logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
290 online
55 248 011

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Związek szczepionek z autyzmem, bardzo na poważnie

    sz

    Związek szczepionek z autyzmem, bardzo na poważnie

    Super Antyoksydant - raw Purple Corn 100% Organic This is Bio

    Super Antyoksydant – raw Purple Corn 100% Organic This is Bio

    Cześć,

    DZIŚ temat ciężki i kłopotliwy. Ale piszę o tym, aby wszyscy Rodzice – wierzący bądź nie, agnostycy, anarchiści, ateiści czy oportuniści zastanowili się co podają swoim dzieciom słuchając w ciemno lekarzy i aplikując im, swoim ukochanym narodzonym, szczepionki.

    PARTIA rządząca obecnie naszym krajem planuje wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji. Czy szykuje się zatem również zakaz stosowania szczepionek zawierających fragmenty DNA z abortowanych płodów ludzkich? Czyli w zasadzie większości szczepionek?

    Byłaby to jedna z niewielu dobrych wiadomości

    ZGODNIE z szokującymi badaniami opracowanymi przez znaną doktor fizjologii molekularnej i komórkowej z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii materiał genetyczny będący składnikiem wielu szczepionek powoduje autyzm i nowotwory.

    Dr Teresa Deisher odkryła, że pozostałości DNA komórek z abortowanych płodów wykazują zarówno właściwości onkogenne jak i zakaźne w szczepionkach oraz mogą powodować wady genetyczne i autyzm. Dr Teresa Deisher nie jest jakimś oszołomem, który wymyśla sobie ad hoc taką teorię. Jej badania oparte są o 20 lat doświadczeń w dziedzinie biotechnologii i rozwoju szczepionek, więc można przyjąć, że wyniki są niepodważalne. Dodatkowo jest doktorem na jednej z najlepszych uczelni na świecie – Uniwersytecie Stanforda plasowanego na równi z Harvardem.

    „Fragmenty obcego DNA mogą zostać włączone do genomu dziecka i zakłócą normalne funkcjonowanie genu, co może doprowadzić do zmian autystycznych” napisała dr Deisher w artykule zatytułowanym „Spontaniczna Integracja fragmentów ludzkiego DNA w genomie biorcy” („Spontaneous Integration of Human DNA Fragments into Host Genome”).

    SZCZEPIONKI wykonane na bazie linii komórek pobranych z płodów ludzkich mają również wpływ na zachorowalność na raka. Dr Deisher wskazuje, że przerwane ludzkie komórki embrionalne są bardzo problematyczne zarówno pod względem zaburzeń rozwoju mózgu jak i normalnego funkcjonowania komórek.

    W SZCZEGÓLNOŚCI w odniesieniu do szczepionek MMR (odra, świnka, różyczka), na ospę wietrzną oraz szczepionek przeciw WZW A analiza statystyczna sporządzona przez dr Deisher ujawnia, że szczepionki wykonane na bazie ludzkich płodowych linii komórkowych, które mogą zawierać zanieczyszczenia retrowirusowe są związane ze zwiększonym ryzykiem zarówno autyzmu jak i raka. Może być to odpowiedzialne za prawdziwą epidemię zaburzeń autystycznych u dzieci (których ilość od 1979 roku wzrasta w tempie wykładniczym) oraz także epidemię białaczki czy chłoniaków.

    FDA również przymyka oko na obecność obcego ludzkiego DNA w szczepionkach

    FDA jest świadoma możliwych mutacji genetycznych u ludzi po wstrzyknięciu szczepionki, ale Agencja, która ma na celu dbanie o ludzkie zdrowie nie zrobiła nic, aby wycofać takie szczepionki z obiegu. Jedyne co zrobiła, to określiła maksymalną dozwoloną ilość resztkowych komórek płodowych na 10 nanogramów, jednocześniej przyznając, że nawet taka ilość może być szkodliwa.

    Wg raportu FDA: „DNA jest biologicznie aktywną cząsteczką, której działanie stwarza znaczne zagrożenie dla osób zaszczepionych, więc ilość DNA musi być ograniczona, a jego działalność zmniejszona.”

    Badania dr Deisher wykazały, że niektóre szczepionki obecne na rynku zawierają znacznie więcej niż dopuszczalne minimum. Niektóre zawierają od 142 ng nawet do 2 000 ng na dawkę, przekraczając dopuszczalny limit 200-krotnie!

    HIOSTORYCZNIE szczepionki były wytwarzane w oparciu o linie komórek zwierzęcych, gdzie wirus rósł i namnażał się, a następnie poddawany był dalszej obróbce w celu przygotowania do wpakowania go do strzykawki. W 1979 wprowadzone zostały zmiany w produkcji szczepionek i niektóre ze szczepionek zaczęły bazować na ludzkich liniach komórkowych. Zmiany te zostały wykonane z nadzieją na zmniejszenie reakcji alergicznych u dzieci otrzymujących szczepionkę wykonaną w jajach kurzych.

    JEDNAKŻE , zmiany, które miały wyjść na dobre, przyczyniają się raczej do jeszcze poważniejszych problemów. Jednocześnie, wraz z wprowadzeniem szczepionek na bazie ludzkich komórek z abortowanych płodów zwiększyła się ilość zaburzeń autystycznych. Szczepionki te zawierają pozostałości ludzkich fragmentów DNA. Gdy DNA wnika do genomu innej osoby może powodować to mutacje, w tym mutacje prowadzące do raka lub zaburzeń autystycznych.

    szcz

    Oliwy do ognia dolewa również tiomerosal (thimersal), który również powoduje przerwania DNA, suma tych czynników, jak również faktu, że coraz później zachodzimy w ciążę i płodzimy dzieci (wbrew pozorom wiek ojca ma tu również istotne znaczenie, jakość spermy decyduje o trwałości powiązań DNA) skutkuje epidemią autyzmu.

    ILOŚĆ potrzebnych do wytworzenia szczepionek jest zbyt duża (no w końcu to główne źródło przychodów firm farmaceutycznych), aby produkować je w probówce, a więc muszą być wytwarzane przy użyciu linii komórkowych. Końcowe produkty zawierają zanieczyszczenia z linii komórkowej używanej do wytwarzania leku lub szczepionki. Gdy stosowane są linie komórek zwierzęcych, zanieczyszczenia te są rozpoznawane przez nasz system odpornościowy jako „obce” i są eliminowane z naszego ciała. Jednak, gdy stosuje się pierwotne ludzkie linie komórkowe (na bazie komórek abortowanego płodu ludzkiego) zanieczyszczenia te mogą wywoływać choroby autoimmunologiczne lub niestabilność genomu. Gdy używamy ludzkich komórek w szczepionkach wstrzykujemy do własnego krwiobiegu DNA obcego człowieka i jego potencjalne wirusy.

    Niestety związek szczepionek z autyzmem jest wciąż negowany przez większość środowisk

    OSTATNIO głośno jest w amerykańskich mediach o decyzji Roberta de Niro dotyczącej wycofania z festiwalu filmowego Tribeca filmu Vaxxed – From Cover-up to Catastrophe.

    Pierwotnie Robert de Niro, który sam ma autystycznego syna chciał zaprezentować film na swoim festiwalu, ale po konsultacji ze środowiskiem naukowym wycofał się ze swojej pierwotnej decyzji, może dlatego, że reżyserem filmu jest słynny dr. Andrew Wakefield wyklęty przez medyczny establishment. Filmu jeszcze niestety nie można zobaczyć (no chyba że na projekcji w Stanach), ale jak tylko uda mi się do niego dotrzeć na pewno Wam go zreferuję.

    Wtrącenie pepsi:

    CZYTAŁAM tu, że De Niro został prawdopodobnie w jakiś sposób zastraszony.

    Koniec wtrącenia

    Źródła: 1, 2, 3

    PRZEDSTAWIAM tu pewne spojrzenie na problem, które wydaje mi się dość logiczne. Może otworzę Ci oczy na pewne rzeczy, może postanowisz coś zmienić, a przynajmniej zastanowisz się czy na pewno chcesz zaszczepić swoje dziecko?

    Życzę, żeby każda Twoja decyzja miała tylko dobre konsekwencje.
    Noemi


    IMG_0811

    Noemi Demi pasjonatka zdrowego stylu życia, wegetarianka od dziecka, biegaczka z zamiłowania, mama pewnego brzdąca i przyjaciółka Pepsi.

    Cóż, skoro arcyważna kategoria „Mama i Dziecko” leżała prawie odłogiem, Noemi Demi musi przejąć nad nią panowanie!


    Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy, pokarmy i kosmetyki  znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 11 581 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. ewig 3 kwietnia 2016 o 11:24

      Tragedia ! Kartel FARMA wiedział gdzie uderzyć. Na ludzi starych nie za bardzo można zarobić, bo ileż tej emeryturki. Chociaż i tak z tego co słyszałam 60 % idzie na tablety a reszta na śmieciowe jedzenie, bo nic dobrego, a tym bardziej bio nie kupią. Więc tutaj dochód zapewniony.

      Wzięli się za dzieci, bo wiedzą, że rodzice oddadzą ostatni grosz i jeszcze wezmą kredyty, aby ratować swoje dzieci. Na rękę im jest, aby dzieciaki nie były zbyt rozgarnięte, wtedy jest gotowy, po prostu robol, posłuszny i uzależniony. Również są takie dzieci, które nie wytrzymają dawki wówczas jest „pacjent natychmiastowy” i kasa płynie natychmiast.

      Często się słyszy, a moje było szczepione i jest wszystko ok.
      Może ma silny organizm i wytrzymało, a może dopiero później coś wyniknie.

      Domagajmy się składu, domagajmy się badań, domagajmy się GWARANCJI.
      RATUJMY DZIECI !!!

      To nie może tak być, że coś tam pomieszają, jakieś metale ciężkie, jakieś porozrywane DNA ludzkie czy zwierzęce i to wstrzykną bezpośrednio do KRWI malutkiej bezbronnej ISTOCIE.

      WSZYSTKIE DZIECI SĄ NASZE !!!

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 11:29

        Polać Ewigowi!

      2. Niki 3 kwietnia 2016 o 13:24

        zaczęto już w niektórych miastach, gminach stosować szczucie, zastraszanie, wymuszanie – nie chcą przyjmować nieszczepionych dzieci do przedszkoli i szkół, nagonka, ostracyzm, wizja kar, piętnowanie w środowisku życia, w małych społecznościach, gdzie ludźmi łatwo rządzić, ustawiać w szeregu, nie wiedziałabym jak się przed tym bronić, stawiać czoła czy uciekać…

        1. Justyna 4 kwietnia 2016 o 08:51

          „nie chcą przyjmować nieszczepionych dzieci do przedszkoli i szkół” – nie mogą takich rzeczy robić, trzeba znać swoje prawa, to nielegalne. Tak samo z nakładaniem grzywien, kar – to wbrew prawu.
          Warto zwrócić się do stowarzyszenia STOP NOP, jeśli kogoś szantażują/dyskryminują z powodu nieszczepienia. Tam są bardzo pomocni ludzie.:)

      3. Sanitera 2 listopada 2016 o 09:01

        Wiele lat ludzie się szczępią i mam wrażenie, że szczepienia jednak przynoszą więcej korzyści niż szkód. Nie jest tak, że szczepionki nafaszerowane są samymi szkodliwymi substancjami. Jest kontrola, nie przesadzajmy.

        1. Pepsi Eliot 2 listopada 2016 o 11:19

          nawet nie wiesz co się dzieje, a raczej co robi zwykła aspiryna, a na marginesie Bayer kupił (albo odwrotnie) Monsanto, mówi coś Ci to? Mieści się to w głowie? Nie przesadzajmy?

        2. grzegorzadam 2 listopada 2016 o 11:30

          Poczytaj sobie to zestawienie, a potem spróbuj uzasadnić: po co w takim razie w ogóle to stosować?
          Ludzie NIGDY nie stosowali szczepień W TAKIEJ SKALI, a epidemie z ostatnich dziesięcioleci dotyczą zakażeń POSZCZEPIENNYCH:

          http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18097&Itemid=119

          NIE MA ŻADNYCH KONTROLI ani zgłaszania NOP-ów.
          To są zapewnienia akwizytorów.

    2. Cirilla 3 kwietnia 2016 o 14:13

      A czy liczba zachorowan na autyzm nie jest stosunkowo mała do ilości ewentualnych zgonów? Moze trochę statystyk Pepsi? Czy przypadkiem nie podeszłaś do tematu z gotowym założeniem? Hmm

      1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 14:20

        A czy Ty przypadkiem nie masz świadomości, że to jest tekst Noemi Demi? Chociaż owszem mogę się podpisać pod każdym słowem, ale Tobie nawet nie chciało się doczytać. A po drugie, to Wy powinniście w razie czego szukać, drążyć i czytać, ja już moją decyzję podjęłam. Wskazuję problem, to wszystko.Nikogo nie namawiam do nieszczepienia.Namawiam do wzięcia odpowiedzialności we własne ręce, a nie zostawiania ich ludziom, którzy najcześciej zawodzą na całej linii.

        1. Cheeli 5 kwietnia 2016 o 09:29

          Zgodzę się z Cirilla… Bo kwestie szkodliwości szczepionek należy porównać z korzyściami jakie płyną również np dla starszych osób, osób chorych które nie mogą być zaszczepione… Takie zestawienie byłoby interesujące, ale jeszcze nigdy takiego nie znalazłam…

          1. martusiaar 9 kwietnia 2016 o 08:21

            Tylko że właśnie te wszystkie potencjalne korzyści obala dr Jaśkowski i to w sposób taki że ja nie mam pytań…. Fakty są ukrywane, mówi się że po szczepionce nie zachorujesz, mówi się że przebieg choroby będzie mniejszy/słabszy, a jak się okazuje to gówno prawda… piszą o tym naukowcy i matki… a nawet producenci szczepionek… drąże temat i jak narazie nie znalazłam ani jednego argumentu ‚namawiającego’ mnie do szczepień, ale jestem otwarta, czytam szukam…..czekam 🙂

          2. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 10:25

            Jakie korzyści maja szczepionki z 50 tys. razy przekroczona dawka glinu, formaldehydu i innych?
            Proszę podać chociaz 3…

    3. kiki 3 kwietnia 2016 o 17:48
    4. smutna 3 kwietnia 2016 o 18:35

      GWARANCJI to się domagamy, ale na samochód.
      Dzieci ?
      Jak przygłup to go rodzice będą ciągać, wyciągać po korepetycjach, aby jako tako średnie, na studiach podobnie.
      Ale gdyby cofnęli czas i zobaczyli jaki geniusz rozwinie się z ich DNA, to na to już nie ma odwagi. No jak to przecież znerwicowanego lub autystycznego lub przygłupa, rakowca itp. sama urodziłam i błagalne apele do społeczeństwa – pomóżcie !

      Sama się MATKO zastanów – wiesz, obserwuj, domagaj się, bo tu powinnaś mieć ODWAGĘ, nie potem. Potem już za późno i zrobią z Twoim dzieckiem, co będą chcieli, a Ty jeszcze potulnie i bez słowa zapytania (bo przecież nie wypada, to Pan/Pani DOCHTOR) dostarczysz im ciało swojego dziecka, a ono Ci ufa, ono kocha Mamę, ale czy Mama kocha Dziecko ???

      Pomyśl, gdzie Twoja pociecha na starość – nie ma, bo może być tak, że dziecko samo będzie potrzebowało opieki i medykamentów, przez całe swoje życie.

    5. Monika 3 kwietnia 2016 o 18:55

      tak sie dziś zastanawiałam czy autyzm istniał 100 lat temu?

    6. Ania Agrafka 3 kwietnia 2016 o 20:14

      Ja niestety przejrzałam na oczy już po fakcie, jak dziecko po szczepieniu cofnęło się w rozwoju i mieliśmy podejrzenie autyzmu. Długa droga za nami, dzieci zdrowe i dobrze się rozwijają, ale wciąż się martwię o szkody, które już wyrządziliśmy szczepieniami do drugiego roku życia. Kolejnych okaleczeń dzieci odnowiliśmy.

    7. ella 4 kwietnia 2016 o 04:52

      Zawiadamiam uroczyście, że dnia 3 kwietnia stał się cud i po raz pierwszy od ponad 6 lat stwierdziłam, że jestem szczęśliwa.

      I nie stało się to dzięki jakiemuś facetowi,, tym bardziej kobiecie. Zawdzięczam to niezwykle miłe samopoczucie PEPSI, i żeby być uczciwa dodam, że grzegorzadam też coś ma z tym wspólnego. Opatrzności też już podziękowałam, chociaż nie jestem katoliczką.

      Jak wiecie, zdrowie fizyczne i psychiczne idą w parze lajk a hors end keridż. Wraz z odzyskaniem zdrowia (jeszcze tak nie do końca, ale już niewiele brakuje), wróciło zdrowie psychiczne, a wiem o czym mówię, bo za mną są trzy kilkumiesięczne okresy tak silnej depresji, że musialam iść na roczny urlop zdrowotny, na szczęście pełnopłatny, a od września ubiegłego roku jestem na wcześniejszej emeryturze (nauczycielka-germanistka).

      Zanim jednak przejdę do szczególowej relacji, jak doszło do ozdrowienia, przypomnę Pepsi i grzegorzowiadamowi, kim jestem.

      Jestem ta ella, co
      -ma ph rannego moczu 8,5, a może już tylko miała, ostatnio nie mierzyłam
      -ma alkaliczne ph pochwy, możliwe że już nie ma
      -ma uderzenia gorąca
      -ma menopauzę
      -ma atrofię pochwy
      -libido poziom zero
      -podwyższoną amylazę
      -wzdęcia całą dobę, co dziwnie komponuje się wagą 49/165, brzuch jak w 7. m-cu ciąży
      -u której po 1,5 roku niebytu wróciło hashimoto
      -alkaliczne ph soków trawiennych
      -na razie to wszystko, żeby nie smęcić
      -i co stawia Pepsi w jednym rzędzie z Einsteinem i Dalim, i przeprasza, że ośmiela się rozporządzać w ogóle Jej osobą w taki sposób, czyli stawiać Ją

      A teraz wybaczcie, że przerwę to dawanie świadectwa, bo jest 4:50, za późno się wzięłam za pisanie, bo znowu czytałam wiadomo co, trzeba oprócz nowego wpisu, czytnąć też nowe komentarze.
      Więc obiecuję, że dokończę jutro.
      Pod tym samym wpisem, sama się zariplejuję.

      1. Niki 4 kwietnia 2016 o 13:55

        Ella! 🙂 cudnie. jest jeszcze umysł, który ma zdolność tworzenia myśli i kreowania rzeczywistości, nie tylko opisywania tego co jest, ale właśnie kreowania nowej i własnej, a za tym podążą uczucia – te z wyższych rejestrów

        1. ella 4 kwietnia 2016 o 20:35

          Niki, dziękuję podwójnie, to zaszczyt być tak skomplementowaną przez osobę, którą skrycie od dawna podziwiam. Czytam Twoje komenty pilnie i zawsze jestem pełna uznania dla Twojej wiedzy i mądrości. Ty to dopiero masz umysł, ja się dopiero obudziłam.
          Poza tym większość nas tutaj jest trochę inna od tzw. normalności, celowo unikam określenia lepsi, ale jesteśmy na pewno bardziej otwarci na rozwijanie siebie.

          Dziś w szczegółach opiszę, jakie zmiany nastąpiły u mnie pod wpływem blogu Maestry Pepsi. A jeszcze trzy miesiące temu nie potrafiłam sklecić zdania, mimo podwójnych studiów.
          Pozdrawiam

      2. ella 5 kwietnia 2016 o 05:20

        C.d.
        Jeszcze tylko tytułem wstępu, wspomnę że mam 55 i 8/12 lat.
        Mimo że dzisiejszy test sody był neg. , to nadal jestem szczęśliwa, bo to pikuś w porównaniu do tego, co wyleczyłam (nad ph żołądka nadal pracuję). Lista jest długa, ale po kolei.

        1. 3 kwietnia odzyskałam swój dawny brzuch sprzed 6 lat, obudziłam się i nie wierzyłam, płaski, po wciągnięciu wklęśnięty, zmierzyłam w te pędy, 60 cm po wciągnięciu i 65 normalnie. Tak, jak kiedyś. Jeszcze tylko rozciągnięte mięśnie i narządy muszą wrócić na miejsce.
        Po 6 latach cierpień i noszenia luźnych ciuchów, tylko kobiety to rozumieją. Więc czytajcie i stosujcie wszystko, co jest na blogu, komentarze też. Nie czekajcie do ostatniej chwili, reagujcie już na negatywny test sody. Kłopot zaczyna się niewinnie, od burczenia i przelewania w jelitach po jedzeniu, ludzie pytali mnie, czy to z głodu. Później mialam wzdęcia po każdym posiłku, obojętnie jakim, a ostatnie pół roku wzdęcia całą dobę, nawet przy nicniejedzeniu, tylko piciu. Kilka razy nawet zwątpiłam w Pepsi, ale nie poddałam się. Wypróbowałam wszystko, no może prawie, połknęłam 240 kapsułek mocnego probiotyku, zjadłam wiaderko ziemi okrzemkowej, itp. Wiele dolegliwości przeszło, ale brzuch dopiero na końcu. Stosuję dietę podobną do diety Pepsi, ale więcej tłuszczy, tych zalecanych, czytnijcie też uważnie wpis z 04.04 o tsh, to jest podstawa. Z racji wieku jadam więcej białka- różne strączkowe i jajka prawdziwe, dużo, a to pod wpływem grzegorzaadama i J. Zięby.
        Wiele kobietek na blogu walczy ze wzdętym brzuchem, uda się Wam wygrać, nie rezygnujcie, obserwujcie, analizujcie, wyciągajcie wnioski, suplementujcie się.

        Jeszcze coś praktycznego, do zielonych koktajli, mamy teraz urodzaj dzikich warzyw, polecam stronę 1000 roślin, tam dowiecie, które dzikie warzywa i kwiaty są jadalne w danym miesiącu, są też książki o tym, np.Zioła i owoce leśne, przyda się początkującym. Dziko rosnące rośliny mają większą moc, od kilku dni jem pokrzywę, krwawnik, kwiaty podbiału, liście mniszka lekarskiego, ziarnopłon.Pokrzywa jest niedoceniana, a teraz jej wbród. Od miesiąca dodaję do koktajli, zamiast jarmużu, liście własnej botwinki (po prostu wsadzilam buraki do skrzynek i na parapet na słońce, teraz grzeją się na balkonie, mam ogromny, mieszkam w ekologicznym miejscu, więc mogę, ale i tak nawet domowe są lepsze, nawet w mieście, poza Krakowem, niż nowalijki ze sklepu), jem też własną pietruszkę karbowaną, całą zimę rośnie na parapecie. Niedługo polecam liście brzozy, liście i kwiaty głogu, pełno tego wszędzie. Tylko nie mówcie, że macie daleko, połączcie pożyteczne z pożytecznym, czyli gratis długie spacery lub bieg w terenie, bądźcie jak Pepsi. Kto nie ma ogrodu, a ma balkon, może zamiast kwiatów posiać ruklolę, szpinak, buraka liściastego, rewelacyjmą rukiew wodną, nasturcję niską, ma jadalne kwiaty, liście i nasiona, z których można robić też polskie kapary. Nawożenie koniecznie eko, a zwalczanie ewentualnych mszyc gnojówką z pokrzyw. Do zielonych koktajli można dodawać też skrzyp (krzem) i wiele kwiatów jadalnych, np.stokrotki, fiołki. To tylko przyklady, konczę na tym, bo niektórym pewie przynudzam.

        I jeszcze pamiętamy o uziemnianiu się, o czym pisała Pepsi, nad morzem spacer boso jest bezpieczny i przyjemny. Albo nad jeziorem.

        2. Oprócz depresji ustąpiła też miesiąc temu mgła umyslowa, którą miałam od lat, nawet w okresach pozadepresyjnych. Do niedawna nie potrafiłam sklecić dłuższego zdania. Gdy odkryłam blog Pepsi, niewiele potrafiłam zrozumieć, ale czułam, że to jest genialne. Robiłam notatki, by nie zapomnieć, o czym czytałam. Więc PEPSUNIU PROSZĘ, NIE IRYTUJ SIĘ, gdy ktoś zadaje niezbyt logiczne pytania, bo ma klopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego, dobrze że ma odwagę pytać, ja jej nie miałam.

        Przepraszam muszę kończyć, jest już 5:15 a.m., jutro będzie coś ciekawszego.

        1. pepsieliot 5 kwietnia 2016 o 06:50

          Z miłością do Elli, pepsi eliot

          1. ella 6 kwietnia 2016 o 22:58

            Pepsinko, uwielbiam Cię, ale o tym wiesz. Pisałam już wcześniej.

            1. pepsieliot 7 kwietnia 2016 o 13:42

              <3

      3. ella 6 kwietnia 2016 o 02:04

        Dziękuję Pepsuniu, Twoje słowa są balsamem na moją duszę.

        Punkt 2. Samopoczucie c.d.
        Po pogonieniu depresji i mgły, moja głowa zaczęła znowu pracować na pełnych obrotach. Zaczęły do niej wpadać różne pomysły,, np. postanowiłam napisać książkę o swoim życiu. Ktoś mnie kilka lat temu do tego namawiał, bo podobno miałam ciekawe życie. Mnie nie wydaje się ciekawe, ale napiszę. Mam już tytuł- JAK ODZYSKAĆ ZDROWIE I SZCZĘŚCIE BEZ UŻYCIA FACETA I BIAŁYCH FARTUCHÓW? Wspomnę w niej o Pepsi. Bo Pepsi się do tego przyczyniła. Książkę napiszę dopiero w Peru.
        Dlaczego w Peru?
        To też ma związek z moim ozdrowieniem. Tydzień temu ponownie postanowiłam jednak spełnić moje największe marzenie- zamieszkać na stałe w Peru. Dlaczego właśnie Peru i dlaczego ponownie, o tym napiszę za kilka dni, gdy skończę wątki zdowotne. Póki co możecie, jeśli chcecie, obejrzeć kilka moich zdjęć z Peru, które zamieściłam na fb 30 marca i później, przez co zyskałam wielu znajomych z Peru, odezwały się osoby, ktore tam poznałam, głównie rodzina exa, co mi jest bardzo na rękę, bo jadę tam sama w ciemno, tylko ze swoją suką (mały pudel), więc może mi pomogą, w razie czego. Mój profil ella zientara. Tylko kilka zdjęć, bo resztę zniszczył mój ex z zemsty za coś. Bylam w Peru miesiąc, chyba w plus minus 1989, nie mogę określić dokładnie, bo znowu wkurzyłam exa i wczoraj się obraził, i nie będzie mi więcej pomagał w przygotowaniach do podróży.
        Kończąć wątek samopoczucia, dodam tylko, że jestem pełna energii i entuzjazmu i zarażam tym innych, najczęściej obce osoby, które pojawiają się w moim życiu i ma to związek ze zdrowiem, a właściwie z ich chorobami. Dzielę się z nimi moją wiedzą, czyli mącę im w głowach, ale słuchają mnie. Niektórym, którzy są godni tego, chyba rozumiecie o co mi chodzi, podaję azymut na blog Pepsi. Czynię to z przyjemnością spłacając dług wobec Pepsi.

        1. pepsieliot 6 kwietnia 2016 o 07:49

          Ello tak trzymaj, zamieszkaj w Peru, jak tylko masz takie pragnienie, cieszę się razem z Tobą, a Twoje komcie czyta się jak powieść

          1. ella 6 kwietnia 2016 o 23:05

            Dziękuję , bo już się bałam, że zaśmiecam Ci blog.

            Czy możesz przywrócić zaginiony wpis „Pojedynek gigantów”? Pisałam do Twojego admina, ale przyszedł raport z poczty wp, że mojego maila nie dostarczono, bo jakiś błąd w systemie.

        2. Lidia 10 kwietnia 2016 o 08:25

          Ellu, życzę Ci zdrowego, spokojnego, pełnego radości, pysznych owoców i słońca życia na drugiej półkuli. Z niecierpliwością czekam na kolejne twoje wpisy.

          1. ella 13 kwietnia 2016 o 01:18

            Kochana Lidio, dziękuję pięknie , ja również Ci życzę wszystkiego najlepszego, żeby žycie zaskakiwało Cię tylko pozytywnie, żebyś zrealizowała swoje marzenia ( to nie trudne, uwierz mi, zależy tylko od Ciebie), żebyś odnalazła szczęście absolutne. Czytaj i stosuj to, o czym piszą Pepsi i grzegorzadam i masz zdrowie. Razem to wszystko, co potrzeba do życia. Pozdrawiam cieplutko i ziołowo

            (Ostatnio jem mnóstwo ziół świeżych, nazywam je dzikimi warzywami.)

            1. Lidia 13 kwietnia 2016 o 13:47

              Ellu, dziękuję za miłe i głębokie w treść życzenia. Czytam wszystko co Pepsi i Grzegorzadam radzą natomiast ze stosowaniem się to różnie bywa. Ella, jesteś bardzo dzielną osobą i masz moc!!!. I tak ma być!!!

      4. ella 6 kwietnia 2016 o 03:44

        Zanim przejdę do następnego punktu, napiszę trochę o roślinie zwanej żyworódką pierzastą , która szczególnie zimą stanowi dla mnie cenne źródło witamin i minerałów, teraz doniczki z nią wygrzewają się na balkonie, no może nie w tej chwili. Dodaję ją do koktajli, sama się rozmnaża, stąd nazwa. Rodzi swoje dzieci na brzegach liści, dzieci spadają na ziemię i rosną same bez niczyjej pomocy, byle miały odrobinę wody. Jak ryby. Liście ma mięsiste, pelne soku, który ma właściwości lecznicze. Niegdyś (PRL) bardzo popularna, dziś szukajcie jej u starszych ludzi, pewnie oddadzą Wam część dzieci na wychowanie, roślina bezproblemowa w uprawie w domu.Trochę trzeba je odchować, bo pełnię swojego działania nabywają po roku….

        3. Tadam! TOTALNE OCZYSZCZANIE TRANSDERMALNE
        W sobotę, 2.04., w wigilię dnia, w którym stwierdzilam, że jestem szczęśliwa, obudziłam się, po wypiciu wody z sokiem z cytryn i spacerze z suką, zerknęłam do lusterka i … zdziwienie. Ella opalona. Później strach, to pewnie żółtaczka, bo w piątek nie było jeszcze takiego słońca, jak ostatnio. Po wnikliwej obserwacji, zauważyłam, że opalenizna nie jest równomierna. Wzięłam wacik i tonik (robię sama z własnego OJ i wody destylowanej). Jednak nie żółtaczka, wacik jasnobrązowy. Zużyłam 11 wacików obustronnie, żeby zetrzeć z twarzy i dekoltu toksyny.
        Takiego oczyszczania doświadczam trzeci raz w życiu. Pierwszy raz porzuceniu faj, po 43 latach palenia, tak- pierwszy papieros w wieku 10 lat. Ale nie było ono tak intensywne. Drugie w czasie postu wg dr Ewy Dąbrowskiej, również nie tak silne, jak teraz. Ocxyszczam się w tych miejscach, gdzie skóra chyba najcieńsza, sama nie wiem. Najbardziej okolica brwii czoło, dekolt, kark, wewnętrzna część dłoni, pod pachami minimalnie. A ciuchy w tych okolicach pięknie się barwią, widzę, bo noszę jasne. Pięknie, bo tyle syfu wyłazi ze mnie. Moja ciotka po rzuceniu faj też tak miała, ale nie tak mocno, jak ja teraz.

        O tym, czym wywołałam ten CUD, ( trwa już czwarty dzień), napiszę jutro, bom głodna i chcę zdążyć przed deszczem na spacer z suką, a zaczyna już wiać. Jeszcze tylko , że wspomnę ilość zużywanych wacików maleje z dnia na dzień o jeden.

        1. ella 6 kwietnia 2016 o 03:51

          Przepraszam za błędy w pisaniu- głodnam.

        2. Niki 6 kwietnia 2016 o 10:55

          wow Ella :)) zaskakujesz na każdym kroku! czytam i oczy coraz szerzej mi się otwierają, coraz bardziej błyszczą, właśnie takimi osobami o tak ciekawej świata osobowości chcemy się otaczać i czerpać z nich to co najlepsze, budować siebi. Dobrze, że tak szczegółowo to opisujesz, codzienne życie i zmiany w nim zachodzące a niedostrzegalne dla oka i te w których mamy swój udział (choć zwykle deprecjonujemy siebie, wkład swojego umysłu w tym procesie) są właśnie takimi małymi cudami. I tylko my wiemy jak wielkie mają znaczenie, jak wiele dzięki nim możemy zainicjować nowego, nawet nowego, nową siebie stworzyć i nie tylko w nowej powłoce cielesnej. Nowe „ja”.

          1. ella 6 kwietnia 2016 o 23:15

            Niki, dziękuję, nawet nie wiesz, jak ważne dla mnie są Twoje słowa, nikt mnie dawno nie komplementował, jedynie mój wygląd, ale to jest najmniej ważne, choć dla kobiet baaardzo istotne. A komplementy od Ciebie i Pepsi mają mają dla mnie szczególne znaczenie. Wy naprawdę wiecie, co mówicie.

      5. ella 7 kwietnia 2016 o 04:09

        C.d. TOTALNEGO OCZYSZCZANIA ORGANIZMU

        Wszystich czekajacych dzisiaj na odkrycie tajemnicy, czyli poznanie tajemniczego czynnika powodujacego tak spektakularny detox, niestey zawiodę, ale tylko dziś.
        Może to zabrzmieć tak, jakbym chciała stopnować napięcie, ale mimo, że tak może się wydawać, w rzeczywistości jest inaczej. A tak nawiasem mówiąc, dobrze że tak się stało, niech chociaż raz będę trochę jak Agata Christie. A czemu nie? Tylko stylem pisania niestety jej nie dorównam. To moje pierwsze publiczne wypociny, wlaściwie to trzecie, bo wcześniej były dwie prace dyplomowe, w tym jedna po niemiecku, i tu się pochwalę, obie na piątkę. Tylko, czy ktoś, poza promotorami, je czytał?

        Dlaczego jednakże dzisiaj zawiodę? Bo muszę napisać o czymś nowym.
        Otóż jak pamiętacie, moje oczyszczanie zaczęło się w sobotę i nadal trwa, dziś przy pierwszym zmywaniu toksyn zużyłam aż 12 wacików z OJ, szkoda że nie można zamieszczać zdjęć. (Zbankrutuję przez te waciki, na gwałt potrzebny jest Jurek Kiler.) Ale w niedzielę dołożylam do kuracji WU, czyli wodę utlenioną, na temat której bardzo dawno temu Pepsi popełniła wpis, który ma setki komentarzy, świadczących o jego popularności.
        Jednakże ja od razu wystartowałam od dawki hardcorowej, dziesięciu kropel, a we wtorek nawet piętnastu w dugiej dawce. Już we wtorek miałam lekkiego herxa, ale nie było źle. Dzisiaj, w środę, zrozumiałam, że przegięłam.
        Wyjaśniam nieobytym w temacie, że herx, czyli reakcja Herxheimera, to reakcja organizmu na czynnik leczący, którym może być jakiś preparat,, dieta lub głodówka, w moim przypadku WU. Ten leczniczy czynnik powoduje unicestwienie bakterii, wrusów,, grzybów, pasożytów i wszelkiego dziadostwa,, zbędnego w organizmie. W efekcie organizm zostaje zatruty przez to tałatajstwo rozkładające się w wyniku przemiany materii. (Pepsuniu, proszę skoryguj, jeśli plotę bzdury)

        Najczęstsze objawy reakcji Herxheimera to: 
        gorączka, dreszcze, bóle głowy, bóle mięśniowe i kostne, bóle zębów, świąd, wysypki skórne, pocenie się, nieżyt nosa, kaszel, bóle stawów, bóle kręgosłupa, zaburzenia pracy serca, czasowe pogorszenie symptomów neurologicznych np. krótkotrwała utrata pamięci, nadwrażliwość na dźwięki i zapachy, zawroty głowy etc. 

        Dziś od rana miałam dreszcze, bóle mięśniowe i stawowe (wczoraj też), zaburzenia pracy serca (dobrze, że miałam schowany na czarną godzinę chemiczny „lek”, serce też wyleczyłam naturalnym sposobem w wakacje, napiszę o tym za kilka dni) i luźny stolec, nieznacznie powiększýł się też brzuch. A te objawy pokazują na co chorowałam kiedyś, m.in. ciężki reumatyzm w dzieciństwie, no i to serce. Pytanie tylko, co zabija ta WU w moim przypadku. Opatrzność tylko wie. I dziękuję jej za to, że opiekuje się mną i kieruje na odpowiednie tory. Oczywiście biorę też kwas l-ascorbinowy, bo WU to silny utleniacz.

        A teraz coś z gatunku porad-dorad. Moje odkrycie sprzed miesiąca. Otóż jak pewnie się domyślacie nie jestem klientką aptek, czasami kupuję WU, do płukania zębów, tak wyleczyłam kiedyś paradontozę, o czym pisałam grzegorzowiadamowi pod którymś z wpisów. No i przyuważyłam nowość, kapsułkowaną czystą witaminę C. Skład prosty i godny, tylko kwas l-a oraz żelatyna, trudno-żelatyna, ale przynajmniej zęby trochę odpoczną od kwasów. Dawka przyzwoita-1000 mg, Tylko cena nieprzyzwoita, 10 tabletek,, czyli 10 g kosztuje w zależności od apteki od 5,50 do 5,90.
        Nazywa się ceviforte.

        Dziś już przyjęłam tylko 5 kropli WU, żeby jutro nie cierpieć. Pazerna na zdrowie ta ella, prawda?

        Tyle na dzisiaj, cdn.
        I robi się powieść w odcinkach.

        1. martusiaar 9 kwietnia 2016 o 08:15

          Hej, to już jest pół roku odkąd piję WU, oczywiscie interesuje się tematem i uważam że takie skoki dawki nie są dobre, zacznij od 10 kropli i przynajmniej przez miesiąc utrzymaj tę dawkę, dopiero pozniej zwiększ. Lepiej takie oczyszczanie rozłożyć w czasie…

        2. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 10:40

          Ella
          Kup kwas askorbinowy, sodę i MSM, zrobisz sobie takich tabletek setki.. 😉
          Przy Herx-ach kapitalnie działaja kapiele godzinne z wywarem ze skrzypu, platkami magnezowymi, solą kamienna (2-3 kg) i sodą (100 g)
          Spróbuj..

      6. ella 8 kwietnia 2016 o 01:16

        c.d.
        Dzisiaj zdradzę w końcu, co jest tym cudownym specyfikiem. A jest to, nie uwierzycie, … sok z cytryn sycylijskich bio.
        Więcej dziś nie napiszę, chcę położyć się wcześnie do łóżka, nie mam siły, bo herx po WU mnie męczy za bardzo. Niedawno wyszłam z suką na spacer i zostawiłam klucze od domu w drzwiach do mieszkania. Dobrze, że sąsiedzi nie spali.
        Szczegółowo o soku jutro.

        1. pepsieliot 8 kwietnia 2016 o 10:57

          czekamy 🙂

        2. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 10:43

          Nie spiesz się z WU, Nieumywakina czytałaś?
          Rozłóż to na tygodnie i dłużej..
          Wypłukuj wodą soloną toksyny.
          Sok z dobrej cytryny to lek, przede wszystkim przeciw-cukrzycowy.

      7. ella 8 kwietnia 2016 o 15:19

        Pepsuniu, mały „prezent” dla Ciebie i Możnych- zdjęcia moich wacików z dzisiejszego zmywania toksyn. Są na moim profilu na fb-ella zientara
        Dziś w nocy wrócę do c.d. mojej relacji

        1. Niki 9 kwietnia 2016 o 14:31

          Widziałam płatki, imponujące złoża toksyn 😉 od razu po ściągnięciu człowiek czuje się lżej, jakby odwiązał kamień z szyi. Z szyi i dekoltu też schodzą substancje smoliste? I jak dajesz radę z objawami? To mogą być w najlepszym razie złogi w tkankach, narządach, krwi. Chlorellę też wciągasz?

      8. ella 9 kwietnia 2016 o 03:00

        Czy już widzieliście na moim profilu na fb moją fotkę z wacikami z oczyszczania twarzy i dekoltu?
        Czyli to o czym pisałam.

        Zanim coś napiszę, mam jeszcze KILKA SŁÓW DO P E P S I .Proszę wybaczcie, ale muszę.
        1. Zaginął Twój wpis „Pojedynek gigantów …”. Pisałam 2 razy do Twojego admina, ale moje maile nie docierają, przychodzi raport, że mail nie dostarczony, bo jakiś błąd systemu, błąd PCF, czy coś podobnego, nie pamiętam. Pisałam też do Ciebie, ale musiałaś przeoczyć.
        Pepsuniu, czy możesz coś z tym zrobić?
        2. Jeśli ilość wizitorsów powiększyła Ci się, to ja nie chwaląc się, to sprawiłam, polecam Cię nadal.
        3. Wiesz, mam taką figurę, jak Ty, szczególnie nogi, dziś Cię oblukałam na zdjęciu w pomarańczowych spodenkach.
        4. Chciałabym Cię polecić znajomym z Peru, jedna już prosiła mnie o opis mojej diety i pomoc. Czy mogłabyś publikując na fb posty na temat nowych wpisów umieszczać jako zdjęcie jakąś infografikę? Ta kobieta z Peru przez coś takiego skumała, że zdrowo się odżywiam.
        To by jej ułatwiło trochę życie.

        No i właśnie z powodu z punktu nr 4, nie napiszę dziś dużo, bo musiałam tej kobietce opisać moją dietę i dać kilka rad, I TO PO HISZPAŃSKU, którego uczę się ze względu na wyjazd. I tak jeszcze jej nie skończyłam pomagać.

        Jako rekompensatę wklejam ciekawy wpis o herxach po WU, może komuś się przyda.

        Jutro wracam do opisu mojego detoxu, ale nie obiecuję, że skończę, …
        Saludos
        ella

        Niewłaściwa interpretacja reakcji Herx’a / kryzysu ozdrowieńczego
        Przyjmowanie wody utlenionej może powodować tzw. reakcje Herx’a. Gdy system
        immunologiczny zabija patogeny, jak ma to miejsce np przy przyjmowaniu wody utlenionej,
        organizm musi pozbyć się ich martwych ciał, oraz zneutralizować wszelkie wydzielane
        przez nie toksyny. Jest to tzw. reakcja oczyszczania, zwana też kryzysem ozdrowieńczym.
        Organizm może wykorzystywać różne kanały eliminacji dla pozbycia się zbędnych treści.
        Kanałem eliminacyjnym jest np. skóra: mogą powstawać wrzody, trądzik, wysypki. Mogą to
        być wymioty, katar, pieczenie oczu, kaszel, kichanie, temperatura, niespodziewane
        miesiączki, rozwolnienie, usuwanie sporej ilości zgęstniałej krwi lub flegmy – nie sposób
        wymienić nawet części tych objawów kryzysu ozdrowieńczego.
        Problem polega na tym, że większość ludzi, przyzwyczajona do do objawowego działania
        tabletek, do tej szybkiej, krótkotrwałej ulgi, ustawia się wygodnie i źle interpretuje reakcję
        Herx’a. Ponieważ bywa, że źle się czują, to myślą, że to im szkodzi, albo że są uczuleni.
        Lub chorzy. W rezultacie, wielu kończy kurację zanim na dobre ją rozpoczęli, i wracają
        w objęcia tabletek.
        Opinie specjalistów dotyczących wody utlenionej i efektów jej stosowania
        Żaden inny związek chemiczny nie może się równać z wodą utlenioną w kategoriach
        ważności dla życia. Bierze ona udział we wszystkich ważnych procesach życiowych.
        Alwyne Pilsworth
        Woda utleniona pozwala na osiągnięcie tak szerokiego wachlarza skutków terapeutycznych,
        że jest to nie do pomyślenia przy zastosowaniu jakiegokolwiek leku czy procedury
        medycznej głównego nurtu.
        Nathaniel Altman, autor „The Oxygen Prescription”
        Prawdziwym problemem z nadtlenkiem wodoru jest to, że nie przynosi pieniędzy. Jest
        substancja naturalną i nie można go opatentować. Firmy farmaceutyczne nic z tym nie
        mogą zrobić poza jednym: straszeniem ludzi jego rzekomą szkodliwością.
        George Borell, „The Peroxide Story”
        Nadtlenek wodoru jest tak tani i pomaga ludziom na tak wiele dolegliwości, że każda
        wzmianka o nim dla firm farmaceutycznych brzmi jak klątwa i przekleństwo.
        Tom Valentine (ten od kinezjologii stosowanej)
        Każdy, kto czyta tę moją książkę jest pełen brudnych płynów. Od lat mówię każdemu, że
        podstawową przyczyną chorób jest brak dostatecznej ilości tlenu (mój dopisek:
        we wnętrzu komórek) do oczyszczania oczyszczenia środowiska wewnętrznego organizmu.
        Ed McCabe aka Mr Oxygen, autor „Flood your Body with Oxygen”
        Neutrofile posługują się licznymi sposobami zabijania bakterii, jakie połykamy. Prawie
        każdy z tych sposobów sprowadza się do użycia wody utlenionej, wskazując na jej kluczową
        rolę. Jedną z ról wody utlenionej wewnątrz komórki jest formowanie kwasu HOCl lub
        pojedynczego atomu tlenu […]. Brak możliwości wytwarzania wody utlenionej często
        zwiększa podatność na infekcje.
        Dennis P.Clifford & John E. Repine6
        Aby system immunologiczny funkcjonował poprawnie, organizm musi dysponować wodą
        utlenioną. Nasze białe ciałka produkują wodę utlenioną do użycia przeciw bakteriom,
        wirusom, drożdżom, pasożytom. Podstawowym trybem działania penicyliny jest
        produkowanie przez nią… wody utlenionej. Woda utleniona jest i zawsze była naturalnym
        remedium przeciw wszelkim typom infekcji w organizmie.
        James Paul Roguski, „The Truth about Food Grade
        Hydrogen Peroxide”, str 5”

        W internecie można obecnie znaleźć dużą ilość świadectw użycia wody utlenionej,
        choć raczej nie w języku polskim. W tym krótkim artykule poprzestanę na powyższych
        świadectwach i informacjach, myślę, że wystarczająco naświetlają temat. Opierałem się na
        materiałach zachodnich. Prawdziwą skarbnicą wiedzy nt. wody utlenionej może okazać się
        – dla osób znających język angielski – książeczka James’a Roguskiego (poz. 1 literatury).
        Więcej informacji, w tym typu know what i know how (praktycznych: jak i co), jak również
        o ozonie, zawarłem, jak wie to już wielu moich czytelników, w e-booku Aktywny Tlen.
        Literatura
        1. The Truth about Food Grade Hydrogen Peroxide, James Paul Roguski
        2. Hydrogene Peroxide – Curse or Cure, dr David G Williams
        3. Hydrogen Peroxide: Medical Miracle, 1996, William Campbell Douglas, ISBN:
        1885236077
        4. Hydrogen Peroxide – The Answer to Our Body’s Cry for Oxygen, Ingri Harkins, Idaho
        Observer, March 2001

        http://vibronika.eu/images/pdf/wodautleniona. pdf 

        1. pepsieliot 9 kwietnia 2016 o 06:39

          Ello nie zaginął, tylko został usunięty, to był wpis z serii pojawiam się i znikam (od czasu do czasu pojawiają się takie wpisy :)) Temat był ciekawy, więc postanowiłam go upublicznić dla moich czytelników, jednak z oczywistych powodów nie promuję stron, które prowadzą jednocześnie działalność handlową.

      9. ella 10 kwietnia 2016 o 01:55

        Przepraszam. Dzisiaj nie napiszę nic więcej, bo mam herxy po WU, nawet głowa gorzej pracuje, ale i tak jestem zadowolona, bo wszystko działa pięknie. Zaraz biorę kąpiel wg wskazówek grzegorzaadama, skrzyp już uwarzyłam. Wszystkie składniki mam.

        Niki, martusiaar i grzegorzadam, dziękuję. Jutro odpowiem na Wasze komenty.

        Pepsuniu, dzięksy za info.

        1. pepsieliot 10 kwietnia 2016 o 08:15

          Ella 🙂

        2. grzegorzadam 10 kwietnia 2016 o 09:03

          Ella
          Skrzyp gotuj powoli 1 godz, może więcej, na kwadrans przed możan dodać suszu z pokrzywy, albo
          świeżej.

        3. grzegorzadam 10 kwietnia 2016 o 09:10

          Piszesz przepięknie.. 🙂

      10. ella 11 kwietnia 2016 o 04:54

        Wybaczcie mi proszę, ale znowu nie doczekacie się dziś sedna sprawy, czyli opisu kuracji wodą z sokiem z cytryn (jakiś skrót by się przydał, może wsc, ktoś ma jakiś pomysł?).
        Wszystko przez grzegorzaadama (najlepiej zesr.. się i na kota zwalić), a tak naprawdę dzięki niemu. Wczorajsza kąpiel wg jego wskazówek (są powyżej), sprawiła że dziś nie miałam herxów, nic a nic. Więc dzisiaj postanowiłam zrobić powtórkę.
        A każda prawdziwa kobieta wie, ile czasu zajmuje rytuał przed-, w trakcie- i pokąpielowy. Mnie to zajęło 3,5 godz. wczoraj i 3 godz. dziś. Zwróćcie uwagę, o której publikuję ten koment.
        Nie odpowiem też dziś na komentarze, chociaż obiecałam.

        Mam za to dla Was coś, co lepiej przemówi niż słowa.
        Otóż dziś około godz. 15 umieszczę na fb zdjęcie mojego t-shirta zdjętego wczoraj, na którym pracowicie hodowałam 3 dni to, co moja skóra wydaliła i nosiłam go brudnego na swoim drogocennym (dla mnie) ciele, aby mieć corpus delicti mojego wcześniejszego życia oraz świadectwo oczyszczania dla niedowiarków. Nigdy go nie upiorę, ale w ramki na pewno nie oprawię.

        Życzę przyjemnego szoku.
        Muszę kończyć, bo prawie 5:00 a.m., choć tak wiele mam Wam do powiedzenia.
        Kissunie i przytulaski

      11. ella 12 kwietnia 2016 o 23:16

        Wyjaśniam powód braku dzisiejszej obecności, pojawiły się problemy, nie w moim życiu, ale dotyczą bliskiej mi osoby. Jest po 22, a ja jeszcze nic nie jadłam, z braku czasu, oczywiście piję i oczyszczam się.

        Dziewczyna, 18 lat, ma początek anoreksji i depresji. Piękna, mądra. Wczoraj spędziłam z nią trochę czasu, robiąc wywiad, ale tak, żeby nie zauważyła. Dziś z kolei uświadomiłam je matce problem. I jak grochem o ścianę. Ona nie weźmie urlopu, nie pójdzie na zwolnienie, mnie prosi, abym przyjeżdżała i zajmowała się jej chorym dzieckiem. To po prostu koszmar, jak z najgorszych snów. Matka sama ma problemy ze sobą, pracuje w korporacji, zupełnie nic nie wie o swoim dziecku. To ja podejrzewałam, a następnie zdiagnozowałam u niej chorobę. Matka nawet nie wie, że jej córka od pół roku nie ma okresu. Z sobą sobie też nie radzi. Na razie ignoruje moje propozycje, żeby zmieniła swoje życie, bo straci dziecko. Ona jest tylko moją znajomą, nawet nie koleżanką, więc dlaczego to ja mam zajmować się jej dzieckiem.

        Postanowiłam im pomóc, bo dziewczyna chodziła przez 4 lata do mnie na korepetycje z j.n. Tak ją wyszkoliłam, że już nie musi, bo ma 5 z j.n., ale pozostawałyśmy w kontakcie ze względu na coś tam.
        Drugi powód pomocy jest bardziej osobisty, 22.03.1993 r. w wieku 21,5, zmarła moja córka, moje jedyne dziecko, piękna i genialna dziewczyna. Była narkomanką, heroinistką. Walczyłam o nią prawie 6 lat, sama, nikt mi nie pomógł, nie licząc pseudopomocy. Taką mam rodzinę. To były czasy bez internetu, teraz byłabym mądzrzejsza. Z heroiny wychodzi 1 na 100 tys. Mimo wysiłków moich i pracy nad sobą mojej córki, Lindy, nałóg zwyciężał zawsze, aż ją pokonał.

        Anoreksja i narkomania są podobne do siebie, osoby nią dotknięte są mistrzami w ukrywaniu choroby i manipulowaniu bliskimi i innymi ludźmi.

        Przepraszam, muszę kończyć na dziś, bo mój przerywany post przedłużył się już do 25 godzin, pisząc ten koment jednocześnie też czatowałam z osobą, która potrzebuje pomocy, i musiałam zakończyć naszą rozmowę, bom głodna jak 10 watah wilków.

        Gdyby ktoś miał namiary na specjalistę od anoreksji dla córki i jednocześnie, który przekonałby matkę, żeby zajęła się dzieckiem, byłabym wdzięczna. Najlepiej blisko zachodniopomorskiego, bo sprawa pilna.

        I jeszcze jedno, ta dziewczyna tylko dzięki mnie poszła do lekarza i zrobiła badania, po moich długich staraniach, a ojciec do dziś nie odebrał wyników, bo laska wszystkimi się wysługuje, albo raczej boi się wyników. Po wczorajszej wizycie nie odebrała dziś telefonu ode mnie i nie oddzwoniła. Typowe dla a.

        1. ella 13 kwietnia 2016 o 01:24

          Błąd w pierwszym zdaniu. Brak wczorajszej , nie dzisiejszej nieobecności, ja inaczej liczę czas, bo inaczej żyję, spójrzcie tylko, w jakich godzinach piszę.

      12. ella 13 kwietnia 2016 o 00:47

        Tak się przejęłam tą dziewczyną, że pomyliłam datę śmierci swojego dziecka, to był rok 2003, nie 1993. Mój ojciec zmarł w 1992, gdyby żył, nie doszłoby do śmierci Lindy, jego ukochanej wnuczki. Mój ojciec był wyjątkowy, tylko on wiedziałby jak mi i Lindzie pomóc. Urodziłam córkę na studiach, w wieku 21 lat. To ON mi najwięcej pomógł, matka też, bo musiała. Wcześniej chciała, żebym ją usunęła.
        Mam inną ikonkę, bo piszę z innej wyszukiwarki.

        1. ella 13 kwietnia 2016 o 01:05

          Jednak nie, system mnie rozpoznał i zostawił tę samą.

      13. ella 16 kwietnia 2016 o 17:50

        ARCY WAŻNE, na cito!
        ….naklejki na owocach

        p.s.
        Obiecuję, że będę pisać dalej. Naprawdę w moim życiu tyle się dzieje (pozytywnie), że nie mam czasu. Nawet garnki nieumyte od świąt stoją na balkonie.
        Saludos

        1. ella 24 kwietnia 2016 o 00:50

          W odpowiedzi na koment znajdujący się na dole tej strony, chcę Wam powiedzieć , że niczego nie przeoczyliście, że totalne oczyszczanie trwa nadal, i że wkrótce napiszę, bo póki co, moja doba jest za krótka.

          Pozdrawiam wszystkich z miłością.

          1. Lidia 24 kwietnia 2016 o 10:30

            Ella, wyrzucaj wszystko hurtem co Ci przeszkadza! Ja tam lubię wyrzucać. Jak już zapanuje u Ciebie porządek to opisz wszystko po kolei, żebyśmy mieli gotową receptę na porządki u siebie. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za twoją drogę „ku słońcu”!

            1. ella 24 kwietnia 2016 o 15:39

              Liduś, żeby tu chodziło tylko o porządki, to byłoby super. Ale domyśliłaś się, oprócz toksyn z ciała, wyrzucam też niepotrzebne rzeczy, co wiąże się z opróżnianiem mieszkania przed wyjazdem, bo chcę je wynająć komuś. Największy ból sprawia pozbywanie się butów i ciuchów, bo kto chodzi na szpilkach w tropikach? Chyba tylko na filmach, nawet nie, raczej w operach mydlanych.
              Oddaję ciuchy Victoria’s Secret i Stefanela z ciężkim sercem, ale tak nie do końca, te najlepsze będą spać u mojej mamy na strychu, i czekać na moje odwiedziny, podobnie jak u Carrie Bradshaw w „Sex and the city”.Jeśli nie znasz wersji kinowych, polecam serdecznie, są dwa fabularne, a drugi po prostu gorgeous.

              Ale nie tylko o porządki chodzi, to nie zajmuje tyle czasu. Na tym muszę kończyć, do wkrótce.
              P.s. dziękuję za pozdrowienia, również myślę o Tobie z życzliwością.

    8. martusiaar 4 kwietnia 2016 o 12:09

      świetny wpis Noemi 🙂

    9. Krzysztof 4 kwietnia 2016 o 20:04

      Ten wpis jest okropny, tego typu pseudonauka zamieszczana na blogach powoduje, że ludzie przestają nauce ufać.
      Okropne jest, że wykształciliśmy społeczeństwo, które stosuje własne widzimisię do oceniania co jest a co nie jest naukowym faktem. To przez takie wpisy jak ten coraz więcej ludzi żyje w przekonaniu, że szczepionki powodują autyzm nie zdając sobie sprawy jak wiele razy było udowodnione inaczej.
      Bardzo łatwo wierzyć w taka bzdurę bo mamy zły wielki rynek farmaceutyczny który chce coś wprowadzić w organizm dzieci – taka argumentacja atakuje ośrodek emocji w naszych małpich mózgach i odwracamy się od KUPY dowodów, które wielokrotnie w ciągu kilkunastu lat udowadniają, że takie coś to BZDURA.

      Jak duża próbka badawcza sprawi, że antyszczepionkowców w końcu przestaną zarażać innych pseudonauką ? 95 tysięcy dzieci wystarczy ?

      http://www.sciencealert.com/massive-studying-of-95-000-children-finds-no-link-between-mmr-vaccines-and-autism

      Opracowanie w dziennikach medycznych że tiomerosal nie jest toksyczny ?

      http://www.cdc.gov/vaccinesafety/pdf/cdcstudiesonvaccinesandautism.pdf

      Oczywiście, że nie!

      Skoro więc twarde naukowe dowody są odrzucane przez nasze ewolucyjnie mizerne pojmowanie statystki to być może krótka historia o tym jak ten mit powstał przyczyni sie do skłonienia do przemyśleń choć część osób i sprawi, że być może te osoby nie przyczynia się do takich okropnych sytuacji jakie mają miejsce w USA – gdzie 102 osoby zachorowały na odrę przez takich antyszczepionkowców, którzy przez pseudonaukę narażają zdrowie nie tylko swoich ale i innych dzieci :

      http://www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/show.html?id=114866

      Powstanie mitu : w 1998 Andrew Wakefield publikuje w piśmie Lancet, że 8 z 12 dzieci po konkretnej typie szczepionce rozwinęło autyzm. Nie miało to nic wspólnego z badaniem naukowym, nie było to przeprowadzone na wystarczająco dużej próbce, nie było mierzone w żadne sposób. Artykuł nie miał nic wspólnego z naukowym, był tylko opisem małej grupy dzieci.

      Otóż Wakefield był po prostu oszustem i to co osiągnąć chciał osiągnął publikując taki artykuł.

      Napisanie publikacji tak, aby osiągnąć zamierzony przez niego rezultat było przemyślane i wymagało sporo wysiłku: wszystkie rozbieżności prowadzą do jednego wniosku, a rozmiar nieprawdy jest ogromny. Co więcej, z uwagi na skalę trwającego 271 dni przesłuchania przed GMC nie mogła się ona skupić bezpośrednio na oszustwie, jednak uznała go winnym nieuczciwości w odniesieniu do naruszenia kryteriów włączenia pacjentów do badania, finansowania badania przez Legal Aid Board (instytucja zapewniająca w Wielkiej Brytanii pomoc prawną w sprawach cywilnych osobom, które nie mogą sobie na nią pozwolić, finansowana ze środków publicznych)

      Ponadto, Wakefieldowi dano wiele możliwości powtórzenia badań i potwierdzenia wyników przedstawionych w swojej publikacji, albo przyznania, że się pomylił. Odrzucił obydwie możliwości. Nie przyłączył się do 10 współautorów swojej publikacji, którzy w 2004 roku wycofali się ze swojej interpretacji wyników badnia,15 i konsekwentnie twierdził, że nie zrobił nic złego. Zamiast tego, mimo że aktualnie okryty złą sławą i pozbawiony wiarygodności lekarza i nauczyciela akademickiego, nadal forsuje swój punkt widzenia.

      A jak miały się następne badania – no bo przecież łatwo wytknąć mu oszustwo ale co jeśli przez przypadek miał rację ? Zobaczmy więc historię.

      1999 r. 500 dzieci zostaje przebadanych, żadnego powiązania między autyzmem a szczepionkami.

      Ok ale to rozumiem za mała próbka więc badamy dalej, bo przecież to normalne, że boimy się o dzieci, prawda ?

      w 2001 r. opublikowane zostaje badanie którego próbką badawczą było 10 tysięcy przedszkolaków urodzonych między 1980 a 1994 rokiem. Wzrost Autyzmu wyniósł 373 % a wzrost szczepionek mmr 14 % – okazało się że tak niewielki wzrost szczepionek nie może mieć powiązania ze wzrostem autyzmu.

      hmmm ale to mało co nie ?

      no to 2002 r. mamy badanie w Dani – śledzimy tutaj WSZYSTKIE DZIECI urodzone między 1991-1998 (537 tysięcy) – badanie wykazuje brak powiązania między mmr a autyzmem.
      w tym samym roku takie badanie przeprowadzono w Findlandii, śledzono tutaj również ogromną próbkę 535 tysięcy dzieci – dalej brak powiązania.

      I już ostatnim słowem niech będzie link dla tych co znają angielski, żeby pojąć fenomen ruchu ludzi, którzy nie szczepią swoich dzieci.

      1. ewig 4 kwietnia 2016 o 23:08

        Krzysztof możesz przytoczyć prawdziwe skutki uboczne podawane w ulotkach do szczepień.
        Dlaczego Matkom nie podaje się do wiadomości danej ulotki ?
        Jeżeli jest ryzyko, które sam producent podaje, powinien być WYBÓR, a nie PRZYMUS.
        Dlaczego oprócz wirusa (nieczynnego) jest tyle dodatkowych świństw w szczepionce podawanej dzieciom? DLACZEGO ???
        Dlaczego metoda namnażania wirusa pozostawia wiele do życzenia i czy to jest bezpieczne, sprawdzone.

      2. ewig 4 kwietnia 2016 o 23:37

        Na przykład : ZANIK MIĘŚNI I KOŚCI – tragedia
        ZABURZENIA POZNAWCZE I PSYCHICZNE.

        „Gardasil (szczepionka na HPV) – skutki uboczne
        Najczęściej stwierdzanymi objawami niepożądanymi po podaniu szczepionki na HPV są: ból w miejscu wstrzyknięcia, gorączka i omdlenia. Ponadto stwierdzono występowanie alergii, a niekiedy nawet przypadków zespołu Guillaina-Barrégo (zapalenie nerwów). Szczepionka przeciw HPV może dawać także inne działania niepożądane. Zastrzeżenia dotyczą głównie Gardasilu.
        Jak dowiadujemy się z filmu dokumentalnego „De Vaccinerede Piger”, w Danii zgłoszono ponad 1 000 przypadków działań niepożądanych po przyjęciu szczepionki Gardasil, w tym 283 poważnych. Wśród tych ostatnich wymienia się m.in. POTS – Zespół Posturalnej Tachykardii Ortostatycznej. Głównymi objawami choroby są uporczywa tachykardia ortostatyczna, czyli wzrost częstości akcji serca o co najmniej 30 uderzeń/min, utrzymujący się przez co najmniej 10 minut od przyjęcia pozycji stojącej. Wywołuje to takie objawy, jak: zawroty głowy, omdlenia oraz bóle głowy, klatki piersiowej i osłabienie. Objawy POTS pojawiają się wyraźnie po przyjęciu pozycji stojącej i ustępują lub zmniejszają swoje nasilenie w pozycji leżącej. Europejska Agencja Leków nie może potwierdzić ani zaprzeczyć, że POTS jest spowodowane przez szczepionkę Gardasil.
        Innym rzadkim skutkiem ubocznym odnotowanym po przyjęcia Gardasilu jest zespół bólu regionalnego (CRPS), inaczej zespół Sudecka. To przewlekłe schorzenie dotykające kończyny, które doprowadza do stopniowego zaniku (dystrofii) mięśni i ubytku kości.
        Z kolei naukowcy z Izraela i Włoch w 2013 roku na łamach pisma „American Journal of Reproductive Immunology” przekonywali, że szczepionka przeciw HPV (nie podano, która konkretnie) mogła mieć związek z wystąpieniem u 3 pacjentek pierwotnej niewydolności jajników (POF). U wszystkich trzech pacjentek rozwój seksualny był w normie, a badania genetyczne nie wykazały istotnych nieprawidłowości (np. zespół Turnera), podobnie jak USG miednicy. Natomiast serologiczna ocena wykazała niski poziom estradiolu i wzrost FSH (hormonu folikulotropowego) i LH (hormon luteinizującego). Poza tym w dwóch przypadkach wykryto konkretne autoprzeciwciała (przeciw jajnikom i przeciw tarczycy), co sugeruje, że szczepionka przeciw HPV wywołała odpowiedź autoimmunologiczną. Poza tym u wszystkich trzech pacjentek wystąpił szereg wspólnych niespecyficznych objawów po podaniu szczepionki, w tym: nudności, bóle głowy, zaburzenia snu, bóle stawów oraz szereg zaburzeń poznawczych i zaburzeń psychicznych”

        http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/nowotwory/gardasil-szczepionka-na-raka-szyjki-macicy_35612.html

      3. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 11:39

        ==Ten wpis jest okropny, tego typu pseudonauka zamieszczana na blogach powoduje, że ludzie przestają nauce ufać.==

        Prawidłowy odruch, jak ”nauka” zacznie ludzi leczyć a nie zabijać, zaufanie wróci błyskawicznie.

        Jesteś opłaconym manipulatorem, a że podnosisz ciśnienie, powiem łżesz po prostu podobnie jak @cirilla-priscilla:
        Wywiad dr Mercoli z Wakefieldem na temat jego badań nad MMR – napisy PL

        https://youtu.be/QWWqpXQLMOY

        Najpierw kłamaliście że tiomersal jest nieszkodliwy, ale pod naporem (nikłym- brak mediów publicznych!) poszła plota że tiomersalu już nie ma
        w szczepionkach, co też jest klamstwem:

        ==75 lat bezkarnego trucia ludzi rtęcią — dr Jerzy Jaśkowski

        Pracownikom Państwowego Zakładu Higieny do sztambucha i wszystkim PT Pediatrom. Tego się z prasy nie dowiecie. W tym roku obchodzimy smutną dla wszystkich myślących ludzi 75. rocznicę bezkarnego trucia społeczeństwa rtęcią.

        Najgorsze jest to, że stosując metody prania mózgu, dokonuje się tego pod pretekstem ochrony zdrowia społeczeństwa i w dodatku za pieniądze tegoż społeczeństwa, uzyskiwane z przymusowych podatków. Przypomnę, że w czasach średniowiecza podatek wynosił 10% dochodów. W czasach zaborów wzrósł do 15-18%. Za tego malarza w czasie okupacji doszedł do 33% i był najwyższy w Europie. W pozostałych krajach Niemcy stosowali tylko 30% podatek. Polacy płacili za zorganizowany opór. Po 1945 roku komuniści nałożyli prawie 50% podatek. A obecnie, w rzekomo wolnym kraju, podatek sięga już prawie 80%. Ale jak wiadomo, Narodowy Bank Polski, poza samą nazwą, jest tylko w 31% własnością skarbu państwa, a konsorcjum Rothschilda ma oficjalnie 36% udziałów. Ile ma przez pośredników, nie wiadomo! To dodatkowe opodatkowanie wymusza się narzucaniem procedur medycznych, tzw. powszechnych.

        Że nie chodzi wcale o zdrowie społeczeństwa, a tylko i wyłącznie o dochód dla koncernów zagranicznych, wyprowadzających pieniądze z kraju, świadczy fakt, że zaniechano podawania witaminy D3, przynajmniej dzieciom i młodzieży, w celu wzmocnienia oporności, a stosuje się szczepionki, które tę odporność uszkadzają.

        Badania wykazują jednoznacznie, że dzieci szczepione chorują częściej i ciężej, na wiele chorób wcześniej niespotykanych

        (wiedzą to wszyscy z wyjątkiem p. prof. Andrzeja Zielińskiego).

        Historia trucia ludzi rtęcią

        Poniżej pokrótce opiszę historię tego barbarzyńskiego procederu. Tiomersal, zwany także thiomersalem lub thimerosalem, jest to związek zawierający 49,6% ethylortęci. Jak wiadomo, rtęć w organizmie człowieka przechodzi w metylortęć. Tiomersal został wynaleziony w 1920 roku. Koncern Eli Lilly postanowił wykorzystać ten związek w celu zabezpieczenia przeciwbakteryjnego swoich produktów.

        Bezpieczeństwo leku sprawdzono w kompromitujący sposób, świadczący jak najgorzej o dokonujących ten eksperyment ludziach. Podano tiomersal 22 chorym na zapalenie opon mózgowych pacjentom.

        Wszyscy zmarli. Jednak eksperymentatorzy uznali lek za bezpieczny. Także FDA (Food and Drug Administration) uznało ten test za prawidłowy i przez następne 75 lat używało rtęci, nie sprawdzając w żaden sposób bezpieczeństwa jej stosowania. Czyli 3 pokolenia bezkarnego trucia ludzi!

        Jak wykazały badania, rtęć ma nienajlepsze właściwości bakteriobójcze. Jest bardziej toksyczna dla komórek człowieka, aniżeli dla bakterii.

        Co najmniej od 1947 roku znane były wątpliwości co do bezpieczeństwa tego preparatu. Pomimo tego FDA nie reagowała. Tiomersal podawano bowiem dzieciom w latach 40. w postaci proszku na ”ząbki”. Prowadziło to do śmiertelnych zatruć rtęcią.

        W 1963 roku okazało się także, że podawanie rtęci w postaci wstrzykiwań bezpośrednio do krwiobiegu, szczególnie u osób, jak to nazwano, wrażliwych, może spowodować komplikacje zdrowotne. Sugerowano zastosowanie innego związku konserwującego leki, w przypadku zastrzyków.

        W dniu 17 sierpnia 1967 roku wymuszono na Eli Lilly skreślenie pojęcia „nietoksyczny”. W dwa tygodnie później ulotka została zmieniona na „nie działa drażniąco na tkanki ciała”.

        W 1972 roku w czasopiśmie „British Medical Journal” opublikowano pracę udowadniającą, że stosowanie rtęci i aluminium powoduje oparzenia skóry, wynikające z interakcji rtęci i aluminium. Rtęć działa jako katalizator i powoduje szybkie utlenianie aluminium, wytwarzając dużo ciepła. Obecnie wstrzykuje się to do krwiobiegu. Poparzeń nie widać. To było ponad 40 lat temu, a dzisiaj taki

        prof. Andrzej Zieliński czy dr Jacek Mrukowicz twierdzą, że rtęć i aluminium w szczepionkach nie szkodzą. W 1970 roku notuje się zgon 6 niemowląt, którym opatrzono rany, przemywając tiomersalem.

        Przypominam, że w Polsce do końca lat 70. stosowano rtęć jako środek dezynfekcyjny na oddziałach chirurgicznych, pod nazwą mercurochrom. Został wycofany ze względu na toksyczność.

        W 1982 roku FDA podała opinię: „Na poziome komórkowym tiomersal okazał się być bardziej toksyczny dla ludzkich komórek nabłonkowych in vitro, aniżeli chlorek rtęciowy, azotan rtęciowy czy merkurochrom (merbromin). Tiomersal okazał się być 35,3 razy bardziej toksyczny dla komórek sercowych, aniżeli dla gronkowca złocistego”.

        Badania odnośnie słabego działania bakteriobójczego znane były FDA już od 1950 roku. Badania wykazały, że działanie tiomersalu chroni przed paciorkowcami tak samo jak zwykła woda.

        Naukowcy stwierdzili, że tiomersal nie jest bezpieczny w stosowaniu, ponieważ szybciej niszczy komórki skóry, aniżeli bakterie.

        Oczywiście na wszystkich etykietach firmy Eli Lilly pojawił się napis: „Jeżeli karmisz dziecko piersią, zasięgnij porady lekarza”.

        Na podstawie tych badań FDA nakazuje wycofanie w przeciągu 6 miesięcy wszelkich produktów zawierających tiomersal. Ale nie nakazała wycofania rtęci ze szczepionek!

        Nakazała natomiast przeprowadzenie badań porównawczych dzieci szczepionych preparatami z tiomersalem z dziećmi, które nie dostały tiomersalu. Od tego czasu minęło prawie 30 lat — jedno pokolenie — i do dnia dzisiejszego firmy szczepionkowe nie przeprowadziły takich badań. Także w Polsce żadnego „specjalistę” rządowego sumienie nie ruszyło i badań nie wykonał. Liczy się skóra, fura i komóra, jak mawiał pewien poeta. A że dzieci umierają czy chorują? A kogo to obchodzi?

        Na czym się więc opiera taki p. prof. Andrzej Radzikowski twierdząc, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami, to tylko on może odpowiedzieć. Podstawy naukowe jego wypowiedzi pozostają nieznane. W piśmiennictwie naukowym niestety brak dowodów na potwierdzenie dywagacji tego pana. A co będą wiedzieli studenci po takich wykładach?

        W latach 30. dziecko otrzymywało średnio 3 szczepionki. Gwałtowna epidemia szczepionkomanii nastąpiła po roku 1980. Obecnie w USA usiłuje się wmusić dziecku w pierwszych 18 miesiącach życia aż 31 szczepionek! Natomiast dilerzy starają się do 72. miesiąca życia dziecka sprzedać aż 48 szczepionek.

        Znany celebryta, dr Paul A. Offit, twierdzi, że w okresie najbliższych 5 lat powinno się wmusić dzieciom aż 56 szczepionek w pierwszym roku życia!

        Już w 1991 roku pracownik firmy Merck stwierdził, że dzieci otrzymują znacznie większą ilość rtęci, aniżeli dopuszcza FDA. Kierownictwo firmy nie zareagowało.

        Przeprowadzone badania wykazały, że liczba dzieci z autyzmem drastycznie wzrasta – z 1:10 000 porodów przed 1940 rokiem do 1:168 porodów w latach 90. Dopiero w 1998 roku CDC sprawdziła sumę rtęci, jaką dostaje dziecko w szczepionkach.

        Okazuje się, że roczne dziecko dostaje aż 125 razy więcej rtęci w stosunku do masy ciała, aniżeli dopuszczają to normy toksykologiczne FDA. Innymi słowy, dziecko roczne o masie około 10 kg w stosunku do ilości rtęci, jaką w niego wstrzykują szczepionkowcy, powinno ważyć niemal 1300 kg!

        Pomimo, że jest to oczywistym nonsensem, żaden pracownik Zdrowia Publicznego, tak modnego obecnie przedmiotu, nie zauważa tego ani w USA, ani tym bardziej w Polsce. Brak jakiegokolwiek śladu, aby Państwowy Zakład Higieny, jako instytucja albo chociaż jakikolwiek indywidualny pracownik tej instytucji, powołanej do ochrony społeczeństwa przed szkodliwymi czynnikami, publicznie ostrzegł swoich rodaków. Wręcz przeciwnie, cały czas ta instytucja, opłacana chyba jeszcze przez podatnika, zachęca do szczepień. Tak wiec twierdzenie, że Polacy nie są już narodem w sensie politycznym, znajduje potwierdzenie praktyczne. Jak sami możecie sprawdzić, Szanowni Czytelnicy, żaden lekarz pediatra nie widzi związku z limitami dopuszczalnych stężeń neurotoksyn, jakimi są rtęć, czy aluminium, a swoją działalnością, polegająca na truciu dzieci, nierzadko swoich własnych.

        Widzicie więc, jak z lekarzy odpowiedzialnych za leczenie, w okresie 25 lat zrobiono posłusznych robotów, wykonujących procedury, nawet te sprzeczne z prawem. I żadnej reakcji sprzeciwu ze strony jakiejkolwiek organizacji lekarskiej!!! Prawo bowiem mówi wyraźnie: „Kto świadomie narusza zdrowie, podlega karze do lat…”

        Te obliczenia, dotyczące sumy rtęci otrzymywanej przez dzieci, były podstawą powolnego wycofywania rtęci ze szczepionek. Przez krótki okres nagłośniono sprawę tego wycofywania. Ale po roku wszystko uległo zapomnieniu. Szczepionki zawierające 25 mcg tiomersalu nadal są wysyłane do krajów rozwijających się, a takim, według producentów szczepionek, jest bez wątpienia Polska. PZH nigdy nie spełnił swojego statutowego zadania. W 1973 roku doprowadził do poszczepiennej epidemii polio w województwie poznańskim. Od 1960 roku do późnych lat 1980. stosowano w Polsce szczepionki zakażone rakotwórczym wirusem CV-40. PZH nie kwestionował tych szczepionek i dopuścił do ich stosowania! W 1996 roku Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego, zwanego Zdrowia, za laptopa i… zakupiło koreańskie szczepionki, po których wystąpiły zgony. Nigdy nikt nie został ukarany, ale tą instytucję nadal musimy utrzymywać.

        Już w 1999 roku pracownik CDC, Thomas Verstraten, studiując bezpieczeństwo szczepionek stwierdził, że u dzieci otrzymujących tiomersal ryzyko zachorowania na autyzm jest o 600% większe, aniżeli dzieci, które nie dostają tiomersalu. Amerykańskie sądy przyjęły zasadę, że jeżeli ryzyko względne jest tylko o 100 % większe, to poszkodowanemu należy się odszkodowanie. Jak Państwo wiecie, w Polsce, dzięki ekspertom PZH, jeszcze nikt nie dostał odszkodowania, pomimo ewidentnych związków stanu zdrowia z otrzymanymi szczepionkami.

        Zdziwienie musi tutaj budzić wypowiedź krajowego konsultanta z neonatologii, że wcześniaki z niską masą urodzeniową mogą „bezpiecznie” otrzymywać wszystkie zalecane szczepionki. Albo jest to bezdenna niewiedza albo głupota albo… możesz się sam domyśleć, Czytelniku. Pani prof. …… nie ma podstawowej wiedzy zarówno z farmakologii, jak i toksykologii, a przecież teoretycznie musiała te przedmioty zdawać. No chyba, że to było jak w tym teatrze z Gajosem.

        W 2003 roku Thomas Verstraten zmienia pracodawcę i przenosi się do GSK, największego producenta szczepionek. Publikuje już na nowym miejscu pracy, w czasopiśmie „Pediatrics”, prace o rzekomym braku związku pomiędzy rtęcią, a autyzmem. Polscy „specjaliści” masami powołują się na tą publikację. Wygląda to na to, że zupełnie nie znają wcześniejszych prac tego pana, ani jego wolty. Pytanie: dlaczego?

        Dziwnym trafem, cały zbiór danych, dotyczących związku rtęci z autyzmem, zostaje przeniesiony do prywatnej firmy i zniszczony. W związku z tym, CDC wywija się z konieczności opublikowania danych, w powołaniu się na ustawę o jawności danych. Przemysł wakcynologiczny zatrudnia IOM, znany z okrutnych eksperymentów na ludności Gwatemali, na biednych ludziach, również dzieciach, w celu wykazania braku związku pomiędzy rtęcią, a autyzmem. Jak wiadomo, IOM jest instytucją pracującą głównie na potrzeby armii i przez armię finansowaną. A zakażenia, czy to wirusologiczne, czy bakteryjne, są uważane za broń biologiczną.

        Przypomnę, że pierwsza wielka epidemia w 1918/19 roku wybuchła wśród żołnierzy amerykańskich, masowo szczepionych źle oczyszczoną szczepionką, przed wyjazdem na front I wojny światowej.

        Mężni chłopcy z USA zarażali piękne dziewczyny ze znanych z gościnności francuskich burdeli w porcie Bordeaux. Po około 17 latach specjaliści od piaru nazwali to epidemią „hiszpańskiej grypy”. W ten sposób uniknęli kar odszkodowawczych za śmierć wielu milionów ludzi. Od razu widzisz, Szanowny Czytelniku, zapoznając się z tzw. podręcznikami chorób zakaźnych czy epidemiologii, kto pisał te „dzieła”.

        W podręcznikach z lat 30. ubiegłego wieku nie ma śladu o rzekomej epidemii grypy, zwanej hiszpańską, a wyprodukowanej w bazie broni biologicznej USA w Forcie Detrick.

        Dopiero po II wojnie światowej piar zniósł odium z armii poprzez zmianę nazwy epidemii na hiszpańską. Jest to podobny zabieg prania mózgów jak stworzenie „nazistów” w latach 70.

        Od 1939 roku do lat 70. wszyscy wiedzieli, że wojnę rozpoczęli Niemcy, zwani hitlerowcami, a przez Ruskich Germańcami. Dopiero specjaliści od prania mózgów w latach 70. wyciągnęli z kapelusza jakichś bezpaństwowych „nazistów”. Ostatnio słyszałem wypowiedź takiego politycznego hochsztaplera, że Niemcy byli pierwszym krajem poszkodowanym przez nazizm. Zapomniał ten mądry inaczej człowieczek, że wybory w 1933 roku w Niemczech były legalne i wygrane przez partię hitlerowską.

        Ale to na marginesie, tylko jako przykład na to, jak łatwo jest, mając armię trolli, mącić ludkom w głowach. W czerwcu 2005 roku Robert Kennedy Jr., po publikacji książki Davida Kirby o szkodliwości szczepień i związku szczepień z autyzmem, rozpoczyna kampanię na rzecz zbadania tego związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem.

        W 2007 roku rodzice dzieci przeprowadzają badania, które wykazują, że dzieci nieszczepione mają o 2,5 razy rzadziej autyzm, aniżeli szczepione.

        CDC nadal nie wywiązuje się z obowiązku opublikowania posiadanych danych oraz przeprowadzenia badań. W Polsce do dnia dzisiejszego żadna klinika pediatryczna, ani żaden konsultant z pediatrii, położnictwa czy neonatologii przez 25 ostatnich lat nie przeprowadził badań określających skutki działania tiomersalu na stan dzieci. Za to p. prof. Andrzej Zieliński częstuje nas w drukowanymi w prywatnym periodyku wakcynologów „rewelacjami” o braku jakiegokolwiek związku pomiędzy zatruciem rtęcią i aluminium a zdrowiem dzieci.

        Na fałszowanie tzw. badań duńskich zdefraudowano 20 milionów koron. Szef tych badań gdzieś zniknął. Łącznik amerykański, Thorsen, został oskarżony aż o 11 przestępstw z paragrafów kodeksu karnego. Oczywiście żadna prasa w Polsce tej sprawy nie ujawniła. Przecież trzeba ludziki ogłupiać. Po to jesteśmy.

        „Nasz Dziennik” ujawnił przecież, że 99% mediów w Polsce jest niemieckich.

        A w 2009 roku emerytowany generał BUN-du [Bundeswehry — przyp. TAW] wyjaśnił, że Niemcy w chwili powstania zostały zarejestrowane we Frankfurcie jako spółka prawa handlowego [pisaliśmy o tym już w ubiegłym roku — przyp. TAW]. Wiadomo, że założyciel, czy też rada nadzorcza, w każdej chwili może odwołać dyrektora spółki, zwanego premierem czy prezydentem, kanclerzem etc. Jednocześnie podano, że

        do 2099 roku wszystkie mass media i oświata w Niemczech będzie pod kontrolą USA.

        Jak możesz sprawdzić, Czytelniku, w Niemczech znajduje się najwięcej baz wojskowych i CIA, w przeliczeniu na powierzchnię.

        Rtęć jako neurotoksynę wycofano ze wszystkich kosmetyków [ale jednocześnie zastąpiono ją inną neurotoksyną: aluminium — przyp. TAW], z termometrów, ale pozostaje np. w szczepionkach przeciwgrypowych, które tak poleca p. prof. mgr Lidia Brydak z PZH, nawet dzieciom. ==

        Dr Jerzy Jaśkowski

        Dr n. med. Jerzy Jaśkowski jest naukowcem od wielu lat zajmującym się szczepieniami. 40 lat pracy zawodowej w szpitalu klinicznym, autor pierwszych w Polsce prac na temat szkodliwości szczepień, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich już w 1996 roku! Od 30 lat bada wpływ czynników środowiskowych na organizmy żywe. Autor ok. 200 publikacji i pierwszego w kraju podręcznika do ekotoksykologii. Wieloletni kierownik Pracowni Ekofizycznej Katedry Biofizyki Akademii Medycznej w Gdańsku, założyciel Poradni Ekologicznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku, ekspert grup międzynarodowych, biegły sądowy.

      4. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 11:41

        ==Tiomersal w szczepionkach – prof. Maria Majewska

        Drugą kluczową sprawą poruszoną przez autorów Oświadczenia jest zapewnianie o rzekomym “bezpieczeństwie” organicznego związku rtęci, tiomersalu (thimerosalu), dodawanego do niektórych szczepionek. Skąd takie przekonanie? Czy autorzy wykonali choć jedno doświadczenie, na podstawie którego mogą twierdzić, że tiomersal jest bezpieczny? Nie ma na to żadnych dowodów. My zaś przeprowadziliśmy ich wiele i jesteśmy pewni, że związek ten w dawkach stosowanych w szczepionkach jest neurotoksyczny.

        Jak można się domyślać, przekonanie o “bezpieczeństwie” tiomersalu autorzy opierają na publikacjach napisanych na zamówienie firm farmaceutycznych, których celem jest zatajenie prawdy o tym związku. Główny producent tiomersalu przez kilkadziesiąt lat ukrywał dowody jego toksyczności, którą wykazało wielu niezależnych badaczy, włączając nas. Już po jednorazowym podaniu szczepionki z tiomersalem, poziom rtęci we krwi niemowląt szybko wzrasta i utrzymuje się podniesiony przez wiele dni (Stajich et al. (2000) Iatrogenic exposure to mercury after hepatitis B vaccination in preterm infants. J Pediatr 136:679-681; Pichichero et ai. (2008) Mercury levels in newborns and infants after receipt of thimerosal-containing vaccines. Pediatrics 121:208-214). Po miesiącu poziom rtęci we krwi spada, lecz przemieszcza się ona do wątroby, nerek i innych organów. Znaczna jej część akumuluje się w mózgu. Nie możemy bezpośrednio sprawdzić, ile szczepionkowej rtęci trafia do mózgu dziecka. Możemy to zbadać jedynie posługując się modelem zwierzęcym. Badanie przeprowadzone na niemowlętach małp ujawniło, że drugiego dnia po podaniu serii 4 szczepionek z dawkami tiomersalu zbliżonymi do podawanych dzieciom, poziom rtęci w mózgu był czterokrotnie wyższy niż we krwi, i że szczepionkowa rtęć utrzymywała się w mózgu przez wiele miesięcy i prawdopodobnie lat (Burbacher et al., (2005) Comparison of blood and brain mercury levels in infant monkeys exposed to methylmercury or vaccines containing thimerosal. Environ Health Perspect 113:1015-1021).

        Autorzy Oświadczenia piszą uspokajająco o “bezpiecznym” poziomie szczepionkowej rtęci we krwi niemowląt i jej szybkim wydalaniu, lecz dlaczego nie cytują najważniejszych danych o jej akumulacji w mózgu? Zjawisko to zaobserwowano w mózgach wszystkich zbadanych ssaków. My zaobserwowaliśmy je u szczurów (Olczak, Duszczyk, Mierzejewski, Majewska (2009) Neonatal administration of a vaccine preservative, thimerosal, produces lasting impairment of nociception and apparent activation of opioid system in rats. Brain Res 1301:143- 151). Przytaczane przez nich prace o rzekomo szybkim wydalaniu się tiomersalu z organizmów niemowląt są absolutnie niewiarygodne. Wbrew temu, co twierdzą autorzy Oświadczenia, etylortęć (główny związek, do którego metabolizuje się tiomersal) pod względem działania i neurotoksyczności nie różni się znacząco od metylortęci (zawartej w rybach), choć związki te nieco różnią się farmakokinetyką (Qvarnstrôm et al., (2003) Determination of methylmercury, ethylmercury, and inorganic mercury in mouse tissues, following administration of thimerosal, by species-specific isotope dilution GC-inductively coupled plasma-MS. Anal Chem 75: 4120-4124). Badania pokazały, że stężenia etylortęci osiągane w mózgach niemowląt po podaniu szczepionek z tiomersalem zabijają neurony (Yel et al., (2005) Thimerosal induces neuronal cell apoptosis by causing cytochrome c and apoptosis-inducing factor release from mitochondria. Int J Mol Med. 16:971-977). Obumieranie neuronów pod wpływem tiomersalu zaobserwowaliśmy także w naszych doświadczeniach na oseskach szczurów oraz na wyizolowanych komórkach.

        Związki rtęci są najbardziej toksyczne dla niemowląt przed ukończeniem 2 miesiąca życia, gdyż do tego wieku bariera krew-mózg nie jest w pełni wykształcona, więc rtęć jak i inne szczepionkowe toksyny (związki aluminium, formaldehyd etc.) przedostają się bezpośrednio do mózgu. Polskie rutynowo szczepione niemowlęta w tym okresie dostają 3 dawki rtęci, każda po 25 mikrogramów: jedną zaraz po urodzeniu (WzwB) i dwie w 6 tygodniu życia (DTP + WzwB), czyli razem 75 mikrogramów rtęci. Niedawno opublikowane amerykańskie badanie pokazało, że już jednorazowe podanie noworodkom małp szczepionki WzwB z tiomersalem zaburzyło wykształcenie się u nich odruchów związanych ze ssaniem, niezbędnych do przetrwania (Hewitson et al., (2009) Delayed Acquisition of Neonatal Reflexes in newborn Primates receiving A Thimerosal-containing Hepatitis B Vaccine: influence of gestational age and birth weight. Neurotoxicol Oct 1. [Epub ahead of print]. Inne badanie ujawniło, że chłopcy zaszczepieni szczepionką WzwB z tiomersalem 9 razy częściej byli upośledzeni umysłowo, niż ci, którzy nie otrzymali tej szczepionki (Gallagher and Goodman (2008) Hepatitis B triple series vaccine and developmental disability in US children aged 1-9 years. Toxicol Environ Chem 90: 997-1008). Badania na zwierzętach wykazały zaburzenia neurorozwojowe u myszy, którym w okresie ponatalnym podano tiomersal (Hornig et al., (2004) Neurotoxic effects of postnatal thimerosal are mouse strain dependent. Mol Psychiatry 9: 833-845). Nasze badania ujawniły zaburzenia rozwojowe oraz liczne zmiany neuropatologiczne w mózgach szczurów, którym jako oseskom podano tiomersal w dawkach analogicznych do stosowanych w szczepionkach (Olczak, Duszczyk, Mierzejewski. Majewska (2009) Neonatal administration of a vaccine preservative, thimerosal, produces lasting impairment of nociception and apparent activation of opioid system in rats. Brain Res 1301:143-151. Kolejne publikacje w przygotowaniu) .

        Związki rtęci są znacznie bardziej szkodliwe dla rozwijających się organizmów (więc i dla niemowląt), niż dla dorosłych także dlatego, że nie mają one wykształconych efektywnych mechanizmów ich eliminacji (Gilbert, Grant-Webster (1995) Neurobehavioral effects of developmental methylmercury exposure. Environ Health Perspect. 103 Suppl 6:135-42). Uważa się, że względnie bezpieczne dawki rtęci organicznej dla niemowląt są co najmniej 4 razy mniejsze niż dawka uznawana przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA) za bezpieczną dla dorosłych, która wynosi jednorazowo 0,1 mikrograma Hg/kg wagi ciała. Względnie bezpieczna dawka dla niemowląt wynosi zatem 0,025 mikrograma rtęci/kg. Natomiast polski noworodek ważący średnio ok. 3,3 kg otrzymuje jednorazowo 25 mikrogramów szczepionkowej rtęci, czyli 7,5 mikrograma/kg. To dawka rtęci 300 razy większa od uznawanej za bezpieczną. W 2 miesiącu polskie niemowlę dostaje dodatkowo 50 mikrogramów Hg w szczepionkach DTP i WzwB (ok. 11 mikrogramów/kg), czyli dawkę 440 razy większą od bezpiecznej. Związki aluminium dodawane do szczepionek synergistycznie zwiększają toksyczność rtęci. Argument, że dawki rtęci stosowane w szczepionkach są bezpieczne dla niemowląt, bo są porównywalne do dawek w puszce tuńczyka, jest po prostu śmieszny. Po pierwsze – niemowlęta nie jedzą tuńczyków; po drugie – ich masa ciała jest 20-30 razy mniejsza od masy dorosłego człowieka, więc toksyczność tej samej dawki rtęci jest u nich wielokrotnie większa; po trzecie – mózg niemowlęcia jest w procesie intensywnego rozwoju i jest znacznie bardziej wrażliwy na działanie neurotoksyn; po czwarte – bariera krew-mózg nie jest u niemowląt w pełni wykształcona, więc rtęć akumuluje się w ich mózgach w znacznie większych ilościach i ma przedłużone neurotoksyczne działanie.

        Analizy amerykańskich baz danych dotyczących bezpieczeństwa szczepionek wykazały silny związek szczepionek z tiomersalem z różnymi chorobami neurologicznymi dzieci, w tym z autyzmem, ADHD, upośledzeniem umysłowym, zaburzeniami mowy (Geier and Geier MR (2006) A meta-analysis epidemiological assessment of neurodevelopmental disorders following vaccines administered from 1994 through 2000 in the United States. Neuro Endocrinol Lett 27:401-413; Young et al. (2008). Thimerosal exposure in infants and neurodevelopmental disorders: An assessment of computerized medical records in the Vaccine Safety Datalink. J Neurol Sci. 271:110- 118). Z długo utajnionego, lecz ostatecznie ujawnionego pod naciskiem amerykańskich rodziców dokumentu CDC wiemy, że kierownictwo tej agencji od 2000 r. wiedziało na podstawie własnych analiz, że dzieci, które do 3 miesiąca życia otrzymały 62,5 mikrogramów rtęci, mają ponad 2,5 razy większe ryzyko zachorowania na autyzm niż te, które nie otrzymały rtęci (Thomas Vestraeten et al. „Thimerosal VSD study, Phase I – Update 2/29/2000.“ Internal report of the National Immunization Program, CDC, February 20, 2000. Dokument uzyskany na podstawie Ustawy o Jawności Informacji). Analizy tych samych danych przeprowadzone przez niezależnych badaczy pokazały, że ryzyko autyzmu i innych chorób neurologicznych u dzieci, które otrzymały tiomersal w szczepionkach, jest nawet znacznie większe (David Kirby, Evidence of Harm, 2005). Polskie niemowlę do 3miesiąca może otrzymać 75-100 mikrogramów rtęci/kg (2 x WzwB oraz 1-2 x DTP). Nasze badanie przeprowadzone na dzieciach autystycznych sugeruje, że mają one osłabione procesy wydalania metali z organizmu, więc są bardziej narażone na toksyczne działanie rtęci niż dzieci zdrowe. Podobne są obserwacje innych badaczy. Autorzy Oświadczenia krytykują cytowane przeze mnie badania świadczące o toksycznym działaniu tiomersalu w szczepionkach, lecz nie potrafią wymienić, jakie to konkretnie czynniki sprawiają, że te prace nie spełniają „wymogów metodologicznych”. Badania te zostały poddane ocenie niezależnych naukowców, opublikowane w liczących się pismach naukowych i potwierdzone przez niezależnych badaczy, a ich konkluzje są zgodne z oryginalnymi wnioskami analiz CDC. Udowodniono natomiast, że wszystkie napisane na zamówienie korporacji publikacje, które wykazały „bezpieczeństwo” tiomersalu, były obciążone konfliktami interesów i ich celem było ukrycie prawdy o jego toksycznym działaniu.

        Wzrost wiedzy odnośnie toksyczności tiomersalu sprawił, że kraje Europy zachodniej usunęły ten związek ze szczepionek dla dzieci już w latach 1980., lub wczesnych latach 1990. Fakt, że polscy wakcynolodzy do tej pory tolerowali rtęć w pediatrycznych szczepionkach, nie ma wytłumaczenia poza ignorancją lub korupcją. Gdy w 2006 r. dzwoniłam do PZH prosząc o informacje, czy w polskich szczepionkach znajduje się tiomersal, uzyskałam odpowiedź, że usunięto go w 2004 r. Okazało się to nieprawdą. W r. 2008 nadal stosowano w Polsce kilka szczepionek dla niemowląt z dużą zawartością rtęci – były to głównie szczepionki z grup DTP i WzwB. Obecnie rtęć w znacznej ilości (25 mikrogramów na 0,5 ml dawkę) znajduje się w co najmniej dwóch przebadanych przez nas szczepionkach pediatrycznych – DTP firmy Biomed oraz Euvax (WzwB) prod. koreańskiej. Szczepionki BCG zawierają 1,3 mikrograma Hg/ml, szczepionki: Infanrix-DTPa, Prevenar, Pedvax-Hib, Synflorix, Hiberix, Pentaxim, Imovax Polio, Engerix, Hepavax-Gene, Havrix Junior od 0,3 do 0,7 mikrograma Hg/ml. Ponieważ do 18 miesiąca życia typowe polskie niemowlę dostaje 1 dawkę BCG, 4 dawki DTP i 3 dawki WzwB, może ono otrzymać sumarycznie ponad 175 mikrogramów rtęci z tiomersalu. (Niemowlęta wcześniejszych roczników mogły otrzymać jeszcze więcej rtęci w szczepionkach). Są to bez wątpienia neurotoksyczne dawki, choć rozmiary i formy toksycznych efektów mogą być u różnych dzieci różne. Tiomersal jak i same szczepienia mogą powodować choroby neurologiczne, choroby autoimmunologiczne, astmę, cukrzycę, choroby tarczycy, alergie i inne, które są dziś prawdziwymi, narastającymi lawinowo epidemiami wśród dzieci.

        Pocieszająca jest informacja zamieszczona na stronie Głównego Inspektora Sanitarnego, że planuje się wyeliminowanie tiomersalu z pediatrycznych szczepionek w Polsce (widać GIS uznał, że jest on niebezpieczny), lecz martwi fakt, że dokona się to dopiero za dwa lata, bo to znaczy, że tysiące niemowląt nadal będą narażane na zatrucie rtęcią. Usunięcie tiomersalu ze szczepionek powinno być natychmiastowe, bo nic nie przywróci zdrowia okaleczonym szczepionkami dzieciom. Jeśli Polski nie stać na szczepionki bez rtęci, bezpieczniejsze wydaje się całkowite zaprzestanie ich stosowania, jak to uczyniły niektóre kraje.

        Całość: https://pozamatriks.files.wordpress.com/2015/10/komentarz_szczepienia_fin_dm.pdf

        “Śladowe Ilości” – Etylortęć vs Metylortęć

        https://youtu.be/vsG_aTWzqMw

      5. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 11:47

        (……)
        Powoli ujawniane są kulisy tych ataków. Okazało się, że głównym zleceniodawcą ataków na dra Wakefielda była firma Merck (poniżej podana jej lista pediatrycznych szczepionek). Merck w ogromnym procencie finansuje pismo BMJ i organizuje na jego łamach programowe tzw. szkolenia lekarzy nt. szczepionek i leków, które są naprawdę tylko reklamową propagandą. Merck jest de facto właścicielem tych niegdyś niezależnych pism, które są dziś tylko korporacyjnymi pismami reklamowymi.

        Lekarze na ogół o tym nie wiedzą, bo pisma te ukrywają swoje konflikty interesów i finansowe powiązania w producentami leków i szczepionek. To wszystko znaczy, że nauki medyczne zostały dziś tak bardzo skorumpowane, że absolutnie nie można wierzyć niczemu, co jest publikowane w tych i podobnych tzw. prestiżowych medycznych pismach naukowych. Udowodniono, że ponad 80% publikacji naukowych sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne, jest zafałszowanych.

        (http://www.ageofautism.com/2011/03/british-medical-journal-fails-to-acknowledge-its-own-commercial-conflicts.html),

        (http://www.ahrp.org/cms/content/view/766/9/)

        Do haniebnych ataków na dra Wakefielda (uważanego przez ogromną większość rodziców za bohatera i obrońcę dzieci) dołączyli dziennikarze z popularnych mediów, takich jak CNN. Z przykrością stwierdzam, że dołączyły do nich także polskie media, np. GW czy Medycyna Praktyczna. Zadziwia hucpa Medycyny Praktycznej, która pisze ‘Artykuł Wakefielda wiążący szczepionkę MMR z autyzmem był oszustwem’, cytując skorumpowanych do cna autorów z BMJ (którzy pod presją przyznali się do korupcji i konfliktu interesów). Ale widać w biznesie farmaceutycznym wszelkie chwyty przeciw tym, którzy zagrażają jego zyskom, są dozwolone (http://www.mp.pl/artykuly/?aid=57993).

        Jak wcześniej pisałam, producenci i handlarze toksycznych szczepionek oraz ich rządowi i profesjonalni lobbyści sponsorują badania, których cel jest z góry jasno wyznaczony – mają one kategorycznie zaprzeczyć związkom autyzmu i innych chorób neurologicznych i immunologicznych ze szczepieniami. Takie badania-fałszywki są potem publikowane w korporacyjnych pseudonaukowych pismach (takich jak BMJ czy Lancet) i nagłaśniane przez media jako rzekome dowody bezpieczeństwa szczepionek.

        Tymczasem prawda naukowa o szczepieniach, która powoli jest odkrywana przez niezależnych badaczy i ujawniana, dowodzi, że choroby ze spektrum autyzmu są skutkiem poważnych poszczepiennych uszkodzeń mózgu u niemowląt i małych dzieci. Najczęściej widoczne są one już wkrótce po szczepieniach w postaci ostrego zapalenia mózgu (encephalitis), którego wczesnymi objawami mogą być: m.in. przeraźliwy krzyk mózgowy, obrzęki, drgawki, epizody hipotoniczno-hiporeaktywne etc. Wiele składników szczepionek może być odpowiedzialnych za te reakcje, m. in. rtęć (thimerosal), aluminium i inne adjuwanty, detergenty, a także zawarte w szczepionkach bakteryjne neurotoksyny (DTP), żywe wirusy i ich kombinacje (MMR, OPV), obce białka i inne szkodliwe dodatki, które przedostają się do mózgu. Niektóre dzieci umierają w wyniku powikłań poszczepiennych i to się nazywa tajemniczą śmiercią łóżeczkową (SIDS).

        Nie należy oczekiwać, że producenci i handlarze szczepionek kiedykolwiek publicznie przyznają, że to masowe szczepienia coraz większą ilością toksycznych szczepionek są odpowiedzialne za epidemie chorób neurologicznych i immunologicznych u dzieci i za okaleczenie już dwóch generacji. Oni zawsze będą bronić swych ogromnych zysków i będą temu zaprzeczać, jak długo systemy polityczno-społeczne będą im na to pozwalać i będą ich chronić (tak jak jest obecnie). Rodzice i lekarze muszą mieć tego świadomość i powinni solidarnie bronić swoje dzieci oraz pacjentów przed szczepionkowym okaleczeniem.

        Szczepionki Mercka dla dzieci:

        AFLURIA(R) (Influenza Virus Vaccine)
        COMVAX(R) [Haemophilus b Conjugate (Meningococcal Protein Conjugate) and
        Hepatitis B (Recombinant) Vaccine]
        GARDASIL(R) [Human Papillomavirus Quadrivalent (Types 6, 11, 16, and 18)
        Vaccine, Recombinant]
        M-M-R(R)II (Measles, Mumps, and Rubella Virus Vaccine Live)
        PedvaxHIB(R) [Haemophilus b Conjugate Vaccine (Meningococcal Protein Conjugate)]
        PNEUMOVAX(R)23 (Pneumococcal Vaccine Polyvalent)
        ProQuad(R) (Measles, Mumps, Rubella, and Varicella Virus Vaccine Live)
        RECOMBIVAX HB(R) [Hepatitis B Vaccine (Recombinant)]
        RotaTeq(R) (Rotavirus Vaccine, Live, Oral, Pentavalent)
        Tetanus and Diphtheria Toxoids Adsorbed
        VAQTA(R) (Hepatitis A Vaccine, Inactivated)
        VARIVAX(R) (Varicella Virus Vaccine Live)
        ZOSTAVAX(R) (Zoster Vaccine Live)

        Pozdrawiam,
        Prof. dr. Maria Dorota Majewska
        (jest Kierownikiem Katedry Marii Curie Komisji Europejskiej w Zakładzie Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie).==

        http://vaccgenocide.blogspot.com/2011/06/dr-andrew-wakefield-zrehabilitowany.html

        W linku pierwsza z 6-iu części filmu o autyzmie.

      6. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 11:51

        Z przykrością stwierdzam, że dołączyły do nich także polskie media, np. GW czy Medycyna Praktyczna. Zadziwia hucpa Medycyny Praktycznej, która pisze ‘Artykuł Wakefielda wiążący szczepionkę MMR z autyzmem był oszustwem’, cytując skorumpowanych do cna autorów z BMJ (którzy pod presją przyznali się do korupcji i konfliktu interesów). Ale widać w biznesie farmaceutycznym wszelkie chwyty przeciw tym, którzy zagrażają jego zyskom, są dozwolone (http://www.mp.pl/artykuly/?aid=57993).==

        Ostatnia ”false flag” o śmierci dziecka w wyniku ”ospa party” to też oczywiscie GW.
        ZAwsze na strazy interesów swoich zwierzchników i płatników. 😉

        1. martusiaar 11 kwietnia 2016 o 10:51

          teraz siedzą cicho, nikt nie odpowie, brak argumentów….. pozostaje tylko jeden, ich najmocniejszy ‚na coś trzeba umrzeć’ ;P

        2. Cirilla 11 kwietnia 2016 o 12:33

          Szczepionka na polio kosztuje 1,50zł. To juz więcej zarabiają na apapie xD

          1. pepsieliot 11 kwietnia 2016 o 13:58

            kogo kosztuje 1,50? przecież jest dofinansowana z naszej kasy, farmacja dostaje swoje

          2. grzegorzadam 11 kwietnia 2016 o 14:34

            ==Poliomyelitis (Imovax Polio)

            Wskazania do stosowania:
            Szczepionkę stosuje się w celu zapobiegania poliomyelitis u niemowląt, dzieci i dorosłych w szczepieniu podstawowym oraz jako dawka przypominającą.
            Osoby, którym szczególnie zaleca się szczepienia:
            Osoby wyjeżdżające na różne kontynenty.
            Wskazania wiekowe:
            pow. 2 m-ca życia
            Cykl szczepień:
            0-4 tydz. – (8-12) m-c: druga dawka po 4 tygodniach od pierwszej, trzecia dawka po 8-12 miesiącach od podania drugiej dawki
            Nieszczepione osoby dorosłe: 2 kolejne dawki szczepionki muszą być podane w odstępie 1 lub 2 m-cy.
            Czas trwania odporności:
            Dawka przypominająca podawana jest co 5 lat u dzieci i młodzieży oraz co 10 lat u dorosłych.
            Cena szczepienia: 75.00 zł==

            Chyba ktoś miał na myśli koszt produkcji.
            A jest zupełnie trywialnie.
            ”Usłużny” urzędnik kupuje hurtem z funduszu zdrowia tysiące sztuk, ku uciesze producenta.
            Potem odpowiednia reklama z równie usłużnymi akwizytorami i mamy to co mamy.
            A kolejki do specjalistów rosną i czas oczekiwania.
            Wbrew woli rodzica, niezgodnie z Konstytucją, KPP, straszeniem te ‚leki’ się aplikuje.
            Dlaczego w Polsce koncerny nie ponosza ŻADNEJ odpowiedzialności finansowej za NOP-y?
            To jest bardzo zły, antyludzki, korupcjogenny system.

            Czy jest znany protokół Klennera? JAk w 3 dni można taki wirus jak polio
            likwidować w 72 godz.
            Jeszcze nie spotkałęm w mediach ani wzmianki o tym.

    10. ewig 6 kwietnia 2016 o 08:37

      „Zadaniem szczepionki nie jest ochrona przez zachorowaniem na daną chorobę, ale przed jej ciężkim przebiegiem i powikłaniami, które mogą być nawet śmiertelne”.

      W ten sposób p. dr Paweł Grzesiowski obalił lansowaną od co najmniej ćwierć wieku w Polsce legendę o zapobieganiu przez szczepienia chorobom.

      Taka na przykład p. prof. Ewa Bernatowska głosi publicznie, że to właśnie „wynalazek E. Jennera” zadecydował o wyeliminowaniu ospy. ”

      http://www.polishclub.org/2016/04/04/dr-jerzy-jaskowski-czolowy-ekspert-obnaza-wakcynologow/?utm_source=dlvr.it&utm_medium=facebook

      „A co robi szczepionka przeciwodrowa MMR?

      Zamiast przebycia choroby nie wymagającej leczenia, namawiają Ciebie, Szanowny Czytelniku, „ experci” do szczepienia. Możesz więc zafundować swojemu dziecku poprzez szczepienie, według ulotki dołączonej do ampułek tej szczepionki:

      1 – zapalenie tkanki podskórnej,

      2 – odrę o nietypowym przebiegu,

      3 – gorączkę, omdlenie, zawroty głowy, drażliwość,

      4 – zapalenie naczyń krwionośnych, zapalenie trzustki, zapalenie ślinianek,

      5 – cukrzycę, trombocytopenię, plamicę, regionalne zapalenie węzłów chłonnych,

      6 – wstrząs anafilaktyczny, obrzęk naczynioruchowy,

      7 – encefalopatię czyli uszkodzenie mózgu,

      8 – zapalenie stawów,

      9 – podostre twardniejące zapalenie mózgu SSPE, rozsiane ostre zapalenie mózgu,

      10 – zespół Guilliana – Barre, padaczkę, ataksję, wielonerwową polineuropatię

      11 – porażenie mięśni ocznych, parestezje.

      Co się dzieje po takich bezmyślnych szczepieniach, przedstawił 8 marca 2014 roku chiński raport: „O powikłaniach wymagających pobytu szpitalnego dzieci”. Okazało się, że aż 42,5% dzieci hospitalizowanych z powodu powikłań, to dzieci po szczepieniach!!!”

      1. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 11:14

        Szkoda czasu na argumentację dla trolli.

    11. martusiaar 6 kwietnia 2016 o 15:47

    12. Śfiento 7 kwietnia 2016 o 12:31

      Cześć, a czy dzieciaki można suplementować? Jeśli tak, to czym, w jakich dawkach i od jakiego wieku? Mój 2latek, niestety, zakochany w chlebie i nabiale, warzywa precz, dobrze, że owoce surowe chętnie szamie, ostatnio też pudding chia. Od szczepień od roku trzymamy się z dala, przychodnia już grozi. Po szczepieniach pekała mu skóra i sączyła się z niej obleśna maź, blizny po tym znikały miesiącami. Dochtores radziły maści ze sterydami buehehe. A to i tak małe miki w porównaniu z poważnymi komplikacjami, których biedne maluchy doświadczają. Dzięki i pozdro for all!

      1. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 14:08

        Jeżeli kocha chleb, zapewnij taki na zakwasie, albo sama sporządzaj.
        Mleko i masło tylko od krowy prawdziwej dojonej ręcznie, wypasanej.

        Żadnych jogurcików sklepowych, serków zagęszczanych na cukrze, puddingów itp.

        ==Dochtores radziły maści ze sterydami buehehe ==
        Nie zwracałbym uwagi na te środki smarne.

    13. ania 7 kwietnia 2016 o 17:25

      Podejrzewam u mojego 3,5 letniego syna zatrucie/podtrucie rtęcią. Nie będę sie rozpisywac szczegółowo na temat objawów. Problemy zaczeły sie po szczepieniu obowiązkowym w wieku 18 m-cy, wówczas przestał chodzic na kilka dni, z czasem narastały wszelkie problemy psychologiczne, sensoryczne itd. Jakie badania i jaką suplementację zaleciacie? U lekarzy zero zrozumienia i pomocy.

      1. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 12:07

        Ania
        Rób malcowi szejki warzywne z kolendrą, powoli rtęć będzie usuwać, musi być w liściach, można kupić doniczkowana w sklepach, najlepiej zrobic rozsadę
        na parapecie.
        Przy tym trzeba pamietać o wypłukiwaniu wodą toksyny, najlepiej delikatnie osolona kamienną.

        Uważaj na ”pasty” do zębów z fluorem kolejna potężna toksyczna trucizna neurologiczna uznana przez farmację za ”lekarstwo”.
        Można kupić świetne pasty polskiej firmy kosmetycznej.
        Jest alternatywa oleju kokosowego z odrobina ksylitolu, są inne zamienniki.

        1. Cirilla 11 kwietnia 2016 o 12:39

          Grzegorzadam takie prześmiewanie lekarzy jest wyjątkowo irytujące. Idz, skończ te studia to pogadamy. Wszystkie rozumy pozjadał… To, ze pewne substancje szkodzą i coś jest nie do konca przebadane nie oznacza, ze nalezy ignorować cały dobytek i ogrom wiedzy do której nie można mieć zarzutów…

          1. grzegorzadam 11 kwietnia 2016 o 14:22

            Przeczytałas dokladnie info i argumentację od dr n. med. Jaśkowskiego?
            Czy tylko po łebkach albo wcale?
            Niczego nie zjadłem, ale trzymałem na ręku własne dziecko nieprzytomne..

            ==To, ze pewne substancje szkodzą i coś jest nie do konca przebadane==
            Jak to? Przecież akwizytorzy farmacji twierdzą, ze szczepionki to najlepiej przebadane specyfiki! ..?
            Wszyscy (!!) w rządku na liście płac producentów!
            Jak można robić doświadczenia na organizmie ludzkim i jeszcze żądać za to wysokiej opłaty??

            Nie są przebadane, i NOP-y świadczą o tym jednoznacznie, trzeba naprawdę mieć złą wolę
            albo pomroczność, żeby tego nie widzieć.

            Niech ta wiedza i jej ogrom w końcu zaczną służyć ludziom i ich dobru, a nie nakręcaniu
            spirali chorób.

            To jest przemysł, tylko ze ludzie zaczynają to zauważać, leczą się prostymi tanimi witaminami,
            brakującymi minerałami, zdezawuowaną solą kamienną, wreszcie dietą, z której farmacja oficjalnie kpi.

            Szkoda mi czasu na argumentowanie, mam lepsze rzeczy do zrobienia.
            Czytelnicy podali źródła, wystarczy sie zapoznać.

          2. martusiaar 11 kwietnia 2016 o 17:16

            Grzegorz nigdy nie wyśmiewał nauki, bo to właśnie na niej się opiera albo czytasz bez zrozumienia albo czepiasz sie dla zasady…. wszyscy czekamy na konkretne argumenty przemawiajace za zaletami szczepień, bez ironii, jak napisałam wyżej… szukam, czytam i czekam…. zarzucasz brak profesjonalizmu, a sama rzucasz śmiesznymi argumentami… to się nazywa chyba hipokryzja ???? i jakbyś przeczytała wszystkie komentarze to sama zobaczyłabyś że to właśnie lekarze źle wypowiadają się o szczepionkach…. Ci jeszcze nie skorumpowani!

    14. Cirilla 8 kwietnia 2016 o 14:14

      Piszecie straszliwe bzdury. Zero statystyk, zero wiedzy. Wiecie, ze przez takie rewelacje w Polsce wraca np krztusiec? Wiecie jaki jest pzebieg i konsekwencje głupiej swinki? 1/10 chlopców bezpłodnych. Wiecie jakie są konsekwencje różyczki u matek? Wiecie jakie są konsekwencje polio? Wiecie co to „żelazne płuca”? Polio- Choroba bardziej znanej naszym rodziocom. Na przelomie lipca i czerwca złapano 4 ukraińcow z aktywnym polio. A to jeszcze nic.
      Więc przestańcie wypisywać farmazony i narażać dzieci moje i swoje.

      1. martusiaar 9 kwietnia 2016 o 07:59

        skąd wiesz że krztusiec wraca???? obejrzałaś dr Jaśkowskiego? chorują i to właśnie dzieci szczepione i przedstawia on na to mnóstwo dowodów…. ‚4 ukraińców z aktywnym polio’, zapewne Ci którzy byli szczepieni, ale prawdy Ci nie powiedzą, trzeba się dowiadywać w podziemiu, wszystko to jeden wielki biznes. A swoją drogą nikt tu za bardzo nie neguje działania samej szczepionki tylko każdy chcę żeby zmienił się skład, żeby nie wrzucali do nich takich rzeczy jak rtęć, żeby przeprowadzili więcej badań, nie oszukiwali, nie okłamywali, dlaczego przy szczepionce Gardasil najbardziej obrywają dziewczyny które były aktywne sportowo, nawet lekarze widzą związek, jeżeli Ty go nie widzisz i nie jesteś otwarta na wiedzę to poczuje się jak Pepsi ;P to nie jest blog dla Ciebie. Nikt tu nikogo do niczego nie zamawia, chodzi o to żeby być świadomym i poszerzać wiedzę….. !

      2. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 11:12

        Na przelomie lipca i czerwca złapano 4 ukraińcow z aktywnym polio. A to jeszcze nic.==

        Co więcej? Złapano, bo uciekali z polio? Kto ich ”zlapał” i gdzie?
        W warzywniaku opowiadali?

        ==Więc przestańcie wypisywać farmazony i narażać dzieci moje i swoje.==

        Jezeli zaszczepiłaś swoje dzieci to sa bezpieczne, prawda? Logika..

        1. Cirilla 11 kwietnia 2016 o 12:24

          Grzegorzadam jest coś takiego jak ” odporność zbiorowa” nieszczepiący się niszczą ją.
          „Złapano ich” w szpitalach przy granicy. Informacja z 1 ręki.

          1. grzegorzadam 11 kwietnia 2016 o 14:37

            Jaśkowski pisze o ”odporności zbiorowej” z naciskiem na
            epidemie poszczepienne!
            Poczytaj dokładnie, o grypie ”hiszpance” wywołanej przez szczepionych amerykańskich żołnieży.
            O końskiej chorobie ksztuścu w armii USA (I WŚ)..

    15. ania 8 kwietnia 2016 o 18:12

      Z tego co wiem polio na ukrainie pojawiło się po trefnej serii szczepień https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/posts/1109959055698188:0
      Osobiście chorowałam na różyczke pomimo szczepień, mało tego, zachorowałam 2 razy – drugi raz jako reakcja poszczepienna. Dzieci szczepione chorują na świnkę, różyczkę, odrę, ospę i krztusiec. I wcale nie przechodzą chorób lżej. Jeśli ktoś chce faszerowac dziecko szczepieniami obowiązkowymi i nieobowiązkowymi, proszę niech chociaż przeczyta ulotkę każdej z tych szczepionek i wie, na co naraża swoje dziecko.

      1. grzegorzadam 9 kwietnia 2016 o 12:11

        Moja mała mało po mmr nie odjechała na druga stronę…
        Przepraszam, ale naprawdę szlag mnie trafia jak czytam płatne wypoty takich @krzysiów i @priscilli !

      2. Cirilla 11 kwietnia 2016 o 12:19

        Ania może zachorowałas pomimo szczepienia dlatego, ze te szczepienia nie są na całe życie, tylko nalezy je powtarzac co 10 lat 😉

    16. Cirilla 11 kwietnia 2016 o 12:22

      Chociaz rozyczka jest szczepionką „żywą”, wiec nie powinna byc powtarzana. Ale kazdy organizm reaguje inaczej, zdarza się.

      1. martusiaar 11 kwietnia 2016 o 17:22

        zdarza się też autyzm, zatrzymanie rozwoju psychomotorycznego, odczyny poszczepienne, osłabiona odporność. wstrząs anafilaktyczny…. no tak zdarza się…. i nawet możesz zachorować na tą chorobę na którą jesteś właśnie zaszczepiony….. zdarza się

    17. grzegorzadam 11 kwietnia 2016 o 14:45

      ==Te szczepienia sa duzo mniej szkodliwe niz choroba i powikłania po niej, nie macie pojecia o czym piszecie ludzie. Idzcie na jakikolwiek wykład z epidemiologii na ten temat…==
      Kto jest sponsorem tej wiedzy i wykładów?

      ==W Niemczech w 1940 r. wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciwko błonicy, po czym do 1945 roku liczba zachorowań na błonicę wzrosła z 40.000 do 250.000. (Don’t Get Stuck, Hannah Allen)

      W latach 1871-1872 w Anglii zaszczepiono przeciwko ospie 98 proc. ludzi w wieku od 2 do 50 lat. Wkrótce doświadczono tam najgorszej w historii epidemii ospy, która spowodowała śmierć 45 000 osób. Podobnie było w Niemczech. W tym samym czasie zaszczepiono przeciwko ospie 96 proc. populacji, po czym epidemia ospy zabrała ponad 125 000 ofiar. (The Hadwen Documents)

      W USA w 1960 r. dwóch wirusologów odkryło w obu stosowanych szczepionkach przeciwko polio wirusa SV40, który powodował raka u zwierząt, jak również zmieniał ludzkie komórki. Miliony dzieci otrzymały te szczepionki. (Medical Journal of Australia, 17/3/1973 s. 555)

      W 1967 r. WHO nazwała w Ghanę strefą wolną od ospy po tym jak 96 proc. tamtejszej populacji zostało zaszczepione. W 1972 r Ghana doświadczyła jednej z najgorszych epidemii z najwyższym współczynnikiem śmiertelności. (Dr H. Albonico, MMR Vaccine Campaign in Switzerland, March 1990)

      W Anglii między rokiem 1970 a 1990 zachorowało na koklusz ponad 200 000 dzieci, które wcześniej były prawidłowo zaszczepione. (Community Disease Surveillance Centre, UK)

      W Indiach w latach 70. zaszczepiono przeciwko gruźlicy 260.000 ludzi. Okazało się potem, że to właśnie osoby zaszczepione częściej zapadały na gruźlicę niż nie zaszczepione. (The Lancet 12/1/80 s. 73)

      W roku 1977 dr Jonas Salk, który był wynalazcą pierwszej szczepionki przeciwko polio, razem z innymi naukowcami oświadczyli, że masowe szczepienia przeciwko polio były przyczyną większości zachorowań na tę chorobę w USA po 1961 r. (Science 4/4/77 „Abstracts”)

      W 1978 r. służby zdrowia 30 stanów w USA ujawniły, że ponad połowa dzieci, które zachorowały na odrę, była poprawnie zaszczepiona. (The People’s Doctor, Dr R Mendelsohn)

      W 1979 r. Szwecja odrzuciła szczepienia przeciwko kokluszowi jako nieskuteczne. Wśród ponad 5140 przypadków zachorowań na krztusiec w roku 1978, aż 84 proc. wystąpiło u dzieci trzykrotnie zaszczepionych. BMJ 283:696-697, 1981)

      W USA koszt jednej szczepionki DPT wzrósł z 11 centów w 1982 r. do 11,40 $ w 1987 r. Wytwórnie szczepionek musiały dołożyć 8$ do każdej szczepionki, żeby pokryć koszty odszkodowań, jakie musieli płacić rodzicom dzieci, które doznały uszkodzeń mózgu lub zmarły po tych szczepieniach. (The Vine, Issue 7, Styczen 1994, Nambour, Qld)

      W Omanie pomiędzy rokiem 1988 a 1989 wybuchła epidemia polio wśród tysięcy poprawnie zaszczepionych dzieci. Regiony, gdzie najliczniej szczepiono, miały największy współczynnik zachorowań i odwrotnie – regiony o najniższym współczynniku szczepień miały najniższą zachorowalność. (The Lancet, 21/9/91)

      W 1990 r. the Journal of the American Medical Association opublikowa3 artyku3, który stwierdza: Pomimo że w USA więcej niż 95 proc. dzieci w wieku szkolnym jest zaszczepionych przeciwko odrze, nadal wybuchają wielkie epidemie tej choroby. Większość przypadków dotyczy dzieci zaszczepionych powtórnie. (JAMA, 21/11/90)

      W Stanach Zjednoczonych FDA (US Food and Drug Administration) naliczła 54.072 odwrotnych reakcji poszczepiennych w okresie od lipca 1990 do listopada 1993 r.. FDA przyznała również, że liczba ta odzwierciedla jedynie 10 proc. wszystkich przypadków, ponieważ większość lekarzy nie wykonuje raportów takiej sytuacji. Innymi słowy odwrotne reakcje poszczepienne miało w tym czasie pół miliona dzieci! (National Vaccine Information Centre, Marrzec 2, 1994)

      W czasopiśmie The New England Journal of Medicine (lipiec 1994) wykazano, że ponad 80 proc. dzieci do lat 5, które zachorowały na krztusiec były wcześniej poprawnie zaszczepionych. 2 listopada 2000 r. amerykańskie stowarzyszenie lekarzy i chirurgów AAPS ogłosiło, że na 57. corocznym spotkaniu członków w St. Louis głosowano nad rezolucją wzywającą do zakończenia obowiązkowych szczepień. Rezolucja przepadła tylko jednym głosem sprzeciwu. (Report by Michael Devitt)==

    18. Iwona 21 kwietnia 2016 o 13:43

      Witam 🙂 czekam na wpis Elli o kuracji wodą z sokiem z cytryn. Obiecała napisać – więc czekam i mam podejrzenia, że przegapiłam coś może?

      1. ella 23 kwietnia 2016 o 23:55

        Będzie c.d., obiecuję. A oczyszczanie trwa nadal, już mam dosyć, nie oczyszczania, ale manualnego usuwania toksyn. Pozdrawiam

    19. Marzena 22 kwietnia 2016 o 14:20

      Witam chciałabym sie skontaktowac z Ella

      1. ella 24 kwietnia 2016 o 11:41
    20. Kipuś 17 sierpnia 2016 o 10:47

      Nie ma takiego związku. Są kraje gdzie szczepionki mające powodować autyzm wycofanu już ponad 20 lat temu. Spodziewano się spadku liczby autystycznych dzieci. Nie dość, że spadku nie było to był wzrost. Potem spadek, potem znów wzrost. Autyzm jest o tyle dziwny, że liczba osób ze stwierdzonym autyzmem praktycznie nie różni się na całym świecie. Tam gdzie są obowiązkowe, tam gdzie się nie szczepi, tam gdzie nie są obowiązkowe. % społeczeństwa chorującego jest w zasadzie identyczny. Ponadto nagłe zwiększenie chory na autyzm nie jest wcale żadnym nagłym zwiększeniem, tylko spowodowane jest zmianą kryteriów diagnostycznych i wiele przypadków wcześniej zdiagnozowanych jako inne choroby dziś byłoby zakwalifikowane jako autyzm.

      1. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 13:26

        ==Są kraje gdzie szczepionki mające powodować autyzm wycofanu już ponad 20 lat temu. Spodziewano się spadku liczby autystycznych dzieci. Nie dość, że spadku nie było to był wzrost. Potem spadek, potem znów wzrost.==

        Które to kraje ?

    21. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 13:24

      Autyzm to nie tylko szczepionki, również antybiotyki, ale badania są raczej jednoznaczne, choć w tv raczej si.ę o tym nie dowiemy:

      ==Okazuje sie, że dezinformacjom w wydaniu polskojęzycznych ekspertów nie ma końca. Pomimo minięcia już prawie 4 lat, jak biegli sądowi w kilku procesach udowodnili ponad wszelką wątpliwość, że za autyzm odpowiada szczepionka MMR, masowo wstrzykiwana polskim dzieciom, pomimo faktu odtajnienia 1271-stronicowego raportu koncernu GSK, potwierdzającego związek szczepionki z autyzmem, w Polsce nadal nie tylko ukrywa się ten fakt, ale oszukuje społeczeństwo twierdzeniami, że to nieprawda.

      Szanując czas PT Czytelnika skupię się tylko na jednym, szczególnie jaskrawym przykładzie dezinformacji, a jednocześnie pokazującym, jak niski jest poziom edukacji na Medycznym Uniwersytecie Warszawskim.

      Te dezinformacje rozprzestrzenia bowiem nie kto inny, tylko pracownik tej instytucji. Jak widać, nikomu w Warszawie to nie przeszkadza. Brak bowiem jakiejkolwiek reakcji Zarówno Uczelni macierzystej, jak i znajdującej się pod bokiem Izby Lekarskiej.

      Otóż p. dr hab. n. med. Ernest Kuchar twierdzi autorytatywnie, ex kathedra jako Kierownik Kliniki Pediatrii, że związek pomiędzy szczepionką MMR, a autyzmem jest mitem. Opiera się przy tym na artykułach dziennikarza B. Deer, czyli Jelenia.
      (….)
      Ciekawego spostrzeżenia dokonała p. dr Teresa A. Deisher [Molekularna i komórkowa Fizjologia]. P. Doktor spostrzegła, że autyzm nasilił się po rozpoczęciu szczepień właśnie szczepionką MMR w 1983 roku. Do 1983 roku liczba notowanych przypadków autyzmu wynosił jak 1 do 10000 porodów. Natomiast po rozpoczęciu sprzedaży szczepionki MMR zaczęła liczba ta gwałtownie wzrastać. W roku 1990 wynosiła już do jednego na 500 przypadków porodów. W 1990 roku przerwano produkcje szczepionki MMR. W Polsce rozprowadzano ja nadal do 1994 roku. To także ciekawe. Jaka była podstawa, z wyjątkiem mów mi do ręki, a nie do ucha, że pomimo głośnego w owym czasie skandalu z tą szczepionką, odpowiedzialni w Polsce za dystrybucję nic nie zrobili w celu powstrzymania trucia niemowlaków.

      W Anglii przerwa w rozprowadzaniu tej szczepionki trwała ok 10 lat. Po ponownym jej wprowadzeniu liczba przypadków autyzmu wzrosła do jednego na 57 porodów.

      Jaki to wspaniały rezultat dla pediatrów, których „rencami” uszkodzono tyle dzieci!

      Ilu to potencjalnych, przewlekle chorych mamy.

      O tym, że istnieje związek z zatruciem rtęcią i aluminium, nie ma sensu przypominać. Ale okazało się, że te szczepionki są przygotowywane na komórkach otrzymanych z zamordowanych płodów.

      Rekombinacja homologiczna jest znanym zjawiskiem. Fragmenty DNA z komórek aborcyjnych mogą być podstawiane, zamieniane w czasie podziału komórki płodu.

      Prościej, te fragmenty DNA znajdujące się w szczepionkach mogą wchodzić do komórek normalnie rozwijającego się płodu, zastępując prawidłowe DNA.

      Przypomnę, że za chorobę prionów uznano właśnie obecność fragmentów DNA w komórkach.

      A taki ekspert dr hab. Ernest Kuchar nic o tym nie wie i nadal opowiada bajki o braku związku szczepionki MMR z autyzmem. Ale także nie podał czy istnieją jego powiażania z przemysłem faramceutycznym. Dlaczego? Sam musisz sobie odpowiedizeć na to pytanie Dobry Człeku.

      Tak więc autyzm można by podłączyć do choroby z autoagresji. Czyli nasze własne DNA rozpoznaje intruza i powstaje konflikt opisywany przez nas jako choroba zwana autyzmem.(..)

      Raport GSK, producenta, bez komentarza.

    22. Mama 6 września 2017 o 10:51

      Wplotę swoje 3 grosze. Otóż moje dziecko wcześniak urodzony w 35 tyg. otrzymał dziś standardowe 2 dawki szczepionek gruźlica i wzw B. Szczepionki opóźnione przeze mnie o 2 tygodnie, bo jakby nie mój sprzeciw dostałby w pierwszej dobie i to jeszcze razem z antybiotykami. Osobiście na gruźlice nie chciałam wcale, ale lekarze wciskają. Na wzw B głównie dlatego, że by wykonać jakikolwiek zabieg typu podcięcie wędzidełka czy wycięcie w przyszłości znamiona czy jakiegokolwiek zabiegu musi być to szczepienie. Nawet jak dziecko będzie kiedyś pracować w placówkach medycznych to musi mieć to szczepienie. Niby zachorowanie w większosci przypadków ulega wyleczeniu,ale stan przewlekły to już nie przelewki.

      A teraz doczytuje temat szczepień i troszkę się boję o dziecko, ale też zbierając wszystkie info w całość dochodzę do wniosku, że:
      – gdyby to była prawda odnośnie szczepionek, że są tak bardzo poprzekraczane dawki toksyn, to tak naprawdę każde, albo co najmniej drugie dziecko byłoby poważnie chore w wieku 3 lat i nie dałoby się tego zakamuflować,
      – szukając rzetelnych danych rzadko można spotkać obiektywną opinię, albo mamy zachwalanie szczepionek, albo ich negowanie, brak konkretnego artykułu, wszystko opiera się na zastraszaniu, co oznacza, że prawda leży pośrodku,
      – wygląda na to, że najbardziej kontrowersyjne szczepionki warto opóźnić lub z nich całkowicie zrezygnować, mowa o mmr, hpv, ewentualnie dtpw, pomysleć czy czasem nie lepiej przechorować niż się zaszczepić, no chyba że się nie zachoruje w wieku dziecięcym to może warto się zaszczepic.

      Trochę dziwne, że artykuły na temat szkodliwości szczepionek są małostkowe, brak odnośników do ulotek, często opisujące krótkie historie dzieci, które miały jakies problemy.
      Osobiście nie jestem zwolennikiem takiej ilości szczepień w tak krótkim czasie i na tak małych dzieciach, dlatego następne dawki bedę opóźniać, a z części zrezygnuję o ile mi się uda.

      1. grzegorzadam 6 września 2017 o 21:53

        życzę zdrowia dziecku.

        ”– gdyby to była prawda odnośnie szczepionek, że są tak bardzo poprzekraczane dawki toksyn, to tak naprawdę każde, albo co najmniej drugie dziecko byłoby poważnie chore w wieku 3 lat i nie dałoby się tego zakamuflować,”

        W USA przewiduję się, ze za 20 lat nie bedzie mężczyzn zdolnych do służby wojskowej,
        można poszukać.

        ”a z części zrezygnuję o ile mi się uda.”
        Dlaczego w Anglii jest całkowita dobrowolność i nie ma żadnej epidemii?

        1. Mama 12 września 2017 o 19:47

          grzegorzadam oby było zdrowe
          możliwe,że organizm chłonie toksyny, które się zbierają w ciągu całego zycia i w końcu wychodzi to po latach, co nie zmienia faktu, że dawki w szczepionkach muszą być tak dobrane by organizm je tolerował co przeczy podawanym informacją jakoby dawki były poprzekraczane kilkaset krotnie jak to można wyczytać. Dopiero połączenie szczepionek, zatrutego jedzenia i srodowiska w jakim zyjemy daje niepożądane efekty. Z wyjątkiem słabszych organizmów.

          Z tego co się orientuje sladowe ilości trucizn warto przyjmować, by organizm się na nie uodporniał i umiał radzić. Podobno Napoleon pił świadomie toksyny, by w razie próby otrucia mógł się wyleczyć.

          Nie wiem jak w Anglii, ale jeśli to prawda to im zazdroszczę. Widocznie naród w tej kwestii jest madrzejszy. U nas nie ma solidarności i pomocy, może to też efekt „tresury” jaka widać w mediach, szkołach ludzie wykonują polecenia jak „roboty”. Epidemii nie ma, bo widocznie organizmy ludzkie potrafią poradzić sobie z wieloma przeciwnościami, to fenomen, mając tak zanieczyszczone środowisko.
          Za 2 mies bedę mieć problem i batalie, że szczepię tylko na wzw b i to dopiero w 3 miesiącu.

          co do przewidywań wiele się nie sprawdza, ale też zgodnie z przewidywaniem technologicznym to Ci meżczyźni nie będą potrzebni w wojsku, zastapią ich roboty.

          1. grzegorzadam 15 września 2017 o 08:26

            co nie zmienia faktu, że dawki w szczepionkach muszą być tak dobrane by organizm je tolerował co przeczy podawanym informacją jakoby dawki były poprzekraczane kilkaset krotnie jak to można wyczytać.”

            To są niestety fakty!
            Nie ma żadnej potrzeby szczepienia czymkolwiek, to pomysły z ostatnich 150 lat.
            Surowice na wściekliznę, czy podobne, owszem.
            ”Z tego co się orientuje sladowe ilości trucizn warto przyjmować, by organizm się na nie uodporniał i umiał radzić. ”
            Dlaczego sobie odmawiasz tej ”profilaktyki”?
            Zaszczep się kompletem tych iniekcji, ale do wagi ciała (!-łatwo przeliczyć, dziecko waży 4-6 kg),
            wtedy porozmawiamy, jak będzie z kim, każdy ma wybór .

          2. grzegorzadam 15 września 2017 o 08:30

            Napoleon pił świadomie toksyny, by w razie próby otrucia mógł się wyleczyć”

            Za mądry nie był, jak widać, jakiś gudłaj zaleczył tak na śmierć króla Sobieskiego rtęcią,
            depopulatorzy wciskają też dzieciom i reszcie fluor na próchnicę, masz prawo korzystać do woli, rak
            kości czeka wtedy za rogiem.
            ”Nie wiem jak w Anglii, ale jeśli to prawda to im zazdroszczę. ”
            To nie jest tajemnica, to mfrakty,

            ”Epidemii nie ma, bo widocznie organizmy ludzkie potrafią poradzić sobie z wieloma przeciwnościami,”
            Zawsze sobie radziły, póki ta chciwa banda nie przekupiła urzędników.

          3. grzegorzadam 15 września 2017 o 08:31

            ale też zgodnie z przewidywaniem technologicznym to Ci meżczyźni nie będą potrzebni w wojsku, zastapią ich roboty.”

            Ale wydumałaś, normalnie eureka.

            1. Mama 18 września 2017 o 20:39

              „Zawsze sobie radziły, póki ta chciwa banda nie przekupiła urzędników.”

              To, że zawsze sobie radziły organizmy, to sie nie zgodze. Słabsi umierali -selekcja naturalna. Ludzie nie wiedzieli nawet z jakiego powodu ktoś odszedł. I tak przeżywali tylko najsilniejsi, co powodowało pozostanie jednostek silnych.
              Moje dziecko by już nie żyło, gdyby przyszło nam zyć te 150 lat temu.

              Co do fluoru. Rozmawiałam z dość światłą stomatolog,była za fluorem, podawała swojej córce. Twierdziła,że tylko w wieku dziecięcym warto podawać. Ja trzymam się opinii pośrodku, ponieważ żeby wiedzieć jak jest naprawdę musze sama przeprowadzić badania i je nadzorować, co niestety nie jest mi dane. Czyli sądzę, że co za dużo to niezdrowo, a mamy go w wodzie.
              Z tego co wiem to past do zębów wszystkich bez wyjątków lepiej nie używac.

              „Za mądry nie był”
              Może nie był zamądry, nie wiem, ale myślać logicznie to organizm ludzki jest w stanie w pewien sposób radzić sobie z truciznami, jeśli są dawkowane w małych ilościach, być może coś ewoluuje w ludziach przystosowując się do srodowiska. Gdyby tak nie było czytając same info na tym blogu mozna śmiało wysunąć wniosek, że ludzie powinni umierać lub byc ciężko chorzy.A mimo to jakoś ludzie żyją, coś dolega, ale na tyle strute środowisko to trzymają się nadzwyczaj dobrze.
              A nie ma teraz zdrowego kąta na ziemi, może na antarktydzie. Żywność skażona, możesz sobie sam uprawiac, ale to i tak bedzie skazone, za pare lat to nawet nasiona niemodyfikowanego nie zaznasz.Powietrze to samo, do tego dochodzą liczne leki, badania, szczepionki, wspomniane fluory, aluminium w które pakowana jest zywność. W zasadzie na kazdym kroku ma sie do czynienia z niekorzystnym oddziaływaniem na organizm, wszelkiej maści promieniowanie zaczynając od mikrofalii, a kończąc na falach radiowych, telewizyjnych, telefonicznych, internetowych, wojskowych.

              „Dlaczego sobie odmawiasz tej ”profilaktyki”?”
              Wystarczy, że jem czasem bardzo niezdrowo, a w zasadzie cały czas niezdrowo, oddycham strutym powietrzem i poddana jestem ciągłym promieniowaniem.

              „Ale wydumałaś, normalnie eureka.”
              Nic nie wydumałam, takie są przewidywania. Zresztą technologia już jest, tylko nie używana jeszcze na masową skalę.

            2. grzegorzadam 19 września 2017 o 02:51

              Co do fluoru. Rozmawiałam z dość światłą stomatolog”

              Dlaczego ta stomatolog akuratv światła?
              luor jest niebezpiczną rakotworcza neurotoksyną, ten stomatolog
              jest godny zaufania
              https://youtu.be/MPoPUJY5yIc
              https://youtu.be/QlQ4qi9dwI4

              ”Większość powinna umrzeć. Czyli coś tu nie pasuje…”

              A epidemia raka i chorób autoagresji nic nie mówi?

            3. Mama 18 września 2017 o 20:49

              Dodam, że na dzień dzisiejszy mamy skażone ubrania, wszelkiej maści przedmioty codziennego użytku. Tak samo przeciętny człowiek spotyka się z niekorzystnymi składami w kosmetykach, środkach czystości.
              Im więcej czytam o tym, ze to złe i tamto to naprawde dziwię się, że wogóle na świecie nie została garstka najsilniejszych ludzi. Większość powinna umrzeć. Czyli coś tu nie pasuje…

    Dodaj komentarz