logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
190 online
50 085 925

Oct10Acai

TWOJA ORGANICZNA JAGODA ACAI 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Zwykły rumianek leczy lęki, bezsenność i raka piersi

2012-mother-s-day-beautiful-flower-camomile-meadow_2560x1600_97315

Zwykły rumianek leczy lęki, bezsenność i raka piersi

Zaobserwowano pewne bardzo interesujące rezultaty związane z wykorzystaniem rumianku, które wpłynęły na dalsze potwierdzenie jego przeciwlękowych i  przeciwdepresyjnych reputacji. Dodatkowo najbardziej spektakularną zaletą rumianku, obok wyciągania z lęków jest jego zdolność do indukowania apoptozy w komórkach nowotworowych.

Skąd w ludziach bierze się tyle niepokoju? Dlaczego jesteśmy tak bardzo podatni na stres? Denerwujemy się z byle jakiego powodu, czyli, że błahe sprawy potrafią nam zepsuć dzień w taki sam sposób jak stosunkowo rzadziej występujące poważne problemy.

Dlaczego nie rośniemy w siłę, od stale pojawiających się identycznych bodźców, tylko od razu świrujemy?

Tolle

budujący obrazek

Oczywiście skrajnie wyluzowana postawa Eckharta Tolle, który do tego stopnia potrafi siedzieć w „tu i teraz”, że całkowicie go nie wzrusza nawet to, co będzie za minutę, jest dość trudna do skopiowania w szajbniętym świecie. A z pewnością trudna dla śpiących, czyli nieoświeconych.

Tolle nawet śmierci się nie boi. Nic dziwnego, bo jesteśmy nieśmiertelni, tylko ego sądzi inaczej.

Ludzie starają się naśladować Tolle, słuchają jego wykładów, czytają książki, po czym zapominają o Tolle i dalej świrują. Tak im podszeptuje ego. Z kolei próby pomagania sobie za pośrednictwem lekarstw są beznadziejne. Przeciętne lekarstwo i wcale nie mam na myśli tylko psychotropów, każde zawiera średnio 70 ubocznych działań. Z tego zwykle kilka naprawdę poważnie niepożądanych.

TU KUPISZ JAGODA ACAI 100% ORGANIC This is Bio, bardzo silny przeciwutleniacz

TU KUPISZ JAGODA ACAI 100% ORGANIC This is Bio, bardzo silny przeciwutleniacz

A co, gdy ludzie czują się nadal słabo psychicznie, pomimo, że są dobrze odżywieni i aktywni sportowo?

Jesteś dzielna i wytrwała, robisz wszystko wydawałoby się ok, a nadal lękasz się, stresujesz byle czym, a nawet masz skłonności do depresji. To właśnie dla takich jak Ty natura przygotowała póki co niespodziankę w postaci yyy … rumianku.

camomile

Rumianek działa jak katamaran dwutorowo, pomaga psychice i leczy raka

Łagodzi depresję, a przede wszystkim stany lękowe, leczy bezsenność i raka piersi

Poniższe opracowanie powstało na podstawie artykułu P. Simarda, ważnego naturopaty w prowincji Quebec. P. Simard stale podąża w kierunku poszukiwania prawdy, a jego otwarty umysł doprowadził go do posiadania wielkiej wiedzy z dziedziny naturalnego zdrowia.

W 2009 roku, na University of School of Medicine w Pensylwanii zaobserwowano pewne bardzo interesujące rezultaty związane z wykorzystaniem rumianku, które wpłynęły na dalsze potwierdzenie jego przeciwlękowych i przeciwdepresyjnych reputacji. 37 osób, które aktualnie cierpiały na silną depresję i zaburzenia lękowe lub co najmniej były w bardzo poważnym stanie przed depresyjnym. Proces trwał w sumie osiem tygodni, a uczestnicy otrzymywali kapsułki ekstraktu rumianku codziennie. Na koniec badania, okazało się, że w całej grupie poziom lęku i depresji został zredukowany aż o 57%.

Badanie powtarzano przez 3 lata i w zasadzie wszystkie miały podobne rozstrzygnięcia. Takie powtarzające się wyniki doprowadziły do tego, że naukowcy zakwalifikowali badania jako znamienne klinicznie.

Drugą cechą rumianku o kapitalnym znaczeniu, że zatrzymuje rozwój komórek nowotworowych piersi

Camomile kwiecie

W oparciu o stałe badania, okazuje się, że najbardziej spektakularną zaletą rumianku, obok wyciągania z lęków jest jego zdolność do indukowania apoptozy w komórkach nowotworowych. Naukowcy Ohio State University jasno wykazali, że apigenina, jeden z głównych substancji chemicznych zawartych w rumianku, może hamować żywotność i rozprzestrzenianie się komórek raka piersi. Apigenina faktycznie pomaga naprawić błędy molekuł niosących informację genetyczną, które, jak wiemy, są odpowiedzialne za mniej więcej 80% wszystkich nowotworów.

Badacze zauważyli, że apigenina łączy się z około 160 białkami w organizmie człowieka. Dla porównania, większość farmaceutyków skupia się tylko na pojedynczych cząsteczkach.

camomile2

Naukowcy uważają też, że apigenina może również świadczyć w naszych organizmach wiele innych usług na poziomie komórkowym, o które nie podejrzewamy nawet, że są związane ze zdolnościami do walki z rakiem.

Na podstawie ustaleń japońskiego zespołu badawczego, ekstrakty niemieckiego (zapewne też polskiego) rumianku indukują apoptozę w komórkach nowotworowych. Efekty przeciwnowotworowe tlenku bisabololu (BSBO), jednego z głównych składników rumianku, analizowano przy stosowaniu na tymocytach szczura. Okazuje się, że komórki rakowe zaczęły się obkurczać i umieraływ ciągu pierwszych 24 godzin inkubacji.

Badania doprowadziły naukowców również do przekonania, że BSBO jest bezpieczne, jeśli spożywa się go automatycznie wraz z normalnymi dawkami rumianku.

Źródła  12


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 8 201 times, 5 visits today)

Powiązane artykuły

  1. bojza 8 grudnia 2013 o 15:41

    Pepsiku dałaś zdjęcia Maruny Bezwonnej a nie rumianku, łatwo je pomylić( te suszone to rumianek inne nie), jeśli sie mylę to niech mnie ktoś mądrzejszy w temacie poprawi 🙂

    1. pepsieliot 8 grudnia 2013 o 17:18

      Bojzo Kochana nie pójdę w zaparte, googlałam camomile, a google mogły mnie zrobić w konia

      1. bojza 8 grudnia 2013 o 18:53

        Ze swej edukacji pamiętam, choć to dawno było, iż częściej Marunę spotkasz niż Rumianka. Rumianek skromniejszy i z dekacza mniejszy od maruny , środek ma wypukły a ta bardziej płaska, najlepiej jednak na węch brać, bo rumianek wonny a maruna jak nazwa sama mówi bezwonna. Tak więc jak będziesz hasać po polach i lasach to to co niepozorne a pachnące śmiało rwij na konsumpcję a to co nie wali z daleka do dekoracji używaj 🙂

  2. rendzinka 8 grudnia 2013 o 15:46

    Taki zwykły niepozorny rumianek co go mamusia w dziecięctwie pić kazywała…no proszę.

  3. rendzinka 8 grudnia 2013 o 15:50

    dzień dobry, ja tu pierwszy raz. Mam pytanie bo już kilka dni czytam Twego bloga Pepsi i mam pytanie. Czy gdzieś tu masz przepis na przytycie bom chuda jak patyk, a na witarce jeszcze schudłam;(

    1. kurkur 8 grudnia 2013 o 17:12

      chyba najlepszą i najbardziej oczywistą opcją będzie podbicie ilości dziennie zjadanych kalorii produktami takimi jak awokado, migdały czy dobrej jakości oliwa, o ile dobrze je tolerujesz.

      1. kurkur 8 grudnia 2013 o 17:13

        i olej kokosowy jeszcze!

        1. rendzinka 8 grudnia 2013 o 17:43

          Dzięki 🙂 pewnie też dobrze byłoby uprawić sporta jakiego….tylko motywacji brak

    2. pepsieliot 8 grudnia 2013 o 17:19

      rendzinka hej, gdzieś był, ale nie doszukam się gdzie, coś się pomyśli 🙂

      1. rendzinka 8 grudnia 2013 o 17:28

        Dzięks Pepsi,jak był to jeszcze poszukam

  4. pepsieliot 8 grudnia 2013 o 17:50

    rendzinko, to nie było w osobnym wpisie, to tak przy okazji, w końcu zrobię wpisa o tuczu, a nie tylko o odchudzaniu

    1. rendzinka 8 grudnia 2013 o 19:51

      Taaak proszę, ja mam z tym problem straszny i nikt mi nie chce oddać pięć kilo na stałe 😉 Napisz o tuczu pliss

  5. Kasia Z. 8 grudnia 2013 o 18:02

    Z niecierpliwoscia czekam na wpis o przytyciu,nikt się nami chudymi nie zajmuje 🙁

  6. Avis 8 grudnia 2013 o 18:27

    Bardzo ciekawy wpis, zwykły rumianek a tu takie cuda no proszę.
    Dobrze, że uwielbiam jego smak i czasem przed snem piję właśnie na dobre zasypianie:)
    Uwielbiam czytać twojego bloga:)

    1. pepsieliot 8 grudnia 2013 o 23:03

      Avis 🙂

  7. summer breeze 8 grudnia 2013 o 19:57

    Dzis tylko jedna kupka. No malutko jem. Wczoraj po 17 bylem troche senny, ale dzis ok. Przez caly dzien buraki, pekinska, cebula, pomidory. Nie mieszam za bardzo. Post aktywuje enzymy odpowiedzialne za usuwanie toksyn, jednoczesnie hamuje namnazanie wolnych rodnikow. Juz czwarty dzien 100% surowego.

    1. Łysica 8 grudnia 2013 o 20:29

      Życzę wytrwałości summer breeze, mi od samego czytania jeść się chce

      1. summer breeze 8 grudnia 2013 o 20:44

        Dzieki, ide spac ,ale jest ok. Szperalem tu i uwdzie i to nadmiar bialka ma negatywny wplyw na stawy, a o produktach zwierzecych mozemy spokojnie zapomniec.
        Dawka 0,6g/kgmc wystarczy. Mozna sprawdzic doswiadczalnie.

    2. pepsieliot 8 grudnia 2013 o 23:02

      Summer no to jeszcze 6 dni only

  8. rendzinka 9 grudnia 2013 o 10:24

    Pepsi dużo piszesz o raku. Dla mnie to ostatnio, temat namber łan,niestety. Zajrzałam na stronkę o andyjskich roślinach na raka, vilkakora .bardzo ciekawe i obiecujące wiele ziółko-pnącze. może kogoś zainteresuje.Szkoda że tak niewiele z tych ziół jest dostępna w Polsce, chociaż bardzo się nie rozglądałam.

  9. Lucjan 9 grudnia 2013 o 12:14

    Jako dzieciak miałem książkę „Rośliny towarzyszące człowiekowi”, dzięki temu zanim jeszcze zacząłem edukację w biol-chemie poznałem (po nazwach i organoleptycznie) wiele ciekawych roślin, lubiłem je smakować (na surowo! – dzieckiem będąc wiedziałem co dobre!), czasami kończyło się to przykrościami (owoce kruszyny sprawiły mi niemiłą niespodziankę ;)). Zawsze jednak doznania były przyjemne…Wokół nas jest wiele ciekawych roślin, a rumianek to jedno z nich!

  10. summer breeze 9 grudnia 2013 o 19:38

    Dzis 5 dzien i najgorszy z dotychczasowych. Dopadl mnie glod jak nigdy dotad. Zmeczenie, kryzys. Pracuje 15 dni w miesiacu, ale po 12 godz. Moglem wiec poczuc sie zmeczony. No i pierwsze efekty. Dzis w ogole nie odczuwalem kontuzji. Przechodzi, a wczoraj jeszcze wyraznie czulem.
    Nie wiem jak dlugo bede poscil, ale sklaniam sie do 10-12 dni. Czuje, ze juz moglbym cwiczyc i o to chodzi, ze ciagnie wilka do lasu. Moglbym sprobowac do konca miesiaca, ale bez treningow to beznadzieja. A z racji moich problemow nie cwicze od wrzesnia. Jedno jest pewne, bede robil takie posty miedzy cyklami treningowymi, wiec co kilkanascie tygodni tzn. w przerwach na regeneracje, bo te przerwy dobrze mi sluza, po powrocie zawsze bije rekordy.
    Wiekszosc dzikich zwierzat ma okresy gdy nie jelub ma malo pozywienia. I teraz wiem, ze gdy pobudzisz miesien to jedz, by nakrecic anabolizm, jednak gdy tylko miesnie nie maja bodzcow – choroby, urlopy, planowane przerwy w treningach to post warzywno-owocowy.
    Dzis po raz pierwszy w tym roku kupilem czosnek.

  11. pepsieliot 9 grudnia 2013 o 19:57

    cieszę się, że tak to wnikliwie analizujesz, będzie można skorzystać z Twoich doświadczeń, nie będziesz się mógł w poście całować

    1. summer breeze 9 grudnia 2013 o 20:21

      Pepsi, mi jeszcze nigdy tak czosnek nie smakowal. Ponoc gdy ktos je malo toksyn to czosnku od niego nie czuc. Wiesz zdania na jego temat sa podzielone, ale to bardzo silny antyoksydant i mysle, ze to nie przypadek, ze akurat teraz mam na niego ochote. Ewa Dabrowska podaje go pacjetom podczas takich postow.
      Mam nadzieje, ze jutro bede sie lepiej czul. W sumie to dzis cialo stale praktycznie ze mnie nie wyszlo, moze 20g. Podczas postu scislego, tylko na wodzie konieczne sa lewatywy, bo wiadomo nic z czlowieka nie wyjdzie, podobnie jak przy poscie na sokach, ale mozna sobie to darowac gdy jesz blonnik.
      Wczoraj uczylem sie czegos na pamiec i moj mozg zdecydowanie nie dziala na 100%.

      1. kurkur 9 grudnia 2013 o 22:07

        nie śledzę twojej historii, ale z ciekawości zapytam – co ma na celu twój post?

        1. summer breeze 10 grudnia 2013 o 04:00

          Wyjscie z kontuzji. Bol promieniujacy od dolnego odcinka kregoslupa do kolana, nowe doswiadczenie, oczyszczenie organizmu, proba wejscia w skore osob, ktore na co dzien jedza mniej niz 1000kcal, Chce przekonac sie na wlasnej skorze jak dziala taki post. Ostatnimi czasy nie moglem patrzec n jedzenie, chyba przyszla na mnie pora.
          Dzis obudzilem sie o 2. Debet w organizmie. Poglebia sie z kazdym dniem. Niektorzy twierdza, ze mozna nawet uprawiac jakis sport, ale dla mnie spacer to maksimum.
          Chociaz w tym momencie nie czuje sie zle. 900g jablek do pracy, inaczej byloby zle.

          1. jagoda 10 grudnia 2013 o 11:07

            Summer pisz jak najwięcej o swoich doświadczeniach z postem dr Dąbrowkiej. Trzymam kciuki za Cię – 10 dni wytrzymasz – nie ma bata. Ja przymierzam się do postu już jakiś czas, ale wciąż brak mi motywacji, może zacznę z NR(silne postanowienie noworoczne :)) Ale chyba chojrak ze mnie, bo myślałam, że uda mi się 6 tygodni postu, ale jak czytam Twoje zmagania dzień po dniu to wiem, że 6 tyg. to raczej nie będzie możliwe. Ze względu na problemy z układem trawiennym próbowałam już różnego żywienia, była makrobiotyka, wegetarianizm, weganizm latem z przewaga surowizny i niestety ostatnio skończyło się serią zastrzyków z powodu poważnego niedoboru B12, wróciłam do odżywiania zwykłego szaraka, z przewagą warzyw i owoców, niewielkim dodatkiem mięsa, jajek – raz w tyg. Po miesiącu doszłam do siebie, ze szkieletorka, którym byłam na wege-witarianizmie, teraz wyglądam w miarę normalnie(przytyłam całe 4kg). Uważam, że nie każdy organizm nadaje się na wege czy 811. Trzeba mieć przede wszystkim szczelne jelita czyli dobrą wchłanialność, której mnie niestety brak, i której nie były w stanie przywrócić wypróbowane wcześniej metody odżywiania. Żywienie wg. dr Dąbrowskiej przeplatane postami warzywno-owocowymi wydaje mi się bardzo rozsądne. Summer mam pytanie: dlaczego na poście jesz tylko surowiznę, przecież gotowane warzywa w niewielkiej ilości wody czy na parze też można szamać?

          2. bojza 10 grudnia 2013 o 12:25

            Na kontuzję, bynajmniej tego typu to nie post a prześwietlenie czy wszystko w porządku z kręgosłupem i rehabilitacja- ćwiczenia( odpowiednie oczywiście), masaże i nacieranie maściami rozgrzewającymi i przeciw zapalnymi nie muszą być top marek farmaceutycznych ale nawet np zwykła maść bursztynowa wystarczy( dużo tego na rynku ) Co do postu Dąbrowskiej to przeszłam całe 42 dni, trzy lata temu, jak rozwaliło mi cały żołądek po długim i opornym leczeniu antybiotykami jakiejś dziwnej bakterii. Schudłam niewiele bo ze 4-5 kg, ale nie o to chodziło, ponieważ szanowni medycy po antybiotykoterapii, znów na mój biedny żołądek wypisali mi tony leków które nie pomogły nic a nic, a post Dąbrowskiej pomógł.
            Jednak ja chyba przekraczałam te 800 kcal, jadłam gdzieś 1200-1500. Fakt jadłam surowe ale i gotowane warzywa, co dziwne miałam tylko jeden tzw. kryzys ozdrowieńczy:)

  12. summer breeze 10 grudnia 2013 o 20:09

    Przede wszystkim juz po kontuzji. Powinnas wiedziec ze taki post dziala w pierwszej kolejnosci na stawy. Wcziraj juz nic nie czulem. Pisalem, ze wczesniej moglem nawet biegac, Chodzilo tylko o to, ze nie moglem na duzych ciezarach robic ciagow i przysiadow. Oczywiscie pierwszego dnia chodzilem pochylony do przodu i nawet do biegania nie bylem zdolny, ale na poczatku postu juz tak. Pepsi tez to miala i samo przeszlo, to jakis rodzaj nadwyrezenia i lekarz zbedny.
    ,Jagoda-mozna jesc na tym poscie gotowane warzywa. W ogole ziemniaki i bataty to jedyne warzywa jakie gotuje. Poza postem jem zazwyczaj 2,5-3kg warzyw dziennie. Owoce bardzo szkodza mi na zeby, wiec warzywa nie maja konkurencji, poza weglowodanami- straczki, rozne rodzaje ryzu, jaglana, gryczana, czasem chleb slonecznikowy. Jesli wiesz czym jest witarka to zrozumiesz. Kazdy powinie stosowc suplementacje B12, wtedy nie wazne co jesz nie bedziesz miec jej niedoboru. Rzeczywiscie pokarm po obrobce twermicznej moze byc lepiej wchlanialny, ale ja na pewno nie mam problemow z surowym. Czuje po uzebieniu, ze teraz jest lepiej niz w czasach, gdy potrafilem wypic litr mleka w ciagu dnia. Obrobka termiczna rowniez niszczy enzymy i w pewnym procencie witaminy..Zauwaz jednak, ze w soczewicy czy fasolce znajdziesz dokladnie to samo co w miesie. A jedno i drugie ugotowane. Srodowisko jest ogolnie zanieczyszczone, ale w produktach zwierzecych jest wiecej toksyn.

    A tak w ogole wiecie, ze jestem
    NAJWIEKSZYM OBSZCZYMUREM SWIATA ????

    1. pepsieliot 10 grudnia 2013 o 20:35

      JA PODEJRZEWAŁAM SUMMER !!

    2. pepsieliot 10 grudnia 2013 o 20:35

      😀

  13. summer breeze 10 grudnia 2013 o 21:04

    Samopoczucie dzis znacznie lepsze niz wczoraj. Wczoraj to chyba jakis kryzys ozdrowienczy, zreszta wczoraj moja noga wazdrowiala. „Po prostu masz to zrobic” powiedzial mi kolega w pracy, kolega, ale przelozony, trzy dni od piatku do niedzieli, czyli niedoszly 9,10 i 11 dzien postu.
    Okolo 12tej zjadlem ok.400g jablek przez 5 godzin nie odczuwalem glodu. „A jesli w takim stanie nawale” chodzilo mi po glowie przez kilka godzin.
    Gdy wracalem z pracy spacerujac mijalem przechodniow jak slalomista tyczki jak zawsze. Gdyby komus powiedziec, ze ten co sie mu tak spieszy od kilku dni nie je bialka, wegli tluszczu, kto by uwierzyl?
    „Nie zapominaj kim jestes”- mowilem sam do siebie- „facetem z silowni, energie ze slonca czerpia rosliny.”
    Jesli planujesz powazny wysilek fizyczny lub intelektualny to odloz post na dalszy termin.
    Na godzine przed wyjsciem z pracy wiedzialem, ze ten post przeszedl do historii. Nie moglbym przeciez postu faworyzowac, gdy chodzi o prace.
    Nie taki diabel straszny jak go maluja, tylko wczoraj bylo zle, no i drugiego dnia boli glowa jak po odstawieniu kawy.
    Teraz jestem juz caly. Moge jutro isc na trening silowy. Na kolacje 2000kcal. Za 3-4 miesiace wroce do postu.
    „Ja podejrzewalam summer” przeczytalem w miedzyczasie. Ale widzisz Pepsi, kombinowalem prosto, ide na treningi i na wielkanoce gdy bedzie przerwa w pracy robie post, zatrzymala mnie kontuzja.
    Plan B realizowany- post, pozniej treningi. Nie podejrzewalem, iz w pracy mi tak dowala, ze bede musial zrezygnowac. Normalnie gdybym zbudzil sie o 2 w nocy to bym to odczuwal, dzis w ogole. Moze to wynika z tego, ze dla organizmu w tym stanie nidobor snu to nie najwiekszy problem. Skoro nie moge wytrwac do 10 dnia to juz zrezygnowalem. Jutro po prostu pojde na trening, to moja milosc. Posty chetnie od czasu do czasu. Zaznaczam, ze wzesniej tylko kontuzja mnie powstrzymywala. A na przelozonych nie ma rady. Nie poswiece pracy dla kilku dni niejedzenia, na rozum mi nie padlo.
    Podsumowujac okreslilbym to jako funkcjonowanie na 60%. Gdy idziesz nikt nie widzi, ze jest cos nie w porzadku, sprobuj pompek, podciagania na drazku- klapa.
    Jesli chcesz sie uczyc, tak jak ja angielskiego, to tez beznadzieja. Po prostu rozum bez glukozy. Mozesz sprzedawac w sklepie, wkrecac sroby, byc listonoszem, ale nie pilkarzem, szachista. No chyba, ze w przerwie miedzy sezonami.
    Mam nadzieje, ze za kilka miesiecy nic mi nie stanie na przeszkodzie. Na pewno bede wracal do postu. Chce dwa razy w roku, ale wlasnie conajmniej 10 dni. Przecietnemu czlowiekowi nie miesci sie w glowie jak mozna dobrze czuc sie przy tak malej iosci kalorii. Stosunkowo dobrze. Post egzamin zdal. Spotkam go jeszcze. A ten zanik kontuzji to nie zaden przypadek. Od 4 tygodni czulem bol wstajac z lozka czy nawet krzesla, teraz nic.
    Nie bylem na treningu od polowy wrzesnia. Umarl krol, niech zyje krol.
    Dosc zabawy w jakies duchowe bzdury. Teraz tylko testosteron.

  14. pepsieliot 10 grudnia 2013 o 23:12

    No to Teścia życzę pod dostatkiem, a jak nie to mam buzdyganek w razie czego 🙂

  15. summer breeze 11 grudnia 2013 o 03:55

    I kolejny raz budze sie wczesniej, to jeszcze wplyw postu. Na razie nie jem nic, ale wczoraj zaszalalem z kaloriami. Odnosze wrazenie, ze na stale bede musial nieco zmniejszyc porcje. KIlka osob sie odezwalo, zyczylo powodzenia, chociazby Jagoda, Lucjan dlatego czuje sie jakbym kogos zawiodl. Post to tez duzo strat. Oczami juz widzialem sie niejedzacym do konca miesiaca, ale nie dosc, ze musialbym odmowic treningow to jeszcze nauki angielskiego. Uczciwie stac by mnie bylo tylko na powtorki wczesniej przerobionego materialu. Dlatego trzeba przylozyc z jednym i drugim i wtedy przerwa dla wytchnienia, no i wtedy post, ktory jak sie okazuje nie jest tragedia, tylko trzeba jakiejs rozrywki, muzyki, filmu, cos przeczytac, wymagac od siebie mniej.
    Ewa Dabrowska twierdzi, ze takie posty uszczelniaja jelita czyli mocz po burakach nie barwi. I tym sie zajme w przyszlosci. Na moim sposobie odzywiania z czasem ten mocz byl coraz jasniejszy, ale ciagle jeszcze bylo cos widac.
    Pierwsze przyczyny to wegle oczyszczone, slodycze, alkohol, kawa. Po moich ostatnich przejsciach mialem problem z ta ostatnia. I o tym pomysle.

  16. fela 4 stycznia 2014 o 15:12

    Jak naturalnie pozbyć się bezsenności i porządnie się wyspać.

    Aby zyskać energię na nowy dzień Twój organizm potrzebuje wypoczynku. Wypoczynkiem tym jest właśnie sen, który daje czas na odpowiednią regenerację. Właśnie dlatego nie możesz zapomnieć jak dużą rolę w Twoim życiu odgrywa sen.

    Ma on wpływ na koncentrację, nastrój i samopoczucie. Zapotrzebowanie dorosłego człowieka na sen to 8 godzin w ciągu doby, zaś średnia długość snu to od 7 do 9 godzin. Jednak ważne jest , żeby sen ten był nieprzerwany tak, aby kolejne fazy snu mogły po sobie następować. Właśnie one pozwalają na regenerację a nawet usunięcie napięcia z najbardziej obciążonych okolic kręgosłupa. Czas wypoczynku jest sprawą indywidualną, więc sam musisz go sobie wyznaczyć. Jest on zależny od preferencji, cyklu dobowego i zegara biologicznego. Sen wpływa pozytywnie na psychikę między innymi wzmaga poczucie zadowolenia, zmniejsza napięcie psychiczne, pomaga w odreagowaniu stresu. Podczas snu w naszym organizmie zachodzą taki procesy jak utrwalanie pamięci czy naprawa uszkodzonych komórek. Wtedy też wydziela się np. hormon wzrostu.

    Jednak aby wszystkie te procesy mogły zajść w naszym organizmie potrzeba na to czasu. Dlatego właśnie tak ważny jest długi, nieprzerwany sen. A to z powodu tego, że organizm zaczyna wypoczywać dopiero po 1-2 godzinach snu. Najbardziej intensywny proces regeneracji następuje między 22:00 a 1:00 .

    Bardzo ważna jest tak zwana higiena snu, czyli czynności wykonane przed snem , które ułatwią odpowiedni wypoczynek. Należy ustalić stałą porę wypoczynku, nie spać w ciągu dnia a już tym bardziej w miejscach do tego nie przeznaczonych ( fotele, pojazdy ), sprawić by łóżko kojarzyło nam się jedynie ze snem ( nie należy w ciągu dnia kłaść się, jeść w łóżku czy oglądać tam telewizję ), ostatni posiłek zjeść 2 godziny przed snem. W zasypianiu może pomóc relaksacyjna muzyka, odpowiednia temperatura w sypialni ( 18-20 stopni Celsjusza ) , kąpiel trwająca 15-20 minut a nawet odpowiednio dobrana piżama ( luźna, wykonana z naturalnych materiałów wchłaniających pot). Jeśli nie uda nam się zasnąć nie należy się zmuszać. Można wtedy wyjść, poczytać lub wykonać inną odprężającą czynność i pójść spać dopiero gdy poczujemy znużenie .

    Jeśli jednak mimo stosowania się do powyższych zaleceń nie jesteś w stanie zasnąć lub wyspać się bardzo możliwe , że borykasz się z bezsennością .

    Wyróżniamy dwa typy bezsenności: okresową oraz przewlekłą.

    Bezsenność okresowa spowodowana jest zazwyczaj przez nieodpowiedni styl życia , stres , częste podróże ( zmiany stref czasowych ) ale również nieodpowiednią higiena snu.

    Innym naturalnym sposobem leczenia bezsenności jest stosowanie ziół. Wiele osób wystrzega się tego sposobu, lecz niepotrzebnie. Jest od zdrowszy od tabletek nasennych a w dodatku skuteczny. Nie ma też skutków ubocznych a i cena jest przystępna.

    Najlepsze zioła na sen :

    1. Melisa – pomaga zwalczyć niepokój, rozluźnia i sprawia, że stajemy się senni.

    2. Lawenda z kozłkiem lekarskim – działa tak jak melisa.

    3. Lipa- działa uspokajająco i rozgrzewająco. Jednak w przypadku lipy jej działanie jest indywidualne. Jeśli cierpisz na nadczynność tarczycy lipa może utrudnić sen.

    4. Rumianek- pozytywnie pływa na trawienie i dobry sen.

    5. Estragon – źródło wielu witamin, działa uspokajająco.

    6. Serdecznik- obniża ciśnienie, działa uspokajająco i odprężająco.

    7. Arcydzięgiel lekarski- korzystnie wpływa na układ trawienny, działa antydepresyjnie i uspokajająco.

    8. Chmiel zwyczajny- a dokładniej wyciągi szyszek chmielu- pomaga zwalczyć trudności w zasypianiu, działa uspokajająco.

    9. Mięta- obniża ciśnienie krwi.

    10. Męczennica cielista- działa rozkurczowo na naczynia krwionośne, pomaga zwalczyć bezsenność.

    Zanim jednak zdecydujesz się, by zastosować zioła przeczytaj o nich więcej leczeniebezsennosci.pl

    1. pepsieliot 4 stycznia 2014 o 16:38

      fela thx 🙂

  17. […] również innych składników odżywczych. Proponuję zapanować nad stresem za pomocą rumianku mój wpis tutaj , grzybów leczniczych  mój wpis o grzybach […]

  18. wiolla 28 września 2014 o 09:48

    Zawsze byłam chodzącą reklamą anoreksji i zawsze chciałam przytyć ale nic z tego. Nawet teraz po 30-stce chuda szkapa. Przeszłam na kasze jaglana, surowe warzywka, ziółka, brak mięsa z myślą, że może się oczyszczę i przytyję i coooo i niccc a nawet jeszcze gorzej mam mega niedowagę. Jak przytyćććććććććć Pomocy wyglądam jak dziecko jak tu przytyć?

  19. wiolla 28 września 2014 o 10:13

    JAK ŻYĆ??? TZN. JAK PRZYTYC???

    1. pepsieliot 28 września 2014 o 11:08

      Wiolla no chyba rzeczywiście powinnam napisać coś o robieniu masy

  20. wiolla 28 września 2014 o 11:56

    To czekam i wypatruje 🙂

  21. Rumianek 17 grudnia 2015 o 13:37

    Szukalam w Twoim sklepie olejku z rumianku ale nie odnalazłam, będzie? Polecisz może kapsułki z olejkiem z rumianku jakieś bez wypełniaczy ec.??

  22. Rumianek 17 grudnia 2015 o 13:40

    Bo zastanawiam się czy picie samej herbatki z rumianku daje opisane wyżej efekty czy to tylko w przypadku stosowania skoncentrowanego olejku? Herbata z rumianku zawiera wszystkie te dobroczynne substancje?

  23. Igu 21 sierpnia 2016 o 21:58

    Pijam, bo działa przeciwalergicznie. Chcę pic lukrecję, ale ale przy nietolerancji histaminy nie wolno (chociaż wieprzowiny i sera żółtego też nie wolno, a się weźmie kapsułkę daosinu i wolno)

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się