Dwie istotne sprawy, ile pepsi ma lat i w jaki sposób udziela się na mityngach.
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Dwie istotne sprawy, ile pepsi ma lat i w jaki sposób udziela się na mityngach.

Dodano: 51

Dobry Morning Dorosłym,

Stale muszę udawać dorosłą, a to mnie wykańcza nerwowo. Muszę się dzień w dzień podszywać pod dorosłego, symulować, że nim jestem, bo tego ode mnie oczekuje otoczenie. Muszę sprawiać wrażenie, że się znam na czymkolwiek, że w dowolnej dziedzinie się specjalizuję.

Co gorsze mam rozumieć jakiś język obcy, dajmy na to angielski, gdyż ciągle są mi infa podsyłane w rzeczonym. Otoczenie, chce mnie rozliczyć potem z moich przemyśleń i zmuszam się do imitowania wiedzy, markowania opinii, gdyż nie mam własnych ze względu na te nerwy ze zrozumieniem tekstu w obcym spiczu, szczególnie dla mnie anonimowym, bo żeśmy się nigdy nie poznali.

Faktycznie urodziłam się 21 października 2004 roku na paczce. Jak łatwo z kalkulatorem wyliczyć, wkrótce dociągnę do okrągłej dziesiątki. Wszystkie inne, wcześniejsze lata, gdzie mnie podobno widziano, ktoś zaświadczyć może, że się o mnie otarł w sklepie, ktoś nawet ma dowód, że u dentysty do ekstrakcji doszło, ale to dane bez znaczenia w sensie sumarycznym na mój wiek obecny.

Chyba sama najlepiej wiem, kiedy żyłam, a kiedy nie.

Strach, paraliż myśli, panika, constans fatamorgana do życia się nie wliczają z pewnością. Gdyż życie jest wartością samą w sobie, o życie się rozchodzi przecież, a nie o jakiś erzac, podróbkę, dowolnego surogata, chuj wie co.

Więc żyję obecnie w tym utrudnieniu, że się mnie za dorosłą traktuje, a ja dziesięć lat mam, wkrótce skończę i takie doświadczenie oferuję w każdej ważnej sprawie, w której się mnie prosi o lekarstwo. Mam lek dziesięciolatka na cywilizacyjne choroby i to mnie neurozą mogłoby napawać, gdyby nie wiek pacholęcy, który stosunkowo dobrze sobie radzi z tymi niewygodami. Co doradzi socjecie dynia dziesięciolatki pepsi eliotki, która: nienawidzi syfu wszechobecnego w postaci awangardowego wymądrzania się, najlepiej na fejsie, nienawidzi współzawodnictwa z tą dorosłą ekstrawertyczną ambitną korporacyjną świtą z którą musi się spotykać, nienawidzi malowniczych osobowości, którym się zmaterializował sukces, a stare gary, udają młodych wnętrzem?

Dynia owej niepełnoletniej osoby doradza w swej niewinności zapadnięcie na niezdiagnozowane jeszcze zjawisko, nie chorobę, Pracy Nad Własnym Ciałem.

Praca Nad Własnym Ciałem jest jedynym nie schorzeniem cywilizacyjnym, na które nie tak łatwo zapaść. Paradoksalnie nie choroba ta, zawiera w sobie antidotum na wszystkie niepokoje globusa i w sensie ścisłym gremium i pozwala wreszcie się urodzić, a nie czekać w probówce nie wiadomo ile na pączkowanie.

Jeżeli kwestię wieku sierżanta sztabowego Eliota mamy już naświetloną, przechodzę na następny level.

Tutaj się rozpoczynam i tutaj kończę. Kropka. Na tym blogu. Jeżeli ktoś chce się ze mną spotkać, albo ma jakiś pomysł na umieszczenie mojej persony w jakimś projekcie, proszę o odpowiednio wcześniejsze poinformowanie mnie o tym, żebym mogła wymyślić jakąś na prawdę wiarygodną i błyskotliwą wymówkę.

Wykoncypowałam, żyjesz pepsi w najlepszych z możliwych czasów dla siebie, jesteś tylko wtedy jak wpiszesz słowa do komputera. To będzie wreszcie twoja osoba, którą zaoferujesz ludziom i dzięki temu akurat skomunikujesz się z człowiekiem.

Ale okazało się, że wbrew socjopatycznym prognozom, ludzie jednak chcą się spotykać, nie wystarcza im pierdolnięty fejspejs, chcą dotknąć człowieka. Chcą żeby kropla śliny z jego ust poleciała na ich policzek jak będzie swojej teorii folgował sepleniąc mimochodem.

Chcą się ściskać nawet.

Czy można mieć ADHD i jednocześnie być autystyczną osobowością? Czymś takim mniej więcej jestem zainfekowana. Eremita z wyboru, w sensie ścisłym bez przerwy wchodzący na krzesło i schodzący z niego. To ja, dziesięciolatek, pepsi eliot.

Czy nadal ktoś chce mnie spotkać? Żebym może położyła jakiś mityng?

Którego wydawało się, że nie można położyć, bo wszyscy się kochają, są jednomyślni, a temat jakże interesujący? Ja potrafię.

Podczas wypowiedzi kilka razy zmienię zdanie i sobie zaprzeczę z dużą szczerością. Żeby się wszyscy poobrażali, kiedy będę wytykać najmniejszą nawet niekonsekwencję, lub konsekwencję jak mi się pomyli?

Tak opowiem o bieganiu, że nikt nigdy nie ruszy w kłus. Będę mówiła szybko, jak karabin maszynowy to pestka, bez ładu i składu, będę się zapluwała, zgubię wątek kilkakrotnie,a potem rozpaczliwym wzrokiem spojrzę na zgromadzonych, o ile jeszcze jacyś będą się skupiać, żeby mi podpowiedzieli o czym mówiłam, ale nikt nie będzie w stanie tego zrobić.

Bo wszyscy też już dawno przestali rozumieć co nawijam na wrzeciono i pojawi się zawstydzająca konsternacja. Zdania bez podmiotu, ale z wielką ilością orzeczeń, nie do rozkodowania.

Wczoraj nie byłam w sile wyjaśnić lekarzowi na badaniu kontrolnym co to jest witarianizm, tak się sfrustrowałam kontaktem z człowiekiem i tyle skrótów myślowych przeprowadziłam w imieniu doktora. Tak się w niego wcieliłam, że powiedziałam tylko, stale nie jem mięsa i robię wszystkie nieinwazyjne badania raz w roku na własny koszt.

Zdenerwował się i już do końca wizyty był zdenerwowany.

Nie spotkam się z nigdy i z nikim. Taka jest ostateczna wersja do wydruku gotowa. Taki mam wkurw. Taka jest moja osobista osobowość. I nikt nie straci na tym, bo wariat nieobecny jest lepszy od obecnego.

Dodatkowa konkluzja oprócz powyższych eliotki, nie przychodzę na prelekcję, bo bredzę, a czasami majaki wytykam.

Kolega napisał: Dziś moja mama zapytała mnie, jak się zapisuje na fejsa, więc powiedziałem jej, że kosztuje to pięćdziesiąt złotych miesięcznie i teraz mam ją na zawsze z głowy.

                     Pa, Wasz szkrab z jadem w pyszczku, rozbrykany pepsinek

PS Do drużyny.

Sierżant sztabowy Eliot wspaniałomyślnie dopuszcza dla swojej drużyny podchorążyń, siódmego dnia złagodzenie treningu nawet do zera. Sam co siedem dni będzie udawał się na półmaraton biegowy.

Dla psychiki wzmocnienia.

Spocznij!

 51
  • Dagmara   IP
    Droga Pepsi, to niesamowite, ja też narodzilam się niedawno (kilka tygodni temu, dzięki chorobie) i też liczę moje życie od tego momentu. Mam już miesiąc! To cudowne! Uczę się jeść, ruszać się, spać i bawić. Przytulam Cię mocno choć wirtualnie!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • asia   IP
      kurcze, sorry, ale przez ten styl pisania nie dałam rady tego doczytać.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • pepsi eliot   IP
        Baśka jestem z Ciebie dumna, ja dzisiaj będę robić trening wyjątkowo późno, ale nie dam wstydu, niech żyje Oddział!!!
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Basia   IP
          spóźniony raport z wczoraj zgłaszam, 3 rundy wykonane
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • pepsi eliot   IP
            Łysa AGA, meldy przyjęte, ja dzisiaj robiłam kawałek kapsi na Turbaczu, na który przybiegłam
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także