logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
452 online
50 966 318
Zastrzyk z witaminą K dla noworodka – czy aby na pewno taki bezpieczny?

dsc09978

W Polsce podobnie jak w USA i większości krajów zachodnich podaje się noworodkom w pierwszej dobie życia zastrzyk z witaminą K. Jest to rutynowe działanie.

Poród niezwykle obciąża zmysły dziecka, to najcięższa rzecz przez którą przechodzi w całym swoim życiu. Nagle ktoś, kto spędził ostatnie 9 miesięcy w ciemnym i cichym środowisku wodnym, zostaje wystawiony na działanie światła, dotyku ludzkich rąk i instrumentów medycznych, bierze pierwszy oddech, odczuwa zimno i wszechogarniający hałas, nawet grawitacja jest dla niego obcym uczuciem. Tak przeciążony system sensoryczny dziecka jest dodatkowo zaatakowany zastrzykiem. Czasem nawet nie jednym, jeśli godzimy się również na rutynowe szczepienie swojego noworodka.

Noworodek rodzi się bez potrzebnego zapasu witaminy K. I mam tu na myśli witaminę K1 odpowiedzialną za krzepliwość krwi (bo jak już pisałam tu: http://www.pepsieliot.com/jak-to-jest-naprawde-z-ta-witamina-k2-w-suplementacji-dla-dzieci/ witamina K to faktycznie grupa kilku witamin K1, K2 i K3).

Czy witamina K jest faktycznie niezbędna noworodkowi?

Czy natura mogła popełnić taki błąd aby nie wyposażyć go w tę niezbędną do życia witaminę?

Witamina K jest konieczna do normalnego krzepnięcia krwi u dorosłych i dzieci.

W niektórych przypadkach niedobór witaminy K może doprowadzić do poważnych zaburzeń krwawienia u noworodka, zwykle w pierwszym tygodniu życia i do tzw. choroby krwotocznej noworodków (VKDB – Vitamin K Deficiency Bleeding). Jest to krwawienie wewnętrzne występujące w mózgu i innych narządach, co prowadzi do poważnych obrażeń lub potencjalnie nawet jest tragiczne w skutkach. Pocieszające jest jednak to, że choroba ta występuje bardzo rzadko – u 0,25% do 1,7 % noworodków, a wg ostatnich danych nawet rzadziej.

VKDB może wystąpić na 3 etapach życia noworodka:

1. W pierwszym dniu życia – wczesne VKDB jest niezwykle rzadkie i jest najczęściej związane z lekami stosowanymi przez matkę, które hamują aktywność witaminy K.

2. W pierwszym tygodniu życia – klasyczne VKDB jest najbardziej powszechną formą, występuje u 0,25-1,5 procent dzieci, które nie otrzymały witaminy K zaraz po urodzeniu

3. Od 2 tygodnia życia do 6 miesiąca życia – późne VKDB. Występuje u 5-7 na każde 100 000 niemowląt, którym nie podano profilaktycznie witaminy K, a świadczy o niedostatecznym spożyciu witaminy K, słabym wchłanianiu lub o zaburzonym funkcjonowaniu wątroby.

dsc09992

Noworodek może być narażony na VKDB w wyniku:

przedwczesnego porodu

niskiej wagi urodzeniowej

użycia kleszczy lub próżniociągu podczas porodu

stosowania przez matkę w czasie ciąży antybiotyków, leków przeciwzakrzepowych, leków przeciwdrgawkowych i niektórych innych leków

niewykrytych chorób wątroby

niezwykle szybkiego lub bardzo długiego porodu szczególnie w fazie pchania

porodu w wyniku cesarskiego cięcia

Ze względu na tę garstkę noworodków, które faktycznie mogą mieć z tym problem zastrzyk z witaminą K został zalecony wszystkim, bez jakiegokolwiek zastanowienia się nad jego potencjalnymi skutkami ubocznymi dla w pełni zdrowych noworodków.

Dr Suzanne Humphries (lekarz i naturopata, walcząca z mitem skuteczności szczepionek) podczas swojego wykładu z 2014 roku podaje jasną i logiczną przyczynę mniejszej krzepliwości krwi u noworodków. Otóż, dziecko przedostając się przez kanał rodny zostaje poddane tak silnym naciskom, że doprowadzają one do mikrourazów w mózgu i narządach wewnętrznych. Do szybkiego usunięcie tych uszkodzeń niezbędny jest jak najszybszy przepływ krwi pępowinowej z komórkami macierzystymi, które mają właściwości regenerujące. Gdyby krew dziecka miała taką samą zdolność do koagulacji jak krew dorosłego człowieka komórki macierzyste nie mogłyby przedostać się tak szybko do uszkodzonych miejsc. Normalny poziom protrombiny (odpowiedzialnej za krzepnięcie krwi) noworodek osiąga dopiero między 5 a 7 dniem życia. A w 8 dniu kiedy już nagromadzi się odpowiednia ilość bakterii w przewodzie pokarmowym niezbędna do wytworzenia witaminy K, która jest z kolei konieczna do wytworzenia czynników krzepnięcia poziom protrombin naturalnie przekracza nawet 100 procent normy.

