logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
437 online
55 260 275

4greens

4 GREENS DETOX

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Zatwardzenia, czy pływaki, tłuste i lepkie, o tych kupach się raczej nie marzy

     

    hipster na sedesie

    Zatwardzenia, czy pływaki, tłuste i lepkie, o tych kupach się raczej nie marzy

    Chcesz robić codziennie kupę swoich marzeń?, czyli cd

    Witamina B12 TiB

    TU KUPISZ Witamina B12 TiB w dużej dozie

    Yyy … a nie mówiłam, że witarianie bywają dziwni w kwestii własnych ekskrementów?

    Pewna panna napisała do mnie z wyrzutem, żebym zwróciła jej yyy … kupę sprzed witarianizmu

    Chce panna defekować elementami integralnymi, nie brudzącymi odbytu, ani co gorzej muszli sedesowej. Jednym słowem mam jej zwrócić kupę dzieciństwa, i to szybko.

    Spotkało mnie oprócz niezadowolenia, również wiele pytań od czytelników, ponieważ artykuł o kupie dość się zawirusował. Na szczęście nikt nie przysłał wizualizacji, ale tak czy siak czuję, że w tym temacie należy jeszcze coś dopowiedzieć.

    Gdy Paul Nison był jeszcze neofitą witarianizmu, miał masę entuzjazmu, chciało mu się i był prześliczny w swych semickich rysach, właśnie wtedy powiedział coś bardzo prawdziwego. Mianowicie:

    Ludzi gubi lenistwo and yyy … zaparcia

    Święte słowa.

    Każdy, kto ma żonę, wie, jak bardzo potrafi być żona rozdrażniona z powodu niewydalenia z siebie stolca. Czuje się żona gruba, brzydka i nie chce się jej nawet robić szopingu. Napięcie PSM, na które zwala winę za swoją nieuprzejmość dla świata, to pestka w porównaniu z faktycznym powodem, który jej doskwiera. Nie zrobioną kupą.

    Michael R. Bloomberg, miliarder i burmistrz Nowego Jorku z niezwykłymi sukcesami, kiedyś zażartował w pewnej audycji radiowej:

    Żona najadła się nierozpuszczalnego błonnika, a troskliwy mąż radzi przez drzwi:
    – Spróbuj korkociągu, kochanie!

    Współczesny świat jest pełen kobiet i mężczyzn, a także coraz częściej dzieci, chodzących po ulicach miast z dwu i więcej dniowymi (tygodniowymi!) kupami w swoich jelitach.

    Są wściekli, bowiem tylko człowiek dobrze wypróżniony potrafi poczuć lekkość ciała a co za tym idzie doświadczyć lekkości myśli. Nasze sagany są jak nasze jelita. Albo pozatykane, albo świetliste i nie bolą.

    W pewnym momencie te bezbronne, zatkane istoty postanawiają wziąć jakiś środek zaradczy, i jest to, albo środek przeczyszczający, albo nierozpuszczalny błonnik, jak dajmy na to otręby pszenne.

    W końcu dochodzi do takiej paranoi, że ludzie na dietach nisko węglowodanowych, czyli z potężnymi zaparciami, zaczynają łaknąć środków przeczyszczających, a ostatecznie najczęściej błonnika, jak narkomani. W pełnym tego słowa znaczeniu, bowiem błonnik ostatecznie powoduje uzależnienie fizyczne.

    W wyniku stosowania środków przeczyszczających i błonnika nierozpuszczalnego nabawiają się różnych chorób jelita grubego i układu moczowo-płciowego.

    Takich jak:
    uporczywe wzdęcia, uzależnienia od środków przeczyszczających i/albo błonnika, choroba hemoroidalna, przewlekłe zaparcia, sporadyczne biegunki, zespół wrażliwego jelita, chorobę uchyłkową, szczeliny odbytu, przetoki odbytu, wrzodziejące zapalenie okrężnicy, choroba Crohna, rak jelita grubego, zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), niepłodność, poronienie, zespół policystycznych jajników (POS), zespół chronicznego zmęczenia, cukrzycowe uszkodzenie nerwów, utrata kontroli nad wnętrznościami, anoreksja, rozszerzenie okrężnicy, odbytnicy, zapalenie wyrostka robaczkowego, przepuklina pachwinowa, nietrzymanie kału i moczu, częste oddawanie moczu i niedrożność cewki moczowej.

    Nie brzmi to wesoło

    Praktycznie wszystkie te warunki mają kilka wspólnych cech:
    utrudnienia w ruchu jelit, nieprawidłowości, takie jak zbyt duże, albo twarde stolce.

    Aby zadziało się dobrze trzeba zacząć działać:

    Po pierwsze zmniejszyć ilość błonnika, głównie nierozpuszczalnego, a w szczególnych przypadkach chorobowych nawet rozpuszczalnego. Paul Nison wyleczył swoje wrzodziejące jelito sokami owocowymi, które nie zawierają błonnika. Obecnie, a minęło od tego czasu blisko 20 lat, jest zdrowym witarianinem.

    Po drugie, trzeba zacząć normalizować swoje stolce.

    Tertio, przywrócić normalne wypróżnienia.

    Pierwsze zadanie jest stosunkowo łatwe do wykonania, ale pozostałe dwa?

    Wróćmy jeszcze wcześniej do ustaleń bristolskich (patrz rysunek, być może znany Możnemu z poprzedniego wpisu o kupach, część I, link pod artem), bowiem właśnie Brytyjczycy zabrali się za swoje stolce o wiele poważniej niż Polacy, czy Amerykanie, a wszystko zostało zamknięte w podręczniku Bristol Stool Form Scale.

    stolec1Dzięki temu wstydliwi pacjenci nie czują się zakłopotani omawiając ten delikatny problem ze znachorem, czy lekarzem.

    Tym razem, punkt po punkcie rozszyfrujmy bristolski wykres kup:

    Typ 1
    Oddzielne guzki twarde, jak orzechy

    Jest to stolec typowy dla ostrej dysbakteriozy. Są to kupy, którym brak normalnej amorficznej jakości, ponieważ brakuje bakterii w jelicie, nie ma co zatrzymywać wody.

    Grudki są twarde i szorstkie, o średnicy około od 1 do 2 cm, i mogą boleśnie przechodzić przez odbyt.

    Istnieje duże prawdopodobieństwo krwawienia z odbytnicy z powodu z mechanicznego uszkodzenia kanału odbytu.

    Są to typowe stolce u ludzi, zażywających antybiotyki, które przy okazji wypleniły florę bakteryjną z jelit. Albo u ludzi, którzy weszli na dietę nisko węglowodanową, bez błonnika. Możliwe są również wzdęcia, ponieważ nie ma miejsca fermentacji włókien

    Typ 2 
    Coś jak kolba kukurydzy z grudkami zamiast ziaren

    Stanowi połączenie kupy typu 1, oraz części stolca uformowanego przez działanie niektórych bakterii, oraz przez uwarunkowania światłowodowe. Średnicy od 3 do 4 cm.

    Jest to stolec typowy dla organicznego zaparcia

    Uwaga!
    Ten typ stolca jest zdecydowanie najbardziej szkodliwy, ponieważ jego rozmiar jest mniej więcej w okolicach, lub przewyższa maksymalne otwarcie przesłony kanału odbytniczego, które wynosi 3,5 cm.

    To wiąże się ze skrajnym wysiłkiem przy eliminacji, i jest najczęstszym źródłem zranienia kanału analnego, wypadania hemoroidów, lub uchyłków jelita grubego.

    Żeby osiągnąć idealny przykład takiego stolca, kupa musi siedzieć w okrężnicy przez co najmniej parę tygodni (i dłużej) zamiast normalnych 72 godzin.

    Ból odbytu, choroba hemoroidalna, szczeliny odbytu, wstrzymanie, lub opóźnianie wypróżnień, to wszystko zapewnimy sobie historią przewlekłych zaparć. Do tego będziemy mieli prawdopodobnie wzdęcia.

    Osoba doświadczająca takich wypróżnień najprawdopodobniej cierpi na zespół jelita drażliwego z powodu ciągłej presji dużych stolców na ściany jelit. Przy czym możliwość niedrożności jelita cienkiego jest wysoka, ponieważ jelito grubego wypełnione jest kałem.

    Jeżeli w tym stanie dodamy błonnik, aby się wypróżnić, sytuacja może stać się niebezpieczna, ponieważ napęczniały błonnik nie będzie miał dokąd pójść, co może spowodować przepuklinę, niedrożność, lub perforację jelita cienkiego albo grubego.

    Typ 3
    Podobnie jak kiełbasy, ale z pęknięciami na powierzchni

    Ten formularz kupowy ma wszystkie cechy stolców typu 2, ale czas przejścia przez układ trawienny jest szybszy i wynosi od jednego do dwóch tygodni.

    Jest to typowe dla utajonego zaparcia

    Średnica stolca wynosi od 2 do 3,5 cm, a zespół jelita drażliwego jest jak najbardziej prawdopodobny. Wzdęcia są niewielkie, ponieważ ego typu stolcom również towarzyszy dysbakterioza. Fakt, że stolce nie robią się tak duże, jak przy typie 2 sugeruje, że wypróżnienia są regularne.

    Jednak mamy do czynienia z utajonymi zaparciami. Dlatego pomimo tego możemy się spodziewać wszystkich negatywnych skutków dla stolców typu 2, zwłaszcza szybkiego pogorszenia się choroby hemoroidalnej.

    Typ 4
    Jak kiełbasa, lub wąż, gładka i miękka

    Ta forma jest normalnym zjawiskiem dla kogoś, kto wypróżnia się raz dziennie. Średnica wynosi od 1 do 2 cm. Natomiast większa średnica sugeruje dłuższy czas przejścia przez układ trawienny, albo dużą ilość błonnika pokarmowego w diecie.

    W poprzednim wpisie, nazwałam tę kupę Maybachem wśród kup, jednak dzisiaj zmieniam zdanie i przyjmuję za kupę wzorcową typ 5.

    Kupę witariańską.

    Typ 5
    Miękkie plamy, łatwo przechodzące, z wyraźnymi krawędziami

    Uważam, że formularz piąty jest ideałem. To jest typowe dla osoby, która dwa razy, lub trzy razy dziennie ma stolce, po głównych posiłkach. Średnica wynosi od 1 do 1,5 cm.

    Rób taką kupę i ciesz się

    Typ 6:
    Puszyste kawałki z postrzępionymi krawędziami

    Ta forma jest blisko marginesu komfortu w kilku aspektach.

    Po pierwsze, może to być trudne do opanowania pragnienie, co bywa szczególnie uciążliwe, gdy nie ma bezpośredniego dostępu do łazienki.

    Po drugie, jest to raczej niechlujny romans z zarządzaniem papierem toaletowym, chyba że masz każdorazowo dostęp do bidetu. W przeciwnym razie, uważam tę kupę z pogranicza normy.

    Tego rodzaju kupy mogą sugerować pewną nadpobudliwość ostatniej części jelita grubego. Często na takie wypróżnienia ma wpływ nagły skok ciśnienia krwi wywołanego stresem.

    Pisałam o tym kiedyś w kontekście naszych atawizmów, że zaatakowany człowiek w jednej chwili musiał być lżejszy, aby zmobilizować się do ucieczki przed atakiem dzikiego zwierza, czy ataku na kanibala. Obecnie dostaje gwałtownego rozwolnienia z powodu, że bank cofa mu przyznany kredyt.

    Człowiek może się w jednej chwili odwodnić i pozbawić potasu, gdy usłyszy nieprzyjemną wiadomość.

    W rzeczywistości nagły skok ciśnienia krwi powoduje uwalnianie wody i potasu z osocza krwi do jamy jelit i następuje zmasowany atak na zwieracze. To jest właśnie tego rodzaju kupa.

    Podobny stolec może też być wynikiem użycia zbyt wielu przypraw, dużej ilości wody pitnej o wysokiej zawartości minerałów, lub stosowania soli mineralnych, albo środków przeczyszczających.
    Taki stolec bywa również niechcianą przypadłością biegacza podczas maratonu i nie tylko.

    Typ 7
    stolec wodnisty, ze stałymi kawałkami

    To oczywiście jest biegunka i właściwie nie dotyczy dzisiejszego wpisu o wypróżnieniach, tylko z jednym ważnym i godnym uwagi wyjątkiem, mianowicie biegunki paradoksalnej.

    Jest to typ biegunki charakterystyczny dla ludzi (zwłaszcza małych dzieci i ludzi niedołężnych, lub dorosłych będących w rekonwalescencji), którzy tak naprawdę dotknięci są stolcami typu 1.

    Podczas paradoksalnej biegunki ciekła zawartość jelita cienkiego (od 1,5 do 2 litrów dziennie) nie ma dokąd pójść, ponieważ jelito grube jest nafaszerowane kałem na całej swej długości. Część wody zostaje wchłonięta, ale reszta zbiera się w odbytnicy.

    Taką biegunkę nazywa się paradoksalną, ponieważ jej natura nie została poznana trudno jest ją zrozumieć. Dlaczego przy poważnym zaparciu można jednocześnie doświadczyć biegunki, czyli wszystkiego naraz? Rzeczywiście jest to paradoksalna sytuacja. Niestety, jest zbyt powszechna, aby o tym nie wspomnieć.

    Zaczerpnięte z Fiber Menace, strona 117-120;
    Wykres BSF: wikipedia.org

    Teraz:
    Aby uniknąć odwoływania się do opisów stolców, w dalszej części opracowania będę używała numerów odpowiadających następującym definicjom:

    Typy 1, 2 i 3 czyli stolce twarde, lub popękane,
    Typ 4 i 5, czyli normalne, lub optymalne.
    Typ 6, luźny stolec, albo zbyt gwałtowny, albo niekiedy optymalny
    i Typ 7, biegunka.

    Kiedyż to stolce typu 6 mogą być uważane za optymalne?

    To proste, wtedy, gdy cierpisz na ostrą chorobę hemoroidalną, lub masz szczeliny odbytu, to wtedy luźne stolce typu 6, będą nie tylko dopuszczalne, ale dla Możnego najlepsze. Co ktoś woli, „to”, ból, krew, czy brak „tego”, a później tylko delikatny prysznic w bidecie?

    No, ale większość wysoko cywilizowanego świata ma stolce typu 1,2,3.

    Co zrobić, aby zacząć należeć do stolców 4,5, albo 6?

    Stolce nie tylko, że powinny być miękkie, ale też łatwe w wydalaniu, czyli małe oraz co bardzo ważne regularne. Przy czym pojęcie wielkości jest indywidualną sprawą zainteresowanego. Najpierw trzeba wyeliminować stolce twarde, lub/i duże, charakterystyczne dla typów 1 do 3.

    Jeżeli kanał odbytu jest ograniczony powiększonymi wewnętrznymi hemoroidami, to nawet „małe” stolce, takie jak dla typu 4, mogą być „trudne” do przejścia.

    Ale nie wikłajmy się w tę pułapkę.

    Zasada jest taka: Stolce mają być łatwe dla Ciebie i regularne. To wszystko

    Czyli wszystkie typy od 4 do 6, bo one są łatwe w wydalaniu, o to wszystko się rozchodzi.

    Stolce typu 1, 2, 3 bez względu na to, czy są małe, duże, twarde, miękkie, suche, wilgotne, bez znaczenia, liczy się tylko to, że piętrzą się w jelicie grubym i tam wysychają.

    Nie powinnaś więc pleść bzdur Lasko, żebym oddała Ci, Twoje bardzo dobrze uformowane stolce z dzieciństwa, które nie brudziły Ci odbytu, ani muszli klozetowej.

    Tak zwany dobrze uformowany stolec jest przesądem, kolejnym mitem, z którym trzeba walczyć, aby móc wyplenić fatalne choroby

    Oczywiście, gdy masz idealnie zdrowy kanał odbytu, możesz dążyć do kiełbasy typu 4. Jednak, gdy tylko urodzisz dziecko siłami natury zrozumiesz, że idealny kanał odbytu nie istnieje.

    Innymi słowy, normalność i prawidłowość jest subiektywnym pojęciem, w zależności od stopnia uszkodzenia kanału analnego.

    To tak jakbyście chcieli, aby zdefiniować pojęcie pornografii w kontekście wolności wyrazu. Nie zwerbalizujemy łatwo czym jest pornografia, ale gdy zobaczymy, to od razu dobrze wiemy z czym mamy do czynienia. Chociaż są tacy, którzy nigdy nie widzieli pornografii, więc faktycznie mogą nie wiedzieć o czym mówię.

    O co chodzi lekarzom?

    Gdy przyjrzymy się dokładniej skali BSF, to widzimy, że normalne stolce nie muszą być okrągłe. Zwłaszcza, gdy człowiek ma już powiększone wewnętrzne hemoroidy. Więc spłaszczony kształt jest w porządku.

    W rzeczywistości, gdy stolce są okrągłe jak w typie 4, oznacza to, że masz już niewielki stopień zatwardzenia. W przeciwnym razie ich kształt powinien się spłaszczyć podczas przechodzenia przez kanał odbytu.

    Dlatego odwołano je jako Maybachy.

    Spłaszczone stolce mocno wystraszają alopatów, gdyż są przyzwyczajeni, że większość społeczeństwa ma typ stolca 2, lub 3, a spłaszcza się ewentualnie miękki typ 4. Lekarze właściwie nie obserwują stolców numer 5.

    Nie mają przyjemności obcowania ze stolcami idealnymi

    Lekarz myśli tak:
    – Hmmm, okrężnica ma przekrój okrągły, więc gdy stolec jest spłaszczony, oznacza to, że może siedzi w niej nowotwór. Oczywiście, że może się tak zdarzyć, ale to rzadki przypadek, aby spłaszczony kształt pochodził od nowotworu, gdyż dochodzi do tego w przypadku kupy typu 5, a jej kształt odzwierciedla kształt odbytu.

    Gdy bardzo przestraszyłeś się możliwością guza, to albo powstrzymaj się od defekacji przez parę dni i zrób „dobrze” uformowany stolec, aby sprawdzić, czy nie został zdeformowany, albo gdyby rzeczywiście doszło do tego, że guz jest tak widoczny, że potrafi zmienić kształt stolca, należy w przypadku ciężkiej hipochondrii zrobić sobie rentgen jamy brzusznej z kontrastem. To znacznie szybsza, tańsza i bezpieczniejsza alternatywa dla kolonoskopii.

    Podsumujmy:

    Nieprawidłowe stolce, to takie, które wymagają wysiłku, lub, gdy czujesz presję, gdy przechodzą przez kanał odbytu
    Nieprawidłowe stolce mogą być małe, lub mieć duże rozmiary, w zależności od spożycia błonnika, ale liczy się częstotliwość (nieczęsta) defekacji

    Normalne stolce mogą być luźne lub lekko uformowane, takie jak bardzo dobry typ 5
    Normalne stolce (typu 4 do 6) nie są idealnie okrągłe
    Normalne stolce dla jednej osoby, mogą być nieprawidłowe dla innej. Stopień normalności określa anatomia kanału odbytu
    Normalne stolce wymagają zero wysiłku i zero napinania przy ich eliminacji
    Normalne stolce przechodzą przez kanał odbytu bez żadnego ciśnienia.

    Oczywiście, gdy masz uszkodzenie kanału odbytu, uzyskanie bezwzględnej „normalności” może nie być łatwe. W tym przypadku możesz spokojnie zaakceptować „nieprawidłowości” w niewielkim stopniu, takie jak typ 6.

    Tak jak powinieneś z miłością zaakceptować kiedyś swoje siwe włosy, zmarszczki, czy nawet implanty stomatologiczne.

    Można z tym żyć długo i w zdrowiu, natomiast znacznie gorzej jest żyć ze stolcami w typie 1,2,3, które właśnie doprowadziły do rozciągnięcia jelita grubego i znacznego powiększenia hemoroidów.

    W tym miejscu uzupełnię jeszcze info, ponieważ często dostaję zapytania:

    Dlaczego mój stolec umie pływać?
    Dlaczego niektóre stolce mam tłuste i lepkie?

    Wiadomo, że gdy stolec jest czarny, to należy zaraz udać się do lekarza, bowiem oznacza to krwawienie z przewodu pokarmowego.
    Wiadomo, że jak stolec jest zielony, to oznacza to, że szybko przebył swoją drogę.

    Wracając do pływaków

    Dwie najczęstsze przyczyny pływających stolców to są zaburzenia wchłaniania nadmiaru gazu i słaba absorpcja składników odżywczych.

    Niektóre produkty spożywcze mogą powodować gaz w stolcu. Pokarmy, które mogą prowokować kupy do pływania to takie, które zawierają duże ilości cukrów, laktozy, skrobi, lub błonnika. Czyli fasola, kapusta, mleko, jabłka, napoje bezalkoholowe i co ciekawe również bez cukrowe słodycze.

    Natomiast zespół złego wchłaniania może wystąpić, gdy na przykład masz biegunkę.

    Zespół złego wchłaniania może również wystąpić, gdy organizm nie przetwarza i nie wchłania substancji odżywczych poprawnie. Jeśli masz poważne zaburzenia wchłaniania, twoje pływające stolce mogą mieć naprawdę nieprzyjemny silny zapach i będą wydawały się tłuste z wyglądu.

    Częstą przyczyną zaburzeń wchłaniania z przewodu pokarmowego są infekcje wirusowe, lub bakteryjne. Zakażenia te zazwyczaj ustępują bez leczenia.

    Pływające stolce często występują u ludzi, którzy mają nietolerancję laktozy, a jednak jedzą produkty mleczne.

    Pływające stolce mogą też być spowodowane pewnymi chorobami, takimi jak celiakia, mukowiscydoza, albo zespół krótkiego jelita. Jest jeszcze kilka niezwykle rzadkich chorób genetycznych, które mają wpływ na pływające stolce jak zespół Bassen-Kornzweig, ale na tym poprzestaniemy.

    Natomiast należy zwrócić się po natychmiastową pomoc medyczną, jeśli pływającym stolcom towarzyszy krew w kale, zawroty głowy, gorączka, lub utrata wagi. Objawy te mogą sugerować chorobę, lub ciężki zespół złego wchłaniania.

    Yyy … dobra, sama się już wystarczająco przestraszyłam.

    Jeszcze tylko dwa zdania o tłustych i lepkich kupach.

    Tak naprawdę nie powinny się przydarzać witarianinowi na 811. Dlatego, że te kupy są związane przede wszystkim z jedzeniem dużej ilości tłuszczu w diecie. Ale też poziom bilirubiny, ilość spożywanego białka, w sensie, że zbyt duża, nietolerancja pokarmowa, no i te tłuste przekąski, to wszystko może sprawić, że stolce będą tłuste i lepkie.

    Wracając jednak do naszej bristolskiej skali i do tych z kupami 1, 2, 3.

    Jak rozwiązać ten problem, do tego oczywiście bez używania otrębów pszennych, czyli nierozpuszczalnego błonnika, czy też środków przeczyszczających?

    W tym momencie spotykamy się z największym pomyleniem pojęć

    Koleżanka idzie w zaparte i mówi, moje stolce nie są trudne, wylatują ze mnie jak piłeczki pingpongowe. Dobre sobie.

    Ktoś inny myśli, że celem samym w sobie ma być czysta okrężnica. Niestety to imbecylizm.

    W okrężnicy przez cały czas formułuje się stolec. Praca okrężnicy polega na transformacji ciekłej treści pokarmowej do półmiękkich stolców, dlatego okrężnica zawsze zawiera pewną ilość (najlepiej małą) kału, będącego niejako „w toku”.

    W przeciwieństwie do okrężnicy, odbytnica rzeczywiście musi być czysta w każdym czasie, za wyjątkiem samej defekacji.

    Jeżeli ktoś proponuje Ci „oczyszczenie” jelita grubego ziołowymi środkami przeczyszczającymi jest faktycznie gorszym przedstawicielem szarlatanerii. Pepsi należy do tej lepszej.

    Zamiast pomagać, ziołowe środki przeczyszczające w rzeczywiści przyczyniają się do zaparć jelita grubego, ponieważ drażnią i uszkadzają śluzówki jelit, uszkadzają zakończenia nerwowe, zabijają bakterie jelitowe, powodują bolesne skurcze, oraz mogą wywołać ciężką biegunkę.

    Z kolei „oczyszczenie” jelita grubego nierozpuszczalnym błonnikiem, takim jak otręby, jest jeszcze bardziej niebezpieczne, ponieważ niestrawione włókna piętrzą się na szczycie utwardzonych stolców.

    To może prowadzić do niedrożności jelit i innych powikłań, takich jak choroba uchyłkowa, rozdęcie okrężnicy, hemoroidy, lub wypadnięcie perforacji jelita grubego, co może stanowić już poważny powód do odłożenia widelca.

    Zestawy, które zapewniają dwu, lub trójwarstwową kombinację środków przeczyszczających, takich jak senna, plus rozpuszczalny błonnik typu łuski psyllium i nierozpuszczalne włókna, takie jak otręby, są najbardziej niebezpieczne.

    To może być dobra sztuczka dla kogoś z jakimś sytuacyjnym zaparciem, ze stosunkowo niezakłóconym stanem jelita, będąca całkiem niewinną sprawą, ale dla kogoś kto ma za sobą dłuższą historię zaparć, owa sztuczka może być naprawdę bardzo szkodliwa.

    Może wystąpić niedrożność, lub perforacja okrężnicy.

    Jedynym właściwym sposobem na wstępne pozbycie się takich zaparć (potem już głównie doskonała dieta) są lewatywy, wodne irygacje i dopiero wtedy ewentualnie delikatne środki przeczyszczające.

    Lewatywa odbytnicy

    Lewatywy odbytnicy energicznie pobudzają perystaltykę jelita grubego i mogą wywołać wypróżnienie. Są szczególnie skuteczne w przypadku dzieci, które mają wstrzymany stolec, ponieważ dziecięca odbytnica i odbyt jest wyjątkowo wrażliwa na bodźce zewnętrzne.

    Do tego celu najlepiej jest stosować jednorazowe lewatywy powszechnie sprzedawane w aptekach. Wystarczy postępować zgodnie z instrukcjami, które towarzyszą produktowi. Weź pod uwagę przeciwwskazania, takie jak objawy zapalenia wyrostka robaczkowego, zablokowanie jelit, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroby serca, krwawienie z odbytu, wysokie ciśnienie krwi, choroby nerek i inne.

    Niestety takie wlewy doodbytnicze są tylko nieznacznie, lub w ogóle nie są skuteczne dla ludzi prawdziwie przewlekłymi zaparciami, ponieważ płyn nie przenika twardych stolców i nie może rozluźnić tego co jest powyżej odbytnicy.

    Niektóre lewatywy są tak duże, że można przepłukać stolce zgromadzone w esicy i pobudzić perystaltykę jelit, ale raczej nie można ich wykonać samemu, a źle wykonane mogą być ryzykowne.

    Jeżeli chodzi o lewatywy, będzie osobny post. Jak je robić, jakich herbatek używać w razie czego. Etc, etc. I czy witarianinowi jest faktycznie potrzebna lewatywa?

    Poważne nawadnianie

    Robi się je w wyspecjalizowanych jednostkach.

    Obecnie raczej nie wprowadza się dysz głęboko do jelita, ale stosuje się mniej inwazyjną metodę przez włożenie wziernika tylko na 2,5 cm do odbytnicy. Pracuje się grawitacyjnie, a badania dowodzą, że metoda ta znacznie mniej statystycznie naraża pacjenta na prawdopodobną perforację jelita niż zalecana kolonoskopia. Według danych, które zebrałam, póki co,  hydroterapia jest bezpieczna.

    Na końcu drogi prawdopodobnie będzie można/ będzie się zmuszonym sięgnąć po jakieś środki przeczyszczające.

    Niestety, nie ma takiej rzeczy jak „dobry środek przeczyszczający

    Dlatego, gdy decydujemy się na środek przeczyszczający należy wziąć wiele aspektów pod uwagę, jak wiek, stan zdrowia i okres zatwardzenia. Niektórzy mają zatwardzenia przez 10, 20, yyy … albo 30 lat!

    Nie będę teraz wypisywać porad na temat środków przeczyszczających, ponieważ zebraliśmy się tu wszyscy na blogu witariańskim, a co jak co, witarianie mają automatycznie rozwiązany problem kup.

    A nawet jakby wystąpiły jakieś wolty z powodu niewitariańskich wybryków, zawsze jest próg jelitowy na witaminę C, albo rozwolnienie po którymś magnezie.

    Stolce w typie od 4 do 6 są standardem na tej diecie.

    Ważne Ostrzeżenie

    Jeśli występują bóle brzucha, krwawienie z odbytu, smoliste stolce, biegunka, odwodnienie, ostry stan uchyłków jelita grubego, lub nie było wypróżnienia od kilku dni, musisz udać się do odpowiedniego pracownika służby zdrowia.

    Oto kilka rad dla zdrowych osób, które jednak nie planują zostać witarianinami:

    Nawadniaj się każdego dnia, zaczynając od litra wody z cytryną (sok z połowy) wypitej na czczo.

    Zrezygnuj z nierozpuszczalnego błonnika. Paradoksalnie biała bułka pełna glutenu, i tak może wyrządzić mniej krzywdy, niż pajda razowca z całymi ziarnami.

    Jeżeli decydujesz się na pewną ilość błonnika nierozpuszczalnego dla zdrowia, jak trawa pszeniczna (nie zawiera glutenu), trawa jęczmienna, czy zmielone siemię lniane, to te niewielkie ilości błonnika nierozpuszczalnego nie uszkodzą ścianek jelit, gdyż są bardzo dobrze zmielone i przyjmujesz dzięki ich właściwościom super foods niewielkie  ilości.

    Jeżeli chodzi o zdrowe orzechy, to witarianie moczą je przez kilka godzin w wodzie, a następnie, jak się da, pozbawiają je łupin.

    Musisz mieć odpowiednią florę jelitową w jelitach. Z pomocą mogą przyjść probiotyki.

    Pij dobrze rozdrobnione zielone szejki owocowe.

    Gdy czujesz parcie, nie przeczekuj, tylko udaj się do toalety.

    Najważniejsza jest regularność wypróżniania. Zapomnij o tym, co sądzi alopata w ej kwestii, że całkiem wporzo jest 3 razy w tygodniu. Codzienne wypróżnianie to opcja minimum. Wypróżnienie po głównych posiłkach jest świetne.

    Tak się wypróżniają tybetańscy Mnisi

    Zacznij biegać.


    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też gałką na to:

    Bądź czujny w toalecie, gdyż kupa definiuje twoje zdrowie

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 30 994 times, 68 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Panna Pikotka 5 czerwca 2015 o 14:08

      Pepsi, wielkie dzięki za ten gówniany artykuł 😀 Okazało się ze u mnie wszystko wporzo, a już się bałam, że 3x dziennie na miękko, to coś nie halo… Też wierzyłam w przesądy o twardych kiełbasach, hahaha
      Co za ulga!

    2. Tuptus 5 czerwca 2015 o 15:56

      Na diecie bezwęglowodanowej nie ma błonnika i nie zawsze się uzbiera tyle towaru by trzeba było odwiedzić toaletę w tym celu. Poza tym problemów z zatwardzeniami nie ma u mnie.

      1. pepsieliot 5 czerwca 2015 o 18:10

        Tuptuś nie pocieszaj się, nie ma wypróżnienia codziennie , jest zatwardzenie

    3. Pola 5 czerwca 2015 o 16:28

      To ja robię idealną 5 😀 Jestem na diecie nie przetworzonej wegańskiej i jak widać po kupie służy mi bardzo 😛

    4. Aneczka 5 czerwca 2015 o 16:45

      Kiełbasa 😀 dobre 😀 Jak dobrze, ze moje kiełbasy zdrowe 😀 a juz się martwilam, ze za mientkie 😀

    5. Inka 5 czerwca 2015 o 16:54

      Choruje na crohna , tyle że nie jestem typowym crohnowcem bo mam przewlekłe zaparcia. Czy są u mnie duże przeciwskazania co do lewatyw? Nie wiem już jak na to zaradzić , zamiast brzucha mam piłeczke przypominającą 4 miesiąc . Niejedzenie glutenu nie pomogło , zielone szejki nie pomogły , zioła również. Lewatywa to ostatnia deska ratunku ale czy nie zaszkodzi?

      1. pepsieliot 5 czerwca 2015 o 18:06

        czytałaś mój wpis o tej chorobie? A soki owocowe?

        1. Inka 6 czerwca 2015 o 09:12

          Czytałam, pije codziennie aloes i chlorofil, biore boswellie i kurkume i pewnie coś by to poskutkowało, ale u mnie dochodzi jeszcze stres, od którego nie jestem w stanie się uwolnić , a który pogarsza dolegliwości bólowe. Mam pytanie o te soki , ile razy dziennie powinnam je pić i z jakich owoców najlepiej?

          1. pepsieliot 6 czerwca 2015 o 09:16

            Inka to poważne schorzenie, nie mogę Ci po prostu odpowiedzieć, mogłabym Ci zaszkodzić. Wejdź na stronę Paula Nisona, odszukaj początki, napisał o tym książkę, czy dwie nawet. Dowiedz się jakie pił soki i ile, na pewno organiczne. Musisz wziąć swoje sprawy w swoje ręce.On się leczył w ośrodku Hipokratesa. Może zaloguj się u nich.On miał wrzodziejące jelito w stanie przed rakowym, więc trochę jest to inna sprawa niż u Ciebie, ale działaj

    6. Niki 5 czerwca 2015 o 22:36

      Chwalę sobie moją 4, bo nigdy wcześniej nie miałam takiej postaci, ale do 5 i 6 mi daleko, a gdy coś idzie źle wpadam w popłoch i natychmiast szukam winowajcy. Czasami jest to nadmiar kokosowego śniegu albo domowej chałwy bez uzupełnienia wodą, bo wióry kokosowe to błonnik nierozpuszczalny, więc pływać w wodzie musi, żeby nie zaprzeć.
      Inne źródła nierozpuszczalnego to poza zbożowymi też warzywa ze skórką, strączki, kapusta, marchewka, buraki, kalafior, surowe owoce, ich skórka i pestki, owoce z maleńkimi pestkami, suszone, orzechy w tym kokos, migdały, sezam, nasiona …a więc sporo tego nierozpuszczalnego w menu witariańskim, choć niepożądany w nadmiarze. No któż z nas nie je wymienionych rzeczy. Może to chodzi tylko o te łupiny psylium, otręby, łuski gryczane i inne takie trociny nieprzyswajalne, wraz z którymi wydala się niezbędne minerały.
      Z kolei rozpuszczalny wiąże toksyny, metale ciężkie i je usuwa – w awokado, bananach, cytrusach, jabłkach, śliwkach, porzeczkach, jeżynach, kiwi, strączkach, algach. Dużo mniej tego rodzaju w diecie. Ale tak przy jednym jak i drugim choć spełniają różne funkcje (fascynujące! poczytajcie obszernie) nawadnianie jest kluczowe

    7. Ania A 5 czerwca 2015 o 23:11

      A w drugą stronę? ;D Jest szansa na wpis o zbyt szybkim wypróżnianiu i dodatkowych efektach dźwiękowych?

      1. pepsieliot 6 czerwca 2015 o 09:17

        No biegunki trzeba leczyć

    8. seno 6 czerwca 2015 o 10:24

      jestem w szoku, bo zajadając się owocami i warzywami myślałam, ze ideałem jest od 1-3 a tu nie chce ze mnie coś takiego wyjść 🙂 i jak się okazuje słusznie iż nie wychodzi, Nagle się okazało, mam wypasioną furę 😉

    9. Eli 6 czerwca 2015 o 12:11

      A jak jest wypróżnienie szybkie i łatwe i jest po nim czysty odbyt (nie ma śladów kupy na papierze) to to jest ok?

    10. Kaja 7 czerwca 2015 o 12:21

      Widzę, że post o kupach jest bardzo popularny <3 😀
      Było przewidzenia 😉
      Zastanawiałam się dzisiaj po wstaniu z tronu, czy cieszyłabyś się z fali "wizualizacji" po tym wpisie 😀

      Mam dwa pytania, nie wiem gdzie je zadać, więc WALĘ tutaj 😉

      1. Jadasz jabłka? Mam ogromna słabość do tych swojskich owocków… Ale zauważyłam, ze u Ciebie nie pojawiają się zbyt często … Coś jest z nimi nie halo?

      2. Pisałaś w poście o fasoli "Uważam człowieka za roślinożercę, który niestety musi kontaktować się z białkiem zwierzęcym…" – czy to oznacza, że zdarza Ci się jeść jakieś dobrze traktowane "mięso" itp.?

      BUZIAKI i miłej niedziuli życzę !

      1. pepsieliot 7 czerwca 2015 o 13:27

        nie, tylko omega 3 tiB i B12 TiB

    11. Panna Migotka 7 czerwca 2015 o 15:25

      Peps, ja znowu nie w temacie. Masz jakis pomysł, kiedy nagle delikatnie, prawie niezauważalnie drga mięsień w policzku? Brak magnezu?

      1. pepsieliot 7 czerwca 2015 o 16:20

        tak, nasmaruj przedramiona olejem magnezowym

        1. Panna Migotka 7 czerwca 2015 o 20:01

          Dzięki Pepsi!

    12. anonimka 7 czerwca 2015 o 20:33

      ” Paradoksalnie biała bułka pełna glutenu, i tak może wyrządzić mniej krzywdy, niż pajda razowca z całymi ziarnami.: – pepsi rozwin mysl, prosze. toz to calkowita odwrotnosc wszystkiego, co człeku przez lata kladziono do glowy, nie rozumiem tego, a chcialabym pojac 🙂

      1. pepsieliot 7 czerwca 2015 o 22:11

        cały wpis jest o nierozpuszczalnym błonniku, więc czego nie rozumiesz

    13. ewelula 8 czerwca 2015 o 09:34

      Witam czy to prawda,że B12 w postaci cyjanokobalaminy wchłania się gorzej niż w postaci methylokobalaminy? Jestem wegetarianką od września 2014 i nie suplementowałam B12

    14. ewelula 8 czerwca 2015 o 09:48

      Jeszcze jedno pytanie odnośnie kupy. Mój syn 15,5 miesiąca. 3,4 kupy dziennie:-(( czy to jest ok? ilość mnie przeraża… Lekarz uspakaja mówiąc, że widocznie ma dobrą przemianę, karminy nadal piersią. Częste gazy:-(( zastanawiałam się już nad glutenem, ale lekarka nie bierze tego pod uwagę, bo nie ma żadnych objawów świadczących o tym , że mógłby to być gluten… Stale mnie to martwi. Są też dni kiedy nie robi kupy wcale, albo 1 dziennie. Zgłupieć można

      1. pepsieliot 8 czerwca 2015 o 11:01

        jak wyglądają te kupy? i jaki mają zapach, czy zalatują charakterystycznym czyszczeniem? Jak nie i mają dobrą konsystencję, to bym się nie martwiła, już gorzej jak w ogóle nie robi.

    15. ka 8 czerwca 2015 o 15:25

      Czy kupa nr 1 może też być następstwem jedzenia brudnuch owoców?

    16. zolo du 8 czerwca 2015 o 23:09

      „Paul Nison … był prześliczny w swych semickich rysach” – mam pytanie: semita czy zwykły Chazar?

    17. Wodniq 8 czerwca 2015 o 23:31

      A ja tam cały czas czekam na przepis na twardą witariańską kupę 😛 😉 – moje witariańskie są miękkie 🙁

      Zdecydowanie wolę konsystencję kupy wydalanej przez sarnę czy tam konia… od konsysencji kupy krowy 😉 … no ale skoro – jak sugeruje Pepsi – kupa ma być wydalana z równą łatwością jak mocz, to może jednak ta krowia kupa jest bliżej ideału 🙂 ?

    18. letsos 10 czerwca 2015 o 10:50

      A błonnik witalny też jest do d… ?

      1. pepsieliot 10 czerwca 2015 o 11:27

        Letsos mówimy o sytuacjach, gdy jest problem, gdy nie ma żadnych problemów, można wysnuć wniosek, że jesz prawidłowo. Jednak błonnik witalny zrobiony jest z otrębów pszennych, czyli z błonnika nierozpuszczalnego w wodzie, przez co twardniejące krawędzie płatków mogą szorować jelita. Część ludzi bardzo to odchoruje, a inni nie. Tak to działa

    19. Witarianka 10 czerwca 2015 o 22:41

      ”Każdy, kto ma żonę, wie, jak bardzo potrafi być żona rozdrażniona z powodu nie wydalenia z siebie stolca. Czuje się żona gruba, brzydka i nie chce się jej nawet robić szopingu. Napięcie PSM, na które zwala winę za swoją nieuprzejmość dla świata, to pestka w porównaniu z faktycznym powodem, który jej doskwiera. Nie zrobioną kupą.”

      Peps, rozwalasz mnie na łopatki momentami 😀

    20. Wodniq 3 lipca 2015 o 09:37

      „Nie zrobiona kupa” – moja żona ten problem rozwiązuje bieganiem… biegnie 3-5km… wraca zmachana i nie zdejmując butów biegnie do toalety 😉 … więc może zamiast brać środki na przeczyszczenie, warto zalecić bieganie… (tym, którzy mają problem… i kupa im… zalega ) 😉

      Anyway… atrykuły o kupach – są zdecydowanie potrzebne i dzięki pepsi za trud i przybliżanie tematu… – mnie jakoś jednak ta teoria nie przekonuje do końca… ale będę się tematowi przyglądać 🙂

    21. Petro 1 lutego 2016 o 01:08

      A ja w tym temacie… problemy z kupami ciągną mi się od kilku lat! Niestety z każdym miesiącem jest coraz gorzej! Przede wszystkim męczą mnie wodniste biegunki. Mam silne parcia ale idąc do toalety kończy się to gazami i wydaleniem samej wody- jakbym sikał odbytem. Kiedyś po jednym, dwóch dniach samo przechodziło teraz nawet kilka dni mnie trzyma. Oczywiście w tym czasie nie ma żadnej kupy!!! Znalazłem na to sposób, jak się biegunka pojawia to dwa stoperany i na drugi dzień jest ok. Niestety kupy ani śladu – zaparcia trwają po kilka dni – jak dochodzi do 5 zażywam alax – zalecony przez lekarza i pomaga na kilka dni. Potem cały cykl się powtarza. Oczywiście są również częste wzdęcia i okropnie głośne przelewanie w brzuchu! Dodam tylko, że u lekarzy specjalistów (gastrolog i proktolog) oczywiście byłem – wszystkie zlecone badania ok. a kolonoskopia nie wykazała żadnych zmian (są oczywiście hemoroidy). Co robić, co to może być, jak z tym walczyć??? Regularnie biegam 2-4 razy w tygodniu.

      1. pepsieliot 1 lutego 2016 o 08:26

        a na jakiej jesteś diecie?

      2. grzegorzadam 1 lutego 2016 o 16:14

        Nie wiem co w jelitach się tam dzieje. ale grzyby mają pewno ‚plac zabaw’.
        Zrób sobie, powtarzam to na ‚okrągło’.. Porządny biorezonans, zdiagnozuj to na początek!

        Test obciążeń pasożytami, jeżeli okaże się że ich nie ma, przeproszę..
        Spróbuj spożywać jakiś ‚kleik’ na bazie lnu, czarnuszki, zmielonych na świeżo, i obserwuj reakcje.

        Te biegunki to nie jest normalne, i nie lekceważyłbym tego.. !

        Mięso nie ma z tym nic wspólnego.,. Chyba że masz pH w żołądku koło 7.0…
        Co się zdarza, wtedy nie trawisz komletnie nic, a białka zwierzęce wręcz mogą robic krzywdę!

        Test sody, ile minut ‚beknięcie’ ?

    22. Petro 1 lutego 2016 o 11:24

      No dieta raczej żadna… choć staram się ograniczać dania mięsne (1 raz w tygodniu), jem sporo owoców i warzyw… ale wędliny również są…

      1. pepsieliot 1 lutego 2016 o 11:46

        A zauważyłeś jakąś prawidłowość? Albo może czy dostrzegłeś może niestrawione cząstki jedzenia w kale? I zrób sobie test sody z tego wpisu http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/ , żeby zorientować się jak u Ciebie z trawieniem w żołśdku. Miewasz coś takiego jak zgaga, niestrwaność etc`?

      2. Petro 2 lutego 2016 o 00:29

        Test sody – beknięcie 2’55 a biegunek oczywiście nie lekceważę ale jak lekarze „specjaliści” twierdzą, że to tylko „wzdęcia i biegunki procesowe”…??? No i czy ten test obciążeń to metodą Dr Volla -ok?

        1. grzegorzadam 2 lutego 2016 o 07:53

          Tak, Volla + Vegatest.
          Stawiałbym u Ciebie na pierwotniaki jelitowe, np. Giardia Lamblia.
          Test sody nie najgorszy, ale przed posiłkami dokwaszaj żołądek.

        2. Petro 6 kwietnia 2016 o 12:51

          Wracając do tematu, to przez 2 miesiące przeprowadziłem obserwacje i wodniste biegunki pojawiają się zawsze po przetworach mlecznych – odstawiłem wszystko co z mlekiem związane i jak ręką odjął… W międzyczasie kupiłem wyciskarkę i dużo warzywnych soków do diety wprowadziłem + herbatki oczyszczające + kleiki z siemienia + kuracje WU + wit. C – regularność wypróżnień wróciła ale niestety po „wnikliwych” obserwacjach stolca zauważam dużo niestrawionych cząstek jedzenia! O czym to świadczy???

          1. grzegorzadam 6 kwietnia 2016 o 18:57

            A jak test sody?

    23. Petro 1 lutego 2016 o 14:46

      Nie, niestety żadnej prawidłowości nie zauważyłem. Test sody postaram się dzisiaj zrobić… ale na pewno od kilku lat po zjedzeniu buraczków mocz jest czerwony – wcześniej tak nie było!

      1. grzegorzadam 2 lutego 2016 o 09:46

        Kuracja WU na przemian z askorbinianem (wit.C) bardzo wskazana.

    24. Andża 3 sierpnia 2016 o 08:21

      Mój mąż ma wypróżnienia nr 5 – niby dobrze, bo nic mu tam nie zalega. Jego problem polega jednak na tym, że cały czas ma odparzone okolice odbytu – coś za coś. Jak ten problem rozwiązać? Troszkę babka pomogła – na jakiś czas – wiązała kupy :), ale teraz znów jest to samo – mąż odwiedza toaletę sporo razy dziennie, co skutkuje odparzeniami

      1. pepsieliot 3 sierpnia 2016 o 08:55

        bidet, po kazdym wyproznieniu i nasmarowanie okolic odbytu i odbytu olejem kokosowym

        1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 09:02

          Racja, Chińczycy wpadli na to bardzo dawno temu.
          ‚Cywilizacja’ wymyśliła chlorowany papier…

          1. Andża 3 sierpnia 2016 o 13:47

            Z tym bidetem nie da rady – mąż ma taką pracę, że musi korzystać z różnych „przybytków”. A jak te kupy trochę zagęścić. Stosował kolon c, ale już się organizm do niego przyzwyczaił. Lato, to dla mego męża męczarnia.

            1. pepsieliot 3 sierpnia 2016 o 18:45

              zmienić pracę, to jest reakcja organizmu pewnie też na pracę. każde wypróżnienie wymaga bidetu.

            2. Niki 3 sierpnia 2016 o 20:47

              ja sobie radzę bez bidetu, chusteczka niechlorowana – z papieru eko lub wybielana wodą utlenioną, woda i delikatnie, z tym że nie korzystam z publicznych toalet żeby zrzucić ciężki ładunek.
              Andża, a wodę w jelitach wiąże np. mięta pieprzowa – tydzień kuracji – łuska gryczana również (wymieszana w szkl. wody) a tak w ogóle, to tak częste parcie może być spowodowane niestrawnością, alergią pokarmową, co zasadniczo sprowadza się do reakcji stresowej

    25. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 09:04

      A w radyju brednie o komarach tygrysich i wirusie ZIKA.. 🙂
      We Francji .. 🙂

    26. marchewkowa 13 października 2016 o 14:43

      Witaj Pepsi. Niedawno pytałam Cię w komentarzu (meegadługim) pod postem nt odporności o swoj problem z odpornością, ale teraz czytam to i okazuje sie że i tu mam pytanie-wątpliwość. Nie wiem czy wracasz do starych artykułów i mogłabyś odpowiedzieć? U mnie stolec jest (od wielu wielu lat) ten z nr 6. I trochę to jest dziwne bo piszesz tam przy tym numerku, że ten rodzaj spowodowany jest jakby nagłym stresem czy czymś takim hm-a ja mam taki zawsze…. Mówiąc ”zawsze” mam na myśli odkąd jestem na diecie qaziwitarianskiej (nie calkiem witarianskiej bo nie jem zbyt dużo owoców (lekarz zabronil ze wzgl na grzybicę ale mnie zawsze jakieś jabłko czy śliwka skorci i trochę jem choć nie tyle ile bym miala chęć), głównie surowe warzywa – po owocach muszę momentalnie biec do wc i nie ma opcji zatrzymania parcia 😉 Gdy nagłe parcie przychodzi gdy akurat nie można się załatwić bo wtedy przychodzą tak silne jakieś boleści (nie w brzuchu tylko…o dziwo w dolnej częsci pleców, jakby w krzyżu-to jest b.silny przeszywający ból, wrażenie jakby rozszczepiania kręgosłupa, jakby ktoś nabijał nas na pal czy coś takiego. Nigdy nie mówiłam o tym żadnemu lekarzowi ani nikomu-nie wydawało mi się to czymś istotnym, ale teraz sobie pomyślałam -może to jednak coś znaczy? No bo normalne to chyba nie jest ..Ten ból jest tak mocny że w danej chwili nie można się ruszyć z miejsca, na chwilę przestaje sie oddychać i twarz wykrzywia grymas bólu. Po paru sekundach to mija i za moment przychodzi kolejna fala. Przechodzi dopiero gdy następuje wypróżnienie. W wstępnej jego fazie (chyba gdy masa przechodzi przez jelita) to się nasila, wtedy nieraz muszę tak oddychać jak przy porodzie(takie sapanko) żeby wytrzymać. ale po chwili jest juz lepiej i wszystko mija.

      Wypróżnienia mam kilka razy dziennie (najmniej 2-3, często więcej) stolce są typowo pływakami, tego nie da się spuścić z muszli, puszczam wodę i puszczam ciągle cała muszla zabrudzona,pływają rozpaćkane kawałki niestrawionego pożywienia,to nie chce wcale spłynąć. Nie wygląda nawet zbytnio jak stolec lecz jak po prostu pogryziony i wypluty(lub zwymiotowany) pokarm .. Czym to może byc spowodowane Pepsi? Wiesz może?
      No stolce są niemal bezwonne. (rozumialam to dopóki jeszcze bylam ciagle na antybiotykach, mimo brania probiotyku no coż, może bakterii bylo malo i gdy pokarm tak krotko przebywa w jelitach to moze nie ma kiedy zacząć sie rozkładać ale teraz? Już nie biorę abx a stolce nadal takie. Jedyne co sie zmienilo to to że obecnie mam gazy (wczesniej nie bylo w ogole, więc to nieprawda że każdy 14 razy dziennie puszcza bąka 😉 ja nie puszczalam ani raz dziennie póki brałam w trybie nonstop antybiotyki. Teraz dla odmiany pierdzę jak dziki osiołek, co parę minut.. Też całkowicie bezwonnie, samo powietrze.

      acha i co jeszcze -może najważniejsze-mam bardz duży brzuch. W całości jestem szczupła, brzuch mam nieproporcjonalny-wyglądam jak etiopskie dziecko lub szczupła kobieta w ciąży. Wielokrotnie byłam brana za kobietę ciężarną-przez ekspedientki czy nawet u lekarza. (ha nawet ginekolog kiedyś myślam że jestem w ciąży i był bardzo zdziwiony gdy w trakcie badania zauważył że jednak nie. Dziwil sie ”to dlaczego ten brzuch taki duży?” No ale na tym zdziwieniu sie skonczylo i nikt nie probował zbadać jakoś tej kwestii bardziej dkładnie. Ponoć ”taka moja uroda”. Jak myślisz Pepsi -czy ten duży brzuchol może wiązać się jakoś z całą resztą moich kłopotów (brak odporności-ciągłę łapanie wszelkich infekcji drog oddechowych i ogólnych)?

      Pozdrawiam serdecznie

      1. pepsieliot 13 października 2016 o 15:35

        ten ból to gazy w poskręcanej końcówce jelita z powodu być może niepełnych wypróżnień, a wszystko co Ci dolega wiąże się z tym, że źle trawisz, w ogóle nie trawisz, więc warzywa fermentują, a białko gnije. Gdy naprawisz układ trawienny będziesz wyleczona. Ja bym w Twoim przypadku, co Cię być może zdziwi, postawiła na Bołotowa, ale małymi kroczkami. Robiłaś badania na pasożyty?

        Ciekawa jestem co powie Grzegorzadam.

      2. grzegorzadam 13 października 2016 o 15:36

        Bołotow i vegatest (Volla).

        1. pepsieliot 13 października 2016 o 15:38

          aż zgłupiałam jak teraz przeczytałam co napisałeś, yyy … robimy się jednomyślni?

          1. grzegorzadam 13 października 2016 o 16:01

            Hmm .. Czasami tak 😉
            Powiedziałbym raczej że się uzupełniamy.. 😉

            @marchewkowa, zanim zaczniesz zrób sobie oczyszczanie traktu solanką, kilka dni z rzędu.
            Czasami to wystarczy żeby tę ‚puchlinkę’ pogonić.
            Coś te gazy tworzy.
            A taki roztwór soli z cytryną opcjonalnie to najlepszy jelitowy naturalny doraźny antybiotyk.
            Powinno po każdej turze mocno biegunkować.

            1. pepsieliot 13 października 2016 o 16:15

              a czytałeś poprzedni długi komentarz Marchewkowej? To bardzo poważna sprawa. Puchlinka to przy tym drobiazg uboczny.

            2. grzegorzadam 13 października 2016 o 16:17

              Czytałem i dlatego proponuję wodę z solą na początek.
              To są patogeny na całej długości przewodu.
              jak nie pomoże, Last na drożdżaki.

    27. oki 14 października 2016 o 16:24

      Moje dziecko (2 latka) robi raz dziennie kupkę. Najpierw w nocniku leżą ok 3 kulki, następnie kupa jest rzadsza, a na końcu całkiem wodnista. Ta rzadsza jest b. cienka ok 0,5cm. Poza tym długo siedzi na nocniku i mówi że jeszcze robi. Co zrobić żeby ta kupa wyglądała normalnie? Czy to zatwardzenie czy biegunka czy coś jeszcze?

      1. grzegorzadam 14 października 2016 o 23:35

        To mogą być lamblie albo inni goście nieporządani.
        Zacząłbym od vegatestu, razem z maluchem.

    28. pawelgawel 3 grudnia 2016 o 15:09

      Witaj Pepsi, piszę pierwszy raz więc na wstępie piąteczka za świetnego bloga! Czytam od kilku miesięcy i znajduje tu mnóstwo przydatnych informacji. Podziękowania dla wszystkich za ciekawe wpisy oraz dla grzegorzadama, którego komentarze też są mega ciekawe, świetnie się Was czyta. U mnie jest tak, mam 40 lat, praca siedząca przed komputerem, niestety mało ruchu, co zmienię, pół roku temu zauważyłem krew w kale w toalecie. Internista obejrzał mnie powierzchownie, założył że to hemoroidy, przepisał czopki i proktologa. Proktolog wykonał badanie proktologiczne per rectum i stwierdził że to hemoroidy wewnętrzne a to krwawienie to pewnie pęknięcie naczynka. Minęło pół roku krwawienia pojawiały się rzadko raz na jakiś czas, potem trochę ustawały, ale ostatnio tj. miesiąc temu pojawiała się krew dzień po wypiciu kilku kieliszków alkoholu z dodatkiem imbiru. Krew była jasno-czerwona, bardzo rozrzedzona. Przez ostatni miesiąc tylko wtedy kiedy napiłem się alkoholu na drugi dzień pojawiła się krew w kale (czterokrotnie przez ostatni miesiąc). Nie zwróciłem niestety uwagi czy wcześniej gdy pojawiała się krew był również udział alkoholu czy go nie było. Kał jest raczej normalnego koloru, nie jestem na specjalnej diecie, staram się jeść normalnie, żółtka na śniadanie, nie jadam słodyczy, nie jadam fast foodów, nie pije słodzonych napoi tylko woda, łykam K2-MK7. Oczywiście wybieram się jeszcze raz do lekarza na badania. Jak myślisz Pepsi jaka może być tego przyczyna, jakie działania byś zalecała?

      Pozdrawiam i miłego weekendu życzę!

      1. Pepsi Eliot 3 grudnia 2016 o 17:33

        mogą to być hemoroidy wewnętrzne o czym świadczy jasna krew, może to być krwawienie z żołądka i jelita związane z piciem alkoholu. Dobrze byłoby również wykluczyć ewentualne polipy. Jeśli nie chcesz robić zawsze ryzykownej kolonoskopii, tym bardziej, że jesteś jeszcze zbyt młoda, możesz zrobić zwykłe prześwietlenie jelit wypijając przedtem kontrast, który zapiszą Ci w ośrodku. Na wszelki wypadek zrobiłabym też marker na raka jelita, i drugi na drogi żółciowe, i trzeci też nadzapobiegliwie na raka żołądka.
        No i eksperyment. Przez miesiąc zero alkoholu i zobacz, czy pojawi się krew w kale.

        Wszelkie stany zapalne jelit mogą skutkować krwawieniem w kale, ale wtedy byłoby masę innych dolegliwości trawiennych.

        zdrówka

    29. pawelgawel 4 grudnia 2016 o 11:12

      Fajowo, tak zrobię.

      Zastanawiam się jakie badania należałoby wykonać w laboratorium, żeby wyeliminować 100% zmiany nowotorowe? Krew (jakie badania), kał, mocz też? inne badania? Czy może wiesz coś o stopniu wiarygodności badań z markerami oraz prześwietlenia jelit? Ciekawy jestem czy to są dokładne badania, czy żeby mieć pewność to trzeba niestety zrobić badania bardziej inwazyjne (zajrzeć do środka)? Czy raczej jest tak że dokładne badania krwi + markery + prześwietlenie jelita grubego i cienkiego z kontrastem daje już te przysłowiowe 99% pewności.

      @grzegorzadam – dziękuje za linki, już przeczytałem te wpisy, chciałbym Cię przy okazji podpytać co polecasz na hemoroidy wewnętrzne? Na earthclinic najwięcej łapek (107) ma ocet jabłkowy ale on chyba tylko łagodzi a nie likwiduje? i troche nie wiem co myśleć?

      Pozdrawiam

      1. grzegorzadam 4 grudnia 2016 o 13:30

        Zewnętrzne czy wewnetrzne, na nogach i inne mogą mieć związek z rzęsistkami, chlamydią lub
        rozwójem owsików pod błoną jelita prostego.

        Zrobiłbym vegatest na początek celem wykluczenia tych ewentualnych przyczyn.

        Niedobory krzemu, odwodnienie mogą mieć z tym bezpośredni związek:

        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

    30. Aga 11 lutego 2017 o 00:07

      Proszę proszę o pomoc… jestem w 25 tygodniu ciąży, mam okropne zaparcia, zrobiła mi się przepuklina. Naprawdę się boję co będzie dalej… Dieta nie zbyt ciekawa ale nie jakaś straszna. Od czego zacząć żeby sobie pomóc ale nie przestawić wszystkiego do góry nogami?
      Przed ciąża wszystko było ok, ta sama dieta ale dużo ruchu… Teraz ogromne „2” wychodzą i za każdym razem czuje się jakbym już rodziła…

    31. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 12:07

      Siemionowa- dysbakterioza:

      ”W warunkach zanieczyszczonego biosystemu CZŁOWIEK zasypywany jest mnóstwem trudnego do przetrawienia jedzenia, konserwantami, lekarstwami, dodatkami spożywczymi i nie tylko, spożywa wysoko mineralizowaną wodę, nadużywa alkoholu cukru, a w jego organizmie postępują zmiany w składzie mikroflory, jej biocenozy.
      Giną mikroorganizmy, które dbają o zdrowie człowieka, a ich miejsce zajmują istoty żywe, niezgodne z mikroflorą (biocenozą) człowieka. „Pracownicy” systemu pokarmowego giną. Zamiast nich pojawiają się mikroorganizmy, mogące powodować gnicie i zmniejszenie nieprzetworzonego jedzenia, co znaczy, że nie może ono wyjść z człowieka. Pojawiająca się mikroflora żyje, rozmnaża się, wydziela trujące człowieka produkty. Tak powstają symptomy niektórych chorób. Stan ten nazywa się dysbakteriozą. Jest on początkiem przeszło 150 chorób. Brudne jelita są początkiem wielu chorób, od zmęczenia i bólu głowy do raka i AIDS.”

    32. Wiola 23 września 2017 o 13:27

      Pepsi …. codziennie rano pije szejka ( szpinak+banan+ jakis owoc) codziennie rano mam bardz wodnista kupkę czuje przelewanie w brzuchu po jedzeniu. Kupkę robie tyło raz właśnie rano. Czy to może być spowodowane tym szejkiem ? Czasem jest zielona. Pozdrawiam Cię serdecznie :*

      1. Pepsi Eliot 23 września 2017 o 14:09

        zielony kał jest prawidłowy jeśli jest się na właściwej diecie witariańskiej. Nie wiem co się dzieje w Twoim brzuchu, to nie jest prawidłowa reakcja na pokarm. <3

    33. Katarzyna M 9 grudnia 2017 o 17:34

      A ja się zastanawiam czy zaparcia nie są hormonalne. Mam je od zawsze. Nie stosuję żadnej specjalnej diety. Co jakiś czas wodę z miodem postawioną na noc wypijam na czczo albo kefir na czczo i czasami to pomaga a czasami nie. O dziwo żadnych zaparć nie mam gdy jestem w ciąży! W ciąży byłam 4 razy i za każdym razem mój organizm tak samo reagował, dlatego mogę powiedzieć że jest to prawidłowość. W zasadzie to poznaję że jestem w ciąży jak zaczynam się spontanicznie codziennie wypróżniać. Nie potrzebuję testów ciążowych :-). Musi to być związane z gospodarką hormonalną, innego wytłumaczenia nie znajduję. Co o tym myślisz? i jak sobie ten brak w organizmie uzupełnić bez ciąży, żeby mieć ten luksus codziennego wypróżnienia? Z góry dziękuję za pomoc.

      Kama

      1. Pepsi Eliot 9 grudnia 2017 o 19:13

        najlpeszy jest chlorek magnezu TiB, a jak kogoś jeszcze nie ruszy, to sól Epsom (siarczan magnezu)TiB zadziała na każdego.

      2. grzegorzadam 9 grudnia 2017 o 20:31

        W ciąży byłam 4 razy i za każdym razem mój organizm tak samo reagował, dlatego mogę powiedzieć że jest to prawidłowość”

        Pewno masz rację.
        prof. Nieumywakin poleca przy ciąży na to wodę z sodą, czyli popularną sodkę z rana.
        Pepsi podała dodatkowy znakomity środek.

    34. Katarzyna M 9 grudnia 2017 o 22:33

      Grzegorzadam, tylko że ja mam odwrotnie niż inne kobiety: w ciąży jest super regularnie i bez problemu, a bez ciąży- katastrofa! Dlatego zastanawiam się co dzieje się w organizmie w ciąży że ta sfera tak się diametralnie zmienia i jak ten stan osiągnąć poza ciążą.

      1. grzegorzadam 10 grudnia 2017 o 09:00

        to stosuj we właściwym do tego czasie 😉

    Dodaj komentarz