Witarianizm, nie wszystko różowo
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Witarianizm, nie wszystko różowo

Dodano: 63
Fruit-Smoothes-Cover-660x330
Fruit-Smoothes-Cover-660x330

Witarianizm, nie wszystko różowo

Ello Socjet0,

Po półtora roku badań, poszukiwań i eksperymentów na własnym organizmie nie mam całkowitej pewności, czy dieta witariańska w 70% do 100% surowa to jest to, o co warto w całym życiu za wszelką cenę zabiegać, ponieważ obok niezaprzeczalnych zalet ma również wady, które mogą być istotne dla niektórych ludzi, a nawet niekiedy przeważyć jej zalety.

Przy czym robię założenie, chociażby na podstawie analizy diet ludzi z obszarów błękitnych stref, że ponad 50%-60% pożywienia tak czy inaczej bezwzględnie powinno być surowe. Podobna zależność została zresztą przedstawiona w badaniach Paula Kouchakoffa, o czym wspominałam już wielokrotnie. Na podstawie informacji popartych badaniami, czy chociaż studium przypadku wymienię teraz największe zdrowotne zagrożenia, jakie są prawdopodobne na wegańskiej diecie surowej.

Całkowicie pomijam niedogodności, które z czasem mijają jak uczucie wychłodzenia, czy skutki odtruwania organizmu.

Zagrożenie niedoborami

Wszyscy weganie muszą się zastanowić nad zagrożeniami jakie wiszą nad nimi z powodu ewentualnych braków pełnej puli aminokwasów egzogennych, wapnia, cynku, a także witaminy B12. Fasola, ziarna, orzechy i nasiona są głównym źródłem białka na diecie wegańskiej. Jeżeli jesz gotowane, to soja jest kompletnym źródłem białka, a także wapnia, ale surowi weganie muszą polegać na migdałach i zielonych warzywach liściastych. Cynk i B12 można znaleźć w zbożach i w związku z tym w pieczywie, ale robi się go powyżej temperatury 116F czyli ponad 41 stopni C, więc odpada dla witarian. Jeżeli chodzi o cynk w surowym jedzeniu, to poświęciłam temu osobny artykuł na tym blogu i myślę, że świadomie kierując swoją dietą, jedząc pestki z dyni, cukinię i arbuzy można kontrolować cynk na rawie, ale zawsze zachęcam do badań.

Zagrożenie dla dzieci, ale nie tylko

Debata wegańska w 2008 roku ujawniła problemy jakie wydarzyły się weganom w wyniku wyeliminowania potraw gotowanych, które to kłopoty były między innymi opublikowane w czerwcowym (2008) wydaniu w "The Independent". W artykule został opisany przypadek 12-to letniej dziewczynki, córki wegan na surowej diecie, żywionej w taki sam sposób, której to dziewczynce kręgosłup wykrzywił się i pochylił jak u bardzo starej kobiety. Brytyjska Fundacja Żywienia ostrzega rodziców, przed surową dietą wegańską, gdyż wiele mikroelementów staje się biologicznie niedostępna. Należą do nich witamina D i niedobór białka, które przyczyniły się do zniekształcenia kręgosłupa dziewczynki. W wyżej wymienionym artykule mówi się, że prowadzenie zdrowych dzieci na diecie wegańskiej jest możliwe, ale trzeba być bardzo ostrożnym w odniesieniu do masy ciała i gęstości kości. Z jednej strony dieta wegańska jest odpowiednia dla wszystkich grup wiekowych i jest armia zdrowych osób dorosłych na tej diecie, ale ostrzega się przed surową dietą wegańską dla dzieci, ponieważ mają o wiele wyższe wymagania żywieniowe niż dorośli.

Zagrożenie niską gęstością kości

Prawidłowa gęstość kości jest ważnym wskaźnikiem zdrowia. Gdy gęstość kości jest niska, zwiększa się ryzyko złamań i wzrostu osteoporozy. Według badań opublikowanych w Archives of Internal Medicine w marcu 2005, surowa dieta wegańska może prowadzić do niskiej gęstości kostnej i zagrożeń z tym związanych. Jeżeli unikasz w swojej diecie ze względu na tłuszcz, orzechów i roślin strączkowych ze względu na gotowanie, dodatkowo utrudniasz sobie zadanie. W badaniu 18 dorosłych ochotników na wegetariańskiej ściśle surowej diecie średnio przez 3,6 roku, którzy zostali poddani badaniom mniej więcej przed przystąpieniem do diety i po kilku latach właśnie, naukowcy w porównaniu do grupy kontrolnej ludzi, którzy byli na diecie wegetariańskiej gotowanej, okazało się, że surawkom obniżyła się masa kości w znaczących obszarach ciała. Innymi słowy, surowa żywność roślinna może znacznie zwiększyć ryzyko wystąpienia obniżonej gęstości kości, złamań i osteoporozy. Widzę tu pewną nieścisłość, bo wegetarianizm to nie weganizm, ale może po prostu w tym artykule odniesiono się do właściwego znaczenia słowa wegetarianin.

Problemy z cholesterolem

Spożywanie surowej diety wegańskiej może również negatywnie wpływać na poziom cholesterolu. Według badań opublikowanych w "Journal of Nutrition" witarianizm może poprawić w znaczeniu oczywiście obniżyć, twój poziom trójglicerydów, ale utrudniać utrzymanie na właściwym poziomie twojego dobrego cholesterolu. U 46% badanach pozostających na surowej diecie wegańskiej wykazano nienormalnie niski poziom cholesterolu HDL - istotnego czynnika ryzyka chorób serca. Wiąże się to z tym, że wielu witarian odrzuca oleje w swojej diecie, typu olej lniany, czy z konopi, czy nawet oliwa z oliwek organicznych tłoczona na zimno, gdyż uważa się je za już poddane obróbce więc mało naturalne. Zaś inne pokarmy, które promują pozytywny poziom HDL, takie jak ryby, owoce morza, masło orzechowe, tahini i chleb z ziarnami zbóż, są również ograniczane lub wyeliminowane z racji, że nie są wegańskie, albo nie surowe. Do tego jedzenie zbyt mało jak najbardziej akceptowalnych surowych form tłuszczów, takich jak orzechy, awokado i nasiona, na diecie na przykład 811 zwiększa ryzyko dla problemów z cholesterolem.

B12

O tym nie będę już pisać, wiadomo. I tak jak napisał Jazgottt w komentarzu do jaja i w moim artykule na tym blogu „B12 kontrowersje”, nie sądźcie, że B12 weźmiecie sobie z warzyw morskich, czyli glonów i na pewno będzie git, bo glon ma B12 sporo, ale nie dla ciebie.

Żelazo

Chociaż można znaleźć żelazo w wielu produktach roślinnych,Twój organizm nie koniecznie wchłania tę formę roślinną tak łatwo jak z żywności odzwierzęcej. Brak żelaza może prowadzić do anemii, zmęczenia i zaburzeń funkcji poznawczych. Jedzenie bogatych w żelazo pokarmów roślinnych razem z witaminą C zwiększa jego wchłanianie. Niektóre produkty roślinne bogate w żelazo to pestki dyni, fasola, suszone owoce, melasa i soki ciemnofioletowe. Jeżeli chodzi o suszone owoce, lub świeże zawierające dużo żelaza jak daktyle i figi, to o ile daktyli można jeść sporo już z figami należy uważać. Raz, że muszą być bardzo dojrzałe, gdyż w przeciwnym razie można podrażnić sobie usta i dziąsła, czuje się jakby parzenie, a dwa, że mają silne właściwości przeczyszczające.

Omega 3

Pisałam już bardzo dużo na ten temat i do końca nie ma pewności, czy siemię lniane załatwia sprawę, pisałam też o tym jak łatwo przedawkować omega 6 jedząc na przykład za dużo pestek słonecznika. (Boutenko też nawiązuje do tego tematu kiedy odeszła od 100% surowo)

Zagrożenie zbyt niską podażą magnezu, manganu, nienasyconych kwasów tłuszczowych i żelaza w okresie menstruacji, dla osób na surowej wegańskiej diecie, na diecie wegańskiej i na diecie wegańskiej surowej 811

Magnez - migdały i orzechy nerkowca, pestki dyni, orzechy włoskie, czarna fasola i zielone liściaste warzywa. Mangan - kiełki pszenicy, gryki, fasoli, ananas i bulgur czyli łamane, gotowane i wysuszone ziarna pszenicy twardej. Nienasycone kwasy tłuszczowe - ryby takie jak halibut, sardynki, tuńczyk i łosoś, a także siemię lniane, pestki dyni i nasiona słonecznika (patrz omega 3) Żelazo – patrz wyżej

Zaczęłam od złych i niepożądanych danych, żeby teraz zająć się tymi przyjemniejszymi, które sprawiają, że jednak staram się przestrzegać tej diety, chociaż już bez bezwzględnego trzymania się 95% a także bez egzaltacji neofitki. Zwolennicy surowej diety wegańskiej głoszą niezliczone dobrodziejstwa jakie wynikły dla nich w wyniku jej stosowania. Niestety nie wszystkie zalety zostały potwierdzone przez arbitralne badania, co nie znaczy, że duża grupa ludzi nie skorzystała bardzo na zmianie swoich nawyków żywieniowych.

Osobiście spotykam witarian, którzy łatwo się przeziębiają, mają długie infekcje górnych dróg oddechowych, są sfrustrowani i płaczliwi i sprawiają wrażenie jakby ta dieta miała znikomy wpływ na ich zdrowie. Dla ścisłości muszę dodać, że żaden z nich nie jest na diecie 811. Jeżeli chodzi o mnie na 811 mam mało żelaza, a nawet mniej, chociaż morfologię z kolei lepszą, ale jestem silna jak koń i energiczna jak małpa. To wszystko w tym temacie.

W 2005 roku opublikowano w The Journal of Nutrition niemieckie badanie prowadzone przez Dietary Fibre i Metabolic Syndrome, Niemiecki Instytut Żywienia Człowieka oraz kilka innych instytucji na 572 ochotnikach jedzących głównie na surowo i wegańsko i okazało się, że 90% z nich miało jednak prawidłowy poziom dobrego cholesterolu, no to może Gregowi się poprawi. Dodatkowo w 2001 roku badanie przeprowadzone przez Michael S. Donaldson, Stephen Neal Speight i Loomis wykazało, że surowa wegańska dieta może poprawić objawy fibromialgii, o czym też pisałam w osobnym artykule.

Z drugiej strony w badaniach z 2005 roku przeprowadzonych przez Washington University School of Medicine Luigi Fontana, opublikowanym w Archives of Internal Medicine, wykazano, że ludzie spożywający surową dietę wegańską mieli wprawdzie mniejszą masę kostną niż przeciętni, ale ich kości były ogólnie zdrowe. Jednak Fontana (widocznie jakaś ważna persona) powiedział również, że kwestia wymaga dokładniejszego zbadania. "Myślę, że w dłuższej perspektywie, surowa raw food dieta wegańska może stwarzać pewne problemy zdrowotne," Fontana powiedział w oświadczeniu przygotowanym. "Ale to nie moja rola, żeby mówić im, aby jedli inaczej."

Za panem Fontaną powtórzę, że nie mam ani uprawnień, ani chęci, aby mówić ludziom jak mają jeść. Mówię tylko o tym co ja jem i jaki mam z tego powodu ambaras, ale i dobrodziejstwa. Najśmieszniejsze jest, że mięsożerni i ciepłolubni średniacy życiowi nawet nie robią profilaktycznych badań, gdyż stoi za nimi wielka afirmacja świata medycznego i społeczeństwa, a my się stale badamy i martwimy.

A tylko na pocieszenie dla witarianek i weganek przede wszystkim, w okresie rozrodczym powiem, że wysoko tłuszczowa dieta i nisko węglowodanowa Atkinsa z powodu nadmiaru tłuszczu zwierzęcego w diecie może prowadzić do częstych zaburzeń miesiączkowania, a także skrajnych wzlotów i upadków poziomu estrogenów, powodując bardzo silne objawy PMS, a także zwiększa się retencja wody, nasila ból, kłopoty trawienne i emocjonalne symptomy. Odwrotnie, dieta nisko tłuszczowa może zdecydowanie poprawić objawy PMS. Czy to dotyczy tylko tłuszczu zwierzęcego? Należy przeprowadzić szereg nowych badań.

Jedno jest pewne, że wszystko jest względne i stale należy weryfikować swoje wybory.

fruit i warzywa

Dzisiaj po przeczytaniu tego posta, a minęło już 4 lata odkąd jestem witarianką, powiedziałabym, owszem, ale też oj tam, oj tam

ściskam Możnych nadal witariańskim uściskiem Jor peps


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer:
 Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
-
 63

Czytaj także