Jajo i szczerość w tym 30 pytań wigilijnych
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jajo i szczerość w tym 30 pytań wigilijnych

Dodano: 102
egg
egg

Jajo i szczerość w tym 30 pytań wigilijnych

Hejka Socjeto,

Z pewnością ten blog różni się od typowych blogów wegańskich, gdzie naczelnym jakby przesłaniem jest dobro zwierzęcia, chociaż właściwie nie do końca, gdyż moim celem też jest dobro zwierzęcia, ale najbardziej mam na uwadze dobro zwierzaka zwanego homo sapiens, jednym słowem człowieka. Oglądając i słuchając wykładu Yourowskiego mam wrażenie, że Gary ma jedyny cel na uwadze, mianowicie niesienie ratunku dla zwierzęcia hodowlanego. Radzi aby spożywać przetwory sojowe, które za pomocą odpowiednich przypraw będą do złudzenia przypominały smak bekonu, czy kurzych udek. Podaje nawet nazwy marek i promuje jedzenie nadal przetworzone i nie zdrowe dla człowieka, ale które ma na celu zaspokoić niewybredny gust przeciętnego obywatela. Stara się wzbudzić współczucie i empatię dla makabrycznie traktowanych zwierząt i podtyka przeciętnemu amerykańskiemu zjadaczowi hamburgera czyli idiocie, zamiennik smakowy. Rozumiem jego starania i bardzo szanuję jego poświęcenie i zaangażowanie i im więcej będzie takich ludzi tym lepiej dla trzody hodowlanej, jednak wiem, że ten sposób myślenia nie daje rozwiązania dla nurtującego mnie problemu. Bydło hodowane przemysłowo żyje w tragicznych warunkach zarówno pod względem rodzaju paszy, jak i sposobu hodowli i z etycznego punktu widzenia człowiek nie może pozwolić, aby takie cierpienie miało miejsce. Aby w ogóle zwierzęta mogły żyć, gdyż nie są to warunki nadające się do egzystencji jakiejkolwiek istoty są dodatkowo nieustająco faszerowane antybiotykami. Natomiast rozpatrując aspekt zdrowotny i to co człowiekowi faktycznie jest potrzebne do prawidłowego odżywienia organizmu, uważam restrykcyjny weganizm za nie wystarczający. Uważam, że wszyscy ludzie, którzy są na restrykcyjnej diecie wegańskiej i u których nastąpiło pogorszenie morfologii, czyli praktycznie u każdego, powinni jednak, o ile oczywiście nie są uczuleni zjeść jajo od szczęśliwej kury. Ilość białka zwierzęcego w diecie nie powinna przekraczać 3-5%, więc należy wyliczyć ile jaj w ciągu tygodnia ze względu również na zawartość tłuszczu możemy zjeść przy diecie mniej więcej 811. Oczywiście odbędzie się to kosztem tłuszczu z awokado czy orzechów. Doradzam to jajo nie dlatego, że uznaje się jajko za białko wzorcowe, czyli najbardziej zbliżone do białka, mleka kobiety karmiącej, gdyż nie ma takich przesłanek naukowych, żeby nie można było dostarczyć pełnowartościowego białka z roślin, ale przede wszystkim dlatego, że żółtko zawiera dużo żelaza, B12 i witaminy D. W 100g jaja. Białko: 16,1 g Węglowodany: 0,3 g Tłuszcz: 31,4 g Cholesterol: 1260 mg Błonnik: 0 g Witaminy: Witamina A: 600 µg Witamina D: 5 µg Witamina E: 3,6 mg Witamina K: 45 µg Tiamina: 0,3 mg Ryboflawina: 0,4 mg Niacyna: 3,8 mg Witamina B5: 4 mg Witamina B6: 0,3 mg Biotyna: 60 µg Witamina B9: 150 µg Witamina B12: 4 µg Witamina C: 0 mg Minerały: Sód: 50 mg Potas: 140 mg Wapń: 140 mg Magnez: 15 mg Fosfor: 550 mg Żelazo: 7 mg Cynk: 3,6 mg Miedź: 0,3 mg Mangan: 0,1 mg Fluor: 0 mg Jod: 14 µg

Na tym blogu znajdziecie przetłumaczony przeze mnie artykuł o jajach doktora Cousensa :) w którym można przeczytać, że jajo kurze może być silnym alergenem właściwie dla wszystkich grup krwi, a także że kurczaki są tak schorowane i właściwie każdy ma raka, że istnieje domniemanie, że potem jaja są też zainfekowane ogniskami zapalnymi. Nie zostało to udowodnione jednak i uważam, że ciągle w Polsce można znaleźć zdrowe nioski, żyjące w miłych warunkach do znoszenia jaj. Wiadomo, że salmonella i inne zarazki, więc raczej nie polecam jedzenia jaj na surowo, proponuję na miękko. Mówiło się dużo o B12 i suplementacja B12 stała się dla wegan czymś naturalnym, ale przecież tłumaczyłam też artykuł doktora Cousensa, że są przypadki, kiedy żadne suplementy nie pomagały, należało zjeść mięso ryby, czy owoce morza, a może właśnie jajo. Jeżeli zakładamy, że nie chcemy przyczyniać się do krzywdy zwierząt, a jest to przez wegan jedyna, postawa moralna do zaakceptowania, czyli nie będziemy jeść ryb, ani nawet nie jesteśmy przecież pewni, co czuje krewetka, czy na pewno nie za dużo, bo nie ma twarzy, przez ułamek sekundy wrzucana żywcem do wody, wydaje się, że zjedzenie jajka kurzego, od kury po ludzku hodowanej wydaje się dobrym i moralnym rozwiązaniem. Duża część wegan to weganki w okresie rozrodczym, już ten fakt sprawia, że występują u kobiet niedobory żelaza. Zawartość we krwi żelaza poniżej normy sprawia, że cały czas obciążamy wątrobę, jeden z najważniejszych organów mających wpływ na odtruwanie naszego organizmu, dlatego zdecydowałam się zjadać od czasu do czasu, no cóż niech będzie, kurzą menstruację. Jednocześnie nadal pozostaję na diecie powyżej 80% surowej roślinnej przy założeniu 80/10/10. Za dwa miesiące zbadam krew. Teraz tylko pozostaje się przemóc, bo mam jeszcze pewną blokadę psychiczną na zjedzenie produktu odzwierzęcego, ale czuję, że będzie to dla mnie bardzo dobre rozwiązanie.

Dzisiejszy wpis wyrwał się spod kontroli i zaczęło się o jaju, ale faktycznie miał być jednak poświęcony innemu tematowi: mianowicie zbliżamy się do wieczoru kiedy zwierzęta będą z nami rozmawiały ludzkim głosem. Jest to często nawet dla ateistów takich jak ja niezwykle magiczny czas. Zwierzęta, które omijam jak tylko mogę, bo jak już kiedyś wspominałam, są cudowne, ale z daleka jak dla mnie, nie znaczy, że nie biorę udziału w kwestach na ich rzecz, oczywiście, że biorę, więc omijane przez dwanaście miesięcy dużym łukiem, teraz przychodzą do mnie i zaczynają rozmowę o minionym roku. Niekiedy, jak to inteligentne emocjonalnie bestyjki zadają pewne niewygodne pytania o wczoraj, jutro i takie tam. Bezczelnie rozliczają mnie z tego roku co już prawie minął. Oczywiście, że mam wyjebane, na te całe celebracje związane z jakimiś dwunastoma miesiącami, jakimiś postanowieniami noworocznymi i tak dalej, ale one są, zwierzęta w sensie, nieustępliwe i przypierają mnie do muru i karzą zastanowić się i gadać ze sobą, koszmar. Drodzy Państwo zwierzaki mnie pytają, a ja relacją przechodnią zadam Wam 30 tych samych pytanek, przy końcu roku: 1. Pytanie lisa: Co robiłeś w ostatnim roku? No jak to co. Możesz myśleć, że miałaś pracę, ale faktycznie być może tylko sprzedawałeś swój czas. A to sprowadza się do sprzedaży swojego życia. Ale mogłaś nawet o tym pepsi nie wiedzieć. 2. Pytanie sowy: Kochałeś kogoś? Swojego partnera, czy kogoś innego? Kochasz wiele osób na raz? Potrafisz to? Ciągle mówiłeś, że byś kochał, tylko nie masz aż tyle czasu. Nie można kochać kogoś, jeżeli zapominasz o nim myśleć. 3. Pytanie psa labradora biszkopta: Czy miałeś wystarczająco dużo pieniędzy? To jest bardzo ważne pytanie, gdyż mogłeś mieć mniej pieniędzy niż inni ludzie, z którymi się przyjaźnisz czy tylko spotykasz, ale uważałeś, że było wszystko jak najbardziej siur. Albo masz wielkie pieniądze, większe niż ludzie wokół ciebie, ale jeszcze nie takie, żeby poczuć się lepiej. Ile więc pieniędzy potrzebujesz w swoim życiu? 4. Pytanko tygrysie: Czy jesteś zdrowy? Sposób w jaki patrzysz na swoje zdrowie i jak oceniasz swoją kondycję ma ogromny wpływ na postrzeganie rzeczywistości. Robiłeś może badania?, tak na wszelki wypadek dodał pasiasty mięsożerca. 5. Małpa dała kłeszczyn: Czy uważasz, że jesteś dobrym człowiekiem? Co ludzie o tobie myślą, jak sądzisz? Jesteś dobrym człowiekiem od środka, tylko całe otoczenie jest w błędzie? Ale czy to rzeczywiście jest prawda? Czy na prawdę uważasz, że jesteś dobrym człowiekiem? Dlaczego niby? Wyjaśnij. 6. Bażant spytał bez owijania w bawełnę: Ile masz lat? Tylko nie mów mi tego co masz wpisane w pesel. Mów mi zaraz jak postrzegasz swój wiek. Na ile lat się czujesz, bo możesz wierzyć, lub nie, to jest właśnie twój prawdziwy wiek. 7. Kto jest twoim najlepszym przyjacielem? Zapytała zebra. Czy masz go w ogóle? Czy on jeszcze żyje? Jak żeście się poznali? Dlaczego uważasz go za swojego najlepszego przyjaciela? 8. Inny pies, bez rasy tym razem zapytał: Jakie było Twoje marzenie? Czy w ogóle masz jakieś marzenia? Może chciałeś podróżować, albo tylko poznać kogoś i się hajtnąć. Czy to co robiłeś i robisz, przybliża cię do realizacji twoich marzeń? Czy twoje marzenia to raczej mrzonki, sny i utopia? Może każdego dnia minionego roku oddalałeś się od swojego marzenia. 9. Foka pyta: Kto był twoim wrogiem? Czy masz w ogóle wroga? Jak tak, to jak on zmienił twoje życie? Przyjaciele pozwalają robić nam rzeczy dla nich, ale wrogowie zmuszają nas do robienia rzeczy z ich powodu. Tak czy inaczej wrogowie biorą udział w kształtowaniu naszego życia i musimy wiedzieć, w jaki sposób. 10. Sarenka Bambi nieśmiało: Gdzie mieszkasz? Czy to naprawdę jest twoje miejsce? Czy czujesz się jak w domu? Czy czujesz, że akurat twój dom jest najważniejszym dla ciebie miejscem na świecie? 11. Teraz król lew pyta: Czy uważasz, że jesteś silny? Uwielbiam silnych ludzi. Mają tę moc, aby zmienić swoje życie i stworzyć niesamowite rzeczy. Co oznacza bycie silnym dla ciebie? Czy myślisz wtedy o wytrzymałości, albo szybkości, czy raczej mocnej inteligencji? Jak silnym byłeś w ostatnim roku? Co postanowiłeś i co dotrzymałeś? 12. Lwica się włączyła: Co było najważniejszą rzeczą jaką zrobiłeś w zeszłym roku, a może nawet do tej pory? Czy naprawdę zrobiłeś coś ważnego? Coś, co zmieniło twoje życie troche, a może całkowicie? Jak myślisz, dlaczego to takie ważne? Odpowiedz cokolwiek, co pierwsze zaświtało w twojej głowie. 13. Koziołek Matołek z Pacanowa spytał: Jaka była najgłupsza rzecz, którą zrobiłeś w zeszłym roku, a może nawet do tej pory? Każdy podobno robi głupie rzeczy, ale nie wszyscy potrafią się do tego przyznać. Wiele osób obwinia okoliczności, złą karmę i wszystkich innych, oprócz nich samych. Czy potrafisz szczerze przyznać się przed sobą i mną tu obecnym koziołkiem co żeś nagrzmocił? 14. Kot domowy wymruczał: Czego bałeś się najbardziej w minionym, czyli jeszcze tym roku, a może dłużej się bałeś? Wiem, że twoja odpowiedź na to pytanie może być na prawdę straszna i już sam drżę, ale nawijaj. Czy przypadkiem twój największy strach, który tobą włada, to jednocześnie nie są drzwi ewakuacyjne, przez które stale uciekasz, bo ci brak odwagi, żeby chociaż spróbować się z nim zmierzyć? Mów mi tu szybko i nawet jak mnie wystraszysz, to dla ciebie może to być uleczające. Uzmysłowienie sobie strachu, spojrzenie mu w oczy to pierwszy krok do zwycięstwa nad nim. 15. Tym razem dachowiec z naderwanym uchem: Wyobraź sobie siebie za 5 lat od teraz. Zaraz, zaraz miały być pytania o zeszły rok, a tu taka niewiadoma forewer. Szalony kocur, chce tylko wiedzieć, czy masz zamiar robić to co dotychczas, to co w tym roku. A może zamierzasz robić już coś zupełnie innego? Pomyśl o tym. 16. Mniej inteligentna kura jednak też postanowiła zapytać: Co jest najlepszą rzeczą, jaka mogłaby się teraz wydarzyć w twoim życiu? Może chciałbyś teraz mieć nagle dużo pieniędzy? Kura jednak uważa, że to nie koniecznie usuwa problemy, a niekiedy paradoksalnie je maksymalizuje. No ale to twoja wizualizacja, a nie kury. No a może jest jakaś inna rzecz, która mogłaby doskonale poprawić całą twoją egzystencję, jest coś takiego? 17. Hipopotam z ptaszkiem na głowie spytał: Czy kochałeś siebie w tym roku? Hipcio nie miał z pewnością na myśli autoerotyzmu, ale chciał po prostu grzecznie zagaić, czyś siebie nienawidził w tym roku. Czy zdarza ci się nienawidzić siebie? Ludzie nie myślą o tym jak bardzo się nie lubią, czy kochają, ale takie pytanie z głupia frant zadane i pierwsza odpowiedź, która nadbiegnie z tyłu głowy często jest wskazówką, co jest na rzeczy. 18. Koczkodan pyta: Jesteś z czegoś szczególnie dumny? Z tego co zrobiłeś w tym roku, albo w ogóle w życiu? Jest taka jedna rzecz, gdzie bezsprzecznie możesz być z siebie dumny? Całkowicie i niezachwianie? Tylko nie mów że z dziecka, bo umówmy się, że to nie do końca twoja zasługa. Kiedy to się wydarzyło i czy teraz byłbyś zdolny to powtórzyć? Czy to jakieś specjalne okoliczności? 19. Pingwin się też przyplątał: Jakie było w tym roku Twoje ulubione słowo, wyłączając imiona własne? Każdy ma jakieś słowo, które jak wypowie, to sprawia, że czuje się od razu lepiej, pingwin przekonuje. Dla ciebie pepsi, to chyba szary listopad, mżawka, no i kurwa, bardzo dobrze ci robi, ale inni z pewnością mają coś wznioślejszego na uwadze. Podobno istnieje jakiś nieuświadomiony związek pomiędzy tym słowem, a twoim prawdziwym ja. No nie wiem w takim razie, czy cię pingwinie nie walnąć  z liścia w pysk, przy wigilii. 20. Wystraszony zając kłeszczyn rzucił: Co cię denerwowało najbardziej w tym roku, a może w życiu w ogóle? Może tarcie styropianem o ścianę, albo komar przed nocą w sypialni? A może korki, albo jak ktoś nie dotrzymał danego ci słowa? Co cię na prawdę nakurwiło, tylko staraj się zachować pełny spokój przy odpowiedzi, bo jestem strachem podszyty, dodał zając. 21. Piękna cycata krowa odezwała się: Jakie jest twoje nr 1 pytanie do Boga? Jakbyś nie była ateistką pepsi i miałabyś szansę zadać jedno pytanie Bogu, a on zamierzał ci dać tę odpowiedź, to co by to było? Jaka jest najważniejsza rzecz, jaką chciałabyś wiedzieć od Boga? To by ci powiedziało coś o tobie samej, więc ruchy, ruchy, wymyśl to pytanie, dodała krasula. 22. Oczywiście przykłusował koń: Czy masz tajemnice? Czy w tym roku posiadłeś może jakąś tajemnicę, nie do wyjawienia nikomu? Jeżeli tak, to jaki jest podstawowy powód dlaczego nie możesz wyjawić tego innym ludziom? Wstydzisz się? Boisz się ich reakcji? Czy po prostu nigdy nie spieszysz się z ujawnianiem swoich tajemnic? Przyjdzie może na to czas. 23. Nietoperz musiał też zaistnieć: Podsumuj swój rok w jednym zdaniu. Jeżeli miałbyś tylko 10 sekund życia przed sobą, jak jednym zdaniem byś je, to za tobą opisał? Masz bardzo mało czasu, więc mów już. Zajebiste, mówi pepsi, poproszę o jeszcze, a ty co mówisz? 24. Długo szyjna żyrafa dość niewyraźnie, bo żuła akurat gałąź zagadnęła: Kiedy ostatni raz płakałeś? Wylewałaś ślazy w tym roku? Może nie jesteś z tego dumna, no faceci z pewnością nie, ale jak było ślimaczenie się to dlaczego? Z jakiego powodu? Zrobiłeś coś, żeby nie płakać teraz? A może te łzy pomogły ci w czymś. Może były katarzis, twoim oczyszczeniem? Może trzeba czasami się wypłakać? 25. Hiena: Jak często się śmiałeś? Pamiętasz kiedy ostatnio śmiałeś się tak na całego, do rozpuku, beztrosko? Czy może nie potrafisz sobie przypomnieć kiedy to mogło być? Na pewno kiedyś, tylko kiedy? A może nie pamiętasz już jak kapitalnie jest się po prostu śmiać. Może bałeś się, że jak za dużo będzie śmiechu, to potem będzie kara? Że po śmiechu przychodzi płacz, więc lepiej nie wywoływać wilka z lasu. Może najbezpieczniej już zacząć płakać? Hiena zachichotała. 26. Wiewiórka zwinnie zapytała? Co myślałeś tuż przed pójściem do łóżka w tym roku, a może dłużej? Czy sen nadchodził łatwo, jak u sprawiedliwego, czy targały tobą wieczorne strachy? Czy książka upadała ci na twarz, czy raczej głośna reklama w telewizorze budziła cię na sekundę? A może kłęby myśli nie pozwalają ci zasnąć, nawet nie koniecznie złe, tylko podnoszące adrenalinę? Może trening był za późno, albo dostałaś szczeniaka i radość cię rozwala? Co się dzieje na sekundę przed zaśnięciem? Wiesz coś o tym? A te myśli co są i za sekundę już ich nie ma. Są nie do dogonienia? Masz tak jak w dzieciństwie stale bywało? 27. Niedźwiedź, jeszcze przed snem zimowym zdążył się wtrącić: Jaka była pierwsza rzecz, którą robisz po przebudzeniu i którą robiłeś w tym roku i wcześniej może i jeszcze wcześniej? Czy to jest myśl? Czy to jest gest? Czy patrzysz w okno? Przecież każde spojrzenie w okno powoduje natychmiastowe zapomnienie snów. Czy zastanowiłaś się kiedyś pepsi, że ta pierwsza procedura kształtuje twoją dzienną aktywność? Że przesadzam? No to pomyśl, o tych wszystkich porankach, kiedy patrzysz na twarz śpiącej obok ciebie kochanej osoby, to jest dopiero motor do działania? Co żeś z rana robiła pepsi od lat? 28. Wąż wysyczał: Czy żałujesz czegoś, co mogłaś zrobić w tym roku, ale jednak nie zrobiłeś? Jak teraz uświadomisz sobie, że czegoś żałujesz, to masz szansę zrobienia tego w nadchodzącym roku. Nie martw się, to, że żałujesz oznacza również to, że nie zapomniałeś. A skoro nie zapomniałeś, to znaczy, że ważny element samego siebie jest możliwy do zrobienia, naprawienia, uszczęśliwienia. No chyba, że były to jakieś całkowicie nie realne rzeczy, to lepiej zapomnij, żmija odzygzakowała w gęstwę. 29. Grzegrzółka zadała pytanie: Jeżeli spotkałabyś wróżkę, akurat teraz i mógłbyś jedną, jedyną rzecz zmienić w tym roku, a może w swoim życiu, to co by to mogło być? A może po zastanowieniu, posiadając te niesamowita władzę, jednak niczego byś nie zmienił? A jak wymyśliłeś tę rzecz, to czy potrafisz wymyślić jakby można zmienić to bez czarodziejskiej różdżki i do tego w nadchodzącym roku, albo już od jutra i potem w całym pozostałym życiu? 30. No i na koniec przemówił do mnie smutny karp: Zrobiłaś pepsi coś dla nas w tym roku? Współczułaś, współodczuwałaś, myślałaś coś o nas? Nie mówię tylko o nas karpiach, czy łososiach, ale arbitralnie o swoich braciach myślałaś pepsi? O ludziach braciach i zwierzętach siostrach? Jak nie, to wszystko przed tobą i przed wami Kochani Ludzie. Wszyscy dbajmy o siebie wzajemnie, my na prawdę nie mamy takich możliwości jak wy i tu skonał.

Yyyyy tak. Drodzy Państwo, tę wigilijną przypowieść ślę trochę wcześniej, bo mnie poniosło. Nie oznacza to wcale, że to jest ostatni wpis przed wigilią, bądźcie więc czujni. Pa Wasza Pe. PS Bardzo czekam na odpowiedzi na powyższy quiz.

 102
  • NotMilk   IP
    Uważam, że lepiej byłoby sobie przygotować taki barszcz, bo w tych wszystkich ciągle cukier, cukier, cukier... a wystarczy, np. woda z daktyli. Na tym blogu wigilijne inspiracje. Z własnej strony polecam boczniaki a la flaczki-smaczna sprawa z nimi :)
    *
    http://cudownediety.blogspot.com/2011/12/weganskie-swieta-barszcz-weganski.html
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • pepsi   IP
      a. jeszcze nigdy nie kisiłam buraków, ale teraz życie mnie jakby zmusiło i właśnie chyba wezmę przepis od Pani Marii, która chyba czyta mój blog,
      http://talerzpokus.tv/przepis/zakwas_na_barszcz.html
      to jest jakby na zakwas, ale chyba można to potem zjeść
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • pepsi   IP
        właśnie zamierzam ukisić sobie, GOGO hejka :)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • GOGO   IP
          A może by tak czerwone buraki pomogły w uzupełnieniu żelaza :)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • pepsi   IP
            Ol, no właśnie hi hi hi
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także