10 absolutnie najważniejszych prawd o jedzeniu i piciu - Pepsi Eliot
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
70 481 289
254 online
29 444 VIPy
Reklama

DOWIEDZ SIĘ JAK ZAROBIĆ
W INTERNECIE I NA BLOGU
SKORO CHCESZ

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 10 absolutnie najważniejszych prawd o jedzeniu i piciu

    Czyli postulactwo ze środka. 

    Pytania, pytania, to i odpowiedzi, odpowiedzi. Odkąd odkryłam świat duchowy, nie mogę się nacieszyć. Dziesiątki lat ateizmu, zapiździała, przemądrzała główka, przekonana, że w pewnym momencie odłoży widelec i będzie spoczko. A sumienie? Owszem, ale ludożerca ma inne, a Żyd ma inne, a Chrześcijanin ma inne, a człowiek korporacji inne, a sportowiec też inne, czyli raczej to sprawa umowna, kulturowa, naleciała od tradycji, oj tam, oj tam.

    Chociaż raczej nie zabijaj i nie kradnij, bo to niska wibracja i może się ciągnąć, jak smród po gaciach. Karma, nie karma, jest coś na rzeczy.

    1. I kto tu był idiotą?

    I nagle z tego chaosu informacyjnego pod dywanem u pani Dulskiej, z tej kpiny, podśmiewania, ironii, prychania, stanu absolutnej wyższości intelektu, walnięcie metalową sztabką w potylicę. Kto tu był idiotą? Kto chrapał na jawie? Kto niczego nie widział? Kto nigdy nie dotarł do siebie, kto bez ustanku słuchał swojego ego, czyli fałszywego ja?

    Nagle świat teraźniejszy staje się najwspanialszym miejscem, gdyż miejscem doświadczania. Zaczynasz na wszystko patrzeć jakby pierwszy raz w życiu. Idę do lasu i jeszcze raz, jak dziecko, nie mogę się nadziwić jednością. Drzewo ma świadomość. Wszystko drży energią natenczas zagęszczoną. Wszystko jest mną i ja jestem wszystkim. No kurde flaczek, jak mogłam tego nie widzieć?

    2. Jak to w matrixie.

    Przeszliśmy bardzo wiele w Kosmosie, mamy za sobą bardzo dużo różnych wcieleń i doświadczeń, zmutowano nas, próbowano zrobić baterie (ze mną prawie im się udało doszczętnie w tym wcieleniu) mnóstwo razy spadaliśmy spiralnym tunelem zakończonym światłem, jak w aqua parku i odnajdywaliśmy się w przestrzeni równoległej. Gdzie nie ma czasu, bo czasu tak czy siak nie ma.

    Ponieważ grupa osób na Ziemi uwierzyła, że technologie, czwarty wymiar są w stanie dać im bardzo długie i w nieskończonym bogactwie życie, poszli w to.

    TU KUPISZ WYJĄTKOWY REGULATOR HORMONÓW MACA 100% ORGANIC THIS IS BIO

    3. Boska geometria.

    Starsi ludzie, którzy dość późno (sprawa istotna dla czasu liniowego) coś odkryli, boją się, że nie zdążą się tym sami zajarać, podzielić z innymi. Owszem, tutaj na Ziemi wszystko trwa. Gdy myślisz, że nie zaczniesz budować swojego domu, bo nie skończysz przed 70, to jesteś na całego w matrixie. To samo, gdy nie zaczynasz budowy, bo już masz 8 dyszek. Bowiem liczy się tylko teraz.

    Bycie budowniczym, nawet jeden dzień bycie w budowie swojego domu, jest tak samo ważne i piękne, jak gotowy dom. A nawet o wiele wspanialsze, bo bycie w czymś na maksa, to wzrastanie. Nie myślę o celu, przestałam być niecierpliwa. Idę. Jestem iściem. Jak o tym zapominam, tracę spokój. Ale to nic, po prostu wracam.

    4. Duchy.

    Wielu biedaków z chęcią i nadzieją opuszcza swoje ciało, bo niczego się nie dorobili na Ziemi. Bogacze, którzy zrobili kasę zwykle, nie chcą tego zostawiać. A reinkarnacja przyprawia ich o potworny ból głowy. Mogliby urodzić się bez tego?

    Dlaczego, skoro masa ludzi zginęła podczas powstań, duchy, czyli pewne dusze nie nawiedzają tych miejsc, np getto warszawskie? Dlaczego nie straszy w Oświęcimiu? Owszem ci o paranormalnych zdolnościach, czy radiesteci twierdzą, że energia, jaka tam panuje jest przerażająca, niska, tragiczna, ale jednak nic nie straszy. A są dwory, pałace, domy nawiedzane przez duchy. Odpowiedź jest prosta, nikt nie chce wracać do miejsc, gdzie było bardzo źle, przerażająco, natomiast własne włości nęcą. Można bardzo nie lubić nowych właścicieli.

    5. Życie po życiu.

    Wszystko jest teraz. Pewien koleś w zaświatach spotkał fajnego przewodnika i okazało się, że to on sam, tylko w innym wcieleniu, kiedy indziej. Ten koleś miał wybór i wrócił do swojego ciała leżącego na stole operacyjnym i oczywiście zmienił swoje życie.

    Taka zmiana, narodzenie się na nowo, otwarcie oczu na wszystko jest ogromnym darem, który każdy może sobie podarować. Wystarczy zacząć się budzić. Smutek po prostu może się przydarzyć, bo masz ciało, ego, mózg, umysł, programy, tworzysz hologramy, odbijasz siebie jak pieczątkę na wszystkim wokół, to Twoja iluzja. Ale możesz mu się przyglądnąć i nie identyfikować się z nim. To samo pieniądze. Jak masz, to korzystaj, ciesz się, że jest Ci wygodniej i łatwiej, ale się nie przywiązuj. Nie chcesz chyba bujać się tutaj wśród starych gratów i niemodnych szmat? Masz? Cudownie. Nie masz? Też spoczko. Doświadczaj.

    Hipster też człowiek, tyle, że kima.

    6. Herbata ZEN.

    Idź do kuchni i zrób sobie herbaty. Stań się robieniem herbaty. Potem zamień się w jej picie. To jest niebiańskie doświadczenie. Nagle przestajesz być baterią dla matrixu. Najpiękniejszy moment to chwila świadomości, że wszystko masz już pod ręką.

    7. Twoja niedoborowość?

    Że jesteś istotą doskonale skończoną, że pojęcie niedoborowości to najbardziej sztuczny twór matrixu, żeby Cię zniewolić i wydoić, jak energetyczną krowę. Musisz być kimś, mieć odpowiednie oceny, tytuły, jesteś niedoborowa, bo nie masz partnera, chociaż o tym marzysz (przyszłość nie istnieje, a Ty marzysz o przyszłości, jaja) musisz mieć dzieci nawet, jak nie chcesz, musisz mieć dom, auto, młodość, ciuchy hipsterskie, zdrowie, jednym słowem, gdy tego nie masz jesteś niedoborowa i masz się tym emocjonować.

    8. Bogocze.

    Oczywiście nie znaczy też, że coś złego jest w tym, jeśli to wszystko masz, Twoje ego może poczuć nawet chwilowe spełnienie (z pewnością nie na długo, bo będziesz się bała, że to stracisz i zaczniesz kopać podziemne bunkry jak Bill Gates i inni), ale to nie zagwarantuje Twojego szczęścia, ponieważ nie o to w życiu biega.

    9. Wywoływanie duchów dla jaj.

    Chcesz się zapytać kogoś nie z tego świata? Nie z tej linii czasowej? Nie rób seansów spirytystycznych dla jaj, bo znalazłaś w necie przepis, a po flaszkach, to już absolutnie nie. Z takimi rzeczami nie ma żartów. Nasz świat jest bardzo urozmaicony, zaświaty również. Jest wolna wola, są wybory, jest dualnie, więc są i słabe wybory, złe, głupie. I ktoś taki wykorzysta, że nie ma Cię w ciele (z powodu alko na przykład) i wlezie.

    Z piątkowego treningu (w Toskanii tylko białe krowy:) 

    10. Jedzenie raz.

    Jem dużo kalorii w ciągu stosunkowo krótkiego czasu (około 3 godziny dziennie i właściwie jest to jeden, długi posiłek po treningowy). Następnie poszczę do następnego dnia. Najbardziej regeneruje mnie sen. Bywa, że w oknie bez jedzenia robię 2 treningi, jeden wieczorny i jeden poranny. Ten poranny jest bardzo świetny, pomimo, że od 20 godzin nic nie jadłam, ale mam za sobą długi sen z pustym żołądkiem. Sen jest najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swoich nadnerczy.

    Gdybym te ogromne ilości kalorii zjadała rozłożone na kilka posiłków, po prostu byłabym pulpetem, a ciało wciąż trawiłoby jakiś pokarm. Trening poranny po nocy, gdy ciało musi trawić jest o wiele słabszy.

    lofciam:)

    (Visited 8 498 times, 1 visits today)
    44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Filip 7 listopada 2017 o 12:18

      Co to znaczy dużo kalorii? 🙂 mnie się wydaje, że jem dużo a patrząc po różnych guru żywienia wychodzi, że spożywają po 2-3 raczej małe posiłki, koło 1500 kcal 🙂 trochę mi się to zderza z ogólnymi zaleceniami. jasne, wierzę, że da się na 1 posiłku dziennie i to nie za dużym przetrwać, ale z drugiej strony boję się o swoje ciało i tak już mega szczupłe 😉 a tymczasem jem jak dzik, staram się w 6-8h oknie i jak byłem szczypior tak jestem szczypiorkiem

      1. grzegorzadam 7 listopada 2017 o 19:18

        i jak byłem szczypior tak jestem szczypiorkiem”

        Zaakceptuj to 😉

    2. beztematusite 7 listopada 2017 o 12:20

      Z tych bialych krow mamy mleko di bufala a z niego mozzarelle di bufala. Gdybys podjechala nieco blizej mnie to bym Cie zawiozla do lokalnej wyrobni tejze mozzarelli 🙂 Prosto z krzaczka!

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 09:39

        w grudniu wracam, więc rozkminie di bufala 🙂

        1. beztematusite 8 listopada 2017 o 10:20

          Whenever you want 😉

    3. beztematusite 7 listopada 2017 o 12:30

      O tym braku celu fajnie piszesz. ja go nigdy nie mialam i nie mam i z tego powodu czulam sie bardzo zagubiona. Dzisiaj juz nie bo leze sobie na fali a ta mnie niesie. To nic, ze nie rozumiem czemu to czy tamto; doswiadczylam, ze kiedy slucham rozumu wszystko spala na panewce lub ciut pozniej. I to byly warsztaty z zycia, ktore wreszcie pokazaly mi jak isc i nie marnowac energii na i tak nie dla mnie rozwiazania. Doszlam do wniosku, ze czlowiek nie moze marnowac energii na sledzenie glowy bo w ten sposob nie zageszcza/zbiera jej dostatecznie by moc isc wyzej lub slyszec serce. Czyli nie marnujmy energii na rozkminy, stawianie sobie (umyslowych) celow ale zsynchronizujmy sie z Kosmosem by to On przez nas przemawial 🙂

    4. Lena Mi 7 listopada 2017 o 13:25

      No a o co chodzi z tym opuszczaniem ciała i zagrożeniem załapania ducha? Czy w stanie OBE też to się może przydarzyć?

    5. M. 7 listopada 2017 o 14:03

      Punkt 7 bardzo mnie dotyczy,chociaż z każdym dniem coraz mniej. Kiedyś cały czas roztrząsałam przeszłość i zamartwiałam się o przyszłość. Odkąd zaglądam tu kilka razy dziennie żyję spokojniej,jestem szczęśliwsza,ten blog jest naładowany tak pozytywną energią,że chce się ją czerpać garściami, a niedawno byłam w takim dołku,że myślałam,że się nie wygrzebię. Cieszę się,że tu trafiłam,nie przez przypadek,bo nie ma przypadków. Dziękuję Ci Pepsi za wszystko,pomogłaś mi w problemach zdrowotnych,ale przede wszystkim zaczęłam dzięki Tobie po prostu żyć i cieszyć się każdą chwilą. Wiem,że słyszysz to często,ale zmieniłaś moje życie. W jednym z komentarzy ktoś Cie porównał do siewcy i trafił w sedno. <3<3<3

      1. zielonespa 7 listopada 2017 o 15:30

        Zgadzam się w 100%! Mam dokładnie tak samo, nowa jakość życia. 🙂

      2. Gosialavenda 7 listopada 2017 o 20:09

        Podpisuję, się pod tym komentarzem też :-). No chyba mogę, co nie?

      3. Siditu 7 listopada 2017 o 21:02

        Pepsi Siewczyni 😉 Niesamowita jest również zmiana Pepsi i jej podejście do komentarzy, artykułów. Aż zachciało mi się podówczas płynąć z jej prądem – i że ktoś także zaczyna odczuwać ten spokój nawet pośród chaotycznych chmur, kłębiących się myśli, planów na, wyrzutów o.

    6. Agiss 7 listopada 2017 o 14:16

      Pepsi ile to jest dla Ciebie „dużo kalorii”?

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:21

        ile chcesz 🙂

        1. Agiss 8 listopada 2017 o 13:34

          Ile chcę….i jedząc duże ilości owoców, warzyw , shakeów zielonych (czasem kasz,nasion) w 4- 5 godzinnym oknie żywieniowym nie przytyję?
          Od 3 tyg jestem na poście przerywanym i schudłam z 57,5 na 55,5 kg :))))) Ale pilnowałam się co do ilości spożywanych owoców bo ciągle siedzi mi w głowie mowa dietetyków, że owoce tuczą….a widząc jaka jesteś fitt i ile owoców zjadasz widzę jak mylne jest to stwierdzenie. Mam zamiar pogłębiać swoją wiedzę o poście przerywanym, witarianizmie i cieszyć się szczupłą sylwetką 😉

          1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 14:02

            nie, ale okno jedzeniowe musi być bardzo krótkie

          2. beztematusite 8 listopada 2017 o 14:14

            Odkad Pepsi swoim artykulem przypomniala mi o niejedzeniu po poludniu do rana, zaczelam ten sposob stosowac. Nie pamietam kiedy byl ten artykul ale od tamtego czasu zaczelam chudnac co nie udawalo mi sie przez 4 ostatnie lata. Problem jest w glowie i gotowosci do schudniecia. Ja staram sie konczyc jedzenie o 15-stej ale nie zawsze tak jest. Najpozniej jem o 17-stej ale jest to owoc lub jogurt lub jakis gryz. A dlatego, ze nie przypilnuje wczesniej ilosci zjedzonych rzeczy i potem cos tam ssie w brzuszku. Jesli natomiast dobrze rozplanuje do 15-stej to spoko do rana jedynie popijajac jakies tam plyny. Jem wszystko co chce, nawet czekolade gorzka czy ciasteczka bezglutenowe 🙂 Chcialabym dobic chocby do 4-rogodzinnego okna a w przyszlosci w ogole przestac jesc 😛 Dziekuje P-Osho 🙂

          3. grzegorzadam 8 listopada 2017 o 19:28

            że owoce tuczą”

            Wysokocukrowe mogą podtuczyć.

    7. Gonzo 7 listopada 2017 o 14:19

      Super. Dzięki, Pepsi. Na mnie ostatnio też spore wrażenie zrobiło to krótkie video (ad min. overthinking):
      https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:6331970438490529793/

    8. Sandra 7 listopada 2017 o 15:00

      ❤❤❤❤!!!!! Wspaniale napisane!

    9. Katerina 7 listopada 2017 o 16:15

      Mogę czytać te teksty bez końca, cały czas mam nadzieję, że kiedyś stanę się iściem, robieniem herbaty czy jej piciem. Póki co moja nadęta jak bufon Przemysławka twierdzi z uporem maniaka, że wchodzenie w takie banalne czynności jest mega nudne, znacznie przyjemniej np. pomyśleć o prezentach świątecznych albo zaplanować Sylwestra (którego przecież nie znoszę) 🙁 .
      W kontakcie z przyrodą – w lesie, we wodzie, na piasku, łące .. mam momenty kiedy chociaż na maluni momencik udaje mi się wyłączyć tę gadającą głowę, w innych chwilach cały czas coś do mnie nawija.

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:20

        <3

    10. Anka 7 listopada 2017 o 17:57

      Tak bardzo się cieszę , że się z Tobą zgadzam. 🙂

    11. Agata 7 listopada 2017 o 18:26

      Super post! A kiedy nastąpiła ta zmiana świadomości u Ciebie? Uwielbiam Twój blog i wiele razy po przeczytaniu jakieś postu i moja świadomośc się zmieniała! Pozdrawiam.

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:18

        czerwiec 2016, Eze (nad morzem śródziemnym) pzdr 🙂

        1. Lucy 9 listopada 2017 o 19:49

          A czy G. Obudził się razem z Tobą? Doświadczać tego w parze jest cudownie 😊 🕉

          1. Pepsi Eliot 9 listopada 2017 o 20:44

            wolniej mu to idzie, ale jest w tym 🙂

    12. Madzia2014 7 listopada 2017 o 18:35

      Jak się Pepsi czyta to się zapomina o wszystkim, dosłownie o wszystkim.
      Taki relaks dla duszy i ciała można się oddać i płynąć nieustannie…..hmmmm….rozmarzyłąm się !

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:15

        <3

    13. Agga 7 listopada 2017 o 19:07

      Pepsi, gdzieś kiedyś pisałaś, że wg Ciebie muzyka, choćby najlepsza, odtwarzana z płyty, cyfrowo, czy coś w tym stylu, nie ma większej wartości. Możesz to wyjaśnić? A czy muzyka – słuchana choćby z kompa- ale odtwarzana o częstotliwości 432hz, czy to coś zmienia?? Czy ma większą wartość?
      i drugie pytanko – też gdzies w komentach się natknęam na to , że żucie surowych warzyw sprzyja wydzielaniu serotoniny. Czy dobrze zrozumiałam czy coś pokręciłam? Z góry dzięki z a odp. Błogosławionego wieczoru

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:14

        w sumie, to nie moja opinia, tylko Nelli Radwanowskiej,już trochę o tym zapomniałam i słucham :). Częstotliwość 432 jest zawsze wskazana.

        1. agga 8 listopada 2017 o 21:26

          Ja nie w temacie, ale chciałam pozdrowić Agge od aggi;) Bardzo podobnie się podpisujemy, w pierwszym momencie myslałam, że ktoś ma identyczny nick:)
          I owocki dla Ekipy Pepsi:)

    14. jolpol 7 listopada 2017 o 19:26

      A ja mam pytanie troche z innej beczki. Jestem nowa na blogu(dzisiaj sie zarejstrowałam:)) a juz mi sie bardzo podoba x
      Pròbuje znalesc jakis wpis na temat wtornej nieplodnosci, co moze byc jej przyczyna czy odzywianie czy brak jakis suplementòw, czy moze cos jest w organizmie co poprostu odrzuca mozliwosc zajscia w ciaze. Dodam ze wszystkie badania sa ok. Meza nasienie jest troche osłabione. Juz sama nie wiem gdzie szukac pomocy. I co szukac u siebie w organizmie zeby sie udało. X

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:12

        mam taką listę supli na dziecko w kołysce, podobno często działa, ale najważniejsze jest żeby nie dociskać, odpuścić trochę

        1. jolpol 16 listopada 2017 o 22:36

          Pepsieliot vitaminki zakupione w TIB:) tylko czekac na przesyłke zamowilam rowniez Maca tylko nie wiem czy to nie bedzie tego za duzo, nie chialabym przedobrzyć.
          Aczkowiek juz sama odczuwam na sobie chyba niedobòr czegos jestem zmeczona, rozdrażniona, masakra za duzo tych wchań😱

          1. Pepsi Eliot 17 listopada 2017 o 00:45

            jak napiszesz co kupiłaś to Ci rozpiszę,

            1. beztematusite 17 listopada 2017 o 21:18

              A ja dzis wieczorem dopuscilam sie zbrodni zywieniowej….niedosyc, ze tak pozno to jeszcze…pizze!!!! co prawda sama ja robilam i tu jest pulapka bo myslalam, ze tylko sprobuje a tu kicha. No i niechcacy zrobilam ja z maki pelnoziarnistej i dlatego taka przystepna byla…Pepsi, zdarza Ci sie tak zgrzeszyc?

            2. Pepsi Eliot 17 listopada 2017 o 23:38

              nie, ale mam łatwiej, bo nie znoszę pizzy, makaronów, jakiejkolwiek potrawy przetworzonej i skomplikowanej, ale niekiedy patrzę łakomie wieczorem na owoce, ale udaje mi się powstrzymać, ale za to ranoooo :))

            3. jolpol 19 listopada 2017 o 19:51

              Zamowilam te wszystkie ktore mi poleciłaś, Selen, koenzym q10, L-karnityna, cynk, arganine,l-karnityne I maca.
              W domu juz mam kaws askorbinowy, D3 i K2 MK7 oraz plyn lugola.
              Ostatnio zauwazyłam ze dosc czesto cierpna mi rece lub nogi, mysle ze jest to brak magnezu.
              Moze napisze cos jeszcze wiecej o sobie w sumie moja przygode z proba zdrowego zycia bo niestety nie moge powiedziec jeszcze zdrowego odzywiana (zdazaja sie grzeszki;)) zaczełam w kwietniu od głodowki raz w tygodniu. Czasami sie zastanawiam czy to nie za duze obciazenie dla organizmu? W czasie tej jednodniowej glodòwki pije duzo wody z sola himalajska. I tak to juz ucieka mi kolejny m-c😊. Kiedy przyjade do Polski mam zamiar zrobic badania krwi ale suplementacje chcialabym zaczac wczesniej.
              Za gory dziekuje x

            4. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 20:18
            5. jolpol 19 listopada 2017 o 21:07

              Zamowilam te wszystkie ktore mi poleciłaś, Selen, koenzym q10, L-karnityna, cynk, arganine,l-karnityne I maca.
              W domu mam vitamine c d3 I k2mk7 oraz płyn lugola.
              Zastanawiam sie jak to wszystko pogodzic zeby nie przedobrzyc🤔

            6. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 23:04

              witaminę C z selenem, może być rano, tylko nie bierz wtedy cynku. L-karnityne bierze się na czczo. Argininę po wysiłku. Macę rano do porannego szejka, możesz właśnie wtedy dosypać trochę argininy. Płyn Lugola ( w czasie, gdy bierzesz selen) przez skórę, robisz plamę ok 3 cm średnicy na ręce, czy brzuchu i ponawiasz gdy poprzednia plama zniknie, D3+k2 po śniadaniu (jaki masz wynik 25(oH)D? to Ci dobiorę lepiej. D3+K2 zawsze najlepiej w towarzystwie czegoś tłustego, dlatego zwykle zalecam 1 kapsułkę Omega TiB w tym czasie. 1 Cynk popołudniu.
              Koenzym może być podawany w różnych ilościach w zależności od potrzeb, zwykle dobrze jest podzielić go na np. 2 porcje niż brać go naraz. Tu masz pomocny wpis: http://www.pepsieliot.com/koenzym-q10-jestes-pewna-ze-go-odpowiednia-ilosc-ciele/

      2. grzegorzadam 8 listopada 2017 o 19:35

        Pròbuje znalesc jakis wpis na temat wtornej nieplodnosci, co moze byc jej przyczyna czy odzywianie czy brak jakis suplementòw, czy moze cos jest w organizmie co poprostu odrzuca mozliwosc zajscia w ciaze.”

        zrób sobie analize pierwiastkową włosa, biorezonans, przeanalizuj ewentualny wpływ
        smogu elektromagnetycznego, czyli telefon komórkowy, WIFI i inne takie.

        1. jolpol 9 listopada 2017 o 11:35

          Dziekuje grzegorzadam, mam poprostu wrazenie ze to nie jest nic powaznego tylko poprostu czegos brakuje w moim organizmie albo mam czegos za duzo

          1. Gaia 9 listopada 2017 o 19:32

            Dopisuję się do pytań. Ja też mam problemy z zajściem od 10 lat. Pierwsze dziecko ma 3 lata (młoda byłam), teraz jeszcze nie stara ale już khem po 40stce i jeszcze chciałabym dzidzię. 3 lata temu odpuściłam (a i tak nie zaszłam), ale teraz myślę, że może mam ostatnie lata na zajście….

            1. Pepsi Eliot 9 listopada 2017 o 19:35

              Jeśli miałyby to być jakieś braki to:
              Ciąża

              Podaję suplementację, która pomaga w problemach z zajściem w ciążę, a także związana jest z produkcją plemników. Czyli są to suplementy zarówno dla kobiet jak i mężczyzny.

              Kwas foliowy http://thisisbio.pl/suplementy-diety/2505-folic-acid-400mcg-90kaps-gg–5060040826195.html

              Selen 200 mcg G&G http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2176-selenium-200mcg-120kaps-gg-5060040820971.html

              Koenzym Q 10 400 mg  http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2175-coq10-100mg-60kaps-gg-5060040820445.html

              Kwas askorbinowy, czyli witamina C TiB (najpierw kalibracja, jest przepis na blogu, a potem codzienna supermentacja witaminą C   http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1685-witamina-c-kwas-l-askorbinowy-170g-tib–254475917398.html) może być witamina C +1000 TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/58-vitamin-c-1000-50tabl-tib-254475917206.html
              Witamina E, mamy  naturalną NutriOne  http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/136-vitamin-e-60kaps-nutrione-8436035238194.html

              L-karnityna –  mamy z ALA firmy G&G http://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/2171-alpha-lipoic-acid-acetyl-l-carnitine-50kaps-gg-5060040821084.html (i wtedy nie ma potrzeby brać jeszcze ALA), albo solo http://thisisbio.pl/odchudzanie/90-base-l-carnitine-90kaps-fitmax–5908264416757.html

              Cynk http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2184-zinc-citrate-50mg-120kaps-gg-5060040827116.html

              Arginina 5 do 6 g dziennie https://thisisbio.pl/aminokwasy/3271-l-arginine-90kaps-nutrione–8435483505643.html

              D3 +K2 TiB, przede wszystkim należy zrobić badania 25 (OH)D, a póki co przyjmować 2 kapsułki https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2543-vitamin-d3k2-60kaps-tib–254475917497.html po śniadaniu razem z 1 kapsułką Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/szukaj?controller=search&orderby=position&orderway=desc&search_query=Omega+3&submit_search=

              Uwaga, na 5 dni przed badaniem przerwać przyjmowanie witaminy D, aby wynik nie był przekłamany

              Nie jestem lekarzem, ale współpracujący z nami dr medycyny Leszek Lachowicz, ginekolog zaleca takie suplementy, 

              I ma bardzo dobre wyniki w postaci dziecka w kołysce 🙂

            2. grzegorzadam 9 listopada 2017 o 20:25

              ale teraz myślę, że może mam ostatnie lata na zajście….”

              Powalcz, warto.

        2. jolpol 13 listopada 2017 o 16:27

          grzegorzadam czy znasz jakies sposoby na zminimalizowanie pola elektromagnetycznego. W pracy pod moim biurkiem:( znajduje sie 4-ry ogromne rozdzielacze pradu do ktorych podlaczone sa komputery I internet. Czytalam o orgonitach I o matach ktore zmiejszaja pole elektromagnetyczne ale moze sa tez inne sposoby o ktorych ja nie słyszałam.

          1. grzegorzadam 14 listopada 2017 o 09:44

            Kasztany, szyszki Banksa.
            Najlepiej zdecydowanie zmienić miejsce….

    15. Gosialavenda 7 listopada 2017 o 20:07

      Punkt 9, nie ma co sobie robić jaj z poważnych rzeczy, bo potem już nie ma odwrotu.

    16. Siditu 7 listopada 2017 o 20:59

      Ach ta niedoborowość. Każdego dnia podnoszę jej kłody spod nóg, ale to też należy zaakceptować i pozwolić toczyć się belkom.

    17. Mari 7 listopada 2017 o 21:11

      Pepsi, ten wpis jest w deche. owszem widac wyraznie wplywy Osho, ale akurat goscia lubie, wiec spoko. Ciebie takze lubie od b.dawna, a Twoje przebudzenie duchowe jest dla mnie totalna zagadka 😉 pozdro

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 00:09

        dla mnie też , love

    18. Asia 7 listopada 2017 o 22:13

      Piękne <3

    19. Gabi Orchita 8 listopada 2017 o 08:33

      Kolejny wpis który trafia głębiej we mnie. Dziękuję Peps xxxx

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 08:59

        <3

    20. Polina 8 listopada 2017 o 18:19

      Hej Pepsi!

      Nie rozumiem troche punktu 10 .. Jak to jednen posilek dziennie ?

      Czytam Twoj blog od dawna, duzo mnie nauczylas i zainspirowalas ale akurat takiej glodowki zrozumiec nie moge. Moze przeoczylam jakis dluzszy artykul na temat tej idei ?

      Wielkie dzieki!

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 21:58

        zwierzę też tak je, raz dziennie

        1. Gaia 9 listopada 2017 o 19:35

          Moje koty jedzą 2 😀

    21. Olacola 8 listopada 2017 o 19:57

      Punkt 7 jest genialny!

    22. jolpol 9 listopada 2017 o 19:43

      Dziekuje pepsieliot, co myslisz o suplementacji jodem (wiem ze trzeba na niego uwazać ale u mnie raczej wszystkie hromony ok).

      1. Pepsi Eliot 9 listopada 2017 o 20:45

        bierz, możesz dla bezpieczeństwa brać płyn Lugola przez skórę

        1. jolpol 12 listopada 2017 o 21:40

          Płyn lugola przez skòre swietny pomysl tylko jak czesto i w jakich ilosciach?

          1. Pepsi Eliot 12 listopada 2017 o 22:15

            robisz plamę 3 cm średnicy i ponawiasz gdy poprzdnia plama zniknie

      2. grzegorzadam 9 listopada 2017 o 20:50

        Uważaj na brom, chlor i fluor,….

    23. dmuchawiec 10 listopada 2017 o 10:29

      Nooo…. w koncu ktos tu poszedl po rozum do glowy i zaczal glodowanie przerywane….
      Nastepny krok to glodowka dlugoterminowka. To jest dopiero jazda bez trzymanki. Cos pieknego i nie do opisania a efekty… Droga Pani, po prostu trzeba sprobowac i przezyc to na wlasnej skorze 🙂

      Pozdrawlajem z matrixa.

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2017 o 10:48

        spoko, tylko po co pozbawiać się składników odżywczych i zakwaszać ciało? Dlatego z całkowitą premedytacją zalecam codzienny post przerywany.Innym i sobie. Owszem, jak sie umie sie jeść pranę, to co innego. Ale kto umie? <3

      2. grzegorzadam 10 listopada 2017 o 18:49

        Jeden raz w tygodniu na wodzie jeszcze nikomu nie zaszkodził w atmosferze
        durnowatych przepisów śniadaniowo-obiadowych producentów chorób.
        Zachowajmy rozsądek.

        1. beztematusite 13 listopada 2017 o 08:33

          A czy to prawda, ze blade usta wskazuja na anemie? I drugie pytanie: co z cera naczynkowa? slonce mnie zalatwilo niestety i nos czerwony i plamy czerwone na szyi, oczywiscie to popekane naczynka.

          1. grzegorzadam 13 listopada 2017 o 09:02

            A czy to prawda, ze blade usta wskazuja na anemie? ”

            Przyczyn może być wiele.
            Przy naczynkach może być uczulenie, ale i roztocza np.
            wpływ zimna lub gorąca.

            ”Można by więc twierdzić, że coś takiego jak „uczulenie na słońce” w zasadzie nie istnieje – gdyby nie fakt, że boryka się z tą niemiłą przypadłością tysiące ludzi każdego sezonu. Może pojawić się w rzadkich przypadkach jako efekt pewnych specyficznych chorób (np. porfiria), może to być też wina zażywania niektórych leków lub ziół, stosowania niektórych kosmetyków czy też w końcu (o czym wciąż niewiele osób wie) wskutek przedłużających się witaminowych niedoborów (głównie witamin z grupy B, szczególnie B3, niacyny).”
            ….
            Swoją historię z uczuleniem na słońce opisał w swoim liście nasz czytelnik Paweł. Udało mu się pozbyć uciążliwego problemu po (bagatela!) 15 latach męczarni! Co mu pomogło? Jak nietrudno się domyśleć – niacyna.”
            AW

            Spróbuj z niacyną.

            1. Pepsi Eliot 13 listopada 2017 o 09:08

              blade dziąsła owszem, ale blade usta mogą po prostu oznaczać starość 🙂

            2. beztematusite 13 listopada 2017 o 10:46

              Dzieki Grzegorzadam, nie slyszalam o niacynie, zaraz lookne. No i Pepsi krotko: starosc , hehe. Zastanawialam sie ile w tym uzywanych szminek w mlodosci i innych blyszczykow, przygryzania warg i w ogole.

            3. grzegorzadam 13 listopada 2017 o 12:05
            4. beztematusite 13 listopada 2017 o 10:50

              Zobaczylam w czym wystepuje a ja obzeram sie tymi produktami. Czy w ogole, pomimo zdrowego i zroznicowanego odzywiania, powinno sie stosowac suplementy?

            5. grzegorzadam 13 listopada 2017 o 12:01

              To jest niezbędne.
              Jodu, selenu, boru praktycznie w jedzeniu nie ma, musisz to jakoś dostarczyć.
              Warzywa są zachemizowane na maxa, mięso przemysłowe to całkowita porażka.

              Bez szaleństw, ale podstawowe elementy uzupełniaj.

    24. beztematusite 10 listopada 2017 o 11:32

      Nie wiem co sie dzieje, nie widze komentarzy w artykule o pasozytach. Pokazuje sie tylko artykul ale zero komentarzy a na poczte przychodza powiadomienia z cytatami. Otwiera mi sie strona Pepsi ale tylko z artykulem, wtf?

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2017 o 11:34

        dalej nie widzisz? to powiem Informatykowi

    25. beztematusite 10 listopada 2017 o 11:39

      Dalej to samo. Tu moge wchodzic jak i w inne tematy. Tylko tam jest cos nie tak.

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2017 o 11:42

        napisz o problEMiE, bo zdaje sie, ze nikogo innego nie dotyczy: informatyk@pepsieliot.com

      2. Pepsi Eliot 10 listopada 2017 o 12:32

        napisałaś do niego?

        1. beztematusite 10 listopada 2017 o 12:38

          yes, opisalam situation 🙂

    26. beztematusite 10 listopada 2017 o 11:42

      Byly zaproszone na Telewizje sniadaniowa dwie osoby odzywiajace sie prana. To co jest w komentarzach na YT powala brakiem otwartosci ludzi na to czego nie znaja. No ale niby to nie ich wina.

    27. beztematusite 10 listopada 2017 o 11:45

      Dzieki, wyslane 🙂

    28. beztematusite 10 listopada 2017 o 11:47

      Dobram widze ale i tak napisalam, bo to nie pierwszy raz.

    29. Tysia 12 listopada 2017 o 22:17

      Punkt 3 – coś dla mnie…

    30. beztematusite 19 listopada 2017 o 14:17

      A tu takie cos znalazlam:

      ktos tam w komentarzach doszukal sie jakichs niescislosci w tym atykule z powodu jakosci zywnosci w okresie przeprowadzania wywiadu (1990). Ale ciekawe rzeczy o jedzeniu.

    Dodaj komentarz