dsc09984

Istnieją 4 główne obszary ryzyka związane z zastrzykiem z witaminą K:

  1. Megadawka
  2. Środki konserwujące w zastrzyku
  1. Możliwość zakażenia
  2. Zadawanie bólu zaraz po urodzeniu

Megadawka

Ilość witaminy K jaką wstrzykuje się noworodkowi jest 500 razy większa niż możliwe faktyczne zapotrzebowanie. Wydaje się to bardzo dziwne, gdyż jak doskonale wiemy medycyna konwencjonalna wielokrotnie ostrzega przed mega dawkami witamin u dorosłych (nawet witamina C uznawana jest za toksyczną i wg głównego nurtu prowadzi do kamieni nerkowych, co oczywiście nie zostało w żadnym badaniu potwierdzone). Podanie jednak 500 razy większej dawki noworodkowi, którego wiek liczy się w godzinach nie budzi żadnych wątpliwości. Czy to nie chore?

Prawdopodobny poziom zapotrzebowania na witaminę K (wg U.S. Department of Health and Human Services – National Institutes of Health, określony został tylko poziom prawdopodobny a nie rekomendowany) dla dorosłych kobiet wynosi 90 mcg / dzień czyli 0,09 mg, dla dzieci do 6M życia 2,0 mcg dziennie czyli 0,002 mg. Jeśli dorosła osoba cierpi na drobne krwawienia z powodu stosowania warfaryny, zalecana jest dawka jednorazowa 2,5-5 mg. Jeśli dorosły przedawkuje fitomenadion (bo w takiej formie najczęściej podawana jest witamina K1) powinien niezwłocznie skontaktować się z wydziałem toksykologicznym. A przecież noworodek otrzymuje zastrzyk 1 mg czy tego potrzebuje, czy nie. Jest to wysoce nieracjonalne podejście.

Środki konserwujące w zastrzyku

Środki konserwujące w zastrzyku mogą być toksyczne dla delikatnego układu odpornościowego noworodka. Wprawdzie środek najczęściej obecnie podawany w polskich szpitalach (Konakion) wydaje się być nieco lepszy niż ten wstrzykiwany jeszcze kilka lat temu (Vitacon zawierający alkohol benzylowy) to jednak wciąż swojemu noworodkowi wstrzykujesz zupełnie niepotrzebnie kwas solny i lecytynę (nie wiadomo jaką).

Jak podają na ulotce Konakionu pozajelitowe podanie środka może spowodować (rzadko, ale jednak) reakcję anafilaktyczną. Bardzo rzadko występują odczyny zapalne, podrażnienia lub zapalenie żył. Rzadko mogą wystąpić reakcje w miejscu wstrzyknięcia – zapalenie, atrofia i martwica.

A na dodatek fitomenadion jest zaklasyfikowany jako lek kategorii C dla kobiet w ciąży – czyli potencjalnie niebezpieczny dla płodu.

Możliwość zakażenia

Możliwość zakażenia w środowisku, które zawiera jedne z najbardziej niebezpiecznych zarazków, w momencie, gdy układ odpornościowy Twojego dziecka jest jeszcze niedojrzały. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że w szpitalu jest ogromna ilość bakterii i wirusów, które mogą stanowić ogromne zagrożenie dla noworodka.

Zadawanie bólu zaraz po urodzeniu

Zadawanie bólu zaraz po urodzeniu może spowodować uszkodzenia psycho-emocjonalne i urazy noworodka. Ostry ból zadany na tak wczesnym etapie może prowadzić do niestabilności fizjologicznej i behawioralnej, a to ma wpływ na późniejsze przetwarzania bólu i reagowanie na stres. Może również skomplikować karmienia piersią.

Witamina K i rak – potencjalne ryzyko?

Na początku lat 90 zostały opublikowane dwa retrospektywne badania dotyczące możliwego związku pomiędzy zastrzykami z witaminy K u noworodków a rozwojem białaczki i innych form raka u dzieci. To niepokojące podejrzenie zostało jednak zrewidowane w dwóch dużych badaniach retrospektywnych w USA i Szwecji, które nie wykazały żadnych dowodów na związek między nowotworami wieku dziecięcego a zastrzykami z witaminy K zaraz po porodzie. Zbiorcza analiza sześciu badań kliniczno-kontrolnych, w tym 2 431 dzieci, u których zdiagnozowano raka w dzieciństwie i 6 338 zdrowych dzieci również potwierdziły brak jakiegokolwiek związku epidemiologicznego między zastrzykami z witaminą K u noworodków i zwiększonym ryzykiem białaczki. Tak więc wydaje się, że według najnowszych badań taki związek nie istnieje. Ale może lepiej dmuchać na zimne.

Wg doktora Mercoli witamina K jest jednak potrzebna, ale najbardziej bezpieczną formą jej podania będzie zapodanie doustne, co da taką samą ochronę przed VDKB jak zastrzyk. Rekomendowane dawki to 1 miligram płynnej witaminy K na tydzień lub 0,25 miligrama witaminy K na dobę. Dawka podana doustnie będzie znacznie bezpieczniejsza niż megadawka podana poprzez wstrzyknięcie.

DLA MAMY bardzo wypasiony w chlorofil detoks i odżywianie ciała i duszy 4 Greens 100% Organic This is Bio

DLA MAMY bardzo wypasiony w chlorofil detoks i odżywianie ciała i duszy 4 GREENS 100% ORGANIC This is Bio

Możesz również zwiększyć poziom witaminy K u Twojego dziecka naturalnie, jeśli karmisz piersią, zastosuj po prostu własną suplementację witaminą K. Badania wykazały, że u większości karmiących matek ich mleko ma bardzo niską zawartość witaminy K, ponieważ same kobiety mają jej niedobory. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że witamina K tak dobrze nie przenika do mleka.

Według artykułu w Pediatric Pharmacotherapy z października 2001 roku doustne podawanie witaminy K wydaje się oferować szereg korzyści w profilaktyce przeciw VKDB. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że jednorazowe podanie doustne zaraz po porodzie może nie chronić przed późnym VKDB. Trzeba witaminę K suplementować dłużej. Holandia w 1992 roku przyjęła schemat 1 mg doustnie witaminy K po urodzeniu, po czym następnie dzienne dawki 25 mcg od 1 tygodnia do 3 miesięcy życia u niemowląt karmionych piersią i nie odnotowano tam żadnych przypadków późnego VKDB. W Polsce wg najnowszych oficjalnych zaleceń „zdrowy noworodek powinien otrzymać po urodzeniu 1 mg witaminy K drogą domięśniową lub 2 mg drogą doustną. Przy podaży witaminy K drogą doustną kolejne 2 mg witaminy K powinny zostać podane doustnie w 4-6 dniu i w 4-6 tygodniu życia lub 1mg doustnie 1x tygodniowo przez 3 m-ce.” Oczywiście domięśniowe podanie witaminy jest preferowane – ale wiemy, że ma swoje skutki uboczne.

Zdecydowanie lepiej jest więc podać witaminę K doustnie.

Pamiętaj również o podawaniu witaminy D3 i K2 od pierwszych dni życia dziecka, są niezbędne do prawidłowego rozwoju. Według zaleceń D3 powinno być 400 IU dziennie, ale w tej kwestii najważniejsze i najbardziej wiarygodne pozostaje badanie krwi, które określi jednoznacznie jaki masz poziom witaminy D3 w organizmie (25(OH)D powinno być w przedziale 60-70 ng/ml u dorosłych, u dziecka 50 – 60 ng/ml).

Moja subiektywna opinia

Oczywiście decyzja należy do Ciebie, ale ja osobiście nie dałabym zastrzyku, ale obawiałabym się nie podawać witaminy K w ogóle – więc idealnym rozwiązaniem wydaje się być podanie doustne zaraz po urodzeniu i potem odpowiednia suplementacja do 3 miesiąca życia.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Golding J, Paterson M, Kinlen LJ. Factors associated with childhood cancer in a national cohort study. Br J Cancer.1990;62:304–8. [PMC free article] [PubMed]

Golding J, Greenwood R, Birmingham K, Mott M. Childhood cancer, intramuscular vitamin K, and pethidine given during labour. BMJ. 1992;305:341–6. [PMC free article] [PubMed]

Klebanoff MA, Read JS, Mills JL, Shiono PH. The risk of childhood cancer after neonatal exposure to vitamin K. N Engl J Med.1993;329:905–8.[PubMed]

Ekelund H, Finnstrom O, Gunnarskog J, Kallen B, Larsson Y. Administration of vitamin K to newborn infants and childhood cancer. BMJ.1993;307:89–91.[PMC free article] [PubMed]

Roman E, Fear NT, Ansell P, et al. Vitamin K and childhood cancer: analysis of individual patient data from six case-control studies. Br J Cancer. 2002;86:63–9. [PMC free article] [PubMed]

Ross JA, Davies SM. Vitamin K prophylaxis and childhood cancer. Med Pediatr Oncol. 2000;34:434–7.[PubMed]

American Academy of Pediatrics Committee on Fetus and Newborn. Controversies concerning vitamin K and the newborn. Pediatrics. 2003;112:191–2. [PubMed]


IMG_0811

Noemi Demi pasjonatka zdrowego stylu życia, autorka bloga NoemiDemi.com wegetarianka od dziecka, biegaczka z zamiłowania, mama pewnego brzdąca.

Cóż, skoro arcyważna kategoria „Mama i Dziecko” leżała prawie odłogiem, Noemi Demi musi przejąć nad nią panowanie!


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy, pokarmy i kosmetyki  znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 5 908 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Magda 9 listopada 2016 o 10:23

    A czy podawać niemowalkowi 7tyg, witaminę c ? Jeśli tak , jaką ?

    1. Kat kat 24 kwietnia 2017 o 18:20

      Witam, chcemy się zdecydować na doustne podanie wit. K ale nie wiemy jak to wygląda w praktyce. Czy w szpitalu jest dostępna dawka doustna ta pierwsza, czy musimy mieć własną?
      Gdzie się te dawki kupuje? Czy są dostępne w aptekach czy trzeba je jakoś zamawiać. Będę wdzięczna za możliwie pilną odpowiedź. Pozdrawiam!

      1. grzegorzadam 24 kwietnia 2017 o 21:23

        Którą wit.K masz na myśli?

  2. Maria 9 listopada 2016 o 10:51

    A czy szczepić w szpitalu na wzw b czy tez nie ? Rodze za miesiąc i juz sama nie wiem co robić

    1. grzegorzadam 9 listopada 2016 o 13:42
  3. Iza 9 listopada 2016 o 10:57

    Jaką witaminę K doustną wybrać? Suplementy też potrafią mieć cały zestaw szkodliwych dodatków.

    1. Pepsi Eliot 9 listopada 2016 o 13:15

      podobno problem rozwiązany i od miesiąca nie szczepią

  4. fant azja 9 listopada 2016 o 12:05

    Od jakiegoś miesiąca już nie wstrzykują K1 po porodzie w szpitalach

  5. martyna 9 listopada 2016 o 12:26

    a gdzie podają noworodkom witaminę K w zastrzyku? W szpitalu?

  6. Meg 9 listopada 2016 o 12:26

    Nie ma co panikować. Wit K dla noworodków jest wymysłem od 2008 roku, wcześniej jakoś nie była potrzebna? Mój syn nie dostał ani K, ani jednej szczepionki, ma 1,5 roku i jest okazem zdrowia. Polecam odważnym i myślącym samodzielnie wziąć odpowiedzialność za zdrowie i życie najbliższych (a nie rozkładać ręce, kiedy za późno…)

  7. JoannaB 9 listopada 2016 o 12:59

    Przy czym warto wiedzieć, że aktywnym składnikiem „leków” zmniejszających krzepliwość krwi jest…. trutka na szczury czyli kumaryna np. acekumarol. A tak łatwo rozrzedzić krew dużą dawką witaminy E, która całkowicie zstępuje trutkę. Że o nattokinazie nie wspomnę…. Witamina E w dużych dawkach nawet likwiduje żylaki (trochę to trwa, ale radzi sobie doskonale).

    1. grzegorzadam 9 listopada 2016 o 13:41

      Pięknie rozrzedza krew również soda oczyszczona i cynamon.

      I inne środki:
      http://www.pepsieliot.com/sposoby-naturalnego-rozrzedzania-krwi/

      1. JoannaB 9 listopada 2016 o 19:06

        U mnie akurat to nie pomagało, byłam zagęszczona pijąc sodę i dużo mięty z cynamonem dzień w dzień…

    2. Bogusis 9 listopada 2016 o 17:59

      Podaj źródło dotyczące likwidacji żylaków dużymi dawkami witam. E. Jestem zainteresowana tym tematem a nie dpotkdlam die jeszcze z taką informacją. Pozdrawiam

      1. JoannaB 9 listopada 2016 o 18:49

        To z książki A. Saula, o leczeniu megadawkami witamin. Jego ojciec całkowicie zlikwidował u siebie paskudne żylaki, które miał całe życie, a zrobił to mając 70 lat.

      2. grzegorzadam 9 listopada 2016 o 23:37

        Parazytolodzy wskazują na bezpośredni związek żylaków i raka prostaty z rzęsistkiem i chlamydią.
        Ciekawe z wit.E , muszę poczytać ponownie.

  8. Ola 9 listopada 2016 o 13:47

    Jestem na etapie zakupów wyprawkowych i cały czas zastanawiam się nad tymi witaminami. Czyli D3 i K2 dla noworodka? A co z K1 bo już się pogubiłam? Czy możecie polecić jakiś konkretny zestaw lub firmę?

    1. Pepsi Eliot 9 listopada 2016 o 18:46

      wkrótce będziemy mieli takie rzeczy w naszym sklepie http://www.thisisbio.pl

      1. Ola 9 listopada 2016 o 23:48

        Wkrótce to znaczy kiedy? Bo ja rodzę za 2 miesiące, zdążycie? 😀

        1. marikka_no1 12 listopada 2016 o 12:30

          no własnie 🙂
          kiedy?? ja też za miesiąc rodzę , więc chciałabym u Was zamówić wit K1 do suplementacji dla siebie i dziecka, oraz D3 z K2 dla dziecka.
          Tez czekam zatem na informację kiedy i co zamówić 🙂

  9. Jaga 9 listopada 2016 o 14:20

    Mojemu dziecku podano wit. K bez mojej wiedzy i zgody, o którą nikt nie pytał, tak jak w przypadku szczepień, na które się nie zgodziłam – leżało w inkubatorze. Dowiedziałam się o tym z wypisu. Zastanawiam się czy praktycznie mogę coś z tym zrobić.

  10. Kinga 9 listopada 2016 o 15:05

    Raz dają raz nie dają. Robienie wodę w mózgu. Starszym michala wtedy nie dawano ,a teraz dają. Nie wiem czym jest problem aby nie dawać, kiedy widzę u starszych nic złego. A teraz z innej beczki,może zwrócę do Grzegorzadama (ale oczywiście wysłuchać innych)U 12 letniego syna od ok. 3 lat wyskakuje na nosie (cały czas na tym samym miejscu)pryszcz (czerwone potem wystający ropien).Jak myślicie co to może byc.Ja nie widzę, jak powiadają na około ze dojrzałość. Zależy mi przekazać synowi i mężowi ze to jest inna przyczyną.

    1. martusiaar 9 listopada 2016 o 20:22

      na samej ulotce takiej witaminy K, jest napisane :podawać od 5 roku życia.

    2. grzegorzadam 9 listopada 2016 o 23:41

      Może być gronkowiec, paciorkowiec albo inna przyczyna.
      Z jaka częstotliwością się pojawia?
      Poczytaj w tych tematach:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Dla pewności zrobiłbym synowi vegatest-Volla, a najlepiej rodzinnie.

  11. Piotr 10 listopada 2016 o 10:45

    W tym zastrzyku jest także aluminium ! Ciekawe po co ? W szczepionkach to podobno osłabia bakterie i wirusy , a tu syntetyczną witaminkę K ? Ha , Ha Ha . Niech jakiś profesór to wyjaśni , bo ja tego nie ogarniam .

    1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 19:53

      Własnie.. Ciekawe pytanie,, Retoryczne 🙂
      W Rosji straszą, ze wszystkie aktualne szczepionki są bardzo niebezpieczne.

      1. grzegorzadam 17 sierpnia 2017 o 07:58

        Chore dzieci w Rosji, 95%, jest przyczyna… :

  12. Ag 10 listopada 2016 o 18:17

    Urodziłam dziecko rok temu i część dzieci w szpitalu dostała wit k, część nie. Moje nie- bo stwierdzili, ze zdrowe, odnoszone itp. O szczepionkę też zaptali czy podać czy nie. Jak powiedziałam, że mam wątpliwości co do Euvaxa, przysłali do mnie lekarkę, która przyznała się że sama nie szczepi, więc żebym zrobiła jak uważam. Zastanawiałam się nad szczepionka na gruźlicę, to powiedziała mi że jeszcze gorsza niż na wzwb. No i nie zaszczepilam. Proponowali żeby po porodzie wykąpać dziecko dopiero w domu, chociaz niektóre kobiety domagały się zeby kąpać codziennie w szpitalu pod kranem. Moje wykąpane po 2 tyg w domu. Żadnych problemów ze skórą, chociaż nie używam sklepowych kosmetyków do smarowania tylko wit E na zaczerwieniona pupę doraźnie. I to wszystko w Polskim szpitalu państwowym… Teraz zastanawiam się co zrobić ze szczepieniem na gruźlicę bo właśnie okazało się, że problemy mojej siostry z płucami to gruźlica. I co teraz? Unikać spotkań? Bo tak na razie robię, czy szczepić?

    1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 19:58

      I to wszystko w Polskim szpitalu państwowym… ==

      Aż trudno uwierzyć.

      Jak jest w domu nebulizator, nie ma obaw o gruźlicę (Dr Sircus, Shallenberger, Simoncini i inni.)
      Siostrze też to poleć, problemy się skończą, szybko.
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

    2. Mylène Lariche 13 listopada 2016 o 03:23

      A jak dbać o higienę dziecka w przeciągu tych 2 tygodni bez mycia? Też zamierzam z tym poczekać jak najdłużej

  13. Justyna 10 listopada 2016 o 20:29

    Córka urodzona w domu – taki poród daje moc, cudowna sprawa, nie mogę się doczekać kolejnego.:) Nieszczepiona, brak zabiegu Credego, też wykąpana po dłuższym czasie, chyba 2 tygodniach, nie podawaliśmy i nie podajemy wit. K ani D. Wit D3 ja biorę 10000 dziennie od czasu ciąży, wcześniej mniejszą dawkę. Wszystko zbadane i jest idealnie.
    Nie trzeba narażać dziecka, bo podawanie wit d też często niesie za sobą bóle brzucha, brzydkie kupy. Wg mnie najlepiej nie podawać nic maluszkowi oprócz samego mleka mamy do końca 6 miesiąca i powolnego rozszerzania diety. My rozszerzamy metodą blw – super sprawa.
    Ważne, żeby mama była zdrowa i nie miała braków witamin, trzeba badać się regularnie, szczególnie w ciąży i potem przy karmieniu piersią. 🙂
    Witamina D przechodzi z mlekiem mamy, jeśli jest suplementowana w odpowiedniej dawce. Nie chcę robić reklamy, ale można wygooglać sobie: w ostatnim Kwartalniku Laktacyjnym był wywiad z dr Brucem W. Hollisem o tym. Pozdrawiam!

    1. Mylène Lariche 13 listopada 2016 o 03:24

      Jak dbać o higienę dziecka w przeciągu tych około 2 tygodni bez mycia? Też zamierzam z tym poczekać jak najdłużej, ale zastanawiam co w miedzyczasie

      1. Justyna 13 listopada 2016 o 21:47

        Pisałam o pierwszej kąpieli. Mycie, przemywanie ciała jak najbardziej, tym bardziej przy przewijaniu maluszka. 🙂 do dzisiaj córka jest myta samą wodą, ewentualnie z dodatkiem mojego mleka lub ziół (np. rumianek, nagietek). Ale kobiece mleko jest dobre na wszystko. 🙂 Nie było żadnych problemów ze skórą, ciemieniuchą czy innymi dolegliwościami. W przeciwieństwie do innych znajomych, którzy eksperymentowali z różnymi kosmetykami dla niemowląt.

        1. Mylène Lariche 14 listopada 2016 o 17:00

          Mycie- skrót myślowy, chodziło mi o tę kąpiel 🙂 Czyli przemywać wodą z mlekiem matki i będzie git. Będę miała pierwsze dziecko i takich różnych szczegółów jeszcze nie „ogarniam”, a chciałabym wszystko co się da robić sprytnie i naturalnie (bez chemii), tak ze każda wskazówka się przyda 🙂 Super, dzięki 🙂

          1. Justyna 15 listopada 2016 o 20:46

            Gratuluję 🙂 i dużo wiary w siebie życzę. Pamiętaj, że wiesz najlepiej co robić, rób przede wszystkim jak czujesz. 🙂 Mleczko do kąpieli dodawaliśmy, przemywanie raczej samą wodą. Na ewentualne odparzenia olej kokosowy świetnie działał lub mąka ziemniaczana. 🙂

          2. Mylène Lariche 16 listopada 2016 o 20:24

            Dzięki

  14. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 21:17

    ==Wg mnie najlepiej nie podawać nic maluszkowi oprócz samego mleka mamy do końca 6 miesiąca i powolnego rozszerzania diety.==\

    Popieram.

    1. Noemi Demi 22 listopada 2016 o 16:08

      w idealnym świecie, o ile dieta mamy jest bez zarzutu i nie ma żadnych braków – to tak jest faktycznie najlepiej, z witaminą K jest jednak taki problem, że słabo przenika do mleka – więc ja bym jednak ją suplementowała u niemowlęcia.

      1. grzegorzadam 22 listopada 2016 o 16:14

        Być może, ale to i tak tylko jeden z wielu, wielu elementów.
        Stwierdza się duże braki wit.D, tu jest chyba większy problem.
        K2 przede wszystkim dla ludzi już wiekowych ze stwierdzonymi zmianami miażdżycowymi lub profilaktycznie.
        Odrobina maluchowi pewno nie zaszkodzi.
        I magnez.

        1. Noemi Demi 23 listopada 2016 o 14:01

          Oczywiście D3 obwowiązkowo. Wszyscy wiemy jak powszechny jest niedobór witaminy D3.

        2. Noemi Demi 23 listopada 2016 o 14:04

          D3 zdecydowanie tak. O K2 – dla dzieci pisałam w osobnym poście – http://www.pepsieliot.com/jak-to-jest-naprawde-z-ta-witamina-k2-w-suplementacji-dla-dzieci/ – ta witamina jest też bardzo ważna w okresie wzrostu i rozwoju kości.

  15. Piotr 10 listopada 2016 o 21:42

    Gdzie ci ludzie mają rozum , żeby kąpać dzieci w chlorowanej i zatrutej metalami ciężkimi wodzie z kranu ?

    1. Kasia 10 listopada 2016 o 22:25

      A co maja robić z plastików do wanny nalewać tez chłam czy w szklanych butelkach kupować hurtowo czy może zamrażać zeby zmienić strukturę ale jak taka Zimną do wanny filtrować w małym filterlku? Piotr masz dzieci?

      1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 22:38

        Jesteśmy skazani na taką wodę.
        Trzeba umieć sobie z tym radzić.
        Amerykanie maja dużo gorzej.
        U dzieci 50% fluorozy, to jest tragedyjka.;

      2. Piotr 11 listopada 2016 o 14:50

        Niestety ale dla niemowlaka to lepiej wodę filtrować dobrym filtrem , albo przynajmniej gotować i odstawić a chlor przez noc wyparuje . Dobrze też myć go w kwaśnym mleku , przynajmniej na początku .

  16. Kinga 11 listopada 2016 o 00:10

    Grzegorzadamie,dziękuję za odp.I przepraszam za błędy ortograficzne. Spodziewałam się takiej odp.Jeszcze myślałam o nadmiarze toksyn. Syn jada poza domem śmieci. OK. 3 lata temu zrobiliśmy test ze krwi na tle alergii,wyszło bardzo silna alergia na pleśń. Córce niedawno wykonaliśmy biorezonans i wyszło od głów do stóp nieproszonych domowników. Zastanawiam z ciekawości przypadku moim wadom,niedowidzenie zmierzchowe, czy może być też atak przez pasożytów. Kiedyś cierpiała na zatoki.Przy eliminacji produktów nie mam ataków. Ale mam teraz dziwny wyciek z jednej strony nosa.Na dworze mocne wydzielanie,w domu zasychanie. Też zauważyłam, jak mam złe pracującą jamę brzusznej, to widzę mglisto .

    1. grzegorzadam 11 listopada 2016 o 11:14

      Zastanawiam z ciekawości przypadku moim wadom,niedowidzenie zmierzchowe, czy może być też atak przez pasożytów.==

      Może. To zazwyczaj dotyczy całej rodziny.
      Choć są różne objawy, w zależności od lokalizacji pasożytów.
      Konsekwentnie to zlikwidujesz.

    2. Piotr 11 listopada 2016 o 14:44

      Diagnoza kandydoza , może przez pasożyty albo zatrucie chemią , metalami ciężkimi itp. Brakuje witamin : A do niej trzeba brać D3 , B kompleks , selenu i cynku , ale najpierw badania i pozbycie się problemu a potem witaminy .

  17. marikka_no1 12 listopada 2016 o 12:49

    i jeszcze jedno: jakie leki przyjmowane przez matkę w ciąży hamują aktywność witaminy K?
    ze względu ma mutację MTHFR przyjmuję Clexane – lek przeciwzakrzepowy ze składnikiem aktywnym: enoksaparyną. 2-3 tyg przed porodem mam odstawić lek. Czy on może wpłynąć na krzepliwośc u dziecka? Podejmę niebezpieczne ryzyko nie godząc się na zastrzyk?

    I jeszcze jedno do komentujących: skąd głosy, że od miesiąca w Polsce nie podaje się zastrzyku? jest jakaś ustawa/nowy przepis…? mogę prosić o zródło?

    1. grzegorzadam 12 listopada 2016 o 18:44

      Nie rozumiem procedur przepisywania tych ”leków” rozrzedzających z litanią skutków ubocznych
      skoro jest tyle naturalnych środków na to z cynamonem cejlońskim na czele:
      http://www.pepsieliot.com/sposoby-naturalnego-rozrzedzania-krwi/

      Jest jeszcze prof. Nieumywakin ze swoją 50-letnią praktyką lekarską, który dowiódł niejednokrotnie
      właściwości rozrzedzających wodorowęglanu sodu, Ogułow, Sircus również, są dostępne ich opracowania
      dla naszych przepisywaczy recept poza zasięgiem….

    2. Noemi Demi 23 listopada 2016 o 14:07

      wg mojej wiedzy (zweryfikowanej u kilku ginekologów-położników) podaje się zastrzyk z witaminy K, takie są oficjalne rekomendacje Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego

  18. EmCa 12 listopada 2016 o 16:26

    A jak to jest z poziomem wit D u niemowląt? Jeśli mama w ciąży brała to kiedy po porodzie dziecko ma „swój” poziom?

  19. Krysii 18 listopada 2016 o 19:16

    Noemi a napiszesz coś o zabiegu credego ? Jest potrzebny ?

    1. Noemi Demi 23 listopada 2016 o 14:02

      Zabieg Crede’go – piszę dla niewtajemniczonych – to podanie niemowlęciu zaraz po porodzie kropel do oczu z 1% roztworem azotanu srebra (po którym może nastąpić jednodniowe ropienie spojówek) lub kropli lub maści z antybiotykiem – erytromycyną – zabieg jest obowiązkowy, ale można nie wyrazić na niego zgody. Ma to chronić przed zakażeniem bakteriami chlamydii i rzeżączki, które potencjalnie dziecko może napotkać przechodząc przez kanał rodny. Te bakterie mogą faktycznie spowodować bardzo poważne w skutkach noworodkowe zapalenie spojówek w skrajnych przypadkach prowadzące do ślepoty. Ale wydaje mi się, że jeżeli kobieta jest pewna, że nie jest zakażona tymi bakteriami (i ma zrobione aktualne badania i jest również pewna wierności swojego partnera) – nie ma potrzeby by profilaktycznie podawać antybiotyk. W przypadku cesarskiego cięcia kiedy nie dochodzi do kontaktu z bakteriami z kanału rodnego (również niestety z tymi dobrymi – tak potrzebnymi niemowlakowi) – wydaje się to zupełnie bezsensowne ale jest również praktykowane.

  20. Amygdalum 18 listopada 2016 o 20:13

    Noemi lub Pepsi czy VITAMIN D3 DROPS – 29,6ml [Swanson] ze sklepu Pepsi nadaje sie do dodawania do butelki (z mlekiem matki) dla dwu tygodniowego niemowlaka?? Ja suplementuje sie witamina D3 z K2 ale wyczytalam ze mimo wszystko moje mleko to za malo i suplementacja D3 dla noworodka jak jest jak najbardziej na miejscu. Bede wdzieczna za odpowiedz.

  21. EdytaLi 20 grudnia 2016 o 09:39

    Witajcie,czy ktos moglby udzielic informacji czy usg przezciemieczkowe jest bezpieczne dla niemowlaka(4,5msc)?Moj maly nie oddychal krotka chwilke jak sie urodzil. Rodzilam w Norwegii i tam zamiast usg,pobieraja krew pepowinowa zeby sprawdzic czy doszlo do niedotlenienia.Wyszlo dobrze i powiedzieli,ze nie trzeba robic usg.
    Jestem teraz w Polsce i rodzina naciska,ze trzeba z Malym isc na usg glowki i bioderek(bioder tez nie badaja usg tylko w 4-tym msc oglada dziecko fizjoterapeuta) Ogolnie lekarze,fizjoterapeuta i polozna nie maja zadnych zastrzezen do zdrowia Maluszka,rozwija sie prawidlowo.
    Nie wiem co z tym usg,czy to nie zadziala szkodliwie jak pojdziemy na usg glowki i bioderek?
    Prosze o porade,jesli ktos wie cos w tym temacie.
    Pozdrawiam Wszystkich!

  22. grzegorzadam 20 grudnia 2016 o 10:21

    Pisaliśmy o USG:
    Szkodliwość USG – 50 chińskich wewnątrzmacicznych badań na ludziach – Jim West

    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/10/09/szkodliwosc-usg/

    Dotyczy wszystkich badań USG

  23. EdytaLi 20 grudnia 2016 o 11:44

    Dziekuje grzegorzuadamie 🙂

  24. grzegorzadam 23 grudnia 2016 o 12:22

    Matki karmiące
    Badania wykazują, aby matki karmiące przyjmowały dziennie 6400 IU witaminy D3. Taka ilość pozwoli dostarczyć z mlekiem odpowiedniej dawki witaminy D dla dziecka. Dla pewności dodatkowo można podać dziecku 400IU.

    Aby podnieść poziom witaminy D w organizmie o 1ng/ml należy podać 10 000IU przy wadze ciała 70kg.

    Z mlekiem, jajkami i mięsem jest kłopot z określeniem ilości witaminy D. Wszystko zależy od chowu zwierzęcia. Jeśli kura nigdy w życiu nie widziała słońca (chów klatkowy), to nie wytworzy ani grama wit. D3 i w jajku jej nie będzie.

    Witamina D3 w pożywieniu
    Witamina D3 w pożywieniu występuje w bardzo małych ilościach. Nie mamy szansy dostarczyć odpowiednią ilość witaminy D3 z pożywieniem.
    Kiedyś ktoś powiedział, że witamina D3 jest wytwarzana przez ryby i należy je jeść, aby nie było niedoboru. I tak powstał mit. Ryby nie wytwarzają witaminy D3, a jej zawartość w ich organizmach pochodzi z pożywienia (planktonu). Jeśli ryba ma dostęp do owego pożywienia, to będzie miała witaminę D3 w swoich organizmach.
    Nawet jeśli ryba ma trochę D3, to i tak ją zniszczymy grilując lub smażąc.

    Jedząc ryby, prędzej umrzesz z przedawkowania metali ciężkich niż uzupełnisz niedobory witaminy D.

    Toksyczność dużych dawek
    Badanie (PMID: 18689406) wykazało, że ilość witaminy D3 na poziomie do 150 ng/ml zdaje się być odpowiedni. Wartości 150 – 200 ng/ml znacząco zwiększają ilość wapnia we krwi. Zakres ok 300 ng/ml jest toksyczny.

    Amerykański Instytut Medycyny oficjalnie już mówi, że górna granica bezpieczeństwa to 10 tyś IU dziennie.

    Dr. Raimund von Helden podaje informacje, gdzie w latach 70tych każdy noworodek dostawał zastrzyk profilaktyczny przeciwko krzywicy z 200 000 IU. Co często wynosiło 60 000 jednostek na kilogram wagi ciała.==

    Gdzie jesteśmy teraz ?..

    -”Słoneczna witamina D3”

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze