Znowu wyliczenia i 30BAD
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Znowu wyliczenia i 30BAD

Dodano: 53

Hejka, dzisiaj Państwu zapodam tekst z liczydłem. Może ktoś przetrwa. Uśmieszek.

I znowu koło zawinulem zawinęło się w macieju. Znowu liczenie kalorii, znowu setki pytań. Po pierwsze ukochana strona 811 faniorów, 30 bananów na dzień. 30 bananas a day. Po cóż mnie tam zaniosło? Po co właśnie tam chciałam zażyć kąpieli? Ale tam się dziś pojawiłam i straciłam przytomność na chwilę. Po jej odzyskaniu muszę nawinąć, co następuje. Kolo na forum 30BAD pisze mniej więcej tak. Byłem gruby, wszedłem na niskie węgle, zaniechałem robienia flaszki, schudłem, potem zacząłem znowu robić flaszkę i śmieci z kosza jeść i spasłem się na nowo. Jak to możliwe, że jak będę jadł tak dużo węgli z owoców to nie przytyję?

No i leci teraz forum, forumem mądre. Forumowych mędrców IQ wyśrubowane. Żartuję sobie, bo niektórzy mówią z sensem. Jest wśród nich przecież nasz słynny atleta moderator Durianrider. Jakiś Kaczor prawie Donald w awatarze wie nawet sporo.

Kolo, awatar nołnejm pisze. Jak jesz mało węgli, organizm sięga po zmagazynowany tłuszcz jako źródło energii i chudniemy.

Człowiek siedzący w stylu tureckim na plaży w awatarze pisze. Oświadczenie powyżej, chociaż technicznie poprawne, nie usprawiedliwia nisko węglowodanowej diety, a tylko uzasadnia niskokaloryczną dietę.

KpD (Kaczor prawie Donald) precyzuje. Nie wiem czy rozumiem Twój post poprawnie, ale organizm ludzki nie może konwertować trójglicerydów do glukozy, więc używa ciał ketonowych (szkodliwych dla funkcjonowania mózgu). Ciała ketonowe są alternatywnym produktem utleniania wolnych kwasów tłuszczowych w wątrobie, a proces ich powstawania określa się terminem keto geneza. Stężenie ciał ketonowych w surowicy krwi u zdrowych osób pozostających na prawidłowej diecie nie przekracza 0,2 mmol/l. Mózg, serce, mięśnie oraz nerki potrafią wykorzystywać je jako materiał energetyczny, ale w prawidłowych warunkach, głównym wykorzystywanym materiałem jest glukoza. W pewnych warunkach metabolicznych dochodzi do zwiększenia produkcji ciał ketonowych. Najczęściej zachodzi to w cukrzycy przy znacznym niedoborze insuliny i może prowadzić do ketonemii i kwasicy ketonowej (nazywanej też ketozą), a w zaawansowanych przypadkach ketonowej śpiączki cukrzycowej. Ketoza może być wywołana również zwiększoną podażą białka, przy ograniczeniu spożywania węglowodanów. W przeciwnym razie nie byłoby żadnej różnicy między dietą o wysokiej zawartości węglowodanów, a wysokiej zawartości tłuszczu. A zdrowotna różnica jest jak najbardziej duża. Oczywiście, tłuszcz spożywany idzie bezpośrednio do tkanki tłuszczowej, ponieważ tkanka tłuszczowa może być źródłem energii tylko po przejściu różnych procesów, które mają miejsce w wątrobie. Czyli po ketogenezie. Ludzie na diecie nisko węglowodanowej często przechowują więcej tłuszczu niż go spalają.

KpD nadal kontynuuje wypowiedź. Możesz jeść 2000 kalorii z surowych węglowodanów, ale będziesz wchłaniał tylko połowę z nich. Dlatego bardzo trudno jest sobie wyobrazić tę dietę, bez blendera i bananów. Natomiast na diecie nisko węglowodanowej, kiedy stale musi następować utlenianie (spalanie tłuszczu) jesteś constans w stanie ketozy i Twoja krew i mocz są pełne ciał ketonowych z tego powodu. Cswstnp (Człowiek siedzący w stylu tureckim na plaży) pyta więc. Czy są jakieś badania na temat absorpcji energii z surowego jedzenia?

KpD odpowiada coś tam coś tam

Pepsi mówi. I to mnie bardzo zdziwiło że KpD daje 2 linki, jeden nie aktywny, do strony w zatraceniu, a drugi o dziwo do anty-wegańskiego bloga. Prowadzonego, przez wykształconego fakt, że tendencyjnie facia, cytującego jednak naukowe dowody, więc przez KpD  uznanego za neutralnego.

Don Matesz jest filozofem i specjalistą od dietetyki i jeszcze innych niewidówcudówwianków. Jest takim tyle że mięsożernym Pawlakiem Romanem. Niebezpiecznym dla witarian. Obaj dają kuksańce witarianom i innym takim. Ale dlaczego witarianie na 811 szczególnie z 30BAD, nie robią takich wyliczeń w szylingach i pensach sami? Żeby się było można pochwalić i nie musieć korzystać ze stron Dona podżegacza. Mściwy chirurg Matesz Don wziął na stół operacyjny pana Pavlina Steve. Już o nim kiedyś pisałam w początkowych postach. To jest ten dziennikarz i słynny bloger od eksperymentu, który 30 dni na rawfoodzie wege się doktoryzował. Badał, mierzył, ważył i obwąchiwał. Po czym napisał rozprawkę podsumowującą. Wielu się na nią powołuje.

A więc Don przystąpił do obliczeń. Robił skróty myślowe, ale ja starałam się bardziej przybliżyć kochanym i sobie tok jego logicznych wywodów i dodałam parę indeksów, mam nadzieję rozjaśniających wywód Dona. Jeszcze raz pytam, dlaczego to zrobił cynik witariański Don? Prześmiewca rawu, a nie ktoś ze strony 30 bananów w dniówce. Nikomu się nie chciało? Czy nikt nie potrafił? Teraz za to linkuje się strony do konkurencji złej.

Pavlina Steve mniej więcej mówi. "Podczas procesu 30-dniowego, jadłem około 2300 kalorii dziennie, w tym 80% węglowodanów, czyli 460 g węglowodanów i straciłam 3,6 kg czyli około 0,86 kg na tydzień. Zacząłem od 84,5 kg i na 80,9 kg skończyłem. Przed próbą byłem na gotowanej diecie wegańskiej, która dostarczała mi średnio 2000 kalorii dziennie. Więc jedząc o około 14% kalorii dziennie więcej straciłem blisko 4,5% masy ciała”. Don Na podstawie tego jaką wagę utracił Pavlina w swojej raw próbie, można obliczyć biodostępność kalorii z jego surowej diety. Pavlina nie podaje jaką ilość tkanki tłuszczowej stracił, podaje jedynie całkowitą liczbę utraconej masy. Chociaż należałoby założyć, że stracił również masę beztłuszczową, to jednak do swoich obliczeń Don przyjmuje kulturalnie, że Pavlina stracił tylko tkankę tłuszczową.

Zgubienie 1 funta tłuszczu (przypominam 1funt = 2,2 kg) oznacza spalenie 3500 kalorii. 8 funtów tłuszczu, które zgubił Steve oznacza 3,6 kg i stanowi 28 000 kalorii do spalenia w ciągu 30-tu dni. Czyli powinniśmy zrobić deficyt kaloryczny mniej więcej w wysokości 933 kalorii dziennie. (28 000 kalorii : 30dni = 933 kalorie/dzień deficytu) Jeżeli przed próbą Pavlina zjadał 2000 kalorii i jego waga stała, to kiedy odejmiemy od 2000 kalorii obowiązkowy deficyt do spalenia w ciągu 30-tu dni 3, 6 kg, czyli 933, to otrzymamy wynik 2000-933= 1067 kalorii. A on osiągnął ten wynik jedząc około 2300 kalorii z 100% surowych owoców i warzyw i znikomej ilości orzechów i ziaren (był mniej więcej na 811) tak więc z wyliczeń powyższych wynika, że wchłonął jedynie 1067 kalorii, czyli około 46%. Następnie tok rozumowania Dona jest już bardziej dla witarian nieprzyjemny, ale podaję go, chociaż rozkmina nie była prosta. Steve Pavlina twierdzi, że spożywał około 460 g węglowodanów dziennie (wiemy że to za mało według wyznawców 30BAD, należy jeść 10 g węgli na 1 kg ciała), ale ponieważ wiemy z powyższych obliczeń, że wchłania się tylko 46% tego co zjadł, możemy wnioskować, że prawdopodobnie wchłaniał tylko około 212 g z tych 460g, które jadł. Jeżeli założymy, że jego gotowana dieta wegańska przed próbą była około 60/30/10 czyli dostarczała mu około 60% kalorii z węglowodanów, 30% z tłuszczu i 10 % z białka, bo tak mniej więcej kształtują się diety wegan, oznaczałoby to w praktyce, że spożywał 1200 kalorii dziennie z 300 g weglowodanów. (60% z 2000 kalorii = 1200 kalorii z węglowodanów = 300g węgli)

Może w takim razie na diecie wysoko węglowodanowej faktycznie nawet zmniejszył całkowitą ilość spożywanych węglowodanów na tej próbie z 300g do 212 g, zaciera przewrotnie swoje nerwowe bo mięsem rozedrgane rączki Don szpilowbijacz. Ponadto skoro utrzymuje Pavlina Steve, że 10% z tych 1067 wchłanianych przez niego kalorii pochodzi ze zjedzonego w pokarmach tłuszczu, a do tego 933 kalorie dzień w dzień wydobywały się z jego zapasów tłuszczu, możemy wyliczyć, że (10% z 1067) czyli 107 kalorii z pożywienia powiększone o 933 kalorii z jego tkanki tłuszczowej stanowiło w sumie (107+933) 1040 kalorii spalanych z tłuszczu na dobę. W jego dziennej wchłanialnej puli kalorycznej 1067 kalorii, 90% nie pochodziło z tłuszczu, czyli 960 kalorii. Więc jego dzienna mieszanka paliwowa składała się z 960 kalorii z diety beztłuszczowej (węglowodany i białko) i 1040 kalorii ( z diety lub z brzucha). Więc w tym samym miesiącu otrzymał proporcję pomiędzy stosunkiem kalorii z tłuszczu do ogólnie wchłoniętych kalorii, która wyniosła jak 960 do 2000 (960+1040=2000). A to stanowi aż 52% kalorii pochodzących z tłuszczu. Jednym słowem Pavlina Steve działał przez miesiąc na wysoko tłuszczowej mieszance w głównej mierze z własnego tłuszczu. Co szczególnie bawi Dona, bo sądzisz że jesteś na surowej wegańskiej diecie, a tu około 47% Twojego paliwa pochodzi z własnego tłuszczu. Autorskiego nasyconego tłuszczu zwierzęcego.

Można oczywiście spierać się, czy wszystkie dane były idealnie wyprowadzone, czy Pavlina nie spalił też trochę masy mięśniowej i jak wyglądała jego gospodarka wodna, ale generalnie trzeba uznać ogólny tok rozumowania Matesza Dona za prawidłowy. I z tych obliczeń wynika, że wchłanianie kalorii z surowej wegańskiej żywności może kształtować się na poziomie 46, a nawet 50%.

Utrata masy ciała na surowej wegańskiej diecie następuje głównie dlatego, że ludzie nie wytwarzają enzymu celulazy niezbędnego do trawienia celulozy co pozwoliłoby im na wykorzystanie błonnika jako znaczącego źródła energii. Ponieważ gotowanie zagęszcza pożywienie , a jak widać witarianie muszą na prawdę dużo jeść, szczególnie objętościowo, ze względu na niską gęstość pożywienia właśnie, dobrze rozumiemy teraz stwierdzenie Kaczora prawie Donalda, że bez blendera i wysoko kalorycznych bananów ani rusz. Ale dlaczego odsyłają witarian na stronę Dona? Owszem Don robi za nich trudne wyliczenia z kalkulatorem. Ale też pisze pod spodem. Wysłali mnie na stronę Dona, więc czytam.

Don cd Kto jest na toksycznej diecie? No Kto? Witarianie, twierdzą, że jedzenie tylko surowego pożywienia służy również detoksykacji organizmu. Najwyraźniej nie wiedzą, że poprzez unikanie mięsa zawierającego witaminę B12, osiągają wysoki poziom homocysteiny we krwi, silnego toksycznego ubocznego produktu metabolizmu białek. Więc jeśli naprawdę chcesz detoksykacji idź stek mi tu zjedz. Koniec wizyty u Dona. Na marginesie mało konfidencjonalny net wyjawił mi bez skrupułów, że ostatnio Don miał jakąś wpadkę z dietą paleo, więc bractwo z 30BAD mu zyga.

Dla każdego coś miłego. Więc. Jak jesteś na masie, 811 na pewno Cię odtłuści. Bezwzględnie raczej trzeba wierzyć Durianriderowi i innym. Trzeba dużo jeść, ponieważ obniżone wchłanianie kalorii wiąże się ze zmniejszonym wchłanianiem również wartości odżywczych. Ludzkie jelito nie potrafi wydobyć dużych ilości wartości odżywczych z surowej marchewki czy też na przykład bardzo bogatej w wapń raw kapusty włoskiej długolistnej, ponieważ nie mamy enzymu celulazy niezbędnego do trawienia i rozbijania komórek roślinnych, które zawierają prawie wszystkie składniki odżywcze zawarte w włóknistych roślinach. Prawie wszystkie cenne składniki odżywcze w roślinach znajdują się w komórkach o ściankach z celulozy. Aby złamać, pokonać taką ściankę przez człowieka, który nie posiada enzymu celulazy, a jednak chce się dobrać do składników odżywczych w takich komórkach, poza nowoczesnymi metodami industrii, człowiek w warunkach domowych gotuje takie pożywienie, co zmiękcza ścianki i daje możliwość do absorpcji wnętrza. Z takich właśnie powodów człowiek działa przy pomocy blenderów, mikserów, wyciskarek i pras na swoją roślinną żywność. Patrz 30 bananas a day.

Czyli grubasy mogą być absolutnie spokojne. Długo grubasami nie pozostaną. Tak jak mówił Durianrider i inni, nisko tłuszczowa surowa dieta wysoko węglowodanowa, pozwala spalać naszą tkankę tłuszczową z łatwością. Ponieważ blisko połowa zjedzonych przez nas kalorii nie zostaje wykorzystana przez organizm. Niestety aby zachować odpowiednią podaż kalorii i składników odżywczych musimy zjadać objętościowo dużo więcej niż na wegańskiej diecie gotowanej, która zagęszcza pożywienie. Dla ludzi lubiących dużo jeść nie jest to problemem. Dla innych pozostaje stałe miksowanie, blendowanie i tym podobne i nadal jest to problemem. Co się dzieje jednakże, kiedy waga Twojego ciała jest doskonała i chcesz ją utrzymać? Kiedy nie masz w zanadrzu żadnej zbędnej tkanki tłuszczowej. Niestety jeżeli nie zadbasz o odpowiednią podaż kaloryczną grozi Ci obniżenie wskaźnika BMI. Wprawdzie wielu sławnych witarian twierdzi, że wszyscy są trochę za grubi. Ale są też fakty, że witarianie na 811 robią się zbyt szczupli. Kobietom spada tłuszcz do poziomu nie pozwalającego na comiesięczne menstruacje. Czyli tracą dar płodności. Jak dołączysz do tego problem z B12 i często z żelazem, z witaminą D i przyswajalnością wapnia, to okaże się, że nie ma rozwiązań idealnych. O czym żeśmy dobrze wiedzieli mości państwo. Proszę nie wpadać jednak w histerię drogie Witariaństwo i nie wyrywać mi tu włosów z gęstej co prawda szczeciny rawfoodowca, tylko skumać ładnie, że o wszystkim wiedzieć trzeba. Wszystko rozkminiać i podejmować decyzje trzeba. Ludzie jedzący mięso pozornie niczym się nie muszą martwić. Za nimi stoi akceptacja społeczna z witaminą B12 w dwu-gardzie. Nie za kopniętychwciemięwdzieciństwie są uważani. Są równi sobie i w święta wiedzą co robić. Już wegetarianie mają z czym w święcone iść. Weganie mają swoją gęściochę w garnkach i inne problemy. A my gdzieś na marginesie się jak na razie poniewieramy. Nawet nie dorobiliśmy się posła w sejmie biedne witusie, a pedzioszki już mają. Chociaż oni też nie mają najlepiej u gawiedzi postrzegane. Do tego my i weganie witaminy B12 w naturale sobie odmawiamy z dobroci serc niekiedy. A ludzie jedzący mięso i nabiał czy wiedzą coś o IGF1? Czy chcą coś wiedzieć? My się postaramy, żeby homocysteina nam nie wzrosła z naszych delikatnych powodów, ale oni też muszą się postarać, żeby im nie rosła z krańcowo odmiennych powodów. Wielkiego stężenia złego cholesterolu i takich tam.

Mój dzisiejszy rozkład dnia. 0. Dzień rozpoczęty 5.30 1. Na czczo 1,5 l łoter z cytryna wyciśnięta. 2. Szejki = 8 banan + ½ paczki szpinak baby + 2 daktyl + greens + acai berry 3. Gruszka 4. 2 łyżki siemienia lnianego mielonego w ustach, bo to jest ciągle mój młynek. 5. Trening, szybko 7 km. bieżnia, film komedia o druhnach w tym jedna na masie 6. Szejki = 8 banan + ½ paczki szpinak baby + 2 daktyl, pite na słońcu przed domem 7. Kapusta pekińska i pomidory, odrobina soli himalajskiej i sok z pół pomarańczy, dużo.

Lovciam jak co dzień, PeEl
 53
  • lorika   IP
    Tzn. ja tylko korzystałam z tych danych, które zamieściłaś powyżej. Chciałam ci przedstawić mój tok rozumowania (w tych moich wyliczeniach), który wyjaśnia utratę wagi Pavlina. Poza tym zajrzałam na bloga Pavlina Steve i wynika z niego, że ten gość aktywność fizyczną w związku, z czym uwzględnienie współczynnika 30% jest uzasadnione (można również podstawić 40%). Chociaż nie wiadomo jak wyglądała jego aktywność podczas stosowania diety przez te 30 dni. Wiem, że on miał podobno stabilną wagę na podaży kalorycznej równej 2000kcal, co jest lekko nieprawdopodobne moim zdaniem. Ale już nie zawracam ci głowy, może to faktycznie termogeneza. Trzymaj się Pepsieliot. Pozdrawiam. :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • lorika   IP
      “Podczas procesu 30-dniowego, jadłem około 2300 kalorii dziennie, w tym 80% węglowodanów, czyli 460 g węglowodanów i straciłam 3,6 kg czyli około 0,86 kg na tydzień. Zacząłem od 84,5 kg i na 80,9 kg skończyłem. Przed próbą byłem na gotowanej diecie wegańskiej, która dostarczała mi średnio 2000 kalorii dziennie. Więc jedząc o około 14% kalorii dziennie więcej straciłem blisko 4,5% masy ciała”.
      Rozwiązanie 2: Też pasuje do zaistniałej sytuacji
      Pavlina Steve to facet, więc obliczając jego podaż energetyczną zastosujemy współczynnik 24,4 (a nie 22,2 przeznaczony dla kobiet). Pavlina waży 84,5 więc dokonujemy pierwszego obliczenia:

      84,5 kg x 24,4 (stały współczynnik) = 2061,8
      Potem należy uwzględnić stopień aktywności fizycznej: czyli do uzyskanej wartości dodajemy 10% brak aktywności fizycznej; 20%umiarkowany ruch; 30% intensywne ćwiczenia 3 razy w tygodniu; 40% sportowa aktywność fizyczna
      Tego w zadani nie podano więc przyjmę dowolną aktywność fizyczną np. 30%
      2061,8+ 30%=……
      2061,8 100%
      x 30%
      X=618,54
      2061,8+ 618,54=2680,34 kcal
      I to nie wszystko:
      Dalej uwzględniamy ilość energii potrzebnej do trawienia oraz wchłaniania składników pokarmowych:
      jest to zawsze 10%
      Więc mamy:
      2680,34 kcal + 10% = ….
      2680,34 kcal 100%
      x 10%
      x=268,034
      2680,34 kcal + 268,034 kcal= 2948,374 kcal
      i tak oto mamy opisane potrzeby energetyczne organizmu

      więc Pavlina Steve jedząc 2300 kcal przy zapotrzebowaniu 2948,374 kcal uzyskuje dzienny deficyt równy: 2948,374 kcal – 2300kcal = 648,374 kcal
      a wiemy, że 1 kg tłuszczu to 7000 kcal
      przez 30 dni mamy deficyt : 648,374 kcal x 30 =19 451,22 kcal
      19 451,22 kcal : 7000 kcal =2,7 kg spadku masy ciała
      czyli ok. 3 kg a więc prawie tyle ile Pavlina Steve stracił

      Odp: Pavlina Steve nawet, gdy by siedział przed telewizorem lub unikał rozmaitej aktywności fizycznej przy takiej podaży energetycznej zjechałby z wagi wyjściowej o ok. 1 kilogram (a dla wnikliwych- dokładnie 850,14 g).
      Te obliczenia to i tak część układanki metabolicznej.
      Co o tym sądzisz Pepsi?
      Pozdrawiam
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Tu Fejs   IP
        hihihi
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Jah Maya   IP
          dobra dieta czy śmieciowa, (bez względu na to) to nadmiar węglowodanów szybko wchłanialnych robi tłuszcz konkretnie w kwas palmitynowy. I to do pewnego stopnia oczywiście jest to korzystne i dzięki temu żyjemy gdyż więcej energii jest ze spalonego palmitynianu niż z glukozy gdyby ją spalać bezpośrednio a nie zamienić w tłuszcz. Ten cudowny proces wykształciła u nas natura co pozwala przeżyć nawet w trudnych warunkach.
          Nie ma możliwości aby jedzony tłuszcz się odkładał. Odkładają się węgle w postaci tkanki tłuszczowej na zapas gdyż tłuszcz nasycony to najlepsze paliwo dla człowieka tzn. najbardziej efektywne.
          Tłuszcz spalamy, nie tylko podczas wysiłku aerobowego ale także podczas normalnych czynności takich jak: chodzenie, rozmowa, odpoczynek a nawet spanie. Organizm najchętniej korzysta z tłuszczu przy pewnym spalaniu glukozy oczywiście za wyjątkiem mózgu który najchętniej korzysta z glukozy ale jak musi to i z ciał ketonowych całkiem dobrze da radę. Ketoza od czasu do czasu mimo, że zabrzmi to jak herezja, jest korzystna dla naszego organizmu.
          Ale do tego aby wszystko to dobrze funkcjonowało trzeba być zaadoptowanym na co w diecie pospolitej nie ma szans.
          Nie do końca też jest tak, że nie ma żadnej energii z błonnika. Fakt, że mamy krótkie jelito grube ale coś tam jednak fermentuje. Goryle o najbardziej roślinożerernej diecie ze wszystkich małp i o analogicznie najdłuższym jelicie grubym wyzyskują z fermentującego błonnika z liści aż ok. 70% swojej energii w postaci kwasów tłuszczowych (plus troszkę z tych owadów) i do tego są koprofagami, z węgli prostych czyli owoców tylko ok. 7% energii.
          Dlatego możnaby napisać, ze Goryle robią low car high fat tak naprawdę
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Asia BW   IP
            a na forum FB witarianizm mam wrazenie, ze promuje sie niesuplementowanie B12...zaskoczona jestem, bo niby dzika roslinnosc (ziola, owoce, zielenina) ma zapewnic nam podaz tej witaminy...jestem wielce sceptyczna co  do tego typu postaw, choc calkiem nie neguje zasadnosci. moim zdaniem w dzisiejszych czasach to jednak ryzykowna postawa... podobnie z wit D. kto dzis normalnie pracujacy za dnia ma czas na sloneczna ekspozycje w godz. 10-15...do tego z wiekiem jednak oslabia sie umiejetnosc syntezy D w organizmie...A ostatnio w pewnej znanej audycji radiowej w radiu na fali (ps - bardzo lubie te audycje i Prowadzace uwielbiam) takze moim zdaniem po macoszemu potraktowano temat wit D.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 3

            Czytaj także