logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
449 online
52 869 010

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Źle łączymy pokarmy, słabo trawimy, ale i tak powiemy wzdęciom STOP

raw domŹle łączymy pokarmy, słabo trawimy, ale i tak powiemy wzdęciom STOP

Czyli 8 zasad łączenia pokarmów i naturalne lekarstwa, gdy się do nich nie zastosujesz.

Hej Państwu,

Nowe oblicze bloga, mam nadzieję, że od razu poczuliście się tutaj, jak rybki w wodzie.

A więc, nowa fizis bloga, obliguje.

Pomyślałam, że może zechcecie poczytać o wzdęciach?

Możni się zrobili ostatnio tacy rozdrażnieni, jest podejrzenie, że to wszystko przez te napompowane gazami brzuchy.

Nadmiar gazu robi z naszymi ciałami różne niewygodne rzeczy. Wydyma nasze brzuchy, bulgocze, kłuje, jeździ, a także odbija nam się, no i puszczamy bąki. Bywa, że wewnętrzne.

Tak jak kiedyś wspominałam, przy okazji najpiękniejszych wypróżnień, gazy chcą opuścić przeciętne ciało, przeciętnie 12 do 25 razy dziennie. Generalnie odbywa się to mimochodem.

Natomiast duże, naprawdę częste wydalanie gazu nie jest typowe

A gdy powietrze zamiast wydostać się na zewnątrz zostanie uwięzione w okrężnicy, lub jelicie cienkim, to wtedy mamy właśnie owe wzdęcia. Połknięte powietrze może też zatrzymać się w żołądku i wtedy następuje bekanie.

Cokolwiek nie powiedzieć, nie są to przyjemne sytuacje, ani dla Możnych, ani dla ich otoczenia.

Dobrze jest więc zastosować jakieś naturalne środki, które potrafią zmniejszyć ilość gazów w jelitach i dzięki temu zapobiec żenującym sytuacjom.

Dlaczego mamy wzdęcia?

Powodów może być kilka, w tym zdecydowanie rzadziej, ale też poważne.

Najczęściej jednak powody są banalne. Jemy nie to co potrzeba, albo nie w takiej kombinacji jak potrzeba.

Jeśli chcemy zjeść kilka składników/potraw w tym samym posiłku, wydaje się logiczne, że można by uniknąć kłopotów, lub przynajmniej je zminimalizować, gdybyśmy przyjmowali takie pokarmy, które do siebie pasują.

To oznacza, że wymagają podobnych warunków do najlepszego ich trawienia. Mam na myśli czas trawienia, rodzaj enzymów i soków trawiennych, oraz stopień zasadowości lub kwasowości tych pokarmów.

Gdy jemy rzeczy w niekompatybilnych kombinacjach, to w wyniku fermentacji, w przewodzie pokarmowym produkowany jest alkohol, z takimi samymi konsekwencjami, jakbyśmy wciąż robili flaszki, z takim samym potencjałem uszkodzenia wątroby.

Taki alkohol w organizmie, nie jest niezgodny z prawem, można po nim prowadzić kabrio, albo autobus, ale z pewnością jest to zjawisko sprzeczne z prawami natury!
Ważne jest, aby pamiętać, że wszystkie zmysły biorą udział w fermentacji.

Już pierwszy rzut gałki na pożywienie, wąchanie, dotykanie, degustacja, a nawet myślenie o żywności, sprawia, że wysyłamy odpowiednie sygnały skierowane do wydzielania soków trawiennych, oraz ich dostosowania do charakteru żywności.

Gdy mamy przed sobą skomplikowaną mieszaninę, to wszystko zakłóca proces trawienia, jeszcze jak się na awanturkę gapimy, a co dopiero, gdy wprowadzimy ją do żołądka. Trawienie staje się mniej efektywne, a Możni mają ciągłe wzdęcia i w nadmiarze bąki.

Optymalne trawienie wymaga jedzenia odpowiedniego prowiantu

Namawiam więc do surowych, świeżych, całych, dojrzałych owoców, do jedzenia bogatego w chlorofil, witaminy i minerały, do jedzenia surowych warzyw liściastych w dużej ilości, są o wiele łatwiej trawione, niż warzywa bulwiaste, no i do moczenia surowych orzechów, bo wtedy są tak łatwo trawione, jak kiełki.

Osoby z poważnymi problemami trawiennymi niestety nie mogą z marszu zacząć korzystać z dobrodziejstw tej diety, bowiem wcześniej muszą zostać uleczone.

Cokolwiek by się działo, nie powinno się łączyć pewnej żywności, bo musimy się wtedy liczyć z konsekwencjami wzdęć, odbijania, uczucia zmęczenia, tworzenia się toksyn i zatkania jelita.

Słabe trawienie skrobi powoduje fermentację, słabe trawienie białka, powoduje gnicie, już na gałkę mamy jasność, co może zadziać się w naszych jelitach, gdy będziemy łączyć skrobię z białkiem.

Zasada nr 1

Owoce jedz najlepiej na czczo

Na przykład w formie zielonego szejka, to doskonała opcja, bo zawsze możesz połączyć owoce z zielonymi warzywami liściastymi. Są równie łatwo trawione.

Zasada jest taka, że owoce masz praktycznie z niczym nie mieszać!

Sałatkę owocową możesz więc, zjeść przed obiadem, ale nie na deser. Gdy zjesz owoce po innym posiłku, sprawisz, że białko z obiadu zacznie gnić, a skrobia fermentować. I wzdęcia gotowe.

No właśnie, zasada numer 2

Nie należy łączyć białka i skrobi

Co sprowadza się do tego, żebyś nie jadł kwasu i zasady w tym samym posiłku.
Białko wymaga kwaśnego środowiska pokarmowego. Skrobia wymaga środowiska zasadowego. Rywalizujące soki trawienne znoszą się nawzajem i nic nie zostanie strawione.
Spróbuj połączyć sodę z octem, aby zobaczyć, co dzieje się w żołądku po tej kombinacji żywności. Ciekawe co?

Yyy … tak. Rozejrzyjmy się wokół.

Wszyscy na potęgę szamią białko ze skrobią. Ziemniaki z kurczakiem, jajka z tostami, makaron z owocami morza. Dlatego wszyscy na potęgę mają, albo zatwardzenia, albo biegunki, są wzdęci, jak balony, albo nie można obok nich stanąć w kolejce.

Gdy musimy aż taką energię marnować na zwykłe trawienie, to co nam zostaje na samouzdrawianie i utrzymanie idealnej wagi?

Kiedy więc możemy pozyskać maksymalną energię z pożywienia?

Wtedy, gdy jemy jak najwięcej surowej żywności. Niech sobie Możny wyobrazi, że zarówno białko, jak i skrobia naturalnie występujące w owocach i warzywach będą łatwo trawione przez własne enzymy.

Dlatego tak nas odżywiają zielone szejki, bo są idealnie łatwe do strawienia, a dostarczają nam ogromnej ilości składników odżywczych.

Ponadto, gdy zwiększymy ilość surowej żywności w diecie, nasze ciała stają się bardziej skuteczne w trawieniu, a co za tym idzie wszystkie inne funkcje organizmu przebiegają sprawniej.

W końcu nadszedł czas, żebyśmy mogli się rozwijać, a nie tylko trwać. Przetrwanie jest ważne, ale to minimum

Dzień z lekkim brzuchem, bez nadmiernej ilości gazów, kolek, uwierania, z doskonałym wypróżnieniem to dzień, który z radością poświęcisz na zajebisty trening, i produktywną pracę. To kolejny dzień zaliczony do tych, z których jesteś zadowolony.

Dobry dzień jest wielkim dobrem. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

Zasada nr 3

Melona jedz osobno

Trawi się bowiem tak szybko, że trudno z nim cokolwiek mieszać.
Melon z szynką parmeńską, jest zemstą Włocha na Greku.

Oczywiście najlepiej jeść posiłki surowe i składające się z jak najmniejszą ilością składników. Jednak nie chcę dawać rad, które są nieżyciowe. Chociaż szkoda, że nie potrafimy cieszyć się monodietą.

Wszystko przez ten rozbuchany intelekt.

Uwaga, gdy masz już super sprawny układ trawienny, melon w szejku ujdzie Możnemu zupełnie na sucho. Jak mnie.

Zasada nr 4 (trochę OT)

Nigdy nie jedz tłuszczu z owocami, czyli cukrami prostymi

Jednak nie mam tylko na myśli spowolnienia szybkości trawienia, a ewentualne groźne skutki w postaci insulino oporności, a następnie cukrzycy.

Zasada nr 5, 6, 7

Nie spożywaj tłuszczów z białkami

Powiedz to paleo, albo Atkinsonowcom.

Nie jedz owoców z kwasami z białek. Powiedz to miłośnikom owocowych jogurtów i koktajli na mleku.

Nie spożywaj skrobi i cukrów razem. Powiedz to afirmantom knedli.

Zasad jest oczywiście więcej i są naprawdę nieżyciowe. Nawet dla witarianina, a co tu mówić, o kimś na tradycyjnej diecie, zwanej przez niego samego „zdrową”.

Natomiast namawiam, jeżeli ktoś jeszcze tego nie robi, a więc namawiam do wypicia dużego zielonego szejka owocowego ze szpinakiem, czy jarmużem, albo pietruszką

(Uwaga, teraz wielu hodowców wprawdzie nie ma eko certyfiktu, ale piszą na opakowaniach, że zadbali o zioła bez pestycydów. Można śmiało dodawać taką pietruszkę, czy kolendrę, do porannego szejka, a potem jeszcze podhodować resztę na parapecie)

Zasada nr 8, jakże pro 811

Nigdy nie jedz dużo tłuszczu w jednym posiłku

Będziesz miał lżejsze trzewia i będziesz zdrowszy, bowiem tłuszcz spowalnia regenerację.

Filopaleo!

Uprzejmie proszę złożyć scyzoryki, które właśnie Wam się otwarły w kieszeniach ogrodniczek, bowiem: Po treningu, na czczo, gdy wypijesz słodziutki zielony szejk, zostaniesz odżywiony i zregenerowany idealnie.

Gdy dodasz istotną ilość tłuszczu (piszę istotną, bo w przeciętnych owocach możemy się spodziewać około 5% tłuszczu) regeneracja Możnego spowolni!

Oj tak!

No ale, gdy Możny ma gdzieś te zasady i Możnemu się nieprzyjemnie odbija na randce, lub przy szefie? Och sorki, przy podwładnych?

Jest remedium.

Niektóre leki ziołowe są pomocne w zapobieganiu odbijania się.

Jest imbir

Imbir jest jednym z najlepszych sposobów na te odgłosy. Jest lekarstwem na wzdęcia i inne trawienne kwestie zdrowotne.

Okazuje się, że filiżanka herbaty imbirowej nie tylko zakończy odbijanie się, ale może również uspokoić układ trawienny. Gdy nie lubisz zbyt intensywnego smaku imbiru, całkiem dobrze sprawdzają się suplementy w kapsułkach.

Innym remedium jest przyprawa kardamon

Można jej dodać do zielonej herbaty, albo jakiegoś pożywienia.
Kardamon, tak jak imbir pomaga zrelaksować wzmożone skurcze mięśni żołądka, powodujące odbijanie się.

Napar z rumianku, herbatka rumiankowa po posiłku, również jest w stanie rozładować zagazowanie jamy brzusznej, i pomaga w nieprzyjemnym odbijaniu się.

No a wzdęcia? Jak wyjść z domu w małej czarnej?

Okazuje się, że jedzenie dyni bardzo dobrze robi na wzdęcia

Ciasto z dyni, no z tym bym trochę polemizowała, zupa z dyni, i inne potrawy z dyni pomagają uspokoić rozstrój żołądka i zmniejszyć ilość gazu.

Natomiast ten polecany prosty napój po posiłku, czyli 1 łyżeczka soku z cytryny w szklance letniej wody z łyżeczką sody oczyszczonej jest jak dla mnie podejrzanym balsamem kojącym, bo to przecież zasada z kwasem! Się zneutralizuje co najmniej. Raczej przy nadkwasocie zadziała trochę sody, a przy niedokwasocie trochę soku z cytryny, obie z wodą.

Gdy jesz pokarmy, które Możnego zagazowują, dobrze jest dodać do nich trochę rozmarynu, szałwii, albo tymianku, bo działają anty wzdęciowo.

Zioła można również stosować yyy … zewnętrznie do zwalczania wzdęć. Natrzyj swój wzdęty brzuch cynamonem, goździkami, albo koprem, a gazy szybko opuszczą Twoje ciało.

Imbir i kardamon mogą powstrzymać odbijanie się, ale można je również wmasować w brzuch, co bardzo pozytywnie wpłynie na wzdęcia. W sensie, że znikną.

Ostatnie akapity dotyczące remedium na gazy, wzdęcia i odbijanie się wzięłam od dziennikarki śledczej Sarka-Jonae Miller, byłej osobistej trenerki i masażystki. Widocznie miała dość wzdętych brzuchów, bowiem ostatnio z powodzeniem wydaje romanse, o zabarwieniu erotycznym. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą.


czego Możnym, oprócz doskonałego trawienia bardzo życzę
pepsi

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Poradnik dla żony, której mąż i teściowa mają stale wzdęcia

Problemy trawienne, dlaczego nie mijają?

Domowa kiszona kapusta, królowa probiotyków i jak ją zrobić

Bądź czujny w toalecie, gdyż kupa definiuje Twoje zdrowie

Twoje jelito grube, kanalizacja, czy szambo?


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 18 486 times, 14 visits today)

Powiązane artykuły

  1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 18:34

    bardzo sorkiiiiiii, że przepadły komentarze, bo informatyk musiał usunąć post i wbić go od nowa, bo jeszcze nie wszystko grało.

  2. niralamba 24 kwietnia 2015 o 20:49

    dzień dobry – o jak tu pięknie!!!

    1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 21:21

      niralamba dziękóweczka

  3. agaaga 24 kwietnia 2015 o 21:50

    Jessssttttt i to jest najważniejsze!!!

  4. Hubert 24 kwietnia 2015 o 22:00

    Nie chcę narzekać, ale stara szata była lepsza, trochę nie rozumiem takiego
    kierunku zmiany. Nie tylko o wygląd chodzi, bo nadto strona chodzi dużo wolniej (na
    moim słabym sprzęcie oraz przy wolnym łączu się przycina przy przewijaniu i długo się ładuje), no i ten nieszczęsny panel na górze, którego nie idzie się pozbyć i
    niepotrzebnie zasłania jakieś 15% strony — dałoby się to jakoś wyłączyć?
    No ale nie żeby było tak tragicznie, ogólnie jest ok, będzie się trzeba przyzwyczaić.

    Co do kwestii bardziej merytorycznych: może napisałaby Pani co nieco o Pau d’Arco? Co prawda chyba nie ma tego w sklepie TiB, więc marketingowo taki artykuł do niczego się nie przyda (w przeciwieństwie do wielu ostatnich — ale nie żebym to krytykował, myślę, że ktoś, kto pisze bloga, a jednocześnie zarabia na suplementach, ma do tego pełne prawo), ale może jednak?

    No a jeśli chodzi o niniejszy artykuł, to zastanawia mnie nie łączenie skrobi z białkiem. Czy to się tyczy także np. ryżu, kaszy itd. ze strączkowymi (zwłaszcza fasolą)? Znów się tu pojawia kwestia (kiedyś ją postawiłem, ale nie doczekałem się zapowiadanej odpowiedzi): co to w zasadzie znaczy tłuszcz, białko, cukier. Gdzie jest granica, kiedy coś jest białkowe albo nie.

    1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 22:09

      Hubert blog chodzi słabo, bo naraz chciało wejść kilkaset osób i padł serwer, reanimują go teraz informatycy, padł od 18 godziny 2 razy, a przecież blog stoi na własnym serwerze. Musimy znowu zmienić serwer, żeby wszystko było ok. Przyzwyczaisz się, zawsze na początku albo się podoba, albo częściej nie, bo ludzie nie lubią zmian. Pomyśl o nowych, dla których ta szata będzie ok i też po pewnym czasie nie będą zadowoleni ze zmiany. pozdrowionka

      1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 22:26

        ale co to jest zasadowy pokarm i kwaśny wiesz

  5. gabiorchita Gabi Orchira 24 kwietnia 2015 o 22:01

    wooow jestem pod wrazeniem☺

  6. Małgorzata Lenarczyk 24 kwietnia 2015 o 22:02

    I Peps w calej swej okazalosci.Chudzinka taka.Pozdrawiam.Aha.Pies juz zdrowszy,ale na homeopatii i zmiana diety.Znaczy Hans bo tak sie wabi.Macha do Ciebie lapka dziekujac za porady.

  7. atqa 24 kwietnia 2015 o 22:38

    Ładnie tu.
    Pepsi ja nie na temat, ale mam bardzo duży problem..czy wiesz coś o aldosteronie, a dokładnie -czy można kurestwo obniżyć naturalnie (bez chemii w postaci spironolaktonu/inspry)

  8. atqa 24 kwietnia 2015 o 22:56

    a czy przypadkiem nowa skórka nie miała posiadać forum „na żywo” bez moderacji?
    …bo przydało by się takie cósik.
    PS. fakt że śliczne okrągłe logo mimo przewijania sterczy stale na górze co jednak przeszkadza i rzeczywiście działa wszystko wooolllnieeejjj -ale trudno co robić.

    1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 09:00

      Atqa, forum na razie nie, rozdziobali by mnie, albo zaspamowali, musiałabym zatrudnić na stałe moderatora. Nawet nie wiesz co ja codziennie czytam na swój temat, albo ile spamu przepuszczają automatyczne blokady spamu.

      1. Gosia 26 kwietnia 2015 o 08:33

        Tak właśnie przypuszczałam. Kiedyś nawet zastanawiałam się, jak wygląda Twoje życie od podszewki właśnie w kontekście obelg od hektarów. W moim zawodzie zdarza się, że ktoś przychodzi i tak po prostu wylewa wiadro pomyj na głowę, a co dopiero, gdy można być anonimowym? Tak na zasadzie: Dlaczego? Bo mogłem.
        Dlatego tym bardziej gratuluję Ci odwagi i determinacji! A czasami dopadają mnie obawy, że zniknies. Dbaj o siebie na maksa.

        1. Gosia 26 kwietnia 2015 o 10:00

          hektarów – hejterów:-)

  9. filipa 24 kwietnia 2015 o 22:59

    Wydawało mi się ze cytryna alkaizuje a nie zakwasza..

    1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 08:58

      to nie jest takie proste, kwas zawsze zakwasi, czyli w żołądku będzie kwaśniej, ale potem cytryna ma wpływ pozytywny na alkalizację moczu. Zgagę wiekszość ludzi ma z powodu nie nadkwsowty, tylko za małej ilości kwasów w żołądku, ale potem są zakwaszeni, tak to jakby działą

    2. atqa 25 kwietnia 2015 o 10:51

      O, już logo nie sterczy.
      Peps, ale nie ma juz kontaktu do Ciebie w razie jakbym chciała napisać ale niekoniecznie do wiadomości publicznej 😉 ?
      .. i plis nie zapominaj mnie z tym aldosteronem, bo nie wiem co robić a działać trzeba…tyle że A.nie chce oczywiście brać prochów.

      1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 10:51

        jest kontakt

        1. atqa 25 kwietnia 2015 o 15:14

          Tak, teraz jest -super.

    3. niralamba 26 kwietnia 2015 o 10:45

      co do komentarzy – Pepsi, co sądzisz o Disqusie? Może to by było jakieś wyjście?

  10. niralamba 24 kwietnia 2015 o 23:09

    i z komorki tez slicznie

  11. XLka 25 kwietnia 2015 o 08:23

    Hej, jestem tu od niedawna. Poprzednią szatę odbierałam jako radosną, niosącą w sobie optymizm, teraz wydaje mi się ponura z powodu przytłaczającej czerni. Widzę jakąś 1/3 ekranu, reszta to czarny pas i paski narzędzi. Dosłownie – muszę podglądać, co jest napisane, a wydaje mi się, że to jest przejrzyściej poukładane. Mam Win8. Ślicznie wyginasz śmiało ciało:).

  12. Paula 25 kwietnia 2015 o 08:43

    Moja rodzina jest uparcie wszystkożerna – niestety. Staram się wprowadzać jak najwięcej zieleniny , surowizny i kiszonek do ich jadłospisu, ale ciągle największym dla mnie problemem jest właśnie łączenie pokarmów. Gubię się w jakiej kolejności i co z czym łączyć lub nie łączyć, żeby jednak z tego możliwie jak najwięcej i najlepiej przyswoili.Czekałam na wpis w tym temacie. Pozdrawiam i lecę na działkę wyhodować trochę ekologicznych roślinek.

  13. Gosia 25 kwietnia 2015 o 08:58

    Pewnej niedzieli obudziliśmy, a w naszym miasteczku na skutek awarii nie było wody. Masakra! Jak to? Bez mycia, bez picia? Trwało to do wieczora. Wystarczy, żeby uświadomić sobie, że pewne oczywiste dobra są nam niezbędne. Jeżeli codziennie wieczorem zaglądam do Pepsi po duchową strawę, a w miseczce pusto, czuję głód 🙂 No kurczę, musiałam więc zjeść dwie porcje. A w czasie głodówki nawet z Vonnegutem się przeprosiłam:-) Fajnie, że już jesteś.

    1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 09:07

      Gosiu no piękne słowa, ściskam

  14. Kris 25 kwietnia 2015 o 11:06

    Wow…ładnie tutaj się zrobiło! Dodam i polecam świetnie sprawdzone oregano w formie naparu likwiduje uczucie wzdecia,szczególnie wypite wieczorem.Kris

  15. forced_r 25 kwietnia 2015 o 11:37

    Hej Peps,
    Jak wprowadzić dietę 811 u kogoś kto ma padaczkę skroniową (i do tego nerwicę)? Najpierw chcieliśmy zacząć przynajmniej od tego żeby część posiłku była raw, więc przez pierwszy dzień była kasza gryczana biała z warzywami, potem już sama sałatka z warzyw. Problem pojawił się już w nocy, przebudzenie i atak lęku. Potem cały następny dzień seria napadów czyli jakieś 20 deja vu, ogromny ból głowy, podwyższone tętno, lęk… 811 opiera się na węglowodanach, a one są jedną z przyczyn wywołujących deja vu. Jak wprowadzić 811, gdy duże ilości węglowodanów i mała ilość tłuszczu powodują napady padaczki skroniowej? Jest w ogóle jakaś szansa? I czy jesteś w stanie w ogóle w tym temacie pomóc?

    1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 12:20

      forced-r a co w tym momencie je ta chora osoba, czyli na jakiej jest diecie?

      1. forced_r 25 kwietnia 2015 o 14:41

        bardzo dużo tłuszczów, mało węglowodanów. Brak konkretnej, ścisłej diety spowodowany napadami, które tak rozbijają normalne funkcjonowanie, że zaczyna brakować sił na wprowadzanie zmian w odżywianiu… Czasami pojawiają się warzywa, ale bardziej jako dodatek. Z owocami trudniej, ponieważ na przykład na słowo banan reakcja jest zawsze taka sama – węglowodany, czyli napad, więc o bananowym szejku nie ma co nawet wspominać..

  16. Sylwia 25 kwietnia 2015 o 12:05

    Pepsi czy ja dobrze zrozumiałam, że owoców nie łączyć ani z białkiem ani z węglami ani z tłuszczem?
    Czyli rozumiem, ze owsianka z owocami, siemieniem, orzechami , słonecznikiem, nasionami chia to zły wybór? Do koktajlu tez poza zielonym nic lepiej nie dodawac?

    1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 12:19

      Sylwio na podstawie tego co wiem teraz, tak, owoce najlepiej same, jedynie z warzywami liściastymi zielonymi

      1. Niki 25 kwietnia 2015 o 16:49

        Czołem! 🙂 Jak tu pięknie! Ganc-nówka prosto z fabryki. Później się rozejrzę po pokojach i zakamarkach.

        Potwierdzam. Owoce samiutkie migiem przechodzą do jelit, (30 minut mija i jestem głodna, po bananie z 1-1,5 godz. ale banan to inna półka owoców) nie ma sensu im w tym przeszkadzać. Po owocach półkwaśnych i słodkich ociekających tłuszczem czuję się ociężała i zapchana, z wulkanami na czole, co mi po smaku skoro skutki opłakane, c’nie.
        Przy czym tłuszcz i kwas – np. z kwaśnych owoców typu cytrusy, kiwi jest wskazanym duetem, wspiera się.
        Znowu poubolewam nad niemożnością wglądu do fabryki swej i naocznego stwierdzenia jak dostarczony prowiant się zachowuje na poszczególnych odcinkach, na tzw. taśmie. Wiele by nam to rozjaśniło jak sobie lekkomyślnie zapychamy trzewia byle czym, byle jak.

        Do pepsinych rozważań dorzucę jeszcze 2: białko zwierza z kwasem, bo hamuje pepsynę, b. roślinne nie reaguje z kwasem, a kwasem są cytrusy, pomidory surowe, ocet cydrowy i wszystkie inne octy, a nawet kiszonki. Po roku czasu muszę przyznać, że nawet sama zwierzyna w większym kawałku z surówką mi nie służy, za długo zalega, najlepiej małą ilość trawię i chyba przyswajam dobrze.
        Pożegnałam się z tym duetem wszystkożernej diety, gdy zauważyłam jak mi ciężki ładunek leżakuje pod skórą na brzuchu i zbyt wolno się przesuwa, a mi na czole i skroniach wybuchały wulkany.
        I skrobia z kwasem, choć czasami naginam ten zakaz i jest okej, jelita muszą śmigać jak talala, żeby sobie na to pozwolić. Gryczana/ziemniaki/jaglana z surowymi pomidorami czy kiszonkami, sosem na bazie octu, cytryny może pomieszać szyki ptialiny, co skutkuje niestrawieniem skrobi i nadfermentacją. Tak jak gnicie jest niewskazana dla dobrego trawienia, przyswajania, dożywiania komórek, profilaktyce przeciw toksycznym złogom odkładanym tu i ówdzie w różnych zakamarkach.
        Gdyby to była autosugestia, ale nie, to się działo pomimo. Zaobserwowałam objawy, potrzebowałam zmiany, połączyłam fakty, poczytałam co nieco i wyszło mi, że gówniany materiał dostarczony fabryka przetwarzała w gównianej jakości produkt uboczny, a ja niewiele z tego zyskiwałam.

  17. Niki 25 kwietnia 2015 o 17:01

    O i jeszcze jedno jak to jest z jogurtem czy kefirem, mleczny zwierzęcy, białkowy ale fermentowany i w przewadze grupa tłuszczowa, łączy się z kwaśnymi owocami: cytryną, limonką, grejpfrutem, pomarańczą, truskawkami, ananasem, kiwi, granatem, zeilonymi warzywami. Tłuszcz z kwasem. Orzechy, nasiona oleiste, ser, jogurt, kefir, czyli wysoko tłuszczowe białka.

  18. iga 26 kwietnia 2015 o 10:32

    cytryna jest zasadowa

    1. pepsieliot 26 kwietnia 2015 o 13:02

      nie, to kwas

  19. Kaja 28 kwietnia 2015 o 12:33

    a z czym najlepiej łączyć nasionka i pestki ma 811 albo rt4? rozumiem, że lepiej nie z owocami – czyli w pojedynkę albo z warzywami bądź liściastymi?

  20. balwirka 29 kwietnia 2015 o 11:05

    Dodalam dzis do szejka melona. Brzuch mnie tak boli ze nie poszlam do pracy. Nie wiem, czy to od melona ale do tej pory nie dodawalam nigdy i bylo w miarę ok 🙁

    1. pepsieliot 29 kwietnia 2015 o 11:09

      co jeszcze dodałaś do tego szejka? I co to znaczy w miarę ok bez melona? melona raczej nie powinno się z niczym łączyć

      1. balwirka 29 kwietnia 2015 o 11:19

        Banany, kiwi, truskawki, troche soku z cytryny i limonki. W miarę ok to znaczy że jak mnie trochę brzuch bolal to raczej z powodu wielkości sniadania, do której nie jest przyzwyczajony. O tym ze się nie laczy przeczytalam dopiero przed chwila… :/

        1. pepsieliot 29 kwietnia 2015 o 12:56

          no za dużo tego dobrego, melon sam, albo z bardzo dojrzałymi bananami

          1. balwirka 29 kwietnia 2015 o 17:34

            Czytam sobie i dochodze do wniosku ze moge mieć wrzody zoladka 🙁 chyba na razie odstawie surowe owoce – poza bananami

  21. Matt 30 kwietnia 2015 o 13:56

    „Nie należy łączyć białka i skrobi
    Co sprowadza się do tego, żebyś nie jadł kwasu i zasady w tym samym posiłku.”

    Troche nie rozumiem. Skrobia jest zasadowa ? Makaron, knedle, itd ? od kiedy? 🙂

    Czy po treningu, w oknie anabolicznym, kasza jaglana + szejk owocy na wodzie + izolat bialka CFM to zly pomysl ? Po treningu trzeba zjesc wegle + bialko dla lepszej regeneracji…Zatem wegle (kasza, owoce) + odzywka bialkowa chyba sa wskazane?

    1. pepsieliot 30 kwietnia 2015 o 16:15

      to zależy dla kogo zły, nie wydaje mi się taki zły

  22. Konikola 5 maja 2015 o 12:36

    A połączenie awokado i pomidora? Czy owoc ten jednak ma za dużo cukru?

    1. pepsieliot 5 maja 2015 o 16:01

      no co Ty dobre połączenie, jak dobrze tolerujesz psiankowate

      1. Konikola 5 maja 2015 o 20:08

        Spoczko , dzięki 🙂 A jak się sprawa ma z batatami?

  23. Matrixik 22 maja 2015 o 12:43

    Komentarz kogoś kto sobie w tzw. taśmę sam zaglądał (bo przez 6 miesięcy nie miał jelit): http://roarofwolverine.com/archives/412

  24. Majeczka 22 stycznia 2016 o 11:00

    Cze cze! pepsuniu jestem totalnie nowa na Twojej stronie i totalnie w niej zakochana. Ale tak sobie czytam i czytam, i odnosząc sie do starszych informacji, zachwalając soczewice (http://www.pepsieliot.com/soczewica-czyli-co-jesc-zamiast-indyka-zeby-nie-grubnac-na-frutarianizmie/), polecasz łączyć ją z kaszami etc. Słyszałam że dzięk temu mamy super aminokwasy. Teraz mówisz że BIAŁKO SAMOTNE. nie wiem co myśleć 🙁

    1. pepsieliot 22 stycznia 2016 o 13:21

      Majeczka jakie samotne? Ma być pełna pula aminokwasów, akurat chyba w soczewicy są wszystkie, a na pewno w jarmużu, lovciam

      1. Majeczka 24 stycznia 2016 o 01:21

        Mam na myśli Słońce, że soczewice traktować jak białko, prawda? i tylko i wyłącznie z zielonymi bez węgli?

        1. pepsieliot 24 stycznia 2016 o 09:42

          soczewica to głównie białko i błonnik, możesz ją jeść z sałatką surową, jako miły ciepły dodatek o tej porze roku

        2. judzi 1 marca 2017 o 20:37

          Witam, pytanie do nie łączenia owoców z tłuszczami, moje śniadanie to mix jabłka pietruszki i kiwi (zblendowane) lub inne owoce i do tego posypka z orzechów ( migdały, słonecznik, dynia) czasem łyżka oleju kokosowego, co teraz ? Czy to jest słabe połączenie? Czy powinnam to zmienić ? Pzdr

          1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 21:26

            słabe, ale ludzie jedzą czekoladę

  25. Kika 15 lutego 2016 o 23:08

    Czy avocado można połączyć z bananem i karobem ?

  26. bega 5 sierpnia 2016 o 14:15

    „Nie jedz owoców z kwasami z białek. Powiedz to miłośnikom owocowych jogurtów i koktajli na mleku”
    – Czyli mężusiowi źle robię jak mu łączę kefir z jagodami leśnymi albo jeżynami?

    – czyli nie do końca dobrze jak do kaszy jaglanej dodam banana i borówkę i poleję to nieco miodem?
    – bo że ziemniaki ze schabowym wzdymają to wiedziałam od dziecka że coś z nimi nie tak jak mama obiadki dawała

    A mi się dziś w pracy zachciało spać i zjadłam 3 banany i przeszło:):)

    buźki:)

    1. pepsieliot 5 sierpnia 2016 o 17:09

      Bołotow ma trochę inny stosunek do śmietany, dróg jest sporo, prawda jest jedna

  27. Marikka 8 sierpnia 2016 o 15:04

    Jest taka teoria (zasłyszana z TV) ze owoce (węgle proste) należy łączyć ze zdrowymi tłuszczami gdyż wowczas zapobiega się drastycznym wzrostom i spadkom glukozy.
    Czyli np do koktajlu avocado lub suszone owoce z orzechami….

    Pepsi? To bzdury są, prawda?
    Jak jest naprawdę?

    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:59

      to było gdy wszyscy modlili się do indeksu glikemicznego, bo faktycznie indeks glikemiczny obniża się jak się zje cokolwiek innego, na przykład surowy węglowodan (przy gotowanych buraczkach) albo białko, albo tłuszcz z kotleta, z tym , że jak już, to chodzi o ładunek glikemiczny a nie indeks. etc etc, piszę o tym w mojej książce Leczenie dobrą dietą, ale też na blogu, przy okazji fruktozy

  28. Maciek4523 18 października 2017 o 12:20

    Siemka 🙂 Czy popełniam wielki grzech, posypując 2 zgniecione banany łyżką kakao i łyżeczką maci? 😛

    1. Emanuela Urtica 18 października 2017 o 12:53

      Jeżeli dobre 100% kakao, to nie taki wielki grzech, tylko trochę grzech. Nie popadajmy w skrajności – to nie pół blachy babcinego sernika i lipton z 4 kostkami cukru. 🙂

      1. Maciek4523 18 października 2017 o 13:01

        Ufff! 😛 dzięki kochana. Jest to oczywiście organiczne kakao 100% i organiczna maca. Mega to smakuje i przed treningiem rewelacja 🙂

        1. Emanuela Urtica 18 października 2017 o 13:12

          <3

        2. Emanuela Urtica 18 października 2017 o 13:15

          A próbowałeś macaccino z tego wpisu http://www.pepsieliot.com/maca-5-przepisow-na-peruwianski-korzen-zycia/? To dopiero (grzeszne) szaleństwo. 😉

          1. Maciek4523 18 października 2017 o 13:22

            Uuuu, wow!! Wszystkie składniki mam, jak tylko skończę wychodzenie z postu warzywno-owocowego, to sobie zrobię 😁

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze