentrat soku owocowego, syrop z agawy, generalnie syropy glukozowo-fruktozowe, czy nawet zdrowy miód i słynny syrop klonowy.

Czasem może okazać się, że oprócz cukru w składzie nie ma prawie nic innego.

To wykreśl ze swojej listy zakupów:

1. Napoje gazowane

Jedna puszka zawiera 40 gramów cukru, co przy dziennej zalecanej normie – 50 gramów, jest ilością niemal kosmiczną. Ponadto, żeby tak słodki napój nie miał konsystencji gęstego syropu dodaje się do niego kwasu fosforowego, który niszczy nasze kości. „Sweet Posion”.

2. Płatki śniadaniowe

Większość z nich, nawet tych określanych przez producenta jako „fit”, zawiera 20g cukru w porcji. Warto przyjrzeć się etykietom i wybrać nieprzetworzone płatki, czy otręby zbożowe.

3. Sos pomidorowy i ketchup

Często cukier otwiera listę składników, co oznacza, że jest go więcej niż pomidorów. Ketchup dodany do posiłku niepostrzeżenie znacznie zwiększa jego kaloryczność.

4. Owoce w puszce

Z lekką przekąską nie mają one nic wspólnego. Aby się nie popsuły, trzeba je zakonserwować w ogromnej ilości cukru, co sprawia, że ich porcja może zawierać nawet do 25 gramów cukru.

5. Sosy sałatkowe

Wiadomo, że trzeba unikać tych na bazie majonezu, bo są kaloryczne i tłuste. Niemniej jednak w ich odmianach light, tłuszcz zastępuje się cukrem pod różnymi postaciami, co dla zdrowia, a raczej choroby, tak naprawdę nie stanowi większej różnicy. Do sałatek najlepiej własnoręcznie przygotuj sos na bazie kilku kropel oliwy, soku z cytryny i świeżych ziół.

6. Soki owocowe

Są mistrzem w udawaniu zdrowego produktu. Pamiętajmy, że tylko świeżo wyciśnięte soki bez grama substancji dodatkowych zasługują na nasze uznanie. Wszelkie nektary, napoje i  słodzone soki warto z powrotem odłożyć na półkę.

7. Jogurty

One również powszechnie uchodzą za służące zdrowiu. Musisz jednak wiedzieć, że te owocowe potrafią zawierać nawet do 5 łyżeczek cukru w porcji. O wiele lepiej jest wybrać jogurt naturalny i  jeśli nie wyobrażamy sobie spożywania go bez dodatków to samodzielnie  dodaj do niego świeże owoce.

O negatywnych konsekwencjach nadmiernego spożycia cukru mówi się bardzo wiele. Nie zaszkodzi zatem posiadanie świadomości, że nie tylko słodkie z definicji produkty są jego kopalnią i że znaleźć go można niemal wszędzie. Na szczęście, mądre decyzje żywieniowe mogą Cię obronić przed jego inwazją.

A to na tak:

Shake proteinowy

Sam niekiedy odczuwam niepohamowany apetyt na słodycze. Poniżej przedstawiam mój sposób, który postanowiłem nakręcić.

Przygotowanie to max 2 min.

Składniki proteinowego szejka:
– 1 miarka shape shake , lub athlete protein 
– 1 łyżeczka bio spiruliny, lub 4 greensa
– bardzo dojrzały banan
– szklanka wody

Wsyp 1 miarkę i dodaj wodę.  Koktajl białkowy jest bardzo pożywny i słodki, a co najważniejsze bardzo niskokaloryczny. Stosuj białko zawsze gdy najdzie Cię ochota na słodycze.

P.S. 
Jest to też posiłek, który bardzo często spożywam po treningu. Duża porcja aminokwasów, białka, witamin i tryptophanu (aminokwas regulujący melatoninę i ułatwiający sen) idealnie nadaję się  na odżywienie i regenerację mięśni.

Jeśli nie boisz się większej ilości kalorii dodaj banana, lub 2, bądź inny ulubiony owoc. Gwarantuję Ci słodkie rzeczy odejdą w zapomnienie;).

TU KUPISZ 100% izolat serwatki CFM TiB bez cukru, laktozy i kazeiny (słodzony stewią), o dużej zawartości glutaminy, oraz BCAA

Smacznego!

Przepis na ciastka czekoladowo-orzechowe (80kcal – 1szt)

Składniki:

125 g mąki z pełnego przemiału,
5 łyżek płatków owsianych bio,
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
płaska łyżeczka cynamonu bio cejlońskiego,
6 łyżeczek niesolonego, miękkiego masła bio,
3 łyżeczki stevii,
jajko bio,
łyżeczka ekstraktu waniliowego,
125 g drobno posiekanej gorzkiej czekolady (osobiście wybieram COCOA),
5 łyżek grubo posiekanych orzechów włoskich,
5 łyżek suszonych wiśni (mogą być też morele lub rodzynki)

Sposób przygotowania:

1. Wymieszaj w misce suche składniki – mąkę, płatki, sodę i cynamon.
2. W drugiej misce zmiksuj masło ze stewią na puszystą masę. Dodaj jajko i wanilię i dalej miksuj.
3. Wsyp suche składniki, dodaj czekoladę, orzechy i wiśnie. Wymieszaj. Ciasto nakładaj łyżką na papier do pieczenia.
4.  Piekarnik rozgrzej do 180 stopni C. Piecz około 10 minut, aż ciastka będą brązowe.

Smacznego po raz kolejny!

Źródło: 1


o-sobieRadek Sojka zwolennik zdrowego stylu życia, sportowiec zgłębiający wiedzę z zakresu diety klinicznej, kulturystyki oraz mechaniki ćwiczeń. Twój pomocnik w osiągnięciu umięśnionej/wymarzonej sylwetki.

Możesz go spotkać w Gym & Juice  M1 Kraków


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy, pokarmy i kosmetyki  znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 16 487 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Amygdalum 8 lutego 2017 o 13:08

    Jake zamiennik moge zastosowac zamiast shape shake albo athlete protein?

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 13:26

      Tu masz izolat http://thisisbio.pl/bialko/2506-whey-protein-isolate-600g-clarou-.html , a koncentrat Clarou jest jeszcze tańszy

      1. Amygdalum 8 lutego 2017 o 14:02

        Senks, na pewno sprobuje : )

  2. Paula 8 lutego 2017 o 14:37

    Właśnie ten izolat do mnie jedzie. W celu zwiększenia masy mięśniowej ( bez chudnięcia) to wiem już, że najlepiej stosować go z owocami ale kiedy? Na śniadanie,czy może mógłby zastąpić posiłek obiadowy? Do 16 siedzę za biurkiem, większa aktywność fizyczna co drugi dzień wieczorem. Czyli kiedy to jeść żeby” efekt mięśniowy ” był widoczny?

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 15:02

      W oknie anabolicznym, czyli do 30 minut po treningu najlepiej

  3. Milkman 8 lutego 2017 o 14:40

    Wlasnie skończył mi sie chlebek bananowy wiec, na zmianę, wjadą ciasteczka.
    Dzięki

    1. Radek Sojka 8 lutego 2017 o 15:28

      Bon appetit!

  4. Agnieszka Moitrot 8 lutego 2017 o 15:23

    Cukier postarza.

  5. Radek Sojka 8 lutego 2017 o 15:24

    Paula, stosuj zawsze zaraz po aktywności, a także w dni wolne od treningu między posiłkami (między którymi Ci będzie najwygodniej). Nastawiasz się na budowanie masy mięśniowej więc nie traktuj shake-a jako zamiennik posiłku (w tym obiadu – głównego posiłku), a jako dodatek do diety.
    W końcu budujesz i tego się trzymaj:)
    Pozdro!

    1. Paula 8 lutego 2017 o 22:13

      Dzięki Radku za informację. Jak myślisz czy przy umiarkowanej aktywności fizycznej co drugi dzień ( pilates,joga, kije) i stosowaniu dodatkowo białka uda się zbudować trochę mięśni ? Jak długo można stosować takie izolaty białkowe i czy są one całkowicie bezpieczne?

  6. Madzia2014 8 lutego 2017 o 15:41

    Pepsi jak poradzic sobie z takim schorzeniem jak hirsutyzm?

    1. grzegorzadam 16 czerwca 2017 o 13:44

      wierzbownica drobnokwiatowa

      Zastosowanie:
      Choroby skórne (łuszczyca, trądzik, wypryski, dermatozy, pokrzywka, łojotok, łojotokowe zapalenie skóry, figówka, ropne zapalenie mieszków włosowych, łupież tłusty, dermatoza okołoustna) i autoimmunologiczne układowe, przerost i stan zapalny gruczołu krokowego, kamica moczowa, stany zapalne układu moczowego i płciowego u kobiet i mężczyzn,

      hirsutyzm (wirylizm) i inne choroby spowodowane nadmiarem androgenów,

      zaburzenia miesiączkowania, upławy; bóle głowy i zawroty głowy, nerwobóle, bezsenność, moczenie nocne, wyczerpanie nerwowe, trudno gojące się rany, choroby alergiczne, łysienie androgenne.”

  7. Niki 8 lutego 2017 o 15:45

    I Pepsi to tak pozwoliła na wprowadzenie receptury na ulepki pszenne? 😀 gdyż pojawił się element spod ciemnej gwiazdy mianowicie mąka. Ożeż no, co to się porobiło 😉 przez otwartą furtkę niepokojący wiatr hula

    Moim zamiennikiem niezmiennie pozostaje kilka apetyzerów: mus daktylowy bez dodatków ewentualnie z przyprawą korzenną, przekładaniec (w miseczce) jaglano-daktylowy z bezcukrowym musem jabłecznym albo gruszkowym, śliwkowym z piernikową nutą, makowa chałwa sezamowa z odrobiną miodu albo z jednym daktylem no i czarna czekolada do 90% kakao najrzadziej, ale tej nie zrobię domowym sposobem, więc sobie odpuściłam, wybieram najkrótszy skład bez oleju palmowego przynajmniej.

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 16:03

      to wszystko Osho 🙂

      1. Ja 8 lutego 2017 o 18:43

        Owoce zle bo fruktoza ?

        1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 20:54

          fruktoza z błonnikiem, ale tak trzeba albo ograniczać owoce albo tłuszcz, jest o tym wzmianka w tekście, innej opcji nie ma

    2. Fenix Felix 8 lutego 2017 o 19:03

      Niki, podaj szczegóły tych pyszności, jjesli Peps oczyw nie ma nic przeciw temu 🙂

      1. Niki 9 lutego 2017 o 16:00

        Dziewczyny 🙂 u mnie jest to bardzo proste, nie lubię skomplikowanych procesów kulinarnych, wyrabiania, lepienia, gotowania z dodatkowym wypiekaniem, im mniej czasu w kuchni spędzam tym lepiej. Ukręcone daktyle biją rekordy szybkości przygotowania, bo nie moczę ich przez noc tylko przelewam wrzątkiem usuwając ewentualne zanieczyszczenia i zaraz zalewam ponownie one już stają się tak miękkie, że kręcę łyżeczką albo widelcem nawet blender niepotrzebny, sypnę korzennych przypraw, a czasami też maku zmielonego, albo sezamu zmielonego, albo mąki kokosowej (odtłuszczonej) i to już jest gotowe 🙂 Do chałwy trzeba krótko uprażyć sezam na suchej patelni pilnując nieprzypalenia, do młynka i w kilka sekund jest masa, którą osładzam daktylem rozmoczonym albo odrobiną miodu, dodaję czasami coś dla zmiany smaku np. anyż bo jest taki lukrecjowy z nutą cytrusową (z kokosem łatwo tężeje w lodówce, do krojenia) lub kilka owoców surowej żurawiny uprażonych na patelni (puszcza sok i staje się słodsza) mak i trochę wody, żeby utrzymać strukturę, i to jest wersja półpłynna ciepła rozpływa się w ustach 🙂 najczęściej chcę jeszcze, czasami ulegam 😉
        Przy jagłeczniku najdłużej schodzi, bo najpierw jaglankę gotuję tak normalnie, biorę tyle ile chcę, zalewam pewną ilością wody z rozmokniętymi daktylami (i makiem albo bez) i albo to chwilkę pogotuję żeby się połączyły albo blenduję + owoce uprażone (rozmiękczone we własnym soku) w miseczce przekłądam warstwowo, odsączając owoce, żeby mi to nie pływało za bardzo, wstawiam do lodówki i już. Wersje z surowych składników gotowych do zjedzenia choćby słynne praliny daktylowo-jaglane czy migdałowe, orzechowe utytłane w kokosie to też samograj, zblendowane ładnie się kleją

  8. Zyraffa 8 lutego 2017 o 16:58

    Proponuje jednak mąkę zamienić na jakaś bezglutenowa (gryczana,jaglana ,kasztanowa,ziemniaczana lub mix tych mak) a masło na olej coco ,bedą jednak zdrowsze, ale oczywiście jak kto lubi a najważniejszy fun -samemu upieczone lepiej smakują a upieczone dla kogoś to w ogóle pyszka:))

  9. Margo 8 lutego 2017 o 18:19

    Niki, podaj proszę przepisy na te Twoje specjały, szczególnie na chałwę. Przytulam Was do do mojego serca.

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 20:55

      <3

  10. qiiqa 8 lutego 2017 o 18:29

    Czy dobrym pomysłem będzie jedzenie miodu np. z owsianką na śniadanie po treningu? I drugie pytanie: czy szejk z bananem, spiruliną i białkiem konopnym (jak na razie nie mogę sobie pozwolić na shape shake’a), to dobry pomysł na kolację po treningu, czyli de facto ostatni posiłek? 🙂

    1. Radek Sojka 10 lutego 2017 o 09:09

      Qiiqa, śmiało wrzuć miód do owsianki, po treningu doda Ci energii. – ale uwzględnij kalorykę.
      Szejk jak najbardziej na tak, wszystkie 3 rzeczy idealne przed snem.

  11. jx 8 lutego 2017 o 20:09

    Kiedyś w komentarzach ktoś zapytał, gdzie kupić ananasa bio i Pepsi mu na to, że „u nas w sklepie”, ale nie mogę znaleźć, suszony jest :/ czy o suszony chodziło? bo w niewielkich pueblo nawet gdzie „lidl” jest nir ma ananasa bio 🙁

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 20:51

      mamy bio, ale pracujemy nad logistyką, więc na razie dla klientów z Krakowa

  12. gienia 8 lutego 2017 o 21:17

    Jak mogą zamienić shape shake’a weganie ?

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 21:21

      będziemy mieli lada dzień masę białek roślinnych This is Bio, z żurawiny, ze słonecznika, z zielonego groszku, a na już mamy Hemp protein 100% Organic, zawiera sporo Omega 3, mamy też na stanie Plant Protein http://thisisbio.pl/bialko/2136-100-plant-protein-900g-scitec–728633111695.html
      i na już mamy też groszkowe czekoladowe Clarou, jutro wstawi go informatyk do sklepu

  13. Kasia 8 lutego 2017 o 22:39

    Hmm, a ja jestem ciekawa, co na taki jedłospis Pepsi i inni rzekną:

    – rano w biegu kubek kakao, banan
    – I sniadanie 2 pracy: micha owoców (mango, banan, jabłko, pomarańcza, kiwi), posypane pestkami dyni, sezamem i siemieniem lnianym ( już za dużo tłuszczu….?) + jarmuż z roszponką, marchweka surowa i jakieś inne randomowe warzywo
    – Obiad w pracy: kasza z warzywami (przeważnie)
    – wieczór: podjadanie kaszy z warzywami na dzień nastepny

    Tłuszcz prócz zairen: łyżka oleju kokosowego dziennie.

    Mimo takiej diety, borykam się z Candidą. Za szybko jem, niedokładnie gryzę, to już wiem. Zdazy mi się pożreć daktyla suszonego.

    Cóż robię nie tak?
    Może nie spalam owoców z I śniadania?

    Pozdrowionka !

    1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 22:56

      borykasz się z Candidą z powodu tej diety, a nie mimo, ciągle jesz fruktozę z tłuszczem, kakao -tłuszcz z bananem – fruktoza, micha fruktozy + tłuszcz, przy takiej diecie, żeby nie mieć przerostu Candidy, a następnie nie nabawić się cukrzycy nie można przekraczać 10% tłuszczu w diecie i tłuszcze jeść tylko po cukrze.

    2. Niki 11 lutego 2017 o 09:34

      Kasiu, niestety tak jak Pepsi rzecze. To kakao, właściwie zaczynasz dzień od porcji tłuszczu, obciążenie żołądka, po czym cukier gdy tłuszcz jeszcze nie zdążył się strawić – 2-3 godz. potrzeba. Teoretycznie i praktycznie wszystko to działa korzystnie na zdrowie, tylko kwestia skomponowania, dobrego sąsiedztwa, aby wzajemnie na siebie dobrze oddziaływały. Czyli niewłaściwe łączenie na linii owoce-warzywa. Owoce łączą się tylko z liśćmi, zielonkami, algami i trawami, a warzywa bulwiaste, korzeniowe to inna grupa warzyw, ba! to inna grupa pokarmowa niż owoce, trawią się inaczej, z innymi enzymami. Owoce same trawią się szybciutko, do 30 minut, zmieszane z inną grupą zalegają dłużej w żołądku mogą powodować ciężkość, boleści i tu może nastąpić odkładanie się zanieczyszczeń ze źle strawionego pokarmu – skrobia, cukier i białko nie harmonizują z żadnym innym pokarmem, blokując pracę enzymów, korzystniej jest je rozdzielić na inne posiłki. Upraszczajmy sobie posiłki, im mniej komponentów (objętość posiłku to inna rzecz) tym lepiej, lżej na żołądku, co usprawnia jego pracę i lekko w ciągu dnia. Tłuszcz zestawiłabym z warzywami, bo ułatwia ich trawienie i przyswajanie. Warzywa także z białkiem (roślinnym, kaszą jest okej) i warzywa ze skrobią też się łączą. I ostatnia ciekawość: czy to menu codzienne, czy codziennie jesz to samo czy wprowadzasz też coś dodatkowo?

      1. Kasia 12 lutego 2017 o 18:33

        Dziewczyny !

        Zrobiłam małe „przemeblowanie” tego jadłospisu i po 4 dniach nalot z języka zniknął ! Mały kroczek, a jak duzy efekt 🙂
        I chyba zrozumiałam, skąd u mnie okropne wzdęcia i gazy, których wcześniej nie miałam mimo dużej ilości warzyw, ale też nie jadłam tak wielu owoców….
        Mianowicie:

        Rano piję herbatę z hibiskusa (muszę się rozgrzać przed wyjsciem o 6 rano), godzinkę później wcinam banana, dwa. O 11 jem michę owoców i czuję się syta do następnej przerwy o 15, gdzie wcinam kaszę z warzywami (w tym trochę tłuszczu kokosowego, gotuję gar z łyżką owego oleju na 2 osoby, więc się rozchodzi), warzywa w kaszy (ew. soczewicy) się zmieniają, czasem na parze, czasem duszone. Do tego michę sałatki (wymieniłam w poprzednim poście) z ziarnami. Potem w zasadzie nie jem nic aż do rana (nie jestem głodna, o 21 idę spać), czasem podjem kaszy, którą gotuję na dzień następny.

        Niki, nie, w dni wolne jadam więcej warzyw na parze, czasem zupę warzywną. Generalnie wegańsko i raczej prosto. Mnóstwo warzyw, mniej kasz (jaglana, gryczana), czasem strączki. Owoce i ziarna. Jem sporo zieleniny, w tym seler naciowy.
        Zero cukru, mało soli (himalajskiej), dużo przypraw. I bawię się w kuchnię 5 elementów jak mam czas.

        Kakao piję w dni wolne, z cynamonem cejlońskim, rozgrzewa mnie (mam chłodno w domu).
        Czasem zaszaleję z raw cacao z domowym mlekiem kokosowym 😉

        Dziękuje za podpowiedzi i poświęcony czas !

        Pytanie: gdzie między to wszystko wrzucić awokado? bardzo lubię, najlepiej z owocami, ale to tłuszcz….

        1. Niki 15 lutego 2017 o 13:11

          Brawo! 🙂 awokado z warzywami idealne, a przy tym nieco łagodzi ich smak, zmiękcza

  14. Maria 9 lutego 2017 o 11:21

    A co jeść żeby szybko zrzucić brzuch po ciąży jestem po cc i narazie nie mogę ćwiczyć a bardzo przytyłam może jakiś cudowny suplement ???? Oczywiście nie jem mięsa ale niestety nie mogę się powstrzymać tak mi się słodyczy chce Poradzcie cos proszę

  15. Niki 9 lutego 2017 o 16:08

    Podałam wyżej 🙂 przy czym trzeba się przekonać do smaku i konsystencji chałwy domowej, która jest zupełnie inna niż ta, do której przyzwyczaili nas producenci zniekształcając oryginalną recepturę orientalną, dodatkowo nie produkują innej niż sezamowa, a można ją zrobić też ze słonecznika (na bazie z dodatkiem sezamu albo z samego), maku, orzechów czy innych oleistych ziaren, odkryłam ją więc na nowo

  16. Magda 9 lutego 2017 o 20:26

    A czy jeżeli jemy cukry i tłuszcze w oddzielnych posiłkach… w odstępie czasu ale tego samego dnia to też błąd? Zakładając, że 10% tłuszczu się przekroczy w ciągu dnia? Np śniadanie owocowe tylko, a obiad tłuszczowy?

    1. Pepsi Eliot 9 lutego 2017 o 21:14

      Nie błąd, to jest ok, tyle, że 10% tłuszczu w diecie trudno nazwać tłuszczowym obiadem 🙂

      1. Magda 9 lutego 2017 o 22:28

        Miałam na myśli przekroczenie tego 10% właśnie, czyli nie dietę 8/1/1 tylko z większą ilością tłuszczu ale spożywanego oddzielnie od cukrów…. w innym posiłku…. zachowując rozsądna liczbę kalorii… czy to może mieć sens?

  17. Gosialavenda 21 maja 2017 o 16:20

    Ja jestem na odwyku od cukru. Do chleba już mnie nie ciągnie, ale miodek chyba niepotrzebnie kupuję. Jak mam zrezygnować z tluszczu to wolę jednak z cukru. Ciekawe informacje. Dzieki. Pozdrawiam Gosia.

  18. Kolendra 17 czerwca 2017 o 07:51

    Radku i Pepsi, a co mystifie o ksylitolu, cuirez brzozowym? Takim finskim, nie chinskim (bo ten jest czesto z kukurydzy robiony).Ma polowe mniej kalorii niz cukier i odwrotne do cukru dzialanie-nie zakwasza a przywraca rownowage zasadowa, ma bardzo niski IG (8). Dodaje go do wyrobu domowych slodkosci jak mnie najdzie ochota i do domowej pasty do zebow :-). Oczywiscie z niczym nie mozna przesadzac ale mysle, ze od czasu do czasu jest to fajna alternatywa dla cukru 🙂

    1. Pepsi Eliot 17 czerwca 2017 o 08:32
    2. Radek Sojka 18 czerwca 2017 o 10:17

      Kolendra, ksylitol jest dobry pod niektórymi względami. Posiada właściwości przeciwbakteryjne i nie fermentuje w jamie ustnej. Dzięki tym właściwością nie tworzą się w jamie ustnej kwasy organiczne tak jak przy sacharozie, a to daje nam zdrowe szkliwo. Wg. niektórych badań ksylitol zwiększa wchłanianie wapnia w jelitach. Jednak spożywanie w dużych dawkach może powodować wzdęcia, biegunki a przy dłuższym stosowaniu może prowadzić do zespołu jelita drażliwego.
      Natomiast stewia jest w 100% bezpieczna. Mało tego obniża ciśnienie krwi i działa korzystnie na układ sercowy.
      Pozdro

  19. SMACZNE CIASTA bez CUKRU 18 czerwca 2017 o 06:31

    Pepsi,a co dodawac do wypiekow ?np sernika,zeby nadac smak? syrop z agawy czy stevie?
    co zdrowsze i ile stevi do takiego sernika z 1kg sera ? Moze jakis przepis na smaczne ciasto np sernik,w wersji zdrowej/bez cukru ?

    1. Pepsi Eliot 18 czerwca 2017 o 13:17

      wiesz o tym , że dla mnie najsmaczniejsze ciasto to banan 😀 ale może ktoś poda fajny przepisik

    2. Radek Sojka 18 czerwca 2017 o 14:09

      Zdecydowanie nie syrop z agawy!

    3. Niki 19 czerwca 2017 o 13:23

      ziarenka anyżu! 🙂 anyż – biedrzeniec, ślinka cieknie, aromatyzują koncertowo, słodko-cytrusowo, pomijam tych, którym szkodzą, mdlą, większość może je jeść

  20. Piwonia 18 czerwca 2017 o 09:38

    NIE ROZUMIEM!
    TŁUSZCZ + CUKIER- NIE ŁĄCZYĆ
    TŁUSZCZ- NIE PODGRZEWAĆ

    a na końcu przepis na ciasteczka TŁUSZCZ + CUKIER
    COCOA to rownież = TŁUSZCZ + CUKIER
    podgrzany „ZDROWY CUKIER” (np MIÓD) = NIEZDROWY CUKIER = TAKI JAK Z CUKIERNICY

    1. Piwonia 18 czerwca 2017 o 09:40

      ZAPOMNIAŁAM JESZCZE ORZECHY SĄ! ;O

    2. Pepsi Eliot 18 czerwca 2017 o 13:15

      Bo ja to ja, a Radek to Radek. Znam wiele osób jedzących czekoladę (tłuszcz z cukrem) i robiących dobre wyniki, i znam ludzi, którzy nie mogą patrzyć nawet w jej kierunku, bo im trójglicerydy i insulina na czczo skaczą

  21. Gosialavenda 18 czerwca 2017 o 22:48

    Z tego co widzę to bananka lepiej nie wrzucać do owsianki?

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze