Zostań blogerką w stanie zerowym, wtedy nadejdą pieniądze

blogerka

Zostań blogerką w stanie zerowym, wtedy nadejdą pieniądze

Czyli  o najważniejszym miejscu na blogu, być może forum dla blogerek i świadomości – lekcja 3

Jednym z zarzutów meaistreamu (i nie tylko) pod adresem doktora Mercoli jest to, że szkolił się marketingowo. Uśmiałam się. Żeby przedrzeć się przez las konkurencji, przez szum informacyjny, mając tylko statystyczną sekundę z hakiem (tyle czasu ludzie przebywają na nowej stronie) musisz być świadoma swoich działań.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Musisz wiedzieć co robisz i w jakim celu

Obecnie jestem osobą, która niechętnie mówi o sobie, ale skoro chcę Ci dawać lekcje, muszę Cię jakoś przekonać do tego, że wiem o czym mówię. Że działam świadomie, a nie przypadkowo.

Jeśli chcesz być czytana, jeśli chcesz wywołać ruch na swojej stronie, który jest też warunkiem zarabiania na niej, powinnaś być świadoma swoich działań właśnie na tej stronie. Okazuje się, że wiele rzeczy ma znaczenie. Zakładam, że piszesz z serca, czyli intuicyjnie ze stanu zerowego. Że piszesz to co wiesz, że jak rozśmieszasz, to szczerze, że samą Ciebie to bawi, zakładam szczerość, ale nawet najlepsze teksty nie przebiją się, gdy nie masz pojęcia jak to zrobić formalnie. Nie mówiąc już, że są przy tym nie najlepiej napisane, choć z ogromnym potencjałem.

To jest nauka.

Gdy zaczniesz już pisać swoją stronę, powinnaś być świadoma, co się na niej dzieje i jakie skutki jesteś w stanie wywołać

NIKT W dOMU NIE MUSI WIEDZIEĆ, ŻE ZACZĘŁAŚ ZARABIAĆ NA BLOGU

NIKT W DOMU NIE MUSI WIEDZIEĆ, ŻE ZACZĘŁAŚ ZARABIAĆ NA BLOGU

przykład:

Najważniejszy na stronie: lewy górny róg (tam przede wszystkim kieruje się wzrok po otwarciu nowej strony), a więc ten lewy górny róg poświęciłam na umieszczenie informacji: Człowieku, jesteś na dużym blogu!

Uważam, że to jest istotne osiągnięcie i jak najszybciej chcę o tym poinformować wchodzącego, jednocześnie tracąc to miejsce na ewentualną sprzedaż. Na przykład informację o sklepie.

Ale Ty, gdy dopiero zaczynasz, nie masz żadnego powodu, aby tracić to świetne (najlepsze) miejsce na swojej stronie na informację: Człowieku, dopiero zaczynam, jesteś na małym blogasku.

img_5294-1-1400x600

W mojej książce/e-book ( jak zarabiać w Internecie i na blogu) piszę jak jest, a to sprawia, że dostaję też takie komentarze:

(… ) Po prostu nie spodziewałam się przy takich treściach stosowania (bądź co bądź skutecznych i piekielnie dopracowanych) instrumentów, o których tak dokładnie napisałaś w książce (Jak zarabiać w Internecie? Jak zarobić na blogu?). Poczułam się trochę wystrychnięta na dudka, a może raczej moje ego zostało urażone bo się nie spodziewało podatności na takie zagrywki.

Z drugiej strony mogę szczerze powiedzieć, że Twój blog dał mi najprawdopodobniej najwięcej ze wszystkich, które czytam. Obiektywnie rzecz biorąc zawiera bardzo dużo wartościowych informacji. Chciałabym po prostu, żeby nie okazało się w którymś momencie, że część tekstów to jakiegoś rodzaju fałsz stworzony pod kątem zarobku. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. 

Pozdrawiam ciepło!!

P.S. 1: Chlorella TIB nie ma sobie równych! Trochę tego zjadłam i przy TIB są zdecydowanie najlepsze efekty. 

P.S. 2: Nie planujesz czasem jakichś wykładów? 🙂 🙂

9d6a7bac5550afe06103cc89533b75684bfd0376_hq

Właśnie, wiem o co Ci chodzi i dlatego wkręciło mnie w szok.

To, że wiesz jak sprzedać chleb w żadnym wypadku nie ma powiązania z tym, że chleb jest niedobry, upieczony ze złej mąki – ze zboża suszonego spalinami, że jest na wodzie z  kranu i z dodatkiem polepszaczy.

Sugerujesz, że ponieważ umiem sprzedawać, byłabym zdolna sprzedawać taki chleb?

Pomimo tego, że jesz ten chleb i Ci smakuje, jednak przywaliłaś mi pięścią w splot słoneczny? Kupiłaś książkę, gdzie piszę absolutnie szczerze co trzeba robić, ale to właśnie doprowadziło Cię do wysnucia antylogii?  I to mnie zszokowało.

Owszem, uczę jak sprzedawać chleb

Piekarz, który umie sprzedać dobrze chleb, nie staje się automatycznie piekarzem, który piecze zły chleb

Wręcz przeciwnie, bo nie zniechęci się

TU KUPISZ super antyoksydant ACAI BERRY 100% ORGANIC This Is Bio

TU KUPISZ  SUPER ANTYOKSYDANT ACAI BERRY 100% ORGANIC This is Bio

Natomiast jaki chleb ostatecznie będziesz sprzedawać, zależy już  tylko od Ciebie. Czy Mercola stworzyłby największą na świecie stronę o alternatywnej medycynie, gdyby nie był świadomy, jak to zrobić? Gdyby się tego nie nauczył? Czy to umniejsza jego przekaz? Czy willa Mercoli jest z tylko z programu Matrix? Czy w basenie Mercoli jest zero 5D?

W didaskaliach

Widziałam wiele stron na których źle sprzedaje się (do tego) złe produkty i na co to jest dowód? Widziałam też strony, na których źle sprzedaje się świetne moim zdaniem produkty i o czym to świadczy?

To świadczy tylko o tym, że ludzie powinni kupić na przykład mój podręcznik. Mam nadzieję, że temat został wyczerpany.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A teraz drugi koment

Ten  naprawdę istotny, ten który utwierdza mnie w przekonaniu, że musi powstać forum dla blogerek, które chcą swoje pasje i pracę w domu przekształcić również w miejsce do zarabiania.

(fragmenty komentarza pod wpisem 10 rzeczy, które możesz zrobić gdy dopadnie Cię niska wibracja lęku)

(…)
Nawet nie zorientowałam się, ale chyba przez jakiś tydzień „doświadczyłam przebudzenia”. Na chwilę przestałam się budzić w nocy po 20 raz z lękiem, przestałam się zamartwiać, że pieniędzy na koncie mam dokładnie na miesiąc życia, a potem nie mam skąd ich wytrzasnąć, miałam jakieś przekonanie że jest dobrze, a raczej byłam tym przekonaniem. Nie myślałam o przeszłości i przyszłości.

(…) 
I potem zniknęło. I dopiero jak zniknęło zrozumiałam, że to było to.
Bardzo za tym tęsknię, bo lęk, poczucie winy i rozpacz nie dają mi żyć.

(…)
Dziś moje ataki paniki właściwie są stanem permanentnym, kasy zostało mi na tydzień a taki stan w którym jestem, nie sprzyja zarobieniu kwoty, której potrzebuję. Wiem, że nikt mi nie pomoże, zresztą chyba nawet bym nie chciała, bo i tak się już czuję jak przegryw czy nieudacznik. Odseparowałam się od ludzi i nikomu nie przyznam się, jak bardzo jest u mnie źle. Nie pozwoli mi wstyd, duma i strach, że ktoś pomyśli, że czegoś chcę.

(…)
Codziennie większość czasu spędzam na podejmowaniu decyzji: czy pracować dziś ostro na komputerze, tak, aby ludzie dowiedzieli się o tym co robię, odrzucając lęk, że nie jest to tak perfekcyjne jakbym chciała, czy zabrać się za te oczyszczające porządki, których moje mieszkanie bardzo potrzebuje. I tu pojawia się moje pytanie do Ciebie Peps. Bo u mnie sprzątanie nie jest obserwacją itp. Ja właśnie sprzątając najczęściej „odpływam” myślami gdzie indziej, to właśnie przy sprzątaniu jestem najmniej obecna. Słyszałam, że Agatha Christie powiedziała, że pomysły na książki przychodzą do niej podczas zmywania, bo jest to tak nudne, że ma ochotę kogoś zamordować.
(…)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Yyy … no właśnie.

Doszło do tego, że uroczy, miły, uprzejmy i pracowity człowiek wpadł w problemy finansowe, które odbierają mu radość każdego dnia. Takich ludzi, takich kobiet jest mnóstwo. Nieustające borykanie się z trudami codziennej egzystencji, na którą nas nie stać w kraju, gdzie nie ma akceptacji dla pomieszkiwania w pudełku tekturowym na ulicy z półuśmiechem osoby prawdziwie uduchowionej tu i teraz.

My się nie odnajdziemy w tym.

Potrzebujemy pieniędzy, żeby zaspokoić potrzeby naszego ciała i umysłu. Gdy będziemy mieli zaspokojone te potrzeby, dopiero wtedy będziemy mogli sobie dowoli medytować. Nelly mówi, że praca zawsze się znajdzie. Owszem, można i trzeba jak najszybciej zatrudnić się przynajmniej na początek do wykonywania najprostszych czynności, jak sprzątanie u kogoś, czy opiekę nad zwierzętami. Kiedyś zatrudniłam się w takiej sytuacji do robienia kawy w Coffee shop’ie na Brackiej w Krakowie. Absolutnie medytacyjne zajęcie, chociaż wtedy nie miałam o tym pojęcia.

Moje teraźniejsze rady wychodzą jednak poza najprostsze czynności, które z pewnością zadziałają doraźnie, nadają się dla osób, które chcą zarabiać na życie w Internecie.

piu9epaybqw

Poniższe to nie krytyka, tylko odczucie (moje):

Ostatnio zapisałam się na kurs „szlifowania mistrza” (często kończę jakieś kursy dokształcające), u blogera, który uchodził  za absolutnego mistrza blogowania. Ale do tego stopnia zamienił się w mistrza, że przestał blogować (2 wpisy w grudniu), bo zdaje się przestał wierzyć w blogera. Nie wiem w takim razie dlaczego zdecydował się na te rekolekcje. O ile kurs wydawał mi się okazją, bo wiele obiecywał, to w kontekście tego co się dowiedziałam, mogę powiedzieć, że był to najdroższy kurs świata, gdyż nie dał, ale zabrał. Zostały za to przyruchy.

Jednak tak jak każde doświadczenie w życiu, jestem pewna, że kurs był mi potrzebny.

Ale przyruchy nigdy nie zastąpią codziennej, rzetelnej/misyjnej pracy blogerki

Do przyruchów zaliczam wszelkie działania związane z organizacją pracy na blogu, bez tej pracy w sensie ścisłym. Czyli z pominięciem istoty.

blogging-money

Pepsi, czy każdy może zarabiać na blogu?

Tylko 5% zarobi spore pieniądze (takie są statystyki), ale gdy przeanalizujesz to, co ludzie robią na swoich blogach odrazu pojmiesz, że nawet 5% to duża liczba. Działają nieświadomie. Nie zamieniają się w istotę blogera, czyli człowieka, który niesie korzyści.

Myślą o zarabianiu, a z myśleniem o zarabianiu jest tak samo jak z myśleniem o przebudzeniu. Im więcej takiego myślenia, tym mniej oświecenia. Trzeba zostać blogerem w stanie zerowym. Zamienić się w pisanie i przekazywanie. Medytować za kogoś własnymi słowami. Być w tym na całego. Wtedy uda się zawsze.

Zostań blogerką w stanie zerowym, wtedy nadejdą pieniądze

Być może ruszy forum dla blogerek, gdy zajdzie taka potrzeba.

Dlatego póki co, wrzucaj zapytania pod tymi lekcjami, na temat swojego bloga, którego chcesz postawić, albo, który już działa. Oczywiście każdemu polecam przeczytanie mojej książki o Zarabianiu w Internecie i na blogu, ale zdaję sobie też sprawę z tego, że wiele osób potrzebuje dodatkowego wsparcia.

Zarówno duchowego, jak i merytorycznego.

Żyjemy w matrixie, czyli w programie. Nie podłączaj się do pasożytów energoinformacyjnych, nie karm ich swoim wciąż niezadowolonym ego, wręcz przeciwnie, naucz się pływać w tym stawie 3D: z klasą, z brawurą, gdyż odważnie, rzetelnie, bez napierania, bez nacisku, tu i teraz, z absolutną pewnością, że 5D tak czy siak nadejdzie.

Luzik, jesteś nieśmiertelna, lovciam


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.