logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
173 online
50 809 824

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
„Złe, czyli pokolenie sushi” – Skarlet biega (rozdział 5)

g świruje

„Złe, czyli pokolenie sushi” – Skarlet biega(rozdział 5)

 

TU KUPISZ skuteczny spalacz tłuszczu -Bikini Burn TiB z jagodą acai, oraz kelpem

TU KUPISZ skuteczny spalacz tłuszczu -Bikini Burn TiB z jagodą acai, oraz kelpem

MOJA niedawno skończona powieść (dla dorosłych) „Złe, czyli pokolenie sushi” ostatecznie pojawi się cała, każdego dnia jeden rozdział.

Rozdział 5

Skarlet biega

Skarlet właśnie odprężała się umiarkowanie rytmicznym uderzaniem nielekkich stóp w miękką, przez co amortyzującą powierzchnię.

Jeszcze miesiąc temu nienawidziła wójta podkrakowskiej wsi. Był winien, bo ściągnął do mieszanego lasu buldożery ryjące i zasypujące poszycie czarnym żwirem. Do tego wzdłuż głównej ścieżki nadającej się do biegania aż do pierwszej łączki zakopano betonowy drenaż. Ciekawe dlaczego o przekroju wieloryba?

– Czy ci idioci zamienią leśne ścieżki pełne igliwia w asfaltową trajektorię do lotu w kosmos albo do jazdy na wrotkach? Czy świat insektów już zwyciężył na dobre? Jest tu jakiś cwaniak? Ktoś chce z liścia w pysk?

Szurając poszyciem, z rana obrażała hipotetycznego Kaziuka, który wycyganiał pieniądze od Unii, nie mając pojęcia, jak je z pożytkiem dla ekosfery wydawać. Ćwoki Jaśki czy kmioty Mariany inwestowały w cokolwiek dla zasady.

Nie zamierzała zresztą niczego odszczekiwać, chociaż okazało się, że oprócz utwardzenia ścieżki drobnymi kamieniami i odprowadzenia wody z kałuż nigdy nie pojawił się niemiecki asfalt. Świeża ściółka szybko się nawarstwiła, a nowe poszycie idealnie współgrało z podeszwami adidasów zakupionych w Lidlu (do tego doszło).

W konsekwencji pozbyto się również kolein, co ułatwiało bieganie szczególnie tuż po ulewie. Tym bardziej że gmina Michałowice miała oberwanie chmury wpisane w standard. W klasycznej ofercie mieścił się mniejszy huragan i obfity opad. Wcześniej z trudem wlokło się adidasy brodząc w kleistej mazi.

Skoro była już mowa o rozmakaniu, należało też liczyć się z jego pewnymi minusami. Jak choćby gofrowanie koniuszków palców, a niekiedy podbródka. Na zdjęciu wykonanym dla mediów społecznościowych rzeczywiście dojrzała pewną gąbczastość.

Duży i płaski telefon stał się własnością Skarlet w wyniku nagłego impulsu rozrzutnej natury i odtąd codziennie, choć mało poręczny, biegał razem z nią w kieszeni czerwonych owerolów, tuż obok białego lampasa, o którym nie było jeszcze mowy. Wielofunkcyjny smartfon drożyzna zawsze skłonny był uwiecznić chwilę do wrzucenia jej do sieci.

W końcu usunęła mało korzystne zdjęcie, bo kto by chciał się chwalić wtopionym w podbródek brokułem? Do tego nie była pewna, czy jest to tymczasowe odkształcenie powiązane z wilgotnością otoczenia, czy też – co znacznie gorsze – trwałe, spowodowane życiową ablucją.

Pracownicę niskiego szczebla w korporacyjnej hierarchii zachwycała własna treningowa konsekwencja. Upajała się błogim stanem, szczęśliwie nie błogosławionym, z powodu kolejnego dnia z rzędu rozpoczętego znikającym brzuch bieganiem. Bieganie dawało również moc niezbędną do realizacji jej życiowych planów. Nie zamierzała oczywiście zaprzeczać, że miała się z czego odchudzać w pasie.

Biegając po lesie jak nadpobudliwa kochanka, może nawet Rosjanka, a z pewnością emocjonalnie egzaltowana histeryczka, najgorszy typ kobiety, raz za razem piała krępującą ewentualnych świadków onomatopeją radości z przedmieścia. Wsłuchując się w pospolite stukanie dzięcioła w drzewo, głośno wzdychała:

– Dżizas.

Włoskie chiaroscuro, prawie zawsze w lesie obecne o pewnej godzinie słonecznego dnia, wywoływało u Skarlet barani wręcz zachwyt. Zwykła zabawa światła z cieniem, a do tego wiewiórka z sarną, które przebiegły jej po palcach, spowodowały, że wydała z siebie coś jak absurdalny o tej porze pisk ekstazy:

– Jołć.

Na szczęście trening znikający tkankę tłuszczową o poranku chylił się już ku końcowi. Ta okoliczność plus szumiące i pachnące sosnami krajobrazy w całości usprawiedliwiały jej idiotyczne w tym czasie samozadowolenie.

cdn


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 1 787 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. katarina 25 lipca 2016 o 23:45

    Hej Pepsi 🙂 Może mogłabyś wrzucić tę powieść dodatkowo rozdziałami jako pdf-y? Czy opcja ściągnięcia na dysk nie wchodzi w grę? Może da radę jakoś chociaż tylko do odczytu, bez możliwości ściągnięcia – nie znam się na tym. Przyjemniej by się czytało w formie pdf.
    Ps. Podoba mi się – wciąąąąga 🙂

    1. pepsieliot 26 lipca 2016 o 07:50

      Dobrze, co jakiś czas mogę robić takie pdf, na przykład co 10 rozdziałów

  2. katarina 26 lipca 2016 o 09:27

    Super 🙂

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze