logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
441 online
50 821 506

TWOJA CHLORELLA ORGANIC

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Zmień te 6 rzeczy, gdy nadal masz problemy trawienne pomimo wprowadzenia diety eliminacyjnej

gut-heart-150910

Zmień te 6 rzeczy, gdy nadal masz problemy trawienne pomimo wprowadzenia diety eliminacyjnej

Wygląda na to, że nie ma człowieka, który w pewnym momencie swojego życia nie miał jakiś problemów trawiennych.

Ale to co się dzieje z ludźmi od pewnego czasu jest po prostu przesadą

Choroby Leśniowskiego – Crohna, IBS, zapalenie okrężnicy, wrzody, celiakia i dziesiątki innych zaburzeń trawiennych zaatakowały ludzkość między innymi z powodów łatwo dostępnych produktów zawierających cukier rafinowany, gluten traktowany glifosatem Monsanto, oraz wszech bogaty przemysł mleczarski.

Panie dziejku toż to teraz nie jedzenie – powiedział tata Muminka

Tu Kupisz moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"
TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem
„LECZENIE DOBRĄ DIETĄ”

Nie mówię już o wszechobecnej niedokwasocie, która utrudnia trawienie białek, przez co komórki nie są dobrze dotlenione, czyli zakwaszone. A czym to grozi wszyscy już wiemy.

No dobrze, ale skoro ludzie o tym wiedzą, to dlaczego droga powrotna do sprawności trawienia jest taka trudna? 

Dlaczego nie wystarczy po prostu przestać opróżniać cukierniczki, odstawić pieczywo z glutenem i ciasteczka, oraz mleko UHT-owane?

Dlaczego, pomimo, że zaczynamy jako remedium stosować dietę eliminacyjną, a nawet niekiedy jeszcze bardziej ścisłą i restrykcyjną, to nadal mamy problemy i nadal ponosimy bolesne konsekwencje wcześniejszych działań?

elimination-diet-what-is-can-change-your-life-forever.1280x600

Eliminuję i nadal źle trawię. Łaj?

1. Po pierwsze zaburzona flora bakteryjna

Flora bakteryjna

Czyli brak równowagi bakteryjnej w układzie pokarmowym. Idealny stosunek bakterii dobrych do nieuniknionych (bądźmy realistami) złych dla prawidłowego funkcjonowania jelit, wynosi 85 % dobrych bakterii do 15% złych.

Gdy w naszych trzewiach osiągniemy takie proporcje, bakterie dobre będą się rozwijać i sprawnie wykonywać swoją pracę wspomagającą proces trawienia, wspierając absorpcję skrobi, błonnika i cukrów.

28psychobiotics1-articleLarge-v10

Niestety nadużywanie/używanie w ogóle antybiotyków, właśnie cukru, alkoholu, toksyn i jedzenie tak zwanej martwej żywności zburzyło tę równowagę niezbędną do prawidłowego trawienia.

Dlatego obok diety eliminacyjnej musimy zrobić coś więcej dla naszego układu pokarmowego.

Mianowicie musimy rozważyć wprowadzenie do diety antybakteryjnej żywności i ziół, a następnie natychmiast wprowadzić żywność probiotyczną, czyli zielone warzywa liściaste i prowiant fermentowany

czos

Czyli jemy czosnek, cebulę (uwaga: pewne pasożyty lubią cebulę i czosnek, ale teraz mowa o bakteriach), oregano, goździki i czarny orzech.

Jednocześnie pożywiamy się szpinakiem, jarmużem, włoską kapustą, pietruszką nacią, boćwiną nacią, oraz koniecznie kiszoną kapustą i innymi kiszonkami (w tym nawet kiszone skórki od bananów, kiszony rokitnik), oraz tempehem, natto i kokosowym kefirem.

2. Drugą z przyczyn, że zmieniamy dietę, a jednak nasze trzewia nadal sprawiają kłopoty jest niedobór enzymów

Enzymy

Wiemy już, że enzymy odgrywają kluczową rolę dla zdrowia, umożliwiając naszym organizmom prawidłowe trawienie. Co ściśle wiąże się z wykorzystaniem wszystkich składników odżywczych, które dostarczamy wraz z jedzeniem. Czyli korzystamy z największego potencjału pokarmów.

Jeśli nie wprowadzimy dostatecznej ilości enzymów za pośrednictwem naszego jedzenia, będziemy zmuszeni liczyć głównie na naszą trzustkę, która zajmuje się właśnie produkcją enzymów. Enzymy mają na celu również rozbicie odpadów, więc trzustka musi produkować wszystkie niezbędne enzymy i może poczuć się przepracowana, co z pewnością nie ułatwi prawidłowego trawienia.

Aby zmaksymalizować ilość enzymów w naszym układzie trawiennym należy zwiększyć spożycie surowego pokarmu roślinnego będącego żywnością ekologiczną

Do nich należą papaje, ananasy, pyłek pszczeli, kefir kokosowy, kefir kozi i sfermentowane warzywa. Należy żuć jedzenie dokładnie, nie spiesząc się, prawidłowo mieszając kęsy z enzymami zawartymi w bogatej w nie śliną, co pomaga w procesie wstępnego trawienia.

WYCISKANIE soku jest jednym ze sposób, aby naprawdę szybko zwiększyć ilość łatwo przyswajalnych enzymów w przewodzie pokarmowym. Opcją wspomagającą są również dobre suplementy enzymatyczne.

3. Trzecim elementem, że wciąż źle trawisz jest niedobór magnezu

Magnez

Wcześniej uważano, że magnez był niezbędny do 325. procesów enzymatycznych, ale według najnowszych badań okazuje, się, że ta liczba jest zdecydowanie bliższa 800. To sprawia, że ​​magnez jest niesłychanie ważny w procesie trawienia.

magnesium-deficiency-tired

Magnez jest również mocno zaangażowany w prawidłowe funkcjonowanie mięśni, w tym tych w wyściółce przewodu pokarmowego.

Niedobór magnezu powoduje osłabienie perystaltycznego (ruchy jelit), działania w układzie pokarmowym, co utrudnia przemieszczanie się odpadów i osłabia proces trawienia. Rozważ suplementy magnezu, oraz zwiększoną podaż surowych liściastych warzyw.

4. Czwartym powodem trudności z powrotem do prawidłowego trawienia jest oczywiście stres

Stres

Stres powoduje różnego rodzaju problemy w układzie pokarmowym. Zmniejsza absorpcję różnych witamin i minerałów, w tym witamin z grupy B i magnezu, ale oczywiście nie tylko, co powoduje kurczenie się mięśni, hamuje ruchy jelit, hamuje absorpcję enzymów i probiotyków, jak również innych składników odżywczych.

43-line-drawing-of-a-hurried-man-dashing-run-with-bundle-tugged-under-his-arm

Bieganie naturalne zmniejsza ego?

Należy też mieć na uwadze, że bieganie oprócz mimowolnego masowania hary w tu i teraz, dzięki czemu lecząc lęki i depresje, czyli histeryczne emocje,  ma bardzo istotny wpływ na perystaltykę jelit.

mooievoedselmachine

 

5. Piątym powodem, który sprawia, że jelita nie pracują dobrze są toksyczne metale ciężkie

Toksyczne metale ciężkie

Istnieje wiele rodzajów toksyn, które mogą powodować pokarmowe cierpienie, jednak jedną z najbardziej skompromitowanych pod tym względem toksyn jelitowych są metale ciężkie.

Metale ciężkie wprowadzamy do naszego ciała w różny sposób, ale niektóre z bardziej problematycznych bram wjazdowych zawierają się w szczepieniach i amalgamatach rtęci w dentystycznych preparatach.

metal-jeremy-moore

Co nie tylko stwarza wielkie obciążenie dla prawidłowej pracy wątroby, pęcherzyka żółciowego, trzustki i takich funkcji, jak wydzielanie ułatwiającej trawienie żółci, ale także metale ciężkie zabijają dobre bakterie, jeszcze bardziej osłabiając proces trawienia.

Detoksykacja metali ciężkich jest delikatnym procesem i powinna być obsługiwana przez profesjonalnego odtruwacza.

TU KUPISZ CHLORELLA 100% ORGANIC This is Bio o szczególnie niskiej zawartości feoforbidów <10,2mg  (norma maks. 60mg) alergenów, które są w każdej chlorelli, tylko mało kto o tym wspomina

Ale można również samodzielnie rozważyć spożywanie chlorelli (4 kroki jak oczyścić się z metali ciężkich za pomocą chlorelli) i spiruliny co wiąże się z wiązaniem metali ciężkich i wyprowadzaniem ich z organizmu.

Źródła  1 ,  2

6. Niedostateczna ilość kwasu w żołądku, a co za tym idzie przeciekanie jelit, ale o tym już było sporo:

Prosty test na niedokwasotę …

Protokół testowania glutaminy przy nieszczelnym jelicie …

Pyszny szejk z glutaminą, czyli odbudowa jelit …

Na koniec jeszcze jedno przypomnienie, gdy będziesz miał zbyt niski poziom witaminy D, również Twoje jelita będą gorzej/fatalnie pracowały:

Co ma witamina D do nieszczelności jelit?


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 18 901 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Jola 29 maja 2016 o 13:33

    Sorki! Droga PEPSI :).Może, bezpośrednio nie w temacie, ale od czego białko w moczu? Jak się go pozbyć?

    1. pepsieliot 29 maja 2016 o 14:27

      a nie ma żadnego stanu zapalnego, posiew bakteryjny zrobiony?

      1. Marta 7 czerwca 2016 o 21:01

        Białko w moczu pojawia się gdy jest problem z nerkami. Wtedy trzeba udać sie do nefrologa. Może być zapalenie kłębuszków. Lub inna przyczyna. Polecam szybko udać sie do lekarza specjalisty – nefrologa

        1. grzegorzadam 8 czerwca 2016 o 07:01

          Jak nefrolog to leczy?

    2. grzegorzadam 29 maja 2016 o 17:10

      Masz kłopoty z nerkami?

      1. Jola 31 maja 2016 o 19:15

        Lekarz odesłłał do urologia. Powiedział, że to nic takiego . Brak słów.

        1. grzegorzadam 31 maja 2016 o 22:15

          Nic takiego.. ??
          To początek drogi do dializ.
          Zacznij działać.

          1. mamon 30 marca 2017 o 01:49

            Jolu to niemożliwe, że powiedział, że to nic takiego. Chyba, że masz śladowe ilości białka – faktycznie czasami białko pojawia się w moczu fizjologiczne np. po wzmożonym wysiłku fizycznym. Jednak żaden lekarz białkomoczu nie powinien bagatelizować, gdyż długotrwały białkomocz jest toksyczny dla kłębuszków – powoduje ich szkliwienie i utratę nefronów –> niewydolność nerek –> dializy… Oczywiście proces jest długotrwały, jednak o nerki trzeba dbać, bo niestety nie regenerują się jak wątroba. Poszłabym na Twoim miejscu do dobrego nefrologa (białkomocz to raczej nie jest sprawa urologa).
            Dużo zdrowia :)!

          2. grzegorzadam 30 marca 2017 o 08:38

            niewydolność nerek –> dializy”

            Bo to jest wspaniały ”biznesik” te dializy!!!

            ”To, że lekarze są jak to się mówi na usługach korporacji medycznych to prawda która wynika z samej obserwacji przebiegu leczenia. Onkologia jak i Nefrologia to ogromny biznes a pacjenci to kury które znoszą złote jaja.
            Ja nie mam raka ale mam chore nerki a w zasadzie nerki które już nie pracują a moje życie zalażne jest od nerki przeszczepionej. Wcześniej od dializ.
            Dlaczego tak oceniam lekarzy to proste, po tym jak mnie leczono.

            Na nerki zachorowałem mając 32 lata 1982r i od tamtego czasu byłem pod kontrolą nefrologa. Leczenie sprowadzało się tylko do wyznaczania kolejnych wizyt i badań krwi oraz moczu. Około 1992 w moczu pokazało się białko co świadczyło że choroba postępuje a samo białko powoli ala skutecznie niszczy nerki. Nie mniej jednak nie podjęto żadnego leczenia. Dopiero w 2008r. kiedy wyniki bardzo się pohorszyły dostałem skierowanie do szpitala ale na leczenie było już za późno tak oświadczył lekarz mając jednocześnie pretensję dla czego tak późno zgłosiłem się do szpitala.

            Gdy otrzymał odpowiedź zmienił temat. Leczenie w szpitalu zakończyło się skierowaniem na dializy. Następnię dializy prawie 3 lata i na końcu przeszczep.

            Nic by w tym nie było dziwnego gdyby nie stwierdzenie pewnego profesora nefrologa który mi powiedział że była szansa na uratowanie moich nerek gdyby leczenie rozpoczęto w momencie pokazania się białka w moczu, wykonano niezbędne badania i zdiagnozowano rodzaj choroby. Ale tego wówczas nie zrobiono.
            Zrobiono to w 2008r.

            Same zaś dializy to złoty interes. Za jedną dializę NFZ płaci stacji ok.425zł. Jeden pacjent ma w tygodniu 3 dializy co daje 12 dializ w miasiącu a w roku ok. 164 dializy razy te ok.425zł i razy ilość pacjentów w stacji dializ w tej w której ja byłem było nas ok. 80-ciu policzcie sami.
            Stacje dializ to naczęściej prywatne stacje należące do dużych firm takich jak FRESENIUS która zajmuje się też produkcją aparatury do dializ i środków medycznych z tym związanych.

            Jedno jest pewne czym więcej pacjentów tym większe zyski. Tak samo może być w przypadku leczenia nowotworów.”

          3. grzegorzadam 30 marca 2017 o 09:38

            że była szansa na uratowanie moich nerek gdyby leczenie rozpoczęto w momencie pokazania się białka w moczu”

            I wtedy trzeba zaczać pić sodę, cytrynian potasu, wodę z cytryną, wodę z solą, zmienić dietę na alkaliczną.
            Wystarczy, i nerki zdrowe.
            Ale po co, skoro zakwaszenie organizmu to bzdury naturalnych oszołomów!
            Czytajcie Nieumywakina, warto.

            ”Nieumywakin Rozmowa O Sodzie W Leczeniu Człowieka

            gorąca woda z sodą pomaga likwidować zakwaszenie organizmu, czemu jedzenie McDolnada sprzyja rozwojowi chorób, czemu mięso zakwasza organizm,jak radzić sobie…

            KANAŁ POPULARNO- NAUKOWY UZDROWIENIE ROZMOWY O ZDROWIU
            POGAWĘDKĘ PROWADZI PROFESOR IWAN PAWŁOWICZ NIEUMYWAKIN
            Pogawędka o sodzie

            Witajcie szanowni widzowie kanału popularno- naukowego UZDROWIENIE
            Kontynuujemy nasze rozmowy o zdrowiu z profesorem Nieumywakinem.
            Tematem naszej dzisiejszej rozmowy jest soda i jej wykorzystanie w celu leczenia człowieka.
            Iwanie Pawłowiczu! Skąd się wziął pomysł, by wykorzystywać sodę dla leczenia?

            Dzień dobry! Zanim zaczniemy mówić o sodzie- a jest to zaprawdę unikalna substancja, chciałbym powiedzieć, że:
            W ostatnim czasie z Aleksandrem Wasiliejewiczem to co omawiamy, przerabiamy w wersję książkową.
            Tytuł książki będzie; „ Rozmowy o zdrowiu i długowieczności”. Książka ukaże się na jesieni 2013, w pażdzierniku lub w listopadzie.
            Jednocześnie ukazuje się książka pod całkiem ciekawym tytułem: „Człowiek i jego podstawowe zasady życia”.
            Obecnie jest bardzo wiele teorii.
            Człowiek oto pojawił się 100 tysięcy, 200 tysięcy, milion lat temu, ileż było cywilizacji! Ale skąd on się wziął?!
            Jeśli powstała cywilizacja to znaczy, że powinni pojawić się wraz z nią ludzie.Skąd oni się wzięli w tej cywilizacji?
            Kto był (ich przodkiem?)- i w tej książce „Człowiek i jego podstawowe zasady życia” udzielam szczegółowej odpowiedzi na pytanie na które nie potrafią odpowiedzieć archeolodzy,
            ani geologowie ani astronomowie, którzy myślą o tym czy istnieje życia na innych planetach.
            W moim rodzinnym instytucie problemów biomedycznych przeprowadzano badania wielonarodowej załogi, który rzekomo miał być wysłany na Marsa.
            Ja z Liwiencowem otrzymaliśmy przekaz, że na Marsie nigdy nie było życia i w najbliższym czasie nie będzie,
            gdyż aby pojawiło się życie potrzebny jest splot okoliczności, by w pobliżu Ziemi- zamieszkałej planety był taki satelita jak księżyc.
            To zostało szczegółowo opisane w książce „ Kosmos- Ziemia i człowiek”, także w ostatniej książce poświęciłem trochę uwagi temu zagadnieniu.
            Najważniejsze, że w tej książce przyczytają Państwo skąd wzięli się ludzie na Ziemi, kto ich tutaj przetransportował, kiedy w ogóle pojawił się człowiek i kto przyłożył do tego rękę.
            Co najoryginalniejsze, w tej książce znajdą Państwo opis praw kosmicznych jakie obowiązują w całym Wszechświecie ( w tym prawa według jakich powinien żyć człowiek)-
            wyprowadziłem prawo życia nie ciała eterycznego ani duchowego lub też energetyczno- informatycznej istoty człowieka, lecz ciała fizycznego- przyczyn zachorowań.
            Czemu człowiek zapada na choroby?
            Przecież człowiekowi jest dane życie bezśmiertelne z punktu widzenia nie fizycznego ciała, a w zasadzie całości życia,
            gdyż dusza jest nieśmiertelna i w jednej z moich książek o długo wieczności stawiam pytanie czy człowiek jest bezśmiertelny?
            Tak on jest nieśmiertelny, lecz nie z punktu widzenia ciała fizycznego, które otrzymaliśmy na czasowe użytkowanie na naszej biednej (?) Ziemi
            Tylko, że przyrody się nie oszuka, nasze życie uśredniając zostało nam dane na określoną ilość lat.
            Można umrzeć jeszcze przed narodzinami, a można też żyć 80 do stu lat.
            Należy dowiedzieć się jak prawidłowo należy żyć, by tworzyć na Ziemi dobro i nie wyrządzać krzywd sobie i innym, i jak przeżyć życie dane nam przez Wyższy Rozum Kosmiczny.
            Wrócę do tego w tej książce, która niedługo ukaże się i w niej oczywiście udzielimy sporo uwagi zagadnieniu sody.
            Należy wykazać się rezolutnością po zapoznaniu się się z pogawędkami jakie prowadzimy z Aleksandrem Wasilewiczem, by uświadomić sobie, że podstawowa przyczyna zapadania na choroby to równowaga kwasowo- zasadowa.
            To jedyny wskaźnik, który w ciągu życia nie powinien się zmieniać.
            To jest samoregulujący się i najdokładniejszy system jaki jest w naszym organiźmie.W wyniku regulacji, jak Państwo pamiętają, równowaga kwasowo- zasadowa w krwi powinna wynosić 7.4 pH +/- 0.1- 0.15.
            Jednakże w naszym organiźmie są zarówno kwasy i jak i zasady tak jak w przyrodzie. W przyrodzie, jak Państwo wiedzą, w przyrodzie dominuje zasadowość- ¾ zasady i ¼ kwasy.
            Gdy się je połączy to my jako ludzie tworzymy części zasadowe.
            Jeśli równowaga kwasowo- zasadowa jest mierzona na skali od 1 do 14 to siódemka jest obojętna, to środek.
            Wszystko powyżej 7 to zasady, a poniżej 7 do już kwasy.Nawet poniżej 7.4 pH to już słabo kwasowe,
            a poniżej 7 pH to już wzmocnione kwasy, w takim stanie objawia się cytoza- to już pachnie (naftą?), a stąd już niedaleko do poważnych chorób i smierci.
            Proszę przyjrzeć się temu co zachodzi- w ustach jest środowisko zasadowe: 7.4 pH, 7.6 pH, 7.8 pH. Zasadowo!
            W żołądku mamy od 0.1- 0.3 pH to już jest skoncentrowana kwasowość.
            W dwunastnicy poziom osiąga 7.8 pH i 8.4- 8.5 pH, z kolei w jelicie cieńkim środowisko zasadowe zwiększa się jeszcze bardziej i osiąga poziom 8.9 pH.
            Jedynie w jelicie grubym, gdzie znajdują się miliardy mikrobów, które przerabiają wszystko następuje spadek kwasowości do poziomu lekkokwaśnego 6.8- 7.0 pH.

            Ileż to razy przypominaliśmy Państwu, że wodę należy pić na czczo, jeśli popijali Państwo podczas jedzenie to rozcieńczyli Państwo kwas żołądkowy, który nie jest w stanie przetrawić pokarmu.
            W ten sposób szkodzą Państwo sami sobie i tworzą fundament pod choroby. Dlatego należy pić 10- 15 minut przed posiłkiem lub 1.5- 2 godziny po posiłku.
            Taka woda (a odcinek do żołądka jest niewielki) od razu przepływa do dwunastnicy, w której panuje środowisko zasadowe, i woda osiąga poziom zasadowości 8-9 pH.
            W jelitach poziom pH wody ulega dalszemu zwiększeniu i ta woda, która rozpoczęła swoją wędrówkę w jamie ustnej, to tam rozróżniają Państwo co jest słodkie, co jest gorzkie, a co solone.
            Woda dochodzi do jelita cieńkiego, w którym powstają odchody, które powinny zostać wydalone z organizmu.
            Od dwunastnicy do jelita cieńkiego woda zasadowa jest wchłaniana, by wytworzyć wspólną, odnawialną i odbuduwującą się wodę o współczynniku pH 7.4.
            To bardzo potężny system, który się sam reguluje i nieustannie podtrzymuje ten wskaźnik na tym poziomie.
            Od kiedy zacząłem zajmować się zagadnieniem równowagi kwasowo- zasadowej to interesowało mnie jak się je reguluje i jak się ja przywraca do normalnego poziomu.
            Jak Państwo wiedzą posiadałem własną służbę reanimacyjną. Jeśli coś przytrafi się człowiekowi to wprowadzają oni 5% sodę do organizmu.
            Spytałem się co oni robią, a oni odpowiadają mi, że odkwaszają organizm.
            Dowolnym postępowaniem, nawet przy pomocy przekleństw, nie wspomnę o paleniu i piciu wódki, rozcieńczać pokarm przy pomocy wody- my w ten sposób zakwaszamy organizm.
            W ciągu całego życia organizm walczy z tym, a jego rezerwy z czasem, powoli zmniejszają się. Gdy rezerwy się ostatecznie wyczerpią, to wtedy niczym groch zaczynają wysypywać się wszelakie choroby.

            A co robią reanimatorzy?
            Nie tłumaczą mi czego zakwasza się organizm, oni także piją, palą, popijają wodę w czasie jedzenia, najzwyczajnie nie mają pojęcia, że
            zakwaszają organizm a nastepnie przy pomocy sody zaczynają odkwaszanie organizmu- „zasadzają go”.

            Soda spożywacza to potężny środek zasadowy 8-9 pH. Pojawiło się pytanie: A jak zatem używać sody?

            Mam nadzieję, że Państwo rozumieją, że ja niczego nie wymyśliłem, to prawa natury.
            Jeśli weźmiemy siódmą Encyklopedię Radziecką, jeśli zajrzymy do spisu np. środków lekarskich Moszkowskiego, to tak jak raz wspomina się, że soda w organizmie może wywołać zasadowość.

            Państwo wiedzą, że sodę wykorzystuje się do czyszczenia patelni i garnków.
            Używaliśmy naczyń, które trzeba było umyć, woda nie jest skuteczna, więc bierze się sodę i miesza z wodą. Ta sama patelnia robi się czysta.
            Pojawiło się wtedy pytanie:Jeśli soda spożywcza i to zasadowa może być wykorzystana w organiźmie, a tak robią lekarze to czy można ją używać do usuwania spalenizny, a ta charakteryzuje się podwyższoną kwasowością.
            Zasadowość ją eliminuje. Oni mówią, że na zwyczajnej wodzie, to dlaczego mnie obecnie lekarze obwiniają, że już mniejsza o wodę utlenioną, przy pomocy której zabijam ludzi.

            Oni pojęcia nie mają, że w jelicie cieńkim są limfotyczne (?) tkanki, które do 70% same się odnawiają system odpornościowy, nie odnawiają, a rodzi.
            Nie wspomnę o trzustce, szpiku czy też o śledzionie. Właśnie o tkanka limfotyczna jelita cieńkiego- dla lekarzy to jest całkowity nonsens.
            Oni tego nie rozumieją, oni najzwyczajniej tego nie wiedzą, że bez wody utlenionej my poprostu nie moglibyśmy normalnie żyć.
            Ona jest tam w nas.
            Nawiązując do sody.Rzeczywiście jeśli będziemy przyjmować sodę z zimną wodą to się to dobrze nie skończy.
            Znalazłem w literaturze ( tu padają niezrozumiałem słowa), które moje losy i Ludmiły Stiepanownej razem splotła i faktycznie w ZSRR i Rosji w ostatnich latach,
            wszystkie wydarzenia, które miały związek z (…?), a my bylismy tam najbardziej poważanymi gośćmi.
            Lidia Michaiłowna, która z nimi przez cztery lata przechodziła dietę (?) uznawała nas za swoich osobistych lekarzy i wszystkie problemy zdrowotne były rozwiązywane tylko razem z nami.
            Byliśmy przyjaciółmi domu lub jakkolwiek Państwo to określą. Elena Jerik (?) całe życie przyjmowała sodę nie ze wrzątkiem, lecz z gorącą wodą, a nawet z gorącym mlekiem.
            A przecież mleko to obce, skomplikowane molekuły, obca substancja. W szeregu przypadku mleko jest odrzucane przez ludzi.
            Cukier mleczny to bardzo złożone białko i ponad 30% ludzi całkowicie nie toleruje mleka.
            O kwaśnym (fermentowanym) nabiale my tu mówić nie będziemy. On jest normalny.

            Soda wraz aminokwasami wytwarza sól, która lepiej sie (..) w jelitach i w tym przypadku gorące mleko można pić z sodą (ale pamiętamy nie ze wrzątkiem).
            I oto tutaj pojawiło sie pytanie kiedy (…) podliczyli, a na tyle ile znam wraz z Ludmiłą Stiepanowną tę rodzinę to wyszło, że ona całe życie piła sodę z gorącą wodą. 15-20 minut przed posiłkiem, na czczo.
            Z rana i wieczora obowiązkowo, w ciągu dnia wedle uznania. Na początku należy brać ¼ łyżki od herbaty, by przyzwyczaić organizm przez 2-3 dni.
            Jesli wszystko jest normalne, to nie ma żadnych przeciw wskazań, tak na wszelki wypadek
            każda końska dawka dowolnej substacji może wywołać w organiźmie nie całkiem dobrą reakcję.
            Potem pół łyżeczki (nie kopiastej), po 3-4 dniach aplikujemy całą łyżeczkę ( nie kopiastą).
            Potem sodę można przyjmować tak jak Państwo chcą z rana i wieczora, a jeśli sodę przyjmuje osoba starsza to nawet i trzy razy.
            W związku z tym, że nam wmówiono jak jeść 1-wsze, 2-gie i 3-cie danie, szczególnie zaczynając z dzieci- to są straszne rzeczy!
            Powinni Państwo wiedzieć, że są już potecjalnymi chorymi.
            Będą Państwo pacjentami przemysłu, który nazywa się zdrowotnym zakładem pogrzebowym.
            Jemu nie są Państwo potrzebni zdrowi, lecz chorzy! Oni uczynią z Państwa chorymi ludźmi!

            Należy nauczyć się prawidłowo pić płyn, przy czym to wyłącznie czysta woda, która jedynie w dwunastnice i w dolnych odcinka jelita staje się strukturyzowaną i jest tą wodą, jaką potrzebuje komórka.
            A tam 8- 9 pH. W wyniku samoregulacji jaka istnieje w organiźmie to poziom pH opada do 7.4 Proszę zapamiętać tę cyfrę to Państwa ratunek!
            Jeśli Państwo zachorują to u chorego nigdy 7.4 pH nie ma. Im współczynnik pH jest niższy tym gorzej.
            Zwłaszcza poniżej 7 pH, tam zachodzą zjawiska, które są bezpośrednio związane z wylewami, atakami serca, a także komórkami rakowymi.
            Chodzi o to, że gdy jedzą Państwo jak Pańśtwu radzą i zmuszają na wszystkich poziomach. Niedawno po drodze zajechaliśmy do McDonalds’a popatrzeć co tam się dzieje.
            Bułki z białego pieczywa, jeśli np. weźmiemy kawałek mięsa kurczaka
            odpowiadający rozmiarowi tej bułki to w tym mięsie będzie dwukrotnie mniej kilokalorii- bułeczka ma od 800 do 1200 kalorii.
            To jest klaster, w nim nie ma żadnych otrębów. Jedyne co jest dobre w tej obłuskanej pszenicy
            to to, że w samym środku przenicy jest zarodek, z którego wyrasta sama pszenica.
            Tylko ten zarodek jest pożyteczny, a cała reszta, proszę mi wybaczyć, jest szkodliwym produktem, którym niszczą wszelkie słodkości.
            Tam jest mięso, a mięso to pokarm kwaśny, tam kwasowość jest na poziomie 2-3 pH. To mięso później potrzeba przetrawić.
            Tam mimo wszystko jest troszeczkę zieleni, a propos- w Ameryce zrozumieli,
            że zielenina jest obowiązkowa, wcześniej jej nie było dlatego dodali trochę zieleniny.
            Zieleniny w stosunku do mięsa powinno być 3-5 razy objętościowo więcej od mięsa, a tego nie ma.
            Najważniejsze, że Państwo uczą jak cappucino pić, siedzą i odlatują od niego. Pijąc Państwo ponownie rozcieńczają ten kwas solny i co?! Czy oni chcą by Państwo byli zdrowi?!
            Wcale nie!!! Na każdym poziomie, wielu państwach. O ile wiem w Indiach, zakazali, wyrzucili te McDonalds’y. Ich tam nie ma.
            A Rosji ich jest niczym drożdży, na każdym rogu nasładzają się nimi.
            A dlaczego? Ponieważ jest to szybki posiłek. Z jednej strony to nie jest złe, lecz z drugiej Państwo są już chorzy.
            Chodzi o to, że w wyniku spożywania takiego pokarmu, w waszych organizmach pojawiają się niedokwaszone pokarmy,tłuszcz (?) który powstaje z tego białego chleba,
            dodając do tego brak ruchu i w ten sposób te niedokwaszone pokarmy przekształcają się w warstwy tłuszczu, które z kolei wypełniają od wewnątrz naczynia krwionośne.
            To tak jak w dowolnej rurze kanalizacyjnej, proszę spytać hydraulika, gdy w kuchni oglądaja Państwo to co zapchało rurę- to ta maź powstała z jedzenia, niedokwaszonych tłuszczów.
            Te tłuszcze otaczają ścianki naczyń krwionośnych. Ścianka naczynia krowionośnego powinna być taka, potem staje się taka i na koniec taka.
            Prowadzi to niedoboru skałdników odżywczych i problemów z usuwaniem złogów.Potrzebują Państwo tego? Nie!
            Przyjmowanie sody polega na tym, że do tych niedokwaszonych pokarmów, niczym z tą przypaloną patelnią- soda zaczyna przeczyszczać naczynia krwionośne z tych niedokwaszonych warstw tłuszczu.
            Soda oczyszcza naczynia krwionośne przywracając im ich funcje, trudno określić by te początkowe, ale jeśli do tego są Państwo aktywni fizycznie,
            jeśli nie mogą Państwo biegać, to nie jest obowiązkowe to spacerować.Wykonujmy podstawowe ćwiczenia fizyczne.
            Tak na marginesie, teraz z Aleksandrem Wasyliewiczem zakończam książkę,
            dosłownie przekazujemy ją do zredagowania, by była ona zgodna z przepisami- tam opisujemy podstawowe ćwiczenia, które wykonujemy leżąc na podłodze, leżąc na łóżku.
            Nie trzeba nigdzie biegać. Będą Państwo trzymać się na tym poziomie, by mogli Państwo sami mogli troszczyć się o siebie,
            Nie będzie żadnych problemów z utrzymaniem zdrowia, to trzeba wykonywać. Inaczej się nie da, zwłaszcza w Rosji.Proszę się przyjrzeć temu co się dzieje.
            Dziś zajrzałem do gazety, przy radzie państwowej nasz prezydent prowadzi zebranie z powodu optymalizacji tzw. ochrony zdrowia, które ja określam zakładem pogrzebowym zdrowia,
            dokonano likwidacji ponad 20 tysięcy wiejskich i akuszerskich medycznych punktów. Liczba szpitali regionowych zmniejszyła się dwukrotnie.
            Czy wyobrażają sobie Państwo co się stało?!
            W styczniu i lutym 2013 wydano przepisy w celu likwidacji tych punktów, w których ludzie mogli otrzymać pomoc okołoporodową, 1-wszą pomoc itd.
            To był lekarz, dwie pielęgniarki, sanitariuszki, pracownicy obsługi, samochód- to był ten „ognisko”, które pozwalało na udzielanie 1-wszej pomocy w dowolnej odalonej wsi czy osadzie.
            Ponad 20 tysięcy miejscowości!!! Proszę sobie to wyobrazić!! Tam są ludzie!!!
            Zlikwidowano te ognisko kultury, zlikwidowano wszystko to co było w stanie udzielić pomocy, ludzie nie mają innego wyjścia jak opuszczać te miejscowości.
            Zostają ludzie tam dożywają swoich dni. To są tysiące, jeśli nie miliony. Minęło 3-5 lat i dziś Putin robi zebranie i mówi, że należy jednak wszystko przywrócić.
            A środki na to były przekazywane. Pieniądze gdzieś poszły, a teraz w budżecie nie ma pieniędzy na to.Dlaczego ja o tym mówię?
            Dziś w Rosji zostali Państwo porzuceni, dziś nikomu nie jesteście potrzebni. Są Państwo potrzebni jedynie sobie!
            Proszę wygospodarować 15, 20 maksimum 30 minut dziennie, troszkę z rana, troszkę z wieczora. A to wszystko po to by być zdrowym!
            Wyżyć w tych warunkach, przeżyć wszystko- te eksperymenty, które przeprowadzają *** człowiekiem.Człowiek to złożony system.
            W nim wszystko jest tak ze sobą powiązane, dlatego też te nieokreślenie w jakim żyjemy, ten niezwyczajny stan związany z tym co nas czeka jutro;
            Nie ma niczego pewnego, określonego to jest stan chorobowy.
            To co poruszamy w tej książce „Rozmowy o zdrowiu i długowieczności” to są te podstawy
            jakie Państwu przekazujemy dla optymalnej egzystencji człowieka, by normalnie żył w tych sytuacjach stresowych.
            Nie tracą pogody ducha. Należy się postarać, by być zdrowym!
            Bez Państwa nikt niczego robić nie będzie.
            Liczyć na ciocię i wujka, że Państwu pomogą lekarze, to ja jako chirurg wiem, że tak, gdy
            sytuacja jest podbramkowa, to problemów nie ma, trzeba gasić pożar, powódź. Tu wszystko jest zrozumiałe.
            80- 90 i wiecej % zależy od tego, że mogą Państwo zachorować-
            a więc co robić, by w tych warunkach nie chorować, czego Państwo potrzebują, bo przecież nie ja czy Aleksander Wasyliewicz, jako że myśmy już to przeszli, co nie znaczy, że…
            Dziś obiecują Państwu bezśmiertelność, akademik Skułaczow (?) obiecuje wam 150 lat życia- komu Państwu są potrzebni?
            Żyjemy maksymalnie 2-3 pokolenia, początek pokolenia 20-25 lat tj. 20-25 raz, 20- 25 dwa, 20-25 trzy. Wychodzi 75 -80 lat. .
            Można żyć dłużej, lecz to wymaga nie wegetacji, lecz życiowej aktywnosci

            Gdy przyjdzie czas pójścia tam ku górze, skąd żeśmy i przyszli, to mamy się wieczorem napić się herbaty i rano być tam- na górze.

            Taka jest kolej, normalna, ludzi, którzy trzymają się reguł- o tym wszystkim piszemy, a raczej napisaliśmy z Aleksandrem Wasyliewiczem w tej książce, które ukaże się w okolicach Nowego Roku 2013/14- „Rozmowy o zdrowiu i długowieczności”.

