Nie jem kiełków, chyba
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Nie jem kiełków, chyba

Dodano: 60

Nie jem kiełków, chyba

Hejka Poszukiwaczom swojego miejsca

Miejsce na ziemi

Gdy patrzę wstecz, to widzę, że przez cały czas szukam optymalnych rozwiązań, czyli tego co najlepsze, najzdrowsze i co tu dużo mówić najprostsze. Możni muszą wykonać tę pracę sami, bowiem można zadecydować w imieniu niepełnoletniego dziecka, ale dorosłe osoby same muszą dojść do tego, którą drogą chcą pomykać w przyszłość.

Bezwzględnie mieszkać na wsi musisz?

Miasto, cały ten zgiełk, rumor, ruch, clubbing, piękne stroje, szpan, blichtr i glamour, nieustające zaglądanie do coffee shopa, bardzo płaski samochód z bardzo, bardzo niskim zawieszeniem.

Odnajdujesz się tutaj?

Nie ma co uderzać w górnolotne tony rosyjskiej kochanki, ale wielu Możnych powie egzaltowanie: - Nienawidzę miasta. Nie ma w mieście nic co by usprawiedliwiało moje życie tam.

Na wsi raczej nie ma fitness clubów, chociaż ostatnio fitness kluby są wszędzie. Ale nawet jakby, to bieganie po lesie, czy nawet wokół domu, jakiś bal drzewa do ćwiczeń. Nie trzeba czynić żadnych przygotowań do wyjścia na siłkę, bo jest wszędzie tam gdzie jesteś Ty. Gorzej z jedzeniem, musisz po ekologiczny surowy prowiant udać się do dużego miasta. Chyba, że sam sobie wyhodujesz.

Czy na pewno jesteś człowiekiem wsi?

A może dodatkowo jesteś człowiekiem odludzia, natury, innej ciszy, surowości i niewygód nawet? Nawet.

Lubisz zimny, ba nawet lodowaty prysznic. Lubisz palić w piecu czy kominku, wąchać naturę. Nawet zapach kompostownika lubisz, orzechowy, jakiś tęsknie ziemisty, smętnie nostalgiczny. Jak jesień.

Pokarm, czyli szama

To chyba najtrudniejsza decyzja. Co jeść, żeby nie umrzeć wkrótce, albo nie siedzieć u alopaty na krzesełku, w korytarzyku razem z innymi ludźmi wypełnionymi po brzegi statynami, sterydami, ibuprofenem, aspiryną i syntetycznymi hormonami na tarczycę niemrawą, albo za szybką, przez wiele lat, imitując życie?

Że chleb, ten nasz powszedni, wzruszający, skórkochrupliwy, przypieczony nasz brat, pachnąca, bielutka nasza siostra, od dzieciństwa i od babci pajdą z serca, że niby bez niego? Na zawsze?

A mleko? A pieczyste?

Witarianizm, a raczej 811

Gdzieś tam się obiło o uszyska. Ale to pewnie jacyś wariaci. To jacyś psychole. Zaraz będą płakać nad marchewką, że życie traci. I będę musiał jeść tylko spady. Wszystko Ci się pomyliło. Powierzchowność. Nie wnikaj za bardzo. Odrzuć a priori, bez poznania. To na pewno coś głupiego. Strata czasu. Jakby tam było coś wartościowego, to byś już o tym gdzieś słyszał. I inne banały.

Ale tak nie jest. Idziemy przez życie ślepi i głusi. Jesteśmy przemądrzali. Wiemy lepiej. I wierzymy w to co przeczytaliśmy wcześniej. Tymczasem trzeba weryfikować.

Tym bardziej dziwić się można Victorii Boutenko, że 17 lat zajęła jej sprawa weryfikacji ogromnej ilości tłuszczu w witariańskiej diecie.

No właśnie witarianizm

Daje szansę na zdrowie, jest logiczny, to dlaczego nie spróbować?

Ciągoty do codziennego folgowania sobie

Nie róbmy żadnych postanowień noworocznych. Nigdy. Gdy coś nas uwiera, przeszkadza nam, to zerwijmy z tym już.

Już

Akuratny cytat z Rodziny Adamsów: - Będę miała dziecko. Kiedy? Teraz.

Rzuć nabiał i gluten 9 sierpnia 2015 o 16.04. Zróbmy dla siebie wszystko w co wierzymy - już. W tym momencie wywal faję, nawet bez ostatniego sztachnięcia. Dzisiaj zacznij biegać. Teraz. Przerwij czytanie tego posta i wyjdź przed dom i zacznij swój trucht. Skończysz czytać później. Gdy spadniesz z równoważni masz się zaraz  pozbierać i hop z powrotem. Krok do tyłu nie ma żadnego znaczenia w kontekście drogi, którą zmierzasz. O ile tylko wiesz dokąd idziesz.

Gdy wybitnie Ci się niczego nie chce, czujesz brak woli, jesteś zdołowany byle czym, i masz wrażenie, że życie jest przereklamowane pomyśl o uczestnikach triatlonu Ironman Triathlon (przypominam  3,86 km płyniesz, 180,25 km  jedziesz na rowerze, a potem biegniesz maraton 42,2 km, wszystko w nieprzekraczalnym czasie 17-tu godzin). To są zwykli ludzie. Ty też możesz, tylko jeszcze  wcześniej musisz się ubrać i iść pobiegać 5 km. Czasami założysz, że będziesz biegać 5 km, a biegniesz 10, bo myśli bez myśli poniosą Twoje gitary. A może pomarzysz sobie że jesteś uczestnikiem ajronmena właśnie.

Po pewnym czasie Twój organizm przestanie domagać się. Chleb przestanie kusić, pączki, smażone potrawy. Gotowany na parze brokuł stanie się cymesem. Tak to działa, bo surowa dieta 811 i bieganie dla wielu uchyli drzwi do innej jakości życia. Trochę brzmi to egzaltowanie, ale kij z tym.

Kasa zdrowych

Gdy Twoje ciało zacznie przynosić spokój i równowagę nadejdzie najlepszy czas na podreperowanie, albo wywindowanie własnego budżetu/biznesu. Najlepiej robić to  równocześnie.

Zdrowie

Nie wolno patrzyć na swoje ciało, jak na mechanizm samochodu, który musi się kiedyś zepsuć, a wtedy będzie trzeba oddać go w ręce mechanika. Nasze ciała z pewnością kiedyś zaczną szwankować, poszczególne elementy ulegną zepsuciu, ale nasze ciała w odróżnieniu od samochodów potrafią się samo naprawiać. Nie będziemy musieli korzystać z pomocy alopaty pod warunkiem, że nie dopuścimy do przewlekłych stanów zapalnych, które zawsze doprowadzą w końcu do najgroźniejszych chorób. W tym autoimmunologicznych i raków. Poziom białka CRP jest nadrzędną wielkością, którą musimy kontrolować, no i jeść pokarm wspierający ciało do samoleczenia.

Gdy jesteś zdrowy

Nie musisz robić lewatyw, nie musisz żyć jakbyś był na terapii, po prostu jedz w przewadze surowy pokarm roślinny, mało tłuszczu, mało sodu, dużo potasu. Uzupełniaj dietę odpowiednimi suplementami. Gdy jesteś dobrze odżywiony nie zapadasz na infekcje. A nawet jakby, organizm bardzo szybko (niekiedy w 1 dzień) je zwalcza. Gdyby Twój cholesterol był zbyt niski, wprowadź tłuste ryby, najlepiej dzikie.  Do każdej porcji ryby zjadaj tabletkę chlorelli. Biegaj jak możesz.

Gdy zachorujesz

Wybierz dobrą terapię, naturalną, która do Ciebie przemawia, której się nie boisz i działaj.

Taka L-kanawanina zawarta w kiełkach, zwykle ludziom zdrowym nie zaszkodzi, jednak:

(patrz 144 strona "Terapia doktora Gersona" Ch. Gerson i B. Bishop).

"Dwie z chętnie hodowanych w domach roślin - kiełki i trawa pszeniczna - które stały się modne w ciągu odtatnich 20 lat i uważane sa za zdrowe i pożywne, nie mogą być spożywane w czasie kuracji Gersona. Nasze doświadczenie pokazuje, że spożywanie ich ma niestety szkodliwe skutki uboczne. Podawaliśmy kiełki dwóm z pacjentów w naszej klinice zamiast zwyczajowej sałatki do obiadu i kolacji. W krótkim czasie pojawiły się u nich nawroty symptomów choroby (toczeń i rak szyjki macicy), chociaż od wielu miesięcy byli od nich wolni. Organizm innego z pacjentów cierpiącego na toczeń, który dostawał kiełki wymieszane w sałatkach, przestał odpowiadać na terapię i nastąpiło zaostrzenie objawów. Niedługo potem naukowcy odkryli (tu Gerson podaje link do art. w Science), że kiełki zawierają nierozwinięte białko L-kanawaninę, która osłabia układ immunologiczny. Natychmiast zabroniliśmy dodawania kiełków do diety Gersona, a wcześniejsze problemy ustąpiły . Wszyscy pacjenci otrzymali zalecenie, żeby wyeliminować kiełki ze swojej diety."

Prostota

Jedz jak najmniej przetworzone jedzenie Nie nienawidź

Biegaj jak możesz

Jak Ci źle. Jak masz rozterki. Jak masz przygnębienie. Jak łapiesz ziemne wgłębienie. Nawet głębokie. Jak jest Ci nawet bardzo, bardzo smutno i to z konkretnego powodu. Idź się zmęcz. Idź się wykończ fizycznie. Ale tak maksymalnie. Wyjdź wczesnym rankiem z małą łopatką. I zacznij kopać w ogrodzie. Miejsce w miejsce, kawał ziemi wykopany. Potem schyl się wytrzepuj chwasty, chwasty na taczki i następny sztych. Bez żadnej przerwy wiele godzin. Tylko czysta woda do picia. Prawie cały dzień w słońcu kop. Sikaj jasnym moczem, gdy będziesz odwoził taczki z chwastami. Kilkadziesiąt tur. Przekop miejsce w miejsce 500 m2. Z nikim nie zamieniaj ani słowa. Twoje myśli zaczną błądzić. Przestaniesz czuć zmęczenie. Oderwiesz się zupełnie od zmęczonego ciała. Potem idź do leżanki. Padnij na łóżko tak jak stoisz. Wszystkie okna w domu otwarte. Niech teraz nadejdzie oczyszczająca burza stulecia. Niech przewraca donice. Coś tam grubego niech połamie w pobliżu. Niech łomoczą okiennice. A Ty tylko leż i niczego nie usłyszysz. Następnie wstaniesz jako inny człowiek. Tak działa wysiłek fizyczny i wieś.

To samo poczujesz po wyczerpującym, bardzo długim biegu.  Szczęście. Bieganie leczy ludzi z nerwic, smutku i beznadziei. Truję truizmami truipowszechnymi,  wybaczcie sloganiszcza

Na stronie mojej kumpeli, trenerka gimnastyki akrobatycznej, przeczytałam wpis od jakiejś jej bardzo młodej znajomej, gimnastyczki właśnie. I gimnastyczka młoda pisze: bardzo, bardzo panią przepraszam, ale mój brat wysłał w moim imieniu do wszystkich moich znajomych: lovciam cię

 Tak, że lovciam Więc lovciam peps


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 60
  • kasiek   IP
    z tego co się orientuję to TYLKO kiełki lucerny zawierają nierozwinięte białko L-kanawaninę, a nie wszystkie kiełki.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • pit   IP
      niestety i to bardzo
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Edo   IP
        szejki są jeszcze bardziej nienaturalne,czy w naturze są blendery? ostrza metalowe i tak niszczą całą strukturę następuje zmiana biochemiczna rośliny,czy ktoś to wogóle badał? dlatego Mariusz z odmładzania tak staro wygląda jak i dziadek Graham itp itd
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • ajustyna   IP
          Akapit o ruszeniu tyłka - majstersztyk.
          Podziwiam Cię, Pepsi, nieustająco
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Paula   IP
            witaj pepsi, co polecasz na delikatne zapalnie pochwy. Gin. proponuje macmiror, ale jakos mi sie nie widzi brać - bo to lek. Troche sie boje jednak, jak zlekceważe, to się rozwinie:(. jem głównie owoce i warzywa, zero słodyczy a jednak coś się przyplątało...
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także