Źle łączymy pokarmy, słabo trawimy, ale i tak powiemy wzdęciom STOP

raw domŹle łączymy pokarmy, słabo trawimy, ale i tak powiemy wzdęciom STOP

Czyli 8 zasad łączenia pokarmów i naturalne lekarstwa, gdy się do nich nie zastosujesz.

Hej Państwu,

Nowe oblicze bloga, mam nadzieję, że od razu poczuliście się tutaj, jak rybki w wodzie.

A więc, nowa fizis bloga, obliguje.

Pomyślałam, że może zechcecie poczytać o wzdęciach?

Możni się zrobili ostatnio tacy rozdrażnieni, jest podejrzenie, że to wszystko przez te napompowane gazami brzuchy.

Nadmiar gazu robi z naszymi ciałami różne niewygodne rzeczy. Wydyma nasze brzuchy, bulgocze, kłuje, jeździ, a także odbija nam się, no i puszczamy bąki. Bywa, że wewnętrzne.

Tak jak kiedyś wspominałam, przy okazji najpiękniejszych wypróżnień, gazy chcą opuścić przeciętne ciało, przeciętnie 12 do 25 razy dziennie. Generalnie odbywa się to mimochodem.

Natomiast duże, naprawdę częste wydalanie gazu nie jest typowe

A gdy powietrze zamiast wydostać się na zewnątrz zostanie uwięzione w okrężnicy, lub jelicie cienkim, to wtedy mamy właśnie owe wzdęcia. Połknięte powietrze może też zatrzymać się w żołądku i wtedy następuje bekanie.

Cokolwiek nie powiedzieć, nie są to przyjemne sytuacje, ani dla Możnych, ani dla ich otoczenia.

Dobrze jest więc zastosować jakieś naturalne środki, które potrafią zmniejszyć ilość gazów w jelitach i dzięki temu zapobiec żenującym sytuacjom.

Dlaczego mamy wzdęcia?

Powodów może być kilka, w tym zdecydowanie rzadziej, ale też poważne.

Najczęściej jednak powody są banalne. Jemy nie to co potrzeba, albo nie w takiej kombinacji jak potrzeba.

Jeśli chcemy zjeść kilka składników/potraw w tym samym posiłku, wydaje się logiczne, że można by uniknąć kłopotów, lub przynajmniej je zminimalizować, gdybyśmy przyjmowali takie pokarmy, które do siebie pasują.

To oznacza, że wymagają podobnych warunków do najlepszego ich trawienia. Mam na myśli czas trawienia, rodzaj enzymów i soków trawiennych, oraz stopień zasadowości lub kwasowości tych pokarmów.

Gdy jemy rzeczy w niekompatybilnych kombinacjach, to w wyniku fermentacji, w przewodzie pokarmowym produkowany jest alkohol, z takimi samymi konsekwencjami, jakbyśmy wciąż robili flaszki, z takim samym potencjałem uszkodzenia wątroby.

Taki alkohol w organizmie, nie jest niezgodny z prawem, można po nim prowadzić kabrio, albo autobus, ale z pewnością jest to zjawisko sprzeczne z prawami natury!
Ważne jest, aby pamiętać, że wszystkie zmysły biorą udział w fermentacji.

Już pierwszy rzut gałki na pożywienie, wąchanie, dotykanie, degustacja, a nawet myślenie o żywności, sprawia, że wysyłamy odpowiednie sygnały skierowane do wydzielania soków trawiennych, oraz ich dostosowania do charakteru żywności.

Gdy mamy przed sobą skomplikowaną mieszaninę, to wszystko zakłóca proces trawienia, jeszcze jak się na awanturkę gapimy, a co dopiero, gdy wprowadzimy ją do żołądka. Trawienie staje się mniej efektywne, a Możni mają ciągłe wzdęcia i w nadmiarze bąki.

Optymalne trawienie wymaga jedzenia odpowiedniego prowiantu

Namawiam więc do surowych, świeżych, całych, dojrzałych owoców, do jedzenia bogatego w chlorofil, witaminy i minerały, do jedzenia surowych warzyw liściastych w dużej ilości, są o wiele łatwiej trawione, niż warzywa bulwiaste, no i do moczenia surowych orzechów, bo wtedy są tak łatwo trawione, jak kiełki.

Osoby z poważnymi problemami trawiennymi niestety nie mogą z marszu zacząć korzystać z dobrodziejstw tej diety, bowiem wcześniej muszą zostać uleczone.

Cokolwiek by się działo, nie powinno się łączyć pewnej żywności, bo musimy się wtedy liczyć z konsekwencjami wzdęć, odbijania, uczucia zmęczenia, tworzenia się toksyn i zatkania jelita.

Słabe trawienie skrobi powoduje fermentację, słabe trawienie białka, powoduje gnicie, już na gałkę mamy jasność, co może zadziać się w naszych jelitach, gdy będziemy łączyć skrobię z białkiem.

Zasada nr 1

Owoce jedz najlepiej na czczo

Na przykład w formie zielonego szejka, to doskonała opcja, bo zawsze możesz połączyć owoce z zielonymi warzywami liściastymi. Są równie łatwo trawione.

Zasada jest taka, że owoce masz praktycznie z niczym nie mieszać!

Sałatkę owocową możesz więc, zjeść przed obiadem, ale nie na deser. Gdy zjesz owoce po innym posiłku, sprawisz, że białko z obiadu zacznie gnić, a skrobia fermentować. I wzdęcia gotowe.

No właśnie, zasada numer 2

Nie należy łączyć białka i skrobi

Co sprowadza się do tego, żebyś nie jadł kwasu i zasady w tym samym posiłku.
Białko wymaga kwaśnego środowiska pokarmowego. Skrobia wymaga środowiska zasadowego. Rywalizujące soki trawienne znoszą się nawzajem i nic nie zostanie strawione.
Spróbuj połączyć sodę z octem, aby zobaczyć, co dzieje się w żołądku po tej kombinacji żywności. Ciekawe co?

Yyy … tak. Rozejrzyjmy się wokół.

Wszyscy na potęgę szamią białko ze skrobią. Ziemniaki z kurczakiem, jajka z tostami, makaron z owocami morza. Dlatego wszyscy na potęgę mają, albo zatwardzenia, albo biegunki, są wzdęci, jak balony, albo nie można obok nich stanąć w kolejce.

Gdy musimy aż taką energię marnować na zwykłe trawienie, to co nam zostaje na samouzdrawianie i utrzymanie idealnej wagi?

Kiedy więc możemy pozyskać maksymalną energię z pożywienia?

Wtedy, gdy jemy jak najwięcej surowej żywności. Niech sobie Możny wyobrazi, że zarówno białko, jak i skrobia naturalnie występujące w owocach i warzywach będą łatwo trawione przez własne enzymy.

Dlatego tak nas odżywiają zielone szejki, bo są idealnie łatwe do strawienia, a dostarczają nam ogromnej ilości składników odżywczych.

Ponadto, gdy zwiększymy ilość surowej żywności w diecie, nasze ciała stają się bardziej skuteczne w trawieniu, a co za tym idzie wszystkie inne funkcje organizmu przebiegają sprawniej.

W końcu nadszedł czas, żebyśmy mogli się rozwijać, a nie tylko trwać. Przetrwanie jest ważne, ale to minimum

Dzień z lekkim brzuchem, bez nadmiernej ilości gazów, kolek, uwierania, z doskonałym wypróżnieniem to dzień, który z radością poświęcisz na zajebisty trening, i produktywną pracę. To kolejny dzień zaliczony do tych, z których jesteś zadowolony.

Dobry dzień jest wielkim dobrem. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

Zasada nr 3

Melona jedz osobno

Trawi się bowiem tak szybko, że trudno z nim cokolwiek mieszać.
Melon z szynką parmeńską, jest zemstą Włocha na Greku.

Oczywiście najlepiej jeść posiłki surowe i składające się z jak najmniejszą ilością składników. Jednak nie chcę dawać rad, które są nieżyciowe. Chociaż szkoda, że nie potrafimy cieszyć się monodietą.

Wszystko przez ten rozbuchany intelekt.

Uwaga, gdy masz już super sprawny układ trawienny, melon w szejku ujdzie Możnemu zupełnie na sucho. Jak mnie.

Zasada nr 4 (trochę OT)

Nigdy nie jedz tłuszczu z owocami, czyli cukrami prostymi

Jednak nie mam tylko na myśli spowolnienia szybkości trawienia, a ewentualne groźne skutki w postaci insulino oporności, a następnie cukrzycy.

Zasada nr 5, 6, 7

Nie spożywaj tłuszczów z białkami

Powiedz to paleo, albo Atkinsonowcom.

Nie jedz owoców z kwasami z białek. Powiedz to miłośnikom owocowych jogurtów i koktajli na mleku.

Nie spożywaj skrobi i cukrów razem. Powiedz to afirmantom knedli.

Zasad jest oczywiście więcej i są naprawdę nieżyciowe. Nawet dla witarianina, a co tu mówić, o kimś na tradycyjnej diecie, zwanej przez niego samego „zdrową”.

Natomiast namawiam, jeżeli ktoś jeszcze tego nie robi, a więc namawiam do wypicia dużego zielonego szejka owocowego ze szpinakiem, czy jarmużem, albo pietruszką

(Uwaga, teraz wielu hodowców wprawdzie nie ma eko certyfiktu, ale piszą na opakowaniach, że zadbali o zioła bez pestycydów. Można śmiało dodawać taką pietruszkę, czy kolendrę, do porannego szejka, a potem jeszcze podhodować resztę na parapecie)

Zasada nr 8, jakże pro 811

Nigdy nie jedz dużo tłuszczu w jednym posiłku

Będziesz miał lżejsze trzewia i będziesz zdrowszy, bowiem tłuszcz spowalnia regenerację.

Filopaleo!

Uprzejmie proszę złożyć scyzoryki, które właśnie Wam się otwarły w kieszeniach ogrodniczek, bowiem: Po treningu, na czczo, gdy wypijesz słodziutki zielony szejk, zostaniesz odżywiony i zregenerowany idealnie.

Gdy dodasz istotną ilość tłuszczu (piszę istotną, bo w przeciętnych owocach możemy się spodziewać około 5% tłuszczu) regeneracja Możnego spowolni!

Oj tak!

No ale, gdy Możny ma gdzieś te zasady i Możnemu się nieprzyjemnie odbija na randce, lub przy szefie? Och sorki, przy podwładnych?

Jest remedium.

Niektóre leki ziołowe są pomocne w zapobieganiu odbijania się.

Jest imbir

Imbir jest jednym z najlepszych sposobów na te odgłosy. Jest lekarstwem na wzdęcia i inne trawienne kwestie zdrowotne.

Okazuje się, że filiżanka herbaty imbirowej nie tylko zakończy odbijanie się, ale może również uspokoić układ trawienny. Gdy nie lubisz zbyt intensywnego smaku imbiru, całkiem dobrze sprawdzają się suplementy w kapsułkach.

Innym remedium jest przyprawa kardamon

Można jej dodać do zielonej herbaty, albo jakiegoś pożywienia.
Kardamon, tak jak imbir pomaga zrelaksować wzmożone skurcze mięśni żołądka, powodujące odbijanie się.

Napar z rumianku, herbatka rumiankowa po posiłku, również jest w stanie rozładować zagazowanie jamy brzusznej, i pomaga w nieprzyjemnym odbijaniu się.

No a wzdęcia? Jak wyjść z domu w małej czarnej?

Okazuje się, że jedzenie dyni bardzo dobrze robi na wzdęcia

Ciasto z dyni, no z tym bym trochę polemizowała, zupa z dyni, i inne potrawy z dyni pomagają uspokoić rozstrój żołądka i zmniejszyć ilość gazu.

Natomiast ten polecany prosty napój po posiłku, czyli 1 łyżeczka soku z cytryny w szklance letniej wody z łyżeczką sody oczyszczonej jest jak dla mnie podejrzanym balsamem kojącym, bo to przecież zasada z kwasem! Się zneutralizuje co najmniej. Raczej przy nadkwasocie zadziała trochę sody, a przy niedokwasocie trochę soku z cytryny, obie z wodą.

Gdy jesz pokarmy, które Możnego zagazowują, dobrze jest dodać do nich trochę rozmarynu, szałwii, albo tymianku, bo działają anty wzdęciowo.

Zioła można również stosować yyy … zewnętrznie do zwalczania wzdęć. Natrzyj swój wzdęty brzuch cynamonem, goździkami, albo koprem, a gazy szybko opuszczą Twoje ciało.

Imbir i kardamon mogą powstrzymać odbijanie się, ale można je również wmasować w brzuch, co bardzo pozytywnie wpłynie na wzdęcia. W sensie, że znikną.

Ostatnie akapity dotyczące remedium na gazy, wzdęcia i odbijanie się wzięłam od dziennikarki śledczej Sarka-Jonae Miller, byłej osobistej trenerki i masażystki. Widocznie miała dość wzdętych brzuchów, bowiem ostatnio z powodzeniem wydaje romanse, o zabarwieniu erotycznym. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą.


czego Możnym, oprócz doskonałego trawienia bardzo życzę
pepsi

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Poradnik dla żony, której mąż i teściowa mają stale wzdęcia

Problemy trawienne, dlaczego nie mijają?

Domowa kiszona kapusta, królowa probiotyków i jak ją zrobić

Bądź czujny w toalecie, gdyż kupa definiuje Twoje zdrowie

Twoje jelito grube, kanalizacja, czy szambo?


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.