            Soda jest jedynym produktem, który nie ma żadnych przeciwskazań.
            Państwo każdego dnia zakwaszają swój organizm. Nie tak Państwo pili, nie tak Państwo zjedli.
            Pojechali Państwo samochodem a tam był żwacz (?!), to wszystko przyczynia się do zakwaszenia organizmu.
            Należy dbać o siebie harmonicznie zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Oczywiście jest to trudne, lecz można w sobie to wyrobić!
            Od czasu do czasu można zareagować, przyłożyć komuś, coś tam posłać komuś, byleby to było adekwatne w stosunku do reakcji jakie zachodzą wokół Państwa.
            Państwo powinni być nieustawicznie w takim stanie, który pozwoli Państwu znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Bez lęku.
            Kiedy Państwo są wzburzeni to błędów nie da się uniknąć. U Państwa powinno być jak to powiadają gorące serce i chłodna głowa.
            Soda usuwa te kwaśne złogi, które tworzą się każdego dnia. Dotyczy to zwłaszcza, gdy oczyszcza się wątrobę i nerki.
            Penetrofity (?) to są procesy gnilne. Soda. Żadne dializy nie są potrzebne.Urolodzy są przywiązani do tego systemu.
            Tak na marginesie, dimosowcy i dializy, byłem przy tworzeniu urządzenia, który później otrzymał nagrodę państwową.
            Teraz to wszystko zostało przekształcone w system zaczadzania, skołowania i ogłupienia Państwa
            Przy chorobach nerek Państwo związują się już z tym systemem, raz dwa razy w tygodniu, taki zabieg kosztuje 15- 20 tysięcy.
            I to za Pańśtwo zarobili w ciągu swojego życia to potem w to wkładacie.
            Państwa ogłupiają. To co napisałem razem z Aleksandrem Wasyliewiczem i w mojej poprzednej książczce to jest to co uczyni Państwa zdrowymi.
            Jedynie Państwo powinni o tym wiedzieć: jak jeść, jak pić, jak się zachowywać, jak reagować gdy coś od czasu do czasu dzieje się z Państwem, a to dlatego, że wszyscy są mądrzy, każdy chce coś robić,
            A samemu nic nie robią.
            Iwanie Pawłowiczu, uściślijmy- sodę obowiązkowo należy przyjmować, kiedy żołądek jest pusty
            Tak!!! Jedynie na czczo!

            Minimum 15- 20 minut przed posiłkiem. Również na czczo powinni Państwo przyjmować czystą wodę- 10 do 15 minut przed posiłkiem.
            Wodę pijemy jedynie na czczo. Po posiłku dopiero 1.5- 2 godziny po posiłku
            I w tych granicach z rana lub z wieczora, kiedy przecież Państwo się nie najadają. Trzeba pamiętać, że po 19-ej nie powinno się jeść.
            A jeśli Państwo coś zjedli to lekko i od 21-ej żołądek i trzustka powinny spać.
            Dokładnie o tym rozmawiamy z Aleksandrem Wasyliewiczem o znaczeniu i roli neurotoliny (?).To depresja, to zdolność do pracy, ciśnienie krwi.
            Nikt tego Państwa nie uczy, gdyż Państwo nie są nikomu potrzebni. My się staramy, z góry przyszedł przekaż, że powinienem pisać te książki,
            napotykam pomocników, którzy wspierają mnie.To jedyne co powinno być u Państwa w domu, całej reszty nie ma po co czytać.Nie ma sensu się zwracać.
            Czy zdają sobie Państwo sprawę, jaki ja jestem skromny , i to nieskromny dlatego, że poprzez siebie
            reprezentuję prawa przyrody, jakie człowiek powinien znać i jak postępować.
            Ja jeszcze raz mówię, że niczego nie wymyślam. To jest opisane w różnych książkach. Ja to uporządkowałem i poprzez swoje doświadczenie mówię:
            Woda utleniona to jest Państwa ratunek, proszę nie słuchać żadnych lekarzy. Książka powinna u Państwa być
            Nie trzy razy dziennie, lecz w każdej szklance po 10- 15 kropli wody utlenionej proszę wkroplić.
            Nie powinno się podawać wody utlenionej wewnętrznie, istnieje jeszcze inna dziureczka.
            Iwanie Pawłowiczu, można jeszcze… Myśmy już o tym mówili, Państwo o tym wiedzą.
            Soda to jest ten niezastąpiony produkt, nawet po lekturze o chorobach rakowych na początek pół łyżeczki od herbaty,
            później cała łyżeczka, następnie trzy łyżeczki od herbaty trzy razy dziennie przez dwa tygodnie.
            Rakowe opuchlizny gdzieś znikają, a to dlatego, że jakakolwiek opuchlizna i choroba rakowa to wynik potężnego zakwaszenia organizmu.
            Zasada ją niweluje, odkwasza organizm, a człowiek zaczyna wychodzi ze stanu, z jakiego współczesna medycyna wyjść nie może.
            Dlaczego ja ogłosiłem całemu światu w „Argumentach i faktach”: RAKA I AIDS NIE MA – TWIERDZI PROFESOR NIEUMYWAKIN!
            Mnie nikt za to nie ukarał. Mądrzy onkolodzy wiedzą o tym, opracowany przez nich system został przyjęty jako prawo, a ja naruszam to prawo.
            Ja go jednak nie naruszam bo to jest prawo przyrody.To rzeczywiste warunki dla istnienia człowieka,
            a obecnie człowiek jest posadzony w sztucznym systemie powietrza, wody, odżywiania, przecież współcześnie my nie jemy normalnego jedzenia.
            Ziemia choruje tak samo jak i ludzie. A chora Ziemia nie może może dobrze karmić.
            Dziwię się, gdy McDonalds pisze, że wykorzystuje czyste ekologiczne produkty.
            Ten system McDonalds’a jaki opanował cały świat, to proszę mi wybaczyć, lecz skąd oni otrzymują ekologicznie czyste składniki?!
            Załóżmy, że ekologicznie są one czyste, lecz w tym zestawie jaki dają, to jedzenie jest potężnie kwasowe, który wywołuje u Państwa choroby!
            Dlatego też w kontekście wody utlenionej Państwo zostali już uświadomieni, a co do sody to proszę na nią zwrócić uwagę.
            Za granicą soda jest sprzedawana w tablektach, a u nas w Rosji w postaci proszku.Jeśli ogłaszam, do czego soda jest mi potrzebna, to nikt nigdy nie pozwoli na jej produkcję w postaci tabletek.
            Dlatego proszę używać zwyczajnej sody odżywczej.

            Iwanie Pawłowiczu! Dziękuję bardzo za Pańską pogawędkę.
            Mamy nadzieję, że osoby, które dziś pana wysłuchały, podążą za pana przykładem i będą używać sody codziennie dla poprawy swojego zdrowia.
            Dziękuję za Państwa uwagę.
            Tak! Dziękuję i życzę Państwu wszystkiego najlepszego, a najważniejsze zdrowia, które jest w Państwa rękach i nie tylko w rękach lecz także w Państwa świadomości jako, że chorób nie ma za to są stany.
            Teraz Państwo umieją już walczyć z tym stanem. Powodzenia!

          4. grzegorzadam 30 marca 2017 o 09:23

            Prof. Nieumywakin:

            Przyjmowanie SODY polega na tym ,ze do tych niedokwaszonych pokarmów SODA zaczyna przeczyszczac naczynia krwionośne z tych niedokwaszonych warstw tłuszczu.
            Soda jest jedynym produktem który nie ma przeciw wskazań.

            Soda usuwa te kwaśne złogi, które tworzą się każdego dnia. Dotyczy to zwłaszcza, gdy oczyszcza się wątrobę i nerki.
            Penetrofity to są procesy gnilne. Soda.

            Żadne dializy nie są potrzebne.

            Urolodzy są przywiązani do tego systemu.
            Tak na marginesie, dimosowcy i dializy, byłem przy tworzeniu urządzenia, który później otrzymał nagrodę państwową.
            Teraz to wszystko zostało przekształcone w system zaczadzania, skołowania i ogłupienia Państwa
            Przy chorobach nerek Państwo związują się już z tym systemem, raz dwa razy w tygodniu, taki zabieg kosztuje 15- 20 tysięcy.

            Sode obowiązkowo nalezy przyjmowac kiedy żołądek jest pusty.
            15-20 min przed posiłkiem i czysta wode tez na 10-15 min przed posiłkiem.
            Po posiłku dopiero 1/5-2 godz .
            .
            Soda zaczac Pół łyzeczki od herbaty potem cała łyzeczka potem 3 łyzeczki trzy razy dziennie przez dwa tygodnie.
            Rakowe opuchlizny gdzies znikaja a to dlatego ze jakakolwiek opuchlizna i choroba rakowa to wynik potęznego zakwaszenia organizmu.

            Zasada niweluje odkwasza organizm i wychodzisz ze stanu z jakiego medycyna wyjść nie moze.

            Jesli zachorujes to u chorego nigdy 7.4 nie ma .

            Im współczynnik pH jest niższy tym gorzej.
            Zwłaszcza poniżej 7 – tam zachodzą zjawiska które bezpośrednio związane z wylewami ,atakami serca i komórkami rakowymi.”

  2. Markowski 29 maja 2016 o 16:05

    Witaj Pepsi,
    też mam pytanie nie w temacie 🙂
    Robiłem witaminę C w liposomach wg Twojego przepisu, oczywiście wszystko się udało 🙂
    Czy można zrobić na tej samej zasadzie z chlorkiem magnezu w miejsce witaminy C ?
    Czy ktoś próbował, czy będę pierwszy ? 🙂
    pozdrawiam

  3. AnnaGdynia 29 maja 2016 o 21:30

    Droga Pepsi, mam pytanie. Juz jakiś czas czytam Twojego bloga, być może nie wyłapałam tego tematu. Zmieniłam w domu żywienie. Już jakiś rok króluje u nas zielenina, warzywa, owoce, dobre oliwy. Mleko, pospolite sery, Smażenina, kurczaki, schabowe, wszystko poszło w odstawkę. Mąż jest właściwie zachwycony nową dietą, nigdy nie przepadał za mięchem. Suplementujemy z mężem witaminę D, po 2000 jednostek, witaminę C, magnez. Jednak nie mam siły odgonić męża od słodyczy. Jeszcze ma w buzi ostatni kęs sałatki a już sięga po lody albo czekoladę. Zawsze po południu musi zjeść coś słodkiego. Nie odpowiadają mu słodkie zamienniki typu lody bananowe albo daktylowe ciasto.
    Jak poskromić apetyt na słodycze? Czego brakuje w diecie? Co jest przyczyną takich ciągot do cukru? Powinnam doszukiwać się jakiejś medycznej przyczyny czy to po prostu nawyk trudny do wyplenienia?? Nie mamy kłopotów z wagą, ja jestem chuda jak badyl, mąż taki w normie bym powiedziała, nienawidzi się ruszać, mógłby zrzucić z 10 kg, przy wzroście 180 waży 85 kg. Przyznaję, że mnie też dopada ten głód narkotyczny, ale mam już opanowane i zamiast czekolady potrafię zadowolić się np. egzotycznym owocem.
    Poradź proszę.

      1. edyta 30 maja 2016 o 10:22

        AnnaGdynia, chcica na slodkie to b. czesto brak chromu.

        1. pepsieliot 30 maja 2016 o 12:58

          z chromem to mity

          1. Nietyczka 30 maja 2016 o 17:44

            może być skok cukru, insulinooporność której nie idzie wyleczyć samymi owocami

          2. pepsieliot 30 maja 2016 o 20:44

            Poczytaj moje wpisy do których odnośniki podałam w dzisiejszym wpisie. Całe owoce pełne błonnika, za to w diecie bardzo mało tłuszczu (10%), dużo potasu, 10% białka i mało sodu i można leczyć cukrzycę w 30 dni. Tak leczy Cousens, Douglas i inni

    1. grzegorzadam 30 maja 2016 o 13:42

      Ochota na słodkie to przede wszystkim efekt działania grzybów.
      One się tego domagają… I dostają 😉

      ==Chrom

      Chrom usuwa glukozę z krwi. Kiedy spożywamy cukier, nasze ciało zużywa zapasy chromu. Dlatego też, tak bardzo ważne jest dodanie chromu do naszej codziennej diety. Tym bardziej, że poziom chromu w organizmie obniża się z wiekiem, nawet do 40%. Najbardziej biologicznie aktywną formą chromu jest polinikotynian chromu (chromium polynicotinate). ==

      1. edyta 30 maja 2016 o 15:39

        „z chromem to mity”

        wedlug mojej wiedzy chrom jest uwalniany (w formie GTF) jednoczesnie z insulina i umozliwia przyczepienie sie insuliny do komorki a tym samym transport glukozy z krwi do komorki.
        Braki chromu prowadza do hipoglikemii, cukrzycy, zespolu metabolicznego, a takze wysokiego cholesterolu.
        Tyle z teorii, a w praktyce- bralam kiedys chrom. Owszem, zauwazylam spadek ochoty na slodycze.

  4. AnnaGdynia 30 maja 2016 o 07:15

    Droga Pepsi, dziękuję za odpowiedź w kwestii słodyczy. Mam jeszcze jedno pytanie. Zgłębiam tajniki odżywiania niskotłuszczowego i wysokowęglowodanowego. Rozumiem, że przy wysokiej podaży węglowodanów (np. z owoców) nalęzy zminimalizować tłuszcze, nawet te dobre, bo to szkodzi. Tylko nie rozumiem na co to szkodzi, poza tym, że się nie chudnie. Rozumiem, że musisz być aktywny przy tej diecie, ale czy grożą ci jakieś powikłania? Czy w takim razie narobię sobie krzywdy przez zjadanie na śniadanie bananowego szejka z zieleniną i orzeszkami, potem sałatki z dressingiem na bazie oliwy i octu, albo sałatki z jajkiem, na kolację micha owoców z jakimiś orzechami i w międzyczasie też owoce albo wyciskane soki owocowo warzywne. Czasem jakiś ryżowy makaron na słodko – z owocami, albo wytrawnie z warzywami ??

    1. pepsieliot 30 maja 2016 o 13:05

      Przeczytaj odnośniki do 3 moich postów pod koniec dzisiejszego wpisu, tam jest wszystko: http://www.pepsieliot.com/syrop-klonowy-czyli-najbardziej-kontrowersyjne-lekarstwo-raka-jelita/

    2. edyta 30 maja 2016 o 15:49

      ps. sa preparaty chromu juz w formie GTF (GTF= glucose tolerance factor) a wiec caly kompleks sluzacy do „pomagania” insulinie. W sklad GTF wchodzi glicyna, kwas glutaminowy, cysteina i niacyna (to tak apropos iz wyzej przeciez zalecasz glutamine- jak sie domyslam wlasnie w tym celu aby wzmocnic GTF)

      1. pepsieliot 30 maja 2016 o 16:33

        dokładnie, to jest znana reakcja po glutaminie, przechodzi chęć na słodkie

  5. malgonia 30 maja 2016 o 08:41

    Podpisuję się i potwierdzam swoimi doświadczeniami, że wszystko co napisałaś Pepsi to święta prawda. Zrobiłam mnóstwo rzeczy żeby zminimalizować problemy trawienne, a jednak ciągle było coś nie tak. A dopełnieniem układanki okazał się po prostu magnez, a właściwie najpierw sól gorzka, a teraz biszofit stosowany na ciało do kąpieli. I właściwie dzięki temu to „nie tak” w trawieniu samo zniknęło. Jak zwykle bardzo wartościowy wpis. Dobrego dnia Pepsi!

    1. pepsieliot 30 maja 2016 o 12:59

      🙂

    2. grzegorzadam 30 maja 2016 o 13:45

      Trzeba by utworzyć może taką zakładkę> ”efekty naszego leczenia”, a było tych wpisów co nieco.. 😉

  6. Karolina 30 maja 2016 o 09:05

    Witam

    Kilka dni temu zakończyłam przyjmowanie antybiotyków. Osłonowo brałam multilac. Wczoraj wystąpiły silne bóle brzucha, biegunka a dzisiaj doszły wymioty. Czytałam, że takie objawy mogą wystąpić 1-2tyg po zakończeniu leczenia. Pani w aptece poleciła mi enterol 250 i multilac. Czy znacie jeszcze jakieś sposoby, żeby pozbyć się bólu brzucha?

  7. grzegorzadam 30 maja 2016 o 13:49

    Antybiotyk?
    Teraz długo będziesz likwidować tego skutki.

    ==Czytałam, że takie objawy mogą wystąpić 1-2tyg po zakończeniu leczenia. ==
    Nie nazwałbym tego leczeniem.
    Zrób sobie poranny ‚pomiar candidy’.

    Zrób sobie przeczyszczenie wodą z solą wg Ted’a z BAngkoku.

  8. AnnaGdynia 31 maja 2016 o 17:55

    Droga Pepsi, przeczytałam post i 3 odnośniki, które mi podpowiedziałaś żeby rozwiać moje wątpliwości.
    Wychodzi na to, że każda inna dieta niż witarianizm 811 jest zła. Wegetarianizm, weganizm, paleo, tradycyjna, śródziemnomorska, dalekowschodni styl odżywiania…. nigdzie nie ogranicza się tłuszczów do tak skrajnego minimum. Nigdzie nie dzieli sie posiłków na te węglowodanowe i tłuszczowo białkowe np. Wszyscy zatem powinni mieć cukrzycę…..
    Tak bardzo chciałabym zgłębić tę wiedzę jakoś szybciej.

    1. pepsieliot 31 maja 2016 o 20:32

      nie,zależy od typu metabolicznego, jeszcze ketogeniczna jest dobra, czyli ponad 65 % kalorii z tłuszczu, nie więcej niż 10% z węgli, tyle, że dużo w niej białka, co ma wady

  9. AnnaGdynia 31 maja 2016 o 21:54

    Ketogeniczna odpada, nie moja bajka golonki i salcesony. Lubię…lubiłam schabowego ale raz na jakiś czas.
    Ratunku, nie wiem co jeść… 🙁 i czym karmić moje dzieci.
    Czytam właśnie komentarze do „Strategii walki z rakiem w Polsce 2015-2024” i tam jest napisane że raka powoduje fruktoza….
    Oszaleję!
    Witarianizm to hardkor. Nie wytrwam psychicznie, bo ja lubię jeść (nie mylić z jakimś problemem obżarstwa czy nadwagi).
    Czy jest coś pomiędzy???

    1. pepsieliot 31 maja 2016 o 23:43

      pomiędzy czym? ile razy chcę, tyle razy jem

  10. Sara 2 czerwca 2016 o 20:53

    Jeśli chodzi o magnez to polecam smarowanie ciała tzw. Oliwą magnezową DIY.

  11. Mona 3 czerwca 2016 o 18:03

    podpowiecie coś… plissss!!
    Zrobiłam gastroskopię z powodu nieświeżego oddechu a to jej skrót:
    1. zarzucanie żołądkowo-przełykowe (odzwiernik miernie zniekształcony, zarzuca obficie żółć do żołądka)(jeziorko wybitnie żółciowe ze strąkami żółciowymi)
    2. przewlekłe powierzchniowe zapalenie żołądka
    3. przepuklina rozworu przełykowego
    Tak czytam i czytam i wychodzi, że muszę zahamować wydzielanie kwasu żołądkowego- tak ?, że to nadkwasota ?
    Wszędzie dużo info o niedokwasocie a nadkwasocie nic sensownego nie mogę znalezc, i co z tą żółcią? Myślałam, że mi z zatok coś cały czas spływa, gul w gardle i nie mogę tego odkaszlnąć a może to ta całą cholerna żółć….

    a poza tym jestem ciągle zmęczonna, senna, bolą mnie już od dłuższego czasu mięśnie tak jakbym cały czas miala zakwasy, od lutego doszły bóle w kolanach, ciągłe bóle głowy, to tak w dużym skrócie. Internista wysyła mnie do psychologa….
    Zrobilam podstawowe badania wyszły ok (morfologia, mocz, watroba, nerki, tarczyca, ferytyna, d3 podskoczylo przez 5 miesiecy z 28 do 32)

    ktoś coś 🙂

    1. grzegorzadam 4 czerwca 2016 o 00:04

      Tak czytam i czytam i wychodzi, że muszę zahamować wydzielanie kwasu żołądkowego- tak ?, że to nadkwasota ?==

      Absolutnie!
      Zrobić trzeba porządek z dolnym zwieraczem- przejście do dwunastnicy, tu jest problem.
      Alkaliczne enzymy trzustkowe dostają się do żołądka i powodują ”wybuchy (zasada-kwas)
      Gram soli po posiłku, wytłoki itd. .
      Polecam lekturę Bołotowa, rozkminił to znakomicie.
      Żółc jest niezbędna i zbawienna, trzeba to wyregulować.

      Reszta objawów jest tego skutkiem.

      Niech internista uda sie do psychiatry najpierw.

      Ile bierzesz tej witaminy D?

  12. Mona 3 czerwca 2016 o 18:06

    jezusicku jak się edytuje – nawaliłam byków- masakra 🙁

  13. mirka 11 sierpnia 2016 o 16:50

    Panie Grzegorzu cierpie na jelita,moj bol polega na tym,ze pieka mnie jakbym miala ciete rany ktore polewam woda utleniona.Wszystko co zjem jest mi zle.Pijac sode jako test zakwaszenia zoladka efekt nie odbija sie wogole.Nie moge pic octu j.anii sody a nawet wit.C lewoskretnej.Po wszystkim zle sie czuje.Wszystkie bole najbardziej odczuwam w nocy,bola mnie stawy tak bardzo.Nieraz jestem bardzo glodna i nie wolno nic bo juz sama nie wiem co jesc.Pije siemie ln.,robie kisiele z jablek i m.ziemn.Mam ogromny dyskimfort trawienny.Prosze mnie pokierowac od czego zaczac i jak sie kierowac bo nieraz mam wrazenie ze duzo mi nie zostalo.Uprzejmnie prosze o pomoc Pozdrawiam Mirka

    1. pepsieliot 11 sierpnia 2016 o 18:59

      Mirko a dzisiejszy wpis?

    2. grzegorzadam 11 sierpnia 2016 o 19:56

      Tak, dzisiejszy wpis również.

      To jest ostry nieżyt (zapalenie) wyściółki żołądka.
      Bez zwłoki codziennie kilka razy sok ze świeżej kapusty, do dwóch tygodni
      lub polepszenia samopoczucia.
      Wytłoki i inne metody z podręcznika B. Bołotowa też polecałbym.

  14. Kinga 28 marca 2017 o 18:54

    Troche nie w temacie, ale co zrobić z egzema jak juz nic nie działa? Borykam sie z tym od kilku lat rożne maści a od roku wizyty u naturopatow, medycyna chińska ajurwedyjska dieta i efektów żadnych nie widac. Staram sie unikac maści sterydowych ale egzema pojawia sie na twarzy wiec trzeba jakos wyglądać…juz nie wiem co robic

    1. grzegorzadam 28 marca 2017 o 23:59

      Oczyszczanie kompleksowe organizmu, egzema nie jest chorobą skóry!
      Znajdź przyczynę, sterydy to nie jest sposób, to szkodliwa proteza ”leczenia”.

      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      1. Kinga 29 marca 2017 o 09:04

        Wlasnie przechodziłam juz oczyszczanie organizmu: piołun, wrotycz, czarny orzech, biorezonans, goździki itd myslalam ze to oczyszczanie jakby miało zadziałać to juz by zadziałało…

        1. grzegorzadam 29 marca 2017 o 09:20

          Objawy świadczą, że jednak nie było przeprowadzone dokładnie.
          Egzema jest tego świadectwem.
          Biorezonans (jaki?) stwierdził usunięcie obciążeń? Jakich?
          Nie u wszystkich jest tak samo, je3dnemu wystarczą ziołaq, inni muszą łączyć to
          z wieloma sesjami biorezonansu.
          Sprawdź to na Imedisie lub Bicomie.

          1. Kinga 29 marca 2017 o 12:47

            Biorezonans F-scan były stwierdzone grzyby i pasożyty, na pewno aspergillus i ponoc przywra wątrobowa ale po 4 miesiącach praktycznie wszystko znikło. Jeszcze miałam cos takiego jak Human Body Scanner.

          2. grzegorzadam 29 marca 2017 o 13:41

            Imedis lub Bicom.
            Przyczyna dalej siedzi.

          3. Kinga 29 marca 2017 o 14:54

            Ok dziekuje:)

          4. Kinga 3 kwietnia 2017 o 10:48

            Mam jeszcze pytanie, lepszy bedzie Bicom czy metoda Volla plus vegatest?

          5. grzegorzadam 3 kwietnia 2017 o 12:47

            Bicom, Diacom, Mora, Fscan i inne to aparaty, volla, vegatest to metody.

          6. Kinga 5 kwietnia 2017 o 19:25

            Jestem po badaniu biorezonansem, wyszło sporo obciążeń z ważniejszych to przywra kocia i candida. Czy leczenie częstotliwościami jest odpowiednia metoda? Nie ukrywam ze jest to bardzo duży koszt wiec zanim sie zdecyduje chciałabym wiedzieć czy jest to najlepszy sposób leczenia. Dodatkowo dostałam cala rozpiskę jakie preparaty dodatkowo zakupić jak probiotyki itd.

          7. grzegorzadam 5 kwietnia 2017 o 20:38

            Czy leczenie częstotliwościami jest odpowiednia metoda? ”

            Tak, jest to jedna ze skutecznych metod.
            Ćwicze temat praktycznie, godzina 60 PLN.
            Sesje po 2 godziny, efekty widzę ”gołym okiem” poza wskaźnikami.

            Musisz zdecydować.
            Jakie preparaty? Mamy mnóstwo naturalnych matod:
            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

          8. Kinga 5 kwietnia 2017 o 22:13

            dodatkowo oprócz leczenia częstotliwościami, mam zażywać probiotyki, kwas maślany, enterosgel, kolostrum, olej kokosowy i chlorofil, zastanawia mnie czy to wystarczy czy stosować jeszcze np tą herbatkę na pasożyty?

          9. grzegorzadam 6 kwietnia 2017 o 07:52

            ZAstosuj skuteczne metody ziołowe, masz w linku.

  15. Paaatiii 28 marca 2017 o 18:55

    Pepsiku a jak zrobić kefir kokosowy :D? Albo gdzie kupie taki dobry? Buziaki!

    1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 23:33

      nie wiem, ale dużo jest przepisów w necie Paaatiiiusiu <3

      1. Paaatiii 29 marca 2017 o 21:45

        Znalazłam kultury bakterii do robienia jogurtów. Miła pani w sklepie powiedziała, że z mleka kokosowego też wychodzą :D! Chyba kupię i zrobię!

  16. JoAsia 28 marca 2017 o 21:36

    Bardzo prosze o wiecej informaci o panie b. Bolotowie bo Nic nie moge znalezc…jakies ksiaki jego mozna gdzie kupic? Jakas stronka?

    1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 23:28

      nie żartuj 🙂

  17. Irmina 28 marca 2017 o 21:52

    Kochani! Grzegorzu, Pepsi..

    Mój tato postanowił zrobić „porządek” z zębami, dziś był u dentysty. Dwa tylne zęby wyrwane (od roku zepsute), reszta jest luźno osadzona, za 4 tygodnie w planie woskowanie. Brak słów, szukam pilnie informacji, jak zęby ponownie „osadzić”, że tak powiem. Chcę pomóc tacie w sposób naturalny.

    Oto, co znalazłam: wg prof. Aleksandrowicza (Kuchnia i medycyna), powodem może być ubytek wapnia. Planuję uzupełniać wapń wraz z magnezem (proporcja 3:1), do tego D3, K2, magnez (oliwka), cynk, wit C, kwas foliowy, krzem (herbatka z pokrzywy). Grzegorz kiedyś pisał też o borze, ale nie wiem, skąd go pozyskać, jaka dawka.

    Tylko nie wiem, czy wapń uzupełniać suplementacją, czy też dietą? (Z tego, co pamiętam, że wszyscy tutaj odradzają suplementację wapniem)…
    Ciężko mi też określić dawkę magnezu w oliwce magnezowej (robiłam ją z proporcji szklanka wody, szklanka soli epson czy chlorku magnezu).

    Czy mój plan ma sens? Proszę, podpowiedzcie. Czy da się coś jeszcze zrobić? Prof. Aleksandrowicz pisał o eksperymencie, w którym wyniki nastąpiły dopiero po 6 miesiącach (kompletne wyleczenie), w pierwszych tygodniach krwawienie z dziąseł. Boję się tego wapnia (ale nie wiem, czemu).

    1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 23:28

      nie odradzam suplementacji wapniem, tylko bardzo świadomą suplementację,

      1. Asia 31 marca 2017 o 17:25

        jadlam mielony mak (dodawalam do owsianki) i sezam nieluskany plus czasem glony…ale rzadko zeby podniesc wapn i wyszlo b db (badania z krwi) polecam

    2. grzegorzadam 28 marca 2017 o 23:52

      Poczytaj dokładnie o suplementacji boru tutaj:
      http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

      Przemyśl z tym wapniem, pomyśl o magnezie, krzemie, borze i wit.D…

    3. Zyraffa 29 marca 2017 o 12:00

      Irmina ja słyszałam ze najlepsze efekty jeżeli chodzi o suplementacje wapnia to mielone skorupki jaj,myjesz skorupki w gorącej wodzie można lekko pomoczyć pózniej suszysz ,może być w piekarniku na 50 st lub lepiej na słońcu ,pózniej mielisz i łykasz pół łyżeczki dziennie popijając woda lub dodajesz do szamki ,oczywiście nie jestem lekarzem ani nawet nie stałam koło GrzegorzaAdama czy Pepsi 🙂 ale może któreś z Nich się do tej kwestii ustosunkuje ,w sumie to jestem ciekawa opini w tej kwesti ,pozdrowionka w ten milutki dzień 🙂

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 13:41

        nie jedz tego

        1. Zyraffa 29 marca 2017 o 16:48

          A mogę spytać dlaczego? Nie to ze mam zamiar wchodzić w dyskusje ile mam ciekawość dlaczego be,bo jak zwykle krążą rożne opinie i ta akurat ma sporo zwolenników

      2. grzegorzadam 29 marca 2017 o 15:43

        Naturalni polecają, tylko z jaj ecco.
        Zdaje się Tombak to polecał, chyba też Nieumywakin.

        1. Zyraffa 29 marca 2017 o 18:29

          No dokładnie o tym mowię a ze eco to chyba oczywista oczywistość na tym blogu 🙂

          1. grzegorzadam 30 marca 2017 o 09:39

            Różnie z tgym bywa.
            Często latają antybiotyki i IPP, inne cuda.. 😉

  18. Gtvgf 28 marca 2017 o 22:16

    Pepsi nie w temacie. Boje się se zostając witarianka ciężko mi bedzue żyć z ludźmi. Niedługo święta i co tu jeść ? Pepsi czy ty obchodzi sz święta co jesz ? Siedzisz z rodziną przy stole oni jedzą „normalnie” a ty pijesz szejki?

    1. Pepsi Eliot 28 marca 2017 o 23:26

      jestem wolnym człowiekiem, nawet nie myślę o takich rzeczach,jem sobie banana, którego sama sobie zapewniam , gadam ze wszystkimi, śmieję się, nie widzę żadnego problemu

  19. Przyjazne skladniki do MYCIA WLOSOW 29 marca 2017 o 05:47

    Pepsi czy istnieje jakas zdrowa ,tania alternatywa dla szamponow do wlosow,kiedys czytalam ze wlosy mozna myc MAKA ZYTNIA,zamaist szamponu.

    1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 07:24

      przecież bio szampony są tanie

      1. Asia 29 marca 2017 o 13:43

        czesc,
        ja mylam maka zytnia 2 miesiace i powiem tak – wlosy czyste ale skora glowy jakas taka …sucha czy…czulam sie niedomyta. I trzeba baaardzo dobrze zmyc make z wlosow zeby nie bylo grudek. Lepsza jest maka i siemie lniane;p. Teraz myje miodem i gliceryna roslinna ale i tak raz na jakis czas lepiej umys wlosy bio/eko szamponem.

  20. izapyza 29 marca 2017 o 10:40

    Hej, czy jak wyciskam sobie sok z jarmuzu i innych „zielonych” (seler naciowy, pietruszka, pokrzywa itd..) to czy moge tam potem „podsypac” jagoda acai i witamina C (ofkorsik ze TiB). Czy lepiej nie dodawac. Pytanie pojawia sie stad, ze nie zalecasz łaczyc z chlorella i spirulina ale moze to sie rozciąga na wszystko co ma chlorofill?

    1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 10:57

      ofkorsik możesz <3, muszę sprostować, że to niełączenie dotyczy takich potężnych dawek chlo, przy chelatacjach z dawno zasiedziałej rtęci i innych

  21. papadens 29 marca 2017 o 11:40

    Chodzimy spać wcześnie, żeby nie mieć w dzień zachcianek na jedzenie. Na śniadanie błonnik – jaaaaabłka. Dużo jabłek. Pijemy dużo wody. Nie jemy kilka godzin przed snem. Oto klucz!

  22. Kobitka 29 marca 2017 o 13:54

    GrzegorzAdam,

    Jakiś czas temu podałeś tutaj spis ziół w przypadku bóli miesiączkowych. Niestety gdzieś przepadł mi :-(. Czy mogę poprosić o podanie go raz jeszcze? To chyba było wzięte z rad dr Jaśkowskiego ale u niego też nie mogę tego odnaleźć.
    Dziękuję 🙂

    1. grzegorzadam 29 marca 2017 o 15:44

      Na blogach coś znaleźć to nie taka prosta sprawa 🙂

    2. grzegorzadam 29 marca 2017 o 15:55

      Kilka dni temu coś było… Ale czy w aktualnych tematach…?

  23. Nathasza 29 marca 2017 o 17:18

    Pepsi od kilku mięsięcy wprowadzam powoli zdrową dietę. Do tej pory czułam się świetnie. Ale im zaczęłam stopniowa zwiększać ilość bananów na śniadanie, od 2 tygodni to 8 bananów, 100 g jarmużu, 100 g szpinaku i 1 mango lub 2 kiwi to mam potworne wzdęcia i czuję się znacznie gorzej. Dziś już mam stan podgorączkowy, bolące gardło i katar. Co zrobić jak te banany tak mnie wzdymają?

    1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 18:02

      możesz być uczulona, może są za mało dojrzałe, a Ty śle trafisz skrobię, zmniejsz ilość, nie można jeść pokarmów, które szkodzą, nawet jak innych leczą

    2. grzegorzadam 29 marca 2017 o 18:34

      Jak coś szkodzi to się to eliminuje.

  24. darr 30 marca 2017 o 02:02

    cześć Pepsi
    po pierwsze – czytam Cię od dłuższego czasu i dziękuję
    po drugie – sorry za chaotyczność i ogólnie proszę o jakieś pare zdań odpowiedzi
    JESTEM OKRUTNIE POMIESZANA
    pomieszana to jedno z trafniejszych słów które mnie opisuje; jestem POMIESZANA od stóp do głów wiesz… i moje pytanie czy jestem na własciwej drodze czy ciagle we mgle?
    ortodoksyjnie organiczna potrafie kupowac przez dwa miesiące tylko eko żarcie, a potem 4 razy w miesiacu być z dwulatkiem w macu na frytkach i zabawce. Od 18 roku życia czytam osho i tolle, dawno temu wiem, że każdy przejaw życia na tej planecie to forma cudownego doświadczenia i to jest przezajebiste. Mam w sobie ten zachwyt nad wszystkim co warte uwagi i lęki dręczące niezmiennie od paru lat (nerwica lękowa – ale już jest serio ok)
    dużo pale trawki, nie pale papierosów. im bardziej chcę nie myśleć, tym więcej myślę. już zdaje mi się że ciągle myslę o pierdołach. a teraz rozkręcam coś co ktoś może nazwać biznesem – robię coś fajnego w temacie sztuki- i moja pieprzona perfekcyjność zabije ten biznes, mówie Ci bo mam chorą ambicję zaspokoić wszystkich. że niby za dużo biorę i jak coś nie wyjdzie od nowa – przecież tak nie można na dłuższą…
    jestem ucieleśnieniem cudownej matki kreatorki – wymyślam synowi niesamowite zabawy, drukuję, laminuję, kleję, rzeźbimy, wycinamy, stroimy, układamy a w drugiej chwili nerwy są takie że daję mu klapsa czy krzyczę – mimo że to w moim MNIEMANIU nie do pomyślenia. ta chwila kiedy nadchodzi emocja – jestem bez szans.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze