logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
280 online
50 067 708

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Zrzucić brzuch jak? I o zielonej herbacie

oneUniwersytet w Chicago opublikował niedawno wyniki badań, z których wynikało, że samo picie zielonej herbaty może powodować utratę wagi o 21%. Ale o tym za chwilę.

Jolanta Bandziochom i Sześciopakom,

Ile razy piszę coś o odchudzaniu w pierwszej kolejności odzywają się głosy w kształcie: napiszże coś pepsi o tyciu. Mamy inny problem, a ty nas stale pomijasz.

No dobra, przychodzi taka za szczupła jej zdaniem laseczka do mnie i jęczy, że chce przytyć. Na takie dictum, bez względu na to, czy jest to osiłek, który chce zrobić tak zwaną masę, czy panna, która uważa, że jest za szczupła, nawet gdy widzę chudziutkie rączki i nóżki nakazuję odsłonić brzuch.

I od razu wszystko jest jasne, czy to faktycznie jest ektomorfik.

Jak brzuch jest wklęsły, rada będzie zupełnie inna niż jak na brzuchu widzę fałdę tłuszczu. Co nagminnie zdarza się u tak zwanych pozornych ektomorfików, czyli osób, które mają faktyczny kłopot z budowaniem i utrzymaniem jakiejkolwiek masy, w tym mięśniowej.

Wielu młodych chłopaków, którym szczególnie zależy na zrobieniu masy jest ektomorfikami. Im nawet już nie zależy na suchym mięśniu, marzą żeby chociaż więcej ważyć.

Z laseczkami chudymi jest inna sprawa. Boją się mięśnia, jak ognia, a jedyne o czym marzą jest pełniejszy, to raczej eufemizm, jakikolwiek biust, no i może, żeby kiedyś wytarły im się dżinsy pomiędzy nogami. Zdarza się i to nie rzadko, że taka osoba ma jednak fałdę w pasie. Nie dużą, ale jednak.

Gdy zapytasz pośrednika w sprzedaży nieruchomości, co jest najważniejsze, co brać szczególnie pod uwagę przy zakupie budowli trwale związanej z gruntem? To Ci powie trzy słowa: lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja.

I tak jest właśnie z tłuszczem.

Sadło uwielbia zlokalizować się na brzuchu. Im jesteśmy starsi, ale można to zjawisko zaobserwować nawet u dzieci, to tłuszcz będzie się coraz chętniej lokalizował na brzuchu. I najczęściej nawet utrata masy ciała, nie spowoduje szczupłego brzucha.

Chodzi więc sobie po świecie taka masa chudzielców, w rzeczywistości quasi chudzielców, gdyż z ukrytymi oponami na kałdunach.

Kobieta o typie estrogennym, z szerokimi biodrami i wąską talią, rzadko narzeka, że jest za szczupła. Najczęściej i paradoksalnie właśnie kobiety jabłka, czyli typy o męskiej budowie ciała mają problem z za szczupłymi kończynami, ale za to w pasie tyją bardzo szybko.

Takie osoby szczególnie powinny uważać robiąc tak zwaną masę. Bowiem tłuszcz na brzuchu ma bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, łącznie z przedwczesnym odłożeniem widelca. Im jesteśmy starsi tym gorsze jest to żniwo.

Nie ważne ile ważysz, gdyż liczy się tylko proporcja pomiędzy twoim pasem, a biodrami. U mężczyzny nie może być większa niż 1.

Co można, a nawet powinno się zrobić, aby zrzucić tłuszcz z brzucha? A trzydziestka dla brzucha jest już momentem alarmowym.

Stres
Jest taki hormon stresu, który nazywa się kortyzol. Jest to na dłuższą metę fatalny związek, który pojawia się, gdy chorujemy, jesteśmy czymś przestraszeni, albo utraciliśmy kontrolę nad wydarzeniami w naszym życiu. Wysokie poziomy kortyzolu są naprawdę bardzo niezdrowe, gdyż szkodzą naszym układom, odpornościowemu i krążenia, a bywa, że sprzyjają utracie pamięci.

Przeprowadzano nawet badania w National Institutes of Health, w USA, gdzie okazało się, że kobiety, które traciły kontrole nad sytuacją, w stresie miały bardzo wysoki poziom kortyzolu.

A co powoduje taki hormon? Wymusza on na organizmie w sposób jakiś atawistyczny gromadzenie tłuszczu w pasie. Masz się zmagazynowanym tłuszczem w pasie pokrzepić w gorszych chwilach. Dajmy na to ogólnego głodu.

Ale ty straciłaś kontrolę nie z powodu pustej lodówki, tylko kolejnej raty kredytu. Ale kogo to obchodzi. Jesteśmy tylko zwierzętami. Defekowałeś ze strachu? Więc należy Ci się teraz opona w pasie, na zaś.

Czyli stres powoduje, że w pasie właśnie, a nie gdzie indziej, dajmy na to na wyższej klatce piersiowej osadzi Ci się smalec. Unikaj więc kortyzolu, medytuj, biegaj, wzmacniaj swoją psyche, co wpłynie na rozmiar Twojej talii.

Suplementacja
Musimy zdawać sobie również sprawozdanie z tego, że wiele witamin i składników mineralnych ma istotny i potwierdzony wpływ na przyrosty, lub brak przyrostów masy ciała.

Im jesteśmy starsi, tym bardziej musimy do tego przywiązywać wagę. Suplementacja często jest niezbędna. Witamina D3, chrom, magnez, witamina C, witamina E, oraz beta-karoten. To są podstawowe witaminy i minerały, które będą sprzyjać nie osadzaniu się tłuszczu w pasie.

Chleb
Chleb. Chlebuś. Chlebulinek. Nasz powszedni wyzwoliciel. Nasza radosna woń. Yyy …. Won.

Woda
Ludzie w średnim wieku i starsi, którzy mieli problem z oponą na brzuchu w ciągu 12-tu tygodni, pijąc pół litra wody przed każdym posiłkiem utracili o 44% więcej z wagi niż inni. Takie badanie przeprowadził Narodowy Instytut Zdrowia w USA. Żłopże więc.

Sen
Nie zrzucisz tłuszczu z kałduna, gdy nie będziesz się regularnie wysypiać. Więc śpijże.

Źródła: 123

Jest jeszcze jedna tajna broń. Oręż użyty najlepiej oczywiście z autorskim programem jem i … chudnę.

Mianowicie zielona herbata.

Czy zielona herbata naprawdę pomaga schudnąć? Odpowiedź brzmi: Tak!

Zieloną herbatę przebadano wzdłuż i wszerz pod kątem pracy serca, nowotworów i innych chorób. Ale jej predyspozycje do walki z tłuszczem mogą być wciąż poważnie niedoszacowane.

Wprawdzie w badaniu przeprowadzonym w 2005 roku i opublikowanym w American Journal of Clinical Nutrition jawnie ustalono, że ludzie, którzy pili zieloną herbatę znacznie więcej stracili na wadze, niż inna grupa na identycznej diecie, która popijała w tym czasie zwykłą ulung.

Zielona herbata, to oczywiście ta sama roślina co herbata czarna, tyle, że fermentowana inaczej. Jej liście nie utleniają się podczas parowania i suszenia, przez co posiadają więcej korzystnych polifenoli zwanych katechinami.

Katechiny mają działanie przeciw utleniające, czyli są antyoksydantami, mają działanie przeciw zapalne, ale także przyspieszają proces spalania kalorii gumofilcu.

W szczególności katechiny zwane galusan epigallokatechiny (EGCG) posiadają zdolność do przyspieszania spalania sadła. Gdy połączymy to działanie z ogólnie znanymi właściwościami przyspieszania metabolizmu przez kofeinę, staje się jasne, jak dobrze jest wypić filiżankę zielonej herbaty przed treningiem aerobowym.

Uniwersytet w Chicago opublikował niedawno wyniki badań, z których wynikało, że samo picie zielonej herbaty może powodować utratę wagi o 21%.

Luudzieee, to Wam może wytrącić argument z grabek, że boicie się rzucić darcia faj, bo utyjecie.

Zielona herbata, która dodatkowo reguluje poziom trójglicerydów i stabilizuje cukier we krwi, może stać się cudownym zamiennikiem dla palenia i trudności z zaabsorbowaniem rąk brakiem tej czynności.

Można będzie obracać upojną filiżanką pachnącego naparu. Tym bardziej, że wszelkie roślinne aromaty i dodatki smakowe, za wyjątkiem cukru i słodzików, nie mają żadnego wpływu na cudowne działanie herbaty zielonej.

Trening i zielona herbata, to również świetny tandem, gdyż katechiny stymulują mięśnie i prowokują gumofilc do używania zmagazynowanych kwasów tłuszczowych, co spowalnia tempo wykorzystywania węglowodanów jako paliwa.

Przy czym, marka herbaty zielonej nie ma znaczenia, gdyż liczy się tylko, by herbata była w razie możliwości organiczna, jak i użyte roślinne dodatki smakowe. Herbata sypana, czy też torebki, które mają więcej niż pół roku, będą z pewnością miały mniejsze zdolności przeciw utleniające niż świeższa herbata.

Źródła: 4567

Wracając zaś do panien prawdziwie chudych i ektomorfików, bez kałdunów. Macie jeść dużo więcej zdrowego pokarmu. I przekształcać go w pocie czoła w masę mięśniową.

Młodym mężczyznom raczej nie zabraknie testosteronu do budowy masy mięśniowej. A kobietom z pewnością nie urośnie za duży triceps, właśnie z tego powodu, że nie mają zbyt dużo testosteronu. Za to pięknie wyrzeźbią swoje ciało i na pewno waga pokaże zdecydowanie więcej.

Ślicznie umięśniona, nabita, zdrowa i bardzo szczupła kobieta o wzroście pod 170 centów powinna ważyć 60 do 65 kwintali w zależności od masy tkanki kostnej. Zaś adekwatnie, bardzo szczupły endomorfik, o wzroście pod 180 łokci, powinien ważyć od 75 do 80 sążni masy, głównie mięśniowej.

Przy czym Ci ludzie nadal będą postrzegani jako bardzo szczupli. A ich brzuchy będą płaskie, a sześciopak widoczny.

Natomiast jak ktoś przychodzi do mnie i widzę chudzielca z kałdunem, to nadal zalecę robienie masy jakościowej, czyli połączonej z redukcją tkanki tłuszczowej.

Więc nie opisujcie laseczki teraz pod tym postem denerwujących grubszych, czy szczupłych inaczej, narzekań na swój brak masy, tylko uwiarygodnijcie jojczenie fotą swoich brzuszków. To się wtedy Wami Pepsi zajmie.

Serdeczności
pepsik

PS
Jak nie chcecie, abym użyła Waszych historii na blogu, nawet zmieniając wszystkie znaki rozpoznawcze proszę wyraźnie zaznaczcie to w mailu. Uśmieszek.
PS
Uwaga, ze względu na moje ograniczone możliwości czasowe na indywidualne rozkminy mogą liczyć przede wszystkim klienci www.thisisbio, w ramach szeroko zakrojonej opieki po sprzedażowej. Szeroki uśmieszek.

 

 

(Visited 9 767 times, 3 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Lucjan 11 czerwca 2014 o 14:19

    Test fałdy brzusznej jest dobrą metodą badania poziomu szczupłości, zastanawiam się ile osób „zaparza” odpowiednio zieloną herbatę i czy w tych badaniach zwracano na to uwagę…

    1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 15:28

      Chyba nie piszą o tym, ale w sumie chyba żadnej herbaty nie można zaparzać zaraz po zagotowaniu wody i należy odpowiednio długi czas przeznaczyć na parzenie, żeby zminimalizować skutki teiny, albo krócej jak się chce mieć herbatę mocniej działąjącą. Tę samą herbatę zieloną można zaparzać kilka razy.

  2. Ania 11 czerwca 2014 o 16:24

    Ciekawy wpis:D Ja jestem ektomorfikiem z brakiem brzuszka ale od jakiegoś czasu wzięłam się za robienie masy, czekam na efekty:)

  3. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 16:44

    Aniu jakżeż zazdroszczę 🙂

    1. Ania 11 czerwca 2014 o 16:48

      Póki co nie ma czego ale jeszcze będzie moc 😀

  4. Lil 11 czerwca 2014 o 17:41

    pozwolę się trochę pomądrzyć.. byłam w Chinach i szczególną uwagę poświeciłam właśnie parzeniu herbaty, rozmawiałam też z Chinką która to absolutnie nakazała przelać każdą herbatę wrzątkiem, po kilku sek zlać i dopiero zalać herbatę. Nie jest to zabieg czysto techniczny ( coś tam się w listkach uwalnia) ale co dla Chińczyków bardzo ważne zabieg „myjący ” , jak to powiedziała mi pani, herbatę zbierają ludzie rękoma, a gdzie ręce były wkładane w międzyczasie tego możemy się tylko domyśleć… robić tak należy również z torebkami. Herbata czarna 95 stopni, zielona 75

    1. Oktawson 11 czerwca 2014 o 18:53

      Lil, to przelanie wrzątkiem ma sens. A samo parzenie herbaty zielonej faktycznie powinno się odbywać w temp. do 80 stopni. I chodzi tu o ‚niedogotowanie’ wody, a nie zagotowanie jej i odczekanie aż ostygnie… Chodzi o to, żeby nie utlenić pewnych związków, co ma niebagatelny wpływ na smak i nie wytwarza się wówczas niemiła goryczka.

      Pepsi, z tego co wiem, to herbata zielona nie jest ‚fermentowana inaczej’. Ona jest w ogóle nie fermentowana!! A czarną herbatkę rozpropagowali Anglicy, po tym jak im sfermentowała właśnie na pokładzie szkunera, co to nim rzeczoną sprowadzali 🙂

      1. pepsieliot 11 czerwca 2014 o 19:25

        Oktawson dzięki za sprostowanie byka

  5. krystyna 11 czerwca 2014 o 18:33

    Do tego co Lil napisała odnosnie parzenia herbaty. Ogólnie nie przepadam za herbatami, tylko ziołowe, zielona również mi nie podchodzi, piję ją tylko czasami.
    Podoba mi się natomiast sposób parzenia herbaty praktykowany od wieków w Chinach, Japonii. Taka herbata ma zupelnie inny smak (piłam parę razy, ale nie ja robiłam), podejrzewam, że i właciwosci ma lepsze.
    Jesli ktos ma czas, zna English, przy tym lubi Kung-Fu i inne ostre sporty i chce poznać (jesli nie zna) naprawdę swietnego supermana (patrz: twarz po prawej) polecam rozważania na temat parzenia herbaty tradycyjnym sposobem – dlaczego? jaka różnica? znaczenie ..itp.

    http://www.youtube.com/watch?v=eKHeWTgzcOU&list=UUWYtZYH4kcbMm29liIOSGQQ&feature=share&index=8

    Co do brzuszka, nie zapominajmy o gimnastyce własnie brzucha – tam jest źródło energii życia.
    Gimnastyka brzucha – mam na mysli nie tylko gimnastykę mięsni brzucha, ale wszystkich organów wewnetrznych,. Tam nasza siła.

    Dzięki Pepsi!

    1. Oktawson 11 czerwca 2014 o 18:55

      Dodać do tego oddychanie przeponowe i kaloryfer sam się wyrzeźbi!! 🙂

  6. ewa 11 czerwca 2014 o 19:20

    dziękuję za dietę antynowotworową i dzisiejszy wpis-wszystko przyjaciółce przekazałam,pozdrawiam

  7. Basia 11 czerwca 2014 o 23:22

    PEpsi, mój brzuch wygląda tak dziwnie, że chyba się nadaje do galerii freak belly..
    Nie mam boczków, a tylko taką wypukłość, którą uważam za tłuszcz, ale mój partner twierdzi że to skóra i pod wpływem ćwiczen się „naciągnie”. Boję się że jeżeli to tłuszcz to mięśnie na tłuszczu nie będą ładnie wyglą∂ąc( już przerabiałam ten temat) a z drugiej strony nie mogę się wiecznie redukować, jestem delikatnie poniżej BMI. Tali nigdy nie miałam jakiejś super, teraz jest bardziej widoczna, na brzuchu rano są widoczne lekko mięśnie, ale też i kości biodrowe odsłonięte, Rano jak siadam jest prawie płasko i widoczna talia, potem jak piję i jem to z brzucha robi się balonik i nie wygląda już tak ładnie. Ni e wiem czy Kapsi jest dobrym pomysłem, czy nie bede znowu budować masy mięsniowej na tłuszczu? ALe się rozpisałam o brzuchu, dziękuję za poradę w każdym razie

    1. pepsieliot 12 czerwca 2014 o 08:03

      Basia raczej nie grozi Ci z tego co piszesz otłuszczenie narządów wewnętrznych więc ten tłuszczyk pozostanie na mięśniu, natomiast ilość komórek mięśniowych powoduje, że tłuszcz się spali. Każdy przyrost mięśnia daje wiekszą szansę na pozbycie się opony. W pewnym momencie jednak trzeba się pogodzić z tym, że ta fałdka zostanie i będzie się bardzo łatwo pompować po posiłku Tylko ćwiczenia, a i tak może trzeba będzie jej szczątkową formę polubić 🙂

      1. Basia 12 czerwca 2014 o 08:17

        Dzięki za pomoc:) Biorę sie za Kapsi oprócz biegania więc i może hula hop na talię, pamiętam że mi dobrze robiło

  8. bombi 12 czerwca 2014 o 10:24

    Niestety ja też jestem jabłkiem i Peps powiem ci że przez stres czyli po stracie mojego pierwszego męża przytyłam i w talii miałam 91 cm a biodrach 80 czyli ogromna dysproporcja , jestem 100-towym przykładem odkładanego stresu na brzuchu czyli ogólnie święta racja co do tego tematu ,obecnie mam 76cm i 12kg za sobą,pomogły mi 3 składniki zdrowa dieta ,wysiłek fizyczny i miłość 🙂

  9. bombi 12 czerwca 2014 o 10:26

    Chociaż zle wymieniłam na początku była miłość i potem chęć zrobienia czegoś ze swoim ciałem 🙂

  10. pepsieliot 12 czerwca 2014 o 10:51

    Bombi supcio & ściskam 🙂

  11. Mylène Lariche 15 czerwca 2014 o 00:43

    To tzw. skinny fat – znak naszych czasów. Ja chudzielcem nie jestem i nigdy nie byłam, analiza składu ciała wykazała, ze wszystko mam w normie, a wiek metaboliczny o 12 lat niższy niż biologiczny, a jednak od dziecka mam rzeczoną fałdę, której się pozbyć nie potrafię 🙁 i niskie napięcie mięśniowe, przez co cierpi mój kręgosłup i stawy. Na dodatek brakuje mi systematyczności i zapału do wzmacniania – bo nie widzę rezultatów :/

    1. pepsieliot 15 czerwca 2014 o 07:11

      No właśnie Mylene zwróciłaś uwagę na bardzo ważną rzecz, fałda fałdą, ale nawet pod nią mają być silne mięśnie, bo one wzmacniają kręgosłup lędxwiowy!

      1. Mylène Lariche 15 czerwca 2014 o 22:28

        Otóż to, ale przez 20 parę lat mojego życia nikt tego nie uświadamiał – ani w szkole na wf-ie, ani u doktorków, znaczy się lekarzyków, więc żyło się w nieświadomości i pracowało na dyskopatię (charakterystyczną ponoć dla osób po 50, po wieloletnim stażu pracy) I teraz bujam się po neurochirurgach i rehabilitantach za grubą kasę, próbując nauczyć się odpowiedniej postawy i wzmocnić mięśnie…

        1. Moniqe 18 marca 2016 o 13:55

          Co do kręgosłupa, to przetestowałam na sobie. Było ciężko, przepuklina dotrzonowa L1/L2 i dużo osób mi mówiło, że systematyczne ćwiczenia pomogą i muszę wzmocnić mięśnie brzucha i przykręgosłupowe… tak tak bla bla bla. Nie mam czasu, to i tak nic nie da, myśłałam sobie. W końcu postanowiłam spróbować, chodziło o zdrowie, wiadomo dosyć ważna sprawa. Po pół roku ćwiczeń, systematycznie na macie z odciążeniem, z piłką no i nordic walking 3 razy w tygodniu po 6 km. Jest o niebo lepiej rok czasu spokój póki co 🙂

  12. novna 5 lipca 2016 o 20:16

    Ile razy dziennie można pić zieloną herbatę?

  13. Anna 22 października 2016 o 08:36

    A co z nadwagą genetyczną i tłuszczu lokującym się na brzuchu u małego dziecka? Mój mąż ma taką nadwagę i córka jest identyczna mimo, że prawdziwe stresy są dopiero przed nią? Tata męża wyglądał tak samo.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się