logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
395 online
54 213 354

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Zdrowa dieta może być zbyt?

    dzieci 2222Matka dzieciom karmiła potomstwo odpowiedzialnie, czyli bez mleka, soli, glutenu i cukru, przy czym sporo raw, ale i tak, dzieci wraz z matką chorowały. A może właśnie dlatego? Takie pytanie zadała sobie w końcu matka Elżbieta. Ale o tym za chwilę.

    Jolka Słodcy Ludzie

    Głosy są podzielone, co do tematycznego rozłamu wpisów na poszczególne dni tygodnia. Dajmy więc pomysłowi miesiąc, na test próby. Sie okaże.

    Dzisiaj wtorek, więc na tapecie dietskon.

    Wodór to jeden z najbardziej łatwopalnych pierwiastków, z drugiej strony nie ma spalania bez tlenu. Ale razem te pierwiastki tworzą substancję nie palną, czyli wodę. Łoter wydaje się nie przestrzegać reguł chemii ani praw fizyki. Zachowuje się zupełnie inaczej niż jakakolwiek inna ciecz.

    Wydaje się, że siedzi sobie w szklance spokojnie, gdy tymczasem miliard razy na sekundę łączą się jej cząsteczki i rozdzielają. Dlatego tworzy kałuże i jeziora. Na przykład przy zmianie stanu skupienia na stały zwiększa swoją objętość o 1/10, czego żadna inna ciecz nie czyni.

    Sód jest jednym z bardziej wybuchowych pierwiastków, a wrzucony do wody eksploduje. Z kolei chlor jest jednym z bardziej toksycznych pierwiastków i może nas zatruć w try miga. Natomiast połączenie tych pierwiastków tworzy chlorek sodu, czyli zwykłą jadalną sól.

    Do czego zmierzam?

    Żeby nie zakładać, że jedzenie pewnych przedmiotów, w tym niekiedy jadalnych nie ma wpływu na reakcje chemiczne w naszym organizmie. Tak naprawdę tylko to ma wpływ. I nie mam pojęcia dlaczego alopacja z uporem maniaka odrzuca tę wiedzę.

    W jednym z ostatnich komentarzy, miłych i merytorycznych, przeczytałam, że Elżbieta, matka dwojga dzieci karmiła potomstwo odpowiedzialnie, czyli bez mleka, soli, glutenu i cukru, przy czym mocno raw, a i tak dzieci i ona stale chorowali.

    A może właśnie dlatego?

    Takie pytanie zadała sobie w końcu Elżbieta. Dzieci miały też poważny problem z jelitami, które przeciekały. Dodatkowo dzieci były uczulone na 35 produktów. Z cukrem kontaktowały się głównie w zielonych owocowo warzywnych szejkach i nic poza tym.

    Dopiero kiedy matka zmieniła podejście, dała im wszystko do jedzenia, za wyjątkiem kupnych śmieci, a szczególnie podała im sól, dzieci ozdrowiały i są nie do poznania. Co dziwniejsze śmieci domowym sposobem robione dzieciom również nie szkodzą.

    No i co pepsi powie na takie dictum?

    Reakcje chemiczne po posiłkowe to skomplikowana sprawa, ale najważniejsze jest trawienie. Żeby skorzystać z pokarmu należy go dobrze strawić. Trawienie w żołądku odbywa się za pomocą kwasów gastrycznych. Okazuje się, że masa ludzi, w tym dzieci, ma za słabe kwasy żołądkowe.

    Jedzenie nie strawione wypychane jest z kwaśnego żołądka w stronę znacznie bardziej alkalicznej części układu trawiennego i nie może się już strawić. Stąd przeciekające jelita i inne kłopoty. Dochodzi do tego, że w świecie, gdzie sól kuchenna jest wyklęta, w rzeczywistości może okazać się doskonałym środkiem wzmacniającym kwasy żołądkowe.

    O najlepszej soli pisałam posta przesolona asceza i witarianie w telewizorze.

    Nie twierdzę, że głównie sól pomogła potomstwu matki, mojej czytelniczki. I że inne dzieci, te mniej odpowiedzialnych matek, jedzące wszystko, w tym śmieci, przynajmniej zawsze mają dostęp do soli w czipsach i chrupkach, a nawet w bułeczkach end czeko.

    W związku z tym nie mają problemów z kwasami żołądkowymi. Jednak okazuje się, że również mogą mieć problem z wymiotowaniem kałem, o czym pisałam w kontekście akcji pro zdrowotnej kucharza Jamiego Olivera, służącej angielskim dzieciom. Tylko, że ten post wyparował.

    Dodatkowo, co mnie zdziwiło matka Elżbieta wróciła do picia wody gazowanej, ze względu na zwiększenie ilości CO2 w organizmie. Wprowadziła też zmianę oddychania, wdech, wydech i pauza, by zwiększyć ilość CO2 w organizmie. W tym samym czasie w USA wiele młodych kobiet umiera z powodu picia napojów gazowanych, fakt, że często z aspartamem.

    Widać, że jeszcze wiele reakcji w naszych organizmach może nas zaskoczyć i, że kategoryczne twierdzenie, co jest dla nas na pewno dobre ciągle pozostaje w sferze projekcji życzeniowej.

    Ludzie w tym mali powinni jeść różne pokarmy, ale nie rozumiem w jaki sposób mogą się lepiej poczuć jedząc gluten i pasteryzowane krowie mleko? To drugie szczególnie dziwne, że po ukończeniu czterech lat, gdyż z bardzo niewielką ilością enzymów pozwalających na jego trawienie.

    Obecnie pediatrzy zmuszają oporne matki małych dzieci, żeby koniecznie nie wygłupiały się i jak najwcześniej kontaktowały progeniturę z glutenem. Takie są tendencje, w przypadku braku u dzieci celiakii. Podobno im wcześniej się ten gluten do wózków wprowadzi, tym lepiej będzie człowiek na deskorolce reagował na gluten w przyszłości.

    Czym Jaś za młodu nasiąknie, tym Jan mocno trąci?

    Przypomniała mi się dykteryjka o pewnym gościu. Pewien gościu obsługujący starego typu agregaty chłodnicze nieustająco miał kontakt z amoniakiem. Aż się tak uodpornił, że mógł łyknąć porcję śmiertelną i ciągle żyć.

    Jak widać jesteśmy skomplikowanym chemicznym laboratorium, ale ten się śmieje kto się śmieje ostatni.

    Jeżeli dzieci odżyły po glutenie, czekoladzie domowej, mleku i mięsie, a co najważniejsze soli, to z czym tu na ten moment polemizować?

    Z drugiej strony dostałam niedawno esemesa od czytelniczki tego bloga Dżastiny i jednocześnie klientki This is Bio, która napisała, że jej mała anemiczna córeczka z niedoborem żelaza, po zażywaniu przez pewien czas 1 grama chlorelli dziennie i 1,5 grama spiruliny jest nie do poznania. Zarówno pod względem wyników krwi, ale również samopoczucia. A dziecko jadło wcześniej wszystko.

    Czyżby ortodoksyjne podejście do diety okazało się zbyt?

    Serdeczności
    pepsik

    (Visited 2 233 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. pau. 27 maja 2014 o 20:39

      Pepsi co Ty na to? http://azjatyckicukier.blogspot.sg/2014/05/kopotliwa-witmina-d-i-pewne-wielkie.html zwłaszcza ostatni akapit i wzmianka o omedze mnie zaciekawiły…. obgryzam paznokcie i wariuje bo nie wiem juz czemu i komu zaufać.

      1. pepsieliot 27 maja 2014 o 22:11

        Pau. Ostatnie artykuły, które czytałam oparte na konkretnych badaniach mówią, że unikanie słońca skraca życie i to bardzo, będzie o tym wpis. Ta pani pisze z głowy?

        1. agataq 28 maja 2014 o 08:21

          ja czasem się zastanawiam na ile Panie piszące o szkodliwości słońca i podważające udział w syntezie wit D zdają sobie sprawę, że same używając tony filtrów i stosując niedopasowaną dietę tą syntezę blokują. Same Samotne. Sama przerobiłam jeszcze inną bajkę – mam niedoczynność, od niej była sucha skóra, wit d za nisko. Poprawiła się kondycja skóry, przestałam się maziać czym innym jak kokos i proszę, nic nie łykam a poziom d w górnych granicach normy. CUD PANIE 😀

          1. pepsieliot 28 maja 2014 o 15:57

            agataq tak do mnie mów 🙂

          2. AzjatyckiCukier 28 maja 2014 o 18:18

            Pozwolę sobie wyjaśnić, że w żaden sposób nie neguję udziału słońca w syntezie witaminy D. Zwracam za to uwagę, że przyciemniona cera produkuje ową witaminę znacznie gorzej – gdyż melanina w cerze działa jak naturalny filtr przeciwsłoneczny, i to na dodatek filtr, którego nie da się wcale łatwo pozbyć. Dodać do tego odległość Polski od równika i ogólnie słaby dostęp do słońca przez wiele miesięcy i nagle pomysł przyciemniania skóry opalenizną przestaje mieć sens.

            Zaś jeśli chodzi o badania nad szkodliwością suplementacji kwasami omega u mężczyzn, odsyłam do linku:http://www.cancer.org/cancer/news/omega-3-fatty-acids-linked-to-increase-in-prostate-cancer-risk

            1. pepsieliot 28 maja 2014 o 19:12

              Pisałam o tym w kontekście chia

            2. agataq 29 maja 2014 o 12:00

              WIesz, badania wskazują, że u czarnoskórych obywateli synteza wit d przez skórę jest nawet do 10 razy mniejsza niż u białych. Jednak badania wskazują również, że mimo to nie jest to grupa objęta największymi niedoborami tej witaminy. I tak na prawdę to jest kluczowe, Mają być może i mniejszą syntezę, ale i wykorzystanie przez organizm jest zupełnie inne. Jasna karnacja może produkować więcej, ale i przyswajalność mamy gorszą, więc i musimy liczebnie więcej produkować. Zauważ również, że ogólne zalecenia mówią o suplementacji wit D rzędu 400 jednostek. Tymczasem osobiście znam osoby, które przyjmując 5000 nie mogą dojść do ładu. Skierowanie zatem uwagi w stronę zmniejszenia syntezy wraz ze wzrostem udziału melaminy w skórze a z pominięciem całkowietj zdolności danego organizmu do syntezy i przyswajania na co wpływ ma dieta, stan zdrowia i chemia w koło – mija się z celem, bo kompletnie nie daje odpowiedzi.

    2. kasko 27 maja 2014 o 21:32

      ja ufam Pepsi, bo Pepsi zawsze tego typu wpisy podpiera źródłami naukowymi. Jeśli dobrze przeczytałam wpis z podanego linka, tam autorka nie podaje żadnych źródeł. ..

    3. Anka 27 maja 2014 o 21:48

      Powiadają, że niekiedy nadgorliwość gorsza bywa od faszyzmu.

      1. pepsieliot 27 maja 2014 o 22:11

        Anko jest coś na rżeczy

    4. Marta też 27 maja 2014 o 23:00

      Widocznie na dzieci wpływają pozytywnie zmiany w żywieniu.
      W podobnym temacie chciałam zadać pytanie: karmię piersią córkę 14-miesięczną, czy to dobry czas na „jem i chudne”?

      1. pepsieliot 28 maja 2014 o 05:50

        Jak najbardziej dobry, tylko bez bikibi burn, bo zawiera kofeinę w zielonej herbacie, ale wszystko inne jak najbardziej tak, no i ruch. Podczas karmienia tracisz 500 kalorii, zwykle karmienie piersią bardzo odchudza, więc jeżeli myślisz o jem i … Chudnę, to znaczy, że uważasz, że jeszcze cos jest nie tak. W takim razie to dobry moment. Ściskam 🙂

        1. Marta też 28 maja 2014 o 09:02

          Chudzina nigdy nie byłam, ale teraz przy codziennych treningach (podnoszenie 9,5 kg ciężarka, wciąganie wózka z zawartością po schodach i dreptanie zgięta w pół) i tak jestem bardziej fit niż kiedykolwiek. Chodzi mi raczej o trochę zdrowsze nawyki i odkwaszenie organizmu, ergo wiecej raw, a chudniecie może się przyplątać przypadkiem.

          1. pepsieliot 28 maja 2014 o 15:56

            Marto no to git

    5. bombi76 28 maja 2014 o 09:40

      Wiecie co ja mam problem z nałogowym piciem kawy , piję do 4 dziennie ,mam cudowny ekspres ciśnieniowy ,który to robi rewelacyjna kawę, w dodatku pewnie dlatego mam kłopoty ze snem bo niby śpię ale cały czas się kręcę i jestem na wszystko wyczulona , raz sasiadka robiła pranie o 22 i wkurzało mnie że tak buczy , mąż smieje sie i mówi że pójdzie uspokoić myszy w piwnicy bo mi przeszkadzają w spaniu , ale do meritum co do cholery mam pić zamiast??? macie jakieś pomysły czym zastapić napój Bogów 🙂

      1. Oktawson 28 maja 2014 o 09:52

        Zielona herbatka?? Tez zawiera pobudzacze, a do tego mnostwo antyoksydantow!!

        1. bombi76 28 maja 2014 o 10:20

          Też piję często , ale tutaj chyba będę musiała popracowac nad silną wolą i oddać komus ekspres bo inaczej nie dam rady

      2. pepsieliot 28 maja 2014 o 15:56

        dwie se zostaw, bo oszalejesz z tym ekspresem, a pozostałe zamień na jakieś zajebiste herbaty zielone

        1. bombi76 28 maja 2014 o 23:42

          Chyba tak zrobię ograniczę sie przynajmniej do dwóch , a potem się zobaczy 🙂 i oby tylko takie uzależnienia ludzkość posiadała 🙂

    6. Gabi Orchita 28 maja 2014 o 12:17

      Peps czemu tak krotko ostatnio?:-*

      1. pepsieliot 28 maja 2014 o 15:50

        Gabi, bo wszyscy chcą krócej 🙂

    7. klepsydra 28 maja 2014 o 17:50
      1. pepsieliot 28 maja 2014 o 18:02

        no właśnie o tym jest rozmowa

    8. madame fut 28 maja 2014 o 21:22

      A ja chetnie jak Dzastin podawalabym spiruline i chlorelle reszcie, w tym mocno maloletniej – tylko jak konkretnie? Pastylek nie pogryza a proszek spiru wszystko morzem okrasza i sie zniechecilam poki co a sprawa wazka.

    9. Dżastin 30 maja 2014 o 23:29

      Moja czteroletnia córka nie ma problemu z połknięciem tabletek. Napatrzyła się na mnie jak ja je łykam i zawsze mówi, że chce być taka jak mama i chce jeść to, co mama:) Do tego stopnia się przyzwyczaiła do tych zielonych tabletek, że jak rano wstaje to krzyczy „mama zielonki mi daj” Bardzo zachęcam do podawania tego dzieciom, bo moja córka w grudniu z fioletowymi podkówkami pod oczami i z wykrytą anemią z niedoboru żelaza była wręcz przeźroczysta ale nie zdecydowałam się na koszmarny preparat żelaza, który przepisał jej lekarz. Stwierdziłam, że znajdę rozwiązanie inne, choć przyznam, że się bałam eksperymentów, bo to przecież dziecko. Dzisiaj wiem, że największą głupotą byłoby właśnie podać dziecku to ciężkostrawne żelazo z apteki od którego psują się zęby i chwała za to, że znalazłam tego bloga, Pepsi i produkty TiB właśnie w tym czasie. Zaczęłam podawać jej spirulinę (2g) i chlorellę (1g) This is Bio i po czterech miesiącach przecierałam oczy ze zdumienia jak wyniki krwi pokazywały górną granicę normy żelaza i co za tym idzie po anemii zniknął ślad. Poszłam do tej Pani doktor i powiedziałam jej, czym wyleczyłam córkę, to przyznała” no mogło tak się stać po spirulinie”. Dlaczego w tym kraju lekarz Pediatra, który wie jak pomóc dziecku w naturalny sposób trzyma język za zębami i wypisuje recepty na chemiczne świństwa o setkach skutków ubocznych które i tak na dodatek nie pomogą? Żenua. Chyba za bardzo się rozpisałam:)
      Postaraj się jakoś to córeczce przemycić, bo naprawdę warto.

    10. Łysica 1 czerwca 2014 o 18:54

      Obiecałem sobie że nie będe już stosował „dopalaczy”, ale kupiłem wczoraj spiruline.
      Tak ją Peps chwalisz no to może mi nie zaszkodzi, a może na coś pomoże?

      1. pepsieliot 1 czerwca 2014 o 21:35

        Łysica jak nie Tib to nie zajmuję stanowika 🙂

    11. Łysica 1 czerwca 2014 o 23:34

      Nie no spoko, jakbym mógł to kupiłbym Twoją, ale nie ma jak

    12. malinek 27 kwietnia 2015 o 00:09

      Peps o co cho z tym co2? Dziś w Krakowie przeprowadzano profilaktyczne badania gdzie m.in sprawdzano poziom wydychanego dwutlenku węgla i alarmowano że zbyt za wysokie stężenie a tu czytam że to zdrowe?? Jestem zagubiona :<

    13. BIALA HERBATA 15 marca 2017 o 16:49

      To ktora Sol jest najzdrowsza ?

      1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 17:48

        dobra himalajska, morska, szara z Wieliczki

    Dodaj komentarz